§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
kierowania wobec niej groźby utraty pracy, wyraźnie zaznaczył: „Nie chcę nikogo osądzać i nie chcę mówić, że to był ktoś od (...), bo równie dobrze mógł sobie ktoś po prostu robić

Wyrok XXV C 953/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2016 roku Sąd Okręgowy w War

kierowania wobec niej groźby utraty pracy, wyraźnie zaznaczył: „Nie chcę nikogo osądzać i nie chcę mówić, że to był ktoś od (...), bo równie dobrze mógł sobie ktoś po prostu robić jaja”. Nie ma zatem w tym przypadku pods

Teza / krótkie omówienie

kierowania wobec niej groźby utraty pracy, wyraźnie zaznaczył: „Nie chcę nikogo osądzać i nie chcę mówić, że to był ktoś od (...), bo równie dobrze mógł sobie ktoś po prostu robić jaja”. Nie ma zatem w tym przypadku pods

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt XXV C 953/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSO Tomasz Gal Protokolant Stażysta Dorota Wesołowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2016 roku w Warszawie sprawy z powództwa A. B. (1) i T. W. przeciwko M. K. (1) o ochronę dóbr osobistych orzeka: 1) oddala powództwo, 2) oddala wniosek pozwanego o zasądzenie kosztów procesu od powodów. Sygn. akt XXV C 953/16 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 20 czerwca 2016 r. powodowie A. B. (1) i T. W. skierowanym przeciwko pozwanemu M. K. (1) wnieśli o udzielenie ochrony prawnej z tytułu naruszenia dóbr osobistych, domagając się: 1) zasądzenia od pozwanego na rzecz (...) kwoty 40.000 zł; 2) zobowiązania pozwanego do zaniechania naruszania dóbr osobistych powodów oraz do zaprzestania publicznego wypowiadania się na temat powodów; 3) nakazania pozwanemu zamieszczenia w ogólnopolskim wydaniu (...) oraz na portalu internetowym (...) oświadczenia o następującej treści „Przeprosiny. W związku z filmami i komentarzami dotyczącymi A. B. (1) (znanej pod pseudonimem artystycznym (...)) i T. W., które zamieściłem w internecie, oświadczam, że przepraszam za użyte obraźliwe i zniesławiające sformułowania oraz wyrażam ubolewanie, że naruszyłem dobra osobiste A. B. (1) i T. W.” w wytłuszczonej ramce o powierzchni nie mniejszej niż 164,5 mm na 91,0 mm, tekstem oddzielonym od ramki widocznym marginesem ze wszystkich stron, na jednorodnym białym tle, sporządzonym czarną czcionką kroju arial o rozmiarze nie mniejszym niż 16 pkt, przy czym słowo (...) zamieszczone wytłuszczoną czcionką (bold) kroju arial, umieszczone w odrębnym wersie od reszty oświadczenia, wyjustowane do środka, z zastosowaniem widocznego odstępu między wierszami, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów formalnych i treściowych umniejszających znaczenie, rangę i powagę oświadczenia, względnie zaznaczających dystans do jego treści lub formy. --- STRONA 2 --- Powodowie wnieśli także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz o wydanie wyroku zaocznego, w przypadku zaistnienia przesłanek jego wydania zgodnie z art. 339 kpc. W uzasadnieniu powodowie podali, że A. B. (1) prowadzi działalność artystyczną polegającą na nagrywaniu filmów z własnym udziałem, które następnie prezentuje w internecie. Powódka wciela się w postać nazwaną (...) i udziela widzom rad dotyczących życia seksualnego. Jak podała powódka, filmy o zabarwieniu erotycznym z jej udziałem osiągają znaczną popularność i mają wartość edukacyjną. Powódka wskazała, że należy do sieci partnerskiej twórców działających w internecie prowadzonej przez spółkę (...). Pozwany M. K. (2) należał do tej samej sieci partnerskiej i prowadzi swój kanał (...) w serwisie (...), w którym umieszcza swoje wypowiedzi w formie videobloga. W ocenie powodów filmy i komentarze ich dotyczące umieszczone przez pozwanego są obraźliwe i zniesławiające. Powodowie wskazali, że w dniu 12 maja 2016r. pozwany opublikował na portalu internetowym (...) film pt. „(...) największy rak na (...)”, w której wielokrotnie obraził powódkę z użyciem wulgarnych sformułowań. W kolejnym filmie z dnia 19 maja 2016r. pozwany opublikował kolejny film pt. „(...) ciąg dalszy – wyjaśnienie”, w którym przeprosił powódkę za „nadużycie przekleństw” i „niemiłe słowa”. Pozwany opowiadał o groźbach, które miały być kierowane przez powoda T. W. w stosunku do jego rodziny. W ocenie powodów zarzuty pozwanego nie polegają na prawdzie, a T. W. nigdy nie dzwonił do matki M. K. (1). Powodowie podkreślili, że działalność pozwanego nie ogranicza się jedynie do portalu (...), bowiem pozwany również w serwisie (...) dopuszcza się naruszania dóbr osobistych powodów. Pozwany umieścił dwa filmy nieznanego (...) pt. „(...) mnie pobiła” i „(...) Pluje na ciebie totalnie szmato”. Zdaniem powodów świadczy to o tym, że pozwany identyfikuje się z zamieszczonymi tam treściami. Strona powodowa podniosła, że wbrew twierdzeniom pozwanego powódka nie kieruje swoich filmów do dzieci, gdyż większość filmów (...) jest dozwolona do odtwarzania dla osób pełnoletnich. Nie można stawiać powódce zarzutu, że osoby nieletnie podają się za dorosłe wykorzystując luki w zabezpieczeniach sieci internetowej. Ponadto filmy powódki nie są pornograficzne. Zdaniem powódki zarzuty pozwanego dotyczące możliwości odtwarzania filmów (...) stanowią jedynie wygodną wymówkę dla obrażania powódki, ponieważ głównym motorem zachowania pozwanego było osiągnięcie większej popularności jego filmów, o czym świadczą jego komentarze na profilu (...), w których dziękuje widzom za wyświetlenia swoich filmów. Naruszając dobra osobiste powódki pozwany osiągnął znaczną popularność, gdyż film dotyczący (...) obecnie ma już ponad 1.100.000 odtworzeń. Zdaniem powodów pozwany w sposób bezprawny umieścił w internecie obraźliwe i zniesławiające filmy dotyczące powodów. W ocenie A. B. (1) i T. W., takie działanie godziło w ich cześć i dobre imię. Pomimo, że pozwany powołuje się na możliwość obejrzenia filmów przez dzieci i próbuje uzasadnić swoje działania interesem społecznym, jednakże motywem jego działania było osiągnięcie większej popularności swojego kanału na portalu (...). M. K. (2) używa słów wulgarnych i powszechnie uznanych za znieważające. Powodowie podali, że na skutek działania M. K. (1) znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Powódka bardzo dotkliwie odczuła wypowiedzi pozwanego. Również powód nie może pogodzić się ze stwierdzeniem jakoby był przestępcą i miał wypowiadać groźby karalne. Po umieszczeniu w internecie przedmiotowych filmów pojawiło się dużo wulgarnych i obraźliwych komentarzy dotyczących powodów, a wiele z nich zawierało groźby wskutek czego powodowie zaczęli obawiać się o swoje życie i zdrowie. Jak wskazali powodowie, w związku z powyższym w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia dobrego imienia powoda T. W., który został pomówiony przez pozwanego o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania. W przypadku powódki, pozwany swoim zachowaniem naruszył jej godność osobistą i cześć, która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Użyte przez pozwanego sformułowania uznawane są powszechnie jako znieważające (k. 2-7). --- STRONA 3 --- W odpowiedzi na pozew z dnia 13 lipca 2016r. pozwany M. K. (2) wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwany podniósł, że w przedmiotowych wypowiedziach internetowych przedstawił jedynie własną opinię na temat występów artystycznych powódki, wskazując że powódka upubliczniając własną osobę w kontekście erotycznym świadomie wystawiła się na publiczną krytykę. Pozwany podkreślił, że dokonał krytycznej oceny występów powódki w ramach prowadzonego przez pozwanego internetowego kanału satyryczno – rozrywkowego. Dodatkowo pozwany zaznaczył, że przedstawiając ocenę zachowania powódki kierował się chęcią zapobieżenia demoralizacji małoletnich, którzy oglądają występy powódki w internecie. Pozwany wskazał także, że w kolejnym swoim programie satyrycznym przeprosił powódkę za słowa użyte pod jej adresem w poprzednim programie. Natomiast na swoim profilu udostępnił filmy na temat powódki autorstwa innego nieznanego videoblogera, albowiem chciał wykazać, ze nie jest jedynym krytykiem działalności powódki. Odnośnie osoby powoda T. W. pozwany podniósł, że nie zarzucił powodowi wprost, że ten groził jego rodzinie, opisał jedynie sytuację, że ktoś kto przedstawiał się jako mąż powódki telefonował do matki pozwanego grożąc jej utratą pracy (k. 50 – 73). Powodowie podtrzymali stanowiska w piśmie z dnia 8 sierpnia 2016 r. (k. 88). Strony podtrzymały stanowiska na rozprawie w dniu 30 listopada 2016 roku. Na podstawie przedstawionego materiału dowodowego, a w szczególności na podstawie: internetowych programów satyrycznych autorstwa M. K. (1) pt. „(...) największy rak na (...)” oraz „(...) ciąg dalszy – wyjaśnienie” 6 (k. 32 - płyty CD z nagraniem), protokołu w formie aktu notarialnego z dnia 25.05.2016r. repertorium A Nr 6115/2016 z załącznikami (k. 14-31), wiadomości sms (k. 58 – 62), wydruków z internetu (k. 64 – 73), programów autorstwa A. B. (1) ( k. 74 – płyta CD) Sąd ustalił następujący stan faktyczny: A. B. (1) prowadzi działalność artystyczną polegającą na publicznej prezentacji własnej osoby poprzez nagrywanie filmów o charakterze erotycznym z własnym udziałem, które następnie prezentuje w internecie. Powódka wciela się w postać o pseudonimie (...) (k. 74 – płyta CD). T. W. jest partnerem życiowym A. B. (1) (zeznania powodów – k. 132, k. 132 v.). M. K. (2) prowadzi swój program satyryczno – rozrywkowy w serwisie internetowym (...) po nazwą (...) i umieszcza swoje wypowiedzi w formie videobloga. W dniu 12 maja 2016 r. na portalu internetowym (...) M. K. (2) opublikował swój film zatytułowany: „(...) największy rak na (...)”. W filmie tym padła wypowiedź autora programu na temat (...): „I tak też moim oczom ukazała się nasza piękna A., która przy muzyce A. na łóżku wije się niczym rżnięta świnia, ubrana w jakaś tandetną siatkę, w której wygląda jak szynka wędzona, która dopiero co spierdoliła z masarni”. Następnie pozwany powiedział: „Kolejną rzeczą też, której nie potrafię w ogóle kurwa już zrozumieć to jest to, że jej narzeczony nie ma nic przeciwko temu, że jego kobieta na oczach ludzi, nie wiem, ile ludzi to oglądało, ale sam fakt, że chodzi tak ubrana po ulicy, że jemu nie przeszkadza to, że jego dziewczyna, jego kobieta, narzeczona, to już jest coś więcej niż, kurwa, zwykła dziewczyna, to jest już prawie żona, pewnie planują ślub, no to, że mu nie przeszkadza, że jego przyszła żona, no robi z siebie za przeproszeniem taką szmatę. Powiedzcie mi, bo ja nie potrafię tego zrozumieć, jaki ubytek intelektualny trzeba mieć, aby robić coś takiego i udostępniać to później w Internecie?” (k. 32 – płyta CD). Pozwany zaprezentował również komentarze internautów, w tym swoją wypowiedź zamieszczoną na serwisie (...): „Przecież to kurestwo jak się patrzy, tylko szkoda, że na takim niskim rzekłbym, że wieśniackim poziomie. Gdyby ona chociaż w 1% seksowna była. To co pokazało nie jest podniecające tylko odpychające. Dziwie się, że ten jej narzeczony na takie coś się godzi. Niezłą patole tam muszą mieć, ale to już nie moja sprawa. Chodzi tu tylko o to, że po co taką patologię upubliczniać? Po co się tak szmacić na oczach ludzi, a w większości Ci ludzie to jeszcze małe dzieci i nie wydaje mi się, że snapy w których wypina swoją dupę i maca się po piździe były odpowiednie…ale to tylko moje zdanie”. Następnie w dniu 19 maja 2016 r. M. K. (2) opublikował kolejny film własnego autorstwa pt. „(...) ciąg dalszy – wyjaśnienie”, w którym odniósł się do swojego poprzedniego filmu pt. „(...) największy rak na (...)”. W filmie tym pozwany przeprosił powódkę --- STRONA 4 --- słowami: „W poprzednim materiale nadużyłem troszeczkę przekleństw i padło kilka nieprzemyślanych słów, niemiłych słów w stronę A., za co serdecznie przepraszam”. W dalszej kolejności M. K. (2) zadzwonił do swojej matki, która opowiedziała o telefonie od nieznajomego, który twierdził, że dzwoni do niej w sprawie jej syna, który obraża jego żonę. Przed wykonaniem telefonu pozwany zaznaczył: „Nie chcę nikogo osądzać i nie chcę mówić, że to był ktoś od (...), bo równie dobrze mógł sobie ktoś po prostu robić jaja. Tylko po co ktoś miałby sobie takie jaja robić i takie rzeczy wygadywać?”. W przedmiotowym nagraniu nie padło nazwisko powoda T. W. (k. 32 – płyta CD). Na swoim profilu na portalu internetowym (...).pl w dniu 19 maja 2016r. pozwany zamieścił odnośnik do filmu innego użytkownika (...) pt. „(...). Pluje na ciebie totalnie szmato”. Podczas nagrania nieznany użytkownik (...) komentuje poczynania powódki wyrażając się o niej „jebana szmato” . Wyraził też swoją poparcie dla pozwanego: „Ja tego M. kurwa, co on o tobie powiedział, że ty jesteś największym rakiem, się z nim kurwa zgadzam w 100%”. Kończąc swoją wypowiedź autor opluł ekran ze słowami: „Więc (...), jeżeli to oglądasz, to pluje kurwa na ciebie totalnie” (k. 32 – płyta CD). W dniu 21 maja 2016r. pozwany zamieścił na swoim profilu link do filmu pt. „(...) mnie pobiła!!!”, z komentarzem: „Kolo dalej poleciał xD”. W przedmiotowym filmie nieznany autor opowiada o rzekomej sytuacji, w której powódka przyjechała do niego pod blok i używała wobec niego przemocy fizycznej: „się na mnie rzuciła, podrapała, mnie kopała i jeszcze z piąchy próbowała mi wywalić, no ale nie trafiła, a jak próbowała mnie popchnąć, to niestety sama odepchnęła się ode mnie de facto”. Określił w nim powódkę: „no nie wiem, czy to jest kobieta, czy to to, ja nie wiem, taka trochę kakan, a nie kobieta”. Wypowiedział się o telefonie do matki pozwanego: „Współczuje ci, że ktoś zadzwonił do twojej matki, jak była w pracy, że ktoś wygrażał, tego. No z tego co mi się wydaje, to chyba był ten mąż (...), nie, bo on jakiś jest nie wiem, jakiś nieobliczalny ten człowiek, jakiś w ogóle wybuchowy”. Przyznał też, że nieprawdziwa jest sytuacja z poprzedniego nagrania z rzekomym pobiciem go przez powódkę używając słów: „i tak w ogóle ta historia z tym pobiciem, że (...) się na mnie rzuciła to jest w ogóle kit…żartowałem kurwa” (k. 32 – płyta CD). Sąd dokonał następującej oceny dowodów: Sąd uznał za pełnowartościowy materiał dowodowy przedstawione przez strony w sprawie dokumenty, w tym programy nagrane na płycie CD wymienione na wstępie uzasadnienia. Nie były one kwestionowane przez strony procesu i Sąd nie znalazł podstaw do ich podważania z urzędu. Sąd uznał za wiarygodne zeznania stron i przesłuchanych w sprawie świadków, albowiem ich relacje są spójne wewnętrznie, a także potwierdzają się wzajemnie. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd pominął okoliczności faktyczne wynikające z zeznań powodów oraz świadków O. K. i A. B. (2), albowiem zgodnie z wnioskiem strony powodowej osoby te zeznawały co do faktów dotyczących skutków naruszenia dóbr osobistych (k. 3). W sytuacji gdy Sąd uznał, że zachowanie pozwanego wobec powodów nie miało charakteru bezprawnego bezprzedmiotowym było czynienie ustaleń co do skutków takiego zachowania dla powodów. Sąd pominął wnioski dowodowe pozwanego o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron i zeznań świadków W. S., M. K. (3) i D. K. (k. 132), albowiem pozwany zarządzeniem z dnia 20 lipca 2016 r. został zobowiązany do wskazania okoliczności faktycznych, co do których miałby zostać przeprowadzone dowody zawnioskowane przez pozwanego (k.78 v., k. 83) i zarządzenie to nie zostało wykonane. Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie i podlega oddaleniu w całości. W niniejszej sprawie powodowie wystąpili z roszczeniem o ochronę dóbr osobistych. W ocenie Sądu przeprowadzone postępowanie wykazało, iż powodowie nie są uprawnieni do uzyskania takiej ochrony w realiach niniejszej sprawy. Na wstępie rozważań wskazać należy, że w prawie polskim ochrona dóbr osobistych została expressis verbis uregulowana. Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei art. 24 --- STRONA 5 --- § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Ponadto na zasadach przewidzianych w kodeksie pokrzywdzony może również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Tę ostatnią normę dopełnia i konkretyzuje art. 448 k.c., zgodnie z którym w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny. W świetle art. 24 k.c. ochrona dóbr osobistych przysługuje jedynie przed bezprawnym zagrożeniem lub naruszeniem dobra osobistego. W przepisie tym ustanowione zostało domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego, które może być obalone przez sprawcę naruszenia wykazaniem szczególnych okoliczności usprawiedliwiających określone działania, czy też uprawniających do ich podejmowania. Bezprawne zachowanie na gruncie tego uregulowania, to zachowanie sprzeczne z przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego, nie wymaga ono istnienia subiektywnych elementów po stronie sprawcy. Ocena bezprawności dokony- wana jest według kryterium obiektywnego. Stwierdzenie, czy miały miejsce okoliczności wyłączające bezprawność zachowania naruszającego dobro osobiste dokonywane być powinno przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności konkretnego przypadku. Treść wypowiedzi stanowiącej potencjalne źródło naruszenia dóbr osobistych powinna być badana w świetle ogólnie obowiązujących reguł znaczeniowych języka, przy założeniu przeciętnej kompetencji językowej odbiorcy danego komunikatu. Chodzi w tym przypadku o przyjęcie przez sąd pewnego ogólnego standardu interpretacyjnego badanej wypowiedzi, który można określić jako standard „przeciętnego i rozsądnego odbiorcy”. Przy czym konkretne sformułowania, wskazywane jako źródło naruszenia dóbr osobistych, nie mogą być analizowane w oderwaniu od całej wypowiedzi, której kontekst znaczeniowy powinien być uwzględniony. W końcu z obiektywnej koncepcji dóbr osobistych jako pewnych wartości uznanych powszechnie w społeczeństwie i akceptowanych przez dany system prawny wynika, że dla oceny danej wypowiedzi relewantne są kryteria obiektywne, nie zaś indywidualne i z natury rzeczy subiektywne odczucia osoby pokrzywdzonej. Jak trafnie wskazuje się w doktrynie, dobra osobiste nie dlatego podlegają ochronie, że dana osoba przywiązuje do nich subiektywnie doniosłe znaczenie, ale dlatego, że system prawny uznaje i aprobuje potrzebę ich ochrony (zob. B. Gawlik, Ochrona dóbr osobistych. Sens i nonsens koncepcji tzw. praw podmiotowych osobistych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace Wynalazcze 1985, z. 41, s. 139). Judykatura stoi na stanowisku, że: podstawowe dane osobowe człowieka (nazwisko i imię) są jego dobrem osobistym, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, iż istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym, handlowym itd.). Dopóki więc dane osobowe człowieka są używane zgodnie z regułami społecznymi, nie można mówić ani o bezprawności działań innych osób, ani o zagrożeniu dóbr osobistych tymi działaniami (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 15 marca 2001 r., I ACr 33/96, OSA 1996/7-8/31, LEX nr 25507). Wskazać należy, że w piśmiennictwie oraz orzecznictwie wyrażono przekonanie, które Sąd w pełni podziela, iż ocena, czy dane działanie skutkuje naruszeniem cudzego dobra osobistego, powinna być dokonywana w oparciu o kryteria obiektywne. Naturę i granice poszczególnych dóbr osobistych wyznaczają przeważające w danym społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe (tak: A. Szpunar, „Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową”, Bydgoszcz 1999, s. 89). Dokonując oceny, czy nastąpiło naruszenie danego dobra osobistego należy odnosić się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się w tym celu abstrakcyjnym wzorcem „przeciętnego obywatela”, nie zaś odwoływać się do jednostkowych odczuć i ocen pokrzywdzonego. Kryteria oceny naruszenia muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania, w tym normy obyczajowe i wynikające z tradycji (tak m.in. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 16 lipca 1993 r., I PZP 28/93, OSNC 1994, z. 1, poz. 2; wyrok Sądu Najwyższego z 11 marca 1997 r., III CKN 33/97, OSNC 1997, z. 6-7, poz. 93, wyrok Sądu Najwyższego z 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976, z. 11, poz. 251). Przepis art. 23 kc wskazuje bezpośrednio nazwisko jako dobro osobiste, które podlega ochronie prawnej. Jednakże samo naruszenie dobra osobistego nie rodzi automatycznie odpowiedzialności . Możliwość skorzystania przez uprawnionego ze środków ochrony prawnej określonych w art. 24 k.c. wymaga dodatkowo stwierdzenia bezprawności naruszenia. Należy wskazać, iż ustawodawca w art. 24 kc ustanowił domniemanie takiej bezprawności. Jednocześnie wymaga podkreślenia, iż podmiot dokonujący naruszenia dobra osobistego może to domniemanie obalić, tj. wykazać istnienie okoliczności znoszących bezprawność (tzw. kontratypy). Wskazać należy, za Sądem Najwyższym, że kodeks cywilny nie zawiera normatywnej definicji ani wykazu okoliczności stanowiących --- STRONA 6 --- kontratypy, które można skutecznie przeciwstawić ustawowemu domniemaniu bezprawności naruszeń dóbr osobistych. Przyjmuje się jednak powszechnie w judykaturze i nauce prawa, że należą do nich: działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego, włącznie z zasadami współżycia społecznego, wykonywanie prawa podmiotowego w warunkach nie wskazujących na jego nadużycie, zezwolenie (zgoda) zainteresowanego, istnienie zasługującego na ochronę interesu społecznego, potrzeba ochrony wartości nadrzędnych (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 lipca 2014 r., IV CSK 716/13, LEX nr 1521322). Także w uchwale z dnia 18 lutego 2005 r. Sąd Najwyższy wskazał na społecznie uzasadniony interes, jako na kontratyp wyłączający bezprawność naruszenia prawa podmiotowego (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, LEX nr 143120; zob. i por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 lipca 2009 r., I ACa 275/09, Apel.-W-wa 2012/1/1, LEX nr 1237723 oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 334/07, nie publ., Lex nr 457843). Wymaga zaznaczenia, iż traktowanie „działania w imię uzasadnionego interesu społecznego”, jako kontratypu usuwającego bezprawność naruszenia dobra osobistego, uznaje się za ugruntowane w orzecznictwie oraz częściowo również i w doktrynie nauk prawnych (tak m.in. A. Pązik, Wyłączenie bezprawności naruszenia dobra osobistego na podstawie interesu społecznego, s. 309 oraz rozdz. 8, Monografie LEX, wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2014; J. Sadomski, Naruszenie dóbr osobistych przez media. Analiza praktyki sądowej, s. 162 i 163, Warszawa 2003; Z. Zawadzka, Wolność prasy a ochrona prywatności osób wykonujących działalność publiczną, s. 345, Warszawa 2013). Podkreślić bowiem należy, że działanie nie jest bezprawne, jeżeli stanowi właściwy środek służący do ochrony uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego (tutaj za: A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, s. 162, Warszawa 1979). Przenosząc powyższe zasady na grunt niniejszej sprawy należy stwierdzić, co następuje: W ocenie Sądu w realiach niniejszej sprawy zaistniały podstawy do uznania, iż pozwany nie naruszył dóbr osobistych powodów. Ponadto nawet gdyby uznać, że do takiego naruszenia doszło ( Sąd czyni to założenie jedynie teoretycznie dla wyczerpania toku rozważań) to zarazem należałoby przyjąć, że pozwany działał w okolicznościach uchylających stan bezprawności, a mianowicie działał w istotnym uzasadnionym interesie społecznym. Zgodnie z przepisem art. 23 i 24 kc dobra osobiste, w tym dobra oznaczone przez powodów, co do zasady podlegają ochronie. Powodowie podnieśli, iż wypowiedzi pozwanego naruszają ich dobra osobiste w postaci czci i dobrego imienia. Zdaniem Sądu przy ocenie czy przedmiotowe informacje naruszyły dobra osobiste należy kierować się kryterium obiektywnym, czyli ustalić czy dane zachowanie się zarzucane stronie powodowej w odbiorze przeciętnego odbiorcy mogłyby stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonych. Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że wypowiedzi pozwanego naruszyły dobra osobiste powodów. Dokonując oceny roszczenia strony powodowej w pierwszym rzędzie należy podnieść, że pozwany w spornych materiałach filmowych dokonał ocennej wypowiedzi na temat artystycznych występów powódki. Wypowiedzi te jako ocenne z natury rzeczy nie poddają się weryfikacji według kryterium prawdy i fałszu, co oznacza że nie mogą stanowić podstawy do poszukiwania ochrony prawnej z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Rozróżnienie pomiędzy stwierdzeniem faktów a ocenami, czy sądami wartościującymi ma zasadnicze znaczenie. Otóż istnienie faktów można wykazać, a prawdziwość ocen nie podlega udowodnieniu. Wymóg udowodnienia prawdziwości sądu wartościującego jest niemożliwy do spełnienia i jego wprowadzenie naruszałoby samo w sobie zasadę wolności wyrażania opinii, która stanowi fundamentalną część praw chronionych na podstawie art. 10 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4.11.1950 r. ( dalej konwencja). W tym miejscu należy podkreślić, iż występy powódki poddanie ocenie przez pozwanego miały bezspornie charakter artystyczny, co wynika także wprost z zeznań samej powódki, która tak jej traktowała ( k. 132 v) Wolność wyrażania opinii zagwarantowana na podstawie art. 10 ust. 1 konwencji stanowi nie tylko jeden z głównych fundamentów demokratycznego społeczeństwa, ale także jeden z podstawowych warunków postępu i samorealizacji jego poszczególnych członków. Wolność ta znajduje zastosowanie w odniesieniu nie tylko do informacji lub opinii, które są przyjmowane przychylnie , jako nieobraźliwe lub neutralne (Europejski Trybunał Praw Człowieka, sprawa P. i O. przeciwko A., skarga nr (...)) --- STRONA 7 --- Należy przyjąć, że osoby aktywne, często udzielające się na portalach internetowych powinny być traktowane jak osoby publiczne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje się, że granice dopuszczalnej krytyki w stosunku do osób prowadzących działalność publiczną są szersze. Osoby te w sposób nieunikniony, świadomy i dobrowolny wystawiają się na kontrolę i reakcję opinii publicznej (za: Ewa Habryn-Chojnacka, Ochrona dóbr osobistych na forum internetowym, LEX). Swoboda twórcza bez względu na jej rodzaj jest dziedziną nie poddającą się jednoznacznej ocenie. Rozbieżne oceny, nawet skrajne i ostre w przypadku działalności artystycznej to norma. Nie ma ustalonych i nie jest to możliwe, ogólnych granic swobody wypowiedzi na temat twórczości artystycznej. Każda opinia, czy dobra czy zła jest zawsze subiektywna. Znalezienie obiektywnego miernika w tym zakresie jest niemożliwe. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że powódka powinna mieć świadomość, iż ze względu na charakter prowadzonej przez nią działalności publicznej, granice dopuszczalnej wobec niej krytyki są szersze, gdyż osoby podejmujące działalność publiczną w sposób świadomy i dobrowolny, a zarazem nieunikniony, poddają się ocenie i reakcji opinii publicznej. W ocenie Sądu w oparciu o zasady doświadczenia życiowego i zawodowego działalność powódki polegającą na osobistym i publicznym prezentowaniu treści o charakterze erotycznym należy ocenić jako kontrowersyjną w odbiorze społecznym. Jak wynika bowiem z przeprowadzonego postępowania dowodowego, powódka występuje publicznie w skąpym stroju lub nago, epatuje seksualnością, przyjmując prowokacyjne pozycje fizyczne ( k. 74 – płyta CD). Nie ulega wątpliwości, że postępowanie powódki i filmy przez nią prezentowane w ocenie Sądu w znacznej części społeczeństwa spotkałyby się z ujemną oceną etyczną. W takim kontekście już samo zachowanie powódki bez wskazanego przez powódkę zachowania pozwanego może narażać ją na utratę dobrego imienia. Podnieść należy również, że w przypadku wypowiedzi na blogach internetowych decydująca dla oceny jest wyłącznie opinia społeczna znajdująca wyraz w poglądach ludzi rozsądnie i uczciwie myślących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2010r., V CSK 119/10). O tym, czy miało miejsce naruszenie dób osobistych, nie decyduje subiektywne odczucie zainteresowanej osoby, a obiektywna ocena konkretnych okoliczności. Należy zauważyć, że indywidualne kryteria oceny, czy w danym przypadku doszło do naruszenia zależne są także od zwyczajów środowiska, w którym powódka się obraca. Powszechnie wiadomym jest, że w środowisku internautów granice swobody obyczajowej są przesunięte, poglądy i opinie wyrażane są bardziej bezpośrednio i w dosadny sposób. W tym aspekcie wymaga zaznaczenia, że sama powódka w ramach prowadzonej działalności internetowej wyraża się w sposób dosadny poprzez użycie słów np. „jestem zboczona”, „dupa” ( k. 74 – płyta CD). Z uwagi na powyższe powódka powinna liczyć się z tym, że prezentując ogólnodostępnie widzom kontrowersyjne treści wyraża pośrednio zgodę na ocenę tych treści, która może mieć różny charakter. Zważywszy zatem na tematykę filmów z udziałem powódki, dostępność niektórych materiałów bez ostrzeżeń, że powinny być oglądane one przez osoby powyżej osiemnastego roku życia, powódka winna liczyć się z tym, że ocena ta może być krytyczna, negatywna, a nawet wyrażona w dosadny sposób. Nie można zakreślić wyraźnej granicy i przewidzieć, do którego momentu wypowiedź mieści się w granicach uznawanych za dopuszczalne, nawet przy użyciu określeń przekraczających granicę dobrego smaku (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008r., I CSK 345/07, niepubl. oraz z dnia 5 listopada 2008r., I CSK 164/08, niepubl.). W ocenie Sądu wypowiedzi pozwanego nie przekraczały granic dopuszczalnej krytyki publicznych artystycznych występów powódki. Przy ocenie wypowiedzi pozwanego należy uwzględnić, że uczynił to ramach programu satyryczno – rozrywkowego oraz że artystyczne występy powódki mają kontrowersyjny charakter dla opinii publicznej. Judykatura stoi na stanowisku, że język, którym posługują się internauci jest dosadny, skrótowy oraz często odbiega od obowiązujących w społeczeństwie standardów komunikacji. Także ostrość sformułowań ocennych nie uzasadnia powstania roszczeń służących ochronie dóbr osobistych (zob: Ewa Habryn- Chojnacka, Ochrona dóbr osobistych na forum internetowym, LEX). Ponadto nie można tracić z pola widzenia, iż zgodnie z definicjami językowymi słowo „szmata” oznacza także człowieka pozbawionego godności (s. 1528 Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, t. 3, Wydawnictwo Naukowe PWN,. Warszawa 2003, pod red. St. Dubisza), natomiast słowo „kurestwo” oznacza niemoralne postępowanie, rozpustę (s. 372 Mały Słownik Języka Polskiego pod red. Elżbiety Sobol, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999). Mając na uwadze przedmiot działalności powódki, która to --- STRONA 8 --- działalność została poddana krytycznej ocenie przez pozwanego, nie można postawić pozwanemu zarzutu uzasadniającego udzielenie powódce ochrony prawnej, z tego względu, że pozwany ocenił zachowanie powódki w taki sposób, że prezentując materiały o treści erotycznej powódka postępuje niemoralnie i sama pozbawia siebie godności. Jak to został już uprzednio podniesione pozwany, tak jak każdy inny uczestnik życia publicznego, miał prawo do dokonania subiektywnej oceny występów artystycznych powódki. W ocenie Sądu, dodatkowo należało uznać, iż pozwany działał w ważnym interesie publicznym, albowiem poprzez ostrość wypowiedzi na temat występów powódki chciał zwrócić uwagę na istotną kwestię społeczną, a mianowicie, że dostęp do prezentacji o charakterze erotycznym mają osoby małoletnie. Nie ulega wątpliwości, ze kontakt dzieci z materiałami dotyczącymi zachowań seksualnych pozostaje w żywym zainteresowaniu opinii publicznej, a w obyczajowości społeczeństwa polskiego kontakt taki w lwiej części tej opinii traktowany jest jako rażąco naganny i wymagający napiętnowania. Ze słów użytych przez pozwanego w spornym materiale, a w szczególności ze zwrotu „po co taką patologię upubliczniać ?” wynika w przekonujący sposób jaka była rzeczywista intencja wypowiedzi pozwanego na temat występów powódki. Wypowiedzi pozwanego zmierzały do zwrócenia uwagi na fakt, iż niektóre filmy powódki dostępne są bez ograniczeń wiekowych, a z zebranych przez niego informacji wynika, że oglądane są również przez dzieci (k. 57 – 72 – zdjęcia, wiadomości sms). Krytyka zmierzająca do poprawy rzeczywistości nie jest działaniem bezprawnym nawet mimo nadmiernej ekspresyjności opisu i ujemnej oceny, a także zbytniej ostrości sformułowań i argumentów, jeżeli jest to uzasadnione znaczeniem poruszonych problemów oraz zastosowaną formą literacką (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 1990 r., I CR 436/90, Lex nr 9043). Tylko dodatkowo należy podnieść, że pozwany za ocenę zachowania powódki zawartą w filmie pozwanego z dnia 12 maja 2016 r. przeprosił powódkę w kolejnym filmie z dnia 19 maja 2016 roku. Sąd nie podzielił także stanowiska strony powodowej jakoby pozwany naruszył dobra osobiste strony powodowej zamieszczając na swoim profilu na (...) odnośniki do materiałów audiowizualnych innego nieznanego (...). Należało zgodzić się z pozwanym, że tym zachowaniem pozwany chciał zwrócić uwagę w wytworzonych dyskursie publicznym na temat powódki, że pozwany nie jest jedyna osobą, która krytycznie ocenia działalność powódki oraz że wypowiedź pozwanego była utrzymana w granicach dopuszczalnej krytyki (k. 133 – zeznania pozwanego). W tym zakresie aktualne pozostają wyżej poczynione odnośnie filmów autorstwa samego pozwanego rozważania na temat ocennego charakteru wypowiedzi, dozwolonej krytyki i satyrycznego charakteru filmów. Nie można również tracić z pola widzenia i tej okoliczności, iż w filmach pt. ‘(...) nie żyje”, „(...) mnie pobiła” nieznany videobloger sam przyznaje , że robi z siebie idiotę w internecie i że żartuje na temat (...) (k. 32 – płyta CD). Nie ulega zatem wątpliwości, że każdy racjonalny użytkownik internetu oglądający tego typu prezentacje zdawały sobie sprawę z żartobliwego ich charakteru, a styl i forma tych filmów są bez znaczenia z uwagi na ocenny charakter w tym zakresie jako utworu. Odnośnie powoda T. W., należy zauważyć, że w filmie autorstwa pozwanego z dnia 19 maja 2016 r. nie padły dane umożliwiające identyfikację powoda w opinii publicznej, w szczególności pozwany nie podał imienia i nazwiska powoda. Dodatkowo należy podkreślić, że pozwany ustosunkowując się do przedstawionej w programie telefonicznej relacji jego matki w przedmiocie kierowania wobec niej groźby utraty pracy, wyraźnie zaznaczył: „Nie chcę nikogo osądzać i nie chcę mówić, że to był ktoś od (...), bo równie dobrze mógł sobie ktoś po prostu robić jaja”. Nie ma zatem w tym przypadku podstaw do domagania się ochrony dóbr osobistych przez powoda. Sama sugestia czy wyrażenie przypuszczenia są w tym zakresie niewystarczające, w szczególności że w ogóle nie zostały podane dane osobowe powoda. Ponadto pozwany w opisie tej osoby posłużył się określeniem „mąż (...)”, podczas gdy jest bezsporne, że powód nie był i nie jest mężem powódki (zeznania powodów – k. 132 i k. 132 v.). W ocenie Sądu przedstawiona powyżej argumentacja jest wystarczająca do rozstrzygnięcia sporu. Jedynie dla wyczerpania toku rozważań należy podnieść, że nawet gdyby uznać, że powodowie mieliby rację czyniąc pozwanemu zarzut bezprawności zachowania, to i tak ich żądania nie mogłyby zostać uwzględnione. Odnosząc się do roszczenia powodów o zasądzenie kwoty pieniężnej na cel społeczny wskazać należy, że sam ustawodawca w przepisie art. 24 § 1 k.c. wprowadził fakultatywność zasądzenia kwoty z tego tytułu, co oznacza, że naruszenie dobra osobistego na skutek bezprawnego działania nie stanowi samo w sobie okoliczności warunkującej uwzględnienie roszczenia o zasądzenie kwoty na cel społeczny. Fakultatywność tego zasądzenia oznacza, że Sąd może, a nie musi, w sprawie, w której nawet doszło do naruszenia dóbr osobistych uwzględnić żądania zasądzenia kwoty na cel społeczny. Powodowie nie wykazali i nie udowodnili, aby na skutek --- STRONA 9 --- zachowania się strony pozwanej zostałoby naruszone dobro tego rodzaju, które wymagałoby dokonania pieniężnej rekompensaty na cel społeczny. Natomiast roszczenie powodów o zobowiązanie pozwanego do zaniechania naruszania dóbr osobistych powodów oraz do zaprzestania publicznego wypowiadania się na temat powodów zostało sformułowane w sposób uniemożliwiający jego uwzględnienie co do zasady. Tym ogólnikowym żądaniem powodowie domagają się w istocie wprowadzenie cenzury w zakresie wypowiedzi pozwanego na temat strony powodowej, co należało uznać za pozbawione podstaw prawnych i co do zasady niedopuszczalne. Jako nieuzasadnione należało także uznać domaganie się przez powodów zobowiązania pozwanego do zamieszczenia przeprosin w (...) i na portalu (...) Zdaniem Sądu powodowie wskazali sposób usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych nieodpowiedni do miejsca, w którym zdaniem powodów doszło do naruszenia ich dóbr osobistych przez pozwanego. Wypowiedzi pozwanego stanowiące podstawę do wywodzenia roszczeń przez powodów nie miały miejsca ani na łamach (...), ani też na portalu (...) Zachowanie pozwanego miało miejsce w niszowym programie internetowym na prywatnym kanale pozwanego. Uwzględnienie roszczenia powódki w tym kształcie stanowiłoby w istocie nieuzasadnioną reklamę działalności powódki na terenie całego kraju, co w żadnym wypadku nie jest celem postępowania w przedmiocie ochrony dóbr osobistych. Przede wszystkim należy jednak podnieść, że powodowie w ułomny sposób sprecyzowali treść samych przeprosin, ponieważ nie wskazali w niej danych osobowych osoby, która miałaby takie oświadczenie złożyć. Tymczasem istotą oświadczenia zawierającego przeprosiny jest to, aby zawierało wskazanie od kogo pochodzi. Obowiązek ten spoczywa na stronie występującej z danym żądaniem. W tym stanie rzeczy Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia żądania powodów. Sąd oddalił wniosek pozwanego o zasądzenie od powodów kosztów procesu, ponieważ pozwany nie wykazał, aby poniósł jakiekolwiek koszty związane z niniejszym procesem. Mając na uwadze całokształt poczynionych powyżej rozważań Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny#XXV C 953/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2016 roku Sąd Okręgowy w War#art. 339 kpc.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 23 kc#art. 24 kc#art. 10 konwencji#art. 10 ust. 1 konwencji#art. 24 § 1 k.c.