§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok XXV C 539/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 czerwca 2016 roku Sąd Okręgowy w Warsz

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt XXV C 539/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 czerwca 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSR del. Adam Mitkiewicz Protokolant Martyna Sajdak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 czerwca 2016 roku w W. sprawy z powództwa M. M. (1) przeciwko D. S. o ochronę dóbr osobistych I. Oddala powództwo II. Zasądza od powoda M. M. (1) na rzecz pozwanego D. S. kwotę 2777 zł (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem kosztów procesu. Sygn. akt XXV C 539/15 UZASADNIENIE M. M. (1) w pozwie z 1 kwietnia 2015 r. skierowanym przeciwko D. S., wystąpił o ochronę dóbr osobistych, wnosząc o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz zobowiązanie pozwanego do sformułowania pisemnych przeprosin i przesłania ich na adres zamieszkania powoda, jego partnerki A. P. oraz brata partnerki J. P.. W uzasadnieniu M. M. (1) wskazał, że w dniu 1 marca 2015 r. pozwany złożył wizytę w domu partnerki powoda i odbył rozmowę z jej bratem J. P., podczas której naruszył dobra osobiste powoda nazywając go oszustem i naciągaczem oraz sugerując, że powód wykorzystuje kobiety, pożycza pieniądze i następnie ich nie oddaje oraz toczą się przeciwko niemu postępowania komornicze. Zdaniem powoda, pozwany potwierdził część tych twierdzeń w rozmowie telefonicznej, którą zainicjowała A. P. i która została następnie nagrana na nośnik CD. Wg relacji powoda, twierdzenia D. S. doprowadziły do pogorszenia relacji w konkubinacie powoda, a jego samego doprowadziły na skraj załamania nerwowego w obawie o utratę kontaktu i miłości kobiety (pozew, k. 2-7). W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości, jako bezzasadnego oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu potwierdził, iż rzeczywiście w marcu 2015 r. w towarzystwie M. M. (1) złożył wizytę w domu rodzinnym A. P. (i rozmawiał z jej bratem), jednak nie nazwał powoda naciągaczem i oszustem, ani nie oświadczył wprost, że powód wykorzystuje kobiety, że pożycza pieniądze i ich nie oddaje oraz że ścigają go komornicy. Zaznaczył, że z uwagi na upływ czasu nie pamięta dokładnego przebiegu rozmowy, ale była ona kulturalna i spokojna, a w jej trakcie mógł podzielić się z bratem A. P. pewnymi informacjami na temat powoda, jednak odpowiadały one faktom. Podkreślił też, że składając wizytę w domu A. P. działał w interesie swoim i swojej żony (siostry powoda), która pozostaje --- STRONA 2 --- z powodem w osobnym sporze sądowym. Potwierdził również, że następnego dnia po wspomnianej wizycie i odbytej rozmowie z J. P., A. P. skontaktowała się z nim telefonicznie i sugerowała mu wypowiedzenie sformułowań, których wcześniej nigdy nie użył. Zaznaczył przy tym, że nie został poinformowany, że rozmowa jest nagrywana, a sama A. P. była stroną sterującą rozmową. Zdaniem pozwanego, powód nie wykazał także, aby działanie pozwanego miało jakikolwiek wpływ na jego związek z A. P. oraz aby doprowadziło powoda do załamania nerwowego. Co więcej, zdaniem pozwanego, fakt działania przez A. P. na rzecz powoda, m.in. zainicjowanie rozmowy telefonicznej z pozwanym i jej nagranie, a następnie udostepnienie nagrania powodowi do posługiwania się nim w Sądzie, przeczy twierdzeniom powoda jakoby jego relacje z konkubiną się pogorszyły. Zdaniem pozwanego, opisane wyżej zachowanie nie nosiło znamion bezprawności, gdyż pozwany nie czynił jakichkolwiek obraźliwych uwag na temat powoda, a jedynie stwierdzał fakty oraz bronił przy tym swojego uzasadnionego interesu i interesu swojej partnerki (odpowiedź na pozew, k. 52-59). Na rozprawie w dniu 17 września 2015 r. powód sprecyzował, że zostały naruszone jego dobra osobiste w postaci honoru (protokół z rozprawy – k. 95). W toku postępowania strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Z początkiem marca 2015 r. pozwany D. S. w towarzystwie M. M. (1) odwiedzili dom rodzinny A. P. w C. w powiecie (...). Z informacji uzyskanych przez pozwanego wynikało, że A. P. zakończyła związek z powodem, stąd pozwany postanowił wykorzystać ten fakt i podjąć próbę kontaktu z nią, w nadziei uzyskania informacji związanych z osobą powoda, a szczególnie dotyczących jego sytuacji majątkowej. Pozwany jest mężem siostry powoda I. S.. Z kolei M. M. (2) jest obecnym partnerem życiowym byłej żony powoda – M. M. (3). Powód od lat pozostaje w konflikcie ze swoją siostrą I. S. (m.in. z oskarżenia pokrzywdzonej o zniesławienie i znieważenie, przed Sądem Rejonowym w Piasecznie sygn. akt II K 842/14), jak również toczy spory sądowe na tle majątkowym i rodzinnym z byłą żoną M. M. (3) (m.in. o podział majątku, przed Sądem Rejonowym w Piasecznie sygn. akt I Ns 92/13; czy alimenty na wspólnego małoletniego syna K. – sygn. akt komorniczych (...)). Powód w sporach tych, powoływał się na fakt bycia bezrobotnym inwalidą znajdującym się na utrzymaniu matki, co pozwalało mu na uzyskiwanie zwolnień od kosztów sądowych; od lat nie płaci też alimentów na małoletniego syna K. - okoliczności te budziły wątpliwości pozwanego i jego najbliższych, gdyż mieli oni poczucie, że rzeczywista sytuacja zdrowotna i majątkowa powoda jest znacznie lepsza, niż wynika to z jego deklaracji. Z relacji małoletniego K. M. (który z uwagi na stosunki łączące go z ojcem widywał się z powodem oraz zamieszkiwał przez jakiś czas z matką powoda I. M.) była żona powoda M. M. (3) wywnioskowała, że rozstał się on z A. P. i zamieszkał z inną kobietą. Okoliczność tę postanowił wykorzystać pozwany i porozmawiać z byłą partnerką powoda licząc, że rozmowa z A. P. pomoże mu ustalić rzeczywistą sytuację majątkową powoda i wykorzystać te informacje w postępowaniach sądowych/komorniczych toczących się z udziałem powoda i jego siostry oraz byłej żony. Pierwszego marca 2015 r. pozwany w towarzystwie M. M. (1)przyjechał pod dom rodzinny A. P., której jak się okazało nie zastał w tym miejscu. Przed dom wyszedł J. P. – brat A.. Pozwany poinformował go, że szuka kontaktu z A. P., gdyż chce z nią porozmawiać i ustalić pewne fakty związane z osobą powoda. J. P. przyjął od niego wizytówkę i zadeklarował, że przekaże siostrze prośbę o kontakt. Obecnie J. P. nie pamięta przebiegu tamtej rozmowy - pamięta jedynie, że tego dnia jego dom odwiedziło dwóch mężczyzn i pytało o jego siostrę. Powód nie był obecny przy tej rozmowie, o jej przebiegu dowiedział się od A. P., a ta z kolei znała relację od swojego brata J.. W rozmowie z J. P. z ust pozwanego padły słowa, że powód wykorzystuje kobiety. Następnego dnia A. P. za namową powoda zadzwoniła do pozwanego, rozmowa została nagrana bez wiedzy pozwanego, a z jej przebiegu został sporządzony odręcznie spisany przez powoda stenogram (k. 9-17), którego treść pokrywa się z treścią zapisu nagrania i odpowiada przebiegowi rozmowy, co potwierdziła strona pozwana (k. 95, e-protokół – k. 100; zeznania pozwanego – k. 200, e-protokół - k. 201). Z zapisu stenogramu wynika, że pozwany użył w rozmowie słów, iż powód „korzystał z pań, które --- STRONA 3 --- w pewien sposób go utrzymywały”, „pożyczał (od pozwanego i jego żony) pieniądze, których nie oddał” oraz „ma jakieś kłopoty finansowe (…) komorników (…), alimenty” (stenogram rozmowy, k. 9-17). Była żona powoda - M. M. (3) czuje się przez powoda wykorzystana, ma poczucie, że sama musiała spłacać wspólnie zaciągnięty kredyt bankowy i samodzielnie utrzymywać i wychowywać ich dziecko. Siostra powoda I. S. również czuje się przez niego wykorzystana, twierdzi że powód pożyczał od niej pieniądze i nigdy nie rozliczył się z nią finansowo (dowód: odpis zawiadomienia o wszczęciu egzekucji k. 74-75; kserokopia pisma Sądu Rejonowego w Piasecznie z dnia 14 września 2015 r. – k. 80 oraz akt oskarżenia, k. 81-83; zeznania świadka J. P. e-protokół - k. 124, protokół skrócony z rozprawy – k. 122; zeznania świadka M. M. (2) e-protokół – k. 138, protokół skrócony, k. 132-135; zeznania świadka M. M. (3) e-protokół – k. 138, protokół skrócony, k. 135-137; zeznania świadka I. S. e-protokół – k. 155, protokół skrócony, k. 151-153; zeznania świadka A. P. e-protokół k. 100, protokół skrócony k. 95-98; zeznania powoda, e-protokół k. 201, skrócony k. 197 v. - 199 v.; zeznania pozwanego e-protokół k. 201, skrócony k. 199 v. – 200 v.). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie okoliczności bezspornych, uprzednio powołanych dokumentów, jak również niekwestionowanych co do zgodności z oryginałami kserokopii dokumentów, jak również zeznań świadków J. P., M. M. (2), M. M. (3), I. S., A. P. oraz zeznań powoda i pozwanego. Dokumenty przedłożone do akt niniejszego postępowania, nie budziły zastrzeżeń Sądu. Strony nie kwestionowały ich autentyczności, Sąd również nie znalazł ku temu podstaw, stąd należało uznać je za właściwą podstawę dla dokonywania ustaleń faktycznych w sprawie. Odnośnie złożonych zeznań Sąd dał wiarę relacjom świadków oraz stron postępowania w tej części, z której wyłaniał się zarys wzajemnych powiązań rodzinnych i relacji łączących te osoby oraz narosłych przez lata konfliktów na tle osobistym i finansowym. Tło tych relacji okazało się pomocne w analizie zachowania pozwanego i ocenie jego działań w kontekście ochrony dóbr osobistych powoda. Sąd dał wiarę zeznaniom pozwanego, że motywem jego działań była jedynie chęć nawiązania kontaktu z A. P. i poproszenia jej o pomoc w ustaleniu aktualnej sytuacji majątkowej powoda, nie zaś zdyskredytowania powoda, czy naruszenia jego dobrego imienia. Wersję tę potwierdzają zeznania świadków M. M. (2), M. M. (3) oraz I. S., które są ze sobą spójne. Także całokształt okoliczności w sprawie przemawia za takim ustaleniem, skoro bezspornym jest, że powód jest skonfliktowany z siostrą i byłą żoną (obecnymi partnerkami życiowymi pozwanego i M. M. (2)), nie płaci od lat alimentów na małoletniego syna K. i ma z tego powodu postępowanie komornicze oraz nie może dojść do porozumienia z siostrą na tle wzajemnych rozliczeń finansowych, przy czym w sporach (także sądowych) prowadzonych z tymi osobami powołuje się na fakt bycia osobą bezrobotną, inwalidą znajdującym się na utrzymaniu matki. Nie może dziwić w tym kontekście fakt, że zarówno pozwany, jak i M. M. (2), z uwagi na oczywiste relacje łączące ich ze swoimi partnerkami życiowymi, byli zainteresowani możliwością uzyskania od A. P. jakichkolwiek informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu aktualnej sytuacji majątkowej powoda, które mogłaby posłużyć im choćby w kontekście skutecznej egzekucji alimentów od powoda. Tym bardziej, że sądzili iż A. P. rozstała się z powodem i liczyli, że w tej sytuacji im pomoże. Złożone w tym kontekście zeznania należało uznać za logiczne i odpowiadające zasadom doświadczenia życiowego. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka I. M. (matki powoda) oraz zeznaniom świadka A. P. i samego powoda w części w jakiej zeznali oni, że pozwany opowiedział J. P. dużo niemiłych rzeczy na temat powoda w tym, że ten ma dużo kobiet i jest wobec nich nieuczciwy, że pożycza pieniądze i ich nie oddaje, że jest oszustem i naciągaczem, czym doprowadził do rozpadu ich związku. Wymienieni świadkowie, jak i powód nie byli obecni przy rozmowie pozwanego z J. P., trudno zatem uznać ich relacje za miarodajne i wiarygodne. Tym bardziej, że sam J. P., który odbył tamtego dnia osobistą rozmowę z pozwanym i M. M. (4), nie pamięta jej przebiegu. Bezspornym natomiast jest, że A. P. dowiedziała się o wspomnianej rozmowie od swojego brata, który przekazał jej kontakt telefoniczny do pozwanego. Nie budzi też wątpliwości, że A. P. zdała następnie relację powodowi z zaistniałego zdarzenia. Z zeznań powoda wynika przy tym, że nie pamięta on, czy A. relacjonując przebieg rozmowy jaką odbył jej brat z pozwanym, cytowała, czy też parafrazowała słowa brata (vide: zeznania powoda, e-protokół k. 201, skrócony, k. 197-199). Nie sposób więc w tej sytuacji ustalić --- STRONA 4 --- rzeczywistego przebiegu tamtej rozmowy, tym bardziej że pozwany zanegował w tym zakresie twierdzenia wskazanych świadków i powoda. Sąd nie dał także wiary także zeznaniom A. P. w części w jakiej twierdziła ona, że pozwany swoim działaniem doprowadził do utraty przez nią zaufania do powoda i tym samym do rozpadu ich związku. Zeznanie to stoi w sprzeczności z dalszymi jej twierdzeniami i zeznaniami samego powoda, z których wynika, że powód nadal odwiedza ją kilka razy w tygodniu, wychodzi z jej psem na spacer, ma klucze do jej mieszkania, wciąż też jest jej pełnomocnikiem w działalności zawodowej, korzysta z jej telefonu komórkowego. Taka zażyłość świadczy raczej o istnieniu zaufania do drugiej osoby, aniżeli o jego braku.. Powyższe dowodzi – wbrew twierdzeniom A. P. i powoda - że nadal istnieje między nimi więź i zażyłość. Zresztą powód sam zeznań, że A. P. kilkukrotnie traciła do niego zaufanie i go nabierała. Odnośnie samego stenogramu z rozmowy telefonicznej (k. 9-17), żadna ze stron postępowania nie kwestionowała jego treści oraz zgodności z rzeczywistym przebiegiem tej rozmowy, stąd należało uznać, że może on stanowić postawę ustaleń faktycznych w sprawie. Pozostały materiał nie dostarczył danych o nowych, istotnych w sprawie okolicznościach faktycznych, a relacje świadków i stron koncentrowały się w tej części przede wszystkim na obrazowaniu wątków rodzinnego konfliktu, jego przyczyn, przebiegu oraz wzajemnych oskarżeń, które nie miały wpływu na rozpoznanie istoty niniejszej sprawy. Sąd oddalił wnioski dowodowe o przesłuchanie stron i świadka I. M. na okoliczność rzeczywistej sytuacji majątkowej i rodzinnej powoda (vide: protokół z rozprawy z 23 lutego 2016 r. - k. 150; oraz z 10 czerwca 2016 r., - k. 197 v.), albowiem okoliczności, jakie miały zostać udowodnione przy pomocy tych dowodów nie miałyby dla rozstrzygnięcia żadnego znaczenia, jako koncentrujące się na faktach niezwiązanych z istotą sprawy, którą jest kwestia naruszenia dóbr osobistych powoda, a nie sytuacja majątkowa i rodzinna powoda. Sąd zważył, co następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Podstawę prawną żądań powoda stanowiły art. 23 i 24 k.c. Zgodnie z pierwszym z powołanych przepisów, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi zaś, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Ciężar dowodu w zakresie wykazania przesłanki istnienia dobra osobistego oraz jego naruszenia ciążył na powodzie, bezprawność natomiast objęta jest domniemaniem, dlatego też to pozwany musiał wykazywać, że jego działanie – naruszające konkretne dobro osobiste powoda – nie było bezprawne. Ze sprecyzowania żądania pozwu (k.26) wynika, że powód domaga się ochrony jego dobrego imienia. Powód próbował w niniejszym postępowaniu wykazać, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych na skutek wizyty pozwanego przed domem rodzinnym partnerki powoda i odbycia rozmowy z jej bratem J. P., podczas której miał nazwać powoda oszustem i naciągaczem sugerując, że wykorzystuje on kobiety, pożycza pieniądze i następnie ich nie oddaje oraz ma sprawy sądowe i komornicze, alimenty. Zdaniem powoda, pozwany potwierdził część tych twierdzeń w rozmowie telefonicznej, którą odbył następnego dnia --- STRONA 5 --- z A. P.. Tym samym D. S. miał naruszyć dobre imię, cześć powoda i spowodować pogorszenie relacji w konkubinacie powoda, a jego samego doprowadzić na skraj załamania nerwowego. Pozwany z kolei dowodził, że jego działanie nie było bezprawne, gdyż miało oparcie w faktach, a nadto było usprawiedliwione ochroną uzasadnionego interesu pozwanego i jego żony (siostry powoda) oraz byłej żony powoda M. M. (3), z którymi powód pozostaje od lat w sporach sądowych. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, aby w sprawie zachodziła potrzeba udzielenia powodowi ochrony dóbr osobistych (dobrego imienia). Nadmienić przy tym należy, że dla istnienia dobra osobistego i uznania, że doszło do jego naruszenia, znaczenie mają oceny społeczne, a więc analiza z punktu widzenia rozsądnego człowieka – nie decyduje tu subiektywne przekonanie zainteresowanego podmiotu. Z art. 24 § 1 k.c. wynika, że przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie, są: 1) istnienie dobra osobistego, 2) zagrożenie lub naruszenie tego dobra, 3) bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Pierwsze dwie przesłanki musi udowodnić powód, natomiast pozwany może bronić się tym, że nie działał bezprawnie. Nie ulega wątpliwości istnienie pierwszej przesłanki. Zaktualizowała się także druga przesłanka, bowiem treść wypowiedzi pozwanego, że powód „korzystał z pań, które w pewien sposób go utrzymywały”, „pożyczał (od pozwanego i jego żony) pieniądze, których nie oddał” oraz „ma jakieś kłopoty finansowe (…) komorników (…), alimenty”, już sama w sobie – z oczywistych względów – może wywołać pewne negatywne odczucia zarówno u samego poszkodowanego, jak i u osób postronnych. Ocena czy dobro osobiste w postaci czci człowieka zostało zagrożone lub naruszone wymaga zastosowania kryteriów o charakterze obiektywnym. Nie ma tu bowiem znaczenia subiektywna reakcja i odczucia pokrzywdzonego, lecz istotny jest odbiór danej wypowiedzi przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 26 października 2001 r., V CKN 195/01). Zdaniem Sądu w sprawie nie zaistniała natomiast trzecia z przesłanek ochrony dóbr osobistych, tj. bezprawność zachowania pozwanego. Bezprawność stanowi naruszenie chronionych prawem stanów rzeczy oraz oznacza przekroczenie zakreślonej w art. 24 § 1 k.c. granicy zagrożenia dobra osobistego. Na temat bezprawności zachowania Sąd Najwyższy wypowiedział się w wyroku z dnia 19 października 1989 r. (sygn. II CR 419/89), wyjaśniając, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je oraz że „do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: 1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, 2) wykonywanie prawa podmiotowego, 3) zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz 4) działanie w ochronie uzasadnionego interesu”. Brak było podstaw do przyjęcia, że w sprawie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda. Nic nie świadczy o tym, aby wypowiedzi pozwanego nosiły cechy fałszywości, tj. by pozwany kłamał mówiąc, że powód „korzystał z pań, które w pewien sposób go utrzymywały”, czy „pożyczał (od pozwanego i jego żony) pieniądze, których nie oddał” oraz „ma jakieś kłopoty finansowe (…) komorników (…), alimenty”. Powód mógłby wykazać, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, gdyby dowiódł, że wypowiedzi pozwanego były nieprawdziwe, co wszakże nie dowodziłoby jeszcze bezprawności. Tymczasem w sprawie bezsporne jest, że powód ma zaległości alimentacyjne i związane z tym postępowanie komornicze, ma kłopoty finansowe, nie spłacił kredytu zaciągniętego na samochód, że faktycznie pożyczał pieniądze od swojej siostry (żony pozwanego), a obecnie nie może z nią dojść do porozumienia na tle wzajemnych rozliczeń finansowych, że ma sprawy sądowe - sam zresztą powód przyznaje w swoich zeznaniach, że są to okoliczności prawdziwe (vide: k. 198 verte). Odnośnie samej wypowiedzi, że powód „wykorzystywał kobiety”, czy „korzystał z pań, które w pewien sposób go utrzymywały”, należy obiektywnie stwierdzić w kontekście całokształtu materiału sprawy, że także nie można uznać jej za fałszywą, czy oderwaną zupełnie od rzeczywistości. W końcu przecież powód nie płaci od lat alimentów na małoletnie dziecko swojej byłej żonie, toczy też z nią spory sądowe na tle podziału majątku dorobkowego, a z siostrą nie może dojść do porozumienia w sprawie rozliczeń finansowych (zarzuca mu ona, że pożyczył od niej pieniądze i ich nie zwrócił) – nie może dziwić więc fakt, że kobiety te mogą czuć się przez niego wykorzystywane, co zresztą wprost przyznały w swoich zeznaniach. Brak było zatem podstaw do przyjęcia, że pozwany w swojej wypowiedzi kłamał - w żadnym razie powód nie zdołał tego wykazać. Nie użył też słów nader dosadnych, drastycznych lub wulgarnych. Dodać wypada, że analiza treści stenogramu z rozmowy telefonicznej dołączonego do akt sprawy (k. 9-17), będącego przedmiotem badania Sądu dowodzi, że pozwany jednoznacznie zaprzeczył, jakoby w rozmowie z J. P. powiedział o powodzie iż jest on „oszustem, naciągaczem --- STRONA 6 --- oraz że wyłudza pieniądze i żeruje na kobietach”. Nie zarzucał mu też zdrad z licznymi kobietami. Wypowiedź pozwanego była daleka od przypisywanej mu przez powoda i A. P.. W zasadzie uznać należy, że powód w tym zakresie oparł swoje roszczenie nie na podstawie wypowiedzi pozwanego, lecz na podstawie swojej subiektywnej interpretacji tej wypowiedzi, za co pozwany nie może ponosić odpowiedzialności. Nie bez znaczenia jest także to, że wypowiedź pozwanego kierowana była do wąskiego grona odbiorców – wyłącznie do A. P. i wcześniej jej brata J. P. i nie była upubliczniana. Przy czym istotne jest również, że odtworzenie w całości przebiegu rozmowy pozwanego z J. P. okazało się niemożliwe - brat A. P. (świadek w niniejszej sprawie) nie pamiętał bowiem niczego z tamtej rozmowy poza tym, że tego dnia jego dom odwiedziło dwóch mężczyzn, którzy pytali o możliwość kontaktu z jego siostrą; natomiast pozwany w toku postępowania przyznawał jedynie, że podczas tamtej rozmowy nadmienił, że powód wykorzystuje kobiety i zaprzeczył jakoby używał innych stwierdzeń odnoszących się do osoby powoda, dopuścił jedynie możliwość, że mógł wspomnieć, że powód ma postępowanie komornicze. Nie sposób zatem ustalić jakie jeszcze słowa padły z ust pozwanego podczas tamtego spotkania. Idąc dalej należy zauważyć, że wypowiedzi pozwanego, w których naruszenia swoich dóbr osobistych upatruje powód, miały oczywiście charakter wypowiedzi negatywnych, ale nikt nie może wymagać od innych wyłącznie pochwały swojej osoby, tym bardziej jeśli wypowiedzi te znajdowały potwierdzenie w faktach. Nie jest to też forma wypowiedzi napastliwa, czy zmierzająca do ośmieszenia powoda. Raczej działanie pozwanego było dyskretne i ostrożne. Podkreślić należy, iż naruszenie dobra osobistego nie występuje wtedy, gdy wyrządzona drugiemu przykrość jest – wedle przeciętnych ocen przyjmowanych w społeczeństwie – przykrością (dolegliwością) małej wagi, nieprzekraczającą progu, od którego zachodzić będzie naruszenie dobra osobistego. Stopień przeżywanej przykrości przez dotkniętego naruszeniem może mieć znaczenie dopiero wtedy, gdy próg ten został przekroczony; może on być uwzględniony przez sąd w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy, na przykład przy określaniu sposobu usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego (por. Kodeks cywilny. Komentarz, red. J. Ciszewski, wyd. LexisNexis, Warszawa 2014, wydanie II). Jest to kolejny argument przesądzający o braku naruszenia dóbr osobistych powoda ze strony pozwanego, który nie zawarł w swoich wypowiedziach treści jakie mogłyby przynieść powodowi zasługującą na uwzględnienie Sądu dolegliwość. Samo wywołanie dyskomfortu psychicznego u powoda nie może decydować o zasadności roszczenia, skoro powód nie zdołał wykazać, aby na skutek wypowiedzi pozwanego spotkała go poważna przykrość. Nie wykazał też, że okoliczności na które powołał się w swojej wypowiedzi pozwany były nieprawdziwe oraz że doprowadziły do osłabienia zaufania A. P. do jego osoby. W swoich zeznaniach powód wprost mówił, że przekonał A. P. do swojej „niewinności” i do tego, że twierdzenia pozwanego na temat jego osoby nie są prawdziwe (vide: k. 198). Nadto obecne relacje powoda z A. P. nadal są bardzo bliskie, być może ich związek nadal trwa, skoro powód odwiedza ją kilka razy w tygodniu, wychodzi z jej psem na spacer, ma klucze do jej mieszkania, wciąż też jest jej pełnomocnikiem w działalności zawodowej, korzysta z jej telefonu komórkowego, za który ona opłaca abonament. Zażyłość ta świadczy, że A. P. nie straciła do niego zaufania, nie obraziła się na nie, nie odtrąciła. Należy podkreślić raz jeszcze, że do naruszenia dóbr osobistych powoda mogło dojść jedynie w sytuacji, gdyby podnoszone wobec powoda zarzuty były oczywiście bezzasadne i miały na celu jedynie poniżenie powoda, naruszenie jego czci, godności, dobrego imienia. Tymczasem dokonana przez pozwanego ocena postawy powoda była obiektywnie stonowana i miała potwierdzenie w faktach. Z tego względu uzasadniona jest ocena , że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda wskutek wypowiedzi pozwanego. Forma i treść wypowiedzi pozwanego była usprawiedliwiona okolicznościami, gdyż szukał on ochrony interesu finansowego swojego i żony (siostry powoda) oraz interesu byłej żony powoda M. M. (3). Konkludując, Sąd stwierdza, że w sprawie nie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwanego. Nadto twierdzenia które usłyszała A. P. w dniu 2 marca 2015r. stanowiły prowokację powoda, powód jak zeznał nakłonił ją do odbycia tej rozmowy i wypytania pozwanego czy prawdą jest, że wypowiedział dotyczące powoda twierdzenia zawarte w stenogramie rozmowy, zaaranżował nagranie na kliku nośnikach, żeby jak zeznał postąpić w cywilizowany sposób i rozwiązać sprawę przed Sądem. Takie zachowanie nie zasługuje na ochronę prawną, powód domaga się ochrony dóbr osobistych których naruszenie świadomie sprowokował aby wytoczyć powództwo o ich ochronę. Podzielić to należy stanowisko wyrażone w podobnym stanie faktycznym przez Sąd Najwyższy (wyrok Sądu Najwyższego --- STRONA 7 --- z dnia 8 maja 2014 r. V CSK 361/13), że nie korzysta z ochrony na podstawie art. 24 § 1 w związku z art. 23 k.c. osoba, która za pomocą aparatury podsłuchowej nagrała dotyczącą jej obraźliwą wypowiedź, wygłoszoną w prywatnej rozmowie bez jej udziału i zamiaru, aby ona do niej dotarła. W tej sytuacji nie jest usprawiedliwione także żądanie zasądzenia świadczenia pieniężnego, którego domagał się powód (art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c.). Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd oddalił powództwo w całości, o czym orzeczono na podstawie powołanych wyżej przepisów, jak w pkt 1 sentencji wyroku. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., obciążając nimi w całości powoda, jako stronę przegrywającą spór w niniejszej sprawie i zasądzając od niego na rzecz pozwanego kwotę 2777 zł, na którą składają się 2760 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z § 6 pkt 5 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461) w zw. z § 22 rozporządzenia ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800) oraz 17 zł tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa. Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji wyroku. (...)

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie XXV Wydział Cywilny#XXV C 539/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 czerwca 2016 roku Sąd Okręgowy w Warsz#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 98 k.p.c.