Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt XXV C 2004/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXV Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Krystyna Dymek Protokolant: protokolant sądowy Maja Cichoń po rozpoznaniu w dniu 14 października 2016r roku w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa: P. L. (1) przeciwko : J. J. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie 1. Powództwo oddala 2. Zasądza od powoda P. L. (1) na rzecz pozwanego J. J. kwotę (...),00 ( jeden tysiąc pięćset siedemdziesiąt siedem ) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego Sygn. akt XXV C 2004/15 UZASADNIENIE Powód P. L. (1) w pozwie z 15 grudnia 2015 r. (data nadania) wniósł o nakazanie pozwanemu J. J. złożenia oświadczenia woli, celem usunięcia skutków dokonanego przez pozwanego naruszenia dobrego imienia powoda, o treści: „Ja J. J. przepraszam Pana P. L. (1) za użycie w stosunku do niego, w piśmie procesowym z dnia 30.09.2015 r. oraz w piśmie z dnia 24.08.2015 r. skierowanym przeze mnie do Prokuratury Rejonowej dla Warszawy Ż. w W. w sprawie(...), określeń naruszających dobra osobiste Pana P. L. (1)”. Oświadczenie to ma być w formie pisemnej, podpisane przez pozwanego i doręczone powodowi osobiście przez pozwanego, lub wysłane listem poleconym przez pozwanego na adres powoda wskazany w pozwie. Powód wniósł także o zasądzenie od J. J. na swoją rzecz kwoty w wysokości 10.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z powodu użycia przez pozwanego wobec powoda w pismach procesowych z 30 września 2016 r. i 24 sierpnia 2015 r. określeń naruszających dobra osobiste powoda. W uzasadnieniu powód wskazał, że pozwany złożył zawiadomienie o rzekomym popełnieniu przez powoda przestępstwa polegającego na kierowaniu wobec pozwanego gróźb karalnych pozbawienia go życia i zdrowia. Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie Prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu dochodzenia, na które pozwany złożył 30 września 2015 r. zażalenie. W zażaleniu tym oraz w piśmie z 24 sierpnia 2015 r. skierowanymi do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz w W. pozwany użył wobec powoda określeń takich jak: „przestępca”, „nieuk”, zarzucił powodowi dopuszczenie się „przestępczych działań” oraz głupotę („kolejny popis głupoty Pan L. zaprezentował…”), czym naruszył dobra osobiste powoda, tj. jego dobre imię
--- STRONA 2 ---
i cześć. Powód podkreślił, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza w W. oddalił ww. zażalenie pozwanego. Z treści uzasadnienia tego postanowienia wynika, że pozwany miał na celu jedynie wyrządzenie powodowi dolegliwości poprzez narażenie go na udział w postępowaniu przygotowawczym. Zdaniem powoda samo zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa godziło w jego dobre imię, cześć i spokój psychiczny. Natomiast za przyznaniem zadośćuczynienia przemawia charakter naruszenia tj. użycie rażących epitetów godzących w dobre imię osoby cieszącej się powszechnym szacunkiem, mającej wysoką pozycję zawodową i społeczną, a także osoba naruszyciela, który jest architektem oraz kontekst sytuacyjny, w którym określenia te zostały użyte (pozew k. 2-6, pismo procesowe k. 23). J. J. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie pozwu w całości oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych z uwzględnieniem kosztów ewentualnego zastępstwa procesowego. Pozwany wskazał, że od czasu, gdy w 2006 r. postanowił rozbudować należący do niego parterowy dom, państwo L. utrudniali mu, z nieznanych przyczyn, zakończenie inwestycji. Blokowanie to polegało na pisaniu m.in. protestów i zażaleń do instytucji zajmujących się wydawaniem zezwoleń. W dniu 09 lutego 2015 r. przed domem pozwanego doszło do zdarzenia, podczas którego powód składał groźby, które wywołały u pozwanego realne obawy ich spełnienia. Zdaniem pozwanego powód jest odpowiedzialny za wrogie działania rodziny L. oraz niektórych sąsiadów kierowane do pozwanego. Wskazał, że to nie on jest inicjatorem konfliktu sąsiedzkiego. W dniu 09 lutego 2015. Powód chciał wejść na jego posesję, ale pozwany nie wpuścił go poza bramkę. Strony zaczęły się kłócić i wówczas powód skierował do pozwanego groźby naruszenia zdrowia i życia chcąc go nastraszyć. Pozwany przeżył duży stres i zgłosił sprawę na policję. Nazywając w swoich pismach powoda „przestępcą” użył nazewnictwa karnego, gdyż był przekonany, o tym, że powód dopuścił się czynu o charakterze przestępczym. Przy czym nie wszystkie wyrażenia zastosowane przez pozwanego odnosiły się bezpośrednio do powoda. Sformułowanie „kolejny popis głupoty” jest jedynie oceną tego, co zostało napisane w piśmie powoda z 15 czerwca 2015 r. Zaznaczył, że wskazane przez powoda pisma były kierowane jedynie do Sądu, a nie ogółu. Zdaniem pozwanego, czynności podejmowane przez powoda są wyrazem zemsty, mają na celu dyskredytowanie pozwanego w oczach służb budowlanych, a także naruszają dobra osobiste pozwanego i jego spokój psychiczny (odpowiedź na pozew k. 40-48). Strony zostały przez Sąd dwukrotnie skierowane do mediacji, na którą jednak nie wyraziły zgody (postanowienie k. 27, 96, pismo pozwanego k. 32,99, pismo powoda k. 36, 104). Na ostatniej rozprawie strony podtrzymały swoje stanowiska. Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: J. J. jest właścicielem nieruchomości położonej przy ul. (...) w W.. Jego sąsiadami są rodzice powoda. Od początku podjęcia przez pozwanego w 2006 r. działań zmierzających do rozbudowy domu, pomiędzy nim, a P. L. (1) i jego rodzicami zaczął narastać konflikt (bezsporne). Pozwany występował do odpowiednich organów o pozwolenia na podjęcie kolejnych etapów inwestycji. Wydawane decyzje były dla niego pozytywne. Jednakże część jego sąsiadów, w tym rodzice powoda, których pełnomocnikiem był P. L. (1), wnosiła na powyższe zezwolenia skargi, zażalenia i inne środki odwoławcze (sprzeciw projektom rozbudowy k. 56,wniosek o sprawdzenie legalności budynku pozwanego k. 59, decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego k. 62, wniosek o ukaranie grzywną inwestora J. J. k. 91, wniosek o przeprowadzenie kontroli przestrzegania prawa budowlanego przez pozwanego k. 92). Protesty te nie były uwzględniane (wyrok WSA oddalający skargę na decyzję o warunkach zabudowy k. 63, 64,). W dniu 09 lutego 2015 r. przy bramce do posesji pozwanego doszło do incydentu polegającego na ostrej wymianie zdań pomiędzy J. J. a P. L. (1). Na skutek tego zdarzenia pozwany złożył zawiadomienie o popełnieniu przez P. L. (1) przestępstwa polegającego na wypowiadaniu gróźb karalnych w stosunku do jego osoby. W związku z tym wszczęte zostało dochodzenie w sprawie o sygn. 2 Ds. 197/15/III. W związku z powyższym postępowaniem, J. J. skierował do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz pismo z 24 sierpnia 2015 r., w którym napisał:
--- STRONA 3 ---
Proszę Panią Prokurator o zapoznanie się z dołączonymi 09.02.2015 r. dokumentami potwierdzającymi PRZESTĘPCZE DZIAŁANIE P. L. (1), jakim jest grożenie pozbawienia mnie życia i zdrowia, a tym samym jego NIEWIARYGODNOŚĆ. W piśmie tym pozwany przedstawił w skrócie okoliczności towarzyszące jego konfliktowi z powodem wskazując przede wszystkim na kierowane przeciwko niemu pisma i podważając ich zasadność. W tym celu używał zwrotów takich jak: • Innym przykładem bezsensowności jest zaskarżenie przez P. L. do Państwowego Inspektora Nadzoru Budowlanego „legalności mojego budynku”. • Wszystkie blokowania były CAŁKOWICIE pozbawione sensu, znajomości przepisów i zwykłej logiki. • Wbrew konsekwentnej i okrutnej opozycji „ zespołu (...)” zrealizowałem moją rozbudowę. • Ten sam niedokształcony doradca P. L. podpowiedział mu wystąpienie do PINB z dnia 15.06.2015 r. • Kolejny popis głupoty P. L. zaprezentował w piśmie do PINB z dnia 15.06.2015 r. • Zestaw bzdur, nieprawd i niewiedzy jest utrzymany na tym samym skandalicznym i żałosnym poziomie. Dla przykładu P. L. „uprzejmie doniósł”, że wysokość górnej krawędzi mierzona miernikiem laserowym (!) przez następnego nieuka wynosi 10,60 m. • Przez 8,5 wrogiej działalności P. L. udowodnił, że jest osobą NIEWIARYGODNĄ, działającą w amoku nienawiści w stosunku do obcego człowieka i wszelkie jego informacje są zwykłym kłamstwem. (pismo z 28.08.2015 r. k. 85-86). Dochodzenie przeciwko podejrzanemu P. L. (1) zostało umorzone 14 września 2015 r. wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego (postanowienie o umorzeniu k. 88). Pozwany złożył na powyższe postanowienie zażalenie z dnia 30 września 2015 r. W piśmie tym napisał, że dopiero intensywne zabiegi (...) policji z wizytą Dzielnicowego doprowadziły przestępcę do przesłuchania oraz, że wnosi o znalezienie formy prawnego uwolnienia mnie NA ZAWSZE od groźnego i nieobliczalnego sąsiada i jego rodziny oraz od WSZYSTKICH dręczących mnie od prawie 9 lat „sąsiadów” pod wodzą ich okrutnego wodza – P. L. (1) (zażalenie k. 14-17). Postanowieniem z 17 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza nie uwzględnił powyższego zażalenia J. J. (postanowienie k. 89). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o okoliczności bezsporne, jak również na podstawie przedłożonych przez obie strony dokumentów. Ich autentyczność, jak i zawartość nie była kwestionowana przez żadną ze stron i Sąd także nie znalazł podstaw do ich podważania. Ponadto Sąd dopuścił dowód z przesłuchania stron. Sąd co do zasady dał wiarę zeznaniom pozwanego, który przywoływał okoliczności wieloletniego sporu stron i które to okoliczności znalazły potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Natomiast Sąd nie uznał za wiarygodne twierdzeń powoda, który wskazywał na negatywne zachowania sąsiadów w stosunku do jego rodziny oraz, że pozwany wysyłał obrażające go pisma do tych sąsiadów oraz do różnych urzędów. Okoliczności te nie zostały, bowiem, udowodnione w toku procesu. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Powództwo podlegało oddaleniu w całości. Powód P. L. (1) zarzucał pozwanemu J. J., że naruszył on jego dobra osobiste w piśmie do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz z 24 sierpnia 2015 r. oraz w zażaleniu z 30 września 2015 r. złożonym za pośrednictwem ww. Prokuratury do Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza w Warszawie. Pozwany zaprzeczył twierdzeniom powoda.
--- STRONA 4 ---
Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Następnie art. 24 k.c. stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zatem, przesłankami ochrony dóbr osobistych jest z jednej strony zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego, a z drugiej strony bezprawność tego zagrożenia lub naruszenia. Ponadto art. 24 § 1 k.c. ustanawia domniemanie prawne bezprawności tego naruszenia. Jak wynika z przywołanej regulacji, polskie prawo nie przewiduje zamkniętego katalogu dóbr chronionych prawnie. Tym niemniej, aby dochodzić zadośćuczynienia za ich naruszenie, nie wystarczy samo wskazanie zdarzenia, które spowodowało to naruszenie, ale także powód musi wskazać jakie konkretnie dobra osobiste zostały naruszone. W tym zakresie P. L. (1) podał, że J. J. naruszył jego dobre imię, cześć oraz spokój psychiczny. W doktrynie i orzecznictwie dominuje pogląd, iż przy ocenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych decydujące znaczenie ma nie tyle subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, co to, jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie. Podkreśla się przy tym, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, którego ochrony domaga się osoba zgłaszająca żądanie, należy brać pod uwagę całokształt okoliczności, a nie np. zwrot wyrwany z całej wypowiedzi (Komentarz do Kodeksu Cywilnego. Księga pierwsza. Część Ogólna Stanisław Dmowski, Stanisław Rudnicki, uwagi do art. 23 k.c. Wydawnictwo LexisNexis, Warszawa 2007). Dopiero po stwierdzeniu naruszenia jakiegoś dobra osobistego, pod rozwagę poddaje się, czy do tego naruszenia nie doszło w warunkach wyłączających bezprawność. Jak wskazuje Sąd Najwyższy, do powstania roszczeń określonych w art. 24 k.c., nie jest wystarczająca sama bezprawność działania sprawcy. Niezbędny jest także skutek tego działania w postaci naruszenia jednego z dóbr osobistych, o których mowa w art. 23 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 07 kwietnia 2009 roku, I PK 210/08, Legalis nr 180184). Przesłanka bezprawności działania jest przesłanką konieczną do udzielenia ochrony o charakterze niemajątkowym. Przyjmuje się, że bezprawne jest każde działanie naruszająco dobro osobiste, jeśli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Sąd Najwyższy wskazał, iż do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykazywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz działania w ochronie uzasadnionego interesu (wyrok Sądu Najwyższego z 19 października 1989 roku, II Cr 419/89, LEX nr 8996). Należy podkreślić też, iż w odniesieniu do ogólnej reguły dowodowej, art. 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste, natomiast na pozwanym spoczywa ciężar udowodnienia, że jego działanie, naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Użyte przez pozwanego sformułowania zawarte w pismach procesowych, w ocenie powoda, obrażały go, naruszały jego godność, cześć i dobre imię. Jednocześnie, sformułowania te powinny wywoływać również u osoby postronnej podobne odczucia, tj. przekonanie, że sformułowania te zostały użyte w celu obrażenia innej osoby, poniżenia jej w jakikolwiek sposób. Sąd orzekający kierował się również stanowiskiem Sądu Najwyższego, iż dla oceny, czy mamy do czynienia z bezprawnym naruszeniem dobra osobistego, istotne jest rozróżnienie, czy kwestionowane wypowiedzi są twierdzeniami o faktach, czy też są to oceny, opinie, sądy. Przy opiniach i ocenach kwestia prawdziwości nie jest miarodajna. Prawdziwość osądów ocennych nie podlega dowodzeniu. Z istoty swej każda wypowiedź oceniającą i każda opinia wyraża subiektywne stanowisko jej autora. Warunkiem zgodności z prawem takiej wypowiedzi jest jej rzetelność i zgodność z zasadami współżycia społecznego. Potrzebne jest więc
--- STRONA 5 ---
ustalenie, czy pozwany wyrażając opinię, osąd, kierował się chęcią dokuczenia, poniżenia, podważenia dobrego imienia powoda (Wyrok Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2011 r., IV CSK 587/10, Legalis 443531). Rozstrzygając zasadności roszczeń P. L. (1), Sąd przeanalizował treść pism, na które powołuje się strona powodowa i które dołączone zostały do pozwu. Sąd uznał, iż kryterium obiektywności nie pozwala na przyjęcie, iż wskazane sformułowania miały na celu obrażenie powoda, znieważenie, go czy w inny sposób napiętnowanie jego osoby. Odnośnie słów przestępca i przestępcze działanie P. L. (1) nalży podzielić argumentację strony pozwanej, iż słowa te zostały użyte po pierwsze w trakcie trwania postępowania dochodzeniowego, a po wtóre już po sprecyzowaniu zarzutów stawianych powodowi. W chwili obecnej wiadomym jest, iż postępowanie to zostało umorzone, ale w dacie sporządzania pisma z 24 sierpnia 2015 r., a nawet zażalenia z 30 września 2015 r. na nieprawomocne jeszcze postanowienie o umorzeniu, nie było oczywiste jaki będzie wynik tego postępowania. J. J. składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez P. L. (1) traktował i postrzegał swego przeciwnika, jako przestępcę i w taki też sposób go nazywał w pismach procesowych. Sąd orzekający stoi na stanowisko, iż co do zasady nie można kogoś pomówić w piśmie procesowym, jeśli pismo to zmierza do realizacji przysługującego stronie prawa. Stwierdzenie to nie obejmuje oczywiście wszelkich form nacechowanych negatywnie. Nie można, bowiem, tolerować sformułowań, które w sposób ewidentny naruszają godność drugiego człowieka i przekraczają normy moralne i etyczne oraz nie znajdują żadnego uzasadnienia w okolicznościach konkretnej sprawy. Dokonując oceny, czy J. J. składając zawiadomienie do prokuratury i nazywając P. L. (1) przestępcą, naruszył jego dobra osobiste, Sąd kierował się także stanowiskiem, iż zawiadomienie organów ścigania i złożenie zeznań w charakterze świadka o popełnieniu przestępstwa groźby karalnej nie stanowi naruszenia dóbr osobistych oskarżonego wskutek jego uniewinnienia przez sąd. Naruszenie dobrego imienia oskarżonego nastąpiłoby w razie wykazania, iż formułujący oskarżenie kierował się złośliwością i chęcią dokuczenia (wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2000 r., III CKN 777/98, Legalis nr 82818). Rolą Sądu orzekającego w niniejszej sprawie nie jest ustalenie okoliczności zdarzenia z 09 lutego 2015 r., którego skutkiem było złożenie przez J. J. zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, ani też Sąd nie jest właściwy do oceny orzeczenia Sądu Rejonowego w tym zakresie. Poza tym treść jego uzasadnienia również nie wiąże tut. Sądu, tym bardziej, że postępowanie zostało umorzone wobec braku wystarczających dowodów. Fakt wystąpienia przez pozwanego na drogę karną przeciwko P. L. (1) mieści się w granicach wykonywania przez J. J. jego prawa podmiotowego. Brak jest też przesłanek do uznania, iż pozwany podjął takie działanie jedynie z chęci dokuczenia powodowi. W ocenie Sądu orzekającego, zważywszy na okoliczności składania objętych pozwem pism, pozwany nie przekroczył granic dopuszczanych zasadami współżycia społecznego, a nawet powszechnie przyjmowanej praktyki w procesach karnych. Zdaniem Sądu, we wskazanych wyżej granicach mieszczą się także używane przez pozwanego słowa „zwykłe kłamstwo”, „niewiarygodny”. Inne wyrażenia, na które wskazuje powód, takie jak: przykładem bezsensowności; blokowania były CAŁKOWICIE pozbawione sensu, znajomości przepisów i zwykłej logiki; kolejny popis głupoty P. L. zaprezentował w piśmie do PINB, czy zestaw bzdur, nieprawd i niewiedzy jest utrzymany na tym samym skandalicznym i żałosnym poziomie są przede wszystkim wyrazem opinii pozwanego na temat treści pism, które były kierowane na przestrzeni kilku lat przeciwko niemu do różnych instytucji. Należy mieć także na uwadze, że nie wszystkie pisma były autorstwa, a tym bardziej nie były sygnowane jedynie przez powoda, ale także przez jego rodziców i sąsiadów. Zdaniem Sądu, z ww. wyrażeń nie wynika, iż odnoszą się one bezpośrednio do osoby powoda, przez co miałyby naruszać jego godność. Natomiast użyte przez J. J. sformułowania Ten sam niedokształcony doradca P. L. podpowiedział mu oraz P. L. „uprzejmie doniósł”, że wysokość górnej krawędzi mierzona miernikiem laserowym (!) przez następnego nieuka wynosi w ogóle nie odnoszą się do osoby powoda, a do osób trzecich, które ewentualnie doradzały mu, czy też dokonywały pomiarów. Trudno z ww. treści odczytać, tak jak twierdził na ostatniej rozprawie P. L. (1), że pozwany nazwał go nieukiem. Z taką interpretacją nie sposób się zgodzić.
--- STRONA 6 ---
P. L. (1) w toku procesu podkreślał, że długo pracował na swoją pozycję zarówno na polu naukowym, jak i zawodowym. Jest prezesem kilku dużych spółek, ma bardzo dobre wykształcenie, uzyskane też na zagranicznych uczelniach, a obecnie pisze pracę doktorską i występuje na różnych konferencjach. Dlatego też pisma pozwanego dotknęły go. Wskazywał, że ich treść naruszyła jego dobre imię w prokuraturze i sądzie, a także w innych instytucjach, z którymi współpracuje. Również sąsiedzi są do niego nastawieni negatywnie, wyśmiewają się z niego i jego rodziny. Odnosząc się do powyższego stanowiska powoda, w pierwszej kolejności Sąd zauważa, iż pisma, na które powołuje się powód są pismami procesowymi, a zatem pismami, które mają szczególny charakter. Zostały one skierowane do Prokuratury i Sądu, a akta sprawy nie są jawne, i jedynie wąski krąg osób miał do nich dostęp. Zasadniczo byli to jedynie pracownicy sądu i prokuratury, których obowiązuje tajemnica zawodowa i ewentualnie strony postępowania. Dostęp do akt sprawy jest regulowany przepisami prawa i znacznie ograniczony dla osób trzecich. W tym miejscu należy podkreślić, iż nieporozumieniem jest insynuowanie, że ta konkretna sprawa mogłaby negatywnie dla powoda wpłynąć na inne sprawy, których będzie uczestnikiem zarówno w instytucjach wymiaru sprawiedliwości, jaki i innych urzędach. Sąd zauważa, iż z akt sprawy nie wynika, że pisma o podobnej treści zostały skierowane do Inspekcji Nadzoru Budowlanego, lub innego urzędu, co sugerował powód, a co nie zostało udowodnione. Nie zostało także wykazane, że pozwany wysyłał jakiekolwiek pisma do sąsiadów powoda lub sąsiadów jego rodziców. Strona powodowa nie udowodniła ani negatywnych zachowań sąsiadów wobec jego rodziny, ani tym bardziej tego, że ewentualne złe relacje sąsiedzkie są efektem pism pozwanego. Sąd w swoim rozstrzygnięciu nie może opierać się jedynie na gołosłownych twierdzeniach strony. Natomiast podnoszone przez P. L. (1) kwestie związane ze złym samopoczuciem jego rodziców wywołanym postawą pozwanego, nie są przedmiotem niniejszej sprawy. Sąd rozumie, że przez powoda przemawia troska o najbliższych, jednakże przedmiotowa sprawa dotyczyła wyłącznie jego osoby i jego odczuć. Sąd nie znajduje także związku pomiędzy konfliktem stron, a sferami życia powoda, jakimi jest jego praca zawodowa i naukowa. Niniejszy spór dotyczy pism procesowych, a zatem, jak zostało wyżej zaznaczone, jedynie zainteresowani mają wiedzę na ich temat. Jest to prywatna część życia powoda. Nie zostało udowodnione, by treść przedmiotowych pism była dostępna w środowisku naukowym, czy biznesowym powoda. Zatem trudno uznać, że z przyczyny przedmiotowych pism pozwanego, zostało naruszone dobre imię powoda w takim zakresie, w jakim wskazywał on podczas przesłuchania w charakterze strony. Podkreślenia wymaga także, iż P. L. (1) sam przyznał, iż do chwili obecnej nie doświadczył żadnych reperkusji związanych z pismami pozwanego. Dokonując oceny, czy doszło do naruszenia dób osobistych powoda, Sąd wziął także pod uwagę szerszy kontekst sytuacyjny. Jak zostało wcześniej wskazane, pomiędzy stronami od wielu lat trwa konflikt. Obaj panowie są bardzo emocjonalnie zaangażowani oraz przekonani o swoich racjach i nieustępliwi. Nie ulega też wątpliwości, że przez wiele lat to ze strony powoda i jego rodziny były podejmowane różne formy protestu przeciwko pozwanemu. Wówczas to J. J. zarzucano działania sprzeczne z prawem i błędy. Marginalnie jedynie Sąd zauważa, iż z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy wynika, iż te próby powtrzymania inwestycji pozwanego nie były skuteczne. W świetle tego, trudno nie wykazać pewnego zrozumienia dla stopnia zirytowania, jaki prezentował pozwany w swoich pismach. Nie ulega wątpliwości, iż stwierdzenia zawarte w przedmiotowych pismach posiadają pewien ładunek emocjonalny. Nie sposób też uznać negatywnie nacechowanych sformułowań zawartych w pismach J. J. z 24 sierpnia 2015 r. i 30 września 2015 r.za w pełni etyczne. Jednakże, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w ocenie Sądu nie naruszył on w ww. pismach dóbr osobistych powoda w postaci dobrego imienia. Sformułowania te wyrażają przede wszystkim stosunek J. J. do konfliktu sąsiedzkiego, w szczególności do kwestionowania jego inwestycji, a nie są wymierzony personalnie w powoda celem obrażenia go, czy deprecjonowania. Następnie należy wskazać, iż odpowiednia treść i forma oświadczenia z art. 24 § 1 k.c. powinna odpowiadać racjonalnie pojmowanym kryteriom celowości. Oświadczenie, które może polegać na odwołaniu, sprostowaniu, przeproszeniu itp. może być zakomunikowane
--- STRONA 7 ---
niektórym tylko osobom trzecim, lub też ogółowi przez ogłoszenie w pismach fachowych lub prasie codziennej. Wybór sposobu (formy) jego ogłoszenia powinien uwzględniać cel tej czynności w postaci usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, który realizuje się przez uzyskanie przez poszkodowanego rzeczywistej i odpowiedniej satysfakcji zarówno prawnej, jak i moralnej (wyrok Sądu Najwyższego z 07 marca 2007 r., II CSK 493/06, Legalis nr. 164751). P. L. (1) wnosił o złożenie mu osobiście, lub za pośrednictwem poczty przez pozwanego oświadczenia o określonej treści. Zdaniem Sądu, w świetle potencjalnych naruszeń, na jakie wskazywał powód, wskazana przez niego forma nie zmierzałaby do usunięcia skutków naruszenia jego dóbr osobistych. Jeżeli powód obawiał się o swoje dobre imię w środowisku zawodowym, naukowym, czy w konkretnych instytucjach, to jego roszczenie powinno zmierzać w kierunku zniwelowania takiej złej opinii. Tymczasem powód zażądał jedynie dostarczenia na jego adres oświadczenia. W taki przypadku istnieje wątpliwość, czy niniejszy pozew miał na celu jedynie obronę dobrego imienia powoda i faktyczną naprawę ewentualnej szkody wyrządzonej mu przez powoda, czy też był kolejną bitwą w wieloletnim konflikcie pomiędzy stronami. W świetle powyższych rozważań nie znajduje też uzasadnienia żądana przez powoda kwota 10.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Przede wszystkim w ocenie Sądu żądanie zasądzenia ww. kwoty należy uznać za zbyt daleko idące w stosunku do tego na jaki zakres naruszenia dobra osobistego wskazuje strona powodowa. Natomiast wobec stwierdzenia, że do owego naruszenia nie doszło, żądanie to Sąd uznał za bezpodstawne. Jak zostało wykazane w powyższych rozważaniach, na gruncie niniejszej sprawy nie doszło do naruszenia dobra osobistego P. L. (1) w postaci jego dobrego imienia i czci. J. J. wykazał także, iż zawarte w jego pismach twierdzenia nie godziły w większości bezpośrednio w osobę powoda, a ponadto znalazły usprawiedliwienie w wykonywaniu przez pozwanego jego prawa podmiotowego polegającego na uprawnieniu do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Z tego względu powództwo należało oddalić w całości. O kosztach procesu Sąd postanowił na zasadzie art. 98 k.p.c. i zasądził od powoda, jako strony przegrywającej, na rzecz pozwanego zwrot kosztów zastępstwa prawnego. Orzeczenie w tym przedmiocie Sąd oparł na podstawie § 6 pkt 4 i §10 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oraz opłaty od pełnomocnictwa, tj. łącznie 1.577,00 zł (1.200 + 360 + 17). Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji wyrok.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział XXV Cywilny#XXV C 2004/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 roku Sąd Okręgowy w#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 98 k.p.c.