§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych, sąd w pierwszej kolejności ustala, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bez

Wyrok XXIV C 80/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Wa

ochrony dóbr osobistych, sąd w pierwszej kolejności ustala, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych, sąd w pierwszej kolejności ustala, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. XXIV C 80/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Maria Piasecka Protokolant: protokolant sądowy Aleksandra Bielińska po rozpoznaniu w dniu 3 października 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Banków (...) z siedzibą w W. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę 1. nakazuje pozwanemu M. P. (1) złożenie oświadczenia następującej treści: „Przeprosiny. M. P.przeprasza (...) Banków (...) za naruszenie dobrego imienia Związku poprzez użycie określenia „popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)” w artykule pod tytułem „(...)”, który ukazał się w dniu 20 kwietnia 2015 r w tygodniku (...) – w terminie 21 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, w tygodniku (...), na stronie 48, czarną czcionką Arial o rozmiarze 12 w ramce nie mniejszej niż ¼ rozmiaru strony dziennika; 2. nakazuje pozwanemu (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. złożenie oświadczenia następującej treści: „Przeprosiny. (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. jako wydawca tygodnika (...) przeprasza (...) Banków (...) za naruszenie dobrego imienia Związku poprzez użycie określenia „popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)” w artykule pod tytułem „(...)”, który ukazał się w tygodniku w dniu 20 kwietnia 2015 r” – w terminie 21 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, w tygodniku (...), na stronie 48, czarną czcionką Arial o rozmiarze 12, w ramce nie mniejszej niż ¼ rozmiaru strony dziennika; 3. oddala powództwo w pozostałym zakresie; 4. znosi wzajemnie koszty zastępstwa procesowego; 5. zasądza od (...) spółki z o.o. z siedzibą w G. na rzecz (...) Banków (...) z siedzibą w W. po 500 zł (pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów sądowych; 6. --- STRONA 2 --- nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – kasy Sądu Okręgowego w Warszawie na rzecz (...) Banków (...) z siedzibą w W. kwotę 800 zł (osiemset złotych) tytułem nadpłaconej opłaty od pozwu. Sygn. akt XXIV C 80/16 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 26 stycznia 2016 r. (...) Banków (...) z siedzibą w W. wniósł o nakazanie M. P. (1) złożenia oświadczenia o następującej treści: „PRZEPROSINY M. P. (1) przeprasza (...) Banków (...) za naruszenie dóbr osobistych (...) Banków (...) poprzez publikowanie bezpodstawnych oskarżeń, jakoby (...) Banków (...) okłamywał, ogłupiał i korumpował media. M. P. (1) przeprasza ponadto, za użycie określenia <<lobbystyczne popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)>>.” - i zamieszczenie tego oświadczenia na koszt M. P. (1), w terminie 21 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie w prasie, w wydaniach ogólnopolskich, w następujących tytułach: „(...)” - wydanie piątkowe, na stronie nie dalszej niż 15, „(...)” – na stronie nie dalszej niż 15, przy czym oświadczenie powinno być każdorazowo sporządzone czarną pogrubioną czcionką Arial na białym tle o rozmiarze 14 i umieszczenie w ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 1/3 rozmiaru strony dziennika, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę oświadczenia. Wniósł również o nakazanie pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. złożenia oświadczenia o następującej treści: „PRZEPROSINY (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. przeprasza (...) Banków (...) za naruszenie dóbr osobistych (...) Banków (...) poprzez publikowanie bezpodstawnych oskarżeń, jakoby (...) Banków (...) okłamywał, ogłupiał i korumpował media. (...) sp. z o.o. przeprasza ponadto, za użycie określenia <<lobbystyczne popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)>>.” - i zamieszczenie tego oświadczenia na koszt (...) sp. z o.o., w terminie 21 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia w niniejszej sprawie w prasie, w wydaniach ogólnopolskich, w następujących tytułach: „(...)” - wydanie piątkowe, na stronie nie dalszej niż 15, „(...)” – na stronie nie dalszej niż 15 oraz na stronach internetowych (...) oraz (...) na okres nie krótszy niż 7 dni przy czym oświadczenie powinno być każdorazowo sporządzone czarną pogrubioną czcionką Arial na białym tle o rozmiarze 14 i umieszczenie w ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 1/3 rozmiaru strony dziennika, a w przypadku zamieszczenia w Internecie, powinno być każdorazowo sporządzone czcionką o rozmiarze 12 i umieszczone w ramce o rozmiarze nie mniejszym niż 500 x 500 pikseli, w górnej części każdej z ww. stron internetowych, ponad linią łamania strony, treść oświadczeń powinna być widoczna w całości na pierwszej stronie pojawiającej się natychmiast po wpisaniu oznaczonych powyżej adresów, bez zastosowania jakichkolwiek zabiegów umniejszających znaczenie, rangę i powagę oświadczenia. Ponadto wniósł o zasądzenie od każdego z pozwanych kwot po 8.000 zł na rzecz Fundacji (...) oraz o zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu. Uzasadniając pozew powód wskazał, że pozwani naruszyli jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia i renomy poprzez publikację na łamach tygodnika (...), którego wydawcą jest pozwana (...) spółka z o.o. oraz w Internecie, na stronie portalu (...), artykułów autorstwa M. P. (1) pod tytułami: „(...)” oraz „(...)”, w których legalnie działającej instytucji – (...) Banków (...) - została przypisana działalność kryminalna a w szczególności „korumpowanie mediów” i „okradanie polskich rodzin” a także została podważona autonomiczność i niezależność tej instytucji poprzez nazwanie jej „lobbystycznym popychadłem banków zagranicznych”. Ponadto prezesowi (...) K. P. zarzucono kłamstwa w sprawach kredytów frankowych. Zdaniem powoda, nieprawdziwe było zawarte w publikacji stwierdzenie: „Mur kłamstwa, ogłupianie (skorumpowanie?) mediów są tak skuteczne, że główny lobbysta bankierów, prezes (...) Banków (...), ośmiela się w żywe oczy łgać w Sejmie RP na spotkaniu z posłami kilku partii, jakoby nie było żadnych wyroków kwestionujących legalność umów kredytowych, które bankierzy podsunęli polskim klientom”. Zdaniem powoda, pozwany M. P. przekroczył granice dozwolonej krytyki posługując się określeniami nie tylko nieprawdziwymi ale również krzywdzącymi i --- STRONA 3 --- nakierowanymi na poniżenie powoda naruszając zasady etyki dziennikarskiej. Opublikowane artykuły naruszyły renomę i dobre imię powoda i były bezprawne a ponadto stawiają w niekorzystnym, krzywdzącym świetle cały sektor bankowy ( pozew – k. 2-18) W odpowiedzi na pozew z dnia 17 maja 2016 r pozwani (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. wnieśli o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwani, w pierwszej kolejności wskazali, że powód nie posiada legitymacji do działania w imieniu innych podmiotów niż (...). Ponadto pozwani zaprzeczyli aby kwestionowane stwierdzenie dotyczące okłamywania, ogłupiania i korumpowania mediów odnosiło się do (...) Banków (...) a tym bardziej aby autor publikacji oskarżył o takie praktyki prezesa (...). Zdaniem pozwanych, przedmiotem krytyki w tym stwierdzeniu były media, które nie wypełniły swojej krytycznej, informacyjnej i kontrolnej odnośnie do problemów tzw. frankowiczów czy tzw. polisolokat a ich działania polegały na „stawianiu muru kłamstw i ogłupianiu”. Odnosząc się natomiast do określenia „lobbystyczne popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)” pozwani wskazali, że zostało ono użyte w ramach niezwykle emocjonalnej debaty publicznej na temat tzw. kredytów frankowych, w sytuacji gdy ówczesny rząd i koalicja ignorowali i nie zajmowali się problemami z tym związanymi, jednocześnie współpracując z takimi instytucjami jak (...) Banków (...), który w ocenie pozwanych przygotowywał jednostronne rozwiązania legislacyjne korzystne wyłącznie dla instytucji finansowych ale niekorzystne dla konsumentów. Zdaniem pozwanych, określenie to należy odczytywać mając na uwadze cały kontekst publikacji. Ponadto, nie miało ono na celu dokuczenie powodowi czy poniżenie go ale miało jedynie w ostry, lapidarny, sarkastyczny sposób odnieść się do sytuacji, w której podmioty, które ponoszą największą winę za zaistniałą sytuację tj. władza wykonawcza i instytucje finansowe ściśle ze sobą współpracują i biorą pod uwagę wyłącznie interesy jednej strony czyli instytucji finansowych zaś powód może być traktowany jako podmiot wykonujący funkcje lobbystyczne albowiem jednym z jego zadań jest działanie na rzecz ochrony interesów podmiotów, które finansują jego działalność. Zdaniem pozwanych wolność wypowiedzi zakłada również możliwość posługiwania się w debacie publicznej przesadą a nawet prowokacją, która usprawiedliwia wypowiedzi nieumiarkowane. Ponadto pozwani zakwestionowali adekwatność treści i formy roszczeń niemajątkowych w szczególności żądania opublikowania oświadczenia w mediach, w których sporny materiał nie był publikowany (odpowiedź na pozew – k. 106-136). Sąd ustalił następujący stan faktyczny. W dniu 9 marca 2015 r. w tygodniku (...), którego wydawcą jest spółka (...) sp. z o.o. z siedzibą w G., ukazał się artykuł autorstwa M. P. (1) pt. (...). Przedmiotowa publikacja dotyczyła kwestii kredytów walutowych dominowanych/indeksowanych czyli tzw. kredytów frankowych i związanych z nimi problemów kredytobiorców, działań banków oraz stosunku władz państwowych do tego problemu. Autor zarzucił „bankowym lobbystom”, że bagatelizują problem kredytobiorców jak również nie stosują się do orzeczeń sądów, które prawomocnymi wyrokami uznały zapisy umów za nielegalne. Zarzuca również bankom tworzenie narracji, z której wynika, że kredytobiorcy świadomie podpisywali umowy kredytowe w walucie obcej i korzystali z niskiej wartości tej waluty, według której spłacali raty zaciągniętych zobowiązań. W publikacji pojawiają się takie określenia jak „bankowi lobbyści”, „banksterskie mechanizmy”, „banksterska władza”. Autor krytykuje również władze za brak jakichkolwiek działań oraz media, które nie wypełniają swojej kontrolnej i informacyjnej roli. W treści publikacji pojawiło się następujące zdanie „mur kłamstwa, ogłupienie (skorumpowanie?) mediów są tak skuteczne, że główny lobbysta bankierów, prezes (...) Banków (...), ośmiela się w żywe oczy łgać w Sejmie RP na spotkaniu z posłami kilku partii, jakoby nie było żadnych wyroków kwestionujących legalność umów kredytowych, które bankierzy podsunęli polskim klientom” (kopia artykułu – k. 141). W kolejnym artykule opublikowanym w tygodniku (...) w dniu 20 kwietnia 2015 r. pt. „(...)” M. P. krytykuje praktyki banków, zarzuca im zarabianie na polskich klientach miliardów złotych oraz praktyki public relations, które starają się przedstawić kredytobiorców jako cwaniaczków, którzy „domagają się budżetowej kasy”. Pozwany krytykuje także bierność rządzących w rozwiązaniu tego problemu. W publikacji pojawiło się również stwierdzenie, że „pod dyktando lobbystycznego popychadła banków zagranicznych, dla niepoznaki zwanego (...) Banków (...), rząd chce &lt;&lt;uregulować&gt;&gt; tzw. problem klauzul abuzywnych (…) czyli złodziejskich sztuczek przez polskie sądy bankom zakazanych”. W dalszej część krytykuje działanie rządu polegające na „doniesieniu do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, że obowiązek przewalutowania kredytów może spowodować daleko idące konsekwencje dla rynku finansowego (…) i wygenerować po stronie banków straty w wysokości nawet kilkudziesięciu miliardów złotych”. W dalszej części zarzuca bankom nierespektowanie wyroków polskich sądów, które zakazały stosowania w obrocie z klientami nielegalnych zapisów oraz wymienia „bankierskie przekręty” polegające na zaniżaniu zdolności kredytowej --- STRONA 4 --- kredytobiorców oraz nakłanianie ich do zaciągania kredytów w złotych denominowanych do kursu franka szwajcarskiego zamiast kredytów w walucie polskiej - „wciskanie klientom kredytów frankowych”, co autor porównuje do prowadzenia do ubojni w celu osiągnięcia lichwiarskich zysków. Innym podawanym przez autora przykładem nieuczciwych praktyk było codzienne naliczanie prowizji od rzekomo kupowanych i sprzedawanych walut. Autor podejmuje również problem tzw. polisolokat i bankowych tytułów egzekucyjnych ( kopia artykułu – k. 142-143). Celem przedmiotowych publikacji, według ich autora, było ukazanie bezradności państwa polskiego w sprawie problemu kredytów walutowych dominowanych/indeksowanych czyli tzw. kredytów frankowych, w szczególności w zakresie kontroli banków i przeciwdziałaniu zawierania niekorzystnych dla obywateli umów kredytowych oraz zobrazowanie skutków bierności państwa na tym polu. Autor chciał uświadomić opinii publicznej, że banki za granicą nie mogły udzielać kredytów frankowych, zaś banki w Polsce, w których banki zagraniczne są udziałowcami, zawierały takie umowy kredytowe z polskim klientami. Pozwany chciał ukazać praktyki przedstawicieli banków, których nazywa banksterami czyli osobami, które wykorzystując luki prawne lub świadomie łamiąc prawo zdobywali od swoich klientów w sposób nielegalny pieniądze. Wskazał, że (...) Banków (...) brał udział w debacie dotyczącej kredytów frankowych, bagatelizując ten problem, odwracając od niego uwagę opinii publicznej oraz polityków. Pozwany nazwał powoda „popychadłem banków zagranicznych”, gdyż jego zdaniem, powód jest sterowany przez agresywne zagraniczne firmy, które wykorzystują słabość ochrony konsumenta w Polsce, zaś banki, które z formalnego punktu widzenia są polskie, w rzeczywistości posiadają większościowy kapitał zagraniczny. Zdaniem M. P. (1), (...) Banków (...) powinien zajmować stanowisko zgodne z interesem państwa polskiego i jego obywateli, w tym banków, zaś w rzeczywistości reprezentuje interesy bankierów, którzy łamią polskie prawo. W związku z debatą publiczną na temat kredytów frankowych w Sejmie odbyło się spotkanie z parlamentarzystami. Na spotkaniu tym prezes (...) Banków (...) stwierdził, że nie ma prawomocnych wyroków sądów kwestionujących legalność umów o kredyty frankowe (zeznania pozwanego M. P. – k 181v-190). (...) Banków (...) (dalej jako (...)) jest izbą gospodarczą w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 30 maja 1989 r. o izbach gospodarczych tj., organizacją samorządu gospodarczego, reprezentującą interesy gospodarcze zrzeszonych w niej przedsiębiorców, w szczególności wobec organów władzy publicznej. Zgodnie ze statutem, (...) jest dobrowolną i samorządową organizacją banków, której celem jest reprezentowanie i ochrona wspólnych interesów członków (...) oraz podejmowanie i wspierania działań na rzecz rozwoju polskiej gospodarki w ramach UE oraz współpracy międzynarodowej. Do zadań Związku należy w szczególności tworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju sektora bankowego, organizowanie współdziałania banków na rzecz rozwoju tego sektora, podejmowanie działań na rzecz tworzenia i rozwoju instytucji obsługujących sektor bankowy. Cele i zadania realizowane są przede wszystkim poprzez prezentowanie stanowisk, wyrażanie opinii, kierowanie wystąpień do organów władzy i administracji państwowej, opiniowanie projektów aktów prawnych, uczestniczenie w procesach legislacyjnych Unii Europejskiej. Celem Związku jest również uczestniczenie w dialogu społecznym poprzez dostarczanie rzetelnej wiedzy na temat działalności banków i ich roli w zrównoważonym rozwoju gospodarczym kraju (statut (...) k. 39-44). Członkami (...) są banki tzw. komercyjne oraz około 50 banków spółdzielczych. Członkami (...) są banki udzielające kredytów w obcych walutach. W 2005 r (...) wystąpił z wnioskiem do Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego i Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji o wydanie zakazu udzielania kredytów w obcej walucie z uwagi na duże ryzyko systemowe jednakże instytucje te wskazywały, że odmowa udzielania takich kredytów naruszałaby zasady swobodnej konkurencji a także interesy konsumentów zainteresowanych tego typu kredytami. (...) włączał się również w wyjaśnianie problemów związanych z aprecjacją franka szwajcarskiego, wskazywał okoliczności udzielania takich kredytów, ich istoty i konstrukcji prawnej a także reagował na próby wprowadzania w błąd opinii publicznej w szczególności przeciwstawiał się przedstawianiu banków jako instytucji, które wpędziły swoich klientów w pułapkę kredytów walutowych zwłaszcza we frankach szwajcarskich, przedstawianiu ich jako instytucje stosujące metody lichwiarskie, czy bogacące się kosztem konsumentów, którzy takie kredyty zaciągnęli. (...) angażuje się również w tworzenie pozytywnego wizerunku banków, w szczególności przeciwstawia się podważaniu zaufania do tych podmiotów prawnych, stosowania obelżywych określeń, nazywanie banków banksterami, zarzucanie bankom sztucznego wykreowanie kursu franka szwajcarskiego wyjaśniając przesłanki ekonomiczne i gospodarcze, które doprowadziły do zmiany wartości tej waluty. Powód angażuje się również w tworzenie programów pomocowych dla kredytobiorców, był pomysłodawcą tzw. ustawy pomocowej dla kredytobiorców, którzy znaleźli się trudnej sytuacji finansowej (zeznania J. B. k. 172). --- STRONA 5 --- Pozwana F. sp z o.o. z siedzibą w G. jest wydawcą tygodnika (...) oraz portalu internetowego (...). M. P. (1) jest producentem filmowym i telewizyjnym, publicystą tygodnika (...) oraz na portalu (...), a także prezesem zarządu stowarzyszenia Stowarzyszenie (...). Stowarzyszenie powstało w celu uzdrowienia polskiego systemu bankowego, w szczególności wyeliminowania nielegalnych praktyk banków oraz ukarania osób winnych powstałej sytuacji. Pozwany od 2008 r. jest stroną umowy o „kredyt frankowy” (zeznania pozwanego M. P. – k 181v-190). Stowarzyszenie to powstało na początku 2015 r, gdy doszło do gwałtownego wzrostu wartości waluty Szwajcarii, która nie została skorygowana przez Szwajcarski Bank (...). Wzrost ten spowodował zmianę kursu franka również na rynku polskim i spowodował wzrost wysokości rat płaconych przez kredytobiorców, którzy zawarli umowy kredytu denominowanych/indeksowanych do tej waluty. W debacie publicznej pojawił się problem tzw. frankowiczów, którzy nie byli w stanie spłacać rat kredytów i których wartość kredytów wzrosła. M. P. (1) zaangażował się w ruch obrony kredytobiorców. Stowarzyszenie organizowało manifestacje w W. pod hasłem „(...)”, „(...)”, „(...)”. Manifestujący określali banki i bankierów jako lichwiarzy i złodziei. Domagali się zmiany przepisów prawnych i zbierali podpisy pod projektem ustawy. Pozwany brał czynny udział w tych manifestacjach. Na zamówienie stowarzyszenia powstał film w reżyserii A. K. pt. „(...)”. Film zawierał relacje osób poszkodowanych wskutek wzrostu wartości franka szwajcarskiego a także dokumentował walkę kredytobiorców o zmiany w przepisach prawnych w tym spotkanie z kandydatem na Prezydenta RP A. D.. W tym czasie trwała bowiem kampania wyborcza na stanowisko Prezydenta RP a następnie do parlamentu. Manifestacje wpisały się w kampanię wyborczą zaś protestujący krytykowali dotychczasowe władze za bierność i brak chęci rozwiązania tego problemu (nagrania z manifestacji k. 145, film „(...)” k. 144). Pozwany był autorem również innych krytycznych wobec banków (...) artykułów publikowanych w tygodniku (...) oraz na portalu (...) (kopie i wydruki artykułów - k. 60-73). Powyższych ustaleń faktycznych Sąd dokonał w oparciu o wyżej wymienione dokumenty znajdujące się w aktach sprawy, których wiarygodność nie była kwestionowana przez strony oraz nie budziła wątpliwości Sądu. Podstawą ustaleń faktycznych były również dokumenty filmowe oraz film pt. „(...)”. Sąd uznał za wiarygodne zeznania stron, które były spójne, logiczne i nie wynikały z nich wewnętrzne sprzeczności. Sąd oddalił wnioski pozwanych o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków zgłoszonych na okoliczność zawierania umów z bankami, wykonywania zawartych umów, skutków tych umów dla świadków i ich rodzin uznając, że zeznania te nie będą miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy zaś zgromadzone w sprawie dowody zwłaszcza z treści filmu pt. „(...)” są wystarczającym materiałem dowodowym obrazującym problemy kredytobiorców frankowych. Sąd oddalił również wnioski o dopuszczenie dowodu z akt spraw o sygn. XXIV Co 83/15, XXIV Co 85/15 i I Co 252/15, uznając, że zawarte w nich dokumenty również nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nieprzydatny dla wydania w sprawie orzeczenia był także dowód z filmu (...). Sąd zważył, co następuje: Powód wniósł o zobowiązanie pozwanych do złożenia i zamieszczenia stosownych oświadczeń w określonych w pozwie tytułach prasowych oraz do zapłaty przez pozwanych po 8.000 zł na wskazany w pozwie cel społeczny w związku z naruszeniem jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i renomy. Treść pozwu, w szczególności sformułowanie żądania w zakresie przeprosin wskazuje, że powód swoje roszczenie wiąże z naruszeniem dóbr osobistych wskutek użycia następujące stwierdzeń: „ (...) Banków (...) okłamywał, ogłupiał i korumpował media” oraz „lobbystyczne popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)” zawartych w dwóch artykułach - „(...)” oraz „(...)”. Legitymację bierną w sprawie posiada zarówno autor tekstów jak i wydawca czasopisma, w którym ukazały się sporne artykuły. Odpowiedzialność ta oparta jest na treści art. 38 prawa prasowego. Zgodnie z art. 38 ust. 1. ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r.- Prawo prasowe (Dz.U Nr 5, poz. 24 ze zm.) odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. --- STRONA 6 --- Podstawą roszczeń powoda są art. 23 i 24 kodeksu cywilnego w związku z art. 43 kc oraz art. 448 kc a także przepisy ustawy – prawo prasowe. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka wymienione w tym artykule pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Według art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne, a w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, zaś na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Stosownie zaś do art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Zgodnie z art. 43 kc przepisy o ochronie dóbr osobistych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. W doktrynie dominuje stanowisko, iż: 1. prawo polskie uznaje istnienie dóbr osobistych osób prawnych, 2. nakaz odpowiedniego stosowania przepisów zawarty w art. 43 kc wyłącza automatyczne stosowanie przepisów o ochronie dóbr osobistych do osób prawnych, 3. przepis art. 43 ma charakter blankietowy i w związku z tym nie przesądza jakie dobra osobiste osoby prawnej podlegają ochronie. Zakres dóbr osobistych przysługujących osobom fizycznym i prawnym nie jest jednakowy. Przepis art. 43 kc nie chroni dóbr osobistych związanych immanentnie z osobą fizyczną jak życie, zdrowie, wolność sumienia, kult osoby zmarłej. Dobrami osobistymi osoby prawnej będą zaś w szczególności: dobre imię (renoma), nazwa, firma, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnica przedsiębiorstwa. Przy wyznaczaniu zakresu ochrony dóbr osobistych służących osobom prawnym, podstawowe znaczenie mają działalność i funkcja osób prawnych. Dobra osobiste osób prawnych – to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swoim zakresem działań. Dobre imię (dobra sława) osoby prawnej może przybierać różną postać. Przy czym pojęcie dobrej sławy osoby prawnej, które jest odpowiednikiem dobrego imienia osoby fizycznej, różni się zakresem pojęcia. Wiąże się to z wyróżnianiem dwóch aspektów czci: tzw. czci wewnętrznej (godności osobistej) oraz czci zewnętrznej (dobrego imienia). Z istoty osoby prawnej wynika, że ochrona godności osobistej nie wchodzi w rachubę, w pełnym zakresie podlega natomiast ochronie dobre imię, które można pojmować jako obraz danej osoby prawnej w oczach osób trzecich. „Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Uwzględnia się tu nie tylko renomę wynikającą z dotychczasowej działalności osoby prawnej, ale i niejako zakładaną (domniemaną) renomę osoby prawnej od chwili jej powstania. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04, LEX nr 180853). Naruszeniem dobrego imienia będzie więc każde działanie, polegające na zakomunikowaniu informacji o postępowaniu lub właściwościach danej osoby prawnej mogących narazić ją na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności. Elementy składające się na dobre imię osoby prawnej zależą od rodzaju działalności prowadzonej przez osobę prawną. Przedmiotem działalności powódki - zgodnie ze statutem stowarzyszenia - jest reprezentowanie i ochrona wspólnych interesów członków (...) oraz podejmowanie i wspieranie działań na rzecz rozwoju polskiej gospodarki w ramach UE oraz współpracy międzynarodowej. Do zadań Związku należy w szczególności tworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju sektora bankowego, organizowanie współdziałania banków na rzecz rozwoju tego sektora, podejmowanie działań na rzecz tworzenia i rozwoju instytucji obsługujących sektor bankowy. Reasumując, są to działania na rzecz sektora bankowego w Polsce. Na dobre imię powódki będą składać się zatem wszystkie elementy, które są potrzebne do prowadzenia działalności opisanej w statucie stowarzyszenia. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych, sąd w pierwszej kolejności ustala, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. --- STRONA 7 --- W ocenie Sądu, Pozwani nie naruszyli dóbr osobistych powoda w zakresie twierdzenia dotyczącego okłamywania, ogłupiania i korumpowania mediów przez (...) Banków (...). Analiza przedmiotowej publikacji w części dotyczącej sformułowania „mur kłamstw, ogłupienie (skorumpowanie?) mediów” nie daje podstaw do stwierdzenia, że określenia te odnoszą się do (...) Banków (...). W szczególności druga część zdania, odnosząca się do spotkania prezesa (...) Banków (...) z posłami, wskazuje, że określenie „mur kłamstw, ogłupienie (skorumpowanie?) mediów” odnosi się do innego podmiotu niż (...), gdyż dopiero te działania w postaci kłamstw, ogłupiania, korumpowania doprowadziły do sytuacji („są tak skuteczne”), w której prezes (...) okłamuje posłów RP. Należy wskazać, że kwestionowany fragment znajduje się w części artykułu opatrzonego śródtytułem „(...)”, który rozpoczyna się od zarzucenia „bankowym lobbystom” podejmowania działań mających zbagatelizować problem osób posiadających kredyty walutowe oraz związanej z tym postawy mediów, które zostały przez te działania okłamane, ogłupione, a nawet skorumpowane. Przy tym w tej części pozwany nie określił, że sformułowania te odnoszą się do pozwanego, ani nie wskazał konkretnych podmiotów, które kryją się pod enigmatycznym określeniem „bankowi lobbyści”. Wszystkie te działania zdaniem autora były tak skuteczne, że jak wskazuje pozwany w tekście „główny lobbysta bankierów prezes (...) Banków (...) ośmiela się w żywe oczy łgać w Sejmie”. Powód nie wykazał, że zarzuty dotyczące okłamywania, ogłupiania skorumpowania, mediów dotycząc bezpośrednio jego osoby. Zdaniem Sądu rozsądny, uważny i logicznie myślący czytelnik, w sposób staranny zapoznający się z treścią publikacji, nie jest w stanie powiązać spornego sformułowania jako zarzutu skierowanego do (...) Banków (...). Pozwany M. P. (1) – autor publikacji zaprzeczył by sformułowanie to dotyczyło (...) Banków (...), wskazując, że dotyczy bliżej nieokreślonej grupy, która wywiera wpływ na media piszące o sprawach związanych z kredytami frankowymi. Należy wskazać, że we współczesnej publicystyce i debacie publicznej, tak jak w spornym tekście, często określone działania przypisuje się danym grupom (np.: „układy”) bez wskazywania konkretnych podmiotów zaangażowanych w działania tych grup. To wyjaśnienie pozwanego M. P. należało podzielić, gdyż analiza zarówno całej publikacji jak i spornego fragmentu żaden sposób nie pozwala powiązać go z powodem. Odmienna ocena dotyczy natomiast drugiego sformułowania „lobbystyczne popychadło banków zagranicznych dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)”. Nie ulega wątpliwości, iż dotyczy ono (...) Banków (...), zresztą wynika to z literalnego brzmienia artykułu. Autor publikacji, w sformułowaniu tym ocenia działalność powoda jako lobbystyczną ale także określa powoda mianem „popychadła zagranicznych banków”, które tylko z nazwy jest związkiem polskich banków (w domyśle: w rzeczywistości reprezentuje interesy banków zagranicznych). Kontekst publikacji wskazuje zaś, że działalność ta jest szkodliwa dla państwa i sprzeczna z interesami polskich kredytobiorców kredytów frankowych. W tym miejscu wskazać należy, że wypowiedzi mogą mieć charakter opisowy lub ocenny (opinie, poglądy). W praktyce rzadko dana wypowiedź przybiera jednoznaczną postać: ocenną lub informacyjną, albowiem najczęściej występują w niej - w różnym natężeniu - elementy faktyczne i ocenne, jednak stopień ich natężenia oraz proporcje w jakich występują, stanowią podstawę przyjęcia określonego charakteru wypowiedzi. W takich wypadkach należy zbadać, czy w wypowiedzi można wyodrębnić elementy poddające się testowi według kryterium prawda/fałsz oraz konsekwentnie taki test przeprowadzić. Kwalifikacja twierdzenia faktu jako fałszywego przesądza o bezprawności działania. Inaczej jednak należy odnieść się do ocen wartościujących, poprzez formułowanie których realizowane jest konstytucyjnie zagwarantowane (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP), pozostające także pod ochroną prawa międzynarodowego (art. 10 ETPCz), przynależne każdemu prawo wolności wypowiedzi. Zdaniem Sądu, ocenny charakter ma przede wszystkim określenie „lobbistyczne”, które odnosi się do działalności powoda. W języku potocznym lobby oznacza pozaparlamentarne ugrupowanie stosujące lobbing (wywieranie wpływu na organy władzy państwowej w interesie określonych grup politycznych, gospodarczych lub społecznych) lub wpływową grupę w jakimś środowisku ((...)). Nie jest konieczne by powód prowadził zawodową działalność lobbingową w rozumieniu ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa, by określić go jako lobbystę, wystarczy że jego działania mają na celu wywarcie wpływu na organy władzy publicznej w procesie stanowienia prawa. Celem statutowym powoda jest właśnie reprezentacja interesów gospodarczych zrzeszonych w nim przedsiębiorców, w szczególności wobec organów władzy publicznej a także tworzenie sprzyjających warunków dla rozwoju sektora bankowego, organizowanie współdziałania banków na rzecz rozwoju tego sektora, podejmowanie działań na rzecz tworzenia i rozwoju instytucji obsługujących sektor bankowy. Cele i zadania realizowane są poprzez prezentowanie stanowisk, wyrażanie opinii, kierowanie wystąpień do organów władzy i administracji państwowej, opiniowanie projektów aktów prawnych. Z zeznań J. B. wynikało, iż powód wielokrotnie angażował się w działania zmierzające między innymi do zmiany przepisów prawnych w zakresie prawa bankowego. Nie ulega wątpliwości, że również spotkanie prezesa (...) Banków (...) z parlamentarzystami było związane z procesem stanowienia prawa w związku z ewentualnymi zmianami w zakresie prawa --- STRONA 8 --- bankowego, a konkretnie kredytów walutowych. Działania te można w rozumieniu potocznym nazwać działalnością lobbingową. Oceniając zaś obiektywnie nadany powodowi przymiotnik należało uznać, że nie jest on nieprawdziwy i nieadekwatny do działań podejmowanych przez powoda. Oceniając obiektywnie, nie jest on również dla powoda obraźliwy. Dokonując zaś oceny wypowiedzi prasowych sąd kieruje się przede wszystkim obiektywną oceną opartą na przekonaniu rozsądnie myślących ludzi. Stosując zaś taki wzorzec uważnego, racjonalnego czytelnika nie sposób przyjąć, by określenie „lobbystyczne” naruszało renomę powoda. Odmiennie należy ocenić natomiast sformułowanie „popychadło zagranicznych banków dla niepoznaki zwane (...) Banków (...)”. Stwierdzenie to ma sugerować czytelnikowi, iż powód jest marionetką w rękach zagranicznych banków, że jest podmiotem zależnym, wykorzystywanym przez zagraniczne instytucje, które de facto kierują jego działalnością. Użycie tego sformułowania w kontekście treści całego artykułu a nawet serii artykułów na temat działalności banków, udzielaniu przez nie „toksycznych kredytów”, prowadzeniu działalności sprzecznej z interesami polskich kredytobiorców, lobbującego na rzecz banków w szczególności banków zagranicznych, które stosują odmienne standardy wobec własnych obywateli, przedstawia powoda w negatywnym świetle, czyni z niego podmiot niewiarygodny zarówno wobec organów władzy jak i samych banków zrzeszonych w stowarzyszeniu pod nazwą (...) Banków (...) jak również ich klientów. Bez wątpienia zatem zastosowane przez pozwanego określenie naruszyło dobre imię (renomę) powoda oraz naraziło go na utratę zaufania w zakresie prowadzonej przez powoda działalności określonej statutem. Pozwani nie wykazali, że sformułowanie to nie jest bezprawne. Art. 24 kc wprowadza domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Ten, kto przedsięwziął działanie naruszające dobro osobiste musi wykazać, że był do tego uprawniony. Ciężar udowodnienia braku bezprawności, czyli ciężar wykazania, że zachodziła choćby jedna z okoliczności wyłączających bezprawność działania spoczywał zatem na pozwanym. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: 1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa; 2) wykonywanie prawa podmiotowego; 3) zgodę pokrzywdzonego; 4) działanie w celu ochrony społecznie uzasadnionego interesu. W ocenie sądu przedmiotowa wypowiedź nie była ani działaniem w ramach porządku prawnego ani działaniem w celu ochrony społecznie uzasadnionego interesu. Jak wynika z art. 1 ust. 1 ustawy prawo prasowe, prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej jednakże zgodnie z art. 6 tej ustawy, prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Z kolei zgodnie z art. 12, dziennikarz jest obowiązany: 1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, 2) chronić dobra osobiste. Przepisy te nakładają zatem na dziennikarza określone obowiązki w zakresie rzetelnego informowania, prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk a także ochrony dóbr osobistych. Sporna wypowiedź ma jednak charakter ocenny, co nie pozwala sądowi zastosować prostego testu prawda/fałsz, pozwalającego ocenić ją jako prawdziwą bądź fałszywą. Ujemne oceny krytyczne podlegają natomiast sądowej kontroli z punktu widzenia motywów osoby formułującej lub rozpowszechniającej tego rodzaju ocenę (w szczególności, czy motywem tym jest działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu, przejrzystości życia publicznego i realizowania prawa społeczeństwa do informacji, nie zaś chęć dokuczenia lub poniżenia osoby krytykowanej w opinii publicznej) oraz pod względem formy wypowiedzi krytycznej, w szczególności co do tego, czy forma ta nie jest obraźliwa, nadmiernie ekspresyjna lub nieadekwatna do okoliczności. Należy także zauważyć, że również wypowiedzi, które szokują lub obrażają społeczeństwo lub konkretną osobę są w pewnych sytuacjach chronione przez prawo do wyrażania opinii zgodnie z art. 10 Konwencji o ile są oparte na informacjach prawdziwych. Przepis art. 10 Konwencji chroni nie tylko treść wyrażonych idei i informacji, lecz także formę, w jakiej są przekazywane (por. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 15 listopada 2007 r., 12556/03, Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 12 lipca 2001 r., 29032/95). Sąd miał również na uwadze fakt, iż seria artykułów powoda była istotnym głosem w dyskusji publicznej dotyczącej przedstawionej problematyki, że kwestia ta budziła ogromne emocje społeczne, że powód głęboko zaangażował się w obronę kredytobiorców frankowych. Wskazać należy, że pozwani publikując przedmiotowe artykuły reprezentowali głos konsumentów, którzy zawarli z bankami umowy zawierające klauzule niedozwolone i był to niewątpliwie głos strony słabszej w relacjach z bankami. Natomiast powód jest podmiotem, którego statutowym celem jest reprezentacja banków w kontaktach z organami władzy publicznej i w związku z tym może on skutecznie realizować swoje interesy, które z natury rzeczy nie zawsze są zbieżne z interesami konsumentów. Co do zasady usprawiedliwiona była zatem krytyka działania --- STRONA 9 --- powoda, która stanowiła jednocześnie głos w debacie publicznej na temat zmian prawa w zakresie regulacji ustawowych kredytów walutowych. Jednakże krytyka w zakresie odnoszącym się do nazwania powoda „popychadłem” nie znajduje oparcia w podstawach faktycznych niniejszej sprawy. W przedmiotowych publikacjach, pozwany M. P. (1) przede wszystkim poddał krytyce działania banków w zakresie udzielania tzw. kredytów frankowych. Pozwany zarzucił bankom między innymi oszustwa przy ocenie zdolności kredytowej, nakłanianie klientów do zawierania niekorzystnych dla nich umów kredytowych, pobieranie nadmiernych opłat za czynności bankowe, stosowanie odmiennych standardów dla kredytobiorców polskich i w innych krajach. Pozwany ostro krytykuje również władze państwowe za bierność i przyzwalanie na takie niedopuszczalne praktyki a nawet donoszenie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o szkodliwości dla całego rynku finansowego ewentualnego przewalutowania tych kredytów. Krytyka rządu dotyczy również działania „pod dyktando lobbystycznego popychadła banków zagranicznych dla niepoznaki zwanego (...) Banków (...)” przy czym autor nie wyjaśnia co ma na myśli formułując taki zarzut, na czym konkretnie polegają szkodliwe działania powoda, w jaki sposób Związek działa na niekorzyść polskich kredytobiorców. Treść publikacji sugeruje czytelnikowi, że skoro Związek reprezentuje banki działające w niegodziwy sposób, to sam również działa niegodziwie, w szczególności steruje działaniami rządu. Zarzuty wobec powoda są jednak powierzchowne, niepoparte żadnymi konkretami. Autor publikacji formułuje pewną ocenę jednakże nie uzasadnia jej. Nie wiadomo zatem na jakiej podstawie zarzut ten sformułował. Jest on oparty na insynuacjach i domysłach. Pozwani nie przedstawili żadnego materiału dowodowego, który potwierdziłby tak ostrą wobec powoda ocenę. Przedstawione przez pozwanego dowody, przede wszystkim z zeznań pokrzywdzonych kredytobiorców, były nieprzydatne dla rozstrzygnięcia w sprawie. Zgromadzony materiał dowodowy nie dawał podstaw do sformułowania zarzutu, że (...) Banków (...) jest „popychadłem zagranicznych banków”. Sam fakt reprezentacji przez powoda banków, w których udziały posiadają banki zagraniczne, nie jest tożsamy z faktem wykorzystywania powoda przez te banki. Wykorzystywać oznacza posłużyć się kimś, aby zrealizować własne cele, zaś reprezentacja to występowanie i działanie w czyimś imieniu. Wykorzystywanie (bycie popychadłem) nie jest zatem tożsame z reprezentowaniem. Pozwani nie wykazali, że banki zagraniczne wykorzystywały (...) Banków (...) do swoich celów. Jednocześnie J. B. (2) - członek zarządu powodowego stowarzyszenia, w swoich zeznaniach, obszernie wyjaśnił w jaki sposób Związek angażował się na rzecz ograniczenia możliwości udzielania „toksycznych kredytów”. Brak jest zatem podstaw faktycznych do sformułowania zarzutu, że banki zagraniczne traktowały (...) jako popychadło, tj. wykorzystywały powoda do swoich własnych celów. Określnie powoda „popychadłem” oznacza pozbawianie jego autonomii w podejmowaniu decyzji w zakresie reprezentacji banków i sprowadzenie jego pozycji w tym zakresie do roli marionetki, zaś okoliczności niniejszej sprawy nie wskazują, by sytuacji taka miała miejsce. Sam fakt zawierania przez banki, które reprezentuje powód, umów zawierających klauzule kształtujące prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy tych konsumentów, nie uzasadnia tak ostrej krytyki i posłużenia się przez pozwanego nieuprawionym sformułowaniem „popychadło”, które ukazuje powoda w negatywnym świetle. W ocenie Sądu, autor publikacji w przypadku tej wypowiedzi prasowej, przekroczył opisane wyżej zasady i naruszył dobra osobiste powoda. W dalszej kolejności należy rozważyć zasadność środków ochrony dóbr osobistych, jakich powód domagał się w pozwie. Powód domaga się od pozwanych publikacji oświadczeń o treści, formie i w miejscach wskazanych w pozwie. Przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie Sądu kwestię, czy żądana przez powodów treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań (wyrok SN z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 413/04, LEX nr 1119542). Sąd dokonał modyfikacji treści oświadczeń wskazanych w pozwie. Po pierwsze sprecyzował jakie dobro osobiste zostało naruszone przez pozwanych. Po drugie usunął z treści publikacji fragmenty odnoszące się do sformułowania „okłamywania, ogłupiania i korumpowania mediów” - w tej bowiem części publikacja nie odnosiła się do powoda i jego dobra osobiste nie zostały naruszone tym twierdzeniem. Po trzecie, dodał w jakim artykule, w jakim dniu i w jakim czasopiśmie znalazły się twierdzenia naruszające dobre imię powoda -w celu identyfikacji przez czytelników o jakim materiał prasowy chodzi. --- STRONA 10 --- Sąd zmienił również miejsce publikacji oświadczeń na inne czasopismo niż wskazane w pozwie. Zmiana miejsca publikacji nie stanowi wyrokowania ponad żądanie (por. wyrok SN z dnia 1 1 marca 2016 r., I CSK 90/15). Zdaniem Sądu miejsce publikacji wskazanych w pozwie oświadczeń jest nieadekwatne do dokonanych naruszeń. Bezsporne było bowiem, że dwa przedmiotowe artykuły zostały opublikowane w tygodniku (...). Powód zaś domagał się publikacji przeprosin w stosunku do M. P. (1) w dzienniku „(...)” i tygodniku „(...)”, zaś w stosunku do (...) sp. z o.o. w dzienniku „(...)” i tygodniku „(...)” oraz na portalu (...) i wpolityce.pl. (...) publikacje nie ukazały się w ww. tytułach prasowych, zatem publikacja przeprosin byłaby nieadekwatna i nieproporcjonalna do dokonanego naruszenia. W nauce prawa i judykaturze ugruntowany jest pogląd, że w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, zmierzający do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego środek o charakterze niemajątkowym, powinien być dostosowany do sposobu, w jaki doszło do tego naruszenia. Oświadczenie sprawcy mające na celu usunięcie skutków naruszenia dobra osobistego pokrzywdzonego powinno dotrzeć do tego grona osób, które zapoznały się z informacjami naruszającym te dobra (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 września 2009 r., V CSK 64/09, nie publ., z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 345/07, nie publ. oraz z dnia 27 marca 2013 r., I CSK 618/12, OSNC-ZD 2014, Nr 1, poz. 13). Powód nie wykazał tych okoliczności, w szczególności tego, że czytelnicy tygodnika (...) stanowią ten sam krąg (zarówno co do podmiotu jak i ilości) osób, którzy czytają artykuły prasowe ukazujące się w portalu (...). jak również czasopism „(...)” i (...). Powód nie wykazał, tak jak wskazywał w pozwie - by tygodnik (...) był jedynie incydentalnie czytany przez społeczeństwo oraz, że w czasie publikacji artykułów czytały go osoby będące czytelnikami „(...)” oraz „(...)”. Sąd nie miał podstaw, aby uznać twierdzenia powoda w tym zakresie za uzasadnione. Z tego względu Sąd zmienił miejsca, w których mają być opublikowane oświadczenia na tygodnik (...), w którym to tygodniku ukazał się artykuł zawierający inkryminowaną treść. Przy tym Sąd nakazał zamieszczenie tego oświadczenia na stronie 48, tj. na tożsamej stronie na której ukazał się przedmiotowym artykuł, co jest adekwatne do dokonanego naruszenia. Powództwo w zakresie żądań kwot na wskazany cel społeczny podlegało oddaleniu. Zgodnie z art. 448 k.c. osoba, której dobro osobiste zostało naruszone może domagać się odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez nią cel społeczny. Przesłankami odpowiedzialności na podstawie art. 448 k.c. jest bezprawne naruszenie dobra osobistego, krzywda oraz związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem dobra osobistego a krzywdą, które ją spowodowało. Brzmienie przepisu art. 448 k.c. nie wskazuje wprost zasady odpowiedzialności za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dóbr osobistych. Sąd podziela pogląd dominującym w doktrynie i judykaturze, zgodnie z którym naruszenie dobra osobistego musi być zawinione (wyrok SN z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 319/07, LEX nr 448055). Wynika to głównie z wykładni systemowej, z usytuowania art. 448 k.c. w obrębie tytułu VI „Czyny niedozwolone”, dla których podstawową zasadą odpowiedzialności jest wina. Uwzględnienie roszczeń z art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny. Sąd nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia czy sumy na wskazany cel społeczny na podstawie art. 448 k.c. w każdym przypadku naruszenia dóbr osobistych. Przy stosowaniu tego przepisu sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Żądanie zapłaty na wskazany cel społeczny pełni w takim wypadku funkcję kompensacyjną. W ocenie Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy, wystarczające dla udzielenia ochrony dobra osobistego powoda było złożenie przez pozwanych oświadczeń, w których zostali zobowiązani do przeproszenia powoda za dokonane naruszenie. Zobowiązanie do zapłaty określonej kwoty, jakkolwiek w niewygórowanej wysokości, nie jest natomiast uzasadnione zaś zasądzone usunięcie naruszenia spełni wobec pozwanych zarówno funkcję prewencyjną jak i kompensacyjną. Z kolei funkcja represyjna jest refleksem funkcji kompensacyjnej i niepożądane w ocenie Sądu jest by w procesie cywilnym kierować się przy zasądzeniu zadośćuczynienia lub kwoty na wskazany cel społeczny postulatem ukarania sprawcy szkody, który stanowi domenę prawa karnego. Ponadto wskazać należy, że do ochrony dóbr osobistych osób prawnych stosuje się tylko odpowiednio przepisy art. 24 k.c. Należy mieć na uwadze swoisty charakter osoby prawnej, która jest sztucznym tworem, a z tego względu nie posiada sfery fizycznej i psychicznej, a co za tym idzie zakres wyrządzenia krzywdy ogranicza się do innych szkód niemajątkowych niż cierpienia fizyczne i psychiczne. Dlatego w ocenie Sądu majątkowe środki ochrony dóbr osobistych osoby prawnej mają zastosowanie jedynie w wyjątkowych sytuacjach, kiedy po rozważaniu wszystkich okoliczności sprawy można stwierdzić zaistnienie krzywdy po stronie osoby prawnej. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że wystarczającym środkiem kompensującym znikomą krzywdę powoda jest publikacja odpowiednich oświadczeń. Z powyższych względów Sąd orzekł jak w punkcie 1 i 2 wyroku. --- STRONA 11 --- O kosztach procesu, w punkcie 3 i 4 wyroku, Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., tj. w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Powód wygrał niniejsza sprawę częściowo w zakresie roszczeń niemajątkowych (powód dochodził przeproszenia za dwa sformułowania, zaś Sąd nakazał publikacje oświadczenia w odniesieniu do jednego z tych sformułowań) oraz przegrał w części dotyczącej roszczeń majątkowych w całości. Na koszty procesu w niniejszej sprawie składały się koszty sądowe opłacone przez powoda w wysokości 2.000 zł (2 x 600 zł tytułem opłaty od pozwu za roszczenia niemajątkowe oraz 2 x 400 zł tytułem opłaty od pozwu za roszczenia majątkowe) oraz koszty zastępstwa procesowego poniesione przez każda ze stron w kwotach po 1080 zł w zakresie roszczeń niemajątkowych o ochronę dóbr osobistych oraz po 1.200 zł.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny#XXIV C 80/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Wa#art. 2 ustawy#art. 38 prawa#art. 38 ust.#art. 43 kc#art. 448 kc#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 43 ma#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 10 ETPCz#Art. 24 kc#art. 1 ust. 1 ustawy#art. 6 tej#art. 10 Konwencji#art. 100 k.p.c.