Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt XXIV C 521/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia SO Dorota Stokowska - Komorowska Protokolant: st. sekr. sądowy Agnieszka Jastrzębska po rozpoznaniu w dniu 20 września 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa K. W. przeciwko (...) sp. z o.o. w W., T. L. o ochronę dóbr osobistych 1. nakazuje pozwanej (...) sp. z o.o. w W. opublikowanie w najbliższym po uprawomocnieniu się wyroku numerze (...), na 48 stronie, w ramce, czarną pogrubioną czcionką Times New Roman rozmiar 18, na białym tle, na 1/4 strony, oświadczenia o treści: „Wydawca (...) przeprasza Pana K. W. za naruszenie jego prawa do prywatności.”; 2. nakazuje pozwanemu T. L. opublikowanie w najbliższym po uprawomocnieniu się wyroku numerze (...), na 48 stronie, w ramce, czarną pogrubioną czcionką Times New Roman rozmiar 18, na białym tle, na 1/4 strony, oświadczenia o treści: „Redaktor Naczelny (...) przeprasza Pana K. W. za naruszenie jego prawa do prywatności.”; 3. upoważnia powoda K. W. do wykonania na koszt pozwanych, obowiązków z punktu 1. i 2., na wypadek ich niewykonania przez pozwanych w terminie; 4. zasądza solidarnie od (...) sp. z o.o. w W. i T. L. na rzecz K. W. kwotę 30.000 zł (trzydzieści tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi od (...) sp. z o.o. w W. od 29 maja 2015 roku do dnia zapłaty, zaś od T. L. od 16 września 2015 roku do dnia zapłaty; 5. oddala powództwo w pozostałym zakresie; 6. zasądza solidarnie od (...) sp. z o.o. w W. i T. L. na rzecz K. W. kwotę 5.477 zł (pięć tysięcy czterysta siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt XXIV C 521/15 UZASADNIENIE Pozwem z 29 maja 2015 roku, skierowanym przeciwko (...) sp. z o.o. w W. i T. L., K. W. wniósł o: 1.
--- STRONA 2 ---
nakazanie pozwanym zaprzestania rozpowszechniania w jakikolwiek sposób jego zeznań, złożonych podczas postępowania przygotowawczego w sprawie J. K. oraz jego imienia i nazwiska w połączeniu z tymi zeznaniami, w tym w sposób jaki zostało to dokonane w artykule „(...) H.”, który ukazał się w (...); 2. nakazanie pozwanej (...) sp. z o.o. opublikowania w najbliższym po uprawomocnieniu się wyroku sprawie numerze (...), na 48 stronie, w ramce, czarną pogrubioną czcionką Times New Roman rozmiar 18, na białym tle, na 1/4 strony, oświadczenia o treści: „Wydawca (...) przeprasza Pana K. W. za naruszenie jego prawa do prywatności”; 3. nakazanie pozwanemu T. L. opublikowania w najbliższym po uprawomocnieniu się wyroku sprawie numerze (...), na 48 stronie, w ramce, czarną pogrubioną czcionką Times New Roman rozmiar 18, na białym tle, na 1/4 strony, oświadczenia o treści: „Redaktor Naczelny (...) przeprasza Pana K. W. za naruszenie jego prawa do prywatności”; 4. upoważnienie powoda do wykonania na koszt pozwanych czynności z punktu 2. i 3. w przypadku ich niewykonania przez pozwanych w terminie; 5. zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwoty 30.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; 6. zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód wskazał, że w numerze tygodnika (...) ukazał się artykuł „(...) H.”, w którym opublikowane zostały jego zeznania złożone podczas postępowania przygotowawczego, wraz z podaniem jego imienia i nazwiska. Po publikacji powód zmuszony był odpowiadać na liczne pytania znajomych i współpracowników i tłumaczyć zaistniałą sytuację. Był obiektem żartów i docinków, niektóre osoby ograniczyły z nim kontakty. W ocenie powoda bezprawne i zawinione opublikowanie jego zeznań wraz z danymi osobowymi stanowiło naruszenie jego prawa do prywatności i dobrego imienia i danych osobowych. Powód zaznaczył także, że działanie pozwanej niekorzystnie odbiło się na jego sferze prywatnej i zawodowej, zwłaszcza na proponowanych mu ofertach pracy. W odpowiedzi na pozew pozwani wnieśli o jego oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwani wskazali, że w ich ocenie nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Pozwani podkreślili, że w artykule zostały ujawnione prawdziwe okoliczności, które zostały zebrane z zachowaniem staranności i rzetelności, zaś dziennikarz uzyskał zgodę na wgląd do akt postępowania karnego. Nadto powód nie jest osobą prywatną zaś przedstawione informacje dotyczyły wyłącznie jego sfery zawodowej. Pozwana wskazała także, że zanonimizowanie danych negatywnie wpłynęło by na przekaz zawarty w artykule. Ponadto w ocenie pozwanej, brak było po stronie dziennikarza obowiązku poszukiwania kontaktu z powodem (k. 43-56 – odpowiedź na pozew (...) sp. z o.o., k. 123-125 – odpowiedź na pozew T. L.). Sąd ustalił następujący stan faktyczny. K. W., kierownik produkcji filmów, w tym filmu (...), w dniu 4 kwietnia 2013 roku złożył zeznania w charakterze świadka w postęowaniu przygotowawczym prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku z 4 kwietnia 2013 roku, sygn. akt VI Ds. 87/11, m.in. o następującej treści: „Poznaliśmy się [z J. K. – adnotacja Sądu] przypuszczalnie 4 lata temu przy produkcji filmu pt. (...). […] P. powiedział że K. będzie współproducentem filmu (...), odpowiedzialnym za pozyskiwania środków finansowych na produkcję filmu. K. miał taką cechę, że dużo mówił o swoim doświadczeniu filmowym. Twierdził, że zna wielu ludzi z branży filmowej i może być bardzo pomocny,
--- STRONA 3 ---
głównie w zakresie pozyskiwanie środków finansowych. Wspomniał nawet, że miał jakiś konflikt z prawem i jakimś areszcie kiedyś był, oczywiście niesłusznie oskarżony, ale nie rozwodził się na ten temat, a ja go nie dopytywałem” (k. 57-60 – fotokopia protokołu przesłuchania, k. 61-77 – wydruki z serwisów internetowych). W numerze 17-23.02.2014 tygodnika (...) (dalej: (...)) opublikowano artykuł pod tytułem „(...) H.” o J. K. (H.), który po odbyciu kary pozbawienia wolności orzeczonej za dokonane przez niego w 1988 roku zabójstwo kobiety, wyszedł z więzienia w 2006 roku i „wkroczył do świata filmu: scenariuszy, planów zdjęciowych i budżetów”. Podejmując współpracę przy realizacji różnych produkcji (...) miał zajmować się pozyskiwaniem środków finansowych na ich realizację pochodzących ze środowisk przestępczych, oszukując przy tym współpracowników. W artykule zawarto informację, że H. zawarł znajomość z T. P., który kręcił wówczas film fabularny (...), i staje się asystentem / PR-owcem. W treści artykułu zawarto m.in. następujące treści: „Z zeznań K. W., kierownika produkcji: „H. miał taką cechę, że dużo mówił o swoim doświadczeniu filmowym. Twierdził, że zna wielu ludzi z branży i może być bardzo pomocny, głównie w zakresie pozyskiwania środków. Wspomniał, że miał jakiś konflikt z prawem i był kiedyś w jakimś areszcie, oczywiście niesłusznie oskarżony, ale nie rozwodził się na ten temat. Ja go nie dopytywałem” […] T. P. powiedział, że H. będzie współproducentem (...) odpowiedzialnym za pozyskiwanie środków”. „E. J. to wyjątkowa postać. Legendarny fałszerz, ścigany niegdyś przez (...). Przemytnik o międzynarodowej sławie. Oficjalnie niewinny jak lilia. […] D. H.’emu o filmie (...) dowiaduje się syn E., A.. To on wykłada jakieś 100 tys. euro. […] H. odpowiada przed sądem z wolnej stopy. Grozi mu 12 lat więzienia (oprócz wyroku za zabójstwo ma jeszcze na koncie dwa inne)” (k. 12-15 – kopia artykułu). Przed opublikowaniem powyższego artykułu prasowego jego autor nie kontaktował się z K. W.. Redaktorem naczelnym tygodnika (...) był wówczas T. L. (e-protokół rozprawy z 7 czerwca 2016 roku – zeznania świadka W. C. k. 130 – kopia postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie). Autor artykułu, ani pozwani nie uzyskali zgody od powoda na publikację jego danych osobowych. Zgody tej nie udzielił również Sąd, który prowadził postępowanie karne. Sprawa, w której powód składał zeznania w charakterze świadka w dacie artykułu była w toku. Na skutek interwencji K. W. redakcja tygodnika (...) trwale usunęła jego dane ze stron portalu (...), zawarte w artykule „Dzieje jednego oszustwa. Brudny H.”. (...) sp. z o.o. jako wydawca tygodnika wskazała, że jej zdaniem na skutek opublikowania artykułu nie doszło do naruszenia dóbr osobistych K. W. (k. 11 – pismo). Po ukazaniu się wskazanego materiału prasowego K. W. w środowisku zawodowym i prywatnym zadawano liczne pytania w związku z zawartymi w nim treściami i informacją o znajomości K. W. z H., opublikowane informacje o biznesowych powiązaniach obu mężczyzn na jakiś czas popsuły K. W. opinię wśród współpracowników, co skutkowało nieotrzymaniem przez niego zapowiadanej propozycji realizowania serialu telewizyjnego. Publikacja, o której mowa, źle wpłynęła na stan psychiczny K. W. (e-protokół rozprawy z 15 marca 2016 roku – zeznania świadka J. S., e-protokół rozprawy z 20 września 2016 roku – zeznania świadka M. K., e-protokół rozprawy z 7 czerwca 2016 roku – zeznania powoda K. W.). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane wyżej dokumenty zgromadzone w aktach niniejszej sprawy, których wiarygodność nie była kwestionowana przez żadną ze stron i nie budziła jednocześnie zastrzeżeń Sądu. Ustalając opisany stan faktyczny Sąd oparł się na zeznaniach świadków. Zeznania W. C. (e-protokół rozprawy z 7 czerwca 2016 roku) – autora spornej publikacji były wewnętrznie spójne i korespondowały z ustalonymi na podstawie pozostałych dowodów okolicznościami sprawy, co skutkowało uznaniem ich przez Sąd za wiarygodne. Świadek J. S. (e-protokół rozprawy z 15 marca 2016 roku) zeznał, że powód doznał negatywnych skutków spornej publikacji, w sferze zdrowotnej, natomiast zeznania świadka M. K. (e-protokół rozprawy z 20 września 2016 roku) potwierdziły, że ujemnych skutków opublikowania przedmiotowego materiału prasowego doznał on nie tylko w sferze wewnętrznej, ale także zawodowej. Świadkowie ci, choć łączyły ich relacje zawodowe i prywatne z powodem, nie byli stronniczy, dodatkowo świadek J. S. przyznał wprost, że nie
--- STRONA 4 ---
dysponuje wiedzą na temat kierowania do powoda pytań w sprawie opublikowanych z użyciem jego imienia i nazwiska treści w spornym artykule. Zeznania wskazanych świadków Sąd uznał za w całości wiarygodne. Nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy okazały się zeznania świadka M. S. (e-protokół rozprawy z 15 marca 2016 roku). Świadek wskazał, że poinformował powoda o fakcie wymienienia go z imienia i nazwiska w przedmiotowym artykule, jednak, jak sam podał, o sprawie „wiedział tyle, ile przeczytał w artykule”, nadto nie dysponował wiedzą, czy publikacja wywołała negatywne skutki u powoda, w tym, czy wiązało się z nią niezawarcie przez powoda kolejnej umowy o pracę. Sąd oparł się również na zeznaniach złożonych przez K. W. w trybie przesłuchania stron (e-protokół rozprawy z 7 czerwca 2016 roku). Relacja powoda potwierdzała ustalenia poczynione przez Sąd na podstawie zeznań świadków i pozostałych przeprowadzonych w sprawie dowodów, była zatem dla Sądu wiarygodna. Sąd zważył, co następuje. Zgodnie z treścią art. 38 ustawy z 26 stycznia 1984 roku prawo prasowe (Dz.U. nr 5, poz. 24 ze zm., dalej: prawo prasowe), odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, oraz wydawca. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. Odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych w świetle art. 24 k.c. ma charakter odpowiedzialności sprawczej, tzn. jest odpowiedzialnością za czyn własny. Tak też należy rozpatrywać przesłanki odpowiedzialności każdego z podmiotów wskazanych w powołanym wyżej art. 38 prawa prasowego (wyrok Sądu Najwyższego z 15 lipca 2004 roku, V CK 675/03, OSNC 2005/7-8/135 i postanowienie Sądu Najwyższego z 30 maja 2007 roku, LEX nr 286759). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, odpowiedzialność wydawcy w świetle prawa prasowego ma szeroki zakres, co odpowiada jego pozycji w procesie publikacji materiałów prasowych. Wydawca ma faktyczny, twórczy wpływ na charakter czasopisma, powołuje i odwołuje redaktora naczelnego, który odpowiada m.in. za treść materiałów prasowych i za sprawy redakcyjne. Wydawca zatem, poza wyłączeniami ustawowymi, ponosi odpowiedzialność za to, że w wydawanej przez niego gazecie ukazał się materiał naruszający dobra osobiste (tak orzeczenia Sądu Najwyższego: uchwała z 28 kwietnia 2005 r., III CZP 13/05, OSNC 2006/3/46, postanowienie z 30 maja 2007 r., I CZ 56/07, LEX nr 286759 i wyrok z 11 października 2001 r., II CKN 559/99, OSNC 2002/6/82). Jak wynika z art. 23 k.c., dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z przepisu tego wynika wprost, że ochronie podlega cześć osoby fizycznej, tj. jej dobre imię i godność. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on też żądać, by osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, by złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach określonych w kodeksie cywilnym może ona też żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Aby można było mówić o naruszeniu dóbr osobistych, konieczne jest spełnienie trzech przesłanek: istnienia dobra osobistego, którego ochrony domaga się powód, naruszenie tego dobra oraz bezprawny charakter działania pozwanego. Nie ulegało wątpliwości, że prawo do prywatności jak i dobre imię stanowią dobra osobiste, które podlegają ochronie prawa cywilnego. W zakresie zaistnienia naruszenia wskazanych przez powoda dóbr osobistych stwierdzić trzeba, że nastąpiło ono w zakresie prawa do prywatności, a konkretnie poprzez użycie w spornym artykule danych osobowych powoda. Jak bowiem wskazuje się w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2014 roku, I CSK 532/13) prawo do prywatności obejmuje również dane osobowe i prawo dysponowania nimi. Skoro zatem każdej osobie przysługuje autonomia informacyjna i prawo do decydowania o użyciu informacji dotyczących jego życia prywatnego, jak również danych osobowych, to ich samowolne upublicznienie przez osobę trzecią należy uznać za naruszenie dóbr osobistych. Dlatego już samo zamieszczenie imienia i nazwiska powoda w treści spornego artykułu, bez jego zgody, naruszało prawo do prywatności.
--- STRONA 5 ---
Analizując treść całego artykułu w ocenie Sądu stwierdzić trzeba, że przedstawione w nim zeznania powoda mają odmienny charakter od opublikowanych fragmentów zeznań innych osób. Wynika z nich bowiem, że powód współpracował wraz z J. K. przy produkcji filmu (...). Autor artykułu kwestionował jego walory artystyczne, nadto opis źródeł finansowania filmu wywołuje poważne wątpliwości co do ich legalności. Zestawiając te wszystkie fragmenty artykułu czytelnik może dowiedzieć się, że powód współpracował z osobą o kryminalnej przeszłości przy produkcji kiepskiego filmu, który został sfinansowany ze środków pochodzących prawdopodobnie z przestępczego półświatka. Można zatem przyjąć, że całe przedsięwzięcie miało nielegalny cel, np. pranie pieniędzy. Naturalnym jest zatem, że umieszczenie w powyższym kontekście powoda budzi podejrzenia co do jego osoby i narusza jego dobre imię. Opisane powyżej działanie pozwanego miało również bezprawny charakter. Zgodnie z art. 13 ust 2 prawa prasowego, nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę. Stosownie zaś do ust 3 tego przepisu właściwy prokurator lub sąd może zezwolić, ze względu na ważny interes społeczny, na ujawnienie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe. Wynika z tego, że za wyjątkiem osób podejrzanych / oskarżonych, gdzie zgodę na upublicznienie danych może wyrazić prokurator lub sąd, w przypadku m.in. świadków, tylko ich wyraźna zgoda może upoważnić dziennikarza do opublikowania ich danych osobowych. Powód takiej zgody nie wyraził. Nadto, jak wyjaśnił Sąd Najwyższy Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 21 kwietnia 2005 r., sygn. akt I ACa 566/04, należy odróżnić interesy opinii publicznej w jej informowaniu o danym zdarzeniu od interesu tejże opinii w ujawnieniu danych osób uczestniczących w zdarzeniu. Uzasadniona potrzeba ujawnienia danych może pojawić się tylko w uzasadnionych przypadkach, gdy sama identyfikacja ma dla opinii publicznej również obiektywną wartość informacyjną (Legalis nr 76307). Wskazać należy, że wyrażenie przez sąd zgody na zapoznanie się przez dziennikarza z aktami sprawy nie uchylało w powyższym zakresie bezprawności. Również interes społeczny nie może usprawiedliwić działania dziennikarza. W szczególności w ocenie Sądu walor informacyjny artykułu nie ucierpiałby, gdyby przy zeznaniach powoda zamiast jego imienia i nazwiska pojawiło się ogólne określenie, np. „osoba pracująca przy produkcji filmu”. Bezprawności działania nie uchyla również fakt, że dziennikarz wiernie zacytował zeznania powoda. Istotny jest bowiem również kontekst, w jakim zostały one użyte, a ten, jak już wskazano, był dla powoda krzywdzący. Rozważając wskazane przez powoda sposoby udzielenia ochrony nie zasługiwało na uwzględnienie żądanie zaprzestania rozpowszechniania w jakikolwiek sposób zeznań powoda wraz z jego danymi osobowymi. Z okoliczności sprawy nie wynikało bowiem, by pozwani zamierzali dokonać w przyszłości kolejnych publikacji, nadto po przesłaniu przez powoda pisma dane osobowe powoda zostały usunięte z treści artykułu, która była zamieszczona w Internecie. Tym samym żądanie zaprzestania dalszych naruszeń było nieuzasadnione. Z tych względów powództwo we wskazanym zakresie zostało przez Sąd oddalone. Uwzględnieniu podlegało natomiast jako zasadne żądanie zamieszczenia przeprosin przez pozwanych. Zarówno ich forma jak i treść nie budziła zastrzeżeń Sądu. Również roszczenie o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda zadośćuczynienia okazało się zasadne. Krzywda powoda była niewątpliwa i miała wielowymiarowy charakter. Nie ograniczała się do wewnętrznych przeżyć, ale przejawiała się również w ostracyzmie ze strony środowiska zawodowego i sferze prywatnej. Dlatego też rozważając całokształt okoliczności sprawy Sąd uznał żądaną przez powoda kwotę 30.000 zł za adekwatną w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy. W zakresie żądania zasądzenia odsetek Sąd przyznał je od pozwanej (...) sp. z o.o. od daty wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, jako że powód przed wszczęciem procesu zgłaszał jej swoje roszczenia. Natomiast w przypadku T. L. Sąd uznał, że wymagalność roszczenia nastąpiła po upływie 14 dni od daty doręczenia mu pozwu. O kosztach Sąd orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c. i wynikającą z niego zasadę odpowiedzialności procesu obciążając nimi solidarnie pozwanych jako stronę przegrywającą.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia SO Dorota Stokowska - Komorowska Protokola#XXIV C 521/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Wa#art. 38 ustawy#art. 24 k.c.#art. 38 prawa#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 13 ust#art. 98 k.p.c.