§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok XXIV C 181/14 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 14 lutego 2014 r.

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt XXIV C 181/14 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 14 lutego 2014 r., skierowanym przeciwko Grupie (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. i P. P., powód P. S. (1) wniósł: 1. o zobowiązanie pozwanych do usunięcia skutków umyślnego naruszenia dóbr osobistych, w szczególności czci, godności i wizerunku powoda spowodowanego opublikowaniem w dzienniku (...) w dniu 7 stycznia 2014 r. pt. „(...)” oraz w dniu 14 stycznia 2014 r. artykułu pt. „(...)” poprzez złożenie i opublikowanie na koszt pozwanych w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie oświadczenia o następującej treści: „Redakcja (...) przeprasza Pana posła P. S. (1) za to, że naruszyła jego dobra osobiste, w szczególności cześć, godność i wizerunek, w ten sposób, że w opublikowanym w dniu 7 stycznia 2014 r. artykule pt. „(...)” oraz opublikowanym w dniu 14 stycznia 2014 r. artykule pt. „(...)” zamieściła nieprawdziwe informacje sugerujące czytelnikom, że Pan poseł P. S. (1) korzystał z usług prostytutki opłaconej z publicznych pieniędzy. Powyższe oświadczenie publikuje się w związku z przegranym procesem sądowym. Redakcja (...)” – na pierwszej stronie gazety (...) w dwóch kolejnych numerach, w czarnej ramce, na białym tle, obejmującej ¼ strony, czcionką 12 Times New Roman koloru czarnego, 2. o zobowiązanie pozwanych do usunięcia skutków umyślnego naruszenia dóbr osobistych, w szczególności czci, godności i wizerunku powoda spowodowanego opublikowaniem na stronie internetowej dziennika (...) w dniu 14 stycznia 2014 r. artykułu pt. „(...)” poprzez: a) złożenie i opublikowanie na koszt pozwanych w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie oświadczenia o następującej treści: „Redakcja (...) przeprasza Pana posła P. S. (1) za to, że naruszyła jego dobra osobiste, w szczególności cześć, godność i wizerunek, w ten sposób, że w opublikowanym w opublikowanym w dniu 14 stycznia 2014 r. artykule pt. „(...)” zamieściła nieprawdzie informacje sugerujące czytelnikom, że Pan poseł P. S. (1) korzystał z usług prostytutki opłaconej z publicznych pieniędzy. Powyższe oświadczenie publikuje siew związku z przegranym procesem sądowym. Redakcja (...)” – na pierwszej stronie gazety (...) w dwóch kolejnych numerach, w czarnej ramce, na białym tle, obejmującej ¼ strony, czcionką 12 Times New Roman koloru czarnego” – jako głównej wiadomości dnia, pojawiającej się na stronie internatowej gazety pod adresem (...) bez przerwy przez okres kolejnych 3 dni tak, by oświadczenie to było zamieszczone w taki sposób, żeby każdy czytelnik serwisu korzystający z niego w tym czasie, mógł pełni i bezpośrednio bez dokonywania dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią oświadczenia, a nadto w sposób wykluczający zamieszczenia obok tej wiadomości reklam bądź innych treści odciągających uwagę czytelnika od treści oświadczenia, b) trwałe usunięcie przez pozwanych w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, ze strony internetowej (...) ww. publikacji w sposób uniemożliwiający ich wyszukanie i zapoznanie się z ich treścią, 3. o zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwoty 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że roszczenie dotyczy dwóch artykułów, które ukazały się na łamach tygodnika (...) w dniu 7 stycznia 2014 r. pod tytułem „(...)” i w dniu 14 stycznia 2014 r. pod tytułem „(...)” i które zostały również opublikowane na portalu internetowym gazety na stronie (...) Powód podniósł, że publikacje te przedstawiają nieprawdziwe i wybiórcze informacje, które naruszają jego dobre imię i godność a także wprowadzają czytelnika w błąd sugerując, iż powód celowo spotkał się w hotelu z prostytutką. Powód przyznał, że w dniu 19 grudnia 2012 r spędził noc w hotelu (...) w L. ale jego pobyt był związany wyłącznie z wykonywaniem mandatu parlamentarzysty, gdyż następnego dnia miał zaplanowane spotkania z członkami partii z Z.. Powód podał również, że padł ofiarą szantażu, zgłosił się na policję i w tej sprawie został już skierowany do sądu akt oskarżenia zarzucający oskarżonym popełnienie przestępstwa z art. 191§1 kodeksu karnego. Zdaniem powoda, sugestie pozwanych, z których wynika, że nocował w hotelu w celu spotkania się tam z prostytutką, która następnie go szantażowała a następnie otrzymał zwrot kosztów tego noclegu ze środków publicznych są nieprawdziwe i naruszają jego dobra osobiste. Zdaniem powoda, treść materiału prasowego godzi w jego dobre imię, cześć i godność jako osoby publicznej wykonującej mandat posła oraz podważa jego uczciwość i wiarygodność jako osoby zaufania publicznego, którego reputacja w pracy zawodowej stanowi najwyższą wartość. Powód powołał --- STRONA 2 --- również art. 13 ust. 2 prawa prasowego, zgodnie z którym nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe jak również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę. Publikacje dotyczące powoda były zatem działaniem bezprawnym pozwanych również z tego względu, że naruszały jego wizerunek. Pozwani opublikowali bowiem zdjęcia powoda opatrzone jego danymi osobowymi. Powód podał również, że wskutek publikacji doznał rozstroju psychicznego, doszło do kryzysu w jego małżeństwie, wiele osób zerwało z nim kontakty, zmniejszyły się również szanse na realizację kariery zawodowej, był też nękany przez autorów publikacji. Skutki publikacji uzasadniają zatem, jego zdaniem, ochronę jego dóbr osobistych i zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia. W odpowiedzi na pozew pozwani wnieśli o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na ich rzecz kosztów postępowania. W uzasadnieniu pozwani podnieśli, że publikacje opierają się na trzech zdarzeniach: spotkaniu posła P. S. z M. I. (1) w dniu 19 grudnia 2012 r w hotelu (...) na obrzeżach L., przedstawieniu przez powoda do refundacji przez Kancelarię Sejmu faktury za pobyt w hotelu oraz szantażowaniu posła, którym powód nie zaprzeczył. Pozwani powołali się na zasadę transparentności życia publicznego. Zdaniem pozwanych, dziennikarze realizowali funkcję kontrolną wobec reprezentantów społeczeństwa a podane przez nich informacje były wyważone i obiektywne. Dziennikarze zachowali również staranność i podali do wiadomości tylko te zdarzenia, o których uzyskali wiedzę w ramach wykonywanych działań bez przesądzania o ich prawdziwości. Powoływali się również na ważny interes publiczny w informowaniu społeczeństwa o zachowaniach jego przedstawicieli. Zdaniem pozwanych, powód wyraził również zgodę na publikację informacji o szantażu przysyłając w dniu 5 stycznia 2014 r podpisane przez siebie oświadczenie, w którym potwierdza, że był szantażowany. Pozwani powołali się również prawo przedruku informacji, gdyż o zdarzeniach z dnia 19 grudnia 2012 r pisały już wcześniej różne gazety i portale. Pozwani kwestionowali także wysokość dochodzonego przez powoda zadośćuczynienia oraz niektóre skutki publikacji dla powoda między innymi kryzys w małżeństwie, powołując się na wpisy powoda na portalach społecznościowych z kwietnia 2014 roku (odpowiedź na pozew k. 136-174) Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny w sprawie: Powód P. S. (1) jest politykiem. W latach 2011-2015 był posłem na Sejm VII kadencji i zasiadał w wielu komisjach i podkomisjach. Początkowo był członkiem partii (...) a następnie, po opuszczeniu partii przez grupę posłów, przyłączył się do partii (...). W 2014 r ubiegał się o urząd Burmistrza miasta B. działając w Komitecie Wyborczym Razem dla B.. P. S. (1) ukończył (...) na Uniwersytecie w T., z zawodu jest nauczycielem. W ramach działalności politycznej powód uczestniczył m. in. w marszu w obronie Telewizji (...). Na serwisie społecznościowym T. udostępnił zdjęcie z żoną z placu (...) w W. (wydruk ze strony internetowej http://(...)/ k. 153, kopia plakatu wyborczego powoda k. 154, zdjęcie z manifestacji k. 155, wydruk ze strony internetowej T. – k. 156 wydruki ze stron internetowych k.188-207, zdjęcia k.185-187). W 2012 r. powód nawiązał kontakt i spotkał się z M. I. (1) w celach erotycznych. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu M. I. (1) zidentyfikowała powoda w telewizji i postanowiła odzyskać niezapłacone pieniądze za usługę seksualną. Wspólnie z P. S. (3) i S. P. (1) postanowiła, że nawiąże ponowny kontakt z powodem, spotka się z nim i nagra rozmowę, którą następnie wykorzysta do zmuszenia powoda do zapłacenia pieniędzy. W tym celu M. I. (1) w dniu 19 grudnia 2013 r. wysłała do P. S. (1) wiadomość tekstową z informacją, że widziała go w telewizji i chciałaby się z nim spotkać. P. S. (1) umówił się z M. I. (1) w hotelu (...) pod L., w którym wcześniej kilkakrotnie się zatrzymywał. Następnego dnia powód miał spotkać się z pracownikami swojego biura wyborczego. Powód zarezerwował pokój na nazwisko M. S., gdyż takim nazwiskiem posługiwała się M. I. (1) oraz poprosił recepcjonistkę, aby wpuściła do pokoju kobietę przed jego przyjazdem. Około godziny 22. 00 M. I. (1) pobrała w recepcji klucz i udała się do wynajętego pokoju. Wkrótce do hotelu przybył również powód. W pokoju hotelowym doszło do czynności o charakterze seksualnym. M. I. (1) nagrała spotkanie na dyktafon, miała również włączony telefon w trybie głośnomówiącym a przebieg spotkania był słyszany przez siedzących przed hotelem w samochodzie P. S. i S. P.. Spotkanie z M. I. (1) miało charakter erotyczny i powód brał w nim czynny udział. Zostało ono przerwane, gdy wspólnicy M. I. (1) uznali, że posiadają wystarczający materiał do szantażowania powoda. Gdy M. I. i powód wychodzili z hotelu zostali dodatkowo sfotografowani przez siedzących w samochodzie mężczyzna. Następnie P. S. (3) i S. P. (1) skontaktowali się z powodem i zażądali od niego kwoty 3000 zł. Powód powiadomił jednak o zdarzeniu policję, która wkrótce zatrzymała sprawców (uzasadnienie aktu oskarżenia k. 225-235, zeznania A. B. – k. 260-262, zeznania M. F. (1) k. 262-263, zeznania M. I. (1) – k. 263-265, zeznania P. S. (3) k. 279-280, 373, zapis nagrania z akt IX K 1498/13). --- STRONA 3 --- Następnego dnia P. S. (1) spotkał się w L. z A. K. - pracownikiem swojego biura poselskiego, której przekazał ulotki i kartki świąteczne. W czasie rozmowy powód powiedział pracownikowi, że padł ofiarą szantażu (zeznania A. K. - k. 277-278). W sprawie szantażu zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze, w wyniku którego w dniu 23 grudnia 2013 r. Prokuratura Okręgowa w L.sporządziła akt oskarżenia przeciwko S. P. (1), P. S. (3) i M. I. (1) oskarżonych o to, że w okresie od 19 do 23 grudnia 2012 r. w L., działając w celu uzyskania korzyści majątkowej, stosując groźbę bezprawną upublicznienia nagrań mogących zniesławić P. S. (1), zmuszali powoda do zapłacenia kwoty co najmniej 3.000 zł. W uzasadnieniu aktu oskarżenia opisano przebieg zdarzeń w tym między innymi podano, że w dniu 19 grudnia 2012 r. M. I. wysłała do P. S. (1) wiadomość SMS z informacją, że widziała go w telewizji i chce się z nim spotkać a następnie umówili się na spotkanie w hotelu (...) w L. zaś P. S. (1) dokonał rezerwacji pokoju na nazwisko M. S.. Jednocześnie powód prosił by wpuścić kobietę do pokoju przed jego przyjazdem. P. S. (1) przybył do hotelu (...) gdzie spotkał się z M. I. (1). Ich spotkanie zostało nagrane na dyktafon i zakończone wówczas, gdy P. S. i S. P. uznają, że posiadają wystarczający materiał do skompromitowania powoda. Następnie osoby te szantażowały powoda ujawnieniem treści nagrania w zamian za pieniądze (kopia aktu oskarżenia- k. 225-235). Na początku stycznia 2014 r o sprawie związanej z szantażem powoda przez prostytutkę zaczęły informować różne media między innymi portale (...), (...), (...), (...), (...) ( wydruki ze stron internetowych – k. 160-166). W dniach 7-10 stycznia 2010 r dziennikarz gazety (...) korespondował z Kancelarią Sejmu, która potwierdziła, że poseł P. S. (1) przedstawił Kancelarii Sejmu do refundacji faktury z hotelu (...) w L. za 3 noclegi w grudniu 2012 r na łączną kwotę 615 zł oraz faktury za dwa noclegi we wrześniu 2012 r na łączną kwotę 390 zł. Wśród przedstawionych faktur była faktura za nocleg w dniu 19 grudnia 2012 r (korespondencja k. 54-56) W związku z pojawiającymi informacjami medialnymi, powód złożył oświadczenie, w którym przyznał, że jest osobą pokrzywdzoną, wobec której grupa przestępcza przygotowała zorganizowaną prowokację. Powód wyjaśnił, że nie uległ tej prowokacji ani szantażowi lecz poinformował o wszystkim policję zaś współpraca ta doprowadziła do szybkiego ujęcia sprawców. Dalej powód wskazał, że niektóre podawane w prasie informacje mijają się prawdą i są wielce krzywdzące dla niego i jego rodziny. Powód podał również, że do czasu zakończenia postępowania sądowego nie będzie udzielał informacji oraz poinformował, że zawiesił członkostwo w klubie parlamentarnym (...). Oświadczenie to zostało również przesłane do pozwanych (oświadczenie k. 159). W dniu 7 stycznia 2014 r., w tygodniku pod nazwą (...), której redaktorem naczelnym jest P. P., ukazała się zapowiedź artykułu pod tytułem „(...)” wraz ze zdjęciem powoda, podpisem „Poseł z B. zawiesza członkostwo w (...)” oraz fragmentem jego oświadczenia. Na stronie siódmej tygodnika opublikowany został artykuł pt. „(...)”, którego autorem był A. J.. Publikacja informowała o zawieszeniu przez posła P. S. (1) członkostwa w partii (...) w związku z szantażem wobec jego osoby. W dalszej treści artykułu jej autor dociekał co było przyczyną takiej decyzji posła. W pierwszej części zacytował oświadczenie powoda podpisane przez P. S. (1) i jego małżonkę A. S. a następnie przedstawił sylwetkę posła. Autor publikacji napisał, że P. S. (1) jest z zawodu nauczycielem języka niemieckiego, zawsze podkreślającym swoje związki ze środowiskami prawicowymi. Podał, że poseł studiował teologię w T., znany jest z pracowitości a uwagi na liczbę interpelacji, zapytań, wystąpień jest jednym z najbardziej aktywnych parlamentarzystów. Autor ocenił powoda jako osobę pryncypialną, która stanęła w obronie grupy posłów wyrzuconych z partii (...) a następnie przystąpiła do założonej przez nich partii (...). W dalszej kolejności tygodnik poinformował o akcie oskarżenia skierowanym do sądu przez Prokuraturę Okręgową w L. przeciwko trzem osobom i postawionych im zarzutach a także przedstawiał przebieg zdarzeń według nieoficjalnych informacji. Zgodnie z ustaleniami Prokuratury powód miał być szantażowany kompromitującymi go materiałami, gdyż nie zapłacił M. I. za rzekomą usługę seksualną. Według nieoficjalnych informacji przytoczonych przez autora publikacji, oskarżona M. I. spotkała się z powodem w hotelu w L., nagrała rozmowę na telefon, a jej wspólnicy zrobili zdjęcia powodowi wychodzącemu z hotelu z M. I a następnie szantażowali posła żądając od niego pieniędzy. Powód nie zapłacił jednak szantażystom tylko skontaktował się z policją. Gazeta podała również, że poseł odmawia rozmowy jednak nie poczuwa się do winy. Publikację ilustrowało zdjęcie powoda w obecności posłów partii (...) ( kopia artykułu – k. 331-333). W dniu 14 stycznia 2014 r. w (...) ukazał się kolejny artykuł pod tytułem „(...)” i nadtytułem „(...)”, dotyczący wspomnianego szantażu i kłopotów posła. Autor publikacji dociekał czy budżet państwa zapłacił za spotkanie posła z prostytutką w hotelu (...) pod L., gdyż poseł złożył w kancelarii Sejmu wniosek o refundację kosztów pobytu w hotelu. W publikacji przypomniano o --- STRONA 4 --- okolicznościach zdarzenia ustalonych na podstawie materiałów Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Z materiałów tych miało wynikać, że we wrześniu 2012 r powód miał spotkać się z M. I. absolwentką Wydziału Prawa Katolickiego (...) L. w celach seksualnych, za które powód nie zapłacił. Następnie M. I. zobaczyła powoda w telewizji (...) i postanowiła odzyskać pieniądze. Wraz z dwoma innymi mężczyznami postanowiła zwabić powoda do hotelu, nagrać z nim rozmowę a następnie zażądać pieniędzy. W dniu 19 grudnia 2012 r M. I. umówiła się z powodem w podlubelskim hotelu (...), w którym powód zarezerwował hotel oraz powiadomił personel, że przybędzie do niego M. S., na której nazwisko został wynajęty pokój. Po przybyciu powoda M. I. przedstawiająca się jako M. S. nagrała z nim rozmowę w pokoju hotelowym, którą słyszeli jej wspólnicy. S. P. i P. S. zrobili także zdjęcia powoda i M. I. wychodzących razem z hotelu a następnie skontaktowali się z powodem domagając się od niego pieniędzy w zamian za milczenie. Powołując się na dziennik „(...)”, który z kolei opierał się na korespondencji z kancelarią Sejmu, autor publikacji podał, że poseł P. S. (1) przedstawił Kancelarii Sejmu do refundacji faktury z hotelu (...) w L. za trzy noclegi w grudniu 2012 r. na łączną kwotę 615 zł oraz za dwa noclegi w tym hotelu z września 2012 r. na łączną kwotę 390 zł. Z przedstawionych rachunków miało wynikać, że powód przedstawił do rozliczenia również rachunek za wynajęcie pokoju w dniu 19 grudnia, czyli w dniu, w którym doszło do spotkania z M. I. W dalszej części publikacji pojawiło się stwierdzenie, że poseł odmawia udzielania informacji redakcji (...) w tej sprawie. Autor zastanawiał się też czy poseł faktycznie następnego dnia miał spotkanie z działaczami partii oraz cytował wypowiedź jednego z nich – M. K. - który takiego spotkania nie pamiętał. Dodatkowo autor podał za dziennikiem (...) wypowiedź powoda, który miał stwierdzić, że faktury za hotel (...) z dnia 19 grudnia nie należy wiązać ze sprawą opisywaną przez media oraz jego wyjaśnienie, z którego wynikało, że zatrzymywał się w hotelu (...), gdy na przykład dnia następnego miał umówione spotkanie służbowe w L.. W ostatniej części publikacji autor cytował wypowiedzi i komentarze (...) radnego z (...) - M. K.. Publikację opatrzono zdjęciem powoda z szefem (...) – Z. Z. ( kopia artykułu – k. 334-335) W dniu 14 stycznia 2014 r. na stronie internetowej (...) ukazał się artykuł pt. „(...)”, dotyczący wspomnianego szantażu. W publikacji pojawiło się pytanie czy „Budżet państwa zapłacił za spotkanie posła (...) z prostytutką w hotelu (...) pod L. oraz informacja, że poseł złożył w kancelarii Sejmu wniosek o refundacje poniesionych kosztów a wśród przedstawionych dokumentów był też rachunek za hotel. W aktach sprawy znajduje się tylko jedna z pięciu stron przedmiotowego artykułu (wydruk z strony internetowej –k. 18). Autorem publikacji w Kronice był A. J., który wcześniej wielokrotnie obserwował i opisywał działalność powoda jako posła. O zdarzeniach dowiedział się z innych publikacji medialnych. A. J. kilkakrotnie kontaktował się z powodem w związku z publikacją i prosił o komentarz. Powód nie chciał jednak rozmawiać na ten temat, nie zaprzeczał jednak, że w publikacjach jest mowa o jego osobie, nie zaprzeczał także znajomości z M. I. (1). Dziennikarz kontaktował się także z Prokuraturą w L., zapoznał się z treścią aktu oskarżenia, oraz Kancelarią Sejmu, która potwierdziła opłacenie noclegu powoda w hotelu. Autor kilkakrotnie kontaktował się powodem telefonicznie w tej sprawie (zeznania A. J. k. 351-352). W dniu 16 stycznia 2014 r powód złożył pozwanym żądanie sprostowania oraz zaprzestania publikacji w prasie i na stronie internetowej dziennika. W piśmie tym wskazał, że publikacje naruszają jego dobra osobiste w tym prawo do ochrony wizerunku z uwagi na toczący się proces karny na podstawie art. 13 ust. 2 prawa prasowego. Pozwany redaktor naczelny odmówił żądaniu powoda. W lutym 2014 r powód zrezygnował z członkostwa w (...), opuścił również klub parlamentarny (mail powoda k. 105). Redaktorem naczelnym (...) i portalu (...) jest P. P., natomiast wydawcą tych tytułów prasowych jest Grupa (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. (okoliczności bezsporne). Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2015 r S. P. (1), P. S. (3) i M. I. (1) zostali uznani za winnych popełnienia zarzucanych im czynów. Wyrokiem z dnia 27 listopada 2015 r Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (orzeczenia k. 421-437). Wskutek publikacji powód utracił część znajomych, przeżył kryzys w małżeństwie, był narażony na agresywne zachowania. Powód cierpiał na bezsenność, obawiał się wychodzenia z domu, czuł się zastraszony, schudł. Zrezygnował z kandydowania do Parlamentu Europejskiego i członkostwa w partii (zeznania A. K. - k. 277-278, zeznania powoda). Stan faktyczny w sprawie został ustalony na podstawie powołanych wyżej dowodów, którym sąd dał wiarę. W szczególności sąd dał wiarę zeznaniom świadków M. I., P. S., M. F. oraz A. B., złożonych na okoliczność przebiegu zdarzeń, gdyż zeznania te były spójne --- STRONA 5 --- i wzajemnie się uzupełniały. Zeznania świadków były również zgodne z zeznaniami, które świadkowie składali w postępowaniu karnym i które były podstawą ustaleń oraz rozstrzygnięcia w sprawie karnej. Sąd nie znalazł podstaw aby zeznania te kwestionować. Sąd dał również wiarę zeznaniom T. J., A. K. i W. P. złożonych na okoliczność skutków publikacji dla życia zawodowego i rodzinnego powoda. W ocenie Sądu również w przypadku tych świadków brak podstaw aby ich zeznania podważać. Sąd dał także wiarę zeznaniom A. J.. Świadek szczegółowo opisał pracę nad publikacją, podstawy dokonanych ustaleń, kontakty z powodem w związku z publikacją. W ocenie Sądu nie było żadnych podstaw aby zeznania świadka kwestionować. Podstawą ustaleń faktycznych były również dokumenty w tym artykuły prasowe oraz dokumenty urzędowe takie jak akt oskarżenia, wyroku sądów, protokoły z rozpraw w sprawie karnej. Zgodnie z art. 11 kpc, ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa, były wiążące jednakże, co należy podkreślić, wiążące były wyłącznie zawarte w wyroku karnym ustalenia dotyczące osoby sprawcy, czynu przypisanego oskarżonym i przedmiotu przestępstwa. Inne ustalenia sądu karnego, wykraczające poza elementy stanu faktycznego przestępstwa (w tym przebieg spotkania powoda z M. I.) nie były objęte treścią art. 11 kpc. Przesłuchani świadkowie M. I. i P. S. złożyli jednak na ten temat obszerne zeznania, które stały się podstawą ustaleń faktycznych w sprawie. Treść ich zeznań była zgodna z zeznaniami złożonymi w postępowaniu karnym(sygn. akt IX K 1498/13). Dodatkowo ich zeznania zostały poparte treścią nagrania, które było również było podstawą ustaleń w części dotyczącej przebiegu spotkania powoda z M. I.. Sąd dał również wiarę zeznaniom powoda w części dotyczącej skutków publikacji dla jego życia osobistego i zawodowego natomiast uznał za niewiarygodne zeznania dotyczące przebiegu spotkania z M. I., gdyż w tej części były one sprzeczne z materiałem dowodowym zebranym w sprawie. Sąd zważył co następuje: Podstawą roszczeń powoda są art. 23 w związku z art. 24 kc oraz art. 448 kc. Zgodnie z art. 23 kc, dobra osobiste pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Powód wywodził swoje roszczenia z naruszenia takich dóbr osobistych jak cześć i godność osobista a także wizerunek. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że cześć jest wartością należną każdemu człowiekowi i obejmuje sfery życia prywatnego, zawodowego i społecznego oraz wyraża się na dwóch płaszczyznach: zewnętrznej rozumianej jako dobre imię i wewnętrznej rozumianej jako poczucie godności (własnej wartości). Godność osobista jest zatem desygnatem dobra osobistego określanego jako cześć w jego wewnętrznym aspekcie. Ponieważ powód powoływał się ogólnie na naruszenie czci należało rozumieć, iż powód domaga się również ochrony swojego dobrego imienia a więc czci w jej zewnętrznym aspekcie. „Naruszenie dobrego imienia (…) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności” (P. Księżak [w:] M. Pyziak – Szafnicka (red.), Kodeks cywilny. Część ogólna. Komentarz, Warszawa 2009, komentarz do art. 23, teza 34). Z kolei wizerunek to dostrzegalne, fizyczne cechy człowieka, tworzące jego wygląd i pozwalające na identyfikację osoby wśród innych ludzi (E. Wojnicka, Prawo do wizerunku w ustawodawstwie polskim, ZNUJ PWiOWI 1990, z. 56, s. 107). Naruszenie wizerunku polega zatem na jego rozpowszechnianiu, utrwalaniu lub przekształcaniu. Zakres ochrony wizerunku w sposób szczegółowy określa art. 81 prawa autorskiego, zgodnie z którym rozpowszechnienie wizerunku wymaga zgody osoby na nim przedstawionej o ile nie zaistnieją przesłanki znoszące wymóg jej uzyskania. Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego, zgodnie z art. 38 ust. 1 ustawy – prawo prasowe, ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału i nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. Należy podnieść, iż odpowiedzialność wydawcy ma charakter najszerszy, odpowiada on bowiem niezależnie od odpowiedzialności innych osób, które biorą udział w procesie publikacji materiału prasowego. Ponadto ma on faktyczny, twórczy wpływ na charakter czasopisma, powołuje i odwołuje redaktora naczelnego, który odpowiada m.in. za treść materiałów prasowych i za sprawy redakcyjne. Wydawca zatem, poza wyłączeniami ustawowymi, ponosi odpowiedzialność za to, że w wydawanej przez niego gazecie czy portalu internetowym ukazał się materiał naruszający dobra osobiste. Odpowiedzialność redaktora naczelnego oparta jest z kolei na treści art. 7 § 2 prawa prasowego, zgodnie z którym redaktorem jest dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych, a redaktorem naczelnym jest osoba posiadająca uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji i która nią kieruje. Z regulacji zawartych - w art. 7 ust. 2 pkt 7 a także art. 25 ust. 1 i 4 prawa prasowego wynika zatem, że redaktor naczelny posiada uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji i nią kieruje. Jest też osobą odpowiedzialną za treść przygotowywanych przez redakcję materiałów prasowych. --- STRONA 6 --- Uzasadnia to skonstruowanie, według zasad logicznego rozumowania, domniemania faktycznego, że redaktor naczelny, ze względu na posiadany zakres kompetencji, jest osobą, która spowodowała opublikowanie danego materiału prasowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2002 r., IV CKN 925/00 oraz z dnia 20 lutego 2004 r., I CK 339/03, Lex Polonica nr 1538901). Domniemanie to nie zostało w niniejszym postępowaniu obalone. Wydawcą tygodnika i strony internetowej (...) jest Grupa (...) sp. z o.o. zaś redaktorem naczelnym P. P.. Odpowiedzialność pozwanych za sporne publikacje nie była przez nich kwestionowana. W pierwszej kolejności należało zatem ustalić, czy doszło do naruszenia wskazanych dóbr osobistych powoda, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne przy czym bezprawność należy rozumieć jako zachowanie (działanie bądź zaniechanie) sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Należy również wskazać, że powód domagał się udzielenia ochrony prawnej w związku z podaniem nieprawdziwych informacji sugerujących, że korzystał z usług prostytutki opłaconej z publicznych pieniędzy a także w związku z upublicznieniem jego wizerunku. Informacje nieprawdziwe zawsze są bezprawne a zgodnie z art. 6 prawa prasowego, prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Zarzut nieprawdziwości informacji o spotkaniu powoda z prostytutką opłaconą z publicznych pieniędzy niewątpliwie dotyczył wyłącznie zdarzenia z dnia 19 grudnia 2012 r. Z treści publikacji wynikało co prawda, iż powód dwukrotnie spotkał się z M. I.: po raz pierwszy we wrześniu 2012 r, gdy nie zapłacił jej za usługę seksualną oraz ponownie w dniu 19 grudnia 2012 r, gdy z jej inicjatywy umówił się na spotkanie w hotelu (...), gdzie miała zostać nagrana rozmowa będąca później podstawą żądania od niego pieniędzy. W treści publikacji brak jest jakichkolwiek informacji bądź tylko sugestii aby powód żądał również refundacji kosztów spotkania z M. I. we wrześniu 2012 r. Postawiony powodowi zarzut żądania refundacji kosztów pobytu w hotelu dotyczył zatem wyłącznie pobytu w dniu 19 grudnia 2012 r. Należy w tym miejscu wskazać, iż powód nie zaprzeczał, że w dniu 19 grudnia 2012 r doszło do spotkania z M. I. (1) w hotelu (...). Zdaniem powoda, spotkanie to miało jednak charakter przypadkowy zaś pobyt powoda w hotelu był związany z wykonywaniem przez niego obowiązków posła. W spornych publikacjach autor jednoznacznie zaś sugeruje czytelnikowi, że spotkania powoda z M. I. nie były przypadkowe i miały oczywiście erotyczny charakter. Wprawdzie opisując przebieg zdarzenia, autor publikacji podaje, że do spotkania doszło z inicjatywy wyżej wymienionej i podczas tego spotkania miała miejsce wyłącznie rozmowa, którą M. I. nagrała i którą słyszeli jej wspólnicy a która później stała się podstawą szantażowania powoda jednak w związku z tym, że dziennikarz opisuje również wcześniejsze spotkanie P. S. (1) z M. I. (1), które miało mieć charakter erotyczny, używa w treści publikacji takich określeń jak „ladacznica”, „dama lekkich obyczajów”, „usługi seksualne” zaś pisząc o nagranej rozmowie stwierdza, że „dialog chyba obfitował w pikantne szczegóły”, dalej zaś podaje, że „poseł miał zapłacić a jeśli nie chciałby tego zrobić, o schadzce i o tym, że korzysta z usług damy lekkich obyczajów miała się dowiedzieć jego żona” wreszcie zapytuje wprost „czy budżet państwa zapłacił za spotkanie posła (...) z prostytutką w hotelu (...)”, jednoznacznie sugeruje czytelnikowi, iż spotkanie powoda z M. I. (1) nie było przypadkowe zaś sam pobyt w hotelu związany tylko z wykonywaniem mandatu posła lecz zamiarem powoda było ponowne spotkanie z M. I. (1) w celach erotycznych, które jednak zakończyło się w zaskakujący dla powoda sposób. Przedstawiona przez autora publikacji relacja nie była niezgodna z prawdą. Świadkowie M. I. (1) i P. S. (4) a także A. B. i częściowo M. F. (1) - pracownicy hotelu potwierdzili ustalony przez dziennikarza przebieg zdarzeń. Przebieg spotkania i jego erotyczny charakter potwierdza również treść zapisu nagrania załączonego dla akt postępowania karnego. Źródłem wiedzy dla dziennikarza były jednak przede wszystkim ustalenia dokonane przez Prokuraturę i treść aktu oskarżenia, w którym szczegółowo opisano okoliczności zdarzenia. A. J. kontaktował się również z Kancelarią Sejmu i potwierdził przedstawienie przez powoda do zapłaty rachunku za pobyt w hotelu w dniu 19 grudnia 2012 r. W publikacji cytowana jest również treść oświadczenia powoda, w którym wyjaśnia, że padł ofiarą szantażu a także komentarz jego współpracownika, który powątpiewa w ustalenia Prokuratury. Przedstawiona została również sylwetka powoda, jego dokonania oraz poglądy. Publikacja została zatem przygotowana w sposób staranny zaś podane w niej informacje oparte na dokumentach w tym dokumentach instytucji publicznych - Prokuratury i Kancelarii Sejmu. Autor publikacji próbował również skontaktować się z powodem, który jednak konsekwentnie odmawiał udzielania wyjaśnień. W publikacji zamieszczony został jednak komentarz współpracownika powoda, który podważał ustalenia dziennikarza. Publikacja została zatem oparta na wiarygodnych materiałach źródłowych, przedstawiała dwa różne stanowiska, z jednej strony to, oparte na ustaleniach Prokuratury, z drugiej strony – wątpliwości osoby znającej powoda i oświadczenie P. S. (1). Publikacja jest również rzeczowa. Jej celem było poinformowanie społeczeństwa o zdarzeniu i zwrócenie uwagi na sposób wydatkowania publicznych pieniędzy. Wszystkie informacje w niej podane zostały sprawdzone i zweryfikowane zaś sugestie dziennikarza, z których wynikało, że powód spotyka się z prostytutką a następnie żąda zwrotu pieniędzy ze środków publicznych, były uprawnione. Należy także zauważyć, że relacja --- STRONA 7 --- jest wyważona, nie ma charakteru sensacyjnego, autor z jednej strony przedstawia wyniki śledztwa prokuratorskiego, z drugiej zaś cytuje oświadczenie powoda a więc przedstawia relację z różnych stron. W ocenie Sądu publikacje spełniają kryteria staranności i rzetelności dziennikarskiej. Jednocześnie podana przez prasę informacja, że poseł partii (...) głoszącej określone, konserwatywne światopoglądowo hasła, kontaktuje się z prostytutką a następnie żąda zwrotu pieniędzy za nocleg w hotelu, w którym doszło do takiego spotkania, porusza istotny problem ważny w debacie publicznej a dotyczący wykorzystania publicznych pieniędzy na cele prywatne jak również problem rozbieżności głoszonych przez polityków haseł z praktyką w życiu codziennym. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że bezprawność działania jest wyłączona jeżeli działalność dziennikarza jest podyktowana obroną społecznie uzasadnionego interesu. W przypadku publikacji prasowych interes ten wyraża się przede wszystkim w urzeczywistnianiu zasad jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji. Realizując zadania prasy, pozwani byli zatem uprawnieni do ujawnienia informacji o kontaktach powoda, identyfikującego się z określonym światopoglądem, z prostytutką. Ponadto w myśl art. 12 ust. 1 prawa prasowego, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło a autor publikacji standardy te zachował. Dziennikarz był również uprawniony do krytyki działalności w życiu społecznym osób publicznych, jednakże w graniach zakreślonych przez normy prawne i zasady współżycia społecznego przy jednoczesnej ochronie interesów społeczeństwa oraz dóbr osobistych innych osób. Przedstawiona w niniejszym przypadku krytyka tych ram niewątpliwie nie naruszała. W orzecznictwie i doktrynie przyjmuje się, że bezprawność działania wyłączają: działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego (za wyjątkiem jego nadużycia), działania podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego oraz zgoda uprawnionego. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 18 lutego 2005 r. (III CZP 53/04), Sąd Najwyższy opowiedział się za poglądem, zgodnie z którym "wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów pozwany działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza". W ocenie Sądu pozwani wykazali nie tylko społeczny cel publikacji dokonanej dla ochrony uzasadnionego interesu ale również wykazali, że publikacje były rzetelne i polegały na prawdzie. Okoliczności te uchylają bezprawność działania pozwanych w zakresie naruszenia czci i godności powoda. Powództwo podlegało zatem oddaleniu w tym zakresie. W ocenie Sądu doszło jednak do naruszenia art. 13 pkt 2 ustawy prawo prasowe, który dotyczy kwestii zakazu publikacji danych osobowych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne jak również świadków i pokrzywdzonych w toczącym się postępowaniu przygotowawczym i sądowym. Jak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 18 marca 2008 r., IV CSK 474/2007 (OSNC 2009, nr 6, poz. 87) z dobrodziejstwa utajnienia swoich danych osobowych i wizerunku mogą skorzystać również osoby publiczne, osoby pełniące funkcje publiczne czy osoby powszechnie znane, jeżeli należą do osób wskazanych w tym przepisie. Wyjątkiem są dwie sytuacje: 1) gdy właściwy sąd lub prokurator zezwoli na prezentowanie tego typu informacji (danych osobowych lub wizerunku); 2) gdy prokurator (jak również minister sprawiedliwości czy inna osoba pełniąca funkcje publiczne) poda tego typu dane na konferencji prasowej publicznie, w oficjalnym wystąpieniu. Dziennikarzowi wolno je wówczas umieścić w publikacji bez ubiegania się o zgodę uprawnionego. Dziennikarz nie ma obowiązku w takich wypadkach sprawdzać, czy prokurator (lub inna osoba publicznie prezentująca wizerunek czy dane osobowe) działał zgodnie z prawem. Taki sam status ma informacja podana przez rzecznika prasowego prokuratury lub sądu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 stycznia 2012 r., VI ACa 961/11, „Apelacja. Sąd Apelacyjny w Warszawie” 2012, nr 1, poz. 9). Z kolei z treści art. 81 ust. 1 pr. aut. wynika, że rozpowszechnienie cudzego wizerunku może nastąpić wyłącznie za zgodą osoby zainteresowanej. Zakaz ten ma charakter bezwzględny zaś wyjątki od tej zasady zostały przewidziane w pkt 2 tego artykułu, który zezwala na rozpowszechnianie wizerunków: osób powszechnie znanych, jeśli wizerunki zostały wykonane w związku z pełnieniem przez nie funkcji publicznych oraz osób przedstawianych np. na fotografii lub w filmie jako szczegół pewnej całości, takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że art. 13 ust. 2 ustawy prawo prasowe jest unormowaniem szczególnym w stosunku do przepisu art. 81 ust. 2 pkt 1 u.p.a.p.p. Przepis art. 13 ust. 2 ma zapewnić szczególną ochronę osobom występującym w postępowaniu karnym w określonych rolach procesowych ze względu na ich bezpieczeństwo, a także ochronę ich sfery prywatnej, a to celem zapewnienia im swobody wypowiedzi przed sądem, co sprzyja dokonaniu ustaleń zgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy --- STRONA 8 --- i ma zagwarantować wydania prawidłowego orzeczenia, co leży w interesie wymiaru sprawiedliwości i tym samym w interesie społecznym. Publikacje z dnia 7 i 14 stycznia 2014 r pojawiły się po skierowaniu do sądu aktu oskarżenia. W sprawie tej powód miał status osoby pokrzywdzonej i świadka. Dane osobowe powoda jak również jego wizerunek mogły być zatem opublikowane wyłącznie za jego wyraźną zgodą, której nie udzielił. Przeciwnie, nie tylko domagał się od pozwanych zaprzestania naruszania dóbr osobistych ale również odmawiał udzielania informacji w sprawie. W piśmie z 16.01.2014 powód wyraźnie domagał się zaprzestania naruszania art. 13 ust. 2 ustawy i wyraźnie wskazywał, iż nie udzielił zgody na publikację danych osobowych i wizerunku. Pozwany nie wykazał również w toku postępowania aby prokuratura lub sąd prowadzący sprawę karną udzielili zgody na publikację wizerunku i danych osobowych powoda. Pozwany zaś niewątpliwie miał świadomość w jakim charakterze powód występuje w postępowaniu karnym, gdyż dziennikarz redakcji zapoznał się z materiałami Prokuratury nadto strona uczestniczyła w rozprawach w sądzie karnym i proces ten relacjonowała. W ocenie Sądu działanie pozwanych, jako sprzeczne z treścią powoływanego przepisu, było działaniem bezprawnym. Pozwani nie wykazali okoliczności przeciwnej. W związku z powyższym roszczenie powoda było częściowo uzasadnione. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Natomiast na gruncie art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Na podstawie art. 24 kc zobowiązano zatem pozwanych do złożenia oświadczeń o treści jak w wyroku w czasopiśmie (...) na pierwszej stronie, w czarnej ramce, na białym tle, o wielkości ¼ strony, czcionką Times New Roman oraz na stronie internetowej (...) w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie. Ponadto sąd nakazał pozwanym usunięcie ze strony internetowej danych osobowych i wizerunku powoda uznając, że pomimo prawomocnego zakończenia postępowania karnego, powód jest w dalszym ciągu uprawniony do ochrony tych dóbr osobistych jako pokrzywdzony i świadek w tym postepowaniu. Sąd zasądził również na rzecz powoda zadośćuczynienie w kwocie 10 000 za doznaną wskutek ujawnienia tych danych i wizerunku krzywdę, mając na uwadze skutki ujawnienia danych personalnych i wizerunku powoda w trakcie toczącego się postępowania karnego, w którym powód miał status osoby pokrzywdzonej. Sąd wziął pod uwagę wielokrotność naruszenia (w gazecie i na stronie internetowej) oraz zignorowanie próśb powoda o powstrzymanie się od publikacji do czasu zakończenia postępowania karnego. W ocenie Sądu, naruszenie zakazu wynikającego z treści art. 13 ust. 2 ustawy prawo prasowe, naraziło powoda oraz spowodowało dodatkowe dolegliwości związane z ujawnieniem jego danych osobowych podczas toczącego się procesu karnego, w którym występował jako pokrzywdzony przestępstwem. O ile zatem ujawnienie danych osobowych powoda nie byłoby bezprawne, gdyby pozwani relacjonowali jedynie przebieg zdarzeń dotyczący osoby publicznej o tyle, w sytuacji prowadzenia postępowania sądowemu z udziałem powoda, działanie pozwanych należało ocenić jako sprzeczne z treścią art. 13 ust. 2 ustawy prawo prasowe. W ocenie sądu zasądzona na rzecz powoda kwota zadośćuczynienia jest adekwatna do doznanej krzywdy oraz do stopnia naruszenia uprawnień powoda wynikających z art. 13 ust. 2 powołanej ustawy. Z tych wszystkich względów orzeczono jak w wyroku. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 kpc stosunkowo rozdzielając je między stronami a to wobec faktu, iż powód tylko częściowo przegrał proces – w zakresie znacznej części roszczenia majątkowego zaś pozwany przegrał sprawę w zakresie roszczenia niemajątkowego. Szczegółowego rozliczenia kosztów dokona referendarz sądowy.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Warszawie” 2012#XXIV C 181/14 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 14 lutego 2014 r.#art. 191§1 kodeksu#art. 13 ust. 2 prawa#art. 11 kpc#art. 11 kpc.#art. 24 kc#art. 448 kc.#art. 23 kc#art. 81 prawa#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 7 § 2 prawa#art. 7 ust. 2 pkt#art. 25 ust.#art. 6 prawa#art. 12 ust. 1 prawa#art. 13 pkt 2 ustawy#art. 81 ust. 1 pr.#art. 13 ust. 2 ustawy#art. 81 ust. 2 pkt#art. 13 ust. 2 ma#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 13 ust. 2 powo#art. 100 kpc