§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
kary nosi cechy rażącej surowości, nie znalazł jednak podstaw do postawienia takiego wniosku. Sąd I instancji orzekł wobec oskarżonego karę w dolnej granicy ustawowego zagrożenia p

Wyrok XXI K 190/14 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok

kary nosi cechy rażącej surowości, nie znalazł jednak podstaw do postawienia takiego wniosku. Sąd I instancji orzekł wobec oskarżonego karę w dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za zbrodnię z art. 280 § 2

Teza / krótkie omówienie

kary nosi cechy rażącej surowości, nie znalazł jednak podstaw do postawienia takiego wniosku. Sąd I instancji orzekł wobec oskarżonego karę w dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za zbrodnię z art. 280 § 2

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 30 kwietnia 2015 r. II AKa 105/15 1. 2. 3. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SA Alicja Bochenek. Sędziowie: Robert Kirejew, SO del. Olga Nocoń (spr.). Przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Adama Rocha Sentencja Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniu 30 kwietnia 2015 r. sprawy P. K., s. (...), ur. (...) oskarżonego z art. 280 § 2 k.k. na skutek apelacji obrońcy od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 13 stycznia 2015 r. sygn. akt XXI K 190/14 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; zasądza od Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Katowicach) na rzecz adwokata P. L. - Kancelaria Adwokacka w K., kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym 23% VAT, z tytułu obrony z urzędu udzielonej oskarżonemu P. K. w postępowaniu odwoławczym; zwalnia oskarżonego P. K. od ponoszenia kosztów sądowych postępowania odwoławczego, obciążając nimi Skarb Państwa. Uzasadnienie faktyczne P. K. został oskarżony o to, że w dniu 1 września 2014 r. w O., grożąc użyciem przemocy wobec małoletniej J. D., poprzez posłużenie się nożem polegające na okazaniu go małoletniej pokrzywdzonej, zmusił małoletnią do zakupu dla niego w sklepie rogalika i batona czekoladowego o łącznej wartości co najmniej 3 zł, a następnie zabrał jej w celu przywłaszczenia wymienione produkty oraz wydaną w sklepie resztę gotówki w kwocie co najmniej 17 zł, po czym oddalił się, tj. o czyn z art. 280 § 2 k.k. Wyrokiem z dnia 13 stycznia 2015 r., wydanym w sprawie XXI K 190/14, Sąd Okręgowy w K. uznał oskarżonego P.K. za winnego tego, że w dniu 1 września 2014 r. w O., grożąc małoletniej J. D. - w sposób konkludentny natychmiastowym użyciem przemocy poprzez posłużenie się nożem, który oskarżony posiadał przy sobie i który zademonstrował pokrzywdzonej przed sklepem, w ten sposób, iż trzymał ostrze noża w dłoni ze schowanym II AKa 105/15 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach --- STRONA 2 --- 1. a. b. 2. 3. częściowo drewnianym trzonkiem w rękawie, po czym przełożył go z ręki do spodenek, a następnie wszedł z pokrzywdzona do sklepu, utrzymując stan zagrożenia, zmusił ją do zakupienia rogalika i batona czekoladowego o łącznej wartości około 3 zł, które to produkty wraz z wydana resztą w kwocie około 17 zł zabrał jej w celu przywłaszczenia, po czym oddalił się, tj. czynu wyczerpującego ustawowe znamiona przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. i za to na mocy art. 280 § 2 k.k. wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności. Na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 1 września 2014 r. do dnia 13 stycznia 2015 r. Na podstawie art. 44 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego przepadek dowodów rzeczowych w postaci dwóch noży zarejestrowanych pod poz. 113)14 w Biurze Dowodów Rzeczowych Sądu Okręgowego w K. Na zasadzie art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. P. L. kwotę 885,60 zł tytułem zwrotu kosztów obrony udzielonej oskarżonemu z urzędu. Na zasadzie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych i obciążył nimi Skarb Państwa. Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego P. K., zaskarżając wyrok w całości. Na podstawie art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zarzucił skarżonemu wyrokowi: obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to art. 366 k.p.k., przejawiającą się niewyjaśnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przede wszystkim: czy oskarżony w czasie inkryminowanego zdarzenia posługiwał się nożem, gdzie znajdował się nóż w czasie, kiedy oskarżony oraz pokrzywdzona znajdowali się w sklepie, czego efektem stało się uznanie oskarżonego za winnego zarzuconego mu czynu; obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, a to art. 92 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i rozstrzyganie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, co nastąpiło poprzez powołanie przez Sąd I instancji jako podstawy wyrokowania okoliczności nie wynikających bezpośrednio z materiału dowodowego, lecz będących jedynie wyrazem hipotezy przyjętej podczas procesu wnioskowania, m.in. poprzez przyjęcie, iż oskarżony w całym czasookresie inkryminowanego zdarzenia posługiwał się nożem, podczas gdy okoliczność ta nie została udowodniona na etapie postępowania karnego; błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na całkowicie mylnym przyjęciu, iż czyn zarzucony oskarżonemu w akcie oskarżenia wyczerpał ustawowe znamiona przestępstwa z art. 280 § 2 k.k. w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego, rozważonego we wzajemnym powiązaniu wynika wniosek odmienny. --- STRONA 3 --- Podnosząc tak sformułowane zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uznanie oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 282 k.k. i wymierzenie mu kary 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Uzasadnienie prawne Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja obrońcy oskarżonego nie zasługiwała na uwzględnienie. Wbrew stanowisku skarżącego, kontrola odwoławcza nie wykazała, aby Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, mających skutkować błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy. Należy podkreślić, ze zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, może okazać się trafnym tylko wówczas, gdy podnoszący go w apelacji zdoła wykazać sądowi I instancji uchybienie przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegające na nieuwzględnieniu przy jej dokonywaniu tak zasad logiki, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, jak też całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności. W niniejszej sprawie Sąd meriti przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób kompletny, a zebrane dowody poddał wnikliwej i wszechstronnej analizie. Przedstawiona przez ten Sąd ocena dowodów w żadnej mierze nie przekracza granic zakreślonych regułą art. 7 k.p.k. Dokonując ustaleń faktycznych, Sąd I instancji wskazał, na jakich oparł się dowodach i dlaczego w zasadniczym zakresie odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonego, a swoje stanowisko w tym przedmiocie przekonywująco uzasadnił w pisemnych motywach rozstrzygnięcia. Nie ma też żadnych miarodajnych podstaw, by twierdzić, że Sąd Okręgowy pozostawił poza sferą rozważań niektóre istotne dowody i wynikające z nich okoliczności, a z innych nie wyciągnął oczywistych wniosków. Tym samym nie sposób zasadnie mówić o dowolnej, jednostronnej czy niepełnej ocenie materiału dowodowego. Za chybiony należało poczytać zarzut, jakoby skarżone orzeczenie zapadło z naruszeniem nakazu rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego (art. 5 § 2 k.p.k.). Nie można zasadnie stawiać zarzutu obrazy art. 5 § 2 k.p.k., podnosząc wątpliwości strony co do ustaleń faktycznych. Dla oceny, czy nie został naruszony powyższy przepis, nie są miarodajne wątpliwości zgłaszane przez stronę, ale jedynie to, czy sąd orzekający powziął wątpliwość co do ustaleń faktycznych i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na korzyść oskarżonego, względnie to, czy w realiach konkretnej sprawy powinien takie wątpliwości powziąć. Poza tym, zasada in dubio pro reo bynajmniej nie oznacza obowiązku wyboru przez sąd wersji najkorzystniejszej dla oskarżonego, lecz zakaz czynienia niekorzystnych domniemań w sytuacji, gdy stan dowodów nie pozwala na ustalenie faktów. Konsekwentnie, "w wypadku gdy pewne ustalenie faktyczne zależne jest od dania wiary lub jej odmówienia wyjaśnieniom oskarżonego, nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo, a ewentualne zastrzeżenia co do oceny wiarygodności konkretnego dowodu rozstrzygane być mogą jedynie na płaszczyźnie utrzymania się przez sąd orzekający w granicach sędziowskiej swobody ocen, wynikającej z --- STRONA 4 --- treści art. 7 k.p.k." (wyrok SN z 9 października 2008 r., V KK 114/08, OSNwSK 2008/1/1988). W niniejszej sprawie linię obrony oskarżonego P. K., negującego posłużenie się nożem podczas zarzucanego zdarzenia, zdyskredytowano jako niekonsekwentną i sprzeczną przede wszystkim z zeznaniami małoletniej pokrzywdzonej. Tym samym zastosowanie przepisu art. 5 § 2 k.p.k. w rozstrzyganym przypadku w ogóle nie mogło mieć miejsca. Sąd I instancji trafnie dostrzegł, że gdyby oskarżony - jak zapewniał - miał noże schowane w kieszeni (kieszeniach) i nie trzymał żadnego z narzędzi w ręce, małoletnia J. D. nie znałaby tak istotnego szczegółu jak ten, że rękojeść noża sprawcy była drewniana. Pokrzywdzona w toku przesłuchania w trybie art. 185b k.p.k. zademonstrowała nadto specyficzny sposób ułożenia noża w dłoni sprawcy. W powiązaniu z treścią zeznań pokrzywdzonej nie pozostawia on wątpliwości, że oskarżony nie krył się z posiadaniem niebezpiecznego narzędzia, przeciwnie - chciał, aby było ono dla pokrzywdzonej widoczne. Nie tylko zeznania pokrzywdzonej, ale i jej reakcja na zachowanie oskarżonego, wskazują dobitnie, że małoletnia przestraszyła się właśnie widoku noża, okazanego przez P. K. Zwrócić należy uwagę, iż początkowo J.D. nie wyrażała gotowości podporządkowania się woli sprawcy i gdy oskarżony zwrócił się do niej o pożyczenie mu 50 groszy, wprost odmówiła, oświadczając, że ma całe 20 zł. Teza, że małoletnia zgodziła się ostatecznie oddać przysługę mężczyźnie, którego ledwie znała z widzenia oraz że dobrowolnie zawróciła do sklepu i kupiła żywność, której zażyczył sobie sprawca, jest nie tylko sprzeczna z konsekwentnymi twierdzeniami pokrzywdzonej, ale i pozbawiona logiki. Sam P. K. - pomimo rzekomego zwyczaju noszenia ze sobą noży z uwagi na okres grzybobrania - najwyraźniej również nie uznawał chodzenia po ulicy z nożem w ręku za typowe i miał świadomość, w jaki sposób widok noża oddziałuje na ludzką psychikę, w przeciwnym razie przed wejściem do wnętrza sklepu oskarżony nie przekładałby noża do spodenek w taki sposób, by uczynić narzędzie niewidocznym dla otoczenia. Fakt, że oskarżony nie zażądał od razu wydania gotówki posiadanej przez J. D., nie oznacza, że udawał się do sklepu w dobrej intencji, licząc na sprezentowanie mu żywności przez jedenastoletnie dziecko. Niewykluczone, że nietrzeźwy oskarżony nie miał racjonalnego oglądu sytuacji, albo uznał, że mniej ryzykowne niż rabunek gotówki bezpośrednio na ulicy będzie uzyskanie łupów na terenie niewielkiego sklepu, gdzie posiadał kontrolę nad działaniami małoletniej pokrzywdzonej, a faktyczny cel jego obecności pozostawał nieznany dla sprzedawczyni. Tak czy inaczej, w niczym nie podważa to prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Nie dopuszczono się również przy wydawaniu zaskarżonego wyroku obrazy przepisów art. 92 k.p.k., art. 410 k.p.k., ani art. 366 § 1 k.p.k. Orzeczenie Sądu I instancji zostało oparte na całokształcie okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej i żaden z przeprowadzonych dowodów - o czym przekonuje lektura pisemnego uzasadnienia - nie został pominięty przy wyrokowaniu. Fakt, że oskarżony negował trzymanie noża w dłoni nie oznacza, że kwestia posługiwania się przez niego nożem nie została wyjaśniona, ani tym bardziej, że ustalenia Sądu Okręgowego w tym zakresie stanowiły "wyraz hipotezy przyjętej podczas procesu wnioskowania" (s. 2 apelacji). Dowodu na manipulowanie przez oskarżonego nożem w obecności J. D., w fazie zajścia poprzedzającej wejście obojga do sklepu --- STRONA 5 --- spożywczego, dostarczyło przesłuchanie pokrzywdzonej. Z zeznań A. N., W. D. i A. M. wynika, że składając spontanicznie relacje na temat zachowania sprawcy, pokrzywdzona skarżyła się, iż została zastraszona przy pomocy noża, a jej zachowanie i stan emocjonalny dowodziły dopiero co doświadczonych przeżyć. Świadek W. D. dodatkowo, już w momencie złożenia zawiadomienia o przestępstwie, przytoczyła słowa córki o przełożeniu przez sprawcę noża do kieszeni, bezpośrednio przed wejściem do sklepu. Nie może odnieść zamierzonego skutku argumentacja obrońcy, iż żaden ze świadków nie widział, by oskarżony przebywając w sklepie miał przy sobie nóż bądź by "wchodząc do sklepu chował go 'na oczach' pokrzywdzonej" (s.4 apelacji). Należy przypomnieć, iż A. N. nie była obserwatorem sytuacji, która rozegrała się na ulicy, zanim J. D. i oskarżony weszli do sklepu. Nie może dziwić, że nie spostrzegła ona noża u P. K., jeśli ten jeszcze przed wejściem przełożył nóż z ręki do spodenek w taki sposób, by narzędzie nie było dla innych widoczne. Obsługując małoletnią J. D., świadek nie miała nawet podejrzeń, że jest świadkiem przestępstwa - pokrzywdzona z płaczem wyjawiła jej prawdę, gdy oskarżony opuścił sklep, zabierając z lady pieniądze i jedzenie. Trudno także oczekiwać, że własne spostrzeżenia na temat posługiwania się nożem przez oskarżonego będzie posiadał świadek A. M. Ten ostatni zaledwie minął się w drzwiach sklepu z wychodzącym oskarżonym, a nieskuteczną próbę pościgu za oddalającym się mężczyzną podjął dopiero, gdy A. podniosła alarm w związku z relacją przestraszonej pokrzywdzonej. Co znamienne, skarżący wiarygodności zeznań pokrzywdzonej (podobnie jak i pozostałych świadków) wprost nie podważył, wywodząc mimo to, że kwestia posłużenia się nożem przez oskarżonego nie została "dostatecznie rozstrzygnięta" (s.3 apelacji). Zarzut, jakoby Sąd I instancji nie dążył do wyjaśnienia istotnej okoliczności sprawy, a przeprowadzone postępowanie dowodowe było niewystarczające, aby móc przypisać oskarżonemu "działanie z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża" (s.5 apelacji), nie został przy tym poparty żadnym argumentem. W treści apelacji nie wskazano nawet przykładowo, przeprowadzenia jakich dowodów Sąd Okręgowy zaniechał i jakich czynności powinien był z urzędu dokonać. Przeprowadzenie dowodu z monitoringu sklepu spożywczego przy ul. (...) w O. okazało się - jak sam skarżący zauważył - niemożliwe: kamery nie rejestrowały obrazu, a jedynie pokazywały wnętrze sklepu w czasie rzeczywistym, co stwierdzono jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego (k.216). Wbrew temu, co podnosi skarżący, Sąd I instancji ustalił, gdzie znajdował się nóż w czasie, kiedy oskarżony i pokrzywdzona przebywali w sklepie, ustalił również, że po przełożeniu przez oskarżonego narzędzia z dłoni do spodenek nie było już ono widoczne (zob. uzasadnienie wyroku - s. 1). Z zapisu obrazu i dźwięku z czynności przesłuchania małoletniej w trybie art. 185b k.p.k. wynika, że pokrzywdzona - na pytanie sędziego - podała, iż sprawca włożył nóż do kieszeni. Kwestia, czy narzędzie zostało umieszczone przez oskarżonego konkretnie w kieszeni spodni, czy za paskiem spodni ma znaczenie drugorzędne, jeśli zważyć na okoliczności rozpoznawanej sprawy. Przypomnienia wymaga, iż groźbę natychmiastowego użycia przemocy oskarżony wyraził w sposób dorozumiany jeszcze przed wejściem do sklepu. W późniejszym czasie utrzymywał stan zagrożenia już przez sam fakt obecności w bezpośredniej bliskości ofiary, pokrzywdzona wiedziała bowiem, że oskarżony cały czas ma przy sobie nóż i obawiała się, że w razie --- STRONA 6 --- oporu owo niebezpieczne narzędzie może zostać wobec niej użyte. Podkreślić należy, że dla zrealizowania znamion kwalifikowanego typu rozboju sprawca nie musi posługiwać się niebezpiecznym przedmiotem przez cały czas trwania zdarzenia, nie musi również trzymać go nieprzerwanie w zasięgu wzroku ofiary (zob. wyrok SA w Poznaniu z 11 września 2012 r., II AKa 167/12, Lex nr 1316250). Uzasadniając ostatni z zarzutów apelacyjnych, a to zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, skarżący powołał się na brak wyczerpania przez oskarżonego ustawowych znamion przestępstwa stypizowanego w art. 280 § 2 k.k. Powyższe może nasuwać wątpliwości co do intencji skarżącego, jak i prawidłowości skonstruowania zarzutu. Podważanie prawidłowości subsumcji określonych faktów pod przepis prawa sugeruje, że apelujący zmierza do wykazania innej względnej podstawy odwoławczej - obrazy prawa materialnego (art. 438 pkt 1 k.p.k.). Zarzutu naruszenia prawa materialnego nie można z kolei zasadnie podnosić, kwestionując zarazem ustalenia faktyczne. Abstrahując od kwestii poprawności konstrukcyjnej zarzutu z pkt 3 apelacji, stwierdzić należy jednak, iż kwalifikacja prawna czynu przypisanego w niniejszej sprawie P. K. jawi się - wbrew stanowisku skarżącego - jako prawidłowa. W treści środka odwoławczego określenia "używanie noża" i "posługiwanie się nożem" są stosowane zamiennie. Na gruncie prawa karnego - na co zwrócił uwagę już Sąd I instancji, powołując ugruntowane poglądy doktryny i orzecznictwa - nie są to pojęcia tożsame, a wymienione w art. 280 § 2 k.k. znamię "posługuje się" należy interpretować szerzej niż występujące w art. 159 k.k. określenie "używa". Używaniem jest faktyczne zastosowanie przedmiotu (np. zadanie nim ciosu), natomiast posługiwaniem się może być każda forma manipulowania przedmiotem - demonstrowania gotowości użycia broni, noża lub innego niebezpiecznego przedmiotu w celu pokonania oporu pokrzywdzonego, wzbudzenia bądź wzmożenia obawy o użycie przemocy i wywołania przez to u ofiary poczucia zagrożenia bądź bezradności. W rezultacie, "posługiwanie się" może oznaczać (...) również np. "bawienie się" danym przedmiotem na oczach pokrzywdzonego albo okazywanie (chociażby np. poprzez wyciąganie z rękawa) całego noża lub samego ostrza, albo nawet jego fragmentu, tak by pokrzywdzony widział, że sprawca dysponuje danym przedmiotem" (wyrok SA w Krakowie z 5 kwietnia 2013 r., II AKa 41/13, KZS 2013/6/83). Zachowanie oskarżonego P. K. nie sprowadzało się jedynie do posiadania przy sobie noża (noży). Było zachowaniem intencjonalnym, obliczonym na wywołanie u pokrzywdzonej obawy użycia przemocy oraz pozbawienie jej woli przeciwdziałania zaborowi rzeczy i mieściło się w pojęciu posługiwania się nożem w rozumieniu § 2 art. 280 k.k. Nie mogło znaleźć aprobaty Sądu odwoławczego stanowisko obrońcy oskarżonego, który w przypisanym czynie dopatrywał się "jedynie" znamion występku z art. 282 k.k. Glosa autorstwa Wojciecha Cieślaka (Prok. i Pr. 2001/2/109-119), której fragmenty zostały przytoczone w apelacji, dotyczyła wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 czerwca 1999 r. (II AKa 89/99, Apel.- Lub. 1999/4/29), który zapadł na gruncie stanu faktycznego diametralnie innego niż realia niniejszej sprawy. Dotyczył on sytuacji stosowania wobec pokrzywdzonych przemocy pośredniej (poprzez rzecz) w postaci zablokowania pasa ruchu i zmuszenia do zatrzymania oraz groźby uszkodzenia pojazdów w wypadku niepodporządkowania się poleceniu wydania posiadanych pieniędzy. To na kanwie takich okoliczności Sąd --- STRONA 7 --- Apelacyjny w Lublinie zakwestionował trafność zakwalifikowania czynów przypisanych oskarżonym jako rozbojów, uznając, iż "wprowadzenie w art. 282 k.k., jako sposobu wymuszenia rozbójniczego, również przemocy wskazuje, że w sytuacji, gdy była to przemoc pośrednią, a więc nie skierowana przeciwko osobie, także natychmiastowe rozporządzenie mieniem (przez jego wydanie) będzie stanowiło przestępstwo z art. 282 k.k.". Pogląd ten, zaaprobowany przez glosatora, jest zrozumiały, jeśli zważyć na ukształtowanie znamion czynów zabronionych z art. 280 k.k. i z art. 282 k.k. Pierwszy przepis wymaga, by przemoc sprawcy - jako jeden ze sposobów dokonania rozboju - skierowana była wobec osoby. Przepis statuujący typ wymuszenia rozbójniczego takiego dookreślenia nie zawiera. W rezultacie popełnienie występku z art. 282 k.k. możliwe jest również poprzez użycie przemocy pośredniej, skierowanej na rzecz i wówczas istotnie rozporządzeniem może być nawet niezwłoczne wydanie mienia. Z gruntu nieuprawniona jest natomiast próba generalizowania tego stanowiska w sposób, jak czyni to apelujący, wywodząc, że dla oceny prawnej czynu czasokres pomiędzy przemocą lub groźbą jej użycia a rozporządzeniem mieniem przez pokrzywdzonego nie ma znaczenia i że nieistotne jest, czy rozporządzenie nastąpi natychmiast po działaniu sprawcy czy dopiero po upływie pewnego czasu (s.6 apelacji). Nie powtarzając w tym miejscu uwag na temat rozróżnienia znamion rozboju i wymuszenia rozbójniczego, trafnie poczynionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, należy podkreślić, iż oskarżony zastosował groźbę (konkludentną) natychmiastowego użycia przemocy po to, by zawładnąć cudzą rzeczą niezwłocznie, a nie w przyszłości. Fakt, że w początkowym momencie zdarzenia, rozgrywającym się przed sklepem, pokrzywdzona nie była jeszcze w posiadaniu produktów żywnościowych, których żądał oskarżony, nie może determinować przyjęcia kwalifikacji prawnej postulowanej przez skarżącego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 marca 2000 r., II AKa 47/2000, OSA 2002/2/13). Nie można pomijać, że od razu po okazaniu małoletniej J. D. noża P. K. wszedł za pokrzywdzoną do sklepu, stając za nią w bezpośredniej bliskości, z nożem przełożonym do spodenek. W ten sposób aż do momentu zabrania żywności i gotówki z lady oraz opuszczenia sklepu utrzymywał w stosunku do pokrzywdzonej stan zagrożenia natychmiastowym użyciem przemocy. Trudno w tym stanie rzeczy mówić, by pokrzywdzona miała jeszcze możliwość uratowania mienia przed jego zaborem przez oskarżonego. Nieprzerwane "towarzyszenie" pokrzywdzonej w sklepie służyło zresztą wykluczeniu sytuacji, w której ofiara miałaby szansę niezastosowania się do woli sprawcy albo sposobność zaalarmowania osób postronnych. Dla zrealizowania znamion rozboju nie jest przy tym konieczne, by sprawca własnoręcznie odebrał rzecz pokrzywdzonemu, wystarczy, że zmusił ofiarę do natychmiastowego wydania mienia. Wreszcie, obrońca oskarżonego - oczekując przyjęcia łagodniejszej kwalifikacji prawnej czynu - wydaje się nie dostrzegać, że położoną na ladzie przez ekspedientkę resztą pieniędzy pokrzywdzona w żaden sposób nie rozporządzała. Oskarżony zabrał po prostu należącą do pokrzywdzonej gotówkę wraz z produktami żywnościowymi, a pokrzywdzona z obawy o własne bezpieczeństwo nie była w stanie się temu sprzeciwić. --- STRONA 8 --- Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego, Sądów Powszechnych, Sądów Administracyjnych, Krajowej Izby Odwoławczej, Głównej Komisji Orzekającej. Ponieważ wyrok został zaskarżony przez obrońcę oskarżonego w całości, Sąd odwoławczy poza odniesieniem się do zarzutów sformułowanych w apelacji rozważył także, czy rozstrzygnięcie w przedmiocie kary nosi cechy rażącej surowości, nie znalazł jednak podstaw do postawienia takiego wniosku. Sąd I instancji orzekł wobec oskarżonego karę w dolnej granicy ustawowego zagrożenia przewidzianego za zbrodnię z art. 280 § 2 k.k. W istocie, poza dotychczasową niekaralnością oskarżonego, który nadto - mimo nieprzyznania się do popełnienia zarzucanego czynu - przeprosił za zdarzenie, trudno dopatrzyć się w sprawie okoliczności łagodzących. Obecnie przypisanego czynu P. K. dopuścił się w czasie trwania prowadzonego przeciwko niemu dochodzenia w innej sprawie karnej (2 Ds 668/14 Prokuratury Rejonowej w M.), pozostając pod rygorami nieizolacyjnych środków zapobiegawczych. Bezpośrednio przed zatrzymaniem nie pracował, nie był zarejestrowany jako osoba poszukująca pracy, nadużywał alkoholu. Detoksykację alkoholową w Ośrodku Leczenia Uzależnień w B. przerwał, opuszczając placówkę na własne żądanie przed zakończeniem leczenia. Jednocześnie, choć zachowanie oskarżonego w czasie popełnienia przypisanej zbrodni nie było nacechowane szczególną agresją, na jego niekorzyść w sposób istotny przemawia fakt, iż przestępstwa tego dopuścił się z błahego powodu, na szkodę jedenastoletniego dziecka, wywołując w psychice ofiary traumę i powodując zachwianie jej poczucia bezpieczeństwa i równowagi emocjonalnej. Mając na uwadze powyższe, nie podzielając w żadnej części zarzutów zawartych w apelacji, a zarazem nie stwierdzając podstaw do zmiany lub uchylenia orzeczenia z urzędu, Sąd odwoławczy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Z uwagi na korzystanie przez oskarżonego z pomocy obrońcy z urzędu, zasądzono na rzecz wyznaczonego obrońcy zwrot kosztów nieopłaconej obrony w postępowaniu odwoławczym, w wysokości określonej zgodnie z § 14 ust. 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu Od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze oskarżonego zwolniono na podstawie art. 624 § 1 k.p.k Rozmiar orzeczonej kary o charakterze izolacyjnym oraz fakt, że oskarżony od września 2014 r. pozostaje tymczasowo aresztowany, nie osiąga dochodów i nie posiada majątku nadającego się do spieniężenia uzasadnia przyjęcie, że uiszczenie tych kosztów byłoby dla niego zbyt uciążliwe.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach w#XXI K 190/14 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok#art. 280 § 2 k.k.#art. 63 § 1 k.k.#art. 44 § 2 k.k.#art. 29 ust. 1 ustawy#art. 624 § 1 k.p.k.#art. 438 pkt#art. 366 k.p.k.#art. 92 k.p.k.#art. 410 k.p.k.#art. 7 k.p.k.#art. 5 § 2 k.p.k.#art. 282 k.k.#art. 185b k.p.k.#art. 366 § 1 k.p.k.#art. 438 pkt 1 k.p.k.#art. 159 k.k.#art. 280 k.k.#art. 624 § 1 k.p.k