Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
XIV C 385/18
SD CZ
DS
M
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 sierpnia 2020 r.
Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez
Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Krygiołka
po rozpoznaniu w dniu 5 sierpnia 2020 r. w Pile
na rozprawie
sprawy z powództwa G. N.
przeciwko J. M.
o przeproszenie i zapłatę
I. nakazuje pozwanemu J. M. opublikowanie na łamach tygodnika C., w terminie dwóch
tygodni od uprawomocnienia się niniejszego wyroku, oświadczenia o treści: „Przepraszam
Panią G. N. za wielokrotne naruszanie jej dóbr osobistych, w szczególności dobrego imienia, w
moich wypowiedziach ustnych i pisemnych.”;
II. zasądza od pozwanego J. M. na rzecz:
a. Domu Dziecka w S. 1.000 (tysiąc) zł,
b. Punktu (...) w C. 500 (pięćset) zł,
c. Stowarzyszenia (...) w C. (pięćset) 500 zł;
III. w pozostałym zakresie powództwo oddala;
IV. kosztami procesu obciąża pozwanego i z tego tytułu zasądza od niego na rzecz powódki 1.487
zł;
V. przyznaje adwokat A. B. z funduszy Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Poznaniu 664,20
zł brutto tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu.
--- STRONA 2 ---
Marcin Garcia Fernandez
UZASADNIENIE
Powódka G. N. w pozwie z 27 kwietnia 2018 r. domagała się nakazania pozwanemu J. M. złożenia oświadczenia o treści:
„Przepraszam Panią G. N. za to, że wielokrotnie swoimi wypowiedziami ustnymi i pisemnymi naruszyłem jej dobra osobiste, a w
szczególności dobre imię, pomawiałem ja i formułowałem pod jej adresem niesłuszne i bezpodstawne zarzuty” oraz opublikowania go na
łamach gazet regionalnych „C.” oraz „N. C.” w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku w sprawie. Ponadto powódka
wniosła o zasądzenie od pozwanego na cele społeczne: 1.000 zł na rzecz Domu Dziecka w S., 1.000 zł na rzecz Punktu (...) C. i 1.000 zł
na rzecz Stowarzyszenia (...) w C.. Wniosła również o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powódka podniosła, że jest prezesem (...) spółka z. 0.0, w C., które jest zarządcą wspólnoty mieszkaniowej przy
ul. G. w C, której pozwany jest członkiem. Pozwany od dawna wyrażał się niepochlebnie o niej i o jej działalności zawodowej jako
prezesa spółki (...) i nie tylko. Do eskalacji jego niechęci wobec niej i negatywnych wypowiedzi na jej temat doszło po uchwałach
wspólnoty o odwołaniu go z funkcji członka zarządu i o wyrażeniu zgody na sprzedaż osobie trzeciej części poddasza. Pozwany zaskarżył
obie te uchwały do sądu. W toku rozprawy w licznych pismach i wypowiedziach obrażał ją, zarzucał jej kłamstwa, matactwa, łamanie
prawa, działanie na szkodę wspólnoty. W okresie od 2015 do 2017 roku pozwany regularnie kierował do różnych instytucji pisma, w
których naruszał jej dobra osobiste, zarzucając działanie na szkodę wspólnoty, łamanie prawa, manipulacje, Pomówienia pozwanego
docierały do szerokiego kręgu osób, co mogło jej zaszkodzić. Ataki pozwanego miały także negatywny wpływ na jej samopoczucie i stan
psychiczny. Pozwany obrażał ją też ustnie w wypowiedziach kierowanych do pracowników różnych instytucji. Podważał jej umiejętności,
kwalifikacje, posiadanie uprawnień, a także zarzucał jej podejmowanie działań niezgodnych z prawem. Jako osoba publiczna i
rozpoznawalna w C. nie może sobie pozwolić, aby pozwany bezkarnie naruszał jej dobra osobiste, Domaga się przeprosin na łamach prasy
lokalnej, aby dotarły one do szerokiego kręgu odbiorców, zwłaszcza do tych, do których pozwany kierował swoje pisma i wypowiedzi.
Na rozprawie 13 czerwca 2018 r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości (k, 83v). W piśmie z 12 czerwca 2018 r.
podkreślił, że nie naruszył dóbr osobistych powódki (k. 88). Takie stanowisko podtrzymał także po ustanowieniu dla niego pełnomocnika
z urzędu, Dodatkowo wskazał, że jego działanie nie było bezprawne (k. 352-358).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powódka jest inżynierem budownictwa i jest aktywna zawodowo. Natomiast pozwany jest technikiem budownictwa - obecnie
emerytowanym. Oboje, z uwagi na swoją długoletnią aktywność zawodową w branży budowlanej, są rozpoznawalni w tym środowisku w
C.. Od marca 2009 r. powódka jest prezesem zarządu (...) spółka z 0.0. w C., które jest administratorem wspólnoty mieszkaniowej przy
ul. G. (dawniej B.) w C.. Pozwany jest właścicielem jednego z lokali w tym budynku i członkiem tej wspólnoty,
(bezsporne, z uwagi na twierdzenia jednej ze stron przyznane przez drugą)
Pozwany od lat stale atakuje powódkę, często agresywnie i napastliwie, zarówno w pismach, jak i wypowiedziach ustnych.
Czynił to przy wielu okazjach, w różnych miejscach i okolicznościach, Pozwany regularnie niepochlebnie wypowiadał się o powódce i
zgłaszał przeciwko niej różne zarzuty na wszystkich dorocznych zebraniach wspólnoty, do której należy, zwłaszcza od czasu, kiedy w
2015 r. uchwałą tejże wspólnoty został odwołany z funkcji członka jej zarządu. Czynił to zazwyczaj w agresywnej formie, tak w obecności
powódki, jak i pod jej nieobecność. W swoich wypowiedziach pozwany podważał jej kompetencje, zawodową solidność i uczciwość,
zarzucał jej działanie na szkodę wspólnoty, ale też naruszanie prawa i popełnianie przestępstw. Nazywał ją głupią i niedouczoną.
Pozwany wygłaszał negatywne opinie o powódce w siedzibie (...) w C. w rozmowach z jego pracownikami. Tych pracowników
jest czterech i siedzą w jednym otwartym pokoju, więc każdy słyszy rozmowę innego z interesantem. W swoich wypowiedziach pozwany
kwestionował wykształcenie powódki, podważał jej kompetencje zawodowe, zarzucał brak uprawnień, niedopełnianie formalności,
Posądzał ją też o funkcjonowanie w mafijnym układzie. Pozwany wypowiadał się w ten sposób także w obecności innych interesantów,
Pozwany w latach 2015 - 2018 kierował do (...) w C. liczne pisma, w których domagał się interwencji w związku z różnymi
domniemanymi uchybieniami powódki. Pisma te powodowały podejmowanie przez pracowników I, czynności kontrolnych, które jednak
nigdy nie doprowadziły do potwierdzenia zastrzeżeń pozwanego. Poza merytorycznymi zarzutami, pozwany w swoich pismach
przypisywał powódce korupcję i niekompetencję. Swoje pisma wysyłał także do wiadomości innych podmiotów (np. starosty, czy
burmistrza).
Pozwany w latach 2015 - 2018 formułował zarzuty względem powódki również w pismach kierowanych do Urzędu Miasta C..
Przypisywał jej w nich korupcję, wyłudzanie środków publicznych i prywatnych, manipulacje, łamanie postanowień uchwał wspólnoty,
działanie na jej skodę, naruszanie prawa a także kwestionował jej kwalifikacje zawodowe. Z pismami pozwanego, zależnie od ich treści,
zapoznawało się od kilkunastu do kilkudziesięciu urzędników.
Pozwany w pismach kierowanych do Urzędu Miasta C, zarzucał powódce błędy techniczne w projekcie budynku gospodarczego
(garaży) na działce 2850 przy ul. G., który powódka wykonała w części konstrukcyjnej w kwietniu 2016 r. na zlecenie miasta. Urzędnicy
miejscy przeprowadzili kontrolę projektu i nie stwierdzili żadnych uchybień. Stał się on podstawą wydania pozwolenia na budowę i
realizacji budynku.
Podobne zarzuty do wyżej opisanych pozwany formułował także w pismach kierowanych w latach 2015 - 2018 do (...) spółka z
00. wC..
(dowód: zeznania świadków: R. N., k. 405v-406, P. P., k. 407, E. M., k. 408, R. K., k 408v-409, 8. Z., k. 408, pisma pozwanego,
k. 14, 15, 20-21, 23, 24, 25, 27, 28, 29, kopie protokołów kontroli z załącznikami, k. 567-600, zeznania powódki, k.
83v 1 800)
W toku procesu, który toczył się w tut. Wydziale z powództwa J. M. o uchylenie uchwał wspólnoty mieszkaniowej (sygn. XIV
C (...)), w pismach procesowych i wypowiedziach wygłaszanych w toku rozprawy w dniach 8 listopada 2016 i 26 stycznia 2017 r.,
pozwany zarzucał powódce kłamstwa, matactwa, łamanie prawa, działanie na szkodę wspólnoty, nieuczciwość, a także, że procesuje się
za publiczne pieniądze, są przeciw niej prowadzone postępowania karne, notorycznie naciąga koszty, specjalizuje się w wyciąganiu
pieniędzy publicznych.
(dowód: pisma procesowe pozwanego, k. 10-11, 13, 14, nagranie rozpraw na nośnikach - płytach CD, k. 40 i 41)
--- STRONA 3 ---
Wyżej opisane ataki pozwanego były dla powódki upokarzające, przykre i stresujące, a także wywoływały u niej obawy, że mogą
powodować u osób trzecich wątpliwości, co do jej uczciwości i kompetencji i przez to zaszkodzić jej w karierze zawodowej.
(dowód: zeznania powódki, k. 83v, 800-801)
W Sądzie Rejonowym w Chodzieży nie toczyło się przeciwko powódce żadne postępowanie karne.
(dowód: informacja SR w Chodzieży - adnotacja na piśmie Sądu, k. 548)
Projekt konstrukcyjny budynku gospodarczego na działce 2850 przy ul. G. (dawniej B.) został sporządzony przez powódkę
zgodnie z zasadami sztuki.
(dowód: projekt w aktach postępowania administracyjnego (...) - dołączonych do akt sprawy, pisemna opinia biegłego K. J., k
687-700 i jego ustne wyjaśnienia, k. 769-770)
Pozwany jest osobą w starszym wieku, schorowaną. Aktualnie poddaje się eksperymentalnemu leczeniu onkologicznemu.
Mieszka z żoną, oboje są na emeryturze i utrzymują się ze świadczeń emerytalnych, które łącznie wynoszą około 4.000 zł. Korzystają z
pomocy materialnej córki.
(dowód: zeznania pozwanego, k. 802)
Podstawą dla powyższych ustaleń była poniższa ocena zebranego materiału dowodowego.
Część faktów Sąd przyjął bez dowodów na podstawie art, 229 k.p.e. Zgodnie z tym przepisem, nie wymagają dowodu fakty
przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. W oparciu o ten przepis Sąd przyjął bez
dowodów fakty powołane przez jedną ze stron i przyznane przez drugą, mając przy tym na uwadze, że w żadnym przypadku przyznania
te nie nasuwały zastrzeżeń.
Dokumenty prywatne, które stały się podstawą ustaleń, nie budziły wątpliwości co do swojej autentyczności, jak też nie były
przez strony podważane. Powódka złożyła większość dokumentów w odpisach poświadczonych za zgodność z oryginałami przez
reprezentującego ją pełnomocnika - radcę prawnego. Te poświadczenia korzystały z domniemania prawnego zgodności treści z prawdą
(art. 129 $ 3 k.p.e. w zw. z art. 244 k.p.c.), które w żadnym przypadku nie zostało obalone.
Dokumenty urzędowe zostały sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w granicach ich kompetencji i
stanowiły dowód tego, co w nich urzędowo zaświadczono (por. art. 244 $ 1 k.p.c.).
Autentyczność nośników i zapisanych na nich nagrań rozpraw w sprawie XIV C (...) była niewątpliwa i nie była podważana.
Sąd uznał za w pełni godne zaufania zeznania świadków R. N., P. P., E. M,, R. K. i S. Z.. Świadkowie ci są osobami obcymi
wobec obu stron procesu. Nie łączyły ich z nimi żadne silniejsze osobiste albo materialne więzi i nie pozostawali wobec nich w stosunku
zależności. Nie byli więc emocjonalnie zaangażowani po którejś ze stron albo w inny sposób uwikłani w konflikt między nimi. Świadkowie
zaprzeczyli tezie pozwanego, że są z nim skonfliktowani i nie było podstaw, by takie ich deklaracje poddawać w wątpliwość. Dzięki
niezaangażowaniu w spór między stronami, świadkowie nie byli zainteresowani korzystnym dla którejś z nich wynikiem procesu. Dlatego
nie było podstaw do przypuszczeń, że mogli złożyć świadomie nieprawdziwe zeznania, jak również, że byli w nich tendencyjni.
Analiza treści zeznań świadków potwierdzała, że są one pozbawione stronniczości. Co do wypowiedzi pozwanego naruszających
dobra osobiste powódki były one dość ogólne. Świadkowie szczerze przyznawali, że nie pamiętają dokładnie ich treści, stawianych przez
pozwanego zarzutów i używanych epitetów. Niski stopień szczegółowości ich zeznań korespondował z tym, że konflikt stron nie dotyczył
ich osobiście, więc upływ czasu spowodował zatarcie się szczegółów wydarzeń w ich pamięci. Świadkowie wiarygodnie wskazywali
źródła swojej wiedzy o podawanych faktach. Ich wypowiedzi nie zawierały stwierdzeń nielogicznych, czy sprzecznych z zasadami wiedzy
i doświadczenia. Świadkowie nie komentowali podawanych faktów i nie wyrażali własnych opinii, ani ocen. Ograniczali się do odpowiedzi
na pytania i nie starali się samorzutnie podawać żadnych faktów.
Przede wszystkim jednak zeznania świadków wzajemnie się potwierdzały i uzupełniały, a także znajdowały potwierdzenie w
licznych dokumentach, w tym pochodzących od pozwanego oraz w zachowaniu pozwanego w toku rozprawy. W jej trakcie, na niemal
każdym posiedzeniu, pozwany atakował powódkę przez formułowanie zarówno jednoznacznych zarzutów, jak i różnych insynuacji. Czynił
tak też w toku swoich zeznań. Stanowiło to najlepsze potwierdzenie, że zachowywał się podobnie w sytuacjach opisywanych przez
świadków.
Opinię biegłego z dziedziny budownictwa K. J. Sąd uznał za dowód przydatny i wartościowy. Opinia została przygotowana przez
stałego biegłego sądowego, a więc osobę, która prezentuje wysoki stopień praktycznej i teoretycznej wiedzy oraz doświadczenia
zawodowego w zakresie objętym opiniowaniem. Biegły sporządził opinię zgodnie z tezą sformułowaną w postanowieniu dowodowym
Sądu, w sposób fachowy, rzetelny i wyczerpujący. Opinia jest spójna, logiczna i zrozumiała. Biegły w sposób przekonujący i nie budzący
zastrzeżeń wskazała przesłanki, które doprowadziły go do końcowych wniosków. Do zgłoszonych przez pozwanego zastrzeżeń biegły
przekonująco ustosunkował się w wyjaśnieniach złożonych na rozprawie (k. 769-770). W konsekwencji prawdziwość, przydatność i
wartość opinii nie budziły żadnych wątpliwości.
W konsekwencji powyższej oceny opinii biegłego, Sąd oddalił wniosek pozwanego o przeprowadzanie dowodu z opinii innego
biegłego (k. 800). Sąd oddalił także wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w części przekraczającej zagadnienie
prawidłowości projektu (k. 770) oraz wniosek o zwrócenie się o dokumenty dotyczące wycinki drzew (k. 529), jako albo nie związane z
przedmiotem procesu albo dotyczące prac, co do których powódka zaprzeczała, aby miała z nimi jakiś związek (k. 631-633, 644) a pozwany
tego nie wykazał.
Zeznania stron w kwestiach niespornych nie budziły wątpliwości i były godne zaufania. W zakresie spornych faktów istotnych
dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd uznał zeznania powódki za w pełni godne zaufania, natomiast zeznania pozwanego za niewiarygodne. O
takiej ocenie przesądziło przede wszystkim to, że, zeznania powódki znajdowały szerokie potwierdzenie w wartościowym i wiarygodnym
materiale dowodowym (dokumentach, opinii biegłego, zeznaniach świadków). Natomiast zeznania pozwanego nie miały oparcia w
żadnych dowodach, a jednocześnie treść i forma ich znacznej części wskazywały na to, że nie są opisem rzeczywistości, ale emanacją
niechęci i uprzedzeń pozwanego względem powódki,
Zeznania pozwanego nie budziły zastrzeżeń jedynie co do jego sytuacji osobistej, zdrowotnej i majątkowej i tylko w tym zakresie
Sąd dokonał na ich podstawie ustaleń.
Sąd zważył, co następuje:
Powódka dochodziła ochrony swoich dóbr osobistych. Dlatego też zgłoszone przez nią roszczenia należało ocenić w świetle
przepisów regulujących tę ochronę,
--- STRONA 4 ---
W myśl art. 23 k.c, dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub
pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i
racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Na gruncie prawa
cywilnego ochronę, o której mowa w art. 23 k.c., zapewniają roszczenia wynikające z art. 24 $ I k.c. i art. 448 k.e. Ten pierwszy przepis
głosi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono
bezprawne, W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności
potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na
zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na
wskazany cel społeczny. Natomiast art. 448 k.c. stanowi, że w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro
osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić
odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków
naruszenia. Przepis art, 445 $ 3 stosuje się.
Rozpoznając sprawę o ochronę dóbr osobistych należy w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego,
a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ocenić, czy działanie pozwanego było bezprawne (por. wyrok SN z dnia 17 czerwca 2004
r., VCK 609/03, LEX nr 109404). Ustalone w sprawie fakty pozwalały stwierdzić, że z pewnością doszło do naruszenia godności, dobrego
imienia i czci powódki.
Zaznaczyć trzeba, że Sąd opowiada się za koncepcją obiektywną oceny naruszenia dobra osobistego w kontekście całokształtu
okoliczności sprawy, która jest najszerzej reprezentowana w piśmiennictwie i orzecznictwie sądowym. Tym samym Sąd uznaje, że przy
ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie danej osoby, ale to, jaką reakcję
wywołuje naruszenie w racjonalnym i bezstronnym zewnętrznym (społecznym) odbiorze. Kryteria subiektywne mogą odgrywać pewną
rolę jedynie przy ocenie stopnia naruszenia określonego dobra osobistego (por. wyrok Sądu Najwyższego z. dnia 26 października 2001 r.
W CKN 195/01, dostępne w zbiorze Lex).
Godność, cześć i dobre imię to w istocie różne aspekty tego samego dobra osobistego. Nie ma między nimi wyraźnej granicy.
Wszystkie one są tymi elementami psychiki człowieka, które konkretyzują się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu minimum
szacunku ze strony innych ludzi, Stanowią bardzo ważny element psychiki ludzkiej, dlatego są jednymi z najistotniejszych dóbr osobistych.
Pod wspólną nazwą godności korzystają one z ochrony już na poziomie Konstytucji RP. Zgodnie bowiem z jej art. 30, przyrodzona i
niczbywalna godność człowieka jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
Nie ma wątpliwości, że nazywanie kobiety głupią i niedouczoną godzi w jej godność. Przypisywanie jej funkcjonowanie w
mafijnym układzie, dopuszczania się korupcji, łamania prawa, popełniania przestępstw, nieuczciwości, matactw, finansowania prywatnych
procesów z publicznych pieniędzy, naciągania kosztów, specjalizowania się w wyciąganiu publicznych pieniędzy, czy kłamstwa uderza w
godność, dobre imię i część. Identyczny jest skutek nieprawdziwych zarzutów, że są przeciw niej prowadzone postępowania karne, że
działa na szkodę wspólnoty mieszkaniowej, o której interesy ma prawny obowiązek dbać, że łamie jej uchwały. Dla inżyniera z wieloletnią
praktyką podważanie jego wykształcenia, umiejętności i kompetencji zawodowych również jest niewątpliwie uwłaczające. Zatem pozwany
bez wątpienia naruszył wymienione dobra osobiste powódki.
Bezprawnym jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności
usprawiedliwiających je. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się:
1) działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez przepisy prawa,
2) wykonywanie prawa podmiotowego,
3) zgodę pokrzywdzonego (z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz
4) działanie w ochronie społecznie uzasadnionego interesu.
W art. 24 $ 1 k.c. ustanowione zostało domniemanie prawne bezprawności naruszenia dobra osobistego. Zatem w sprawie o
naruszenie dóbr osobistych wykazanie okoliczności świadczących o braku bezprawności obciąża pozwanego.
W niniejszej sprawie pozwany powoływał się na prawdziwość powoływanych przcz siebie faktów i zasadność sformułowanych
zarzutów. Podkreślenia jednak wymaga, że nie zostało to przez niego wykazane w najmniejszym nawet stopniu. W szczególności opinia
biegłego wykazała bczpodstawność jego zarzutów wadliwości wykonanego przez powódkę projektu budynku gospodarczego przy ul.
Grudzińskich. Dlatego jego obrona nie mogła być skuteczna.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że dla skuteczności obrony pozwanego i tak nie byłoby wystarczające samo udowodnienie
prawdziwości jego twierdzeń o faktach i zarzutów, Konieczne byłoby jeszcze wykazanie, że te wypowiedzi, na które powódka się
powoływała, a w których naruszał jej dobra osobiste, miały na celu, nie poniżenie jej, ale obronę jakiegoś konkretnego, społecznie
uzasadnionego interesu. Żadnych dowodów na to pozwany nie przedstawił, Jednocześnie, tak jego zachowania ustalone w stanie
faktycznym, jak i jego postawa względem powódki w toku procesu (kiedy to z jednej strony deklarował jej przeproszenie a z drugiej ciągle
ją atakował, powtarzając swoje insynuacje), wskazywały na to, że kierują nim jakieś silne uprzedzenia i frustracje, nad którymi częściowo
nie panuje. Natomiast nic nie przemawiało za wnioskiem, że rzeczywistym celem jego działań jest ochrona jakichkolwiek cenionych w
społeczeństwie wartości.
Powódka domagała się nakazania pozwanemu dopełnienia czynności potrzebnej do usunięcia skutków naruszenia jej dóbr
osobistych — opublikowania pisemnych przeprosin na łamach dwóch lokalnych periodyków. Żądanie takie, co do zasady znajdowało
oparcie w art. 24 $ 1 k.c. Jednocześnie treść i sposób przeprosin, których powódka żądała, zasadniczo były dostosowane do rodzaju
naruszonego dobra i sposobu jego naruszenia. Dlatego Sąd je generalnie zaakceptował i jedynie skrócił tekst przeprosin, aby był bardziej
prosty i przejrzysty, bez szkody dla jego merytorycznej zawartości (sformułowanie „naruszyłem jej dobra osobiste” obejmuje swoim
zakresem znaczeniowym także zwroty „pomawiałem ją” i „formułowałem pod jej adresem niesłuszne i bezpodstawne zarzuty”). Sąd uznał
za uzasadnione żądanie nakazania opublikowania przeprosin w lokalnym tygodniku z uwagi na to, że pozwany niejednokrotnie naruszał
dobra osobiste powódki publicznie (na zebraniach wspólnoty mieszkaniowej, jak też w obecności innych interesantów w Powiatowym
Inspektoracie Nadzoru Budowlanego). Czynił to także w pismach do Urzędu Miasta C. i (...) w C., z którymi zapoznawało się szerokie
grono pracowników tych urzędów. Dodatkowo pisma te wysyłał także do wiadomości jeszcze innych podmiotów. Również z zeznań
świadków wynikało, że niechęć pozwanego do powódki i jego ataki na nią są znane w środowisku lokalnym. Uzasadniało to nadanie
przeprosinom odpowiednio szerokiego zasięgu - takiego, jaki zapewnia ich opublikowanie w lokalnej prasie.
Jednocześnie jednak Sąd uznał, że nie ma podstaw do obciążania pozwanego publikacją przeprosin w dwóch lokalnych tytułach.
Z doświadczenia życiowego wynika, że w miejscowościach wielkości C, wszystkie tytuły prasy lokalnej docierają głównie do jednego
kręgu czytelników - osób najbardziej zainteresowanych lokalnymi wydarzeniami. W związku z tym publikacja tego samego iekstu w
dwóch lokalnych tytułach nic zwiększa w sposób znaczący jej zasięgu, natomiast podwaja koszty. Dlatego Sąd uznał publikację w jednym
tytule za wystarczającą.
Z tych przyczyn Sąd orzekł, jak w punkcie I wyroku,
--- STRONA 5 ---
Powódka domagała się zasądzenia od pozwanego sum po 1.000 zł na trzy różne cele społeczne. Podstawę tego roszczenia
stanowił wyżej przytoczony art. 448 k.c. Podkreślenia wymaga, że według przeważającego poglądu piśmiennictwa i judykatury przesłanką
powstania przewidzianego w tym przepisie roszczenia jest nie tylko bezprawne, ale i zawinione działanie sprawcy naruszenia dobra
osobistego. Wynika to z jego treści i usytuowania. Nie zostały w nim wskazane ani podstawy odpowiedzialności, ani też jej przesłanki.
Ponadto brakuje w nim wymienienia okoliczności, które zwalniałyby od odpowiedzialności. W tej sytuacji, skoro został on umieszczony
w tytule VI księgi trzeciej k.c., wśród przepisów o czynach niedozwolonych, dla których podstawową przesłanką odpowiedzialności jest
wina, brak racjonalnych podstaw do wyłączania przewidzianej w nim odpowiedzialności z reżimu opartego na zasadzie winy. Ponadto,
gdyby ustawodawca chciał, aby uwzględnienie żądania pieniężnego zależało wyłącznie od bezprawności naruszenia dobra osobistego,
wówczas umieściłby tę instytucję w części ogólnej prawa cywilnego (w obrębie art, 24 k.c.). Tymczasem w art. 24 k.c. jest odesłanie do
„zasad przewidzianych w kodeksie”, czyli właśnie zasady winy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 12 grudnia 2002 r, V CKN
1581/2000, OSNC 2004/4/53, z dnia I kwietnia 2004 r., II CK 115/2003, z dnia 16 września 2004 r., IV CK 707/2003, z dnia 15 czerwca
2005 r., IV CK 805/2004, z dnia 28 września 2005 r., I CK 256/2005, z dnia 19 stycznia 2007 r., II CSK 358/2006, z dnia 24 stycznia
2008 r., I CSK 319/2007, z dnia 11 grudnia 2013 r., IV CSK 188/13, wszystkie dostępne w zbiorze Lex).
Naruszenie przez pozwanego dóbr osobistych powódki było bez wątpienia zawinione i to z winy umyślnej. Wiedział on, że jego
wypowiedzi naruszają jej godność, cześć i dobre imię i chciał tego, a co najmniej godził się na to. Subiektywne przekonanie pozwanego,
2e jego zarzuty są prawdziwe niczego w tym zakresie nie zmieniało.
Tak jak w przypadku każdego innego czynu niedozwolonego, między bezprawnym i zawinionym zachowaniem naruszyciela a
naruszeniem dóbr osobistych poszkodowanego i jego krzywdą musi występować normalny związek przyczynowy (art. 361 $ 1 k.c.).
Istnienie takiego związku pomiędzy wyżej wskazanymi zachowaniami pozwanego, a naruszeniem dóbr osobistych powódki i odniesioną
przez nią wskutek tego krzywdą jest oczywiste i szczegółowe rozważania w tym przedmiocie są zbędne.
W świetle treści art. 24 $ I k.c. i art. 448 k.c., zasadniczą formą naprawienia krzywdy wyrządzonej naruszeniem dóbr osobistych
jest dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia, a zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny ma charakter
fakultatywny. W związku z tym należało rozważyć, czy takie zasądzenie znajduje uzasadnienie w okolicznościach sprawy. Podstawowymi
kryteriami w tym zakresie są: rodzaj i stopień winy naruszyciela, rodzaj naruszonego dobra, rozmiar i intensywność krzywdy (ocenianej
według miar zobiektywizowanych, ale z możliwością uwzględnienia pewnych czynników subiektywnych), skala i trwałość negatywnych
konsekwencji wynikających z naruszenia dobra osobistego, w tym także niewymiernych majątkowo.
Pozwany dokonał naruszeń z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Jest to wysoki stopień winy. Swoim
zachowaniem godził w godność, dobre imię i cześć. Są to dobra osobiste zaliczane do najważniejszych. Naruszenia miały miejsce
regularnie w ciągu kilku lat, były dość częste i niekiedy czynione były publicznie. Wypowiedzi i pisma pozwanego nie były wprawdzie
wulgarne, ale z pewnością były obraźliwe, przykre i upokarzające, choć w stopniu co najwyżej umiarkowanym. Naruszenia te sprawiały
powódce przykrość, wywoływały u niej stres, poczucie upokorzenia, zdenerwowanie, dyskomfort psychiczny. Powódka nie mogła ich
uniknąć. Nie było jednak dowodów na to, aby wywołały dla niej jakieś trwałe lub dalekosiężne konsekwencje. Zatem, naruszenia z uwagi
na ich charakter, częstotliwości i zasięg były dotkliwe, a wywołana nimi krzywda obiektywnie znaczna. Mając to na uwadze Sąd uznał, że
sama niepieniężna forma naprawienia krzywdy, a więc przeproszenie stanowiłaby dla powódki niewystarczającą satysfakcję, co
przemawiało za uwzględnieniem żądania zasądzenia sumy pieniężnej na cel społeczny. Aktualizowało to kwestię jej wysokości.
Przy określaniu wysokości sumy pieniężnej na cel społeczny należy mieć na uwadze, że przyznana kwota ma być odpowiednia,
a więc nie może być symboliczna i musi spełniać także funkcję represyjną wobec sprawcy naruszenia. Przy jej ustalaniu należy wziąć pod
uwagę: rodzaj i stopień winy naruszyciela, rodzaj naruszonego dobra, rozmiar i intensywność krzywdy, rozmiar i trwałość negatywnych
konsekwencji wynikających z naruszenia dobra osobistego. Są to te same kryteria, które podlegają ocenie przy rozważaniu zasadności
majątkowej formy rekompensaty krzywdy i zostały już wyżej odniesione do okoliczności niniejszej sprawy. Dla określenia wysokości
zadośćuczynienia ma też znaczenie cel, który zamierzał osiągnąć sprawca, podejmując działanie naruszające dobra i ewentualna korzyść,
jaką w związku z tym uzyskała lub spodziewał się uzyskać. Pozwany nie zmierzał do osiągnięcia korzyści ze swoich działań i takowej nie
osiągnął. W ocenie Sądu celem pozwanego, jak o tym już była wyżej mowa, było dokuczenie powódce i rozładowanie frustracji.
Mając na uwadze wszystkie wyżej wskazane czynniki, ale także sytuację osobistą, zdrowotną i majątkową pozwanego, Sąd uznał,
że odpowiednią suma zadośćuczynienia będzie 2.000 zł. Jest to wprawdzie kwota stosunkowo niewysoka, ale w odniesieniu o dochodów
pozwanego nie taka mała i zdolna spełnić w stosunku do niego funkcję represyjną. Sąd uznał, że nie ma powodów, aby eliminować
którykolwiek cel społeczny wskazany przez powódkę, więc zasądzoną sumę podzielił między wszystkie trzy. W związku z tym orzekł, jak
w punkcie II wyroku.
Z powyższych rozważań wynika, że powództwo było nieuzasadnione co do żądania opublikowania przeprosin w dwóch
lokalnych periodykach i co części żądania zasądzenia sumy pieniężnej na cel społeczny. W tej części podlegało oddaleniu, o czym Sąd
orzekł w punkcie III wyroku.
O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. Powódka wygrała proces w zakresie roszczenia
niemajątkowego praktycznie w całości. Zakres oddalenia żądania przeproszenia był bowiem niewielki. Jednocześnie to roszczenie
niewątpliwe miało w sprawie zasadnicze znaczenie i było dużo istotniejsze od roszczenia pieniężnego. W zakresie tego ostatniego
powódka wygrała co do zasady a co do wysokości w 2/3. Stopień wygranej każdej ze stron w całej sprawie nie dawał się matematycznie
wyliczyć. Jednak, biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wskazane okoliczności, Sąd uznał, że powódka wygrała proces w na tyle dużej części,
że uzasadnia to obciążanie pozwanego wszystkimi jego kosztami.
Na koszty poniesione przez powódkę składały się opłata od pozwu (750 zł), wynagrodzenie pełnomocnika 720 zł ($ 8 ust. 1 pkt
2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) i opłata
skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł. Łącznie wyniosły więc 1.487 zł i taką kwotę Sąd zasądził na rzecz powódki w punkcie IV wyroku.
Pozwany był reprezentowany przez pełnomocnika z urzędu, który złożył wniosek o przyznanie mu kosztów udzielonej mu
pomocy prawnej oraz oświadczenie, że nie zostały one opłacone nawet w części (k. 802). W związku z tym przysługiwało mu
wynagrodzenie od Skarbu Państwa, którego wysokość Sąd ustalił na podstawie $ 14 ust. I pkt 2 w zw. z $ 4 ust. 2 i 3 Rozporządzenia
Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej
udzielonej przez adwokata z urzędu (pkt 5 wyroku).
SSO Marcin Garcia Fernandez
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile#XIV C#art. 244 k.p.c.#art. 23 k.c#art. 23 k.c.#art. 448 k.e.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 100 zdanie