§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie VII Pa 249/13

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2014 r. II PK 45/14 Składniki wynagrodzenia. TEZA aktualna Wynagrodzenie za pracę nie ma charakteru jednorodnego. Zazwyczaj składa się ono z elementów zróżnicowanych pod względem charakteru prawnego i wysokości. Jedynym obligatoryjnym składnikiem wynagrodzenia za pracę jest wynagrodzenie zasadnicze. Obligatoryjność wynagrodzenia zasadniczego oznacza, że powinno zostać przekazane pracownikowi w każdym kolejnym terminie wypłaty wynagrodzenia za pracę. Pozostałe składniki mają charakter fakultatywny w tym sensie, że mogą one zostać wprowadzone w drodze odpowiedniego aktu płacowego (układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania, rozporządzenie) albo aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy (umowa o pracę, powołanie, wybór, mianowanie, spółdzielcza umowa o pracę). UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SN Roman Kuczyński (sprawozdawca). Sędziowie SN: Beata Gudowska, Zbigniew Korzeniowski. Sentencja Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Macieja G. przeciwko S. Sp. z o.o. w O. o wynagrodzenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 18 listopada 2014 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. z dnia 12 września 2013 r., sygn. akt VII Pa 249/13, oddala skargę kasacyjną. Uzasadnienie faktyczne Powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej na jego rzecz kwoty 43.264,88 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 15 kwietnia 2011 r. do dnia zapłaty tytułem prowizji oraz zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych. Sąd Rejonowy dla W. IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 27 maja 2013 r. uwzględnił powództwo do kwoty 35.598,83 zł, zaś dalej idące powództwo oddalił, orzekł o kosztach procesu i rygorze natychmiastowej wykonalności. W przedmiotowej sprawie, w świetle ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd kluczowa dla rozstrzygnięcia była ocena znaczenia zapisów umowy o pracę dotyczących wynagrodzenia prowizyjnego powoda. Wynagrodzenie powoda nie było określone w regulaminie wynagradzania, lecz strony unormowały je w pełni w ramach uzgodnień umowy o pracę. W ust. 3 pkt 2 umowy strony przyjęły, iż prowizja będzie wypłacana na podstawie faktur "zapłaconych przez pozyskanych kontrahentów" i po uzyskaniu obrotu powyżej 2.000,000 zł przez pracownika w danym roku obrotowym. W żadnym miejscu umowy o pracę nie wskazano, że przez "pozyskanych kontrahentów" należy uznawać tylko takich, z którymi współpracę nawiązano po raz pierwszy w danym roku obrotowym. Taka interpretacja, w oczywisty sposób niekorzystna dla powoda, jest przy tym niezgodna z dotychczasową praktyką strony pozwanej, która wypłaciła prowizję za rok obrotowy 2009/2010. Literalne brzmienie umowy wykluczało przy tym możliwość, aby dokonywać właśnie takiej jej wykładni, bowiem trudno uznać, aby klient pozyskany przez powoda np. w roku 2007 r. nie był - z uwagi na językowe znaczenie tego słowa - uznawany za pozyskanego w latach następnych. Sąd doszedł przy tym do przekonania, że terminu "pozyskany kontrahent" nie należy utożsamiać z klientem, z którym strona pozwana nigdy wcześniej nie współpracowała. Współpraca z kontrahentami odbywała się na zasadzie wielu zamówień, a nie w oparciu o umowy ramowe określające zasady współdziałania na dłuższe okresy. Pracownik, aby doprowadzić do osiągnięcia obrotu, musiał więc pozostawać w stałym kontakcie i ustawicznie pracować z danym klientem, aby po jego pozyskaniu, w dalszym ciągu realizować dalsze zamówienia. Mogły więc wystąpić sytuacje, gdy dany klient zaprzestawał zlecania dostarczenia towarów i nie przynosił więcej dochodu stronie pozwanej. Taka sytuacja miała miejsce w odniesieniu do firmy P. Sp. z o.o. Dzięki działaniom powoda współpraca została odnowiona i został z tego tytułu wygenerowany obrót. Klienta tego należało więc traktować jako pozyskanego przez powoda w rozumieniu analizowanej umowy o pracę. Dla strony pozwanej korzyść z czynności powoda nie polegała bowiem na samym tylko nawiązaniu kontaktu z nową firmą, ale przede wszystkim na skutecznej sprzedaży na rzecz takiej firmy produktów i usług świadczonych przez S. Polska Sp. z o.o. Jeżeli starania powoda doprowadziły do podjęcia rzeczywistej współpracy z klientem, który już od dłuższego okresu nie korzystał z oferty pozwanej, to zdaniem Sądu, kontrahent ten został pozyskany dla strony pozwanej przez Macieja G.. Co więcej, w ocenie Sądu tak właśnie interpretowany był wspomniany zapis umowy przez stronę pozwaną, skoro należności zapłacone w grudniu 2010 r. przez P. Sp. z o.o. były uznawane przez pracodawcę. Tym samym do obrotu uznawanego przez S. Polska Sp. z o.o. należało dodać II PK 45/14, Składniki wynagrodzenia. - Wyrok Sądu Najwyższego --- STRONA 2 --- kwotę 584.344,16 złotych zapłaconą przez P. Sp. z o.o. z tytułu faktur wystawionych w roku obrotowym 2009/2010 i uregulowanych w roku 2010/2011. W ocenie Sądu brak było podstaw do uwzględnienia faktur niezapłaconych przez klientów i dotyczyło to firmy F. Sp.j. Analizowane postanowienie umowy o pracę wyraźnie uzależniały wypłatę prowizji od faktu uiszczenia należności, przy czym nie miała znaczenia przyczyna, która spowodowała brak zapłaty. W świetle umowy nawet jeżeli przyczyna ta leżała po stronie pozwanej, to i tak okoliczność ta nie daje podstaw do naliczenia prowizji od kwoty objętej taką fakturą. W tym bowiem zakresie wynagrodzenie uzależnione jest od określonych skutków i nawet jeżeli powód wykonał z odpowiednią starannością swoje działania, to i tak obowiązek wypłaty prowizji od niezapłaconych faktur nie powstał. Pracodawca w takim wypadku nie osiągnął bowiem przychodu i konieczność wypłaty prowizji w takim wypadku oznaczałaby dodatkową stratę, a nie swoiste "podzielenie się" z pracownikiem uzyskaną korzyścią a taka jest właśnie istota wynagrodzenia prowizyjnego. Sąd doszedł jednak do wniosku, że należy uwzględniać przy obliczeniu obrotu stanowiącego podstawę prowizji, należności zapłacone przez kontrahentów choćby w części. Z tych względów Sąd doszedł do przekonania, że do kwot uwzględnianych w obrocie należy uwzględnić sumy zapłacone przez firmy F. Sp.j., A. (kwota 1.100 zł), P. Polska Sp. z o.o. (w zakresie nieuznanej kwoty 5.033,58 zł) i D. s.c. (1.257,53 zł). Wśród kwot zapłaconych przez kontrahentów pozyskanych przez powoda Sąd uwzględnił także firmy: Sklep Jeansowy E. na kwotę 550 (którego to klienta Wojciech D. w trakcie przesłuchania uznał za pozyskanego przez powoda) oraz T. POLSKA Sp. z o.o., na łączną kwotę 82.311,99 zł. Sąd nie uwzględnił natomiast firmy PPHU E. Elżbieta J. Było bowiem bezsporne, że klient ten, należący do kręgu franczyzobiorców L. S.A., nawiązał współpracę ze stroną pozwaną i składał zamówienia już po ustaniu zatrudnienia powoda. W tym okresie nie obowiązywała umowa o pracę i tym samym nie miał zastosowania zapis o wynagrodzeniu prowizyjnym powoda. W ocenie Sądu warunki określone w ust. 3 pkt 2 umowy o pracę powinny być spełnione w czasie zatrudnienia Macieja G., aby określona kwota była brana pod uwagę przy obliczaniu prowizji. Nie ma przy tym znaczenia, że wspomniane uregulowanie umowne odnosiło się do "roku obrotowego", gdyż z chwilą ustania zatrudnienia, zapis ten po prostu przestał obowiązywać i roszczenia, które nie powstały do tego momentu nie mogły już powstać w przyszłości. Sąd pominął także kwoty wynikające z faktur proforma oraz faktur zaliczkowych rozliczonych następnie w fakturach VAT, bowiem w przeciwnym razie kwoty dochodu opisanego w tych fakturach byłyby uwzględniane podwójnie. Sąd pominął także refaktury dotyczące kosztów transportu. W tym stanie rzeczy Sąd obliczył obrót osiągnięty przez powoda w następujący sposób: Do kwoty uznanej przez pracodawcę (1.599.850,27 zł) dodano należności zapłacone przez firmy F. s.j. (łącznie 87.809,40), A. (1.100 zł), P. Polska Sp. z o.o. (5.033,58 zł), D. s.c. (1.257,53 zł), i T. POLSKA Sp. z o.o. (łącznie 82.311,99 zł) a także faktury z roku 2009/2010 zapłacone w roku 2010/2011 przez L. S.A. (6.019,27 zł), P. Sp. z o.o. (584.344,16 zł), B. (1.244,40 zł) i V. (4.575 zł). Powód osiągnął łącznie obrót w kwocie 2.373.545,60 zł. Mając na uwadze, że prowizja wynosiła 1,5% od tej kwoty, wynagrodzenie prowizyjne powoda wyniosło 35.603,18 zł. Wymagalność roszczenia o zapłatę wynagrodzenia prowizyjnego nastąpiła z chwilą zakończenia roku obrotowego 2010/2011, to jest z upływem 31 marca 2011 r. Zgodnie z roszczeniem pozwu, powód domagał się zasądzenia odsetek od daty późniejszej, to jest od dnia 15 kwietnia 2011 r., w związku z czym Sąd odsetki zasądził właśnie od tego dnia. Na skutek apelacji strony pozwanej Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. wyrokiem z dnia 12 września 2013 r. zmienił zaskarżany wyrok w pkt I, III, IV w ten sposób, ze powództwo oddalił. Poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne, za wyjątkiem ustaleń w części dotyczącej pozyskania firmy P. Sp. z o.o. do współpracy ze stroną pozwaną zaliczenia wpłaty do danego roku obrotowego, Sąd Okręgowy przyjął za własne. Sąd Okręgowy nie podzielił oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, że powód spełnił warunki określone w łączącej strony umowie o pracę, skutkujące roszczeniem o premię prowizyjną. Sąd wskazał, że w umowie o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. strony ustaliły, że wynagrodzenie powoda składa się z wynagrodzenia zasadniczego w kwocie 19.633 zł brutto i prowizji w wysokości 1,5% obrotu brutto na podstawie zapłaconych przez pozyskanych kontrahentów faktur. Prowizja będzie wypłacana po uzyskaniu przez pracownika obrotów powyżej 2.000.000 zł (w danym roku obrachunkowym). W pisemnym aneksie do tej umowy z dnia 19 sierpnia 2009 r. strony wprowadziły zmianę nadając § 1 pkt 1 brzmienie "w czasie trwania umowy pracownik będzie otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 14.724,75 zł brutto, premię w wysokości do 4.908,25 zł brutto oraz premię uznaniową. Pozostałe warunki umowy o pracę pozostają bez zmian". Z treści łączącej strony umowy o pracę, która była podstawą prawną dochodzonej przez powoda spornej premii prowizyjnej wynikało, że dla powstania prawa do tej premii wymagane jest spełnienie trzech warunków: - pozyskanie danych kontrahentów; - zapłata przez tych kontrahentów należności wynikających z wystawianych dla nich faktur; - przekroczenie w ten sposób pułapu obrotów w wysokości 2 min zł w danym roku obrotowym. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, z materiału dowodowego sprawy nie wynikało, że powód spełnił przesłanki określone w wyżej wymienionej umowie o pracę dotyczące spornej premii prowizyjnej, nie nabył więc roszczenia do tej premii. W toku postępowania jedną z okoliczności spornych było to, czy podmioty współpracujące z pozwaną spółką, zamieszczone w wyliczeniu sporządzonym osobiście przez powoda i traktowanym przez niego jako podstawa obliczenia prowizji, były przez niego pozyskane, czy też nie. Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu Sądu Rejonowego w kwestii interpretacji terminu "pozyskany kontrahent". W ocenie Sądu drugiej instancji użycie zapisu "pozyskanych kontrahentów" wskazywało na to, że intencją stron było specjalne wynagrodzenie pozwanego za zdobycie zupełnie nowych kontrahentów dla pozwanej Spółki. Sąd stwierdził ponadto, że skoro powód otrzymywał wysokie wynagrodzenie zasadnicze, to logicznym i jasnym było, że prowizja była swego rodzaju "bonusem", dodatkiem do wynagrodzenia zasadniczego, nagrodą za efektywną pracę i właśnie za zdobywanie nowych obszarów rynku, a nie jedynie za obsługę obszarów dotychczasowych, gdyż to obejmowało wynagrodzenie zasadnicze powoda. Sąd podkreślił, że sam powód w swoich zeznaniach stwierdził, że współpraca pomiędzy dwiema firmami (P. oraz S. Polska) w spornym okresie została zakończona - tym samym, zdaniem Sądu drugiej instancji, przeczy to tezie, że to osoba powoda spowodowała jej wznowienie. Ponadto z przedłożonych przez pozwaną spółkę zapytań ofertowych i korespondencji między nią a firmą P. Sp. z o.o. datowanych już po ustaniu zatrudnienia powoda w S. Polska Sp. z o.o. wynikało, że mimo faktu, że powód nie był już pracownikiem pozwanej spółki (a więc, idąc jego tokiem rozumowania, nie istniała już gwarancja dobrych relacji), P. Sp. z o.o. w --- STRONA 3 --- dalszym ciągu realnie brała pozwaną spółkę pod uwagę jako potencjalnego kontrahenta, składając zapytania ofertowe. To, czy na ich podstawie doszło do złożenia zamówienia, było kwestią zupełnie wtórną, gdyż o takim posunięciu decyduje wiele różnego rodzaju czynników rynkowych i bynajmniej nie osoba powoda - menedżera do spraw sprzedaży, w ocenie Sądu, była decydująca. Uwaga ta odnosi się zresztą również do okresu, gdy powód był jeszcze zatrudniony w pozwanej spółce. Zdaniem Sądu było wysoce wątpliwym, by przy podejmowaniu decyzji wiążących się z płatnościami rzędu kilkuset tysięcy złotych głównym kryterium dla składającego zamówienie była osoba, z którą z ramienia kontrahenta będzie się on kontaktować i która jest zwykłym pracownikiem firmy. Analogiczne argumenty dotyczyły również firmy E. S.A., która współpracowała z pozwaną spółka na długi czas przed zatrudnieniem w niej powoda. Niezależnie od wyżej wskazanych argumentów, Sąd Okręgowy stwierdził, że Sąd pierwszej instancji błędnie zaliczył kwotę 584.344,16 zł do obrotu w roku obrotowym 2010/2011, który był konieczny do wypłaty na rzecz powoda prowizji. Kwota ta wynikała z faktury VAT wystawionej w roku obrotowym 2009/2010, przy czym została zapłacona dopiero w kolejnym roku obrotowym 2010/2011. Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, że w takim wypadku kwotę tę należy zaliczyć do obrotu za rok 2010/2011, a nie za rok wcześniejszy, opierając się w tym zakresie na zeznaniach świadka Wojciecha D., który był wprawdzie samoistnym prokurentem pozwanej spółki, lecz nie był osobą prowadzącą jej sprawy księgowe. Sąd drugiej instancji w tym zakresie dał wiarę zeznaniom świadka Alicji W., która obsługiwała pozwaną spółkę pod względem księgowym. Świadek stwierdziła w swoich zeznaniach złożonych na rozprawie w dniu 25 marca 2013 r., że jeżeli faktura była w ogóle zapłacona, to wtedy liczył się moment jej wystawienia. Konsekwencją tego było nieuwzględnienie tej należności w zestawieniu sporządzonym przez Alicję W. jakie zostało przedłożone przez pozwaną spółkę. Z zasady tej wynikałoby, iż kwota 584.344,16 zł w ogóle nie mogła być wzięta pod uwagę jako część obrotu za rok 2010/2011, za który powód domagał się prowizji. Zdaniem Sądu Okręgowego powyższe argumenty prowadziły do wniosku, że od kwoty obrotu w wysokości 2.373.545,60 zł, jaka wynikała z wyliczeń Sądu pierwszej instancji, należało odjąć kwotę 584.344,16 zł (firma P. Sp. z o.o.) oraz kwotę 17.700 zł (firma E. S.A., która nie została pozyskana przez powoda z analogicznych względów, co ww. spółka). W tym stanie rzeczy wygenerowany przez powoda obrót w wysokości 1.771.501,44 zł, nie pozwalał na uzyskanie przez niego prawa do prowizji za rok 2010/2011. Powód zaskarżył powyższy wyrok Sądu Okręgowego w W. skargą kasacyjną wnosząc: - o uchylenie go w całości i przekazanie tej sprawy do ponownego rozpoznania wraz z orzeczeniem o kosztach postępowania kasacyjnego oraz - o wstrzymanie wykonania zaskarżonego wyroku do czasu ukończenia postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił - naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności art. 326 § 3 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. poprzez daleko idące rozbieżności pomiędzy ustnymi motywami wyroku a pisemnym uzasadnieniem budzące poważne wątpliwości co do ich spójności, faktycznych motywów rozstrzygnięcia sprawy a tym samym uniemożliwiającym ich kontrolę kasacyjną i rzutujących na zagwarantowanie stronie prawa do rzetelnego, wszechstronnego rozpoznania sprawy w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 EKPC, naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 65 k.c. i dokonanie błędnej wykładni § 3 pkt 2 łączącej strony umowy o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. wskutek przyjęcia błędnej, ponieważ w sposób nieuprawniony zawężonej wykładni literalnej pojęcia "pozyskani" odnoszącego się do kontrahentów pozwanej spółki a zawartego w § 3 pkt 2 umowy o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r.; przyjęcia, że treść § 3 pkt 2 umowy o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. w zakresie pojęcia "pozyskani" kontrahenci jest jasna i jej odczytanie nie wymaga zastosowania innych reguł wykładni poza językową w sytuacji, gdy strony od początku procesu prezentowały odmienne stanowisko co do rozumienia treści tego postanowienia, a sposób wykonywania umowy przez strony w zakresie nabycia przez powoda roszczenia o prowizję stał w sprzeczności z przyjętym przez Sąd Okręgowy rozumieniem wyżej powołanego postanowienia umowy o pracę, a w konsekwencji wskutek pominięcia w procesie wykładni zgodnego zamiaru stron badanego przez pryzmat wykonywania łączącej ich umowy; naruszenie art. 65 § 1 k.c. sprowadza się zatem w niniejszym przypadku do przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że literalne brzmienie umowy ma pierwszeństwo przed odmiennym zgodnym zamiarem stron; przyjęcia, że podstawą wyliczenia obrotów w danym roku obrotowym stanowią faktury w tym roku wystawione, choćby zostały zapłacone w roku następnym, gdy § 3 pkt 2 umowy o pracę wyraźnie i w sposób nie budzący wątpliwości co do językowego rozumienia jego treści poprzez użycie zwrotu "na podstawie" wiąże ściśle pojęcie "obrotu brutto" z należnościami zapłaconymi przez kontrahentów i okoliczności te odnosi do danego, tego samego roku obrotowego; naruszenie art. 65 § 1 k.c. sprowadza się zatem w niniejszym przypadku do przyjęcia przez Sąd Okręgowy, wbrew jasnemu literalnemu brzmieniu ww. postanowienia, że podstawą wyliczenia obrotu w danym roku były faktury wystawione w tym roku, o ile zostały zapłacone choćby później. W skardze wskazano również naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niezastosowanie w sposób odpowiedni do łączącego strony stosunku pracy przepisów umowy agencyjnej zawartych w kodeksie cywilnym dotyczących prowizji, tj. art. 761 § 1 k.c. w zw. z art. 761 k.c., pomimo że: - w kodeksie pracy brak jest przepisów regulujących wynagrodzenie prowizyjne, w tym w zakresie przesłanek powstania roszczenia o wypłatę prowizji a art. 300 k.p. odsyła do odpowiedniego, zgodnego z zasadami prawa pracy stosowania przepisów kodeksu cywilnego w razie istnienia luki w prawie pracy; - powód jako pracownik wykonywał na rzecz strony pozwanej czynności tożsame z działaniami agenta opisanymi w art. 758 § 1 k.c. a jego wynagrodzenie określone w umowie o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. było wynagrodzeniem prowizyjnym; - w świetle wątpliwości interpretacyjnych dotyczących § 3 pkt 2 łączącej strony umowy o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. i dokonanej przez Sąd drugiej instancji wykładni powyższego postanowienia "rygorystycznej" dla powoda a polegającej na przyjęciu, że należy mu się prowizja jedynie od obrotów wynikających z umów zawartych z pozyskanymi przez niego klientami nowymi, czyli z którymi wcześniej strona pozwana w ogóle nie współpracowała, odpowiednie zastosowanie ww. przepisów kodeksu cywilnego dotyczących przesłanek powstania roszczenia o wypłatę prowizji byłoby zgodne z zasadą ochrony wynagrodzenia za pracę i zapewniałoby mu jako pracownikowi ochronę co najmniej w takim stopniu, w jakim przepisy prawa przyznają agentowi - przedsiębiorcy. 6 --- STRONA 4 --- Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna okazała się nieuzasadniona. Nie znajduje uzasadnienia w niniejszej sprawie zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez niezastosowanie w sposób odpowiedni do łączącego strony stosunku pracy przepisów umowy agencyjnej zawartych w kodeksie cywilnym dotyczących prowizji, tj. art. 761 § 1 k.c. w zw. z art. 761 k.c. Wskazać należy, że powszechnie wypowiadane są sądy, dopuszczające stosowanie wnioskowanie per analogiam w przypadkach, o których nie wspominają przepisy ustanowione przez prawodawcę; gdy rozstrzygana sytuacja różni się od sytuacji wymienionej w przepisach ustawy; kiedy prawo obowiązujące nie reguluje faktów określonego typu, regulując jedynie fakty do nich podobne; gdy określony przypadek nie jest uregulowany prawnie, bądź określona norma prawna jest stosowana do przypadku nieunormowanego; gdy określony stan faktyczny nie jest uregulowany przez ustawę; gdy organ orzekający ma do czynienia z dwoma sytuacjami: z jedną - przewidzianą przez ustawę i z drugą - przez ustawę nieprzewidzianą; gdy dla pewnych przypadków brak unormowania, choć przypadki podobne unormowanie znalazły; gdy z przypadkami nieunormowanymi związane są takie same skutki prawne jak z przypadkami unormowanymi; gdy w prawie obowiązującym występuje luka rozumiana jako brak przepisu określającego skutki prawne rozstrzyganego przypadku (por. S. Ehrlich, Wstęp do nauki o państwie i prawie, Warszawa 1971, s. 156; A. Łopatka, Wstęp do prawoznawstwa, Warszawa 1968, s. 279; K. Opałek, J. Wróblewski, Zagadnienia teorii prawa, Warszawa 1969, s. 318). Przedstawionymi wyżej rozumieniami "unormowania" i "nieunormowania" posługuje się również orzecznictwo, gdy wchodzi w grę kwestia zastosowania, czy niezastosowania wnioskowania przez analogię (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 1999 r., II UKN 292/99, OSNP 2001 Nr 9, poz. 320). Tym samym przy stosowaniu wnioskowania prawniczego z analogii legis - tj. w sytuacji, gdy podstawą analogi jest konkretny przepis prawa, jak w niniejszej sprawie skarżący wskazuje art. 761 § 1 k.c. w związku z art. 761 k.c. - wyróżnia się trzy podstawowe etapy: 1. ustalenie, że określony fakt nie został unormowany przez przepisy prawne; 2. ustalenie, że istnieje przepis prawny, który reguluje sytuacje pod istotnymi względami podobnie do faktu nieunormowanego; 3. powiązanie z faktem prawnym nieunormowanym podobnych lub takich samych konsekwencji prawnych, co z faktem bezpośrednio uregulowanym przez przepisy prawne. W niniejszej sprawie nie mógł znaleźć zastosowania art. 761 § 1 k.c. w zw. z art. 761 k.c. Wbrew podnoszonym w skardze argumentom skarżący, jako pracownik, nie wykonywał na rzecz strony pozwanej czynności tożsamych z działaniami agenta opisanymi w art. 758 § 1 k.c. a jego wynagrodzenie określone w umowie o pracę z dnia 30 czerwca 2008 r. nie miało jedynie charakteru prowizyjnego. Wynagrodzenie powoda składało się z wynagrodzenia zasadniczego w kwocie 19.633 zł brutto i prowizji w wysokości 1,5% obrotu brutto na podstawie zapłaconych przez pozyskanych kontrahentów faktur. Prowizja była wypłacana pod warunkiem uzyskania przez pracownika obrotów powyżej 2.000.000 zł (w danym roku obrachunkowym). Tym samym analizowana treść umowy o pracę przede wszystkim składała się z części w postaci wynagrodzenia zasadniczego. Zgodnie z art. 78 k.p. wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy. Podnieść należy także, że ustawodawca celowo nie wskazał definicji wynagrodzenia. Kodeks pracy nie formułuje legalnej definicji wynagrodzenia za pracę. Określa jednak cechy tego świadczenia, na podstawie których w doktrynie i orzecznictwie są budowane określone koncepcje wynagrodzenia za pracę. W uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1986 r. (III PZP 42/86, OSNCP 1987, Nr 8, poz. 106) Sąd uznał, że wynagrodzenie za pracę jest świadczeniem koniecznym o charakterze przysparzająco-majątkowym, które pracodawca jest obowiązany wypłacać okresowo pracownikowi w zamian za wykonaną przez niego pracę świadczoną na skutek wiążącego go z pracodawcą stosunku pracy, odpowiednio do rodzaju, ilości i jakości pracy. W doktrynie przez pojęcie wynagrodzenia za pracę rozumie się zwykle obowiązkowe świadczenie okresowe pracodawcy, spełniane na rzecz pracownika, w ramach stosunku pracy, w zamian za wykonaną przez niego pracę lub za czas niewykonywania pracy, posiadające wartość majątkową. Wynagrodzenie za pracę nie ma charakteru jednorodnego. Zazwyczaj składa się ono z elementów zróżnicowanych pod względem charakteru prawnego i wysokości. Jedynym obligatoryjnym składnikiem wynagrodzenia za pracę jest wynagrodzenie zasadnicze. Obligatoryjność wynagrodzenia zasadniczego oznacza, że powinno zostać przekazane pracownikowi w każdym kolejnym terminie wypłaty wynagrodzenia za pracę. Pozostałe składniki mają charakter fakultatywny w tym sensie, że mogą one zostać wprowadzone w drodze odpowiedniego aktu płacowego (układ zbiorowy pracy, regulamin wynagradzania, rozporządzenie) albo aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy (umowa o pracę, powołanie, wybór, mianowanie, spółdzielcza umowa o pracę). Z treści łączącej strony umowy o pracę, która jest podstawą prawną dochodzonej przez powoda spornej premii prowizyjnej wynikało, że dla powstania prawa do tej premii wymagane było spełnienie trzech warunków: 1. pozyskanie danych kontrahentów; 2. zapłata przez tych kontrahentów należności wynikających z wystawianych dla nich faktur; 3. przekroczenie w ten sposób pułapu obrotów w wysokości 2 min zł w danym roku obrotowym. Oceniając wynagrodzenie powoda zgodnie z normą art. 78 k.p., stwierdzić należy, że powód otrzymywał bardzo wysokie wynagrodzenie, a zatem zasadne oraz logiczne było stanowisko Sądu drugiej instancji, że prowizja była swego rodzaju "bonusem", dodatkiem do wynagrodzenia zasadniczego, nagrodą za efektywną pracę i właśnie za zdobywanie nowych obszarów rynku, a nie jedynie za obsługę obszarów dotychczasowych, gdyż te czynności zaliczyć można było do podstawowych obowiązków na piastowanym przez powoda stanowisku, a ekwiwalentem takiej pracy było wynagrodzenie zasadnicze powoda. Mając na uwadze wyżej wskazane argumenty nie jest uzasadnione stanowisko, że w Kodeksie pracy występuje luka rozumiana jak brak przepisu określającego skutki prawne rozstrzyganego przypadku (w niniejszej sprawie - wynagrodzenia w wysokości 1,5% obrotu brutto na podstawie zapłaconych przez pozyskanych kontrahentów faktur pod warunkiem uzyskania przez pracownika obrotów powyżej 2.000.000 zł w danym roku obrachunkowym), która wymagała by zastosowanie per analogiam przepisów umowy agencyjnej zawartych w kodeksie cywilnym dotyczących prowizji. Odmienna ocena przeprowadzona przez Sąd odwoławczy od ustaleń Sądu pierwszej instancji, polegająca na wykładni treści umowy o pracę, w szczególności poprzez uznanie zapisu umowy "pozyskanych kontrahentów" poprzez przyjęcie, że intencją stron było specjalne wynagrodzenie pozwanego za zdobycie zupełnie nowych kontrahentów dla pozwanej Spółki, nie może być oceniona jako naruszenie art. 233 § 1 w związku z art. 6 6 6 --- STRONA 5 --- Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego. 382 Kodeksu postępowania cywilnego. Sąd drugiej instancji kieruje się w prowadzeniu postępowania dowodowego regułami art. 382 i art. 381 k.p.c. Może przy rozpoznaniu apelacji naprawić ewentualne błędy Sądu pierwszej instancji, ale nie może tego czynić w ich zastępstwie, a więc poszukiwać zarówno okoliczności spornych, jak dowodów dla ich wyjaśnienia. Nie jest rzeczą Sądu drugiej instancji ponowne rozpoznawanie sprawy w sensie prowadzenia postępowania dowodowego od nowa i w odniesieniu do okoliczności, które nie były przedmiotem badania przez Sąd pierwszej instancji, na którym spoczywa ciężar prowadzenia postępowania dowodowego. Sąd pierwszej instancji zmierzając do prawidłowego i szybkiego rozpoznania sprawy, ustala okoliczności sporne między stronami oraz to, czy i jakie dowody należy przeprowadzić w celu ich wyjaśnienia. Wydaje postanowienie określające środki dowodowe i fakty podlegające stwierdzeniu, a następnie prowadzi dowody, kierując się dążnością do pełnej koncentracji materiału dowodowego. W ten sposób urzeczywistniona zostaje zasada, w myśl której prowadzenie postępowania dowodowego należy do pierwszej instancji sądowej. Z kolei Sąd drugiej instancji nie zbiera już dowodów ale - jak stanowi art. 382 k.p.c. - orzeka na podstawie materiału dotychczas zebranego, który może tylko uzupełnić i wykorzystać jako podstawę orzeczenia. Uzupełnienie takie jest jednak możliwe i dopuszczalne tylko wówczas, gdy okoliczności sprawy wskazują na taką potrzebę. W niniejszej sprawie taka potrzeba nie występowała, bowiem dokonany w postępowaniu pierwszoinstancyjnym materiał dowodowy był zupełny. Różnica pomiędzy Sądami dotyczyła jedynie oceny (kwalifikacji) prawnej zgromadzonych w sprawie dowodów. W niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w orzecznictwie Sądu Najwyższego powszechnie się przyjmuje, że nie stanowi uzasadnionej podstawy kasacyjnej polemika z wynikiem postępowania dowodowego i oceną dokonaną w granicach swobodnej oceny dowodów przez sądy orzekające na podstawie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., chyba że przy jej dokonywaniu doszło do uchybień natury procesowej. Pogląd taki był wielokrotnie wypowiadany w wyroku z dnia 14 lutego 1997 r., UKN 89/96 (OSNAPiUS 1997 Nr 21, poz. 426); wyroku z dnia 18 lutego 1997 r., II UKN 77/96 (OSNAPiUS 1997 Nr 21, poz. 427); wyroku z dnia 27 lutego 1997 r., I PKN 25/97 (OSNAPiUS 1997 Nr 21, poz. 420). Sąd drugiej instancji dokonując wykładni postanowień § 3 pkt 2 umowy zgodnie z art. 65 k.c. uwzględnił realizację dwóch wartości: konieczność respektowania woli podmiotu składającego oświadczenie i potrzebę ochrony zaufania osób trzecich do treści złożonego oświadczenia. Zastosował tzw. kombinowaną metodę wykładni. Sąd Najwyższy akceptuje tę metodę - por. uchwałę składu 7 sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSN 1995 Nr 12, poz. 168. Z analizy tej uchwały wynika, że w świetle stanowiska Sądu Najwyższego należy wyróżnić dwie fazy stosowania tej metody. W pierwszej z nich decydujące znaczenie należy przyznać rzeczywistej woli stron. Jeżeli natomiast okaże się, że strony nie przypisywały złożonemu oświadczeniu takiego samego znaczenia, należy przejść do drugiej fazy, w której w sposób obiektywny ustala się właściwe znaczenie oświadczenia, biorąc pod uwagę, jak adresat oświadczenia rozumiał jego sens i jak powinien ten sens rozumieć. Innymi słowy czynności organu stosującego prawo służące interpretacji oświadczenia woli składają się z dwóch etapów. W pierwszym dokonuje się ustaleń, jak strony rozumiały oświadczenie i czy rozumiały je w sposób zgodny (wykładnia subiektywna, polega raczej na ustalaniu faktów niż interpretacji). Gdy nie można ustalić zgodności między stronami, następuje drugi etap, tzw. wykładnia obiektywna. W drugim etapie dokonuje się interpretacji w ściślejszym znaczeniu. por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 614/11, LEX nr 1231314. Mając powyższe na uwadze, ocenione przez Sąd drugiej instancji - w granicach wyznaczonych zasada swobodnej oceny dowodów (art. 233 k.p.c.) - ustalenia faktyczne nie dawały podstaw do przyjęcia, że powód spełnił przesłanki określone w umowie o pracę w zakresie wynagrodzenia prowizyjnego. Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 k.p.c. orzekł, jak w sentencji. 14

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Macieja G. przeciwko S. Sp. z o.o. w O. o wynagrodzenie#VII Pa 249/13#art. 326 § 3 k.p.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 391 k.p.c.#art. 45 ust. 1 Konstytucji#art. 6 EKPC#art. 65 k.c.#art. 65 § 1 k.c.#art. 761 § 1 k.c.#art. 761 k.c.#art. 300 k.p.#art. 758 § 1 k.c.#art. 78 k.p.#art. 381 k.p.c.#art. 382 k.p.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 233 k.p.c.#art. 398 k.p.c.