Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 maja 2015 r. III APa 24/14 Wina umyślna w kontekście odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy. TEZA aktualna Wina umyślna istnieje wówczas, gdy pracownik, naruszając obowiązki, bądź chce wyrządzić szkodę w mieniu pracodawcy (zamiar bezpośredni), bądź przewiduje możliwość spowodowania szkody i godzi się na to (zamiar ewentualny). O działaniu umyślnym można mówić wówczas, gdy wyrządzenie szkody jest objęte zamiarem pracownika, bezpośrednim lub ewentualnym. I. II. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SA Agata Pyjas-Luty (spr.). Sędziowie: SA Monika Kowalska, SO del. Barbara Kosub. Sentencja Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 29 kwietnia 2015 r. w Krakowie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Handlowego (...) Spółki z o.o. w K. przeciwko W. S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego W. S. i powoda Przedsiębiorstwa Handlowego (...) Spółki z o.o. w K. od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie Wydziału VII Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 stycznia 2014 r. sygn. akt VII P 28/13: oddala obie apelacje, zasądza od powoda Przedsiębiorstwa Handlowego (...) Spółki z o.o. w K. na rzecz pozwanego W. S. kwotę 4.860 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Uzasadnienie faktyczne Strona powodowa - Przedsiębiorstwo Handlowe (...) Spółka z o.o. w K. domagała się zasądzenia na jej rzecz od pozwanego W. S. kwoty 568.450,85 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lipca 2011 r. (data wezwania do zapłaty) wraz z kosztami postępowania. Ostatecznie strona powodowa domagała się zasądzenia na jej rzecz kwoty 410.128,17 złotych, uzasadniając to tym, że w toku procesu kontrahent K. S. zwrócił towar o wartości brutto 158.322,68 złotych. Strona powodowa wnosiła też o zasądzenie kosztów procesu według przedłożonego spisu kosztów (43.491 zł). Wyrokiem z dnia 28 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Krakowie zasądził od pozwanego W. S. na rzecz strony powodowej Przedsiębiorstwa Handlowego (...) Spółki z o.o. w K. kwotę 26.111,49 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 lipca 2011 r. do dnia zapłaty (punkt I sentencji) i oddalił powództwo w pozostałym zakresie (punkt II sentencji), jak również zasądził od strony powodowej na rzecz pozwanego kwotę 3 442 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Jako okoliczności niesporne między stronami Sąd Okręgowy przyjął wysokość miesięcznego wynagrodzenia pozwanego wynoszącą 8.703,83 zł (zaświadczenie w aktach sprawy o sygn. IV P 1539/11/N) oraz to, że strona powodowa rozwiązała z pozwanym umowę o pracę bez wypowiedzenia z jego winy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. z dniem 6 czerwca 2011 r. a odwołanie pozwanego zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie, Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, z dnia 25 listopada 2013 r. (k. 251- 261). Sąd Okręgowy ustalił, że strona powodowa prowadzi na terenie całego kraju sieć hurtowni handlujących sprzętem elektrycznym. Kierownikiem jednej z takich hurtowni - (...) Oddziału w K. w okresie od 1 października 2001 r. do 6 czerwca 2011 r. - był pozwany. W dniu 1 października 2001 r. pozwany podpisał dokument zatytułowany "zobowiązanie przyjęcia współodpowiedzialności materialnej". Podpisanie tego dokumentu nie wiązało się z przekazaniem mienia (inwentaryzacją). Towar był wydawany przez magazynierów. Klienci strony powodowej mogli dokonywać u niej zakupów płacąc gotówką lub korzystać z odroczonych terminów płatności - tzw. kredytu kupieckiego. W przypadku korzystania przez klienta z kredytu kupieckiego, zamówiony towar był wydawany na podstawie druku (...) a druk ten był następnie podstawą do wystawienia faktury VAT. Formularz (...) był ściśle sformalizowany i generowany z zainstalowanego u strony powodowej systemu komputerowego (...). Wygenerowanie druku (...) powodowało III APa 24/14, Wina umyślna w kontekście odpowiedzialności pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie
--- STRONA 2 ---
1) 2) obniżenie stanu magazynowego w systemie komputerowym. W przypadku, gdy zamówienie klienta przekraczało przyznany mu limit kredytowy, system uniemożliwiał wydanie druku (...) a co za tym idzie wystawienie faktury, a w konsekwencji także pobranie przez klienta towaru. Ponieważ nieterminowe regulowanie rachunków nie należało do rzadkości, pracownicy strony powodowej w celu obejścia ograniczeń narzuconych im przez system komputerowy dokonywali również wydawania klientom towaru na podstawie druku wydania ogólnego (...). Wprowadzenie do systemu danych z druku (...) nie powodowało obniżenia stanu magazynowego, a jedynie rezerwację danych produktów dla kontrahenta w ten sposób, że niemożliwa była ich powtórna sprzedaż. W przypadku, gdy kontrahent strony powodowej, który otrzymał towar na podstawie druku (...), dokonywał spłaty swojego zadłużenia, miał z powrotem kredyt kupiecki, a towar, który mu wcześniej wydano, zapisywano w systemie komputerowym na formularzu (...) następnie zaś strona powodowa wystawiała mu fakturę VAT. Strona powodowa wiedziała o takiej praktyce i tolerowała ją wówczas, gdy wydawany towar nie był znacznej wartości, a pobierający go kontrahent rokował szybką spłatę zadłużenia. Z uwagi na fakt, że wydawanie towarów na podstawie druku (...), tj. ponad przyznany kredyt kupiecki (limit kredytowy) wiązało się ze znacznym ryzykiem gospodarczym, strona pozwana ograniczała możliwość takich działań. Od 2009 r. druk (...) mógł wystawić jedynie (...) Oddziału, w tym pozwany. Jednym z największych klientów hurtowni w K. był K. S. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...). Pod koniec października 2010 r. klient ten miał wykorzystany cały przyznany mu przez stronę powodową limit kredytowy w kwocie 600.000 złotych. Pozwany mając nadzieję, że kredyt kupiecki zostanie K. S. ponownie powiększony w związku z trwającą w tym zakresie procedurą oraz obietnicę klienta, że spłaci on zadłużenie pod koniec listopada 2010 r., wydał mu towar na podstawie druku (...). Pozwany miał wiedzę, że klient ma wyczerpany kredyt kupiecki, co więcej, że część zadłużenia K. S. jest już przeterminowana, ponieważ wynikało to z danych zawartych w systemie komputerowym. Z uwagi na wyczerpanie kredytu kupieckiego system nie pozwalał na wydanie towaru w oparciu o druk (...). Wartość wydanego przez pozwanego towaru to 568.450,85 złotych. Członek zarządu strony powodowej S. B. informował pozwanego, że K. S. nie można sprzedać towaru ponad kwotę ustalonego kredytu kupieckiego. Jesienią 2010 r. strona powodowa miała już informację od obsługujących ją firm ubezpieczeniowych, że K. S. ma problemy finansowe, w grudniu 2010 r. strona powodowa wszczęła procedurę u ubezpieczyciela wierzytelności w zakresie przeterminowanych należności klienta. Po wydaniu towaru K. S., pozwany pozostawał z nim w ciągłym kontakcie, namawiał go na spłatę chociaż części zadłużenia, by możliwe było prawidłowe zafakturowanie wydanego na druki (...) towaru, jednak rozmowy te nie przyniosły rezultatu. Do momentu swojego zwolnienia pozwany nie informował przełożonych o wydaniu towaru K. S. Zadłużenie wynikające z limitu kredytowego tego klienta zostało ostatecznie najpierw pokryte z ubezpieczenia, a następnie wyegzekwowane przez komornika. W dniu 16 grudnia 2010 r. przeprowadzono audyt w hurtowni, której kierownikiem był powód, badaniu poddano dokumentację rejestrującą wydanie towaru z magazynu oddziałowego za listopad 2010 r. tj. dokumenty (...) i faktury, nie kontrolowano wówczas stanu magazynowego, ujawniono natomiast wydawanie towaru za pomocą wydań ogólnych. Kolejny audyt został przeprowadzony w dniu 25 maja 2011 r. i stwierdzono wówczas różnicę pomiędzy ewidencją w systemie (...) a stanem rzeczywistym. Po przeliczeniu wartość niedoboru wyniosła 627.000,19 złotych. Po powzięciu wiadomości o wynikach audytu zarząd powodowej spółki zarządził przeprowadzenie inwentaryzacji hurtowni kierowanej przez pozwanego. Inwentaryzacja ta odbyła się kila dni po audycie i wykazała niedobór w magazynie w ilości odpowiadającej wydanemu przez pozwanego K. S. towaru tj. 568.454,48 złotych. Pozwany nie uczestniczył w inwentaryzacji, ponieważ przebywał wówczas na urlopie, o wynikach inwentaryzacji został poinformowany przez bezpośredniego przełożonego. K. S. zwrócił stronie powodowej towar o wartości 158.322,68 złotych brutto. Przeciwko pozwanemu toczyło się postępowanie karne o wyrządzenie szkody majątkowej powodowej spółce poprzez nadużycie udzielonych uprawnień - sygn. IX K 615/12/K. W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo w części zasługiwało na uwzględnienie. Odnosząc się do kwestii zaistnienia podstaw do ponoszenia przez pozwanego odpowiedzialności na gruncie przepisów o odpowiedzialności materialnej, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że pozwany w niniejszej sprawie takiej odpowiedzialności ponosić nie może. W świetle art. 125 § 1 i 2 k.p., na zasadach określonych w art. 124 k.p. pracownicy mogą przyjąć wspólną odpowiedzialność materialną za mienie powierzone im łącznie z obowiązkiem wyliczenia się. Podstawą łącznego powierzenia mienia jest umowa o współodpowiedzialności materialnej, zawarta na piśmie przez pracowników z pracodawcą. Pracownicy ponoszący wspólną odpowiedzialność materialną odpowiadają w częściach określonych w umowie. Jednakże w razie ustalenia, że szkoda w całości lub w części została spowodowana przez niektórych pracowników, za całość szkody lub za stosowną jej część odpowiadają tylko sprawcy szkody. Art. 124 § 1 k.p. stanowi natomiast, że pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się: pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności, narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu. Zgodnie zaś z art. 124 § 2, pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w mieniu innym niż wymienione w § 1, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się. Sąd Okręgowy wskazał, że umowa o współodpowiedzialności powinna określać: - strony umowy, a więc zawierać dane pracodawcy i pracowników przyjmujących na siebie wspólną odpowiedzialność, - mienie powierzone (np. wymienione w spisie inwentaryzacyjnym) oraz miejsce, w którym się ono znajduje, - zgodne oświadczenie pracowników o przyjęciu wspólnej odpowiedzialności majątkowej, - zakres odpowiedzialności poszczególnych pracowników (np. w częściach określonych procentowo),- okres nieobecności pracownika w pracy, po którym istnieje obowiązek przeprowadzenia inwentaryzacji, - uprawnienia pracowników ponoszących wspólną odpowiedzialność i zobowiązania pracodawcy w zakresie zapewnienia im odpowiednich warunków, - zasady wypowiadania i odstąpienia od umowy (por. D. Klucz, Naruszenie obowiązków przez pracownika, Warszawa 2009, s. 62). Tymczasem do akt niniejszej sprawy dołączony został dokument zatytułowany "zobowiązanie przyjęcia współodpowiedzialności materialnej", w którym pozwany oświadczył, że przyjmuje na siebie współodpowiedzialność materialną za całość majątku będącego własnością strony powodowej a znajdującego się w placówce, w której jest zatrudniony. Jednocześnie pozwany zobowiązał się do kolektywnego pokrycia wszelkich ujawnionych braków nie wynikających z winy konkretnych osób. Zobowiązanie podpisane przez pozwanego nie spełnia w ocenie Sądu Okręgowego żadnej z
--- STRONA 3 ---
powyższych przesłanek, przede wszystkim jest jednostronnym oświadczeniem pozwanego, a nie umową pomiędzy pracodawcą a pracownikami, ponadto nie wskazuje, kto miałby być współodpowiedzialnym z pozwanym za mienie pracodawcy i w jakich częściach. Oświadczenia tego, już z tych przyczyn, nie można więc rozważać w kontekście umowy z art. 125 k.p. Rozważając, czy pozwany podpisując przedmiotowe zobowiązanie, przyjął na siebie odpowiedzialność określoną w art. 124 k.p., Sąd Okręgowy stwierdził, że podstawowym czynnikiem, od którego zależy uznanie przyjęcia tego rodzaju odpowiedzialności jest powierzenie mienia w prawidłowy sposób (por. wyr. SN z 3 grudnia 1981 r., IV PR 350/81, OSNC 1982, Nr 4, poz. 65). Prawidłowe powierzenie mienia ma miejsce wtedy, gdy oddanie go pracownikowi nastąpi w okolicznościach umożliwiających jego zwrot albo wyliczenie się z niego. Nie jest wystarczające samo podpisanie przez pracownika umowy, deklaracji czy innego dokumentu stwierdzającego rzeczywiste powierzenie mienia oraz obowiązek jego zwrotu lub wyliczenia się. Konieczne jest ponadto faktyczne powierzenie mienia w okolicznościach umożliwiających jego zwrot lub wyliczenie się. Samo podpisanie określonego dokumentu ma znaczenie jedynie dowodowe (por. wyr. SN z 3 grudnia 1981 r., IV PR 350/81, OSNC 1982, Nr 4, poz. 65). Co więcej za prawidłowe może być uznane powierzenie mienia tylko w warunkach, które umożliwiają pracownikowi sprawowanie nad nim pieczy (tak też: wyr. SN z 1 grudnia 1972 r., II PR 254/72, PiZS 1974, Nr 1, s. 77). Ponadto ani zgoda pracownika na nieprawidłowe powierzenie mienia, ani przyznanie mu wyższego wynagrodzenia, nie uchylają obowiązku prawidłowego powierzenia mienia i zapewnienia pracownikowi odpowiedzialnemu materialnie takich warunków, które pozwolą mu na prawidłowe wyliczenie się z mienia (zob. wyr. SN z 17 kwietnia 1973 r., I PR 47/73, Legalis). Odnosząc powyższe do okoliczności rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że zobowiązanie z dnia 1 października 2001 r. jest ogólnikowe, nie wskazuje na rodzaj, ilość przedmiotów, za które pozwany jest odpowiedzialny, uniemożliwia więc późniejsze wyliczenie się, gdyż tak naprawdę nie wiadomo, jakie mienie powierzono pracownikowi, a co więcej, do magazynu, w którym rzeczy te się znajdowały, mieli dostęp także inni pracownicy i klienci. Sąd Okręgowy wskazał, że co prawda tylko pozwany mógł zlecić wydanie towaru na podstawie dokumenty wydania ogólnego, ale już towar na podstawie innych dokumentów wydawali też inni pracownicy. Takie powierzenie mienia, tj. bliżej nieokreślonego, bez przeprowadzenia inwentaryzacji czy choćby jego spisu, w pomieszczeniu, do którego dostęp ma wiele osób, w tym upoważnionych do wydawania towaru, bez wiedzy pozwanego, nie jest w ocenie Sądu Okręgowego prawidłowe. Sąd podkreślił, że pozwany nie miał realnej i obiektywnej możliwości wyliczenia się z niego, nie miał też świadomości, nad czym właściwie ma sprawować pieczę. Z tych też względów pozwany nie może ponosić odpowiedzialności na zasadzie art. 124 k.p. W następnej kolejności Sąd Okręgowy rozważył, czy pozwany ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych tj. na zasadzie art. 114 i nast. k.p. Stosownie do art. 114 k.p, pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną, przy czym zgodnie z art. 115 k.p pracownik odpowiada za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. W świetle natomiast art. 119 k.p, odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Obowiązek naprawienia szkody w pełnej wysokości istnieje natomiast w przypadku umyślnego wyrządzenia szkody przez pracownika (art. 122 k.p.). Istotne jest, że ciężar udowodnienia okoliczności uzasadniających odpowiedzialność pracownika oraz wysokości powstałej szkody spoczywa na pracodawcy, a zatem to pracodawca winien wykazać niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez pracownika jego obowiązków, powstanie szkody i jej wysokość, a także związek przyczynowy pomiędzy powstaniem szkody a naruszeniem obowiązków pracowniczych i winę pracownika. Sąd Okręgowy wskazał, że w powodowej spółce funkcjonowały dwa sposoby sprzedaży towaru. Podstawowy sposób obejmował sprzedaż na podstawie wystawionego dokumentu (...) i wygenerowanej na jego podstawie faktury VAT, stwarzał on możliwość zawierania umów sprzedaży również sprzedawcom i kierownikom. Drugą metodą było wystawienie dokumentu wydania ogólnego - tzw. (...), który powodował rezerwację towaru w systemie, ale nie pozwalał na wygenerowanie faktury VAT. Stosowano go zwłaszcza dla klientów, którzy nie mieli już limitu kredytowego lub zalegali z płatnościami, ale rokowali ich uregulowanie lub też byli w trakcie procedury zwiększania limitu. Początkowo powszechnie stosowano procedurę posługiwania się (...), ale z powodu wiążącego się z nią ryzyka i niemożności wystawienia na taką sprzedaż faktury VAT, procedura ta została zastrzeżona dla dyrektorów hurtowni mogących wystawić taki dokument. Po rozwiązaniu z pozwanym umowy o pracę w powodowej spółce całkowicie zrezygnowano z procedury (...). Funkcjonujący w powodowej spółce system komputerowy przekazywał informacje o tym, który z klientów przekroczył limit kupiecki lub też zalega z płatnościami, takim klientem był m.in. K. S. Co więcej pozwany był informowany, żeby do tego klienta podchodzić z ostrożnością z powodu trudności z płatnościami. Tym samym pozwany miał pełną świadomość tego, jakie ryzyko niesie ze sobą zastosowanie procedury (...), jak i tego, że K. S. nie reguluje swoich zobowiązań (poprzednie wobec powodowej spółki spłacił dopiero w wyniku postępowania sądowego). Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwany wiedział, iż nie może wystawić K. S. faktury VAT, towar mu wydany będzie figurował w systemie jako zarezerwowany, a także, że sprzedaż na podstawie wydania ogólnego jest wyjątkiem i kiedy można go stosować. Mimo tego pozwany wydał towar o wartości ponad 500.000 złotych klientowi, który nie posiadał limitu kupieckiego, nie była dla niego wdrożona procedura przyznania nowego, a ponadto miał zatory płatnicze. Z tego względu zachodzi związek przyczynowy pomiędzy takim działaniem pozwanego, a szkodą powstałą po stronie powodowej spółki. Nie ma znaczenia, że zarząd powodowej spółki wiedział o procedurze (...) i akceptował ją, ponieważ jednocześnie wprowadził ograniczenia w jej stosowaniu i powierzył tę czynność jedynie dyrektorom oddziałów. Wprawdzie K. S. zwrócił towar o wartości ponad 150.000 złotych, ale pozostały został już przez niego rozdysponowany, nie jest więc możliwy jego zwrot, ani wystawienie faktury VAT, ponieważ blokuje to system komputerowy. Sąd Okręgowy wskazał, że w wyniku działań pozwanego powodowa spółka poniosła szkodę w wysokości ponad 400.000 złotych. Odnosząc się do kwestii zawinienia pozwanego Sąd Okręgowy wskazał że umyślność działania, jak i zaniechania, może przybrać formę zamiaru bezpośredniego (dolus directus) albo ewentualnego (dolus eventualis). Wyrządzenie przez pracownika szkody z winy umyślnej ma miejsce wówczas gdy pracownik nie wykonuje lub nienależycie wykonuje swoje obowiązki pracownicze w celu wywołania skutku polegającego na uszczerbku w majątku pracodawcy (zamiar bezpośredni), albo gdy przewidując ten skutek, godzi się na jego wystąpienie. Nawet umyślne niedochowanie przez pracownika określonych środków ostrożności czy też procedur obowiązujących u pracodawcy nie jest równoznaczne z zamiarem wyrządzenia pracodawcy szkody. Jeżeli z okoliczności danej sprawy wynika, że wyrządzenie szkody nie było objęte zamiarem sprawcy, to nie można mu przypisać winy umyślnej nawet w sytuacji, gdy umyślnie nie wykonał lub nienależycie wykonał obowiązki pracownicze (por. wyr. SN z 13 lutego 1981
--- STRONA 4 ---
1) a) b) c) d) e) r., IV PR 395/80, Legalis). Sąd Okręgowy wskazał, że z działaniem nieumyślnym mamy do czynienia w sytuacji, gdy pracownik co prawda nie ma zamiaru wyrządzenia szkody, jednak na skutek działań lekkomyślnych czy też charakteryzujących się niedbalstwem, powoduje taką szkodę, bądź że w danych okolicznościach powstanie szkody przewidywał lub zachowując odpowiedni stopień ostrożności mógł przewidzieć. W ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie pozwala na ustalenie, że pozwany wyrządził szkodę umyślnie. Wprawdzie pozwany miał świadomość tego, że K. S. nie ma już limitu kupieckiego i ma problemy z bieżącym regulowaniem należności, to jednak nie było jego celem wyrządzenie szkody powodowej spółce. K. S. był jednym z ważniejszych klientów strony powodowej, generował milionowe obroty, stale odbierał towar, miał przyznany wysoki limit kupiecki, a we wcześniejszym okresie współpraca z nim układała się bardzo dobrze, dlatego pozwany miał podstawy by przypuszczać, że K. S. ureguluje należności, zwłaszcza, że wcześniej stosował on do niego procedurę (...). Nie bez znaczenia jest również fakt, że pozwany kilkakrotnie kontaktował się z K. S. w celu spowodowania zapłaty, a w końcu klient zwrócił część zakupionego towaru. Biorąc pod uwagą całokształt okoliczności sprawy Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że gdyby pozwany nie postąpił lekkomyślnie i nie wydał K. S. towaru o wartości ponad pół miliona złotych, szkoda po stronie powodowej spółki nie powstałaby. Pozwany dysponował wszelkimi informacjami, które winny spowodować u niego zachowanie szczególnej ostrożności, a zwłaszcza przewidzenie możliwych skutków w zakresie trudności w windykacji należności. Wszystko powyższe przemawia w ocenie Sądu Okręgowego za tym, że pozwany działał w sposób nieumyślny. Z powyższych względów na pozwanym ciąży obowiązek zapłaty odszkodowania w wysokości kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody, stosownie do art. 119 k.p. Należna stronie powodowej tytułem odszkodowania kwota to 26.111,49 złotych. O odsetkach od kwoty zasądzonej tytułem odszkodowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., ustalając należne odsetki od dnia następnego po dniu, do kiedy pozwany miał uiścić należności zgodnie z wezwaniem do zapłaty. Powództwo podlegało natomiast oddaleniu w pozostałej części tj. ponad kwotę 26.111,49 złotych wraz z odsetkami. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielając. Sąd Okręgowy wskazał, że strona powodowa ostatecznie utrzymała się ze swoim żądaniem co do kwoty 26.111,49 złotych, a więc wygrała sprawę w 4,6%. Na poniesione przez nią celowe koszty obrony w niniejszym postępowaniu złożyły się: opłata od pozwu w wysokości 28.423 złotych, wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w wysokości 5.400 oraz 2.700 złotych (kwota 2.700 złotych to wynagrodzenie pełnomocnika za postępowanie zażaleniowe związane z zabezpieczeniem roszczenia) na podstawie § 12 ust. 1 pkt 2 w związku z § 13 ust. 2 pkt 2 i § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu oraz kwota 651,90 złotych tytułem kosztów przejazdu do Sądu pełnomocnika. W odniesieniu do pozwanego Sąd Okręgowy stwierdził, że wygrał on sprawę w 95,4%, a na celowe koszty dochodzenia przez niego swoich praw w niniejszym procesie, podlegające zasądzeniu na jego rzecz od strony powodowej złożyły się: koszty zastępstwa procesowego w wysokości 5400 złotych na podstawie § 11 pkt 1 ust. 2 w zw. z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. Reasumując strona powodowa w niniejszej sprawie poniosła koszty w łącznej wysokości 37.175 złotych, z czego zasądzeniu na jej rzecz podlega kwota 1.710 złotych 4,6% z 37 175 złotych), zaś pozwany poniósł koszty w łącznej wysokości 7.200 złotych, z czego zasądzeniu na jego rzecz podlega kwota 5.152 złotych (95,4% z 5 400 złotych). Zastosowanie w niniejszej sprawie art. 100 k.p.c. uzasadnia zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kwoty 3.442 złotych tytułem rozliczenia pomiędzy stronami kosztów tego procesu. W ocenie Sądu Okręgowego nie było podstaw do uwzględnienia wniosku strony powodowej o przyznanie kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, ponieważ nie przemawia za tym nakład pracy pełnomocnika strony powodowej, który w stopniu adekwatnym i standardowym przyczynił się do rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto przy rozliczaniu kosztów Sąd nie uwzględnił opłaty od pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych, ponieważ stosownie do art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej strona była zwolniona od obowiązku uiszczania opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Apelacje od powyższego wyroku zostały wniesione przez obydwie strony. Pozwany W. S. zaskarżył wyrok w części tj. w zakresie punktu I i punktu III, zarzucając: naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny materiału dowodowego z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, dokonanie tejże oceny w sposób arbitralny, dowolny, z naruszeniem zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego, co w konsekwencji skutkowało: nieustaleniem przez Sąd I instancji okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy, to jest faktu zawarcia umów sprzedaży pomiędzy powodem a K. S.; nieustaleniem przez Sąd I instancji okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy, to jest faktu niewystąpienia przez powoda do K. S. i do firmy (...) sp. z o.o. o zapłatę kwoty dochodzonej niniejszym pozwem od pozwanego, nieprowadzenia przeciwko K. S. i przeciwko (...) sp. z o.o. przez powoda postępowania sądowego, jak i nieprowadzenia postępowania egzekucyjnego, błędnym ustaleniem przez Sąd I instancji faktu akceptacji przez zarząd wydawania towaru na podstawie wydania ogólnego, w sytuacji gdy wydawany towar nie był znacznej wartości, a potwierdzający go kontrahent rokował szybką spłatę zadłużenia, błędnym ustaleniem przez Sąd I instancji faktu wydania towaru przez pozwanego, podczas gdy pozwany nigdy towaru nie wydawał, a czynili to magazynierzy, ustaleniem stanu faktycznego w zakresie miesięcznego wynagrodzenia pozwanego bez przeprowadzenia jakichkolwiek dowodów na tę okoliczność;
--- STRONA 5 ---
2) a) b) c) d) e) naruszenie prawa materialnego tj.: art. 114 k.p. w zw. z art. 116 k.p. poprzez błędne przyjęcie, że powód wykazał istnienie szkody, art. 114 k.p. w zw. z art. 116 k.p. poprzez błędne przyjęcie bezprawności działania pozwanego, podczas gdy okoliczności tej nie można mu przypisać, art. 114 k.p. w zw. z art. 117 § 1 k.p. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji przyczynienia się powoda i pracowników powoda do powstania ewentualnej szkody, art. 114 k.p. w zw. z art. 117 § 2 k.p. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji działania przez pozwanego w granicach dopuszczalnego ryzyka, art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych od dnia 1 lipca 2011 r., podczas gdy powód nie wykazał, aby skutecznie wezwał pozwanego do spełnienia świadczenia, tym samym nie wykazał określonego terminu spełnienia świadczenia i okresu opóźnienia. Podnosząc powyższe zarzuty apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i odpowiednie zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I instancji oraz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Odnosząc się w uzasadnieniu apelacji do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. apelujący wskazał, że Sąd nie ustalił faktu zawarcia umów sprzedaży pomiędzy powodem a K. S., podczas gdy fakt ten wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego m.in. z zeznań świadka K. S., który był jednym z największych klientów hurtowni w K. i dokonywał w niej zakupów. Z zeznań tego świadka wynika, że był on przekonany, że zakupił od strony powodowej towar, chciał za towar zapłacić i domagał się wystawienia potwierdzenia księgowego zawarcia umowy sprzedaży. Apelujący podnosił, że każdy sprzedany towar był de facto przedmiotem odrębnej umowy sprzedaży, co oznacza, że pomiędzy powodem i K. S. zostało zawartych tyle umów sprzedaży, ile towarów mu wydano. W ocenie apelującego istotna luka w poczynionych przez Sąd I instancji ustaleniach dotyczy także kwestii działań podejmowanych przez powoda względem K. S. tj. czy powód dochodził zapłaty od K. S., a jeżeli tak, to z jakim rezultatem. Kwestia działań powoda wobec K. S. nie była sporna, ponieważ została przyznana przez powoda na rozprawie w dniu 20 grudnia 2011 r., kiedy to powód oświadczył, że nie występował o zapłatę za pobrany towar ani do K. S., ani do firmy (...) sp. z o.o., stąd też Sąd I instancji winien był ustalić, że powód nie wytoczył postępowania sądowego o zapłatę, ani też nie prowadził w tym zakresie postępowania egzekucyjnego. Apelujący zarzucił, że błędne było ustalenie przez Sąd I instancji, iż strona powodowa wiedziała o praktyce wydawania towaru klientom na podstawie druku wydania ogólnego i tolerowała taką praktykę w sytuacji, gdy towar był nieznacznej wartości, a kontrahent rokował szybką spłatę zadłużenia. W ocenie apelującego zeznania świadka B. B., G. G. i wyjaśnienia pozwanego pozwalają co najwyżej na wyciągnięcie wniosku, że zarząd miał ogólną wiedzę o wydawaniu towaru na podstawie dokumentów wydania ogólnego (...) i praktykę tę akceptował. Apelujący podkreślił, że skoro Sąd I instancji uznał odpowiedzialność pozwanego i jego winę nieumyślną, to tym samym niejako domyślnie przyjął, iż pozwany naruszył warunki, w jakich towar mógł być wydany na podstawie dokumentu wydania ogólnego. Tym samym uznał, że wydany towar był znacznej wartości, a kontrahent nie rokował szybkiej spłaty należności, tj. nie mieścił się w kryteriach uznawanych przez zarząd, jednocześnie jednak Sąd nie ustalił kryteriów, w oparciu o które można uznać, że towar jest znacznej wartości. W ocenie apelującego nielogiczne było także uznanie przez Sąd I instancji, że pozwany dokonał wydania towaru K. S., podczas gdy towar w powodowej spółce zawsze wydawany był przez magazynierów, a pozwany co najwyżej mógł wygenerować dokument wydania ogólnego. Apelujący wskazał, że z zeznań świadków B. B., A. K. i G. W. wynika, iż (...) oddziału, a zatem pozwany, nigdy nie wydawał towaru. Apelujący zwrócił też uwagę na to, że Sąd I instancji błędnie wskazał, iż niesporna wysokość miesięcznego wynagrodzenia pozwanego miałaby wynikać z zaświadczenia znajdującego się w aktach sprawy IV P 1539/11/N, ponieważ dokument ten nigdy nie został dopuszczony przez Sąd jako dowód w niniejszym postępowaniu. Przechodząc do omówienia zarzutów naruszenia prawa materialnego apelujący podniósł, że warunkiem odpowiedzialności pracownika jest istnienie szkody wyrządzonej przez niego pracodawcy, jednak z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji nie zbadał w ogóle istnienia szkody, lecz jej istnienie przyjął a priori. Z rozważań Sądu wynika przede wszystkim, że Sąd nie ustalił, co stało się z towarem wydanym K. S., a zatem nieuprawniony jest wniosek, że towar ten został rozdysponowany. Niezasadnie też przyjął Sąd I instancji, że nie jest możliwe obecnie wystawienie K. S. faktury VAT, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami faktura może zostać wystawiona w każdym momencie. Fakt, że wewnętrzny system komputerowy i wewnętrzne regulacje powoda, dowolnie przez niego ustanowione, nie pozwalały mu na wystawienie faktury, nie oznacza, że powód obiektywnie faktury wystawić nie mógł, de facto powód po prostu nie chciał wystawić faktury, a postanowił dochodzić należnej zapłaty od pracownika. Po wyegzekwowaniu całości poprzedniej należności od K. S. pojawiła się możliwość wystawienia faktury VAT, ponadto firma (...) nie była dłużnikiem powoda, zatem w przypadku towarów wydanych tej firmie istniała od początku możliwość wystawienia faktury VAT nawet przez system komputerowy powoda. Apelujący podkreślił, że w świetle przepisów kodeksu cywilnego pomiędzy powodem a K. S. i firmą (...) sp. z o.o. doszło do zawarcia umów sprzedaży. Pozwany był uprawniony do zawarcia w imieniu powoda umów sprzedaży z firmą (...) i z K. S. Nie została w toku postępowania wykazana skuteczność ograniczenia pozwanego w zawieraniu umów do wartości 250.000 złotych netto, a nadto żadna z poszczególnych umów zawartych z K. S. i firmą (...) nie przekroczyła tej kwoty. Niezależnie od tego pozwany był uprawniony do zawarcia umów sprzedaży na mocy art. 79 k.c. jako tzw. osoba czynna w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności. Skoro pozwany był uprawniony do zawarcia umów sprzedaży z K. S. i firmą (...), a w związku z ich zawarciem po stronie powoda powstał obowiązek wydania towaru, to pozwany nie mógł odmówić wydania towaru zakupionego. Apelujący wskazał, że powód w rozumieniu art. 494 k.c. odstąpił od umowy sprzedaży zawartej z K. S., ponieważ jak wynika z zeznań tego ostatniego, zwrócił on część towaru powodowi, a na temat zwrotu reszty towaru toczyły się rozmowy, ale powód domagał się wyłącznie zwrotu dokładnie tego samego towaru od tego samego producenta, co nie było możliwe. W ocenie apelacji błędne było też uznanie przez Sąd I instancji, że powód wykazał fakt istnienia szkody. Powodowa spółka nie tylko nie wykazała wystąpienia rzeczywistej szkody w postaci braku zapłaty za towar pobrany przez K.
--- STRONA 6 ---
1) 2) 3) 4) 5) 6) S. i firmę (...), ale przyznała, że zapłaty od tych podmiotów nie dochodziła i dochodzić nie będzie. Nie było też uzasadnione uznanie przez Sąd I instancji bezprawności działania pozwanego, ponieważ jak ustalił to Sąd I instancji, strona powodowa wiedziała o praktyce wydawania towaru klientom na podstawie wydań ogólnych, a zatem przyjąć należy, że zgoda poszkodowanego wyłącza bezprawność czynu. W ocenie apelującego uchybieniem ze strony Sądu I instancji było nie uwzględnienie przyczynienia się powoda i pracowników powoda do powstania szkody. Przyczynienie to polegało przede wszystkim na umożliwieniu korzystania z dokumentów wydań ogólnych w sytuacji, w której wyłącznie zarząd miał wpływ na funkcjonowanie systemu O., a ponadto zarząd powodowej spółki wiedział o praktyce korzystania z dokumentów ogólnych i nie zakazał tego. Do powstania szkody przyczynili się także pracownicy powoda, w szczególności magazynierzy, ponieważ skoro powód utrzymuje, że zakazane było posługiwanie się dokumentami wydania ogólnego, to magazynierzy nie powinni byli wydać na takiej podstawie towaru żadnemu klientowi. Niezasadnie Sąd I instancji nie uwzględnił faktu działania przez pozwanego w granicach dopuszczalnego ryzyka. Działanie pozwanego mieści się w granicach kontratypu dopuszczalnego ryzyka, ponieważ decyzja pracownika - pozwanego nakierowana była wyłącznie na zysk pracodawcy, towar sprzedany był po wyższej cenie niż cena zakupu a więc zawierał marżę będącą zyskiem, przy czym przy tej kwocie obrotów zysk był wysoki. Zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. jest w ocenie apelacji uzasadniony tym, że powód nie wykazał, którego dnia skutecznie wezwał pozwanego do zapłaty dochodzonej kwoty. Jako dowód wezwania pozwanego powód przedstawił wyłącznie samo wezwanie wraz z dowodem nadania pisma przesyłką poleconą, brak jest dowodu odbioru pisma czyli rzeczywistego otrzymania wezwania przez pozwanego. W ocenie apelacji odsetki winny zostać ewentualnie zasądzone dopiero od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanemu pozwu, ponieważ jest to pierwszy wykazany dzień wezwania pozwanego do spełnienia świadczenia. Strona powodowa - Przedsiębiorstwo Handlowe (...) sp. z o.o. zaskarżyła wyrok w części oddalającej powództwo ponad kwotę 26.111,49 złotych. Apelujący zarzucił sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na przyjęciu, że wydanie na podstawie dokumentu (...) było praktykowaną formą sprzedaży towarów oraz na przyjęciu, że w okolicznościach sprawy działanie pozwanego miało charakter nieumyślny. Podnosząc ten zarzut apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz strony powodowej kwoty 307.329 złotych wraz z kosztami postępowania za obydwie instancje. Podnosząc zastrzeżenia co do trafności rozważań Sądu Okręgowego na temat odpowiedzialności pozwanego apelujący wskazał, że nieprawidłowe były ustalenia Sądu co do tego, że "w powodowej spółce były dwie możliwości sprzedaży towaru", a wadliwość tego ustalenia wynika z błędnej oceny sytuacji związanej ze stosowaniem dokumentów wydania ogólnego. Zdaniem zarządu powodowej spółki procedura posługiwania się dokumentem wydania ogólnego winna mieć miejsce jedynie wówczas, gdy dochodzi do rezerwacji dostępnego towaru na rzecz konkretnego klienta, aby towar taki nie został sprzedany innej osobie. Natomiast w praktyce pracownicy poszczególnych działów doprowadzili do wynaturzenia tej procedury wydając faktycznie towar z hurtowni przy jednoczesnym braku wystawienia faktury. Do zarządu spółki docierały informacje o takim procederze, ale nigdy nie był on akceptowany, w szczególności po ujawnieniu zachowania pozwanego całkowicie wyłączona została procedura posługiwania się dokumentami wydania ogólnego. Apelujący podkreślił, że wydanie towaru z magazynu w oparciu o dokument (...) nie powodowało żadnych skutków dla powodowej spółki, towar taki nadal bowiem figurował w ewidencji magazynowej jako zapas. Konsekwencje faktycznego wydania towaru z magazynu na podstawie dokumentu (...) obciążały pracowników wydających towar w tym trybie, stąd też nie można podzielić poglądu Sądu Okręgowego, że wydanie na podstawie dokumentu (...) było niejako drugą formą sprzedaży towaru. Jedyną sformalizowaną formą sprzedaży było wydanie towaru na podstawia faktury VAT, ewentualnie poprzedzonej wydaniem na podstawie formalnego dowodu wydania zewnętrznego WZ. Apelujący podnosił, że poczynione przez Sąd Okręgowy rozważania dotyczące sposobu postępowania pozwanego w żaden sposób nie mogą świadczyć o przyjętej przez Sąd konkluzji, że pozwany działał w sposób nieumyślny. Zdaniem apelującego o umyślności działania pozwanego świadczą następujące okoliczności: pozwany był dyrektorem na którym spoczywał obowiązek dbałości o interesy finansowe oddziału, pozwany miał wiedzę, że kontrahent K. S. miał wyczerpany limit kredytowy i że zalegał z płatnościami na rzecz strony powodowej na kwotę ponad 600.000 złotych, pozwany wiedział, że nie ma w ogóle możliwości zafakturowania wydanych towarów, zwłaszcza zaś w terminach wynikających np. z przepisów ustawy o podatku od towarów i usług, pozwany ukrywał przed pracodawcą fakt wydania towarów przez okres 6 miesięcy, aż do momentu odkrycia tego faktu w czasie kontroli w maju 2011 r., pozwany do czasu kontroli z własnej woli nie ujawnił faktu wydania towarów, ani też nie wykazał wobec pracodawcy żadnego sposobu rozwiązania zaistniałej sytuacji, pozwany oszukiwał pracodawcę, ponieważ będąc monitowany o zbyt wysoki stan magazynu i małą rotacyjność (w zakresie towarów, których faktycznie nie było w magazynie) twierdził, że towar ma odłożony dla konkretnego kontrahenta. W ocenie apelującego powyższe okoliczności pozwalają na przyjęcie, że pozwany działał umyślnie z zamiarem ewentualnym co do możliwości wyrządzenia szkody w majątku pracodawcy. Po upływie 6 miesięcy od daty wydania towaru, w sytuacji gdy K. S. nadal zalegał z płatnościami za wcześniejsze zakupy, nie było możliwości, z uwagi na system sprzedaży obowiązujący w powodowej spółce, wystawienia faktur na rzecz tego kontrahenta. Uzasadnienie prawne Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Apelacje obydwu stron nie zasługiwały na uwzględnienie.
--- STRONA 7 ---
Sąd Apelacyjny jako niezasadne ocenił w pierwszej kolejności podniesione w obydwu apelacjach zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny zebranego materiału dowodowego z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, uznając, że Sąd Okręgowy przeprowadził dokładne i wyczerpujące postępowanie dowodowe, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy poddał kompleksowej analizie, wyprowadzając trafne, logiczne i przekonywujące wnioski. Ocena dokonana przez sąd pierwszej instancji jest zgodna z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, zaś w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy wskazał, jakim dowodom dał wiarę, a jakim waloru wiarygodności odmówił i dlaczego. Rozważania sądu pierwszej instancji w tym zakresie zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku są wszechstronne, a przedstawiony tok rozumowania w pełni prawidłowy, dlatego też Sąd Apelacyjny, podzielając argumentację Sądu Okręgowego w zakresie przeprowadzonej oceny dowodów, przyjął za własne ustalenia faktyczne tego sądu, uznając za zbędne ponowne ich przytaczanie. W szczególności, odnosząc się do zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego a dotyczących ustaleń faktycznych, Sąd Apelacyjny za prawidłowe w świetle zebranego materiału dowodowego przyjął ustalenie, że z uwagi na przyjęty u strony powodowej system W. S. jako (...) oddziału strony powodowej w K. w okresie od listopada 2010 r. do grudnia 2010 r. do nie był uprawniony do sprzedaży i wydania towarów strony powodowej K. S. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą E. z uwagi na przekroczony przez tego przedsiębiorcę przyznany mu limit kupiecki do wysokości kwoty 600.000 zł, a mimo to, wiedząc o zaległościach płatniczych K. S. wobec strony powodowej, to podjął decyzję o dalszej sprzedaży temu przedsiębiorcę kolejnych towarów. W tym celu jako jedyna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu wydania ogólnego (tzw. (...)) kilkakrotnie w okresie objętym żądaniem pozwu wygenerował takie dokumenty w systemie księgowym (...), a na podstawie tych dokumentów pracownicy magazynu wydali K. S. towar bez wystawienia faktury sprzedaży, co było niemożliwe wobec przyjętego w systemie (...) braku możliwości wystawienia faktury sprzedaży na rzecz podmiotu posiadającego przekroczony limit kupiecki. Okoliczność, iż jedynie pozwany mógł wstawić dokument wydania ogólnego, potwierdził sam pozwany w swoich zeznaniach (k. 221, godz. nagrania: 02:24:06). Również podnosząc w apelacji zarzut, iż wydawania K. S. z magazynu towarów dokonywali także pracownicy magazynu, pozwany nie zakwestionował okoliczności, że wydawanie to odbywało się w oparciu o wystawione przez niego dokumenty wydania ogólnego. Prawidłowo także Sąd Okręgowy ustalił, iż wartość towarów wydanych z magazynu na podstawie wystawionych przez pozwanego dokumentów wydania ogólnego bez możliwości zafakturowania transakcji sprzedaży wyniosła ponad 400.000 zł netto. W zakresie tych ustaleń należy jedynie uściślić, w oparciu o opinię rzeczoznawcy z zakresu wyceny mienia ruchomego sporządzonej na potrzeby prowadzonej przeciwko pozwanemu sprawy karnej (sygn. akt IX K 615/12/K, obecna sygnatura IX K 796/14, ksero opinii - k. 227 akt sprawy), że wartość netto towaru wydanego K. S. z magazynu wskutek nieuprawnionego działania pozwanego wyniosła 467.153,64 zł a wartość netto towaru zwróconego stronie powodowej przez K. S. wyniosła 158.322,68 zł (bezsporne). Mając na uwadze powyższe brak jest w ocenie Sądu Apelacyjnego podstaw do uwzględnienia zarzutu pozwanego, iż strona powodowa nie wykazała, że na skutek działania pozowanego doszło do wystąpienia szkody rozumianej jako uszczuplenie w wartości mienia strony powodowej ani do ustalenia wysokości tej szkody. Również za bezzasadny uznać należało zarzut błędnego ustalenia wysokości miesięcznego wynagrodzenia pozwanego na kwotę 8.703,83 zł, która to wysokość jednoznacznie wynika z zaświadczenia sporządzonego przez stronę powodową w dniu (...)., stanowiącego załącznik do odpowiedzi na pozew w sprawie z powództwa W. S. przeciwko (...) sp. z o.o. w K. o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy (sygn. akt IVP 1539/11/N Sądu Rejonowego dla Krakowa - Nowej Huty w Krakowie), z których to akt dowód przeprowadzono w niniejszym postępowaniu (protokół rozprawy z dnia 14 stycznia 2014 r.). Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie zasługiwały na uwzględnienie także zarzuty podniesione w apelacji strony powodowej w zakresie ustaleń faktycznych przyjętych przez Sąd Okręgowy jako podstawa rozstrzygnięcia, iż działanie pozwanego miało charakter nieumyślny a nie umyślny z zamiarem ewentualnym oraz, że u strony powodowej praktykowana była alternatywna forma sprzedaży poprzez wydawanie towaru na podstawie dokumentu (...). Jeśli chodzi o kwestię przypisania pozwanemu winy umyślnej to trafnie przyjął Sąd Okręgowy, że działanie pozwanego nie miało na celu wyrządzenia szkody stronie powodowej ani bezpośrednio ani zamiarem ewentualnym, poprzez godzenie się na to, ale wynikało z nieuzasadnionej okolicznościami wiary w to, iż K. S., będący znaczącym kontrahentem strony powodowej, którego zamówienia generowały istotną część obrotów strony powodowej, nadto wielokrotnie korzystający z limitu kupieckiego, również i tym razem uiści należność za sprzedany mu uprzednio towar, co umożliwi otwarcie limitu kupieckiego na nowo i wystawienie faktury za towary wydane na podstawie dokumentów (...), a w dalszej kolejności uzyskanie zapłaty za ich sprzedaż. Zauważyć należy, iż strona powodowa w toku postępowania nie tylko nie wykazała, ale nawet nie wskazała na jakiekolwiek inne pobudki działania pozwanego poza dążeniem do utrzymania stałego klienta oraz do zwiększenia obrotów firmy, a w szczególności na pobudki w postaci jakiejkolwiek innej korzyści pozwanego wynikajże z doprowadzenia do powstania szkody w mieniu strony powodowej. Wskazać należy, że jakkolwiek wyższe obroty oddziału kierowanego przez pozwanego miały korzystne przełożenie na wynagrodzenie pracowników w związku z przyjętymi planami sprzedaży lub uzyskanie bonusów dla firmy za wielkość zakupów, to jednak brak jest w zabranym materiale dowodowym podstaw do przyjęcia ewentualnej zgody pozwanego na powstanie szkody w mieniu pracodawcy. Świadczy o tym zdaniem Sądu Apelacyjnego dążenie pozwanego z jednej strony do podwyższenia K. S. limitu kupieckiego poprzez podejmowanie rozmów o podwyższenie tego limitu przez zarząd a z drugiej przynaglanie K. S. przez pozwanego o spłatę wcześniejszych należności celem umożliwienia odblokowania wyczerpanego limitu i wystawienia faktury. Odnotować także należy, iż jak ustalił Sąd Apelacyjny, wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa - Krowodrzy w Krakowie z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. akt IX K 615/12/K, skazujący pozwanego za nadużycie udzielonych uprawnień i wyrządzenie Przedsiębiorstwu Handlowemu (...) sp. z o.o. w K. znacznej szkody majątkowej poprzez nadużycie udzielonych uprawnień i podjęcie decyzji o wydaniu powyżej dozwolonych limitów kredytowych, firmie (...) z magazynu towarów w postaci artykułów elektrycznych o łącznej wartości 386.213,04 zł netto, tj. za przestępstwo z art. 296 § 1 k.k., będące przestępstwem o charakterze umyślnym, został wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 3 września 2014 r., sygn. akt IV Ka 1075/13, uchylony a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania wobec stwierdzenia przez sąd odwoławczy sprzeczności w stanowisku sądu pierwszej instancji, który z jednej strony
--- STRONA 8 ---
ustalił, iż oskarżony dążył do uzyskania jak największych wyników sprzedaży wskutek presji na wynik finansowy i obroty oraz na wyższy zysk a także obawy przed utratą klienta a równocześnie przyjął, że oskarżony godził się na spowodowanie znacznej szkody majątkowej (wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie - k. 417 akt sprawy). Również niezasadny okazał się zarzut błędnego ustalenia, iż pomiędzy stroną powodową reprezentowaną przez pozwanego a K. S. doszło skutecznie do zawarcia umowy sprzedaży towarów wydanych z magazynu na podstawie dokumentów wydania ogólnego a nie tylko do wydania towarów z magazynu powodującego szkodę majątkową po stronie powodowej bez możliwości dochodzenia zapłaty przez kontrahenta. Z zebranego materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika, że zamiarem K. S. było zakupienie od strony powodowej oferowanych przez nią artykułów elektrycznych określonej ilości i rodzaju za zapłatą ich ceny, z kolei celem pozwanego jako osoby reprezentującej stronę powodową i posiadającą uprawnienia do zawierania w jej imieniu umów sprzedaży było przeniesienie własności rzeczy, tj. towarów zamówionych przez K. S. na jego rzecz za zapłatą ich ceny, przy czym termin zapłaty nie był wskazany i miał nastąpić po wystawieniu faktury za sprzedaż. W tym celu pozwany wygenerował w okresie od listopada do grudnia 2010 r. dokumenty wydania ogólnego na towary objęte zadaniem pozwu, na ich podstawie K. S. pobrał z magazynu zamówione towary, natomiast wystawienie faktury miało mieć miejsce z chwilą odblokowania kredytu kupieckiego K. S., co następowało automatycznie wraz z dokonaniem przez niego spłaty części uprzednio zaciągniętego zobowiązania. Powyższe warunki sprzedaży towaru, w szczególności konieczności uregulowania ceny towaru, były znane obydwu stronom czynności prawnej, które to akceptowały, zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego uznać należy za prawidłowe ustalenie przez Sąd Okręgowy, iż między stroną powodową reprezentowaną przez pozwanego a K. S. doszło do zawarcia umowy sprzedaży, uregulowanej w przepisach art. 535 k.c. i nast., jakkolwiek w sposób nieprawidłowy, nie potwierdzony wystawieniem faktury ani innego dokumentu potwierdzającego fakt sprzedaży. Żadna bowiem okoliczność ujawniona w toku postępowania nie wskazywała na to, iż zamiarem K. S. było przejęcie towarów bez konieczności uiszczenia ich ceny jak również, by celem pozwanego było wyłącznie wydanie K. S. towarów z magazynu bez pobrania ich ceny. Również okoliczność nie wystawienia faktury VAT, stanowiąca naruszenie przepisów dotyczących podatku od towarów i usług, nie podważa jednak ważności samej umowy sprzedaży. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznał za własne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, dokonane w oparciu o szczegółowo i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Nie zasługiwały na uwzględnienie także podniesione w obydwu apelacjach zarzuty naruszenia prawa materialnego. Podkreślić należy, iż jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, odpowiedzialność materialna pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wynika z treści art. 114 k.p., przy czym ustawodawca tylko w dwóch przypadkach dopuszcza pełną odpowiedzialność pracownika za wyrządzona szkodę, tj. w sytuacji objętej dyspozycją art. 122 k.p., kiedy pracownika umyślnie wyrządził szkodę oraz w sytuacji opisanej w art. 124 § 1 k.p., kiedy pracownikowi powierzono określone mienie z obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się. W każdym innym przypadku odpowiedzialność pracownika ogranicza się do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia (art. 119 k.p.). W niniejszej sprawie strona powodowa swoje żądanie zapłaty odszkodowania w pełnej wysokości opierała na zasadzie odpowiedzialności pracownika za powierzone mienie, powołując się na podpisane przez pozwanego zobowiązanie przyjęcia współodpowiedzialności materialnej a równocześnie wskazywała na umyślne wyrządzenie przez pozwanego szkody w mieniu pracodawcy. Tymczasem, jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, w toku postępowania strona powodowa nie wykazała, by nastąpiło prawidłowe powierzenie mienia pozwanemu. Z chwilą podpisania umowy o pracę nie została podpisana umowa o odpowiedzialności materialnej, nie zostało wykazane, by była przeprowadzona inwentaryzacja, nie nastąpiło także objęcie pozwanego odpowiedzialnością materialną w trybie § 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 października 1975 r. w sprawie warunków odpowiedzialności materialnej pracowników za szkodę w powierzonym mieniu. Nie stanowi skutecznego powierzenia mienia pozwanemu podpisanie przez niego zobowiązania z dnia 1 października 2001 r., albowiem, jak zauważył sąd pierwszej instancji, oświadczenie pozwanego jest ogólnikowe, nie wskazuje na rodzaj i ilość przedmiotów, za które pozwany jest odpowiedzialny, nie zostało poprzedzone przeprowadzeniem inwentaryzacji, a zatem pozwany nie miał realnej i obiektywnej możliwości wyliczenia się z niego. W konsekwencji nie wykazanie prawidłowego powierzenia mienia pozwanemu skutkuje niemożnością zastosowania do niego rygoru odpowiedzialności przewidzianego w art. 124 k.p. Powyższe stanowisko Sądu Okręgowego, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela, nie zostało zresztą zakwestionowane w apelacji strony powodowej. W powyższych okolicznościach rozważenia wymaga kwestia prawidłowości oparcia przez Sąd Okręgowy odpowiedzialności pozwanego na zasadach ogólnych, określonych w art. 114 k.p. - art. 119 k.p., zgodnie z którymi pracownik ponosi odpowiedzialność materialną wobec pracodawcy wówczas, gdy pracodawca udowodni okoliczności uzasadniające tę odpowiedzialność: naruszenie obowiązków pracowniczych (art. 114 k.p.), winę pracownika (art. 114 k.p.), wysokość rzeczywistej straty (art. 115 k.p.) oraz normalny związek przyczynowy między zachowaniem pracownika a powstałą stratą (art. 115 k.p.). W tym zakresie, wbrew zarzutom pozwanego, zdaniem Sądu Apelacyjnego podzielić należy przedstawioną przez Sąd Okręgowy ocenę prawną ustalonego w toku postępowania stanu faktycznego, z której wynika, że strona powodowa wykazała przesłanki odpowiedzialności pozwanego za mienie strony powodowej w postaci naruszenia obowiązków pracowniczych bezprawnym, zawinionym działaniem pozwanego, powstanie po stronie powodowej rzeczywistej szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego a powstaniem szkody. Naruszenie obowiązków (bezprawność zachowania) następuje wówczas, gdy pracownik działa sprzecznie z ciążącym na nim obowiązkiem lub gdy nie podejmuje działania, mimo że powinien to uczynić. Takie zachowania W. S. miały miejsce w niniejszej sprawie, albowiem będąc świadomy wyczerpania przez K. S. przyznanego mu limitu kredytowego i braku uprawnienia do zawarcia z nim w takiej sytuacji umowy sprzedaży kolejnych towarów podjął jednak w spornym okresie decyzję o zawarciu takiej umowy i wystawił dokumenty wydania ogólnego stanowiące dla pracowników magazynu podstawę do wydania K. S. wskazanych w dokumencie towarów o wartości netto ponad 400.000 zł bez równoczesnego wystawienia faktury sprzedaży wydanego towaru wobec blokady w systemie księgowym strony powodowej możliwości wystawienia faktury podmiotowi, który przekroczył przyznany limit kupiecki. Działanie pozwanego doprowadziło zatem do uszczuplenia stanu magazynu bez równoczesnego uzyskania zapłaty za sprzedany towar w sytuacji braku potwierdzenia zawartej umowy sprzedaży stosownym dokumentem w postaci faktury VAT. Brak
--- STRONA 9 ---
jest podstaw do uwzględnienia zarzutów podniesionych w apelacji pozwanego, iż strona powodowa nie wykazała poniesienia szkody na skutek opisanego działania pozwanego. Sąd Okręgowy ustalił bowiem w oparciu o dokumentację inwentaryzacji oraz akta sprawy karnej wartość netto wydanego K. S. towaru, której to wartości pozwany nie podważył w apelacji, koncentrując się wyłącznie na wykazywaniu, że dla przyjęcia istnienia szkody koniecznym było wystąpienie przez stronę powodową w pierwszej kolejności z roszczeniem o zapłatę przeciwko K. S. jako kupującemu zobowiązanemu do zapłaty ceny pobranego towaru oraz wykazanie bezskuteczności takiego żądania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w sytuacji, gdy pozwany ewidentnie naruszył swoje obowiązki doprowadzając do wydania K. S. znacznej ilości towaru bez równoczesnego wystawienia faktury sprzedaży nie uzasadniał uzależnienia możliwości dochodzenia od pozwanego szkody wyrządzonej takim działaniem od uprzedniej próby wyegzekwowania należności od K. S., co do którego już uprzednio strona powoda egzekwowała wcześniejsze należności za sprzedany towar dopiero poprzez firmę windykacyjną. Hipotetyczna możliwość prowadzenia kolejnego postępowania egzekucyjnego przeciwko K. S., oczywiście po uprzednim wystawieniu na jego rzecz faktury, nie uzasadnia wniosku o braku wykazania szkody strony powodowej przez działanie pozwanego. Przywołany na poparcie tezy pozwanego pogląd zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2011 r., II PK 22/11, Lex nr 1103023, iż szkoda przy umowie sprzedaży występuje nie w dacie sprzedaży, nawet nieprawidłowej, ale wtedy, kiedy w świetle prawa a nie monitów można stwierdzić, że kupujący jest niewypłacalny i za towar nie zapłaci lub roszczenie w stosunku do niego uległo przedawnieniu, został wyrażony w odmiennym stanie faktycznym, gdy kupującemu została wydana faktura na zakupiony towar, wobec czego dochodzenie roszczenia bezpośrednio od nabywcy pozwanego było możliwe, a także na potrzeby oceny zasadności zarzutu przedawnienia roszczenia. Tymczasem w niniejszej sprawie pozwany reprezentujący stronę powodową wobec K. S. przy zawieraniu z nim umów sprzedaży faktur takich nie wystawił, a wystawienie faktur przez stronę powodową po powzięciu wiadomości o wydaniu towaru z magazynu, tj. w maju 2011 r., nastąpiłoby z ewidentnym naruszeniem terminu do wystawienia faktury, określonym w przepisach § 9 i nast. rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 listopada 2008 r. w sprawie zwrotu podatku niektórym podatnikom, wystawiania faktur, sposobu ich przechowywania oraz listy towarów i usług, do których nie mają zastosowania zwolnienia od podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2008.212.1337). W takich okolicznościach nie znajduje w ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadnienia stanowisko pozwanego, że warunkiem możliwości ustalenia w rozpoznawanej sprawie faktu wystąpienia szkody w rozumieniu art. 114 k.p. oraz związku przyczynowego pomiędzy zawinionym działaniem pozwanego a szkodą, w sytuacji wykazanego nieuprawnionego wydania towaru z magazynu ponad przyznany klientowi limit kredytowy, było wyczerpanie prawnej i rzeczywistej możliwości dochodzenia i egzekwowania zapłaty należności za towar od K. S., co wymagałoby podjęcia kolejnych czynności prawnych i ponoszenia przez stronę powodową kolejnych nakładów finansowych przy braku pewności zaspokojenia roszczenia. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji co do wykazania przez stronę powodową przesłanek odpowiedzialności pozwanego za mienie pracodawcy w postaci zawinionego przekroczenia uprawnień, wystąpienia szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy działaniem pozwanego a wynikłą szkodą. Jako niezasadny ocenił także Sąd Apelacyjny zarzut pozwanego nie uwzględnienia przez Sąd Okręgowy w myśl art. 117 k.p. przyczynienia się do szkody innych osób, tj. pracowników magazynu którzy wydali towar oraz samej strony powodowej, która tolerowała praktykę wydawania towarów z magazynu w oparciu o dokument wydania ogólnego. Należy bowiem mieć na względzie, iż pozwany był dyrektorem oddziału strony powodowej, wyłącznie uprawnionym do wystawiania dokumentów wydania ogólnego ((...)), zatem oczywistym jest, iż w sytuacji wystawienia przez dyrektora takiego dokumentu podległy mu pracownik magazynu nie miał obowiązku weryfikowania prawidłowości wystawienia dokumentu i możliwości wydania na jego podstawie towaru z magazynu na rzecz poszczególnych klientów. Również okoliczność, że strona powodowa dopuszczała w uzasadnionych przypadkach możliwość wydania towaru z magazynu tylko na podstawie dokumentu (...), nie powodującego odnotowania wydania z magazynu, a nie dokumentu pobrania z magazynu ((...)), nie może skutkować przyjęciem, że w niniejszej sprawie strona powodowa przyczyniła się do szkody, pozwanemu bowiem znany był zarówno fakt wyczerpania limitu kredytowego K. S. jak i to, że do wydawania towaru na podstawie wydania ogólnego, stanowiącego instytucję wyjątkową, należy podchodzić z dużą ostrożnością, co winno mieć szczególnie miejsce w sytuacji znacznego zadłużenia klienta, jak w przypadku K. S., zalegającego wobec strony powodowej z zapłatą ponad 600.000 zł. Odnosząc się z kolei do zarzutów naruszenia prawa materialnego podniesionych w apelacji strony powodowej Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutu błędnego przyjęcia, iż wina pozwanego nie miała charakteru umyślnego w rozumieniu art. 122 k.p. a jedynie nieumyślny. Wina umyślna istnieje wówczas, gdy pracownik, naruszając obowiązki, bądź chce wyrządzić szkodę w mieniu pracodawcy (zamiar bezpośredni), bądź przewiduje możliwość spowodowania szkody i godzi się na to (zamiar ewentualny). O działaniu umyślnym można mówić wówczas, gdy wyrządzenie szkody jest objęte zamiarem pracownika, bezpośrednim lub ewentualnym. Jak przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie, pojęcie winy w prawie pracy jest zbliżone do rozumienia tego pojęcia w prawie karnym. Wina nieumyślna pracownika występuje wtedy, gdy ma on możliwość przewidywania, że jego bezprawne zachowanie wyrządzi szkodę, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że szkoda nie nastąpi (niedbalstwo), bądź wówczas, gdy pracownik nie przewiduje możliwości powstania szkody, choć w okolicznościach sprawy mógł i powinien przewidzieć jej powstanie (lekkomyślność). Przyjmuje się również, że dla stosunków pracy typowe jest wyrządzenie szkody z winy nieumyślnej, które jest zazwyczaj skutkiem braku należytej staranności pracownika w wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Wina umyślna natomiast istnieje wówczas, gdy sprawca chce wyrządzić szkodę w mieniu pracodawcy i celowo do tego zmierza (zamiar bezpośredni) lub gdy mając świadomość szkodliwych skutków swego działania i przewidując ich nastąpienie, godzi się na nie, choć nie zmierza bezpośrednio do wyrządzenia szkody (zamiar ewentualny). Umyślne wyrządzenie szkody ma zatem miejsce wtedy, gdy pracownik objął następstwa swego działania zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym. W związku z tym umyślne niedopełnienie obowiązku nie musi być uznane za równoznaczne z umyślnym wyrządzeniem szkody, zwłaszcza jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że wyrządzenie szkody nie było objęte zamiarem sprawcy. Dla przyjęcia bowiem umyślności wyrządzenia szkody konieczne jest takie działanie, którego skutek jest także objęty zamiarem sprawcy, gdyż niezbędne jest jeszcze objęcie skutku, tj. szkody, zamiarem sprawcy bezpośrednim lub co najmniej ewentualnym. Zaniedbanie obowiązków z winy umyślnej pod postacią zamiaru ewentualnego zachodzi wówczas, gdy sprawca przewiduje możliwość powstania szkody i na to się godzi (por. wyroki Sądu
--- STRONA 10 ---
Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądów Powszechnych. Najwyższego z dnia 9 marca 2010 r., I PK 195/09, OSNP 2011/17-18/227, z dnia 21 marca 1975 r., II PR 309/74, OSNCP 1975/12/178, z dnia 24 października 1997 r., I PKN 264/97, OSNAPiUS 1998/ 19/ 562, oraz uchwałę pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 grudnia 1975 r., V PZP 13/75, OSNCP 1976/ 2/19). Przenosząc powyższe ogólne na grunt rozpoznawanej sprawy zauważyć należy, iż działanie pozwanego, stanowiące niewątpliwie naruszenie jego obowiązków, nie było nakierowane na wyrządzenie szkody stronie powodowej ani bezpośrednio ani poprzez godzenie się na taka szkodę. Przeciwnie, pozwany w sposób nieuprawniony, przekraczając swoje uprawnienia, zmierzał jednak do utrzymania klienta który poprzez zawieranie wysokich transakcji generował wysokie obroty oraz zyski kierowanego przez pozwanego oddziału strony powodowej i dokonując wydania K. S. towarów lekkomyślnie, a nawet z rażącym niedbalstwem, bezpodstawnie oczekiwał na uiszczenie przez K. S. zapłaty za uprzednio pobrany towar, co miało umożliwić wystawienie temu klientowi faktury VAT za aktualnie wydane towary, objęte żądaniem pozwu. Jak już wyżej wskazano (str. 18 uzasadnienia), w toku postępowania strona powodowa nie udowodniła w myśl art. 6 k.c., iż pozwany, dopuszczając się rażącego naruszenia obowiązków pracowniczych, co najmniej godził się na wyrządzenie szkody stronie powodowej, co stanowiłoby wypełnienie znamion winy umyślnej i w konsekwencji umożliwiło obciążenie pozwanego odpowiedzialnością za powstałą szkodę do pełnej wysokości tej szkody ma podstawie art. 122 k.p. Mając powyższego na uwadze Sąd Apelacyjny za zasadne uznał przyjęcie przez Sąd Okręgowy, iż pozwany umyślnie naruszając obowiązki pracownicze, wyrządził stronie powodowej szkodę w sposób nieumyślny, co skutkowało obciążenie go obowiązkiem naprawy szkody w limitowanej wysokości, do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia pozwanego, na podstawie art. 114 k.p. w związku z art. 119 k.p. Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów pozwanego co do naruszenia art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. poprzez błędne ustalenie początkowej daty naliczania odsetek od zasądzonego roszczenia. Wskazać należy, iż już do pozwu strona powodowa dołączyła pismo zawierające wezwanie do zapłaty z zakreślonym terminem spełnienia świadczenia do dnia 30 czerwca 2011 r. wraz z dowodem nadania pisma przesyłką poleconą na adres pozwanego. Jakkolwiek istotnie nie został dołączony dowód doręczenia pisma pozwanemu, jednak należy zauważyć, iż fakt wysłania pisma na właściwy adres pozwanego jest niewątpliwy, natomiast w toku postępowania pozwany nie zakwestionował faktu otrzymania pisma ani daty jego doręczenia przed upływem zakreślonego terminu. Stąd też zarzut pozwanego naruszenia art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. uznać należało za bezzasadny. W świetle powyższego, uznając apelacje obydwu stron za nieuzasadnione, Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku na podstawie. 385 k.p. O kosztach postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot kosztów zastępstwa prawnego, Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., stosunkowo rozdzielając koszty przy uwzględnieniu proporcji, w jakich obydwie strony wygrały w postępowaniu apelacyjnym, liczonych od wskazanych w apelacjach wartości przedmiotu zaskarżenia (90% pozwany, 10% strona powodowa). Dlatego tez kwota 5.400 zł, stanowiąca stawkę minimalną ustaloną na podstawie § 6 pkt 7, § 11 ust. 1 pkt 2 i § 12 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn.: Dz. U. z 2013.490) została obniżona o 10%, do kwoty 4.860 zł zasądzonej na rzecz pozwanego w punkcie II wyroku. Wobec oddalenia obydwu apelacji każda ze stron poniosła natomiast uiszczone przez siebie koszty opłaty od apelacji.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział#VII P 28/13#art. 52 § 1 pkt 1 k.p.#art. 124 k.p.#Art. 124 § 1 k.p.#art. 125 k.p.#art. 114 k.p#art. 115 k.p#art. 119 k.p#art. 122 k.p.#art. 119 k.p.#art. 481 § 1 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 2 ust. 1 pkt#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 114 k.p.#art. 116 k.p.#art. 117 § 1 k.p.#art. 117 § 2 k.p.#art. 481 k.c.#art. 455 k.c.#art. 79 k.c.#art. 494 k.c.#art. 296 § 1 k.k.#art. 535 k.c.#art. 124 § 1 k.p.#art. 115 k.p.#art. 117 k.p.