§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie V KZ 47/96

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Glosa do postanowienia SN z dnia 30 września 1996 r., V KZ 47/96. 1) 2) 3) Stanowisko zawarte w niniejszym postanowieniu Sądu Najwyższego jest niewątpliwie słuszne. Przymus adwokacki, a więc wymóg sporządzenia i podpisania skargi kasacyjnej przez adwokata, jeżeli nie pochodzi ona od prokuratora, musi być ściśle i realnie, nie zaś tylko pozornie, przestrzegany. Musi być więc ona w całości sporządzona - i to w sposób zgodny z wymogami prawa - przez adwokata, który ją podpisuje, na co Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał już w okresie przedwojennym (1 ) . Tylko przy ścisłym wypełnieniu tego wymogu mogą być bowiem spełnione te cele procesowe, które zadecydowały o wprowadzeniu przymusu adwokackiego przy wnoszeniu kasacji od prawomocnych orzeczeń sądów odwoławczych. A są to dwa cele, o których jest mowa w ukazujących się na ten temat publikacjach (2 ) . Po pierwsze, przymus adwokacki ma na celu ograniczenie wnoszenia przez strony, w tym zwłaszcza przez skazanych, całkiem bezzasadnych kasacji, co można w pewnym stopniu osiągnąć za pomocą uzmysłowienia im przez fachowego prawnika (adwokata działającego w roli obrońcy lub pełnomocnika), że brak jest jakichkolwiek podstaw do zaskarżenia prawomocnego orzeczenia, a więc i do nadziei na uzyskanie tą drogą jego zmiany. Po drugie, przymus ten ma sprawić, że skargi kasacyjne będą sporządzane fachowo oraz poprawnie pod względem merytorycznym i formalnym, ułatwiając w ten sposób Sądowi Najwyższemu ich prawidłowe rozpoznanie we właściwie wskazanych granicach zaskarżenia danego orzeczenia i ustosunkowanie się do konkretnie sformułowanych zarzutów dotyczących rażącego naruszenia prawa przy jego wydaniu - co niewątpliwie leży również w interesie stron. Nie spełnia więc warunków formalnych, o których jest mowa w art. 467 § 2 kpk, skarga kasacyjna, w której adwokat nie wymienił żadnych konkretnych uchybień prawnych dotyczących zaskarżonego orzeczenia, wskazanych w art. 463a § 1 kpk, odwołując się jedynie w tym względzie do treści własnoręcznego pisma skazanego, w dodatku w danym wypadku pisma bliżej nie określonego. W tej sytuacji jest rzeczą oczywistą, że tak sformułowanej przez adwokata kasacji, bez uzupełnienia jej treści w sposób określony w art. 105 kpk, nie można było nadać biegu. Na tym można by zakończyć niniejszą glosę, w tej w gruncie rzeczy nieskomplikowanej kwestii prawnej, gdyby nie nasuwające się tu pytanie, dlaczego adwokat, a więc wykwalifikowany prawnik, w taki właśnie niewłaściwy sposób sformułował sporządzoną przez siebie skargę kasacyjną. Można się domyślać, że tak postąpił, ponieważ nie widząc żadnych podstaw do wniesienia kasacji, uznał jednak, iż nie może odmówić skazanemu jej formalnego sporządzenia i podpisania; odwołał się więc w jej treści do bliżej nie określonego pisma procesowego samego skazanego. Warto więc przy tej okazji rozważyć, wychodząc już poza ramy rozstrzygnięcia samego glosowanego postanowienia, jak powinien zachować się obrońca skazanego, gdy nie widzi żadnych prawnych podstaw do wniesienia kasacji, o czym jednak nie zdołał przekonać swego klienta, który mimo to pragnie skorzystać ze swego prawa do zaskarżenia prawomocnego wyroku. Jest to zresztą problem bardziej uniwersalny, odnoszący się do tych wszystkich środków zaskarżenia orzeczeń sądowych, co do których został wprowadzony przymus adwokacki, a więc również do apelacji wnoszonej od wyroków sądów wojewódzkich oraz do wniosku o wznowienie postępowania; we wszystkich tych wypadkach wymaga on w zasadzie jednolitego potraktowania. Jest to niewątpliwie problem skomplikowany i bardzo kontrowersyjny i dlatego w różny sposób rozstrzygany. Znane mi są tu cztery następujące kierunki rozwiązań tego dylematu, a mianowicie: Adwokat nie może być zmuszony do sporządzenia i podpisania skargi kasacyjnej (podobnie jak i innego środka zaskarżenia) na żądanie skazanego (oskarżonego), gdy stwierdza, że w danym wypadku kasacja jest prawnie niedopuszczalna albo widzi, iż nie ma żadnych postaw do jej wniesienia (3 ) . Adwokaci reprezentujący ten punkt widzenia uważają, że nie mogą się kompromitować sporządzaniem i podpisywaniem prawnie niedopuszczalnej lub całkiem bezpodstawnej skargi kasacyjnej, gdyż właśnie w celu uniknięcia sytuacji wnoszenia takich kasacji został wprowadzony przymus adwokacki (4 ) . Daleko w tym kierunku posunął się przedwojenny ustawodawca, który wprowadził nawet przepis obligujący Sąd Najwyższy do zawiadamiania władzy dyscyplinarnej adwokata - obrońcy lub pełnomocnika - o lekkomyślnym wniesieniu kasacji (art. 531 kpk, z 1928 r.) (5 ) . W razie odmowy sporządzenia w powyższych okolicznościach skargi kasacyjnej przez adwokata, Sąd powinien móc przyjąć skargę kasacyjną samego oskarżonego, ponieważ nie może on być pozbawiony prawa do zaskarżenia wyroku, które jemu przecież przysługuje (6 ) . Adwokat powinien poinformować skazanego o braku podstaw do wniesienia kasacji i w związku z tym o ryzyku obciążenia go kosztami bezskutecznego postępowania kasacyjnego, nie może jednak odmówić mu sporządzenia i podpisania skargi kasacyjnej w sytuacji, w której zostałby on pozbawiony możliwości jej wniesienia (7 ) . Wśród zwolenników tego poglądu zgłaszane jest dodatkowe zastrzeżenie, że obrońca oskarżonego, zmuszony do sporządzenia i podpisania w takiej sytuacji odwołania od wyroku, powinien wówczas uzyskać od swojego klienta pisemne oświadczenie, iż czynność tę wykonał na jego stanowcze żądanie, włączając je do swych akt podręcznych objętych tajemnicą obrony (8 ) . Autor: Murzynowski Andrzej Rodzaj: glosa Notka bibliograficzna: Glosa aprobująca Glosa do postanowienia SN z dnia 30 września 1996 r., V KZ 47/96. Opublikowano: OSP 1997/3/69 --- STRONA 2 --- 4) Adwokat, który nie zdołał przekonać skazanego o tym, że nie ma żadnych podstaw do wniesienia kasacji, a nie może uchylić się od jej sporządzenia i podpisania, sporządzając ją może zaznaczyć, iż czyni to na życzenie swego klienta. Taki pogląd został w swoim czasie wyrażony w stosunku do przymusu adwokackiego obowiązującego przy składaniu wniosku o wznowienie postępowania (9 ) i może mieć analogiczne zastosowanie również do wnoszenia kasacji. Jestem zwolennikiem tego ostatniego poglądu. Choć jest to na razie pogląd odosobniony, to jednak nie został on zakwestionowany po jego opublikowaniu w powołanej wyżej pracy na temat wznowienia postępowania karnego. Zdając sobie sprawę z jego kontrowersyjnego charakteru, pragnę na rzecz jego akceptacji przytoczyć kilka argumentów. Zacząć przede wszystkim należy od tego, że podzielam pogląd, iż adwokat nie może pozbawić strony możliwości skorzystania z prawa do zaskarżenia prawomocnego orzeczenia, to jest w szczególności do wniesienia kasacji, jeżeli - mimo udzielenia jej wyczerpujących wyjaśnień na temat całkowitego braku do tego podstaw - trwa ona nadal przy zamiarze zrealizowania tego swego prawa. Nie może tego uczynić zwłaszcza obrońca skazanego, ograniczając w ten sposób jego prawo do obrony i do zwrócenia się w dotyczącej go sprawie do właściwego sądu. Postępując w ten sposób obrońca wszedłby faktycznie w kompetencje Sądu Najwyższego, gdyż tylko ten Sąd może prawnie uznać wniesioną kasację za oczywiście bezzasadną (art. 467 § 5 kpk). Jeżeli więc nie uda się przekonać skazanego o całkowitej bezpodstawności kasacji, a odmowa jej sporządzenia przez jego obrońcę lub innego adwokata powodowałaby niemożność zwrócenia się o to do innej osoby, np. ze względu na utratę terminu do jej wniesienia, to moim zdaniem obrońca taką kasację będzie musiał sporządzić i podpisać, aby nie pozbawiać swego klienta możliwości skorzystania z przysługującego mu prawa do zaskarżenia dotyczącego go orzeczenia. Odmówić wykonania tej czynności powinien tylko wtedy, gdyby w danym wypadku kasacja strony była prawnie niedopuszczalna, np. została skierowana przeciwko prawomocnemu orzeczeniu sądu pierwszej instancji albo wydanemu przez sąd odwoławczy przed 1 stycznia 1996 r. w sprawie, w której nie wnoszono poprzednio podania o rewizję nadzwyczajną. Odmawiając w tego rodzaju sytuacjach sporządzenia kasacji, obrońca mógłby wówczas jedynie zaproponować napisanie innego rodzaju pisma zmierzającego do zmiany prawomocnego wyroku lub złagodzenia skutków skazania, np. prośby skierowanej do Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego lub Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie kasacji w nadzwyczajnym trybie przewidzianym w art. 3 ust. 1 ustawy nowelizacyjnej z dnia 29 czerwca 1995 r. albo prośby o ułaskawienie. Zajmuję powyższe stanowisko, ponieważ nie widzę żadnych podstaw do akceptacji poglądu, że możliwe jest przełamanie wymogu zachowania przymusu adwokackiego w drodze wniesienia skargi kasacyjnej do sądu przez samego skazanego, w takich szczególnych sytuacjach, gdy uzyskał on odmowę jej sporządzenia i podpisania zarówno od swego obrońcy jak i od innych adwokatów, do których się zwrócił (patrz wyżej). Słusznie pogląd ten zakwestionował P. Kruszyński już w odniesieniu do objętej przymusem adwokackim rewizji od wyroku sądu wojewódzkiego (10 ) . Wymóg przestrzegania przymusu adwokackiego jest bowiem w przepisach kodeksu postępowania karnego sformułowany w sposób kategoryczny i nie dopuszcza żadnych wyjątków. W odniesieniu do kasacji jego kategoryczny charakter wzmacnia jeszcze art. 467 § 2 kpk, z którego wynika, że jego niespełnienie, jako jednego z formalnych warunków dopuszczalności kasacji, powoduje pozostawienie jej bez dalszego biegu. Sądzę natomiast, że obrońca skazanego lub inny adwokat, gdy sporządza i podpisuje skargę kasacyjną na żądanie swego klienta, mimo dostrzegania całkowitego braku podstaw do wniesienia kasacji, jest uprawniony do zaznaczenia, iż czynność wykonał na żądanie strony. Powinien oczywiście o takim swoim zamiarze wcześniej poinformować skazanego, a od uzyskania na to jego zgody może wówczas uzależnić sporządzenie i podpisanie skargi kasacyjnej. Sporządzając taką kasację, adwokat powinien wówczas wyszczególnić zarzuty stawiane zaskarżonemu orzeczeniu przez samego skazanego, nadając jej odpowiedni kształt - zgodny z formalnymi wymogami takiego pisma procesowego. Nie sądzę, aby zachowując te wszystkie warunki i postępując w sposób bardzo oględny adwokat, który zaznaczył, że sporządził i podpisał skargę kasacyjną na żądanie skazanego (czyniąc to za wiedzą i zgodą strony), mógł się narazić na zarzut naruszenia tajemnicy lub etyki adwokackiej. Lepsze jest przecież - także z punktu widzenia sytuacji prawnej skazanego - takie rozwiązanie niż całkowite pozbawienie go możliwości wniesienia kasacji. Skazany, w razie pozostawienia jego kasacji bez dalszego biegu, co przeważnie w takiej sytuacji nastąpi, będzie miał możliwość tej satysfakcji, że to jednak sąd, a nie obrońca lub inny adwokat zamknął mu drogę do uzyskania zmiany lub uchylenia zaskarżonego wyroku, o co uporczywie zabiegał. Uniknie się też w ten sposób takich fikcyjnych sytuacji, w których np. adwokat, tak jak w sprawie, której dotyczy glosowane postanowienie, zamiast sformułowania w sporządzonej i podpisanej przez siebie skardze kasacyjnej konkretnych zarzutów pod adresem zaskarżonego wyroku, odwołuje się w niej tylko w sposób ogólnikowy do treści bliżej nie określonych pism samego skazanego. (1 ) Por. A. Mogilnicki: Kodeks postępowania karnego, Kraków 1933, str. 834-835. (2 ) Por. np. Z. Doda, J. Grajewski, A. Murzynowski; Kasacja w postępowaniu karnym, Biblioteka Palestry, Warszawa 1996, str. 9-10, 36 i 64. (3 ) Takie stanowisko w odniesieniu do przymusu adwokackiego obowiązującego przy wnoszeniu rewizji od wyroków sądów wojewódzkich zaprezentował Z. Czeszejko-Sochacki w książce - Z. Czeszejko-Sochacki, Z. Krzemiński: Adwokat z urzędu w postępowaniu sądowym, Warszawa 1975, str. 112-113. (4 ) Taki pogląd reprezentowali niektórzy uczestnicy Konferencji adwokatów, jaka odbyła się na temat kasacji z moim udziałem - w Grzegorzewicach w dniach 9 i 10 marca 1995 r. (5 ) Tekst jednolity: Dz. U. 1939 r. Nr 8 poz. 44. (6 ) Por. Z. Czeszejko-Sochacki - w odniesieniu do przymusu adwokackiego obowiązującego przy wnoszeniu rewizji od wyroków sądów wojewódzkich: Adwokat z urzędu w postępowaniu sądowym, Warszawa 1975, str. 113-114. --- STRONA 3 --- (7 ) Por. Z. Doda, J. Grajewski, A. Murzynowski: Kasacja w postępowaniu karnym, Biblioteka Palestry, Warszawa 1996, str. 36-37; por. też P. Kruszyński: Stanowisko prawne obrońcy w procesie karnym, Białystok 1991, str. 250-252. (8 ) Por. P. Kruszyński: Stanowisko prawne obrońcy w procesie karnym, Białystok 1991, str. 252-253. (9 ) Por. M. Biłyj, A. Murzynowski: Wznowienie postępowania karnego w PRL w świetle prawa i praktyki, Warszawa 1980, str. 67. (10 ) Por. P. Kruszyński: Stanowisko prawne obrońcy w procesie karnym, Białystok 1991, str. 252.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał już w okresie przedwojennym (1 ) . Tylko przy ścisłym wypełnieniu tego wymog#V KZ 47/96#art. 467 § 2 kpk#art. 463a § 1 kpk#art. 105 kpk#art. 531 kpk#art. 467 § 5 kpk#art. 3 ust. 1 ustawy