Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt V ACa 703/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Renata Artska Sędziowie: SA Katarzyna Przybylska (spr.) SA Maria Sokołowska Protokolant: sekretarz sądowy Joanna Makarewicz po rozpoznaniu w dniu 24 października 2012 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A. G. (1) przeciwko Z. H. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w (...) z dnia 15 czerwca 2012 r., sygn. akt I C 555/12 I zmienia zaskarżony wyrok: I.1 w punkcie 1 (pierwszym) w ten sposób, że nakazuje pozwanemu wystosowanie do powoda listu poleconego o treści: (...)oraz przesłanie tego listu do wiadomości (...) I.2 w punkcie 3 (trzecim) przez obniżenie zasądzonej w nim kwoty 1.577 zł do kwoty 1.217 (jeden tysiąc dwieście siedemnaście) złotych; II oddala apelację w pozostałej części; III
--- STRONA 2 ---
nie obciąża powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Na oryginale właściwe podpisy. V ACa 703/12 UZASDNIENIE Powód A. G. (1) wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 20.000 zł na swoją rzecz oraz kwoty 10.000 zł na rzecz Sądu Okręgowego (...) oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu podał, że pozwany przesłuchiwany na rozprawie, mimo złożenia przyrzeczenia kłamał, a ponadto dwukrotnie (...). Pierwszy raz w obecności notariusza, a drugi raz w obecności sądu. Pismem z dnia 8.11.2011 r. powód cofnął powództwo w części dotyczącej żądania zapłaty kwoty 10.000 zł na rzecz Sądu Okręgowego . W związku z tym (...) postanowieniem z dnia (...)umorzył postępowanie w tej części. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. W piśmie procesowym z dnia 15.03.2012 r. powód rozszerzył żądanie pozwu, informując, że pozwany naruszył jego dobra osobiste również w ten sposób, że szkalował go w oczach znajomych i sądu, nie mówił prawdy i dlatego domaga się zapłaty kwoty 30.000 zł za naruszenie jego dóbr osobistych oraz ustnych przeprosin bądź zamieszczonych na łamach gazety (...). (...) wobec określonego rozszerzenia powództwa, stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania (...) Pismem (...) powód ponownie rozszerzył swoje żądanie, domagając się dalszej kwoty 20.000 zł oraz zobowiązania pozwanego do zaprzestania dalszego naruszania jego dóbr osobistych, namawiania innych osób do składania fałszywych zeznań. Na rozprawie przed Sądem Okręgowym (...) powód ostatecznie wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 60.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz przeprosin w piątkowym wydaniu gazety (...) za naruszenie jego dóbr osobistych i psucie opinii w środowisku. Sąd Okręgowy w (...) wyrokiem z dnia 15 czerwca 2012 roku oddalił powództwo, orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych oraz kosztach procesu. Swoje rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach faktycznych. 1 Strony mieszkają niedaleko od siebie i znają się od około 30 lat. Ich nieruchomości, położone są w miejscowości (...) i sąsiadują ze sobą. Pozwany wraz z żoną prowadzą gospodarstwo rolne o dużej powierzchni położone nie tylko w miejscowości (...), ale też w miejscowościach: (...), (...) i (...). Bardzo chcieli nabyć od powoda jego
--- STRONA 3 ---
nieruchomość położoną w miejscowości (...) o powierzchni(...), ponieważ grunty powoda otoczone są gruntami pozwanego i jego żony. (...) został ustalony termin zawarcia umowy sprzedaży tej nieruchomości pozwanemu. Wcześniej,(...), obydwaj zainteresowani podpisali umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości, w której ustalili wartość transakcji na kwotę(...)z czego kwota (...) miała pochodzić z kredytu udzielonego pozwanemu przez (...),(...) pozwany miał przekazać powodowi w gotówce w dniu podpisywania umowy przyrzeczonej oraz(...) pozwany zapłacił powodowi w dniu (...)w formie zadatku, z tym zastrzeżeniem, że w razie niewykonania umowy przez tego ostatniego, będzie on zobowiązany do zwrotu powodowi zadatku w podwójnej wysokości. W dniu ustalonym na zawarcie umowy przyrzeczonej, na kilka godzin wcześniej, pozwany udał się do powoda, aby razem załatwić ostatnie formalności w placówce bankowej, gdzie powód miał jeszcze złożyć dwa podpisy na oświadczeniach. Wtedy pozwany zorientował się, że powód robi wszystko, by nie doprowadzić do podpisania umowy przyrzeczonej. (...). Kiedy pozwany wracał z banku , gdzie pobrał ze swojego rachunku (...) potrzebne w celu rozliczenia się z powodem, zauważył,(...). W tej sytuacji pojechał do swojego domu po żonę i udali się na podwórko powoda, aby się dowiedzieć o co chodzi. Wówczas powód, poinformował ich, że wcześniej nie przystąpi do podpisania umowy przyrzeczonej dopóki nie zobaczy wszystkich pieniędzy, które pozwany ma mu zapłacić przy umowie. Pozwany nie mógł spełnić tego żądania, o czym powód dobrze wiedział, bo kwota (...) miała pochodzić z kredytu, którego bank miał dopiero udzielić. W tej sytuacji pozwany nie wiedząc co robić, wrócił do domu. Postanowił telefonicznie poinformować notariusza o zaistniałej sytuacji i dowiedzieć się czy jest możliwe podpisanie umowy sprzedaży w siedzibie banku, gdzie miał otrzymać kredyt na poczet realizacji zapłaty z umowy. Pozwany był bardzo wzburzony zaistniałą sytuacją, bo miał wrażenie, że już stracił kwotę (...)którą zapłacił powodowi tytułem zadatku. Rozmowę z notariuszem prowadził przez telefon ze swojego mieszkania. Nikogo przy tej rozmowie nie 2 było. Notariusz była zaskoczona takimi informacjami i oświadczyła, że w całej swojej karierze nie spotkała się jeszcze z taką sytuacją i zapytała kim jest sprzedający, że stawia takie warunki. Pozwany nie zastanawiając się wiele powiedział, że (...) bo tak (...), którzy nie dotrzymują słowa. Razem z notariuszem ustalili, że umowa zostanie podpisana następnego dnia, tj. (...) o godzinie 12.00 w budynku banku. Strony stawiły się w wyznaczonym miejscu i czasie. Pozwany był wraz z żoną. W trakcie czytania aktu przez notariusza powód nie zgodził się z treścią zaświadczenia wydanego przez Urząd (...) w (...) i stwierdził, że nie podpisze aktu. W związku z tym czynność została przerwana. Z uwagi na to, że nie doszło do podpisania umowy przyrzeczonej, a powód nie zamierzał zwrócić pozwanemu zadatku w podwójnej wysokości, ten ostatni w dniu 9.07.2010 r. wystąpił do Sądu Okręgowego (...) z powództwem przeciwko powodowi o zapłatę. Sprawa została zarejestrowana (...). Na rozprawie w dniu (...) w tej sprawie, już po przesłuchaniu świadków, sąd przesłuchał strony. Pozwany - w niniejszym postępowaniu, podczas składania zeznań, po pouczeniu go o obowiązku mówienia prawdy zrelacjonował dokładnie przebieg zdarzeń związanych z zawarciem umowy przyrzeczonej. Wtedy też na sali rozpraw przytoczył słowa jakich użył w rozmowie z notariuszem przez telefon, kiedy ustalał kolejny termin do podpisania umowy przyrzeczonej, a w szczególności powtórzył, że powiedział notariuszowi na jego wyraźne pytanie kim jest powód, że stawia takie warunki, (...). Wtedy powód po raz pierwszy usłyszał jak nazwał go pozwany. Ostatecznie sprawa zakończyła się wydaniem wyroku w dniu 23.09.2011 r. Sąd zasądził wówczas od obecnego powoda na rzecz obecnego pozwanego kwotę 105.522,85 zł
--- STRONA 4 ---
wraz z ustawowymi odsetkami poczynając od dnia 10.07.2010 r. do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Wyrok ten uprawomocnił się 29.12.2011 r. Wprawdzie powód złożył apelację, ale Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 19.10.2011 r. ją odrzucił. Na to postanowienie powód złożył zażalenie, ale Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia (...) oddalił to zażalenie. W lutym 2012 roku powód złożył skargę o wznowienie postępowania w sprawie. W okresie kiedy toczyło się opisane wyżej postępowanie o zapłatę, pozwany opowiadał swojemu znajomemu J. K. o swoich problemach z powodem, a głównie o tym, że chciał nabyć od niego grunty, zapłacił zadatek, a ten wycofał się z umowy. Pozwany stwierdził, że kto odstępuje od umowy, ten traci. Żaden z rozmówców nie wygłaszał swojej opinii na temat powoda. 3 (...) (...) (...)W tej sprawie było prowadzone postępowanie wyjaśniające (...) Pozwany był w tej sprawie przesłuchiwany jako pokrzywdzony.(...), prowadzący to postępowanie pytał go czy pozostaje z kimś w konflikcie. W związku z tym, że pozwany nie pozostawał z nikim w konflikcie, za wyjątkiem niezałatwionej sprawy z powodem, opowiedział o tym(...), (...), (...) Stan faktyczny w niniejszej sprawie został ustalony na podstawie zgromadzonych w toku postępowania dokumentów oraz w oparciu o zeznania świadków i stron. Sąd Okręgowy dał wiarę wyżej wspomnianym dokumentom, albowiem ich prawdziwość nie budziła wątpliwości, a także żadna ze stron jej nie kwestionowała. Sąd obdarzył walorem wiarygodności zeznania świadków, o przesłuchanie których wnioskował powód. Zeznania te zostały ocenione jako spójne i korespondujące z zeznaniami pozwanego. Wszystkie przesłuchane osoby oświadczyły, że nie słyszały, aby pozwany znieważał powoda, bądź nazwał (...) Nigdy też nie były świadkami, aby pozwany wyrażał jakąś opinię o powodzie. Za wiarygodne sąd uznał także zeznania pozwanego, które ocenił jako jasne, logiczne korespondujące z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Jeśli chodzi o zeznania powoda, sąd I instancji, obdarzył je walorem wiarygodności jedynie w takim zakresie, w jakim są one zgodne z ustalonym w sprawie stanem faktycznym. Nie dał natomiast wiary jego zeznaniom co do tego, że pozwany (...), że powód mógł (...). Powód nie był obecny podczas przesłuchania pozwanego, więc nie mógł wiedzieć, co ten dokładnie zeznał. Sąd zaznaczył, że to są jedynie domysły powoda, które sformułował na podstawie informacji zasłyszanych w sklepie od obcych ludzi. W tym zakresie jego zeznania pozostają w sprzeczności z zeznaniami zawnioskowanych przez niego świadków. W niniejszej sprawie powód nie przedstawił, jak wskazał to Sąd Okręgowy, żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Podobnie jeśli chodzi o zdarzenie z dnia (...), o którym powód zeznał, że pozwany naszedł w zakładzie pracy pana W. i oferował mu 10.000 zł za to, aby ten 4 zeznał, że powód chciał go(...). W tym zakresie jego zeznania nie są konsekwentne, gdyż powód przyznał później, że nie był obecny podczas tego zdarzenia i tylko dowiedział się o tym od byłej żony tego mężczyzny i jego matki. Ponadto jego zeznania pozostają w tej części w sprzeczności z oświadczeniem (...), które złożył do akt, a zostało
--- STRONA 5 ---
ono podpisane przez H. W.. Z samego oświadczenia tej kobiety wynika, że taka sytuacja miała miejsce nie (...), jak podaje powód, tylko(...). Sąd Okręgowy zważył następnie, że powód domagał się ochrony prawnej, wywodząc swoje uprawnienie z naruszenia jego dobra osobistego. Twierdził, że pozwany wyrządził mu krzywdę, nazywając go dwukrotnie (...) Jak wskazał sąd I instancji, przy ocenie czy naruszone zostało dobro osobiste decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby, żądającej ochrony prawnej. Obowiązujące prawo nie chroni przed każdym, jakimkolwiek naruszeniem dóbr osobistych. Taką ochronę prawną przyznaje się tylko wówczas, gdy naruszenie dobra osobistego jest jednocześnie naruszeniem prawa podmiotowego. Możność żądania ochrony jest więc uzależniona od tego, aby nastąpiło naruszenie uczucia ludzkiego przez naruszenie jakiegoś konkretnego, obiektywnie ujętego dobra oraz, co wiąże się z wymaganą przez art. 24 k.c. bezprawnością działania, by nastąpiło naruszenie, przysługującego pokrzywdzonemu podmiotowego prawa osobistego. W okolicznościach niniejszej sprawy to na powodzie spoczywał obowiązek wykazania działań, naruszających jego dobro osobiste lub zagrażających temu dobru. W ocenie Sądu Okręgowego, mając na uwadze wskazane przez powoda okoliczności, nie można uznać, aby pozwany dopuścił się naruszenia jakichkolwiek dóbr osobistych powoda. Osoba poszukująca ochrony przed sądem ma obowiązek wskazać konkretne dobro, które zostało naruszone i nie wystarczy ogólnikowe powoływanie się na naruszenie dóbr osobistych. Manifestowane przez powoda subiektywne poczucie pokrzywdzenia nie jest wystarczające. Postępowanie dowodowe, jak podkreślił Sąd Okręgowy, wykazało, że pozwany w rozmowie telefonicznej z notariuszem, z którym ustalał zmianę miejsca i terminu zawarcia umowy przyrzeczonej, stwierdził pod wpływem silnego wzburzenia, odnosząc się do osoby powoda, (...)Ta rozmowa odbywała się tylko między dwiema osobami bez żadnych świadków. Jak wskazał sąd I instancji, dalsze zachowanie powoda w dniu(...) w szczególności bezpodstawne odstąpienie przez niego od zawarcia umowy przyrzeczonej i w dalszej kolejności odmowa zwrotu pobranego zadatku w podwójnej wysokości, doprowadziła do tego, że pozwany, chcąc uzyskać zwrot świadczenia musiał udać 5 się na drogę sądową. Wtedy to, podczas procesu, będąc przesłuchany w charakterze strony, był zobowiązany do mówienia prawdy i musiał przedstawić okoliczności uzasadniające jego żądanie. Wtedy też powtórzył jakich słów użył na określenie zachowania powoda, uzasadniając dlaczego ma dojść do zmiany terminu i miejsca podpisania umowy przyrzeczonej. Sąd Okręgowy zaznaczył, że pozwany nie miał wyboru i przed sądem wypełnił ciążący na nim obowiązek przedstawienia sprawy zgodnie z prawdą. Nigdy wcześniej ani później pozwany nie użył już pod adresem powoda słowa (...), a w tych dwóch, jedynych przypadkach było to określenie, które jest w środowisku pozwanego powszechnie stosowane na zachowanie osób, które nie dotrzymują słowa. Zatem używając takiego sformułowania na postępowanie powoda na sali sądowej w trakcie składania zeznań w charakterze strony, a także w rozmowie telefonicznej z notariuszem nie dopuścił się zachowania, które można by kwalifikować jako naruszenie dóbr osobistych. Jak zważył sąd I instancji, również dalszych zarzutów powoda nie można zakwalifikować jako naruszenie dóbr osobistych, których powód w toku procesu nigdy nie skonkretyzował. W świetle powyższych okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że powód nie wykazał
--- STRONA 6 ---
żadnych faktów, z których wywodzi skutki prawne i wobec tego powództwo zostało oddalone na podstawie art. 23 i 24 k.c. a contrario. O kosztach sądowych, od których zwolniony był powód, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 113 ust.l ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 102 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto na przepisie art. 98 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości, wniósł powód. W treści wniesionego środka odwoławczego, powód podtrzymał swoje stanowisko prezentowane w toku postępowania przed sądem I instancji. Ponownie wskazał, że pozwany naruszył jego dobra osobiste, przekupił świadków i namawiał do składania fałszywych zeznań. Powód podkreślił, że domaga się ponownego rozpoznania jego sprawy i - jak się wyraził - ukarania pozwanego. W ocenie powoda, nie wyjaśniono tej sprawy do końca, nie ukazując jej stanu faktycznego. Należało zatem przyjąć, że powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa. W piśmie z dnia 7.10.2012 r. zatytułowanym „uzupełnienie apelacji” powód w istocie powiela swoje dotychczasowe stanowisko. Zaznaczył, że pozwany, mimo toczącego się niniejszego postępowania, nadal naruszał jego dobra osobiste, między innymi (...). Podkreślił przede wszystkim, że pozwany namawiał 6 świadków do składania fałszywych zeznań. Zdaniem powoda, Sąd Okręgowy nie wyjaśnił tych okoliczności, a świadczą one o popełnieniu poważnego przestępstwa. Pozwany w odpowiedzi na apelacje powoda, wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda okazała się częściowo zasadna. Odnosząc się do treści wniesionego przez powoda środka odwoławczego, należy podkreślić, że powód nie konkretyzuje żadnych zarzutów czy to dotyczących prawa materialnego, czy procesowego. Powód wskazuje jednakże, że domaga się ponownego rozpoznania jego powództwa i konsekwentnie twierdzi, że naruszono jego dobra osobiste. Warto wobec tego wstępnie zaznaczyć, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07). Tak określona istota postępowania apelacyjnego sprawia, że Sąd Apelacyjny dla uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia może posługiwać się argumentami niepowołanymi przez sąd pierwszej instancji, nawet jeśli nie mieszczą się w zakresie oceny dotyczącej zarzutów apelacyjnych naruszenia prawa materialnego. Sąd rozpoznający apelację bierze bowiem przy orzekaniu pod uwagę z urzędu stan prawny, bez względu na stanowiska stron, (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2001 r. I CKN 179/99).
--- STRONA 7 ---
Sąd Apelacyjny podziela przy tym ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, które w pełni aprobuje i czyni podstawą własnego rozstrzygnięcia. Prawidłowo przeprowadzone przez Sąd Okręgowy postępowanie dowodowe i następnie właściwa, zgodna z treścią art. 233 § 1 k.p.c. ocena zgromadzonych dowodów prowadzi jednak do częściowo odmiennych, niż zaprezentowane przez sąd I instancji, wniosków na etapie stosowania prawa materialnego. Instancyjna kontrola zaskarżonego wyroku potwierdza bowiem stanowisko powoda, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia jego dobra osobistego wobec określenia go mianem (...). Istotnie powód nie nazwał konkretnie dóbr osobistych, które, jego zdaniem, zostały w ten sposób naruszone, jednak nie można mieć wątpliwości, że określenie (...)godzi w godność i dobre imię uprawnionego. Należy przy tym podkreślić, że powód działał w sprawie samodzielnie, bez wsparcia profesjonalnego 7 pełnomocnika, co również nakładało na rozpoznający sprawę sąd obowiązek rozważenia zastosowania art. 5 k.p.c. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W sprawie poza sporem pozostawał fakt, że pozwany w rozmowie z notariuszem użył wobec powoda określenia(...) Pozwany był bowiem wzburzony po tym, jak powód unikał podpisania umowy przyrzeczonej. Fakt ten dotarł zaś do powoda w trakcie rozprawy o zwrot zadatku, kiedy pozwany, składając zeznania, szczegółowo zrelacjonował ową rozmowę z notariuszem. Sąd Okręgowy błędnie jednak skonstatował, że powyższe sformułowanie nie godzi w żadne dobro osobiste powoda. Nie można przede wszystkim podzielić oceny sądu I instancji, że słowo (...) nie narusza dóbr osobistych powoda, gdyż w środowisku pozwanego służy nazwaniu osoby niesłownej, nie wywiązującej się z przyjętych zobowiązań. Słowo to ma obiektywnie pejoratywne, obraźliwe znaczenie, które oddaje negatywne nastawienie wobec określonej osoby. Nie tylko u adresata, ale również u postronnych osób wywołuje negatywne oceny i odczucia. W ocenie Sądu Apelacyjnego powyższe okoliczności wprost świadczą o zniesławiającym charakterze wypowiedzi pozwanego i uzasadniają żądanie powoda udzielenia mu ochrony prawnej wobec stwierdzonego naruszenia. W art. 24 § 1 k.c. ustanowione zostało domniemanie bezprawności, które podlega obaleniu przez wykazanie uprawnienia do określonego działania. Ochrona dóbr osobistych przysługuje bowiem jedynie przed działaniem bezprawnym, jednakże istnieją okoliczności wyłączające bezprawność działania, dla których typowymi przykładami są: działanie w ramach porządku prawnego, zgoda pokrzywdzonego, obrona konieczna, stan wyższej konieczności, czy też działania podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego. Pozwany nie wykazał zaś, by jego zachowanie nie nosiło znamion bezprawności w
--- STRONA 8 ---
związku z którąkolwiek z przywołanych wyżej okoliczności. Fakt, że pozwany był zaangażowany w zakup nieruchomości od powoda i był zirytowany tym, że powód unikał 8 podpisania umowy przyrzeczonej nie stanowi okoliczności uchylającej bezprawność naruszenia dobra osobistego swojego kontrahenta. Należy podkreślić, że kontekst sytuacyjny, w którym doszło do naruszenia dobra osobistego, a także stopień owego naruszenia i jego skutki mają znaczenie przy określeniu zakresu środków ochrony, które przysługują uprawnionemu. W okolicznościach tej sprawy adekwatną i właściwą reakcją na doznaną przez powoda dolegliwość będzie zobowiązanie pozwanego do złożenia stosownych przeprosin. Sąd Apelacyjny, uwzględniając w szczególności okoliczności, w jakich doszło do naruszenia, uznał, że dla usunięcia jego skutków wystarczające będzie nakazanie pozwanemu wystosowania listu poleconego o treści: „(...) W konsekwencji powyższej zmiany zaskarżonego orzeczenia należało zmienić także rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Zasądzoną na rzecz pozwanego kwotę 1.577 zł obniżono o kwotę 360 zł, stanowiącą wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika za prowadzenie sprawy o ochronę dóbr osobistych (§ 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2002 nr 163, poz. 1348). W tym bowiem zakresie obrona pozwanego okazała się nieskuteczna i w związku z tym nie przysługuje mu zwrot poniesionych kosztów zastępstwa procesowego. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że stwierdzenie naruszenia dobra osobistego nie obliguje sądu do każdorazowego przyznawania uprawnionemu kompensaty pieniężnej. Decydujące są indywidualne okoliczności konkretnej sprawy. W tej zaś sprawie, jak wyżej wskazano, w perspektywie łączących strony relacji handlowych i ograniczonego zakresu naruszenia godności i dobrego imienia powoda, zasądzenie na jego rzecz zadośćuczynienia byłoby niezasadne. W przypadku powoda nie można mówić o powstaniu takiej krzywdy, która wymagałby rekompensaty pieniężnej. Wystarczające będzie zobowiązanie pozwanego do złożenia określonej treści przeprosin. Dodatkowe zadośćuczynienie sprowadzałoby się bowiem, w okolicznościach niniejszej sprawy, do niedopuszczalnej represji dla osoby odpowiedzialnej za naruszenie dobra osobistego i traciłoby swój walor kompensacyjny. Słusznie ponadto skonstatował Sąd Okręgowy, że pozwanemu nie można czynić zarzutu, że powtarzał użyte w rozmowie z notariuszem określenie w trakcie postępowania 9 sądowego. Pozwany, będąc przesłuchany w charakterze strony, jedynie relacjonował łączące go z powodem stosunki handlowe. Udzielał sądowi informacji zgodnie z prawdą i stanem swojej wiedzy. Składanie zeznań w postępowaniach sądowych i przygotowawczych jest działaniem w ramach porządku prawnego i nie może zostać negatywnie ocenione w ramach procesu o ochronę dóbr osobistych. (...) W powyższym zakresie rozważania Sądu Okręgowego odznaczają się poprawnością i apelacja powoda jako niezasadna została w tej części oddalona (punkt II wyroku).
--- STRONA 9 ---
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. zgodnie z zasadą słuszności. Biorąc pod uwagę z jednej strony trudną sytuację materialną powoda, a z drugiej jego subiektywne przeświadczenie o zasadności podnoszonych w pozwie zarzutów, Sąd Apelacyjny uznał, że w sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, przemawiający za nie obciążaniem powoda kosztami. 10
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział#V ACa 703/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w#art. 24 k.c.#art. 113 ust.l#art. 102 k.p.c.#art. 98 k.p.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 5 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.