§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
opłaty za zajęcie pasa drogowego, zdjęć bilbordów oraz z zeznań J. C., ponieważ skarżący nie zgłosił do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, a w konsekwencji utracił prawo

Postanowienie V ACa 63/12

opłaty za zajęcie pasa drogowego, zdjęć bilbordów oraz z zeznań J. C., ponieważ skarżący nie zgłosił do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, a w konsekwencji utracił prawo powoływania się na powyższe uchybienie,

Teza / krótkie omówienie

opłaty za zajęcie pasa drogowego, zdjęć bilbordów oraz z zeznań J. C., ponieważ skarżący nie zgłosił do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, a w konsekwencji utracił prawo powoływania się na powyższe uchybienie,

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 63/12 (poprzednio I ACa 1403/11) WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 stycznia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Katarzyna Przybylska Sędziowie: SA Zbigniew Merchel (spr.) SO del. Krzysztof Nowaczyński Protokolant: sekretarz sądowy Żaneta Dombrowska po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2012 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A. P. przeciwko Ł. Z. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego (...) z dnia 29 lipca 2011 r. sygn. akt I C 107/10 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I (pierwszym) tylko w zakresie treści przeprosin w ten sposób, że po słowach: „(...)” dodaje słowa: „- (...)”; II. oddala apelację w pozostałej części; III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt V ACa 63/12 --- STRONA 2 --- UZASADNIENIE Powód A. P. wniósł o nakazanie pozwanemu Ł. Z. opublikowania na tamach miesięcznika (...) oraz w regionalnych wydaniach dzienników: (...), „(...)" i (...) oświadczenia o treści: „(...) Ponadto powód domagał się upoważnienia go do opublikowania tekstu przeprosin na koszt pozwanego w wyżej wymienionych dziennikach, gdyby ten nie zrobił tego w zakreślonym w wyroku terminie oraz zasądzenia od pozwanego kwoty 25.000 zł na wskazany bliżej cel społeczny. W uzasadnieniu powód wskazał, że pozwany w maju 2009 r. jako dziennikarz i redaktor naczelny ukazującego się we W. (...) w numerze (...) tego miesięcznika opublikował artykuł pt: „(...)", w którym pomówił go o postępowanie poniżające w opinii społecznej i naruszył cześć i dobre imię, co naraziło powoda na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania stanowiska(...). W tekście znalazły się bowiem następujące stwierdzenia: „(...), (...) (...)?" Twierdzenia te byty nieprawdziwe, a pozwany nie dopetnit obowiązku staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych. Pozwany wnióst o odrzucenie pozwu wskazując, że sporny artykuł stanowił formę jego działalności (...), a(...) nie wyraził zgody na pociągnięcie go do cywilnej odpowiedzialności. Sąd Okręgowy (...)postanowieniem z dnia (...). oddalił zarzut pozwanego dotyczący niedopuszczalności drogi sądowej. Zażalenie pozwanego na to postanowienie Sąd Apelacyjny oddalił postanowieniem z dnia (...) W dalszej kolejności pozwany wniósł o oddalenie powództwa wskazując, że jego działanie nie było bezprawne, gdyż występował on w interesie społecznym, nadto artykuł nie odnosił się bezpośrednio do powoda, ale obrazował mechanizmy działania organów władzy samorządowej. Sąd Okręgowy (...) wyrokiem z dnia 29 lipca 2011 r. zobowiązał pozwanego do zamieszczenia w czasopiśmie (...) w najbliższym jego wydaniu po uprawomocnieniu się wyroku na pierwszej stronie oświadczenia o treści: (...), zasądził od pozwanego na rzecz (...)we W. kwotę 5.000zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz orzekł o kosztach postępowania. Powyższy wyrok Sąd I instancji oparł na następujących ustalenia faktycznych i rozważaniach: Powód A. P. ( (...)) w (...) został wybrany na urząd (...). W wyborach w (...) r. uzyskał reelekcję, a jego głównym kontrkandydatem (którego pokonał w drugiej turze) był Ł. Z. - (...). Pozwany w (...) r. założył czasopismo (...) grupujące członków i sympatyków (...) i został jego pierwszym redaktorem naczelnym. (...) Centralnym punktem W. jest (...), gdzie usytuowane są między innymi sklepy, zakłady gastronomiczne i usługowe. Bezpośrednio na (...) i na jednej z prowadzących do niego ulic urządzone są miejsca parkingowe. W (...) r. trwała budowa (...) tuż obok (...) przy ul. (...), która do niego dochodzi. Była to inwestycja prywatna (inwestorem była Spółka Akcyjna (...), której Prezesem był R. S.). Budowa (...) wiązała się z koniecznością wzniesienia wszystkich niezbędnych w takim przypadku urządzeń i obiektów towarzyszących - w tym parkingu, urządzeń odprowadzających wodę, ścieki itd. Pod ulicą (...) częściowo przebiegał kolektor deszczowy, ale nie było go na odcinku 160 m od ul. (...) do wjazdu na teren budowy. (...) wnioskiem z (...) r. wystąpił o zajęcie pasa drogowego celem budowy kanalizacji deszczowej na wspomnianym odcinku ul. (...). Tego samego dnia zostało zawarte porozumienie z Miejskim Zarządem Dróg we W., który wyraził zgodę na wykonanie tego zadania. Określono w nim szereg szczegółowych warunków, jakie miał spełnić inwestor. Główne sprowadzały się do wykonania kolektora i odbudowania ulicy na jego koszt. --- STRONA 3 --- Odbudowa ulicy (...) po wykonanych pracach została dokonana przez inwestora i z jego środków. Budżet miasta nie przeznaczył na to żadnych pieniędzy. Władze W. dostrzegając konieczność rewitalizacji jego centrum i okolic przedstawiły stosowne projekty, które częściowo zostały wprowadzone w życie (ostatecznie Rada Miasta nie wyraziła zgody na rewitalizację (...)). W ramach prezentacji projektów rewitalizacji na (...)Urząd Miasta umieścił ekspozycję z propozycja rewitalizacji Starego Miasta. Obejmowało to między innymi ul. (...)i „(...). Ekspozycja składała się z wielkich plansz z wizją graficzną, jak będzie to wyglądało. „(...) była w trakcie budowy i została umieszczona na planszach jako element, który właśnie powstaje i jako przykład konkretnych działań w tym zakresie. W pierwszym numerze (...) (Nr (...)) pozwany zamieścił swój artykuł „(...) Jego część zatytułował „(...)". Stwierdził w nim, że zarówno kupcy, jak i wielu mieszkańców zadaje sobie pytanie: (...). Wszystko dzieje się co prawda w zgodzie z przepisami prawa, ale dziwi coraz bardziej ogrom zbiegów okoliczności. Nie dość, że w czasie remontu dobiegną już końca prace przy prywatnej „(...) Przed napisaniem artykułu pozwany nie zwrócił się do powoda o udzielenie wyjaśnień. Nie widział porozumienia z (...) r., ale znane były mu zasady, na jakich miała odbywać się budowa kolektora. A. P. uważa, że artykuł jest bezpośrednio związany z jego osobą. W istocie zasugerowano w nim korupcję. Poczuł się nim bardzo skrzywdzony. Podniesione pod jego adresem zarzuty - (...) - są najcięższymi, jakie można wytoczyć. Podważona została jego wiarygodność jako (...). Po opublikowaniu artykułu zdarzało się, że przez miesiąc kilkunastu przypadkowych mieszkańców mówiło mu, że coś w tym musi być, gdyż inaczej by o tym nie pisano. (...) (...) Sąd I instancji wskazał, że nie było sporne między stronami, że pozwany jest autorem artykułu oraz że nie kontaktował się z powodem w celu wyjaśnienia wątpliwości. W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy dokonał ustaleń faktycznych na podstawie załączonych do akt dokumentów, zeznań powoda słuchanego w charakterze strony oraz częściowo zeznań powoda. Sąd Okręgowy oddalił natomiast część wniosków dowodowych pozwanego, w tym wniosek o dopuszczenia dowodu z zeznań świadka J. C. na okoliczność braku bezprawności działania z uwagi na to, że nie dotyczył on faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, lecz oceny prawnej działania pozwanego, a to zdaniem sądu należało do jego zadań. Sąd Okręgowy uzasadniając wyrok w części uwzględniające powództwo wskazał, że pozwany naruszył spornym artykułem dobra osobiste powoda, to jest jego cześć i dobre imię poprzez przypisanie powodowi działania na rzecz jednego z lokalnych biznesmenów w związku z zajmowanym przez niego stanowiskiem, zaś zarzuty stawiane powodowi okazały się nieprawdziwe. Naprawa ulicy (...) nie wiązała się bowiem z wydatkowaniem jakichkolwiek środków z budżetu miasta. Wyjaśnienia pozwanego, że był to skrót myślowy, gdyż miasto poniosło straty wskutek zaniechania pobrania opłaty za zajęcie pasa drogowego stanowiły, zdaniem Sądu Okręgowego, jedynie próbę późniejszego usprawiedliwienia tej wypowiedzi. Sens spornego sformułowania, w ocenie Sądu Okręgowego, był oczywisty dla każdego odbiorcy i nie ulegała wątpliwości, że dotyczył ono wydatkowania środków publicznych. Również twierdzenia o „(...)" i uczestniczenie przez (...) w walce o klienta nie zostały w żaden sposób przez pozwanego wykazane. Ponadto Sąd I instancji uznał, że w spornym przypadku nie można przyjąć, by pozwany działał w celu ochrony interesu społecznego, gdyż publikacja ta była związana z wyborami samorządowymi, a nadto nie można uznać za działanie w ramach interesu społecznego rozpowszechnianie zarzutów nieprawdziwych przy świadomości ich niezgodności z rzeczywistością. Sąd Okręgowy podkreślił także, że pozwany jako dziennikarz był zobowiązany na podstawie art. 12 ust. I ustawy z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych informacji, czego nie uczynił. Pozwany przyznał bowiem, że przed publikacją nie kontaktował się z powodem, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości, a nadto znał zasady odbudowy ul. (...) wynikające z porozumienia z (...) r. Powyższe, zdaniem Sądu I instancji, uzasadniało przyjęcie, że doszło do naruszenia czci i dobrego imienia powoda (art. 23 kc i art. 24 kc), a zatem --- STRONA 4 --- zasadne okazało się żądanie pozwu dotyczące usunięcia skutków tego naruszenia poprzez złożenia przez pozwanego oświadczenia w odpowiedniej formie i treści w dzienniku na łamach, którego został opublikowany sporny artykuł. W tym kontekście Sąd Okręgowy wskazał, że dokonał modyfikacji treści przeprosin poprzez wyeliminowanie tych sformułowań, które nie pozostawały w bezpośrednim związku z naruszeniem dóbr osobistych powoda. Ponadto Sąd I instancji uwzględnił żądanie powoda zasądzenia sumy na cel społeczny, gdyż spełnione zostały przesłanki z art. 448 kc i art. 23 kc. Pozwany naruszył bowiem umyślnie dobra osobiste powoda, skoro nie dysponował żadną wiedzą dotyczącą rzekomych powiązań powoda z lokalnym biznesmenem, a zatem miał świadomość, że zarzuty podniesione artykule nie są uzasadnione (art. 448 kc). Określając wysokość zadośćuczynienia na cel społeczny Sąd I instancji, uznał, że adekwatna do rozmiaru krzywdy powoda będzie kwota 5.000zł. Motywując rozstrzygnięcie w części oddalającej powództwo Sąd Okręgowy podniósł, że forma przeprosin powinna być adekwatna do naruszenia dobra osobistego, a skoro sporny artykuł opublikowany został jedynie (...), to zamieszczenie przeprosin na łamach innych gazet byłoby nieuzasadnione. Ponadto żądanie zadośćuczynienia w kwocie przekraczającej 5.000zł, zdaniem Sądu I instancji, było wygórowane. 0 kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 100 kpc mając na uwadze zakres, w jakim uwzględniono powództwo. Od powyższego wyroku apelację wniósł pozwany zaskarżając go w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach procesu. Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 227 k.p.c. i art. 233 § 1 1 2 k.p.c, polegające na: 1) przekroczeniu przez Sąd Okręgowy granic swobodnej oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym poprzez przyjęcie, że pozwany opublikował w artykule pt. (...)" nieprawdziwe i tendencyjne informacje dotyczące działalności powoda jako (...), mimo że: a) w dacie publikacji tego artykułu treść porozumienia z (...) nie była znana pozwanemu, a o porozumieniu tym (...) i sam pozwany dowiedzieli się dopiero (...).; b) artykuł ten nie zawierał informacji, a jedynie postawione zostały pytania związane działalnością powoda jako (...) i podległych mu jednostek (...); c) działanie pozwanego nie było bezprawne, ponieważ działał on w granicach wolności słowa i w ramach słusznego interesu publicznego, w którym mieszczą się inwestycje dokonywane przez (...); d) brak było jakichkolwiek dowodów lub wskazań stron aby pozwany w dacie publikacji w/w artykułu (...), do których(...) prowadzona była dwa lata po publikacji w/w artykułu; e) Sąd I instancji pominął ocenę zeznań pozwanego w zakresie braku bezprawności jego działania, jego oceny istnienia utraconych korzyści spowodowanych zajęciem pasa ruchu drogowego bez opłaty drogowej; f) --- STRONA 5 --- brak było ustalenia istotnej okoliczności, czy w pasie drogowym było wykonane również przyłącze wodociągowe i kanalizacji sanitarnej do budynku (...) w powiązaniu z budową kanalizacji deszczowej pod ul. (...); 2) oddaleniu dowodów zgłoszonych przez pozwanego w piśmie procesowym z 10 stycznia 2011r., które miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy tj.: a) informacji z Urzędu Miasta, kto podejmował decyzję o zwolnieniu z opłaty za zajęcie pasa ruchu drogowego przez firmę (...) i na jaką kwotę, co miało istotne znaczenie dla utraconych korzyści dla miasta W. w związku z tymi decyzjami oraz wyjaśnienia, kto podejmuje decyzje w sprawie zapewnienia środków finansowych na inwestycje drogowe w mieści - Prezydent czy Rada Miasta?; b) zdjęć bilbordów oraz informacji z (...), kto podejmował decyzje o ich treści; 3) oddaleniu dowodu z zeznań świadka J. C., który jako radny miasta W. miał wiedzę związaną z budową (a może przebudową -okoliczność nie wyjaśniona) kanalizacji deszczowej przy ul. (...) we W., a tym samym mógł potwierdzić, czy działanie pozwanego było bezprawne i czy sprawa przebudowy kanalizacji deszczowej w dacie publikacji artykułu pt. (...)" była wyjaśniona przez powoda wobec radnych miasta W. oraz wobec ogółu społeczeństwa, którego zeznania jako świadka, a nie tylko strony sporu pozwoliłyby wyjaśnić te okoliczności, jako istotne dla rozstrzygnięcia sprawy; 4) pominięciu dowodów z dokumentów tj.: a) biuletynu (...). jako nieistotnego dla sprawy, gdy są tam wskazane okoliczności istotne dla oceny postępowania pozwanego jako posła działającego w ramach słusznie pojętego interesu społecznego; b) postanowienia Sądu Rejonowego (...)z dnia (...). w sprawie umorzenia postępowania z oskarżenia prywatnego powoda A. P. przeciwko J. C. - jako dowód na okoliczność braku bezprawności działania i braku winy również pozwanego w takich samych okolicznościach jak wskazane w tym postanowieniu jako zarzuty oskarżenia; II. naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 23, 24 i 448 kc poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że doszło do bezprawnego działania pozwanego skutkującego naruszeniem dóbr osobistych powoda w obiektywnym odczuciu społecznym oraz że nie zachodziły okoliczności uchylające bezprawność, a działanie pozwanego było zawinione, co skutkowało zastosowaniem środków o charakterze majątkowym. W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwo i zasądzenie na jego rzecz od powoda kosztów procesu, ewentualne jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skarżący argumentował, że Sąd I instancji niezasadnie oddalił jego wnioski dowodowego w sytuacji, gdy pozwoliłyby one na obiektywne zrozumienie spornej inwestycji i jej społecznego odbioru. Zdaniem skarżącego, nie bez znacznie jest także to, że jest przedstawicielem (...) i ma prawo do dozwolonej krytyki w interesie społecznym. Skarżący wskazał również, że powód dopiero po spornej publikacji ujawnił treść porozumienia z (...) i nie odniósł się do artykułu, lecz od razu wystąpił na drogę postępowania sądowego. Ponadto Sąd I instancji, w opinii skarżącego, pominął w ustaleniach faktycznych decyzję z dnia (...) która była istotna dla rozstrzygnięcia, gdyż pozwoliłaby na ocenę --- STRONA 6 --- tego, czy stawiane w artykule pytania byty tendencyjnej i nieprawdziwe. Skarżący podkreślił również, że ocena prawna zawartego porozumienia nie jest jednoznaczna, zwłaszcza w świetle art. 40 ust. 1 ustawy o drogach publiczny, zgodnie z którym zajęcia pasa drogowe na cele nie związane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg wymaga zezwolenia w drodze decyzji. W ocenie skarżącego, jako dziennikarz ma on prawo do prezentacji zjawisk ocenianych jako naganne, może też wyrażać negatywne opinie. Ponadto, zdaniem powoda, jego wina nie została wykazana, ponieważ w chwili pisania artykułu nie miał pełnej wiedzy o działaniach powoda. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego była niezasadna. Wbrew odmiennym twierdzeniom skarżącego, Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego bez przekroczenia granic określonych w art. 233 kpc i właściwie ustalił wszystkie istotne dla sprawy fakty, zaś ustalenia te Sąd Apelacyjny aprobuje i przyjmuje za własne bez potrzeby ponownego ich przytaczania. Trafnie Sąd I instancji ustalił, że z budżet miasta W. nie przeznaczono na odbudowę ulicy (...) żadnych pieniędzy, a w konsekwencji słusznie uznał, że odmienne informacje zawarte w artykule nie są prawdziwe. Okoliczność, że pozwany nie znał dokładnej treść porozumienia regulującego w/w kwestię pozostaje w świetle zasad logicznego rozumowania bez wpływu na prawidłowość powyższego ustalenia. Zaznaczyć także należy, że sam pozwany zeznał, iż znał ogólne zasady remontu (k.103), a zatem przeciwne twierdzenia apelacji są chybione. Co się tyczy podnoszonego przez skarżącego w ramach naruszenia art. 233 kpc zarzutu, że sporny artykut nie zawierał informacji, lecz jedynie pytania wskazać należy, że Sąd I instancji poczynił prawidłowe ustalenia w tym zakresie cytując dosłownie kwestionowaną przez powoda część publikacji, natomiast kwestia, czy zawarte tam pytania naruszały dobre imię powoda dotyczy oceny prawnej poczynionych ustaleń w świetle przepisów prawa materialnego i zostanie szerzej omówiona w dalszej części pisemnych motywów rozstrzygnięcia. Analogicznie należy odnieść się do podnoszonych przez skarżącego argumentów, że jego działanie nie było bezprawne. Niezasadny był zarzut apelacji dotyczący nie ustalenia przez Sąd Okręgowy okoliczności wykonania przyłącza wodociągowego i kanalizacyjnego do budynku (...) w powiązaniu z budową kanalizacji deszczowej przy ul. (...). Okoliczność bowiem, że droga została zniszczona w związku z prywatną inwestycją była niesporna na gruncie niniejszej sprawy. Ponadto zarzut ten jest niezasadny z tej przyczyny, że w spornym artykule pozwany postawił zarzut wydatkowania środków z budżetu miasta w celu naprawy drogi zniszczonej w trakcie prywatnej budowy, nie zaś tego, że czy rezygnacja z opłaty za zajęcia pasa drogowego była korzystna dla budżetu miasta, a więc poczynienie ustaleń w tym zakresie nie było potrzebne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Powód kwestionował konkretny zarzut postawiony mu przez pozwanego, mianowicie nieuzasadnione wydatkowanie publicznych środków, a zatem stanowisko skarżącego polegające na kwestionowaniu okoliczności, w związku z którymi powód nie domagał się ochrony w niniejszym postępowaniu i które nie zostały przedstawione w spornym artykule jest chybione, zaś pozwany - jak słusznie wskazał Sąd I instancji - usiłuje nadać odmienny sens swoim wypowiedziom zawartym w tym artykule. Wprawdzie za zasadne można by uznać argumenty skarżącego dotyczące braku dowodów lub wskazań do przyjęcia, jak uczynił to sąd I instancji, że w dacie publikacji pozwany zamierzał (...) to jednakże nie sposób również przyjąć, by wadliwość tego ustalenia miała wpływ na wynik sprawy. Niezasadnie w apelacji skarżący powoływał się na fakt, że jako (...)przysługuje mu prawo do krytyki, i w tym kontekście należało oceniać jego działanie polegające na opublikowaniu spornego artykułu. Zważyć jednak należy, że oceniany artykuł w żadnej mierze nie odwoływał się do statusu pozwanego, jako (...). Sąd I instancji prawidłowo uznał, że pozwany publikując sporny artykuł działał jako dziennikarz, nie zaś (...) Z treści artykułu nie wynika, ani wprost, ani pośrednio, by pozwany poprzez treść tego artykułu realizował funkcję (...). W spornym bowiem artykule pozwany nie powołał się --- STRONA 7 --- na sprawowaną przez siebie funkcję chociażby poprzez zamieszenie stosownej informacji przy danych dotyczących autora. Nie sposób również przyjąć - ze względu na formę, a także brak bezpośredniego związku z sprawowaną funkcją - by pozwany w ten sposób realizował (...) Nie ulega nadto wątpliwości, że artykułu tego nie można nadto uznać za interwencję (...), skoro nie spełniał on warunków formalnych przewidzianych w ustawie(...)dla tego rodzaju wystąpień. Odmienne twierdzenia skarżącego w tej mierze stawią jedynie próbę następczego nadania swym działaniom charakteru innego niż w rzeczywistości i z tego względu nie zasługują na uwzględnienie Zaznaczyć także należy, że powód domagał się ochrony swych dóbr osobistych w związku z podaniem przez pozwanego niezgodnych z rzeczywistością okoliczności, a w tym zakresie zarówno dziennikarza jak i (...)obowiązują te same standardy. Słusznie Sąd I instancji pominął dowód z zeznań pozwanego w zakresie, w jakim nie dotyczyły one faktów, lecz ich prawnej oceny. Dowód z przesłuchania strony podobnie jak wszystkie inne dowody przeprowadza się w celu ustalenia faktów rozumianych jako wszelkiego rodzaju zjawiska i zdarzenia w świecie zewnętrznym oznaczone w czasie i przestrzeni (art. 227 kpc). A zatem zeznania pozwanego w części przedstawiającej ocenę bezprawności jego działania i utraconych korzyści spowodowanych zajęciem pasa ruchu drogowego nie stanowiły dowodu podłegającego weryfikacji przez pryzmat przesłanek wynikających z treści przepisu art. 233 kpc, co trafnie zauważył Sąd Okręgowy. Nie mógł odnieść zamierzonego skutku zarzut dotyczący oddalenia wniosków dowodowych pozwanego o przedstawienie informacji przez Urząd Miasta (...) w przedmiocie opłaty za zajęcie pasa drogowego, zdjęć bilbordów oraz z zeznań J. C., ponieważ skarżący nie zgłosił do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc, a w konsekwencji utracił prawo powoływania się na powyższe uchybienie, zwłaszcza że nie uprawdopodobnił, iż nie zgłosił zastrzeżenia bez swojej winy, a nie dotyczyło on uchybienia przepisom, które sąd bierze pod uwagę z urzędu. Niezależnie od powyższego należy wskazać, że wniosek dowodowy pozwanego o przedstawienie informacji przez Urząd Miasta W. nie dotyczył okoliczności istotnej do rozstrzygnięcia sprawy. W spornej części artykułu pozwany nie odnosił się bowiem do kwestii opłaty za zajęcie pasa drogowego, a jedynie do kosztów odbudowy drogi, na co słusznie wskazał już Sąd I instancji. Wywody apelacji, że sporna część artykułu dotyczyła także tej opłaty - jako sprzeczne z niebudzącą wątpliwości treścią publikacji - są gołosłowne i jako takie nie zasługują na uwzględnienie. Słusznie także Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z zdjęć bilbordów, a także informacji z Urzędu Miasta W. o osobie odpowiedzialnej ze ich treść. Nie ulegało bowiem wątpliwości, że wystawa ta została zorganizowana przez Urząd Miasta W. i że zaprezentowano na niej także projekt graficzny (...) Sporna była natomiast ocena tego faktu, a mianowicie czy stanowił on wystarczającą podstawę do sformułowania przez pozwanego twierdzeń o naganianiu przez powoda klientów prywatnemu inwestorowi i że działanie takie miało drugie dno. W świetle powyższego sporny wniosek dowodowy nie dotyczył okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a przeciwne zarzuty apelacji należało uznać za chybione. Analogicznie należy ocenić wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka J. C. na okoliczność braku bezprawności działania pozwanego, gdyż dotyczył on oceny prawnej, nie zaś okoliczności faktycznych. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy była także okoliczność, czy powód wyjaśnił radnym i mieszkańcom miast zasady porozumienia dotyczącego remontu ulicy. Ponadto pozwany przed publikacją nie zwrócił się do powoda o wyjaśnienie kwestii związanych z remontem drogi, a więc logicznym jest, że powód nie mógł mu przedstawić swojego stanowiska w tym względzie przed publikacją. Prawidłowo Sąd I instancji pominął dowód z dokumentu w postaci (...)na okoliczność, że działanie pozwanego związane było z jego (...) i podjęte zostało w ramach interesu społecznego. (...) co do zasadności w/w wniosku i nie sposób przyjąć, by mógł stanowić dowód dotyczący okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Podobnie należy ocenić wniosek o dopuszczenie dowodu w postaci postanowienia Sądu Rejonowego (...) z dnia (...) w przedmiocie umorzenia postępowania z oskarżenia prywatnego A. P. przeciwko J. C. --- STRONA 8 --- Niezasadny był zarzut naruszenia art. 23 kc, art. 24 kc i art.448 kc. Wykładnia cytowanych przepisów dokonana przez Sąd Okręgowy była jak najbardziej prawidłowa i trafna, a nadto znalazła potwierdzenie w ugruntowanym w tym zakresie orzecznictwie. Sąd I instancji przedstawił wszystkie istotne przesłanki uzasadniające roszczenie o naruszenie dóbr osobistych wynikające z treści w/w przepisów i wypełnił je właściwą treścią, zaś przeciwne wywody apelacji nie zasługują na uwzględnienie. Skuteczność roszczenia opartego na art. 24 § 1 kc zależy jedynie od spełnienia dwóch przesłanek, a mianowicie od naruszenia dobra osobistego i bezprawności działania sprawcy. Istnienie pierwszej przesłanki powinien wykazać ten, kto domaga się ochrony, a istnienie drugiej przesłanki objęte jest domniemaniem bezprawności, w konsekwencji czego na pozwanym spoczywa obowiązek wykazania, iż jego działanie nie było bezprawne. W ramach zarzutów apelacji skarżący kwestionował istnienie przesłanek, które uzasadniałyby jego odpowiedzialność cywilnoprawną względem powoda podnosząc po pierwsze, że sporny artykuł nie naruszył dobrego imienia powoda, a po drugie, że jego działanie nie było bezprawne. Z przedstawioną w tym zakresie przez skarżącego argumentacją nie sposób się jednak zgodzić. Odnosząc się do pierwszej przesłanki w postaci naruszenia dobra osobistego zaznaczyć przede wszystkim trzeba, że przy jej ocenie należy posługiwać się kryteriami obiektywnymi. Nie decyduje tutaj subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, lecz na pierwszy plan wysuwają się poglądy rozsądnie i uczciwie myślących ludzi oraz osąd opinii publicznej (Szpunar A. Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP z 1990r, nr 9, poz. 330). Jednak przede wszystkim możliwe jest naruszenie dobra osobistego treścią publikacji, z której wynikają jednoznacznie sugestie, nawet w formie pytań, co do nagannego postępowania osoby jednoznacznie w nim wskazanej (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2007r., I CSK 165/07, OSNC -ZD z 2008r., nr 3, poz.66, Lex nr 287745; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009r., I CSK 465/08, niepubl., Lex nr 510611). Nie ulega także wątpliwości, że dobro osobiste osoby fizycznej może zostać naruszone catą treścią publikacji i jej sensem, a nie tylko konkretnymi sformułowaniami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005r., V CK 868/04, Lex nr 196405), co nieskutecznie skarżący kwestionował w apelacji wskazując, że artykuł ten zawierał jedynie pytania, skoro były to pytania retoryczne sugerujące wprost odpowiedź. Jak już wyżej wskazano dobra osobiste są wartościami ściśle związanymi z osobą ludzką, w tym sensie, że ochrona tych dóbr jest ochroną szeroko rozumianej godności każdego człowieka. W prawie nie ma dokładnej definicji tego pojęcia, można jednak przyjąć, że odnosi się ono do uznanych przez społeczeństwo oraz system prawny wartości obejmujących fizyczną i psychiczną integralność człowieka, jego indywidualność, godność i pozycję w społeczeństwie. Cechą cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych jest to, że istnieją one niezależnie od woli prawodawcy, który jedynie proklamuje ich ochronę. Przy ocenie naruszenia lub zagrożenia dobra osobistego decydują kryteria obiektywne. Oznacza to, że sąd, orzekając tu w ramach swobody decyzji, musi się odwołać do ocen i opinii przyjmowanych w danej społeczności. Za najczęściej stosowaną dyrektywę należy tu uznać nakaz odwołania się do kryteriów obiektywnych przy ocenie naruszenia lub zagrożenia dobra. W zasadzie dyrektywa ta odsyła dalej do szczegółowych norm panujących w określonej społeczności lub środowisku. Wśród opinii i ocen przeciętnych przedstawicieli tych społeczności należy poszukiwać tych elementów, które pozwolą mu dookreślić zawarty w przepisach zwrot i na tej podstawie rozstrzygnąć sprawę (zob. P. Sut, Problem twórczej wykładni przepisów o ochronie dóbr osobistych, PiP 1997/9/26). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w świetle obiektywnych kryteriów sugerowanie, że powód - jako (...). Odmienne stanowisko skarżącego w tym względzie nie zostało poparte przekonującą i logiczną argumentacją i jako takie nie zasługiwało na uwzględnienie. --- STRONA 9 --- Nie ulega także wątpliwości, że takie rozumienie spornego teksu wysuwa się na plan pierwszy w trakcie lektury spornej publikacji oraz nie wymaga żadnych szczególnych zabiegów interpretacyjnych ze strony czytelnika. Odmiennie nie można bowiem rozumieć podtytułu „ (...) oraz (...)w kontekście działań podejmowanych przez powoda (k.9) Ogólny wydźwięk tego artykułu, a zwłaszcza cytowane sformułowania sugerują, w ocenie Sądu Apelacyjnego, iż powód postępuje niewłaściwe, a w konsekwencji naruszają jego dobre imię. Przechodząc do oceny, czy takie działanie pozwanego można uznać za bezprawne w pierwszej kolejności należy wskazać, że okoliczność, iż powód jest (...)oraz że zarzuty sformułowane w artykule dotyczyły działalności powoda podejmowanej ramach sprawowanej funkcji w żadnym przypadku nie wyłączają odpowiedzialności pozwanego za naruszenie dóbr osobistych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nawet w przypadku (...)przypisywane im zachowania i stawiane zarzuty muszą być zgodne z rzeczywistością, a nadto możliwe jest naruszenie dóbr osobistych (...) poprzez przypisanie jej nieprawdziwych cech w skutek zrelacjonowania zdarzenia w sposób niezgodny z jego rzeczywistym przebiegiem. Zwrócić w tym miejscu należy uwagę, że wprawdzie nie jest wykluczone formułowanie ostrych i krytycznych opinii o (...), które to oceny nie podlegają weryfikacji według kryterium prawdy i fałszu, a jedynie muszą mieć wystarczającą podstawę faktyczną, niemniej jednak wypowiedzi zawierające opinie, które nie mają wystarczającego oparcia w faktach przekraczają granicę wolności wypowiedzi i mogą zostać uznane za bezprawne (por. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 26 lutego 2002r., Nr 25525/95, Lex nr 75865). W świetle powyższego działanie skarżącego można uznać za bezprawne w rozumieniu art. 24 kc, skoro przedstawił w spornym artykule nieprawdziwe zarzuty co do finansowania ze środków publicznych prywatnej inwestycji oraz zawarł pozbawioną jakichkolwiek podstaw faktycznych sugestię, że powód faworyzuje prywatnego inwestora dla własnych korzyści. Ponadto publikacja ta naruszała standardy rzetelnego i profesjonalnego dziennikarstwa określone w art. 12 ust. 1 prawa prasowego. Pozwany nie zwrócił się do powoda o udzielenie wyjaśnień, o przedstawienie porozumienia dotyczącego spornego remontu, czy też innych dokumentów z tym związanych. Co jednak istotniejsze i co sam przyznał (k.103) znane mu były zasady dotyczące remontu ulicy. Nie stanowi wystarczającego argumentu to, że pozwany przedstawił jedynie wątpliwości, z jakimi zwracali się do niego mieszkańcy W.. Zgodnie bowiem z cytowanym przepisem dziennikarz obowiązany jest sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych informacji, czego skarżący nie uczynił przed opublikowaniem spornego artykułu, mimo że miał taką możliwość. Chybiony jest w tym kontekście argument, że powód „ujawnił" porozumienie dotyczące remontu dopiero po spornej publikacji. Pozwany nie zwrócił się bowiem do powoda przed publikacją o wyjaśnienie tej kwestii, a więc nie sposób czynić powodowi zarzutu w tym względzie. Nie wyłącza odpowiedzialności pozwanego to, że działał w interesie społecznym. Wolność wypowiedzi i formułowania ocen nie może posuwać się do sugerowania niewłaściwego postępowania, gdy fakty nie dają ku temu podstaw, a zwłaszcza gdy rzekome fakty nie są zgodne z rzeczywistością (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011r., I CSK 228/10, Lex nr 784896). W tym kontekście Sąd Apelacyjny podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z 5 czerwca 2003r. (II CKN 14/01, niepubl., Lex nr 585763), zgodnie z którym „informacja nierzetelna jest w istocie dezinformacją. O urzeczywistnieniu prawa obywateli do bycia rzetelnie poinformowanymi, można - z definicji - mówić jedynie wtedy, gdy wiadomość jest prawdziwa, a co najmniej wtedy, gdy przedstawia się informacje, które dziennikarze mieli podstawy uznać za miarodajne, ustalone przez nich z wykorzystaniem wszystkich dostępnych im środków, a więc informacje rzetelnie zebrane i wykorzystane. Brak takich cech w postępowaniu dziennikarzy definitywnie wyłącza możliwość powoływania się przez nich na art. 1 ustawy z 1984 r. Prawo prasowe, formułującego ogólne zasady dotyczące funkcjonowania prasy. Wyłącza także skuteczność powoływania się na przesłanki wyłączenia bezprawności w postaci działania w interesie społecznym i w granicach dozwolonej krytyki". A zatem skoro artykuł w kwestionowanej przez powoda części zawierał nieprawdziwe informację, to nie sposób przyjąć, by pozwany w istocie --- STRONA 10 --- działał w interesie społecznym, zwłaszcza że nie podjął jakiejkolwiek próby weryfikacji przed publikacją zawartych w artykule informacji. Reasumując działanie pozwanego naruszyło dobre imię powoda i było bezprawne, a w konsekwencji zachodziły przesłanki uzasadniające w myśl art. 24 kc uwzględnienie żądania powoda. Nie ulega wątpliwości, że działanie pozwanego można uznać za zawinione, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że w żaden sposób nie zweryfikował posiadanych informacji, które następnie przedstawił w spornym artykule. Zachodziły zatem przesłanki uzasadniające zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny stosownie do treści art.24 kc w zw. z art. 448 kc, zaś przeciwne twierdzenia skarżącego stanowią w istocie polemikę ze słusznym stanowiskiem Sądu I instancji. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z artykułu pod tytułem „(...), albowiem mógł on stanowić jedynie dowód, że pozwany artykuł taki napisał, a zatem nie dotyczył on okoliczność istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym miejscu zaznaczyć należy, że treść przeprosin winna spełniać kryteria oświadczenia odpowiedniego co do treści i formy w rozumieniu art.24 § 1 kpc. Treść przeprosin wskazana przez Sąd Okręgowy w sentencji zaskarżonego wyroku poprzez ogólne odwołanie się do tytułu spornego artykułu nie spełnia tego wymogu w sytuacji gdy powód domagał się ochrony swoich dóbr osobistych jedynie w związku z częścią tego artykułu obejmującej podtytuł (...) (k.41v). Z tego względu zaskarżone orzeczenie podlegało modyfikacji poprzez wskazanie kwestionowanej przez powoda części artykułu, wobec czego Sąd Apelacyjny na podstawie art.386 § 1 kpc orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny uznat zarzuty apelacji za niezasadne i na podstawie art.385 kpc orzekt jak w punkcie II sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekt na podstawie art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc i w oparciu o § 11 ust. 1 pkt 2 i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie optat za czynności adwokackie i ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu jak w punkcie III sentencji wyroku obciążając nimi pozwanego jako stronę przegrywającą postępowanie odwoławcze.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział#V ACa 63/12#art. 12 ust.#art. 23 kc#art. 24 kc#art. 448 kc#art. 23 kc.#art. 100 kpc#art. 227 k.p.c.#art. 40 ust. 1 ustawy#art. 233 kpc#art. 227 kpc#art. 162 kpc#art.448 kc.#art. 24 § 1 kc#art. 12 ust. 1 prawa#art. 1 ustawy#art.24 kc#art.24 § 1 kpc.#art.386 § 1 kpc#art.385 kpc#art. 108 § 1 kpc