Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt V ACa 601/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Grzegorz Stojek (spr.) Sędziowie : SA Jadwiga Galas SA Anna Tabak Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 10 października 2007 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. P. przeciwko Przedsiębiorstwu (…)w (…) o zadośćuczynienie i rentę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 26 kwietnia 2007 r., sygn. akt II C 204/04 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Sygn. akt V ACa 601/07 UZASADNIENIE m__%WM__Mw¶"M%%ý“
--- STRONA 2 ---
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo M. P. przeciwko pozwanemu Przedsiębiorstwu (…) w (…)o zapłatę 100.000 zł zadośćuczynienia i rentę w kwocie po 2.000 zł miesięcznie oraz orzekł o kosztach postępowania. (…) Rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach i ocenach prawnych. Powód podczas odbywania kolejnych kar pozbawienia wolności dokonywał samouszkodzeń (tzw. połyków, upustów krwi i wbijania drutu do oczu i okolice serca). Od 17 października 2003 r. osadzony był w Zakładzie Karnym w , (…) gdzie odbywał karę pozbawienia wolności, której koniec przypadał na 7 września 2007 r. W dniu (…)r. powód zwrócił się o zatrudnienie go w pozwanym Przedsiębiorstwie, w którym zatrudniony był w 1994 r. i 1995 r., gdy odbywał wcześniej orzeczoną karę pozbawienia wolności. Zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy na stanowisku szwacza uzyskał 29 stycznia 2004 r. i 23 lutego 2004 r. na podstawie skierowania do pracy zatrudniony został na tym stanowisku w pozwanym Przedsiębiorstwie. Odbył ogólne szkolenie wstępne w zakresie bhp. W dniu 26 marca 2004 r. o 5.30 rozpoczął pracę na maszynie stębnówce (…), która wyposażona była w niezbędne osłony. Wykonywał tylko jedną czynność – lamował rękawy. Około godziny 6.00 poczuł uderzenie w prawe oko. Przerwał pracę i z pomocą innego skazanego poszedł w kierunku pomieszczenia starszego mistrza sali produkcyjnej, któremu powiedział, że „coś strzeliło w maszynie i uderzyło go w oko”. Odprowadzony został do Zakładu Karnego, po czym przewieziono go do Szpitala Rejonowego w R., gdzie udzielono mu pomocy; lekarz okulista stwierdził ranę perforującą rogówki, zapalenie gałki ocznej i zaćmę pourazową oko prawego. Natomiast 30 marca 2004 r. w Szpitalu Aresztu Śledczego w B. stwierdzono u powoda zasklepioną ranę przenikającą w centrum rogówki, prawdopodobnie zadaną ostrym przedmiotem, z widocznym zrostem tylnym tęczówki, zmętnienie soczewki po urazie, wysięk zapalny w ciele szklistym; szczegóły dna oka nie poddawały się ocenie. Bezpośrednio po zdarzeniu, o którym była mowa, R. C., starszy mistrz sali produkcyjnej, sprawdził stanowisko pracy powoda. Zobaczył złamaną igłę w stębnówce. Brakującej części igły nie zauważył. Stwierdził, że maszyna była sprawna i nadawała się do szycia. Ponieważ pod stopką maszyny znajdował się rękaw, którego lamowanie rozpoczął powód, R. C. „wymienił igłę i dokończył lamować rękaw”. Pozwane Przedsiębiorstwo uznało zdarzenie z (…)r. za wypadek przy pracy i sporządziło dokumentację wypadkową, w tym w dniu 10 maja 2004 r. kartę wypadku przy pracy, potwierdzając, że powód został zatrudniony na podstawie skierowania do pracy i podlegał ubezpieczeniu społecznemu i osobowemu (od następstw nieszczęśliwych wypadków). Powód otrzymał z ubezpieczenia społecznego jednorazowe odszkodowanie w kwocie 15.820 zł z uwagi na doznanie 35 % uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku przy pracy z (…) r., zaś z ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków – 450 zł. 2
--- STRONA 3 ---
Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z 18 sierpnia 2005 r. zmienił decyzję organu rentowego z 30 września 2004 r. o odmowie przyznania renty (uzasadnioną nieuznaniem zdarzenia z 26 marca 2004 r. za wypadek przy pracy) w ten sposób, że przyznał powodowi prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, na okres dwóch lat, poczynając od 1 września 2004 r., uznając zdarzenie z (…)r. za wypadek przy pracy, nie zaś za samouszkodzenie. Postanowieniem z 10 grudnia 2004 r. Prokurator Rejonowy w R. umorzył śledztwo w sprawie wypadku z (…)r., gdyż ustalił, że uszkodzenie ciała powoda nie jest następstwem działania innych osób, lecz wypadku przy pracy. Pozwane Przedsiębiorstwo w dniu 15 listopada 2006 r. sporządziło aneks do karty wypadku przy pracy z (…)r., w którym stwierdziło, że zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy, gdyż powód wcześniej dokonywał samouszkodzeń, polegających między innymi na wbijaniu drutu do oczu, co pozwany uznał za okoliczność przemawiającą za tym, że wyłączną przyczyną wypadku było samouszkodzenie. Postanowieniem z 30 marca 2007 r. w sprawie 3 Ds. 124/07 Prokuratura Rejonowa w R. z uwagi na brak znamion przestępstwa umorzyła śledztwo w sprawie, po pierwsze, wyłudzenia przez powoda świadczenia w postaci jednorazowego odszkodowania w kwocie 15.820 zł oraz renty inwalidzkiej w kwocie 600 zł miesięcznie oraz wyłudzenia odszkodowania z ubezpieczenia osobowego, po drugie, usiłowania wyłudzenia przez powoda odszkodowania w wysokości 100.000 zł na szkodę pozwanego Przedsiębiorstwa. W oparciu o wnioski opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, który po 3 latach od zdarzenia dokonał oględzin maszyny, Sąd Okręgowy stwierdził, że podczas prawidłowego używania maszyny nie ma możliwości zranienia oka osoby pracującej złamaną igłą czy inną częścią maszyny. Nie jest obecnie możliwe ustalenie przyczyn wypadku, gdyż nie ustalono jego okoliczności. Prawdopodobną przyczyną jest złamanie igły w maszynie, lecz brak jest śladu uderzenia igły w stopkę maszyny, ani też igła nie złamała się pod pulpitem maszyny, skoro nie znajdowała się tam końcówka złamanej igły. Przyczyną złamania igły może być nieprawidłowe zamocowanie jej w uchwycie igieł, przy czym samoistne poluzowanie się śruby mocującej igłę jest bardzo mało prawdopodobne, gdyż konstruktor przewidział taką ewentualność i zabezpieczył maszynę. Mogła być użyta igła odmienna od zalecanej przez producenta maszyny, ale obecnie nie ma możliwości ustalenia tej okoliczności, gdyż pozwane Przedsiębiorstwo nie zabezpieczyło miejsca wypadku i nie dokonało oględzin maszyny po wypadku. Igła mogła ulec złamaniu wskutek jej zniszczenia podczas spoczynku maszyny, z tym że jej złamania można byłoby wówczas dokonać jedynie celowo. Dyrektor pozwanego Przedsiębiorstwa wypełnił ciążące na nim obowiązki w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w związku z zatrudnieniem powoda, który był zdolny do wykonywania świadczonej pracy, miał wymagane kwalifikacje i potrzebne umiejętności, a także dostateczną znajomość przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. 3
--- STRONA 4 ---
Strona pozwana wykazała, że jedynym dostawcą igieł do maszyn stębnówek jednoigłowych (powód pracował na tego rodzaju maszynie) był (…)spółka z o.o. w (…) Są to igły oryginalne, pochodzenia zagranicznego. Brak jest dowodów samouszkodzenia powoda. Wprawdzie nie ustalono przyczyny złamania igły, a końcówka igły nie utkwiła w prawym oku powoda, ale zdarzenie, o którym mowa, wskutek którego utracił wzrok w tym oku, doznając 35 % uszczerbku na zdrowiu, zostało uznane za wypadek przy pracy, zaś powód otrzymał należne z tego tytułu świadczenia. Powód jednak nie wykazał wadliwości maszyny, sprawnej, na której stale przez miesiąc przed wypadkiem to on pracował, a praca w Przedsiębiorstwie odbywała się tylko na pierwszej zmianie. W dniu wypadku pracował już pół godziny, zanim doszło do wypadku. Czynność, którą miał wykonywać była rozpoczęta zanim igła złamała się. Do pracy został dopuszczony w oparciu o świadectwo lekarskie o zdolności do wykonywania tej właśnie pracy, jaką wykonywał. Odbył też wymagane przeszkolenie. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie sposób uznać, że pozwane Przedsiębiorstwo zawiniło złamaniu igły, która mogła ulec złamaniu również wskutek przyczynienia się osoby obsługującej maszynę, gdy obsługujący nie podłożył materiału pod stopkę bądź igła była skrzywiona. Przy prawidłowym obsługiwaniu maszyny nie mogło dojść do złamania igły i wyrzucenia jej na zewnątrz. Strona pozwana nie dopuściła się czynu niedozwolonego, wskutek którego powód doznał szkody. Z kolei brak jedynie protokołu powypadkowego, gdy sporządzono kartę wypadku i uznano zdarzenie za wypadek przy pracy, na podstawie której powód uzyskał świadczenia z ubezpieczenia, nie może skutkować przypisaniem stronie pozwanej winy w wywołaniu wypadku. Orzeczenie o kosztach uzasadnił treścią art. 102 kpc. W apelacji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania przez poczynienie ustaleń sprzecznych z treścią zebranego materiału. Pozwane Przedsiębiorstwo wniosło o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja zasługuje na uwzględnienie.. W okolicznościach sprawy istotne jest, że to z uwagi na postępowanie R. C., pracownika strony pozwanej, doszło do tego rodzaju ingerencji, wskutek której nie tylko nie zostało zabezpieczone miejsce wypadku, ale nawet doszło do tego, że okazało się niemożliwe odtworzenie okoliczności wypadku. Uniemożliwiło to powodowi nie tylko dowodzenia przyczyn wypadku, ale też zawinienia podmiotu, za który strona pozwana ponosi 4
--- STRONA 5 ---
odpowiedzialność. Tymczasem w orzecznictwie można uznać za ukształtowany pogląd, że ilekroć jedna ze stron swoim postępowaniem spowoduje uniemożliwienie lub poważne utrudnienie wykazania okoliczności przeciwnikowi, na którym spoczywał ciężar ich udowodnienia, wówczas na tę stronę przechodzi ciężar dowodu co do tego, że okoliczności takie nie zachodziły Wyrok Sądu Najwyższego z 3 marca 1971 r., II PR 453/70, LEX nr 14.120).Pozwane Przedsiębiorstwo nie udowodniło zaś, by powód doznał uszkodzenia ciała w dniu (…)r. wskutek samouszkodzenia. Natomiast zdarzenie, które strona pozwana początkowo uznała za wypadek przy pracy, zanim bez dowodów przyjęła, że idzie o samouszkodzenie, za wypadek przy pracy uznane zostało również wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach. Odpowiedzialności pozwanej nie wyklucza stwierdzenie, że podczas prawidłowego używania maszyny nie ma możliwości zranienia oka osoby pracującej złamaną igłą czy inną częścią maszyny, której wadliwości powód nie wykazał (odnośnie do tej okoliczności ciężar dowodzenia, z przyczyn wcześniej naprowadzonych, jest odmienny), jak też, że pozwane Przedsiębiorstwo wykorzystuje igły wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Pozwana nie udowodniła bowiem choćby tego, że i tym razem użyta była właściwa igła (o prawidłowych parametrach, w tym jakościowych), nieuszkodzona (również wewnętrznie, nawet w sposób niezauważalny dla obserwatora nieposługującego się odpowiednimi przyrządami). Skoro więc Sąd Okręgowy ustalił, że igła uległa złamaniu i wskutek tego doszło do uszkodzenia ciała powoda, na pozwanym Przedsiębiorstwie spoczywa obowiązek udowodnienia, że nie ponosi za to odpowiedzialności. Strona pozwana nie wykazała zaś, że powód nieprawidłowo obsługiwał maszynę (np. nie podłożył materiału pod stopkę, czy obsługiwał maszynę z zamontowaną skrzywioną igła; przeciwnie, pozwane Przedsiębiorstwo wywodzi, że materiał był właściwie ułożony, a igła nie była skrzywiona), z tym że wykazanie tej okoliczności nie musi oznaczać wykluczenia odpowiedzialności pozwanego Przedsiębiorstwa, gdyż mogłoby prowadzić również do ustalenia przyczynienia się powoda, gdyby wykazane zostały okoliczności prowadzące do takiego wniosku. Sąd Apelacyjny nie podziela więc tych ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy, które pozostają w sprzeczności z uwagami Sądu drugiej instancji. Ze względu na odmienne rozłożenie ciężaru dowodowego i przyjęcie, że powód nie wykazał „winy strony pozwanej” (Sądowi pierwszej instancji umknęło, że w sprawie idzie o winę osoby, za którą pozwane Przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność, gdyż powód nie twierdzi o winie organu osoby prawnej – art. 38 i art. 416 kc), Sąd Okręgowy nie zbadał merytorycznej podstawy powództwa o zadośćuczynienie i rentę. Doszło zatem do nierozpoznania istoty sprawy. Z tej przyczyny zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a sprawa przekazaniu Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego 5
--- STRONA 6 ---
(art. 386 § 4 i art. 108 § 2 kpc). Rozpoznając ponownie sprawę, Sąd Okręgowy winien uwzględnić powyższe uwagi i to, że w stanie prawnym obowiązującym od 17 października 1997 r., gdy w życie weszła aktualnie obowiązująca Konstytucja, brak jest podstawy do przyjmowania odmiennych podstaw prawnych odpowiedzialności deliktowej państwowych osób prawnych, niż innych osób prawnych. 6
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 601/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w#art. 102 kpc.#art. 416 kc#art. 108 § 2 kpc