Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt V ACa 58/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Barbara Kurzeja Sędziowie : SA Grzegorz Stojek (spr.) SA Anna Tabak Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 7 kwietnia 2009 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. P. przeciwko P. P. O. w R. o zadośćuczynienie i rentę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 22 października 2008 r., sygn. akt II C 2/08 oddala apelację i zasądza od pozwanego na rzecz powoda 1800 (jeden tysiąc osiemset) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego wraz z kwotą 396 zł tytułem podatku od towarów i usług (łącznie 2196 zł). Sygn. akt V ACa 58/09 /dßžš xw 0__ _ gw Wmwwwmmxř uuăv ę_`_¿00_J/ åž_Nm
--- STRONA 2 ---
UZASADNIENIE Powód M. P. wniósł o zasądzenie od pozwanego P. P. O. w R. kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia i renty w wysokości po 2000 zł miesięcznie, począwszy od dnia wypadku, t o jest 26 marca 2004 r. Swoje roszczenie motywował tym, że w trakcie pracy u pozwanego, którą wykonywał jako osadzony w Zakładzie Karnym w R., w dniu 26 marca 2003 r. uległ wypadkowi, wskutek czego utracił wzrok i skutkuje zwiększeniem się jego wydatków. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zarzucając, że powód dokonał samouszkodzenia, którego skutkiem jest utrata wzroku. Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z 10 października 2007 r. uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 26 kwietnia 2007 r., którym powództwo zostało oddalone, zaś sprawę przekazał Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego. Sąd drugiej instancji podniósł, że w okolicznościach sprawy doszło do odwrócenia rozkładu ciężaru dowodowego, gdyż nieprawidłowe zabezpieczenie miejsca wypadku uniemożliwiło powodowi udowodnienie przyczyn zdarzenia i zawinienia pozwanego, zaś pozwany nie wykazał, że powód nieprawidłowo obsługiwał maszynę bądź 26 marca 2004 r. dokonał samouszkodzenia. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda 20.000 zł, oddalił powództwo w pozostałej części i orzekł o kosztach postępowania. Rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach i ocenach prawnych. W czasie odbywania kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w R. powód zwrócił się o zatrudnienie go w pozwanym przedsiębiorstwie. W tym czasie był już osobą jednooczną. Zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy na stanowisku szwacza uzyskał 29 stycznia 2004 r. i w dniu 23 lutego 2004 r. został zatrudniony w pozwanym przedsiębiorstwie na takim właśnie stanowisku. Został przeszkolony w zakresie bhp. W dniu 26 marca 2004 r. rozpoczął pracę na maszynie stębnówce marki „T.” nr (…), wyposażonej w niezbędne osłony, zajmując się lamowaniem rękawów. Około godziny 6.00 poczuł uderzenie w prawe oko. Przerwał pracę i z pomocą innego skazanego poszedł do mistrza sali, któremu zakomunikował, że „coś strzeliło w maszynie i uderzyło go
--- STRONA 3 ---
w oko”. Został odprowadzony do Zakładu Karnego, a następnie do Szpitala Rejonowego w R., gdzie udzielono mu pomocy okulistycznej. Odmówił leczenia szpitalnego. W dniu 29 marca 2004 r. przewieziono powoda do Szpitala Aresztu Śledczego w B. i 30 marca 2004 r. stwierdzono u niego zasklepioną ranę w centrum rogówki, prawdopodobnie zadaną ostrym przedmiotem, z widocznym zrostem tylnym tęczówki, zmętnienie soczewki po urazie i wysięk zapalny w ciele szklistym. Bezpośrednio po zdarzeniu mistrz sali R. Cz. sprawdził stanowisko pracy powoda. Stwierdził, że w maszynie jest złamana igła, nie dostrzegł brakującej części igły. Sprawdził, czy maszyna jest sprawna, wymienił igłę i dokończył lamowanie rękawa, który pozostał pod stopką maszyny. Dopiero w dniu 10 maja 2004 r. sporządzono kartę wypadku z dokumentacją wypadkową i uznano zdarzenie za wypadek przy pracy. Powód otrzymał z ubezpieczenia społecznego jednorazowe odszkodowanie w kwocie 15.820 zł z tytułu 35 % uszczerbku na zdrowiu, będącego następstwem wypadku przy pracy oraz świadczenie od ubezpieczyciela w wysokości 450 zł. Decyzją z 30 września 2004 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił powodowi prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem, gdyż zdarzenia z 26 marca 2004 r. nie uznał za wypadek przy pracy. Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z 18 sierpnia 2005 r., sygn. akt VIII U 2675/04, zmienił tę decyzję w ten sposób, że na okres dwóch lat przyznał powodowi prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy z 26 marca 2004 r. Rentę pobiera w dalszym ciągu. Prokuratura Rejonowa w R. prowadziła śledztwo w sprawie zdarzenia z dnia 26 marca 2004 r., które postanowieniem z 10 grudnia 2004 r. zostało umorzone z uwagi na ustalenie, że uszkodzenie ciała powoda w dniu 26 marca 2004 r. nie było następstwem działania innych osób, lecz wypadku przy pracy. Pozwane p. w dniu 15 listopada 2006 r. sporządziło aneks do karty wypadku przy pracy, w którym stwierdzono, że zdarzenie, o którym mowa nie jest wypadkiem przy pracy i wyłączną jego przyczyną było samouszkodzenie. Z doniesienia pozwanego toczyło się też postępowanie przygotowawcze w sprawie wyłudzenia odszkodowań i renty przez powoda, które z uwagi na brak znamion przestępstwa Prokuratura Rejonowa w R. umorzyła w dniu 30 marca 2007 r. Oględziny maszyny, na której powód 26 marca 2004 pracował, dokonane trzy lata po zdarzeniu, nie doprowadziły do ustalenia przyczyn wypadku, jakie powinny być przedmiotem ustaleń bezpośrednio po tym zdarzeniu. Hipotetycznie możliwe jest, że mogło dojść do złamania igły w maszynie, lecz – z uwagi na to, że pozwany nie zabezpieczył w sposób prawidłowy maszyny – obecnie nie da się ustalić, czy do złamania doszło wskutek
--- STRONA 4 ---
nieprawidłowego zamocowania igły czy samoistnego poluzowania się śruby mocującej igłę w uchwycie, podobnie jak możliwe jest, że w maszynie mogła być założona igła odmienna od zalecanej przez producenta bądź igła została celowo złamana podczas spoczynku maszyny. Po zdarzeniu z 26 marca 2004 r. powoda skierowano do leczenia szpitalnego, na co nie wyraził zgody. Nie chciał też przyjmować przepisanych mu leków. Został poddany leczeniu szpitalnemu na oddziale okulistycznym Aresztu Śledczego w B. dopiero od 29 marca 2004 r. – do 30 kwietnia 2004 r., następnie w klinice okulistycznej w dniach 17-19 sierpnia 2004 r. Powód lewym okiem nie widzi od 2003 r. w efekcie urazu, sam wcześniej je uszkadzając dokonywaniem tzw. wbitek. Natomiast w styczniu i sierpniu 2003 r. miał prawidłową ostrość wzroku w oku prawym. Wskutek zdarzenia w czasie pracy u pozwanego utracił widzenie okiem prawym i pozostanie obuocznie trwale niewidomy. Odmowa zgody na leczenie i rozpoczęcie leczenia dopiero kilka dni po zdarzeniu wybitnie zmniejszyło szanse wyleczenia powoda i przywrócenia widzenia okiem prawym. Powód opuścił zakład karny w 2007 r. Sąd Okręgowy oddalił wniosek pozwanego o uzupełnienie opinii biegłego okulisty, uznając za wyjaśnione już zagadnienia związku przyczynowego między zdarzeniem z 26 marca 2004 r. „a wcześniejszymi uszkodzeniami oka prawego” oraz procentowego rozmiaru uszczerbku na zdrowiu. Pominął również dowód z uzupełniającego przesłuchania powoda, gdyż wezwany do osobistego stawiennictwa na rozprawę w dniu 5 września 2008 r., pod rygorem pominięcia dowodu z jego zeznań, nie stawił się i nie usprawiedliwił nieobecności. Pozwany nie wykazał, że do uszkodzenia oka powoda w dniu 26 marca 2004 r. doszło wyłącznie na skutek zawinionego działania powoda, nieprawidłowej obsługi maszyny, jak też, by przyczyną urazu było samouszkodzenie. Nie sposób z tego faktu, że wcześniej powód dokonywał samouszkodzeń wnioskować, że również 26 marca 2004 r. nastąpiło kolejne. Opinia biegłego ds. bhp nie wykluczyła jako przyczyny wypadku nieprawidłowości w zamocowaniu igły w maszynie lub jej samoistnego poluzowania, użycia nieprawidłowej igły czy jej skrzywienia, czyli przyczyn, za które odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Pozwane P., jako zakład wprawiany w ruch za pomocą elektryczności, ponosi odpowiedzialności na zasadzie ryzyka (art. 435 kc). Ponieważ pozwany nie wykazał, że szkoda na osobie nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności, powództwo jest usprawiedliwione co do zasady w myśl art. 445 § 1 kc. Jeśli idzie o rozmiar zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy wskazał, że powód wcześniej dokonywał licznych samouszkodzeń w postaci tzw. wbitek do oka, przez co nie widzi lewym
--- STRONA 5 ---
okiem. Ponadto początkowo odmówił hospitalizacji i przyjmowania lekarstw, co znacznie zmniejszyło szansę wyleczenia oka prawego. Powód przyczynił się zatem do powstania lub zwiększenia szkody. Z tej przyczyny obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu. Odpowiedzialność pozwanego ogranicza się jedynie do uszkodzenia oka prawego, a rozmiar cierpień i niedogodności życiowych z jakimi musi borykać się powód należy oceniać w takim zakresie, jak gdyby był osoba jednooczną. Wprawdzie utrata wzroku i trwałość kalectwa stanowią dużą dolegliwość, a rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych jest znaczny, niemniej powód sam dokonywał wcześniej uszkodzeń oka, doprowadzając do utraty widzenia w oku lewym. Pokazał tym zachowaniem, że zdrowie nie jest dla niego wartością bardzo istotną. W tych okolicznościach za odpowiednią, tytułem zadośćuczynienia, uznał sumę 20.000 zł. Ponieważ powód, korzystający z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, nie przedstawił swojej aktualnej sytuacji życiowej, w jaki sposób korzysta z pomocy osób trzecich, w jakiej wysokości otrzymuje świadczenia rentowe, jak kształtowałyby się jego możliwości zarobkowe i czy w ogóle takie by miał, gdyby nie wypadek, bezzasadne okazało się powództwo o rentę, skoro nie wykazał, w jakim stopniu zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki na przyszłość (art. 444 § 2 kc). Orzeczenie o kosztach postępowania uzasadnił treścią art. 100 i art. 102 kpc. W apelacji pozwany w istocie wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części uwzględniającej powództwo przez jego oddalenie. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania przez poczynienie ustaleń sprzecznie z treścią zebranego materiału dowodowego. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy i, jako prawidłowe, przyjmuje je za własne. Apelacja w zasadzie sprowadza się do argumentacji, że skoro powód nie dbał o stan swego zdrowia, więcej – doprowadzał do uszkodzenia swego ciała, tym samym zdarzenie z 26 marca 2004 r. jest również samouszkodzeniem. Pozwany nie dostrzega jednak, że z uwagi na okoliczności wskazane w poprzednim wyroku Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie, to stronę pozwaną obciąża ciężar dowodzenia przyczyn wypadku i zagadnienia jego
--- STRONA 6 ---
zawinienia. Nie zastąpi tego wykazanie, że powód dokonywał samouszkodzeń, gdyż te, jak trafnie zwrócił na to uwagę Sąd pierwszej instancji, nie mogą stanowić podstawy przyjęcia, że również 26 marca 2004 r. powód dokonał samouszkodzenia. Opinia biegłego odnosząca się do mechanizmu wypadku nie wyklucza bowiem tego, że do zdarzenia doszło wbrew woli powoda. Nie potwierdzają tego i inne dowody przeprowadzone w sprawie. Jeśli zaś idzie o początkową odmowę podjęcia leczenia, Sąd Okręgowy prawidłowo uwzględnił ten fakt i jego wpływ na stan zdrowia powoda, oceniając to zachowanie w świetle art. 362 kc. Apelacja – jako bezzasadna – podlega więc oddaleniu (art. 385 kpc). O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w myśl art. 98 kpc.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 58/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Katowi#art. 435 kc#art. 445 § 1 kc.#art. 444 § 2 kc#art. 102 kpc.#art. 362 kc.#art. 385 kpc#art. 98 kpc.