§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok V ACa 432/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowi

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 432/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Barbara Kurzeja (spr.) Sędziowie : SA Zofia Kołaczyk SA Urszula Bożałkińska Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa R. R. przeciwko M. L. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 28 czerwca 2010 r., sygn. akt II C 3/10 oddala apelację i zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 405 (czterysta pięć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt V A Ca 432/10 UZASADNIENIE Sąd pierwszej instancji nakazał pozwanej M. L. zamieszczenie w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, w tygodniku (...) oświadczenia następującej treści. ”Oświadczam, że sformułowanie, które wypowiedziałam w dniu 25 marca 2009 roku podczas sesji Rady Miasta R. w ramach oświadczeń i interpelacji radnych: otóż dyrektorem szpitala w R. zostaje były prezes (...), który doprowadził firmę do upadku, było nieprawdziwe i naruszyło dobre imię Pana R. R.. Wobec powyższego przepraszam Pana R. R. ”, zasądził od pozwanej na rzecz(...) Szpitala (...) w R. kwotę 500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 28 czerwca 2010 r., oddalił powództwo w pozostałej części oraz orzekł o kosztach procesu ustalając, co następuje. --- STRONA 2 --- Na sesji Rady Miasta R., w dniu 25 marca 2009 roku pozwana M. L. w ramach oświadczeń i interpelacji radnych wypowiedziała zdania: ”Dlaczego stała praktyką obsadzania ekskluzywnych stanowisk w naszym mieście stał się niemal wpis w dowodzie osobistym „zawód dyrektor, „zawód prezes”. Dodała, że „ten stan rzeczy łatwo może umotywować w historycznym odniesieniu do naszego miasta. Otóż dyrektorem szpitala w R. zostaje były prezes (...), który doprowadził firmę do upadku. Trzeba ją było wpisać w zadania(...). Prezesem (...) zostaje były prezes (...), który również w swoim czasie położył na łopatki ten zakład”. O tej wypowiedzi powód dowiedział się od osób postronnych i jej skutkiem było pojawienie się negatywnych wypowiedzi o powodzie na forach internetowych. W toku niniejszego procesu, pozwana umieściła również w numerze 11 z dnia 16 marca 2010 roku (...) list, w którym nawiązała do swojej wypowiedzi z 25.03.2009 roku, twierdząc że stała się przedmiotem rozgrywki politycznej i takiej też zemsty. Podała informacje dotyczące złej kondycji finansowej Przedsiębiorstwa (...) i wyraziła pogląd, iż powód jako osoba pełniąca od dawna funkcje publiczne powinien liczyć się z krytycznymi ocenami a nie obrażać się. Powód, w wyniku przeprowadzonego konkursu, pełnił funkcję prezesa Przedsiębiorstwa (...) Spółki z o.o. w R. od 01.01.1995 roku. Wcześniej, był kolejnym likwidatorem państwowego Przedsiębiorstwa (...). W 2002 roku zapadła uchwała Rady Miasta R. o likwidacji zakładu budżetowego Zakładu (...)i całe mienie tego zakładu zostało wniesione do spółki (...). Od 01.01.2003 roku Przedsiębiorstwo (...) ( (...)) Sp. z o.o. zmieniła nazwę i siedzibę , a zakres jej działania został poszerzony o działalność Zakładu (...). Od tej pory działała jako Przedsiębiorstwo (...) ((...)). Funkcję prezesa tej Spółki powód pełnił przez dwie kadencje. Gdy odchodził, w czerwcu 2003 r., otrzymał absolutorium a spółka wykazywała dodatni wynik finansowy. W czasie prezesury powoda Miasto R., jedyny udziałowiec (...) podwyższał kapitał zakładowy spółki. Podwyższenie kapitału zakładowego nie wpływało bezpośrednio na bieżący wynik finansowy spółki, zwiększało jedynie jej wartość. Miasto stosowało również dopłaty, które miały wyrównać cenę nominalną biletów a cenę ulgową biletów. Dopłaty te były stosowane tylko dlatego, ze różnym grupom społecznym udzielano ulgi na przejazd. Obecnie powód pełni funkcję dyrektora jedynego szpitala w R.. Został wybrany na to stanowisko w drodze konkursu. Jest osoba rozpoznawalną i znaną w środowisku Miasta R.. Szpital, którym kieruje rozwija się, uruchamia nowe oddziały. Powód tę funkcję pełni prawidłowo, co jest bezsporne. --- STRONA 3 --- W ocenie Sądu Okręgowego pozwana, jako radna Miasta R., w cytowanej wypowiedzi na sesji Rady Miasta naruszyła dobre imię i wizerunek powoda w zakresie jego działalności zawodowej. Postępowanie dowodowe wykazało, że nie można zarzucić powodowi jako prezesowi (...)doprowadzenia firmy do upadku” ani w znaczeniu wszczęcia czy możliwości wszczęcia postępowania upadłościowego ani w znaczeniu potocznym tzn., doprowadzenia firmy do złej kondycji finansowej. Postawiony powodowi zarzut był nieprawdziwy. Pozwana użyła osoby powoda dla zobrazowania nieprawidłowości w obsadzaniu „ekskluzywnych stanowisk…”. Jego osoba miała zatem stanowić przykład nieprawidłowego powoływania na stanowiska osób niekompetentnych ,,zwłaszcza w połączeniu z drugim przytoczonym przez radną przykładem: „Prezesem (...) zostaje były prezes R., który również w swoim czasie położył na łopatki ten zakład”. Z zeznań powoda -czemu pozwana nie zaprzeczyła – wynika natomiast, że zarówno prezesem (...) jak i dyrektorem Szpitala został w drodze konkursu. Faktu tego pozwana nie sprawdziła, co wynika z jej zeznań: „...nie interesowałam się sposobem wyboru powoda na funkcje prezesa jak i dyrektora szpitala...”. Pozwana swoje prawo do wypowiedzi, jako radnej wywodzi z art. 23 pkt 1 ustawy o samorządzie gminnym z dnia 08.03.1990 roku (t.jedn. Dz.U. z 2001 r., Nr 142, poz.1591), wedle którego radny obowiązany jest kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy, utrzymuje stałą więź z mieszkańcami oraz ich organizacjami, a w szczególności przyjmuje zgłaszane przez mieszkańców gminy postulaty i przedstawia je organom gminy do rozpatrzenia. Twierdzi, że ustawa ta wręcz obliguje ją do składania wniosków i interpelacji. Nie oznacza to jednakże przyzwolenia na podawanie przez radnego informacji niesprawdzonych i nieprawdziwych. Przepisy tej ustawy nakładają bowiem na taką osobę obowiązek starannego działania, co się przekłada na obowiązek podawania sprawdzonych i prawdziwych informacji. Tak więc osoba wykonująca mandat radnego ma prawo podawać niekorzystne dla innych osób informacje ale tylko wtedy takie wypowiedzi nie będą bezprawne jeżeli są oparte na prawdziwych i obiektywnie sprawdzalnych faktach. Wypowiedź pozwanej dotycząca „doprowadzenia firmy do upadku” przez powoda taką informacją nie jest bowiem nie została oparta na prawdziwych faktach. Powódka swoje informacje o kondycji finansowej zarządzającej przez powoda firmy czerpała z ocen innych osób, z protokołów Rady Miasta i publikacji prasowych. Nie sprawdzała, czy częściowe środki ze sprzedaży nieruchomości należących do zakładu budżetowego jakim był zakład (...)zostały przekazane do Przedsiębiorstwa (...) . Twierdziła wprawdzie, że nie miała możliwości zapoznania się z dokumentami finansowymi spółki ale również o takie --- STRONA 4 --- wyjaśnienia nie poprosiła samego zainteresowanego powoda chociaż pracują w tym samym zakładzie pracy. W ocenie Sądu Okręgowego, działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego nie może odbywać się kosztem rozpowszechniania faktów nieprawdziwych. W świetle powołanego przez ten Sąd orzecznictwa, działanie w ramach porządku prawnego, aby wyłączać bezprawność, o której mowa w art. 24 § 1 k.c., musi pochodzić od osoby kompetentnej, być dokonywane w granicach określonych tym porządkiem prawnym, a gdy chodzi o oceny innych osób, działanie to powinno być rzeczowe, obiektywne i ostrożne. W zakresie wyrażanych ocen nie może też wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów potrzebę. Użyte sformułowania powinny mieć odpowiednią formę i nie mogą poniżać godności osobistej ocenianej osoby. Pozwana w swojej wypowiedzi przekroczyła te granice w związku z czym powodowi przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formule w jakiej doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. Wprawdzie doszło do tego naruszenia na sesji Rady Miasta, jednak oddźwięk społeczny tej wypowiedzi był szerszy. Można tę wypowiedź przeczytać na stronach internetowych (… ) Urzędu Radu Miasta R. gdzie jest dostępny protokół z sesji Rady Miasta R., a ponadto pozwana sama wraz z własną oceną wypowiedzi zamieściła w (...) list, w którym odniosła się do objętej żądaniem pozwu wypowiedzi. Z tego powodu za zasadne uznał ten Sąd żądanie zobowiązanie pozwanej do przeproszenia powoda na łamach wymienionego tygodnika. Taka forma przeprosin uwzględni cel tej czynności w postaci usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, który realizuje się przez uzyskanie przez poszkodowanego rzeczywistej i odpowiedniej satysfakcji zarówno prawnej, jak i moralnej. Trafi do podobnej grupy społecznej do jakiej trafiła poprzednia wypowiedź pozwanej dotycząca powoda. Również radni i osoby obecne na sesjach Rady Miasta będą mogli zapoznać się z treścią przeprosin. Z tych względów zdaniem Sądu nie jest celowym powielanie przeprosin przez odczytanie oświadczenia na sesji Rady Miasta R.. Zasądzając na cel społeczny od pozwanej kwotę 500 zł Sąd miał na uwadze fakt, że do naruszenia dobra osobistego powoda doszło jednorazowo , a kwota 500 zł będzie dla pozwanej wystarczająco wysoka by spełnić swoje funkcje represyjne. Roszczenie powoda w pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił jako nieuzasadnione. Apelację od powyższego wyroku, w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu wniosła pozwana, która zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenia art. 24 --- STRONA 5 --- § 1 k.c. przez przypisanie wypowiedzi pozwanej znamion bezprawności oraz nieadekwatność orzeczonej względem pozwanej sankcji w postaci opublikowania oświadczenia w tygodniku (...) wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości. W postępowaniu apelacyjnym, w piśmie z dnia 25 listopada 2010 r., powódka wniosła o dopuszczenie na rozprawie apelacyjnej dołączonych do tego pisma dokumentów, a to: oświadczenia zarządu i odpisy bilansu (...) na dzień 31 grudnia 2000 r., raportu z badania bilansu (...) za 2002 r. na okoliczność sytuacji finansowej (...) oraz pisma Starosty Powiatowego z dnia 28 lipca 2010 r. na okoliczność trybu i sposobu zatrudnienia powoda na stanowisku Szpitala (...) w R. wskazując, że potrzeba uzyskania tych dowodów powstała w związku z treścią zeznań powoda złożonych na rozprawie w dniu 17 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zawiera uzasadnionych podstaw. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącej o przeprowadzenie w postępowaniu apelacyjnym nowych dowodów. Wprawdzie w przyjętym systemie apelacji celem postępowania apelacyjnego jest ponowne wszechstronne zbadanie sprawy pod względem faktycznym i prawnym i sąd apelacyjny jest zobowiązany na wniosek strony materiał ten uzupełnić, jeżeli jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy, może jednak pominąć nowe fakty i dowody zgłoszone dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki, które wprowadza art. 381 k.p.c. Przepis ten nie służy bowiem wykrywaniu i zbieraniu nowych okoliczności faktycznych i środków dowodowych, a jedynie otwarciu się możliwości dowodzenia okoliczności wyłącznie faktycznych, wcześniej niemożliwych do wykazania z przyczyn obiektywnych. Przesłanki tej nie spełnia zaś motywacja podana przez skarżącą, że „o potrzebie zgłoszenia takich dowodów dowiedziała się dopiero po złożeniu zeznań przez powoda”. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie powołaniu tychże dowodów na wspomnianej rozprawie, bądź wcześniej. Ponieważ zarzuty apelacji sprowadzają się z kolei wyłącznie do naruszenia przez Sąd Okręgowy prawa materialnego i skarżąca nie kwestionuje prawidłowości dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych, to w tym stanie rzeczy oceny podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 24 k.c. należało dokonać z uwzględnieniem stanu faktycznego będącego dla tego Sądu podstawą orzekania. Podkreślenia w związku z tym wymaga, że ustawodawca w art. 24 § 1 k.c. jednoznacznie wskazał, że bezprawność działania jest przesłanką konieczną do udzielenia ochrony prawnej przewidzianej w tym przepisie. Jednocześnie w sposób szczególny ukształtowany został --- STRONA 6 --- ciężar dowodowy w procesie o ochronę dóbr osobistych przez wprowadzenie zasady domniemania bezprawności działania. Wobec tego powód musi w procesie wykazać jedynie, że doszło do naruszenia lub zagrożenia jego dóbr osobistych cudzym działaniem, natomiast na pozwanym ciąży obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających to działanie, a więc wyłączających bezprawność. Za okoliczności takie uznaje się na ogół działanie w ramach porządku prawnego tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. Prawidłowa wykładnia art. 23 i 24 k.c. wymagała więc od Sądu Okręgowego uwzględnienia zarówno okoliczności istotnych dla ustalenia czy doszło do naruszenia dóbr osobistych jak i właściwego - w odniesieniu do tych okoliczności – odniesienia się do zarzutów pozwanej, że jej działanie nie było bezprawne i wbrew zarzutom skarżącej wymaganiom tym Sąd ten sprostał. Wbrew stanowisku skarżącej, dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny bezprawności jej działania polegającego na posłużeniu się przez pozwaną w jej wypowiedzi nieprawdziwą, bo nie mającą pokrycia w ustalonych faktach, informacją o doprowadzeniu kierowanego przezeń przedsiębiorstwa do upadku, nie można uznać za nieprawidłową. Informacja ta nie miała, wbrew zarzutom skarżącej, charakteru ocennego, gdyż nie odwoływała się do faktów, które miałyby na to wskazywać i jak słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji, analiza całej wypowiedzi pozwanej świadczy o tym, że osoba powoda posłużyła pozwanej do podbudowania jej tezy o zatrudnianiu na stanowiskach kierowniczych w mieście osób niekompetentnych i innych nieprawidłowości w obsadzaniu „ekskluzywnych stanowisk”. Nie ulega wątpliwości, że osoba pełniąca funkcje kierownicze może należycie wypełniać zadania statutowe kierowanej przez siebie osoby prawnej jedynie wówczas, gdy dysponuje odpowiednio wysokim autorytetem zawodowym i moralnym. Dobra reputacja, jako jedno z podstawowych dóbr osobistych związanych immanentnie z zakresem działania powoda podlega niewątpliwie ochronie za pomocą środków przewidzianych w art. 24 k.c. Prawo do jej ochrony ma swoje źródło w art. 47 konstytucji RP, który stanowi, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Z kolei, zgodnie z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. Nr 61, poz. 284 z 1993 r.), korzystanie z wolności słowa pociąga za sobą obowiązki i odpowiedzialność. Oczywistą tego konsekwencją jest wprowadzenie barier dla niczym --- STRONA 7 --- nieskrępowanego wyrażania opinii. Bariery te stanowią tamę dla dowolności w korzystaniu z wolności słowa. W piśmiennictwie i orzecznictwie nie budzi wątpliwości pogląd, że nie jest to prawo o charakterze absolutnym, jak większość praw chronionych konstytucyjnie, gdyż w praktyce podlega ograniczeniom z uwagi bądź to na interes publiczny lub usprawiedliwiony interes innych osób. Ochrona jednych dóbr nie może się bowiem odbywać kosztem innych dóbr lub praw, co również można wywieść z takich przepisów konstytucyjnych, jak art. 2, 22, 31 ust. 3, 32 ust. 1 i art. 83. Również w świetle przepisów Konwencji, prawo to nie jest bezwzględnie chronione i nie można z niego korzystać niezależnie od okoliczności, gdyż gwarancje z tego artykułu mają również na celu zapewnienie właściwej równowagi pomiędzy konkurującymi interesami przez zamieszczenie klauzul ograniczających ze względu m.in. na potrzebę ochrony praw (w tym dobrego imienia) i wolności innych osób. W każdym zatem przypadku wprowadzenie w prawie wewnętrznym zgodnie z konwencją jakiegoś ograniczenia wolności słowa jest równoznaczne z koniecznością podporządkowania się mu co oznacza, że skarżąca nie może skutecznie powoływać się na żadne pozaustawowe okoliczności, które – jej zdaniem – uzasadniają łamanie prawa przez niepodporządkowanie się jego ograniczeniu, a więc m.in. takie jak interes publiczny, zgodnie z wyznawaną przezeń zasadą „cel uświęca środki”. Nie może się bowiem na nią powoływać osoba naruszająca prawo dla realizacji wyznaczonego przez siebie celu – bez względu na to, czy czyni to ze szlachetnych pobudek, czy tylko dla wywołania sensacji. Radny nie może przypisywać sobie prawa do „ferowania wyroków” i szkalowania, czy pomawiania innych osób w swoiście pojmowanym interesie społecznym, jak i do wygłaszania nieodpowiedzialnych, generalizujących opinii, czy ocen wspartych – jak w sprawie niniejszej - nierzetelnymi informacjami o innych osobach. Cel społecznej krytyki nie usprawiedliwia zatem naruszenia dóbr osobistych powoda, bowiem środek przyjęty dla osiągnięcia tego celu był bezprawny. Tamę dla wolności słowa, czy prawo do krytyki stanowi konieczność respektowania innych praw człowieka, wobec których muszą one ulec, a do takich wartości należą przede wszystkim dobra osobiste człowieka. W żadnym więc przypadku wolność słowa, czy prawo do krytyki i informowania opinii publicznej o występujących w życiu publicznym nieprawidłowościach nie mogą oznaczać dowolności w korzystaniu z nich. Jak wynika nadto z ustaleń Sądu Okręgowego pozwana nadal nie ma świadomości bezprawności takich działań, co wynika z treści zamieszczonych w prasie publikacji jej --- STRONA 8 --- autorstwa. Siła oddziaływania mediów sprawia, że zniesławienie w mediach ma o wiele szerszy społeczny wymiar niż zniesławienie dokonane w inny sposób. Tak więc, wobec rozpowszechnienia i upublicznienia przez samą skarżącą rozpatrywanej sprawy w mediach, kwestionowanie przezeń w apelacji orzeczonej względem niej sankcji w postaci obowiązku opublikowania oświadczenia w tygodniku (...) nie może w tych warunkach być uznane za znajdujące usprawiedliwienie w ustalonych okolicznościach sprawy i liczyć na aprobatę. Za nietrafny należało zatem uznać pozostały zarzut apelacji, jakoby zastosowana przez Sąd w celu usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda forma oświadczenia o przeproszeniu go była nieadekwatna do sposobu i skutków tego naruszenia. Z powyższych względów i na podstawie art. 385 k.p.c. apelacja podlegała oddaleniu. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego uzasadnia art. 98 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., stosownie do jego wyniku.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 432/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowi#art. 23 pkt 1 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 381 k.p.c.#art. 24 k.c.#art. 47 konstytucji#art. 10 Konwencji#art. 385 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.