§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego by

Postanowienie V ACa 349/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 sierpnia 2012r. Sąd Apelacyjny w Katow

ochrony dóbr osobistych sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste z

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste z

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 349/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 sierpnia 2012r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Iwona Wilk (spr.) Sędziowie: SA Tomasz Pidzik SA Lucjan Modrzyk Protokolant: Anna Fic po rozpoznaniu w dniu 23 sierpnia 2012r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa W. J. przeciwko L. W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 6 marca 2012r., sygn. akt I C 154/11 1. oddala apelację; 2. odstępuje od obciążenia powoda kosztami postępowania apelacyjnego; 3. przyznaje adwokatowi Ł. F. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach kwotę 2.546,10 (dwa tysiące pięćset czterdzieści sześć 10/100) złotych, w tym kwotę 476,10 złotych podatku od towarów i usług tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. --- STRONA 2 --- Sygn. akt V ACa 349/12 UZASADNIENIE Powód W. J. wniósł o zakazanie pozwanemu L. W. naruszania dóbr osobistych powoda, których pozwany miał się dopuszczać poprzez szykany, wywieranie presji, zastraszanie, drwiny z powoda, wyśmiewanie się z jego choroby oraz uniemożliwianie powodowi swobodnej wypowiedzi podczas zebrań Wspólnoty Mieszkaniowej oraz prowokowanie powoda do zdenerwowania. Powód zgłosił również w związku z wyżej opisanym zachowaniem żądanie nakazania pozwanemu umieszczenia przeprosin w (...) o treści: „Ja W. L., Prezes P.P.U (...) Sp. z o.o. w G., Zarządzający nieruchomością w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej ul. (...) w G., przepraszam W. J., członka i mieszkańca wymienionej Wspólnoty Mieszkaniowej za to, że szykanowałem, wywierałem presję, zastraszałem, drwiłem z jego osoby i wyśmiewałem się z jego choroby, oraz uniemożliwiałem mu swobodnie się wypowiadać szczególnie podczas zebrań Wspólnoty i że prowokowałem go do zdenerwowania wiedząc, że jest osobą niepełnosprawną i schorowaną. Przepraszam.” Ponadto powód wniósł o zasądzenia od pozwanego kwoty 7.000,00zł na rzecz Centrum (...) w Ł. oraz dalszej kwoty 7.000,00zł na swoją rzecz tytułem zadośćuczynienia. Zgłosił także żądanie zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu powód oświadczył, iż jest osobą niepełnosprawną, a jego stan zdrowia pogarsza się pod wpływem stresu, do którego w znacznym stopniu przyczynił się pozwany. Wskazał, że pozwany jest prezesem P.P.U (...) Sp. z o.o. w G., która sprawuje zarząd nad nieruchomością Wspólnoty Mieszkaniowej, w której zamieszkuje powód. Podał on, że w tym okresie jego stan zdrowia pogorszył się o choroby: nerwica, nadciśnienie tętnicze, uraz nerwu trójdzielnego, dwukrotny udar mózgu, napadowe bóle głowy, poszerzoną komorę serca i zaburzenia świadomości. W dalszej kolejności powód wskazał, iż będąc przedstawicielem Wspólnoty zawarł umowę o sprawowanie zarządu nieruchomością przez P.P.U (...) Sp. z o.o. Po odejściu poprzedniego prezesa tejże spółki stanowisko to objął pozwany L. W., który zdaniem powoda zaczął nadużywać władzy i sprawować zarząd na niekorzyść wspólnoty, narażając ją na straty finansowe. Powód oświadczył, że nie pozwalał na takie praktyki, co spowodowało, iż pozwany zaczął go szykanować przy wsparciu osób trzecich. Powód stwierdził, że z tego powodu zrezygnował z funkcji członka zarządu wspólnoty z obawy o stan zdrowia i w nadziei, iż pozwany zaprzestanie wobec niego szykan. Wskazał, iż po swej rezygnacji szykany w stosunku do jego osoby nasiliły się i polegały na wyśmiewaniu choroby, straszeniu sądem, prowokowaniu do zdenerwowania, przerywaniu wypowiedzi na zebraniach i innych zachowaniach. Powód podniósł, że podczas składania pism w siedzibie zarządcy pozwany niejednokrotnie przychodził do sekretariatu i nagabywał go słowami „co to opowiada Pan, że miał udar, jaki udar hi hi chyba mini udar hi hi”. Słowa te pozwany miał wypowiadać w obecności osób trzecich, podobnie jak wypowiedzi które innym razem miały paść kiedy przychodził do sekretariatu - „co to znowu Pan wymalował hi hi”. Następnie powód podał, iż podczas zebrań Wspólnoty pozwany przerywał mu wypowiedzi, aby uniemożliwić naświetlanie członkom Wspólnoty poczynań pozwanego w zarządzaniu polegających na narażeniu Wspólnoty na straty finansowe. Podczas zebrań tych pozwany miał straszyć powoda słowami „Ja Pana podam do sądu”. Powód oświadczył, że również podczas zebrań pozwany wyśmiewał się z choroby powoda, gdy ten powiedział, że nie może się denerwować bo jest chory i po dwu udarach mózgu. Na to pozwany miał odpowiedzieć - „jaki chory? Po jakich udarach hi hi, co Pan opowiada”, a po chwili „odbieram Panu głos, nie ma Pan głosu”. Powód stwierdził, że takie zachowania pozwanego miały mieć miejsce wielokrotnie w obecności osób trzecich, z których – jak oświadczył w uzasadnieniu pozwu - --- STRONA 3 --- część powołuje na świadków. Powód podał, że ponadto pozwany chcąc go ośmieszyć na zebraniu Wspólnot (...) przy ul. (...) dotyczących sfinansowania wymiany centralnego ogrzewania powiedział, że „Pan J. chce żeby wykonawca sfinansował wymianę centralnego ogrzewania”. Powód stwierdził, że pozwany zrobił to również po to, aby wyprowadzić powoda z równowagi, a wypowiedź pozwanego nie było prawdą a jedynie jego wymysłem. Powód podał, że w w/w procederze pozwanego wspiera B. D., która nie mieszka we Wspólnocie tylko dziedziczy mieszkanie po ojcu. Powód stwierdził nadto, że zachodzi podejrzenie, że czerpią oni zyski finansowe zawyżając cenę usług wykonywanych przez firmy. Oświadczył również, że skutkowało to tym, że przez wiele lat nie załatwiono mu prawidłowo funkcjonującej wentylacji w łazience jego mieszkania. Powód stwierdził, że przez wiele lat żył w związku z tym w ciągłym stresie z obawy o życie i zdrowie, wdychając dodatkowo fetor oparów kanalizacyjnych czego przyczyną był brak odpowietrzenia kanalizacyjnego. Powód oświadczył nadto, że został zignorowany pomimo tego, że w piśmie z dnia 23 listopada 2010r. napisał jak należy prawidłowo podłączyć wentylację. Na zakończenie uzasadnienia pozwu powód stwierdził, że pozwany wiedział, że powód jest osobą niepełnosprawną, a mimo to w sposób chamski i bezczelny, z premedytacją wykańczał go nerwowo. W odpowiedzi na pozew pozwany L. W. wniósł o oddalenie powództwa w całości jako oczywiście bezzasadnego. Nadto wniósł o obciążenie powoda kosztami postępowania oraz zasądzenie pod powoda na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 2.400,00zł. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew pozwany zakwestionował twierdzenia powoda, dotyczące wyśmiewania się z jego choroby, szykanowania, zastraszania, czy podejmowania jakichkolwiek innych czynności naruszających dobra osobiste powoda. Podniósł, iż powód nie przedstawił jakichkolwiek dokumentów czy innych dowodów na poparcie swych twierdzeń. Nie przedstawił też dat ani okoliczności zdarzeń. Na rozprawie w dniu 14 października 2011r. powód podtrzymując wniesione powództwo w całości doprecyzował, że zachowania pozwanego mające naruszać dobra osobiste powoda miały miejsce od czasu objęcia przez pozwanego funkcji zarządcy Wspólnoty do dnia rozprawy. Stwierdził bowiem, że nawet po ostatnim zebraniu Wspólnoty, otrzymywał jeszcze pisma, w których był zastraszany. Wyrokiem z 6 marca 2012r. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo odstępując od obciążenia powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanego oraz przyznał odszkodowanie Ł. F. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach kwotę 3349,80 zł w tym 23% VAT tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Sąd Okręgowy ustalił, że 28 maja 2002r. Wspólnota Mieszkaniowa nieruchomości położonej w G. przy ul. (...) zawarła z Przedsiębiorstwem Produkcyjno - Usługowym (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w G. umowę o sprawowanie zarządu w/w nieruchomością. Powód był wówczas i w dalszym ciągu jest członkiem w/w Wspólnoty Mieszkaniowej, zaś pozwany został prezesem P.P.U. (...) sp. z o.o. w G. w 2006r. W międzyczasie w piśmie z dnia 29 stycznia 2003r. powód w trybie natychmiastowym złożył rezygnacje z pełnienia funkcji członka zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej podając w uzasadnieniu, że jest człowiekiem wrażliwym, życzliwym oraz obiektywnym i dlatego nie może pełnić takiej funkcji. Powód cierpi z powodu wielu dolegliwości zdrowotnych. --- STRONA 4 --- Pomiędzy członkami Wspólnoty Mieszkaniowej stosunkowo szybko zaczęło dochodzić do poważnych konfliktów na tle zarządzania nieruchomością wspólną. Nastąpił pomiędzy nimi faktyczny nieformalny podział. Powód i kilka innych osób stanowiący łącznie mniejszość nie zgadzali się bowiem ze stanowiskiem pozostałej większości członków Wspólnoty oraz ze sposobem działania wybranego Zarządcy. Z tych przyczyn atmosfera na zebraniach Wspólnoty była bardzo zaogniona. W trakcie trwania dyskusji powód zabierał głos poza porządkiem obrad czym utrudniał ich prowadzenie i wzbudzał wśród większości członków Wspólnoty zdenerwowanie. Ostatecznie w oświadczeniu z dnia 17 maja 2007r. kierowanym do Zarządcy większość członków Wspólnoty odnosząc się do zachowania powoda oraz dwóch innych osób stwierdziła, że większość członków Wspólnoty jest osobami starszymi, przyzwyczajonymi do życia i załatwiania wszystkich spraw w spokoju. Stwierdzili, że nie tolerują awantur, które są wywoływane na zebraniach. Przypomnieli, że zgodnie z przepisami uchwały dotyczące spraw Wspólnoty zapadają większością głosów a nie siłą awantur. Oświadczyli, że bulwersuje ich fakt braku szacunku dla wiedzy i doświadczenia ludzi starszych wyrażany np.: w wypowiedziach „Projekt pokrycia dachu należy wyrzucić do kosza” - odnosiło się to przygotowanego przez jednego z członków Wspólnoty projektu na remont dachu, którego kompetencje były kwestionowane przez niektórych członków Wspólnoty - i inne stwierdzenia, które świadczą o braku kompetencji a zarazem kultury słowa. Stwierdzili, że nie chcą uczestniczyć w zebraniach przebiegających w atmosferze awanturniczej obawiając się o własne samopoczucie, zdrowie, a nawet życie (wzrost ciśnienia tętniczego, wylewu, nawet zawału). Na koniec oświadczyli, że jeżeli w dalszym ciągu takie zachowania będą się powtarzać będą zmuszeni skierować sprawę do sądu o naruszenie dóbr osobistych oraz o stwarzanie zagrożenia zdrowia a nawet życia. Powód jednakże w dalszym ciągu na każdym z zebrań Wspólnoty swoim zachowaniem powodował konieczność słownego zaprowadzania porządku przez pozwanego, w tym odbierania w skrajnych przypadkach głosu powodowi kiedy wypowiadał się poza porządkiem obrad, z czego zresztą powód niewiele sobie robił. Zebrania odbyły się w dniach 28 lutego 2006r., 14 czerwca 2007r., 22 października 2007r., 9 lutego 2010r. i 2 marca 2011r. (k. 92). Wnioski powoda nie znajdowały akceptacji wśród większości członków Wspólnoty. Fakt ten wzbudzał u powoda frustracje i poczucie dyskredytowania jego osoby. Powód potrafił wówczas powiedzieć protokolantce na zebraniu, że „buczy jak krowa”. Mimo braku doświadczenia w specjalistycznych kwestiach powód, który z zawodu jest dyplomowanym mistrzem malarstwa budowlanego (k. 274), za każdym razem wypowiadał kategoryczne sądy domagając się przy tym bezkrytycznego akceptowania jego stanowiska. Kwestią sporną były m.in. sprawy wadliwiej wentylacji w mieszkaniu powoda, postępowania w sprawie wycięcia drzew zagrażających bezpieczeństwu budynku i związanych z tym kosztów, kosztów modernizacji centralnego ogrzewania oraz remontu dachu. Powód zwracał się wielokrotnie do pozwanego o to, aby rozwiązać problem pojawiającego się u niego fetoru z wadliwej wentylacji. Zaczął występować w tej sprawie kiedy pozwany nie był jeszcze prezesem zarządzającej Wspólnotą spółki. Na pisma otrzymywał odpowiedzi utrzymane w kulturalnym aczkolwiek stanowczym tonie w zakresie obowiązku udostępnienia lokalu celem umożliwienia przeglądów przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Pozwany działający jako prezes zarządzającej spółki w oparciu o opinie kominiarskie poinformował powoda o konieczności dobudowania dodatkowego komina. Na tę wiadomość powód oświadczył, iż nie zgadza się na dobudowę komina. Stwierdził, że jest wystarczająca ilość kominów, dodając, że „brak wiedzy Zarządcy w tym temacie jak również w innych jest --- STRONA 5 --- rażący”. Dodał przy tym, że „Jednocześnie Zarządca (...) sam się ośmiesza.”. Z inicjatywy pozwanego zgodnie z zaleceniami kominiarskimi podjęte zostało głosowanie Wspólnoty w sprawie dobudowania brakującego przewodu wentylacyjnego oraz uporządkowania wentylacji w pionie mieszkań, w którym leży również mieszkanie powoda, jednakże propozycje uchwał nie uzyskały wymaganej większości. Powód bez konsultacji ze specjalistą dokonał modernizacji przedmiotowej wentylacji. Odmówił ponadto podpisania listy pomiarowej kiedy kominiarze dokonywali na zlecenie Zarządcy kontroli przewodów kominowych (dymowych – spalinowych - wentylacyjnych) we wszystkich mieszkaniach oraz odmówił podpisania karty o stwierdzonych nieprawidłowościach. Stwierdzili oni natomiast m.in., że z przeprowadzonej inwentaryzacji przewodów kominowych jednoznacznie wynika konieczność dobudowy przewodów kominowych w budynku w celu usunięcia nieprawidłowych wykazanych wspólnych połączeń kominowych, co znalazło potwierdzenie w czasie kontroli z udziałem Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz dodatkowej opinii kominiarskiej. Na jednym z zebrań poruszono sprawę konieczności wycięcia drzew pozostających w sąsiedztwie nieruchomości, gdyż zagrażały one bezpieczeństwu budynku. Dla rozpoczęcia prac związanych z wycinką niezbędne było uprzednie uzyskanie zgody na takie działania. Orientacyjne koszty tych prac zostały przedstawione przez pozwanego na zebraniu Wspólnoty. Powód w całości nie zgadzał się z proponowanym sposobem wykonania prac. Powód nadto nie godził się na zaciągnięcie kredytu w celu wykonania instalacji centralnego ogrzewania. Twierdził, iż należy znaleźć wykonawcę, który wykona prace a następnie w ratach przyjmować będzie wynagrodzenie. Kiedy powód przychodził do biura pozwanego w sprawie wypełnienia wniosku o dotację na mieszkanie pozwany nie brał bezpośrednio udziału w takich czynnościach. Kiedy natomiast wychodził i spotykał powoda w biurze to witał się z nim – miał bowiem w zwyczaju witać się ze wszystkimi członkami Wspólnoty – nie komentował natomiast obecności powoda. Pytał, podobnie jak innych starszych członków Wspólnoty, powoda o zdrowie. Kiedy w czasie jednej z takich rozmów powód powiedział, że przeszedł udar pozwany oświadczył bez złośliwości, że powód dobrze wygląda jak na człowieka który przeszedł udar, więc musiał być to lekki udar. Rodzice pozwanego przeszli bowiem poważne udary i pozwany z doświadczenia wiedział jak poważne skutki może powodować udar. Pomimo sprzeciwu co do podejmowanych uchwał przez Wspólnotę powód nigdy żadnej z nich nie zaskarżył do sądu. Zostało natomiast złożone do Prokuratury zawiadomienie przez powoda i E. Z., jednakże Prokurator Prokuratury Rejonowej Gliwice – Zachód w Gliwicach postanowieniem z dnia 20 grudnia 2007r. odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie doprowadzenia członków Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w G., w okresie od czerwca 2006r. do listopada 2007r. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 34.806,91zł poprzez wprowadzenie w błąd co do sposobu wyboru wykonawcy remontu dachu, wartości wykonanych prac, ich zakresu i sposobu wykonania, tj. o przestępstwo z art. 286§1 k.k. wobec braku znamion czynu zabronionego. Zażalenie powoda oraz E. Z. na to postanowienie nie przyniosło skutku, ponieważ Sąd Rejonowy w Gliwicach postanowieniem z dnia 5 czerwca 2008r., wydanym w sprawie o sygn. akt IX Kp 38/08 nie uwzględnił tego zażalenia stwierdzając, że zasadnie Prokurator nie dopatrzył się w sprawie znamion oszustwa. Powód podjął próbę zebrania głosów pod uchwałą w sprawie wypowiedzenia umowy o (...) spółce (...) oraz powierzenia zarządu innemu zarządcy, ale za podjęciem w/ w uchwał uzyskał jedynie oprócz swojego głosu ( 6,5% ), głos E. L. ( 7,1% ) oraz J. M. ( 6,0% ) Zważył w tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. --- STRONA 6 --- Zgodnie z art.23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności – jest to wyliczenia przykładowe (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2009r., II PK 311/08, M.P.Pr. 2010/3/143) – zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zwrócić przy tym należy uwagę na fakt, że w czci człowieka wyróżnia się dwie jej strony, tj. stronę wewnętrzną nazywaną godnością osobistą, obejmującą wyobrażenie człowieka o własnej wartości oraz oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi oraz stronę zewnętrzną, oznaczającą dobrą sławę, dobrą opinię innych ludzi, szacunek, którym obdarza daną osobę otoczenie. Dobra sława (dobre imię) obejmuje wszystkie dziedziny aktywności życiowej osoby: jej życie osobiste, zawodowe i społeczne Stosownie do art.24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Zgodnie z art.448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać również temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Specyfika postępowania w sprawach o naruszenie dóbr osobistych polega na tym, że rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd ustala w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c., a więc na powodzie, natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro – a więc na pozwanym - spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2004r., V CK 609/03, LEX nr 109404). W pełni należy podzielić stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 6 maja 2010r. (II CSK 640/09, LEX nr 598758, Palestra 2010/7-8/261), że dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznane w społeczeństwie i akceptowane przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili. Katalog dóbr osobistych, wymienionych w art. 23 k.c., pozostających pod ochroną prawa cywilnego jest otwarty i wraz ze zmianami stosunków społecznych mogą pojawiać się i znikać pewne dobra, co jednak nie oznacza, że należy do niego zaliczyć formułowane w istocie przez powoda prawo do tego by wszyscy inni w bezkrytyczny i bezrefleksyjny sposób podzielali i przyjmowali wszystkie twierdzenia i zachowania powoda. Żądanie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie, ponieważ strona powodowa wbrew powinności wynikającej z art.6 k.c. nie udowodniła, aby pozwany dopuścił się naruszenia --- STRONA 7 --- jego dóbr osobistych, bowiem nie udowodniono by zarzucane pozwanemu zachowania miały miejsca ( jak rzekome twierdzenia pozwanego, że powód jest nienormalny czy głupi; świadczące o drwiącym, prześmiewczym czy też pogardliwym traktowaniu powoda, które naruszałoby godność powoda lub dotyczące zagrożenia dla zdrowia czy nawet życia powoda) albo z obiektywnego punktu widzenia nie stanowiły one naruszenia dóbr osobistych (jak np.: informowanie w pismach o skutkach niedopuszczenia do przeglądów instalacji w mieszkaniu, pytania „o co Panu chodzi” lub pytania o stan zdrowia powoda i twierdzenie, że udar który przeszedł powód miał charakter mini udaru), czy też wreszcie w odniesieniu do zachowania pozwanego polegającego na „odbieraniu” powodowi głosu przez pozwanego działającego jako przewodniczący zebrań Wspólnoty, zachowanie to nie miało charakteru działania bezprawnego. Spośród świadków jednakże jedynie T. Z. i E. L. twierdzili, że pozwany naruszał dobra osobiste powoda. Nie potwierdziły tego zeznania pozostałych świadków, w tym A. U., B. D., M. S. oraz E. B.. Również J. M. nie potwierdziła, by pozwany obrażał powoda – twierdziła, że mówił jedynie powodowi „proszę się uciszyć”, „Panie J. niech Pan da spokój” (k. 80). Co prawda stwierdziła, że pozwany nie należy do osób subtelnych, jednakże jednocześnie nie tylko nie twierdziła, by pozwany naruszył dobra osobiste powoda ale nawet sama zeznała, że nie potrafi podać konkretnych przykładów niestosownego zachowania pozwanego wobec powoda. Sam brak „subtelności” tymczasem nie może być traktowany jako naruszenie dóbr osobistych. Nie można dać wiary twierdzeniom powoda oraz świadków T. Z. oraz E. L., w części w jakiej były one sprzeczne z wyżej ustalonym stanem faktycznym, ponieważ były one nielogiczne i wyraźnie tendencyjne. Świadek T. Z. sam przyznał, że należał do grupy osób mających zastrzeżenia do sposobu zarządzania Wspólnotą przez pozwanego. Jego ocena postawy powoda, że jest on osobą dociekliwą i jeżeli zajmował stanowisko w sprawie to „tylko i wyłącznie z korzyścią dla całej wspólnoty” w żadnej mierze nie znajduje uzasadnienia i potwierdzenia w korespondujących ze sobą i zasługujących na wiarę dowodach, na podstawie których Sąd dokonał wyżej ustalonego stanu faktycznego, w tym licznych pismach samego powoda. Zeznania te nie były zresztą w pełni zgodne, podobnie jak zeznania E. L. z twierdzeniami samego powoda, w tym przypisywały pozwanemu zachowania wobec powoda, których nie przypisywał mu sam powód. Twierdzenia świadka T. Z., że przytaczane w zadawanych przez powoda pytaniach rzekome wypowiedzi pozwanego naruszające dobra osobiste powoda „mogły padać” świadczą o całkowitym braku obiektywizmu tego świadka. Zasady logiki oraz doświadczenia życiowego wskazują bowiem, że bezstronny świadek stwierdza czy dany fakt, w tym wypadku wypowiedź padła, nie miała miejsca lub świadek może tego nie pamiętać. Stwierdzenie natomiast, że dana wypowiedź „mogła” paść jest w istocie opinią wynikającą z negatywnej opinii świadka o pozwanym a nie stwierdzeniem, że konkretne jego zachowanie miało miejsce. Nielogiczność zeznań świadka E. L. wynikała m.in. z jej twierdzeń, że pozwany wraz z innymi osobami regularnie zakłócał zebrania Wspólnoty, co nie jest możliwe biorąc pod uwagę fakt, że pozwany jako wybrany przez członków Wspólnoty przewodniczący prowadził zebrania, nie mógł więc ich jednocześnie zakłócać. Również ten świadek należała do mniejszościowej grupy nie tylko negatywnie oceniającej pracę pozwanego, ale wręcz zarzucającej mu „przekręty”. Przyznała przy tym, że postępowanie w tej sprawie zostało umorzona przez prokuraturę, ponieważ nie dopatrzyła się ona przestępstwa. Pomimo to w dalszym ciągu twierdziła, że do „przekrętu” doszło. Twierdziła ona również w sposób nie znajdujący potwierdzenia w dowodach zasługujących na wiarę, że powód wcześniej zajmował się sprawami mieszkań i „działał na korzyść każdego lokatora”. Twierdziła, że chcieli z powodem „na drodze oszczędnościowej robić różne remonty”, ale wówczas mieli być zagłuszania i zakrzyczani. Twierdziła również, że kiedy chciała z powodem udowodnić, że doszło do nieprawidłowości to zostali --- STRONA 8 --- „wyśmiani”. Twierdziła, że powód był obrażany i traktowany lekceważąco przez poprzedniego zarządcę gdy zwracali uwagę na nieprawidłowości. Twierdziła także, że powód skarżył się, że nie ma wentylacji, a zarządca lekceważy jego problem, wręcz go ignoruje, co nie było prawdą. Twierdziła wreszcie, że byli z powodem zakrzykiwani przez pozostałych członków Wspólnoty gdy mieli przedstawiać pełną dokumentację co do ich racji. Oświadczyła nawet, że doszli z powodem do wniosku, „że chyba musi mieć miejsce czerpanie korzyści, skoro nie chciano uznać naszych racji, dzięki którym możliwe było obniżenie kosztów, a wybierano opcje najdroższe”. Również powoływała się w związku z taką opinią na wycinanie drzew. Przyznała, że decyzje podejmowane są w formie uchwał, ale jak to określiła „bardzo sprytnie”, bo gdy ona z powodem np.: sprzeciwia się zaciągnięciu kredytu przez Wspólnotę to wówczas głosowanie zaczyna być prowadzone w drodze indywidualnego zbierania głosów. Powyższe wypowiedzi świadek, zbieżne z twierdzeniami powoda, świadczą o bardzo emocjonalnym zaangażowaniu w sprawy Wspólnoty oraz o tym, że nie mogąc pogodzić się z tym, że ich twierdzenia, wnioski i podejrzenia nie są akceptowane przez większość Wspólnoty w istocie bezpodstawnie utożsamiała pozwanego z tą większością członków Wspólnoty. Tymczasem pozwany zasadnie podnosił, że decyzje w formie uchwał podejmuje Wspólnota, a są one jedynie wykonywane przez zarządzającą spółkę, której pozwany jest prezesem. Bezspornym w sprawie było, że powód pozostawał w konflikcie z poprzednim prezesem zarządzającej spółki, w wyniku czego sam zrezygnował „w trybie natychmiastowym” z funkcji członka zarządu Wspólnoty podając w uzasadnieniu, że jest „człowiekiem wrażliwym, życzliwym oraz obiektywnym i dlatego nie może pełnić takiej funkcji”. Co więcej, obecnie – jak wynika z zeznań powoda – zwracał się do innego zarządcy „pani P.”, aby przejęła zarządzenie zamiast pozwanego, a jednocześnie sam przyznał, że wcześniej nie zgodził się, aby to ona była zarządcą wobec krytycznej oceny sposobu sprawowania zarządu. Okoliczności sprawy wskazują na to, że powód w bezpodstawny sposób traktował jako naruszające zachowanie każde zachowanie, które nie wyrażało bezkrytycznej aprobaty dla jego pomysłów i twierdzeń. Powód nie udowodnił, aby zachowaniu pozwanego towarzyszyły tego typu wypowiedzi czy zachowania, które z obiektywnego punktu widzenia mogłyby zostać zakwalifikowane jako naruszające dobra osobiste powoda. Nieprawdziwe były m.in. również twierdzenia powoda, że był ignorowany, ponieważ z przedłożonych pism wynika, że na wszystkie pisma w krótkich terminach otrzymywał odpowiedzi od zarządcy. Co więcej w szybkim tempie przeprowadzane były przeglądy, odbyły się nawet z udziałem inspektora nadzoru budowlanego, a pozwany zainicjował podjęcie uchwał w sprawie dobudowania brakującego przewodu wentylacyjnego oraz uporządkowania wentylacji w pionie mieszkań, w których leży również mieszkanie powoda w związku ze zgłaszanymi przez powoda problemami, a które to uchwały nie zostały podjęte nie z winy pozwanego, ale woli Wspólnoty, w tym powoda który nie chciał się zgodzić na proponowane rozwiązanie. Pozwany jako przewodniczący zebrania działając w granicach przysługującego mu prawa – co wyłącza bezprawność działania – miał prawo odebrać powodowi głos zwłaszcza, że nalegała na to większość członków Wspólnoty, czego wyrazem jest m.in. wyżej opisane pisemne oświadczenie kierowane do zarządu. Powód w trakcie swoich zeznań z pewnością nieświadomie przyznał – i jednocześnie potwierdził prawdziwość zeznań pozwanego i świadków, na podstawie których Sąd dokonał ustalenia wyżej przestawionego stanu faktycznego, a tym samym ich wiarygodność - że nie przestrzegał porządku w czasie zebrań oraz nic nie robił sobie z porządku obrad i przewodniczącego kierującego zebraniem, ponieważ trudno inaczej ocenić reakcję powoda na odebranie mu głosu przez przewodniczącego polegającą na tym, że pod adresem pozwanego wypowiedział słowa „nie masz takiego prawa i nie masz licencji na zarządzanie i nie powinieneś być ani --- STRONA 9 --- przewodniczącym zebrania ani zdawać relacji księgowo finansowych”. Sam przyznał również, że pomimo tego, że pozwany jako przewodniczący odbierał mu głos on „upierał się przy tym by wytłumaczyć członkom Wspólnoty rażące nieprawidłowości”, które nigdy nie zostały potwierdzone oraz uznane nie tylko przez większość Wspólnoty ale również przez Prokuraturę i Sąd, który nie podzielił twierdzeń powoda o rzekomych oszustwach. Gołosłowne były również twierdzenia powoda o tym, że zachowanie pozwanego miało rzekomo wpłynąć na pogorszenie jego stanu zdrowia. Podkreślić również należy, że rolą niniejszego postępowania o ochronę dóbr osobistych, których naruszenia rzekomo dopuścić miał się pozwany nie była ocena prawidłowości funkcjonowania Wspólnoty Mieszkaniowej czy jej wybranego zarządcy. Brak także podstaw do dania mu wiary by pozwany wyśmiewał się z niego pytając o stan zdrowia. Pozwany w logiczny, sposób wyjaśnił, że mówiąc o mini ( małym ) udarze miał na myśli to, że udar prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji, w tym paraliżu w związku z czym gdy powód pomimo udaru mógł się poruszać to wskazywało to na to, że udar nie był duży. Powód był ponadto niekonsekwentny, ponieważ zrezygnował z funkcji członka zarządu, gdy pozwany nie był jeszcze prezesem spółki zarządzającej, a tymczasem w uzasadnieniu pozwu podnosił, że zrezygnował z tej funkcji, ponieważ nie pozwalał na praktyki niezgodne z prawem co spowodowało, iż pozwany zaczął go szykanować przy wsparciu osób trzecich. Mając powyższe ustalenia i rozważania na uwadze Sąd oddalił w całości powództwo o ochronę dóbr osobistych. Sąd oddalił wniosek o przesłuchanie świadka J. S. na okoliczność braku wentylacji w mieszkaniu powoda, wydobywania się nieprzyjemnych zapachów z kratki wentylacyjnej i zatkania rury wentylacyjnej na strychu, jak również zaniechania ze strony pozwanego w gestii naprawy powyższych uszkodzeń, ponieważ fakt problemów z wentylacją był w sprawie bezsporny, a fakt podejmowanych czynności z tym związanych wynikał z obszernej dokumentacji ( pism ) przedłożonej przez strony w związku z czym przesłuchanie w/w świadka na powyższe okoliczności było zbędne. Sąd pominął dowód z przesłuchania świadka „Pani Z.”, ponieważ strona powodowa wbrew zobowiązaniu nie podała w zakreślonym terminie imienia tego świadka oraz oddalił wniosek o przesłuchanie świadków R. S. i W. S. na okoliczność sposobu zachowania pozwanego wobec członków Wspólnoty zamieszkujących nieruchomość zarządzaną przez spółkę (...), jego osobowości, czy jest on osobą spokojną oraz jak zachowuje się na zebraniach wspólnot, ponieważ bezspornym było, że świadkowie ci nie są członkami Wspólnoty Mieszkaniowej , do której należy powód ( już we wniosku podano, że osoby te nie uczestniczą w życiu Wspólnoty przy ul. (...), co zdaniem strony powodowej miało świadczyć o ich „bezstronności”, a co było twierdzeniem gołosłownym, ponieważ sam powód oświadczył, że R. S. „walczy od lat z pozwanym” - k.253 ) w związku z czym nie mieli żadnych informacji na temat konkretnych zachowań pozwanego wobec powoda, a przedmiotem postępowania nie była ogólna ocena postawy i zachowania pozwanego jako człowieka ale konkretne zachowania – w określonym miejscu i czasie – w konsekwencji nawet gdyby hipotetycznie założyć, że pozwany byłby osobą konfliktową to nie stanowiłoby to dowodu na to, że dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powoda, skoro w/w świadkowie nie brali udziału w życiu Wspólnoty Mieszkaniowej z której działalnością – jak wyżej wskazano – w istocie powód wiązał zachowania pozwanego mającego jego zdaniem naruszać dobra osobiste powoda. Biorąc pod uwagę problemy zdrowotne powoda, jego złą sytuację materialno - dochodową jak również fakt, że jest to pierwsza sprawa z jaką powód wystąpił na drogę sądową Sąd --- STRONA 10 --- uznał, że w niniejszej sprawie zachodzą podstawy przewidziane w art.102 k.p.c. do odstąpienia od obciążenia powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanego. Jednocześnie wobec oddalenia powództwa w całości - na podstawie art.29 ustawy z dnia 26 maja 1982r. Prawo o adwokaturze (tekst jednolity Dz.U. z 2009r., Nr 146, poz.1188 z późn. zm.) w zw. z § 11 ust.1 pkt 2 i ust.2 w zw. z § 6 pkt 5 i §2 ust.3 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu przyznano adwokatowi Ł. F. od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gliwicach koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Powyższy wyrok zaskarżył w całości apelacją powód, który zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie: art. 233§1 k.p.c. poprzez błędną ocenę przedstawionych dowodów, szczególnie przesłuchań świadków oraz ich interpretacji niezgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego; art. 157§1 1 k.p.c. w zw. z art. 158§1 k.p.c. przez ich nieprawidłowe zastosowanie, art. 217§2 k.p.c. poprzez nieprawidłowe zastosowanie oraz naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 23 k.c. poprzez jego nieprawidłową interpretację i niezastosowanie wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania a także przyznanie na rzecz pełnomocnika powoda kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: apelacja nie jest uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela i uznaje za swoje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji jako, że ustalenia te znajdują oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym ocenionym przez ten Sąd w granicach zakreślonych przepisem art. 233§1 k.p.c. zaś zarzuty apelacji naruszenia tego przepisu nie są uzasadnione. Dla swej skuteczności zarzut naruszenia przepisu art. 233§1 k.p.c. wymaga by strona go zgłaszającą wykazała, iż Sąd uchybił kryteriom oceny dowodów określonym w art. 233§1 k.p.c. przydając moc i cechę wiarygodności pewnym dowodom oraz odmawiając tych cech innym dowodom. Nie jest w żadnym razie wystarczające to, iż strona prezentuje w apelacji własną ocenę dowodów, odmienną od tej dokonanej przez Sąd a także wynikającą stąd własną wersję okoliczności. Czyniąc zarzut naruszenia art. 233§1 k.p.c. powód nie sprostał wymaganiom skutecznego postawienia tego zarzutu gdy argumenty apelacji nie prowadzą do wykazania tego by Sąd I instancji uchybił kryteriom oceny dowodów a sprowadzają się właśnie do przeprowadzenia ich własnej oceny i przedstawienia w konsekwencji własnej wersji zdarzeń. W apelacji powód kwestionuje w szczególności ocenę zeznań świadków T. Z. i E. L., którym Sąd I instancji odmówił cechy wiarygodności obszernie wyjaśniając w uzasadnieniu przyczyny takiej oceny zeznań tych świadków. Natomiast w apelacji, kwestionując taką ocenę dowodów z zeznań wymienionych świadków, powód w istocie skoncentrował się na jednym z argumentów powołanych przez Sąd I instancji w odniesieniu do każdego z tych dowodów. --- STRONA 11 --- Ocenę zeznań świadka T. Z. apelacja podważa uznając za błędne argumentowanie faktem użycia przez świadka zwrotów „mogły padać” (w odniesieniu do wypowiedzi naruszających dobra osobiste powoda) lecz tak sformułowany zarzut nie może odnieść skutku gdy w żaden sposób nie wykazuje on naruszenia kryteriów oceny dowodów z art. 233§1 k.p.c. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że zeznaniem jest oświadczenie świadka o posiadanych przez niego wiadomościach o faktach badanych w toku postępowania co oznacza, że zeznanie takie jest oświadczeniem wiedzy świadka o określonych faktach i zmierza ono do odtworzenia tych faktów. Sformułowanie użyte przez świadka T Z., iż „mogły padać” wypowiedzi pozwanego naruszające dobra osobiste powoda nie jest oświadczeniem wiedzy tego świadka o pewnych zdarzeniach lecz wartościującą oceną zachowania pozwanego, które to zdanie nadto nie zezwala na odtworzenie faktów związanych z zachowaniem i wypowiedziami pozwanego kierowanymi wobec powoda. Podobnie rzecz się przedstawia w odniesieniu do zarzutów apelacji kierowanych wobec oceny przez Sąd I instancji zeznania świadka E. L. gdy apelujący kwestionuje jedynie przyjęcie przez Sąd I instancji nielogiczności zeznań tego świadka stwierdzając, iż pozwany – jako przewodniczący zebrania Wspólnoty nie mógł jednocześnie tego zebrania zakłócać bowiem wypowiedź tego świadka w tym zakresie także nie jest relacją o konkretnym zdarzeniu lecz wypowiedzią ocenną nieskonkretyzowanego zachowania powoda. Należy więc w pełni zaaprobować przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę wymienionych dowodów jako dokonaną w granicach zakreślonych przepisem art. 233§1 k.p.c. przy braku nadto skuteczności zarzutu apelacji naruszenia tego przepisu. Nie są trafne zarzuty apelacji odnoszące się do pominięcia przez Sąd I instancji dowodów wnioskowanych przez powoda z zeznań świadków J. S., R. S. oraz W. S. gdy przyczyny odmowy przeprowadzenia tych dowodów wskazane przez Sąd I instancji należy w pełni zaaprobować przy uwzględnieniu tego, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.). Podkreślić tu jedynie można, że zeznania świadka J. S. miały dotyczyć kwestii związanych z wadliwością wentylacji w mieszkaniu powoda jednakże okoliczności te zostały w sposób dostateczny wykazane innymi środkami dowodowymi i są w istocie okolicznościami bezspornymi zaś jeśli chodzi o kwestię naprawy urządzeń wentylacyjnych to należy zwrócić uwagę, iż takie czynności były podejmowane przez zarządcę nieruchomości, którą jest spółka z o.o. (...), a nie pozwany. Ponadto zwrócić tu także trzeba uwagę, iż dobro osobiste w postaci miru domowego nie było objęte żądaniami pozwu (k. 2). Jeśli zaś chodzi o dowody z zeznań świadków R. S. i W. S. to podkreślenia wymaga, iż wedle wskazania samego powoda świadkowie ci mieli zeznawać na okoliczność inna niż zachowanie pozwanego wobec powoda w okresie objętym sporem a zachowanie pozwanego w odniesieniu do innych osób nie jest przedmiotem tego postępowania. Zarzuty apelacji co do faktycznej treści tezy dowodowej dotyczącej zeznań tych świadków ujawnionej w protokole rozprawy uznać trzeba za chybione gdy powód nie wnosił o sprostowanie protokołu w tym zakresie na podstawie art. 160§1 k.p.c. (k. 251-254). W konsekwencji nie są więc trafne zarzuty apelacji naruszenia przepisów art. 157§1 1 k.p.c. w zw. z art. 158§1 k.p.c. Nie może wiec także odnieść skutku zarzut apelacji naruszenia art. 217§2 k.p.c. w kontekście odmowy przez Sąd I instancji przeprowadzenia wnioskowanych przez powodów dowodów gdy po części odnosiły się one do okoliczności w sprawie dostatecznie już wyjaśnionych --- STRONA 12 --- (wadliwość przewodów wentylacyjnych w mieszkaniu powoda) bądź też dotyczyły okoliczności, które nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W tak niewadliwie ustalonych okolicznościach sprawy Sąd I instancji dokonał właściwej subsumcji prawa materialnego przyjmując, iż nie znajdują w niech zastosowania normy prawne z art. 23 k.c. i w konsekwencji art. 24 k.c. oraz art. 448 k.c., zaś zarzut apelacji naruszenia art. 23 k.c. poprzez jego nieprawidłową interpretację i niezastosowanie jest nieuzasadniony. W tym zakresie ponad prawidłowe wywody Sądu I instancji podkreślić tylko można, iż rzeczywiście, wbrew regule dowodowej wynikającej z art. 6 k.c., powód nie sprostał wymogowi udowodnienia tego, iż konkretne zachowanie i wypowiedzi pozwanego mogą być ocenione jako zdarzenia naruszające dobra osobiste powoda w postaci czci i godności osobistej a także zdrowia poprzez szykany, wywieranie presji, zastraszanie, drwiny, wyśmiewanie się z jego choroby oraz uniemożliwienie swobodnej wypowiedzi podczas zebrań Wspólnoty Mieszkaniowej której powód jest członkiem oraz prowokowanie powoda do zdenerwowania, a zatem tego, iż tego rodzaju zdarzenia miały rzeczywiście miejsce. Dotyczy to w szczególności tych twierdzeń powoda gdy ten przypisuje pozwanemu wypowiedzi, że powód jest nienormalny czy głupi bądź też o charakterze drwiącym bądź prześmiewczym czy też wskazuje na pogardliwe jego traktowanie przez pozwanego. Bowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy takich twierdzeń powoda nie wykazał. Trudno także przypisywać cechę naruszenia dóbr osobistych powoda zachowaniu pozwanego gdy ten „odbierał” powodowi głos w czasie zebrań Wspólnoty Mieszkaniowej gdy zachowanie takie nie może być ocenione jako bezprawne wobec tego, iż rzeczą przewodniczącego zebrania jest dbanie o sprawny jego przebieg w granicach ustalonego porządku obrad co może także obejmować skracanie czasu wypowiedzi uczestników zebrania o ile dokonując tego rodzaju czynności jednocześnie nie odnosi się do cech osobistych mówcy wykraczających poza uprawnienia przewodniczącego zebrania. Tego ostatniego nie można jednak pozwanemu zarzucić gdy zebrane w sprawie dowody nie wykazały by czynności przez niego podejmowane wykraczały w sposób nieuzasadniony ponad uprawniea przewodniczącego zebrania członków Wspólnoty Mieszkaniowej a wobec tego zachowanie pozwanego nie miało charakteru bezprawnego, czego wymaga uregulowanie art. 23 k.c. do tego by mogło dojść do naruszenia dóbr osobistych. Zarówno Sąd i instancji jak i apelujący przyjęli koncepcję obiektywną dóbr osobistych, którą to koncepcję podziela także Sąd Apelacyjny w tym składzie jako przeważającą w doktrynie i jednolicie przyjmowaną w orzecznictwie, a wedle której dla istnienia dobra osobistego i uznania, że doszło do jego naruszenia, znaczenie mają oceny społeczne, analiza z punktu widzenia rozsądnego człowieka; nie ma natomiast znaczenia subiektywne przekonanie zainteresowanego. Koncepcja obiektywna dóbr osobistych ma zaś szczególne znaczenie w zakresie ochrony dóbr takich właśnie jak cześć czy godność, gdzie tylko obiektywna ocena zezwala na oddalenie powództwa bądź nadwrażliwych i przeczulonych na swoim punkcie, najbanalniejszą przykrość czy niedogodność gotowi są odczuwać jako największą udrękę. Zatem ocena tego czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego nie może być dokonana według indywidualnej wrażliwości zainteresowanego, lecz obiektywnej reakcji społecznej. Inne ujęcie tej kwestii prowadziłoby do uprzywilejowania osób, które wskutek ukrytych kompleksów albo wygórowanego wyobrażenia o sobie są nadmiernie uczulone na punkcie swej godności. Takie poglądy prezentowane m.in. w wyrokach SN z 16.01.1976r., II CR 692/75 (OSNC 1976/11/251) z glosę J. ST. Piętowskiego (NP. 1977/7-8/1144); z --- STRONA 13 --- 11.03.1997r. III CKN 33/97 (OSNC 1997/6-7/13); z 25.04.1989r., I CR 143/09 (OSP 1990/9/330) czy też wyroku Sąd Apelacyjny w Łodzi z 28/08. 1996r. I ACr 341/96 (OSA 1997/7-8/43) Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Z tego punktu wiedzenia zaaprobować należy ten wniosek Sąd I instancji, że takie zachowania pozwanego jak np.: informowanie w pismach o skutkach niedopuszczenia do przeglądów instalacji wentylacyjnej w mieszkaniu powoda, pytania „o co Panu chodzi” (i podobne) lub pytania o stan zdrowia powoda wraz z twierdzeniem, że udar który przeszedł powód miał charakter mini udaru czy także odwoływanie się pozwanego do dochodzenia jego praw na drodze sądowej nie stanowią naruszenia dóbr osobistych gdy nadto, co podkreślono w apelacji, odczuwane są jako takie przez powoda z uwagi na jego szczególną wrażliwość. Jak zaś wyżej wskazano definicja dóbr osobistych opiera się na kryterium obiektywnym a nie na subiektywnym odczuciu zainteresowanego o szczególnym stopniu wrażliwości. Z tych przyczyn apelacja jako nieuzasadniona podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Na podstawie art. 102 k.p.c. odstąpiono od obciążenia powoda kosztami postępowania Apelacyjnego z uwagi na trudną sytuację powoda spowodowaną jego stanem zdrowia i finansową. O wynagrodzeniu dla pełnomocnika powoda ustanowionego z urzędu, orzeczono na podstawie §19 w zw. z §2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 349/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 sierpnia 2012r. Sąd Apelacyjny w Katow#art. 286§1 k.k.#art.23 k.c.#art.24 k.c.#art.448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art.6 k.c.#art.102 k.p.c.#art.29 ustawy#art. 233§1 k.p.c.#art. 158§1 k.p.c.#art. 217§2 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 160§1 k.p.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 385 k.p.c.#art. 102 k.p.c.