Teza / krótkie omówienie
kosztów sprzątania z właścicielem zajazdu prowadził powód. W ich wyniku zgodził się ponieść koszty w wysokości ponad 3.000 zł. Zapłacił za nie gotówką pobraną z bankomatów w R.. Po pieniądze pojechał z córką właściciela
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt V ACa 343/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Zbigniew Koźma Sędziowie: SA Artur Lesiak SA Katarzyna Przybylska (spr.) Protokolant: stażysta Anna Machajewska po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2013 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa Ł. Z. przeciwko W. P. (1) i A. T. (1) o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w. W. z dnia 5 marca 2013 r. sygn. akt I C 36/12 I. zmienia zaskarżony wyrok: 1. w punkcie 1 (pierwszym) o tyle tylko, że zobowiązuje pozwanych do opublikowania na ich koszt w terminie trzech miesięcy od daty uprawomocnienia się wyroku w tygodniku (...) na pierwszej stronie w jej centralnej części oświadczenia następującej treści: (...) 2.w punkcie 2 (drugim) w ten sposób, że znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania; II. oddala apelację w pozostałej części; III. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.
--- STRONA 2 ---
Na oryginale właściwe podpisy. Sygn. akt V ACa 343/13 UZASADNIENIE Powód Ł. Z. domagał się zobowiązania pozwanych W. P. (1) i A. T. (1) do opublikowania na ich koszt w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku w trzech kolejnych numerach tygodnika (...) oświadczenia przepraszającego o treści i w formie szczegółowo określonych w pozwie, nakazania pozwanym zaniechania dalszych publikacji artykułów prasowych dotyczących zachowania powoda w dn. 29/30 grudnia 2011 roku w lokalu (...) we wsi S. a także zasądzenia zwrotu kosztów procesu. Wyrokiem z dnia 5 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w. W. oddalił powództwo. W punkcie II wyroku Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanych solidarnie kwotę 197 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na tle następującego stanu faktycznego. W dn. 29 grudnia 2011 roku powód uczestniczył w spotkaniu opłatkowym zorganizowanym przez władze (...) w restauracji (...). Po tym spotkaniu wraz z K. D. i K. K. ( kolegami partyjnymi z W.) udał się własnym samochodem do zajazdu (...) we wsi S. pod R.. Przybyli tam ok. godz. 20.00. W hotelu były dla nich zarezerwowane trzy pokoje, które wcześniej zamówił J. S. ( Przewodniczący okręgu (...) P.-u). Do tego zajazdu przybyły również osoby z R., w tym Burmistrz P. G., J. S. i G. K.. Łącznie do lokalu przybyło około 10 osób. Przywieźli z sobą prowiant zabrany z restauracji (...) oraz alkohol. Powód, K. D. i K. K. zameldowali się w hotelu i otrzymali klucze do pokoi. Wszyscy przybyli udali się do części hotelowej i zebrali w pokoju nr (...) - pierwszym po lewej stronie od wejścia po schodach. Naczynia szklane, tj. kieliszki, szklanki, literatki itp. przyniesione zostały do tego pokoju z hotelowej restauracji. Jak ustalił Sąd Okręgowy w spotkaniu w w/w pokoju brał udział powód. Był tam spożywany alkohol. Spotkanie trwało do późnych godzin nocnych. Podczas tego spotkania do pokoju - z korytarza hotelowego- wniesiona została gaśnica proszkowa. W pokoju pozostawiono bałagan. Na ławie pozostały naczynia z niedopitym alkoholem i napojami. Część naczyń była poprzewracana a ich zawartość rozlana. Pościel była pomięta. Wszystko pokryte było proszkiem z gaśnicy, który przedostał się także na korytarz. Opozostawionym w pokoju bałaganie obsługa hotelowa została poinformowana rano w dn. 30.12.2011 roku około godz. 9.00 przez K. D.. Sąd Okręgowy ustalił, że został o tym powiadomiony właściciel zajazdu (...). Zaraz po przyjeździe udał się do części hotelowej. Spotkał tam powoda. Doszło między nimi do scysji, w tym również odnośnie kosztów sprzątania. R. S. telefonicznie zgłosił policji zniszczenie mienia, jednak później zawiadomienie wycofał. Negocjacje w przedmiocie kosztów sprzątania z właścicielem zajazdu prowadził powód. W ich wyniku zgodził się ponieść koszty w wysokości ponad 3.000 zł. Zapłacił za nie gotówką pobraną z bankomatów w R.. Po pieniądze pojechał z córką właściciela zajazdu (...)- jej samochodem. Po drodze, powód na chwilę wstąpił do (...), gdzie spotkał się z Burmistrzem P. G..
--- STRONA 3 ---
Faktura za sprzątanie pokoju nr (...) wystawiona została na nazwisko powoda. Powód przyjął tę fakturę, po czym wraz z kolegami z W. opuścił zajazd. Było to ok. godz. 10.20. Wszyscy trzej odjechali prywatnym samochodem powoda. Za kierownicę usiadł K. D. a powód zajął miejsce z przodu dla pasażera. Jak ustalił Sąd Okręgowy w dn. 5 stycznia 2012 roku w 43-tym numerze tygodnika E. R. ukazał się artykuł prasowy autorstwa pozwanej A. T. (2) pt. „(...)”, w którym znalazły się m.inn. informacje dotyczące pozostawienia przez powoda zajmowanego pokoju hotelowego w zajeździe (...) we wsi S. w stanie „totalnej rozpierduchy”, zorganizowania przez niego „zakrapianego spotkania w tym pokoju” i pozostawienia w nim bałaganu ,jak po studenckiej libacji” oraz użycia przez niego gaśnicy w tym pokoju. W tym samym dniu powód wraz Burmistrzem R. P. G. spotkali się z R. S. w jego biurze mieszczącym się w budynku naprzeciwko zajazdu. W spotkaniu uczestniczył też P. M. (zięć R. S.). Podczas spotkania powód próbował nakłonić R. S. do złożenia oświadczenia, że nie miał związku z zajściem w dn. 29/30.12.2011 roku i że to nie on odpowiada za pozostawiony w pokoju bałagan. Pojechał tam z butelką whisky. Powoływał się na duże zainteresowanie mediów przedmiotowym zdarzeniem i potrzebę wyciszenia sprawy. R. S. nie zgodził się na złożenie oświadczenia. Jak wynika z ustaleń Sądu Okręgowego A. T. jest dziennikarką tygodnika E. R.. O zajściu w zajeździe (...) dowiedziała się 3.01.2012 roku. Uzyskaną informację zweryfikowała w oparciu o rozmowę z bezpośrednim uczestnikiem w/ w spotkania, którego tożsamości nie zgodziła się ujawnić. Osoba ta potwierdziła dziennikarce, że była świadkiem „odpalenia” gaśnicy i że widziała, kto to zrobił. Pozwany W. P. (2) jest redaktorem naczelnym w/w tygodnika. O zajściu dowiedział się przypadkowo w dn. 2.01.2012 roku robiąc zakupy w sklepie. Pojechał do zajazdu i tam w bezpośrednich rozmowach z personelem zajazdu uzyskał potwierdzenie wiadomości. Potwierdziły ją również podsłuchane wówczas rozmowy członków personelu. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwana przed publikacją w/w artykułu próbowała nawiązać kontakt z powodem. Prosiła o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące jego wizyty w zajeździe. Próby nawiązania kontaktu telefonicznego z powodem w dn. 3.01.2012 roku nie powiodły się. Pozwana przesłała pytania drogą mailową. W dn. 3.01.2012 roku o godz. 15.14 na skrzynkę mailową powoda dotarła wiadomość pozwanej, której załącznikiem była lista pytań dotyczących spotkania opłatkowego w restauracji (...), przebiegu nieoficjalnej części tego spotkania w S. w (...), użycia przez powoda gaśnicy (i celu w jakim jej użył) oraz adekwatności określenia zniszczenia mienia do sytuacji zastanej w hotelowym pokoju. Pozwana zaznaczyła, że oczekuje odpowiedzi zwrotnej najpóźniej do 4.01.2012 roku rano. Powód na powyższą wiadomość odpowiedział w dn. 4.01.2012 roku o godz. 13.00. W odpowiedzi zaprzeczył, aby znał zajazd (...) i aby kiedykolwiek używał gaśnicy proszkowej lub jakiejkolwiek innej. Oświadczył jednocześnie, że postawione pytania traktuje jako prowokację polityczną. Odpowiedź powoda została opublikowana w całości ( wraz z pytaniami) w następnym, tj. 44-tym numerze tygodnika E. R. w dn. 12.01.2012 roku w artykule pt. „(...)” i została ona opatrzona komentarzem pozwanych. Dodatkowo w artykule tym opublikowane zostało oświadczenie powoda wydane po publikacji pierwszego artykułu, w którym zaprzeczył, aby miał związek z incydentem, jaki miał miejsce w lokalu w (...) oraz aby kiedykolwiek używał gaśnicy. Stwierdził w nim również, że do dnia wydania oświadczenia nie znana mu była nazwa lokalu, w którym nocował. Pismami z dn. 9 stycznia 2012 roku pełnomocnik powoda wezwał pozwanych do opublikowania w kolejnym wydaniu tygodnika E. R. oświadczenia przepraszającego za naruszenie nieprawdziwymi informacjami dobrego imienia powoda a także opublikowanie stosownego ich sprostowania w trybie prawa prasowego. Pozwany W. P. (1) w dn. 13 lutego 2012 roku drogą elektroniczną odmówił w/w żądaniom.
--- STRONA 4 ---
W dn. 19 stycznia 2012 roku w 45- tym numerze w/w tygodnika ukazał się artykuł jego autorstwa pt. (...)stanowiący komentarz końcowy do całej sprawy. W dniu 11 stycznia 2012 roku do R. S. przyjechał pełnomocnik powoda. Podczas rozmowy przekonywał właściciela zajazdu do podpisania oświadczenia o braku związku powoda z incydentem w (...) w dn. 29/30.12.2011 roku. Ponowił swoją wizytę w dn. 13.01.2012 roku. R. S. ponownie dwukrotnie odmówił złożenia oświadczenia. W dn. 23 stycznia 2012 roku wystawiona została przez zajazd (...) na nazwisko powoda faktura korygująca, w której koszty usług świadczonych na rzecz powoda objętych pierwotną fakturą z dn. 30.12.2011 roku zostały rozbite, tj. oddzielnie na koszty noclegu i oddzielnie na koszty sprzątania pokoju nr (...). Jej oryginał przesłano na adres powoda. Ł. Z. podjął przesyłkę z fakturą korygującą w dn. 3.02.2012 roku. Pismem z dn. 6 lutego 2012 roku ( w piśmie istnieje oczywista omyłka co do roku) G. K. poinformował zajazd (...), że to on był sprawcą bałaganu pozostawionego w pokoju hotelowym nr (...) w dn. 30.12.2011 roku i wniósł o wystawienie faktury za jego sprzątanie na jego nazwisko. Wniosek nie został uwzględniony. Ustaleń w zakresie okoliczności spornych Sąd Okręgowy dokonał na podstawie dołączonych do akt faktur, dowodu doręczenia faktury korygującej oraz na podstawie informacji zawartych na cyfrowych nośnikach pamięci (pięć płyt CD), których prawdziwość nie była kwestionowana a wartość dowodowa nie budziła żadnych zastrzeżeń. Jak wskazał Sąd Okręgowy szczególnie istotne okazały się informacje zawarte na płycie zatytułowanej „(...) 29.12.2011- 30.12.2011” oraz na płycie opisanej (...), gdyż pierwsza z nich zawiera zapis obrazu wydarzeń z godzin porannych w dn. 30.12.2011 roku rozgrywających się przy recepcji hotelu, druga zapis dźwięku ze spotkania powoda z właścicielem zajazdu, podczas którego poruszane były istotne kwestie związane z udziałem powoda w incydencie i z samym jego przebiegiem. Na podstawie pierwszej z w/w płyt Sąd Okręgowy ustalił, że o bałaganie pozostawionym w pokoju (...) powiadomił recepcjonistkę K. D. i że miało to miejsce o godz. 9.00, co obrazuje wprost zapis z kamery 2-iej z tej właśnie godziny. Analiza zapisu z tej kamery pozwoliła również na stwierdzenie, że tego ranka było to drugie zejście tego świadka do recepcji, gdyż pierwsze miało miejsce o godz. 8.40- wtedy jego wizyta nie wywołała żadnego poruszenia wśród personelu. Po tym drugim zejściu (o godz. 9.00), zapis z omawianej kamery wyraźnie wskazuje na poruszenie personelu - najpierw z udziałem recepcjonistki i sprzątaczki, potem właściciela, jego córki i zięcia aż wreszcie z udziałem powoda i jego kolegów z W. trwającym aż do opuszczenia przez nich zajazdu o godz. 10.20. Na podstawie tego zapisu Sąd I instancji ustalił także, że po uregulowaniu przez powoda należności została wystawiona faktura, którą ten przyjął. Wprost potwierdza to zapis z w/w kamery z godz. 10.20, na którym widać, że powód odchodzi od recepcji z dokumentem, a zaraz potem świadek J. M. odkłada kopię tego dokumentu na stolik. Logika i doświadczenie życiowe wskazują, że dokumentem tym była faktura, której kserokopia dołączona została do akt sprawy, a przyjęciu której powód stanowczo zaprzeczał podczas procesu. Obrazy z tej kamery potwierdzają także, że to powód był zaangażowany tego ranka w sprawę uregulowania kosztów, że K. D. tym się w ogóle nie zajmował a K. K. zainterweniował tylko raz próbując najprawdopodobniej uspokoić właściciela zajazdu, co tenże wielokrotnie podkreślał w rozmowie z powodem w dn. 5.01.2012 roku zarejestrowanej na drugiej z w/w płyt. Na podstawie zapisów z tej właśnie drugiej płyty Sąd Okręgowy ustalił, że R. S. powiadomił policję o zajściu a następnie zawiadomienie wycofał, zostało to bowiem wielokrotnie przez niego podkreślone podczas tej rozmowy a powód wyraził mu nawet za to wdzięczność. Sąd I instancji wskazał również, że zapisy na omawianych płytach nie były przez powoda kwestionowane, zatem nie było podstaw, aby zawartych na nich informacji nie uznać za miarodajne. Na podstawie informacji zawartych na drugiej płycie Sąd Okręgowy ustalił też w zarysie przebieg incydentu i związek z nim powoda. I choć nie udało ustalić się jego szczegółów (w tym głównie tego, kto użył gaśnicy), to z zarejestrowanych na tej płycie wypowiedzi dało się wywnioskować, że powód był uczestnikiem tego spotkania i to w znacznie większym rozmiarze czasowym, niż przedstawiali to on i jego świadkowie w zeznaniach.
--- STRONA 5 ---
O tym, że brał w nim udział być może nawet i do końca, ale z całą pewnością do czasu użycia gaśnicy, świadczą wypowiedziane na tym spotkaniu przez powoda słowa: „gaśnica została użyta na koniec”, „wiem kto to zrobił”, a nadto „nie wychodziliśmy z pokoju”- to ostatnie w kontekście tego, że goście z W. zakwaterowani w pokoju naprzeciwko nie mogli nic widzieć i zarejestrować momentu użycia gaśnicy. Sąd Okręgowy w całości dał wiarę zeznaniom świadka D. A. ( jego pomyłkę co do nazwiska osoby zarejestrowanej w jednym z trzech zarezerwowanych pokoi, Sąd potraktował jako oczywistą omyłkę), a także zeznaniom J. M. i P. M., gdyż były one spójne z pozostałym materiałem dowodowym tworząc z nim logiczną całość. Ich zeznania Sąd I instancji ocenił jako wiarygodne tym bardziej, że pochodziły od osób w żaden sposób nie zainteresowanych rozstrzygnięciem sporu. Zeznania świadka T. L. Sąd Okręgowy uwzględnił tylko w zakresie, w jakim dotyczyły stanu pokoju nr (...) w dn. 30.12.2011 roku rano. Sąd I instancji nie uwzględnił jej twierdzeń co do tego, że w pokoju nr (...) nocował powód, gdyż wiedza świadka na ten temat nie pochodziła od niego ( tj. z jego własnych spostrzeżeń ) lecz z intemetu i to ze znacznie późniejszego okresu. Jeśli chodzi o zeznania K. D., J. S., G. K. i P. G., to Sąd I instancji dał im wiarę tylko w części, w jakiej pokrywały się z bezspornymi ustaleniami w sprawie. Sąd Okręgowy nie dał im wiary co do tego, że: • powód uczestniczył w spotkaniu tylko do ok. godz. 22.00- 23.00 - w tej części są one sprzeczne z informacjami zapisanymi na wyżej wskazanej płycie zawierającej dźwiękową rejestrację spotkania powoda z właścicielem zajazdu w dn. 5.01.2012 roku ( z udziałem Burmistrza P. G.), z których wynika, że powód z własnej obserwacji relacjonował wydarzenia mające miejsce pod koniec tego spotkania ( była już o tym mowa wyżej); • że gaśnica uruchomiła się samoistnie na skutek przewrócenia przy wychodzeniu z pokoju, po pierwsze dlatego, że są one sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, z których wynika, że niemożliwe jest samoczynne „odpalenie” gaśnicy, bowiem do tego niezbędne jest zerwanie plomby, wyjęcie zawleczki i naciśnięcie dźwigni, po drugie dlatego, że stały one w sprzeczności z informacjami zawartymi na w/w płycie, z których wynika że gaśnica została „odpalona” a więc, że ktoś ją uruchomił a nie że nastąpiło to samoistnie; • że powód nie spożywał alkoholu- w tej części Sąd Okręgowy uznał je za nieprzekonujące w kontekście ustaleń dotyczących zdarzeń z udziałem powoda w dn. 30.12.2011 rano, a konkretnie tego, że po pieniądze do R. zawiozła go córka właściciela (pomimo tego że dysponował własnym samochodem, którym mógł pojechać po pieniądze w jej towarzystwie) a także że nie wsiadł za kierownicę własnego samochodu (gdy odjeżdżali spod zajazdu), co by wskazywało na to, że jednak istniały ku temu jakieś przeciwwskazania. Zdaniem Sądu Okręgowego w sytuacji, gdyby powód rzeczywiście nie spożywał alkoholu, nieracjonalne wydaje się, że zgodziłby się na jazdę z K. D. (jako kierowcą jego prywatnego samochodu), który poprzedniego wieczora spożywał alkohol. Wreszcie w tej części są one sprzeczne z zeznaniami J. M. i P. M., którym Sąd Okręgowy dał wiarę, a którzy zgodnie zeznali, że od powoda rano czuć było woń alkoholu. Z tych samych względów Sąd I instancji nie dał wiary zeznaniom powoda co do w/w okoliczności, nie ma więc potrzeby ich powtarzania. Sąd Okręgowy wskazał, że zeznania powoda odnośnie nieprzyjęcia faktury za sprzątanie z dn. 30.12.2011 roku nie zasługiwały na uwzględnienie z powodu ich sprzeczności z zapisem obrazu z kamery nr 2 z dnia wyjazdu (o czym była już też mowa), natomiast co do odesłania faktury korygującej z uwagi na gołosłowność twierdzeń. W ocenie Sądu, I instancji wersja wydarzeń przedstawiona przez powoda i popierana przez jego świadków i P. G., przygotowana została przede wszystkim na potrzeby „wyciszenia sprawy” (było to przewodnim tematem wymienianego już wielokrotnie spotkania w dn. 5.01.2012r), a przy okazji też na potrzeby niniejszego procesu z wykorzystaniem faktu, że nikt spoza grona uczestników nie może posiadać wiedzy na temat przebiegu spornego
--- STRONA 6 ---
spotkania, w tym co do okoliczności użycia gaśnicy (o tym również co najmniej dwukrotnie była mowa na w/ w spotkaniu). Wykorzystuje ona też i to, że wszyscy uczestnicy spotkania byli członkami jednego ugrupowania partyjnego- stąd nie trudno było ustalić wspólnej (korzystnej dla członków tego ugrupowania) wersji wydarzeń. W ocenie Sądu Okręgowego w tak zaplanowaną strategię wpisuje się obciążenie odpowiedzialnością za incydent szeregowego członka partii z jednoczesnym uwolnieniem od tej odpowiedzialności najważniejszej osoby w regionie. Sąd Okręgowy wskazał, że nastąpiło to dopiero po jakimś czasie od wydarzenia- wcześniej, a w szczególności w strategicznym dniu 30.12.2011 roku - w ogóle nie było mowy o odpowiedzialności G. K. za incydent. Jego osoba w kontekście odpowiedzialności za bałagan związany z użyciem gaśnicy pojawiła się dopiero na początku lutego 2012 roku, a więc po upływie miesiąca od zdarzenia i od spotkania powoda z właścicielem zajazdu w dn. 5.01.2012 roku, zaś wersja o samoczynnym „odpaleniu się” gaśnicy pojawiła się dopiero w trakcie przedmiotowego procesu- jeszcze bowiem na pierwszym posiedzeniu podczas słuchania informacyjnego powód wyjaśnił, że gaśnicę odpalił G. K.. Wszystko to spowodowało, że przygotowaną przez powoda wersję zdarzeń Sąd Okręgowy ocenił jako nieprzekonującą i nie zasługującą na uwzględnienie. Okoliczności związane z weryfikowaniem przez pozwanych pozyskanych na temat powoda informacji Sąd I instancji uznał za przyznane milcząco, gdyż strona powodowa im nie zaprzeczyła a złożony przez pozwanych materiał dowodowy potwierdzał, że dotarli oni do różnorodnych źródeł informacji na temat pobytu powoda w zajeździe ( dokumenty, zdjęcia, cyfrowe nośniki informacji), co czyniło ich twierdzenia o sposobie weryfikowania uzyskanych wiadomości wysoce prawdopodobnymi. Na koniec rozważań faktycznych wyjaśnić jeszcze tylko należy, że Sąd Okręgowy pominął dowód z zeznań świadka R. S., gdyż jego przesłuchanie okazało się niemożliwe z uwagi na długotrwałą chorobę uniemożliwiającą złożenie zeznań. Z kolei dowód z przesłuchania pozwanych Sąd 1 instancji pominął z uwagi na ich nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawę w dn. 13 lutego 2013 roku, na którą zostali wezwani do osobistego stawiennictwa pod rygorem pominięcia dowodu z przesłuchania w charakterze strony. Sąd Okręgowy wskazał, że powód dochodzi niemajątkowej ochrony dobra osobistego w postaci dobrego imienia jako zewnętrznej postać czci. Jak wskazał Sąd Okręgowy w procesie o ochronę dóbr osobistych na stronie powodowej spoczywa ciężar wykazania, że we wskazywanych okolicznościach doszło do naruszenia konkretnego jej dobra osobistego, zaś strona pozwana ma jedynie obowiązek obalenia domniemania bezprawności w związku z zaistniałym naruszeniem ( art. 6 kc). Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności ocenił, czy wskazane przez powoda informacje na jego temat w związku z pobytem w hotelu (...) zawarte w poddanych pod osąd Sądu artykułach prasowych naruszyły jego dobre imię. Odpowiedź na to pytanie zdaniem Sądu Okręgowego musi być twierdząca, gdyż w obiektywnej ocenie każdego racjonalnie myślącego odbiorcy postawienie komuś zarzutu nagannego zachowania, a wręcz popełnienia przestępstwa zniszczenia mienia, stanowi naruszenie dobrego imienia tej osoby. Kwestia ta nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Rację ma też, w ocenie Sądu Okręgowego, powód, gdy twierdzi, że postawione mu zarzuty stawiały go w niekorzystnym świetle przede wszystkim jako posła RP ale także jako Prezesa (...) (...) i Członka Zarządu Głównego tej partii oraz że mogły narazić go na utratę zaufania wyborców. W tej sytuacji, jak wskazał Sąd Okręgowy, pierwszą z przesłanek odpowiedzialności z tytułu naruszenia dóbr osobistych należało uznać za wykazaną. Jak wskazał Sąd Okręgowy ustawodawca w przepisie art. 24 kc wprowadził domniemanie bezprawności działania sprawcy naruszenia dobra osobistego, co oznacza że na pozwanych spoczywał ciężar wykazania braku bezprawności tego naruszenia. Przesłanką wyłączającą bezprawność publikacji prasowej jest prawdziwość opublikowanych zarzutów, przy czym obowiązku dziennikarza do prawdziwego przedstawiania zjawisk nie powinno się utożsamiać z bezwzględnie rozumianym wymogiem udowodnienia prawdziwości zarzutu lecz postrzegać jako obowiązek wykazanie prawdziwości źródeł informacji, ich rzetelnego wyboru, sprawdzenia i przedstawienia. Innymi słowy dziennikarz nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że jego przekonanie o prawdziwości zarzutów wynika z usprawiedliwionych okoliczności, przy czym oceny jego działań należy dokonywać mając na uwadze stan rzeczy z daty publikacji, a nie
--- STRONA 7 ---
według kryteriów z późniejszego okresu. Miarodajna jest chwila publikacji, bo to w niej dochodzi do naruszenia dobra osobistego. W ocenie Sądu Okręgowego, okoliczności istniejące w dacie publikacji dostatecznie usprawiedliwiały przekonanie pozwanych o prawdziwości zarzutów postawionych powodowi w omawianych publikacjach. Pozostawiony bezspornie bałagan w pokoju nr (...) ze śladami imprezy alkoholowej i ewidentnymi śladami użycia w nim gaśnicy proszkowej, fakt, że następnego dnia rano za jego sprzątanie zapłacił powód z własnych środków, po które udał się do bankomatów do R. z córką właściciela, nadto że właściciel zajazdu zgłosił zniszczenie mienia na policję (a następnie je wycofał) w powiązaniu z faktem, że powód przyjął wystawioną na jego nazwisko fakturę za sprzątanie pokoju w ocenie Sądu I instancji, u każdego racjonalnie myślącego odbiorcy wywołałyby obiektywne przekonanie graniczące z pewnością, że osobą odpowiedzialną za powyższy incydent był powód i że to właśnie jemu należało przypisać sprawstwo bałaganu w pokoju hotelowym. Takie też wnioski w dacie publikacji mieli prawo wyciągnąć pozwani i jasno należy stwierdzić, że istniały ku temu uzasadnione podstawy. Zdaniem Sądu Okręgowego jeśli do tego dodać, że pozwana uzyskane w tym przedmiocie informacje zweryfikowała w oparciu o rozmowę z bezpośrednim uczestnikiem przedmiotowego spotkania w pokoju hotelowym ( którego wyjawienia tożsamości miała prawo odmówić- art. 12 ust. 1 pkt.2 Prawa prasowego) oraz uzyskała od policji potwierdzenie wpłynięcia od właściciela zajazdu zawiadomienia o zniszczeniu mienia a nadto, że umożliwiła powodowi ustosunkowanie się do zebranych przez nią zarzutów, to stwierdzić należy, że zadośćuczyniła również obowiązkowi rzetelności dziennikarskiej i szczególnej staranności w gromadzeniu materiału prasowego. W ocenie Sądu I instancji, istniejące i dostępne na datę publikacji okoliczności nie uzasadniały przyjęcia z równie wysokim stopniem prawdopodobieństwa tezy o innym przebiegu zdarzeń w hotelowym pokoju, niż ten przedstawiony przez pozwaną w jej publikacji z dn. 5.01.2012r, stąd jej działanie jako usprawiedliwione okolicznościami nie może być uznane za bezprawne, nawet jeśli w przedmiotowym procesie pozwanym nie udało się ze 100% pewnością wykazać prawdziwości postawionych powodowi zarzutów. Powyższa ocena jest zgodna z powołaną już wcześniej uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, w której Sąd ten stwierdził, że do uchylenia bezprawności działania dziennikarza, naruszającego dobro osobiste innej osoby w publikacji prasowej, nie jest konieczne wykazywanie prawdziwości zarzutów, wystarczy natomiast, że dziennikarz zebrał i opublikował materiał prasowy w obronie uzasadnionego interesu społecznego i działał z zachowaniem szczególnej staranności. Dziennikarz nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli udowodni, że jego przekonanie o prawdziwości zarzutów wynika z usprawiedliwionych okoliczności. Okoliczności te mogą uzasadniać dobrą wiarę dziennikarza w zakresie prezentacji własnych przekonań i sądów w publikacji prasowej. Zdaniem Sądu Okręgowego takie właśnie okoliczności wystąpiły w rozpoznawanej sprawie, gdyż na podstawie zgromadzonych przez pozwanych materiałów dowodowych (zdjęcia pokoju, wydruk z książki meldunkowej, dowód zapłaty przez powoda za sprzątanie, wystawiona na powoda faktura za sprzątanie pokoju, zeznania bezpośredniego świadka zdarzenia, zeznania świadków - członków personelu i informacja z policji), dziennikarze mogli mieć przeświadczenie o prawdziwości sformułowanych pod adresem powoda zarzutów dotyczących pozostawienia przez niego bałaganu w hotelowym pokoju i użycia w nim gaśnicy proszkowej. Jak wskazał Sąd Okręgowy z powyższej uchwały wynika ponadto, że dla uchylenia bezprawności działania dziennikarza wystarczające jest wykazanie przez niego, że zebrał i opublikował materiał w obronie uzasadnionego interesu społecznego i że działał z zachowaniem szczególnej staranności i dobrej wierze, tj. na podstawie dostępnych mu informacji uzyskanych z odpowiednio miarodajnych źródeł. W wypadku publikacji prasowych interes społeczny wyraża się przede wszystkim w urzeczywistnianiu zasad jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji. Dotyczy on sfery życia publicznego, a więc musi dotyczyć osoby publicznej ( aspekt podmiotowy) i jej działalności o charakterze publicznym ( aspekt przedmiotowy). Osoby aktywnie działające na forum publicznym ("osoby publiczne") swoim działaniem wywierają wpływ na kształtowanie życia publicznego, dlatego wzbudzają usprawiedliwione zainteresowanie społeczeństwa, a z tym związane jest jego prawo do uzyskania informacji. Muszą też one liczyć się z szerszą krytyką zachowań (działań) i mieć świadomość, że granice prywatności w stosunku do nich są węższe aniżeli w stosunku do osób niepublicznych. W ocenie Sądu Okręgowego pozwani słusznie podnieśli, że opublikowane informacje dotyczyły sfery życia publicznego powoda, gdyż Ł. Z. przebywał w hotelowym pokoju i brał udział w spotkaniu nie jako osoba prywatna lecz jako polityk
--- STRONA 8 ---
z ramienia (...) ( szef regionu) - niewątpliwie zatem jako osoba aktywna publicznie. Czytelnicy tygodnika E. R. jako społeczność regionalna i potencjalni wyborcy powoda mieli więc prawo uzyskać informacje na temat jego zachowaniu w miejscowym hotelu, do którego przybył w związku ze sprawowanymi funkcjami publicznymi. Sąd Okręgowy zgodził się z poglądem pozwanych, że opublikowane informacje na temat zachowania powoda w zajeździe służyć miały uświadomieniu lokalnej społeczności jako potencjalnego elektoratu powoda zarówno w wyborach do Sejmu RP jaki i do władz regionalnych. Sąd Okręgowy - wbrew twierdzeniom powoda- nie uznał rzeczonych publikacji jako elementu walki politycznej- zarzut ten pozostał całkowicie gołosłowny. Ani treść publikacji ani też ich forma- w ocenie Sądu I instancji - nie stanowiły dla powoda szykany i nie miały na celu głównie jego poniżenia. Nieco humorystyczne podejście autorów do tematu spowodowało nawet - w ocenie Sądu Okręgowego - złagodzenie ciężaru zarzutów stawianych powodowi, co należy ocenić jak korzystne dla powoda. Jak wskazał Sąd Okręgowy z art. 1 Prawa prasowego wynika, że podstawowym zadaniem prasy jest rzetelne informowanie o zdarzeniach z życia publicznego. W/w rzetelność informacji ma związek z art. 12 ust. 1 Prawa prasowego, który nakłada na dziennikarza obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Dotychczasowe orzecznictwo wypracowało ogólnie akceptowane kryteria szczególnej staranności i rzetelności działania dziennikarza, w myśl których przy zbieraniu materiałów najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), obowiązek sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji. Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i niedziałanie "pod z góry założoną tezę", a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji. Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwana A. T. (1) dołożyła wymaganej staranności podczas gromadzenia materiałów do publikacji, bowiem po uzyskaniu wiadomości od anonimowego informatora zweryfikowała je w rozmowie z jednym z uczestników spotkania w pokoju hotelowym, będącym bezpośrednim świadkiem wydarzeń, nadto sprawdziła zgodność informacji z dokumentacją zdjęciową pokoju, z zapisami w książce meldunkowej, uzyskała od obsługi hotelu potwierdzenie, że za sprzątanie pokoju zapłacił powód własnymi środkami, po które pojechał do bankomatów w R. i że powód przyjął wystawioną na jego nazwisko fakturę za sprzątanie a także uzyskała z policji potwierdzenie, że miało miejsce zgłoszenie zawiadomienia o zniszczeniu mienia. Zgromadziła więc dostatecznie wszechstronny i wiarygodny materiał, aby uznać pozyskane informacje za prawdziwe i rzetelne, a więc mogące być przedmiotem publikacji prasowej. Dziennikarz z natury rzeczy dysponuje ograniczonymi środkami w zakresie ustalania faktów, zatem nie sposób od niego wymagać takiej ścisłości ustaleń, jaką można uzyskać w sformalizowanym postępowaniu. Z tego też względu żądanie publikowania jedynie 100% pewnych informacji mijałoby się z zadaniami prasy. Pozwana dołożyła szczególnej staranności nie tylko w gromadzeniu informacji ale także w jej weryfikowaniu w oparciu o różnorodne źródła. Sąd Okręgowy zauważył też, że pozwana przed publikacją umożliwiła powodowi ustosunkowanie się do zgromadzonych przez nią na jego temat informacji związanych z wydarzeniami w hotelowym pokoju i w ocenie Sądu uczyniła to w formie odpowiedniej dla sytuacji. Przesłane w formie mailowej pytania nie były rozbudowane i nie wymagały podjęcie przez powoda szczególnych czynności wyjaśniających, zatem zakreślony mu przez pozwaną czas na udzielenie odpowiedzi uznać należało za odpowiedni. Trudno też wymagać od dziennikarza, aby wstrzymywał się przez dłuższy czas z publikacją materiału, którego temat jest aktualnym w dacie publikacji. Z tych samych względów zdaniem Sądu Okręgowego nie ma podstaw do uznania, by granice obowiązku dziennikarskiego sięgały aż do powinności wstrzymania publikacji do chwili zweryfikowania wszystkich twierdzeń, tym bardziej że prowadziłoby to do zakłócenia równowagi dwóch równorzędnych praw - prawa do ochrony dóbr osobistych i prawa do wolności prasy. Jak już wcześniej wskazał Sąd Okręgowy do naruszenia dobra osobistego dochodzi w chwili publikacji materiału prasowego i ta chwila jest decydująca dla oceny bezprawności naruszenia, chodzi bowiem o stan rzeczy możliwy do uchwycenia w tym czasie. Z poczynionych wcześniej wywodów wynika, że pozwani wykazali, że opublikowane przez
--- STRONA 9 ---
nich informacje były rzetelnie i starannie zebrane, że zostały zweryfikowane o wiarygodne źródła i dlatego - według obiektywnych kryteriów — mogły stanowić uzasadnioną podstawę do sformułowania zarzutów pod adresem powoda. Wykazali też, że opublikowany materiał miał znaczenie z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa i jego prawa do informacji o sprawach dotyczących sfery życia publicznego. Spełnienie wszystkich tych wymagań sprzeciwiało się uznaniu, że opublikowanie materiałów prasowych było działaniem bezprawnym. W związku z powyższym Sąd I instancji odmówił udzielenia powodowi ochrony prawnej. Jak wskazał Sąd I instancji oddalenie roszczenia o nakazanie pozwanym zaniechania dalszych publikacji na temat pobytu powoda w zajeździe stanowiło logiczną konsekwencję nieuwzględnienia powództwa w części zasadniczej, skoro bowiem Sąd Okręgowy nie dopatrzył się bezprawnego naruszenia dobrego imienia powoda w dotychczasowych publikacjach pozwanych na jego temat, to trudno przyjąć, aby istniało jakiekolwiek realne niebezpieczeństwo zaistnienia bezprawnych naruszeń z tego powodu w przyszłości. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy przyjął też, że powód (a na nim spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu) nie wykazał z odpowiednio wysokim stopniem prawdopodobieństwa, aby pozwani mieli zamiar dalej publikować artykuły na temat jego pobytu w zajeździe (...) w dn. 29/30 grudnia 2011 roku. Ostatni artykuł na ten temat ukazał się w lutym 2012 roku i do dnia zamknięcia rozprawy powód nie wykazał, aby ukazały się kolejne. Z kolei nakazanie pozwanym zaniechania jakichkolwiek dalszych publikacji na temat powoda stanowiłoby pogwałcenie wolności prasy. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 98 kpc, a więc zgodnie z jego wynikiem. Od powoda na rzecz pozwanych zostały zasądzone kwoty po 197 zł, stanowiące połowę poniesionych przez nich oboje kosztów zastępstwa procesowego jednego pełnomocnika z wyboru w kwocie 360 zł obliczonej zgodnie z §10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. 2002 r., Nr 163, poz. 1349) wraz z opłatami skarbowym w łącznej wysokości 34zł ( 2x 17zł). Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód Ł. Z., zaskarżając go w całości i zarzucając wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść wyroku: 1) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez przekroczenie przez Sąd granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie tej oceny w sposób dowolny, przy jednoczesnym braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w tym w szczególności polegające na: a) bezpodstawnym uznaniu przez Sąd I instancji za niewiarygodne zeznań powoda oraz świadków K. D., J. S., G. K. i P. G., co do tego, Ze • powód uczestniczył w spotkaniu w pensjonacie - (...) w miejscowości S. w dniu 29 grudnia 2011 r. tylko do godziny 22.00 - 23.00 • G. K. był sprawcą „bałaganu”, pozostawionego w pokoju hotelu nr (...) w dniu 30 grudnia 2011 r., w tym przeniesienia gaśnicy proszkowej do tegoż hotelu i jej samoczynnego uruchomienia; • powód nie uruchomił gaśnicy • powód nie spożywał w tym dniu alkoholu b) bezpodstawnym uznaniu, że wersja wydarzeń przedstawiona przez powoda i potwierdzona przez świadków K. D., J. S., G. K. i P. G. przygotowana została przede wszystkim na potrzeby „wyciszenia sprawy” c)
--- STRONA 10 ---
bezpodstawnym uznaniu przez Sąd Okręgowy za wiarygodne w całości zeznań świadków J. M., P. M. i D. A. gdyż były one spójne z pozostałym materiałem dowodowym, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że powód tego dnia nie pił alkoholu i nie brał udziału w incydencie zniszczenia pokoju hotelowego; d) bezpodstawnym uznaniu przez Sąd Okręgowy na bazie zapisu na płycie zatytułowanej „przyjazd i wyjazd posła 29.12.2011 - 30.12.2011”, że powód przyjął fakturę za sprzątanie pokoju nr (...) w pensjonacie (...), podczas gdy z zeznań powoda wynika, że nie tylko nie przyjął tejże faktury, lecz również odmówił przyjęcia faktury korygującej e) bezpodstawnym uznaniu przez Sąd Okręgowy, że zaangażowanie powoda w sprawę uregulowania kosztów za sprzątanie pokoju nr (...) stanowi o jego udziale w działaniach, które doprowadziły pokój do stanu nieładu f) bezpodstawnym uznaniu, że podróż do bankomatu z J. M. w roli kierowcy i odjazd powoda z pensjonatu (...) w dniu 30 grudnia 2013 r. w charakterze pasażera świadczy o spożywaniu przez Ł. Z. alkoholu w dniu poprzednim. g) bezpodstawnym ustaleniu przez Sąd Okręgowy na bazie informacji zawartych na nagraniu płycie CD zatytułowanej „(...)” przebiegu incydentu w dniu 30 grudnia 2011 r. i udziale w nim powoda tj. ustalenie, że Ł. Z. był uczestnikiem tego spotkania i to w znacznie większym rozmiarze czasowym, niż przedstawiali to on i jego świadkowie w zeznaniach h) bezpodstawnym uznaniu przez Sąd meriti, że okoliczności istniejące w dacie publikacji dostatecznie usprawiedliwiały przekonanie pozwanych o prawdziwości sformułowanych pod adresem powoda zarzutów, dotyczących pozostawienia przez niego bałaganu w hotelowym pokoju; 2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. polegające na przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zeznania świadków J. M., P. M. i D. A. są spójne z pozostałym materiałem dowodowym bez sprecyzowania, z jaką dokładnie częścią materiału dowodowego miałyby być te zeznania zgodne; 3) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 234 k.p.c. w zw. z art. 24 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezzasadnym przyjęciu przez Sąd meriti, że pozwani obalili domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie takiej konstatacji; 4) art. 229 k.p.c. polegające na uznaniu przez Sąd I instancji za przyznanie milcząco przez powoda okoliczności związanych z weryfikowaniem przez pozwanych informacji na temat zdarzeń w nocy z 29 na 30 grudnia 2011 r. w pensjonacie (...) w miejscowości S., podczas gdy powód w toku postępowania kwestionował fakt weryfikacji przez pozwanych treści opublikowania w spornych artykułach prasowych, natomiast stosownie do treści tego przepisu dowodu nie wymagają fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nr 3, skarżący zaskarżonemu wyrokowi zarzucił 5) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci art. 230 k.p.c., polegające na uznaniu przez Sąd I instancji, że strona powodowa nie wypowiedziała się co do twierdzeń strony przeciwnej, w zakresie okoliczności związanych z weryfikowaniem przez pozwanych informacji na temat zdarzeń w nocy z 29 na 30
--- STRONA 11 ---
grudnia 2011 r. w pensjonacie (...) w miejscowości S., podczas gdy samo milczenie (niewypowiedzenie się) strony, co do twierdzeń strony przeciwnej, nie jest podstawą do uznania faktów za przyznane, bowiem na sądzie spoczywa obowiązek poznania prawdy; na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nr 2 lit. d) i g) skarżący zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 6) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci art. 210 § 3 k.p.c., art. 235 k.p.c. i art. 236 k.p.c. w zw. z art. 308 k.p.c. w zw. z art. 292 k.p.c., polegające na naruszeniu przez Sąd Okręgowy zasady bezpośredniości postępowania dowodowego i oparciu przez tenże Sąd rozstrzygnięcia na dowodach, które nie zostały formalnie przeprowadzone tj. dowodach ze środków wizualnych i audialnych (nagrań na płytach CD opisanych: „(...)”), podczas gdy rozprawa nie obejmowała w odniesieniu do tych dowodów postępowania dowodowego i roztrząsania jego wyników, gdyż dowód z filmu i nagrania dźwiękowego przeprowadza się poprzez wyświetlenie lub wysłuchanie; W konsekwencji naruszenie przepisów postępowania skarżący zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: III. B. w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, polegający na uznaniu, że: 1) Ł. Z., pozostając pod wpływem alkoholu był sprawcą zajścia w karczmie (...) w dniu 30 grudnia 2011 roku, podczas gdy z prawidłowo ocenionego materiału dowodowego, zwłaszcza z zeznań świadków K. D., J. S., G. K. i P. G. wynika, że powód tego dnia nie pił alkoholu oraz opuścił spotkanie ok. godziny 22-23, przy czym gaśnica została przyniesiona do pokoju po jego wyjściu przez G. K., który był sprawcą opróżnienia znajdującego się w niej proszku; 2) A. T. (1) informację uzyskaną o zajściu z zajeździe (...) zweryfikowała w oparciu o rozmowę z bezpośrednim uczestnikiem w/w spotkania, którego tożsamości nie zgodziła się ujawnić, przy czym osoba ta potwierdziła dziennikarce, że była świadkiem „odpalenia” gaśnicy, i że wiedziała, kto to zrobił; 3) pozwana przed publikacją w/w artykułu próbowała nawiązać kontakt z powodem i prosiła oudzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące jego wizyty w zajeździe, przy czym próby nawiązania kontaktu telefonicznie z powodem w dniu 3.01.2012 roku nie powiodły się, dlatego pozwana przesłała pytania drogą mailową, pozostawiając powodowi odpowiedni czas na ustosunkowanie się do stawianych pytań; 4) pozwany W. P. (2) dowiedział się o zajściu w dniu 2 stycznia 2012 r. robiąc zakupy w sklepie, po czym pojechał do zajazdu i tam w bezpośrednich rozmowach z personelem pensjonatu oraz na podstawie podsłuchanych wówczas rozmów z członkami personelu, uzyskał potwierdzenie sprawstwa Ł. Z. zajścia w dniu 30 grudnia 2011 r. w karczmie (...) • podczas gdy konstatacje zawarte w puktach 2-4 nie wynikają z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, lecz z wyjaśnień informacyjnych pozwanych, które nie mają mocy dowodowej z punktu widzenia art. 233 § 1 k.p.c. IV. Naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie, w postaci art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 1, art. 6 ust. 1, art. 10 ust. 1, art. 12 ust. 1 i art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r.
--- STRONA 12 ---
• Prawo prasowe, polegające na błędnym uznaniu przez Sąd I instancji, Ze działanie pozwanych naruszające dobra osobiste powoda nie było działaniem bezprawnym. Mając na względzie powyższe zarzuty skarżący wniósł o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie powództwa w całości, 2) zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych Ewentualnie skarżący wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania Sądowi 1 instancji, 2) pozostawienie Sądowi I instancji rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej, w tym o kosztach zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych solidarnie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego zasługiwała częściowo na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia poczynione przez Sąd I instancji, które przyjął za podstawę swojego rozstrzygnięcia. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji zasady bezpośredniości poprzez oparcie się na dowodach z nagrań, które nie zostały odtworzone na rozprawie. Ewentualna zasadność powyższego zarzutu skutkowałaby bowiem uznaniem ustaleń faktycznych Sądu I instancji za dokonanych z naruszeniem przepisów postępowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy uprawniony był do dokonania ustaleń faktycznych w oparciu na nagrania wizualne i audialne znajdujące się na płytach CD. Na rozprawie w dniu 22 czerwca 2012 r. pełnomocnik powoda oświadczył bowiem, iż odczytał nagrania audio i video zawarte na płytach i nie wnosi o ich odtworzenie na rozprawie, a także nie kwestionuje autentyczności tych nagrań. Wobec powyższego nie było w ocenie Sądu Apelacyjnego konieczne odtwarzanie tych nagrań na rozprawie, skoro bezspornym było, że zapis na płytach nie został w żaden sposób zmanipulowany, zaś sytuacje na nich zarejestrowane w rzeczywistości miały miejsce. Konsekwencją powyższego jest uznanie faktów zarejestrowanych za tych nagraniach za przyznane i możliwość dokonania przez Sąd I instancji ustaleń w oparciu o te fakty. Odnosząc się do pozostałych zarzutów apelacji w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie jest trafny zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego - art. 233 § 1 kodeksu postępowania cywilnego polegający na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów i odmowie uznania wiarygodności zeznań K. D., J. S., G. K. i P. G.. Zważyć należy, że w myśl art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przepis ten, przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c., nakłada na sąd orzekający obowiązek: wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, skonkretyzowania okoliczności
--- STRONA 13 ---
towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej - wyższej instancji i skarżącemu - na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny, bądź też jego zdyskwalifikowanie, przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności (vide: uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 18 marca 2003 roku, IV CKN 1856/00). Wszechstronne rozważenie zebranego materiału, w kontekście unormowania art. 233 § 1 k.p.c., oznacza uwzględnienie i rozważenie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2003 roku, V CKN 417/01, LEX nr 157326). Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy z zebranego materiału dowodowego wyprowadził wnioski logiczne i poprawne prawidłowo ustalając stan faktyczny w sprawie. Nie można w żaden sposób przyjąć, by ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy była dotknięta wadliwościami wynikającymi z naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. - wnioski Sądu I instancji co do faktów wynikają z treści przeprowadzonych dowodów, nie kolidują ani z zasadami doświadczenia życiowego, ani też z zasadami logicznego rozumowania. Sąd Apelacyjny uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy, to dowody z nagrań audio i video w sposób pewniejszy i bardziej obiektywny odzwierciedlają okoliczności zdarzenia z dnia 29 i 30 grudnia 2011 r. niż zeznania świadków. Sąd miał przy tym na względzie, iż kodeks postępowania cywilnego nie zna hierarchii dowodów co do ich wiarygodności i mocy dowodowej. Jednakże pewne instytucje w kodeksie postępowania wskazują, iż ustawodawca w niektórych wypadkach daje prymat niektórym dowodom np. dowodom z dokumentów nad dowodami z zeznań świadków i przesłuchania stron (art. 246 k.p.c. i art. 247 k.p.c.) Wynika to z faktu, iż dokumenty pozwalają utrwalenie treści czynności prawnej. Podobnie w przypadku dowodu z nagrań, których autentyczność, co należy pokreślić, nie została zakwestionowana przez strony, dowód ten pozwala na odtworzenie przebiegu zdarzenia. Zatem w sytuacji, gdy na podstawie dowodu z nagrań stwierdzić można, że powód w dniu 5 stycznia 2012 r. wypowiadał się na temat użycia gaśnicy słowami: „gaśnica została użyta na koniec”, „wiem kto to zrobił” nie można uznać za wiarygodne jego zeznań, z których wynika, iż nie uczestniczył w spotkaniu w momencie, kiedy gaśnica została odpalona. Podobnie z tego samego względu nie można przyjąć, iż polegają na prawdzie zeznania świadków G. K., J. S. i K. D., z których wynika, że powoda nie było w pokoju w momencie, gdy gaśnica została użyta. Za niezasadne należy więc uznać zarzuty skarżącego naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. polegające na uznaniu za niewiarygodne zeznań wyżej wymienionych świadków oraz powoda. Słusznie w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji uznał za wiarygodne zeznania świadków J. M., P. M. i D. A.. Zeznania tych świadków są zgodne z dowodami z nagrań video i audio, a także korespondują ze sobą. Skarżący nie wskazał, dlaczego zeznania tych świadków miałyby zostać uznane za niewiarygodne. W szczególności nie sposób uznać, iż świadkowie Ci, tak jak wskazuje skarżący, nie są bezstronni w swoich relacjach. Osoby te, co należy podkreślić, nie są w żaden sposób zainteresowane rozstrzygnięciem sprawy toczącej się pomiędzy osobami trzecimi. Trudno więc uznać, iż są oni stronniczy. W kontekście zeznań świadków J. M., P. M. i D. A. okolicznością istotną jest, że z zeznań J. M. wynika, iż w dniu 30 grudnia 2011 r. od powoda czuć było woń alkoholu. W powiązaniu z faktem, iż w dniu 30 grudnia 2011 r. powód nie prowadził samochodu uprawniony jest wniosek Sądu I instancji, iż powód spożywał w nocy z 29 na 30 grudnia 2011 r. alkohol. Nadto, D. A. zeznał, iż wystawił on w dniu 30 grudnia 2011 r. powodowi fakturę VAT za zniszczenia w pokoju hotelowym. Mając powyższe na względzie, a także okoliczność, iż z nagrania wynika, że powód odbierał w dniu 30 grudnia 2011 r. z recepcji zajazdu jakiś dokument nie sposób nie zgodzić się z Sądem I instancji, to powód został obciążony rachunkiem za zniszczenie pokoju.
--- STRONA 14 ---
Okoliczność, iż Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu I instancji co do tego, iż zeznania powoda oraz świadków G. K., J. S. i K. D. należy uznać za niewiarygodne nie oznacza, iż Sąd Apelacyjny uznał, że przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło prawdziwość wszystkich informacji zawartych w artykule z dnia 5 stycznia 2012 r. Zważyć bowiem należy, iż żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie potwierdził, że to powód zorganizował spotkanie w zajeździe (...) oraz, że użył on gaśnicy. To na pozwanych ciążył natomiast obowiązek wykazania, prawdziwości informacji zamieszczonych w artykule. Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu I instancji, iż spełnienie wymagań zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i publikowaniu materiałów prasowych stanowi kryterium istotne dla stwierdzenia wyłączenia bezprawności działania dziennikarza. Nadto, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma podstaw do uznania, by wykazanie prawdziwości zarzutu stanowiło konieczną przesłankę wyłączenia bezprawności. Wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność działania dziennikarza. Jeżeli zarzut okaże się nieprawdziwy, dziennikarz zobowiązany jest do jego odwołania (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/2004). Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd I instancji uznał, że A. T. (1) zachowała szczególną staranność i rzetelność przy publikacji artykułu, co wyłącza bezprawność naruszenia dóbr osobistych powoda. Niesłuszny jest więc zarzut powoda naruszenia przez Sąd I instancji art. 232 k.p.c. w zw. z art. 234 k.p.c. w zw. z art. 24 k.c. w zw. z art. 6 k.c. Dokonując oceny, czy pozwani wykazali, że naruszenie przez nich dóbr osobistych powoda nie miało charakteru bezprawnego Sąd miał na względzie, iż przy zbieraniu materiałów najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji. Nie uszło uwadze Sądu, iż nie jest możliwe zweryfikowanie źródła informacji, z jakiego korzystała pozwana. Niemniej jednak pozwana potwierdziła uzyskaną przez siebie wiedzę co do tego, że powód przebywał w zajeździe (...) i uczestniczył w spotkaniu, w trakcie którego spożywano alkohol. Szereg faktów takich jak: bałagan z pokoju nr (...), pozostawione w tym pokoju butelki po napojach alkoholowych, uregulowanie należności za zniszczenia przez powoda pozwala stwierdzić, iż pozwana nie miała podstaw, aby uznać za niewiarygodne źródło informacji, na którym się opierała. Okolicznością istotną jest również, że pozwani przedłożyli do akt sprawy dokumenty i nagrania, uprawdopodobniające, iż powód uczestniczył w spotkaniu, w trakcie którego spożywał alkohol. Pozwani wykazali więc, że uzyskane przez siebie informację poddali należytej weryfikacji. Niesłusznie okoliczności związane z weryfikacją informacji rozpatrywane są przez skarżącego w kategoriach uznania za przyznane przez Sąd 1 instancji. Nadto, pozwana umożliwiła powodowi ustosunkowanie się do uzyskanych informacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego czas, jakim dysponował powód był wystarczający do odniesienia się do zarzutów stawianych przez pozwaną. Przy czym w kontekście zarzutu podnoszonego przez skarżącego należy wskazać, iż drugorzędne znaczenia ma, czy pozwana próbowała skontaktować się z powodem telefonicznie w dniu 3 stycznia 2012 r. Nie ulega bowiem wątpliwości, że powód w dniu 3 stycznia 2012 r. w godzinach popołudniowych otrzymał od pozwanej e - maila z pytaniami oraz został uprzedzony przez swojego pracownika o tym fakcie. Powód winien przy tym ze względu na świadomość realiów pracy dziennikarskiej zdawać sobie sprawę z konieczności szybkiej reakcji na wiadomość pozwanej. Dla rozstrzygnięcia sprawy bez znaczenia pozostaje również zarzut powoda, iż okoliczność, że pozwana informacje uzyskane o zajściu w zajeździe zweryfikowała w oparciu o rozmowę z bezpośrednim uczestnikiem spotkania nie wynika z materiału dowodowego, lecz z wyjaśnień informacyjnych. Nie jest bowiem istotne, czy osoba będąca informatorem pozwanej była bezpośrednim świadkiem zdarzeń z 29 i 30 grudnia 2011 r. W niniejszym postępowaniu nie jest bowiem w ogóle możliwe ustalenie źródła informacji pozwanej ze względu na odmowy ujawnienia tożsamości tej osoby. Odrębną kwestią pozostaje natomiast, czy informacje zawarte w artykule, co do których powód domaga się złożenia przez pozwanych oświadczenia o przeproszeniu są prawdziwe. W ocenie Sądu Apelacyjnego chociaż, jak wskazano
--- STRONA 15 ---
powyżej, wykazanie prawdziwości zarzutu nie stanowi koniecznej przesłanki wyłączenia bezprawności, to nie zmienia to jednak faktu, że to dziennikarza winna obciążać okoliczność, iż nie jest w stanie potwierdzić prawdziwości zarzutów zawartych w artykule, których jest autorem. Istotne jest w tym kontekście żądanie pozwu, w którym Ł. Z. domaga się przeproszenia przez pozwanych za informacje o doprowadzeniu przez niego zajmowanego pokoju hotelowego do stanu „totalnej rozpierduchy”, zorganizowania i brania przez niego udziału w zakrapianym spotkaniu w pokoju hotelowym w tym lokalu po oficjalnym spotkaniu w restauracji (...) w R., pozostawienia przez niego bałaganu w zajmowanym pokoju hotelowym „jak po studenckiej libacji” i używania przez niego gaśnicy proszkowej. Odnosząc się do pierwszego z zarzutów doprowadzenia przez Ł. Z. zajmowanego przez niego pokoju do hotelowego do stanu „totalnej rozpierduchy”, to należy wskazać, iż w artykule z dnia 5 stycznia 2012 r. nie użyto określania, że to powód doprowadził pokój, który zajmował do takiego stanu. Sformułowanie „totalna rozpierducha” opisuje stan pokoju hotelowego po spotkaniu, jednakże nie odnosi się do żadnej konkretnej osoby, która miałaby być odpowiedzialna za ten stan rzeczy. W artykule nie padło również stwierdzenie, że to powód zostawił bałagan w zajmowanym przez siebie pokoju ,jak po studenckiej libacji”. W tym zakresie żądanie powoda opublikowania oświadczenia przepraszającego za naruszenie jego dóbr osobistych nie mogło zostać uwzględnione. Nie sposób także uznać, iż w efekcie opublikowania artykułu osoba powoda mogłaby zostać niezasadnie skojarzona z uczestniczeniem w spotkaniu, w czasie którego spożywano alkohol i dokonano zniszczeń w pokoju hotelowym. W świetle ustaleń Sądu I instancji, które zostały podzielone przez Sąd Apelacyjny nie budzi wątpliwości, że powód w dniach 29 i 30 grudnia spożywał alkohol w trakcie spotkania w zajeździe (...) oraz, że w pokoju, w którym odbywało się spotkanie doszło do użycia gaśnicy. W dalszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy można potwierdzić prawdziwość informacji zawartej w artykule, że to powód zorganizował spotkanie w zajeździe „(...)”. O ile bowiem w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budziło wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że powód uczestniczył w spotkaniu i spożywał w jego trakcie alkohol, o tyle brak jest podstaw do twierdzeń, że to on je zorganizował. Trudno zdaniem Sądu Apelacyjnego z faktu, iż powód jest posłem na sejm, Przewodniczącym O. W. - (...), a więc osobą wysoko postawioną i powszechnie znaną w kręgach działaczy (...), wysnuwać wniosek, iż to z jego inicjatywy odbyło się spotkanie. Podobnie co do zawartej w artykule informacji, że to powód użył gaśnicy brak jest również materiału dowodowego potwierdzającego tą okoliczność. W ocenie Sądu Apelacyjnego samo powołanie się przez pozwaną na uzyskanie tych informacji od anonimowego uczestnika zdarzenia nie jest wystarczające dla wykazania prawdziwości tej informacji. W takiej sytuacji Sąd pozbawiony jest możliwości zweryfikowania rzetelności informacji przekazanej dziennikarzowi przez informatora. Sąd nie znając tożsamości tej osoby nie może stwierdzić, czy osoba ta jest wiarygodnym źródłem informacji. W ocenie Sądu twierdzeń, że to powód zorganizował spotkanie oraz użył gaśnicy nie udało się potwierdzić przy pomocy innych faktów, które pozwoliłyby co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że takie okoliczności miały miejsce. Sam fakt zapłacenia przez powoda na zniszczenia nie przesądza jeszcze o tym, że to on użył gaśnicy. Różne mogły być bowiem motywy takiego zachowania powoda, choćby takie jak chęć szybkiego uregulowania należności w celu „wyciszenia sprawy”, czego nie można jednak automatycznie wiązać z przypisaniem powodowi odpowiedzialności za użycie gaśnicy. Jak wynika z uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r. jeżeli zarzut okaże się nieprawdziwy, należy oczekiwać od dziennikarza niezwłocznego opublikowania oświadczenia odwołującego zarzut (zwanego czasem ,,autosprostowaniem ”). Wynika to jasno z powinności respektowania zasad etyki i rzetelności dziennikarskiej, a także ogólnie akceptowanych zasad właściwego postępowania. Niewykonanie obowiązku opublikowania oświadczenia odwołującego zarzut można zakwalifikować, na podstawie autonomicznie ukształtowanych przesłanek, jako bezprawne zaniechanie usunięcia skutków postawienia nieprawdziwego zarzutu. Postawienie takiego wymagania dziennikarzowi nie wiąże się z napiętnowaniem jego działania jako bezprawnego i nie może być uznane za godzące w wolność słowa i zagrażające swobodnemu przepływowi informacji; pozwala ono na przywrócenie równowagi w zakresie ochrony dóbr, łagodząc skutki kolizji między nimi. Co szczególnie istotne, eliminuje, a w każdym razie w sposób istotny osłabia, zarzut trudnego do zaakceptowania
--- STRONA 16 ---
pozostawienia osoby dotkniętej nieprawdziwym, publicznie postawionym zarzutem bez środków prawnej ochrony w stosunku do autora publikacji. Sąd Apelacyjny uznał więc, że w związku z faktem, iż pozwani nie wykazali prawdziwości wszystkich informacji zawartych w artykule winni oni opublikować oświadczenie, w którym przeproszą powoda za zamieszczenie na łamach tygodnika z dnia 5 stycznia 2012 r. nieprawdziwych informacji dotyczących jego zachowania polegającego na zorganizowaniu zakrapianego spotkania i użyciu gaśnicy proszkowej. Podstawą powyższego rozstrzygnięcia był art. 386 § 1 k.p.c. Jednocześnie należy podkreślić, iż naruszenie dóbr osobistych powoda nie miało charakteru bezprawnego, albowiem pozwana wykazała się należytą starannością i rzetelnością przy zbieraniu materiału do artykułu. Konsekwencją rozstrzygnięcia zawartego w punkcie I wyroku była również zmiana punktu II wyroku Sądu Okręgowego co do orzeczenia o kosztach procesu. Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania przed sądem I instancji na mocy art. 100 k.p.c. uznając, iż wobec częściowego jedynie uwzględnienia żądań powoda koszty procesu winny zostać wzajemnie zniesione między stronami. Sąd oddalił apelację w pozostałym zakresie na mocy art. 385 k.p.c. W punkcie III wyroku Sąd na mocy art. 100 k.p.c. orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego znosząc je wzajemnie między stronami, jako że apelacja powoda została uwzględniona jedynie w części.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział#V ACa 343/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku#art. 6 kc#art. 24 kc#art. 12 ust. 1 pkt.#art. 1 Prawa#art. 12 ust. 1 Prawa#art. 98 kpc#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 316 § 1 k.p.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 232 k.p.c.#art. 234 k.p.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 229 k.p.c.#art. 230 k.p.c.#art. 210 § 3 k.p.c.#art. 235 k.p.c.#art. 236 k.p.c.#art. 308 k.p.c.#art. 292 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 6 ust.#art. 10 ust.#art. 12 ust.#art. 41 ustawy