§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok V ACa 338/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katow

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 338/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Iwona Wilk Sędziowie : SA Jadwiga Galas (spr.) SA Tomasz Pidzik Protokolant : Barbara Knop po rozpoznaniu w dniu 8 sierpnia 2012 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. K. (1) i M. K. (2) przeciwko J. P. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 22 lutego 2012 r., sygn. akt I C 123/11 1. zmienia zaskarżony wyrok: - w punkcie 1 w ten sposób, że uchyla wyrok zaoczny z dnia 8 czerwca 2011r. Sądu Okręgowego w Gliwicach sygn. akt I C 123/11 w zakresie punktu 1 i powództwo w tej części oddala, - w punkcie 3 w ten sposób, że powództwo o zapłatę kwoty 500 złotych na cel społeczny oddala, - w punkcie 4 w ten sposób, że zasądza od każdego z powodów na rzecz pozwanego kwoty po 1.005 (jeden tysiąc pięć) złotych tytułem kosztów procesu; 2. --- STRONA 2 --- zasądza od każdego z powodów na rzecz pozwanego kwoty po 517,50 (pięćset siedemnaście 50/100) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt V ACa 338/12 UZASADNIENIE Powodowie M. K. (2) i M. K. (1) wnieśli o zobowiązanie pozwanego J. P. do złożenia oświadczenia – przeprosin w formie listu wysłanego do powodów w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku oraz o zasądzenie od pozwanego na cel społeczny – na rzecz NZOZ Hospicjum (...) w G. kwoty 6 000 zł. W uzasadnieniu podali, że prowadzą działalność gospodarczą w lokalu położonym w G. przy ul. (...), pozwany jest współwłaścicielem mieszkania i mieszkańcem tejże kamienicy. W trakcie działalności biura pozwany składał powodom niezapowiedziane wizyty, w których wszczynał awantury, ubliżając powodom publicznie, kierował pod adresem powodów słowa uznane powszechnie za obraźliwe i wulgarne, krzyczał i gestykulował, poniżając powodów i naruszając ich dobra osobiste, spluwał i opluwał drzwi, parapety, rolety i szyby okien lokalu powodów, co nosiło cechy pogardy i poniżenia dla nich. Próby rozmów nie dały rezultatu. Zachowania pozwanego stale się powtarzały, miały charakter uporczywy i zmierzały do obrażania powodów, podważania ich uczciwości i dobrego imienia w prowadzonej działalności, naruszały dobra osobiste powodów tj. ich dobre imię, godność i cześć, a także narażało na utratę dobrych relacji z klientami, godziło w dobre obyczaje i dobrosąsiedzkie stosunki. Powodowie jako właściciele lokalu użytkowego nie mieli możliwości pełnego i swobodnego wykorzystywania swojego prawa własności. Wezwanie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych powodów nie dało rezultatu. Wyrokiem zaocznym z dnia 8 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie pozwu w całości, orzekając o kosztach procesu i rygorze natychmiastowej wykonalności (k: 27). W sprzeciwie od wyroku zaocznego pozwany wniósł o oddalenie powództwa zaprzeczając, by naruszył dobra osobiste powodów (k: 44-46). Podniósł, że powodowie pomimo uchwał wspólnoty dotyczących zamykania bramy odmówili zamontowania w swoim lokalu domofonu, uporczywie i złośliwie pozostawiają bramę otwartą, co powoduje, że do nieruchomości mają dostęp osoby przypadkowe, dochodzi do zaśmiecania i zabrudzenia fekaliami budynku, doszło też do włamania i napaści. Powoduje to powstanie poczucia zagrożenia i wstrętu u mieszkańców kamienicy i jest źródłem konfliktu. Pozwany jedynie zwracał uwagę powodom, nie był wobec nich wulgarny i nie obrażał ich, nawet jeśli przebiegało to w sposób który nie odpowiadał powodom, to z uwagi na emocjonalny przebieg sytuacji stresowych nie oznacza, że doszło do naruszenia ich dóbr osobistych. Podniósł, że to działanie powodów naruszało zasady współżycia społecznego i dobra osobiste mieszkańców. Pozwany występował w celu ochrony swych praw i chciał spowodować przestrzeganie uchwał wspólnoty i respektowanie przez powodów woli wszystkich pozostałych mieszkańców. --- STRONA 3 --- Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Gliwicach: 1. utrzymał w mocy wyrok zaoczny z dnia 8 czerwca 2011 r. w zakresie punktu 1; 2. uchylił wyrok zaoczny z dnia 8 czerwca 2011 r. w punktach 2, 3 i 4; 3. zasądził od pozwanego na rzecz Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Hospicjum (...) w G. kwotę 500 zł; 4. zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 740 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok został wydany w oparciu o następujące ustalenia: Powodowie są właścicielami lokalu użytkowego położonego w kamienicy przy ul. (...) w G., w którym powódka prowadzi działalność gospodarczą – biuro turystyczne, w którym obsługiwani są klienci. Powód często przebywa w tym lokalu. Biuro jest czynne w godzinach od 10 00 do 17 00 . Okresowo w godzinach późniejszych prowadzone były w nim kursy z udziałem osób trzecich. Pozwany jest mieszkańcem lokalu w tym budynku i członkiem wspólnoty mieszkaniowej. Od kilkunastu lat mieszkańcy interweniowali w sprawie zamykania przez powodów bramy wejściowej do budynku w celu uniemożliwienia dostępu osób postronnych i uniknięcia wychładzania budynku. Uchwałą z 19.11.2004 r. – po napadzie na jedną z lokatorek - wspólnota zdecydowała o zamknięciu bramy oraz wykonaniu w budynku instalacji domofonowej. Powodowie odmówili zgody na zamontowanie domofonu w swoim lokalu uznając, że jest to zbędne, skoro brama pozostaje otwarta tylko w czasie godzin otwarcia biura, ponadto mają oni możliwość obserwacji osób wchodzących do budynku. Tym niemniej nie interweniowali w wypadkach wchodzenia osób trzecich, niebędących ich klientami. Na wniosek mieszkańców w bramie zamontowano samozamykacz i usunięto klamkę zewnętrzną. Pomimo uwag mieszkańców, poruszania tej sprawy na zebraniach wspólnoty i interwencji zarządcy powodowie pozostawiali bramę otwartą (w lecie – na oścież, w zimie – dbali, by nie była domknięta), domagali się od mieszkańców by pozostawiali bramę otwartą, a gdy lokatorzy zamykali ją - sprzeciwiali się temu i ponownie otwierali, podpierając drzwi kołkiem by nie dopuścić do ich zamknięcia. W budynku dochodziło do zanieczyszczania fekaliami, w 2009 r. doszło do próby włamania do mieszkania pozwanego. Pozwany od tego czasu wielokrotnie interweniował u powodów, domagając się zamykania bramy – bezskutecznie. Początkowo interwencje te miały charakter zwykłej rozmowy, z czasem jednak pozwany wobec braku reakcji powodów zaczął zachowywać się bardziej nerwowo. Kilkakrotnie w ciągu dnia zamykał bramę, demonstracyjnie wyrzucał podkładki pod drzwi, wreszcie wchodził do lokalu i w --- STRONA 4 --- emocjonalny sposób, krzykiem domagał się zamykania bramy i nie wpuszczania osób trzecich – także w obecności klientów i kursantów biura. Doszło do tego, że wchodząc do biura, w obecności interesantów zarzucał powodom wykorzystywanie klientów i mieszkańców, robienie pieniędzy ich kosztem, zmuszanie do bania się. Wywołało to konsternację klientów, którzy opuścili biuro. Wobec jednej z kursantek określił powodów jako złodziejaszków. Zdarzało się, że przechodząc obok drzwi biura spluwał pod nie. Powodowie pismem z 9.11.2010 r. wezwali pozwanego do zaniechania naruszania ich dóbr osobistych, jednak zachowanie pozwanego nie uległo zmianie. Sąd Okręgowy wskazał którym dowodom, w jakim zakresie i dlaczego dał wiarę, a którym i dlaczego jej odmówił (k: 141/2). Wskazał Sąd również dlaczego za wiarygodne uznał twierdzenia dotyczące plucia przez pozwanego (k: 142). Podał Sąd dlaczego oddalił wniosek o dowód z zeznań policjantów oraz dlaczego wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii neurologicznej uznał za bezprzedmiotowy (k: 142). W oparciu o poczynione ustalenia zważył Sąd Okręgowy, że powództwo było uzasadnione w części, w jakiej odnosiło się do przeprosin oraz częściowo – zapłaty na cel społeczny. Wskazał Sąd, że powodowie powoływali się na godzące w dobre obyczaje i dobrosąsiedzkie stosunki naruszenia przez pozwanego ich dóbr osobistych, a to ich „dobrego imienia, godności i czci”, a także narażenie na utratę dobrych relacji z klientami oraz naruszenie prawa własności. Przytoczył Sąd przepis art. 24 § 1 k.c. Wskazał, że „naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące ją narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Naruszenie czci może nastąpić poprzez komunikat niewerbalny, przekazujący jakąś treść lub obraźliwy per se . Takim komunikatem może być gest, czy konkretne zachowanie, a także ton i forma wypowiedzi. Przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osób żądających ochrony prawnej, ale także obiektywny odbiór wypowiedzi czy zachowania w opinii społecznej. Przepis art. 24 § 1 k.c. jako przesłankę skuteczności żądania ochrony dóbr osobistych wskazuje działanie bezprawne, prowadzące do naruszenia dóbr osobistych. Zachowanie pozwanego wyczerpywało powyższe przesłanki. W szczególności pozwany w obecności osób trzecich (klientów) zarzucał powodom wykorzystywanie klientów, robienie pieniędzy cudzym kosztem, określił ich jako złodziejaszków. Fakt, że kontekst tej wypowiedzi, skierowanej (bądź w ostatnim przypadku odnoszącej się) do obojga powodów, odnosił się do istniejącego pomiędzy stronami konfliktu i w nim był ugruntowany, nie mógł być zrozumiały dla osób postronnych, a sama jej treść i ton w ich oczach niewątpliwie wzbudzały wątpliwości co do uczciwości działania powodów, --- STRONA 5 --- czemu zresztą dali wyraz, opuszczając lokal. Niewątpliwie też tego rodzaju powtarzające się incydenty podważały w oczach obserwatorów opinię i dobre imię powodów, rzutując na ich ocenę jako osób fizycznych, a także uczestników obrotu gospodarczego. Z obiektywnego punktu widzenia pozwany godził zatem w cześć i dobre imię powódki jako przedsiębiorcy oraz powoda, który w działalności biura uczestniczył i był współwłaścicielem lokalu. Z kolei ostentacyjne spluwanie pod drzwi lokalu było działaniem wysoce obraźliwym i uwłaczającym, a w odczuciu społecznym odbieranym jako szczególny wyraz pogardy i poniżenia, niewątpliwie godzącym w cześć i godność podmiotu, przeciwko któremu jest skierowane. W ocenie Sądu natomiast nie ma podstaw do przypisania charakteru naruszenia dóbr osobistych zachowaniom takim, jak stanie pod lokalem, robienie min czy informowanie, że pozwany ma dziecko. Bezprawność działania (zachowania się) należy pojmować w sensie obiektywnym bez włączania w jego treść elementu subiektywnego winy. Podstawą oceny jest sprzeczność z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Bezprawnym jest zatem każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się m.in. działanie w ochronie uzasadnionego interesu i na tę okoliczność powoływał się pozwany. W ocenie Sądu niewątpliwie zachowanie powodów pozostawało w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i stosunkami dobrosąsiedzkimi. Fakt odmowy zainstalowania domofonu, brak reakcji i lekceważenie powtarzających się interwencji licznej grupy mieszkańców świadczy o nieliczeniu się przez powodów z uzasadnioną i wielokrotnie motywowaną wolą mieszkańców, usankcjonowaną formalną uchwałą z 2004 r., o czym szczególnie świadczy wieloletnie niestosowanie się do tejże uchwały i ignorowanie żądań mieszkańców. Takie postępowanie wygenerowało długotrwały konflikt, połączony z nasilającymi się emocjami, wynikającymi z bezradności zainteresowanych mieszkańców, a przede wszystkim pozwanego, który usilnie zmierzał do doprowadzenia do stanu zgodnego z wolą i potrzebami wspólnoty, a którego interwencje były bezskuteczne i lekceważone przez powodów. W pewnym zakresie usprawiedliwia to emocjonalne zachowania pozwanego, nie wyłącza jednak ich bezprawności. Nasilenie i częstotliwość tego rodzaju zachowań stosowanych przez pozwanego nosiły znamiona nękania w celu wywarcia nacisku metodą pozaprawną. Nie uchyla bezprawności działania powoływanie się na to, że ma się określony sposób działania pod wpływem emocji czy określoną konstrukcję psychiczną, z wyłączeniem bowiem przypadków niepoczytalności, każdy ma obowiązek poszanowania praw i wolności inny osób. W tym kontekście stwierdzić należy, że działanie pozwanego – jakkolwiek zmierzające do osiągnięcia celu zasługującego na aprobatę i w pewnym stopniu sprowokowane przez powodów, jednak jednoznacznie wykraczające poza uzasadnione tymże celem i przepisami prawa granice ocenić należy jako bezprawne. --- STRONA 6 --- Okoliczność, że powodowie również naruszali dobra osobiste pozwanego, czy też zasady współżycia społecznego jakkolwiek może prowadzić do wyłączenia, bądź ograniczenia roszczenia o zadośćuczynienie jak również obowiązku odszkodowawczego, ale nie może prowadzić do pozbawienia ochrony tego, kto sam dotknięty naruszeniem dóbr również naruszył dobra osobiste adwersarza. Takie stanowisko zajmuje również utrwalone orzecznictwo”. Z przyczyn wyżej naprowadzonych Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo w zakresie złożenia przeprosin w formie i treści zgodnej z żądaniem pozwu, na podstawie art. 24 k.c., zobowiązując pozwanego do złożenia stosownego oświadczenia. Co do żądania zapłaty na cel społeczny uznał Sąd Okręgowy żądanie za uzasadnione co do zasady. Wskazał, że przepis art. 448 k.c. wymaga zawinionego działania sprawcy naruszenia dobra osobistego. Zdaniem Sądu Okręgowego – w okolicznościach sprawy – „brak jest podstaw do przypisania umyślności działania pozwanego polegającego na naruszeniu dóbr osobistych powodów w postaci kierowanych do nich zarzutów, dotyczących ich uczciwości. Sposób i treść tej wypowiedzi wskazują na to, że celem ich było doprowadzenie do realizowania przez powodów zasad, ustalonych przez wspólnotę i to było motywem i zasadniczą treścią wypowiedzi. Jakkolwiek w trakcie wypowiedzi pozwany zachowywał się napastliwie, to jednak podkreślić należy, że wypowiedzi te – wbrew twierdzeniom powodów - nie mają charakteru wulgarnego czy obelżywego, a przebija z nich desperacja i silne emocje, ukierunkowane nie na obrażanie powodów, ale na osiągnięcie zamierzonego celu. Same treści, które godziły w dobra osobiste powodów padają niejako „przy okazji” wraz z narastaniem emocji i dla uzyskania większego efektu, co wprawdzie nie niweczy faktu, że nastąpiły one z przekroczeniem dopuszczalnych granic, wpływa jednak na ocenę winy i stopnia nasilenia naruszenia. Uwzględniając silnie emocjonalny charakter wypowiedzi uzasadniony długotrwałością konfliktu i bezskutecznymi próbami jego rozwiązania, w ocenie Sądu nie można przypisać pozwanemu zamiaru naruszenia obowiązujących nakazów lub zakazów (zamiar bezpośredni), a nawet przewidywania w trakcie zajścia takiej możliwości i godzenia się na skutek w postaci naruszenia dóbr powodów (zamiar ewentualny). Zachodzą natomiast podstawy do uznania, że pozwany będąc nieświadomym tego, że jego zachowanie może być bezprawne, miał możliwość i powinność dokonania właściwej oceny sytuacji, gdyby działał z dostateczną starannością (niedbalstwo). Zachowanie pozwanego generalnie sprowokowane było przez powodów ich ignorowaniem woli mieszkańców, w ocenie Sądu, w tym zakresie wystarczającą ochronę dla powodów w tym zakresie stanowi zobowiązanie do złożenia przeprosin, nie zachodzą natomiast podstawy do uwzględnienia tego naruszenia w ramach odpowiedzialności z art. 448 k.c.”. Sąd Okręgowy odmiennie ocenił zachowanie polegające na spluwaniu pod drzwi lokalu powodów. „Takie zachowanie ewidentnie nakierowane było na okazanie pogardy i poniżenie powodów, było działaniem ad hoc, ukierunkowanym na wywołanie właśnie takiego efektu, co pozwala przypisać pozwanemu winę umyślną w tym zakresie. W powiązaniu z dalece negatywnym odbiorem tego rodzaju zachowań w odczuciu społecznym uzasadnia to zastosowanie środka przewidzianego w art. 448 k.c., który reguluje specyficzną sytuację odpowiedzialności finansowej sprawcy za delikt nie wywołujący szkody majątkowej. Jest to środek zmierzający do udzielenia pokrzywdzonemu satysfakcji moralnej i tym samym do --- STRONA 7 --- usunięcia takich skutków naruszenia dobra osobistego, które za pomocą innych środków nie mogą być usunięte. W ocenie Sądu jednak dla określenia wysokości sumy odpowiedniej nie można pomijać podnoszonego wyżej, a podlegającego negatywnej ocenie zachowania powodów, którzy doprowadzili do wywołania i nasilenia konfliktu, a także do zaburzenia poczucia bezpieczeństwa pozwanego, będącego źródłem jego nagannych zachowań. W tym kontekście za odpowiednią uznał Sąd kwotę 500 zł, która z jednej strony stanowi odczuwalną wartość ekonomiczną, pozwalającą na przypisanie jej funkcji represyjno- wychowawczej i kompensacyjnej w sensie satysfakcji moralnej dla powodów, a z drugiej – uwzględnia zakres naruszenia ich dóbr oraz zasadę „czystych rąk”, której naruszenie po stronie pokrzywdzonych skutkuje ograniczeniem szeroko pojętego obowiązku odszkodowawczego” (art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c.). O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.c. Uwzględnił Sąd, że powodowie utrzymali się przy swym roszczeniu w zakresie żądania przeprosin w całości, zaś w zakresie drugiego z żądań – co do zasady i w nieznacznej części co do wysokości żądania. „Sąd uznał, że pozwany uległ co do 2/3 żądań, i w tej proporcji winien ponieść koszty procesu, na które składają się opłata od pozwu – 900 zł oraz koszty zastępstwa procesowego (powodowie – 394 zł, pozwany – 377 zł) – łącznie 1 674 zł. Z tego pozwany poniósł koszty 377 zł, podczas gdy 2/3 kosztów wynosi 1 114 zł, do wyrównania pozostaje zatem kwota ok. 740 zł”. Wyrok zaskarżył apelacją pozwany, w zakresie orzeczeń zawartych w punktach 1, 3, 4 i zarzucając mu: - błędną ocenę niektórych ze zgromadzonych w sprawie dowodów, a to częściowo nagrania na nośniku DVD oraz częściowo zeznań świadka B. K. – S., co miało wpływ na treść orzeczenia; - naruszenie art. 23 i art. 24 kodeksu cywilnego polegające na niewłaściwej - rozszerzającej wykładni katalogu dóbr osobistych i przesłanek ich naruszenia, co w konsekwencji spowodowało niewłaściwą ocenę określonego zachowania pozwanego jako naruszającego dobra osobiste, choć zachowanie to nie spełniało przesłanek takiego naruszenia oraz polegające na niewłaściwej wykładni sformułowania „odpowiednia suma pieniężna”; - z ostrożności procesowej w zakresie orzeczenia o kosztach naruszenie przepisu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 26 oraz art. 13 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i w związku z § 11 ust. 1 pkt 2 i § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. --- STRONA 8 --- Wniósł o: zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie i uchylenie wyroku zaocznego również w pkt 1, a następnie oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych w tym kosztów postępowania apelacyjnego (k: 148-151). Powodowie w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego (k: 160-164). Rozpoznając apelację pozwanego Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja podlegała uwzględnieniu. Podniesiony jako pierwszy zarzut błędnej oceny dowodów w postaci części nagrania na nośniku DVD (oznaczonym jako (...) i (...) - k: 17) oraz częściowo zeznań świadka B. K. – S., która miała wpływ na treść orzeczenia zasługuje na uwzględnienie. W istocie (uwzględniając treść uzasadnienia apelacji) apelacja opiera się na zarzucie sprzeczności istotnych ustaleń sądu w zakresie dwóch zachowań pozwanego – po pierwsze plucie („ostentacyjne spluwanie” – w uzasadnieniu), po drugie rzekomym zarzucaniem powodom w obecności ich klientów, robienia pieniędzy cudzym kosztem i bycia „złodziejaszkami” w zebranym w sprawie materiale dowodowym, co ostatecznie miało przełożenie na uwzględnienie powództwa poprzez uznanie, iż te właśnie zachowania spośród wielu innych naruszyły dobra osobiste powodów w postaci godności i czci (dobrego imienia) powodów. Tego rodzaju sprzeczność, która mogłaby mieć wpływ na wynik sprawy, zachodzi wtedy, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie, a konkluzją do jakiej dochodzi sąd na podstawie tego materiału. W istocie rzeczy chodzi tu więc o sytuację, gdy sąd zebrał materiał dowodowy, ale źle go ocenił. Dlatego też owa sprzeczność polega na przeinaczeniu treści dowodu, a nadto obejmuje wszelkie wypadki wadliwości wynikające z naruszenia art. 233 § 1 k.c., a więc błędy popełnione przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Sprzeczność ta występuje w przypadku, oprócz oczywiście przeinaczenia dowodu, gdy sąd pominie pewne zebrane w sprawie dowody – wbrew obowiązkowi oceny całokształtu okoliczności sprawy; gdy sąd przyjmie pewne fakty za udowodnione chociaż nie zostały one w ogóle lub nawet dostatecznie potwierdzone, a wreszcie wtedy, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego wnioskowania, co oznacza, iż sąd wyprowadził błędny logicznie wniosek z ustalonych przez siebie okoliczności. Podzielić należy stanowisko apelującego, iż zarzut tak rozumowanych uchybień w zakresie oceny dowodów w postaci nagrania na nośniku DVD oznaczonym przez powodów (...) i (...) oraz częściowo zeznań świadka B. K. – S. w odniesieniu do dwóch zachowań pozwanego uznanych przez Sąd Okręgowy jako naruszających dobra osobiste powodów można postawić Sądowi pierwszej instancji. Rację ma apelujący, iż zachowania jego miały zupełnie inny kontekst, który nakazuje zakwalifikowanie ich tak jak wszystkich pozostałych zachowań opisanych w pozwie, w odniesieniu do których nie podzielił Sąd Okręgowy stanowiska powodów, iż naruszyły one ich dobra osobiste wskazane w pozwie. Zatem również te dwa zachowania, o czym później, --- STRONA 9 --- kwalifikuje Sąd Apelacyjny jako nie prowadzące do naruszenia dóbr powodów. Zachowania te jak słusznie podnosi apelacja wpisuje się w szereg innych zachowań, o których stwierdził Sąd Okręgowy, że nie były nakierowane na obrazę powodów, ale na spowodowanie, aby zachowywali się zgodnie z normami sąsiedzkimi. Podzielając jako prawidłowe i przyjmując je za własne ustalenia Sądu Okręgowego co do przyczyn konfliktu pomiędzy stronami, jego trwałości i bezskuteczności interwencji wobec powodów, którzy uporczywie nie stosowali się do uchwały z dnia 24.11.2004 r. (k: 49) Wspólnoty (...) przy ulicy (...) w G., a interwencje podejmowane wielokrotnie na wniosek licznej grupy mieszkańców, o czym świadczą dowody z dokumentów z okresu sprzed i po powstaniu wspólnoty, które nie były w żadnej mierze skuteczne, choć były podejmowane od 1993 r., kiedy to powodowie byli najemcami lokalu, następnie nabytego na własność w dniu 14 października 1998 r. (k: 10-12) i po tej dacie do zdarzeń opisanych w pozwie doszło do zaburzenia poczucia bezpieczeństwa mieszkańców wobec faktycznego zaistnienia zagrożenia - tj. próby włamania do lokalu pozwanego, napadu na lokatorkę na klatce schodowej, jak wykazało postępowanie dowodowe - zaś pozostawianie otwartej bramy przez powodów stanowiło dla mieszkańców dużą niedogodność, której próbowali bezskutecznie zapobiec. Nasilenie emocji pozwanego i przebieg zdarzeń uwidocznionych na płytach, przy podzieleniu stanowiska Sądu Okręgowego, iż dla potrzeb rozpoznawanej sprawy powodowie zaoferowali najbardziej reprezentatywne nagrania, świadczą o desperacji pozwanego i silnym pobudzeniu, lecz nie potwierdzają zarzutu wulgarności i agresji słownej apelującego, jak prawidłowo ustalił Sąd pierwszej instancji. Podziela Sąd stanowisko Sądu Okręgowego, iż to powodowie swoim zachowaniem pozostającym w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego i stosunkami dobrosąsiedzkimi odmawiając zainstalowania domofonu – „bo jest on im niepotrzebny” – a także nie reagując i lekceważąc, poprzez otwieranie bramy, powtarzające się interwencje mieszkańców świadczy o wielokrotnym niestosowaniu się do uchwały z 2004 r. i ignorowaniu żądań mieszkańców. To postępowanie powodów konsekwentne i uporczywe wygenerowało długoletni konflikt, połączony z nasilającymi się emocjami, wynikającymi z bezradności zainteresowanych – mieszkańców, w tym pozwanego – do którego lokalu miała miejsce próba włamania – a którego interwencje były bezskuteczne i lekceważone przez powodów. W tym miejscu Sąd zauważa, iż zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. (Dz. U. Nr 80, poz. 903 z 2000 r.; z późn. zm.) o własności lokali właściciel lokalu, zatem każda ze stron jest zobowiązana m.in.: do przestrzegania porządku domowego, korzystać z nieruchomości wspólnej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra, czego powodowie – postępując wbrew uchwale z 2004 r. poprzez odmowę zamontowania domofonu (bo im jest on niepotrzebny) i otwierając, czy też nie zamykając bramy w ciągu dnia, w różnych porach roku – nie czynili. Na tle wytworzonego przez powodów konfliktu związanego z otwieraniem bramy należało dokonać oceny zachowań pozwanego, tych oczywiście zachowań, co do których Sąd pierwszej instancji uznał, iż naruszyły one dobra powodów. I tak, co do użycia przez pozwanego zdrobniale słowa „złodziejaszki”, w obecności świadka B. S. pokazując na biuro podróży powodów powiedział „takie złodziejaszki tam są”, stwierdzić należy, iż miało to miejsce poza biurem powodów, a zapis zachowania pozwanego na płycie DVD oznaczonej jako (...) w biurze powodów w obecności klientów nie uprawniał --- STRONA 10 --- do czynienia ustaleń, iż pozwany „w obecności klientów zarzucał powodom, wykorzystywanie klientów, robienie pieniędzy cudzym kosztem, określał ich jako złodziejaszków” – co nasuwa jednoznacznie pejoratywne skojarzenia. Zachowanie pozwanego winno być oceniane na tle całego kontekstu sytuacyjnego – a nie tylko poprzez pryzmat semantycznego znaczenia słowa „złodziejaszki”, w oparciu o dowód osobowy i rzeczowy. Jak wynika z nagrania DVD pozwany nie zarzucał powodom robienia pieniędzy cudzym kosztem – jak słusznie podnosi apelacja w tym znaczeniu, że są oszustami, lecz w tym znaczeniu, że prowadzenie przez powodów działalności gospodarczej „robienie pieniędzy” odbywa się kosztem mieszkańców kamienicy, czyli kosztem ich nerwów, strachu, dyskomfortu i poczucia wstrętu. Otwarta brama umożliwia bowiem osobom postronnym wejście na klatkę, załatwianie potrzeb fizjologicznych. Jak wynika z uchwały z dnia 24.11.2004 r. zamknięcie bramy i wykonanie instalacji domofonowej w budynku przy ul. (...) nastąpiło w celu zabezpieczenia budynku przed wychładzaniem oraz dostępem osób postronnych. Stwierdzenie powodów, że im domofon nie jest potrzebny i notoryczne otwieranie bramy, czy też jej nie zamykanie – z uwagi na prowadzoną działalność gospodarczą – biuro turystyczne w lokalu użytkowym na parterze budynku – określone zostało przez pozwanego jako „robieniem pieniędzy kosztem mieszkańców kamienicy”. Pozwany, jak wynika z zapisu na DVD - (...)– używając sformułowania „robicie pieniądze” prosił powodów by zamykali bramę, by zastosowali się do uchwały wspólnoty. Zachowanie pozwanego było ukierunkowane na zmianę postępowania powodów, nie zawierało żadnych wulgaryzmów. W świetle dowodów zaoferowanych przez powodów nie sposób zatem przyjąć, że użycie przez pozwanego słów „takie złodziejaszki tam są”, naruszało dobro osobiste powodów, cześć (dobre imię) i godność. Również drugie zachowanie pozwanego – zarejestrowane na nośniku DVD (...) – plucie, a właściwie splunięcie pod drzwiami biura powodów zarejestrowane przez kamerę uznając, iż nagranie przedstawia pozwanego, którego można rozpoznać przy zatrzymaniu zdjęcia i jego powiększeniu. Sąd nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego, iż „przechodząc obok drzwi pozwany spluwał pod nie”. Kamera zarejestrowała takie jednorazowe zachowanie apelującego. Stąd wniosek Sądu „o ostentacyjnym spluwaniu” – jako czynności wielokrotnie powtarzającej się nie jest uprawniony, tym bardziej, iż jak wynika z przesłuchania powódki M. K. (2) w przeszłości pod biurem powódki były wylewane fekalia, „ale było to w czasie gdy pozwanego nie było”. Powyższe świadczy o tym, iż zdarzało się, że inne osoby zanieczyszczały obszar przed drzwiami biura powodów. Jednorazowe, zarejestrowane przez kamerę, a jak wyżej wskazano powodowie z pewnością przedstawili najbardziej reprezentatywne nagrania dla wykazania zasadności powództwa, splunięcie przed drzwi biura powodów, oceniając w chwili tego zdarzenia zachowanie pozwanego, normalny, spokojny wyraz jego twarzy – nie sposób przyjąć, iż to zachowanie było ukierunkowane na lekceważenie powodów, było wyrazem pogardy i poniżenia ich, zatem naruszyło ich cześć i godność. Było to zachowanie niewątpliwie niegrzeczne, „brudzące” obszar przed drzwiami do biura powodów. Można rzec, gdyby nie rejestracje obrazu przez kamerę zachowanie pozwanego „nie ujrzałoby światła dziennego”, co nie zmienia faktu, iż było to zachowanie niekulturalne. Zachowanie pozwanego, które było niewątpliwie niekulturalne i niegrzeczne, powodujące dyskomfort psychiczny u powodów nie oznacza jednak, iż powodom należy udzielić ochrony prawnej. Nie każdy przypadek dyskomfortu psychicznego, spowodowany bezprawnym --- STRONA 11 --- zachowaniem się innej osoby, jest wystarczającą podstawą do poszukiwania sądowej ochrony dóbr osobistych. W wyroku z 23.05.2002 r., IV CKN 1076/00, Lex nr 57208 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że w przypadku obrazy, o udzieleniu ochrony prawnej decydować powinna analiza uwzględniająca nie tylko semantyczne znaczenie użytych słów, ale również cały kontekst sytuacyjny oraz społeczny jego odbiór, oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Konieczne jest tu więc zachowanie proporcji i umiaru. Dobra osobiste, których katalog wskazany w przepisie art. 23 k.c. jest otwarty, są niemajątkowymi, indywidualnymi wartościami sfery przeżyć psychicznych wiążącymi się z osobowością człowieka, określającymi jego integralność i pozycję w społeczeństwie w ramach uznawanych przez system prawny. Jako takie mają charakter przyrodzony, nieprzenoszalny i niezbywalny. Godności osobistej, jako wewnętrznego przekonania człowieka o swoim moralnym i etycznym nieposzkodowaniu oraz czci (w aspekcie zewnętrznym, dobre imię, reputacja), jako wyrazu pozytywnego ustosunkowania się innych ludzi do wartości osobistej i społecznej określonej jednostki, za swego życia nie może utracić. Przez wzgląd na konkretne zachowania umniejszające wizerunek człowieka w jego wyobrażeniu o sobie i w ocenie innych może jedynie w konkretnych okolicznościach nie uzyskać ochrony prawnej, co jednak nie jest równoznaczne z utratą godności lub dobrego imienia w ogóle ze skutkiem w postaci niemożności doznania naruszenia tych dóbr osobistych lub niemożności dochodzenia ochrony prawnej ze względu na inne zachowanie naruszające w/w dobra (z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 21.03.2007 r., I CSK 282/06, Lex nr 308851). W doktrynie i judykaturze przy ocenie czy zostało naruszone dobro osobiste człowieka decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Miernika pozwalającego na ustalenie czy naruszona została godność takiej osoby należy poszukiwać w tzw. opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo i funkcjonowanych w nim wzorców stanowiących docelowy punkt odnoszenia oceny, dostarczać powinny przede wszystkim zapatrywania ludzi rozsądnych i uczciwie myślących. Obiektywizacja miernika dyskomfortu psychicznego powodów związanego z w/w zachowaniami pozwanego dokonane pod kątem ustalenia, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów (godności i czci), polega na rozważeniu, czy większość myślących ludzi odczuwałaby ów dyskomfort równie dolegliwie jak pokrzywdzeni, czy też ich wrażliwość, przy uwzględnieniu norm społeczno-obyczajowych, jest nadmierna. Odwołanie się bowiem do kryteriów obiektywnych, oznacza uwzględnienie opinii występującej w społeczeństwie, a nie reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20.09.2010 r., V CSK 19/10, OSNC–ZD 2011/2/37). Biorąc – na gruncie rozpoznawanej sprawy – pod uwagę cały kontekst sytuacyjny, wskazane wyżej zachowanie pozwanego, działania powodów, fakt iż to oni wygenerowali wieloletni konflikt z mieszkańcami swoim uporczywym, lekceważącym zachowaniem woli mieszkańców podejmujących liczne interwencje by powodowie respektowali uchwałę z 2004 r., uznał Sąd, iż dolegliwości w postaci przykrości spowodowanych zachowaniem pozwanego (użyciem słów „takie złodziejaszki tam są” oraz splunięciem pod drzwi ich biura) nie dają podstaw do zastosowania środków ochrony prawnej przewidzianych w art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego obowiązujące prawo nie chroni przed każdym, jakimkolwiek naruszeniem dóbr osobistych. --- STRONA 12 --- Przy dokonywaniu oceny zachowania pozwanego (w zakresie objętym zaskarżaniem) Sąd miał na uwadze konieczność zachowania należytych proporcji i umiaru, gdyż nie można nadużywać instrumentów prawnych właściwych ochronie dóbr osobistych dla przypadków małej wagi, dotyczących subiektywnych przeżyć powodów, którzy na gruncie rozpoznawanej sprawy w istocie nadużywają swojego prawa podmiotowego osobistego. Z tych też przyczyn podzielając zarzuty prawa procesowego i materialnego wskazane w apelacji, zaskarżony wyrok podlegał zmianie w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie powództwa w uwzględnionej części (pkt 1 tiret 1 i 2). Uwzględnienie apelacji ma przełożenie na orzeczenie o kosztach procesu za pierwszą i drugą instancję, o których orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 11.1.2) i § 6.5), a także § 11.1.2) i § 6.1) w zw. z § 13.1.2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348; z późn. zm.) przy uwzględnieniu w odniesieniu do kosztów procesu za pierwszą instancję przepisu art. 348 k.p.c. Pozwany wygrał spór, zatem zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu powodowie są obowiązani uiścić na jego rzecz koszty procesu i odpowiednio – postępowania apelacyjnego. Na koszty procesu składają się: koszty zastępstwa procesowego od dochodzonych roszczeń niemajątkowych 360 zł i majątkowych 1 200 zł oraz opłata od sprzeciwu. Zgodnie z przepisem art. 348 k.p.c. koszty rozprawy zaocznej i sprzeciwu ponosi pozwany, choćby wyrok zaoczny został uchylony, chyba że niestawiennictwo pozwanego było nie zawinione lub nie dołączono do akt nadeszłych do sądu przed rozprawą wyjaśnień pozwanego. Pozwany wykazał, że jego niestawiennictwo na rozprawę, na której wydano wyrok zaoczny nie było zawinione, w konsekwencji Sąd przywrócił mu termin do wniesienia sprzeciwu. Pozwany jak wykazało postępowanie przeprowadzone przez Sąd Okręgowy nie stawił się, albowiem nie został prawidłowo zawiadomiony o rozprawie (k: 25-26, 27, 38-58, 88). Koszty procesu to kwota 2 010 zł. Na koszty postępowania apelacyjnego (pkt 2 wyroku) składają się: opłata od apelacji (od roszczenia niemajątkowego 600 zł i majątkowego od kwoty 500 zł – 30 zł) 630 zł oraz koszty zastępstwa procesowego przed Sądem drugiej instancji 390 zł (270 zł i 135 zł), tj. łącznie 1 035 zł. Opłata od apelacji od roszczenia majątkowego wynosi 30 zł (wartość przedmiotu sporu 500 zł, art. 13.1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – tj. Dz. U. Nr 90, poz. 594 z 2010 r.; z późn. zm.).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 338/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katow#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 k.c.#art. 100 k.c.#art. 24 kodeksu#art. 26 oraz#art. 13 ustawy#art. 233 § 1 k.c.#art. 13 ust. 1 ustawy#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.#art. 348 k.p.c.