§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie V ACa 28/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katow

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 28/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Barbara Kurzeja (spr.) Sędziowie : SA Jadwiga Galas SA Janusz Kiercz Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 07 stycznia 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa A. B. przeciwko S. U. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanego S. U. od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 22 listopada 2007 r., sygn. akt II C 151/06 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddala powództwo i nie obciąża powoda kosztami procesu; 2. odstępuje od obciążenia powoda kosztami postępowania apelacyjnego. --- STRONA 2 --- Sygn. akt V A Ca 28/09 UZASADNIENIE Powód A. B. wniósł o zasądzenie od pozwanego S. U. kwoty 21.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jego czci, dobrego imienia i godności osobistej, nakazanie pozwanemu zamieszczenia w tygodniku (...) i w tygodniku regionalnym N. przeprosin o treści „Niniejszym przepraszam lekarza specjalistę psychiatrę pana A. B. za moje wypowiedzi opublikowane w (...) w dniach 16.09.2003 r., 22.09.2003 r., oraz 16.12.2003 r., w których jako dyrektor szpitala psychiatrycznego w R. pomówiłem go o nieuczciwe postępowanie, a w szczególności o fałszowanie opinii sądowo – psychiatrycznych oraz udział w korupcyjnym układzie lekarsko – prokuratorsko – sędziowskim. S. U.”. W uzasadnieniu pozwu powód podał, że od 15 lipca 1993 r. do 2004 r. był pracownikiem Państwowego Szpitala (...) w R.. Pełnił tam również funkcję ordynatora oddziału. Pozwany pełniący w tym czasie funkcję dyrektora tegoż Szpitala, w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi (...) posądził powoda o sfałszowanie 17 opinii sądowo – lekarskich. Wypowiedzi pozwanego zostały opublikowane dwukrotnie. Następnie, po odwołaniu pozwanego z zajmowanego stanowiska, tenże - w wypowiedzi dla (...) oświadczył, że jego odwołanie ze stanowiska jest rewanżem za nagłośnienie sprawy wystawiania fałszywych opinii przez powoda i kilku innych lekarzy (...) szpitala i że wystąpił przeciwko pewnemu układowi o charakterze korupcyjnym, lekarsko – sądowo – prokuratorskiemu. Powyższe wypowiedzi pozwanego podważyły zaufanie pacjentów do powoda, jako cenionego specjalisty. Wpłynęły również na jego sferę zawodową. Zarzucono mu bowiem, że jest sprzedajnym biegłym sądowym. Udzielone przez pozwanego - dziennikarzowi gazety - wypowiedzi miały miejsce w czasie trwania wewnętrznego konfliktu między dyrektorem a powodem i innymi pracownikami szpitala. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Podniósł, że jako dyrektor szpitala przeprowadzał kontrole wykonywanych czynności medycznych. Stwierdził wówczas nieprawidłowości w 89 opiniach dotyczących poborowych oraz w 17 opiniach sądowo – psychiatrycznych. Nieprawidłowości te dotyczyły nie tylko kwestii związanych z rozpoznaniem choroby ale również z zastosowanym sposobem leczenia. Wątpliwości dyrektora zostały potwierdzone przez konsultanta wojewódzkiego do spraw psychiatrii prof. I. M., która zakwestionowała 13 opinii. Powodowi przedstawione zostały zarzuty w postępowaniu karnym w zakresie nieprawidłowości przy wydawaniu opinii. Te okoliczności utwierdziły pozwanego w przekonaniu o nieprawidłowościach w opiniowaniu pacjentów przez powoda. Jako dyrektor był obowiązany przekazywać mediom informacje o stwierdzonych w szpitalu nieprawidłowościach w opiniowaniu sądowo - psychiatrycznym i nigdy nie stwierdził w rozmowie z dziennikarzem, że tych nieprawidłowości dopuścił się powód i że powód brał udział w „ czysto korupcyjnym układzie”. Ponadto nie miał wpływu na treść i tytuły artykułów oraz na sposób przedstawienia udzielonych przezeń informacji przez gazetę, zwłaszcza że stwierdzenia zawarte w artykułach prasowych nie były przez niego autoryzowane. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo i orzekł o kosztach procesu ustalając, co następuje. --- STRONA 3 --- Poczynając od 1993 r. powód był zatrudniony w Państwowym Szpitalu (...) w R. pełniąc w nim również funkcję ordynatora oddziału (...). W latach 2001 – 2003 pozwany był natomiast zatrudniony na stanowisku dyrektora tego Szpitala i w tym okresie przeprowadził kontrolę dokumentacji medycznej pacjentów. Stwierdził wówczas szereg nieprawidłowości w opiniach sądowo - psychiatrycznych wydawanych m. in. przez powoda. O stwierdzonych nieprawidłowościach poinformował policję. Złożył również w dniu 14 lipca 2003 r. doniesienie do prokuratury. Swoje wątpliwości konsultował również z Konsultantem Wojewódzkim do spraw Psychiatrii. W dniach 29 września, 20 i 30 października 2003 r. Konsultant Wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dr hab. n. med. I. M. przeprowadziła wizytację w Szpitalu w R. w obecności Konsultanta Krajowego w dziedzinie psychiatrii prof. S. P.. W toku wizytacji poddano kontroli 349 opinii sądowo – psychiatrycznych. Stwierdzono nieprawidłowości w 25 opiniach, przy czym 15 z nich wydawał powód. W sprawozdaniu z wizytacji Konsultant Wojewódzki stwierdził, iż niektóre opinie budzą wątpliwości pod względem diagnostycznym. Konsultant odnotowała również nieprawidłowości w 18 historiach choroby pacjentów szpitala i podała, że leczenie 7 pacjentów było zupełnie nieadekwatne do rozpoznanej choroby. Ponadto niektórzy pacjenci byli urlopowani po upływie kilku dni od przyjęcia do szpitala. Prokuratura Okręgowa w Opolu prowadziła postępowanie przygotowawcze w sprawie nieprawidłowości w szpitalu. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone. Z tego postępowania wyłączono jeden przypadek, w którym sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Jędrzejowie, jednak sprawa ta nie dotyczy powoda. Z tego postępowania wyłączono również materiały przeciwko powodowi do odrębnego prowadzenia. W tej sprawie do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu został skierowany akt oskarżenia przeciwko powodowi. Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2007 r., sygn. akt II K 350/05, Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu uznał A. B. winnym zarzucanych mu czynów z art. 228 § 3, w zbiegu z art. 271 § 3 Kodeksu karnego. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu wyrokiem z dnia 28 maja 2007 r., sygn. akt II 1 Ka 193/07 uchylił ten wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. W związku ze stwierdzeniem nieprawidłowości w opiniach wydawanych przez powoda, pozwany w dniu 16 września 2003 r. zawiesił powoda w pełnieniu funkcji służbowych. Następnie w dniu 29 października 2003 r., pozwany jako dyrektor wypowiedział powodowi umowę o pracę. Roszczenie powoda o przywrócenie do pracy zostało prawomocnie oddalone. W czasie, kiedy pozwany był dyrektorem szpitala psychiatrycznego, w dzienniku (...) ukazały się artykuły dotyczące nieprawidłowości w przeprowadzaniu badań pacjentów i sporządzaniu opinii przez lekarzy szpitala. Wśród osób, które przeprowadzały te badania, wymienione jest również nazwisko powoda. Autor artykułu przeprowadził wcześniej wywiad z pozwanym – ówczesnym dyrektorem szpitala. Redaktor T. S. pisząc artykuły opierał się również na informacjach uzyskanych z innych źródeł. Kilka wypowiedzi pozwanego jest zacytowanych w artykułach. Pierwszy z tych artykułów ukazał się jeszcze przed przeprowadzeniem wizytacji i sporządzeniem sprawozdania przez dr I. M. i prof. S. P.. W artykule zatytułowanym (...), który ukazał się w (...) Nr 216 z dnia 16 września 2003 r., zamieszczony jest następujący tekst: „Dyrektor szpitala podjął decyzję o przejrzeniu kilkuset teczek z dokumentacją pacjentów. - Ewidentnie sfałszowanych jest 17 opinii sądowo – lekarskich, których autorami byli głównie H. i B.. Oznacza to, że tylu groźnych przestępców --- STRONA 4 --- uniknęło postawienia przed sądem – wyjaśnia dyrektor.” Tekst ten jest powtórzony na stronie A6 w artykule zatytułowanym (...). W dniu 22 września 2003 r. w dzienniku (...) ukazał się kolejny artykuł prasowy pt. (...), w którym autor pisze, iż w (...) szpitalu pracują lekarze, którzy za określoną sumę pieniędzy fałszują opinie dotyczące stanu zdrowia psychicznego pacjentów, co z kolei pozwala im na zwolnienie ze służby wojskowej. W tym samym artykule zamieszczono następujące stwierdzenie: „Tego, że interesują mnie akta pacjentów H., B. i lekarza, który już tu nie pracuje, ukryć nie było można. Liczyłem się z kontratakiem i liczę się nadal – mówi dyrektor. U. złożył doniesienie do prokuratury. Pojawiają się w nim właśnie dwa nazwiska: H. i B.. To głównie ci dwaj lekarze są autorami opinii, które miały umożliwiać gangsterom bezkarność, a poborowym – ucieczkę przed wojskiem”. Następnie, w dniu 16 grudnia 2003 r. ukazał się kolejny artykuł pt. (...), w którym znalazły się słowa „To będzie rewanż za nagłośnienie sprawy wystawiania przez kilku ordynatorów i lekarzy, a zarazem biegłych sądowych, niezgodnych z rzeczywistością opinii lekarskich. Wystąpiłem przeciwko pewnemu układowi lekarsko – prokuratorsko – sądowemu, który od kilkunastu lat swobodnie działał w szpitalu. Dla jasności, według mnie był to układ czysto korupcyjny – mówił U. (...) Z naszych informacji wynika, że ewidentnie sfałszowanych jest 17 opinii sądowo – lekarskich, których autorami byli głównie H. i B.. Oznacza to, że tylu groźnych przestępców uniknęło postawienia przed sądem lub surowej kary”. Pozwany nigdy nie domagał się autoryzacji powyższych tekstów, ani też nie podjął żadnych kroków w celu ich sprostowania. Zamieszczenie w artykułach prasowych wypowiedzi pozwanego negatywnie wpłynęły na zdrowie psychiczne powoda. Wpłynęły również na jego sytuację zawodową. Nie został przyjęty na stanowisko lekarza orzecznika ZUS, był również negatywnie oceniany przez pacjentów. Sąd Okręgowy oddalił wniosek o rozszerzenie tezy dowodowej przeprowadzonego dowodu z przesłuchania świadka P. D. (1) na okoliczność kontaktów pozwanego z dziennikarzami. Taki zabieg spowodowałby – zdaniem tego Sądu - jedynie przedłużenie procesu i nie miałby żadnego wpływu na rozstrzygnięcie. Fakt kontaktów pozwanego z dziennikarzem nie ulegał wątpliwości już na tym etapie postępowania. Jedyna wątpliwość dotyczyła tego, czy słowa zamieszczone w publikacjach prasowych są słowami wypowiedzianymi przez pozwanego, czy też zostały w takim kształcie zredagowane przez autora tekstu. Pozwany twierdził bowiem, że słowa są autorstwem redaktora gazety, a nie jego osobistymi wypowiedziami. Twierdzeniom tym Sąd nie dał wiary, gdyż pozwany w żaden sposób tych okoliczności nie wykazał. Z treści zaś artykułów jednoznacznie wynika, że pozwany wypowiedział te słowa w rozmowie z dziennikarzem. Świadczą o tym fragmenty „wyjaśnia dyrektor”, czy też „wystąpiłem przeciwko pewnemu układowi”, które jednoznacznie pozwalają na przypisanie tych wypowiedzi pozwanemu. Gdyby tak nie było, pozwany jako osoba publiczna, znająca przepisy prawa ( o czym sam zeznał ), mając świadomość wagi słów opublikowanych w prasie i konsekwencji jakie może pociągać za sobą taka publikacja winien był dążyć do ich sprostowania, czego nie uczynił. Ponadto pozwany przyznał, że jako dyrektor szpitala obowiązany był do udzielania informacji o nieprawidłowościach stwierdzonych w jednostce, którą kieruje. --- STRONA 5 --- Dotyczy to również zamieszczonych w artykule z dnia 16 grudnia 2003 r. słów o czysto korupcyjnym układzie lekarsko – prokuratorsko – sądowym sugerującym uczestnictwo powoda w tym układzie. Autor odnosi się do poprzednich publikacji i podaje nazwisko powoda jako autora informacji, również tej, że powód fałszował opinie w związku z czym 17 groźnych przestępców uniknęło kary. Bezspornym również był fakt, iż opublikowane w prasie słowa pozwanego spowodowały pogorszenie sytuacji zawodowej powoda. Dokonując oceny powyższych ustaleń Sąd pierwszej instancji uznał zachowanie pozwanego za bezprawne i stwierdził, że nie zachodzi również żadna z przesłanek wyłączających bezprawność działania pozwanego. Przepis art. 11 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe stanowi, iż dziennikarz jest uprawniony do uzyskiwania informacji dotyczących działania jednostek organizacyjnych. Informacji w imieniu jednostek organizacyjnych są obowiązani udzielać kierownicy tych jednostek, ich zastępcy, rzecznicy prasowi lub inne upoważnione osoby, w granicach obowiązków powierzonych im w tym zakresie. Kierownicy jednostek organizacyjnych są obowiązani umożliwiać dziennikarzom nawiązanie kontaktu z pracownikami oraz swobodne zbieranie wśród nich informacji i opinii. Przekazywane informacje muszą być jednakże prawdziwe i nie mogą się opierać wyłącznie na subiektywnym przekonaniu o ich prawdziwości osoby udzielającej tych informacji. Pozwany miał wątpliwości co do rzetelności pracy powoda, jednakże nie dysponował dowodami pozwalającymi na wysnucie wniosku, że ewidentnie sfałszowanych jest 17 opinii, których autorem był powód. Miał również wątpliwości co do rzetelności opinii innych lekarzy skoro w artykule (...) użył sformułowania „ewidentnie sfałszowanych jest 17 opinii sądowo – lekarskich, których autorami byli głównie H. i B.”. Jednakże nazwisk tych lekarzy pozwany nie podał. Nałożony przez art. 11 ust. 2 Prawa prasowego na kierowników jednostek organizacyjnych obowiązek udzielania informacji, obliguje te osoby do szczególnej dbałości o rzetelność i prawdziwość udzielanych informacji zwłaszcza w zakresie ujawniania danych personalnych swoich pracowników. Co prawda podczas wizytacji zostały potwierdzone wątpliwości pozwanego, jednakże w chwili publikacji, te informacje były oparte wyłącznie na wewnętrznym przekonaniu pozwanego. Sprawozdanie o stwierdzonych nieprawidłowościach zostało bowiem sporządzone dopiero w listopadzie 2003 r., zatem już po dwóch publikacjach w (...). Ponadto stwierdzenie, że te opinie są sfałszowane było stwierdzeniem zbyt daleko idącym. Użycie stwierdzenia „sfałszowanie” sugeruje bowiem możliwość popełnienia przestępstwa przez określoną osobę. Na dzień publikacji toczyło się dochodzenie, niemniej jednak nie zapadł prawomocny wyrok skazujący powoda za popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa. Nie można zatem uznać, by działanie pozwanego było działaniem w ramach porządku prawnego. Nie było również ono uzasadnione ochroną interesu publicznego. Wystarczającym działaniem w celu ochrony interesu publicznego było zawieszenie powoda w pełnieniu funkcji służbowych, czy też późniejsze rozwiązanie z nim stosunku pracy. Podanie do publicznej wiadomości nazwiska powoda i przypisanie mu bezpodstawnie popełnienia czynów zabronionych, nie było uzasadnione koniecznością ochrony interesu publicznego. --- STRONA 6 --- Działanie pozwanego spowodowało utratę zaufania pacjentów i lekarzy do powoda jako specjalisty w dziedzinie psychiatrii. Spowodowało to z kolei znaczne zmniejszenie możliwości podjęcia i wykonywania przezeń specjalistycznej praktyki lekarskiej. Z tych przyczyn, wobec spełnienia przesłanek z art. 23 i 448 k.c., Sąd Okręgowy powództwo uwzględnił i orzekł o kosztach procesu. W apelacji od powyższego wyroku pozwany zarzucając Sądowi Okręgowemu naruszenie prawa procesowego i materialnego : - art. 227 k.p.c. poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z akt dochodzenia prowadzonego przez Prokuratora Okręgowego w O. pod sygn. V Ds. 9/04 oraz św. P. D. (2) na okoliczność przebiegu spotkań pozwanego z dziennikarzem, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla rozstrzygnięcia, a w szczególności, czy zawarte w artykułach informacje pochodziły od pozwanego i pominięcie przy dokonywaniu ustaleń zeznań świadka T. S., - art. 23 k.c. przez jego błędną wykładnię oraz - art. 12 ust. 1 pkt 2 i art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe poprzez ich niezastosowanie domagał się zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja podlega uwzględnieniu, gdyż na skutek naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa procesowego i materialnego, jak również braku wszystkich koniecznych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń Sąd dokonał niewłaściwej oceny jurydycznej dokonanych ustaleń faktycznych. O prawidłowym zastosowaniu prawa materialnego można bowiem mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wyroku pozwalają na ocenę tego zastosowania (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2003 r., V CKN 1825/00). Podkreślenia wymaga, że celem postępowania procesowego jest dążenie do wykrycia rzeczywistych stosunków faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a należy przyznać rację skarżącemu, że wynik niniejszego procesu był konsekwencją niepełnej oceny przez Sąd Okręgowy części przeprowadzonych w sprawie dowodów. W swoich rozważaniach nie odniósł się bowiem do zeznań świadka T. S. i to w sytuacji, gdy pozwany przeczył by był autorem cytowanych w artykule prasowym wypowiedzi; należy się również zgodzić z autorem apelacji, że z naruszeniem art. 227 k.p.c. w zw. z art. 217 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy odmówił przesłuchania świadka D. na okoliczność przebiegu i treści rozmów prowadzonych przez pozwanego z T. S. w wyniku wadliwej oceny, że wymienione okoliczności nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W rozpoznawanej sprawie Sąd Apelacyjny ustalił, że artykuł autorstwa T. S. wiernie oddawał treść wypowiedzi udzielającego mu informacji pozwanego a ponieważ zawierał wskazanie na --- STRONA 7 --- pozwanego jako źródło informacji to pozwany ponosi odpowiedzialność cywilną za naruszenie dóbr osobistych powoda. Tymczasem, pozwany przyznał jedynie, iż rozmawiał z dziennikarzem o stwierdzonych nieprawidłowościach w kierowanym przezeń szpitalu przekazując mu informacje o tychże nieprawidłowościach, natomiast nie użył cytowanych w artykule określeń oraz nie wymieniał nazwisk lekarzy, którzy uczestniczyli w ujawnionym procederze. Pozostaje poza sporem, że treść artykułu została oparta m.in. na wywiadzie przeprowadzonym z pozwanym, który nie zastrzegł sobie anonimowości, a nie budzi wątpliwości, że informacja prasowa na podstawie cudzej wypowiedzi może mieć na celu dostarczenie wiedzy o tym, że oznaczona osoba wypowiedziała się na określony temat lub też, że miały miejsce określone fakty. W pierwszym przypadku informacja będzie prawdziwa jeżeli wskazana osoba rzeczywiście wypowiedziała się na dany temat, w drugim - jeżeli przedstawione fakty były zgodne z obiektywnym stanem rzeczy. Przypomnieć w związku z tym należy, że dziennikarze mają prawo do tropienia i opisywania zdarzeń mogących bulwersować społeczeństwo. Istnieje jednak wymóg, by odbywało się to z poszanowaniem reguł obowiązujących dziennikarzy - a zatem z zachowaniem zawodowej staranności i rzetelności w gromadzeniu i wykorzystywaniu materiałów. Działaniem, o charakterze bezprawnym w rozumieniu art. 24 § 1 k.c., które narusza dobre imię, może być bowiem w określonych okolicznościach nie sama publikacja artykułu, lecz podanie nieprawdziwych informacji, które obiektywnie godzą w dobre imię pokrzywdzonego (tak SN w wyroku z dnia 7 listopada 2007 r., II CSK 390/07, LEX nr 421023). Szczegółowe obowiązki dziennikarza przewidziane są w przepisach art. 10-16 Prawa prasowego - ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), a w tym, w art. 12 ust. 1 pkt 1 stanowiącym, że dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Wymagana od dziennikarza staranność polega bowiem m.in. na podaniu źródła wykorzystanej informacji (art. 12 ust. 1 pkt 1 in fine Prawa prasowego). Jeżeli dziennikarz wykorzysta informację z takiego źródła, to nie można do niego kierować zarzutów o nieprawdziwość informacji jeżeli przeprowadzając dowód prawdy wykaże, że przekaz, z którego pochodziły informacje rzeczywiście istniał oraz miał określoną treść i wg obiektywnych kryteriów zasługiwał na zaufanie. Nie każde jednak powołanie się dziennikarza na źródło informacji czyni zadość obowiązkowi dążenia do przedstawienia opisywanych faktów zgodnie z prawdą, ponieważ działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego nie może się odbywać kosztem rozpowszechniania jako prawdziwych faktów, które obiektywnie powinny budzić wątpliwości. Wprawdzie nie jest normalnym zadaniem dziennikarza przeprowadzającego wywiad cenzurowanie wypowiedzi osoby udzielającej wywiadu niemniej jednak rzetelność i staranność w wykorzystaniu materiałów prasowych, o jakiej mowa w art. 12 prawa prasowego, nakazuje rozwagę, Może się bowiem w konkretnym wypadku okazać, że cytowanie wypowiedzi stanowi jednak działanie bezprawne, jeżeli cytat zawiera treści nieprawdziwe, poniżające, szkalujące czy w inny sposób godzące w dobra osobiste innej osoby. Nie była kwestionowana przez Sąd Okręgowy legitymacja pozwanego do przedstawienia czytelnikom gazety informacji o stwierdzonych w szpitalu nieprawidłowościach a nawet do wyrażenia poglądów na ten temat. Nie zachodziły wątpliwości co do tego, czy opisane w artykule zdarzenia i jego ocena były przedmiotem uzasadnionego zainteresowania prasy i jej czytelników. Ponieważ jednak w materiale prasowym poinformowano opinię publiczną o --- STRONA 8 --- nieprawidłowościach mających charakter przestępczy i ujawniono dane personalne lekarzy, w tym powoda, a przeprowadzający wywiad dziennikarz wskazał na pozwanego jako źródło informacji, rozstrzygnięcie sprawy zależało w związku z tym od ustalenia, czy przytoczył on wiernie treść wypowiedzi i nie wypaczył jej skoro za informacje, które zawierają słowa o treści znieważającej inną osobę, odpowiedzialność cywilną ponosi ich autor niezależnie od dziennikarza, który może odpowiadać także za formę i sposób ujęcia tej wypowiedzi. Wskazanie bowiem źródła wypowiedzi dziennikarskiej nie ekskulpuje dziennikarza jeżeli nie dochował należytej staranności i rzetelności rozumianej jako nakaz zachowania szczególnej i wyjątkowej ostrożności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych. Podkreślenia związku z tym wymaga, że wbrew poglądowi Sądu Okręgowego - co miało wpływ na ocenę wiarygodności zeznań pozwanego, nie był on uprawniony do żądania sprostowania zamieszczonych w artykule prasowym informacji, mimo że został on wymieniony jako jej źródło. Sprostowanie w rozumieniu art. 31 pr. pras. ma umożliwić zainteresowanemu przedstawienie własnej wersji wydarzeń i prawo do żądania opublikowania sprostowania i odpowiedzi służy tylko tym osobom fizycznym, osobom prawnym lub innym jednostkom organizacyjnym, które są taką publikacją "zainteresowane". Redaktor naczelny może bowiem odmówić opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, jeżeli sprostowanie lub odpowiedź jest wystosowana przez osobę, której nie dotyczą fakty przytoczone w prostowanym materiale, chyba że sprostowania lub odpowiedzi, po śmierci osoby bezpośrednio zainteresowanej, dokonuje osoba zainteresowana w związku ze stosunkiem służbowym, wspólną pracą lub działalnością albo w związku z więzami pokrewieństwa lub powinowactwa. W tej sytuacji zachodziła konieczność uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym postępowania dowodowego przez dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P. D. (1) na okoliczność treści informacji udzielonych dziennikarzowi przez pozwanego oraz z zawartych w aktach karnych Sądu Rejonowego dla (...) o sygn. X K 3/09/S w K. zeznań oskarżonego T. S. oraz zeznań złożonych w tej sprawie przez pozwanego, które to dowody były konieczne dla oceny wiarygodności jego twierdzeń. Podkreślenia wymaga, że pozwany konsekwentnie wyjaśniał w toku postępowania karnego wytoczonego przez powoda T. S., że udzielając dziennikarzowi informacji o stwierdzonych nieprawidłowościach w pracy lekarzy nie wymieniał ich nazwisk i nie wyrażał cytowanych w artykułach prasowych opinii ani nie jest autorem cytowanych w nich wypowiedzi i ocen ( 555 – 559), natomiast T. S. w sprawie niniejszej (k. 116) i w sprawie karnej (k. 560 odwr.) przyznał, że zawarte w artykułach prasowych sformułowania, przypisane pozwanemu, są jego autorstwa („ja przyznaję, że napisane artykuły zawierają moje sformułowania”) i że są one wynikiem śledztwa dziennikarskiego, w trakcie którego zgromadził wiele materiałów pozwalających mu postawienie tez i wniosków zawartych w tych artykułach. Również z korespondujących z nimi zeznań świadka P. D. (2) (k. 548), który uczestniczył w rozmowach prowadzonych przez pozwanego z T. S. wynika, że dziennikarz dysponował wówczas dużą wiedzą na ten temat uzyskaną z innych źródeł (innych lekarzy, analizy akt sądowych) i że w czasie udzielania informacji pozwany nie podawał nazwisk lekarzy oraz nie wypowiedział opinii cytowanych następnie w artykułach prasowych. W rozmowie telefonicznej, którą przeprowadził świadek z redaktorem S. po ukazaniu się jednego z artykułów tenże przyznał, że ten fragment artykułu to „swoista kompilacja słów pochodzących od wielu osób” i że nazwisko świadka i nazwisko pozwanego zostało zacytowane w artykule dlatego, że nie zastrzegli oni anonimowości i że „musiał jakieś nazwiska podać aby artykuł był wiarygodny i poszedł do druku”. Nie pamięta w szczególności aby w jego obecności pozwany powiedział cokolwiek o „korupcyjnym układzie lekarsko – sędziowsko – prokuratorskim”. --- STRONA 9 --- Z akt wymienionej sprawy wynika również, że prawomocnym wyrokiem z dnia 20 sierpnia Sądu Okręgowego w K. (sygn. akt IV 1 Ka 202/09) postępowanie karne przeciwko T. S. oskarżonemu pomówienie m.in. powoda o wystawianie fałszywych opinii sądowo – lekarskich, a więc popełnienie przestępstwa z art. 212 § 2 k.k. zostało umorzone z powodu znikomej szkodliwości społecznej zarzucanego mu czynu. Sąd Okręgowy uznał, że oskarżony T. S. użył niewłaściwej formy i sposobu ujęcia wypowiedzi; nie podawał bowiem wiadomości w trybie przypuszczającym warunkowym lecz w trybie oznajmiającym, wręcz stwierdzającym, że inkryminowane zdarzenia miały miejsce. Tymczasem w tamtym okresie na takie stwierdzenia było zdecydowanie za wcześnie albowiem był to początkowy okres śledztwa, w którym lekarzom, których dotyczyły artykuły prasowe, nie postawiono jeszcze zarzutów. Również sam fakt zacytowania wypowiedzi dyrektora szpitala nie powoduje ekskulpowania oskarżonego, bo nie podjął próby zweryfikowania uzyskanych informacji. Przy ocenie stopnia szkodliwości społecznej czynu zarzucanego pozwanemu miał natomiast sąd karny na uwadze motywację pozwanego, której celem było wskazanie na istnienie przesłanek poddających w wątpliwość rzetelność zatrudnionych w szpitalu lekarzy i wymuszenie na właściwych organach podjęcia kroków zmierzających do ich wyjaśnienia i to, że na skutek tych działań przeprowadzono w szpitalu kontrolę, w wyniku której zakwestionowano niektóre działania m.in. powoda, a nadto, co do części zarzutów uznano, że stanowią one naruszenie prawa i skierowano akty oskarżenia. Podkreślił również prezentowane w orzecznictwie i literaturze prawniczej stanowisko, iż fakt dający podstawę do uznania, że dowód prawdy został przeprowadzony, jak np. w wypadku gdy zapadł skazujący wyrok pierwszej instancji, zaszedł po dokonaniu zniesławienia, a nie przedtem jest obojętna. Przy dowodzie prawdy idzie tylko o to, czy pewne twierdzenie jest prawdziwe, a nie o to, czy prawdziwość tego twierdzenia mogła być udowodniona już w chwili jego wypowiedzenia Wobec powoda zapadł prawomocny wyrok skazujący go za popełnienie przestępstwa polegającego na tym, że za korzyść majątkową poświadczył nieprawdę w dokumentacji medycznej, co miało pomóc tej osobie w uchyleniu się od służby wojskowej. Również w sprawozdaniu z kontroli szpitala przeprowadzonej na polecenie Ministra Zdrowia znalazło się stwierdzenie, że w odniesieniu do 25 orzeczeń pojawiły się istotne wątpliwości lub zastrzeżenia dotyczące ich formy i/ lub treści. Nadto do utraty zaufania do powoda i innych lekarzy przez dyrekcję szpitala doszło wcześniej niż w dacie ukazania się artykułów prasowych. Już w lipcu 2003 r. pozwany złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa m.in. przez powoda. Wobec przyznania przez T. S., autora artykułów prasowych, że cytowane oceny, opinie i wypowiedzi objęte żądaniem, nie oddają wiernie treści wypowiedzi udzielającego mu informacji pozwanego lecz stanowią kompilację informacji uzyskanej przezeń z różnych źródeł, a nazwiska pozwanego użył dlatego, że pozwany nie zastrzegł anonimowości i nie żądał autoryzacji przypisanej mu wypowiedzi Sąd Apelacyjny dał wiarę zeznaniom pozwanego, zwłaszcza że są one zbieżne z zeznaniami świadka D., a brak jest podstaw do uznania ich za stronnicze tylko dlatego, że świadek został również pozwany w sprawie wytoczonej mu przez drugiego z lekarzy wskazanego w artykule prasowym. Podkreślenia wymaga, że wypowiedź z dnia 16 września 2003 r. a dotycząca „ewidentnego sfałszowania 17 opinii sądowo – lekarskich”, przypisana pozwanemu, w artykule z dnia 16 grudnia 2003 r. powtórzona została przez dziennikarza jako wypowiedź własna uzyskana na podstawie zebranych informacji. Nadto trzeba mieć na uwadze i tę okoliczność, że wprawdzie - zgodnie z brzmieniem art. 14 Prawa prasowego - dziennikarz nie ma obowiązku zabiegania o autoryzację, niemniej jednak --- STRONA 10 --- zasady etyki dziennikarskiej i lojalność wobec rozmówcy wymagają, aby dziennikarz poinformował udzielającego wypowiedzi, że ma takie prawo. Takie bowiem trafne stanowisko jest prezentowane w doktrynie. Autoryzacja to potwierdzenie autorstwa wypowiedzi - jej treści i formy i dotyczy wyłącznie tego fragmentu materiału prasowego, który jest dosłownie cytowaną wypowiedzią, nie zaś tekstu komentarza dziennikarskiego. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika zaś by dziennikarz T. S. uprzedził pozwanego na początku rozmowy, iż pragnie poznać jego zarzuty pod adresem lekarzy i że dokona wyboru najistotniejszych wypowiedzi, które zaopatrzy komentarzem redakcyjnym. Zarzut naruszenia prawa prasowego okazał się natomiast bezpodstawny, jako że pozwany apelację w tej części opierał głównie na twierdzeniu, że bezprawne było zachowanie dziennikarza, rozmówcy pozwanego, oraz że Sąd Apelacyjny przyjmując odpowiedzialność pozwanego, naruszył przepisy prawa prasowego. Prawo prasowe - ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) nie mogło w niniejszej sprawie znaleźć zastosowania. Proces nie toczył się bowiem przeciwko dziennikarzowi, redaktorowi naczelnemu czy wydawcy gazety. Tylko zatem w stosunku do tych osób kwestia uchylenia bezprawności naruszenia cudzego dobra osobistego podlegałaby rozważeniu na podstawie przepisów prawa prasowego. Mając powyższe względy na uwadze Sąd Apelacyjny uznał, że w ustalonych okolicznościach sprawy brak było podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych powoda w artykule prasowym na podstawie art. 23 k.c. i w związku z tym zmienił zaskarżony wyrok przez oddalenie powództwa (art. 385 k.p.c.). Odstąpił Sąd natomiast, na zasadzie art. 102 k.p.c., od obciążania powoda kosztami postępowania za obie instancje z tej przyczyny, że pozwany udzielając wywiadu i informacji dziennikarzowi poczytnej gazety o zasięgu ogólnopolskim powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jego wypowiedzi mogą być cytowane. Nie zastrzegając anonimowości i nie żądając autoryzacji swoich wypowiedzi, na skutek swojego nierozważnego postępowania, spowodował wytoczenie przeciwko niemu procesu sądowego o ochronę dóbr osobistych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 28/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katow#art. 271 § 3 Kodeksu#art. 11 ustawy#art. 11 ust. 2 Prawa#art. 227 k.p.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 13 ust. 2 ustawy#art. 217 § 2 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 12 prawa#art. 31 pr.#art. 212 § 2 k.k.#art. 14 Prawa#art. 385 k.p.c.#art. 102 k.p.c.