Teza / krótkie omówienie
odszkodowanie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt V ACa 247/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2008 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kołaczyk (spr.) Sędziowie : SA Urszula Bożałkińska SA Anna Tabak Protokolant : Barbara Wójtowicz po rozpoznaniu w dniu 13 listopada 2008 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w R. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w K. o odszkodowanie na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 12 marca 2008 r., sygn. akt I C 59/06 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: - zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 121763 (sto dwadzieścia jeden tysięcy siedemset sześćdziesiąt trzy) złotych z ustawowymi odsetkami od 1 lipca 2007 roku, a w pozostałej części powództwo oddala (punkt 1), - nakazuje pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Gliwicach) kwotę 9517,74 (dziewięć tysięcy pięćset siedemnaście 74/100) złotych tytułem kosztów sądowych,
--- STRONA 2 ---
- oddala wniosek pozwanej o zasądzenie kosztów procesu; II. oddala apelację w pozostałej części; III. nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Gliwicach) od pozwanej kwotę 6378,54 (sześć tysięcy trzysta siedemdziesiąt osiem 54/100) złotych, zaś od powódki z zasądzonego roszczenia kwotę 23995,46 (dwadzieścia trzy tysiące dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć 46/100) złotych tytułem kosztów sądowych postępowania apelacyjnego; IV. zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 4266 (cztery tysiące dwieście sześćdziesiąt sześć) złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
--- STRONA 3 ---
Sygn. akt V ACa 247/08 U z a s a d n i e n i e Powódka, Przedsiębiorstwo (...), Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wystąpił z pozwem, przeciwko (...) S.A. w K., domagając się zasądzenia na jej rzecz kwoty 607 478,76 złotych wraz z odsetkami od dnia doręczenia pozwu stronie pozwanej. W uzasadnieniu swego stanowiska powódka wskazała, że wyniku eksploatacji górniczej powstała szkoda w urządzeniu odprowadzającym ścieki, w postaci kolektora sanitarnego przebiegającego w odcinku od ulicy (...) do ulicy (...) w R., o średnicy fi 600 na odcinku 350 mb. oraz fi 500 na odcinku 530 mb., którego łączna długość wynosi 880 mb. Szkoda polega na nierównym osiadaniu kanału, co spowodowało uszkodzenie rur oraz połączeń kielichowych w postaci spękań wzdłużnych i poprzecznych oraz ubytków, które były przyczyną obsypywania się gruntu i doprowadzały do jego zamulenia, stanowiąc zagrożenie powodziowe przyległego terenu. W rezultacie doszło do utraty szczelności kanalizacji powodującej eksfiltrację i infiltrację, oraz deformacje tego kanału. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Oddalając powództwo Sąd Okręgowy orzeczenie swe oparł na następujących ustaleniach i rozważaniach prawnych: Bezspornym pomiędzy stronami jest fakt, że kolektor sanitarny od ulicy (...) do ulicy (...) w R. w chwili obecnej jest nieczynny, a ścieki zostały faktycznie przełączone do innej oczyszczalni (...). W chwili obecnej nie ma potrzeby odbudowy i korzystania z przedmiotowego kolektora, gdyż obecna gospodarka ściekowa tego nie wymaga. Ponadto bezspornym jest, że powódka za zniszczoną oczyszczalnię przy ulicy (...) otrzymała od pozwanej odszkodowanie, natomiast przedmiotowy kolektor nie został wówczas przez powódkę zgłoszony jako uszkodzony. Powódka pismem, na którym widnieje data 5 listopada 2003 roku, wystąpiła do pozwanej z wnioskiem o zawarcie ugody. We wniosku domagała się by pozwana zapłaciła jej kwotę 814 580,00 złotych, za uszkodzony w wyniku eksploatacji górniczej kolektor sanitarny odprowadzający ścieki od ulicy (...) do ulicy (...) w R., o średnicy przewodu Fi 600 mm o długości 350 mb oraz Fi 500 mm o długości 530 mb. Służby techniczne powódki, na bazie dokonanych oględzin, jak również oceny stanu technicznego kolektora stwierdziły, że przywrócenie stanu technicznego nie jest możliwe, z uwagi na wyżej opisaną szkodę. Z tych względów wniosek dotyczy zapłaty odszkodowania zgodnie z art. 95 pkt 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Pracownik powódki, J. G. (1) sporządził kosztorys odtworzenia kanalizacji. Według niego koszt odtworzenia kanalizacji wynosi wraz z podatkiem Vat 607 478,76 złotych i stanowił kwotę dochodzoną pozwem. Pozwana (...) S.A. w K. pismem z datą marca 2006 roku poinformowała powódkę, że w związku ze złożonymi wnioskami o naprawienie szkód
--- STRONA 4 ---
i wypłatę odszkodowań za zniszczone sieci kanalizacyjne na terenie obszaru górniczego KWK (...) proszą o podanie danych dotyczących sieci, takich jak: rok budowy, ilości awarii w ostatnich pięciu latach, z określeniem miejsca awarii i kategorii odporności obiektu oraz innych danych, celem rozważenia zasadności wniosków. Pismo to pozostało jednak bez odpowiedzi. Przedmiotowy kolektor został wybudowany w 1974 roku, a w 1987 roku został poddany generalnemu remontowi. Miał być zabezpieczony na IV kategorię wpływów eksploatacji górniczej. Kolektor został wpisany do ewidencji środków trwałych powódki, ta jednak nie posiada dokumentacji technicznej dotyczącej zarówno budowy, jak też dotyczącej remontu. Na zlecenie Sądu biegły z zakresu górnictwa i geologii mgr inż. H. M. (1) opracował opinię na okoliczność czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy uszkodzeniami sieci sanitarnej oraz wskazania obniżeń terenu, na którym sieć została usadowiona, od momentu jej wybudowania. Biegły ten bardzo dokładnie przeanalizował sytuację geologiczną i dokonaną eksploatację górniczą, dokonał wielu stosownych obliczeń z których wyciągnął przedstawione poniżej wnioski. Według biegłego w rejonie kolektora miała miejsce eksploatacja górnicza trzech kopalń, wchodzących w skład pozwanej, to jest kopalni (...), (...) i (...). Wpływy poszczególnych kopalń w wielkości jednostkowej były II i III kategorii, jednak na skutek sumowania się wpływów w pewnych okresach na kolektor oddziaływały wpływy III i IV kategorii. Nie można zatem wykluczyć powstania uszkodzeń w rurociągu, które prowadziły do odkształceń poziomych wielkości III i IV kategorii, przemieszczeń poziomych osiągających końcowe wartości do 0,90 m w kierunku poprzecznym do biegu trasy i obniżeń przekraczających 10 m. Do opinii biegły dołączył obraz graficzny obniżenia trasy przebiegu kolektora, która wykazuje też wzmożone okresy obniżeń. Biegły rozważył też wstrząsy górotworu powodowane eksploatacją górniczą. Według niego mało prawdopodobne jest, aby wstrząsy miały zasadniczy wpływ na powstanie uszkodzeń. Największe znaczenie w tej sprawie, mogły mieć wstrząsy powodowane przez kopalnię (...), które powodowały przyspieszenia 200mm/s 2 , tj. granicy określanej ogólnie dla obiektów budowlanych, znajdujących się w dobrym stanie technicznym. Każda z kopalni oddziaływała na kolektor w inny sposób, część wpływów dotyczyła odcinka północnego, cześć środkowego, a część południowego, większość z nich były to wpływy rozciągające. Nie można wykluczyć uszkodzeń kolektora, ani też braku szczególnych zabezpieczeń. Powódka nie posiada żadnej dokumentacji dotyczącej wodociągu. Brak zabezpieczeń mógł wpłynąć na zwiększenie się szkód. Ponadto rurociąg był zatopiony i wody agresywne też mogły mieć wpływ na jego stan techniczny. Na zlecenie Sądu opinię opracował również biegły dr inż. J. G. (2) na okoliczność jaki wpływ na kolektor miała eksploatacja górnicza pozwanej, czy rurociąg był należycie zabezpieczony przed wpływami eksploatacji górniczej, a jeśli nie to czy brak zabezpieczeń spowodował i w jakim zakresie zwiększenie szkód oraz jego wartości. Biegły wskazał, że eksploatacja górnicza z całą pewnością miała wpływ na kolektor i jego uszkodzenie. Brak dokumentów dotyczących wykonania kolektora sanitarnego pomiędzy ulicami (...) w R., jak również protokołów jego odbioru i oświadczenia kierownika budowy, o zgodności wykonania prac zgodnie z projektem -
--- STRONA 5 ---
uniemożliwiło mu udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy rurociąg ten był należycie zabezpieczony przed wpływami eksploatacji górniczej. Jednak został on dopuszczony do użytkowania i wpisany do ewidencji środków trwałych, a zatem należy przyjąć, że wszelkie prace zostały wykonane prawidłowo. Teren, w którym usadowiony jest kanał sanitarny pomiędzy ulicami (...), a (...)nie jest utwardzony, porośnięty jest krzakami i drzewami oraz rozlewiskami wody. Brak jest zatem innych czynników mających wpływ na powstałe w kanale uszkodzenia. Kolektor ten został jednak w czerwcu 2005 roku wyłączony z użytkowania, został zastąpiony w odprowadzaniu ścieków innymi kolektorami ułożonymi w sąsiedztwie, dlatego bezcelowe jest przywracanie stanu poprzedniego - gdyż jest on obecnie bezużyteczny. Ścieki, gdyby kanał nie był uszkodzony mogłyby biec tym kanałem, jednak ze względu na nową przepompownię przy ulicy (...), wymagałoby to jego przebudowy, nowej dokumentacji, pomiarów geodezyjnych. W niniejszym przypadku wykorzystano inne istniejące już kanały, do przekazania ścieków do przepompowni. Kanały te były sprawne i można było wykorzystać naddatek ich powierzchni. Tym bardziej, że w obecnych czasach woda jest towarem, na którym się oszczędza. Biegły dokonał wyceny kolektora, którego wartość odtworzeniową określił na kwotę 380.511,00 złotych. Zgodnie z art. 91 ust.l ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. Nr 27, poz. 96) właściciel nie może sprzeciwiać się zagrożeniom spowodowanym ruchem zakładu górniczego, jeżeli ruch ten odbywa się zgodnie z zasadami określonymi w ustawie. Może żądać naprawienia wyrządzonej tym ruchem szkody zgodnie z przepisami ustawy. Zgodnie z art. 92 cytowanej ustawy do naprawienia szkód, o których mowa w art. 91 ust. l i 2, stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Zgodnie zaś z art. 435 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprowadzany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez ruch tego przedsiębiorstwa, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo z wyłącznej winy poszkodowanego, albo osoby trzeciej, za którą odpowiedzialności nie ponosi. W tej sytuacji do zaistnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanego koniecznym jest wystąpienie szkody, zdarzenia, które tę szkodę wywołało oraz związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a szkodą. Jeśli chodzi o zdarzenie wywołujące szkodę to zgodnie z cytowanym przepisem art. 91 ustawy prawo geologiczne i górnicze zdarzeniem tym jest ruch zakładu górniczego. Strona powodowa winna udowodnić przesłanki odpowiedzialności deliktowej, w tym wykazać, że miał miejsce ruch zakładu górniczego, który jest przyczynowo związany z uszkodzeniami kolektora. Prowadzona eksploatacja górnicza stanowi właśnie taki ruch przedsiębiorstwa górniczego, który wywołuje powstanie szkód górniczych, którym poszkodowany nie może się sprzeciwiać, jeśli jest prowadzony zgodnie z przepisami. W niniejszej sprawie ruch zakładu górniczego miał wpływ na kolektor, co wykazały opinie biegłych. Jednak brak dokumentacji technicznej, nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, jakie i czy były odpowiednie zabezpieczenia posiadał kolektor, co mogło mieć wpływ na powstałe
--- STRONA 6 ---
uszkodzenia. To jednak w niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, nie ma większego znaczenia, gdyż powód ma obowiązek zgodnie z art. ó k.c. wykazać szkodę, jako podstawową przesłankę odszkodowawczą. Zgodnie z art. 361 § 2 k.c. naprawienie szkody obejmuje straty, jakie poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zarówno w doktrynie, jak też orzecznictwie przyjmuję się, że szkodę, w rozumieniu powyższego przepisu, stanowi powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między obecnym stanem majątkowym, a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. W niniejszej sprawie, kolektor, którego postępowanie dotyczy, został w 2005 roku wyłączony z użytku. Obecnie, co biegły J. G. (2) wyraźnie wskazał, nie istnieje żadna potrzeba jego odtworzenia. Ścieki biegną innym kolektorem, do nowej oczyszczalni. W tej sytuacji, wbrew twierdzeniom powódki, nie wykazała ona, by faktycznie chciała odbudować kolektor, bądź w związku, z funkcją tego konkretnego kolektora, musiała wybudować nowy. Uszkodzony kolektor jest bezużyteczny. W tej sytuacji powódka nie wykazała, by w związku z ruchem zakładu górniczego nastąpiła jakakolwiek szkoda w jej majątku, tj. by w związku z ruchem zakładu pozwanej wystąpiła niekorzystna zmiana w majątku powoda. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że powództwo jest bezzasadne i orzekł jak w punkcie 1 wyroku. Zgodnie z art. 97 ust. 3 ustawy prawo geologiczne i górnicze orzeczono o kosztach postępowania, w zakresie poniesionych wydatków na biegłego. Mając na względzie, że postępowanie toczy się na koszt przedsiębiorcy. Od powyższego wyroku wniósł apelację powód zaskarżając go w całości i domagając się ostatecznie w piśmie z dnia 9.06.2008 r. uchylenia wyroku oraz przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Jednocześnie powód zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 94 ust. 1 Prawa geologicznego i górniczego), naruszenie przepisów prawa procesowego, a to art. 102 k.p.c., 233 § 1 k.p.c. i 328 § 2 k.p.c. niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału. Na rozprawie apelacyjnej powód sprecyzował wartość przedmiotu zaskarżenia wskazując, że jest nią wartość dochodzonego pozwem roszczenia. Rozpoznając przedmiotową apelację Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda zasługuje w części na uwzględnienie, choć niektóre podniesione w niej zarzuty uznać należy za nietrafne, gdy stwierdzenie to, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie dotyczy zarzutu naruszenia prawa materialnego. Oddalenie powództwa przez Sąd Okręgowy zasadzało się na stanowisku o niewykazaniu przez powódkę szkody, gdy brak tejże Sąd wiąże z wyłączeniem przedmiotowego kolektora
--- STRONA 7 ---
z użytku w roku 2005 (w dwa lata po zgłoszeniu przez powódkę roszczenia k.4) oraz niewykazaniem, że kolektor ten zamierza odbudować. Należy mieć na uwadze przede wszystkim to, że od dnia 2 września 1994 r. problematykę odpowiedzialności za szkody wyrządzone ruchem zakładu górniczego regulują przepisy działu V Prawa geologicznego i górniczego ( ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. Nr 27, poz. 96 ze zm.). Zgodnie z art. 92 tego prawa do naprawienia szkód, o których mowa, stosuje się - jeżeli Prawo geodezyjne i górnicze nie stanowi inaczej – przepisy kodeksu cywilnego. Żaden też przepis w/w ustawy nie modyfikuje treści art. 361 § 2 k.c. co oznacza, że roszczenie poszkodowanego obejmuje poniesione przez niego straty oraz korzyści, które mógłby odnieść, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Są to dwie postaci szkody, które w ramach obowiązującej zasady kompleksowego naprawienia szkody i różnicowego charakteru odszkodowania obowiązują w kodeksie cywilnym. Podstawową bowiem funkcję odszkodowania jest kompensacja, co oznacza, że odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan rzeczy naruszonych zdarzeniem wyrządzającym szkodę, obejmując to, co z majątku uszło (ubyło) na skutek tego zdarzenia (tzn. strata) lub do niego nie weszło (utracona korzyść), gdy zasadę pełnego kompensowania szkody uznać należy za utrwalaną również w odniesieniu do szkód związanych z ruchem zakładu górniczego (por. uchwala Sądu Najwyższego z 12 maja 2004 r. III CZP 20/04, OSNC 2005, nr 7 – 8, poz. 115) „Szkoda” nie jest wprawdzie pojęciem, którego normatywną definicję zawiera przepis art. 361 § 2 k.c., gdyż jest to pojęcie w istocie o charakterze doktrynalnym, ale w/w przepis wskazuje wprost na zakres szkody podlegającej naprawieniu. Niewątpliwie jednak szkodą w znaczeniu prawnym jest tylko taki uszczerbek w majątku poszkodowanego, którego doznał on wbrew swej woli (por. wyrok Sąd Najwyższego z 25 stycznia 2007 r. V CSK 423/06 LEX nr 2773 11). Z punktu widzenia przedmiotowych granic odpowiedzialności odszkodowawczej znaczenia ma też zasada restytucji, rozumiana jako zakaz wzbogacenia poszkodowanego. Wynika z niej, iż poszkodowany nie może bogacić się na odszkodowaniu, innymi słowy, że nie może ono przekraczać jego szkody. Musi on mieć jednocześnie przymiot poszkodowanego w znaczeniu prawnym – i uprawnionego do odszkodowania - a tym może być tylko taki podmiot poszkodowany ekonomicznie, przeciwko któremu było bezpośrednio skierowane zdarzenie i którego ochronę ma na celu konkretna norma stanowiąca in casu podstawę odpowiedzialności. W stanie faktycznym sprawy na szczególna uwagę zasługiwało oświadczenie procesowe Wiceprezesa Zarządu powódki, który na rozprawie apelacyjnej w dniu 17 lipca 2008 r. wskazał wyjaśniająco na następujące okoliczności częściowo przedstawione już przed Sądem I instancji (k. 151), a nie zaprzeczone przez pozwaną. W 2005 r. ścieki przechodzące uszkodzonym kanałem do zalewiska po byłej oczyszczalni, w związku z uruchomieniem nowej przepompowni zostały przekierowane do innych istniejących kanałów, z pominięciem tego którego dotyczy postępowanie. Choć stał się on w sensie funkcjonalnym bezużyteczny, jego likwidacja może nastąpić dopiero po zakończeniu całego procesu inwestycyjnego, gdy to jeszcze nie nastąpiło. Poza tym kolektor ma określona wartość, gdyż nie został zamortyzowany. Przekierowanie ścieków do innych, istniejących kanałów było tylko pierwszym aktem decyzyjnym. Kolejnym była zamierzona zmiana całej gospodarki ściekowej, gdy przebudowa całego systemu kanalizacyjnego była między innymi skutkiem szkód górniczych, w przypadku kolektora w związku z powstaniem zalewiska, które
--- STRONA 8 ---
uniemożliwiało jego faktyczne wykorzystanie. Przebudowa całego systemu kanalizacyjnego wiązała się z wybudowaniem dwóch nowych przepompowni i oczyszczalni, a także nowych kanałów. Obecnie ścieki z przedmiotowego terenu odprowadzane są tymi nowymi kanałami. Cala inwestycja została zrealizowane ze środków pozyskanych (68 % środków unijnych) oraz własnych (32 %), gdy w ramach tych ostatnich mieściły się środki otrzymane w latach poprzednich z odszkodowań za szkody górnicze. Nie budzi wątpliwości w świetle materiału dowodowego sprawy, a w szczególności opinii biegłego J. G. (2), której Sąd I instancji dał wiarę w całości, że przedmiotowy kolektor wykazuje szereg opisanych w niej uszkodzeń, powodujących uszczerbek w stanie majątkowym powódki, wpływających na wartość i użyteczność przedmiotowego kolektora, na które wpływ miała eksploatacja górnicza Kopalni należących do pozwanej, gdy nadto brak jest w ocenie biegłego innych czynników mających wpływ na powstałe uszkodzenia. Biegły podkreślił w opinii uzupełniającej złożonej na rozprawie, że wpływ na stan kanału miały spowodowane eksploatacją górniczą zmiany konfiguracji terenu, jego obniżenie, powstałe rozlewiska wody, powodujące także zmianę profilu kanału, który aktualnie znajduje się pod zalewiskiem wody. Ma to również odzwierciedlenie w opinii geologaH. M. (1) wskazującej , że rurociąg przez cały czas znajdował się w zasięgu zmiennych i częściowo nakładających się wpływów eksploatacji górniczej Kopalń pozwanej, które prowadziły do objęcia rurociągu wpływami bezpośrednimi w postaci odkształceń poziomych wielkości od III do IV kategorii, przemieszczeń poziomych osiągających końcowe wartości od 0,90 m w kierunku poprzecznym do biegu trasy oraz wzmożonych obniżeń przekraczających 10 m. Szkodą powódki jest zatem uszkodzenie kanału kolektora sanitarnego, zmniejszenie w ten sposób jego wartości i funkcjonalności będące następstwem ruchu zakładów górniczych pozwanej. Nie można przy tym podzielić stanowiska pozwanej i Sądu Okręgowego jakoby przyczyny wyłączenia kolektora pozostawały poza ruchem zakładu górniczego. Zwrócić należy uwagę, że aktualna likwidacja oczyszczalni ścieków przy ul. (...) i konieczność budowy nowej w innym miejscu, co później spowodowało konieczność przekierowania ścieków z przedmiotowego kolektora, była również efektem szkód górniczych jej dotyczących, gdy niesporne jest, że z tego tytułu w części obejmującej tylko oczyszczalnie dotkniętą wówczas szkodami pozwana zapłaciła powódce stosowne odszkodowanie nie obejmujące sieci kanalizacyjnej, kolektorów. Ponadto jak wynika z opinii biegłego J. G. (2) przedmiotowy kanał, gdyby nie uszkodzenia mógłby być po przebudowie wykorzystany do odprowadzenia ścieków do nowej przepompowni. Aktualnie z uwagi na jego stan techniczny, fakt, że znalazł się głęboko pod zalewiskiem, teren jest głęboko zalany, niemożliwym jest przywrócenie go do stanu poprzedniego. Na wyłączenie kanału z eksploatacji wpływ ma zamiana profilu konfiguracji kanału, istniejące zalewisko (k. 291). Podobnie na kwestie te wskazywał biegły H. M. (1), podnosząc zatopienie rurociągu jako nie pozostające bez wpływu na trwałość kanału, a które to następowało skutkiem wpływów eksploatacji, występuje po zaistnieniu przeciw spadków na trasie kanału (k. 153). Nie można też zgodzić się ze stanowiskiem jakoby brak dokumentacji technicznej budowy czy prac remontowych rurociągu miał przemawiać za brakiem podstaw odpowiedzialności pozwanej. Sam fakt braku dokumentacji nie przesądza automatycznie o tym, że kanał był nienależycie zabezpieczony przed wpływami górniczymi. Kwestia ta była przedmiotem
--- STRONA 9 ---
analizy biegłych, którzy stwierdzili, że nawet istnienie zabezpieczeń na wpływy eksploatacji górniczej w jakimkolwiek obiekcie nie oznacza, że nie mogą wystąpić w nim uszkodzenia tą eksploatacją spowodowane. Ewentualny brak zabezpieczeń mógłby wpływać , ale li tylko na ewentualne zwiększenie się szkody, a to mogłoby się przekładać w sensie prawnym jedynie na przyczynienie się do szkody. W tym zakresie zaś ciężar dowodzenia mających wpływ na ewentualne przyczynienie do szkody okoliczności w postaci braku wymaganych zabezpieczeń obciążał pozwaną, gdy ona z tego faktu wywodziła dla siebie korzystne skutki prawne (art. 6 k.c.). Na możliwość sprawdzenia tego w drodze odpowiednich badań wskazywał biegły, co nie spotkało się z inicjatywą dowodową ze strony pozwanej. Nie można przy tym pomijać, że remont obiektu realizowany był przy współudziale KWK (...), a częścią dokumentacji była ekspertyza geologiczno - górnicza przewidująca przebudowę kanalizacji przy zastosowaniu zabezpieczeń, obiekt został odebrany i dopuszczony do eksploatacji przez nadzór budowlany co pozwala domniemywać, że spełniał stawiane wymogi. Okoliczności przeciwnych pozwana zaś nie wykazała. Uwagi Sądu Apelacyjnego nie mógł też ujść fakt, że kolektor, jako ruchomość, z chwilą połączenia z siecią stał się częścią składową tej sieci, również mającej postać ruchomości. W doktrynie przyjmuje się bowiem, że z chwilą połączenia, rzecz mniej wartościowa stanowi część składową, traci więc status rzeczy wobec ruchomości wartościowej, która jest rzeczą złożoną, ruchomą, zgodnie z art. 193 § 2 k.c. Trwałe zatem odłączenie kolektora od tej sieci, w sensie prawnym, oznaczało „przywrócenie mu statusu rzeczy ruchomej”, choć w sensie faktycznym, funkcjonalnym – rzeczy bezużytecznej. Nie zmienia to jednak faktu, że a taką rzecz, funkcjonalnie bezużyteczną należy się odszkodowanie, z tym że inaczej liczone. Powyższe nie mogło pozostać prawnie obojętne i wymuszało określone rozważania natury prawnej. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie przeważa pogląd, zgodnie z którym szkodą w rozumieniu przepisu art. 361 k.c. jest różnica między stanem majątku (rzeczy) poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku (rzeczy), jaki zaistniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie. W przypadku ruchomości funkcjonujących samodzielnie w obrocie faktycznym i prawnym jest to w praktyce różnica pomiędzy wartością rzeczy przed zdarzeniem sprawczym, a jej wartością po nastąpieniu szkody. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej z chwilą wyrządzenia szkody nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie ma bowiem wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę, istniejący od chwili wyrządzenia szkody do czasy, gdy zobowiązany wypłaci poszkodowanemu sumę pieniężną odpowiadającą szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem (por. uzasadnienie uchwały SN z 15 listopada 2001 r. III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74). Ogólne zasady Kodeksy cywilnego dotyczące sposobu naprawienia szkody mają zastosowanie również do szkód górniczych z tym tylko, że art. 94 ust. 1 Pr.g.g. wyraźnie preferuje przywrócenie stanu poprzedniego, co zostało podkreślone w art. 95 ust. 1, dopuszczającym naprawienie szkody przez zapłatę odszkodowania jedynie w sytuacjach, w których przywrócenie stanu poprzedniego nie jest możliwe, albo rażąco przekraczałoby wielkość poniesionej szkody.
--- STRONA 10 ---
W każdym przypadku, gdy nie wchodzi w grę przywrócenie stanu poprzedniego z w/w przyczyn, poszkodowany może domagać się odszkodowania, dla przyznania którego wbrew temu co akcentuje Sąd I instancji, nie ma znaczenia, czy korzysta on z uszkodzonego przedmiotu, będzie z niego korzystał w przyszłości, „odtworzy go”. Istotne znaczenia ma ustalenie szkody w sposób prawnie przewidziany, a więc „uszczerbku w prawnie chronionych dobrach (interesach) wyrażających się w różnicy pomiędzy stanem dóbr, jaki już istniał i jaki mógłby następnie w normalnej kolei rzeczy wytworzyć się, a stanem jaki powstał na skutek zdarzenia wywołującego zmianę w dotychczasowym stanie rzeczy, z którym to zdarzeniem ustawodawca wiąże powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej. W stanie faktycznym sprawy restytucja naturalna jest nie tylko niecelowa wobec zastąpienia w odprowadzeniu ścieków przedmiotowego kolektora innym, jego nieużyteczności, (na co nie pozostawała bez wpływu eksploatacja górnicza o czym była mowa powyżej), ale i nie jest możliwa, wobec istniejącego stanu faktycznego, istniejącego na gruncie głębokiego zalania terenu, na co wskazał biegły J. G. (2) (k.268), a na które to zatopienie, będące wynikiem eksploatacji górniczych wskazał również biegłyH. M. (1). Stąd też naprawienie szkody możliwe jest tylko w formie odszkodowania odpowiadającego wartości odtworzeniowej rurociągu z uwzględnieniem jego stopnia zużycia. Ta zaś, według wyliczeń biegłego wynosi380 511 zł. Opinia ta którą Sąd I instancji podzielił w całości nie była w tym zakresie kwestionowana przez strony. Pozwana nie zgłaszała zastrzeżeń do samych wyliczeń, zaś powódka ograniczyła się li tylko do złożenia samego - bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia - wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii rzeczoznawcy majątkowego, który został przez Sąd Okręgowy oddalony. Podniesiony w tym zakresie zarzut apelacji niewyjaśnienia okoliczności sprawy łączony z oddaleniem tego wniosku nie może odnieść rezultatu, przede wszystkim wobec treści art. 162 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem strony mogą w toku posiedzenia a jeżeli nie były na nim obecne – na najbliższym posiedzeniu, zwrócić uwagę sądu na uchybienie przepisem postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu, przy czym strona, która zastrzeżenia nie zgłosiła, traci prawo powoływania się na to uchybienie w dalszym toku postępowania, chyba że chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu albo, że strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy. Przepis ten swym zakresem obejmuje także uchybienia w zakresie wydawania postanowień, które mogą być zmienione lub uchylone stosownie do okoliczności, a co za tym idzie w odniesieniu do których istnieje możliwość naprawienia popełnionego błędu przez sąd, który je wydał. Taki zaś charakter mają niewątpliwie wszelkie postanowienia dowodowe (por. uchwałę SN z 27 października 2005 r. III CZP 55/05 – OSNC 2006 nr 9 poz. 144). W sytuacji zatem , gdy w przedmiotowej sprawie pozwany nie zgłosił w sposób, o którym mowa w art. 162 k.p.c. zastrzeżeń w odniesieniu do wydanych postanowień dowodowych, nie może skutecznie w apelacji zarzucać uchybienia przez Sąd I instancji przepisom postępowania w tym zakresie, gdy nie wchodzą w grę naruszenia uwzględniane z urzędu, ani też nie zostało uprawdopodobnione, aby zastrzeżenia nie zostały zgłoszone bez winy skarżącego. Po drugie powódka nie złożyła żadnych zarzutów do opinii biegłego J. G. (2), zaś przywołane przez nią w apelacji pismo z 7 stycznia 2008 r. nie znajduje się w materiale sprawy. Mając to na względzie stwierdzić należy, że zachodzi konieczność ustalenia, czy w stanie faktycznym sprawy w ogóle powstała odpowiedzialność odszkodowawcza pozwanego, a jeżeli tak, to jak winno kształtować się należne powódce odszkodowanie w sytuacji gdy dokonała ona ogólnej modernizacji całej sieci wodociągowej, w tym i budowy nowych kanałów którymi transportowane są ścieki, a co za tym idzie „szkoda w kolektorze
--- STRONA 11 ---
została naprawiona m.in. z celowościowych środków unijnych, a te sięgały 68 % kosztów całej instalacji stworzenia nowej sieci. Chodzi tu o kwestię skompensowania szeroko rozumianego uszczerbku doznanego przez poszkodowanego nie tylko w związku z odłączeniem kolektora od sieci, ale modernizacją sieci na który nie bez wpływu pozostawały doznane szkody górnicze m.in. w oczyszczalni, które zostały wyrównane, jak i w poszczególnych kanałach, z uzyskana przez niego korzyścią. Przyjmując zasadność zarzutu naruszenia prawa materialnego w odniesieniu do art. 435 k.c. stanowiącego w ocenie Sądu Okręgowego podstawę prawną odpowiedzialności strony prawnej uwagi składu orzekającego nie mogły ujść następujące okoliczności natury prawnej. W przypadku szkody o której mowa w art. 94 ust. 1 art. 95 ust. 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, w orzecznictwie Sądu Najwyższego wypowiedziany został niewątpliwie trafny pogląd, że regulacje te stanowią lex specialis wobec przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności z czynów niedowodowych. Stąd w tym przypadku nie mają zastosowania przepisy art. 418 i 435 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2002 r. V CKN 965/00, LEX nr 269799). Przyjąć zatem należy, że w tym zakresie odpowiedzialności mamy do czynienia z tzw. szkodą legalną, która wymaga wykazania wyłącznie związku przyczynowego między legalnym działaniem a doznanym uszczerbkiem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 lutego 2007 r. I CSK 266/06, LEX nr 339713). Jest to więc postać odpowiedzialności „bez winy”, którą uzasadniać może motyw szczególnego ryzyka (zasada ryzyka), bądź motyw słuszności (zasada słuszności). W polskiej doktrynie utrwalone jest jednocześnie stanowisko, że jeżeli w celu ułatwienia poszkodowanemu uzasadnienia jego roszczenia, legislator odszedł od formuły winy, to oparł tę odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, chyba że wybrał zasadę słuszności jako wyjątkową i subsydiarną, co znajduje konieczny wyraz w treści normy prawnej. W przypadku szkód związanych z ruchem zakładu górniczego odpowiedzialność pozwanego należy zatem kwalifikować jako opartą na zasadzie ryzyka. To zaś czyniło koniecznym rozważenie, czy wśród okoliczności egzoneracyjnych, przewidzianych ściśle ustawowo, a zatem i wykładanych ściśle, mieści się działanie, podejmowane w związku ze szkodą przyczynowo związaną z ruchem zakładu górniczego w celu kontynuowania wymagającej stałego świadczenia, działalności usługowej szczególnego rodzaju, a mianowicie o charakterze użyteczności publicznej w zakresie odprowadzania ścieków. Uważna analiza treść art. 93 prawa geologicznego i górniczego uprawnia do wniosków wypływających z zastosowania reguł wykładni gramatycznej, że za okoliczności egzoneracyjne uważać należy wyłącznie siłę wyższą i różne od ruchu zakładu górniczego, a dotyczące innych podmiotów wyłączne przyczyny szkody. Argumentację tę wspiera wynikający z art. 94 i 95 p.g.g. prymat obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego, jako sposobu naprawienia szkody, gdy regulacja ustawowa z ust. 2 art. 94 jest regulacją przykładową. Stąd restytucja naturalna, w stanie faktycznym sprawy, mogła polegać zdaniem składu orzekającego, także na wyłączeniu uszkodzonego elementu sieci (tzn. kolektora), przekierowanie ścieków poprzez inne instalacje wymagające niewątpliwie
--- STRONA 12 ---
związanych z tym nakładów finansowych, tak by rolę uszkodzonego kolektora przejął inny, a wszystko to odbywało się również przy okazji modernizacji całej sieci. W stanie faktycznym sprawy rozważenia wymagał zakres należnego odszkodowania przy pokryciu ze świadczeń unijnych 68 % inwestycji. Pomimo że w kodeksie cywilnym nie ma odpowiednika art. 158 § 1 k.z. nakazującego ustalenie odszkodowania z uwzględnieniem wszelkich zachodzących okoliczności, także w obecnym stanie prawnym nie ulega wątpliwości dopuszczalność skompensowania uszczerbku doznanego przez poszkodowanego uzyskana przez niego korzyścią w wyniku zdarzenia, które spowodowało uszczerbek. Konstrukcję te dopuszcza tak doktryna jak i orzecznictwo. W przypadku sprawcy szkody zaliczone mogą być zatem dokonane przez niego świadczenia na poczet konkretnej szkody, a nie generalnie świadczenia odszkodowawcze uzyskane za szkody wcześniej zaistniałe. Tak więc, w stanie faktycznym sprawy nie miał żadnego znaczenia dla określenia wysokości należnego odszkodowania za kolektor fakt, że świadczenia własne powoda na modernizację sieci pochodziły częściowo ze świadczeń odszkodowawczych pozwanego, dotyczących wprawdzie tej sieci, ale faktycznie innych jej elementów, a zatem innych postaci rzeczowych szkody doznanej przez powoda w sieci. Rozważanie wymagała natomiast możliwość zaliczenia na poczet odszkodowania za kolektor świadczeń unijnych z funduszy strukturalnych w procencie udziału tych funduszy w całej inwestycji powoda. Wyrównanie korzyści z uszczerbkiem jest terminem zbiorczym, który określa zaliczenie pewnych korzyści majątkowych na poczet odszkodowania. Różnorodność stanów faktycznych, których dotyczyć może kompensata, upoważnia jednak do stwierdzenia, że rozpoznawanie tego problemu wyłącznie w kategoriach, co do których wypowiadało się orzecznictwo Sądu Najwyższego może nie oddać specyfiki stanu faktycznego sprawy. Jak trafnie zwrócono uwagę w piśmiennictwie tylko wyjątkowo, dobrowolne świadczenie osoby trzeciej na rzecz poszkodowanego może doprowadzić do wygaśnięcia, w granicach tego świadczenia, wierzytelności poszkodowanego, a mianowicie wtedy, gdy osoba trzecia świadczyła na rzecz poszkodowanego w celu umorzenia zobowiązania z tytułu odszkodowania (art. 356 § 2 k.c.), na co zasadne wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 października 2005 r. I CK 185/05, (OSNC 2006, nr 7 – 8, poz. 133), tę argumentacje należy w pełni poprzeć. Szeroką wykładnię celu dobrowolnego świadczenia osoby trzeciej z możliwością jego kompensacji ze szkodą w stanie faktycznym sprawy uzasadnia, zdaniem składu orzekającego fakt, że chodzi o świadczenia unijne, z funduszy strukturalnych, związane bezpośrednio z inicjatywą modernizacji sieci wodociągowej przez powoda, które to działania w efekcie końcowym, w sposób pełny likwidowały szkodę górniczą w całej sieci, kreując jednocześnie nową, wyższą wartość tej sieci odpowiadającą normom unijnym. Sięgnięcie w stanie faktycznym sprawy do regulacji zawartych w ustawie z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (j. t. Dz. U. IV 2005, Nr 239, poz. 2019 ze zm.), uprawnia do stwierdzenia, że również w postępowaniu odszkodowawczym rola środków unijnych nie
--- STRONA 13 ---
może być pomijana (por. art. 41 czy 42 tej ustawy), albowiem w granicach objętych tą regulacją, z mocy prawa ma miejsce współfinansowanie inwestycji z publicznych środków wspólnotowych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o Narodowym Planie Rozwoju (Dz. U. Nr 116, poz. 1206 z późn. zm.). Ustawa ta z kolei w art. 2 pkt 5 odsyła do odpowiednich regulacji prawa wspólnotowego, w tym ustanawiających przepisy ogólne w sprawie funduszy strukturalnych (rozporządzenie Rady (WE) nr 1260/1999 z dnia 21 czerwca 1999 r.).Tak więc, wydatkowanie środków unijnych o charakterze publicznych środków wspólnotowych, w efekcie końcowym powodujące usunięcie szkody związanej z ruchem zakładu górniczego, nie powinno prowadzić jednocześnie do zasądzenia ich co do zasady i w wysokości procentowego udziału tych środków do całości nakładów na inwestycję faktycznie po raz drugi, w ramach odszkodowania gdy to, o ten właśnie procentowy udział należało pomniejszyć. Nie można bowiem pomijać podnoszonego w doktrynie postulatu uwzględnienia w ramach konstrukcji compensatio lucrio num damno kryteriów słusznościowych, a nieuprawnionym byłoby wzbogacenie się poszkodowanego świadczeniem odszkodowawczym. Określając taki właśnie zakres roszczenia odszkodowawczego za kolektor (32 % wartości odtworzeniowej kolektora) równy procentowemu udziałowi środków własnych w całej inwestycji, Sąd Apelacyjny kierował się również dyrektywą wypływającą z mającego zastosowanie w sprawie przepisu art. 322 k.p.c. uznając, że inne kryteria „liczenia” odszkodowania, po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, wcześniej przywołanych, nie byłyby bardziej zasadne. Decyzja Sądu Apelacyjnego odnośnie stosowania art.322 k.p.c. uwzględnia jednocześnie uzasadnienie nawiązujące do przesłanek zastosowania tego przepisu, ocenionych w powiązaniu z okolicznościami sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 lutego 2007 r. III CSK 483/06 LEX nr 274145). Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, uwzględniając powództwo częściowo, a to co do kwoty 121763 zł a w pozostalej zaś części apelację oddalono (art. 385 k.p.c.). Zasądzając jednocześnie odsetki od zasądzonego odszkodowania od dnia 1 lipca 2007r., a nie od daty wskazanej przez stronę powodową, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że należne odszkodowanie ustalono według cen z II kwartału 2007 roku, co oznacza, że wysokość odszkodowania ustalona została według cen z daty ustalenia odszkodowania (art. 363 § 2 in princypio k.c.), gdy żadne szczególne okoliczności nie wymagały przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Tak zasądzone odszkodowanie rekompensowało poszkodowanemu stratę i jednocześnie nie prowadziło do jego nieuzasadnionego wzbogacenia, wymagając zasądzenia odsetek liczonych od daty ustalenia pokrzywdzenia, jako chwili popadnięcia strony zobowiązanej w opóźnienie, przy spełnieniu świadczenia pieniężnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 lutego 2005 r. I CK 569/04 LEX nr 284141, z 18 listopada 2003 r. II CK 146/02,LEX nr 82271). Rozstrzygnięcie co do meritum sporu rzutowało na treść rozstrzygnięcia o kosztach procesu o których orzeczono w odniesieniu do kosztów za pierwszą instancję na podstawie art. 97 § 3 Prawa geologicznego i górniczego zgodnie z którym koszty postępowania ponosi przedsiębiorca, a który to przepis ma zastosowanie w świetle regulacji art. 149 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (uksc)
--- STRONA 14 ---
Natomiast w odniesieniu do kosztów postępowania apelacyjnego uwzględniając, że z dniem 2 marca 2006 r. przestała obowiązywać regulacja art. 97 § 3 Prawa geologicznego i górniczego uchylonego przez art. 134 w/w ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w grę wchodziły ogólne regulacje dotyczące kosztów procesu, a mianowicie w odniesieniu do kosztów sądowych regulacje art. 113 w zw. z atr.96 pkt 12 uksc i art. 100 k.p.c. w świetle której uwzględniając wynik sporu uzasadnione było stosunkowe rozliczenie kosztów i obciążenie nimi w 79 % powódkę , a w 21 % pozwaną.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 247/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kat#art. 95 pkt 1 ustawy#art. 91 ust.l#art. 92 cytowanej#art. 91 ust.#art. 435 k.c.#art. 91 ustawy#art. 361 § 2 k.c.#art. 97 ust. 3 ustawy#art. 94 ust. 1 Prawa#art. 102 k.p.c.#art. 92 tego#art. 6 k.c.#art. 193 § 2 k.c.#art. 361 k.c.#art. 94 ust. 1 Pr.g.g.#art. 95 ust.#art. 162 k.p.c.#art. 94 ust. 1 art.#art. 93 prawa#art. 94 jest#art. 158 § 1 k.z.#art. 356 § 2 k.c.#art. 41 czy#art. 2 pkt 5 odsy#art. 322 k.p.c.#art.322 k.p.c.