§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
odmowy udzielenia lekarzowi zgody na przeprowadzenia zabiegu pacjentki z silnym krwotokiem. Postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2009 r. (...) Izba Lekarska w K. umorzyła postępowanie

Postanowienie V ACa 174/10 V ACz 235/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 czerwca 2010 r. Sąd Apela

odmowy udzielenia lekarzowi zgody na przeprowadzenia zabiegu pacjentki z silnym krwotokiem. Postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2009 r. (...) Izba Lekarska w K. umorzyła postępowanie prowadzone przeciwko K. S. dotyczące od

Teza / krótkie omówienie

odmowy udzielenia lekarzowi zgody na przeprowadzenia zabiegu pacjentki z silnym krwotokiem. Postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2009 r. (...) Izba Lekarska w K. umorzyła postępowanie prowadzone przeciwko K. S. dotyczące od

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 174/10 V ACz 235/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kołaczyk Sędziowie : SA Urszula Bożałkińska (spr.) SA Barbara Kurzeja Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. P. przeciwko P. N. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie na skutek apelacji pozwanego i zażalenia powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 21 grudnia 2009 r., sygn. akt I C 439/08 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 o tyle, że pozwany ma złożyć objęte nim oświadczenie jedynie w programie wyemitowanym przez (...) K. oraz w „(...)”; 2. oddala apelację pozwanego w pozostałej części; 3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 2070 (dwa tysiące siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego; 4. oddala zażalenie powoda. Sygn. akt V ACa 174/10 UZASADNIENIE Powód, M. P. domagał się zobowiązania pozwanego P. N. do złożenia w terminie 30 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia w programie (...) K. o godz. 17.55, (...), (...) o godzinie 18.50, (...)o godzinie 21.00 oraz na pierwszej stronie gazety (...), (...) i „(...)” oświadczenia następującej treści: Ja P. N. przepraszam Pana M. P. za słowa wypowiedziane przeze mnie pod jego adresem w październiku 2008 roku wyemitowane w (...), w programie (...), (...)i (...), iż: „M. P. warunkował przystąpienie do operacji tym, żeby --- STRONA 2 --- przywrócić go do pracy w charakterze ordynatora”, oraz iż „groził, że nie wykona pilnej i niezbędnej operacji, jeśli nie zostanie mu cofnięte wypowiedzenie umowy o pracę” oraz oświadczam, iż powyższe słowa są nieprawdziwe, naruszają jego godność, dobre imię oraz naraziły doktora M. P. na utratę zaufania publicznego niezbędnego do wykonywania zawodu lekarza oraz wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także kosztów postępowania z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Powód M. P. był pracownikiem Szpitala (...) w Ś. przy ulicy (...), w którym wykonywał pracę w charakterze Ordynatora Oddziału (...) . W szpitalu tym był zatrudniony od 2003 r. Pozwany P. N. pełnił w tym szpitalu funkcję Dyrektora Naczelnego. Miał dwóch zastępców. Zastępcą dyrektora do spraw lecznictwa była K. S., natomiast Zastępcą dyrektora do spraw techniczno – ekonomicznych był C. C.. W Szpitalu (...) w Ś. zaostrzał się od dłuższego czasu konflikt pomiędzy dyrekcją a częścią personelu medycznego, którego źródłem była m. in. zła sytuacja finansowa szpitala oraz przygotowywany przez dyrekcję plan naprawczy. Dyrekcja szpitala miała pretensje do ordynatorów niektórych oddziałów, w tym do powoda M. P. jako Ordynatora Oddziału (...), o wyniki finansowe oddziałów. Lekarze zarzucali dyrekcji niekompetencje w zarządzaniu szpitalem oraz przedkładanie wyników finansowych placówki nad dobro pacjentów. Lekarze uważali, że pozwany P. N. nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, gdyż często był nieobecny w szpitalu, nie znał ani struktury szpitala, ani jego personelu. Jednym z elementów protestu lekarzy było złożenie przez dużą grupę lekarzy wypowiedzeń umów o pracę, w tym samym czasie, co powodowało, iż na koniec października 2008 r. szpital pozostałby bez wielu specjalistów. Powód M. P. był jednym z lekarzy, który otwarcie krytykował decyzje pozwanego. Powód był zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony dłuższy niż 6 miesięcy. Dyrekcja Szpitala obawiała się, że powód w połowie października 2008 r. złoży wypowiedzenie umowy o pracę tak aby jego dwutygodniowy okres wypowiedzenia upłynął z dniem 31 października 2008 r. W związku z powyższym aby uprzedzić wypowiedzenie przez powoda umowy o pracę dyrekcja szpitala postanowiła rozwiązać z nim stosunek pracy za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. Zanim to jednak nastąpiło zaplanowano zatrudnienie na stanowisko ordynatora nowego lekarza ginekologa, który wraz --- STRONA 3 --- z dwoma lub trzema asystentami miał podjąć pracę w dniu 1 października 2008 r . , ale ostatecznie został zatrudniony od dnia 2 października 2008 r. W dniu 1 października 2008 r. powód M. P., w godzinach rannych, wykonywał pierwszy zabieg ginekologiczny. W tym dniu powód miał także asystować przy planowanym zabiegu cesarskiego cięcia, które u pacjentki B. T. miała przeprowadzić K. H.. Pomiędzy tymi zabiegami, około godziny 10.00 – 10.30 powód został wezwany do gabinetu dyrektora P. N.. W gabinecie pozwanego była również zastępca dyrektora ds. lecznictwa K. S.. Pozwany wręczył powodowi przygotowane przez radców prawnych szpitala, wypowiedzenie umowy o pracę, zaś zastępca dyrektora ds. lecznictwa K. S. poleciła powodowi przekazanie oddziału jego zastępcy S. B., spakowanie swoich rzeczy, gdyż w jego gabinecie miały zostać wymienione zamki w drzwiach, oraz opuszczenie szpitala. Powód zapytał pozwanego czy po zdaniu oddziału, spakowaniu swoich rzeczy, opuszczeniu gabinetu ma opuścić szpital, co pozwany potwierdził. Treść wypowiedzenia umowy o pracę była następująca: „Wypowiadam Panu umowę o pracę zawartą na czas określony w dniu 16 marca 2003 r. wraz z późniejszymi aneksami, z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który kończy się w dniu 18 października 2008 r. Jednocześnie w okresie wypowiedzenia, na podstawie art. 167 1 Kodeksu pracy – w dniach, które są dla Pana dniami pracy zgodnie z obowiązującym rozkładem czasu pracy, udzielam Panu urlopu wypoczynkowego, a w przypadku gdyby liczba dni (godzin) przysługującego Panu urlopu była mniejsza od liczby dni (godzin) pracy zgodnie z obowiązującym rozkładem czasu pracy – zwalniam Pana z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Informuję, ponadto, że w terminie 7 dni od dnia doręczenie niniejszego pisma przysługuje Panu prawo wniesienia odwołania do Sądu Rejonowego – Sądu Pracy w Chorzowie. Po powrocie na oddział powód poinformował lekarzy, że został zwolniony z pracy i przekazał telefonicznie S. B., że jako jego zastępca ma przejąć obowiązki Ordynatora oddziału. Ponadto powód poinformował S. B., że ma go zastąpić przy planowanym zabiegu cesarskiego cięcia, które u pacjentki B. T. – pacjentki o wysokim ryzyku, z powodu wcześniejszych porodów, które odbyły w ten sam sposób, zgodnie z planem miała wykonać K. H., zaś powód miał asystować przy tym zabiegu. Po wykonaniu tych czynności powód udał się do swojego gabinetu, aby telefonicznie zawiadomić rodzinę o zaistniałej sytuacji, a następnie spakować swoje rzeczy znajdujące się w tym gabinecie. S. B. był zatrudniony w Szpitalu (...) w Ś. na Oddziale (...) jako Zastępca Ordynatora. Po przeprowadzeniu cesarskiego cięcia u pacjentki B. T., S. B. udał się do dyrekcji, aby wyjaśnić --- STRONA 4 --- czy z uwagi na wymiar czasu pracy (był zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy) może pełnić obowiązki ordynatora. Ponadto wcześniej udzielono mu urlopu, który miał rozpocząć od dnia 2 października 2008 r. i w związku z tym chciał się upewnić czy decyzja w tym przedmiocie nie została zmieniona. W dyrekcji S. B. nie zastał ani pozwanego P. N., ani zastępcy dyrektora ds. lecznictwa K. S., zaś jedynie w sekretariacie dyrektora uzyskał informację, że decyzja odnośnie urlopu wypoczynkowego nie uległa zmianie i od 2 października 2008 r. może rozpocząć urlop. S. B. był zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy i zgodnie z rozkładem czasu pracy kończył pracę o godzinie 13.00. Po upewnieniu się, że najbliższe dni są zabezpieczone dyżurowo opuścił szpital. Zastępca dyrektora ds. lecznictwa K. S. wiedziała, że S. B. jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, ale ta okoliczność jej zdaniem nie stanowiła przeszkody w pełnieniu obowiązków ordynatora, ponadto uważała, że S. B. może opuścić oddział o godzinie 13.00 tj. zgodnie ze swoim rozkładem czasu pracy. Pozwany P. N. w chwili wręczania powodowi M. P. wypowiedzenia umowy o pracę nie był zorientowany jaki jest wymiar czasu pracy S. B.. Dyrekcja Szpitala nie zawiadomiła S. B., że w związku z wypowiedzeniem umowy o pracę powodowi, ma on przejąć jego obowiązki ordynatora oddziału. Powód M. P. uważał, że skutki pisma wypowiadającego umowę o pracę wchodzą od razu w życie. Jednakże nie wiedząc jakie są intencje pracodawcy około godziny 12.00 zadzwonił do zastępcy dyrektora K. S. z zapytaniem czy może opuścić szpital. Sekretarka dyrekcji, po przekazaniu pytania dyrektor K. S. i uzyskaniu odpowiedzi, odpowiedziała powodowi, że jeżeli przekazał oddział zastępcy, to może iść do domu. Około godziny 12.30 do gabinetu powoda przyszedł ślusarz, który otrzymał polecenie wymiany zamków w drzwiach gabinetu powoda. Powód nie był jeszcze spakowany i dlatego ustalono, że zamki zostaną wymienione w późniejszym czasie. Po godzinie 13.00 okazało się, że stan pacjentki B. T. pogorszył się, pacjentka była we wstrząsie krwotocznym, który to stan stanowi bezpośrednie zagrożenia życia. Krwotoku z dróg rodnych nie udało się zatrzymać lekami. Na Oddziale (...) znajdowali się w tym czasie tylko K. H. i J. B. (1), którzy nigdy nie wykonywali operacji jakiej wymagała pacjentka. Powód uważając, że został wysłany na przymusowy urlop i zwolniony w okresie wypowiedzenia z obowiązku świadczenia pracy, a nadto otrzymał polecenia opuszczenia gabinetu i szpitala tego samego dnia, oświadczył K. H., że nie może jej pomóc i powinna zwrócić o pomoc do S. B.. Powód obawiał się czy w razie przystąpienia do operacji wbrew --- STRONA 5 --- poleceniu pracodawcy będzie objęty umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartą przez szpital na wypadek błędu w sztuce lekarskiej. K. H. połączyła się telefonicznie ze S. B. i dowiedziała się, że jego natychmiastowy powrót do szpitala nie jest możliwy, gdyż utknął on w korku na autostradzie. Powyższą informację K. H. przekazała powodowi, który stwierdził, że w takiej sytuacji musi ona uzyskać zgodę dyrektora ds. lecznictwa K. S. na to, aby powód mógł wykonać operację. W tym czasie do dyrektor K. S. zadzwonił S. B. przedstawiając jej sytuację o jakiej powziął wiadomość z rozmowy telefonicznej z K. H. i poprosił ją o to, aby powód mógł wykonać operację. Dyrektor K. S. nie wyraziła zgody na przeprowadzenie operacji przez powoda twierdząc, że K. H. zwróciła się o pomoc do lekarzy chirurgów. Po tej rozmowie S. B. nie dzwonił już ani do K. H., ani dyrektor K. S., lecz starał się jak najszybciej wrócić do szpitala. W tym czasie K. H., z dyżurki lekarskiej, w której znajdowali się J. B. (1), J. B. (2), J. D., A. Z., P. S., G. G., J. L. oraz powód M. P., zadzwoniła do dyrektor K. S. przedstawiając jej stan zdrowia pacjentki B. T., sytuację kadrową oddziału i poprosiła o zgodę na wykonanie reoperacji przez powoda, jednakże z prowadzonej rozmowy wynikało, że powód ma zakaz wstępu na salę operacyjną, oraz że zastępca dyrektora uważa, iż zespół powinien skompletować S. B., a w razie jego nieobecności lub braku lekarzy kontraktowych przy zabiegu powinien asystować lekarzowi ginekologowi – lekarz chirurg. K. H. przekazała powodowi w obecności lekarzy znajdujących się w dyżurce lekarskiej jakie jest stanowisko dyrektor K. S., a mianowicie, że nie zgadza się ona, aby powód operował pacjentkę. W tej sytuacji słuchawkę telefoniczną przejął powód, który prosił dyrektor K. S., aby cofnięto mu na czas operacji wypowiedzenie umowy o pracę. Dyrektor K. S. nie zgodziła się na to, twierdząc, że zabieg może zostać wykonany przez lekarza ginekologa i lekarza chirurga. Powód prosił ją o przekazanie tej informacji J. B. (2), której przekazał słuchawkę telefoniczną, jednakże dyrektor K. S. odmówiła. W czasie gdy dyrektor K. S. rozmawiała z powodem M. P. w jej gabinecie był dyrektor C. C., który słysząc rozmowę i prośbę o przywrócenie do pracy, doradził jej, żeby się nie zgadzała, podejrzewając, że jej ustną zgodę na wykonanie operacji powód wykorzysta w ten sposób, że tego samego dnia uda się na zwolnienie lekarskie, co uniemożliwiłoby ponowne wypowiedzenie umowy o pracę. Pacjentka B. T. została już przez lekarzy anestezjologów przygotowana do operacji i w związku z tym zabieg ten rozpoczęli K. H., J. B. (1), A. Z.. Powód M. P. przebrał się, umył się do operacji i następnie wszedł na salę operacyjną, ostatecznie przeprowadzając operację wraz z K. H.. W trakcie operacji do szpitala dojechał S. B.. --- STRONA 6 --- Następnego dnia powoda M. P. zaczęli odwiedzać dziennikarze telewizyjni i prasowi, którym powód przedstawił przebieg zdarzenia. W dniu 1 października 2008 r. pozwany P. N. opuścił szpital około godziny 12.00 i w związku z tym o przebiegu zdarzenia powziął wiadomość następnego dnia od dyrektorów K. S. i C. C.. Dyrektor K. S. informowała pozwanego, że powód chciał, ażeby przywrócić go do pracy lub cofnąć wypowiedzenie umowy o pracę, aby mógł przeprowadzić operację pacjentki B. T.. O przebiegu zdarzenie, treści rozmów telefonicznych pozwany P. N. powziął wiadomość wyłącznie od swoich zastępców, nie próbował uzyskać informacji od innych lekarzy lub pielęgniarek, jak również nie próbował w jakikolwiek sposób skontaktować się z powodem M. P.. Pozwany twierdził, że poprzestał na informacjach udzielonych mu przez zastępców, gdyż ich informacje były dla niego najbardziej wiarygodne. Podczas konferencji prasowej nagrywanej i następnie wyemitowanej przez stacje telewizyjne (...), (...), (...), (...) pozwany P. N. stwierdził, że ordynator oddziału (...), a więc M. P., gdyż relacje telewizyjne podawały nazwisko powoda, warunkował przystąpienie do operacji tym, żeby przywrócić go na stanowisko ordynatora. W „(...)” z października 2008 r. ukazał się wywiad z pozwanym M. N. dotyczący Szpitala (...) w Ś., w którym pozwany oświadczył, że „ordynator oddziału (...), który publicznie deklarował, że nie ma zamiaru w żadnym stopniu współpracować z dyrekcją szpitala i któremu wręczyliśmy wypowiedzenie umowy o pracę, groził nam, że nie wykona pilnej i niezbędnej operacji, jeśli nie zostanie mu cofnięte wypowiedzenie umowy o pracę”. Przed Sądem Rejonowym w Chorzowie – Wydziałem VII Karnym Zamiejscowym w Ś., pod sygnaturą akt VII K 512/08, toczyła się przeciwko P. N. sprawa o zniesławienie, w toku której pozwany nieprawomocnym wyrokiem z dnia 12 października 2008 r. został uznany za winnego czynu z art. 212 §2 k.k. i skazany na karę grzywny z warunkowym jej zawieszeniem na okres próby 2 lat. Ponadto zobowiązano pozwanego do przeproszenia powoda na łamach Gazety (...) oraz (...)oraz obciążono pozwanego nawiązką na rzecz powoda w kwocie 5.000,00 zł. (...) Izba Lekarska w K. prowadziła postępowanie wyjaśniające przeciwko K. S. w przedmiocie odmowy udzielenia lekarzowi zgody na przeprowadzenia zabiegu pacjentki z silnym krwotokiem. Postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2009 r. (...) Izba Lekarska w K. umorzyła postępowanie prowadzone przeciwko K. S. dotyczące odpowiedzialności zawodowej lekarzy. --- STRONA 7 --- Czyniąc powyższe ustalenia Sąd Okręgowy zważył, co następuje: W ustalonym stanie faktycznym powództwo zasługuje na częściowe uwzględnienie. Prawidłowe rozpoznanie roszczenia o ochronę dóbr osobistych wymaga przede wszystkim ustalenia i dokonania oceny, czy i jakie dobro osobiste żądającego ochrony zostało naruszone, a w dalszej kolejności stwierdzenia bezprawności działania sprawcy bądź też wystąpienia okoliczności bezprawność tę wyłączających. Należy mieć przy tym na względzie, iż przepis art. 24 § 1 k.c. posługuje się konstrukcją domniemania bezprawności, co oznacza, iż ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa na pozwanym. Na dochodzącym ochrony ciąży jedynie obowiązek wykazania faktu naruszenia lub zagrożenia jego dobra osobistego. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, działanie w obronie uzasadnionego interesu, zgodę pokrzywdzonego. Przepis art. 23 k.c. nie zawiera definicji dóbr osobistych, a ogranicza się do stwierdzenia, że dobrami osobistymi człowieka są w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza, i racjonalizatorska. Katalog dóbr osobistych wymienionych w powyższym przepisie jest otwarty. Przy ocenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie ma nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ile to jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie. Dokonując jednak oceny czy doszło do naruszenia dobra, którego ochrony domaga się osoba zgłaszająca żądanie należy brać pod uwagę całokształt okoliczności, a nie tylko pewien zwrot wyrwany z całej wypowiedzi. Z materiału dowodowego w sprawie zebranego wynika, że pozwany P. N. wbrew faktycznemu przebiegowi wydarzeń w dniu 1 października 2008 r. na Oddziale (...) Szpitala (...) w Ś., jak również wbrew treści informacji uzyskanych od K. S. i C. C. udzielając wywiadów i wypowiedzi dla mediów tj. stacji telewizyjnych (...), P., (...), (...) oraz gazet (...), Gazeta (...) przekazał nieprawdziwe informacje o postępowaniu powoda M. P., który jak wynikało z wypowiedzi pozwanego „warunkował przystąpienie do operacji tym, żeby przywrócić go na stanowisko ordynatora”, „groził nam, że nie wykona pilnej i niezbędnej operacji, jeśli nie zostanie mu cofnięte wypowiedzenie umowy o pracę”, warunkował przystąpienie do operacji od przywrócenia go do pracy. Powyższe wypowiedzi pozwanego dotarły do szerokiego grona odbiorców. Wypowiedzi pozwanego musiały dyskredytować powoda jako lekarza w opinii publicznej, przede wszystkim wśród potencjalnych pacjentek i --- STRONA 8 --- pracowników służby zdrowia oraz narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lekarza lub piastowania stanowiska w resorcie służby zdrowia. Zachowanie pozwanego doprowadziło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci, godności, dobrego imienia, nazwiska, autorytetu zawodowego. Przesłanka bezprawności działania, o której stanowi art. 24 k.c. ujmowana jest w prawie cywilnym szeroko. Przyjmuje się mianowicie, że bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi oraz zasadami współżycia społecznego. Jak już wcześniej podano do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, działanie w obronie uzasadnionego interesu, zgodę pokrzywdzonego. Przesłanka bezprawności działania jest przesłanką wystarczającą do udzielenia ochrony o charakterze niemajątkowym, natomiast dla zasądzenia zadośćuczynienia konieczne jest ustalenie, że działanie sprawcy było zawinione, co najmniej z winy nieumyślnej. Podkreślić trzeba, że K. S., C. C. przekazali pozwanemu informację tej treści, że powód prosił o cofnięcie wypowiedzenia na czas operacji. Gdyby tej treści informację pozwany przekazał mediom to byłaby ona zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy. Tymczasem pozwany wbrew informacjom, które uzyskał od swoich zastępców przekazał mediom, że powód „warunkował przystąpienie do operacji tym, żeby przywrócić go na stanowisko ordynatora”, „groził nam, że nie wykona pilnej i niezbędnej operacji, jeśli nie zostanie mu cofnięte wypowiedzenie umowy o pracę”, warunkował przystąpienie do operacji od przywrócenia go do pracy. Wypowiedzi pozwanego, w których znalazły się zarzuty o groźbach i szantażu były nieprawdziwe. Postawienie komuś zarzutu nieprawdziwego, naruszającego jego cześć, jest zawsze działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego i w związku z tym bezprawnym, choćby postawienie takiego zarzutu podyktowane było dobrą wiarą jego autora i poparte jego starannością w sprawdzaniu danych, na których zarzut się opiera. W takim bowiem wypadku dobra wiara autora zarzutu wyłącza jedynie jego winę. Pozwany przyznał, że udzielając wypowiedzi i wywiadów mediom opierał się wyłącznie na informacjach uzyskanych od swoich zastępców, gdyż jego zdaniem uzyskane od nich informacje były najbardziej wiarygodne. Pozwany nie tylko nie skontaktował się z powodem, aby wyjaśnić z nim przebieg wydarzeń, treść rozmów telefonicznych, ale nawet nie próbował tego uczynić. Nie wyjaśnił także zaistniałej sytuacji z innymi lekarzami, którzy byli na oddziale w dniu 1 października 2008 r. Zatem pozwanemu można postawić zarzut braku staranności w sprawdzaniu danych w oparciu, o które udzielił wypowiedzi i wywiadów mediom. Nie sposób również nie zauważyć, że gdyby pozwany rzetelnie zrelacjonował informacje --- STRONA 9 --- uzyskane od swoich zastępców to odbiorcy jego wypowiedzi dowiedzieliby się tylko, że powód prosił o cofnięcie wypowiedzenia umowy o pracę lub przywrócenie do pracy na czas operacji. Pozwany P. N. nie wykazał, aby w rozpoznawanej sprawie zachodziła którakolwiek z przesłanek wyłączających bezprawność jego działania, a w szczególności aby działał on w obronie uzasadnionego interesu publicznego – obronie dobrego imienia szpitala. Wypowiedzi medialne jak twierdzi pozwany miały stanowić odpowiedź na pojawiające się w reportażach i publikacjach prasowych zarzuty protestujących lekarzy, którzy informowali media, że dyrektor ds. lecznictwa K. S. zakazała powodowi przeprowadzenia operacji u pacjentki B. T., co zdaniem pozwanego w niekorzystnym świetle przedstawiło funkcjonowanie Szpitala (...) w Ś.. Stanowisko pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Z wyłączeniem bezprawności działania, w świetle art. 24 § 1 k.c., mamy do czynienia wtedy, gdy w imię obrony interesu publicznego upowszechniane są prawdziwe informacje, a jak wykazało postępowanie dowodowe w rozpoznawanej sprawie, pozwany przekazał mediom nieprawdziwe informacje o postępowaniu powoda narażając go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lekarza, a ponadto przed udzieleniem wypowiedzi i wywiadów mediom pozwany nie zweryfikował, posiadanych od swoich zastępców, wiadomości co do kwestii zgody K. S. na przeprowadzenie operacji przez powoda. Wypowiedź, której celem jest obrona interesu społecznego musi być rzeczowa, rzetelna i nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia założonego celu tj. obrony interesu społecznego. Wystąpienia pozwanego tych elementów były pozbawione, co zdaniem Sądu nie tylko doprowadziło do naruszenia dóbr osobistych powoda, ale mogło również negatywnie rzutować na ocenę funkcjonowania szpitala jako placówki medycznej. Zgodnie z art. 24 § 1 zdanie 2 k.c. jako jeden ze sposobów usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego wymienia się złożenie oświadczenia, którego treść i forma zależy w każdym wypadku od rodzaju naruszonego dobra, okoliczności, w jakich do naruszenia doszło oraz formy, w jakiej tego dokonano. Także skutki naruszenia dobra osobistego mogą decydować o treści i formie oświadczenia. Sąd doszedł do przekonania, że pozwany powinien złożyć oświadczenia zawierające odwołanie określonych zarzutów oraz przeproszenie powoda w programie telewizji (...), (...), (...), (...), a więc w programach tych stacji telewizyjnych, które wyemitowały jego wypowiedzi. Treść oświadczenia powinna złagodzić ujemne skutki jakich powód doznał w wyniku wypowiedzi pozwanego. Zdaniem Sądu oświadczenia złożone w programach telewizyjnych dotrą zapewne do szerokiego kręgu odbiorców i w związku z tym nie zachodzi potrzeba zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia w gazetach (...), --- STRONA 10 --- Gazeta (...). Ze względu na jednak na treść wypowiedzi zamieszczonej w „(...)” zobowiązano pozwanego do złożenia oświadczenia również w tej gazecie. Zgodnie z art. 24 § 1 zdanie 3 k.c. na zasadach przewidzianych w kodeksie ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zadośćuczynienie, o którym stanowi art. 448 k.c., jest roszczeniem samodzielnym, przysługującym niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia naruszenia. Wysokość zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie powołanego wyżej przepisu ma charakter ocenny, a przy określeniu odpowiedniej sumy zadośćuczynienia należy brać pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w szczególności rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy, ocenianej według miar obiektywnych, stopień negatywnych konsekwencji dla poszkodowanego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego, stopień winy sprawcy oraz jego sytuację majątkową. Mając na względzie kompensacyjny, a nie represyjny charakter zadośćuczynienia, oraz to, iż zazwyczaj nie jest ono jedynym zastosowanym środkiem usunięcia skutków naruszenia, trzeba przyjąć, że zasądzona kwota powinna być umiarkowana, utrzymana w rozsądnych granicach. Zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych wchodzi w rachubę, gdy było przez sprawcę zawinione. Nie może budzić żadnych wątpliwości, że zachowanie pozwanego było nie tylko bezprawne, ale także zawinione. Pozwany o przebiegu wydarzeń na oddziale (...)w dniu 1 października 2008 r., treści rozmów telefonicznych prowadzonych przez K. S. z K. H. i powodem M. P. dowiedział się z relacji swoich zastępców K. S. i C. C., od których usłyszał, że powód prosił o przywrócenie do pracy, cofnięcie wypowiedzenia umowy o pracę na czas niezbędny do przeprowadzenie reoperacji u pacjentki B. T.. Pozwany posiadając taką wiedzę na temat wypowiedzi powoda, nie dokonując żadnych sprawdzeń wśród lekarzy, którzy byli obecni na oddziale ginekologicznym w dniu 1 października 2008 r. co do kwestii zgody K. S. na przeprowadzenie operacji przez powoda, przekazał mediom, że powód warunkował przystąpienie do operacji tym, żeby przywrócić go na stanowisko ordynatora oraz groził dyrekcji, że nie wykona pilnej i niezbędnej operacji, jeśli nie zostanie mu cofnięte wypowiedzenie umowy o pracę. W toku niniejszego postępowania pozwany przyznał, że użył takich sformułowań jakie zostały wyemitowane w stacjach telewizyjnych i opublikowane w prasie. Pozwany mógł przekazać widzom i czytelnikom informacje w pełni prawdziwe o przebiegu wydarzeń na oddziale ginekologicznym i podać je w sposób obiektywny, a jednak tego nie uczynił, gdyż działał ze z góry powziętym zamiarem zdyskredytowania powoda jako lekarza w opinii publicznej i narażenia go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania --- STRONA 11 --- tego zawodu. Nie sposób tracić z pola widzenia konfliktu jaki istniał pomiędzy dyrekcją szpitala a częścią personelu medycznego, w tym powodem jako ordynatorem Oddziału (...), o wyniki finansowe oddziałów, wprowadzanie planu naprawczego w szpitalu. Powyższa okoliczność niewątpliwie wpłynęła na relacje pomiędzy stronami postępowania, ale zdaniem Sądu nie powinna była rzutować na formę i treść wypowiedzi medialnych pozwanego. Uwzględniając więc rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia i natężenie winy pozwanego Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że odpowiednią kwotą zadośćuczynienia będzie kwota 20.000 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie jako zbyt wygórowane. Od powyższego wyroku wniósł apelację pozwany, gdy zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie, a to: - art. 4 oraz art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarz dentysty z związku z Kodeksem Etyki Lekarskiej, a konkretnie art. 69 i 10 tegoż Kodeksu poprzez przyjęcie, iż powód miał prawnie uzasadnioną możliwość niepodjęcia naglącej czynności celem ratowania życia pacjentki B. T.; - art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż doszło do bezprawnego i zawinionego naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych, pomimo, iż z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika co innego; - art. 39 k.c. poprzez błędne przyjęcie, iż pozwany wypowiadał się w sowim imieniu, podczas gdy działał on w imieniu podmiotu, którego reprezentował – Szpitala (...) w Ś., będącego Zakładem Opieki Zdrowotnej i posiadającego osobowość prawną, w imieniu którego wypowiadał się pozwany; 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to: - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez zaniechanie podania w uzasadnieniu właściwych podstaw prawnych, na których Sąd mógł i powinien się oprzeć, orzekając w zaskarżonym zakresie, jednak całkowicie podstawy te pominął. W oparciu o powyższe pozwany wniósł o: --- STRONA 12 --- 1. • 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie z ostrożności procesowej o 2. • 2. uchylenie wyroku Sądu pierwszej instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Gliwicach – przy uwzględnieniu kosztów procesu. Rozpoznając przedmiotową apelację Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie jedynie w nieznacznej części, wobec zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego w odniesieniu do formy i zakresu oświadczenia, gdy Sąd Okręgowy przyjął, że pozwany nie obalił domniemania bezprawności wynikającego z art. 24 k.c., w szczególności gdy działał w obronie uzasadnionego interesu społecznego – obronie dobrego imienia szpitala, gdyż pozwany przekazał mediom nieprawdziwe informacje o postępowaniu powoda i nie zweryfikował informacji posiadanych od swych zastępców. W związku z powyższym należało mieć na uwadze następujące okoliczności: Jest rzeczą powszechnie wiadomą, że ustawodawca wprowadził w art. 24 k.c. ogólne domniemanie bezprawności naruszenia bądź zagrożenia każdego dobra osobistego, przydając mu postać domniemania wzruszalnego. Oznacza to, że roszczenia nie przysługują poszkodowanemu, jeżeli sprawca wykaże, że zachodziła jedna z okoliczności wyłączających bezprawność działania, tj. okoliczności które usprawiedliwiają naruszenie dobra osobistego. Przy sporach, w doktrynie na temat pojęcia bezprawności uznać ostatecznie należy, że judykatura opowiedziała się za bezprawnością, jako kategorią obiektywną kwalifikacji strony przedmiotowej czynu, gdy winę sprawcy przyjąć należało jako możliwość postawienia sprawcy czynu zarzutu. Przekłada się to na stwierdzenie, że działanie może być bezprawne, rodząc tym samym odpowiedzialność z art. 24 k.c., chociaż nie jest zawinione. W związku z powyższym złożona problematyka okoliczności wyłączających bezprawność, przełożona została, zwłaszcza w orzecznictwie Sądu Najwyższego, na próby wskazania listy tych okoliczności oraz przyjęcie założenia, że lista tych okoliczności nie jest zamknięta i podlega rewizji w zależności od zmian w materiale normatywnym. --- STRONA 13 --- Problematyka konrtypizacji, a więc stypizowania okoliczności wyłączających bezprawność najpełniej opracowana została na gruncie prawa karnego, ale doktryna i orzecznictwo „cywilne” w pełni korzysta z tego dorobku. Przy uwzględnieniu tego, że dodatkową trudność sprawia fakt, iż zakresy poszczególnych okoliczności wyłączających niejednokrotnie się krzyżują, Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 1989 r., II CK 419/98 (OSP 1990 r., nr 11-12, poz. 377) podjął się próby sformułowania tej listy, ujmując w niej między innymi działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, czy też działanie za zgodą pokrzywdzonego. Jednakże działanie w ramach porządku prawnego, aby wyłączało bezprawność, o której mowa w art. 24 k.c. musi pochodzić od osoby kompetentnej i uprawnionej do określonego działania, odbywającego się w granicach określonych porządkiem prawnym, z zachowaniem obowiązujących procedur, tj. bez wyraźnego, poważnego naruszenia przepisów, zwłaszcza w sposób powodujący wykraczanie poza cel i niezbędność postępowania (por. wyroki Sądu Najwyższego z 7 marca 2007 r., II CSK 493/06, LEX nr 278669, z 19 lipca 2005 r., II K 393/04, OSNP 2006 r., nr 11-12, poz. 176, z 9 maja 2000 r., IV CKN 31/00, LEX nr 52650, z 13 kwietnia 2000 r., II CKN 777/98, LEX nr 51361). Gdy chodzi o oceny innych osób, działanie powinno być rzeczowe, obiektywne i ostrożne. W zakresie wyrażanych ocen nie może też wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów potrzebę. Jednocześnie w wypadku naruszenia dóbr osobistych dotyczących obrazy czci uwzględniać należy, gdy dotyczy to realiów niniejszej sprawy, nie tylko samo znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte (por. wyrok Sądu Najwyższego z 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00, OSNC 2003 r., nr 9, poz. 121), gdy przy swobodzie wyrażania sądów obowiązującej jako zasada konstytucyjna i ocenie, czy działanie pozwanego obarczone było cechą bezprawności, ocenie podlegają także takie okoliczności jak sposób i metody działania oraz intencje sprawcy naruszenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2000 r., III CKN 473/00 niepubl.). Ponieważ pozwany twierdził, że działał i wypowiadał się z obronie dobrego imienia Szpitala Sąd Okręgowy przyjął, że wyłączenia bezprawności jego działań można upatrywać w działaniu w obronie uzasadnionego interesu, gdy ostatecznie obalenia domniemania bezprawności przez taki charakter działań pozwanego nie uwzględnił. Należało mieć jednocześnie na uwadze, że bezprawność wyłącza działanie w ocenie uzasadnionego (ważnego) interesu społecznego, przypisywane z reguły działaniom --- STRONA 14 --- dziennikarzy, gdyż tylko taki charakter owego interesu i to społecznego, a nie prywatnego (tu – szpitala) usprawiedliwiać może naruszenie dobra osobistego w postaci godności pokrzywdzonego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 lutego 2008 r. I CSK 345/07, LEX nr 448024, z 21 marca 2007 r. i CSK 242/06, LEX nr 308851, z 1 grudnia 2006 r. I CSK 346/06, LEX nr 560844, czy z 14 maja 2003 r. I CSK 463/01 OSP 2004 r., nr 2, poz. 22). W przypadku pozwanego można było natomiast mówić o działaniu w ramach porządku prawnego, które aby wyłączyć bezprawność, o jakiej mowa w art. 24 § 1 k.c. musi pochodzi od osoby kompetentnej, być dokonywane w granicach określonych tym porządkiem prawnym, a gdy chodzi wyłącznie o oceny innych osób działanie to powinno być rzeczowe, obiektywne i ostrożne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 2007 r. II CSK 493/03, LEX nr 278669). Pozostaje faktem, że pozwany jako osoba reprezentująca Szpital (...) w S., bo jako jego dyrektor, z inicjatywy prasy, w rozumieniu objętym dyspozycją art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Procesowe, po wcześniejszej konferencji prasowej powoda, zobligowany został przez media do udziału w konferencji prasowej (art. 11 ust. 2 ustawy) i udzielając prasie informacji dotyczących działań, wypowiedzi i zachowań powoda obowiązany był do działań na podstawie i w oparciu o art. 4 ust. 1 ustawy. Choć przepis ten nie nakłada na podmiot udzielający informacji szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu informacji o jakiej mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego, działanie pozwanego na podstawie art. 11 ust. 2 ograniczone, jako działanie w ramach porządku prawnego było wyłączne do przekazywania pełnych, wyczerpujących i zgodnych z posiadaną wiedzą o faktach informacji w zakresie, o którym mowa w art. 4 (argument a contracio z art. 11 ust. 1), Prawa prasowego czyli do informacji „o działalności szpitala”. W pojęciu udzielenia informacji o swojej (tu szpitala) działalności, gdy takim pojęciem posługuje się ustawodawca, mieści się niewątpliwie udostępnianie, czy przekazywanie faktów (wiedzy o faktach), a więc tego co zaszło w działalności lub w związku z działalnością podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji. Gdy jako przesłanki odmowy udzielenia informacji prasie wymienia się wyłącznie wzgląd na tajemnicę państwową, oznacza to, że informacja o danym zdarzeniu winna zawierać chronologię faktów i kontekst sytuacyjny, nie zaś oceny, „skróty myślowe”, czy uogólnienia. Informacje winny odnosić się wyłącznie do faktów, które podlegają weryfikacji bądź falsyfikacji, nie zaś do ocen czy opinii, gdy tych nie da się udowodnić. Ponieważ formułowanie ocen i opinii, a tymi są wypowiedzi „szantaż”, „groźba” czy „warunkowanie przystąpienia do operacji” może mieć charakter rzetelny, --- STRONA 15 --- podbudowany faktycznie i całkowicie stronniczy, a sądy wartościujące, czyli opinie nie podlegają z natury dowodowi prawdy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 maja 2008 r., II KK 12/08, LEX nr 448953), formułowanie ich wykraczało poza niezbędną dla określonej przepisami Prawa prawnego potrzebą ujawniania informacji w zakresie wyrażanych ocen; by wyłączyć bezprawność. Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w wyrokach z 7 marca 2007 r. II CSK 493/08, (LEX nr 278669) i z 13 kwietnia 2000 r. II CKN 777/98, LEX nr 51361 działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego, by wyłączyć bezprawność, musi być dokonane w granicach określonych tym porządkiem prawnym, tj. pozostawać w zgodzie z obowiązującymi przepisami, powinno być rzeczone, obiektywnie, podjęte z należytą ostrożnością i przez osobę wyznaczoną. Ujawnianie informacji w stanie faktycznym sprawy, przekazanych pozwanemu przez Zastępców, których zakresu i zupełności a także treści ustalonych dokładnie przez Sąd Okręgowy pozwany nie kwestionował, albowiem nie podnosił zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c., wymagało podania przez niego przede wszystkim okoliczności związanych z udziałem powoda w operacji, a w szczególności dlaczego „chciał”, a nie „musiał” w niej uczestniczyć i jaki związek miało ze sprawą udziału w operacji „cofnięcie wypowiedzenia na czas operacji”, przy zachowaniu kolejności czasowej w referowaniu tych faktów. Gdy jej wypowiedzi pozwanego, zaprezentowane Sądowi w nagraniach, skrótowe, niepełne i niepotwierdzające faktów ustalonych przez Sąd Okręgowy, przekazane były jako informacja dla prasy, należało przyjąć, że nie stanowiły one działania w ramach obowiązującego porządku prawnego wyznaczonych regulacjami Prawa prasowego, a w części gdy zawierały oceny ich bezprawność zasadzała się przede wszystkim na mocy wiążącej prawomocnego wyroku skazującego pozwanego, albowiem Sąd Apelacyjny oceniał stan faktyczny na datę zamknięcia rozprawy przed tym Sądem, gdy wyrok skazujący pozwanego był już prawomocny. To, że pozwany podjął działania w charakterze organu osoby prawnej nie ma jednocześnie w świetle art. 11 k.p.c. znaczenia, ponieważ skazano go faktycznie za przestępstwo związane z pełnieniem funkcji organu osoby prawnej, a to oznacza nie skazanie osoby prawnej, tylko jej funkcjonariusza (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 marca 2009 r. II CSK 484/08 Biul. SN 2009, nr 7, poz. 11). Związanie w postępowaniu cywilnym prawomocnym wyrokiem skazującym dotyczy ustalonych w sentencji wyroku znamion przestępstwa, a także okoliczności jego popełnienia, dotyczących między innymi miejsca i czasu i powoduje, że działania pozwanego nie mieściły się w działaniach osoby prawnej, by czynić zasadnym zarzut obrazy art. 39 k.c. Przede --- STRONA 16 --- wszystkim, prawomocne skazanie czyniło osobę pozwanego winnym bezprawności, co dawało podstawę prawną do orzekania o zadośćuczynieniu. Należało przy tym przyjąć, że co do zasady dopuszczalna jest osobista odpowiedzialność osób fizycznych, które naruszyły cudze dobra osobiste pełniąc funkcję organu osób prawnych i występujących w tym charakterze. Można dodać, że ze skutkiem dla osoby prawnej mogą być też podejmowane przez członków organu działania skutkujące odpowiedzialnością osoby prawnej na podstawie art. 24 k.c., oceniane przez pryzmat rzeczywistego interesu osoby prawnej, zasadniczo nie wymagającego powoływanie się na prawną lub moralną ocenę obiektywnych zdarzeń i w kontekście wynikającej z tego rzeczywistej potrzeby określonego zachowania się (wypowiadania) ze strony osób fizycznych tworzących organ osoby prawnej, a naruszający cudze dobra osobiste. W takiej jednakowoż sytuacji, gdy pozwany podał niedokładne, niepełne informacje i posłużył się w sposób niedopuszczalny ocenami, jego działania nie mogły być poczytane za działania Szpitala, uzasadniającego jego bierną legitymację procesową (por. wyrok Sądu Najwyższego z 12 marca 2008 r. I CSK 438/07, LEX nr 494161), skutkuje co do zasady, uwzględnienie jego apelacji. Jednocześnie, apelacja pozwanego nie mogła odnieść zamierzonego rezultatu przez sam fakt powołania obrazy art. 328 § 2 k.p.c. który to przepis wskazuje na konieczne elementy konstrukcyjne uzasadnienia wyroku. Tylko wtedy, gdy wady uzasadnienia są tego rodzaju, że wykluczając możliwość dokonania kontroli instancyjnej zarzut ten może być uznany za zasadny, gdy sytuacja taka nie miała miejsca w przypadku orzeczenia Sądu Okręgowego. W szczególności, przy prawomocnym skazaniu pozwanego za nieuprawniony uznać należało zarzut obrazy art. 448 k.c. gdy Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ocenił przesłanki jego stosowania, podzielając ugruntowane już orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie. Sprawia to, że wniosek prawny co do zasądzenia kwoty 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia uznać należało za zasadny. W ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego rzeczą Sądu Apelacyjnego była równocześnie ocena, czy przyjęta przez Sąd Okręgowy formuła oświadczenia była odpowiednia, gdy podzielić należało stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 7 marca 2007 r. II CSK 493/06 (LEX nr 278669) co do tego że, „odpowiednia treść i forma oświadczenia z art. 24 § 1 k.c. powinna odpowiadać racjonalnie pojmowanemu kryterium celowości. Oświadczenie, które może podlegać na odwołaniu, sprostowaniu, przeproszeniu itp., może być zakomunikowane niektórym tylko osobom trzecim, lub też ogółowi przez ogłoszenie w pismach fachowych lub prasie codziennej. Wybór sposobu (formy) jego --- STRONA 17 --- ogłoszenia powinien uwzględniać cel tej czynności w postaci innych skutków naruszenia dóbr osobistych, które realizuje się przez uzyskanie przez poszkodowanego rzeczywistej i odpowiedniej satysfakcji zarówno prawnej jak i moralnej. W okolicznościach konkretnej sprawy dla jego spełnienia wystarczające może być skierowanie oświadczenia (przeproszenia) jedynie do poszkodowanego, co pozwoli zatrzeć doznane przez niego ujemne przeżycia lub też konieczne będzie skierowanie oświadczenia do osób, które wiedzą albo też mogą wiedzieć o naruszeniu”. W podobnym duchu wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 13 kwietnia 2007 r. I CSK 25/07 (LEX nr 407143), gdy jednocześnie wyraźnie zaakcentował (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 2008 r. I CSK 164/08, LEX nr 536989), że wymóg odpowiedzialność czy adekwatności formy oświadczenia o przeproszeniu nie może być utożsamiany z mechanicznym odzwierciedleniem sposobu naruszenia publikację dobra osobistego powoda. Mając przeto na uwadze powyższe okoliczności oraz fakt, że pozwany celem złagodzenia krzywdy powoda został obciążony zadośćuczynieniem, a w przedłożonym Sądowi materiale nagraniowym zastosowano formułę przedstawienia odmiennej wersji wydarzeń przedstawionych przez strony, Sąd Apelacyjny uwzględniając tylko w tym zakresie apelację pozwanego, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok o tyle, że tekst przeprosin winien być upubliczniony wyłącznie w (...), a w pozostałej części apelację pozwanego oddalił (art. 385 k.p.c.). Ponieważ pozwany przegrał apelację prawie w całości, o kosztach postępowania należnych powodowi orzeczono na podstawie art. 108 § 1 i 98 k.p.c. Jednocześnie, orzekając jak w sentencji, Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i podzielił te wnioski prawne do których odniósł się z akceptacją wyrażoną w uzasadnieniu swojego orzeczenia.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 174/10 V ACz 235/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 czerwca 2010 r. Sąd Apela#art. 212 §2 k.k.#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 § 1 zdanie#art. 448 k.c.#art. 4 oraz#art. 5 ust. 1 pkt#art. 39 k.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 7 ust. 2 pkt#art. 11 ust. 2 ustawy#art. 4 ust. 1 ustawy.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 11 ust. 2 ograniczone#art. 11 ust.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 11 k.p.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.