§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok V ACa 170/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Katow

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt V ACa 170/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kołaczyk Sędziowie : SA Urszula Bożałkińska SA Janusz Kiercz (spr.) Protokolant : Barbara Knop po rozpoznaniu w dniu 13 czerwca 2013 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa G. W. przeciwko J. W. (W.) o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 9 stycznia 2013 r., sygn. akt II C 279/12 oddala apelację i zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. --- STRONA 2 --- Sygn. akt V ACa 170/13 UZASADNIENIE Powód – G. W. wniósł o zobowiązanie pozwanego J. W. do złożenia na stronie internetowej J. Portalu Informacyjnego (...) oświadczenia (o treści określonej przez powoda) przepraszającego powoda za naruszenie jego dóbr osobistych oraz zasądzenie na jego rzecz od pozwanego kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z kosztami procesu. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc, że jako autor bloga internetowego nie naruszał dóbr osobistych powoda, lecz publikował informacje na temat pełnionej przez powoda funkcji prezesa zarządu (...) Spółdzielni Mieszkaniowej. Owe wypowiedzi dotyczące (...) są jego opiniami, w których korzysta z prawa wolności do wypowiadania poglądów i są głosem dyskusji w ważnej sprawie publicznej – a nie personalnym atakiem na osoby wchodzące w skład organów Spółdzielni. Wyrokiem z dnia 9 stycznia 2013r. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 960 zł tytułem kosztów procesu. Ustalił Sąd Okręgowy co następuje: Pozwany J. W., jako autor bloga prowadzonego na powszechnie dostępnych stronach internetowych J. Portalu Informacyjnego (...) - www.(...).pl, publikuje artykuły i komentarze, m.in. na temat sprawowanej przez powoda funkcji Prezesa Zarządu (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w J. ((...)) oraz poddaje ocenie działania wszystkich organów Spółdzielni. Powyższe publikacje są prywatnymi uwagami autora, który nie jest wydawcą portalu internetowego, a jedynie korzysta z miejsca udostępnionego przez wydawcę na zamieszczanie swoich opinii w formie artykułów i komentarzy. W artykule (...) opublikowanym na stronach internetowych w dniu 24 maja 2012r. pozwany informuje o braku zainteresowania i reakcji władz (...) na zasygnalizowane przez członków Spółdzielni negatywne zjawiska. Wskazuje także, iż „Brak informacji (choć gazeta spółdzielcza ma takie zadanie) o sprawach strategicznych, które zapadają za plecami spółdzielców, a którzy nie są informowani o tych decyzjach - to już mocne „przegięcie” ze strony władz (...)”. Sprawa miała dotyczyć ocieplenia części budynków i zaciągnięcia na ten cel kredytu w wysokości 20 mln złotych. Autor artykułu pozwolił sobie na stwierdzenie, iż taki „sposób zarządzania (...) przez aktualnego Prezesa i RN (Radę Nadzorczą) są fatalne, a skutki my (członkowie Spółdzielni) poniesiemy, ponieważ winowajców nie będzie - sprawa się rozmyje. Efektów gospodarczej „burzy” nikt nie jest wstanie przewidzieć - gdzie uderzy piorun niegospodarnego zarządzania”. W kolejnym artykule (...) opublikowanym dnia 13 czerwca 2012r. pozwany (będący zarazem byłym członkiem Rady Nadzorczej (...)) podzielił się spostrzeżeniami na temat bieżącego funkcjonowania Spółdzielni, udzielając wywiadu K. B.. Pozwany wskazał przede wszystkim na brak merytorycznego ustosunkowania się przez organy Spółdzielni do poruszanych przez niego na piśmie kwestii. Dotyczyć one miały planu remontowego, wysokości poborów członków organów (...) oraz ujawniania osobom trzecim informacji o zadłużeniu lokatorów Spółdzielni. J. W. poruszył też kwestie nieprawidłowości przy podejmowaniu uchwał, kredytów hipotecznych, zwolnień dyscyplinarnych niektórych pracowników Spółdzielni i --- STRONA 3 --- związanych z tym przegranych spraw sądowych przez Spółdzielnię oraz kosztów wydawania gazetki spółdzielczej. Artykuł (...) opublikowany na stronach internetowych w dniu 1 czerwca 2012r., którego autorem był pozwany poruszał zagadnienia związane z posiedzeniem Rady Nadzorczej Spółdzielni, które odbyło się 1 czerwca 2012r. Zdaniem J. W. Rada Nadzorcza na posiedzeniu zajmowała się mało istotnymi kwestiami odsuwając na dalszy plan bieżące sprawy Spółdzielni. W następnym artykule pt.(...) opublikowany dnia 3 sierpnia 2012r. pozwany opisuje przebieg Walnego Zgromadzenia Spółdzielni. Jego zdaniem otwartość na członków Spółdzielni i transparentność obecnych jej władz jest fikcją o czym mają świadczyć nieprawidłowości przy zatwierdzaniu budżetu podczas Walnego Zgromadzenia. Pod zamieszczanymi na stronach internetowych (...) publikacjami (w tym artykułami pozwanego) czytelnicy prowadzą dyskusję lub wchodzą w polemikę z autorami poszczególnych tekstów. W komentarzach wpisów dokonywał również pozwany J. W., dotyczy to okresu czerwca 2012r. W poszczególnych wpisach pozwany porusza kwestię: braku statutowo wymaganego wykształcenia po stronie Prezesa Spółdzielni - powoda, który to stan rzeczy jest akceptowany przez Radę Nadzorczą; przyjęcie do pracy osoby na zbędny etat koordynatora, co podwyższa koszty funkcjonowania Spółdzielni; mnożenie kolejnych kosztów poprzez wydawanie gazetki spółdzielczej oraz braku przejrzystości i transparentności w temacie szeroko pojętej gospodarki finansowej. Powód pismem z dnia 21 sierpnia 2012r. wezwał pozwanego do zaniechania naruszeń dóbr osobistych. Wezwanie to pozostało bez odpowiedzi ze strony powoda, który w dalszym ciągu publikuje artykuły i dokonuje wpisów na temat bieżącej działalności (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w J.. W dniu 11 września 2012r. J. W. zamieścił na internecie kolejny artykuł o tytule (...). Pozwany zarzuca w nim obecnym władzom Spółdzielni brak zaangażowania w pozyskiwanie dopłat do ociepleń budynków z unijnych funduszy pomocowych, które pozwoliłyby odciążyć ekonomicznie członków spółdzielni ponoszących całość kosztów dociepleń. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Podstawą prawną żądania ochrony dóbr osobistych jest unormowanie zawarte w artykule 24 kc. W myśl tego przepisu przesłankami przyznania ochrony w szczególności w postaci złożenia odpowiedniego oświadczenia zmierzającego do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych jest samo naruszenie dóbr osobistych, a także bezprawność działań osoby dokonującej naruszeń – chociażby nawet takie naruszenie było niezawinione. Przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie, są: istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra, bezprawność zagrożenia lub naruszenia. Przepis art. 24 § 1 kc ustanowił domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego, które podlega obaleniu w razie wykazania uprawnienia do określonego działania. Oceniając naruszenie należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony lecz także obiektywną reakcję w ocenie społeczeństwa. Każde działanie, które narusza dobra osobiste jest bezprawne chyba, że zachodzi okoliczność wyłączająca takie działanie. --- STRONA 4 --- W przedmiotowej sprawie pozwany podnosił, iż działał w ramach ochrony uzasadnionego interesu, jakim jest interes członków Spółdzielni. Działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego wyłącza bezprawność naruszenia dobra osobistego. W pierwszym rzędzie chodzi tu o wolność wypowiedzi. Prawo do informacji i wolność słowa stanowią jedne z najważniejszych wartości demokratycznego państwa. Ich normatywną podstawę znajdujemy m.in. w art. 14 i 61 Konstytucji RP, art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych otwartym do podpisu Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966r. (Dz. U. z 1977r. Nr 38, poz. 167), art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.) oraz art. 1 pr. pras. w zw. z art. 3 ustawy z dnia 29 grudnia 1992r. o radiofonii i telewizji (tekst jedn.: Dz. U. z 2004r. Nr 253, poz. 2531 z późn. zm.). Wszystkie powołane akty prawne, konstruują zasadę wolności słowa i prawa do informacji ale zawierają także przepisy nakazujące ochronę dóbr osobistych człowieka lub zakazujące ich naruszania. Jeżeli w wyniku szeroko rozumianej publikacji prasowej (do której też można zaliczyć publikowanie w internecie treści w postaci bloga rozumianego jako hobbystycznie i jednoosobowo prowadzoną działalność prasową z wykorzystaniem Internetu) dochodzi do naruszenia dóbr osobistych jednostki, rozważenia wymaga, któremu z dwóch prawem chronionych dóbr - prawu do informacji i wolności słowa, czy prawu do ochrony dobra osobistego człowieka - należy w okolicznościach faktycznych konkretnej sprawy przyznać pierwszeństwo ochrony. W zakresie wypowiedzi wartościujących (ocennych) uzasadniony interes społeczny realizuje się w tzw. rzeczowej krytyce. Granice wolności słowa są w tym przypadku zakreślone szeroko. Przykładowo zgodnie z art. 41 pr. pras. publikowanie zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu i rady gminy oraz ich organów, a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 pr. pras. i pozostaje pod ochroną prawa. Należy jednocześnie podnieść, iż wolność słowa gwarantowana w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP jest jedną z najważniejszych i fundamentalnych wolności w demokratycznym państwie prawa. Wolność ta obejmuje możliwość swobodnego wyrażania swoich poglądów, a także pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Należy podzielić pogląd, że konstytucyjna ochrona wolności słowa jest szeroka i obejmuje swoim zakresem wszelkie dostępne podmiotom środki wyrazu (w tym również krytykę za pośrednictwem internetu). Zdaniem Sądu, swoboda wypowiedzi, jako impuls rozwoju społeczeństwa i jednostek, nie może ograniczać się do wygłaszania informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne. Za szerokim rozumieniem wolności przemawia nadrzędne dobro, jakim jest konieczność zapewnienia swobodnej debaty publicznej. Prawo do krytyki, nawet w najbardziej dotkliwej i ekspresywnej formie może być uzasadnione z uwagi na ochronę ważnego interesu publicznego. Jednocześnie korzystanie z prawa do krytyki - nawet dotkliwej, jeżeli jej forma pozostaje w związku z poruszanymi kwestiami - nie może być automatycznie poczytywane jako działalność szkodliwa. Nawet jeżeli u podstaw krytyki legły tylko uzasadnione przypuszczenia a nie dowody. Warunkiem jednak legalności takiego postępowania jest: obrona ważnego interesu społecznego (np. ochrona praw majątkowych innych lokatorów), --- STRONA 5 --- poruszanie kwestii żywotnych i budzących publiczne zainteresowanie (np. sposób prowadzenia rachunków w spółdzielni, sposób naliczania cen wody itp.), brak możliwości dokładnej weryfikacji prezentowych danych z uwagi na ograniczony dostęp (np. odmowa wglądu w dokumentację i rachunki spółdzielni). Powyższe przesłanki powinny wystąpić kumulatywnie. Reasumując uznać należy, że korzystanie z konstytucyjnej wolności wypowiedzi w celu pobudzenia lub ochrony debaty na żywotne dla danej społeczności tematy powinno pierwotnie uchylać ewentualną odpowiedzialność z uwagi na ochronę nadrzędnych wartości konstytucyjnych. Korzystanie z prawa do krytyki nie może zostać automatycznie uznane za działanie na szkodę spółdzielni. Za utrwalony należy uznać pogląd, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne są szersze niż do innych obywateli. Wobec polityków dopuszczalne jest używanie twardszych słów, bardziej stanowczych ocen, ostrzejszej satyry itd. Krytyka nie może jednak naruszyć godności człowieka. W ugruntowanym orzecznictwie sądów polskich podkreśla się, że krytyka władz, w tym dotyczy to władz spółdzielni mieszkaniowej jest nie tylko prawem ale i obowiązkiem każdego z obywateli, czy członków spółdzielni pod warunkiem, że jest w odpowiedniej formie i nie jest świadomie nieprawdziwa. W ocenie Sądu powód będący Prezesem Zarządu (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w J. z racji pełnionych funkcji we władzach Spółdzielni powinien się liczyć z tym, iż jego działania związane z funkcjonowaniem Spółdzielni będą obserwowane oraz poddawane krytyce. Niewątpliwie pozwany przede wszystkim jako członek Spółdzielni miał prawo do własnej oceny, nawet negatywnej i krytyki poczynań władz Spółdzielni. Według Sądu krytyka ta jest wyrazem przekonań pozwanego, stwierdzonych, jego zdaniem, nieprawidłowości oraz była wypowiadana w interesie członków Spółdzielni, a także nie naruszała ogólnie przyjętych norm. Ponadto jak stanowi art. 10 EKPCz „każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwa.” Przedmiotowe artykuły i komentarze pozwanego są właśnie takim wyrażeniem przez niego własnych opinii. W chwili obecnej prawo do krytyki funkcjonowania osób publicznych jest coraz większe i jest związane z koniecznością poddawania ich działalności weryfikacji. Nadto pozwany od początku podstępowania podawał, iż jego celem nie było pomówienie, lecz napisanie prawdy, co uważał za swój obowiązek względem spółdzielców. Chciał zwrócić uwagę na stwierdzone przez niego nieprawidłowości, których nie mógł ostatecznie zweryfikować, z uwagi na brak informacji ze strony władz Spółdzielni na podnoszone przez niego tematy. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje wystarczających podstaw do zakwestionowania twierdzeń pozwanego. Wskazują one, iż celem działania pozwanego nie była chęć pomówienia władz Spółdzielni, a jedynie realizacja jego praw i praw innych członków Spółdzielni, które jego zdaniem były naruszane przez te władze oraz chęć zwrócenia na to uwagi ogółu społeczeństwa. Krytyka władz nie miała zatem charakteru zniesławiającego, czy naruszającego dobra osobiste, a była debatą publiczną. Sąd stoi na stanowisku, iż w przypadku istotnej sprawy dla opinii publicznej (w niniejszej sprawie dla części lokalnej społeczności) oraz w przypadku osób działających aktywnie w sprawach budzących szczególne zainteresowanie, tylko w wyjątkowych wypadkach interes --- STRONA 6 --- pojedynczego podmiotu, polegający na ochronie dobrego imienia, należy przedkładać nad interes społeczeństwa wyrażający się w prawie do informacji. Na marginesie należy wskazać, iż władze Spółdzielni miały i nadal mają możliwość zamieszczenia komentarzy oraz publikowania artykułów, które wyjaśniałyby czytelnikom portalu - podnoszone przez pozwanego kwestie. W ocenie Sądu nie doszło do naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda, a powództwo jako nieuzasadnione podlegało oddaleniu przy braku przesłanek wskazanych w art. 24 kc. Konsekwencją uznania, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda jest brak podstaw do jego przeprosin oraz do zapłaty zadośćuczynienia. Po myśli art. 98 kpc powód jako przegrywający proces został zobowiązany do zwrotu pozwanemu kosztów procesu. Apelację od wyroku złożył powód, żądając uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Zarzucił skarżący naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie: - art. 233 kpc poprzez dowolną ocenę dowodów polegającą na bezkrytycznym uznaniu wyjaśnień pozwanego (autora błoga i wpisów internetowych) jakoby działał on w interesie publicznym, społecznym, a jego krytyka nie miała charakteru zniesławiającego, czy naruszającego dobra osobiste powoda, podczas gdy charakter tych treści ma ewidentnie wydźwięk pejoratywny, prezentowane fakty są nieprawdziwe, a interes społeczny działań pozwanego wątpliwy, zważywszy na poparcie udzielone przez spółdzielców organom Spółdzielni, w tym powodowi, na ostatnim Walnym Zgromadzeniu, - art. 227 w zw. art. 232 kpc, poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego wskazującego, iż przedstawione przez pozwanego fakty i opinie w publikowanych artykułach i komentarzach, oparte są na prawdziwych faktach i zdarzeniach, a tym samym wyłączają bezprawność naruszenia dóbr osobistych powoda. Nadto zarzucił skarżący sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym materiałem dowodowym poprzez uznanie, iż pozwany działał w interesie społecznym, a publikowane treści znajdują oparcie w prawdziwych faktach. W uzasadnieniu podniósł skarżący, że Sąd I instancji dowolnie ocenił zeznania pozwanego i bezkrytycznie przyjął jego wersję, jakoby działał on w interesie publicznym, społecznym, a jego krytyka nie miała charakteru zniesławiającego, czy naruszającego dobra osobiste powoda. Sąd Okręgowy wskazuje bezzasadnie, iż krytyka władz Spółdzielni, do których można zaliczyć powoda sprawującego funkcję Prezesa Zarządu, nie miała charakteru zniesławiającego, czy naruszającego dobra osobiste, a była debatą publiczną. Krytyka ta ma --- STRONA 7 --- służyć interesowi społecznemu, a jej celem nie jest dokuczenie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości. Pozwany nie przedstawił, żadnego dowodu wskazującego na naruszenie prawa przez powoda. Jeśli uważa, że działania powoda, jako Prezesa Zarządu, są sprzeczne z prawem to powinien zawiadomić o tym fakcie odpowiednie organa ścigania, a nie publikować swoich opinii na ten temat, niemających zresztą żadnego potwierdzenia w faktach. Na marginesie należy dodać, iż pozwany złożył przeciwko powodowi zawiadomienie do Prokuratury w/s podejrzenia popełnienia przestępstwa (termomodemizacja zasobów Spółdzielni). Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone. Zatem stanowisko Sądu Okręgowego odnoszące się do rzetelności i rzeczowości, nijak ma się do przedstawionych w sprawie dowodów, a oparte jest jedynie na opinii pozwanego. Zaskakujące również jest stanowisko Sądu Okręgowego, który następujące stwierdzenia pozwanego: „Brak przedstawienia jasnych i zrozumiałych kryteriów w zaciąganiu takich wielkich sum pieniędzy budzi dużo wielką wątpliwości i daje powody do stawiania pewnych tez przez spółdzielców. Przykład już ocieplone bloki daje wyrazisty dowód o co tak naprawdę chodzi, każdy ocieplony budynek musi płacić dodatkowo za ten komfort i to przez przynajmniej 7 lat. Pytam - „gdzie jest ta korzyść”, no chyba, je organy spółdzielni coś z tego mają. Partyzantka w wykonaniu obecnych władz jest godna podziwu … „… odpowiedz może być tylko jedna, owczy pęd do władzy a władza to „bonusy, profity czy dowody wdzięczności” w różnych kręgach różnie się to określa”. uznał za tzw. „dozwoloną krytykę”, a nie jego bezprawne działania, mające na celu naruszenie dobrego imienia powoda. Powyższy wpis to przecież nic innego jak stwierdzenie sugerujące, iż organy Spółdzielni, w tym sprawujący funkcję Prezesa Zarządu powód, narażają majątek Spółdzielni na straty w zamian za „korzyść majątkową”. Przedstawienie Powoda jako osoby narażającej majątek Spółdzielni na straty w zamian za uzyskane już korzyści lub obietnicę ich uzyskania - „bonusy, profity czy dowody wdzięczności” w różnych kresach różnie się to określa”, jest nieprawdziwe i narusza jego dobro osobiste w postaci dobrego imienia. Co więcej, takie ujęcie przez pozwanego sugeruje niedwuznacznie, że powód miał być uwikłany w łapówkarski proceder. Naruszenie dobrego imienia powoda jest oczywiste. Tego rodzaju wrażenie nie może być uznane za subiektywne czy też stronnicze. Bezpodstawne zarzucenie komukolwiek, że jest nieuczciwy, ma walor obiektywny. „Przy ocenie, czy nastąpiło naruszenie czci, należy uwzględniać całość okoliczności związanych z daną wypowiedzią, możliwych do uchwycenia przez przeciętnego odbiorcę”. Również następujący wpis Pozwanego: --- STRONA 8 --- „...więc nie powinno nikogo dziwić, że prezes ma drugi etat, skoro taka RN, za grosze nie będzie robił 13.000 zł poniżej nie schodzi, ciekawe czy drugi etat wykonuje w ramach godzin zatrudnienia w (...) i co na to RN która zatrudnia zarząd. By rządzić spółdzielnią uczciwie w ramach ośmiu godzin jest to niewykonalne, chyba że jak w (...) zatrudnia się koordynatora i więcej ma czasu na drugi etat, a spółdzielcy niech płaczą i płacą”. nie wzbudził zainteresowania Sądu Okręgowego. Takie stwierdzenie pozwanego sugeruje, iż powód wykonuje swoje obowiązki nierzetelnie i z brakiem należytej staranności, co może narazić go na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania funkcji Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej. Należy wskazać, iż praca na stanowisku Prezesa Zarządu, jest pracą określoną ilością zadań, a fakt dodatkowego zatrudnienia powoda, szeroko omówiony na ostatnim Walnym Zgromadzeniu spotkał się z akceptację i zrozumieniem większości zgromadzonych członków. W tym kontekście tekst zamieszczony przez pozwanego (w przytoczonej powyżej formie) należy uznać jako zarzut niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszający dobre imię danej osoby i mogący narazić go na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania tej działalności. Sąd I instancji podaje, iż granice krytyki w stosunku do osób sprawujących funkcje publiczne, do których zalicza jako Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej również powoda, są szersze. Należy się z tym zgodzić. Jednak pogląd ten nie oznacza, iż w/w osobom nie przysługuje prawo do uzyskania ochrony prawnej przed nieprawdziwymi zarzutami odnoszącymi się do faktów. Stwierdzenia sugerujące uzyskanie bądź też obietnicę uzyskania korzyści majątkowej przez powoda w zamian za niekorzystne rozporządzenie mieniem Spółdzielni w żaden sposób w przedmiotowym postępowaniu nie zostały udowodnione, a nawet uprawdopodobnione. Sąd Okręgowy uznał, iż publikowane w internecie przez pozwanego treści w postaci błoga, należy zaliczyć do szeroko rozumianej publikacji prasowej. Oceniając naruszenie dóbr osobistych w publikacji prasowej trzeba uwzględnić całość danej treści, jej wydźwięk, a nie tylko opierać się na jednym lub kilku sformułowaniach. Ponadto jeśli w publikacji prasowej dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, to przesłanką wyłączającą bezprawność nie jest prawo do wolności wyrażania opinii (w tym i przekazywania informacji) ale fakt, iż przekazywane informacje są prawdziwe, a ich publikacja uzasadniona jest społecznie uzasadnionym interesem. Podsumowując należy stwierdzić, iż Sąd I instancji wydając orzeczenie w przedmiotowej sprawie swoje stanowisko oparł wyłącznie na opinii pozwanego, uznając jego działania jako „dozwoloną krytykę” prowadzoną w formie debaty publicznej i w ochronie interesu społecznego (spółdzielców). Należy jednak stwierdzić, że Sąd Okręgowy nie przeprowadził postępowania dowodowego mającego na celu ustalenie czy wpisy dokonywane przez pozwanego zawierają prawdziwe informacje lub czy też fakty, których informacja dotyczy, rzeczywiście miały miejsce, co w zestawieniu z interesem społecznym, na rzecz którego, zdaniem Sądu, działał pozwany, wyłączałoby bezprawność jego postępowania. --- STRONA 9 --- Ponadto należy zwrócić uwagę również na fakt, iż Sąd I instancji, oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy oceniał poszczególne sformułowania pozwanego, a nie wziął pod uwagę faktu, iż wszystkie publikacje pozwanego, załączone do pozwu mają na celu zdyskredytowanie władz Spółdzielni, w tym dobrego imienia powoda. Wskazują na to również komentarze pozwanego, zamieszczane pod artykułami, moderujące odpowiednio dyskusję. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy jest prawidłowy i znajduje uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym. Zaoferowane przez strony dowody zostały ocenione przez ten Sąd w granicach zakreślonych przepisem art. 233 §1 kpc. Prawidłowo ustalił Sąd I instancji, że pozwany, jako autor bloga, zamieszcza na powszechnie dostępnych portalach internetowych (o charakterze informacyjno – społecznościowym) swoje artykuły i komentarze dotyczące generalnie spraw związanych z funkcjonowaniem (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w J. i pracą jej organów (w tym członków Zarządu). Z natury rzeczy są to artykuły krytyczne i wytykające błędy popełniane (zdaniem autora) przez organy Spółdzielni – a dotyczące ogółu członków tej Spółdzielni. Pozwany zarzuca w nich przede wszystkim brak jakiejkolwiek reakcji organów Spółdzielni na pisma składane przez pozwanego (a dotyczące planu remontowego, wysokości poborów członków organów Spółdzielni oraz ujawniania osobom trzecim informacji dotyczących wysokości zadłużenia lokatorów Spółdzielni). Powód nie wykazał, że pozwany otrzymał informacje żądane w ramach praw członkowskich. Prawidłowo także ustalił Sąd I instancji, że w artykule(...) i artykule(...) pozwany w istocie opisuje i konstatuje przebieg posiedzenia RN z dnia 1 czerwca 2012r. i przebieg walnego zgromadzenia (...) z czerwca 2012r. Wyraża także swoje opinie krytyczne wobec działań organów Spółdzielni – w tym także pracę powoda (jako prezesa zarządu (...)). W swoich rozważaniach Sąd I instancji nie pominął oceny komentarzy pozwanego pod adresem powoda, ale uczynił to w aspekcie treści całych artykułów opublikowanych przez pozwanego w internecie (a nie wyrwanych z kontekstu zdań). Dlatego prawidłowo zważył ten Sąd, że pozwany w istocie działał w interesie członków (...) – co prowadzi do wniosku, że jego działania nie sposób uznać za bezprawne. Pozwany miał prawo do tak krytycznych wypowiedzi – w ramach prawa do wolności wypowiedzi (wypływających tak z Konstytucji jak i Paktu Praw Obywatelskich i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Podzielić należy Stanowisko Sądu I instancji, że treść artykułów pozwanego stanowi tzw. rzeczową krytykę pozwanego – jako członka organu Spółdzielni – ale nie stanowi bezprawnego ataku na jego osobę – jako obywatela. --- STRONA 10 --- Zważyć należało, że krytyczne uwagi pod adresem powoda padają w kontekście sygnalizowania nieprawidłowych działań organów Spółdzielni i dlatego uznać należało, że były wyrażane w obronie ważnego interesu społecznego (członków Spółdzielni) – zwłaszcza w sytuacji, gdy organy Spółdzielni nie reagowały na zapytania pisemne pozwanego i w istocie nie próbowały nawet wyjaśnić czy wytłumaczyć członkom przyczyn podejmowania przez siebie pewnych decyzji (uchwał) o charakterze majątkowym. W takiej sytuacji pozwany mógł zatem opierać się na domysłach i przypuszczeniach – co nie dowodzi bezprawności jego działania. Działania pozwanego miały niewątpliwie na celu obronę ważnego interesu społecznego (tj. ochronę praw członkowskich praw majątkowych spółdzielców) i w takim celu były zamieszczane w internecie. W rezultacie przyjąć należało, że owe działania pozwanego nie mogą być uznane za bezprawne – co z kolei wyklucza przypisanie pozwanemu naruszenia dóbr osobistych powoda (art. 23 i 24 § 1 kc i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka). Sam fakt, że powód uzyskał absolutorium na Zgromadzeniu Przedstawicieli Członków (ZPCz) nie stanowi wystarczającej podstawy do twierdzenia, że wszystkie jego działania podejmowane w imieniu Spółdzielni były prawidłowe i trafne (tak od strony prawnej jak i ekonomicznej) – zwłaszcza, że absolutorium dotyczy oceny pracy członków zarządu za okres roczny i dotyczy ogółu działań przez nich podejmowanych. Chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 227 kpc (w zw. z art. 232 kpc). Sąd przeprowadził dowody z dokumentów – tj. z treści artykułów i opinii pozwanego zamieszczonych w internecie – i na ich podstawie ocenił działania pozwanego. Skoro Sąd ten przyjął, że działania pozwanego nie były bezprawne, to kwestia dotyczyła prawdziwości zarzutów kierowanych pod adresem powoda nie była kwestią decydującą dla rozstrzygnięcia sprawy (zwłaszcza w sytuacji, gdy pozwany nie mógł uzyskać takich informacji od organów Spółdzielni – o czym była wcześniej mowa). Zważyć należało, że apelacja powoda stanowi w istocie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i jako taka nie mogła osiągnąć zamierzonego celu. Chybione jest twierdzenie skarżącego, że Sąd bezkrytycznie przyjął za prawdziwe twierdzenia pozwanego zawarte w odpowiedzi na pozew. Sąd I instancji dokonał oceny działań pozwanego na podstawie treści jego artykułów i opinii, które ocenił obiektywnie, rzetelnie i przekonywująco. Przy ocenie całościowej tych dokumentów nie sposób uznać, że celem działania pozwanego był atak personalny na osobę powoda i że chodziło pozwanemu o naruszenie jego dóbr osobistych (jako jednostki). Powtórnie należy przypomnieć skarżącemu (za Sądem I instancji), że władze Spółdzielni (choćby za sprawą powoda) miały i nadal mają możliwość zamieszczania komentarzy i wyjaśnień, tak na przedmiotowym portalu internetowym jak i w wydawanej przez siebie gazetce. --- STRONA 11 --- W konsekwencji podzielić należało stanowisko Sądu I instancji, że w okolicznościach niniejszej sprawy wyrażana przez pozwanego krytyka organów Spółdzielni (w tym samego powoda) nie przekroczyła granic bezprawności i była podjęta w interesie samych członków Spółdzielni. Wniesiona apelacja nie mogła zatem osiągnąć zamierzonego celu i jako bezzasadna podlegała oddaleniu – na podstawie art. 385 kpc. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#V ACa 170/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Katow#art. 24 § 1 kc#art. 19 ust. 2 Mi#art. 10 ust. 1 Konwencji#art. 1 pr.#art. 3 ustawy#art. 41 pr.#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 10 EKPCz#art. 24 kc.#art. 98 kpc#art. 233 kpc#art. 232 kpc#art. 233 §1 kpc.#art. 10 Europejskiej#art. 227 kpc#art. 385 kpc.#art. 108 § 1 kpc.