§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok ll AKa 98

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- 2 2 2 _ _ H _ __ ilKKN391i'98takst Wyrok Sadu Najwyzszego z dnia 4 kwietnia 2000 r. ll KKN 391198 1. P1Z6piSy procesowe nie zakiadaja, a Sad Najwyzszy nie dopuszcza, izby obrofica wyznaczony z urzadu, z faktu takiego wiaénie powoiania, nie przykiadai sit; rlalezycie, a w kazdym razie zdecydowanie w mniejszym stopniu, do obrony, niiby miai to czynio jako obrofica powoiany z wyboru, a tym samym nie interesowai siazbytnio przebiegiem procesu, i zaczynai je pzzejawiaé dopiero po powoianiu go na obrofica z wyboru. 2. Nieudostapnienie akt obroficy po wydaniu wyroku w l instancji, a przed jego zaskarieniem, badac bez watpienia uchybieniem normom prawa procesowego, nie stanowi w zadnym wypadku naruszenia, ktore mozna by uznao za pozbawienie oskarzonego obroficy (w sensie merytorycznym), gdy samo posiadanie obroncy byio obowiazkowe (art. 388 pkt 6 d.k.p.k., art. 439 § 1 pkt 6 k.p.k.), gdyz naruszenie takie mozna oceniaé jedynie jako obraze przepisow postapowania wskazanaw art. 438 pkt 2 k.p.k. LEX nr 50915, Prok.i' Pr.wki. 2000/10/8 50915 ' DzU199?89555121.1184;a11. 156;a|1. 438 pJst2; ; pKUfi Sklad orzekajqoy Przewodniczacy: Prezes SN Lech Paprzycki. Sadziowie SN: Tomasz Grzegorozyk (spr.), Jozef Szewczyk. Protokolant: Wanda Ciszewska. Uzasadnienie faktyczne Dariusz S. i Edward S. zostali, wespot z 4 innymi oskalionymi, skazani prawomocnym wyrokiem Sadu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1? marca 1998 r. (sygn. akt ll AKa 98), ktorym utrzymano w mocy wyrok Sadu Wojewodzkiego w Piocku z dnia 11 czerwca 1997 r. (sygn. akt ii K 97), uznajacy ich winnymi przestopstwa z art.210 § 2 k.k. popeinionego w stosunku do Romana K. i Jana K. w dniu 16 maroa 1994 r. w Jasieniu w woj. zielonogorskim i skazujacy Dariusza S. na karma 4 lat pozbawienia wolnoéci oraz grzywna 2.000 zt, zaé Edwarda S. na 3 lata pozbawienia wolnoéci i 2.000 zi grzywny. W kasacji od prawomocnego wyroku sadu odwoiawczego obrofica D.S. podniosi zarzut naruszenia pmepisow art. 3, 4 § 1, 357 i 406 d.k.p.k. wywodzao, iz nie wziato pod uwaga roznic w zeznaniaoh pokrzywdzonych w poszczegolnych stadiach prooesu, co rodzi  zdaniem skarzacego  "powazne watpliwoéci co do winy oskarZonego"_, a "wszelkie watpliwoéci nalezy tiumaczyo na koizyéé oskarzorlego". Dlatego tez skarzacy podnosii, Ze "wydaje sia, iz argumentacja Sadu (...) w zakresie stawianych zarzutéw (...) jest nie peina", zadajac uchylenia obu wyrokow i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W kasacji ziozonej przez obrofice E.S., formutujac podobny wniosek, wysuniato dwa zarzuty. Pierwszy  naruszenia prawa materiainego, a to art. 210 § 1 i 2 d.k.i<. przez btadna interpretacje; pojacia "uiyoia gwaitu na osobie", skoro "mimo przewagi liczebnej napastnikow (...) nie doszfo do obezwtadnienia (...) czy pokonania oporu lub woli waiki" pokrzywdzonych oraz drugi  naruszenia art. 388 pkt 6 d.i<.p.k., gdyz w postapowaniu miadzyinstanoyjnym, po wydaniu wyroku W I instancji, nowy obrohca tego oskarzanego nie miai dostapu do akt sprawy, przez co obrona byia Iedynie formaina. Uzasadnienie prawne Sad Najwyzszy zwazyi, co nastapuje. Obie kasacje sq oczywiécie bezzasadne; Sad jednak zrezygnowai z mozliwoéci odstapienia od sporzadzania uzasadnienia, przewidzianej w art. 535 § 2 zd. Ill k.p.k., w szczegolnoéci ze wzgladu na potrzeba zwrocenia uwagi na kwestie zwiazane z ostatnim z przedstawianych wyzej zarzutow kasacyjnych. Wypowiadajao sia odnoénie wysuniotych w kasacjach zarzutéw trzeba stwierdzio, iz nie ma racji obroflca D.S. twierdzac, Ze wszelkie watpliwoéci nalezy w procesie karnym ttumaozyé na korzyéé oskarionego. Zarowno poprzedni, jak i obecny k.p.k. takiego wymogu nie stawiaja, przyimujac i2 to tylko "nie dajace sia usunaé watpliwoéci" (a nie wszystkie) nie moga byé "rozstrzygane na niekorzyéé oskartonego" (art. 3 § 3 d.k.p.k.), czy jak aktuainie  "rozstrzyga sia na korzyéé oskarzonego (art. 5 § 2 k.p.k.). Maja to byé przy tym watpliwoéci jakie zrodza sie u orga_nu procesowego (sadu orzekajacego), a nie te, ktore istnieja w ooenie (zdaniem) stron postapowania. Sad I instancji szczegoiowo analizowai roznice w zeznaniach skiadanych przez obu pokrzywdzonych, a takze ich tiumaczenie owych rozbieznoéci przedstawione sadowi, a ozynii to takie i sad odwoiawczy, ustosunkowujac sia do zarzutu apeiacyjnego. Oba sady przedstawiiy obszernie swoje rozumowanie i nie mozna zarzucio im dowolnoéci i nielogicznoéoi ocen. Zarzut kasacyjny stanowi tu zatem w istocie polemika z ustaleniarni faktyoznymi, a nie wskazanie na razace naruszenie prawa, ktore mogio mieé wpiyw na treéé System Informacji Prawnei Lex (Lex Omega) 2612013 Stan prawny programu: 20130731 _ _ _ _ _ __ 1| kknssrrss-_ręier Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2090 r. ll KKN 391r'98 1. Przepisy procesowe nie zakładają, a Sąd Najwyższy nie dopuszcza, izby obrońca wyznaczony z urzędu, z faktu takiego właśnie powołania, nie przykładał się należycie, a w każdym razie zdecydowanie w mniejszym stopniu, do obrony, niżby miał to czynić jako obrońca powołany z wyboru, a tym samym nie interesował sięzbytnio przebiegiem procesu, i zaczynał je przejawiać dopiero po powołaniu go na obrońcę z wyboru. 2. Nieudostępnienie akt obrońcy po wydaniu wyroku w l instancji, a przed jego zaskarzeniern, będąc bez wątpienia ucnybieniem normom prawa procesowego, nie stanowi w zadnym wypadku naruszenia, które można by uznać za pozbawienie oskarżonego obrońcy (w sensie merytorycznym), gdy samo posiadanie obrońcy było obowiązkowe (art. 388 pkt 6 d.k.p.k., art. 439 § 1 pkt 6 k.p.k.), gdyż naruszenie takie można oceniać jedynie jako obrazę przepisów postępowania wskazanąw art. 439 pkt 2 k.p.k. LEX nr 59915, Proki Pr.-wki. 20u0f'10."8 50915 ' : ar:L84; ar:i._1fifi; ; ; _ Skład orzekający Przewodniczący: Prezes SN Lech Paprzycki. Sędziowie SN: Tomasz Grzegorczyk (spr.), Jozef Szewczyk. Protokolarrt: Wanda Ciszewska. Uzasadnienie faktyczne Dariusz S. i Edward S. zostali, wespół z 4 innymi oskarzonyrni, skazani prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1? marca 1998 r. (sygn. akt ll AKa 99), którym utrzymano w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego w Płocku z dnia 11 czerwca 1997 r. (sygn. akt ll K 97), uznający ich winnymi pmestępstwa z art.~210 § 2 k.k. popełnionego w stosunku do Romana K. i Jana K. w dniu 16 marca 1994 r. w Jasieniu w woj. zielonogórskim i skazujący Dariusza S. na karę 4 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę 2.099 zł, zaś Edwarda S. na 3 lata pozbawienia wolności i 2.000 zł grzywny. W kasacji od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego obrońca D.S. podniósł zarzut naruszenia przepisów art. 3, 4 § 1, 35? i 496 d.k.p.k. wywodząc, iż nie wzięto pod uwagę różnic w zeznaniach pokizywdzonych w poszczególnych stadiach procesu, co rodzi - zdaniem skarżącego - "poważne wątpliwości co do winy oskarżonego".,- a "wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego". Dlatego też skarżący podnosił, że "wydaje się, iż argumentacja Sądu (...) w zakresie stawianych zarzutów (...) jest nie pełna", żądając uchylenia obu wyroków i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W kasacji złożonej przez obrońcę E.S., formułując podobny wniosek, wysunięto dwa zarzuty. Pierwszy - naruszenia prawa materialnego, a to art. 210 § 1 i 2 d.k.k. przez błędną interpretację pojęcia "użycia gwałtu na osobie", skoro "mimo przewagi liczebnej napastników (...) nie doszło do obezwładnienia (...) czy pokonania oporu lub woli walki" pokrzywdzonych oraz drugi - naruszenia art. 399 pkt S d.k.p.k., gdyż w postępowaniu międzyinstancyjnym, po wydaniu wyroku w I instancji, nowy obrońca tego oskarżanego nie miał dostępu 'do akt sprawy, przez co obrona była jedynie formaina. Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Dbie kasacje są oczywiście bezzasadne; Sąd jednak zrezygnował z możliwości odstąpienia od sporządzania uzasadnienia, przewidzianej w art. 535 § 2 zd. Ill k.p.k., w szczególności ze względu na potrzebę zwrócenia uwagi na kwestie związane z ostatnim z przedstawianych 'wyżej zarzutów kasacyjnych. Wypowiadając się odnośnie wysuniętych w kasacjach zarzutów trzeba stwierdzić, iż nie ma racji obrońca D.S. twierdząc, że wszelkie wątpliwości należy w procesie karnym tłumaczyć na korzyść oskarżonego. Zarówno poprzedni, jak i obecny k.p.k. takiego wymogu nie stawiają, przyjmując iż to tylko "nie dające się usunąć wątpliwości" (a nie wszystkie) nie mogą być "rozstrzygane na niekorzyść oskarżonego" (art. 3 § 3 d.k.p.k.), czy jak aktualnie - "rozstrzyga się na korzyść oskarżonego (art. 5 § 2 k.p.k.). Mają to być przy tym wątpłiwości jakie zrodzą się u organu procesowego (sądu orzekającego), a nie te, które istnieją w ocenie (zdaniem) stron postępowania. Sąd I instancji szczegółowo analizował różnice w zeznaniach składanych przez obu pokrzywdzonych, a także ich tłumaczenie owych rozbieżności przedstawione sądowi, a czynił to także i sąd odwoławczy, ustosunkowując się do zarzutu apeiacyjnego. Oba sądy przedstawiły obszernie swoje rozumowanie i nie można zarzucić im dowolności i nielogiczności ocen. Zarzut kasacyjny stanowi tu zatem w istocie polernikę z ustaleniami faktycznymi, a nie wskazanie na rażące naruszenie prawa, które mogło mieć wpływ na treść ¬. System Informacji Prawnej Lsir (Lek Dmegaj 29fE[l13 Stan prawny programu: JED13-9?-31 --- STRONA 2 --- _ ____ __7 _ __ H KKN 391198  tejgst rozstrzygniacia. To samo odnieéo naiezy do zarzutu naruszenia prawa materialnego podniesionego przez obrofice E.S. Przedstawione w kasacji rozumowanie oznaczaioby, Ze uzyoie niebezpiecznego narzedzia (noza) przez przystawienie do szyi jednego z pokrzywdzonych i rzucenie sie w kilka osob na drugiego pokrzywdzonego, obalenie na ziemie itd. nie jest uzyciem gwaitu na osobie, jezeli pokrzywdzeni odepra ten atak i beda jeszcze écigao napastnikow, ktorzy zabrali przedmioty stanowiace wtasnoéo pokrzywdzonych. Z takirn rozumowaniem nie moina sie zgodzié. Przepis art. 210 § 1 d'.k.k. nie wymagai aby efektem uzycia gwattu na osobie byio doprowadzenie atakowanego do stanu bezbronnoéci lub nieprzytomnoéci, gdyz te ostanie znamiona byiy ujete alternatywnie (uzyto siowa "a|bo") z gwaitem na osobie (podobnie obecnie w odniesieniu do uzycia przemocy w art. 280 § 1 k.k.). To zatem, ze pokrzywdzeni nie zostali obezwiadnieni i nie pokonano "ich oporu i woli walki" nie eliminuje eiementu uzycia gwattu na osobie, ktorego zaistnienie ustalono w niniejszej sprawie. Obrona w istocie wiec polemizuje tu z ustaleniami faktycznymi, prezentujac jedynie wtasna ocenezdarzenia, co nie stanowi jednak zarzutu razacego naruszenia przez sad prawa, i to takiego uchybienia przezefi prawu, ktore mogio mieé wpiyw na treéo wyroku. Zarzut obrazy art. 388 pkt 6 d.k.p.k. ma na pozor powazniejszy wydiwiek, gdyz odwotuje sie do tzw. bezwzglednej przyczyny odwoiawczej, ktora nakazuje uchytio wyrok bez wzgledu na to czy uchybienie owo mogto mieé wpiyw na treéo orzeczenia. Nie budzi przy tym watpliwoéci, ze do okreslonego naruszenia prawa w niniejszej sprawie doszio. Obrorioa E.S. wystepujac, po wydaniu wyroku w I instancji, o udostepnienie akt sprawy, akt tych nie uzyskai, gdyi przekazano je prokuratorowi, a gdy znalaziy sie w sadzie, przesiano je wraz z apelacjami do sadu wyzszego, sam zaé apelujacy sporzadzai apeiacje bez wgtadu w te akta, co podniosi w postepowaniu odwoiawczym akcentujac, jakoby w istocie w ten sposob obrona w sensie materialnym byta wyiaczona, i na co wskazat takze w kasacji. W kasacji owej zaakcentowano przy tym, 2e chodziio o nowego 0bF0|'tCQ tegoz oskarzonego, pnzez co uchybienie powyzsze tym bardziej czyniio obrone iluzoryczna. W rzeczywistoéci jednak zmianie ulegi tu jedynie status obrorficy. Ten sam adwokat, wystepujacy w toku postepowania w E instancji, jako obronca z urzedu, i uczestniczacy w catej rozprawie w tej roli, uzyskat bowiem nastepnie upowaznienie do obrony od oskarzonego jako jego obroflca z wyboru. Zatem faktycznie oskamony miai przez caiy proces tego samego obrorfice, tyie 2e poczatkowo jako obrorice z urzedu, a nastepnie juz jako obrolfice z wyboru. Nie mozna wieo mowio o nowym obroflcy, ktoremu uniemozliwiono dostep do akt, a jedynie o uchybieniu poiegajacym na niemoznoéci wgiadu w akta przez obroflce oskarzonego, ktory przy tym przez caie postegpowanie wystepowai w danym procesie w tym samyrn charakterze, jako procesowy przedstawiciel oskarzonego. Obrofica ow mogi bez przeszkod w toku postepowania przed sadem w kazdym czasie zapewnié sobie wgiad w akta i w protokoiy sporzadzane na rozprawie w poszczegolnych jej terminach, otrzymat tez uzasadnienie wyroku sadu i instancji, ktory chciai zaskarzyo. Przepisy procesowe nie zakiadaja, a Sad Najwyzszy nie dopuszcza. izby obrofica wyznaczony z urzedu, z faktu takiego wiaénie powoiania, nie przykiadai sie natezycie, a w kazdym razie zdecydowanie w mniejszym stopniu, do obrony, nizby miai to czynié jako obrorica powoiany z wyboru, a tym samym nie interesowal sie zbytnio przebiegiem procesu, i zaczynaije pizejawiao dopiero po powoianiu go na obrofice z wyboru. W ozzecznictwie SN rzeozywiécie przyjmuje sie, i2 przez nieposiadanie obroficy niezbednego rozumieé nalezy nie tylko zupeiny brak obrofioy, ale tez ustanowienie takowego w sytuacji, gdy z uwagi na brak stosownych warunkow nie jest on w stanie speiniao prawidiowo swych obowiazkow (zob. np. wyrok SN z 24 maja 1985 r., IV KR 94/856, OSN wyd. Prok. Gen. 1985, nr 11, poz. 143). Jednakze obrofica uczestniczacy w catej rozprawie w I instancji (bez wzgledu na sposob powoiania) i dysponujacy odpisem uzasadnienia wyroku nie moze zasadnie twierdzié, Ze reprezentowany [H282 niego oskarzony nie miai zapewnionej merytorycznie wtaéciwej obrony, a miai ja tylko formalnie, gdyz obrohca powotany byt z urzedu, a po powotaniu go na obronce z wyboru nie miai moznoéci przejrzeo akt sprawy, w ktorej caty czas brat uprzednio udziat. Nieudostepnienie akt obroflcy po wydaniu wyroku w I instancji, a przed jego zaskarieniem, bedac bez watpienia uchybieniem normom prawa prooesowego, nie stanowi w zadnym wypadku naruszenia, ktore mozna by uznaé za pozbawienie oskarionego obroficy (w sensie mezytorycznym), gdy samo posiadanie obroficy byio obowiazkowe (art. 388 pkt 6 d.k.p.k., art. 439 § 1 pkt 6 k.p.k.), gdyz naruszenie takie mozna oceniao jedynie jako obraze przepisow postepowania, o jakiej mowa byta w art. 38? pkt 2 d.k.p.k., a obecnie wskazana w art. 438’ pkt 2 k.p.k. Obrohoa E.S. wysunai zatem zarzut catkowicie bezzasadny, oparty na biednej, niedopuszczalnej, nie majacej zadnych podstaw, interpretacji przepisow k.p.k. Ani zreszta w postepowaniu apelacyjnym, ani kasacyjnym nie podnosi! on, by protokoiy z postepowania sadowego wykazywaiy istnienie takich innych naruszefi prawa, ktore mogiyby odrebnie stanowié podstawe oclwotawcza lub kasacyjna, a i Sad Najwyzszy nie dopatrzyi sie takowych uchybieh. Majac powyzsze na uwadze orzeczono jak w wyroku. Systerri lnforrnacji Prawnej Lex (Lexwbmefia) 2612013 Stan prawny firogramiii 201307»31 i i _ _ _ _ _, il KKN 391195 " iëjíāęj rozstrzygnięcia. To samo odnieść należy do zarzutu naruszenia prawa materialnego podniesionego przez obrońcę E.S. Przedstawione w kasacji rozumowania oznaczałoby, że użycie niebezpiecznego narzędzia (noża) przez przystawienie do szyi jednego z pokrzywdzonych i rzucanie się w kilka osób na drugiego pokrzywdzonego, obalenia na ziemię itd. nie jest użyciem gwałtu na osobie, jeżeli pokrzywdzeni odeprą ten atak i będą jeszcze ścigać napastników, którzy zabrali przedmioty stanowiące własność pokrzywdzonych. Z takim rozumowaniem nie można się zgodzić. Przepis art. 219 § t d`.k.k. nie wymagał aby efektem użycia gwałtu na osobie było doprowadzenie atakowanego do stanu bezbronności lub nieprzytomności, gdyż te ostanie znamiona były ujęte alternatywnie (użyto słowa "albo") z gwałtem na osobie (podobnie obecnie w odniesieniu do użycia przemocy w art. 289 § 1 k.k.). To zatem, że pokrzywdzeni nie zostali obezwładnieni i nie pokonano "ich oporu i woli wałki" nie eliminuje ełementu użycia gwałtu na osobie, którego zaistnienie ustalono w niniejszej sprawie. Obrona w istocie więc polemizuje tu z ustaleniami faktycznymi, prezentując jedynie własną ocenęzdarzenia, co nie stanowi jednak zamutu rażącego naruszenia przez sąd prawa, i to takiego uchybienia przezeń prawu, które mogło mieć wpływ na treść wyroku. Zarzut obrazy art. 388 pkt 8 d.k.p.k. ma na pozór poważniejszy wydżwięk, gdyż odwołuje się do tzw. bezwzględnej przyczyny odwoławczej, która nakazuje uchylić wyrok bez względu na to czy uchybienia owo mogło mieć wpływ na treść orzeczenia. Nie budzi przy tym wątpliwości, że do określonego naruszenia prawa w niniejszej sprawie doszło. Dbrońca E.S. występując, po wydaniu wyroku w I instancji, o udostępnienie akt sprawy, akt tych nie uzyskał, gdyż przekazano je prokuratorowi, a gdy znalazły się w sądzie, przesłano je wraz z apelacjami do sądu wyższego, sam zaś apelujący sporządzał apelację bez wglądu w te akta, co podniósł w postępowaniu odwoławczym akcentując, jakoby w istocie w ten sposób obrona w sensie materialnym była wyłączona, i na co wskazał także w kasacji. W kasacji owej zaakcentowano przy tym, że chodziło o nowego obrońcę tegoż oskarżonego, przez co uchybienia powyższe tym bardziej czyniło obronę iluzoryczną. W rzeczywistości jednak zmianie uległ tu jedynie status obrońcy. Ten sam adwokat, występujący w toku postępowania w i instancji, jako obrońca z urzędu, i uczestniczący w całej rozprawie w tej roli, uzyskał bowiem następnie upoważnienie do obrony od oskarżonego jako jego obrońca z wyboru. Zatem faktycznie oskarżony miał przez cały proces tego samego obrońcę, tyie że początkowo jako obrońcę z urzędu, a następnie już jako obrońcę z wyboru. Nie można więc mówić o nowym obrońcy, któremu uniemożliwiono dostęp do akt, a jedynie o uchybieniu połegającym na niemożności wglądu w akta przez obrońcę oskarżonego, który przy tym przez całe postępowanie występował w danym procesie w tym samym charakterze, jako procesowy przedstawiciel oskarżonego. Dbrońca ów mógł bez przeszkód w toku postępowania przed sądem w każdym czasie zapewnić sobie wgiąd w akta i w protokoły sporządzane na rozprawie w poszczególnych jej terminach, otrzymał też uzasadnienie wyroku sądu l instancji, który chciał zaskarżyć. Przepisy procesowe nie zakładają, a Sąd Najwyższy nie dopuszcza, izby obrońca wyznaczony z urzędu, z faktu takiego właśnie powołania, nie przykładał się należycie, a w każdym razie zdecydowanie w mniejszym stopniu, do obrony, niżby miał to czynić jako obrońca powołany z wyboru, a tym samym nie interesował się zbytnio przebiegiem procesu, i zaczynał je przejawiać dopiero po powołaniu go na obrońcę z wyboru. W orzecznictwie SN rzeczywiście przyjmuje się, iż przez nieposiadanie obrońcy niezbędnego rozumieć należy nie tylko zupełny brak obrońcy, ale też ustanowienie takowego w sytuacji, gdy z uwagi na brak stosownych warunków nie jest on w stanie spełniać prawidłowo swych obowiązków (zob. np. wyrok SN z 24 maja 1985 r., ły' KR 94r'858, DSN wyd. Prok. Gen. 1985, nr 11, poz. -143). Jednakże obrońca uczestniczący w całej rozprawie w I instancji (bez względu na sposób powołania) i dysponujący odpisem uzasadnienia wyroku nie może zasadnie twierdzić, że reprezentowany przez niego oskarżony nie miał zapewnione] merytorycznie właściwej obrony, a miał ją tylko formalnie, gdyż obrońca powołany był z urzędu, a po powołaniu go na obrońcę z wyboru nie miał możności przejrzeć akt sprawy, w której cały czas brał uprzednio udział. Nieudostępnienie akt obrońcy po wydaniu wyroku w I instancji, a przed jego zaskarżeniem, będąc bez wątpienia ucnybieniem normom prawa procesowego, nie stanowi w żadnym wypadku naruszenia, które można by uznać za pozbawienie oskarżonego obrońcy (w sensie merytorycznym), gdy samo posiadanie obrońcy było obowiązkowe (art. 388 pkt 8 d.k.p.k., art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.), gdyż naruszenie takie można oceniać jedynie jako obrazę przepisów postępowania, o jakiej mowa była w art. 38? pkt 2 d.k.p.k., a obecnie wskazaną w art. 438' pkt 2 k.p.k. Obrońca E.S. wysunął zatem zarzut całkowicie bezzasadny, oparty na błędnej, niedopuszczalne), nie mającej żadnych podstaw, interpretacji przepisów k.p.k. Ani zresztą w postępowaniu apelacyjnym, ani kasacyjnym nie podnosił on, by protokoły z postępowania sądowego wykazywały istnienie takich innych naruszeń prawa, które mogłyby odrębnie stanowić podstawę odwoławczą lub kasacyjną, a i Sąd Najwyższy nie dopatrzył się takowych uchybień. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w wyroku. _ System informacji Prawnej Lerr [Le:rt"Dmega) 28r29'l 3 Stan prawny "programiji 2913-9?-31

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Najwyższy nie dopuszcza#ll AKa 98#art. 388 pkt 6 d.k.p.k.#art. 439 § 1 pkt 6 k.p.k.#art. 438 pkt 2 k.p.k.#art. 388 pkt 6 d.i#art. 535 § 2 zd.#art. 3 § 3 d.k.p.k.#art. 5 § 2 k.p.k.#art. 439 pkt 2 k.p.k.#art. 399 pkt#art. 280 § 1 k.k.#art. 289 § 1 k.k.#art. 388 pkt 8 d.k.p.k.#art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.