§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok IV C 968/11

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- IV C 968/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 marca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny w składzie: SSO Magdalena Kubczak protokolant: Agnieszka Kozicka po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2016 r. w Warszawie sprawy z powództwa M. K. (1) przeciwko M. G. o ochronę dóbr osobistych 1. nakazuje M. G. złożenie na własny koszt oświadczenia następującej treści:,, M. G. bardzo przeprasza pana M. K. (1) za bezpodstawne wysuwanie przeciwko niemu pomówień o stosowanie wobec M. G. mobbingu i molestowania, jako że były to twierdzenia nieprawdziwe i naruszające dobre imię oraz cześć M. K. (1)’’, przy czym oświadczenie powyższe zostanie złożone w formie pisemnej w siedzibie spółki (...) sp. z o.o. w obecności M. K. (1) oraz członków zespołu sprzedaży i marketingu (...) w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku; 2. oddala powództwo w pozostałym zakresie; 3. zasądza od M. G. na rzecz M. K. (1) kwotę 240 ( dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów procesu. IV C 968/11 UZASADNIENIE Pozwem z 13 lipca 2011 r. M. K. (1) wniósł o nakazanie M. G. złożenie oświadczenia, w którym przeprasza powoda za naruszenie jego dóbr osobistych -za wielokrotne wysuwanie przeciwko niemu pomówień o stosowanie wobec M. G. mobbingu i molestowania oraz za podważanie jego kompetencji i autorytetu wobec przełożonych i klientów powoda oraz o zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 10.000 złotych na cel społeczny. W uzasadnieniu wskazano, iż pozew związany jest z konfliktem, jaki wywiązał się w pracy między pozwaną, a B. T. (1) – koleżanką, a zarazem siostrą męża pozwanej. Powód jako bezpośredni przełożony pozwanej został zaangażowany w ten konflikt na prośbę pozwanej i od chwili podjęcia prób rozwiązania zaistniałej sytuacji pozwana zaczęła podważać kompetencje oraz autorytet powoda wśród innych pracowników (...), bezpośrednich przełożonych powoda oraz klientów i pomawiać powoda o stosowanie wobec niej mobbingu. W celu wyjaśnienia sytuacji został powołany przez pracodawcę zespół prowadzący postępowanie wyjaśniające, w wyniku prac zespołu nie stwierdzono jakichkolwiek naruszeń powoda wobec pozwanej. Wyniki pracy zespołu pozwana początkowo zaakceptowana. Kilka dni później złożyła oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę, podając jako przyczyny wypowiedzenia stosowanie mobbingu i molestowanie przez powoda, naruszenie jej prywatności oraz zastrzeżenia powoda do pracy pozwanej. Powód oświadczył, że w ten sposób doszło do naruszenia jego dobrego imienia, godności i czci ( pozew k 2). --- STRONA 2 --- Pozwana M. G. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazała, iż przez cały okres zatrudnienia pozwanej nie zgłaszano jakichkolwiek uwag co do wykonywania przez nią obowiązków pracowniczych, pozwana zawsze oddzielała sprawy zawodowe od spraw osobistych, zaś powód został poproszony przez pozwaną o przekazanie B. T. (1)-innej pracownicy, aby nie poruszała ona w pracy kwestii życia prywatnego pozwanej. W wyniku interwencji powoda, pozwana została zaproszona na rozmowy z powodem, których tematem był wyłącznie rozwód pozwanej, zaś powód chciał przybrać rolę mediatora w tej sprawie, na co pozwana nie wyraziła zgody. Ostatecznie, wobec braku zgody pozwanej, powód zażądał od niej rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, w wyniku czego pozwana zgłosiła zaistniałe zdarzenia dyrektorowi personalnemu, który przeprowadził postępowanie wyjaśniające. W konsekwencji powód zobowiązał się zaniechać niepożądane zachowanie i zalecono pozwanej wykorzystanie zaległego urlopu. W trakcie trwania urlopu wypoczynkowego, powód wielokrotnie kierował do pozwanej liczne maile służbowe, informował kontrahentów pozwanej o jej urlopie i że prawdopodobnie już nie wróci do pracy. Po powrocie z urlopu odbyło się spotkanie, podczas którego powód kierował wobec pozwanej szereg uwag, usiłując zdyskredytować i podważyć wiarygodność pozwanej. Spotkanie zakończyło się sporządzeniem notatki przez dyrektora J. D. (1), na której brzmienie pozwana nie wyraziła zgody (odpowiedź na pozew k 66). Sąd ustalił: M. G. była zatrudniona w spółkach grupy (...) od 1 stycznia 2005 roku, następnie w trybie art. 23 1 kp stała się pracownicą spółki (...). (...) sp. z o.o., która zmieniła nazwę na (...) Radio sp. z o.o. Pozwana świadczyła pracę w dziale sprzedaży lokalnej (...) od 1 kwietnia 2009 roku do 28 stycznia 2011 roku. Jej bezpośrednim przełożonym był powód, zaś powoda bezpośrednim przełożonym był M. K. (2). Powód był odpowiedzialny za sprzedaż czasu reklamowego w stacji radiowej (...), a pozwana była zatrudniona w zespole handlowców, którzy ten czas sprzedawali (zeznania powoda k. 295, 299 i zeznania pozwanej k. 299, świadka J. D. k 101). W zespole, którym zarządzał powód była duża dyscyplina, często były rozmowy między pracownikami, że pracownicy nie chcą pracować i zamierzają odejść. K. N. (1), będąca podwładną powoda posądziła go o mobbing. K. N. (1) uległa wypadkowi samochodowemu w prywatnym aucie po godzinach pracy, o czym powiedziała powodowi. Po tym zdarzeniu odbyło się po raz pierwszy szkolenie z inicjatywy powoda, na którym powód na forum obecnych osób powiedział, że należy być dobrym kierowcą i trzeba uważać. Firma uznała, że nie doszło do sytuacji mobbingowej i żeby załagodzić sprawę przesunęła ją do lepszego wydziału (zeznania świadka K. W. k 118, K. N. k.139). K. M. słyszała od innej pracownicy I. S., że powód zwolnił ją z pracy w trybie natychmiastowym bez racjonalnego wskazania przyczyny, zaś po trzech dniach podarł jej pismo z oświadczeniem o wypowiedzeniu umowy na oczach całego działu (zeznania świadka K. S.-M. k. 141). K. W. (2) doświadczyła nieproszonej pomocy od powoda, gdy pokłóciła się ze swoim chłopakiem i powód próbował pomóc ( zeznania świadka K. W. k 119). Pozwana w okresie od września 2010 r. była w trakcie rozwodu ze swoim mężem. Od września pogorszyły się relacje między stronami. Wcześniej strony pozostawały w poprawnych stosunkach-pozwana pożyczała pieniądze od powoda, powód zawiózł raz pozwaną do lekarza, jak źle się poczuła w pracy, wyraził zgodę, aby mogła pilnie pojechać do przedszkola ( zeznania świadka B. T. k 258, zeznania stron k 295, 299). W pewnym momencie dział, w którym pracowały strony, podzielił się na dwie części sprzyjające jednej lub drugiej stronie, na korytarzach krążyły różne informacje, mówiło się, że powód mobbinguje pozwaną ( zeznania świadków B. T. k 259, T. W. k 261, M. S. k 272). W dziale sprzedaży razem z powódką pracowała B. T. (1) - siostra jej męża. B. T. (1) bardzo przejmowała się sytuacją, jaka zaistniała między pozwaną, a jej mężem. Próbowała pojednać strony. B. T. (1) rozmawiała z powodem o rozwodzie jej brata z pozwaną, rozmawiała też w pracy z pozwaną na tematy dotyczące rozwodu. Powód prowadził rozmowy z pozwaną o jej rozwodzie, była też przy tym B. T. (1), powód nakłaniał je do porozumienia. Po jednej z rozmów, K. W. (2) zapytała pozwaną, czego dotyczą ich rozmowy, na co pozwana odpowiedziała, że dotyczyły one jej spraw osobistych (zeznania świadka B. T. k 258, K. N. k. 137, K W. k. 118, pozwanej k 295 ). --- STRONA 3 --- K. N. (1) usłyszała od pozwanej, iż w trakcie jednej z rozmów powód powiedział pozwanej, że jeżeli pozwana będzie chciała się rozwieść, to powód wyrzuci ją z pracy. Po tej informacji pozwana spotkała na korytarzu K. M., której opowiedziała zaistniałą sytuację, i to, iż powód groził, że ją zwolni z pracy, wcześniej K. M. słyszała od pozwanej, iż powód ingeruje w jej sprawę rozwodową z mężem. Po tym K. M. skontaktowała się z szefem HR-J. D. (1). We trójkę w dniu 17 września 2010r. odbyły rozmowę, podczas której padł zarzut pozwanej, iż powód ingeruje w życie prywatne pozwanej, chcąc odwieść ją od rozwodu, iż prowadzi z pozwaną rozmowy na ten temat i zostało to nazwane mobbingiem. Padł też zarzut, iż powód groził pozwanej zwolnieniem z pracy, jeśli rozwiedzie się z mężem. J. D. wiedziała, iż w zespole powoda panuje bardzo nieformalną atmosfera i uważała, iż wiele zachowań pozwanej stanowi nadużycie tej atmosfery oraz iż stosunki stron były nadmiernie poufałe. J. D. początkowo uwierzyła pozwanej. Ponadto zawiadomiła o zaistniałej sytuacji wyższego przełożonego powoda –J. S. (1), dyrektora biura reklamy, który poinformował M. K. (2) jako bezpośredniego przełożonego powoda o podejrzeniu wywierania wpływu przez powoda na pozwaną w jej sprawach osobistych dotyczących sprawy rozwodowej (zeznania świadka J. D. k. 102, M. K. k 103, J. S. k. 116). Następnie na spotkaniu J. S. (1), prezesa zarządu spółki (...)M. B. i J. D. (1) podjęto decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. W trakcie tego postępowania odbyto rozmowy z pracownikami działu powoda oraz K. M.. Uzyskane informacje zespół wyjaśniający konsultował z kancelarią prawną. Ponadto odbyło się wspólne spotkanie zespołu wyjaśniającego z powodem i pozwaną, podczas którego pozwana zarzucała powodowi próby mediacji w rozwodzie przy wykorzystaniu podległego stanowiska pozwanej względem powoda, mieszanie się w jej sprawy osobiste. (zeznania świadka J. D. k. 102, j. S. k 117, M. K. k 103). Zespół nie dopatrzył się mobbingu, jednak stwierdził, że powód był zaangażowany w życie osobiste pozwanej i był to element niewłaściwego stylu zarządzania zespołem przez powoda i doborem personelu poprzez związanie koligacjami rodzinnymi z innymi członkami zespołu, podczas gdy winny one ograniczać się wyłącznie do czysto profesjonalnych relacji. W listopadzie 2010 roku zakończyło się postępowanie wyjaśniające, po czym odbyło się spotkanie M. K. (2) z pozwaną w tym samym dniu. Na tym spotkaniu pozwana została poinformowana o ustaleniach zespołu wyjaśniającego. W tym samym dniu na osobnej rozmowie, o ustaleniach został poinformowany M. K. (1) i został zobowiązany do powstrzymywania się od wzajemnego angażowania się w sferę prywatną osób mu podwładnych w dziale i całej firmie (notatka k 17, zeznania świadka J. D. k. 104, zeznania powoda k. 295,299 i zeznania pozwanej k.299). Pozwana po zakończeniu postępowania, została zobowiązana do wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego, na którym przebywała w dniach od 15 listopada 2010 r. do 31 grudnia 2010 r. (zeznania świadka J. D. k. 102, zeznania pozwanej k. 299). Gdy pracownicy pewnego dnia stali w kuchni, B. T. (1) powiedziała, że jej brat się rozwodzi i ona bardzo przeżywa ten rozwód. Pracownicy wtedy połączyli zdarzenia i wiedzieli, że bratem B. T. (1) jest mąż pozwanej, a więc to pozwana jest w trakcie rozwodu. O rozwodzie i sytuacji między pozwaną, a jej mężem B. T. (1) opowiadała również K. N. (1). K. W. (2) pewnego dnia słyszała, jak powód mówił, że przyjdzie czas na rozliczenie się z pozwaną (zeznania świadka K. W. k.118, K. N. k 136). O swoich sprawach prywatnych opowiadała w pracy także pozwana ( zeznania świadka T. W. k 261, M. S. k 273). Była taka sytuacja, że w czasie urlopu pozwanej powód próbował skontaktować się z D. K. (1) w celu umówienia spotkania. D. K. (1) reprezentowała klienta radia. Nie mogła wtedy rozmawiać, więc napisała powodowi wiadomość tekstową (smsa). Po powrocie do domu, do D. K. (1) zadzwonił bliski jej znajomy, który był również znajomym powoda, że M. K. (1) dzwonił do niego z prośbą, aby ich wspólny znajomy wystąpił w roli mediatora i doprowadził do ich spotkania w celu finalizacji kontraktu, który rozpoczęła pozwana z D. K. (1). D. K. (1) nie podobał się taki sposób załatwiania sprawy i ostatecznie kontrakt nie został podpisany z uwagi na próbę wywarcia na D. K. (1) presji i użycia przez powoda prywatnych kontaktów. (zeznania świadka D. K. k.139-141). W dniu 4 stycznia 2011 roku w obecności pozwanej, powoda, M. K. (2), J. D. (1) i J. S. (1) odbyło się spotkanie, które zakończyło się pojednaniem stron (zeznania świadka J. D. k. 102, zeznania powoda k. 295, 299). Następnie pozwana w dniu 28 stycznia 2011 roku złożyła wypowiedzenie umowy o pracę w trybie natychmiastowym z podaniem przyczyny jako m.in. mobbing i molestowanie. Oświadczenie o wypowiedzeniu zostało złożone na ladzie recepcyjnej bez koperty, każdy mógł je przeczytać, zostało następnie przekazane z recepcji do działu personalnego. K. M. słyszała od pozwanej, że to --- STRONA 4 --- oświadczenie o wypowiedzeniu zostało złożone w kopercie przez prawnika ( wypowiedzenie k 24, zeznania świadka J. D. k 102, M. K. k 104, K. S.-M. k 144). Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie powołanych dowodów, uznając je za wiarygodne. Jeżeli chodzi o dowody osobowe, to celem ich przeprowadzenia było ustalenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwaną w okresie wrzesień – grudzień 2010 r. Sąd dokonując oceny osobowych źródeł dowodowych doszedł do przekonania, że świadkowie M. K. (2), K. W. (2), J. S. (1), K. N. (1) i K. M. zeznawali w sposób spójny, a stan zaprezentowanej przez nich wiedzy na temat stosunków panujących między stronami pozwolił na ustalenie niezbędnych okoliczności do ustalenia stanu faktycznego. Sąd pominął dowód z zeznań świadka S. W., gdyż nie wniosły one istotnych informacji do sprawy, a ponadto wiedza świadka była znikoma i nie był on świadkiem zdarzeń i relacji powoda z pozwaną. Sąd pominął częściowo dowód z zeznań świadka B. T. (1), bowiem jej zeznania były sprzeczne z zeznaniami pozostałych świadków. Świadek zeznał, że we wrześniu 2010 roku powód został wprowadzony w problemy osobiste pozwanej od niej samej i nie był on świadkiem rozmów między nimi, podczas gdy pozostali świadkowi przesłuchani w sprawie zeznali, że powód przystąpił do rozmów na prośbę samej B. T. (1). Sąd częściowo dał wiarę zeznaniom świadka T. W. (2) w zakresie, jakim uzupełniają się z zeznaniami pozostałych świadków. Z kolei świadek J. D. (1) co prawda zeznała, że była świadkiem niewłaściwych zachowań pozwanej, które podważały autorytet powoda jako przełożonego, jednak z drugiej strony zeznała, że nie ma wiedzy, czy pozwana mówiła o powodzie coś nieodpowiedniego w stosunku do osób trzecich i nie była w stanie przytoczyć rozmów między stronami, które wskazywałyby na podważanie autorytetu powoda. Sąd zważył: Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei przepis art. 24 k.c. stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W świetle powołanych przepisów art. 23 i 24 kc przesłankami roszczenia są: istnienie dobra osobistego chronionego prawem, zagrożenie naruszenia dobra lub naruszenie dobra osobistego oraz bezprawność działania sprawcy. Ciężar procesowy udowodnienia pierwszych dwóch przesłanek spoczywa na powodzie, natomiast na pozwanym spoczywa ciężar procesowy udowodnienia, iż naruszenie lub zagrożenie dobra osobistego nie było bezprawne, albowiem art. 24 par. 1 kc wprowadza zasadę domniemania bezprawności. Bezprawność jest uchylona, jeśli sprawca naruszenia działał w ramach porządku prawnego, jeśli sprawca realizuje przysługujące mu prawo podmiotowe, jeśli ( z pewnymi wyjątkami) doszło do zgody pokrzywdzonego, jeśli sprawca działa w obronie interesu publicznego lub prywatnego, ale o szczególnej wadze ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 1989r. II CR 419/89, opubl. w: OSP 1990 /7-8/377, który to pogląd podziela Sąd rozstrzygający niniejszą sprawę). W sprawie poza sporem pozostaje, iż dobra osobiste, na które wskazuje powód w pozwie-dobre imię oraz cześć są dobrami chronionymi przez normę art. 23 kc. Jak przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie, cześć, dobre imię są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może nastąpić zarówno przez pomówienie jak również zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię tej osoby i mogące narażać ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania danego zawodu lub działalności. Cześć każdego człowieka jest związana ściśle z jego godnością. Istnieją dwie strony czci jednostki – wewnętrzna (godność osobista) dotycząca wyobrażenia o własnej wartości i oczekiwania szacunku ze strony innych oraz zewnętrzna – oznaczająca dobrą opinię ludzi i respekt, którym darzy jednostkę otoczenie. Cześć, dobre imię to przyrodzone atrybuty jednostki. Zatem argumentacja strony pozwanej, iż składający pozew dla zasadności żądania winien wykazać, iż cieszy się dobrym imieniem jest niezasadny. --- STRONA 5 --- W niniejszej sprawie powód wskazał, iż jego dobra osobiste zostały naruszone przez następujące zachowania pozwanej: wielokrotny zarzut: mobbingu, wielokrotny zarzut molestowania, podważanie kompetencji i autorytetu powoda wobec przełożonych oraz wobec klientów. Zatem na powodzie, zgodnie z ciężarem procesowym spoczywało wykazanie takich zachowań pozwanej. Z ustaleń można stwierdzić bezsprzecznie, iż pozwana postawiła pracodawcy zarzut mobbingu i molestowania w treści pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę. Z ustaleń nie wynika, aby pozwana w rozmowach z pracownikami lub klientami stawiała powodowi zarzut mobbingu lub molestowania-pozwana wskazywała natomiast na pewne zachowania powoda, które jej nie odpowiadały. Z zeznań J. D. wynika, iż miała ona być świadkiem niewłaściwych zachowań pozwanej, ale nie podała przykładów tych zachowań. Świadek nie ma wiedzy, czy pozwana mówiła coś nieodpowiedniego na temat powoda wobec innych osób. Usłyszała jedynie, iż powód ingeruje w życie prywatne pozwanej, oraz usłyszała, iż powód groził pozwanej wyrzuceniem z pracy. Także świadek K. N. nie słyszała, aby pozwana w nieodpowiedni sposób wyrażała się o powodzie, nie słyszała, aby pozwana podważała kompetencje powoda, słyszała od pozwanej, ze powód groził jej, że wyrzuci ją z pracy. Świadek D. K. nie słyszała negatywnych wypowiedzi pod adresem powoda, słyszała, że pozwana mówiła, że została oddelegowana na urlop. Świadek M. K. nie słyszał negatywnych wypowiedzi pozwanej o powodzie, o zarzucie mobbingu dowiedział się z wypowiedzenia oraz z rozmów z pracownikami. Od pozwanej słyszał zarzut, iż powód przedstawiał ją w złym świetle wobec klientów. J. S. nie słyszał wypowiedzi pozwanej. K. S.-M. nie słyszała, aby pozwana źle wypowiadała się o powodzie, mówiła jedynie, że jest wymagający. Żaden ze świadków nie zeznał też, aby słyszał jakiekolwiek komentarze na temat kompetencji powoda. Z kolei z wypowiedzi pozwanej o ewentualnej dyscyplinie w dziale lub panujących warunkach, które niektórzy pracownicy mogli ocenić jako niesprzyjające pracy nie można wysnuwać zarzutu o podważaniu autorytetu powoda przez pozwaną. Zważyć bowiem należy, iż z samego faktu bycia przełożonym dla jakiejś grupy pracowników nie wynika, iż przełożony miałby zawsze cieszyć się autorytetem podwładnych i iżby uwagi pod adresem stylu pracy miały być utożsamiane z podważaniem jego autorytetu. Nie ma zatem podstaw do twierdzeń, iżby pozwana miała podważać autorytet powoda lub jego kompetencje. Zarzut mobbingu stawiany przez pozwaną powodowi pojawił się też podczas posiedzenia komisji, która została powołana przez pracodawcę w celu zbadania tego zarzutu. Z ustaleń wynika, iż komisja nie dopatrzyła się w zachowaniu powoda działań mających cechy mobbingu w rozumieniu kodeksu pracy, natomiast stwierdziła ingerencję powoda w życie prywatne pozwanej, uznając to za nieprawidłowe. Podobnie oceniła to J. D. (1), która stwierdziła, iż w zespole powoda panują wysoce odformalizowane relacje, które nie powinny mieć miejsca. Także zdarzenia opisywane przez świadków- pracowników i przedstawicielkę klienta wskazują na nieformalny sposób załatwiania spraw przez powoda, co niekoniecznie mogło podobać się pracownikom, a z drugiej strony-jako podwładni nie mogli oni temu zaprotestować. W konsekwencji należy stwierdzić, iż dwa zarzuty sformułowane jako mobbing i molestowanie pojawiły się tylko w pisemnym wypowiedzeniu umowy o pracę, które zostało złożone przez pozwaną na ladzie recepcyjnej u pracodawcy. Dodatkowo słowo mobbing pojawiło się w rozmowie z J. D. wtedy, gdy pozwana zawiadamiała, że wobec niej jest stosowany mobbing i mobbing był przedmiotem badania przez komisję, która została powołana przez pracodawcę. W żadnej innej sytuacji nie zostały przez pozwaną sformułowane takie wypowiedzi, które by zarzucały powodowi mobbing lub molestowanie pracowników. M. G. w rzeczywistości zarzucała powodowi grożenie jej zwolnieniem z pracy, wtrącanie się i rozmowę o jej życiu prywatnym, tj. o jej rozwodzie z mężem, zarzucała stosowanie pewnych środków dyscyplinujących zespół pracowniczy, które nie były według pozwanej zasadne. Ze strony pozwanej w rozmowach nie pojawiały się też żadne inne zarzuty dotyczące molestowania, i komisja powołana u pracodawcy nie zajmowała się molestowaniem. Odnosząc się do prawdziwości zarzutów stawianych przez pozwaną jako okoliczności wyłączającej bezprawność działania pozwanej, należy stwierdzić. Z ustaleń nie wynika, iż powód groził pozwanej zwolnieniem z pracy, jeśli pozwana nie załatwi pozytywnie sprawy rozwodu. Dwóch ze świadków zeznało wprawdzie, że słyszało od pozwanej takie sformułowania, jakoby pozwana miała je słyszeć od powoda, natomiast żaden ze świadków nie potwierdził, że byłby świadkiem takiej rozmowy, w której by padły takie stwierdzenia z ust powoda. --- STRONA 6 --- Co do kwestii naruszenia prawa pozwanej do prywatności stwierdzić należy, iż z ustaleń wynika, że na forum zespołu, w którym pracowały strony i w rozmowie między powodem a pozwaną, były poruszane sprawy dotyczące prywatności pozwanej, aczkolwiek powód twierdził, że dotyczyło to kwestii wzajemnego porozumienia i pojednania się pozwanej i B. T. (1), albowiem ich konflikt miał rzutować na pracę zespołu. Niemniej jednak z zeznań innych świadków wynika, że rozmowy powoda na temat prywatności pozwanej miały mieć formę zainteresowania powoda sprawami prywatnymi pozwanej. Uznać zatem należało- w powiązaniu z ustaleniami komisji pracowniczej, iż pozwana wykazała prawdziwość zarzutu stawianego powodowi odnośnie ingerencji w jej prawo do prywatności. Nie potwierdził się natomiast zarzut stawiany przez pozwaną, że powód informował klientów w trakcie urlopu pozwanej, że pozwana nie wróci już do pracy po urlopie. W konsekwencji należy stwierdzić, iż z tych zarzutów, które pozwana formułowała pod adresem powoda jedynie potwierdził się zarzut, który można szeroko ująć jako ingerowanie w sprawy dotyczące prywatności pozwanej. Niezależnie od ustaleń poczynionych przez wewnętrzną komisję powołaną u pracodawcy Sąd dla potrzeb niniejszego procesu samodzielnie bada, czy zarzut mobbingu lub molestowania zgłaszany przez pozwaną jest prawdziwy. Z uwagi na to, iż zarzuty dotyczą sytuacji powstałych na gruncie pracowniczym, należy przytoczyć definicję mobbingu i molestowania przyjętą na gruncie prawa pracy. Zgodnie z art. 18 3a § 5 pkt 2 kp, molestowanie to niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery (molestowanie). Kodeks pracy rozróżnia przy tym molestowanie i molestowanie seksualne, którego definicję podaje w art. 18 3a . § 6. Z kolei zgodnie z art. 94 3 § 2 kp, mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. W ocenie Sądu zachowanie polegające na ingerowaniu w życie prywatne pozwanej nie miało charakteru mobbingu, ponieważ elementem definicji mobbingu jest uporczywe lub długotrwałe nękanie lub innego rodzaju zachowanie ze strony pracodawcy wobec pracownika, a te zachowania, na które wskazywała pozwana, miały dotyczyć okresu około 2 tygodni i rozmów, które powód miał przeprowadzać z pozwaną - w okresie kiedy pozwana była już w trakcie rozwodu ze swoim mężem, czyli od początku września. Takie zachowanie nie spełnia przesłanki mobbingu. To zachowanie nie spełnia także przesłanki molestowania. W ocenie Sądu takie rozmowy nie spełniają żadnej z przesłanek, które mogłyby wskazywać na molestowanie. Niemniej jednak nawet jeżeli M. G. zgłaszała do pracodawcy chociażby jeden z takich zarzutów, tj. mobbing, który nie został ostatecznie potwierdzony, to w ocenie Sądu mimo to należy uznać, że działanie pozwanej polegające na zgłoszeniu takiego zarzutu nie jest bezprawne. Należy bowiem zwrócić uwagę na to, że pracownik nie musi orientować się dokładnie w definicji mobbingu lub molestowania, zatem może ogólnikowo posługiwać się pewnymi sformułowaniami, które miałyby określać zachowanie pracodawcy wobec pracownika. Pracownik ma zatem prawo zgłoszenia tego rodzaju zarzutów do pracodawcy, a rzeczą pracodawcy jest ich weryfikacja, albowiem mobbing jest jedną z okoliczności, które w ramach kodeksu pracy mogłyby skutkować roszczeniami odszkodowawczymi wobec pracodawcy, gdyby takie roszczenia zostały potwierdzone w toku postępowania sądowego. To się tyczy także zarzutu molestowania oraz molestowania seksualnego w pracy. Działanie pozwanej było zatem działaniem w celu ochrony jej praw, czyli prawa pracownika do zgłoszenia do pracodawcy, że na terenie zakładu pracy mają miejsce zachowania, które mogą mieć charakter mobbingu. Sąd uznał jednak, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, ale nie przez formułowanie zarzutów w rozmowie z J. D. i podczas posiedzenia komisji, które następnie się nie potwierdziły, ale -poprzez to, że pozwana złożyła oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę w takiej formie ( na ladzie recepcyjnej, bez koperty), która pozwalała pracownikom obecnym w recepcji na zapoznanie się z treścią wypowiedzenia, w tym szczegółowo opisanymi przyczynami wypowiedzenia. Sąd nie dał wiary twierdzeniom --- STRONA 7 --- pozwanej, że dokument ten został złożony przez przedstawiciela kancelarii prawnej reprezentującej pozwaną-wskazywałoby to na wysoce nieprofesjonalny charakter działania tej kancelarii. Poza tym gdyby wypowiedzenie zostało złożone przez przedstawiciela kancelarii prawnej, to z pewnością kancelaria dysponowałaby duplikatem tego dokumentu z potwierdzeniem faktu i daty jego złożenia. Takie potwierdzenie do sprawy nie zostało przedstawione. Niezależnie od tego, należy stwierdzić, że jeżeli pozwana posługiwała się pomocą kancelarii prawnej przy składaniu tego oświadczenia, to w ocenie Sądu ponosi ona odpowiedzialność za to, że przedstawiciel kancelarii w sposób nieprofesjonalny złożył takie oświadczenie. Analizując treść wypowiedzenie należy stwierdzić. W oświadczeniu wprost nie sformułowano pod adresem powoda zarzutu mobbingu i molestowania, albowiem w pierwszych zdaniach tego wypowiedzenia wskazano, że przyczyną wypowiedzenia umowy jest to, że pozwana jako pracownik była poddana mobbingowi i molestowaniu. W dalszej części wypowiedzenia zarzuty pod adresem powoda są łączone z zarzutami wobec pracodawcy. Wobec powoda sformułowano zarzut naruszenia prywatności pozwanej ( potwierdzony w toku niniejszego procesu), informowania kontrahentów pracodawcy, że po urlopie wypoczynkowym najprawdopodobniej pozwana nie wróci do pracy, grożenie pozwanej rozwiązaniem umowy o pracę, jeżeli pozwana nie zgodzi się na mediację powoda w sprawie rozwodowej. Zatem można stwierdzić, iż w wypowiedzeniu o pracę nie zamieszczono wprost zarzutu molestowania i mobbingu stawianego powodowi. Niemniej jednak należy wziąć pod uwagę, że w pierwszych zdaniach oświadczenia o wypowiedzeniu umieszczono ogólny zarzut, że pozwana była poddawana mobbingowi i molestowaniu, a w powiązaniu z występującym w dalszej części nazwiskiem powoda, mogło to u czytelnika stworzyć wrażenie, iż te dwa zarzuty są przypisywane powodowi jako bezpośredniemu przełożonemu pozwanej. W konsekwencji nie można uznać, iż składając oświadczenie o wypowiedzeniu w takiej- ogólnodostępnej formie pozwana działała w granicach prawa. Pozwana bowiem spowodowała, iż problem który miał być problemem wewnętrznym i miał być rozpatrywany przez komisję, która została powołana przez pracodawcę, stał się problemem ogólnoznanym na terenie całego zakładu pracy. Niezależnie od tego, ilu pracowników przechodziło przez recepcję i ewentualnie zapoznało się z wypowiedzeniem, to bezspornym jest, że to wypowiedzenie leżało na ladzie recepcyjnej i każda osoba podchodząca do lady mogła się z nim zapoznać. I w tym sensie należy uznać, że działanie pozwanej nie było już działaniem w granicach prawa, a wobec tego, że zarzuty wobec powoda o działaniu nazwanym jako mobbing i działanie nazwane jako molestowanie, nie potwierdziły się, Sąd uznał, że doszło do naruszenia dobrego imienia i czci powoda. Sąd uwzględnił zatem żądanie przeprosin, aczkolwiek w części odbiegające od treści wskazanej w pozwie. Skoro bowiem ustalenia poczynione w sprawie nie dają podstaw do stwierdzenia, iż pozwana wyrażała się lekceważąco o powodzie, podważając jego kompetencje i autorytet, to nie było podstaw do tego, aby zobowiązać pozwaną do złożenia oświadczenia z przeprosinami uwzględniającymi te elementy. W sprawie o naruszenie dóbr osobistych Sąd może dokonać modyfikacji treści przeprosin, mając zatem na względzie wyniki postępowania dowodowego, Sąd wyeliminował pewne sformułowania z treści przeprosin i w konsekwencji nakazał pozwanej przeproszenie za bezpodstawne wysuwanie przeciwko powodowi pomówień o stosowaniu wobec pozwanej mobbingu i molestowania- z uwagi na to, że były to twierdzenia nieprawdziwe i naruszające dobra osobiste –dobre imię i cześć powoda, tym samym oddalając powództwo o nakazanie przeprosin o treści jak wyrażona w żądaniu pozwu. W pozostałym zakresie- co do formy przeprosin i terminy, żądanie pozwu zostało uwzględnione. Sąd oddalił powództwo w zakresie roszczenia majątkowego, to jest –żądania zapłaty kwoty pieniężnej na wskazany cel społeczny. Podstawą żądania jest przepis art. 448 kc, który zakłada zawinione działanie osoby naruszającej dobra osobiste. Ustalenia w sprawie prowadzą do wniosku, iż zachowanie pozwanej polegające na złożeniu pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy w taki sposób, iż z jego treścią mogła się zapoznać nieoznaczona liczba osób cechuje się co najmniej najlżejszym stopniem winy. Pozwana mogła bowiem to wypowiedzenie złożyć w kopercie, w taki sposób, aby bezpośrednio trafiło do zarządu, czyli do osób uprawnionych do przyjmowania oświadczeń o wypowiedzeniu w imieniu pracodawcy, bądź do oddziału kadr, zatem zachowanie polegające na złożeniu tego oświadczenia w otwartej formie bez koperty nie tylko należy ocenić jako bezprawne, ale także jako zawinione. Niemniej jednak Sąd uznał, że nie ma podstaw do uwzględnienia żądania zapłaty. W takim bowiem wypadku należy badać, czy zastosowany środek mający na celu usunięcie skutków naruszenia dobra osobistego jest adekwatny do naruszenia. Sąd miał na uwadze to, że naruszenie dóbr osobistych miało miejsce na terenie siedziby pracodawcy, w zdarzenia prowadzące do naruszenia dóbr --- STRONA 8 --- osobistych powoda była zaangażowana określona liczba osób, zachowanie pozwanej prowadzące do naruszenia nie było publiczne w tym rozumieniu, iż pismo zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu umowy nie zostało przekazane poza miejsce pracy stron, co najwyżej niektórzy klienci pracodawcy, z którymi kontakt mieli członkowie zespołu pracowniczego, mogli z rozmów z pracownikami domniemywać, że istnieje pewien konflikt między stronami. Z powyższych względów Sąd uznał, że zastosowanie środka w postaci nakazania pozwanej zapłaty kwoty na wskazany cel społeczny byłoby nieadekwatne do sposobu naruszenia dóbr osobistych powoda. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 par. 1 i 3 kpc. Co do pierwszego z żądań powód wygrał co do zasady, zatem zwrot kosztów w tym zakresie należy się powodowi ( opłata od pozwu-600 zł oraz koszty zastępstwa procesowego- 360 zł, łącznie 960 zł). Co do drugiego z żądań wygrała pozwana, a zatem na jej rzecz należało zasądzić koszty procesu ( 1200 zł tytułem zastępstwa procesowego). Po wzajemnej kompensacie ostatecznie należało kwotę 240 złotych zasądzić od powoda na rzecz pozwanej- a nie jak mylnie uczyniono w wyroku- od pozwanej na rzecz powoda. (...) 22.04.2016r.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział#IV C 968/11#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 par.#art. 23 kc.#art. 448 kc#art. 98 par.