§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok IV C 880/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. IV C 880/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Tomasz Jaskłowski Protokolant: sekretarz sądowy Anna Kowalska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2016 r. w Warszawie sprawy z powództwa (...). z siedzibą w M. (...). Sp. k. z siedzibą w W. przeciwko M. D. i M. B. o zaniechanie niedozwolonych działań stanowiących czyn nieuczciwej konkurencji oraz złożenie oświadczeń i zapłatę kwoty 50 000,00 zł 1. powództwo oddala; 2. zasądza solidarnie od (...). z siedzibą w M. i (...). Sp. k. z siedzibą w W. na rzecz M. D. 2 777,00 zł (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu; 3. zasądza solidarnie od (...). z siedzibą w M. i (...). Sp. k. z siedzibą w W. na rzecz M. B. 2 777,00 zł (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt IV C 880/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 24 lipca 2013 roku powodowe spółki wniosły o zobowiązanie pozwanych do zaniechania niedozwolonych działań godzących w interes powodowych spółek, nieujawniania informacji stanowiących tajemnice, jak również wniosły o zobowiązanie pani M. D. i M. B. do złożenia stosownych oświadczeń (treść tych oświadczeń - karta 3). Wniosły również o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 50.000 złotych na rzecz (...) Fundacji (...). W uzasadnieniu tego pozwu powodowa spółka stwierdziła, że w oparciu o dokumenty umów łączących powódkę z jej kontrahentami, informacji dotyczących stawek wynegocjowanych dwustronnie z innymi przedsiębiorstwami, wewnętrznego raportu dotyczącego sposobu ograniczenia organizacji i funkcjonowania spółek (...), pozwani tworzyli plan biznesowy własnej działalności. W --- STRONA 2 --- uzasadnieniu pozwu nie podano w oparciu, o jakie dokumenty, jakie działania strona pozwana dokonała czynów nieuczciwej konkurencji. Dopiero w piśmie z dnia 1 października 2015 roku (karta 247), zostało wymienione, jakie to konkretnie działania nieuczciwej konkurencji zostały zarzucone pozwanym. I tak, jeżeli chodzi o pana M. B. to dotyczyło to e-maila z 4 listopada 2011 roku (karta 26), e-maila z 21 stycznia 2012 roku (karta 28) i e-maila z 29 stycznia 2013 roku (karta 38). Natomiast, jeżeli chodzi o panią M. D., to zarzut dotyczył e-maila z 27 maja 2011 roku (karta 29, 37). Następnie, pismo to zostało uzupełnione jeszcze pismem z dnia 13 marca 2016 roku (karta 302). Pozwana M. D. w swej odpowiedzi na pozew (karta 172) wniosła o oddalenie powództwa. Pozwany M. B. odpowiedzi na pozew nie złożył, jednakże na rozprawie w dniu 10 czerwca 2015 roku, Sąd udzielił zgody na złożenie pisma procesowego w trybie artykułu 207 paragraf 3 k.p.c, w którym to strona powodowa uszczegółowi, jakie ma konkretnie zarzuty w stosunku do pozwanych. W związku z tym, Sąd udzielił również pozwanym prawa złożenia odpowiedzi na te pismo i takie odpowiedzi strony złożyły. I tak Pan M. B. złożył pismo z dnia 17 marca 2016 roku (karta 305), w którym ustosunkował się do zarzutów, wnosząc o oddalenie powództwa, a pani M. D. złożyła pismo z dnia 29 marca 2016 roku (karta 310), w którym również ustosunkowała się do podniesionych zarzutów. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Spółka (...) w 2007 roku została przekształcona na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i 24 listopada 2008 roku spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (...). L. powołała do życia spółkę (...). (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa i w zasadzie całą działalność gospodarczą przejęła do prowadzenia spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa. Pani M. D., wówczas G., pracowała w tej spółce, jako technolog produkcji od dnia 12 listopada 2007 roku do 31 lipca 2010 roku. Natomiast pan M. B. pracował w spółce od 20 września 2007 roku do 2011 roku, dokładnej daty strony nie podały, jako dyrektor do spraw finansów i administracji, a potem jako członek zarządu. Natomiast od 2 listopada 2011 roku był wspólnikiem w tej spółce. Rozstali się tak, że ta działalność się przerwana została w 2011 roku, dokładnej daty tutaj nie ma. 22 lutego 2008 roku (karta 25) pani M. G., czyli pani pozwana, wówczas nosząca nazwisko G., złożyła zobowiązanie do przestrzegania tajemnicy pracodawcy. W czasie trwania stosunku pracy lub współpracy z jakąkolwiek firmą (...). L. w M., a także po jej ustaniu pracownik zobowiązany jest do nieprzekazywania osobom trzecim, jak również do nieujawniania w żaden sposób oraz do niewykorzystywania w innym celu niż na rzecz pracodawcy informacji nieujawnionych do wiadomości publicznej, stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa pracodawcy. Zobowiązanie dotyczy również zakazu nieuzasadnionego kopiowania i wynoszenia wszelkich dokumentów i dowodów zawierających tajemnicę przedsiębiorstwa, bez względu na formę nośnika. I również takie zobowiązanie do przestrzeganie tajemnicy identycznej treści złożył pan M. B., on to z kolei złożył 20 stycznia 2008 roku (karta 29). W 2011 roku po ustaniu tej współpracy między pozwanymi a spółkami (...). L. toczyły się rozmowy między panią M. D., panem M. B. a panem T. K. (1) i panem P. B., dotyczące założenia spółki, która również miała się zajmować dystrybucją kosmetyków, miała być to spółka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Spółka ta została zawarta, w której to wspólnikami były właśnie te osoby, jednakże ta spółka działała mniej więcej do 2013 roku. Wspólnicy odchodzili, w pierwszej kolejności pani M. D., później pan B.. Natomiast pan T. K. (1) i P. B. 6 grudnia 2013 roku wstąpili, jako wspólnicy do spółek (...). Natomiast pani M. D. założyła swoją własną działalność, to jest spółkę (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w P.. 27 maja 2011 roku został wysłany e-mail (karta 29) od pani M. G., czyli pozwanej, obecnie D., do T. K. (2). Ten e-mail został przekazany, nie wiadomo, przez kogo, i do tego e-maila zostało dołączone informacje dotyczące kosmetyków wraz ze składem tychże kosmetyków (karta 29, 37). Następnie 4 listopada 2011 roku, został wysłany e-mail od pana B. do pani M. G. i do pana P. B. i pana T. K. (1) i w tym e-mailu zostały zawarte ceny opakowań produktów kosmetycznych (karta 28). 29 stycznia 2011 roku (karta 38, 52) został wysłany e-mail od pana B. do pana T. K. (1) i pani M. G. i w załączeniu do tej umowy został dołączony szkic umowy między spółkami (...) a spółką (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa. 29 stycznia 2012 roku (karta 53, 70) został wysłany e-mail od pana B. do P. B. i pana T. K. (1), w którym, do którego załączono taką umowę G. H. and M. P. G.. --- STRONA 3 --- Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o cytowane wyżej dowody z dokumentów, jak i również dowody z przesłuchania świadków, pana T. K. (2) i pana P. B., ci świadkowie zostali przesłuchani w dniu dzisiejszym. W zasadzie, jeżeli chodzi o stan faktyczny, jako taki, on nie był sporny między stronami. Sporna była przede wszystkim jedna kwestia - pani D. kwestionowała to, że ten e-mail z 27 maja pochodzi od niej, twierdziła, że nie ma na to dowodu. I rzeczywiście, dowodów nie ma, bo e-maila może sobie wysłać teoretycznie każdy z cudzego komputera czy się podpiąć, tym niemniej Sąd daje wiarę, że jednak to pani tego e-maila wysłała, bo jednak nie można zakładać, że było tutaj jakieś fałszerstwo. Co więcej z tego wydruku e- maila nie wiadomo, czy rzeczywiście do tego e-maila został dołączony tutaj ten załącznik, dotyczący składu tych kosmetyków, ale Sąd tu również przyjmuje, że rzeczywiście do tego e-maila zostało to dołączone. Jeżeli chodzi o pozwanego B., to on nie kwestionował, że to on wysyłał te e-maile. Sporne między stronami było przede wszystkim to, czy te e-maile zawierały tajemnice firmy powodowych czy też nie zawierały. I w ocenie Sądu te e-maile tajemnicy firm powodowych nie zawierały. Sąd to ustalił w oparciu, po pierwsze, o cytowane wyżej dowody. Poza tym, strona powodowa była zobowiązana do złożenia do akt sprawy etykiet właśnie tych kosmetyków, które zostały dołączone do e-maila z 7 maja 2011 roku. Wnosiła o to strona pozwana pani M. D. na okoliczność ustalenia, że podała ona nie recepturę tych kosmetyków, a skład, który istniał na opakowaniach, a zatem informacje niestanowiące tajemnicy, a informację powszechnie dostępną. Strona powodowa nie złożyła tych etykiet, twierdząc, że ich nie posiada. Za to pozwana pani M. D. złożyła z kolei swoje etykiety kosmetyków wysyłanych do Rumunii, które zawierają rzeczywiście podobne składy (karta 274 do 292). Nie może być to przekonywujący czy dostateczny dowód, bo nie wiemy czy to chodziło dokładnie o te same kosmetyki, tym niemniej na każdym z tych kosmetyków jest podany skład. Poza tym, Sąd jest specjalistą od zakresu prawa, nie jest specjalistą z zakresu chemii i trudno by było Sądowi dokładnie porównać czy to te same składniki. Tym niemniej, w ocenie Sądu ta informacja zawiera właśnie składy kosmetyków, które są podawane na etykietach, a więc nie zawierają one żadnej najmniejszej tajemnicy firmy. Dalej, jeżeli chodzi o maila z 4 listopada 2011 roku ten, w którym podano ceny opakowań. Firma chcąc wejść na rynek z jakimś produktem musi wykonać kalkulację cenową, to znaczy skalkulować, jakie są koszty wytworzenia tego produktu, na co składają się, materiał, z którego produkt będzie wykonany, robocizna, opakowanie i wszelkie te składniki, które tworzą produkt, jak również warto by było wiedzieć, wprowadzając produkt koszty plus jakąś marżę i to daje nam, za ile można sprzedać ten produkt, żeby osiągnąć zysk. Tym niemniej, warto też wiedzieć, jakie podobne produkty, jaka jest kalkulacja innych producentów, bo może się okazać, że inni producenci sprzedają dany produkt wytworzony przy podobnych kosztach, za dużo większą cenę, naliczając sobie dużo większą marżę i warto wtedy wejść na rynek z ceną podobną albo nieco niższą, natomiast nie ceną dużo niższą, która by wynikała z naszej kalkulacji. A zatem, przygotowując się do wejścia z jakimś towarem na rynek i do podania ceny tego towaru, tak żeby ona była konkurencyjna, ale jednak żeby przynosiła jak największy zysk, bo w końcu po to się prowadzi działalność gospodarczą, żeby osiągnąć zysk, warto jest znać właśnie ceny, jakie uzyskują inne firmy przy produkcji swoich towarów i w tym na przykład ceny opakowań. Tym niemniej, jakie ceny uzyskała firma (...). L., nie stanowi w ocenie Sądu tajemnicy, dlatego że tego typu informacje są dostępne we wszystkich tych firmach, które produkują dane towary, czyli w tym wypadku na przykład opakowania, więc można to łatwo ustalić, dzwoniąc, czy przeglądając Internet i przeglądając oferty danych firm, za jakie ceny one dane produkty sprzedają. Dalej, jeżeli chodzi o ten szkic umowy firmy (...) (karta 38 - umowa z firmą (...)) to nie jest to umowa zawarta między L., tylko jest to pewien szkic umowy a zatem nie zawiera tutaj żadnej tajemnicy firmy. Podobnie ten zbiór pewnych norm, które powinny przestrzegać firmy farmaceutyczne w języku angielskim. Co więcej, każda firma, która powinna zajmować się produkcją kosmetyków musi takich norm przestrzegać, ale jeszcze raz powiem, to nie są normy akurat (...), tylko normy powszechnie przyjęte tego typu w biznesie i nie stanowi to żadnej tajemnicy handlowej (...). Wracając jeszcze do tych oświadczeń o zachowaniu tajemnicy. Zobowiązany jest do nieprzekazywania osobom trzecim jak również do nieujawniania w żaden inny sposób oraz do niewykorzystania w innym celu niż na rzecz pracodawcy informacji nieujawnianych do wiadomości publicznej. Było to zobowiązanie do zachowania tajemnicy, natomiast nie była to umowa zobowiązująca się do niepodejmowania działalności konkurencyjnej, bo każdy menager czy osoba zaangażowana w firmie po rozstaniu się z tą firmą musi z czegoś żyć, musi prowadzić jakąś działalność, gdzieś pracować i trudno żeby taka osoba nie mogła wykorzystywać swojej wiedzy, którą posiada, która ze swojego doświadczenia również tego, które nabyła w firmie. --- STRONA 4 --- Oczywiście, są tego typu umowy managerskie, kiedy to menager zobowiązuje się przez jakiś okres po rozwiązaniu kontraktu managerskiego nie podejmować żadnej działalności konkurencyjnej, ale wtedy taki menager przez jakiś czas rok, dwa, trzy ma obowiązek nie pracować właśnie po to, żeby nie wykorzystać swojej wiedzy w działalności konkurencyjnej. Natomiast, jeżeli takiego zobowiązania nie ma, to każda osoba, która ma jakąś wiedzę ma prawo tą wiedzę wykorzystywać zarabiając na chleb, w tym wypadku na przykład pani D., która jest technologiem i pracowała, jako technolog w produkcji miała prawo wykorzystywać swoją wiedzę, ma prawo sobie swoją założyć spółkę również produkującą kosmetyki, nie ma obowiązku zostać lekarzem na przykład czy prawnikiem, na czym się nie zna, tak samo pan D., a zatem mieli oni prawo swoją wiedzę wykorzystywać, czyli na przykład przekazywać między sobą wiedzę dotyczącą tego przewodnika dobrych praktyk, mieli również prawo korzystać z jakiż draftów, szkiców umów, mieli prawo również korzystać ze swojej wiedzy dotyczącej cen opakowań, czy też składników produktu, nie mieli prawa natomiast przekazywać tajemnic firmy. Taką tajemnicą byłby konkretny, dokładny skład produkcji, czyli nie skład, z czego się składa kosmetyk, bo to każda firma produkująca kosmetyk ma obowiązek podać na etykiecie. Sąd zgadza się również z tym argumentami, dotyczące powołanych w odpowiedzi na pozew rozporządzeń Unii Europejskiej, które zobowiązują do podawania składu, bo jakaś osoba może być uczulona na dany składnik i jest to potrzebne, natomiast tajemnicą firmy byłyby proporcje tych składników, czyli żeby wyprodukować dany kosmetyk, to trzeba wiedzieć, ile dodać tego składnika, tak samo z zapachami. Tak samo przy każdym kremie, żeby ten krem miał swoje właściwości, to trzeba wiedzieć dokładnie, nie wystarczy wiedzieć, że trzeba zmieszać taki składnik z takim składnikiem i z takim, ale trzeba znać proporcje i te proporcje dopiero stanowią tajemnicę korespondencji. Sad zważył, co następuje: Zgodnie z artykułem 3 ustawy z dnia 16 kwietnia z 1993 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrym obyczajem, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Zgodnie z artykułem 11 tejże ustawy czynem nieuczciwej konkurencji jest przekazanie ujawnienie i wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli zagraża lub narusza interes przedsiębiorstwa i paragraf 4 artykułu 11 przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje, posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działanie w celu zachowania ich poufności. Zatem, musi być spełnione właśnie to kryterium tajemnicy. Składy, które muszą być podane na opakowaniu nie są żadną tajemnicą, szkic umowy nie jest żadną tajemnicą a już na pewno zbiór dobrych praktyk nie jest żadną tajemnicą. Ale nawet, gdyby przyjąć, że byłaby to jakaś tajemnica, to trzeba jeszcze udowodnić, że ta tajemnica naruszy interes przedsiębiorstwa. Proszę zwrócić uwagę, że jeżeli byśmy przyjęli, że została naruszona tajemnica, to ona została ujawniona panu T. K. (1) i panu P. B., którzy to panowie wstąpili, jako wspólnicy do powodowej spółki w 2013 roku, a zatem, nie mamy tutaj nie tylko żadnego dowodu, ale nawet żadnego uzasadnienia. Nawet strona powodowa nie sformułowała, jaki to interes pozwani naruszyli w spółce. Twierdziła, że przekazali tajemnicę, ale nie twierdziła, jaki interes, jaką szkodę z tego powodu ponieśli czy na przykład, w związku z tym, że zostały przekazane te składy, to inna firma weszła na rynek i miała towary podobne o niższych cenach, czy na przykład ta umowa była z B. jakaś bardzo tajemnicza i spowodowali konkretny naruszenie interesu. Nie wystarczy wykazać, że zostały przekazane tajemnice, ale również trzeba wykazać, że to naruszyło interes przedsiębiorcy, jak również trzeba wykazać, że rzeczywiście przedsiębiorca chciał mieć te informacje jako tajemnicę, bo przecież to pracownik czy ta osoba musi wiedzieć, że to jest w tajemnicy i musi wiedzieć, że źle działa. Jeżeli ja pracuje na przykład, jako adwokat, to nie mogę, oczywiście, przekazać informacji, które dostałem od klienta, ale swoją wiedzę prawniczą, którą mam i swoje doświadczenie, nawet prowadzenie, powiedzmy, jakiejś sprawy mogę również przekazać innemu klientowi, jeżeli to nie jest tajemnica właśnie innego klienta, tylko właśnie doświadczenie pewna wiedza, znajomość prawa, wolno mi to przekazywać. Co więcej, muszę wiedzieć, że to, czego dowiedziałem się od jednego klienta, że on sobie to zastrzega, że to jest tajemnica chyba, że i to przekazałem, a później się dowiedziałem, że to była tajemnica, żeby było to przy nieuczciwej konkurencji to muszę mieć świadomość. --- STRONA 5 --- Natomiast, jeszcze raz powiem, przekazywanie składów kosmetyków, które są na opakowaniach nie stanowi żadnej tajemnicy, a zatem w ocenie Sadu nie doszło tutaj do naruszenia zasad nieuczciwej konkurencji, a zatem w ocenie Sądu roszczenie jest w pełni niezasadne. Jeżeli chodzi o koszty, to strona powodowa przegrała proces w całości. Sąd zasądził koszty adwokackie w wysokości 2.400 od tego, że oddanie 50.000 złotych i 360 złotych od tych roszczeń za złożenie oświadczenia. Jeżeli strony uważały, że inaczej, to trzeba było złożyć stronom kalkulacje, więc w ocenie Sądu to powinno być 360 no plus 17 złotych za opłatę skarbową stąd ta tata kwota 2.777 złotych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie#IV C 880/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV