Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt IV C 830/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 sierpnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Anna Tyrluk-Krajewska Protokolant: Starszy sekretarz sądowy Katarzyna Rzeszotarska po rozpoznaniu w dniu 18 sierpnia 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa K. K. przeciwko T. W. Redaktorowi Naczelnemu Tygodnika (...) w W. o sprostowanie 1. oddala powództwo; 2. zasądza od K. K. na rzecz T. W. kwotę 1080 (jeden tysiąc osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sygnatura akt IV C 830/16 Transkrypcja ustnego uzasadnienia orzeczenia z dnia 18 sierpnia 2016r w sprawie IV C 830/16 Pozwem złożonym 26 czerwca 2016 roku powód K. K. wniósł o nakazanie pozwanemu T. W. redaktorowi naczelnemu tygodnika (...) opublikowania zgodnie z artykułem 31 a ustęp 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe Dziennik Ustaw 1984 numer 5 pozycja 24 ze zmianami dalej, jako Prawo prasowe sprostowania o następującej treści. Sprostowanie „ w artykule pana C. B. pod tytułem "(...)" opublikowanym w tygodniu (...) w numerze (...) w dniu 25 kwietnia 2016 roku na stronie 26-27 fragment "(...) K. K." zawiera nieprawdziwe informacje. W punkcie 2. Nieprawdziwą informacją jest też stwierdzenie umieszczone na zdjęciu, że prezes NIK K. K. odrzucił prośbę resortu o ujawnienie szczegółów kontroli". Już na etapie prowadzonej kontroli prezes NIK podejmował działania na rzecz jawności. Pismem z 8 grudnia 2015 roku sygnatura (...) wystąpił do Ministra Infrastruktury i Budownictwa nadzorującego spółki grupy (...) o podjęcie działań umożliwiających NIK opublikowanie pełnych wyników kontroli w spółach (...), ponieważ spółki w toku kontroli powoływały się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Prezes NIK zwrócił uwagę, że brak zgody na upublicznienie objętych tajemnicą przedsiębiorstwa informacji może uniemożliwić zaprezentowanie pełnych wyników kontroli. Ostatecznie w opublikowanym raporcie ujawniono wszystkie informacje, na które NIK uzyskała zgodę od kontrolowanych spółek. W raporcie znalazły się tylko te informacje, które zgodnie ze stanowiskiem kontrolowanych spółek nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa. K. K. prezes Najwyższej Izby Kontroli ulica (...), (...)-(...) W.” w najbliższym numerze tygodnia (...) przygotowanym do druku po uprawomocnieni się wyroku. Ponadto powód wniósł o nakazanie pozwanemu bezpłatnego opublikowania sprostowania o wyżej wskazanej treści w elektronicznej formie tygodnika (...) w terminie 3 dni od dnia
--- STRONA 2 ---
uprawomocnienia się wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew złożonej 16 kwietnia 2016 roku redaktor naczelny tygodnika (...) T. W. wniósł o oddalenie powództwa w całości, wniósł również o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka, jak również dowodu z zeznań stron, który następnie został cofnięty, jak również wniósł o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd ustalił, że w dniu 25 kwietnia 2016 roku w tygodniu (...) na stronie 26 został opublikowany artykuł o tytule "(...)". Artykuł opatrzony jest szerszym wprowadzeniem właśnie, do którego odnosiła się treść żądań sprostowania, jak również zdjęciem K. K. również z adnotacją na tle zdjęcia, do której to adnotacji również odnosiła się treść żądania. Po opublikowaniu tego artykułu 25 kwietnia 2016 roku K. K. działając, jako prezes Najwyższej Izby Kontroli wniósł o opublikowanie sprostowania kierując wniosek do T. W. naczelnego tygodnika (...). Wniosek o opublikowanie sprostowania został podpisany przez K. K.. 4 maja 2016 roku (...) działający przez swojego pełnomocnika zawiadomił o odmowie opublikowania sprostowania, odwołując się do okoliczności faktycznych, a mianowicie braku adresu, lub adresu korespondencyjnego, czyli odwołując się do zapisów artykułu 31 z literą a Prawa prasowego. 11 maja 2016 roku powód ponownie złożył wniosek o opublikowanie sprostowania do redaktora naczelnego, przy czym uzupełnił brak podpisując, czy wskazując adres korespondencyjny, jako ulica (...) w W.. W związku z nieopublikowaniem sprostowania żądanej treści, w ogólnie nie opublikowaniem sprostowania zostało wniesione powództwo. Sąd oddalił wnioski dowodowe o przesłuchanie świadka albowiem w ocenie Sądu zeznania świadka na okoliczności, które został zgłoszony nie były istotne do rozstrzygnięcia tej sprawy. Zmierzały do wykazania czy okoliczności przedstawione w artykule, którego sprostowanie dotyczy były prawdziwe miały również zmierzać do wykazania, że nie było rzeczowe sprostowanie. Sąd natomiast dopuścił dowód z dokumentów, które zostały złożone do sprawy głównie w kontekście ich zawartości w tym spełnienia wymogów formalnych. Okoliczności istotne nie były między stronami, znaczy okoliczności istotne nie były między stronami sporne, spór sprowadził się do kwestii oceny warunków formalnych, jakim powinno sprostać sprostowanie, ewentualnie również do oceny merytorycznej słuszności żądania w kontekście treści sprostowania. Sąd zważył co następuje: Zgodnie z artykułem 31 numer a Prawa prasowego, w artykule 31 a Prawa prasowego określone są warunki, jakim powinno sprostać sprostowanie, jakie ma być opublikowane zgodnie z żądaniem osoby, której materiał prasowy dotyczy. W punkcie 4. tego artykułu powiedziane jest, że sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko, lub nazwę oraz adres korespondencyjny. Punkt 5. tego przepisu uzupełniająco wskazuje, że adres korespondencyjny może być zastrzeżony do wiadomości redakcji. Jak również, że może być sprostowanie opatrzone pseudonimem, imię i nazwisko może również zastrzeżone do wiadomości redakcji. W ocenie Sądu artykuł 31 z literą a Prawa prasowego określa warunki formalne, jakim powinno sprostać sprostowanie. I do tych warunków formalnych należy podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko, nazwa oraz adres korespondencyjny. Sprostowanie, jakie zostało sformułowane i zamieszczone w piśmie skierowanym do T. W. 25 kwietnia 2016 roku nie zawiera wszystkich elementów formalnych wymaganych przez ten przepis, albowiem nie zawierało wskazania adresu korespondencyjnego. Z jednej strony ustalenie adresu korespondencyjnego prezesa Najwyższej Izby Kontroli K. K. nie nastręczało trudności pozwanemu, albowiem ten adres ustalił na podstawie wpisu w internecie, czy informacji pochodzącej z internetu. I na ten adres dokonał, czy przesłał korespondencję z informacją o zawiadomieniu o odmowie sprostowania, opublikowania sprostowania. Tak, więc można by przyjąć, że brak adresu korespondencyjnego, który był łatwy do ustalenia nie jest takim brakiem formalnym, który powinien spowodować oddalenie powództwa. Nie ulega wątpliwości, że T. W., jako redaktor naczelny badając warunki formalne sprostowania zrobił słusznie, że odmówił opublikowania sprostowania, albowiem tak jak to było powiedziane nie zawierało ono adresu korespondencyjnego. A w tym przypadku osoba, do której w trybie Prawa prasowego, czyli redaktor naczelny zgłasza się osoba dotknięta, czy chcąca sprostować publikację musi te wymogi spełnić, zwłaszcza, że nie są one jakieś szalenie pod względem prawnym skomplikowane. Wobec odmowy sprostowania, nawet już po uzupełnieniu tego braku formalnego, w ocenie Sądu rolą Sądu jest nadal ocena tych zdarzeń, które miały miejsce od momentu wpłynięcia wniosku o opublikowanie sprostowania. Gdyby ustawodawcy zależało na tym, aby Sąd jedynie oceniał meritum samego sprostowania to po pierwsze samo postępowanie nie byłoby tak znacząco sformalizowane, tak co do czasu jego trwania i jego przebiegu. W ocenie Sądu skoro określony został bardzo krótki termin na rozpoznanie tego typu wniosku i zostały określone bardzo szczegółowe warunki, jakim sprostowanie powinno podlegać to oznacza to, że w tym postępowaniu bez względu na to czy jest ono na etapie przedsądowym czy już jest na etapie sądowym, formalizm jest okolicznością istotną. I nie zachowanie jednego z warunków, a mianowicie adresu korespondencyjnego pomimo tego, że ten adres był, mógł
--- STRONA 3 ---
być znany stanowi przyczynę, dla której w ocenie Sądu żądanie powoda było niezasadne i uprawniało Sąd do tego, aby w ogóle nie przechodzić do tego fragmentu procedowania, w którym Sąd oceniałby rzeczowość sprostowania. W komentarzach do Prawa prasowego autorstwa B. K. posunął się autor komentarza do nawet tak dalekich interpretacji, że w ocenie komentatora braki określone w artykule 31 a, jak podpis pod żądaniem publikacji, brak danych adresowych, prekluzja, czyli zgłoszenie wniosku o sprostowanie w okresie dłuższym niż 20 dni od opublikowania materiału prasowego i brak legitymacji czynnej powoda są to tak zwane negatywne przesłanki publikacji sprostowania, które jeżeli nie są spełnione nie podlegają jakiejkolwiek konwalidacji i w przypadku, kiedy one występują Sąd nie powinien przechodzić do dalszej analizy spełnienia innych przesłanek słuszności żądania o sprostowanie. Jeżeli chodzi o adres korespondencyjny Sąd w tym składzie nie znalazł żadnych orzeczeń Sądu Najwyższego, czy Sądu Apelacyjnego, które dotykałyby akurat tego elementu formalnego, czyli braku adresu korespondencyjnego. Natomiast Sąd Apelacyjny, szczególnie Sąd Apelacyjny w Warszawie dwukrotnie zajmował się kwestią braku podpisu pod sprostowaniem przyjmując, że brak podpisu powoduje konieczność oddalenia powództwa z tego powodu, że sprostowanie nie spełnia jednego z elementów z artykułu 31a, i uniemożliwia identyfikację osoby, której żądanie miałoby być opublikowane, co stwarzałoby wrażenie dla czytelnika, że sprostowanie pochodzi od dziennikarzy czy redaktora naczelnego danego magazynu czy danej publikacji, danego wydawnictwa. A wiadomym jest, że takie sprostowanie jest oceną sytuacji osoby, która z takim żądaniem wystąpiła. Zasadnym w ocenie Sądu jest przyjęcie, że brak podpisu rzeczywiście powinien powodować oddalenie powództwa. Adres korespondencyjny może jest mniej takim zauważalnym, czy mniej istotnym elementem, jeżeli chodzi o identyfikację osoby, która żąda sprostowania, jednakże trudno pochylając się nad artykułem 31 z literą a z punktem 4 przyjąć, że ustawodawca poczynił jakoś, czy wskazał jakąś gradację poszczególnych warunków, jakie sprostowanie powinno zawierać. Czyli taką samą wagę ustawodawca przyłożył do podpisu wnioskodawcy, jak i do adresu korespondencyjnego. I bez względu na to czy ten adres korespondencyjny był łatwy do ustalenia dla pozwanego, czy w toku postępowania, czy nie byłby łatwy do ustalenia, albowiem osoba powoda, a wcześniej żądającego sprostowania nie byłaby związana z jakąś instytucją, czy w ogóle nie byłaby łatwo identyfikowalna, to jeżeli przyjmiemy, że punkt 4 zawiera warunki formalne to wszystkie warunki powinny być spełnione bez względu na to, jaką rolę, czy wagę we wniosku pełnią. Z drugiej strony pomijając akurat tą sprawę należy stwierdzić, że imię nazwisko na pewno identyfikuje osobę, która jest autorem sprostowania. Natomiast w wielu przypadkach adres korespondencyjny również może pomóc identyfikacji takiej osoby, jak również jest istotny z punktu widzenia możliwości podjęcia korespondencji. Jednakże sam fakt, że ma to być adres korespondencyjny w ocenie Sądu, nie umniejsza roli tego elementu faktycznego. W związku z tym biorąc pod uwagę treść artykułu 31a Prawa prasowego Sąd uznał, że brak adresu podmiotu, który żądał opublikowania sprostowania skutkuje koniecznością oddalenia powództwa przy przyjęciu, że redaktor naczelny był uprawniony do odmowy opublikowania sprostowania i uzupełnienie tego adresu nie pozbawiło wcześniejszego wniosku takiego braku formalnego, którego uzupełnić nie można. Sąd w wyroku zasądził kwotę 1.080 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przyjmując regułę określone w artykule 98 Kodeksu postępowania cywilnego, a mianowicie, że strona, która przegrała sprawę powinna zwrócić koszty na rzecz podmiotu, strony, która wygrała postępowanie. Ponieważ wygrywającym to postępowanie jest pozwany T. W. redaktor naczelny tygodnika (...), Sąd przyjął, że najbardziej zbliżona charakterologicznie sprawa, która jest określona, jeżeli chodzi o koszty zastępstwa procesowego w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości to są sprawy o ochronę dóbr osobistych. W rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości dotyczącym stawek opłat za czynności radców prawnych nie ma osobnej kategorii spraw o sprostowanie z zakresu prawa prasowego, tak, więc Sąd wziął najbardziej zbliżoną kategorię spraw o ochronę dóbr osobistych, w tych sprawach minimalne koszty wynoszą tysiąc osiemdziesiąt złotych i z tych względów Sąd taką kwotę zasądził. Dziękuję bardzo.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Warszawie dwukrotnie zajmował się kwestią braku podpisu pod sprostowaniem przyjmując#IV C 830/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 sierpnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszaw