Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
IV C 2160/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2016r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny w składzie: SSO Magdalena Kubczak protokolant: Agnieszka Kozicka po rozpoznaniu w dniu 23 września 2016 r. w Warszawie sprawy z powództwa W. O. przeciwko D. H. (1), G. C. (1), B. K. (1), M. M., A. Z. (1), M. P. (1), E. R. (1) i B. W. (1) o ochronę dóbr osobistych 1. oddala powództwo; 2. umarza postępowanie w zakresie żądania opublikowania pisemnych przeprosin, zasądzenia od pozwanych kwot ponad 2500 złotych; 3. zasądza od W. O. na rzecz D. H. (1), G. C. (1), B. K. (1), M. M., M. P. (1), E. R. (2) i B. W. (1) kwoty po 977 ( dziewięćset siedemdziesiąt siedem ) złotych tytułem kosztów procesu; 4. nakazuje pobrać od W. O. na rzecz Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 57, 22 ( pięćdziesiąt siedem i 22/100) złotych tytułem kosztów sądowych. IV C 2160/05 UZASADNIENIE Pozwem z 16 maja 2005r. W. O. wniósł o nakazanie pozwanym D. H. (1), G. C. (2), B. K. (1), M. M., M. P. (1), E. R. (2) i B. W. (1) opublikowania wspólnego oświadczenia z przeprosinami w Gazecie (...), wskazującego, że twierdzenia pozwanych dotyczące zarzutów molestowania seksualnego kierowanych w stosunku do powoda są niezgodne z prawdą i iż pozwane przepraszają powoda, z jednoczesnym upoważnieniem powoda do opublikowania tego oświadczenia, jeśli pozwane same tego nie uczynią. Ponadto powód wniósł o zasądzenie od każdej pozwanej kwoty 5000 zł na rzecz Stowarzyszenia (...) W uzasadnieniu wskazano, iż działania pozwanych zarzucających mu molestowanie w pracy były wynikiem zemsty za rozwiązanie z pozwanymi umów o pracę ( pozew k 1). Postanowieniem z 19 września 2005r. postępowanie zostało zawieszone na czas trwania postępowania karnego a postanowieniem z 26 czerwca 2014r.-podjęte ( postanowienia k 26,125). W odpowiedzi na pozew M. M. wniosła o oddalenie powództwa. Podała, iż do czasu zwolnienia z pracy pracowała na stanowisku pakowaczki przez 8 lat. W dniu 29 grudnia 2004r. powód z innym kierownikiem przedstawili jej trzy możliwości rozwiązania umowy o pracę, ponieważ uważali, iż jej wydajność jest niska. Pozwana nie wyraziła zgody na porozumienie stron, więc rozwiązanie nastąpiło za wypowiedzeniem. Według niej przyczyną zakończenia stosunku pracy było to, że powód mógł domyślać się, że wiedziała ona o zachowaniach powoda wobec D. H. (1), B. K. (1) i G. C. (1), ponieważ się z nimi kontaktowała. Widziała jak pewnego razu B. K. (1) wróciła z rozmowy z powodem i zwierzyła się potem, że powód chciał się z nią spotkać i ją dotykał. Z kolei D. H. (1) i G. C. (1) powiedziały jej, że padły ofiarą podobnego zachowania. Pozwana podała, iż złożyła oświadczenie z 30 grudnia 2004r. na prośbę S. Z. (1), który prosił pozwane, aby spisały oświadczenia na temat prawdziwych przyczyn zwolnienia, przy czym w spotkaniu
--- STRONA 2 ---
z przedstawicielem zakładowej organizacji związkowej uczestniczył też dziennikarz z Gazety (...). Pozwana podała, iż nie miała powodu nie wierzyć koleżankom co do ich relacji( odpowiedź k 164). Pozwana D. H. (1) w odpowiedzi wniosła o oddalenie powództwa. Podała, iż pracowała w zakładzie od 12 lat. W dniu 29 grudnia 2004r. została zaproszona na rozmowę w obecności powoda i innego kierownika, podczas której przedstawiono jej trzy warianty rozwiązania umowy o pracę z uwagi na to, iż pozwana nie jest wydajna; pozwana podpisała jeden z wariantów zwolnienia. Po tym razem z innymi zwolnionymi pracownicami uczestniczyły w spotkaniu z przedstawicielem związków zawodowych, który zasugerował spisanie oświadczeń odnośnie przyczyn zwolnienia celem przedstawienia ich pracodawcy. Na tym spotkaniu anonimowo był dziennikarz Gazety (...). Pozwana podała, iż mówiła prawdę odnośnie zarzutów molestowania pracownic ( odpowiedź k 193). W piśmie z 31 października 2014r. i 15 grudnia 2014r. powód podtrzymał stanowisko. Wyjaśnił, iż pod koniec 2004r. rozpoczęto w zakładzie nabór na stanowisko pakowaczki i trenera i podczas rozmów z pracownikami usłyszał, że część pracownic uchyla się od pracy. Powód sporządził listę 10 osób, które nie wykonywały obowiązków, wśród nich były pozwane- D. H. (1), G. C. (1), B. K. (1), M. M., A. Z. (1) ( pismo k 230, 255). Na rozprawie w dniu 10 lutego 2015r. pozwane wniosły o oddalenie powództwa ( stanowisko k 364). W piśmie z 7 kwietnia 2015r. pozwane reprezentowane przez zawodowego pełnomocnika procesowego podtrzymały stanowisko. Zarzuciły, iż konsekwencje, które dotknęły powoda, nie były wynikiem ich działań, ale wynikiem zgłoszenia przez związki zawodowe zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i decyzji prokuratury o złożeniu wniosku o tymczasowe aresztowanie powoda oraz o wniesieniu aktu oskarżenia po przeanalizowaniu całości materiału dowodowego. Pozwane składając zeznania, działały w ramach porządku prawnego ( pismo k 409). Postanowieniem z 9 kwietnia 2015r. ustanowiono dla A. Z. (1) –nieznanej z miejsca pobytu - kuratora ( postanowienie k 432). W piśmie z 10 lipca 2015r. pozwane podniosły, iż w materiałach telewizyjnych nie ma wypowiedzi pozwanych dotyczących zarzutów pod adresem powoda, a jedynie komentarze redakcyjne, poza tym pozwane nie wypowiadały się razem w jednym materiale prasowym, a zatem brak podstaw do wyciągania wobec pozwanych odpowiedzialności zbiorowej ( pismo k 534). W piśmie z 5 stycznia 2015r. powód zmienił żądanie na nakazanie każdej z pozwanych złożenia ustnych przeprosin o treści jak wskazanej w tym piśmie, oraz o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 40.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę. Żądanie zapłaty powód umotywował tym, iż pozwane od początku działały jako grupa. Wskazał, iż działaniami naruszającymi jego dobra osobiste-cześć, godność, dobre imię były zeznania pozwanych w postępowaniu karnym, podpisanie nieprawdziwych oświadczeń, wypowiedzi w mediach, wypowiedzi wśród mieszkańców ( pismo k 728). Kurator A. Z. (2) wniósł o oddalenie powództwa ( pismo k 755). Na rozprawie w dniu 14 czerwca 2016r. powód sprecyzował, iż żądanie wywodzi z wypowiedzi telewizyjnych, pisemnych oświadczeń, zeznań w postępowaniu karnym i cywilnym. Wniósł o nakazanie pozwanym złożenia ustnych przeprosin oraz zasądzenie od każdej z pozwanych 2500 złotych na wskazany cel społeczny oraz takich samych kwot tytułem zadośćuczynienia. Ponadto powód cofnął pozew w zakresie publikacji przeprosin w gazecie i zasądzenia 5000 złotych na wskazany cel społeczny. Pełnomocnik pozwanych wniósł o oddalenie powództwa, wyraził zgodę na zmianę żądania ( stanowisko k 941, 943). W piśmie z 20 czerwca 2016r. powód ostatecznie sprecyzował, iż wnosi o zasądzenie od każdej z pozwanych zadośćuczynienia w wysokości po 2500 złotych, zasądzenie od każdej z pozwanych na wskazany w tym piśmie cel społeczny po 2500 złotych oraz o nakazanie pozwanym złożenia ustnych przeprosin zgodnie z żądaniem jak w piśmie z 5 stycznia 2016r. ( pismo k 950). Na rozprawie poprzedzającej ogłoszenie wyroku powód podtrzymał dotychczasowe stanowisko, strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i podtrzymała zarzut przedawnienia roszczeń ( stanowiska k 960). Sąd ustalił:
--- STRONA 3 ---
W czasie składania pozwu powód był zatrudniony zakładzie produkcyjnym (...) sp. z o.o. w G. należącym do koncernu (...) na stanowisku kierownika zmiany. W hierarchii służbowej poniżej jego stanowiska byli usytuowani kierownicy zarządzający pracownikami. Bezpośrednim przełożonym W. O. był dyrektor zakładu ( zeznania powoda k 766-transkrypcja k 906). Pozwane były zatrudnione w zakładzie jako pakowaczki. Umowy z nimi zostały rozwiązane –przez wypowiedzenie B. W. (2) w dniu 17.12.2004r. , a wobec pozostałych- 29.12.2004r. Po zwolnieniu z pracy D. H. (1), G. C. (1), B. K. (1) zgłosiły zarzut molestowania seksualnego. Doszło pomiędzy nimi a przedstawicielem związków zawodowych w zakładzie (...) Z.do spotkania, podczas którego zasugerował on, aby spisały to, co według nich było przyczyną zwolnienia z pracy. Po spotkaniu ze S. Z. (1) pozwane w dniu 30 grudnia 2004r. spisały oświadczenia, w których podały, iż były przymuszone przez kierowników –G. M. (1) i W. O. do podpisania wypowiedzenia umowy o pracę. Ponadto D. H. (1) podała, iż powód wielokrotnie chciał się z nią umówić na spotkanie, szeptał jej komplementy podczas pracy. G. C. (1) podała, iż była obiektem zalotów ze strony W. O., W. O. dotykał jej wielokrotnie podczas pracy, proponował spotkania. B. K. (1) podała, iż powód proponował jej spotkanie poza pracą, zapraszał do swojego pokoju. Pozostałe pozwane podały, iż wiedziały o zachowaniach powoda w stosunku do D. H. (1), G. C. (1) i B. K. (1) albo widziały zachowania powoda polegające na proponowaniu spotkań pracownicom, szeptaniu czegoś do ucha podczas pracy ( oświadczenia k 542, 544, 546, 548, 550, 552, 554, 555, zeznania D. H. k 767-trnskrypcja k 872, G. C. k 768-transkrypcja k 895, B. K. k 768-transkrypcja k 882, M. M. k 794, transkrypcja k 964, M. P. k 796-transkrypcja k 981, E. R. k 798, transkrypcja k 1006, B. W. k 940-transkrypcja k 1014 ). Inni pracownicy firmy napisali listy otwarte do mediów oraz podpisali oświadczenia w obronie powoda ( listy k 9-19). W dniu 12 stycznia 2005r. w Gazecie (...) ukazał się artykuł pt. (...), w którym sugerowano, iż przyczyną zwolnienia pozwanych z pracy było ujawnienie faktu molestowania seksualnego przez pozwane, którego to molestowania miał się dopuścić powód. Autor artykułu uczestniczył anonimowo w rozmowach pomiędzy S. Z. (1) i pozwanymi i podczas tego spotkania niektóre z pozwanych opowiadały o molestowaniu seksualnym oraz uczestniczył anonimowo w spotkaniu z przedstawicielami właściciela zakładu. Ponadto po ukazaniu się artykułu spotkał się z innymi pracownicami zakładu , które opowiadały o złych warunkach pracy, atmosferze zastraszania , wywierania wpływu przez kierownictwo zakładu w celu podpisania oświadczenia zaprzeczającego, iż na terenie zakładu dochodziło do molestowania seksualnego ( zeznania świadka R. K. k 758-transkrypcja k 866). Na skutek zawiadomienia złożonego przez (...) Regionu (...) wszczęto postępowanie przygotowawcze przeciwko powodowi oraz G. M.. Powód został tymczasowo aresztowany w styczniu 2005r. W akcie oskarżenia sformułowano zarzuty molestowania seksualnego trzech pracownic oraz naruszania praw pracowniczych poprzez zmuszanie pracowników do podpisania rozwiązania umowy o pracę. Ponadto zarzuty naruszania praw pracowniczych dotyczyły też G. M.. Pozwane składały zeznania w postępowaniu przygotowawczym, a następnie przed sądem ( zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa k 540, postanowienie o wszczęciu śledztwa k 539, postanowienie o przedstawieniu zarzutów k 557, postanowienie o tymczasowym aresztowaniu k 559, postanowienie II instancji k 565, postanowienie o zamknięciu śledztwa k 567, akt oskarżenia k 568). Ponadto w okresie styczeń-kwiecień 2005r. w programach telewizyjnych podawano informacje o molestowaniu we (...)sp. z o.o.: w ,,(...)., w(...) 12.01.2005r. , w (...) -28.01.2005r. , w (...) dwukrotnie- 28.01.2005r., w ,,(...) -26.04.2005r., w (...) (...); w (...) (...) -12.01.2005r., 28.01.2005r., 26.04.2005r. , w (...) (...). W nagraniach występowały pracownice, które anonimowo opowiadały o przypadkach molestowania w zakładzie (...) ( nagrania k 20, 765). Sprawa molestowania seksualnego była też przedmiotem artykułów prasowych ( kserokopie artykułów k 732-740). Wyrokiem z 15 maja 2008r. powód został uniewinniony od trzech czynów dotyczących molestowania wobec pozwanych oraz czynu polegającego na naruszaniu praw pracowniczych. G. M. także został uniewinniony. Na skutek apelacji sąd II instancji uchylił wyrok w części w stosunku do powoda. Ostatecznie wyrokiem z 26 kwietnia 2013r. powód został uniewinniony od zarzutu doprowadzenia D. H. (1) do poddania się czynności seksualnej polegającej na całowaniu oraz dotykaniu jej okolic płciowych, od zarzutu doprowadzenia G. C. (1) do poddania się czynności seksualnej polegającej na przytrzymywaniu jej twarzy w okolicach swojego krocza, od zarzutu doprowadzenia B. K. (1) do poddania się czynności seksualnej polegającej na dotykaniu piersi oraz okolic jej narządów płciowych ( wyrok k 581, apelacja k 604, wyrok k 610, wyrok k 123, 304, apelacja k 620).
--- STRONA 4 ---
D. H. (1) składała zeznania w dniu 29.12.2010r. w sprawie karnej. Podała, iż powód wkładał jej ręce pod ubrania, ponadto ,,dobierał się’’ do niej w pokoju kierowników znajdującym się na górze hali produkcyjnej oraz dotykał jej na hali produkcyjnej. Nie pamiętała szczegółów ( zeznania k 258v). D. H. (1) składała ponownie zeznania w dniu 4.11.2011r. Zeznała o zdarzeniu w pokoju kierowników, gdy powód kucał przy niej, siedzącej na krześle, a ona odpychała jego rękę ( k 276). G. C. (1) składała zeznania z dniu 29.12.2010r.; podała, iż nie chce pamiętać zdarzenia ( zeznania k 261v). Ponownie była przesłuchiwana w dniu 5 stycznia 2011r. Twierdziła, iż ujawniła fakt molestowania dopiero po zwolnieniu z pracy, bo uważała, że gorsza rzecz nie może jej spotkać. Podała, że nie chce mówić, ponieważ ma dosyć tej sytuacji. Dopytywana przez sąd podała, iż ze zdarzenia pamięta ,, ohydny dotyk O.’’ i że nie może z siebie wydusić odpowiedzi na pytanie, gdzie dotyk powoda był kierowany. W dalszej części opisała zdarzenie dotyczące dotykania w różne części ciała oraz zdarzenie z przyciskaniem twarzy w okolice krocza ( zeznania k 264). G. C. (1) składała zeznania ponadto w dniu 8.11.2012r., podawała wtedy informacje o tym, iż w czasie pracy powód na hali obmacywał ją po pośladkach. Przytoczyła też podobne zdarzenie mające miejsce w pokoju na górze ( k 297).G. C. zeznawała dodatkowo w dniu 3.07.2012r. ( k 301v). B. K. (1) zeznawała w dniu 3.07.2012r. Podała, że powód dotykał ją w intymne miejsca –położył jej rękę na nogę, wsunął pod fartuch –raz w okolicach krocza, raz w okolice biustu. Zdarzenia miały miejsce na nocnej zmianie. Rozmawiała o tym z M. M.. Słyszała też o zachowaniu powoda od G. C. (1) i D. B. K. krępowała się powiedzieć o tym dyrektorom. Powód proponował jej też spotkanie w pracy ( k 301). B. K. (1) ponownie zeznawała w dniu 19 stycznia 2011r. Opisała zdarzenie z kładzeniem ręki w okolice krocza oraz zdarzenie z wsunięciem ręki pod pachę –na nocnej zmianie ( k 269v). Ponadto zeznawała w dniu 3 lipca 2012r. -wtedy opowiadała o zdarzeniu z położeniem ręki na jej nodze i wsunięciem ręki pod fartuch( k 301). Pozwane były pracownicami tzw. pakowni. Powód miał swój pokój powyżej hali produkcyjnej. Pokój był oszklony. Do tego pokoju wpada światło z pakowni i tzw. procesu-miejsca krojenia ziemniaków i smażenia chipsów. Pokój nie ma dostępu do naturalnego światła. Z tego pokoju można było obserwować halę. Pokój był widoczny z niektórych miejsc hali. W pakowni przy jednym stanowisku mogło pracować 2-3 osoby, na jednej linii- 8-12 osób, maksymalnie na pakowni pracowało 60 osób. Stanowiska pracy były blisko siebie. Na końcu pakowni znajdują się tzw. oklejarki W zakładzie istniały skrzyneczki na stołówce, do których pracownicy mogli wrzucać skargi –anonimowo, poza tym były organizowane tzw. okrągłe stoły, podczas których prowadzono rozmowy z kierownictwem zakładu. . Inni pracownicy nie widzieli, ani nie słyszeli o zdarzeniach molestowania, dowiedzieli się o tym z prasy po zwolnieniu pozwanych. Pracownicy byli wzburzeni pojawiającymi się zarzutami pod adresem powoda ( zeznania świadków K. K. k 365, A. Ł. k 366, W. D. k 627v- transkrypcja k 812, D. C. k 628- transkrypcja k 801, H. Ł. k 667v-transkrypcja k 823, P. W. k 668v-transkrypcja k 836, M. C. k 674-transkrypcja k 841, B. Ś. k 674-transkrypcja k 847, A. Z. k 675-transkrypcja k 851, R. S. k 757-transkrypcja k 857, A. K. k 796-transkrypcja k 993, W. K. k 797-transkrypcja k 999, powoda k 766-transkrypcja k 906, zdjęcia k 764). D. H. (1) pracowała w zakładzie od 1993r., była nagradzana karteczkami, które wręczał przedstawiciel pracodawcy. W. osiadacz podchodził do niej , pomagał składać kartony, naciągał jej czepek na uszy, łapał za rękę . Była raz w pokoju kierownika, zaproponował jej kawę, ona go odepchnęła. Za drugim razem w pokoju powód przycisnął ją do ściany, zaczął całować , rozpinać fartuch. Na spotkaniu w S. Z. (1) dowiedziała się o innych zachowaniach powoda. B. K. (1) chciała, aby była jej świadkiem w sądzie, mówiła , że powód ją dotykał. ( zeznania D. H. k 767-trnskrypcja k 872). G. C. (1) pracowała w zakładzie od 1996r. , otrzymywała nagrody. Nie podobało jej się i innym pracownicom, jak powód długo się w nie wpatrywał, było to krępujące. Raz zapytała go czego chce, to powód poczerwieniał i odszedł. Powód podchodził do niej jak pracowała przy stole, czuła jego palce na pośladkach , szeptał jej propozycje odnośnie kawy . To miało miejsce dwa, trzy razy. Próbowała unikać powoda. Była w pokoju powoda, powód proponował kawę , prawił komplementy. Przycisnął jej głowę do swojego krocza. G. C. (1) uciekła. O zachowaniach powoda opowiedziała mężowi. Po zwolnieniu z pracy leczyła się psychiatrycznie. Dopiero później dowiedział się o zachowaniu powoda w stosunku do D. H. (1) i B. K. (1). Po zwolnieniu z pracy ktoś nakłaniał ją , aby wycofała sprawę z prokuratury. ( zeznania G. C. k 768-transkrypcja k 895). B. K. (1) pracowała w zakładzie od 1996r. do połowy grudnia 2004r. Została zwolniona jako pierwsza. Zaobserwowała, że W. O. przygląda się pracownicom, było do dla niej dziwne. Zauważyła, że często przystawał przy D. H. (1), stał przy niej długo, rozmawiał, śmiał się. B. K. (1) była w pokoju powoda, W. O. pytał ją, czy nie spotkają się po pracy na jakąś kawę, stanął za nią, położył jej ręce
--- STRONA 5 ---
na ramię, wsunął rękę pod fartuch w kierunku piersi. Ona poderwała się z krzesła i uciekła do łazienki roztrzęsiona, popłakała się, poszła do palarni zapalić papierosa i wróciła na halę produkcyjną. M. M. zapytała ją wtedy, co się stało, a ona odpowiedziała, że nic. Nie chciała powiedzieć, bo jest nieśmiała. To zdarzenie było prawdopodobnie na nocnej zmianie. Było też drugie zdarzenie w pokoju powoda, gdy pytał ją o poprzednią propozycję , położył jej ręce na nogi, przykucnął i rękę wsunął jej w kierunku krocza. B. K. (1) uciekła. Po jakimś czasie B. K. (1) zwierzyła się M. M., a ona powiedziała, żeby zgłosić to przełożonym. B. K. (1) wstydziła się zgłosić i bała się utraty pracy. Wśród pracownic W. O. był nazywany ,,zboczkiem’’ ze względu na wpatrywanie się w pracownice. B. K. (1) w trakcie wypowiedzenia umowy była w trudnej sytuacji finansowej, samotnie wychowywała dwoje dzieci ( zeznania B. K. k 768-transkrypcja k 882). M. M. pracowała w zakładzie od 1996r., nie była wcześniej karana w pracy. Była nagradzana. Wiedziała, że kierownik wzywał pracownice na górę, jej się to nie podobało. Początkowo nie wiedziała, po co są te wezwania. B. K. (1) na nocnej zmianie poszła na górę do kierownika , wróciła roztrzęsiona. Poszła zapalić papierosa. Na pytanie o przyczynę, powiedziała, żeby jej dać spokój. M. M. rozmawiała z nią po dwóch dniach i B. K. (1) powiedziała, że powód się do niej ,,dobierał’’. Kładł jej rękę na uda. Ona wtedy miała ciężką sytuację finansową. Bała się zwolnienia. Wtedy M. M. nabrała podejrzeń co do przyczyny wzywania pracownic przez powoda. Przypomniała sobie zdarzenie z G. C. (1). Zauważyła też, że powód często podchodził do D. H. (1), rozmawiał z nią, nachylał się, szeptał do ucha, pomagał składać kartony. M. M. początkowo się z tego śmiała, twierdziła, że D. H. (1) ma względy u kierownika. Widziała też, że powód podchodził do innych pracownic, coś im szeptał, one robiły się czerwone, albo było widać u nich łzy. Słyszała też , że o powodzie mówi się w zakładzie (...) ( zeznania M. M. k 794, transkrypcja k 964). M. P. (1) pracowała w zakładzie od 1996r., nie była karana, nie dostawała nagród. Widziała, jak powód podchodził do D. H. (1) . Była świadkiem zdarzenia, gdy B. K. (1) powód poprosił do swojego pokoju i wróciła ona zdenerwowana. ( zeznania M. P. k 796- transkrypcja k 981). E. R. (2) pracowała w zakładzie od 1993 lub 1994r., nie była karana w pracy. Była świadkiem sytuacji, gdy czekała z koleżankami na B. K. (1), B. K. (1) wpadła wściekła do samochodu i powiedziała, że W. O. chciał się z nią umówić na kawę. E. R. (2) się zaśmiała i skomentowała to, iż gdyby B. K. (1) umówiła się z kierownikiem, to by miała u niego ,, chody’’, a wtedy B. K. (1) się na nią wydarła. Po zwolnieniu B. K. (1), kiedy E. R. (2) wspomniała w palarni o tym zdarzeniu, to zażartowano, że gdyby B. K. (1) umawiała się na kawę, to by dalej pracowała. Widziała też, jak W. O. przystawał przy oklejarce D. H. (1) i stał tam z godzinę, ona nie słyszała, co mówił, ale wyglądało to tak, jak gdyby nie chodziło o pracę. B. K. (1) prosiła E. R., by zeznała w sądzie o zdarzeniu z zaproszeniem na kawę Póki E. R. pracowała, to nie chciała się w to wtrącać, ale jak została zwolniona, to uznała, iż nie ma nic do stracenia. ( zeznania E. R. k 798-transkrypcja k 1006). B. W. (1) pracowała w zakładzie od 1994r. O sytuacji odnośnie molestowania seksualnego dowiedziała się po swoim zwolnieniu z pracy, jak z koleżankami była na spotkaniu u S. Z. (1) i koleżanki –D. H. (1), G. C. (1) i B. K. (1) opowiadały, że W. O. się do nich ,, dobierał’’. B. W. (2) podpisała oświadczenie , ponieważ chciała pomóc koleżankom, ponieważ uznała ich zarzuty za prawdziwe ( zeznania B. W. k 940-transkrypcja k 1014). Sąd ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o powołane dowody, uznając je za wiarygodne. Sąd oddalił pozostałe wnioski dowodowe, w tym wniosek o odczytanie świadkom ich zeznań z postępowania przygotowawczego. Sąd pouczył wprawdzie stronę powodową, iż protokoły zeznań z postępowania karnego są jedynie dowodem, iż dana osoba składała zeznania w postępowaniu karnym, natomiast nie mogą zastępować zeznań w postępowaniu cywilnym z uwagi na zasadę bezpośredniości, jednakże z zeznań części świadków, którzy zostali przesłuchani i którym odczytano zeznania z postępowania przygotowawczego wynika, iż nie mają wiedzy co do faktów molestowania i o zarzutach wobec powoda dowiedzieli się dopiero z relacji prasowych. Ponadto zeznania świadków w odniesieniu do oceny jakości pracy pozwanych są niezdatne do czynienia ustaleń w tej sprawie-jakość pracy pozwanych nie wpływa na wiarygodność ich zeznań w kwestii molestowania seksualnego Z kolei protokoły zeznań pozwanych posłużyły jedynie do odtworzenia tego, co mówiły pozwane na etapie postępowania karnego. Wskazać bowiem należy, iż strona powodowa nie dość jasno sformułowała okoliczności, które jej zdaniem doprowadziły do naruszenia dobra osobistego. W pozwie bowiem zarzucano ogólnikowo, iż pozwane zaczęły podnosić twierdzenia o molestowaniu seksualnym- bez odniesienia do czasu i miejsca oraz formy tych twierdzeń. Wskazano dodatkowo na fakt składania przez pozwane zeznań w postępowaniu przygotowawczym, w ogóle nie przytaczając, które z tych zeznań miałyby świadczyć o naruszeniu dóbr osobistych powoda. Podobnie w odniesieniu do materiałów telewizyjnych strona powodowa początkowo ogólnikowi podała, iż pozwane wypowiadały się w programach telewizyjnych, niemniej
--- STRONA 6 ---
jednak po odtworzeniu nagrań okazało się, iż osoby wypowiadają się w tych programach bez podawania własnych danych i stojąc lub siedząc tyłem do kamery. Sąd pominął pozostałe zeznania z karnego ( k 297-299, opinie psychologiczne dot. D. H.- k 300), albowiem zmierzały do obejścia zasady bezpośredniości. Oddalono wnioski o przesłuchanie świadków strony powodowej wskazane w piśmie 5 stycznia 2015r.-jako spóźnione, strona powodowa nie wykazała, iż wniosków tych nie mogła zgłosić wcześniej. Ocenę wiarygodności zeznań pozwanych przeprowadzono poniżej przy ocenie prawnej. Sąd zważył: Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Z kolei przepis art. 24 k.c. stanowi, iż ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W świetle powołanych przepisów art. 23 i 24 kc przesłankami roszczenia są: istnienie dobra osobistego chronionego prawem, zagrożenie naruszenia dobra lub naruszenie dobra osobistego oraz bezprawność działania sprawcy. Ciężar procesowy udowodnienia pierwszych dwóch przesłanek spoczywa na powodzie, natomiast na pozwanym spoczywa ciężar procesowy udowodnienia, iż naruszenie lub zagrożenie dobra osobistego nie było bezprawne, albowiem art. 24 par. 1 kc wprowadza zasadę domniemania bezprawności. Bezprawność jest uchylona, jeśli sprawca naruszenia działał w ramach porządku prawnego, jeśli sprawca realizuje przysługujące mu prawo podmiotowe, jeśli ( z pewnymi wyjątkami) doszło do zgody pokrzywdzonego, jeśli sprawca działa w obronie interesu publicznego lub prywatnego, ale o szczególnej wadze ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 1989r. II CR 419/89, opubl. w: OSP 1990 /7-8/377, który to pogląd podziela Sąd rozstrzygający niniejszą sprawę). Okolicznością faktyczną (podstawą faktyczną żądania pozwu), z którą powód wiąże naruszenie dóbr osobistych jest złożenie przez pozwane pisemnych oświadczeń, w których pozwane postawiły zarzut molestowania seksualnego, złożenie zeznań w postępowaniu przygotowawczym oraz w niniejszym postępowaniu, w którym pozwane podtrzymały ten zarzut oraz wypowiadanie się przez pozwane o tym zarzucie w środkach masowego przekazu. W sprawie poza sporem pozostaje, iż dobra osobiste, na które wskazuje powód w pozwie-dobre imię oraz cześć są dobrami chronionymi przez normę art. 23 kc. Odnosząc się z kolei do drugiej przesłanki-faktu naruszenia dobra osobistego, należy stwierdzić, iż fakt naruszenia dobra osobistego jest oceniany przy pomocy kryteriów obiektywnych, zaś sąd bada, co z obiektywnego punktu widzenia stanowi naruszenie ( lub zagrożenie) dobra osobistego. Sąd ocenia, czy dane zachowanie sprawcy stanowi naruszenie dobra osobistego w kontekście rodzaju dobra, którego ochrony domaga się poszkodowany. W przypadku naruszenia takich dóbr jak cześć, godność, dobre imię należy zbadać, czy zachowanie, z którym powód wiąże fakt naruszenia mogą spowodować reakcję w powszechnym odbiorze osoby poszkodowanej. Zwykle w takich przypadkach naruszenie dobra wiąże się z rozpowszechnieniem fałszywej opinii, nieprawdziwych faktów dotyczących osoby i postępowania poszkodowanego. Nie jest przy tym istotne- dla stwierdzenia faktu naruszenia dobra- czy na skutek rozpowszechnienia informacje te rzeczywiście dotarły do odbiorców ( adresatów) i czy w świadomości odbiorców ukształtowały nieprawdziwy –zdaniem poszkodowanego- a wynikający z zachowania sprawcy, pogląd na osobę lub postępowanie poszkodowanego. Istotnym jest, iż doszło do rozpowszechnienia informacji, która taki skutek mogła wywrzeć i iż rozpowszechnienie było wynikiem działania osoby wskazywanej jako sprawca naruszenia dobra. Ewentualne dojście do adresatów wspomnianych informacji oraz ewentualne negatywne konsekwencje, które by w związku z tym powstały dla poszkodowanego ( np. niepochlebne komentarze pod adresem poszkodowanego związane z rozpowszechnieniem nieprawdziwych informacji ) miałyby jedynie wpływ na określenie rozległości skutków prawnych naruszenia dobra osobistego. Postawienie innej osobie zarzutu molestowania seksualnego mieści się w pojęciu naruszenia dobra osobistego, jakim jest dobre imię oraz cześć osoby fizycznej. Zarzut ten bowiem z jednej strony odnosi się do naruszenia przez powoda norm społecznych łączących jednostki w społeczeństwie, z drugiej strony może być kwalifikowany jako czyn przestępczy. Wskazać przy tym należy, iż potocznie używane pojęcie molestowania seksualnego może obejmować zarówno czyny, które wypełniają znamiona przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, to jest art. 197 par. 1 i 2 kk ( doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego,
--- STRONA 7 ---
lub doprowadzenie do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności), jak też na gruncie prawa pracy mogą spełniać przesłanki dyskryminacji. Molestowanie seksualne zdefiniowane na gruncie prawa pracy w art. 18 3a § 6 kp jest ujmowane jako jedna z form dyskryminacji pracownika ze względu na płeć. Stosownie do powołanego przepisu, dyskryminowaniem ze względu na płeć jest m.in. każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy (molestowanie seksualne). Powyżej zacytowany przepis został wprowadzony do kodeksu pracy od 1 stycznia 2004r. jako element szerszej regulacji dotyczącej równego traktowania w zatrudnieniu ( rozdz. II a kodeksu pracy) będącej wynikiem wdrożenia następujących dyrektyw Wspólnot Europejskich: 1) dyrektywy Rady 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne (Dz. Urz. WE L 180 z 19.07.2000, str. 22; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 20, t. 1, str. 23); 2) dyrektywy Rady 2000/78/WE z 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy (Dz. Urz. WE L 303 z 02.12.2000, str. 16; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 5, t. 4, str. 79); 3) dyrektywy 2006/54/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 5 lipca 2006 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (wersja przeredagowana) (Dz. Urz. UE L 204 z 26.07.2006, str. 23). Powyższe prowadzi do wniosku, iż zachowania ogólnie ujmowane jako molestowanie seksualne mogą stanowić czyn przestępczy skutkujący odpowiedzialnością karną sprawy, ponadto mogą stanowić przejaw naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu, skutkując odpowiedzialnością cywilną ( pracowniczą) pracodawcy i w konsekwencji skutkować żądaniem odszkodowania wobec pracodawcy ( art. 18 3 d w zw. z art. 18 3 b par. 1 kpc). Przyjąć przy tym należy, iż molestowanie seksualne zdefiniowane dla potrzeb prawa pracy może obejmować zachowania, które na gruncie prawa karnego niekoniecznie będą wypełniać znamiona przestępstw opisanych w art. 197 kk. Z ustaleń wynika, iż pozwane D. H. (1), G. C. (1) i B. K. (1) złożyły pisemne oświadczenia, w których zawarto zarzut molestowania seksualnego. Jest też poza sporem w świetle ustaleń, iż pozwane w toku postępowania karnego zeznawały o takich zachowaniach powoda. Pozostałe pozwane w swoich oświadczeniach przekazanych S. Z. potwierdziły, iż słyszały o takich zachowaniach powoda. Natomiast powód nie wykazał, która z pozwanych wypowiadała się w programach telewizyjnych, których nagrania zostały złożone do sprawy- rozmówczynie dziennikarzy wypowiadały się siedząc lub stojąc tyłem do kamery, w programach tych nie podano ich nazwisk, a w toku postępowania dowodowego w niniejszej sprawie żadna ze stron nie zadawała pozwanym pytań, które miałyby na celu ustalenie, czy i która z pozwanych wypowiadała się w tych programach. Powód nie wykazał też, która z pozwanych udzieliła jakiegokolwiek wywiadu prasowego, w którym by się wypowiadała pod własnym nazwiskiem, a ponadto- w którym wprost by zarzuciła powodowi zachowania typu molestowania seksualnego. Na stronie pozwanej w takim wypadku spoczywał ciężar procesowy wykazania prawdziwości informacji zawartych jedynie w pisemnych oświadczeniach oraz zeznaniach w postępowaniu karnym. Okolicznością wyłączającą odpowiedzialność pozwanych stanowiłoby też wykazanie, iż złożenie tych oświadczeń oraz złożenie zeznań było realizacją własnego prawa pozwanych ( działaniem w ramach porządku prawnego). Odnosząc się do kwestii prawdziwości zarzutów stawianych powodowi, sąd uznał, iż zarzuty te są prawdziwe. Zarzuty molestowania potraktowane jako czyny wypełniające znamiona przestępstwa z art.. 197 par. 2 kk, były przedmiotem oceny w sprawie karnej, w wyniku której powód został dwukrotnie uniewinniony. Jednakże stosownie do art. 11 kpc jedynie ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, iż ustalenia co do faktu niepopełnienia przestępstwa będące podstawą wyroku uniewinniającego nie wiążą sądu w postępowaniu cywilnym. Sąd zatem samodzielnie na podstawie ustalonych faktów dokonuje oceny materiału dowodowego oraz oceny prawnej.
--- STRONA 8 ---
Powyższe wiąże się z oceną zeznań pozwanych, albowiem jedynym dowodem mającym świadczyć o fakcie molestowania są zeznania pozwanych. Sąd nie znajduje podstaw do tego, aby podważyć prawdziwość twierdzeń zawartych we wspomnianych oświadczeniach pisemnych oraz zeznaniach składanych w postępowaniu karnym. Po pierwsze, pozwane zgłosiły zarzuty pod adresem powoda w styczniu 2005r. i były wielokrotnie przesłuchiwane w postępowaniu karnym-w tym w 2010, 2011, 2012, oraz 2014r. – jak wynika ze złożonych kserokopii protokołów zeznań. Argumenty, iż wersje przedstawione w tych zeznaniach są rozbieżne- nie mają znaczenia. Z przedstawionych protokołów wynika, iż pozwane były przesłuchiwane w dłuższym okresie, licząc od momentu złożenia pisemnych oświadczeń. W niniejszym procesie zostały przesłuchane dopiero w 2016r., albowiem postępowanie cywilne było zawieszone do czasu zakończenia postępowania karnego. Nie ma zatem podstaw do tego, aby tylko z faktu, iż pozwane nie zeznawały za każdym razem dokładnie w taki sam sposób wyciągać wniosku o tym, iż zeznania pozwanych są niewiarygodne. Jeśli chodzi o pisemne oświadczenia, to należy zauważyć, iż trzy kobiety podały w nich, iż były molestowane, pozostałe podpisały swoje oświadczenia, ponieważ kwestia molestowania seksualnego trzech kobiet była omawiana na spotkaniu u S. Z. (1), pozostałe kobiety zatem znały relację molestowanych z tego spotkania. Żadna z pozostałych kobiet nie podawała, że była obiektem takich zachowań. Brak także podstaw do uznania, iż zeznania, czy oświadczenia trzech kobiet, które miały być obiektem takich zachowań są niewiarygodne. Brak precyzji w zakresie określenia dokładnej daty zachowań, szczegółów nie może być okolicznością dezawuującą te twierdzenia, jeśli wziąć pod uwagę, iż pozwane, co wyżej wskazano, były przesłuchiwane w różnych odstępach czasu, licząc od tych zdarzeń. Zważyć należy, iż te pozwane podały zachowania powoda, które zapadły im w pamięć i uznać należy, że ze względu na rodzaj tych zachowań, zasadny jest wniosek, iż tego rodzaju zachowania mogły utkwić w pamięci pozwanych, niezależnie od tego, iż nie pamiętały ani daty zdarzeń, ani dokładnego przebiegu tego, co się działo przed i po tych zachowaniach. Gdyby motywem działania pozwanych była zemsta za wypowiedzenie umów o pracę, to w ocenie Sądu bardziej prawdopodobne jest, iż wszystkie pozwane wymyśliłyby jakąś wersję zachowań będących molestowaniem i trzymałyby się jej aż do momentu zakończenia niniejszego procesu.. Tymczasem tylko trzy pozwane podały, iż miały być molestowane, każde z podawanych zachowań było inne, reszta kobiet widziała pewne zachowania, które miały im dopiero nasunąć pewne wnioski. M. M. wprost podała, iż początkowo nie podobało jej się zachowanie powoda wzywającego pracownice do pokoju i przyglądanie się pracownicom podczas pracy i nie potrafiła wytłumaczyć sobie przyczyn tego zachowania, a dopiero po relacji B. K. (1) domyśliła się przyczyn tych zachowań. Wskazać należy, iż obiektywnie oceniając- przystawanie przy stanowisku pracy podwładnej może być wynikiem kontrolowania pracy podwładnej, ale pozwane podawały , iż przyglądanie się nie było związane z kontrolowaniem pracy lub udzielaniem wskazówek co do pracy lub uwag, patrzenie to miało być natarczywe, wprawiające pracownice w zakłopotanie. Przyglądanie się pracownicy nie wyczerpuje znamion czynu opisanego w art. 197 kk, ale ze względu na szeroką definicję molestowania seksualnego przejętą w kodeksie pracy może być uznane jako zachowanie odziaływujące w sferze seksualnej pracownika. Definicja ta bowiem obejmuje wszelkie zachowania, i elementy zarówno fizyczne, werbalne, jak i pozawerbalne. Zarzut strony powodowej, iż te elementy, które pozwane umieściły w pisemnych oświadczeniach nie pokrywają się z tym, co następnie zeznały w postepowaniu karnym jest niezasadny. Zachowania, które można zakwalifikować jako molestowanie seksualne to nie jest coś, o czym się mówi publicznie, rozgłasza, pisze w jasnych słowach. Okoliczność, iż w pisemnych oświadczeniach, które miały być skierowane do sądu pracy w związku z wypowiedzeniem umów o pracę, nie były podane szczegóły zachowań lub były podane nie wszystkie zachowania nie świadczy o tym, iż pozwane zmieniały wersje wydarzeń. Te szczegółowe okoliczności odnoszące się do zachowań powoda zaczęły mieć bowiem znaczenie dopiero gdy zgłoszono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę pozwanych. Niemniej jednak to nie pozwane dokonały tego zgłoszenia tylko S. Z. (1) jako przedstawiciel zakładowej organizacji związkowej. Zważyć przy tym należy, iż jeśli S. Z. (1) jako przedstawiciel zakładowej organizacji związkowej był skonfliktowany z kierownictwem zakładu pracy ( co w praktyce zdarza się dość często) i wykorzystał sprawę molestowania seksualnego pracownic do swoistej rozgrywki z pracodawcą, to nie sposób uznać, iż w tego typu działaniach brały świadomie udział pozwane. Pozwane zwróciły się do S. Z. (1) jako przedstawiciela instytucji, która mogła im udzielić pomocy w związku z niezasadnym- zdaniem pozwanych- wypowiedzeniem umów o pracę.
--- STRONA 9 ---
Okoliczność, iż pozwane zawarły z pracodawcą ugodę przed sądem pracy, uzyskując odszkodowanie, zamiast dążyć do przywrócenia do pracy, także nie może wpływać negatywnie na ocenę zeznań pozwanych. Pozwane podawały bowiem, iż ze względu na panująca atmosferę, ich powrót do pracy nie byłby możliwy. Pozwane nie są osobami przebiegłymi, zarzut molestowania dotyczy zachowań bardzo wstydliwych. Pozwane mieszkają w małym mieście, zakład, w którym pracowały, był jednym z większych w G., pozwane zatem zdawały sobie sprawę, iż informacja o tym, że niektóre z nich miały być molestowane błyskawicznie rozprzestrzeni się na terenie miasta. Zważyć przy tym należy, iż w przypadku upublicznienia zarzutu molestowania seksualnego, to zwykle kobieta pozostaje w gorszej sytuacji, albowiem jest narażona na niepochlebne, złośliwe, czy prześmiewcze komentarze, które mają ją zdezawuować lub nie daje się wiary jej twierdzeniom. Zwykle też to kobietę wini opinia publiczna za spowodowanie takich zachowań. Podać można, iż nawet jedna z pozwanych- E. R. propozycję ,, kawy’’ składane innej pracownicy skwitowała złośliwą uwagą, nie zdając sobie wówczas sprawy z tego, jakiego rodzaju propozycje padły wobec tej pracownicy. Zatem pozwane -znając realia małego miasta i wagę stawianego zarzutu- nie narażałyby się niepotrzebnie na ośmieszenie i złe traktowanie w związku z ujawnieniem faktu molestowania na terenie zakładu pracy, zwłaszcza, iż poza własnymi twierdzeniami nie dysponowały żadnymi innymi dowodami. Zważyć przy tym należy, iż w wyniku upublicznienia zarzutów, reszta załogi podpisała oświadczenie, że jest niemożliwym, aby powód molestował pracownice, a zatem pozwane miały przeciwko sobie wszystkich dotychczasowych pracowników z zakładu, w którym pracowały. Pozwane podtrzymują swoje twierdzenia do chwili obecnej, mimo iż powód dwukrotnie został uniewinniony. W ocenie Sądu, gdyby pozwanym można było przypisać przebiegłość lub działanie w wyniku zemsty, to można przyjąć, iż mając dostęp do akt sprawy karnej, pozwane mogły nauczyć się na pamięć swoich zeznań i powtarzać je bez zmian podczas kolejnych przesłuchań bez potrzeby narażania się na zarzut zmiany zeznań. Tymczasem z protokołów z postępowania karnego wynika, iż pozwane zeznają, iż nie pamiętają wszystkich szczegółów, co jest usprawiedliwione, jeśli były przesłuchiwane nawet po pięciu latach od zdarzeń. Z protokołów wynika, iż pozwane miały trudności z wyartykułowaniem pewnych kwestii i jest to zapewne związane z poczuciem wstydu wynikającym z konieczności podawania w toku procesu sądowego intymnych szczegółów- z zapisów protokołów wynika, iż pozwanym było trudno powiedzieć, co to były za zachowania. Pozwana B. K. (1) wprost podała, iż nie są to sprawy, o których ona może swobodnie mówić nawet koleżankom z pracy. W niniejszej sprawie, poza zeznaniami pozwanych nie wskazano świadków, którzy by mogli potwierdzić zdarzenia opisywane przez pozwane, zresztą jest to oczywiste w przypadku spotkań w pokoju powoda, w których poza powodem i pracownicami nikt inny nie uczestniczył. Zdarzenia miały miejsce w pokoju, pokój nie był jednak oszklony od podłogi do sufitu, zdarzenia miały miejsce na nocnej zmianie, pokój nie był zatem w całości oświetlony. Okoliczność zatem, iż pracownicy zmiany nie widzieli, co się dzieje w pokoju nie jest dowodem na to, iż w tym pokoju pozwane nie mogły przebywać. Podobnie można stwierdzić, iż podchodzenie do pracownicy na hali produkcyjnej, jeśli powód jest przełożonym pracownic i może do nich podchodzić w celu kontroli pracy, może nie wzbudzać podejrzeń osób, które nie są zainteresowane przypatrywaniem się takim zachowaniom i zajmują się własna pracą. Z ustaleń wynika, iż wszyscy przesłuchani świadkowie nie widzieli zachowań opisywanych przez pozwane- nie oznacza że takich zachowań nie było. Zważyć należy, iż przesłuchiwani nadal pracują w zakładzie, zatem ich postawa może wynikać z faktu zatrudnienia i obawy o pracę. Z zeznań świadka R. K. wynika jednak, iż kierownictwo zakładu wywierało presję na pracowników w celu podpisania oświadczenia zaprzeczającego faktowi molestowania na terenie zakładu. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zeznań tego świadka, albowiem jest on osobą pozostającą na zewnątrz konfliktu, zatem nie miał powodów, aby zdarzenia, które zostały przez niego opisane w artykule prasowym, przeinaczać. Okoliczność, iż pozwane nie zgłosiły do pracodawcy faktów molestowania, nie może skutkować wnioskiem o niewiarygodności ich zeznań. Zachowania świadczące o molestowaniu seksualnym to nie są zarzuty, które się zgłasza pracodawcy, o których się mówi na spotkaniach ( tzw. ,,okrągłych stołach’’), lub poprzez wrzucenie anonimu do skrzynek, które były umieszczone na terenie zakładu. Zgłoszenie spowodowałoby stosowne dochodzenie na terenie zakładu pracy. Pozwane zeznały zaś, iż dopiero po zwolnieniu z pracy, uznały, że nie mają nic do stracenia i mogą zrelacjonować te zdarzenia. Zauważyć też należy, iż powód w hierarchii pracowniczej podlegał bezpośrednio dyrektorowi zakładu, a szczebel hierarchii pomiędzy powodem i pozwanymi zajmowali – za wyjątkiem jednej kobiety-mężczyźni. Z zeznań pozwanych wynika, iż wstydziły się opowiadać o zachowaniach powoda nawet koleżankom, nie może zatem budzić zdziwienia okoliczność, iż nie zgłosiły żadnych zarzutów ani
--- STRONA 10 ---
dyrektorowi, ani któremukolwiek z przełożonych, którzy jednocześnie byli podwładnymi powoda. Sąd uznaje to postępowanie pozwanych za naturalne, tak bowiem zazwyczaj dzieje się w przypadkach, gdy poszkodowany pozostaje w stosunku podległości wobec jakiegokolwiek zwierzchnika. Podnoszony w sprawie argument, iż zakład pracy należy do znanego amerykańskiego koncernu, który dysponuje odpowiednimi procedurami na wypadek faktów molestowania w pracy nie może także skutkować przyjęciem, iż rzeczywistym powodem działania pozwanych była zemsta na W. O. za zwolnienie z pracy. Czym innym bowiem jest procedura, którą (...) koncern wdraża w zakładach w U., a czym innym kwestia próby jej wdrożenia w zakładzie w Polsce, w którym na stanowiskach decyzyjnych zatrudnieni są obywatele polscy i dodatkowo są to mężczyźni. Podkreślić należy, iż w realiach polskich brak ukształtowanej praktyki zgłaszania takiego zarzutu współcześnie, a tym bardziej nie było takich zasad 10 lat temu. Zatem argument pozwanych, iż nie zgłaszały zarzutów, ponieważ obawiały się utraty pracy oraz miały poczucie bezsilności jest zasadny. Z powyższych względów sad uznał, iż okoliczności podawane przez pozwane o zachowaniach powoda są prawdziwe. Nawet gdyby przyjąć, iż zarzut kierowany pod adresem powoda nie został udowodniony w niniejszym procesie, to należy uznać, iż pozwane działały w granicach prawa. Jeśli wersja zeznań świadka występującego w postępowaniu karnym nie zostanie następnie potwierdzona innymi dowodami, skutkując uznaniem tych zeznań za niewiarygodne, to z faktu tego nie można wyprowadzać wniosku, iż świadek z pewnością działał w tym celu, aby zaszkodzić oskarżonemu. Zważyć przy tym należy, iż to nie pozwane zgłosiły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a- zakładowa organizacja związkowa. Pozwane natomiast jako wskazane w tym zawiadomieniu były zobligowane do złożenia zeznań w postepowaniu przygotowawczym, a następnie przed sądem. Tylko wtedy można byłoby przyjąć, iż pozwane nadużyły swojego prawa, gdyby możliwym było postawienie pozwanym zarzutu, że świadomie zeznawały nieprawdę, a wcześniej świadomie złożyły pisemne oświadczenia szkalujące powoda i iż celowo chciały swoimi zeznaniami wprowadzić w błąd sąd rozstrzygający sprawę karną, aby spowodować skazanie powoda za przestępstwo. Brak także podstaw do przypisania pozwanym odpowiedzialności za upublicznienie zarzutów stawianych powodowi. Kwestia molestowania seksualnego jest tematem niezwykle medialnym i pozostającym w zainteresowaniu opinii publicznej, jeśli dodatkowo zważyć, iż tego rodzaju zachowania na terenie zakładu pracy są rzadko zgłaszane odpowiednim organom. Upublicznienie sprawy nastąpiło na skutek artykułu prasowego w Gazecie (...), którego autor -R. K. (2) był anonimowo obecny na zebraniach zorganizowanych przez S. Z. (1) i który dowiedział się o sprawie molestowania od S. Z.. Z kolei relacje telewizyjne zawierają materiały filmowe, w których pozwane siedzą tyłem do kamery, wypowiadają się anonimowo, można jedynie przypuszczać, która z pozwanych brała w nich udział. W relacjach telewizyjnych nie podawano danych osobowych, choć prawdopodobnie na terenie G. zarówno powód jak i pozwane mogły zostać zidentyfikowane na podstawie tych relacji. Natomiast komentarze dziennikarzy poprzedzające emisje poszczególnych materiałów filmowych były w przypadku niektórych zaprezentowanych programach nieadekwatne do wypowiedzi pozwanych. Niemniej jednak pozwane nie ponoszą odpowiedzialności za to, jak zarzuty te następnie były przedstawiane w relacjach telewizyjnych. Wobec powyższego, orzeczono jak w sentencji. Sąd umorzył postępowanie na podstawie art. 355 par. 1 kpc w zakresie żądania złożenia pisemnych przeprosin i zapłaty ponad 2500 złotych, albowiem powództwo w części zostało zmienione, a strona pozwana wyraziła zgodę na tę czynność procesową. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 par. 1 i 3 kpc, na koszty procesu strony pozwanej złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika każdej z pozwanych jako wynagrodzenie za prowadzenie sprawy o naruszenie dóbr osobistych ( roszczenie niemajątkowe- 360 złotych) oraz o zapłatę ( roszczenie majątkowe -600 złotych) wraz z opłatą za pełnomocnictwo. O kosztach sądowych poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa, orzeczono na podstawie art. 113 ust. 2 uksc w zw. z art. 98 par. 1 kpc, na koszty te złożyły się koszty dojazdu świadków ( 31 złotych- k 704, 26,22 złote- k 703). Z. odpis doręczyć pełn. powoda 25.10.2016r.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział#IV C 2160/05#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 24 par.#art. 23 kc.#art. 197 par.#art. 197 kk.#art. 11 kpc#art. 197 kk#art. 355 par.#art. 98 par.#art. 113 ust. 2 uksc