Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Glosa do uchwały SN z dnia 9 listopada 1994 r., III CZP 138/94. I. Przy egzekucji wyroku zasądzającego alimenty określone ułamkowo pojawiła się wątpliwość co do poprawności jego wykonania. Pragnę podkreślić, że sposób ustalenia kwoty należności dłużnika podlegającej egzekucji, jak i kwoty alimentów należnych wierzycielowi ma charakter przede wszystkim materialnoprawny, a w mniejszym stopniu proceduralny. Pytanie prawne skierowane do Sądu Najwyższego dotyczy jednak sposobu przeliczenia ułamka lub odsetka wskazanego w wyroku od kwoty emerytury lub renty dłużnika brutto, czy od kwoty netto, co w tym miejscu ma charakter proceduralny. Dodajmy, że chodzi zwłaszcza o zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych, co było praktyką nieznaną w czasie, kiedy formułowano oceny i dyrektywy w sprawie ułamkowego oznaczania alimentów. Dlatego też w wytycznych w zakresie wykładni prawa i praktyki w sprawach o alimenty z 1987 r (1 ) . Sąd Najwyższy nie miał potrzeby wypowiadać się o tego rodzaju problemach. W okresie tzw. realnego socjalizmu przy prawie wyłącznej inicjatywie gospodarczej państwa i sprowadzeniu jednostki do roli siły najemnej zniesiono również podatki od wynagrodzeń za pracę. W tych warunkach egzekucja ułamkowo oznaczonych alimentów była zabiegiem na ogół łatwym i praktycznym. Obecnie przy powszechnym opodatkowaniu dochodów obywateli zachowała ona jednak nadal swoje walory praktyczne i nadal sądy mogą określać alimenty ułamkowo (procentowo), jeżeli istnieją niezbędne przesłanki (2 ) . W odniesieniu do podatku dochodowego, który jest ex lege potrącany z należności będącej dochodem dłużnika, Sąd Najwyższy zajął trafne stanowisko i dobrze je uzasadnił. Dochód z emerytury pełni podobną funkcję do wynagrodzenia za pracę i jako stałe świadczenie spełnia przesłanki dla egzekucji alimentów na podstawie wyroku, w którym alimenty oznaczono w postaci ułamkowej. Jest też rzeczą oczywistą, że jedną z przesłanek istnienia obowiązku alimentacyjnego są możliwości majątkowe i zarobkowe dłużnika, tj. dochody, które może on uzyskać w okolicznościach od niego zależnych. Natomiast podatek dochodowy jest odliczany z mocy ustawy przez płatnika wynagrodzenia za pracę lub emerytury i wskutek tego niezależnie od woli i zachowania dłużnika nawet w prawidłowo funkcjonującej rodzinie do dyspozycji zobowiązanego do alimentów pozostaje kwota pomniejszona o ten podatek. W konsekwencji takiego stanu rzeczy ułamek lub procent od rzeczywistego dochodu dłużnika należy obliczyć od kwoty pozostałej po potrąceniu zaliczki na podatek dochodowy. Pojawia się jednak jeszcze pytanie, czy powyższą dyrektywę powinno się odnosić do innych należności obowiązkowych dłużnika Chodzi zwłaszcza o takie świadczenia, które są nieodłącznie związane z wykonywaniem jego zawodu lub w ogóle określonej pracy zarobkowej. Odradzanie się uprzednio zlikwidowanych samorządów zawodowych i tworzenie nowych na zasadzie obowiązkowej przynależności osób wykonujących dany zawód powoduje jednocześnie powstanie obowiązku określonych świadczeń pieniężnych na rzecz tego samorządu. Dla lekarza, adwokata, weterynarza itd. możliwość wykonywania swojego zawodu i tym samym wykorzystanie ich możliwości zarobkowych wymaga spełnienia obowiązkowego świadczenia, które ex lege obciąża dochód (zarobek) dłużnika alimentacyjnego. Sytuacja staje się więc podobna do tej, w jakiej znajduje się dłużnik obciążony podatkiem dochodowym. Samorządy zawodowe, do których przynależność jest obowiązkowa, mają charakter publicznoprawny, a więc także ustawowy obowiązek świadczenia składki ma taki charakter. Składkę na samorząd zawodowy potrąca zwykle zakład pracy, zatrudniający np. lekarzy i pielęgniarki, przed wypłatą wynagrodzenia. Przy egzekucji alimentów określonych w wyroku ułamkowo zakład pracy dłużnika powinien kwotę tego ułamka obliczyć od dochodu netto, tj. po potrąceniu zarówno zaliczki na podatek dochodowy, jak i obowiązkowej składki na samorząd zawodowy. Natomiast innych, nawet obowiązkowych świadczeń dłużnika, np. składka na fundusze samopomocowe powołane uchwałą samorządu zawodowego, a nawet podatek od nieruchomości obciążający dłużnika, nie odlicza się od jego dochodu, który jest podstawą do egzekucji alimentów. Te i inne podobne, tym bardziej dobrowolne świadczenia dłużnika, nawet jeżeli niektóre z nich wynikają z ustawy, są bowiem powiązane z ogólną sytuacją życiową człowieka, z jego stanem majątkowym, zamiarem zabezpieczenia swojej przyszłości, nie powinny wpływać obniżająco na ocenę możliwości płatniczych dłużnika alimentacyjnego. II. Poza jednak omawianym wyżej zagadnieniem wykonania wyroku alimentacyjnego nie można pominąć i innej kwestii, a mianowicie, jak sąd powinien ustalać alimenty przed ich wyrażeniem w ułamku od dochodów dłużnika. Mam tutaj na myśli nie tylko ów podatek dochodowy i składkę samorządową, ale i inne obciążenia dochodu dłużnika. Wtedy bowiem następuje konkretyzacja obowiązku alimentacyjnego wskutek wniesionego roszczenia. Sąd ocenia przesłanki tego obowiązku, tj. zakres usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (wierzyciela) oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego (dłużnika). Jeżeli wspomniane możliwości dłużnika pokrywają się z jego faktycznymi stałymi dochodami, nie ma przeszkód do wymiaru alimentów w postaci ułamkowej. Aktualne jest jednak pytanie o podstawę tego wymiaru: jakie obciążenia dochodu dłużnika należy odliczyć od tej podstawy, a jakie w jej zakresie pozostawić? Autor: Smyczyński Tadeusz Rodzaj: glosa Notka bibliograficzna: Glosa aprobująca Glosa do uchwały SN z dnia 9 listopada 1994 r., III CZP 138/94. Opublikowano: OSP 1995/9/194
--- STRONA 2 ---
Wydaje się, że do „usprawiedliwionych” obciążeń obniżających tzw. zdolność alimentacyjną dłużnika należy m.in. podatek od nieruchomości należącej do niego, obowiązkowa składka na fundusz samopomocowy przy samorządzie zawodowym, obowiązkowe ubezpieczenie majątkowe związane z wykonywanym zawodem lub działalnością zarobkową itd. Takie obciążenia finansowe są normalnym następstwem aktywności zawodowej, nie mają cech luksusu, ani nie mają na celu pokrzywdzenia wierzyciela alimentacyjnego. Natomiast inne wydatki i ciężary majątkowe dłużnika nie powinny wpływać obniżająco na podstawę wymiaru alimentów. Mam przy tym na myśli spłatę przez dłużnika kredytu bankowego niezależnie od jego przeznaczenia, koszty dobrowolnej przynależności do stowarzyszeń, klubów, nawet wydatki na podnoszenie kwalifikacji zawodowych, nie mówiąc o wydatkach konsumpcyjnych w szerokim tego słowa znaczeniu. W komentowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy trafnie zauważył, że w prawidłowo funkcjonującej rodzinie jej członkowie utrzymują się z pobranych dochodów (wynagrodzenie za pracę, emerytura, renta), a małżonkowie (rodzice) zgodnie decydują o ponoszonych wydatkach i o zakresie zaspokajania potrzeb własnych i ich dzieci. Należy więc chyba uznać za pomyłkę pisarską myśl wyrażoną w zdaniu: „...przy ustalaniu możliwości zarobkowych zobowiązanego... również uwzględnia się wynagrodzenie... uzyskiwane przez niego faktycznie, tj. bez potrąceń dokonanych na podstawie ustawy przez zakład pracy lub organ rentowy” . Śledząc rozumowanie Sądu Najwyższego, myślę, że chciano powiedzieć, iż należy uwzględnić wynagrodzenie za pracę lub świadczenie rentowe dłużnika właśnie po potrąceniach ustawowych przez zakład pracy lub organ rentowy. Jak już wcześniej wykazałem, problematyka, jaką zajął się Sąd Najwyższy w omawianej uchwale, ma dwa oblicza. Jedno ma na względzie czynność organu egzekucyjnego albo samego zakładu pracy przy wykonaniu wyroku i obliczenie kwoty należnej wierzycielowi. Inna strona tego zagadnienia dotyczy postępowania dowodowego: sposobu ustalenia przez sąd wysokości alimentów przy uwzględnieniu przesłanek z art. 135 § 1 kro. Sąd Najwyższy w końcowej części uzasadnienia uchwały zdaje się zalecać taki sam sposób ustalania wartości kwotowej ułamka od dochodów dłużnika zarówno przy wykonaniu wyroku, jak i w postępowaniu ustalającym wysokość renty alimentacyjnej. Z takim stanowiskiem nie mógłbym się zgodzić z przyczyn, które wcześniej podałem. Dodam jeszcze tylko, że inne reguły odnoszą się do egzekucji świadczeń alimentacyjnych (art. 831, 834, 1025, 1083 kpc), a inne są przesłanki istnienia i wymiaru alimentów (art. 133, 135, 138 kro). Wydaje się jednak, że Sąd Najwyższy tak dalece nie wgłębiał się w te zagadnienia i nawet nie było takiej potrzeby. Ukierunkowany pytaniem prawnym wyraził jednak trafny pogląd, iż podatku dochodowego nie można wliczać do podstawy obliczenia ułamka od dochodu dłużnika. W każdej rodzinie, w której nie ma potrzeby przymusowego ściągania alimentów, zaspokaja się potrzeby z dochodów faktycznie pobranych. Uwagi, jakie sformułowałem w odniesieniu do innych wydatków i ciężarów dłużnika alimentacyjnego, dotyczą przede wszystkim nowych elementów oceny przesłanek wymiaru alimentów. Sądzę jednak, że i sama podstawa przeliczenia zasądzonego ułamka od wynagrodzenia lub emerytury dłużnika powinna być zmniejszona (poza zaliczką na podatek dochodowy) o obowiązkową składkę na samorząd zawodowy. (1 ) Uchwała SN (Pełnego Składu Izby Cywilnej i Administracyjnej) z dnia 16 grudnia 1987 r., zawierająca wytyczne w zakresie wykładni i praktyki sądowej w sprawach alimentacyjnych (OSNCP 1988/4 poz. 42). (2 ) Uchwała (7) SN z dnia 22 września 1979 r. III CZP 16/79 z moją glosą (OSPiKA 1981/5 poz. 75).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Najwyższy nie miał potrzeby wypowiadać się o tego rodzaju problemach. W okresie tzw. realnego socjalizmu przy#III CZP 138/94#art. 135 § 1 kro.