§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
objętym wystąpieniem zatytułowanym "Petycja". Konstytucyjne prawo petycji, wynikające z art. 63 Konstytucji, obejmuje petycje, wnioski i skargi składane do organów władzy publiczne

Wyrok III CSK 123/13

objętym wystąpieniem zatytułowanym "Petycja". Konstytucyjne prawo petycji, wynikające z art. 63 Konstytucji, obejmuje petycje, wnioski i skargi składane do organów władzy publicznej oraz organizacji i instytucji społeczn

Teza / krótkie omówienie

objętym wystąpieniem zatytułowanym "Petycja". Konstytucyjne prawo petycji, wynikające z art. 63 Konstytucji, obejmuje petycje, wnioski i skargi składane do organów władzy publicznej oraz organizacji i instytucji społeczn

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2014 r. III CSK 123/13 Naruszenie dóbr osobistychy przez wypowiedź polityka. TEZA aktualna Związek wypowiedzi osoby publicznej naruszającej dobra osobiste innych osób z prowadzoną przez tę osobę działalnością polityczną nie zwalnia jej z odpowiedzialności przewidzianej w art. 24 k.c. Wypowiedź osoby publicznej, zwłaszcza upowszechniona przez środki masowego przekazu, ma szerszy zakres oddziaływania i może być szczególnie dotkliwa. PUBLIKACJE Glosa do wyroku SN z dnia 22 stycznia 2014 r., III CSK 123/13.  Glosa do wyroku SN z dnia 22 stycznia 2014 r., III CSK 123/13.  UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SN Hubert Wrzeszcz. Sędziowie SN: Mirosław Bączyk, Anna Owczarek (sprawozdawca). Sentencja Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zuzanny N. i Tomasza C. przeciwko Ryszardowi L. o ochronę dóbr osobistych, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 22 stycznia 2014 r. skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 października 2012 r. oddalił skargę kasacyjną. Uzasadnienie faktyczne Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 26 października 2012 r. oddalił apelację pozwanego Ryszarda L. od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 17 kwietnia 2012 r., uwzględniającego powództwo Zuzanny N. oraz Tomasza C. o ochronę dóbr osobistych przez nakazanie złożenia oświadczenia i jego opublikowanie w "G.Wr." oraz w "G.Wy.", upoważnienie powodów do wykonania w tym zakresie orzeczenia na wypadek zwłoki pozwanego i zasądzenie kwoty 5000 zł na oznaczony cel społeczny. (...) Ustalono, że w dniu 30 listopada 2009 r. powodowie, wówczas uczniowie klasy maturalnej, złożyli w sekretariacie szkoły pismo zatytułowane "Petycja", skierowane do dyrektora szkoły, podpisane przez nich oraz innego ucznia. Pismo zawierające uprzejmą prośbę o usunięcie symboli religijnych z terenu szkoły wskazywało, że kierują ją uczniowie, ich rodzice i nauczyciele, i uzasadniało ją wskazaniem, iż umieszczanie w publicznej instytucji symboli religijnych odbierane jest jako "przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu, a z odczuciem tym współbrzmi wydany niedawno w Europejskim Trybunale Praw Człowieka precedensowy wyrok, stanowiący jednocześnie wiążącą interpretację Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, z której wynika, że umieszczanie symboli religijnych jest naruszeniem wolności sumienia gwarantowanej przez tę III CSK 123/13, Naruszenie dóbr osobistychy przez wypowiedź polityka. - Wyrok Sądu Najwyższego --- STRONA 2 --- Konwencję". Stwierdzono ponadto, że: "Cechą społeczeństwa demokratycznego jest pluralizm w życiu publicznym. W szczególności za niedopuszczalne uznajemy wieszanie symboli religijnych ponad symbolami państwowymi. Polska jest dobrem wspólnym, natomiast światopogląd stanowi prywatną sprawę każdego człowieka". Jako podstawy prawne wskazano art. 48 ust. 1, art. 53 ust. 1-5, art. 25 ust. 2 Konstytucji, art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (jedn. tekst: Dz.U. z 2005 r. Nr 231, poz. 1965 ze zm.), art. 2 protokołu dodatkowego do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 9 ust. 1 i 2 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. - dalej: "konwencja"). Powołano wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 3 listopada 2009 r., nr 30814/06, Lautsi przeciwko Republice Włoskiej, którym orzeczono, że obecność symboli religijnych w postaci krzyży w klasach szkolnych prowadzi do naruszenia art. 2 protokołu nr 1 do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1995 r. Nr 36, poz. 175), rozpatrywanego razem z art. 9 konwencji w wyniku ograniczenia prawa rodziców i dzieci do wolności myśli, sumienia i wyznania przez ograniczenie prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a także prawa dzieci w wieku szkolnym do wyznawania lub niewyznawania jakiekolwiek religii, co pozostaje w sprzeczności z ideą neutralności światopoglądowej demokratycznego państwa i pluralizmu w życiu publicznym, wyrażoną w konwencji. Wyrok ten został później uchylony wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 18 marca 2011 r., wydanym w składzie Wielkiej Izby. W dniach 2 i 3 grudnia 2009 r. w "G.Wr." i "G.Wy." ukazały się artykuły dotyczące wystąpienia powodów. W dniu 4 grudnia 2009 r. w "G.Wr." opublikowano wywiad pt. "O szkolne krzyże ten bój", przeprowadzony przez Hannę W. z pozwanym, w którym stwierdził m.in. "Tak naprawdę chodzi o zadymę. Rozpuszczeni smarkacze czują się kompletnie bezkarni. To jest typowa szczeniacka zadyma. Przy czym za zadymę to człowiek bywa - jak chodzi do szkoły i szkoła jest dobra - karany. Czyli ponosi konsekwencje. Natomiast oni są kompletnie bezkarni, ponieważ cała tzw. postępowa opinia publiczna będzie za nimi". Następnie w rozmowie z dziennikarzem Jackiem H., której część opublikowano w "G.Wy." w dniu 8 grudnia 2009 r. w artykule pt. "Krzyże zostają na ścianach", pozwany stwierdził: "To nic innego jak robienie chytrej, cynicznej, ideologicznej zadymy przez troje rozwydrzonych i rozpuszczonych przez rodziców smarkaczy. Nie może być tak, że oni ustawiają na baczność całą szkołę!". Powodowie wypowiedzi te odebrali jako krzywdzące i naruszające ich dobra osobiste w postaci czci i godności osobistej. W czasie wystąpienia z petycją pozwany był profesorem wyższej uczelni, byłym Ministrem Edukacji Narodowej, posłem do Parlamentu Europejskiego, cenionym autorytetem i wychowawcą pokoleń młodzieży akademickiej. Powódka Zuzanna N., która była jednym z redaktorów portalu www.r(...).pl, do dnia złożenia petycji nie opublikowała na nim żadnego tekstu dotyczącego wprost tematów wyznaniowych ani nie wypowiadała się publicznie na tematy wyznaniowe lub społeczne. Była autorką prac malarskich i grafik, w tym ilustracji do wydawnictw portalu zawierających nawiązania do symboliki religii chrześcijańskiej. Powód Tomasz C. nie był związany z tym portalem, nie publikował w żadnej formie wypowiedzi na tematy polityczne, wyznaniowe lub społeczne. W dniu 2 grudnia 2009 r. zamieścił na portalu www.d(...).pl artykuł pt. "Uwag kilka o szkolnym krzyżu", przedstawiający motywację działania i komentarz dotyczący inicjatywy powodów. Wystąpienie powodów uzyskało rozgłos w mediach. Powodowie stali się osobami rozpoznawalnymi z imienia i nazwiska w swoim środowisku, na terenie W., a następnie w całym kraju. Ich wypowiedzi i komentarze związane z wystąpieniem z petycją cytowane były w licznych publikacjach prasowych. W dniu, w którym ukazała się pierwsza wypowiedź pozwanego, powód wziął udział w ogólnopolskim programie telewizyjnym. Powodowie zostali wskazani z imienia i nazwiska w publikacji Jacka H. w ogólnopolskim wydaniu "G.Wy." z dnia 8 grudnia 2009 r. pt. "Krzyże zostają na ścianach", w której ich wypowiedzi zestawione zostały ze spornymi wypowiedziami pozwanego, przytaczanymi jako przykład, wspartej jego autorytetem, negatywnej oceny ich wystąpienia. W dniu 10 grudnia 2009 r. na stronie portalu www.r(...).pl zamieszczony został artykuł powodów pt. "Chcemy żyć w kraju czystych reguł". Ponadto powódka na swoim blogu zamieściła w dniu 10 grudnia 2009 r. wpis zatytułowany "O społeczeństwie obywatelskim słów kilka", a w dniu 11 grudnia 2009 r. wpis "Mniejszość i demokracja", wyjaśniające motywy wystąpienia powodów w sprawie usunięcia krzyży oraz swoje poglądy w tej kwestii. Następnie powód opublikował na stronach internetowych liczne wypowiedzi w formie wpisów i artykułów na tematy społeczne i polityczne, prezentujące jego poglądy w tych kwestiach. Okoliczność, że powódka związana była z portalem www.r(...).pl i prezentowane na jego łamach poglądy przesądziły, że oprócz złożenia petycji w szkole powodowie zamieścili jej tekst także na tym portalu. W dniu 16 grudnia 2009 r. odbyła się na terenie szkoły powodów debata publiczna z udziałem przedstawicieli mediów dotycząca ich wystąpienia. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że pluralizm światopoglądowy i wolność wyrażania poglądów w dowolnej formie stanowią istotę demokratycznego państwa prawa, którym jest Rzeczpospolita Polska (art. 2 Konstytucji). Uznał, że skierowanie pisma do dyrektora szkoły stanowiło ich przejaw i wykorzystanie prawa petycji przysługującego obywatelom (art. 63 Konstytucji). Dawało wyraz poglądom prezentowanym w ramach sporu, toczącego się szeroko w debacie publicznej, dotyczącego granic wolności wyznania i wyrażania jej przez symbole w instytucjach nowoczesnego, demokratycznego, neutralnego światopoglądowo państwa, którym na podstawie art. 53 Konstytucji jest także Rzeczpospolita Polska. Wpisuje się ona w spór na tle wymiany poglądów na temat religii, symboli religijnych i ich miejsca w życiu publicznym, trwającego w demokratycznych krajach zachodniej Europy. Wystąpienie stanowiło wyraz światopoglądu powodów, wskazywało na ich wszechstronne zainteresowania, ponadprzeciętną aktywność społeczną i wrażliwość na społeczne problemy, stanowiące wyraz postawy zasługującej na głęboką aprobatę. Nie budzi wątpliwości dojrzałość ich poglądów, mimo młodego wieku, w kwestiach --- STRONA 3 --- stanowiących przedmiot wystąpienia, którego treść i okoliczności podjęcia wskazują na znajomość wiążącej się z nim problematyki i poprzedzające je głębokie jej przemyślenia. Z tych przyczyn sporne wypowiedzi pozwanego oceniono jako naruszające dobra osobiste i głęboko krzywdzące, tym bardziej, że zostały wypowiedziane w sposób arbitralny, bez znajomości osób, poglądów i rzeczywistych motywów działania powodów. Były one skierowane do młodzieży licealnej, w okresie, w którym kształtuje się jej postawa i światopogląd i w którym naturalne jest poszukiwanie dróg intelektualnego rozwoju oraz prezentacja w ramach tych poszukiwań poglądów w sposób niekiedy skrajny. Sądy uznały, że wiek, doświadczenie i pozycja pozwanego nakazywały powściągliwość i rozwagę w formułowaniu sądów. (...) Sąd Apelacyjny wskazał, że obecnie powszechne jest wyrażanie prywatnych opinii i poglądów, ujawnianie prywatnych przeżyć za pomocą rozmaitych mediów, przez różnego rodzaju portale, w tym społecznościowe i błogi, które są ogólnie dostępne. Nie można uznać, że osobą publiczną staje się każda osoba wyrażająca swoje poglądy na dowolnym forum, w tym w internecie. Z tych przyczyn, w ocenie Sądu, nie można uznać powodów za osoby publiczne w ogólności ani w ramach debaty publicznej dotyczącej miejsca religii i symboli religijnych w życiu publicznym. Pozwany, formułując sporne wypowiedzi, nie miał świadomości, że powodowie, choćby potencjalnie, mogą być osobami publicznymi, nawet w powołanym rozumieniu, dlatego dowodzenie tej okoliczności oraz twierdzenia, iż sporne wypowiedzi pozwanego miały mieć miejsce w ramach bezkompromisowej politycznej debaty z udziałem zaprawionych w tego rodzaju dyskusjach przeciwników, w której miał on ostro i zdecydowanie wystąpić jedynie jako obrońca zagrożonych tradycyjnych wartości, oceniono jako próbę przedstawienia, na użytek procesu, wypowiedzi w kontekście odmiennym, niż rzeczywiście miały one miejsce. Dla przeciętnego odbiorcy nie budziło wątpliwości, że kierowane były one do powodów jako uczniów liceum, których z całą pewnością nie uznawał za równorzędnych uczestników debaty. Nawet przy przyjęciu, że powodowie przez wystąpienie z petycją i jej upublicznienie stali się osobami publicznymi, sformułowania pozwanego były nadmierne i niestosowne oraz - jako odnoszące się do osób a nie poglądów - godziły w dobra osobiste powodów. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na kontekst i okoliczności, w jakich pozwany udzielił wypowiedzi. Powodowie złożyli petycje u dyrektora szkoły w dniu 30 listopada 2009 r. i była to najwcześniejsza chwila, od której można liczyć ewentualne upublicznienie wypowiedzi powodów. Pozwany wypowiedział się najpóźniej w dniu 3 grudnia 2009 r., przed datą publikacji gazety. Druga wypowiedź miała miejsce nie później niż dnia 7 grudnia 2009 r. Z odpowiedzi na pozew wynika, że powodowie byli wówczas zarówno dla przeciętnego czytelnika, jak i dla pozwanego niezidentyfikowanymi i nieznanymi maturzystami, choć w notce prasowej z dnia 2 grudnia 2009 r. oraz internetowym omówieniu zostali wymienieni z imienia i nazwiska. Treść spornych wypowiedzi powinna być oceniana całościowo; kontynuując wypowiedź z dnia 4 grudnia 2009 r., pozwany wyraził przypuszczenia dotyczące dalszego rozwoju wydarzeń, tj. obrony trójki "walczącej z klerykalizacją życia publicznego. W swoim środowisku mają już sławę mołojecką. A jeśli zdarzyłyby się jakiekolwiek przykre konsekwencje, np. jakaś reprymenda - nie mówię o obniżonej ocenie ze sprawowania - to w całej Europie podniesie się wrzask". W drugiej z wypowiedzi pozwany " podtrzymał swoje zdanie" oraz stwierdził, że "to nic innego jak robienie chytrej, cynicznej ideologicznej zadymy przez troje rozwydrzonych i rozpuszczonych przez rodziców smarkaczy. Nie może być tak, że oni ustawiają na baczność całą szkołę! Czy naprawdę w klasie maturalnej nie ma już nic innego do roboty?". Zdaniem Sądu Apelacyjnego, dalsze pejoratywne określenia pod adresem powodów, chociaż nie spersonalizowane ("chytra, cyniczna, ideologiczna zadyma"), lub odnoszące się wprost do powodów ("mają sławę mołojecką"), pozwalają na ocenę kontekstu wypowiedzi, zwłaszcza tego, że powodowie powinni zostać ukarani, a pozostają bezkarni. Ma on istotne znaczenie dla oceny naruszenia dóbr osobistych, jak i obrony pozwanego w czasie procesu oraz podważa zarzuty związane z udziałem w dyskusji publicznej uprawniającej do krytyki adwersarza. Pozwany traktował działania powodów jako zachowanie osób nieuprawnionych do zabierania głosu, które powinny zostać ukarane. Sąd Apelacyjny uznał za trafne stwierdzenia Sądu Okręgowego, że powodowie podpisując i składając petycje nie byli osobami publicznymi i nie stali się nimi przez jej ujawnienie. Sam fakt zabrania głosu, udzielenia wypowiedzi w związku z przedstawionym poglądem lub stanowiskiem nie uczynił nich osób publicznych, lub prowadzących działalność publiczną. Wystąpienie z petycją do dyrekcji szkoły dotyczyło wewnętrznego życia szkoły i mieściło się w granicach jej funkcjonowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odrębnej oceny wymagało zamieszczenie treści petycji na stronie internetowej. Wskazał, że upublicznienie zdarzenia z wewnętrznego życia szkoły, choćby było nośne medialnie, nie zmienia statusu autorów. Późniejszy udział w programie telewizyjnym dotyczącym petycji nie kreuje jego uczestników jako osób publicznych. Podzielenie przeciwnego poglądu spowodowałoby jeszcze większe zniechęcenie do uczestniczenia obywateli w debacie publicznej. Także w innym wypadku, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wypowiedź pozwanego przekroczyłaby granice debaty publicznej, skoro w sposób nieuprawniony odnosiła do powodów i ich rodziców, a nie do ich poglądów czy zachowania. Sąd Apelacyjny wskazał na brak kolizji art. 54 Konstytucji i art. 24 k.c. z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz na kontekst tych przepisów, gdy chodzi o debatę publiczną. Podkreślił dotkliwość wypowiedzi pozwanego w odniesieniu do rodziców powodów. Nie negując swobody i wolności wypowiedzi pozwanego, wskazał na różnicę pomiędzy wypowiedzią ostrą i emocjonalną oraz pozamerytoryczną wypowiedzią obraźliwą. --- STRONA 4 --- W skardze kasacyjnej pozwany zarzucił naruszenie art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 53, 54 i 58 Konstytucji w związku z art. 10 konwencji przez przyjęcie, że powodowie nie byli osobami publicznymi przez złożeniem petycji i nie stali się nimi także po tym fakcie, ani też po kolejnych publicznych wystąpieniach i wypowiedziach w okresie kilku następnych dni poprzedzających wypowiedź pozwanego, w sytuacji, w której publikowali swoje wypowiedzi na forach internetowych na tematy doniosłe w sferze publicznej, następnie złożyli petycję budzącą szerokie zainteresowanie i medialną popularność, a w następstwie kolejnych wypowiedzi publicznych ich samych oraz mediów na temat złożonej przez nich petycji, stali się - w zakresie dotyczącym tych wypowiedzi i wydarzeń - osobami publicznymi o ograniczonym zakresie ochrony dóbr osobistych, przez przyjęcie, że fakt, iż pozwany przy swojej pierwszej wypowiedzi nie dysponował wystarczającą wiedzą o autorach petycji i wypowiadał się o maturzystach ma istotne znaczenie przy ocenie wypowiedzi, jako naruszającej dobra osobiste powodów, a także przez przyjęcie, że wypowiedzi powodów ani też wypowiedzi pozwanego nie były składane w ramach "debaty publicznej". (...) Zarzucili również naruszenie art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 53, 54 i 58 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych (Dz.U. Nr 98, poz. 604 ze zm.) przez przyjęcie, że wypowiedzi pozwanego, mimo że złożone w ramach i w ścisłym związku z jego działalnością jako polityka i w obronie społecznie uzasadnionego interesu, były bezprawne, w sytuacji, w której zachowanie pozwanego jako polityka działającego w granicach i w związku ze swoją funkcją publiczną, komentującego krytycznie poglądy i stanowisko powodów w kwestii stricte polityczno-prawnej i działającego w obronie społecznie uzasadnionego interesu, powinno być traktowane jako działanie w granicach ustawowych uprawnień i obowiązków. (...) Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenia wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa w całości. Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Powołanie w skardze kasacyjnej wyłącznie podstawy naruszenia prawa materialnego oznacza związanie podstawą faktyczną rozstrzygnięcia, która nie może być kwestionowana ani wprost ani pośrednio. Tym samym uchyla się spod oceny Sądu Najwyższego zarzucana nieprawidłowość ustaleń dotyczących zakresu wiedzy pozwanego o autorach petycji w czasie wypowiedzi oraz treści udzielonych wywiadów, w tym co do postulatu ukarania powodów i podważania rzeczywistych motywów ich działania. Kwalifikacja wypowiedzi pozwanego jako naruszenia dóbr osobistych w postaci godności i dobrego imienia, uzasadniającego co do zasady żądanie udzielenia ochrony prawnej, jest prawidłowa. Skarżący błędnie odwołał się do oceny wypowiedzi z własnego punktu widzenia, w tym do zaangażowania "z niezwykłą siłą" w obronę odmiennych przekonań i postaw. Naruszenie dobra osobistego należy rozpatrywać przede wszystkim w granicach przeciętnych ocen społecznych, nie pomijając subiektywnego indywidualnego odczucia osoby domagającej się ochrony (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1971 r. - zasada prawna - III PZP 33/70, OSNCP 1972, nr 11, poz. 188 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNCP 1976, nr 11, poz. 251). Jak wskazuje się w doktrynie, za obiektywną koncepcją dóbr osobistych przemawia uznanie ich za wartości niemajątkowe, wiążące się z osobowością człowieka, uznane powszechnie w danym społeczeństwie, oraz konieczność odróżnienia faktu stwierdzenia osobistego charakteru danego dobra, związanego ze sferą psychiczną jednostki, od samej oceny jego naruszenia. Nie jest zatem właściwą płaszczyzną badania naruszeń stanowisko pozwanego, skoro sfera jego indywidualnych odczuć nie tylko nie doznała uszczerbku, ale wręcz satysfakcji z afirmacji własnych przekonań. Z tych samych przyczyn bezskuteczne musi być odwoływanie się do wieku pozwanego, jego poglądów, w tym odnoszących się do postulowanych metod wychowawczych. Wypowiedzi pozwanego zawierały pojęcia, którym każdy odbiorca mógł przypisać określoną wartość emocyjną o charakterze negatywnym. Pozwany nie odnosił się do meritum pisma, lecz osobiście do jego autorów, dokonując swego rodzaju oceny intelektualnej, połączonej ze stosowaniem negatywnego opiniowania. Odwoływał się przy tym do stereotypów o wysokim stopniu ujemnego wartościowania, zmierzając do ukształtowania wizerunku powodów jako osób, którym nie przysługuje prawo głosu w przedmiocie objętym wystąpieniem zatytułowanym "Petycja". Konstytucyjne prawo petycji, wynikające z art. 63 Konstytucji, obejmuje petycje, wnioski i skargi składane do organów władzy publicznej oraz organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej, przy czym Konstytucja podkreśla polityczny aspekt szeroko pojętej władzy publicznej (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 kwietnia 2008 r., SK 16/07, OTK-A Zb.Urz. 2008, nr 3, poz. 45). Temu normatywnemu pojęciu nie odpowiada pismo powodów, stanowiące realizację praw uczniów jako członków samorządu szkolnego (art. 55 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty, jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572), zatem w zakresie rozpoznawanej sprawy należy je traktować jako synonim wystąpienia. --- STRONA 5 --- Pojęcia osoby publicznej, osoby pełniącej funkcje publiczne, uczestniczącej w życiu publicznym, prowadzącej działalność publiczną lub powszechnie znanej nie są tożsame, jak też nie zostały normatywnie zdefiniowane. Ich wykładnia ukształtowała się w orzecznictwie sądów (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68, z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 341/07, OSNC 2009, nr 3, poz. 45, z dnia 19 maja 2011 r., I CSK 497/10, OSNC-ZD 2012, nr B, poz. 36 i z dnia 14 grudnia 2011 r., I CSK 111/11, "Izba Cywilna" 2012, nr 11, s. 47) oraz Trybunału Konstytucyjnego (por. wyrok z dnia 20 marca 2006 r., K 17/05, OTK-A Zb. Urz. 2006, nr 3, poz. 30). W szczególności przyjmuje się, że pojęcie osoba publiczna jest szerokie i obejmuje, obok osób pełniących funkcje publiczne, również osoby zajmujące w życiu publicznym istotną pozycję z punktu widzenia kształtowania postaw i opinii ludzi, wywołujące powszechne zainteresowanie ze względu na swoje dokonania. W skardze nietrafnie zarzucono, że taki status należy przypisać uczniom kierującym wystąpienie do dyrekcji szkoły dlatego, iż przejawiali aktywność wypowiedzi na innych płaszczyznach lub dlatego, że ich przedmiot dotyczył zagadnienia spornego i budzącego zainteresowanie. Tym samym nie można przyjąć, że powodowie powinni być świadomi i godzić się na to, iż ich życie oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji tylko z tej przyczyny, że społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji o wszystkich przejawach życia publicznego. Pozycję osoby publicznej w zakresie ochrony dóbr osobistych cechuje swoisty brak symetrii. Jej życie i działalność, będąca przedmiotem szczególnego zainteresowania społecznego, podlega ocenom i krytyce w szerszym zakresie, dlatego - wobec wyłączenia bezprawności naruszeń - musi ona znosić więcej. Nie oznacza to jednak, że w odniesieniu do osób trzecich wolno jej więcej. Wypowiedzi osób publicznych, zwłaszcza upowszechnione za pośrednictwem środków masowego przekazu, mają ponadto szerszy zakres oddziaływania i większą doniosłość. Ich wkroczenie w prawnie chronioną sferę cudzych dóbr osobistych, jest zatem bardziej dotkliwe i wywołuje poważniejsze skutki. Już więc z tej przyczyny nie można podzielić stanowiska zajętego w skardze kasacyjnej w części odwołującej się do uprawnień pozwanego jako członka Parlamentu Europejskiego, zaangażowanego członka partii o charakterze konserwatywnym, byłego funkcjonariusza administracji państwowej szczebla centralnego, nauczyciela akademickiego, i podkreślającego, że wypowiedzi te pozostawały w ścisłym związku z jego polityczną działalnością. Brak immunitetu formalnego pozwanego jako posła jest oczywisty, dotyczy on bowiem tylko takiej działalności, która bezpośrednio i wprost wynika z funkcji parlamentarzysty, a jej związek ze sprawowaniem mandatu nie może budzić wątpliwości (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2009 r., I CSK 346/08, OSNC 2010, nr 3, poz. 48 i z dnia 14 grudnia 2012 r., I CSK 249/12, "Rejent" 2014, nr 5, s. 165). Powołany w skardze art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych określa jedynie cele partii politycznych, polegające m.in. na udziale w życiu publicznym przez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej. Komentowanie przez pozwanego wypowiedzi powodów w oczywisty sposób nie mieści się we wskazanych środkach ani celach. Mimo zróżnicowania poglądów i trwającej nieprzerwanie dyskusji na temat obecności symboli religijnych w życiu publicznym oraz w placówkach edukacji nie można przyjąć, że w czasie wnoszenia przez powodów petycji oraz wypowiedzi pozwanego taka debata publiczna, w której strony brały równy udział, się toczyła. Bez wątpienia następczo miała ona miejsce, ale z tego nie można wywodzić antycypujących ocen. Stanowisko pozwanego należy zatem uznać za wypowiedź publiczną o charakterze komentarza, która sama w sobie nie uzasadnia braku bezprawności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2012 r., I CSK 249/12). W państwach demokratycznych trwa stała publiczna wymiana myśli, poglądów i ocen, jednak treścią i celem wypowiedzi pozwanego nie było jej rozpoczęcie ani kontynuacja, lecz zanegowanie prawa głosu powodów i dezawuowanie ich wystąpienia. Warunkiem debaty publicznej jest ponadto udział w niej wszystkich zainteresowanych na takich samych prawach z zachowaniem wolności wypowiedzi. W przedmiocie swobody wypowiedzi, ocen i dozwolonej krytyki należy podzielić stanowisko wyznaczające granice krytyki, zajęte przez Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 19 września 1968 r., II CR 291/68 (OSNCP 1969, nr 11, poz. 200), w myśl którego krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym, a jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości. Zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pozycji społecznej, zatem krytyka postępowania, zapatrywań lub działalności innych osób nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia jej społecznego celu. Bez wątpienia opinie, jako wypowiedzi wartościujące, stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora i mieszczą w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli jest ona niesprawiedliwa (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., IV CSK 665/10, OSNC 2012, nr 2, poz. 27, z dnia 6 marca 2012 r., V CSK 109/11, OSNC 2012, nr 10, poz. 119 i z dnia 18 stycznia 2013 r., I CSK 270/12, nie publ.). Jednakże przekroczenie granic wolności wypowiedzi przez niestosowną formę, stawianie zarzutów nieprawdziwych i nierzetelnych, celowe takie sformułowanie jej treści, że nie jest możliwe postawienie granicy między elementami faktycznymi i ocennymi, wreszcie działanie w zamiarze deprecjacji społecznej osoby, do której odnoszą się komentowane fakty, i ukierunkowanie wypowiedzi na podważanie jej dobrego imienia, nie korzysta z ochrony prawnej (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 334/07, nie publ., z dnia 14 grudnia 2012 r., I CSK 249/12, nie publ. i z dnia 21 marca 2013 r., II CSK 322/12, nie publ.). --- STRONA 6 --- Wypowiedź pozwanego nie służyła również realizacji akceptowalnego społecznie celu, gdyż wolność sumienia i wyznania obejmuje swobodę wyboru religii oraz odmiennych przekonań, a także wyrażania ich indywidualnie i zbiorowo, prywatnie i publicznie. Może ona podlegać jedynie takim ograniczeniom, które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym ze względu na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób (art. 53 ust. 1 i 2 oraz art. 54 ust. 1 Konstytucji, art. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, a także art. 9 i 10 konwencji). Z tych przyczyn skarga kasacyjna pozwanego, jako bezzasadna, podlega oddaleniu (art. 398 k.p.c.). 14

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 26 października 2012 r. oddalił apelację pozwanego Ryszarda L. od wyroku Sąd#III CSK 123/13#art. 24 k.c.#art. 48 ust.#art. 53 ust.#art. 25 ust. 2 Konstytucji#art. 10 ust. 1 ustawy#art. 2 protoko#art. 9 ust.#art. 9 konwencji#art. 2 Konstytucji#art. 63 Konstytucji#art. 53 Konstytucji#art. 54 Konstytucji#art. 10 Konwencji#art. 24 § 1 k.c.#art. 10 konwencji#art. 1 ust. 1 ustawy#art. 55 ustawy#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 1 ustawy#art. 398 k.p.c.