Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ K. dnia 25 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Wojciech Żukowski Protokolant: starszy protokolant Marzena Stępkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2016 r. w K. sprawy z powództwa E. J. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. o ochronę dóbr osobistych I. oddala powództwo, II. zasądza od powódki E. J. na rzecz strony pozwanej (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. kwotę 377 (słownie: trzysta siedemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. UZASADNIENIE Powódka E. J. w pozwie z dnia 30 kwietnia 2015 r. skierowanym przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. wniosła o: 1. zobowiązanie pozwanej, na podstawie art. 24 § 1 w zw. z art. 23 k.c., do zamieszczenia na pierwszej lub drugiej stronie dziennika „Rzeczpospolita” w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, tekstu przeprosin, czcionką Times New Roman wielkości 16 według edytora tekstów W. firmy (...), czarnym drukiem na białym tle, za naruszenie dóbr osobistych powoda, o następującej treści: Wydawnictwo (...) sp. z o.o. przepraszam Panią E. J. za podanie w książce Pt. (...) nieprawdziwej informacji podanej na str. 438 i 439 tej książki o finansowej motywacji działań (...) R. K. i jakimkolwiek jego wynagradzaniu przez służby amerykańskiego wywiadu oraz o podejrzeniach jakoby działał on jako ‘podwójny agent’. Informacje te były nieprawdziwe i naruszyły dobra osobiste Pani E. J. jako osoby najbliższej (tj. siostry żony) (...) R. K.”; 2. zobowiązanie pozwanego, na podstawie art. 24 1 w zw. z art. 23 k.c., do opublikowania erraty do książki pt. (...), tj. formy pisemnej dołączanej do każdego wydanego przez pozwanego egzemplarza tej książki, która będzie zawierała sprostowanie nieprawdziwych informacji podanych na str. 438 i 439 tej książki o finansowej motywacji działań (...) R. K. i jakimkolwiek jego wynagradzaniu przez służby amerykańskiego wywiadu oraz o podejrzeniach jakoby działał on jako „(...)”. Powódka wniosła również o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
--- STRONA 2 ---
Uzasadniając powyższe powódka wskazała, że w 2013 r. strona pozwana wydała publikację zatytułowaną (...). Księga ta zawiera noty biograficzne osób polskiego życia społecznego, w tym sylwetkę i biografię (...) R. K.. Nieżyjący również w dacie publikacji przedmiotowego wydawnictwa (...) R. K. był szwagrem powódki, która była siostrą żony (...) R. J. E. K.. Powódka podkreśliła, że (...) K. przekazywał informacje służbom amerykańskim celem przeciwdziałania konfliktowi zbrojnemu, ochrony Polski i narodu polskiego. Zawarte na str. 438 i 439 publikacji informacje i sugestie jakoby (...) R. K. towarzyszyła motywacja finansowa i zarobkowa oraz sugerujące działalność jako „(...)” naruszają pamięć i kult dobrego imienia R. K.. Powódka jako osoba mu najbliższa ma pełne prawo do utożsamiania tego naruszenia z uszczerbkiem na własnych dobrach osobistych. Naruszają one również kult osoby zmarłej i ochronę jego czci, która stanowi prawo członków najbliżej rodziny zmarłego. Zdaniem powódki autor tekstu nie zachował staranności i rzetelności w weryfikacji danych podanych w spornej publikacji, jego źródła nie miały podłoża historycznego a zatem stanowi ona krzywdzące insynuacje na temat działalności (...) R. K.. W odpowiedzi na pozew strona pozwana (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazała, iż nie zgadza się z twierdzeniem powódki aby zawarta w (...) nota biograficzna (...) R. K. naruszała dobra osobiste powódki. Podniosła, iż (...) R. K. został ukazany w publikacji obok takich wybitnych postaci jak św. J. P. (1) II, marszałek J. P. (2), gen. J. H. itp., zaś sama postać (...) została przedstawiona jednoznacznie pozytywnie. Pozwana zaprzeczyła jakoby autor tego tekstu – T. P. sugerował w nim działanie (...) K. z pobudek finansowych oraz to, że była podwójnym agentem, gdyż autor kierował się jedynie obecnym stanem wiedzy historycznej stwierdzając, że motywy które kierowały pułkownikiem nie są znane i przedstawił dwie alternatywne wersje jego relacji z kontrwywiadem wojskowym. Autor zastrzegł również w tekście, że gdyby nawet prawdą było działanie (...) R. K. jako (...), to nie jest moralnie naganne, gdyż instytucja taka była częsta w kontrwywiadzie. Skoro została ona ukazana jako moralnie neutralna, to powódka nie wykazała w jaki sposób uznała ją za zniesławiającą. Jedynie informacja o pobieraniu przez (...) R. K. wynagrodzenia za przekazane informacje została przedstawiona w formie twierdzącej, jednakże nie narusza to czci osoby zmarłej, bo nie ma niczego nagannego w uzyskiwaniu wynagrodzenia za ciężką pracę i narażanie się na ryzyko. Z ostrożności procesowej strona pozwana podniosła, iż działanie jej nie miało charakteru bezprawnego, gdyż wszystkie zawarte w nocie biograficznej informacje były prawdziwe, a podanie ich do publicznej wiadomości służy interesowi publicznemu, czyli upowszechnianiu wiedzy historycznej o czasach PRL-u. Autor noty T. P. przygotowując materiał poświęcony (...) R. K. jako badacz historii korzystał z wielu dostępnych źródeł historycznych, w tym z archiwaliów. Dochował tym samym szczególnej staranności i rzetelności w przygotowaniu spornego materiału. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Wydawnictwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. w 2013 r. wydała jako I wydanie publikację pt. (...). Na stronach 438 i 439 została zawarta nota autorstwa T. P. dotycząca R. K. o następującej treści: „K. R. (ur. (...) w W., zm. 11.02.2004 w T. w (...)) - oficer Wojska Polskiego, (...). Urodził się w rodzinie robotniczej związanej zarówno z K., jak i Polską Partią S.styczną. Ojciec jego zginął podczas II wojny światowej zamordowany w S. za działalność konspiracyjną. Sam R. K. - pomimo młodego wieku - wziął udział w Powstaniu War- szawskim, a po wojnie wyjechał na tzw. ziemie odzyskane. W wieku 17 lat wstąpił do „ludowego” Wojska Polskiego i ukończył szkołę oficerską. Początkowo służył w (...). (...) w P., następnie pracował jako oficer sztabowy. Nawiązał wówczas współpracę z Zarządem II (porządkowo-dochodzeniowym) Wojskowych Służb Wewnętrznych - kontrwywiadem wojskowym. W latach 1967-1968, podczas wojny (...), był w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru Układów Genewskich. Zaczął tam planować stworzenie wśród polskich oficerów tajnego sprzysiężenia wymierzonego przeciwko socjalistycznym władzom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związkowi (...). Po krwawo stłumionych wystąpieniach robotników na W. zdecydował się w 1972 r.
--- STRONA 3 ---
- na nawiązanie kontaktów z wywiadem (...). (...) wyperswadowali mu pomysł sprzysiężenia jako nierealny i zasugerowali, żeby ograniczył się do dostarczania im dokumentów sztabowych. W „ludowym” Wojsku Polskim R. K. piął się po szczeblach kariery sztabowej. W 1968 r. pomagał opracować plany inwazji na Czechosłowacką Republikę Socjalistyczną dla 2. Armii „ludowego” WP, a już w 1976 r. stał się - jako zastępca szefa Zarządu I (Operacyjnego) S. Generalnego sił zbrojnych PRL – bliskim współpracownikiem W. J.. W przeciągu dziesięciu lat pracy na rzecz wywiadu amerykańskiego R. K. przekazał kilkadziesiąt tysięcy stron tajnych dokumentów zawierających informacje na temat Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Związku (...) oraz współpracy wojskowej pomiędzy tymi państwami. Przekazywane informacje dotyczyły zarówno danych taktyczno-technicznych wyposażenia i uzbrojenia (np. rakiet przeciw-lotniczych S., czołgów T-72), rozmieszczenia formacji Armii Sowieckiej i „ludowego” Wojska Polskiego na terenie PRL, zasad użycia broni nuklearnej przez M. , jak i planów operacyjnych. Te ostatnie były szczególnie istotne, dotyczyły bowiem planowanej wojny pomiędzy państwami Układu Warszawskiego a państwami Sojuszu północno-atlantyckiego oraz wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Gdy wokół R. K. zaczęły narastać podejrzenia kontrwywiadu PRL, został wywieziony przez Amerykanów, wraz z najbliższą rodziną, z W.. Stało się to w listopadzie 1981 r., na miesiąc przed wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego . W 1986 r. został przez sąd wojskowy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej skazany na karę śmierci, w 1990 r. zamienioną na 25 lat więzienia. Wyrok umorzono w 1995 r., co – chociaż przez kilka lat trwała jeszcze batalia prawna – pozwoliło R. K. wrócić do Ojczyzny. Podobno to właśnie był jeden z warunków wejścia Polski do (...), przedstawiony polskim władzom bezpośrednio przez prezydenta (...) C.. Pułkownik K. zmarł w szpitalu, w wieku 73 lat, a pochowano go w Alei (...) na (...) P.. Postać (...) R. K. oceniana jest bardzo niejednoznacznie. Być może kontakt z (...) Agencją (...) nawiązał już w 1967 r., gdy przebywał na placówce w Wietnamie. Bardzo prawdopodobne jest także, że uczynił to poprzez (...) niemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą, której obowiązkiem wewnątrz (...) było zdobywanie informacji dotyczących Polski. Nie wiadomo też, w którym momencie kontrwywiad „ludowego” Wojska Polskiego dowiedział się o współpracy (...) z (...). Czy tuż przed jego ucieczką, czy też dużo wcześniej? Do pewnego stopnia możliwość dokonywania kontrolowanych przecieków była bowiem wygodna dla komunistycznego reżimu w W., a nawet dla władz w M.. Brak reakcji władz amerykańskich na - ujawnione przez K. - planowanie wprowadzenia stanu wojennego w Polsce W. J. mógł poczytać za cichą aprobatę W. dla swoich planów. Nie znane są też motywy, które kierowały R. K.. Za przekazane informacje dostawał wynagrodzenie, które pozwalało mu żyć w W. na bardzo wysokiej stopie. To, że jego stylem życia nie zainteresował się polski kontrwywiad wojskowy, świadczy albo bardzo źle o jego fachowości, albo o tym, że (...) był podwójnym agentem. Instytucja taka, bardzo często wykorzystywana w pracy wywiadów i kontrwywiadów, nie jest bynajmniej naznaczona jako moralnie naganna. Nawet będąc - ze swojej woli lub wbrew niej - podwójnym agentem, można przekazać stronie, której chce się pomóc, bardzo istotne wiadomości. Nie ma podstaw, aby wątpić w zasługi R.da K. w obaleniu komunizmu na świecie. Szef (...) Agencji (...) w ten sposób przedstawił postać (...) prezydentowi R. R.: „Nikt na świecie w ostatnich 40 latach nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak. Narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, K. systematycznie dostarczał niezwykle cennych, tajnych informacji o armii sowieckiej, planach operacyjnych i zamierzeniach Związku (...) i przyczynił się w bezprecedensowy sposób do utrzymania pokoju”. Dowód: - odpis biogramu w I wydaniu Wielkiej Księgi Patriotów Polskich, k. 15 W II wydaniu Wielkiej Księgi Patriotów Polskich w biogramie R. K. pominięto sformułowania: „ Postać (...) R. K. oceniana jest bardzo niejednoznacznie.” „Nie znane są też motywy, które kierowały R. K.. Za przekazane informacje dostawał wynagrodzenie, które pozwalało mu żyć w W. na bardzo wysokiej stopie.”. Dowód: - Wielka Księga Patriotów Polskich, Wyd. II, załączona do akt sprawy.
--- STRONA 4 ---
T. P. przygotował biogram R. K. jako jeden z kilkunastu biogramów, na których przygotowanie miał tydzień czasu. Przygotował biogram w ten sposób, ze pojechał do Biblioteki Narodowej, zebrał materiały, wypisał rewersy, z tekstami, w których był wspominany płk K.. Przeczytałem to co było dostępne i następnie napisałem tekst. Nie korzystał z dokumentów źródłowych. Jedyną książką dostępną w bibliotece była książka M. Ł. (1) wydana w W. w 1992 r. pt. „(...). Sprawa (...) K.. Fakty i dokumenty”. Korzystał także z serii artykułów w „Rzeczypospolitej”: „(...) (...) K.” w wydaniu z 23-26 grudnia 2000 r., „(...)” z 12 lutego 2004 r. oraz z artykułow we Wprost nr 40 z 1997 r.: (...) autorstwa J. K. i M. Ł. (2), Wprost nr 41 y 1997 r.: „(...) A. R. oraz z książki prof. P. W. i jego współautorki o historii PRL. Wiarygodność informacji weryfikował w ten sposób, że czyta i porównywał odpowiednie teksty i odpowiednie opinie. Według wiedzy T. P. część materiałów źródłowych dotyczących działalności R. K. to materiały tajne. Zapis w biogramie o roli (...) pełnionej przez R. K. nie miał charakteru stwierdzenia ale zgłoszenia pewnej wątpliwości, przyjęcia założenia opartego o badania, o lekturę oraz o rozmowy z profesorami. Opierałem się również na wcześniejszej mojej wiedzy, na wcześniejszych moich badaniach, na wcześniejszych moich rozmowach. Uczestniczył w seminariach naukowych badaczy dziejów najnowszych. T. P. ustalił, że R. K. otrzymywał wynagrodzenie, ponieważ jego obowiązkiem jako oficera było zbieranie informacji. Zakładał że wynagrodzenie otrzymywał od Państwa. Dowód: - przesłuchanie świadka T. P., k. 167 Powódka jest siostrą żony R. K.. Kontakty uległy zerwaniu gdy R. K. się ukrywał i nie mógł się kontaktować. Później ponownie nawiązali kontakty. Relacje były przyjacielskie, widywali się przy okazji pobytów R. K. w Polsce a powódka odwiedziła R. K. w (...). Małżonka R. K. zamieszkała przed śmiercią z powódką. Wnuk R. K. mieszka na stałe w (...) i po przyjeździe siostry powódki do Polski kontakt z nim zanikł. Dowód: - przesłuchanie świadka W. M., k. 68-69 Pismem z dnia 11 lipca 2014 r. pełnomocnik powódki i W. M. zgłosił stronie pozwanej żądanie opublikowania erraty do książki (...) w związku z podaniem nieprawdziwych jego zdaniem informacji o pułkowniku R. K. na stronach 438-439 publikacji odnośnie jego wynagradzaniu przez służby amerykańskie i podejrzeniach jako działał jako „(...)”. Stanowić one miały naruszenie czci, dobrego imienia i wizerunku (...) R. K.. Jednocześnie wezwał wydawnictwo do uiszczenia wskazanych w piśmie kwot na cele społeczne i tytułem odszkodowania dla W. M.. Dowód: - pismo z dnia 11.07.2014 r. – k. 13-14, pismo z dnia 31.07.2014 r. – k. 16, pismo z dnia 02.10.2014 r. – k. 25-25v Przy ustalaniu stanu faktycznego oparł się sąd na dowodach z dokumentów prywatnych i urzędowych – które nie były kwestionowane co do ich prawdziwości i stanowiły dowód na okoliczność treści oświadczeń woli w nich zawartych. Ustalenia stanu faktycznego Sąd poczynił również na podstawie zeznań świadków W. M. i T. P.. Sąd dał wiarę tym zeznaniom albowiem są spójne, konsekwentne i nie popadają w sprzeczność z pozostałym materiałem dowodowym. Oddalono wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego historyka na okoliczność „działania przez R. K. z pobudek idealistycznych, altruistycznych, jego działa przeciwko interesowi sił komunistycznych na rzecz „wolnego świata””. Przeprowadzenie dowodu na taką okoliczność jest bowiem niewykonalne, albowiem żadne badania historyczne nie mogą doprowadzić do miarodajnego i ostatecznego stwierdzenia co do określonych faktów, które miały miejsce w przeszłości, a w postępowaniu sądowym, którego przedmiotem jest kwestia informacji i ocen zawartych w publikacji historycznej istotne badanie rzetelności i poprawności czynności podjętych przez autora publikacji historycznej a nie ustalanie zaistnienia określonego faktu historycznego w szczególności zaś "przesądzanie", mocą autorytetu sądowego, że określony fakt historyczny miał miejsce. Sąd zważył, co następuje: Zgodnie natomiast z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie z art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie
--- STRONA 5 ---
jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Powódka domagała się w niniejszej sprawie złożenia przez stronę pozwaną oświadczeń w postaci przeprosin w prasie i sprostowania postaci erraty do książki. Na uzasadnienie żądania powołała okoliczność, że zawarte na str. 438 i 439 publikacji (...) informacje i sugestie jakoby (...) R. K. towarzyszyła motywacja finansowa i zarobkowa oraz sugerujące działalność jako „(...)” naruszają pamięć i kult dobrego imienia R. K.. Kwestionowana przez powódkę publikacja ma charakter opracowania historycznego o niespecjalistycznym charakterze lecz skierowanego do szerokiego kręgu czytelników. W zawartej w I wydaniu tej publikacji biogramie R. K. zawarta została następująca wypowiedź: „Nie znane są też motywy, które kierowały R. K.. Za przekazane informacje dostawał wynagrodzenie, które pozwalało mu żyć w W. na bardzo wysokiej stopie. To, że jego stylem życia nie zainteresował się polski kontrwywiad wojskowy, świadczy albo bardzo źle o jego fachowości, albo o tym, że (...) był podwójnym agentem. Instytucja taka, bardzo często wykorzystywana w pracy wywiadów i kontrwywiadów, nie jest bynajmniej naznaczona jako moralnie naganna. Nawet będąc - ze swojej woli lub wbrew niej - podwójnym agentem, można przekazać stronie, której chce się pomóc, bardzo istotne wiadomości.”. Jak to wyjaśniono w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2004 r. (III CK 329/02, OSNC 2005/3/48) przedmiotem ustaleń Sądu nie jest zaistnienie określonego faktu historycznego ani "przesądzenie", mocą autorytetu sądowego, że określony fakt historyczny miał miejsce. Sąd może odnosić się do stanu wiedzy historycznej o określonych faktach, przyjmując ten stan jako ważny punkt odniesienia przy dokonywaniu oceny wypowiedzi różnych osób na temat konkretnych zdarzeń czy "postaci historycznych". Nie oznacza to możliwości negowania prawa do wyrażania własnych sądów w odniesieniu do takich zdarzeń i postaci ani nie uprawnia do domagania się sądowych zakazów wypowiadania się lub głoszenia poglądów odnoszących się do faktów lub postaci historycznych. Pozostawałoby to w sprzeczności z podmiotowym prawem wolności słowa oraz prawem do wyrażania i obrony własnych przekonań. Nie byłoby także zgodne z dobrem ogółu ograniczanie możliwości debaty historycznej, uznanie dominujących wersji wydarzeń za obowiązujące i "jedynie słuszne". (…) Aby jednak można było uznać, że publikowanie wypowiedzi będących formą udziału w historycznej dyskusji celowi takiemu rzeczywiście służy, musi ono czynić zadość wymogowi profesjonalnej rzetelności. (…) chodzi o rzetelność historyka, a w takim wypadku poziom wymagań jest wyższy od przeciętnego. Wynika to zarówno z faktu, że "firmowanie" publikacji przez historyka przydaje jej w oczach odbiorców wiarygodności, jak i z faktu, że historyk dysponuje profesjonalnym warsztatem metodologicznym oraz znajomością prawideł nauki historii, obejmujących m.in. postępowanie ze źródłami wiedzy historycznej. Ustalony w sprawie stan faktyczny nie pozwala na ocenę, że autor przedmiotowej publikacji w sposób nierzetelny albo niedbały zgromadził dane potrzebne do jej napisania. Wprawdzie publikacja nie została opatrzona aparatem naukowym, w szczelności przypisami i bibliografią wskazującymi na źródła informacji w niech zawartych, jednakże z zeznań świadka T. P. wynika, że świadek zgromadził cały dostępny materiał w postaci publikacji książkowych i prasowych, a nadto informacje przezeń podane w publikacji uzyskał podczas seminariów naukowych. Autor publikacji dokonywał weryfikacji źródeł informacji poprzez ich wzajemne porównywanie. W kontekście okoliczności, że materiały źródłowe dotyczące działalności R. K. mają charakter materiałów tajnych nie sposób postawić autorowi zarzutu, że nie sięgnął do tych materiałów, albowiem były one dlań niedostępne. Jednakże uznać należy, że sporządzona na podstawie tych materiałów publikacja, pomimo ogólnie bardzo pozytywnych ocen wyrażanych w niej pod adresem R. K., została napisana w sposób co najmniej niezręczny. Fraza: „Nie znane są też motywy, które kierowały R. K.. Za przekazane informacje dostawał wynagrodzenie, które pozwalało mu żyć w W. na bardzo wysokiej stopie.” może być obiektywnie rozumiana jako sugestia, że motywacją dla podjęcia działalności na rzecz wywiadu amerykańskiego były, chociażby w części, korzyści materialne. Uzasadnione wyrażenie tego typu sugestii wymagałoby wskazania co najmniej na źródła informacji o faktach, które miałyby tego typu ocenę uzasadniać, oraz dokonania oceny ich wiarygodności. Zatem wyrażenie tego typu sugestii w publikacji skierowanej do szerokiego kręgu odbiorców, napisanej na wysokim poziome ogólności i z założenia nie zawierającej przypisów i bibliografii szczegółowo wskazujących źródła faktów w niej powoływanych i zawierających ocenę wiarygodności tych
--- STRONA 6 ---
źródeł, ocenić należy jako gołosłowne postawienie zarzutu działania z pobudek materialnych. Na jawną niestosowność powyższego sformułowania wskazuje zresztą fakt, że w II wydaniu przedmiotowej publikacji sformułowanie to pominięto. Podobne wątpliwości odnieść należy do hipotezy, że R. K. działał jako tzw. „(...)”. Pomimo zawartego w publikacji szerokiego wywodu wyjaśniającego to, w jaki sposób autor publikacji rozumie to pojęcie, użycie go – w sytuacji gdy z samej treści publikacji wynika, iż użycie takiego określenia stanowi efekt tylko spekulacji autora opartej na bardzo słabej przesłance braku zainteresowania polskiego kontrwywiadu rzekomym wyróżniającym się (...) – razi co najmniej niestosownością i również może być rozpatrywane w kategoriach gołosłownego i niedostatecznie uzasadnionego zarzutu dotyczącego osoby R. K.. Stąd też ocenić należy, że przedmiotowa publikacja mogłaby uzasadniać powództwo obejmujące żądanie złożenie oświadczenia co najmniej w postaci erraty do książki – o ile powództwo takie wytoczyłaby osoba czynnie legitymowana. Tym niemniej powództwo podlegać musiało oddaleniu z uwagi na brak po stronie powódki legitymacji czynnej do jego wytoczenia. Ewentualne naruszenie dóbr osobistych w postaci czci i dobrego imienia mogłoby dotyczyć dóbr osobistych samego R. K. i czynnie legitymowanym do wytoczenia powództwa o ochronę tych dóbr osobistych byłby sam R. K.. W chwili obecnej R. K. nie żyje. Powódka na uzasadnienie pozwu powołała się na okoliczność, że przedmiotowa publikacja narusza jej własne dobra osobiste w postaci kultu pamięci osoby R. K., które jest powinowatą jako siostra małżonki R. K.. Sąd podziela stanowisko, że ochrona kultu pamięci osoby zmarłej obejmuje również ochronę czci i prywatności tej osoby w zakresie, w jakim godzi to w uczucia osób najbliższych z tym zastrzeżeniem, że konieczne jest wąskie zakreślenie granic przyznanej ochrony, w szczególności poprzez przyznanie tej ochrony jedynie osobom najbliższym zmarłego, tj. małżonkowi, partnerowi życiowemu, krewnym w linii prostej bliskiego stopnia ewentualnie rodzeństwu (por. P. Księżak [w:] P. Księżak [red.] Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna. LEX 2014 r. teza 98 do art. 23 Kodeksu cywilnego). Uwzględniając powyższe należało ocenić, że więzi istniejące pomiędzy powódką a zmarłym R. K. nie na tyle silne, aby można było mówić o istnieniu po stronie powódki dobra osobistego w postaci kultu pamięci osoby R. K., naruszonego przedmiotową publikacją. Uwzględnił sąd, ze powódka nie jest krewną R. K., ale jego powinowatą – siostrą małżonki R. K.. Relacje pomiędzy powódką a R. K. ocenić należy jako typowe relacje mogące panować pomiędzy powinowatymi. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że powódkę należałoby ocenić raczej jako osobę bliską dla małżonki R. K. (w szczególności wskazuje na to okoliczność, ze osoba ta z powódką zamieszkała) aniżeli bliską w stosunku do samego R. K.. Nie sposób zatem zaliczyć powódki do kręgu osób najbliższych R. K. uwzględniając okoliczność, że powódka w chwili obecnej nie utrzymuje kontaktów z żyjącym najbliższym krewnym R. K. – jego zamieszkałym w (...). W tym stanie rzeczy ocenić należy, że powódce roszczenie o ochronę dóbr osobistych objęte żądaniem pozwu nie przysługuje. Mając to na uwadze powództwo podlegało oddaleniu o czym orzeczono w pkt I sentencji na podstawie wyżej powołanych przepisów. Na zasądzone w pkt II sentencji na zasadzie art. 98 § 1 k.p.c. od przegrywającej proces powódki na rzecz wygrywającego proces pozwanego koszty postępowania złożyły się wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej (360 zł.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł.).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Krakowie#III CK 329/02#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 23 Kodeksu#art. 98 § 1 k.p.c.