Teza / krótkie omówienie
kosztów postępowania zarzucając naruszenie: 1. art. 100 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji częściowego uwzględnienia żądań pozwu, 2. art. 102 k.p.c. poprzez uznanie, że w niniejszej sprawie zachodzi wypadek
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt III Ca 66/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2017 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu III Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Katarzyna Kwilosz- Babiś SSO Agnieszka Skrzekut SSO Tomasz Białka (sprawozdawca) Protokolant: staż. Kinga Burny po rozpoznaniu w dniu 17 maja 2017 roku w Nowym Sączu na rozprawie sprawy z powództwa S. M., M. C., G. C. (1), M. J., Z. J., J. J. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji powodów i zażalenia pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Targu z dnia 8 listopada 2016 r., sygn. akt I C 485/15 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu treść: „I. zasądza od pozwanego (...) SA w W. na rzecz: a) powoda S. M. kwotę 20 000 (dwadzieścia tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od kwoty 5 000 (pięć tysięcy) złotych od dnia 15 października 2015 roku do dnia zapłaty i od kwoty 15 000 (piętnaście tysięcy) złotych od dnia 25 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty, b) powódki Z. J. kwotę 15 000 (piętnaście tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 7 maja 2015 roku do dnia zapłaty, c)
--- STRONA 2 ---
powodów G. C. (2), J. J. i M. J. kwoty po 5 000 (pięć tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 25 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty, II. w pozostałym zakresie powództwo oddala, III. zasądza od pozwanego na rzecz: a) powoda S. M. kwotę 731 (siedemset trzydzieści jeden) złotych, b) powódki Z. J. kwotę 1 777 (tysiąc siedemset siedemdziesiąt siedem) złotych, c) powoda G. C. (1) kwotę 777 (siedemset siedemdziesiąt siedem) złotych, d) powódki J. J. kwotę 257 (dwieście pięćdziesiąt siedem) złotych - tytułem kosztów procesu, IV. zasądza od powoda M. J. kwotę 18 (osiemnaście) złotych i od M. C. kwotę 402,80 (czterysta dwa 80/100) złotych na rzecz pozwanego - tytułem zwrotu kosztów procesu.”; 2. w pozostałym zakresie apelację powodów i zażalenie pozwanego oddala; 3. zasądza od pozwanego na rzecz: a) powodów S. M. i Z. J. kwoty po 1 350 (tysiąc trzysta pięćdziesiąt) złotych, b) powodów G. C. (1), J. J. i M. J. po 400 (czterysta) złotych - tytułem kosztów postępowania apelacyjnego; 4. zasądza od powoda M. C. na rzecz pozwanego kwotę 46 (czterdzieści sześć) złotych tytułem kosztów postępowania zażaleniowego. (...) Sygn. akt III Ca 66/17 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 8 listopada 2016 roku Sąd Rejonowy w Nowym Targu zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda S. M. kwotę 5.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 15 października 2015 r. do dnia zapłaty (pkt I), w pozostałym zakresie oddalił powództwo (pkt II), zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 850 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu i zastępstwa procesowego (pkt III), a pozostałe koszty postępowania między stronami wzajemnie zniósł (pkt IV).
--- STRONA 3 ---
Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 12 listopada 2003 roku w N. doszło do wypadku w wyniku, którego śmierć poniosła S. M.. Sprawcą zdarzenia był K. J., który wyrokiem Sądu Rejonowego w Nowym Targu z dnia 25 maja 2004 roku został uznany za winnego nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, potrącenia prawidłowo przechodzącej na przejściu dla pieszych S. M., która zmarła w wyniku doznanych obrażeń ciała. Sąd Rejonowy ustalił, że w chwili śmierci S. M. pozostawała w związku małżeńskim z powodem S. M., z którym od lat 80- tych ubiegłego wieku zamieszkiwali sami w swoim domu. Nikt nie pomagał im w prowadzeniu gospodarstwa domowego, ponieważ byli sprawni fizycznie, psychicznie a ponadto mieli dobre warunki materialne. Zmarła nie wymagała opieki, to ona sama opiekowała się całą rodziną wspierając ją finansowo, zajmując się wnukami, gdy byli małymi dziećmi tj. powodami G. C. (1), J. J., M. J.. Żadne z nich nie zamieszkiwało u dziadków. Po śmierci żony, stan zdrowia powoda S. M. uległ zmianie, co skutkowało wystąpieniem zaburzeń adaptacyjnych depresyjno-lękowych o umiarkowanym nasileniu i czasie trwania około 3 lata, jako żałoba powikłana i przedłużona, co jednak nie stanowiło uszczerbku na zdrowiu. Po śmierci żony powód wymagał opieki swojej córki – powódki Z. J., która zabrała go na okres 2 miesięcy do swojego domu w C.. Obecnie powód ze względu na stan zdrowia i wiek, przebywa pod stałą opieką córki A. C.. Powód M. J. będąc małym dzieckiem podobnie jak pozostali wnukowie, przebywał pod opieką swojej babki S. M. zwłaszcza w okresie, gdy jego matka robiła specjalizację w zawodzie lekarza. Powód przeszedł nowotwór mózgu, miał ataki padaczki. Śmierć babki nie spowodowała jednak pogorszenia stanu jego zdrowia. W dacie śmierci babki, powód G. C. (1) miał 13 lat, J. J.- 25 lat, M. J. - 30 lat. Powodowie w dniu 23 marca 2015 roku wystąpili do strony pozwanej o wypłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w postaci utraty więzi rodzinnej, doznanego bólu psychicznego i odczucia osamotnienia po śmierci S. M. w kwotach: S. M. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 100.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania za śmierć osoby bliskiej, Z. J. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 80.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania za śmierć osoby bliskiej, M. C. 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 80.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania za śmierć osoby bliskiej, M. J. 80.000 zł. J. J. 80.000 zł. G. C. (1) 80.000 zł. Pozwany przyznał powodowi S. M. kwotę 10.000 zł, a powódce Z. J. kwotę 5.000 zł. W stosunku do pozostałych powodów, nie znalazł podstaw do zaspokojenia ich roszczeń. W tym stanie rzeczy Sąd Rejonowy wskazał, że zaliczył wszystkich powodów do najbliższych członków rodziny z zastrzeżeniem, że ocenił sytuację każdego z nich w aspekcie ustalenia, jaka łączyła ich więź emocjonalna ze zmarłą i czy w przeszłości ta więź była silna, a następnie jakimi warunkami było to podyktowane. Sąd Rejonowy wskazał, że na skutek tragicznej śmierci S. M. doznali oni krzywdy niemajątkowej w postaci ujemnych przeżyć wywołanych śmiercią osoby bliskiej. Sąd Rejonowy wskazał, że dla powoda S. M., śmierć żony była ogromnym przeżyciem, w związku z czym uznał, że przyznanie mu kwoty 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest kwotą utrzymaną w rozsądnych granicach, mając na uwadze fakt przyznania mu już od strony pozwanej kwoty 10.000 zł. Zdaniem Sądu Rejonowego żądanie, z którym wystąpił on w pozwie było wygórowane i nie znalazło odzwierciedlenia w materiale dowodowym. Wobec pozostałych powodów, Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia ich roszczeń. Wykazywali oni jedynie, normalne jak w każdej rodzinie, relacje jakie łączyły ich ze zmarłą oraz smutek jaki pozostawiła po sobie. Nie wykazali jednak, by pozostawali z nią w szczególnych więzach emocjonalnych, które zostały nagle w sposób tragiczny przerwane, jak również by doznana przez nich krzywda „wyłączyła” ich z życia i uniemożliwiła normalne funkcjonowanie. Występując do sądu po 13 latach od śmierci S. M. powodowie nie wykazali, że po jej śmierci doznawali lub nadal doznają cierpień psychicznych. Również wysokość dochodzonego zadośćuczynienia przez każdego z nich ulegała zmianie, mając na uwadze roszczenia zgłoszone pierwotnie do ubezpieczyciela. Zdaniem Sądu Rejonowego, zeznania powodów zostały złożone jedynie na potrzeby niniejszego postępowania i nie wytrzymują konfrontacji z zeznaniami powołanego przez powodów świadka A. C., jako najbliższego członka rodziny wszystkich powodów. Sąd nie znalazł podstaw do zasądzenia odsetek począwszy od daty wskazanej w pozwie, gdyż jak wynika dokumentacji akt szkody, powodowie dokonali zgłoszenia szkody z wnioskiem o zasądzenie zadośćuczynienia w dniu 23 marca 2015 roku, a odpowiedź otrzymali w dniu 24 kwietnia 2015 roku. Tym samym zostały zachowane wymogi określone w treści art. 14 ust.1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku
--- STRONA 4 ---
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy orzekł na zasadzie art. 102 k.p.c. Wyrok ten zaskarżyli apelacją powodowie w części oddalającej powództwa w zakresie żądania zasądzenia na rzecz powodów – S. M. kwoty 15.000 zł, G. C. (1)- 5.000 zł, Z. J. – 15.000 zł, J. J. – 5.000 zł, M. J.-5.000 zł tytułem zadośćuczynienia na podstawie art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c. za śmierć S. M. zarzucając: 1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 448 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie przez Sąd I instancji, że kwota 5.000 zł zasądzona na rzecz S. M. jest kwotą odpowiednią, co w odniesieniu do całokształtu materiału dowodowego jest w ocenie skarżącego nieuzasadnione i spowodowało, że zasądzone zadośćuczynienie za śmierć żony jest rażąco zaniżone, a przez to nieodpowiednie w stosunku do charakteru doznanej przez powoda krzywdy, 2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 448 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieprzyznanie powodom G. C. (1), Z. J., J. J. i M. J. zadośćuczynienia i przyjęcie, że brak jest podstaw do przyznania powodom zadośćuczynienia za śmierć matki i babki, 3. naruszenie przepisów postępowania, a to art. 233 § 1 k.p.c. poprzez: • brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego skutkujący umniejszeniem krzywd powoda S. M. poprzez uznanie, że tzw. żałoba patologiczna po śmierci żony i potrzeba korzystania z pomocy psychiatry nie są przesłankami wpływającymi na rozmiar cierpień, a zarazem wysokość zadośćuczynienia; miarkowanie zadośćuczynienia z uwagi na brak wystąpienia trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda, u którego biegły stwierdził długotrwały uszczerbek na zdrowiu, a także uznanie, że upływ czasu od śmierci żony ma wpływ na zadośćuczynienie, • zastosowanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów oraz nie wyciągnięcie logicznych wniosków z zebranego materiału dowodowego i odmowę wiarygodności zeznaniom powodów G. C. (1), Z. J., J. J. i M. J. odnośnie więzi łączących córkę i wnuków ze S. M. i możliwości jej wsparcia i pomocy w przyszłości; uzależnienie przyznania zadośćuczynienia od zaistnienia tzw. szczególnych więzi; uznanie, że upływ czasu ma wpływ na zadośćuczynienie oraz przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, które spowodowało sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego materiału dowodowego, polegające na oddaleniu powództw w całości. Wskazując na powyższe skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powodów dalszych kwot, w przypadku S. M. kwoty 15.000 zł, G. C. (1)- 5.000 zł, Z. J. – 15.000 zł, J. J. – 5.000 zł i M. J. 5.000 zł, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 25 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania za obie instancje. Pozwany zaskarżył zażaleniem zawarte w pkt III i IV wyroku postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania zarzucając naruszenie: 1. art. 100 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji częściowego uwzględnienia żądań pozwu, 2. art. 102 k.p.c. poprzez uznanie, że w niniejszej sprawie zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, usprawiedliwiający odstąpienie od obciążania powodów kosztami.
--- STRONA 5 ---
Wskazując na powyższe skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia o kosztach poprzez stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania stosownie do wyniku sprawy, ewentualnie nie obciążanie pozwanego kosztami procesu, a także zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania zażaleniowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest zasadna. W sprawie nie zachodzą uchybienia brane przez Sąd Okręgowy pod uwagę z urzędu, których skutkiem byłaby nieważność postępowania – art. 378 §1 k.p.c. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że powodowie na skutek tragicznej śmierci S. M. doznali krzywdy niemajątkowej w postaci ujemnych przeżyć wywołanych śmiercią osoby bliskiej – żony, matki, teściowej, babki w wyniku śmiertelnego potrącenia przez samochód. Błędnie ocenił jednak, że roszczenie powoda S. M. jest usprawiedliwione jedynie co do kwoty 5.000 zł, zaś w stosunku do pozostałych powodów nie zachodzą podstawy do uwzględnienia ich roszczeń. W związku z tym w apelacji słusznie zarzucono sprzeczność istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd I instancji uznając, że powodowie wykazali krzywdę niemajątkową, stwierdził bezzasadność ich roszczeń (poza powodem S. M.). W tej sytuacji za uzasadniony należało uznać także zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy błędnie przyjął bowiem, że żałoba patologiczna, którą powód S. M. przeżywał po śmierci żony, czy potrzeba korzystania przez niego z pomocy psychiatry, nie są przesłankami świadczącymi o rozmiarze cierpienia, a tym samym rzutującymi na wysokość zadośćuczynienia za krzywdę. Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił także więzi łączące pozostałych apelujących z matką (w przypadku Z. J.) i babcią (co do pozostałych powodów), błędnie przyjął, że upływ czasu, a także brak „szczególnej więzi” uzasadniają oddalenie powództwa względem nich. W ocenie Sądu Okręgowego apelujący trafnie zarzucili Sądowi I instancji naruszenie art. 448 k.c. poprzez błędną wykładnię tego przepisu, prowadzącą do ustalenia zadośćuczynienia względem powoda S. M. na zaniżonym poziomie i jego niezastosowanie względem pozostałych apelujących. Zgodnie z art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy ocenie, jaka suma jest w rozumieniu art. 448 k.c., odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone, ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem. W tym między innymi dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rola jaką w rodzinie pełniła osoba zmarłego, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem odejścia (np. nerwicy, depresji), stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie przy tym powinno być utrzymane w rozsądnych granicach i ustalone świadczenie nie powinno być ani rażąco zaniżone ani rażąco wygórowane. Sąd Rejonowy, pomimo że dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie wystąpienia u powodów krzywdy związanej z utratą odpowiednio żony, mamy i babci, rozmiar tej krzywdy wyliczył w oderwaniu od tych ustaleń, z pominięciem opisanych wyżej kryteriów, co w konsekwencji skutkowało przyznaniem na rzecz powoda S. M. zadośćuczynienia w rażąco zaniżonej wysokości, zaś względem pozostałych apelujących, oddaleniem powództwa. Należy podkreślić, że więzi rodzinne są bardzo istotnym dobrem osobistym człowieka. Ich zerwanie w następstwie czynu niedozwolonego skutkującego śmiercią osoby bliskiej wywołuje krzywdę, tym większą im więzi ze zmarłym były bliższe, skoro zerwanie więzi rodzinnej jest nieodwracalne i nie do zastąpienia inną więzią. W szczególności, gdy dotyczy to bliskich związanych ze sobą od wielu (kilkudziesięciu) lat, gdy zmarły był ważną osobą dla funkcjonowania osoby mu bliskiej, gdy udzielał jej dużego wsparcia z przyczyn uzasadnionych sytuacją życiową bądź zdrowotną tej osoby. Jeżeli dochodzi do utraty bliskiego, który udzielał pokrzywdzonemu szerokiego wsparcia w codziennym życiu to tym większe jest poczucie krzywdy wywołane śmiercią osoby bliskiej i bezpowrotnym zerwaniem więzi rodzinnych.
--- STRONA 6 ---
Nie budzi wątpliwości, że śmierć żony była dla powoda S. M. dramatycznym przeżyciem i stanowiła dla niego niepowetowaną stratę. Małżonkowie od lat 80-tych ubiegłego wieku mieszkali sami, razem pokonywali codzienne trudności, wspierali się na co dzień. Nie mieli już obowiązków związanych z wychowaniem dzieci, w związku z czym mogli wspólnie cieszyć się życiem, obserwować jak rosną ich wnuki, pomagać w ich wychowaniu. Wypadek, w którym S. M. poniosła śmierć, bezpowrotnie zburzył ich spokojne życie. W związku tym naturalnym jest, że poczucie straty, bólu i żalu, jakie pojawiły się u powoda po śmierci żony były ogromne. Pomimo, że od jej śmierci minęło już trzynaście lat, poczucie osamotnienia i pustka zapewne będą mu towarzyszyć do końca życia. Z opinii biegłego psychiatry wynika, że rok po śmierci żony przeżywał on stany depresyjne, z przewagą lęku i obniżonego nastroju. Nie radził sobie z codziennym funkcjonowaniem, a proces żałoby przebiegał u niego bardzo intensywnie, dezorganizując na długo jego funkcjonowanie na okres wykraczający znacznie poza typowy czas trwania reakcji żałoby. Przez dwa miesiące po wypadku przebywał on u córki Z. J. w C., a następnie przez trzy lata zamieszkiwał u córki A. C., gdyż nie był w stanie funkcjonować samodzielnie. Występujące u niego objawy miały charakter reakcji depresyjno- lękowej, wymagał on wówczas podawania leków przeciwdepresyjnych i uspokajających. W ocenie Sądu Okręgowego, dla ustalenia rozmiaru krzywdy powoda, nie bez znaczenia był także jego podeszły wiek – śmierć żony, która skupiała wokół siebie całe rodzinne życie, zaś dla niego stanowiła oparcie, na zawsze odebrała mu szansę na spokojną starość i pozbawiła radości życia. Okoliczność, że po jej śmierci mógł on liczyć na wsparcie rodziny, nie zmienia tego, że śmierć współmałżonki była dla niego niewyobrażalną stratą, której nic nie jest w stanie wynagrodzić. Fakt, że powód miał zapewnione potrzeby bytowe przez córki, które wzięły go do siebie, zatroszczyły się o odpowiednią opiekę lekarską, w ocenie Sądu Okręgowego, nie wpłynął istotnie na umniejszenie jego cierpienia, nie skrócił wydłużającego się ponad miarę czasu żałoby. Sytuacja podobnie kształtuje się względem apelującej Z. J.. Tak samo jak co do powoda S. M., Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił rozmiar jej krzywdy. Błędnie założył, że z uwagi na panujące w rodzinie normalne relacje jakie łączyły powodów ze zmarłą i odczuwania po jej śmierci naturalnych w takiej sytuacji uczuć, powodowie nie wykazali, aby pozostawali z nią w takich szczególnych więziach emocjonalnych, które zostały nagle, w tragiczny sposób przerwane, co z kolei mogłoby spowodować krzywdę psychiczną, która wyłączyłaby ich z życia, a następnie aby te przeżycia spowodowały, że przez dłuższy czas nie mogli oni funkcjonować. W ocenie Sądu Okręgowego taki sposób rozumowania Sądu I instancji nie zasługuje na aprobatę. Nie ulega wątpliwości, że więzi w rodzinie powodów zostały przerwane w tragiczny sposób przez nagłą, przedwczesną śmierć S. M.. Zdaniem Sądu Okręgowego powodowie udowodnili fakt pozostawania ze zmarłą w bliskich relacjach, co samo przez się stanowi o ich krzywdzie, a co za tym idzie jest podstawą przyznania odpowiedniej rekompensaty. Stopień tej bliskości i zażyłości wpływa jedynie na rozmiar krzywdy, co z kolei przekłada się na wysokość należnego zadośćuczynienia. Wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, konieczność wykazania szczególnej, wyjątkowej więzi łączącej powodów ze zmarłą S. M. nie znajduje odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach. Powódka Z. J. była córką zmarłej. Wbrew stanowisku Sądu I instancji okoliczność, że od 30 lat mieszka ona w C., nie wpłynęła znacząco na zmniejszenie poczucia jej bólu. W prawidłowo funkcjonujących rodzinach więzi uczuciowe nie ulegają osłabieniu nawet po usamodzielnieniu się dzieci, a co za tym idzie ograniczeniem codziennych kontaktów. Relacje ukształtowane pomiędzy nimi we wcześniejszym okresie były bowiem na tyle silne, że osobne zamieszkanie nie nadszarpnęło więzi istniejącej pomiędzy powódką a zmarłą matką. Jak wynika z zeznań świadka A. C., powódka bardzo często odwiedzała rodziców, zmarła S. M. również często jeździła do córki do C.. Powódka zeznała, że do N. przyjeżdżała w każdej wolnej chwili, przywoziła tam też swoje dzieci. S. M. przez trzy lata wychowywała jej syna – powoda M. J., co świadczy o ich wzajemnym zaufaniu. Powódka mogła liczyć na jej pomoc. W związku z tym należy uznać, że więź pomiędzy matką a córką pomimo dzielącej je odległości była nadal silna, a śmierć matki stanowiła dla powódki ogromną stratę. Bezpośrednio po śmierci matki musiała zająć się ojcem, pomimo że sama wymagała opieki. Również wnuki zmarłej – powodowie G. C. (1), J. J. i M. J. mocno przeżyli śmierć babci. J. J. spędzała z babcią wszystkie święta, uroczystości rodzinne, odwiedzała też babcię bez okazji. Babcia wspierała ją też finansowo, najwięcej w czasie studiów. Śmierć babci wiązała się dla niej z rozpadem rodziny – za jej życia
--- STRONA 7 ---
spotkania odbywały się regularnie, przy wielu okazjach, teraz mają miejsce jedynie z okazji rocznicy jej śmierci. M. J. przez pierwsze trzy lata życia był wychowywany przez S. M., przyjeżdżał do niej przeważnie raz w miesiącu, po 1997 roku, pojawiał się u niej średnio raz na dwa miesiące. Powód G. C. (1) także pozostawał pod opieką S. M. przez okres roku, w dacie jej śmierci miał zaledwie 13 lat, co wpłynęło na to, że zapewne silnie przeżył jej śmierć, szczególnie, że jak zeznała jego matka, był z nią bardzo związany, cały czas u niej przebywał. Wypadek pozbawił go możliwości uksztaltowania takiej relacji z babcią, jaka istniała pomiędzy zmarłą a pozostałymi wnukami. W związku z powyższym, tak samo jak względem powoda S. M. Sąd Rejonowy błędnie ocenił rozmiar krzywdy doznanej przez pozostałych apelujących. Więzi łączące zmarłą zarówno z córką, jak i z wnukami były silne, trwały przez ich całe życie, zmarła była dla nich osobą, wokół której koncentrowało się życie rodzinne, taką która scalała rodzinę. Powodowie wiedzieli, że zawsze mogą liczyć na jej pomoc, a ona nigdy tej pomocy im nie odmówi. Powodom M. J. i G. C. (1) przez pewien czas zastępowała ona matkę. W związku z tym nie można podzielić stanowiska Sądu I instancji, by tragiczna śmierć S. M. nie spowodowała zerwania bliskich więzi rodzinnych, a tym samym, by uzasadniała odstąpienie od zasądzenia na ich rzecz zadośćuczynienia. Przyznając odpowiednie zadośćuczynienie, należy mieć na względzie, że zasądzana suma pieniężna nie może w żaden sposób naprawić niematerialnych skutków związanych z niespodziewaną utratą bliskiej osoby. Jej celem jest jedynie zrekompensowanie cierpień poprzez polepszenie innej sfery życia poszkodowanego - jego sytuacji materialnej i tym samym przywrócenie równowagi zachwianej czynem niedozwolonym. Kwestia określenia właściwej rekompensaty finansowej za doznaną krzywdę była wielokrotnie poruszana przez Sąd Najwyższy, który prezentuje w tym zakresie utrwaloną linię orzeczniczą. Przede wszystkim wielokrotnie wyrażał pogląd, że ustalanie wysokości tego świadczenia stanowi istotne uprawnienie sądu meriti, który dysponuje w tym przedmiocie swobodą decyzyjną. Nie oznacza to oczywiście dowolności w określaniu należnej z tytułu zadośćuczynienia sumy, lecz konieczność uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 roku, I PK 145/10, OSNP 2012 nr 5-6, poz. 66, M.P.Pr. 2011 nr 9, poz. 479-483). Korygowanie przez sąd drugiej instancji wysokości zasądzonego zadośćuczynienia może być uzasadnione tylko wówczas, gdy w świetle okoliczności konkretnej sprawy przyznana suma jest rażąco wygórowana lub rażąco niska (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2000 roku, II CKN 651/98, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2001 roku, II CKN 889/00, LEX nr 52471). W kontekście powyższego wskazać należy, że ustalona przez Sąd Rejonowy tytułem zadośćuczynienia na rzecz powoda S. M. kwota jest nieadekwatna do zakresu krzywdy, którą poniósł on w związku ze śmiercią żony. Przyznane przez Sąd Rejonowy zadośćuczynienie zostało rażąco zaniżone i odbiega od kwot zasądzanych w sprawach tego rodzaju. Podobnie sytuacja kształtuje się względem pozostałych powodów – córki zmarłej i jej wnuków, co do których Sąd Rejonowy uznał, że zadośćuczynienie nie należy im się w ogóle. W sytuacji, gdy wykazali oni, że byli związani ze zmarłą silną więzią, którą przerwał wypadek skutkujący jej śmiercią, orzeczenie Sądu I instancji jest sprzeczne z dotychczasową praktyką orzeczniczą nie tylko tutejszego Sądu Okręgowego, ale także innych sądów oceniających podobne stany faktyczne. Co prawda orzeczenia zapadłe w innych sprawach nie mają mocy wiążącej, jednak należy je uwzględnić w ramach całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, gdyż jednolitość orzecznictwa korzystnie wpływa na powszechne poczucie sprawiedliwości. Pewność prawa w jego stosowaniu, której jednym z filarów jest stabilność orzecznictwa sądowego jest bez wątpienia wartością godną ochrony. Wysokość sum orzekanych w innych sprawach, w których pewne elementy stanu faktycznego są podobne, objęta wszak dyskrecjonalnością sędziowską, może mieć znaczenie pośrednie w tym sensie, że sumy zasądzone w podobnych sprawach nie powinny rażąco odbiegać od siebie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2000 roku, II CKN 1119 / 98, Lex Polonica nr 388287). Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy w realiach niniejszej sprawy uznał, że żądane przez powodów kwoty zadośćuczynienia, których domagali się oni w apelacji, nie były wygórowane, a wręcz umiarkowane, zaś zawarte w apelacji żądania zasługiwały na uwzględnienie w całości. Zadośćuczynienie zasądzone na podstawie art. 448 k.c. powinno stanowić adekwatne, realnie odczuwalne przysporzenie, zarówno przez uprawnionego, jak i z punktu widzenia rozsądnie myślącego człowieka. Rozmiar zadośćuczynienia może być również uzupełniająco odnoszony do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na umiarkowany jego wymiar i to w zasadzie bez względu na status społeczny oraz materialny poszkodowanego. Świadczenie to nie może być symboliczne, winno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość. Zdaniem Sądu Okręgowego zadośćuczynienie przyznane powodowi S. M. przez Sąd Rejonowy nie spełniało funkcji kompensacyjnej i nie mogło zostać uznane za realnie odczuwane przysporzenie, zaś jego wysokość
--- STRONA 8 ---
w kontekście aktualnej stopy życiowej społeczeństwa była co najwyżej symboliczna. Oddalenie powództwa względem pozostałych apelujących było sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym i w najmniejszym stopniu nie zasługiwało na aprobatę. W związku z tym nie może się ostać stanowisko Sądu I instancji według którego, stosownym zadośćuczynieniem dla męża za śmierć żony jest kwota zadośćuczynienia wyjściowo ustalona, łącznie z należnością wypłaconą już przez ubezpieczyciela w ramach likwidacji szkody na 15.000 zł, dla powódki Z. J. na 5.000 zł (kwota wypłacona w ramach likwidacji szkody), zaś pozostałym powodom za śmierć babci zadośćuczynienie nie przysługuje. Wszyscy powodowie w apelacji trafnie określili rozmiar swojej krzywdy na kwoty 25.000 zł (S. M.), 20.000 zł (Z. J.) i po 5.000 zł dla pozostałych. W związku z tym apelacja w opisanym wyżej zakresie zasługiwała na uwzględnienie. Apelujący domagali się zasądzenia wyliczonych w apelacji kwot wraz z odsetkami od dnia 25 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty. Zgodnie z treścią art. 481 §1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Kwestia daty wymagalności odszkodowania w postaci zadośćuczynienia nie jest w orzecznictwie postrzegana jednolicie. W części rozstrzygnięć prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia jest roszczeniem bezterminowym. Tym samym zgodnie z art. 455 k.c., wymagalność tego rodzaju roszczenia następuje bezpośrednio po wezwaniu dłużnika przez wierzyciela do jego zapłaty, a więc w dniu następnym po otrzymaniu wezwania do zapłaty, ewentualnie z doliczeniem pewnego okresu niezbędnego do przeanalizowania przez dłużnika zasadności żądania (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 roku, sygn. akt V CKN 1114/00, niepubl.; z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. akt II CSK 434/09, niepubl.; z dnia 22 lutego 2007 roku, sygn. akt I CSK 433/06, niepubl.). Ponadto wskazuje się, że obecnie funkcja odszkodowawcza odsetek przeważa nad ich funkcją waloryzacyjną. W tej sytuacji zasądzanie odsetek od daty wyrokowania prowadzi w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i stanowi nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika, skłaniając go niekiedy do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenia sądu znoszące obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres. W ocenie jednak Sądu Okręgowego rozpoznającego przedmiotową sprawę, w judykaturze zdecydowanie przeważa obecnie pogląd, zgodnie z którym zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia od tego dnia, a nie dopiero od daty zasądzenia odszkodowania (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 roku, II CKN 725/98, OSNC 2000/9/158; z dnia 8 sierpnia 2001 roku, I CKN 18/99, OSNC 2002/5/64; z dnia 30 stycznia 2004 roku, I CK 131/03, OSNC 2005/2/40 i z dnia 16 lipca 2004 roku, I CK 83/04, Monitor Prawniczy 2004 nr 16, s. 726). Stanowisko to jest zdaniem Sądu Okręgowego bardziej przekonujące. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że domaganie się odsetek od zasądzonego zadośćuczynienia od daty wezwania do zapłaty jest usprawiedliwione we wszystkich tych sytuacjach, w których krzywda pokrzywdzonego istniała i była już znana w tej właśnie chwili. Istotne jest przy tym nie tylko to, czy dłużnik znał wysokość żądania uprawnionego, ale także to, czy znał lub powinien znać okoliczności decydujące o rozmiarze należnego od niego zadośćuczynienia. Jeżeli bowiem w danym przypadku występowanie krzywdy oraz jej rozmiar są ewidentne i nie budzą większych wątpliwości, trzeba przyjąć, że odsetki powinny być naliczane od dnia wezwania do zapłaty od kwoty, która była wówczas usprawiedliwiona. Odstąpienie zaś od zasady, żeby odsetki naliczać od dnia, w którym dłużnik ma zapłacić uprawnionemu zadośćuczynienie jest co prawda możliwe, ale jedynie w sytuacji, gdy pomiędzy okresem, w którym wierzyciel mógł się już domagać od dłużnika zapłaty tego odszkodowania, a dniem wyrokowania, zaszły okoliczności szczególne, wpływające na zakres roszczenia, np. gdyby doznana krzywda narosła w trakcie tego okresu. Jedynie bowiem taka sytuacja mogłaby uzasadniać zróżnicowanie terminów zasądzania odsetek od kwoty zasądzonej tytułem zadośćuczynienia. Analizując zgromadzony w aktach przedmiotowej sprawy materiał dowodowy Sąd Okręgowy uznał, że okoliczności decydujące o zasadności żądania zadośćuczynienia, istniejące w dacie wydawania decyzji merytorycznych przez pozwanego, co miało miejsce w stosunku do powodów S. M., G. C. (1), J. J. i M. J. w dniu 24 kwietnia 2015 roku, zaś w względem powódki Z. J. w dniu 6 maja 2015 roku (akta szkodowe), nie uległy zmianie w stosunku do daty wyrokowania. Stan faktyczny stanowiący podstawę sformułowanego żądania skierowanego do pozwanego w ramach postępowania likwidacyjnego i istniejący w dacie wydawania w/ w decyzji wypłacających świadczenia był tożsamy z tym ustalonym przez Sąd i z kolei stanowiącym podstawę rozstrzygnięcia. Krzywda powodów w żaden sposób też nie narosła. Pozwany wydając w postępowaniu likwidacyjnym decyzje przyznające powodom S. M. i Z. J. zadośćuczynienia, uznał swoją odpowiedzialność względem nich co do zasady, a jedynie zakwestionował
--- STRONA 9 ---
wysokość żądanych z tego tytułu sum. Przepis art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.2013.392) nakłada na ubezpieczyciela obowiązek spełnienia świadczenia w terminie trzydziestu dni od daty zawiadomienia o szkodzie. Świadczenie ubezpieczyciela ma zatem charakter terminowy. Stąd też odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia należnego uprawnionym należą się już od tej chwili, czemu nie stoi na przeszkodzie to, że wysokość świadczenia jest ostatecznie kształtowana przez sąd. Pozwany nie wykazał przy tym żadnych szczególnych okoliczności, uzasadniających ustalenie naliczania odsetek od dnia wyrokowania, tudzież uprawomocnienia się orzeczenia, zaś nie spełniając dobrowolnie świadczenia i wdając się w spór sądowy ponosił ryzyko przegrania procesu oraz popadnięcia w opóźnienie już od dnia następnego po wydaniu decyzji przyznających powodom świadczenia z tytułu zadośćuczynienia. Żądanie odsetek ustawowych za okres od dnia 25 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty okazało się zatem uzasadnione w stosunku do wszystkich apelujących poza powódką Z. J., której odsetki te należą się od dnia 7 maja 2015 roku. Żądanie zasądzenia odsetek na jej rzecz od tej daty znalazło się w pozwie. Domaganie się w apelacji odsetek od wcześniejszej daty nie mogło być skuteczne wobec treści art. 383 k.p.c. Co do zasądzonej przez Sąd I instancji na rzecz powoda S. M. kwoty 5.000 zł wraz z odsetkami od dnia 15 października 2015 roku, orzeczenie nie zostało zaskarżone, w związku z tym odsetki od tej części roszczenia pozostały w tak ukształtowane, jak przyjął to Sąd Rejonowy. W ocenie Sądu Okręgowego, częściowo zasadne okazało się również zażalenie pozwanego co do rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania za pierwszą instancję. Skarżący trafnie zarzucił, że w sprawie brak było podstaw do stosowania art. 102 k.p.c., powodowie nie powoływali bowiem żadnych okoliczności, które uzasadniałyby skorzystanie z tego przepisu, który można stosować wyłącznie w szczególnie uzasadnionych wypadkach. Z akt sprawy nie wynika, by powodowie znajdowali się w sytuacji usprawiedliwiającej odstąpienie od stosowania generalnych reguł zwrotu kosztów procesu. Za trafny należało uznać także wywiedziony w zażaleniu zarzut naruszenia art. 100 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie. W kontekście dokonanej przez Sąd Okręgowy zmiany orzeczenia Sądu I instancji, uzasadnione jest stosunkowe rozdzielenie kosztów postępowania, adekwatnie do wyniku sprawy. W niniejszej sprawie niewątpliwie zachodzi współuczestnictwo formalne po stronie powodowej. Zasady ponoszenia kosztów procesu w sprawach, w których po stronie powodowej występują współuczestnicy w sporze (art. 72 i nast. k.p.c.), nie są jednak uregulowane. Jedynym przepisem odnoszącym się do tej formy udziału w postępowaniu jest art. 105 k.p.c., dotyczy on jednak wyłącznie współuczestnictwa po stronie przegrywającej. W uchwałach z dnia 10 lipca 2015 roku oraz dnia 8 października 2015 roku, III CZP 29/15 i III CZP 58/15, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że w razie współuczestnictwa formalnego (art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.), do niezbędnych kosztów procesu poniesionych przez współuczestników reprezentowanych przez jednego pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym zalicza się jego wynagrodzenie ustalone odrębnie w stosunku do każdego współuczestnika. Sąd powinien jednak obniżyć to wynagrodzenie, jeżeli przemawia za tym nakład pracy pełnomocnika, podjęte przez niego czynności oraz charakter sprawy (art. 109 § 2 k.p.c.). Sąd Okręgowy stanowisko takie podziela i przyjmuje za własne. W niniejszej sprawie wszyscy powodowie jako współuczestnicy sporu korzystali z pomocy jednego pełnomocnika będącego radcą prawnym. Z uwagi na zbliżoną sytuację wszystkich powodów, tożsamość ich roszczeń, a co za tym idzie, powtarzalność twierdzeń i argumentów, pełnomocnik powodów nie musiał multiplikować wielu czynności procesowych, przygotowywać odrębnych pism procesowych ani też wnosić oddzielnych środków odwoławczych. Czynności tego pełnomocnika były więc rozbudowane jedynie w niewielkim stopniu w porównaniu z hipotetyczną sytuacją, gdyby reprezentował jednego tylko powoda. W ocenie Sądu Okręgowego stanowi to przesłankę do tego, by wynagrodzenie pełnomocnika powodów ustalić poniżej stawki minimalnej, wynikającej z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013 r., 490). Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Okręgowy ustalił wynagrodzenie pełnomocnika powodów w wysokości 1/3 tej stawki, proporcjonalnie do wysokości dochodzonych przez każdego z nich roszczeń. Dla męża zmarłej (domagał się zasądzenia 40.000 zł), jej córki (żądała kwoty 45.000 zł) i wnuka G. C. (1) (żądał zasądzenia 15.000 zł), są to więc kwoty po 800 zł (1/3 z 2.400 zł), a dla pozostałych powodów, którzy wnosili o zasądzenie kwot po 10.000 zł - po 400 zł na każdego reprezentowanego (1/3 z 1.200 zł), wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa na rzecz każdego z nich.
--- STRONA 10 ---
Wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego zostało ustalone w taki sam sposób Koszty zastępstwa procesowego poniesione przez pozwanego w związku z udziałem w procesie przeciwko powodom S. M., Z. J. i G. C. (1) wyniosły po 800 zł. Koszty zastępstwa względem pozostałych powodów stanowiły kwoty po 400 zł. Pozwany dodatkowo uiścił opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, co daje kwotę 2,833333 zł na rzecz każdego z powodów, a także koszty opinii biegłego w związku z opiniowaniem powodów S. M. i M. J. – po 550,52 zł (łącznie 1.101,04 zł). Stosując przepis art. 100 k.p.c. należało więc stosunkowo rozdzielić poniesione przez strony koszty związane z udziałem w postępowaniu przed Sądem I instancji, w zależności od stopnia uwzględnienia żądania. Z dochodzonej przez powoda S. M. kwoty 40.000 zł została mu zasądzona kwota 20.000 zł, co powoduje wygranie przez niego sprawy w 50%. Poniesione przez powoda koszty postępowania wyniosły 2.817 zł (opłata od pozwu w wysokości 2.000 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – 800 zł i opłata skarbowa w wysokości 17 zł). Pozwany poniósł koszty pełnomocnika w wysokości 802,83 oraz koszty opinii biegłego w wysokości 550,52 zł, łącznie 1.353,35 zł. Łącznie poniesione przez strony koszty za postępowanie przed Sądem I instancji wyniosły 4.170,35 zł. Powód przegrał sprawę w połowie, winien zatem ponieść 50% tych kosztów, co stanowi kwotę 2.085,265 zł. Uiścił 2.817 zł. Pozwany zatem winien zwrócić mu różnicę tych kosztów, która po zaokrągleniu stanowi kwotę 731 zł. Powodowie G. C. (1) i Z. J. wygrali sprawę w 33,333%. Z. J. domagała się zasądzenia na jej rzecz kwoty 45.000 zł, z czego ostatecznie przyznano na jej rzecz kwotę 15.000 zł. W związku z postępowaniem przed Sądem I instancji poniosła ona koszty w wysokości 3.067 zł (2.250 zł opłata od pozwu + wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 817 zł). Pozwany poniósł koszty w wysokości 802,83 zł. Łączne poniesione przez strony koszty wyniosły 3.869,83 zł. Powódkę, która wygrywała sprawę w 33,333% winny zatem obciążać koszty w wysokości 1.289,94 zł. W związku z tym należy się jej zwrot różnicy pomiędzy kosztami, które faktycznie uiściła, a tymi które winna ponosić proporcjonalnie do stopnia wygranej (3.067 zł – 1.289,944 zł), co po zaokrągleniu wynosi 1.777 zł. Z dochodzonej przez powoda G. C. (1) kwoty 15.000 zł została mu zasądzona kwota 5.000 zł, co powoduje wygranie przez niego sprawy w 33,333%. Poniesione przez niego koszty postępowania przed Sądem Rejonowym wyniosły 1.567 zł (opłata od pozwu w wysokości 750 zł i wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 817 zł). Pozwany w związku z udziałem w sprawie przeciwko powodowi poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 802,83 zł. Łącznie koszty poniesione przez obie strony wyniosły 2.369,83 zł. Powoda, który wygrał sprawę w 33,333% winny obciążać koszty w wysokości 789,94 zł, należy mu się więc zwrot różnicy pomiędzy kosztami faktycznie poniesionymi (1.567zł), a należnymi (789,94 zł), tj. kwota po zaokrągleniu wynosząca 777 zł. Powódka J. J. dochodziła kwoty 10.000 zł, Sąd zasądził na jej rzecz kwotę 5.000 zł. Wygrała zatem sprawę w 50%. Z racji udziału w postępowaniu, poniosła koszty w wysokości 917 zł (500 zł opłata od pozwu i 417 zł – wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą skarbową). Pozwany poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 402,83 zł, łącznie koszty te wyniosły zatem 1.319,83 zł. Skoro powódka wygrała sprawę w 50%, winny obciążać ją koszty wynoszące 659,9167 zł. Należało zatem przyznać jej różnicę pomiędzy wysokością kosztów faktycznie uiszczonych a należnych (917 zł - 659,91 zł), tj. kwotę po zaokrągleniu 257 zł. Powód M. J. wnosił o przyznanie kwoty 10.000 zł, Sąd zasądził na jego rzecz kwotę 5.000 zł, zatem wygrał on sprawę w 50%. W związku z udziałem w postepowaniu przed Sądem Rejonowym poniósł koszty wynoszące 917 zł (500 zł opłata od pozwu i 417 zł – wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą skarbową). Koszty obciążające pozwanego wyniosły 953,35 zł (wynagrodzenie pełnomocnika - 402,8333 zł i koszty opinii biegłego – 550,52 zł). Łącznie poniesione przez strony koszty wyniosły zatem 1.870,35 zł. Powoda winna obciążać połowa tej należności, tj. kwota 935,17 zł. Dotychczas poniósł on koszty w niższej wysokości, w związku z czym winien on zwrócić pozwanemu różnicę pomiędzy kosztami należnymi, a faktycznie poniesionymi, po zaokrągleniu stanowiącą kwotę 18 zł (935,17 zł - 953,35 zł). Powód M. C. domagał się zasądzenia kwoty 10.000 zł. Jego powództwo zostało oddalone, nie wnosił on apelacji, w związku z czym przegrał sprawę w 100%. W ramach postępowania przed Sądem Rejonowym poniósł on koszty w wysokości 917 zł (500 zł opłata od pozwu i 417 zł – wynagrodzenie pełnomocnika wraz z opłatą skarbową). Pozwany poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika
--- STRONA 11 ---
w wysokości 402,83 zł, łącznie koszty te wyniosły zatem 1.319,83 zł. W związku z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 k.p.c. winien on w tej sytuacji zwrócić pozwanemu koszty postępowania wynoszące 402 zł. Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 368 § 1 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 sentencji. Jak wskazano już powyżej, apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie w zakresie żądania odsetkowego Z. J., która domagała się ich zasądzenia od dnia 25 kwietnia 2015 roku. Z przyczyn opisanych powyżej roszczenie odsetkowe powódki było jednak usprawiedliwione dopiero od dnia 7 maja 2015 roku. W związku z powyższym Sąd Okręgowy w pkt 2 sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację w pozostałym zakresie, zaś na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c., oddalił także zażalenie w pozostałej części. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c., uznając, że apelacja została uwzględniona w zasadzie w całości. Jedynie apelująca Z. J. uległa w nieznacznej części, tj. w zakresie daty, od której należą się jej odsetki od zadośćuczynienia. Powodowie ponieśli koszty postępowania apelacyjnego na które złożyły się opłaty od apelacji i wynagrodzenie dla pełnomocnika za udział w postępowaniu apelacyjnym. Wysokość tego wynagrodzenia została ustalona na podstawie § 2 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804), zależnie od wysokości roszczenia w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Okręgowy kierując się opisanymi wyżej zasadami, ograniczył to wynagrodzenie względem każdego z powodów do wysokości 1/3 stawki wynikającej z przepisów rozporządzenia. Powodowie S. M. i Z. J. ponieśli więc koszty wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości po 600 zł, uiścili też opłaty od apelacji w kwotach po 750 zł (łącznie po 1.350 zł). Apelujący G. C. (1), M. J. i J. J. ponieśli koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwotach po 150 zł, uiścili też opłaty od apelacji w wysokości po 250 zł. Każdy z nich poniósł koszty postępowania apelacyjnego wynoszące po 400 zł. W związku z tym Sąd Okręgowy na podstawie w/w przepisów orzekł jak w pkt 3 sentencji. O kosztach postępowania zażaleniowego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. uznając, że zasadne będzie obciążenie nimi jedynie powoda M. C., który jako jedyny przegrał sprawę. Wysokość tych kosztów stanowi kwota 46 zł – 40 zł tytułem przypadających na rzecz tego powoda kosztów wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego w wysokości 1/3 stawki minimalnej wynoszącej 120 zł, a także kwota 6 zł tytułem zwrotu 1/6 przypadającej na niego opłaty od zażalenia, którą zobowiązany był uiścić skarżący. (...)
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Nowym Sączu#III Ca 66/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2017 roku Sąd Okręgowy w Nowym Są#art. 14 ust.#art. 102 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 100 k.p.c.#art. 378 §1 k.p.c.#art. 481 §1 k.c.#art. 455 k.c.#art. 14 ust. 1 ustawy#art. 383 k.p.c.#art. 105 k.p.c.#art. 72 § 1 pkt 2 k.p.c.#art. 109 § 2 k.p.c.#art. 98 k.p.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 368 § 1 k.p.c.#art. 397 § 2 k.p.c.#art. 385 k.p.c.