Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt III C 884/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Joanna Bitner Protokolant: protokolant sądowy Magdalena Jachacy po rozpoznaniu w dniu 21 października 2016 r. w Warszawie w W. na rozprawie sprawy z powództwa R. L. przeciwko Skarbowi Państwie - Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej o ochronę dóbr osobistych I. zasądza od Skarbu Państwa - Dyrektora Generalnego Służby Więziennej na rzecz R. L. kwotę 100.000,- (sto tysięcy) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 listopada 2016 r. do dnia zapłaty; II. zasądza od Skarbu Państwa - Dyrektora Generalnego Służby Więziennej na rzecz R. L. kwotę 570,- (pięćset siedemdziesiąt) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 września 2015 r. do dnia zapłaty; III. w pozostałej części powództwo oddala; IV. całością kosztów postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa - Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, pozostawiając szczegółowe ich wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się wyroku. III C 884/15 UZASADNIENIE Powód R. L. wniósł w pozwie z dnia 3 sierpnia 2015r. o zasądzenie od Skarbu Państwa – Dyrektora Generalnego Służby Więziennej (postanowienie, k. 238) kwoty 100.000 zł, tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w trakcie osadzenia w Aresztach Śledczych w okresie od 18 maja 2011 r. do 20 sierpnia 2014r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie 570 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia po opuszczeniu Aresztu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Pozwany Skarb Państwa – Dyrektor Generalny Służby Więziennej w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W pierwszej kolejności podniósł zarzut częściowego przedawnienia roszczenia (od 18 maja 2011r. do 28 lipca 2012r.). Pozwany argumentował nadto, że powód miał zapewnione odpowiednie warunki bytowe we wszystkich jednostkach penitencjarnych, miał również zapewniony dostęp do pomocy medycznej, z której wielokrotnie korzystał. Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
--- STRONA 2 ---
Powód został tymczasowo aresztowany od 18 maja 2011r. do 20 sierpnia 2015r. i przebywał kolejno w: 1. Areszcie Śledczym W.-M., w okresie od 18 maja 2011 r. do 15 stycznia 2013r.; 2. Areszcie Śledczym W. B., w okresie od 15 stycznia 2013r. do 31 marca 2014r.; 3. Areszcie Śledczym W. – S., w okresie od dnia 31 marca 2014r. do dnia 20 sierpnia 2014r., w Pawilonie A, oddziale 2, celi nr 208; /karta historii rozmieszczenia, k.36-39, pismo, k.34/ W AŚ M. powód przebywał w celi nr 10 o pow. 6,87 m.kw. w okresie od 18 maja do 20 maja 2011 r., celi nr 5 o pow. 9,64 m.kw. w okresie od 20 maja do 2 czerwca 2011 r., celi nr 9 o pow. 9,64 m.kw. w okresie od 2 czerwca 2011 r. do 2 kwietnia 2012 r., celi nr 27 o pow. 7,14 m.kw. w okresie od 2-3 kwietnia 2012 r., celi nr 9 o pow. 9,64 m.kw. w okresie od 3.04.2012-15.01.2013 r. W żadnym okresie powód nie miał zapewnionej powierzchni mniejszej niż 3 m kw (po odliczeniu już powierzchni wnęk okiennych i kącika sanitarnego w celach). /pismo, k.57/ Warunki zakwaterowania osadzonych w powyższej jednostce penitencjarnej były właściwe. Cele wyposażone były standardowo, zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Podawane osadzonym posiłki spełniały wszelkie normy i były odpowiednio kaloryczne. Cele posiadały odpowiedni sprzęt kwaterunkowy, oświetlenie oraz wentylację. Osadzeni mieli stały dostęp do zimnej, a czasowo także do ciepłej wody w celach. Administracja jednostki dostarczała gorącą wodę osadzonym w miarę ich potrzeb. Powód nigdy nie zgłaszał takiej potrzeby i nie zwracał się z prośbą o dostarczenie mu gorącej wody. Osadzonym przysługiwało prawo do godzinnego spaceru dziennie, okresowej kąpieli. W czasie, gdy osadzeni opuszczali swoje cele, odbywało się – od czasu do czasu – przeszukiwanie cel, które stanowiło czynności ochronne i było wykonywane zgodnie z prawem - przez funkcjonariuszy bez obecności osób trzecich, na podstawie odpowiednich przepisów kodeksu karnego wykonawczego /pismo, k.58-59, pismo, k.60-62, notatka, k.63/ W Areszcie Śledczym W. B. warunki bytowe powoda również spełniały wymogi rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003 r. Powód nie przebywał w celach przeludnionych, to znaczy miał zawsze w celach zapewnioną powierzchnię mieszkalną nie mniejszą niż 3 m kw na osobę (po odliczeniu już powierzchni wnęk okiennych i kącika sanitarnego w celach). Cele posiadały odpowiedni sprzęt kwaterunkowy, oświetlenie oraz wentylację. W ciągu dnia podawano przynajmniej jeden ciepły posiłek, a podawane osadzonym jedzenie spełniało wymogi jakościowe i odżywcze. /sprawozdanie z wizytacji, k.73v.-79, notatka, k.80, pismo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, k.81-82,83-85/ We wszystkich jednostkach penitencjarnych, w których powód przebywał, powód miał zapewnione środki do utrzymania higieny osobistej odpowiednie w zwykłych warunkach zdrowotnych, gdyż otrzymywał środki higieny i czystości określone w w/w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w Zakładów Karnych i Aresztów Śledczych. Również kąpiel w tych jednostkach odbywała się zgodnie z § 30 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 25.08.2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności (Dz. U. z 2003 r. Nr 152, poz.1493). /bezsporne/
--- STRONA 3 ---
W Areszcie Śledczym W. S. warunki bytowe powoda również spełniały wymogi rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2003 r., a powód nie przebywał w przeludnionej celi. W ramach personelu medycznego w sierpniu 2014r. zatrudnionych było 9 pielęgniarek i 12 lekarzy. /protokoły, k.88-89, 90—91,96, sprawozdanie z lustracji, k.98-101/ Jeśli chodzi o sytuację zdrowotną powoda, to uległa ona pogorszeniu w Areszcie Śledczym W. B., gdzie od jednego ze współosadzonych powód zaraził się świerzbem. J. K., który uskarżał się na świąd, spał nad powodem na pietrowym łóżku – i wtedy doszło do zarażenia powoda. W dokumentacji medycznej AŚ w W.-B. wzmianki o zmianach skórnych pojawiają się od 14.10.2013 r. Zlecono leczenie typowe dla świerzbu - C. w płynie. Powód ponownie zapisał się do lekarza 22.11.2013 r. - ponownie stwierdzono zmiany skórne ze świądem. Ponownie otrzymał C. - tym razem w żelu oraz dodatkowo C.. Kolejne przyjęcie przez lekarza aresztu miało miejsce w dniu 05.12.2013 r. z rozpoznaniem bez świeżych wykwitów skórnych; stan po leczeniu świerzbu. Kolejna wizyta miała miejsce w dniu 09.01.2014 r. Występowały przebarwienia na skórze po świerzbie. Zdaniem lekarza nie wymagał podania leków. Ponownie przyjęty w dniu 23.01.2014 r. - lekarz odnotował drobne zmiany na skórze, nie wymagające leczenia. W dniu 28.02.2014 r. lekarz stwierdził zmiany skórne na tułowiu - skierował do konsultacji dermatologicznej w trybie pilnym. Z niezrealizowaną konsultacją dermatologiczną powód został przeniesiony do AŚ S., gdzie ze względu na stwierdzaną wysypkę na tułowiu w dniu 07.04.2014 r. lekarz podtrzymał konieczność konsultacji dermatologicznej. Konsultacje dermatologiczne miały miejsce w dniu 10.04.2014 r. i 22.05.2014 r. - specjaliści nie rozpoznawali zakażenia świerzbem, tylko zmiany alergiczne i wypryski. W dniu 22 maja 2014 r. lekarz dermatolog stwierdził u osadzonego nasilenie objawów wyprysku kontaktowego, rogowacenie przymieszkowe, wzmożony dermografizm. Zlecił hascerai i maść z witaminą A oraz dodatkową kąpiel, nie widział wskazań i nie zalecił wdrożenia reżimu sanitarno –epidemiologicznego – wobec czego administracja zakładu ich nie wdrożyła. Powód cały czas bardzo cierpiał. Świąd, co charakterystyczne przy świerzbie, nasilał się w nocy, w czasie snu – i wtedy powód drapał ciało – do krwi. Miał od tego na kończynach i tułowiu rozległe, nie gojące się rany, a także zbliznowacenia – widoczne zresztą do dziś, co Sąd orzekający w niniejszej sprawie stwierdził osobiście, po okazaniu ich przez powoda w czasie rozprawy. Świąd w nocy powodował, że powód nie dosypiał, a to z kolei powodowało, w polaczeniu ze świądem i bólem związanym z ranami – że cierpiał psychicznie, a – głównie w wyniku braku snu - jego odporność psychiczna bardzo zmalała. Miał przez to myśli samobójcze – od których odwodziła go żona w czasie widzeń. Cierpienie powoda pogłębione było przez poczucie całkowitej bezradności: żona i rodzina powoda, pomimo próśb kierowanych do dyrektora Zakładu, nie otrzymali zgody na dostarczenie powodowi leków i nowych czystych ubrań. Leki te były niedrogie – tym bardziej powód nie rozumiał, dlaczego Zakład nie może ich kupić w wystarczającej ilości, a na ich dostarczenie przez rodzinę nie wyraża zgody. Co trochę powód otrzymywał pewną ilość leków – które powodowały wyleczenie albo niemal wyleczenie choroby – a potem albo leczenie było przerywane, albo dochodziło do wtórnego zarażenia – na skutek nie wdrożonego reżimu epidemiologicznego powód otrzymywał bowiem te same ubrania i pościel. Podczas rozprawy w sprawie karnej, w związku z która powód był aresztowany, powód okazał rany sędziemu prowadzącemu rozprawę i zaapelował o pomoc. zleconej przez Sąd z dnia 28 maja 2014 r.: świerzb z wtórną alergizacją. Z zleconej przez Sąd z dnia 28 maja 2014 r.: świerzb z wtórną alergizacją. Sąd nakazał zbadanie powoda przez biegłego specjalistę ds. dermatologii – i dnia 28 maja 2014 r. biegły ten zdiagnozował u powoda świerzb z wtórną alergizacją, oraz zlecił leczenie. W dniu 12 czerwca 2014 r. R. L. po raz kolejny był konsultowany przez specjalistę dermatologa zatrudnionego w Areszcie Śledczym W. - S., która zapoznała się z treścią zapisu konsultacji dermatologicznej zleconej przez Sąd z dnia 28 maja 2014 r.: świerzb z wtórną alergizacją. Jednakże po zbadaniu pacjenta nie stwierdziła u osadzonego objawów świerzbu. Stwierdziła za to nasilające się zmiany na skórze, którym towarzyszy świąd. Zleciła leczenie antyalergiczne i przeciwświądowe, które osadzony otrzymał. W dniu 21 lipca 2014 r. dotarło do Zakładu pismo z Sądu, które zawierało szerszą treść konsultacji dermatologicznej przeprowadzonej przez specjalistę dermatologa, który badał pacjenta na polecenie Sądu w dniu 28 maja 2014 r. Po wpłynięciu ww. pisma, specjalista dermatolog w dniu 24 lipca 2014 zapoznał się z jego treścią, jednakże po zbadaniu pacjenta nie potwierdził tego rozpoznania. Zlecił leczenie farmakologiczne, które pacjent otrzymał: wapno, wit. B2, hascerai, clemastin, borasol. Do końca pobytu osadzonego w tutejszej jednostce penitencjarnej powód zaprzestał zgłaszania się do lekarza – doszedł bowiem do wniosku, że nie otrzyma pomocy. /bezsporne, niezaprzeczone twierdzenia pozwanego, pismo, k.103/
--- STRONA 4 ---
W związku z chorobą, powód nadal czuł swędzenie na całym ciele. Drapał się nadal, głównie w nocy przez sen, co prowadziło nadal do tworzenia się ran. Miał krosty, które przekształcały się w rany - na całym ciele. Zgłaszał to wielokrotnie służbie medycznej w AŚ B., jednak nie był tam prawidłowo zdiagnozowany, ani leczony. Nie wdrożono też właściwego reżimu przeciwepidemiologicznego: powód nigdy nie był izolowany, nie wdrożono procedury przewidzianej przy stwierdzeniu świerzbu, powód miał zmienianą pościel razem z innymi współosadzonymi, nigdy nie przeprowadzono dezynfekcji celi. W obawie przed zarażeniem współosadzonych z celi, powód sam, na ile mógł, wdrożył zasady reżimu przeciepidemiologicznego, jakie podpowiadał mu zdrowy rozsądek. Powód trzymał swoje talerze i sztućce osobno, nie witał się z współwięźniami, przy posiłkach nie siadał przy stole, jadał osobno, nie pił z tych samych kubków, co inni, nie siadał na innym łóżku niż swoje, pilnował też, by nikt nie siadał na jego łóżku. Dzięki temu, o ile wiadomo, nie zaraził współosadzonych. Po przybyciu do AŚ S. powód został zdiagnozowany dopiero na skutek drugiej interwencji Sądu Karnego, mimo wcześniejszych interwencji adwokata powoda, żony oraz teścia u dyrekcji aresztu śledczego. Areszt Śledczy nie dysponował jednak lekami zaleconymi przez biegłego sądowego, a na dostarczenie tych leków przez rodzinę powoda nie wyrażono zgody. W efekcie powód otrzymał te leki, którymi dysponowała jednostka penitencjarna. Powód miał na skórze rany, krosty, plamy, zaczerwienienia. Interweniował w sprawie powoda u Dyrektora AŚ B. – bezskutecznie. Wydano mu zwykle stosowane więzienne ubrania, które z powodu szorstkości pogłębiały urazy skórne. Był leczony doraźnie, m.in. maściami sterydowymi. Porobiły mu się kolejne bliznowce na skórze. /zeznania powoda, protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2016r. 115-123, transkrypcja, k.175-202, zeznania J. K., protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2016r., k. 260-266, zeznania A. L., protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2016r. 115-123, transkrypcja, k.175-202, zeznania świadka P. K. - teścia powoda, protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2016r. 115-123, transkrypcja, k.175-202, zeznania powoda, protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2016r. 115-123, transkrypcja, k.175-202/ Powodowi udało się wpłacić kaucję i 20 sierpnia 2014 r., to jest po 10-ciu miesiącach od pierwszych objawów choroby, wyszedł na wolność. Natychmiast udał się na prywatną wizytę do dermatologa, który przepisał stosowne leki, zalecił, by powód spał w innym łóżku niż żona, oraz aby wyprał w gorącej wodzie wszystkie ubrania, które były przez niego używane podczas tymczasowego aresztowania. Za wizytę u lekarza i przepisane leki powód zapłacił łącznie 570 zł (niesporne; zeznanie powoda). Po kilku dniach był wyleczony ze świerzbu . Pozostała mu jednak - wywołana przez świerzb i jego długotrwałego niewłaściwego leczenia oraz nawrotów choroby – wtórna alergizacja. Przejawia się ona obecnie w postaci alergii pokarmowej – której powód nigdy wcześniej nie miał – oraz świądem skóry, nawet po kąpieli. /zeznania powoda, protokół rozprawy z dnia 20 stycznia 2016r. 115-123, transkrypcja, k.175-202, zeznania J. K., protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2016r., k. 260-266/ Rozpoznany u powoda świerzb przewlekły nawrotowy ma bezpośredni związek z pobytem w jednostkach penitencjarnych. W przebiegu leczenia prawidłowo był kilkukrotnie zastosowany lek C., jednak nie zastosowano procedur epidemiologicznych - nie dokonano izolacji chorego oraz nie dokonano wymiany pościeli i odzieży osobistej, a także nie zlecono wykonania dezynfekcji w celi, co doprowadziło do ponownego zakażenia świerzbem, a długie utrzymywanie się zmian oraz stosowanie leków przeciwświądowych spowodowało wtórną alergizację. Niezachowanie procedur epidemiologicznych po każdorazowym leczeniu przeciwświerzbowcowym skutkowało kilkukrotnym nawrotem choroby. Zarażenie świerzbem wywołało u powoda cierpienia fizyczne związane z uczuciem silnego świądu, powodującego częste drapanie się, prowadzące nawet do powstania ran na skórze. Taki świąd uznaje się za nawet bardziej dotkliwy, niż ból. /opinia biegłego, k. 217-227, instrukcja w sprawie postępowania w przypadku podejrzenia/stwierdzenia świerzbu u osadzonego z załącznikami (kopia), k.256,257,258,259/
--- STRONA 5 ---
W A. W. S. w przypadku wykrycia świerzbu wdrażane były odpowiednie procedury. W odniesieniu jednak do powoda, nie rozpoznano u niego świerzbu. /zeznania świadka B. S. - kierownika ambulatorium w AŚ W. S., protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2016r., k. 260-266/ Funkcjonariusze nie są informowani o rozpoznanych u osadzonych chorobach – to jest objęte tajemnica lekarską. W razie konieczności wykonania procedur odpowiednich do stwierdzonej choroby i wywołanego nią zagrożenia – jest to sygnalizowane przez personel medyczny i następnie zlecane funkcjonariuszom jednostki. W przypadku decyzji o dezynfekcji celi, za jej wykonanie odpowiadał m.in. P. P. – starszy inspektor działu kwatermistrzowskiego w AŚ W. S.. Z takiej dezynfekcji zawsze sporządza się protokół, a rzeczy, które stanowią zagrożenie, zabezpieczane są w worki i oddawane z odpowiednim ostrzeżeniem. W przypadku powoda takich czynności nie podjęto i nie ma o tym żadnej wzmianki w dokumentacji Zakładu. /zeznania P. P., st. insp. działu kwatermistrzowskiego w AŚ W. S., protokół rozprawy z dnia 17 czerwca 2016r., k. 260-266/ Powyższy stan faktyczny ustalono w oparciu o zgromadzone w aktach sprawy dokumenty powołane powyżej, w szczególności w oparciu o obszerną dokumentację medyczną, wykazy z jednostek penitencjarnych wskazujących okresy przebywania powoda w jednostkach penitencjarnych oraz opinię biegłego sądowego. Dokumenty te nie były kwestionowane przez żadną ze stron, zaś Sąd nie znalazł podstaw, by czynić to z urzędu. Dowodami, na których Sąd oparł swe ustalenia faktyczne, były także zeznania świadków, powołane w ustalonym stanie faktycznym sprawy. Szczególnie istotna okazała się opinia biegłego, która stanowi, w ocenie Sądu rzetelny dowód, sporządzony starannie i fachowo, a wnioski z niej płynące są logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Biegły wskazał, że do zarażenia powoda świerzbem z dużym prawdopodobieństwem doszło na terenie AŚ B.. Wskazać w tym miejscu należy, że według ukształtowanego w orzecznictwie poglądu, istnienie związku przyczynowego, gdy chodzi o zdrowie ludzkie, nie zawsze da się ustalić z pewnością wykluczającą wszelkie wątpliwości. Dlatego do przyjęcia go wystarcza, gdy jest ustalony z dostateczną dozą prawdopodobieństwa (por. zwłaszcza orzecz. SN z 5 lipca 1967 r. I PR 174/67, OSNCP 1968/2/26 i z dnia 12 stycznia 1977 r. II CR 571/76 nie publ). Dlatego też zdaniem Sądu, dla przyjęcia, iż doszło do zakażenia powoda w Areszcie Śledczym W. B. wystarczającym jest umotywowane stwierdzenie biegłego o dużym prawdopodobieństwie – połączone ze wskazanymi w ustalonym stanie faktycznym okolicznościami, w których – jak wskazuje logika i doświadczenie – mogło dojść do zarażenia (powód spał na łóżku dolnym, na łóżku górnym spał krótko więzień uskarżający się na świąd, objawy świądu pojawiły się u powoda wkrótce potem). Biegły wskazał również na nieprawidłowości w leczeniu powoda, które polegały przede wszystkim na niewdrożeniu procedur przeciwepidemiologicznych, co skutkowało wielokrotnymi nawrotami choroby. Zeznania świadków Sąd ocenił jako wiarygodne z wyjątkiem tej części zeznań K. H. (1), (kierownika ambulatorium w AŚ B., vide: protokół rozprawy z dnia 12 lipca 2016r., k. 281-284), gdzie twierdził on, iż świerzb to choroba typowa i stosunkowo prosta w leczeniu, w związku z czym zaleceń nie wpisuje się do dokumentacji medycznej. Świadkowi odmówić tu wiary należało nie tylko dlatego, że zeznania te pozostawały w sprzeczności z ustalonym stanem faktycznym sprawy, ale przede wszystkim dlatego, że na funkcjonariuszach spoczywał obowiązek dokumentowania wizyt, diagnoz i sposobu leczenia więźniów. W przypadku zaś powoda nie chodzi tylko o to, jakie leki mu przepisano, ale przede wszystkim o wdrożenie specjalnej procedury dezynfekcji całej celi, ubrań i rzeczy osobistych powoda. Z ustalonego stanu faktycznego sprawy nie wynika, by wobec powoda – osoby chorej na świerzb, podjęto tego typu kroki. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar dowodu spoczywał tu na pozwanym, który temu obowiązkowi nie sprostał, gdyż w dokumentacji medycznej pacjenta nie znajduje się żadna informacja, wskazująca na odpowiednią diagnozę choroby powoda w AŚ B., a w konsekwencji nie ma również podstaw do przyjęcia, że wdrożono wobec niego procedury przeciwepidemiologiczne. Ponadto świadek B. S. - kierownik ambulatorium w AŚ W. S. – zeznała, że w przypadku wykrycia świerzbu wdrażane były odpowiednie procedury, ale w odniesieniu do powoda wedle dokumentacji nie rozpoznano świerzbu. To potwierdza, że konieczne procedury nie zostały w tym przypadku wdrożone – a nie że tylko nie wpisano ich do dokumentacji. Potwierdzają to również zeznania świadka P. P. – starszego inspektora działu kwatermistrzowskiego. Wedle procedur przedstawionych przez tego świadka, to on odpowiadał wykonanie polecenia o dezynfekcji cel; z takiej dezynfekcji sporządza się protokół z dezynfekcji, a rzeczy, które stanowią zagrożenie, zabezpieczane są w worki i oddawane z odpowiednim ostrzeżeniem. W niniejszym przypadku nic takiego nie miało miejsca.
--- STRONA 6 ---
Zważywszy to wszystko, Sąd uznał, że nie ma żadnych dowodów, które potwierdzałyby tezę pozwanego i zeznania świadka K. H. (2), jakoby procedura była w przypadku świerzbu wdrażana automatycznie, bez potrzeby odnotowania tego w dokumentacji. Przeciwnie, zeznania pozostałych świadków – funkcjonariuszy i personelu medycznego – świadczą o tym, że rozpoznanie choroby jest objęte tajemnicą lekarską, nie jest znane funkcjonariuszom, a do wdrożenia procedur epidemiologicznych konieczne jest zlecenie ich wykonania (np. dezynfekcji celi, wymiany zagrożonej odzieży i pościeli, dodatkowe kąpiele itp.). Przeciwnie – to, ze takiego zlecenia w dokumentacji nie ma, a powód i pozostali świadkowie twierdzą, ze takich działań wobec powoda nie przeprowadzono – świadczą jednoznacznie, że tych działań administracja penitencjarna po prostu nie podjęła. Z opinii biegłego wynika zaś jednoznacznie, że działania te były niezbędne – a ich brak powodował przedłużanie się leczenia, wtórne zakażenia, na końcu zaś – wtórną alergizację powoda. Poza tym zeznania świadka K. H. (1) okazały się nieprzydatne w sprawie – świadek posiadał wiedzę ogólnikową, nie dotyczącą zaś konkretnego przypadku powoda. Sąd oddalił pozostałe wnioski dowodowe, jako zmierzające do przedłużenia postępowania i dotyczące okoliczności, które zostały już ustalone za pomocą innych środków dowodowych (np. opinii biegłego). Sąd zważył co następuje: W pierwszej kolejności należało rozważyć zarzut częściowego przedawniania roszczeń powoda, podnoszony przez pozwanego, z uwagi na upływ trzyletniego terminu od ewentualnego zdarzenia wyrządzającego szkodę. Jak wynika z art. 442 1 § 1 k.c. roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Wymieniony przepis obejmuje przedawnienie żądania zapłaty odpowiedniego zadośćuczynienia za krzywdę. Z kolei z treści art. 120 § 1 zdanie pierwsze k.c. wynika, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. W myśl § 2 cytowanego przepisu bieg przedawnienia roszczeń o zaniechanie rozpoczyna się od dnia, w którym ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, nie zastosował się do treści roszczenia. Jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 17 czerwca 2009 roku, sygn. I ACa 771/09 termin przedawnienia roszczenia nierozerwalnie związany jest z ustaleniem daty wymagalności tego roszczenia, zaś zadośćuczynienie należne jest za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, których doznał powód: te, które odczuwał w przeszłości, aktualne i te, które będzie odczuwał do końca życia. Zadośćuczynienie zaś ze swej istoty co do zasady uwzględniać winno wszystkie cierpienia, jakie łączą się z konkretnym czynem. W niniejszej sprawie powód powoływał się nie tylko na krzywdę, jakiej doznał w związku z zarażeniem świerzbem, ale także skarżył się na warunki bytowe we wszystkich jednostkach penitencjarnych, a zatem wymagalność roszczenia konkretyzowała się w kolejnych dniach pobytu w tych jednostkach. Biorąc pod uwagę fakt, że niniejszy pozew został złożony w dniu 3 sierpnia 2015r., roszczenia powoda uległy przedawnieniu za okres do dnia 3 sierpnia 2012 roku, jednak zarzut przedawnienia był tu ograniczony czasowo, gdyż dotyczył okresu: od 18 maja 2011r. do 28 lipca 2012 r. Sąd jest związany zarzutem przedawnienia w takim zakresie, w jakim został on postawiony, w związku z czym roszczenia powoda uznać należało za przedawnione, zgodnie z treścią postawionego zarzutu, tj. do 28 lipca 2012 r. Wobec uwzględnienia zarzutu przedawnienia za wskazany powyżej okres, poza rozważaniami prawnymi pozostają te twierdzenia powoda, które dotyczyły okresu przedawnionego. Za nieuprawnione Sąd uznał wszelkie twierdzenia powoda dotyczące warunków bytowych i wyposażenia cel, wentylacji, oświetlenia, a także jakości i kaloryczności podawanych w jednostkach penitencjarnych posiłków, gdyż z ustalonego stanu faktycznego wynika, że jednostki penitencjarne działały tu zgodnie z prawem. Również w żadnej z jednostek powód nie został osadzony w warunkach przeludnienia. W myśl art. 417 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Odpowiedzialność deliktowa Skarbu Państwa, oparta na art. 417 k.c., powstaje wówczas, gdy spełnione są łącznie jej trzy ustawowe przesłanki: bezprawność działania lub zaniechania sprawcy, szkoda oraz normalny związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem sprawcy a szkodą. W pierwszej kolejności konieczne jest zatem ustalenie działania (zaniechania), z którego, jak twierdzi poszkodowany, wynikła szkoda oraz dokonanie oceny jego bezprawności, następnie ustalenie czy wystąpiła
--- STRONA 7 ---
szkoda i jakiego rodzaju i dopiero po stwierdzeniu, że obie te przesłanki zachodzą, możliwe jest zbadanie istnienia między nimi normalnego związku przyczynowego. Stosownie do treści art. 444 § l k.p.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Zgodnie zaś z treścią art. 445 § l k.c., w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jak ustalono, powód został zarażony świerzbem w AŚ W.. Ustalono też, że zdiagnozowanie świerzbu i następnie rozpoczęcie leczenia było nieprawidłowe. Wskutek tego powód po przeniesieniu go do kolejnej jednostki penitencjarnej – AŚ S. od razu zgłaszał problemy skórne, silne swędzenie, krosty na całym ciele. Tam również nie podjęto właściwego leczenia, a powód został zdiagnozowany dopiero po interwencji (drugiej!) Sądu Karnego. Mimo to nie zastosowano procedur epidemiologicznych, co skutkowało nawrotami choroby. Znamienne jest, że powód – po wyjściu na wolność – wyleczył się z choroby w kilka dni. Jednak długotrwałość zmian chorobowych oraz stosowania maści sterydowych spowodowała u niego tzw. wtórną alergizację, co oznacza, że powód nabył uczulenia – i to dokuczliwego na co dzień uczulenia pokarmowego - mimo że wcześniej nie był alergikiem. W ocenie Sądu oznacza to niewątpliwie naruszenie dóbr osobistych powoda: jego zdrowia i godności - a do naruszenia tego doszło na skutek zaniedbań pozwanego. Obowiązkiem pozwanego było takie zorganizowanie działania jednostek penitencjarnych, by zapewnić diagnozę oraz stosowne leczenie powoda; dokonać dezynfekcji celi, objąć leczeniem lub działaniami zapobiegawczymi pozostałych współosadzonych; nie dopuścić do przebywania osadzonych w warunkach sprzyjających nawrotowi choroby – tzn. przede wszystkim wymienić pościel i ubrania. Pozwany zaniechał swoich powinności i nie zapewnił powyższych warunków, a uwaga ta dotyczy AŚ B. oraz AŚ S.. Pozwany nie wykazał okoliczności, które mogłyby uwolnić go od odpowiedzialności za te zaniechania. Jak ustalono, powód ostatecznie wyleczył się dopiero po wyjściu na wolność. Stanowi to o tym, że przez okres od października 2013 r. do sierpnia 2014 r. powód niepotrzebnie cierpiał, chorując na świerzb, otrzymując jedynie czasowo doraźną ulgę w cierpieniu w postaci maści i olejków. Choroba jednak wracała, a powód – mimo że był częstym pacjentem – nie otrzymał stosownego leczenia. Oznacza to także naruszenie dóbr osobistych powoda: zdrowia i godności - przez pozwanego, którego obowiązkiem jest zapewnienie właściwej opieki medycznej osadzonym oraz izolowanie chorych na świerzb od innych osadzonych. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które uchylałyby bezprawność jego zaniechania w tym zakresie. W ocenie Sądu opisane naruszenie zdrowia i godności powoda przez pozwanego niewątpliwie wymaga zadośćuczynienia. Trzeba uznać, że pozwany naruszył te dobra osobiste powoda nie tylko bezprawnie, ale i w sposób zawiniony. Brak prawidłowej diagnozy, leczenia oraz niewdrożenie stosownych procedur wyczerpują znamiona nawet nie lekkomyślności, ale wręcz niedbalstwa ze strony pozwanego, a odmowa dostarczenia leków i czystych ubrań przez rodzinę – wskazuje nawet na umyślność. Nic nie usprawiedliwia nieudolności działań pozwanego, podejmowania jedynie doraźnych kroków, tymczasowo jedynie przynoszących ulgę powodowi. Było to – w ocenie Sądu - działanie świadome i wyczerpujące znamiona nieludzkiego traktowania. To zawinione postępowanie pozwanego naruszyło zdrowie i godność powoda i zasługuje na zadośćuczynienie tego powodowi. Zdaniem Sądu odpowiednie jest tu zadośćuczynienie pieniężne, odczuwalne dla powoda i dotkliwe dla pozwanego - takie, które zrekompensuje powodowi jego cierpienia i być może skłoni pozwanego do wdrożenia na przyszłość rozwiązań, które wykluczą takie przypadki, jak opisany przypadek powoda. Jak ustalono, powód został wyleczony ze świerzbu dopiero po wyjściu na wolność. W trakcie przebywania w jednostkach penitencjarnych poszkodowany samodzielnie starał się izolować od współosadzonych, nie chciał się nawet witać z innymi więźniami w obawie, że kogoś zarazi. Te skutki choroby stanowią dolegliwość powiększającą cierpienie i krzywdę powoda wywołane opisanymi wyżej naruszeniami jego dóbr osobistych. Także ta krzywda powoda powinna być zrekompensowana stosownym zadośćuczynieniem. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 lutego 2008 r. w sprawie III KK 349/2007 (LexPolonica nr 1878434), „użyte w art. 445 § l k.c. pojęcie „sumy odpowiedniej" ma charakter niedookreślony, tym niemniej w orzecznictwie wskazuje się kryteria, którymi należałoby kierować się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, a mianowicie to, że musi ono mieć charakter kompensacyjny, a więc musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, nie będącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy. Z tego wynika, że „wartość odpowiednia" to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym
--- STRONA 8 ---
warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Pamiętać przy tym należy, że na wysokość zadośćuczynienia składają się cierpienia pokrzywdzonego - tak fizyczne jak i psychiczne - których rodzaj, czas trwania i natężenie, należy każdorazowo określić w kontekście materiału dowodowego sprawy. Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenia, jaka konkretnie kwota jest „odpowiednia" z istoty swej należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne". Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie V CSK 245/2007 (OSNC 2008/D póz. 95) wskazał, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia przewidzianego w art. 445 § l k.c. wymaga uwzględnienia wieku poszkodowanego, stopnia cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywności i czasu trwania, nieodwracalności następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwa, oszpecenia), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, poczucia nieprzydatności społecznej, bezradności życiowej oraz innych podobnych czynników. Sąd orzekający w pełni podziela powyższe poglądy Sądu Najwyższego. Zadośćuczynienie powinno zatem w niniejszej sprawie zrekompensować powodowi: - uszczerbek na zdrowiu, jaki poniósł od zarażenia do wyleczenia; - cierpienie związane z nieleczoną chorobą – fizyczne i psychiczne, prowadzące nawet do myśli samobójczych; - uciążliwości związane z samym leczeniem i z powikłaniami (wtórna alergizacja); - konsekwencje psychiczne przebytej choroby; - cierpienie spowodowane utratą zaufania do Państwa - świadomością, że krzywdę wyrządzają powodowi organy władzy Państwa; że Państwo, powołane przecież do tego, by stało na straży praw obywateli, także aresztowanych osadzonych – traktowało powoda w sposób nieludzki. Bardzo ważną kwestią, wpływającą na ustalenie rozmiaru krzywdy powoda – a co za tym idzie wysokości zadośćuczynienia, które tę krzywdę może zrównoważyć – było to, że Państwo skrzywdziło powoda podczas jego aresztowania; leki, które należało zastosować u powoda, nie były drogie – więc to nie obiektywna kwestia kosztów była przyczyną niepodania ich powodowi; a odmowa dostarczenia leków i czystej bielizny powodowi przez rodzinę – jawi się już jako zupełnie niewytłumaczalna – i musi być uznana za szykanę. Ta szykana oraz udręczenie powoda świądem, krostami, ranami, wtórnymi zakażeniami, brakiem snu, myślami samobójczymi, poczuciem całkowitej bezradności – trwało przez 10 miesięcy. A przecież gdyby wdrożono od razu właściwe leczenie tej prostej, jak przyznaje sam pozwany, do wyleczenia choroby – cała ta choroba mogła potrwać jedynie kilka dni i nie miałaby dla powoda żadnych negatywnych następstw (bliznowce, alergia, a przede wszystkim cierpienie psychiczne prowadzące do myśli samobójczych). Nie można tego traktowania powoda określić inaczej, jak traktowanie nieludzkie i poniżające, ocierające się o tortury. Nie ma oczywiście żadnego jasnego miernika wartości poniesionych krzywd czy cierpień, według którego należałoby ustalać należne poszkodowanym zadośćuczynienie. Należy się w tym względzie opierać wyłącznie na ocenie danego przypadku, sytuacji ekonomicznej i ogólnie panujących stosunkach majątkowym, a przede wszystkim na doświadczeniu życiowym. Rekompensata ta oczywiście musi być utrzymana w rozsądnych granicach, dostosowana do aktualnych stosunków majątkowych w społeczeństwie i nie może prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego - jednak przede wszystkim powinna być wartością odczuwalną ekonomicznie dla pokrzywdzonego. Ta odczuwalność zadośćuczynienia, jego funkcja kompensacyjna - jest zdaniem Sądu orzekającego najważniejsza. Z tego bowiem punktu widzenia zadośćuczynienie musi przede wszystkim spełnić swoją rolę jako materialne wyrównanie niematerialnej krzywdy. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie odpowiednią kwotą zadośćuczynienia jest żądana przez powoda kwota 100 tyś. zł. Jest to zdaniem Sądu kwota adekwatna do rozmiaru krzywdy powoda i do dużego stopnia nasilenia winy pozwanego. Kwota ta spełni, zdaniem Sądu, swoją funkcję kompensacyjną dla powoda i zarazem nie będzie pomijalna dla pozwanego. Wreszcie - nie jest to kwota nadmiernie wygórowana: przeciwnie, kwota 100 tyś. zł wydaje się być rozsądna z punktu widzenia odczucia społecznego – w sytuacji tak drastycznego naruszenia przez Państwo norm i zasad postępowania. Odsetki od zasądzonego zadośćuczynienia Sąd zasądził od dnia ogłoszenia wyroku, ponieważ uwzględnia cały rozmiar krzywdy powoda oceniony wedle stanu rzeczy z dnia zamknięcia rozprawy. Sąd stoi na stanowisku, że odsetki ustawowe należą się za opóźnienie w zapłacie świadczenia pieniężnego; że roszczenie o zadośćuczynienie ma charakter bezterminowy – a zatem termin jego
--- STRONA 9 ---
spełnienia wyznacza wezwanie do zapłaty skierowane do zobowiązanego. [W niniejszej sprawie pozwany nie był wzywany przez powoda do zapłaty przed procesem – za dzień wezwania do zapłaty należy zatem uznać datę doręczenia pozwanemu odpisu pozwu w niniejszej sprawie.] Z tego względu nie można uznać, aby zasądzona kwota zadośćuczynienia 100 tyś. zł była w tej wysokości należna już w dacie wniesienia pozwu. Przeciwnie, zdaniem Sądu jest ona należna w tej wysokości od daty wydania wyroku. Stąd też Sąd zasądził odsetki od zasądzonej kwoty zadośćuczynienia od dnia wydania wyroku – o czym orzekł w punkcie I sentencji wyroku - na podstawie art. 481 § l k.c.; w pozostałym zaś zakresie żądanie dotyczące odsetek za okres wcześniejszy, od dnia wniesienia pozwu – Sąd oddalił. Powód domagał się również zasądzenia kwoty 570 zł tytułem odszkodowania za poniesione koszty leczenia. Kwota ta była kwestionowana przez pozwanego jedynie co do zasady, a nie co do wysokości. W świetle powyższych rozważań jako oczywiste i pozostające w związku przyczynowym z chorobą powoda pozostają poniesione przezeń koszty leczenia – prywatna wizyta u dermatologa oraz leki. Ponieważ wysokości tej kwoty nie kwestionował sam pozwany, to Sąd uznał to żądanie za usprawiedliwione w całości. Żądany zwrot kosztów leczenia świerzbu, również w świetle zasad doświadczenia życiowego, jawi się jako racjonalny i w każdym razie – niewygórowany. Z tych względów, na podstawie art. 444 § l k.p.c. Sąd orzekł jak w punkcie II sentencji wyroku. Również i odnośnie tego żądania odszkodowawczego konieczne było częściowe oddalenie żądania odsetek. Pozwany nie wiedział o tym zobowiązaniu do czasu doręczenia mu odpisu pozwu, co nastąpiło 23 września 2015r. (k. 33). Pozwany w opóźnieniu w zapłacie pozostawał więc dopiero od dnia następnego, tj. od 24 września 2015r. i ta data, zdaniem Sądu, powinna wyznaczać początek biegu odsetek na podstawie na podstawie art. 481 § l k.c., co znalazło swoje odzwierciedlenie w punkcie III sentencji wyroku. O kosztach procesu rozstrzygnięto w pkt IV. wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. Powód przegrał sprawę w zakresie nieznacznym, dotyczącym jedynie częściowego żądania odsetkowego, co powoduje konieczność nałożenia na pozwanego obowiązku zwrotu wszystkich poniesionych przez powoda kosztów procesu. Ich szczegółowego wyliczenia dokona Referendarz Sądowy po uprawomocnieniu wyroku, na podstawie art. 108 k.p.c.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 17 czerwca 2009 roku#III C 884/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 listopada 2016 r. Sąd Okręgowy w Warsz#art. 6 k.c.#art. 120 § 1 zdanie#art. 417 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 108 k.p.c.