Teza / krótkie omówienie
udzielenia kredytu na wybudowanie spalarni. Jednakże okazało się, że M. G. (1) wprowadził w błąd powoda i A. B., gdyż przedmiotowego pozwolenia nie posiadał, następnie zaś zaczął unikać kontaktów z A. B.. W czerwcu 2005
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt III C 8/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 06 października 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Mariusz Solka Protokolant: sekretarz sądowy Tamara Oktaba po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 września 2016 roku w Warszawie; sprawy z powództwa A. J. przeciwko pozwanej (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.; o ochronę dóbr osobistych; orzeka: 1. zobowiązuje pozwaną (...) S.A. w W. do opublikowania na kanale telewizyjnym (...), na swój koszt, w terminie 14 (czternastu) dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, w godzinach od 22.00 do 23.00, oświadczenia o następującej treści: „ W wyemitowanym przez telewizję (...) odcinku serialu „(...)”, o podtytule (...) naruszone zostały dobra osobiste Pana A. J., za (...) S.A. w W. Pana A. J. przeprasza”. Tekst przeprosin ma być wyświetlony nie krócej niż 30 (trzydzieści) sekund. Tekst ma mieć kolor czarny umieszczony na białym tle, natomiast czcionka tekstu na mieć wielkość i szerokość dwukrotnie większą, niż czcionka używana w logo (...), wyświetlanym zwyczajowo wraz z nadawanym programem. Wraz z opublikowaniem przeprosin, tekst oświadczenia ma zostać odczytany przez lektora w sposób zwyczajowo przyjęty na tym kanale i umożliwiający jego zrozumienie dla przeciętnego widza; 2. w pozostałym zakresie powództwo oddala; 3. zasądza od pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz powoda A. J., kwotę 977,00 (dziewięćset siedemdziesiąt siedem) złotych kosztów procesu, w tym kwotę 360,00 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika; 4. zasądza od powoda A. J. na rzecz pozwanej (...) S.A. w W., kwotę 7.217,00 (siedem tysięcy, dwieście siedemnaście) złotych kosztów procesu, w tym kwotę 7.200,00 (siedem tysięcy, dwieście) złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika; 5.
--- STRONA 2 ---
odstępuje od obciążania powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi przejmując je na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie.--- /-/ SSO Mariusz Solka III C 8/15 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 31 grudnia 2014 r. powód A. J. wniósł o zobowiązanie pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. do opublikowania na kanale telewizyjnym (...) na swój koszt, w terminie czternastu dni od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, po bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym główne wydanie serwisu informacyjnego (...) o godz. 19:00, a przed rozpoczęciem się tego serwisu, tekstu oświadczenia o następującej treści „W wyemitowanym w dniu 26 sierpnia 2005 r. roku przez telewizję (...) odcinku serialu Detektyw o podtytule (...), wobec Pana A. J. sformułowane zostało oskarżenie wymuszenia pieniędzy od wspólnika biznesowego, przy użyciu groźby zamachu na życie i zdrowie. Ponadto, w audycji została przedstawiona scena zatrzymania Pana A. J. przez pracowników biura detektywistycznego K. R., a także zostały wyemitowane nagrania prywatnych rozmów Pana A. J.. Powyższe oskarżenie było całkowicie nieprawdziwe, a do ujawnienia wspomnianych rozmów doszło w sposób bezprawny. Naruszone zostały w ten sposób dobra osobiste Pana A. J., za (...) S.A., właściciel kanału telewizyjnego (...) przeprasza Pana A. J. i wyraża swoje głębokie ubolewanie z tego powodu”. Powód doprecyzował, że tekst miał być wyświetlany na tak długo, by przeciętny widz mógł go przeczytać w całości, jednak nie krócej niż 30 sekund, emitowany tekst miał mieć kolor czarny i powinien być umieszczony na białym tle, natomiast czcionka tekstu miała mieć wielkość i szerokość dwukrotnie większą niż czcionka używana w logo (...), wyświetlanym zwyczajowo wraz z emitowanym programem. Jednocześnie wraz z opublikowaniem w formie wizualnej, tekst oświadczenia miał zostać odczytany przez lektora w sposób zwyczajowo przyjęty na tym kanale i umożliwiający jego zrozumienie przez przeciętnego widza. Dodatkowo powód A. J. wniósł, w przypadku, gdyby w trakcie postępowania sądowego okazało się, że audycja Detektyw o podtytule (...) została reemitowana na innych kanałach telewizyjnych należących do pozwanego – zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia o treści i formie wskazanej powyżej, na każdym z tych kanałów, o godzinie odpowiadającej godzinie wyświetlenia się po raz pierwszy przedmiotowej audycji na danym kanale, z tym że zamiast słów „kanał (...) lub ich form deklinacyjnych, w oświadczeniu ma się znaleźć nazwa danego kanału, we właściwej formie deklinacyjnej. Powód wniósł także o zobowiązanie pozwanego do zniszczenia wszystkich egzemplarzy nagrań audio lub audiowizualnych audycji pt. Detektyw, o podtytule (...), a także wszelkich nagrań audio lub audiowizualnych rozmów powoda, będących w posiadaniu pozwanego lub spółek od niego zależnych, które powstały w związku z realizacją tej audycji oraz o zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kwoty 500.000,00 (pięćset tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego powoda w postaci czci. Powód A. J. wniósł również o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego (pozew k. 2-31). W uzasadnieniu pozwu wskazano, że emisja w dniu 26 sierpnia 2005 r. przez pozwanego na kanale telewizyjnym (...) w ramach cyklu audycji dokumentalnej Detektyw o podtytule (...), dotycząca zatrzymania m.in. powoda przez K. R., w związku z oskarżeniem go o próbę wyłudzenia kwoty (...) euro od M. G. (1), miała na celu jedynie wywołanie sensacji. W ocenie powoda zawarte tam treści naruszyły jego dobra osobiste w postaci czci, prawa do prywatności, głosu, gdyż identyfikacja powoda nie nastręczała żadnych trudności z uwagi na treści wypowiedziane przez narratora audycji. Powód podniósł, że pozwany w wyemitowanym materiale upublicznił nagrania ze spotkań powoda z M. G. (1), M. A. oraz A. B., a także nagrania rozmów telefonicznych jakie miały miejsce pomiędzy tymi osobami miały jedynie na celu wzbudzenie sensacji, a zaprezentowany sposób działania tzw. grupy uderzeniowej (pracowników biura detektywistycznego K. R.) jest charakterystyczny policyjnych grup antyterrorystycznych, dokonujących zatrzymań niebezpiecznych przestępców, podejrzanych o zabójstwa, rozboje z użyciem broni czy handel narkotykami, zwrócono uwagę również na osobę K. R., który w ówczesnym czasie pełnił funkcję posła na Sejm RP. W uzasadnieniu podniesiono również, że w związku z zatrzymaniem powoda toczyło się postępowanie karne o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Wyrokiem z dnia 17 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w
--- STRONA 3 ---
Łodzi uniewinnił oskarżonego A. J. od popełnionego mu czynu, oddalona została również przez Sąd II instancji apelacja prokuratora złożona na niekorzyść powoda jako oczywiście bezzasadna. Powyższe w ocenie powoda uzasadnia konieczność dochodzenia przez niego ochrony jego dóbr osobistych, gdyż na skutek działań pozwanego utracił on zaufanie kontrahentów, a także przychylność kibiców, którą zyskał jako (...) (pozew k. 2-31). W odpowiedzi na pozew pozwany (...) S.A. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu pisma wskazano, że w audycji ukryto dane umożliwiające identyfikację powoda – nie ujawniono jego twarzy, czy nazwiska. W treści pisma zauważono, że niezależnie od publikacji, zdarzenia z początku 2005 r. do których odnosi się audycja stanowiły samoistną i wystarczającą podstawę do postawienia powodowi zarzutu usiłowania popełnienia przestępstwa, zastosowania wobec niego tymczasowego aresztowania, a następnie poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju, a w konsekwencji wniesienia przeciwko powodowi aktu oskarżenia do sądu. Zauważono przy tym, że akt oskarżenia złożony został przeciwko powodowi nie z uwagi na jego zatrzymanie, ale w związku z działaniami powoda i A. B., które prokurator ocenił jako działania przestępcze, które w audycji zostały jedynie zrelacjonowane. Podkreślono przy tym, że zatrzymanie powoda zostało pokazane w serwisach informacyjnych już w dniu 10 sierpnia 2005 r. czyli przed datą emisji audycji, a zdarzenie to było przedmiotem licznych publikacji, a audycja wyemitowana przez pozwanego stanowiła jedynie kolejne źródło informacji o sprawie, w związku z którą m.in. powód został zatrzymany, tak więc zawarte w audycji informacje stanowią jedną z wielu, a jednocześnie kolejną informację medialną w tym zakresie. W ocenie strony pozwanej nadanie audycji jako przekazu stanowiącego prawdziwą relację z prowadzonej K. R. akcji dotyczącej powoda nie było działaniem bezprawnym, a nadanie audycji mieściło się w realizacji przez stronę pozwaną prawa i zadania prasy jakim jest „urzeczywistnianie prawa obywateli do ich rzetelnego informowania” (odpowiedź na pozew k. 110-127). Pismem z dnia 04 kwietnia 2016 r. powód A. J. dokonał modyfikacji powództwa w ten sposób, że wniósł o zobowiązanie pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. do opublikowania na kanale telewizyjnym (...) na swój koszt, w terminie czternastu dni od dnia uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, po bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym główne wydanie serwisu informacyjnego (...) o godz. 19:00, a przed rozpoczęciem się tego serwisu lub późniejszej wskazanej przez Sąd godzinie, jednakże nie później niż o godzinie, o której został nadany odcinek audycji Detektyw o podtytule (...) tekstu oświadczenia o następującej treści „W wyemitowanym przez telewizję (...) odcinku serialu Detektyw, o podtytule (...), wobec Pana A. J. sformułowane zostało oskarżenie wymuszenia pieniędzy od wspólnika biznesowego, przy użyciu groźby zamachu na życie i zdrowie. Ponadto, w audycji została przedstawiona scena zatrzymania Pana A. J. przez pracowników biura detektywistycznego K. R., a także zostały wyemitowane nagrania prywatnych rozmów Pana A. J.. Powyższe oskarżenie było całkowicie nieprawdziwe, a do zatrzymania Pana A. J. i ujawnienia jego rozmów doszło w sposób bezprawny. Naruszone zostały w ten sposób dobra osobiste Pana A. J., za (...) S.A., właściciel kanału telewizyjnego (...), przeprasza Pana A. J. i wyraża swoje głębokie ubolewanie z tego powodu”. Powód doprecyzował, że tekst miał być wyświetlany na tak długo, by przeciętny widz mógł go przeczytać w całości, jednak nie krócej niż 30 sekund, emitowany tekst miał mieć kolor czarny i powinien być umieszczony na białym tle, natomiast czcionka tekstu miała mieć wielkość i szerokość dwukrotnie większą niż czcionka używana w logo (...), wyświetlanym zwyczajowo wraz z emitowanym programem. Jednocześnie wraz z opublikowaniem w formie wizualnej, tekst oświadczenia miał zostać odczytany przez lektora w sposób zwyczajowo przyjęty na tym kanale i umożliwiający jego zrozumienie przez przeciętnego widza. Dodatkowo powód A. J. wniósł, w przypadku, gdyby w trakcie postępowania sądowego okazało się, że audycja Detektyw o podtytule (...) została reemitowana na innych kanałach telewizyjnych należących do pozwanego – zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia o treści i formie wskazanej powyżej, na każdym z tych kanałów, o godzinie odpowiadającej godzinie wyświetlenia się po raz pierwszy przedmiotowej audycji na danym kanale, z tym że zamiast słów „kanał (...) lub ich form deklinacyjnych, w oświadczeniu ma się znaleźć nazwa danego kanału, we właściwej formie deklinacyjnej. Powód wniósł także o zobowiązanie pozwanego do zniszczenia wszystkich egzemplarzy nagrań audio lub audiowizualnych audycji pt. Detektyw, o podtytule (...), a także wszelkich nagrań audio lub audiowizualnych, w których pojawia się głos powoda będących w posiadaniu pozwanego lub spółek od niego zależnych, które powstały w związku z realizacją tej audycji (pismo k. 290-291).
--- STRONA 4 ---
Pismem z dnia 01 września 2016 r., złożonym na rozprawie, powód dokonał kolejnej modyfikacji powództwa w ten sposób, że wniósł o zasądzenie kwoty 500.000,00 zł żadanej tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 22 maja 2014 r. do dnia zapłaty (pismo k. 316). Ostateczne stanowiska procesowe strony zajęły na rozprawie w dniu 01 września 2016 r. Powód A. J. podtrzymał dotychczasowe stanowisko z uwzględnieniem dokonanych przez niego modyfikacji, pozwany natomiast wniósł o oddalenie powództwa w całości (protokół rozprawy z dnia 01 września 2016 r. k. 318-324). Sąd Okręgowy, ustalił następujący stan faktyczny: Powód A. J. współpracował z M. G. (1) i M. A. w ramach realizacji projektu budowy spalarni odpadów w Z.. W lipcu 2004 r. powód wraz z M. G. (1) utworzyli spółkę (...) sp. z o.o. z siedzibą w Ł. dla celów realizacji tejże inwestycji. M. G. (1) miał wnieść aportem do spółki teren pod budowę spalarni wyceniany na kwotę (...) euro i zająć się załatwianiem formalności pozwalających rozpocząć inwestycję, w tym uzyskaniem pozwolenia na budowę, natomiast powód A. J. miał uzyskać fundusze na wybudowanie spalarni. Pomoc w uzyskaniu kredytu na budowę spalarni świadczył na rzecz spółki A. B., z którym jednak nie zawarto żadnej umowy pisemnej, ani też nie ustalono jaką gratyfikację uzyska z tego tytułu. A. B. podjął rozmowy w bankach (...) ((...) (...) Bank, Bank (...)) na temat możliwości udzielenia kredytu, zlecił (...) firmie (...) wykonanie analizy finansowej przedsięwzięcia, gdyż taki warunek stawiały banki. Jednocześnie A. B. informował M. G. (2), że udzielenie kredytu nie będzie możliwe bez uzyskania przez niego pozwolenia na budowę. A. B. oglądał teren, gdzie miała powstać inwestycja, zapoznawał się z dokumentacją sporządzoną w tym zakresie, wielokrotnie w związku z powyższym przyjeżdżał do Polski. W styczniu 2005 r. M. G. (1) poinformował zarówno A. B., jak również powoda, że posiada niezbędne pozwolenia, wobec czego A. B. kontynuował w bankach (...) rozmowy w przedmiocie udzielenia kredytu na wybudowanie spalarni. Jednakże okazało się, że M. G. (1) wprowadził w błąd powoda i A. B., gdyż przedmiotowego pozwolenia nie posiadał, następnie zaś zaczął unikać kontaktów z A. B.. W czerwcu 2005 r. A. B. przesłał na adres firmy M. G. rachunek opiewający na kwotę (...)euro, na którą składały się suma (...) euro jako koszt analizy techniczno- ekonomicznej sporządzonej przez spółkę (...) oraz kwota (...) euro jako koszt przyjazdów A. B. do Polski, a związanych z budową spalarni oraz wynagrodzenie za starania podjęte przez A. B. w celu uzyskania kredytu, a także podatek jaki był on zobowiązany uiścić w związku z wystawieniem przedmiotowej faktury. M. G. (1), reprezentowany przez pełnomocnika M. A., poinformował powoda oraz A. B., że nie jest on zobowiązany do zapłaty żądanej kwoty albowiem kredyt nie został spółce udzielony. W dniu 08 sierpnia 2005 r. M. G. (2) oraz M. A. udali się do Biura Detektywistycznego K. R. i poinformowali go, że powód A. J. oraz A. B. domagają się od nich pieniędzy za pomoc w uzyskaniu kredytu, którego ci nie otrzymali, a w przypadku ich nie otrzymania grożą interwencją „(...)”. Na spotkaniu, które odbyło się w dniu 10 sierpnia 2005 r. M. G. (2) poinstruowany przez K. R. przekazał powodowi A. J. oraz A. B. kopertę, w której znajdować się miała kwota (...) euro, zgodnie z deklaracją M. G. (1), który poinformował, że może zapłacić jedynie taką kwotę. Wówczas doszło do zatrzymania m.in. powoda A. J. oraz A. B. przez pracowników K. R. ( dowód: uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego z dnia 17 listopada 2010 roku syg. akt IV K 318/06 k. 385-398, okoliczności niesporne). Postanowieniem Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi z dnia 13 sierpnia 2005 r. syg, akt IV (1) Kp 937/05 wobec powoda A. J. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowanie w okresie od dnia 10 sierpnia 2005 r. do dnia 10 listopada 2005 r. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, iż zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań świadków M. G. (1), M. A. i L. J., protokołów oględzin, w wysokim stopniu uprawdopodabniają fakt popełnienia przez A. J. zarzuconego mu czynu. W dniu 25 kwietnia 2006 r. w stosunku do powoda A. J. skierowano do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia, akt oskarżenia o przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k. i w zw. z art. 12 k.k. (dowód: postanowienie k. 373-374, akt oskarżenia k. 375-382v). Informacje o zatrzymaniu powoda A. J., a następnie o jego tymczasowym aresztowaniu pojawiły się w mediach m.in. w stacji radiowej Radio (...), na stronie internetowej (...).pl już w dniu 10 sierpnia 2005 r., a dziennikarze przywoływali dane uzyskane od detektywa (...) (dowód: wydruki ze stron internetowych k. 144-153, okoliczności niesporne).
--- STRONA 5 ---
Wyrokiem z dnia 17 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi uniewinnił oskarżonych A. J. i A. B. od popełnienia zarzuconych im czynów, oskarżonych o to, że w okresie od dnia 05 sierpnia 2005 r. do dnia 10 sierpnia 2005 r. w okolicach P., Ł. i w innych miejscowościach działając wspólnie i w porozumieniu oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, grożąc M. G. (3) zamachem na jego życie i zdrowie przy pomocy wynajętych Rosjan, usiłowali doprowadzić wymienionego do wydania im pieniędzy w kwocie 150.000,00 euro, to jest nie mniej niż 606.435,00 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnęli z uwagi na zatrzymanie, to jest o przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w związku z art. 282 k.k. w zw. z art. 12 k.k. ( dowód: wyrok wraz z uzasadnieniem k. 384-403, okoliczności niesporne). W uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia wskazano, że analiza całości dowodowych zapisów nagrań uzasadnia twierdzenie, że pomiędzy stronami nie było zgody co do zapłaty sumy jakiej domagał się A. B. od M. G., to jednakowoż forma rozmów zwłaszcza tych prowadzonych pomiędzy M. G. a A. J. wskazuje na to, że nadal łączyły ich stosunki koleżeńskie, partnerskie, zaś nakłanianie M. G. do zapłaty (...) euro miało charakter wyłącznie słownej perswazji nie przekraczającej dozwolonych prawem granic. Podkreślono przy tym, że dziwnym zbiegiem okoliczności jest, że wszystkie rzekome wypowiedzi oskarżonych, które wzbudzały obawy pokrzywdzonego nie zostały utrwalone, zaś w rozmowach nagranych nie ma żadnych takich wypowiedzi. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę na fakt, że wersja o przestępnym zmuszaniu M. G. do zapłaty pieniędzy była dla niego wygodnym rozwiązaniem problemu jakim niewątpliwie stanowiły dla niego żądania A. B. (dowód: wyrok wraz z uzasadnieniem k. 384-403, okoliczności niesporne, zeznania powoda A. J. k. 320-322). Wyrokiem z dnia 06 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, syg. akt V Ka 1480/11, V Wydział Karny Odwoławczy, utrzymał w mocy wyrok Sadu Rejonowego dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi, uznając apelację prokuratora za oczywiście bezzasadną. W uzasadnieniu w/w wyroku wskazano, że istota wywodu strony apelującej, na którym zostały oparte zarzuty odwoławcze sprowadza się do wyciągnięcia odmiennych niż Sąd Rejonowy wniosków z oceny już zgromadzonego materiału dowodowego oraz próby wykazania, że przy zachowaniu należytej dociekliwości przez sąd, podyktowanej ustawowym obowiązkiem wyjaśnienia wszystkich istotnych dla merytorycznego rozstrzygnięcia faktów, zauważono przy tym, że u podstawy argumentacyjnej stanowiska prokuratora tkwi argumentacyjnie ułomny wywód albowiem uwypuklił on jedynie niektóre okoliczności z całości ujawnionych na rozprawie głównej. Sąd Okręgowy podsumowując swoje rozważania zgodził się z argumentacją sądu rejonowego, że zebrane dowodowy nie są wystarczające dla stanowczego i pewnego przyjęcia, że w zakresie inkryminowania działania, oskarżeni posłużyli się wobec M. G. groźbą karalną w celu zmuszenia go do określonego zachowania w postaci zwrotu dochodzonej od niego wierzytelności, a nawet przeciwnie materiał poznawczy dawał w ocenie Sądu Okręgowego podstawę dla uznania, że sposób werbalizacji zapłaty należności i towarzyszącego mu zachowania oskarżonych w stosunku do M. G. mieścił się w granicach prawem dozwolonym (dowód: wyrok wraz z uzasadnieniem k. 404-415, okoliczności niesporne). Wyrokiem z dnia 18 marca 2015 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, II Wydział Cywilny, zasądził od pozwanego K. R. na rzecz powoda A. J. kwotę 50.000,00 zł wraz z ustawowymi od odsetkami od dnia 18 marca 2015 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałej części. Wyrok ten został zmieniony wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi, I Wydział Cywilny, w ten sposób, że zasądzoną kwotę podwyższono do 100.000,00 zł. Zarówno sąd okręgowy, jak i sąd apelacyjny stwierdziły, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda A. J. w postaci nietykalności cielesnej, wolności, dobrego imienia oraz godności. Wskazano przy tym, że bezprawność pozwanego K. R. polegała na wykorzystaniu, przy zatrzymaniu powoda metod i środków, z których albo nie miał prawa korzystać (podsłuch, prowokacja, niczym nieuzasadnione użycie przemocy fizycznej, zatrzymanie) albo daleko odbiegające od dopuszczalnych przy wykonywaniu usług. ( dowód: wyrok SO wraz z uzasadnieniem k. 346-352, wyrok SA wraz uzasadnieniem k. 353-358). W dniu 01 sierpnia 2004 r. została zawarta pomiędzy Telewizją (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. a K. R. umowa regulująca zasady dotyczące nagrywania (utrwalania) i późniejszej emisji przez Telewizję w ramach programu telewizyjnego rozpowszechnianego wspólnie z (...) S.A. i (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. relacji z różnorodnych interwencji i akcji przeprowadzanych przez pracowników Detektywa lub z jego udziałem. W przedmiotowej umowie ustalono, że o ostatecznej treści, formie i terminach emisji przedmiotowych relacji decyduje wyłącznie telewizja oraz (...) S.A. jako niezależny nadawca telewizyjny rozpowszechniający na podstawie koncesji swój program, przy czym strony miały wspólnie ustalać interwencje i akcje, z których będą przygotowywane relacje mając na uwadze ich charakter oraz możliwy stopień niebezpieczeństwa z nimi związanego (dowód: umowa k. 141-143). Odcinek audycji Detektyw o podtytule (...) został wyemitowany na kanale (...) w dniu 08 czerwca 2006 r. o godz. 25:55:06. Audycja ta miała charakter serialu dokumentalnego, który przedstawiał działania popularnego wówczas detektywa (...), składał
--- STRONA 6 ---
się z kilkudziesięciu odcinków (dowód: zeznania świadka J. P. k. 254-255, zeznania świadka T. K. 255-257, wydruk z programu emisyjnego k.139-140, kopia programu tv k. 154-165). W odcinku serialu (...) o podtytule (...), przedstawiono zatrzymanie powoda A. J., do którego doszło w 10 sierpnia 2005 r. w restauracji (...) w Ł.. Przyczyną zainteresowania się detektywa (...) osobą powoda A. J. były informacje przekazane mu przez partnera biznesowego powoda M. G. (1) w przedmiocie próby wyłudzenia przez powoda i A. B. od M. G. (1) i M. A. kwoty (...) euro ( dowód: zeznania świadka K. R. k. 252-254, zeznania powoda A. J. k. 320-323, okoliczności niesporne). Odnosząc się do treści publikacji w pierwszej kolejności wskazać należy, że przedstawia ona w skrócony sposób interwencję detektywa (...), zarejestrowaną przez ekipę telewizji (...) S.A. Audycja opatrzona jest komentarzem narratora, który w pierwszej części podaje informacje dotyczące powoda „A. J.”, informując odbiorców, że jest „(...)”, „(...)”, potocznie nazywanym (...), wspomina również o jego słynnych wypadach do kasyn w M.. Audycja w początkowej części ilustrowana jest archiwalnymi zdjęciami powoda przy samochodzie, wysiadającego z samolotu czy też z pucharem w charakterystycznym (...) ubraniu, ze zanonimizowaną twarzą. Tekst wygłaszany we wstępie do filmu pozwala na jednoznaczną identyfikację powoda – osoby zatrzymanej ((...)) (dowód: oględziny nagrania k. 257, zeznania świadka J. P. k. 255, zeznania powoda A. J. k. 320-322, zeznania świadka R. S. k. 251-252). Cały wyemitowany materiał podzielony jest na części, część akcji rozgrywa się w biurze detektywa (...), gdzie dochodzi do spotkań M. G. (1) (jego dane w audycji zostały zmienione) i M. A. (jej tożsamość nie została w ogóle ujawniona), w pozostałym zakresie przedstawiono natomiast spotkania M. G. (1) bądź M. A., określonej mianem współpracownicy M. G. (1), z powodem A. J. i A. B. (dowód: nagranie audycji Detektyw – (...) k. 3, oględziny nagrania k. 257). W trakcie pierwszego spotkania M. A. i M. G. (1) z detektywem (...), informuje M. A., że powinna udać się na spotkanie z powodem, z ukrytą kamerą i powinna sprowokować powoda A. J., celem zarejestrowania gróźb wysnuwanych przez niego wobec M. G. (1) w związku z żądaniem zapłaty (...) euro. K. R. informuję wówczas, że koniecznym jest sprowokowanie powoda w sposób subtelny i inteligentny. Dodany został również komentarz narratora, stawiający przed odbiorcą pytanie „czy kredyt rzeczywiście istnieje”. W trakcie spotkania z powodem i A. B., M. A. pyta powoda czy „będą do siebie strzelać z powodu (...) euro”, nadając przy tym dość ostry ton rozmowie dotyczącej konieczności uregulowania przez M. G. (2) należności na rzecz A. B.. Komentarz narratora jednoznacznie informuje odbiorcę, że kredyt nie istnieje, co potwierdza niechęć powoda do okazania jakichkolwiek dokumentów z tym związanych (dowód: oględziny nagrania k. 257, zeznania powoda A. J. k. 320-322). W kolejnym ujęciu przedstawiona jest rozmowa telefoniczna pomiędzy M. G. (1) a powodem A. J., w trakcie której powód informuje o konieczności rozliczenia się przez M. G. (1) z A. B. z uwagi na wykonaną na jego zlecenie pracę i przygotowanie wszystkiego co było konieczne do zawarcia umowy kredytu. Detektyw (...) stwierdza wówczas z pełną stanowczością, że jest to 100% oszustwo, sugerując jednocześnie, że M. G. (1) powinien poinformować powoda A. J., że posiada do dyspozycji jedynie kwotę (...) euro, którą może przekazać A. B.. W czasie przedstawionej rozmowy telefonicznej, jak też i przy innych scenach z udziałem powoda, jego głos nie został w żaden sposób zanonimizowany ani zniekształcony (dowód: oględziny nagrania k. 257, zeznania powoda A. J. k. 320-322). Następnie przedstawiona jest scena przygotowań do akcji mającej na celu zatrzymanie powoda A. J. i A. B.. Telewicz może zobaczyć uzbrojonych mężczyzn w kominiarkach, kaskach i kamizelkach kuloodpornych – sugerujących, że mamy do czynienia z antyterrorystami bądź inną jednostką policji desygnowaną do zatrzymywania niezwykle groźnych przestępców. Towarzyszy temu komentarz narratora, że detektyw (...) nie wie jakie działania podejmie powód, dlatego też zmuszony jest skorzystać ze swojej grupy uderzeniowej (dowód: oględziny nagrania k. 257). W trakcie spotkania, w czasie którego ma dojść do przekazania pieniędzy, które ma miejsce w restauracji położonej w Ł. przy ul. (...) tj. w samym centrum miasta, M. G. (1) ma ze sobą urządzenia podsłuchowe, a grupa uderzeniowa detektywa (...), jak i on sam całe spotkanie obserwują, co nagrywa kamera telewizyjna. Podczas spotkania pada również, zupełnie nie związana ze sprawą kredytu i przekazania pieniędzy informacja, że powód A. J. cierpi na podagrę (dowód: oględziny nagrania k. 257). Niejako w tle odbywa się weryfikacja prawdziwości informacji dotyczących podjęcia przez A. B. działań mających na celu uzyskanie kredytu, za które to domaga się wynagrodzenia od M. G. (1), w jednym z (...) banków. Najpierw telefon do szefa działu kredytów
--- STRONA 7 ---
tegoż banku wykonuje K. R., następnie do W. udaje się dwójka pracowników jego biura, którzy uzyskują informację, że w przedmiotowym banku nikt nie słyszał o A. B., ani o uzyskanym przez niego kredycie. Scena z wyprawy współpracowników K. R. do W. oraz dokonanych ustaleń w banku (...) jest fabularyzowana (dowód: oględziny nagrania k. 257, zeznania K. R. k. 252-254, zeznania powoda A. J. k. 320-322). W momencie przekazania pieniędzy, detektyw (...) wydaje swoim podwładnym komendę „bomba, bomba, atak, atak”, wówczas powód A. J. i A. B. zostają otoczeni i zatrzymani przez członków „grupy uderzeniowej” detektywa (...), których twarze zasłonięte są kominiarkami. Powód zostaje rzucony na podłogę restauracyjnego ogródka, skuty kajdankami, w sposób wskazujący, że jest co najmniej groźnym przestępcą. Wówczas K. R. dzwoni na policję informując o zatrzymaniu. Na zakończenie pada komentarz narratora odnoszący się zarówno do osoby powoda A. J., jak i A. B., że „obaj cały czas twierdzą, że są uczciwymi biznesmenami, jak pokażą najbliższe dni – mijają się z prawdą” (dowód: oględziny nagrania k. 257). Sprawa zatrzymania i tymczasowego aresztowania na 3 miesiące, odbiła się negatywnie na zdrowiu powoda oraz jego relacjach biznesowych. Publicznie naruszono prawo do prywatności powoda publikując informacje o chorobie na jaką ten choruje. Naruszono prawo do jego wizerunku podając informacje jednoznacznie identyfikujące powoda, odnoszące się do jego przeszłości z publikacją archiwalnych zdjęć. Dodatkowo wszelkie rozmowy i spotkania w których uczestniczył powód, zostały przedstawione bez zanominowania jego głosu. Po negatywnym przedstawieniu powoda w serialu, partnerzy biznesowi odsunęli się od powoda, gdyż część z nich uwierzyła w to co zostało pokazane w telewizji (...). Po publikacji programu powód odczuwał bardzo silny stres, znajomi nie chcieli z nim rozmawiać. Po opuszczenia zakładu karnego, powód zmienił się, zamknął się w sobie, stał się mniej aktywny. (dowód: zeznania powoda A. J. k. 320-322, zeznania świadka R. S. k. 251-252 ). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wskazanych dokumentów, zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy, przede wszystkim zaś nagrania audycji Detektyw o podtytule (...), których autentyczności i mocy dowodowej nie kwestionowała żadna ze stron, a Sąd nie znalazł podstaw by czynić to z urzędu. Jako podstawę ustaleń faktycznych, Sąd przyjął także ustalenia z postępowania karnego przeciwko A. J. i A. B., toczących się przed Sądem Rejonowym dla Łodzi – Śródmieścia oraz Sądu Okręgowego w Łodzi i prawomocnie zakończonych, albowiem de facto strony nie kwestionowały poczynionych tam ustaleń faktycznych. Sporny był charakter publikacji dokonanej przez pozwanego, a także kwestia bezprawności działania pozwanego oraz tego czy faktycznie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda i w jakim zakresie. Sąd za wiarygodne i przydatne do ustalenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie uznał zeznania powoda A. J. (k. 320-322), które pozostają w związku z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie, a przede wszystkim z ustaleniami poczynionymi przez sąd karny. Pomimo ich niewątpliwie osobistego charakteru, uznać należało w ocenie Sądu, że powód rzeczowo odniósł się zarówno do współpracy z M. G. (1) i A. B., a także do skutków jakie poniósł w związku z publikacją, w szczególności, iż zeznania te korespondują z wiarygodnymi zeznaniami świadka R. S. (k.251-252) i są zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Sąd dał wiarę także zeznaniom świadka K. R. (k. 252-254), odnosiły się one do przebiegu zatrzymania, rejestracji całego zdarzenia przez pozwanego, dokonania pewnego sfabularyzowania programu w zakresie informacji dotyczących danych z banku austriackiego, przy czym świadek podkreślał, iż część materiału została dograna przez pozwanego na etapie jego montażu. Za wiarygodne Sąd uznał również zeznania J. P. (k. 254-255) i T. K. (k. 255-257). Zeznania świadków przedstawiają sposób powstawania programu Detektyw, zasad korzystania ze sprzętu, towarzyszenia ekipy pozwanego K. R. oraz zasad zatwierdzania odcinka do emisji. Przy czym zeznania świadków są ogólne albowiem żaden z nich nie pamięta obecnie szczegółowych związanych z publikacją stanowiącą podstawę powództwa. Za wiarygodne, jednakże pozostające bez znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, Sąd uznał zeznania świadka E. M. (k. 322-323). Świadek ten przedstawił proces zatwierdzania programów do emisji na kanale (...), jednakże jak sam wskazał nie znał on szczegółów historii wyemitowanej w audycji Detektyw o podtytule (...). Sąd pominął zeznania świadka A. S. (k. 319). Świadek posiadał jedynie niezwykle ogólne informacje dotyczące nagrania programu Detektyw, który stanowi podstawę roszczeń powoda, nie pozwalają one na ustalenie stanu faktycznego w niniejszej sprawie, a dodatkowo jak wskazał sam świadek, nie brał on udziału w realizacji programu. Pomięciu w części podlegały również zeznania świadka R. S. (k. 251-252) albowiem jak wskazał sam świadek nie oglądał on odcinka audycji programu Detektyw o podtytule (...),
--- STRONA 8 ---
a informacje o zatrzymaniu powoda zaczerpnął on z serwisu informacyjnego (...), Sąd dał im wiarę jedynie w zakresie w jakim odnosiły się do skutków jakie wywołał opublikowany materiał w życiu powoda A. J.. Sąd Okręgowy, zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części, w jakiej powód dochodził zobowiązania pozwanego do zamieszczenia przeprosin – jednakże jedynie co do zasady albowiem treść przeprosin podlegała korekcie. Sąd natomiast nie znalazł podstaw ażeby w jakiejkolwiek części uwzględnić roszczenie powoda w zakresie zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia w kwocie 500.000,00 złotych uznając w tym zakresie zarzut przedawnienia podniesiony skutecznie przez pozwanego, a także uwzględnić powództwo w pozostałym zakresie z uwagi na jego nieudowodnienie. Nie budzi żadnych wątpliwości fakt, że do nagrania audycji programu Detektyw o podtytule (...) obejmującego zatrzymanie powoda A. J. rzeczywiście doszło, a także, że odcinek ten został przez pozwanego wyemitowany. Bezspornym jest również fakt, że zatwierdzenie emisji programu na antenie telewizji (...) należało do pracowników stacji, jednakże obecnie nikt nie jest w stanie wskazać osoby, która zatwierdziła emisję odcinka audycji odnoszącego się do powoda. Niesporną w ocenie Sądu jest także okoliczność, iż audycja została opublikowana przez pozwanego faktycznie w dniu 08.06.2006 roku o godz. 22:55:06, na co wskazuje wydruk z programu emisyjnego pozwanego (k. 139-140). Nie można także zdaniem Sądu podzielić zarzutów pozwanego jakoby przedstawiony przez powoda materiał w postaci audycji (...) dołączony na płycie CD, nie był z tożsamym materiałem jaki został wyemitowany przez pozwanego w dniu 08.06.2006 roku (vide zarzuty k. 111). Niejako uprzedzając zarzut pozwanego, powód wnosił w pozwie o zobowiązanie pozwanego do przedłożenia materiału audiowizualnego opublikowanego w (...) w pełnej długości wyemitowanej (wniosek k. 5), czemu pozwany nie zadośćuczynił zasłaniając się brakiem archiwizowania tego typu materiałów przez tak długi okres czasu (twierdzenia pozwanego k. 111). Jednocześnie w ocenie Sądu, z samym twierdzeń pozwanego i nie zaprzeczenia przez niego, iż takowy odcinek serialu (...) był przez niego emitowany, a także dokonanych oględzin audycji (k.257), bezsprzecznie wynika, iż przedstawione przez powoda nagranie jest audycją pozwanego z charakterystycznym logo stacji w prawym górnym rogu. Bezsprzecznie, także serial (...) o podtytule (...) był przez pozwanego zrealizowany i wyemitowany co potwierdzają wszyscy świadkowie oraz strony. Być może przedstawiona przez powoda wersja nagrania nie przedstawia go w pełni co w żaden sposób nie wpływa na jego autentyczność oraz wiarygodność a także fakt jego realizacji przez pozwanego i zawarte w nim treści. Podstawę prawną żądania powoda stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych. Zgodnie z treścią art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie do treści art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności żeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 3 przywołanego przepisu przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Zgodnie z treścią art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych, sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Bezprawność należy rozumieć jako zachowanie /działanie bądź zaniechanie/ sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu,
--- STRONA 9 ---
że nie było ono bezprawne. Wynika to z ogólnej reguły rozkładu ciężaru dowodu statuowanej przepisem art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Powód wskazał, że naruszone zostało jego dobro osobiste w postaci czci, prawa do prywatności, prawo do wizerunku w postaci głosu. W ocenie powoda A. J. sposób jego przedstawienia w audycji Detektyw – (...), przede wszystkim z uwagi na informacje przedstawione przez narratora pozwalają w sposób nie budzący żadnych wątpliwości na jego identyfikację, natomiast sama treść audycji wywarła negatywny wpływ zarówno na jego życie prywatne, jak i zawodowe albowiem stracił zaufanie jako przedsiębiorca. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Godność jest tym dobrem osobistym człowieka, które odzwierciedla wewnętrzne poczucie własnej wartości i ważności jako indywidualnej osoby ludzkiej. Doznaje naruszenia wówczas, gdy inna osoba daje wyraz gorszej ocenie, co wywołuje usprawiedliwiony stan dyskomfortu psychicznego u adresata. Oczywiste jest, że ta gorsza ocena, żeby mogła wywołać przeżycie (odczuwanie), musi dojść do wiadomości osoby nią dotkniętej, zaś sposoby dowiedzenia się mogą być różne. Jednakże sprawcą negatywnych odczuć poszkodowanego jest nie ten, kto wiadomość przekazał, lecz ten, kto negatywną ocenę wyraził. Przekazanie oceny lub jej upowszechnienie może zwiększyć dolegliwość psychiczną poszkodowanego, ale nie zmienia to faktu, że sprawcą dyskomfortu psychicznego jest autor oceny. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności (zniewaga - art. 216 k.k.) polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie - art. 212 k.k.) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności (Komentarz do art. 23 Kodeksu Cywilnego, Paweł Księżak, Komentarz LEX 2009). Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 1971 roku (II CR 455/71, LEX nr 7004) „cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności”. W orzecznictwie podkreślono, że przy ocenie naruszenia czci należy uwzględniać nie tylko znaczenie użytych słów, ale także cały kontekst sytuacyjny oraz jego społeczny odbiór oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Konieczne jest więc zachowanie należytych proporcji i umiaru. Poszczególne prawa osobiste, odpowiadające prawnie chronionym dobrom osobistym, wymagają w każdym indywidualnym wypadku konkretnego określenia. Określenie to jest nieodzowne z tej choćby przyczyny, że wyznacza zakres ochrony. W każdym wypadku sąd, aby określić zakres ewentualnej należnej ochrony, musi ustalić i ocenić, jakie dobro zostało naruszone. Pozostaje to w oczywistym związku z bezwzględnym charakterem tego prawa, którego korelatem jest ciążący na każdej osobie obowiązek powstrzymania się od działań naruszających je (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2003 r., V CK 308/02, OSN 2004, nr 5, poz. 82). Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, decydujące znaczenie ma nie subiektywne odczucie danej osoby, ale to, jaką reakcję wywołuje naruszenie w racjonalnym społecznym odbiorze. Należy więc przyjmować koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego w kontekście całokształtu okoliczności sprawy (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2001r., V CKN 195/01, LEX nr 53107). W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 marca 1997 r. (III CKN 33/97, OSNC z 1997 r. Nr 6-7, poz. 93), który orzekł, że ocena czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest stan uczuć, godność osobista i nietykalność cielesna (art. 24§1 k.c.) nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego. Prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie. Zgodnie z art. 47 Konstytucji, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Ochrona prywatności obejmuje także autonomię informacyjną (art. 51 Konstytucji), która oznacza prawo do decydowania o ujawnieniu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do kontroli nad takimi informacjami, jeżeli znajdują się one w posiadaniu innych podmiotów (tak: m.in. wyrok TK z dnia 20 listopada 2002 r., K 41/02, OTK-A Zb.Urz. 2002, nr 6, poz. 83). Wynikające z art. 31 ust. 3 Konstytucji wskazanie sposobu rozstrzygania konfliktu między, pozostającymi w opozycji, prawem do prywatności a wolnością prasy i prawem do
--- STRONA 10 ---
informacji, przez rozważne wyważanie tych praw, nakierowane w pierwszej kolejności na proces tworzenia prawa, stanowi zarazem dyrektywę wykładni pozakonstytucyjnych przepisów chroniących prawo do prywatności, która powinna uwzględniać określony w Konstytucji system wartości (tak: wyrok SN z dnia 24 stycznia 2008 r., sygn. akt I CSK 341/07). W kontekście powyższego w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydującego znaczenia nie ma subiektywne odczucie osoby, jej indywidualne poczucie wartości i jej stan psychiczny, ale to, jaką reakcję wywołuje konkretne naruszenie w społeczeństwie. Kwestia zagrożenia lub naruszenia dóbr osobistych winna być ujmowana w płaszczyźnie faktycznej i prowadzić do ustalenia, czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogło obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie poszkodowanego. Abstrahuje się tym samym od subiektywnych odczuć osób nadwrażliwych oraz takich, które z różnych względów nie mają zdolności do reagowania emocjonalnego na określone zachowania innych podmiotów (tak: wyrok SA w Poznaniu z dnia 19 października 2005 r., I ACa 353/05). Z powyższych względów przyjmuje się, że nie każde niewłaściwe sformułowanie jest równoznaczne z obrazą czci, gdyż przy ocenie naruszenia czci (zewnętrznej i wewnętrznej) należy mieć na uwadze obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy takiej ocenie ograniczyć się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale wykładać go na tle całej wypowiedzi (tak: wyrok SN z dnia 16 stycznia 1976 r., II CR 692/75, OSNC 1976/11/251). Mając na uwadze powyższą regulację prawną, stwierdzić należy, że w ocenie Sądu na skutek emisji audycji Detektyw o podtytule (...) doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci czci i prawa do prywatności. a także prawa do wizerunku w postaci głosu. W odniesieniu do dobra osobistego w postaci czci, wskazać należy, że sposób przedstawienia relacji powoda A. J. z M. G. (1) poprzez wskazywanie, iż powód w bezprawny sposób wymusza zapłatę na swoją rzecz i A. B. kwoty (...) euro, sugerując interwencję „przyjaciół zza wschodniej granicy” w przypadku nieuregulowania tejże należności wywołuje u widza negatywne odczucia związane z osobą powoda. Odczucia te potęguje jeszcze przedstawiony później sposób zatrzymania powoda, przez grupę zamaskowanych mężczyzn, w kamizelkach kuloodpornych i z bronią, skucie go kajdankami, rzucenie nim o podłogę restauracyjnego ogródka. Dodatkowo sposób nagrania zatrzymania powoda, tzw. „nagrania z ręki”, dynamiczne ujęcia, potęgują uczucie zatrzymania bardzo groźnych przestępców. Przeprowadzona przez detektywa (...), a nagrana i wyemitowana przez pozwanego akcja zatrzymania powoda, jej okoliczności, bezsprzecznie ukazują powoda jako nieuczciwego przedsiębiorcę, który ze swoim „(...)” wymuszają zapłatę nienależnej im znacznej kwoty pieniędzy. Niewątpliwie zatrzymanie powoda przez osoby „wystylizowane” na funkcjonariuszy organów ścigania powodują, że powód został odebrany jako groźny przestępca, który stanowi zagrożenie dla swoich kontrahentów biznesowych. Powyższe w ocenie Sądu potwierdza, że doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci czci. Odnosząc się natomiast do dobra osobistego w postaci prawa do prywatności, wskazać należy, że powód A. J. w 2005 r. nie był osobą publiczną, był wyłącznie przedsiębiorcą, znanym wcześniej z uwagi na fakt, iż był (...) czy też popularnym niegdyś (...). Jak trafnie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 stycznia 2008 r., I CSK 341/07 (OSNC 2009, nr 3, poz. 45) do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura, sztuka, a pośród nich – aktywni w tych ostatnich dziedzinach, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów artyści, gwiazdy rozrywki. W świetle tego stanowiska nie sposób uznać powoda za osobę publiczną. Dodatkowo w odcinku audycji Detektyw pomimo rzekomej anonimizacji jego postaci poprzez zasłonięcie twarzy i nazywanie go A. J., na skutek informacji przedstawionych na samym wstępie nagrania przez narratora, przy zestawieniu z archiwalnymi zdjęciami powoda, identyfikacja powoda nie powodowała najmniejszych nawet trudności, nawet dla osób, które nie kojarzyły pseudonimu (...) z faktem, że powód A. J. był kiedyś znanym (...). Wyszukanie tylko jednej z tych informacji za pomocą sieci Internet pozwala na błyskawiczną identyfikację powoda. Nie sposób również pominąć, że w audycji stanowiącej podstawę powództwa, bez z związku z działaniem powoda w zakresie uzyskania kwoty (...) euro jako wynagrodzenia dla A. B., podana została informacja o stanie zdrowia powoda, albowiem M. G. (1) w scenie poprzedzającej spektakularne zatrzymanie powoda niejako informuje A. B., że powód cierpi na podagrę. Informacja ta nie została w żaden sposób zanonimizowana przez pozwanego w opublikowanym materiale. Ujawnienie danych o stanie zdrowia narusza chronione przez art. 47 Konstytucji RP prawo do prywatności. Podanie bez wyraźnej potrzeby informacji z życia prywatnego, wkraczających wręcz w sferę intymną, stanowi rażące naruszenia dóbr osobistych i uzasadnia przypisanie pozwanemu bezprawności, także przy uwzględnieniu wyżej zakreślonych granic wykładni tego pojęcia.
--- STRONA 11 ---
Odnosząc się do dobra osobistego w postaci głosu, wskazać należy, iż dobro osobiste zostało wyodrębnione z prawa do wizerunku. Głos człowieka jest uznawany za część wizerunku człowieka (art.81 prawa autorskiego), jako jeden z elementów zewnętrznie indywidualizujących człowieka. Wyemitowany w audycji głos powoda, zarejestrowany podczas rozmów telefonicznych i spotkań ma swoje naturalne brzmienia, jest zrozumiały, niepoddany jakimkolwiek zniekształceniom. Stanowi element identyfikujący powoda, który bez zgody powoda, a zatem bezprawnie został rozpowszechniony. Przytoczony powyżej przepis art. 24 k.c. wprowadza domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych, więc to na pozwanym ciąży obowiązek wykazania, że dokonane naruszenie nie było bezprawne. Bezprawnym zaś jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. To strona pozwana powinna wykazać, że jego działanie, naruszające w sposób obiektywny dobre imię i wizerunek powoda, nie nosi znamion bezprawności - ponieważ mieści się w ramach porządku prawnego, stanowi wykonanie przysługującego mu prawa podmiotowego, nastąpiło za zgodą poszkodowanego albo wreszcie zostało podjęte w celu ochrony interesu społecznego. Na pozwanym ciążył zatem obowiązek wykazania, ze dokonane naruszenie nie było bezprawne i wykazania okoliczności, które w świetle prawa uzasadniały ingerencję w sferę dóbr osobistych powoda (art. 24 § 1 k.c.). Pozwany jako argumenty mające na celu wykazanie, że wyemitowany materiał nie naruszył dóbr osobistych powoda, podniósł dokonaną anonimizację danych dotyczących powoda, które mogłyby uniemożliwić jego identyfikację tj. nazwisko i wizerunek, podniósł także, iż wyemitowanie materiału nastąpiło jako jeden z wielu odnoszących się do zatrzymania powoda A. J., a także przedstawienie realnego przebiegu akcji przeprowadzonej przez detektywa (...). W ocenie pozwanego wyemitowanie audycji mieściło się w realizacji przez stronę pozwaną prawa i zadania prasy jakim jest „urzeczywistnianie prawa obywateli do ich rzetelnego informowania”. W pierwszej kolejności wskazać należy, że przeprowadzający akcję zatrzymania powoda i A. B. detektyw (...) nie jest dziennikarzem, programu nie tworzył ani nawet nie współtworzył żaden dziennikarz, a informację przekazane przez M. G. (2) K. R. nie były przez nikogo weryfikowane w zakresie ich prawdziwości przez pozwanego. Dlatego też w ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie będą miały zastosowania przepisy prawa prasowego albowiem odnoszą się one do rzetelności dziennikarskiej i materiału prasowego, a odcinka audycji Detektyw za taki uznać nie można. Jak wynika z powszechnie dostępnych informacji - Detektyw to serial dokumentalny emitowany w stacji (...), który ukazywał pracę kontrowersyjnego polskiego detektywa (...). Serial był dokumentalnym zapisem kilkunastu ostatnich akcji R.. Kolejne odcinki pokazują detektywa zarówno przeprowadzającego realizacje zakończone pełnym powodzeniem, jak i ponoszącego klęski. Jest to program, który pokazuje, w jaki sposób detektyw (...) w obecności kamer śledzi i zatrzymuje przestępców. Jak wskazano już powyżej to strona pozwana powinna wykazać, że jej działanie, naruszające w sposób obiektywny dobre imię i wizerunek powoda, nie nosi znamion bezprawności - ponieważ mieści się w ramach porządku prawnego, stanowi wykonanie przysługującego mu prawa podmiotowego, nastąpiło za zgodą poszkodowanego albo wreszcie zostało podjęte w celu ochrony interesu społecznego. W ocenie Sądu pozwany (...) S.A. nie wykazał, że wyemitowanie odcinka audycji Detektyw o podtytule (...) nie nosiło znamion bezprawności. Oczywistym jest, chociażby w świetle ustaleń poczynionych przez sąd karny, że mieści się ono w ramach porządku prawnego. Jednakże nawet bez uwzględniania stanowiska sądu karnego, wydaje się być oczywiste, że nie mieści się w ramach porządku prawnego zatrzymanie powoda, przy użyciu tak drastycznych i jednocześnie widowiskowych środków, przy jednoczesnym braku weryfikacji danych podanych detektywowi przez M. G. (2) i niezapewnieniu wystarczającej anonimizacji danych powoda. Zwrócić należy uwagę na wyjątkową nonszalancję pozwanego w przygotowaniu spornej audycji. Audycja została wyemitowana blisko rok po zatrzymaniu powoda. Pomimo tego twórcy materiału nie zadali sobie trudu aby zweryfikować w jakimkolwiek zakresie przedstawione przez siebie informacje, nie zwrócono się chociażby do Prokuratury czy też Sądu Rejonowego w Łodzi w celu ustalenia, czy skierowano akt oskarżenia przeciwko powodowi i na jakiej podstawie. Pozwany nawet nie spróbował zweryfikować, czy wyemitowany przez niego materiał w jakimś zakresie narusza art.13 ust.2 prawa prasowego poprzez praktycznie jawne opublikowanie wizerunku i danych osobowych powoda przeciwko któremu toczyło się wówczas postępowanie karne (akt oskarżenia wpłynął do sądu w kwietniu 2006 roku). Znamienne w tym zakresie są zeznania przesłuchanego w charakterze strony E. M. (k.322-232), który wprost stwierdza, iż ważniejsza była publikacja audycji niż weryfikacja ukazywanych w niej ustaleń. Nikt ze strony pozwanego nie
--- STRONA 12 ---
zadał sobie nawet trudu aby przejrzeć akta sprawy karnej toczącej się przeciwko powodowi, oraz podjąć próby zanonimizowania osoby powoda czy też jego głosu, w taki sposób aby nie był w sposób jednoznacznie i w sposób oczywisty identyfikowany z powodem. Należy się zgodzić z pozwanym, iż był on uprawniony do publikacji materiału z uwagi na jego dokumentalny charakter, jednakże w ocenie Sądu z uwagi na dobro toczącego się postępowania karnego a także obowiązujące domniemanie niewinności, pozwany miał obowiązek tak skutecznie zanonimizować wizerunek powoda, aby przed zakończeniem procesu karnego, dodatkowo go nie stygmatyzować i nie narażać na publiczny negatywny osąd. Wymowa audycji jest jednoznaczna i skrajnie niekorzystna dla powoda, sposób przedstawienia całości materiału, zdjęcia oraz komentarz narracyjny nie pozostawia widzowi zbyt dużego pola do myślenia, iż może być inna wersja zdarzenia niż przedstawiana przez osoby pokrzywdzone. Finalnie jednak powód po prawie 9 latach został prawomocnie uniewinniony od popełnienia zarzuconego mu czynu, zaś audycja opublikowana w czerwcu 2006 roku żyje w dalszym ciągu swoim życiem, albowiem jak powszechnie wiadomo w dobie społeczeństwa informacyjnego i powszechnym dostępie do serwisów streamingowych, do dziś możliwe jest bezproblemowe uzyskanie dostępu i obejrzenie przedmiotowej audycji, w której powód jest napiętnowany jako groźny przestępca, nigdzie zaś nie ma informacji o tym, iż informacje zaprezentowane w tym odcinku nie były podstawą skazania a uniewinnienia powoda. Wolność wypowiedzi stanowi jeden z fundamentów demokratycznego społeczeństwa, a w związku z tym gwarancje przyznane prasie mają szczególne znaczenie. Prasa odgrywa ważną rolę w demokratycznym społeczeństwie: mimo iż nie może przekraczać określonych granic, związanych przede wszystkim z ochroną dobrego imienia i praw innych osób, a także z potrzebą zapobiegania ujawnieniu informacji poufnych, to należy do niej, przy zachowaniu swych obowiązków i odpowiedzialności, przekazywanie informacji i poglądów w przedmiocie wszystkich spraw zainteresowania powszechnego. W szczególności nie można twierdzić, iż kwestie przedłożone sądom nie mogą, wcześniej lub w tym samym czasie, być przedmiotem innych dyskusji, prowadzonych czy to w periodykach specjalistycznych, czy to na łamach prasy ogólnej, czy też wśród opinii publicznej. Do zadań mediów należy przekazywanie informacji i idei, a zadaniom tym odpowiada prawo społeczeństwa do ich otrzymywania. Niemniej jednak należy brać pod uwagę prawo każdej osoby do rzetelnego procesu gwarantowanego w art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie prawa człowieka, który w sprawach karnych, obejmuje prawo do bezstronnego sądu. Jak wskazuje w swoim orzecznictwie ETPCZ, dziennikarze redagujący artykuły dotyczące postępowań karnych powinni pamiętać, iż granice dopuszczalnego komentarza nie mogą wychodzić poza stwierdzenia rodzące ryzyko, zamierzone lub nie, zmniejszenia szans osoby zainteresowanej na rzetelny proces, lub podważenia zaufania publicznego do roli sądów przy sprawowaniu karnego wymiaru sprawiedliwości. Niewątpliwie emisja odcinka poświęconego zatrzymaniu powoda A. J. nie stanowi realizacji prawa podmiotowego przysługującego pozwanemu (...) S.A., ani też nie odbyła się za zgodą powoda. Jednocześnie nie sposób dopatrzeć się zdaniem Sądu w jaki sposób emisja odcinka audycji Detektyw o podtytule (...) miałaby chronić interes społeczny. Sposób przedstawienia powoda w tym odcinku, miał na celu jedynie wzbudzić sensacje i zainteresować widza programem, stąd bardzo obszerne nawiązanie do przeszłości powoda. W ocenie Sądu przedstawienie spektakularnej akcji zatrzymania powoda, w sposób jednoznacznie wskazujący, że jest on niezwykle groźnym przestępcą, zaś bez rzetelnego przedstawienia wszystkich okoliczności sprawy w żaden sposób nie chroni interesu społecznego. W związku z powyższym uznać należało, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda A. J., zaś naruszenie to miało charakter bezprawny. Naruszenie dóbr osobistych powoda, w telewizji o tak dużym zasięgu i tak opiniotwórczej jak Telewizja (...), stanowi jedną z najdotkliwszych form naruszenia, często o skutkach nieusuwalnych dla poszkodowanych. Podkreślić przy tym należy, że wolność mediów nie ma charakteru absolutnego i jej granice wyznacza m.in. konieczność ochrony praw innych osób. Ograniczenia te wynikają zarówno z art. 8 i 10 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 roku, jak i z art. 31 ust. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz z art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2, art. 14 ust. 6, art. 15 ust. 2 pkt 2 Prawa Prasowego. Skoro więc, jak ustalono w niniejszej sprawie, poprzez emisję audycji omówionego wyżej doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, wniesione przez niego powództwo o ochronę dóbr osobistych należało uwzględnić. Zasadne także było zobowiązanie pozwanej do złożenia oświadczenia określonej treści. W ocenie Sądu sprecyzowana przez stronę powodową treść przeproszenia jest generalnie adekwatna do celu, jaki środek ten ma osiągnąć, w postaci usunięcia skutków naruszeń.
--- STRONA 13 ---
Jednocześnie zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego (tak min. w wyroku z dnia 19 października 2007 roku, II PK 76/07, OSNP z 2008 roku, Nr 21 – 22, poz. 316) należało przyjąć, że sąd orzekający nie jest ściśle związany wskazaną przez powoda treścią oświadczenia. Przeciwnie, przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. Z tego też względu Sąd dokonał korekty przedstawionego oświadczenia. Dokonując weryfikacji treści oświadczenia Sąd miał na względzie to, by oświadczenie było czytelne i zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy, a także by jego długość umożliwiała jego pełne przyswojenie a także odnosiła się do opublikowanego materiału z daty jego emisji czyli czerwca 2006 roku a nie odnosiła się antycypacyjnie do późniejszych ustaleń sądu karnego. Sąd wyeliminował znaczną część oświadczenia, którego opublikowania domagał się powód, mając na uwadze fakt, iż przedstawione w audycji okoliczności faktyczne związane z zatrzymaniem powoda stały się podstawą jego tymczasowego aresztowania oraz skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko powodowi, nie mogły być zatem uznane w dacie publikacji za obiektywnie nieprawdziwe jak sugeruje w żądanych przeprosinach powód. Nie sposób zatem uznać za obecnie uzasadnione zawieranie w treści przeprosin odniesienia do późniejszej oceny tegoż materiału przez sądy karne w konsekwencji czego powód został uniewinniony. Na datę publikacji materiału, co jest niesporne, przeciwko powodowi był skierowany akt oskarżenia do sądu, zaś pozwany nie miał podstaw do tego aby traktować te informacje jako nieprawdziwe. Jednocześnie podkreślić należy, iż w ocenie Sądu do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło nie wskutek przedstawienia informacji zebranych przez K. R., na podstawie których doszło do tymczasowego aresztowania i późniejszego oskarżenia powoda, a jedynie wskutek nieprawidłowego zachowania pozwanego w zakresie naruszenia art.13 ust.2 prawa prasowego i naruszenia prawa do wizerunku powoda, poprzez przedstawienie jednoznacznych danych pozwalających na identyfikację powoda, w czasie toczącego się postępowania karnego przeciwko niemu a nadto ujawnienia informacji o stanie zdrowia powoda. Przedstawienie informacji identyfikujących jednoznacznie powoda, zdjęć archiwalnych powoda, brak zanonimizowanego głosu powoda, powoduje jednocześnie, iż także sam sposób filmowania audycji, komentarze narratora, dodatkowo piętnują i stygmatyzują powoda jako groźnego przestępcę. W ocenie Sądu powyższe uzasadniało zobowiązanie pozwanego (...) S.A. w W. do opublikowania na kanale telewizyjnym ( (...)), na swój koszt, w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku w niniejszej sprawie, w godz. od 22:00 do 23:00, oświadczenia o następującej treści: „W wyemitowanym przez telewizję (...) odcinku serialu Detektyw, o podtytule (...) naruszone zostały dobra osobiste Pana A. J., za (...) S.A. w W. Pana A. J. przeprasza” (pkt 1 wyroku). Jednocześnie Sąd nie uwzględnił, aby przedmiotowe oświadczenie zostało opublikowane zgodnie z żądaniem powoda po bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym główne wydanie serwisu (...) o godz. 19.00 a przed rozpoczęciem się tego serwisu. W ocenie Sądu, pozwany bezsprzecznie wykazał, iż audycja została opublikowana w paśmie wieczornym przeznaczonym dla widzów powyżej 16 roku życia (k.139-140, program tv k. 154-162), o godz. 22:55:06. Nie jest także sporne, iż obecnie przedmiotowy serial nie jest już emitowany na antenie (...). Z uwagi na powyższe zasadnym jest aby przeprosiny o wskazanej wyżej treści zostały opublikowane w godz. 22.00-23.00 czyli w paśmie przeznaczonym dla osób powyżej 16 roku życia a jednocześnie aby pozwany nie mógł dowolnie opublikować tych przeprosin np. na zakończenie programu w późnych godzinach wieczornych, co stawiałoby pod znakiem zapytania skuteczność tych przeprosin i funkcję satysfakcją dla powoda. W ocenie Sądu takowe zakreślenie zakresu publikacji przeprosin, będzie adekwatne do czasu w jakim była opublikowana audycja Detektyw (...), zaś przeprosiny w tych godzinach będą jak najbardziej adekwatne. Jednocześnie tekst przeprosin na być wyświetlony nie krócej niż 30 sekund. Tekst ma mieć kolor czarny umieszczony na białym tle, natomiast czcionka tekst na mieć wielkość i szerokość dwukrotnie większą, niż czcionka używana w logo (...) wyświetlanym zwyczajowo wraz z nadawanym programem. Wraz z opublikowaniem przeprosin, tekst oświadczenia ma zostać odczytany przez lektora w sposób zwyczajowo przyjęty na tym kanale i umożliwiający jego zrozumienie dla przeciętnego widza. W ocenie Sądu publikacja przeprosin przez okres 30 sekund po określeniu wymogów odnoszących się do jego czytelności, jest wystraczająca do spokojnego przeczytania informacji przez przeciętnego telewidza oraz jej przyswojenia. Jednocześnie Sąd uznał, że brak było podstaw do uwzględnienia roszczenia powoda o zasądzenie pieniężnego zadośćuczynienia. Co do ciężaru dowodu pokrzywdzony żądający na podstawie art. 448 k.c. kompensaty krzywdy nie musi dowodzić bezprawności
--- STRONA 14 ---
naruszenia dobra osobistego. Wobec brzmienia art. 24 § 1 k.c. to ewentualnie adresat roszczeń musiałby dowieść braku bezprawności naruszeń (tak: wyrok SN z dnia 28 lutego 2007 r., V CSK 431/06, OSNC 2008, nr 1 poz. 13). Natomiast na pokrzywdzonym spoczywa ciężar dowodu winy chociażby w najlżejszej postaci, ponieważ przesłanką zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych jest krzywda wyrządzona z winy umyślnej lub nieumyślnej, niekoniecznie wskutek rażącego niedbalstwa. W odpowiedzi na pozew, pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia (k.122). Pozwany wskazał, iż trzyletni okres o którym mowa w art.442(1) par. 1 kc, upłynął wiele lat przed wytoczeniem przedmiotowej sprawy. Skoro bowiem sam powód twierdzi, jak negatywne skutki spowodowała u niego emisja audycji i to w krótkim czasie po jej emisji, tym samym powód przyznał, iż zarówno o samej szkodzie jak i o stronie pozwanej uznawanej przez siebie za sprawcę szkody dowiedział się w krótkim czasie po jej emisji. W ocenie Sądu gdyby nawet uznać, iż powodowi przysługuje prawo do żądania zadośćuczynienia – uległo ono przedawnieniu przed wniesieniem pozwu w niniejszej sprawie (powód wniósł pozew w dniu 31.12.2014 roku k. 2), przedawnienie zatem nastąpiło najpóźniej w 2009 roku gdyby nawet przyjąć maksymalnie korzystnie dla powoda, iż dowiedział się o opublikowaniu audycji z końcem 2006 roku. zaś wniesienia pozwu z opóźnieniem ponad 5 letnim nie można uznać za nieznaczne ani spowodowane wyjątkową sytuacją powoda. Zgodnie z art. 117. § 1. kc, z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. §2 Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. Ratio legis instytucji przedawnienia wynika z pewnych wartości, przyjętych przez cały system prawa, którego normy działają niezależnie, a czasem nawet wbrew woli i interesom osób uprawnionych, poprzez zmniejszenie ochrony przysługujących uprawnionym praw podmiotowych. Ustawodawca uznał, że takie rozwiązanie z punktu widzenia zasad państwa prawa, takich jak obiektywna przewidywalność skutków zachowań podmiotów prawa cywilnego oraz pewność i bezpieczeństwo obrotu prawnego, jest ważniejsze od etycznych wątpliwości, jakie mogą jawić się na tle przyjętych rozwiązań w zakresie przedawnienia. Te wymienione wyżej wartości całego systemu prawnego legły u podstaw regulacji całej instytucji przedawnienia. Ratio legis, a w konsekwencji cel i funkcja instytucji przedawnienia w kodeksie cywilnym sprowadzają się do usunięcia stanu niepewności prawnej w sytuacji, gdy uprawniony przez bardzo długi czas nie wykonuje swoich praw podmiotowych, nie realizuje przysługujących mu roszczeń. Roszczenie powoda o zadośćuczynienie przedawniło się bowiem po upływie trzech lat od dnia dowiedzenia się przez powoda o szkodzie i osobie odpowiedzialnej za jej naprawienie (art.442(1) par.1 kc). Jak wynika z samych zeznań powoda, audycja została wyemitowana około 3 miesiące po jego zwolnieniu z aresztu, po tej emisji rozdzwoniły się telefony (zeznania powoda k. 321). Powód zatem przyznał, iż o emisji audycji dowiedział się w okresie zbliżonym do jej emisji, mimo iż pierwotnie nie był w stanie prawidłowo umiejscowić jej w czasie. Bezsprzecznie jednak, sam powód przyznał, iż po emisji miał wiele telefonów związanych z jej publikacją, pogorszyły się mu znacznie relacje biznesowe. Powód zdawał sobie zatem sprawę z emisji audycji i znał jej treść, trudno bowiem uznać za logiczne aby osoby znajome wypytywały się o audycję w innym czasie niż bezpośrednio związanym z jej emisją. Okoliczność dowiedzenia się o audycji i jej treści a także podmiocie dokonującym publikacji w czasie zbliżonym do jej rzeczywistej publikacji (06.2006 roku), w ocenie Sądu została przyznana przez samego powoda, a zatem od tego czasu należy liczyć także termin ewentualnego przedawnienia w odniesieniu do art. 442(1) par. 1 kc. Odpis pozwu został doręczony pozwanemu w dniu 16.04.2005 (k.109). Pierwsze wezwanie do dobrowolnego przeproszenia oraz żądanie zadośćuczynienia, powód skierował do pozwanego w dniu 07.05.2014 roku (k.40-42), prawie 8 lat po emisji audycji (...). Przez ten czas zważywszy na brak zgłoszenia jakichkolwiek roszczeń ze strony „bohaterów” audycji, pozwany miał uzasadnione i słuszne prawo przypuszczać, iż opublikowany materiał nie naruszył niczyich dóbr osobistych, w przeciwnym bądź razie na pewno żądania takowe byłby już do tej pory zgłoszone. Powoda w żaden sposób nie tłumaczy i nie usprawiedliwia fakt, iż toczące się przeciwko niemu postępowanie karne zakończyło się prawomocnie dopiero w marcu 2012 roku (wyrok SO w Łodzi k. 404), gdyż nawet bezpośrednio po wyroku dopiero po 2 latach, powód zdecydował się na wezwanie pozwanego do przeproszenia i zapłaty zadośćuczynienia.
--- STRONA 15 ---
Zasada słuszności i sprawiedliwości społecznej orzeczeń sądowych wymaga znalezienia rozwiązania pozwalającego uniknąć stanu określanego paremią summum ius, summa iniuria. Stąd też w judykaturze i piśmiennictwie podjęto próby znalezienia podstawy prawnej, która umożliwiłaby sądowi nie uwzględnić zarzutu przedawnienia w pewnych uzasadnionych społecznie sytuacjach. W tym celu zastosowano konstrukcję nadużycia prawa podmiotowego, przewidzianą w art. 5 k.c. Obecnie, pomimo istniejących w tym zakresie kontrowersji, przyjmuje się powszechnie, że nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia w oparciu o przepis art. 5 k.c. jest dopuszczalne (zob. m.in. wyr. SN z dnia 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05, Lex nr 179977: "Powołanie się na art. 5 k.c. w związku z zarzutem przedawnienia może mieć miejsce tylko w wypadkach wyjątkowych, niemniej wyjątkowość ta może być związana z przyczynami dotyczącymi osoby dochodzącej roszczenia", a także wyr. SN z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 399/02, Lex nr 175965: "Przy ocenie możliwości zastosowania art. 5 k.c. należy mieć na uwadze - ze względu na charakter tego przepisu - wszystkie okoliczności sprawy występujące tak po stronie wierzyciela, jak i dłużnika. Sąd wyjątkowo może nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia - jeśli jego podniesienie przez dłużnika jest nadużyciem prawa - także wynikającego ze stosunku pomiędzy przedsiębiorcami"; dopuszczalność nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia na tej podstawie w stosunkach między przedsiębiorcami przyjął SN także w wyr. z dnia 27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002, nr 3, poz. 32). Jeżeli chodzi o zarzut nadużycia prawa – w zakresie zgłoszenia przez pozwanego zarzutu przedawnienia, wskazać należy, iż zarzut ten nie został uzasadniony, w szczególności powód nie wskazał ani jednej przyjętej w społeczeństwie zasady współżycia, jaka - w aspekcie faktycznych okoliczności sprawy - została naruszona. Wielokrotnie już Sąd Najwyższy wyjaśniał, że uwzględnienie zarzutu przedawnienia może być uznane za naruszające art. 5 k.c. tylko w sytuacjach wyjątkowych i jeśli przekroczenie terminu przedawnienia jest niewielkie. Ocena, czy w sprawie występują takie okoliczności nie należy do Sądu Najwyższego, jako kasacyjnego, ponieważ ustalenie sprzeczności uwzględnienia zarzutu przedawnienia ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z określonymi (a nie, z abstrakcyjnymi), zasadami współżycia społecznego nie należy do sfery okoliczności faktycznych ustalanych w postępowaniu kasacyjnym. (Por. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 marca 1998 r., II UKN 536/97 - OSNAPiUS 1999 r., nr 4, poz. 147- notka, z 29 stycznia 2002 r., II UKN 361/01 - OSNP 2003, nr 24, poz. 601). Zważywszy na jednoznaczne i znaczne (ponad 5 letnie) przekroczenie terminu na dochodzenie roszczeń majątkowych związanych z naruszeniem dóbr osobistych powoda, w ocenie Sądu w pełni uzasadnione było uwzględnienie podniesionego zarzutu przedawnienia. Odnosząc się do nieudolnej konstrukcji powoda związanej z popełnieniem przestępstwa przez E. M. poprzez wyrażenie zgody na publikację przedmiotowej audycji (vide obszerne rozważania powoda z uzasadnienia pozwu) co uzasadniać ma zastosowanie 442(1) par.2 kc, i w konsekwencji przyjęcia 20 letniego okresu przedawnienia, nie mogła ona zostać w żadnym zakresie uwzględniona przez Sąd z uwagi na jej absolutną dowolność i nieudolną próbę szukania rozwiązania w sytuacji oczywistego i znacznego przekroczenia terminu na dochodzenie roszczeń majątkowych związanych z naruszeniem dóbr osobistych przez powoda. W ocenie powoda do naruszenia jego czci doszło w wyniku przestępstwa stypizowanego w art.212 par.2 kk (tzw pomówienia medialnego), którego sprawstwo powód przypisywał E. M., zaś przestępstwo pomocnictwa T. K. – producentowi audycji. Zgodnie z obciążającym powoda ciężarem dowodu to na powodzie ciążył obowiązek wykazania i udowodnienia przesłanek występku, którego popełnienie przypisuje reprezentantom pozwanego, tymczasem powód swoją aktywność w tym zakresie ograniczył jedynie do argumentacji z pozwu, nie starając się nawet podejmować próby jego procesowego udowodnienia. W sytuacji gdy nie doszło do wydania wyroku skazującego dopuszczalne jest dokonanie stosownej oceny przez sąd cywilny, jednakże podstawą takowej oceny muszą być dowody wskazujące na popełnienie przestępstwa co nie zostało w przedmiotowej sprawie wykazane. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż sam powód wskazuje, iż wskazuje jako osobę odpowiedzialną E. M. jako osobę odpowiedzialną za emisję audycji, jednakże nie wyklucza, że decyzję tę podjęła inna osoba. Niemniej w ocenie powoda, nie jest wymagane wskazanie sprawcy z imienia i nazwiska w przypadku odpowiedzialności deliktowej. Zgodnie z art. 212. § 1. k.k. - kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2.
--- STRONA 16 ---
Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W ocenie Sądu oceniając stronę przedmiotową w oparciu o opublikowaną audycję, nie można zarzucić osobom reprezentującym pozwanego, iż dopuścili się czynów stypizowanych w tym artykule. Podkreślić należy, iż co istotne stronę przedmiotową i podmiotową należy oceniać według stanu rzeczy i wiedzy pozwanego istniejącej z daty emisji (czerwiec 2006 roku), a podkreślić należy iż w tamtym czasie brak było jakichkolwiek podstaw do kwestionowania zgodności z prawdą przedstawionych w niej zdarzeń. Strona pozwana wyemitowała materiał odnoszący się do działań powoda, które to działania zostały uznane przez Prokuraturę za wystarczające do skierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie powoda przez sąd na 3 miesiące, a następnie skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko powodowi. W dacie emisji pozwany miał zatem uzasadnione powody aby przypuszczać, iż opublikowany materiał jest zgodny z prawdą i nie mają tutaj większego znaczenia fabularyzowane „dokrętki” materiału mające jedynie utrzymać spójność narracji i temperaturę widowiska telewizyjnego. Nie jest dopuszczalne jak to czyni powód, dokonywanie oceny audycji ex post z uwzględnieniem okoliczności związanych z wydaniem prawomocnego wyroku uniewinniającego powoda, co nastąpiło w marcu 2012 roku. Oczywistym jest bowiem fakt, iż na datę publikacji audycji, w czerwcu 2006 roku, w sądzie był jedynie akt oskarżenia przeciwko powodowi, powód był wcześniej tymczasowo aresztowany, co w znacznym stopniu uprawdopodobniało popełnienie przestępstwa przedstawionego w audycji. Podkreślić należy jeszcze raz, iż naruszenia dóbr osobistych Sąd nie upatruje w opublikowaniu samego materiału albowiem w ocenie Sądu na datę publikacji audycji, pozwany miał uzasadnione podstawy przypuszczać iż przedstawia je zgodnie z prawdą, a w naruszeniu przez pozwanego wymogów z art.13 ust.2 prawa prasowego, poprzez przedstawienie powoda w taki sposób, iż było możliwe jego jednoznaczne zidentyfikowanie, konsekwencją czego było naruszenie prawa do prywatności w postaci ujawnienia informacji o chorobie powoda a także naruszenie wizerunku w postaci głosu, który nie został w żaden sposób zanonimizowany. Z uwagi na okoliczności przedstawione wyżej, w pkt. 2 Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie. Jako nieudowodnione oddaleniu podlegało także powództwo w zakresie wynikających z żądań zgłoszonych w pkt. 2 i 3 pisma zmieniającego powództwo z dnia 04.04.2016 roku (k.290-291), w którym to powód dodatkowo wnosił gdyby w toku postępowania sądowego okazało się, że audycja Detektyw o podtytule (...) została reemitowana na innych kanałach telewizyjnych należących do pozwanego – zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia o treści i formie wskazanej powyżej, na każdym z tych kanałów, o godzinie odpowiadającej godzinie wyświetlenia się po raz pierwszy przedmiotowej audycji na danym kanale, z tym że zamiast słów „kanał (...) lub ich form deklinacyjnych, w oświadczeniu ma się znaleźć nazwa danego kanału, we właściwej formie deklinacyjnej. Powód wniósł także o zobowiązanie pozwanego do zniszczenia wszystkich egzemplarzy nagrań audio lub audiowizualnych audycji pt. Detektyw, o podtytule (...), a także wszelkich nagrań audio lub audiowizualnych, w których pojawia się głos powoda będących w posiadaniu pozwanego lub spółek od niego zależnych, które powstały w związku z realizacją tej audycji (pismo k. 290-291). Pozwany w/w okolicznościom zaprzeczył a zgodnie z obciążającym powoda ciężarem dowodu nie zostały przez powoda przedmiotowe okoliczności udowodnione, poza gołosłownymi twierdzeniami powoda. O kosztach procesu Sąd orzekał na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. zgodnie z odpowiedzialnością za wynik procesu. Sąd miał na uwadze, że powód wygrał sprawę o ochronę dóbr osobistych w zakresie roszczeń niemajątkowych w całości, przegrał natomiast w całości w przedmiocie roszczenia o zadośćuczynienie. W pkt 3 Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 977,00 (dziewięćset siedemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w związku z uwzględnieniem roszczenia o ochronę dóbr osobistych w zakresie niemajątkowym. Na powyższą kwotę złożyły się suma 360,00 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz kwota 600,00 zł z tytułu opłaty sądowej od roszczenia niemajątkowego.
--- STRONA 17 ---
W pkt 4 wyroku zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 7.217,00 (siedem tysięcy dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w związku z oddaleniem w całości roszczenia powoda o ochronę dóbr osobistych w zakresie majątkowym. Na powyższą kwotę złożyły się suma 7.200,00 złotych tytułem wynagrodzenia pełnomocnika zgodnie z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Na podstawie art.113 ust.4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd odstąpił od obciążania powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie. Powód A. J. został zwolniony od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w części, tj. od opłaty od pozwu ponad kwotę 5000 złotych (k.102), zaś analizując sytuację materialną i życiową powoda, Sąd doszedł do przekonania, że mało prawdopodobnym jest, aby od czasu kiedy Sąd rozpoznawał wniosek powoda o zwolnienie od kosztów sądowych, jego sytuacja materialna uległa poprawie. Powyższe znalazło odzwierciedlenie w pkt 5 wyroku. Mając powyższe na względzie, Sąd orzekł jak w wyroku.--- /-/ SSO Mariusz Solka Zarządzenia: 1. odnotować zwrot akt z uzasadnieniem; 2. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron. /-/ SSO Mariusz Solka 04.11.2016 rok
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie#III C 8/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 06 października 2016 roku Sąd Okręgowy w Wa#art. 13 § 1 k.k.#art. 282 k.k.#art. 12 k.k.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 6 k.c.#art. 30 Konstytucji#art. 216 k.k.#art. 212 k.k.#art. 23 Kodeksu#art. 24§1 k.c.#art. 47 Konstytucji#art. 51 Konstytucji#art. 31 ust. 3 Konstytucji#art.81 prawa#art.13 ust.2 prawa#art. 6 ust. 1 Konwencji#art. 31 ust. 1 Konstytucji#art. 12 ust. 1 pkt#art. 14 ust.#art. 15 ust. 2 pkt#art. 5 k.c.#art.212 par.#art. 98 k.p.c.