§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
odstąpienia od oskarżenia (...). /Memorandum N. P. wystosowane przez Michael J. S. Prokurator Generalny S. Siedemnastego O. Sądowego na F. Sądu w Hrabstwie B., podpisane przez Zast

Postanowienie III C 324/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 sierpnia 2016r. Sąd Okręgowy w Warszaw

odstąpienia od oskarżenia (...). /Memorandum N. P. wystosowane przez Michael J. S. Prokurator Generalny S. Siedemnastego O. Sądowego na F. Sądu w Hrabstwie B., podpisane przez Zastępcę Prokuratora Stanowego S. G. i Dyrek

Teza / krótkie omówienie

odstąpienia od oskarżenia (...). /Memorandum N. P. wystosowane przez Michael J. S. Prokurator Generalny S. Siedemnastego O. Sądowego na F. Sądu w Hrabstwie B., podpisane przez Zastępcę Prokuratora Stanowego S. G. i Dyrek

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt III C 324/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 sierpnia 2016r. Sąd Okręgowy w Warszawie III Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: SSR(del) Andrzej Lipiński Protokolant: stażysta Katarzyna Romanowska po rozpoznaniu w dniu 02 sierpnia 2016r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. J. przeciwko (...) Spółka Akcyjna w W. o ochronę dóbr osobistych 1.zobowiązuje (...) Spółka Akcyjna w W. do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych M. J. poprzez: a) zamieszczenie na koszt (...) Spółka Akcyjna w W. w terminie 7(siedmiu) dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30(trzydziestu) następujących po sobie dni, w Gazecie (...) na 1-szej stronie, w ramce o rozmiarach 28,5cm x 38cm zajmującej całą pierwszą stronę gazety wypełnionej czarnym tłem i zawierającej w standardowym miejscu i w standardowej ramce, standardowego koloru wielkości 11,5cm x 5,5cm, tytuł gazety, określenie dnia wydania, datę, numer, cenę oraz wskazanie redaktora prowadzącego, numer indeksu, international standard serial numer ( (...)), wielkością liter 1 cm, standardową czcionką liter koloru białego, ogłoszenia prasowego o treści: (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazety (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym www.(...).pl w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; b)zamieszczenie na koszt (...) Spółka Akcyjna w W. w terminie 3 (trzech) dni następujących po dacie uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30 (trzydziestu) następujących po sobie dni, na stronie internetowej (...) widocznej bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% rozpoczynającej się zaraz pod tytułem (...) (...) i zakładkami będącymi linkami do poszczególnych działów serwisu (...), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: „ (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazety (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) --- STRONA 2 --- więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; c)usunięcie ze strony (...) wszystkich artykułów naruszających dobra osobiste M. J. tj.: -„(...) D. wykupił z (...) więzienia swoją żonę i narzeczoną R. J. (1). Zapłacił po 1000 dolarów od głowy.’’, -,,Afera z KRADZIEŻĄ FUTER: M. G. i J. D. (1) musiały w (...) rozebrać się do naga.’’, -,,M. G. HANDLOWAŁA w W. markowymi ciuchami. LEGALNYMI?’’, -,,AFERA G. i (...). A. P.: Po co kraść? USZYJĘ wam futerka’’, -,,M. z J. czyli E. L. TEŻ KRADŁA na F.! Została zatrzymana za WŁAMANIE,’’ -,, (...) Z (...): Płakały, kiedy je aresztowałem-wyznaje policjant’’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: G. i D. SZMATY KRADŁY, a nie futra.’’, -,,AFERA Z FUTRAMI: G. chciała wrobić D.’’, -,,Była żona (...), K. K., o M. G.: OBRYZGAŁA nas WSZYSTKICH’’, -,,D. SPRZEDAWAŁ DROGIE GARNITURY D. T.?’’, -,,(...): R. J. (1) URATOWAŁ karierę i pieniądze’’, -,,Afera z kradzieżą futer: Sędzia (...) SKAŻE (...) ZŁODZIEJKI M. G. J. D. (1)’’, -,,M. (...) była (...): Została sama, straciła ukochanego i przyjaciół!’’, -,,K. P. OSTRO o (...): CYNICZNE zagranie SŁABE POZBAWIONE JAJ I NIEMĘSKIE’’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: M. G. i J. D. (1) PÓJDĄ SIEDZIEĆ?‘’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: G. KUPOWAŁY u G.’’, -,,Skandal z kradzieżą futer POMOŻE R. J. (1)?’’, -,,M. D. (1): Moja żona jest niewinna! Policjant z F.: Kradła, Kradła!’’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER Żona D. ZRZUCI WINĘ na M. G.’’, -,,KONIEC PRZYJAŹNI M. G. i J. D. (1)!’’, -,,AFERA FUTRZANA: Przyjaciółka (...) i żona (...) D. mogą uniknąć kary’’, -,,Oddał brykę nieudanej narzeczonej’’, -,,Nie przyznają się, że kradły szmaty’’, -,,Ukradły szmaty za 1800 zł na adwokatów wydadzą 20000 zł’’, -,, (...) i G. tylko udają, że się nie znają!’’, -,,R. J. (1) weźmie ślubu z M. G.. Wierzy że będzie uniewinniona’’, --- STRONA 3 --- -,,R. J. (1) ożenił się z oskarżoną o kradzież M. G.’’, -,,Ślub kościelny podwójnych rozwodników’’, -,,M. G. odcięła się od nazwiska’’, -,,Żona (...) pójdzie do więzienia ?Jutro rozprawa G. na F.’’, -,,G. i D. w sądzie unikną wysokiej kary’’, -,,D. i G. –zapłacą niecałe 20 tys. zł grzywny’’, -,,G. i D.. Przyznają się do winy ze strachu przed więzieniem?’’, -,,Żona (...) będzie sprzątać ulice za kradzież ?’’, -,, (...) pilnuje żony w sklepie’’, -,,(...) wciąż pamiętają o kradzieży. G. i D. mają kolejną rozprawę’’, -,,Najdroższe szmaty w ich życiu. Afery M. J. ciąg dalszy’’, -,,G. i D. mają dwóch adwokatów: będą zrzucać winę za siebie?!’’, -,,Proces M. J. i J. D. (1). Sześciu sprawiedliwych osądzi złodziejki szmat.’’, -,,(...)A. R. (73l.) , drugi mąż trzeciej żony R. J. (1): Nie sądziłem, że M. mogła ukraść’’, -,,Nie będzie procesu za kradzież szmat! G. i D. bezpieczne?’’, -,,Prokuratura ma jeszcze 3 lata, aby doprowadzić do procesu P.. Sąd nie uniewinnił G. i D.’’, -,,Wolność, wolność i swoboda’’; i zamieszczenie pod adresem strony www do poszczególnych w/w artykułów (linki) oświadczenia przepraszającego, które będzie się wyświetlać bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% (które to parametry odpowiadają ramce wielkości całej powierzchni strony internetowej), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką, wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: „ (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazet (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; 2.zasądza od (...) Spółka Akcyjna w W. na rzecz M. J. kwotę 150 000 (sto pięćdziesiąt tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2015 roku do dnia zapłaty; 3.w pozostałej części żądania oddala powództwo; --- STRONA 4 --- 4.zasądza od (...) Spółka Akcyjna w W. na rzecz M. J. kwotę 8.494 (osiem tysięcy czterysta dziewięćdziesiąt cztery) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, znosząc w pozostałym zakresie pomiędzy stronami koszty zastępstwa procesowego. Sygn. akt III C 324/15 UZASADNIENIE Pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie, M. J. wniosła o usunięcie skutków naruszenia jej dóbr osobistych poprzez: 1.opublikowanie na koszt (...) Spółka Akcyjna w W. w terminie 7(siedmiu) dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30(trzydziestu) następujących po sobie dni, w Gazecie (...) na 1-szej stronie, w ramce o rozmiarach 28,5cm x 38cm zajmującej całą pierwszą stronę gazety wypełnionej czarnym tłem i zawierającej w standardowym miejscu i w standardowej ramce, standardowego koloru wielkości 11,5cm x 5,5cm, tytuł gazety, określenie dnia wydania, datę, numer, cenę oraz wskazanie redaktora prowadzącego, numer indeksu, international standard serial numer ( (...)), wielkością liter 1 cm, standardową czcionką liter koloru białego, ogłoszenia prasowego o treści: (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazety (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; 2.zamieszczenie na koszt (...) Spółka Akcyjna w W. w terminie 3 (trzech) dni następujących po dacie uprawomocnienia się orzeczenia, przez okres kolejnych 30 (trzydziestu) następujących po sobie dni, na stronie internetowej (...) widocznej bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% rozpoczynającej się zaraz pod tytułem (...) (...) i zakładkami będącymi linkami do poszczególnych działów serwisu (...), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazety (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; 3.usunięcie ze strony (...) wszystkich artykułów naruszających dobra osobiste M. J. tj.: -„(...) D. wykupił z (...) więzienia swoją żonę i narzeczoną R. J. (1). Zapłacił po 1000 dolarów od głowy.’’, -,,Afera z KRADZIEŻĄ FUTER: M. G. i J. D. (1) musiały w (...) rozebrać się do naga.’’, -,,M. G. HANDLOWAŁA w W. markowymi ciuchami. LEGALNYMI?’’, -,,AFERA G. i (...). A. P.: Po co kraść? USZYJĘ wam futerka’’, -,,M. z J. czyli E. L. TEŻ KRADŁA na F.! Została zatrzymana za WŁAMANIE’’, -,, (...) Z (...): Płakały, kiedy je aresztowałem-wyznaje policjant’’, --- STRONA 5 --- -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: G. i D. SZMATY KRADŁY, a nie futra.’’, -,,AFERA Z FUTRAMI: G. chciała wrobić D.’’, -,,Była żona (...), K. K., o M. G.: OBRYZGAŁA nas WSZYSTKICH’’, -,,D. SPRZEDAWAŁ DROGIE GARNITURY D. T.?’’, -,,(...): R. J. (1) URATOWAŁ karierę i pieniądze’’, -,,Afera z kradzieżą futer: Sędzia (...) SKAŻE (...) ZŁODZIEJKI M. G. J. D. (1)’’, -,,M. (...) była (...): Została sama, straciła ukochanego i przyjaciół!’’, -,,K. P. OSTRO o (...): CYNICZNE zagranie SŁABE POZBAWIONE JAJ I NIEMĘSKIE’’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: M. G. i J. D. (1) PÓJDĄ SIEDZIEĆ?‘’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: G. KUPOWAŁY u G.’’, -,,Skandal z kradzieżą futer POMOŻE R. J. (1)?’’, -,,M. D. (1): Moja żona jest niewinna! Policjant z F.: Kradła, Kradła!’’, -,,AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER Żona D. ZRZUCI WINĘ na M. G.’’, -,,KONIEC PRZYJAŹNI M. G. i J. D. (1)!’’, -,,AFERA FUTRZANA: Przyjaciółka (...) i żona (...) D. mogą uniknąć kary’’, -,,Oddał brykę nieudanej narzeczonej’’, -,,Nie przyznają się, że kradły szmaty’’, -,,Ukradły szmaty za 1800 zł na adwokatów wydadzą 20000 zł’’, -,, (...) i G. tylko udają, że się nie znają!’’, -,,R. J. (1) weźmie ślubu z M. G.. Wierzy że będzie uniewinniona’’, -,,R. J. (1) ożenił się z oskarżoną o kradzież M. G.’’, -,,Ślub kościelny podwójnych rozwodników’’, -,,M. G. odcięła się od nazwiska’’, -,,Żona (...) pójdzie do więzienia ?Jutro rozprawa G. na F.’’, -,,G. i D. w sądzie unikną wysokiej kary’’, -,,D. i G. –zapłacą niecałe 20 tys. zł grzywny’’, -,,G. i D.. Przyznają się do winy ze strachu przed więzieniem?’’, -,,Żona (...) będzie sprzątać ulice za kradzież ?’’, -,, (...) pilnuje żony w sklepie’’, --- STRONA 6 --- -,,(...) wciąż pamiętają o kradzieży. G. i D. mają kolejną rozprawę’’, -,,Najdroższe szmaty w ich życiu. Afery M. J. ciąg dalszy’’, -,,G. i D. mają dwóch adwokatów: będą zrzucać winę za siebie?!’’, -,,Proces M. J. i J. D. (1). Sześciu sprawiedliwych osądzi złodziejki szmat.’’, -,,(...)A. R. (73 l.) , drugi mąż trzeciej żony R. J. (1): Nie sądziłem, że M. mogła ukraść’’, -,,Nie będzie procesu za kradzież szmat! G. i D. bezpieczne?’’, -,,Prokuratura ma jeszcze 3 lata, aby doprowadzić do procesu P.. Sąd nie uniewinnił G. i D.’’, -,,Wolność, wolność i swoboda’’; i zamieszczenie pod adresem strony www do poszczególnych w/w artykułów (linki) oświadczenia przepraszającego, które będzie się wyświetlać bezpośrednio po wyświetleniu strony, bez konieczności przewijania strony w dół i w bok, w ramce pojawiającej się na środku viewportu (widocznego na ekranie obszaru) wielkości 100% x 100% (które to parametry odpowiadają ramce wielkości całej powierzchni strony internetowej), widocznej także wówczas gdy użytkownik ma zainstalowane oprogramowanie blokujące reklamy, stworzonej bez zastosowania technologii flash, standardową i czytelną dla strony (...) czcionką, wielkością liter dopasowaną do wielkości ramki, tak by tekst oświadczenia przepraszającego w sposób czytelny wypełniał całość ramki, czcionką koloru czarnego na białym tle, oświadczenia następującej treści: (...) S.A. przeprasza Panią M. J. (dawniej G.) za to, że naruszyła Jej dobra osobiste, w ten sposób że opublikowała w 36 wydaniach Gazet (...), w okresie od dnia 25 lutego 2013 r. do dnia 05 kwietnia 2014 r. oraz w prowadzonym przez siebie serwisie internetowym (...) w 45 publikacjach nieprawdziwe informacje, jakoby Pani M. J. (dawniej G.) kradła futra i szmaty w (...), kradzione ubrania sprzedawała (...) celebrytom, unikała odpowiedzialności karnej poprzez przeciąganie procesu, przebywała i miała trafić do (...) więzienia na F. oraz za to, że nazwała Panią M. J. (dawniej G.) złodziejką, a także za wykorzystanie bez Jej zgody Jej wizerunku. Powyższe oświadczenie publikowane jest w wyniku przegranego procesu sądowego"; Ponadto powódka wniosła o zasądzenie od (...) Spółka Akcyjna w W. na swoją rzecz kwoty 300.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od daty doręczenia pozwu do dnia zapłaty, a także zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. /pozew k.2-53/ (...) Spółka Akcyjna w W. w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. /odpowiedź na pozew k.459-473/ Sąd ustalił, co następuje: W dniu 5 grudnia 2012r. powódka M. J. (wcześniej G.) udała się z J. D. (1) na zakupy do sklepu (...) położonego na F. w (...). Wchodząc do sklepu w torbie miała ubrania będące jej własnością. W sklepie przymierzała wspólnie z J. D. (1) kilka ubrań, z których wybrała parę i za które zapłaciła w kasie. Wychodząc ze sklepu została zatrzymana przez pracowników ochrony, którzy uznali, że w torbie znajdują się inne ubrania, za które nie zapłaciła i które nie są jej własnością, tylko zostały przez nią wyniesione ze sklepu. Wcześniej powódka miała z ubrań odczepić czujniki bezpieczeństwa. Na ubraniach nie było metek sklepu (...). Ubrania te nie znajdowały się w wykazie towarów będących na składzie sklepu. Na wezwanie pracowników sklepu, w oparciu o zeznania tzw. detektyw sklepowej, powódce i J. D. (2) zostały przedstawione zarzuty. Obie kobiety zostały aresztowane. Wyszły z aresztu za kaucją po 1000$ wpłaconą przez męża J. M. D.. /zeznania powódki M. J. k.660-transkrypcja k.756-764; zeznania świadków: R. J. (1) k.640,642-transkrypcja k.654-656 i J. D. (2) k.640,642-transkrypcja k.651-653/ --- STRONA 7 --- W toku toczącego się w (...) postępowania karnego ustalono, że powódka i J. D. (1) od wejścia do sklepu (...) były obserwowane przez detektyw sklepową - B. M.. W oparciu o jej zeznania powódce zostały przedstawione zarzuty. Prokuratura ustaliła jednak, że żadna z kamer nie zarejestrowała jakoby M. J. i J. D. (1) miały zdjąć zabezpieczenia z ubrań, celem ich wyniesienia bez płacenia. Na załączonym do akt video widać, jak detektyw sklepowa zagląda do przymierzalni, nie widać jednak by powódka wspólnie z J. D. (1) chowały towar. Detektyw (...) zeznała, że widziała jak powódka z przyjaciółką usuwała czujniki przeciwkradzieżowe, ale nie potrafiła wyjaśnić jak to robiły. Usunięcie czujnika powoduje rozlanie się atramentu, co brudzi towar. Innym sposobem jest zdjęcie czujnika siłą, co zawsze powoduje dziury w towarze. Towary zatrzymane przy powódce nie były jednak zniszczone. Czujników nie da się usunąć bez specjalnych narzędzi. W sklepie (...), ani przy powódce, ani przy J. D. (2) nie zostały znalezione czujniki. Nie znaleziono również narzędzia, za pomocą którego miałby być zdejmowane. W rejestrze sklepu (...) nie ma danych na temat towarów znalezionych przy M. J. i J. D. (2). Na towarach nie było metek cenowych. Prokuratura nie dała wiary pracownikom sklepu w zakresie wyjaśnienia przyczyn braku metek. Z uwagi na brak dowodów, sprzeczności w zebranych dowodach, a zwłaszcza w sprzeczności w zeznaniach detektyw sklepowej B. M., Prokuratura uznała, ze nie ma możliwości uzyskania wyroku skazującego w toku rozprawy głównej i przed jej wszczęciem wniosła o umorzenie postępowania z uwagi na odstąpienie od oskarżenia. Wobec takiego stanowiska Prokuratury, Sąd Okręgowy B. C. wydał postanowienie w przedmiocie odstąpienia od oskarżenia (...). /Memorandum N. P. wystosowane przez Michael J. S. Prokurator Generalny S. Siedemnastego O. Sądowego na F. Sądu w Hrabstwie B., podpisane przez Zastępcę Prokuratora Stanowego S. G. i Dyrektora Wydziału Z-cy Prokuratora Stanowego J. C. wraz z tłumaczeniem przysięgłym postanowienia Sądu Okręgowego B. k.61-67, zeznania powódki M. J. k.660-transkrypcja k.756-764, zeznania świadka J. D. (2) k.640,642-transkrypcja k.651-653/. W dniu 25 lutego 2013r. ukazał się artykuł w dzienniku (...), informujący o zdarzeniu, które miało miejsce przy udziale M. J. w sklepie (...) na F.. Był to pierwszy z serii 49 artykułów, które zostały zamieszczone na łamach gazety (...) oraz na stronie (...) w czasie od 25 lutego 2013r. do 4 kwietnia 2014r. Były to następujące po sobie publikacje: 1. (...) z dnia 25 lutego 2013 r. nr 47 - zostały opublikowane 3 artykuły na 1,2 i 3 stronie zajmując całą ich powierzchnię. Artykuł na stronie 1 został opatrzony tytułem: „Celebrytki z (...) kradły futra na F., (...) zapłacił za żonę 1000 $" oraz zdjęciem twarzy M. J. i J. D. (2) z kartoteki policyjnej z dodaną sylwetką w futrze z podpisem: „C. z (...): J. D. (1) (l. 61) - żona (...) i M. G. (39 i.) - narzeczona R. J. (1) kradły futra na F.". Na stronie 2 został zamieszczony artykuł o tytule: „Wielka kompromitacja. (...) (...) wykupił żonę z (...) więzienia! Narzeczoną R. J. (1) też. Zapłacił po 1000 dolarów od głowy!". W mniejszej ramce zawarto informację z tytułem: „Kradły tylko przecenione" i dołączono wizerunek wnioskodawczyni będący zdjęciem twarzy z kartoteki policyjnej i sylwetki w futrze. W tekście artykułu wskazano: „żona D. i narzeczona (...) wybierały co prawda futerka przecenione, ale i tak najwyraźniej nie miały zamiaru za nie zapłacić." Na stronie 3 zamieszczono artykuł pt. „W (...) wielkie panie, w (...) ZŁODZIEJKI?!’’. W treści artykułu wskazano: „Cóż to więc za wydatek - ok. 7200 zł za futra przy takich oszczędnościach? A jednak pani J. wolała je potajemnie wynieść ze sklepu, czyli ukraść, niż za nie zapłacić." Identyczny artykuł został zamieszczony na stronie internetowej (...) w dniu 25 lutego 2014 r. opatrzony tytułem: „(...) D. wykupił z (...) więzienia swoją żonę i narzeczoną R. J. (1). Zapłacił po 1000 dolarów od głowy." Zawierał również zdjęcie twarzy z kartoteki policyjnej z fotomontażem sylwetek ubranych w futra. / (...) z dnia 25 lutego 2013 r. nr 47, strona 1,2,3 k.115-118, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) i 200-211 i Rep. A (...) k.218-220/ 2. (...) z dnia 26 lutego 2013 r. nr 48, artykuły na temat powódki zostały zamieszczone na 1, 2, i 3 stronie gazety. Na stronie 1 publikacja zawiera tytuł „Żona (...) D. i narzeczona (...) musiały się rozebrać do naga", który został powtórzony na 2 stronie : „Musiały rozebrać się do naga" oraz dodano podtytuł „(...) damy J. D. (1) (611.) i M. G. (391.) miały pecha, że zostały przyłapane na kradzieży futer w (...)." Obie strony zostały opatrzone dużym zdjęciem z kartoteki policyjnej obu kobiet. W ramce pod artykułem zamieszczonym na 2 stronie zostało opublikowane zdjęcie 5 osób z kartoteki policyjnej z tytułem „Towarzysze spod celi. Tamtego dnia Policja na F. zatrzymała też takich przestępców." Identyczna publikacja została zamieszczona w wydaniu internetowym (...) z dnia 26 lutego 2013 r. o tytule: "Afera Z KRADZIEŻĄ FUTER; M. G. i J. D. (1) musiały w (...) rozebrać się do naga". / (...) z dnia 26 lutego 2013 r. nr 48, strona 1,2 k.119-120, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.227-229/ 3. (...) z dnia 26 lutego 2013 r. nr 48, strona 3 artykuł pt. „ (...) interes G.. Narzeczona (...) zaopatrywała w luksusowe szmatki naszych celebrytów." W treści artykułu wskazano: „Blady strach padł na (...) celebrytów. Po tym jak w (...) aresztowano M. G. --- STRONA 8 --- (391.), każdy nabrał wody w usta. Złapana na kradzieży futer narzeczona R. J. (1) (521.) była znana w stolicy z handlu markowymi ciuchami. Teraz każdy się zastanawia skąd one pochodziły... (...)- Wszyscy wiedzą, że M. handluje ciuchami ze S., i to samymi uznanymi markami, takimi jak V. czy M. K.. Nikt jednak nie wie, z jakiego źródła pochodzą te ciuchy. Są za mniej niż połowa ceny tych oryginalnych w naszych sklepach." Publikacja o podobnej treści została zamieszczona na stronie (...) w dniu 26 lutego 2013r. pt. „M. G. HANDLOWAŁA w W. markowymi ciuchami. LEGALNYMI?". / (...)" z dnia 26 lutego 2013 r. nr 48 k.121, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.230-239/ 4. (...) z dnia 27 lutego 2013 r., nr 49, strona 1 zawiera artykuł na pół strony opatrzony dużym tytułem: „ (...) odwołuje ślub?" wraz z podpisem „ (...) nie może uwierzyć, że jego ukochana dopuściła się przestępstwa w (...) i została aresztowana" i wizerunkiem M. J. z kartoteki policyjnej. Na stronie 2 opublikowano artykuł o tytule: „Ślubu nie będzie! Przez futra", w którym powtórzono informacje i sformułowania ze strony pierwszej m.in. „F. afera kosztuje dużo nerwów R. J. (1) (521.)! Prowadzący teleturniej „(...)?" jest w szoku. Nie może uwierzyć, że jego ukochana M. G. (391.) dopuściła się przestępstwa w (...) i została aresztowana za kradzież futer wartych ponad 2 tysiące dolarów." Artykuł został nie tylko opatrzony zdjęciem z kartoteki policyjnej M. J., ale również okładki z dwóch numerów (...) z dnia 25.02. i 26.02. / (...) z dnia 27 lutego 2013 r. nr 49, strona 1,2 k.122-123/ 5. (...) z dnia 27 lutego 2013 r. nr 49 strona 3 tytuł: „Poseł P. i hodowca norek zaprasza do siebie skompromitowane (...) damy: Po co kraść. Uszyję Wam futerka." W treści artykułu zostało napisane: „P. ubolewa, że zamiast kraść mogły zaopatrzyć się u niego. - Drogie Panie, nie trzeba było kraść, tylko przyjechać do mnie na fermę. Razem byśmy wybrali najlepsze skórki na futerka - mówi P.. (...) - / po co było kraść te futra? Pani ministrowo, zapraszam do siebie na fermę norek. Panią M. G. też zapraszam. Takich skór na futra jak u mnie nigdzie nie znajdziecie! Będziecie panie mogły sobie wybrać taką skórę, jakiej tylko zapragniecie. I to całkowicie za darmo! - apeluje za naszym pośrednictwem A. P. do J. D. (2) i M. G.." Identyczny artykuł został opublikowany na stronie (...) w dniu 27 lutego 2013 r. pt. (...). A. P.: Po co KRAŚĆ? USZYJĘ wam futerka" / (...) z dnia 27 lutego 2013 r. nr 49, strona 3 k.124, kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) / 6.W dniu 27 lutego 2013 r. na stronie (...) zamieszczono również artykuł pt. „M. z J. czyli E. L. TEŻ KRADŁA na F.! Została zatrzymana za WŁAMANIE”, gdzie w treści napisano: „Przy okazji kradzieży futer z udziałem M. (...) narzeczonej R. J. (1) i żony byłego (...) sportu M. D. (2), okazało się, że nie są one jedynymi celebrytkami, które dopuściły się przestępstwa za granica. Na trzecim miejscu najsławniejszych przestępczyń na F. uplasowała się E. R., czyli M. z J.. Ona też kradła futra] (...) W mediach zrobiło się głośno o aferze kożuchowej z udziałem narzeczonej R. J. (1), M. (...) oraz żony byłego (...) sportu M. D. (2), które zostały przyłapane na kradzieży w sklepie na F.. (...) Okazuje się, że to nie jedyne (...) celebrytki, które trafiły na listę przestępców za granicą. / kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.221-226/ 7. (...) z dnia 28 lutego 2013 r. nr 50, strona 1 tytuł: „Policjant, który aresztował J. D. (1) (611.) i M. G. (39 i), odpowiada (...): Kradły jak zawodowe złodziejki." Artykuł zajmuje pół strony i został opatrzony komentarzem: (...) dotarł do policjanta, który aresztował narzeczoną R. J. (1) i żonę M. D. (2), po tym jak próbowały wynieść ubranie ze sklepu na F., Opowiada, że kobiety świetnie zaplanowały kradzież. Najpierw weszły do przymierzalni, potem usunęły z ubrań zabezpieczenia." Bardziej obszerne publikacje przedstawiono na stronie 2 i 3, w których nagłówkach i treści wskazano: „Policjant R. J. (2). L. z komisariatu S. w (...), który aresztował J. D. (1) (611.) i M. G. (39 l.), opowiada (...): Płakały, kiedy je aresztowałem" (...) „Obie Panie brały ubrania do przymierzalni, tam sprawnie odczepiały z tkanin sensory alarmowe - co wskazuje na profesjonalizm" -wytłuszczony cytat wypowiedzi policjanta. (...) - Razem ukradły cztery sztuki ubrań za sumę łączną 575 dolarów i 40 centów." Na stronie 1 i 3 (...) zamieszczono wizerunek M. J. i J. D. (2) z kartoteki policyjnej. Podobny artykuł ukazał się w wydaniu internetowym (...) na stronie (...) w dniu 28 lutego 2013 r. pt. „AFERA 1 KRADZIEŻĄ FUTER: Płakały, kiedy je aresztowałem -wyznaje policjant', zaś w treści zawarto: „Obie Panie brały ubrania do przymierzalni, tam sprawnie odczepiały z tkanin sensory alarmowe - co wskazuje na profesjonalizm. (...)- Razem ukradły cztery sztuki ubrań za sumę łączną 575 dolarów i 40 centów." / (...) z dnia 28 lutego 2013 r. nr 50, strony 1-3 k.125-127, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.240-245/ --- STRONA 9 --- 8. (...) z dnia 1 marca 2013 r. nr 51 strona 1 tytuł: „Żona (...) i kochanka showmana. Szmaty kradły a nie futra" tytuł został wyróżniony dużą czerwoną czcionką i opatrzony wizerunkiem wnioskodawczyni i J. D. (2) z kartotek policyjnych. Na stronie 2 zamieszczono artykuł zajmujący całą stronę pt. „ (...) ujawnia szokujące fakty dotyczące złodziejskiego procederu żony byłego (...) J. D. (2) (61 l.) i narzeczonej showmana M. G. (39 l.)" W treści artykułu opublikowano: „Żenada i wstyd na całe życie. M. G. (391.) i J. D. (1) (61 I.) nie ukradły futer. Aresztowane na F. (...) celebrytki połaszczyły się na kilka... szmatek' (...)„- W tym sklepie jest dużo kradzieży dokonywanych przez ludzi z Europy Wschodniej, ale te Panie były pierwszymi P., z którymi miałem do czynienia - mówi (...) R. J. (2). L. (391), policjant z 7-letnim stażem, który pracuje w S. na F.. To on aresztował G. i D., Do zuchwałej próby okradzenia luksusowego sklepu doszło 5 grudnia zeszłego roku." Na stronie 2 w odrębnej ramce w dole strony został opublikowany mini artykuł opatrzony nagłówkiem: „R. J. (1) porzuca narzeczona złodziejkę". Artykuł o podobnym wydźwięku i treści znalazł się na stronie internetowej (...) w dniu 1 marca 2013 r. pt.: „AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER. G. i D. SZMATY KRADŁY, a nie futra." W treści artykułu: „Żenada i wstyd na całe życie. M. G. (391.) i J. D. (1) (611.) nie ukradły futer. Aresztowane na F. (...) celebrytki połaszczyły się na kilka... szmatek”. Artykuł został również opatrzony zdjęciem wnioskodawczyni i J. D. (2) z kartoteki policyjnej. / (...) z dnia 1 marca 2013 r. nr 51 strona 1 i 2 k.128-129, kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.246-248/ 9. (...) z 2 marca 2013 r. nr 52, strona 1 tytuł: "Była żona R. J. (1) (521.) o ostatniej narzeczonej gwiazdora: „Obryzgała nas wszystkich" podpis do zdjęcia: „Znały się i lubiły, ale dość tego. Po tym jak narzeczona R. J. (1) została przyłapana na kradzieży ubrań w (...) sklepie, pierwsza żona gwiazdora nie chce jej więcej znać," Na stronie 2 zawarto publikację zajmującą całą płaszczyznę strony zatytułowaną: „Była żona R. J. (1) o kradzieży ostatniej narzeczonej gwiazdora: Obryzgała nasz wszystkich." W treści artykułu napisano: .M. została złapana na F. podczas kradzieży ciuchów"(...) „Skandal wokół G. wybuchł w zeszłym tygodniu. Okazało się, że G. wraz z J. D. (1) dopuściły się zuchwałej próby okradzenia luksusowego sklepu na F.. Kobiety próbowały wynieść z niego kilka ubrań za łączną sumę 575 dolarów i 40 centów." Artykuł został opatrzony wizerunkiem z kartoteki, a pod zdjęciem widnieje podpis: „J. D. (1) i M. G. na F. chciały ukraść ubrania za ponad 500 dolarów." Na dole 2 strony jest dodatkowy mini tekst, na czele którego widnieje nagłówek: „Były pierwszymi P., które złapano", o następującej treści: „Sprzedawcy wyznali nam, że ostatnio nie mają łatwego życia - W naszym sklepie jest sporo kradzieży dokonywanych przez ludzi ze wschodniej Europy. Ale te Panie były pierwszymi P. z którymi mieliśmy do czynienia (...) Przypomnijmy, że pod wrażeniem umiejętności P. byli też Policjanci. Podobno trzeba mieć nie lada fach w rękach aby tak sprawnie pozbyć się zabezpieczeń". / (...) z dnia 2 marca 2013 r., nr 52, strona 1 i 2 k.130-131/ 10. Wydanie internetowe (...) z dnia 2 marca 2013 r., (...) , tytuł: „AFERA Z FUTRAMI: G. chciała wrobić D.?, w treści przedstawiono m.in. następujące informacje: „Z policyjnych raportów wynika, że M. G. (39 l. ) chciała wyprzeć się kradzieży czterech fatałaszków z luksusowego sklepu. Policjantom powiedziała, że osobiście chciała wziąć tylko jedną rzecz. Oznacza to, że cała wina spadłaby na J. D. (1) (61 l), żonę byłego (...).". Na stronie zamieszczono również artykuł, który dzień wcześniej ukazał się w wersji papierowej: „Były pierwszymi P., które złapano" (...) „Sprzedawcy wyznali nam, że ostatnio nie maja łatwego życia - W naszym sklepie jest sporo kradzieży dokonywanych przez ludzi ze wschodniej Europy. Ale te Panie były pierwszymi P., z którymi mieliśmy do czynienia (...) Przypomnijmy, że pod wrażeniem umiejętności P. byli też Policjanci, Podobno trzeba mieć nie lada fach w rękach aby tak sprawnie pozbyć się zabezpieczeń." /kopia aktu notarialnego repertorium A nr (...) k.249-256/ 11. (...) z dnia 3 marca 2014 wydanie internetowe, na (...) został powtórzony artykuł z papierowej wersji dziennika, który pojawił się w nim w dniu 2 marca 2013 r. w numerze 52. Publikacja została opatrzona tytułem: „BYŁA ŻONA (...), K. K., o M. G.: OBRYZGAŁA nas WSZYSTKICH”, a w treści wskazano m.in.: „Skandal wokół G. wybuchł w zeszłym tygodniu. Okazało się, że G. wraz z J. D. (1) (61 i) dopuściły się zuchwałej próby okradzenia luksusowego sklepu na F.. Kobiety próbowały wynieść z niego kilka ubrań za łączną sumę 575 dolarów i 40 centów." /kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.265-272/ 12.Wydanie internetowe (...)'u" z dnia 3 marca 2014 r., na stronie (...) ukazał się artykuł o tytule: „D. SPRZEDAWAŁ DROGIE GARNITURY D. T.?", w którego treści napisano: „czy sukcesy D. w branży odzieżowej zachęciły jego żonę do zajęcia się tym --- STRONA 10 --- biznesem? Czy też chciała sprzedawać ubrania osobom z pierwszych stron gazet? Czy dlatego zaczęła kraść? (...) Według Pudelka M. też podbiła (...) rynek cenami swoich ubrań. Czy podobne plany miała również żona D.? Czy chciała sprzedawać skradzione ubrania znanym osobom?" /kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.257-264/ 13. (...) z dnia 3 marca 2014 r. wydanie internetowe na (...), Tytuł: „Se.pl: R. J. (1) URATOWAŁ karierę i pieniądze", w treści artykułu zawarto następujące sformułowania: „Nie milkną spekulacje na temat R. J. (1) (521.) i jego kłopotów z była już narzeczoną M., która to została przyłapana w (...) na kradzieży ciuchów." / kopiaaktu notarialnego Rep. A nr 7457/2014 k.273-275/ 14. (...) z dnia 4 marca 2013 r. nr 53 strona 1 została zawarta zapowiedź artykułu zatytułowana: „R. J. (1) (52 I.) po aferze złodziejek szmat. Uratował karierę i duże pieniądze". Na stronie 2 i 3 został zamieszczony cały artykuł pt. „Afera z M. G. (391.) nie zaszkodziła R. J. (1) (521.) Uratował karierę i pieniądze", w którego treści wskazano: „Nie milkną spekulacje na temat R. J. (1) (521.) i jego kłopotów z byłą narzeczoną M., która to została przyłapana w (...) na kradzieży ciuchów. (...) „Kobieta razem z J. D. (1) (61 i.) została przyłapana na F. na próbie kradzieży markowych ciuchów wartych blisko 580 dolarów. (...) Od tygodnia informujemy o szczegółach zuchwałej kradzieży narzeczonej gwiazdora (...)". Publikacja została ozdobiona zdjęciem okładek poprzednich wydań (...) tj. okładki „Szmaty kradły a nie futra" oraz „Ślubu nie będzie! Przez futra". / (...) z dnia 4 marca 2013 r. nr 53 strona 1-3 k.132-135/ 15. (...) z dnia 4 marca 2013 r. nr 53, na 1 stronie została zamieszczona informacja z nagłówkiem: „T en sędzia skaże złodziejki z F.” zawierająca wizerunek z kartoteki policyjnej M. J. i J. D. (2). Na stronach 12-13 zawarto artykuł pt.: „Przyszłość M. G. (391.) i J. D. (2) (611.) w rękach ambitnego sędziego. ON SKAŻE złodziejki z F.”. W treści napisano: „Próba kradzieży ubrań z luksusowego sklepu na F. nie ujdzie na sucho M. G. (391.) i J. D. (2) (611.). (...), które wyniosły ze sklepu ubrania za 575 dolarów i 40 centów grozi 5 lat więzienia i 5 tys. $ grzywny." Identyczna publikacja została zamieszczona na stronie (...) w dniu 5 marca 2014 r. zatytułowana: „Afera z kradzieżą futer: Sędzia (...) SKAŻE (...) ZŁODZIEJKI M. G. J. D. (1)". / (...) z dnia 4 marca 2013 r. nr 53, na 1,12-13 k.136-139, kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...)/ 16.W dniu 5 marca 2013 r. w wydaniu internetowym (...) zostały zamieszczone jeszcze dwa artykuły. Pierwszy o tytule: „ M. (...) była (...): Została sama, straciła ukochanego i przyjaciół?. W treści znajdował się link do innego artykułu pt. „Bogaci kradną na potęgę: M. G. i J. D. (1) nie są jedyne?”. W treści wskazano: „Najwyraźniej M. (...) miała nadzieję, że uda jej się zachować w tajemnicy incydent z prawem w (...), dlatego o kradzieży nie wspomniała swojemu narzeczonemu." /kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.276-280/ 17.Drugi artykuł, jaki ukazał się na stronie (...) w wydaniu internetowym (...)'u" z dnia 5 marca 2013 r., był zatytułowany: „K. P. OSTRO o (...): CYNICZNE zagranie. SŁABE. POZBAWIONE JAJ I NIEMĘSKIE", w którym napisano: „Dziennikarka [K. P.] stwierdziła, że (...) zachował się niemęsko, wybierając karierę i dobre imię zamiast związku ze złodziejką". /kopia aktu notarialnego Rep. A k.283-289/ 18. (...) z dnia 6 marca 2013 r. nr 54 s. 14, tytuł: (...) to więzienie. (...) więzienie jest gotowe na przyjęcie (...) złodziejek z F.”. Artykuł został opatrzony wizerunkiem M. J. i J. D. (2) z kartoteki policyjnej z podpisem pod zdjęciem: J. D. (1) (611.) i M. G. (39 I.) zostały złapane na próbie kradzieży ciuchów za niespełna 580 dolarów." W jego treści napisano: „M. G. (391.) i J. D. (1) (61 i), P. złapane na kradzieży ciuchów na F., czekają na proces. (...) sprawdził, gdzie mogą trafić, kiedy sędzia okaże się dla nich bezlitosny. To więzienie P. D. F. w P. B. na F.. Jeśli obie Panie będą miały pecha, spędzą tam 5 lat." Identyczna publikacja znalazła się na stronie (...) , pt. „AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: M. G. i J. D. (1) PÓJDĄ SIEDZIEĆ?" / (...) z dnia 6 marca 2013 r. nr 55 s. 14 k. 140-141, kopia aktu notarialnego 7460/2014 k.290-296/ --- STRONA 11 --- 19. (...) z dnia 7 marca 2013 r., Nr 56, s,14, artykuł pt. „Druga żona R. J. (1) (521.) przejęta aferą złodziejek z F.. Drży o dobro swoich dzieci', opatrzony zdjęciem okładki (...) z dnia 1 marca 2013 r. nr 51 „SZMATY KRADŁY a nie futra". / (...) z dnia 7 marca 2013 r., nr 56, s.14 k.142-143/ 20. (...) wydanie internetowe z dnia 8 marca 2013 r., na stronie (...) opublikowano artykuł pt.: „AFERA Z KRADZIEŻĄ FUTER: G. KUPOWAŁY u G.' plus zdjęcie z kartoteki policyjnej powódki i okładki (...) z dnia 1 marca 2013r. „SZMATY KRADŁY a nie futra" opatrzone podpisem: Jak była narzeczona R. J. (1) (52 l) zarabiała na życie" /kopia aktu notarialnego repertorium A nr (...) k.298-300/ 21. (...) z dnia 9 marca 2013 r. nr 58, strona 1 zapowiedź artykułu opatrzona nagłówkiem: „Afera narzeczonej (...). Gwiazdy kupowały ciuchy od G. ” z podpisem „Zatrzymana na F. za kradzież ubrań celebrytka od lat handlowała ciuchami”. Główny artykuł został zamieszczony na stronach 12-13. pt. „ Jak była narzeczona R. J. (1) (521.) zarabiała na życie." I umieszczone zaraz pod tytułem zdjęcie okładki numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra" oraz zdjęcie M. J. z kartoteki policyjnej z podpisem: „Za próbę kradzieży ubrań M. G. (39 I.) grozi 5 lat więzienia i 5 tys. Grzywny”. / (...) z dnia 9 marca 2013 r. nr 58, strona 1,12-13 k.144-146/ 22.W wydaniu internetowym (...)'u", w dniu 12 marca 2013 r. na stronie (...) zamieszczono artykuł pt.: „SKANDAL z KRADZIEŻĄ futer POMOŻE R. J. (1)?", w którym napisano: „Okazuje się, że skandal z kradzieżą FUTER WYWOŁANY PRZEZ M. G. paradoksalnie może pomóc R. J. (1)!" (...) „Jak wiadomo, R. J. (1) obecnie ratuje swój medialny wizerunek. Obawiał się, że narzeczona - złodziejka źle wpłynie na jego karierę i kontakty z córkami. /kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.301-306/ 23.wydanie internetowe (...)'u" z dnia 18 marca 2013 r, zamieszczono na stronie (...) artykuł pt.: „M. D. (1): Moja żona jest niewinna! Policjant z F.: Kradła, kradła? opatrzone zdjęciem J. D. (2) z kartoteki policyjnej w treści napisano: „M. D. (1) (571.) broni żony, która razem z przyjaciółką chciała wynieść ze sklepu na F. łup o wartości 575 dolarów i 40 centów. Jego zdaniem żona nie jest złodziejka sklepowa, a kto tak mówi, będzie mieć proces, (...) Jak wynika z raportu, kobiety połaszczyły się na kilka... przecenionych szmatek o łącznej wartości 575 dolarów i 40 centów (około 1800 zł)" /kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.307-315/ 24.Podobny w treści artykuł ukazał się w wydaniu papierowym (...) z dnia 19 marca 2013 r. nr 66. Na stronie 1 opublikowano tekst opatrzony tytułem: „M. D. (1): Moja żona jest niewinna! Policjant z F.: Kradła, kradła! ” , do którego dodano zdjęcie J. D. (2) z kartoteki policyjnej. Na stronie 3 widnieje publikacja o tym samym tytule, zaś z jej treści wynika: „M. D. (1) (57 1.) broni żony, która razem z przyjaciółką chciała wynieść ze sklepu na F. łup o wartości 575 dolarów i 40 centów. Jego zdaniem żona nie jest złodziejką sklepową, a kto tak mówi, będzie mieć proces." W dalszej części tekstu napisano: „Jak wynika z raportu kobiety połaszczyły się na kilka... przecenionych szmatek o łącznej wartości 575 dolarów i 40 centów (1800 zł). (...) „Po próbie kradzieży obie Panie zostały zatrzymane" (...) „Z zeznań R. J. (2). L.'ego (391.) - policjanta, który aresztował kobiety - wynika coś innego. (...) Policjant mówi, że obie panie kradły „jak zawodowe złodziejki". W przymierzalni sprawnie pozbyły się z ubrań czujników alarmowych. Według policjanta musiały mieć doświadczenie w tej robocie, (...) Z dalszej jego relacji wynika, że kobiety straciły zimną krew, kiedy zatrzymała je policja. Chlipały jak naiwne złodziejki. (...) Młodsza mówiła, że chciała ukraść tylko jedną rzecz." / (...) z dnia 19 marca 2013 r., nr 66, s. 1, 3 k.147-149/ 25. (...) z 21 marca 2013 r. wydanie internetowe, zamieszczono artykuł: „AFERA z KRADZIEŻĄ FUTER: Żona D. ZRZUCI WINĘ na M. G.?!”, gdzie w treści zawarto: „Już 04.04.2013 na F. ruszy proces w sprawie kradzieży futer przez żonę D. i M. G., Według najnowszych doniesień, J. ma ciekawą linię obrony. Zamierza bowiem całą winę zrzucić na M.!" (...) gazeta (...) dowiedziała się także, że obrońca żony D. wymyślił ciekawą linię obrony, Otóż, zamierza udowodnić, że J. nie brała udziału w kradzieży, a całą winę ponosi M.?” Artykuł został opatrzony zdjęciem z kartoteki policyjnej z zakrytymi oczami. --- STRONA 12 --- /kopia aktu notarialnego Rep. A nr (...) k.310-315/ 26.W wydaniu internetowym z dnia 27 marca 2013 r. (...) opublikowano tekst pt. „KONIEC PRZYJAŹNI M. G. i J. D. (2)?, do którego doklejono zdjęcie z kartoteki policyjnej obu pań z zakrytymi oczami, a w treści napisano: „N. podobno została we wszystko wmanewrowana. Nie wiedziała, że ta druga ma w torbie nieopłacone rzeczy. Ta druga podobno odczepiła czujniki sama - powiedział informator (...)". /kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.316-321 27.W dniu 22 kwietnia 2013 r. ukazała się publikacja na łamach (...) (nr 94) na stronie 1 o tytule: „Przyjaciółka (...) i żona (...) D. Będą sprzątać ulice?”, z dopiskiem „J. D. (1) (611.) i M. G. (391.) zatrzymane podczas kradzieży ubrań ze sklepu na F. ((...)), mogą uniknąć kary więzienia. Jeśli wpłacą po 1500 dolarów i poddadzą się specjalnemu programowi resocjalizacji, który polega m.in. na pracach społecznych, sędzia może odstąpić od ukarania kobiet", zaś w tle zamieszczono wizerunek wnioskodawczyni i J. D. (2) z kartoteki policyjnej. Na stronie 14 znalazło się rozwinięcie artykułu pt. „Przyjaciółka (...) i żona (...) D. mogą uniknąć KARY. Mogą nie pójść do więzienia jeśli: wpłacą po 1500 dolarów. Co miesiąc będą meldować się w agencji prowadzącej resocjalizację. Będą pracować społecznie. Przejdą testy na obecność narkotyków. Poddadzą się specjalnej terapii." W treści artykułu wskazano: „Mija pięć miesięcy od głośnej kradzieży ubrań z luksusowego sklepu na F.. Łupem M. G. (39 l.) i J. D. (2) (61 l.) padło wówczas kilka szmatek za 575 dolarów i 40 centów. (...) 5 grudnia 2012 roku na zawsze pozostanie w pamięci G., D., ale także każdego (...). Wtedy to była narzeczona gospodarza programu „(...)?" i żona byłego (...) sportu próbowały ukraść ze sklepu (...) na F. żakiecik, dwie spódniczki i bluzeczkę. Nie udało się." Do publikacji dołączono duży wizerunek z kartoteki policyjnej. Identyczny artykuł zamieścił (...) w wydaniu internetowym z dnia 22 kwietnia 2013r., tytuł: „AFERA FUTRZANA: Przyjaciółka (...) i żona (...) D. mogą uniknąć kary", do którego dołączono zdjęcie z kartoteki policyjnej oby pań, w treści: „Mija pięć miesięcy od głośnej kradzieży ubrań z luksusowego sklepu na F.. Łupem M. G. (391.) i J. D. (2) (61 l.) padło wówczas kilka szmatek za 575 dolarów i 40 centów. (...) Okazuje się jednak, że była narzeczona R. J. (1) (52 1.) i żona byłego (...) M. D. (2) (57 l.) mogą niknąć kary. Musza tylko zakwalifikować się i pomyślnie ukończyć specjalny program (...) dla osób, które po raz pierwszy popełniły przestępstwo. (...) 5 grudnia 2012 roku na zawsze pozostanie w pamięci G., D., ale także każdego (...). Wtedy to była narzeczona gospodarza programu „(...)?" i żona byłego (...) sportu próbowały ukraść ze sklepu (...) na F. żakiecik, dwie spódniczki i bluzeczkę. Nie udało się." Na końcu artykułu napisano pogrubionymi literami: „Mogą nie pójść do więzienia jeśli: wpłacą po 1500 dolarów. Co miesiąc będą meldować się w agencji prowadzącej resocjalizację. Będą pracować społecznie. Przejdą testy na obecność narkotyków. Poddadzą się specjalnej terapii." / (...) z dnia 22 kwietnia 2013 r., nr 94, s. 1 i 14 k.150-151, kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.322-329/ 28. (...) z dnia 20 maja 2013 r., wydanie internetowe, tytuł: „Oddał brykę nieudanej narzeczonej'’, w treści: „Minęło już sześć miesięcy, odkąd wyszło na jaw, że M. G. kradła ciuchy w (...)." /kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.330-335/ 29.Kolejna publikacja ukazała się w (...) z dnia 12 czerwca 2013 r., nr 135, s. 1 o tytule: „Kradły szmaty: Milczą przed (...) sądem." W tekście artykułu wskazano: „M. G. (39 l.) i J. D. (1) (611.) przyjęły taktykę milczenia, aby sąd nie mógł stwierdzić, która z nich jest winna kradzieży. I nie mógł ukarać." Na stronie 3 ukazał się drugi artykuł pt.: „Nie przyznają się, że kradły szmaty", gdzie napisano: „(...), które zostały złapane podczas kradzieży ubrań o wartości 520 dolarów, konsekwentnie milczą. (...) Taktyka nieprzyznawania się do winy może doprowadzić do ich uniewinnienia. Skoro sędzia i ławnicy nie będą w stanie jednoznacznie wskazać winnego, trzeba będzie je wypuścić. (...) G. i D. zostały przyłapane na kradzieży ubrań w sklepie (...) w grudniu 2012 roku. W przymierzalni usuwały czujniki z ubrań, wkładały je do torby i próbowały wynieść ze sklepu. Ochroniarze obserwowali kobiety i zatrzymali w momencie, gdy chciały wyjść bez płacenia." Tożsamy artykuł ukazał się w wydaniu internetowym (...) z dnia 12 czerwca, tytuł: „Nie przyznają się, że kradły szmaty”, w którego treści zawarto tożsame, z tymi opublikowanymi w wydaniu papierowym treści: „Półki, które zostały złapane podczas kradzieży ubrań o wartości 520 dolarów, konsekwentnie milczą. (...) Taktyka nieprzyznawania się do winy może doprowadzić do ich uniewinnienia. Skoro sędzia i ławnicy nie będą w stanie jednoznacznie wskazać winnego, trzeba będzie je wypuścić." „G. i D. zostały przyłapane na kradzieży ubrań w sklepie (...) w grudniu 2012 roku. W przymierzalni --- STRONA 13 --- usuwały czujniki z ubrań, wkładały je do torby i próbowały wynieść ze sklepu. Ochroniarze obserwowali kobiety i zatrzymali w momencie, gdy chciały wyjść bez płacenia". / (...)' z dnia z dnia 12 czerwca 2013 r., nr 135, s. 1 i 3 k.152-154, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.342-347/ 30. (...) z dnia 13 czerwca 2013 r., nr 136, s. 12 tytuł: „ (...). Ukradły szmaty za 1800 zł na adwokatów wydadzą 20000 zł". W treści publikacji wskazano: „M. G. (391.) i J. D. (1) (61 l.) walczą jak mogą, aby nie zostać skazane na F.. C. stanęły przed (...) sądem za kradzież ubrań wartych 1800 zł. Jednak na pomoc prawników w uniknięciu kary będą musiały wydać minimum 20 tys. zł! (...) Kiedy w grudniu zeszłego roku G. i D. wyjeżdżały ze (...) z pewnością liczyły na zyski. Panie były znane w świecie (...) celebrytów jako dostawczynie taniej markowej odzieży. Jak się okazuje nie tylko kupowały rzeczy z przeceny. Niektóre próbowały wynieść ze sklepu na F.. Zostały złapane na gorącym uczynku ze szmatkami o wartości niecałych 600 dolarów, czyli ok. 1800 zł. gdyby udało im się przywieźć to do (...), wzbogaciłyby się o jakieś 3 tys. zł. Panie jednak wpadły i są sądzone przed tamtejszym sądem. (...) Może chcą oczyścić swoje imię, by nie miały w kartotece w (...) żadnego przestępstwa." W tle artykułu są dwa zdjęcia, pod jednym z nich widnieje podpis: „Sędzia (...) (38 l.) nie usłyszał na Sali przyznania się do winy." Identyczny artykuł przedstawiono w wydaniu internetowym (...) z dnia 13 czerwca 2014 r. tytuł: „Ukradły szmaty za 1800 zł na adwokatów wydadzą 20000 zł’’ / (...) z dnia 13 czerwca 2013 r., nr 136, s. 12 k.155-156, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.348-355/ 31. W (...) z dnia 14 czerwca 2013 r., nr. 137, ukazały się dwa artykuły na s. 1 i 12 o tym samym tytule „Tylko udają, że się nie znają". W ich treści napisano: „Kiedy na początku tego roku na światło dzienne wyszła sprawa kradzieży, której M. G. (391.) dopuściła się z J. D. (1) (61 l.)". Identyczny zapis: „Kiedy na początku tego roku na światło dzienne wyszła sprawa kradzieży, której M. G. (391.) dopuściła się z J. D. (1) (61 l.)" został zamieszczony w treści artykułu pt. „ (...) i G. tylko udają, że się nie znają? w wydaniu internetowym (...) z dnia 14 czerwca 2013 r. / (...) z dnia 14 czerwca 2013 r., nr 137, s. 1 i 12 k.157-159, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.348-355/ 32. W (...) z dnia 12 lipca 2013 r., nr 161, na s. 12 opublikowano artykuł pt. „ (...) się żeni! Z oskarżoną o kradzież”. Publikacja została opatrzona zdjęciem okładki numeru (...) z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra". O podobnej treści ukazał się artykuł na stronie internetowej (...) w dniu 12 lipca 2013 r. pt. „ (...) się żeni! Z oskarżoną o kradzież”. / (...) z dnia 12 lipca 2013 r., nr 161, na s. 12 k.160-162, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.356-363/ 33. Cykl 8 publikacji na temat ślubu M. J. z R. J. (1) został zamieszczony na łamach gazety, tak w wydaniach prasowych i internetowych w czasie do dnia 29 września 2013 r. : - (...) z dnia 13 - 14 lipca 2013 r. nr 162 ukazały się dwa artykuły, na s. 1 i 12 o tym samym tytule: „Żeni się, bo wierzy, że będzie uniewinniona". Publikacja na stronie 12 została opatrzona zdjęciem R. J. (1) z podpisem: „R. J. (1) wybaczył narzeczonej sklepowy wybryk”, a w jej treści napisano: „wybuchła afera dotyczącą kradzieży kilku ubrań ze sklepu na F.. (...) ich łupem miały paść żakiecik, dwie spódniczki i bluzeczka za 575 dolarów i 40 centów (ok. 1,7 tys. zł). (...) wierzy, że nie pójdzie do więzienia (...) wydaje się, że adwokaci oskarżonych planują przeciąganie sprawy (...) oskarżone najwyraźniej liczą, że unikną kary bądź, że adwokat wynegocjuje łagodną karę." / (...) z dnia 13 -14 lipca 2013 r. nr 162, s. 1 i 12 k.163-164/ Identyczny tekst ukazał się w wydaniu internetowym (...) z dnia 13 lipca 2013 r., z tą różnicą że ma on inny tytuł: „R. J. (1) weźmie ślub z M. G.. Wierzy, że będzie uniewinniona" / kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.364-370/ - (...) z dnia 5 sierpnia 2013 r., wydanie internetowe, tytuł: „R. J. (1) ożenił się z oskarżoną o kradzież M. G. ” , w treści: „(...) jeszcze kilka tygodni temu zapewniał, że zerwał z ukochaną po tym, jak dowiedział się, że kradła drogie ubrania" --- STRONA 14 --- / kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.364-370/ - (...) z dnia 6 sierpnia 2013 r., nr 181, s. 1 tytuł „ (...) się ożenił. Miłość wszystko wybaczy" z informacją: „Nie do wiary? A jednaki (...) i oskarżona o kradzież ubrań kostiumolożka pobrali się?”, na stronie 13 został zawarty artykuł o tym samym tytule ze wskazaniem zdjęcia okładki numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra". / (...) z dnia 6 sierpnia 2013 r., nr 181, s. 1 i 13 k.165-166/ - (...) z dnia 8 sierpnia 2013 r., wydanie internetowe, artykuł o tytule: „ (...) nie wyrzucą z (...), w którego treści napisano: „...kiedy wyszło na jaw, że jego narzeczona została złapana na F. na kradzieży ciuchów." /kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.380-385/ - (...) z dnia 28 sierpnia 2013 r. wydanie internetowe, publikacja pt.: „R. J. (1) wróci! na plan, ale bez M. G.”, w treści wskazano: „Kobieta jest oskarżona o kradzież ciuchów i od kilku miesięcy przestała pokazywać się na salonach. Wcześniej była częstym gościem planów filmowych, gdyż handlowała tam tanimi, markowymi rzeczami.(...) Teraz ekipa musi się martwić o ciuchy sama. Ale kto wie, jeśli sąd na F. uniewinni w listopadzie G. to może z podniesionym czołem wróci do starej profesji..." /kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.386-391/ - (...) z dnia 16 września 2013 r. nr 216, s. 14 tytuł „Ślub kościelny podwójnych rozwodników" W artykule zawarto następujące sformułowania: „M. została zatrzymana podczas próby kradzieży ubrań w (...)", „Tylko czasem ktoś w tłumie szepnął: „A to ta od futer...". Identyczna publikacja ukazała się w wydaniu internetowym (...) z dnia 16 września 2013 r. / (...) z dnia 16 września 2013 r. nr 216, s. 14 k.167-169/ - W (...)’ie" z dnia 28 - 29 września 2013 r. nr 227, na s. 13 został zamieszczony artykuł pt. „Odcięła się od nazwiska", w którym napisano: „Nazwisko G. nie kojarzy się najlepiej. Nic dziwnego, że M. G. (39 i.) pozbyła się go, gdy tylko mogła." (...) „M. zaczyna życie na nowo, z nowym mężem, z nowym nazwiskiem. Po tym, gdy zimą wybuchła afera futrzana, w której oskarżonymi o kradzież są M. i jej przyjaciółka J. D. (1) (611.), kostiumolożka nie była mile widziana na salonach. Nic dziwnego, gdy tylko nadarzyła się okazja postanowiła odciąć się od tamtej sprawy i przyjąć nazwisko męża. (...) K. w listopadzie ponownie stanie przed obliczem (...) sądu, przed którym będzie się tłumaczyć z kradzieży ubrań za 575 dolarów i 40 centów." W wydaniu internetowym (...) z dnia 29 września 2013 r, ukazała się publikacja o identycznej treści pt. „M. G. odcięła się od nazwiska" / (...) z dnia 28 września 2013 r. nr 227 s. 13 k.170-172, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.400-406/ - (...) z dnia 31 października 2014 r., wydanie internetowe, ukazał się artykuł pt. „Żona (...) pójdzie do więzienia? Jutro rozprawa G. na F.” W treści publikacji opisano, że fakt udania się na zakupy przez M. J. do galerii handlowej spowodował konsternację wśród sprzedawców z butików, którzy pamiętają jej zdjęcia z (...) aresztu, do którego trafiła oskarżona za kradzież. Następnie powołując się na słowa (...) napisano: „Co prawda proces wciąż trwa i nic jej nie udowodniono, jednak na wszelki wypadek lepiej zachować czujność". W artykule poinformowano również, że powódce: „za kradzież drogich futer z luksusowego butiku grozi jej nawet 5 lat więzienia". 34. (...) z dnia 2- 3 listopada 2013 r., nr 256, s. 1, 13 „D. i G. przed (...) sądem. Walczą o małą karę" opatrzone zdjęciem wnioskodawczyni wraz z J. D. (1), z dopiskiem: M. J. (39 l.) i J. D. (1) (611.) na ławie oskarżonych". Na stronie 13 został zamieszczony artykuł pt. „Walczą o najniższa karę" opatrzony nagłówkiem: „J. D. (1) (61 I.) i M. J. (39 l.) przed (...) sądem chcą się przyznać do winy” oraz zdjęciem wnioskodawczyni i J. D. (2) w ramce z podpisem (...) P. starają się, aby ich klientki nie poszły do więzienia". W treści artykułu wskazano: „Jak się dowiedział nieoficjalnie (...), aby uniknąć długiego i kosztownego procesu, obie P. są gotowe pójść na ugodę. (...) jak udało nam się dowiedzieć, jest wielka szansa na ugodę i zamknięcie sprawy na tym etapie. Warunkiem jest tylko to, aby przyznały się do winy i zgodziły na niską karę" . Publikacja identyczna w treści ukazała się na stronie internetowej (...)'u" z dnia 2 listopada 2014 r. Tytuł artykułu to: „G. i D. w sądzie unikną wysokiej kary?", zaś w treści powtórzono te same informacje co z wersji drukowanej gazety: „żona byłego (...) M. D. (2) i żona gwiazdy telewizji (...) mają odpowiadać za kradzież ubrań z jednego z tamtejszych sklepów. Do tej pory nie przyznały się do winy. Jak dowiedział się nieoficjalnie (...), aby --- STRONA 15 --- uniknąć długiego i kosztownego procesu, obie P. gotowe są pójść na ugodę. Wtedy mogą dostać symboliczne kary oraz mogą liczyć na obniżenie klasyfikacji czynu." / (...) z dnia 2-3 listopada 2013 r., nr 256, s. 1,13 k.173-176, kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.429-433/ 35. (...) z dnia 3 listopada 2014 r. wydanie internetowe, tytuł artykułu: „D. i G. - zapłacą niecałe 20 tys. zł grzywny", w treści napisano: Jeśli dojdzie do ugody przed sądem na F., M. J. (391.) i J. D. (1) (61 l.), mogą liczyć na dość łagodny wymiar kary. Jeśli na początku stycznia 2014 r. przyznają się do winy, wyrażą skruchę, dostaną jedynie maksymalnie 10-krotność kwoty rzeczy skradzionych. Czyli niecałe 20 tys. zł. Jak dowiedział się (...) (...) i ich adwokaci starają się właśnie o takie wyjście. Jeśli się nie dogadają z (...) wymiarem sprawiedliwości, czeka je długotrwały proces, który może zakończyć się nawet 5-letnim więzieniem." /kopia aktu notarialnego Rep. A (...) k.430-434/ 36. (...) z dnia 4 listopada 2013 r. nr 257, s. 1 tytuł „Przyznają się do winy ze strachu przed więzieniem?" opatrzony okładką z numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra", podpisem „(...) zostały przyłapane na kradzieży w grudniu 2012 r." oraz zdjęciem wnioskodawczyni z J. D. (1) z sądu w (...). Na stronie 2 został opublikowany artykuł pt. „M. J. (39 I.) i J. D. (1) (61 i) walczą o wolność przed (...) sądem. Opłaci im się przyznać do winy", do którego również zostało dołączone zdjęcie okładki z numeru z dnia 1 marca 2013 r, „SZMATY KRADŁY a nie futra" i zdjęcie wnioskodawczyni wraz z J. D. (1) w korytarza sądowego. Pod artykułem, w ramce, zamieszczono zdjęcie przedstawiające M. J. z adwokatem, pod którym jest podpis (...) P. negocjują z sądem ugodę. Wtedy kara będzie niska." W treści artykułu zawarto J. D. (1) (61 l.) i M. J. (39 l.) zamierzają jak najszybciej zakończyć wstydliwą sprawę kradzieży ciuchów. (...) Była żona (...) sportu oraz R. J. (1) (52 l.) zjawiły się w sądzie B. C. na F. w piątek. Tam po trwającym niespełna 30 minut przesłuchaniu, tzw. calendar call, ustalono, czy decydują się dobrowolnie przyznać do winy, czy tez rozpocząć długi i kosztowny proces. (...) Na początku stycznia odbędzie się ostatnia rozprawa wstępna. Wtedy to G. i D. prawdopodobnie poddadzą się dobrowolnie karze i przyznają się do winy. Mogą też liczyć na obniżenie klasyfikacji swojego występku. Wtedy to zamkną swoją (...) przygodę w kwocie nieprzekraczającej 40 tys. zł. (...) jeśli zaś ruszy proces i potrwa rok, a panie zostaną skazane, wszystkie koszta wzrosną nawet do 100 tys. zł! (...) (...) w grudniu 2012r. zostały przyłapane przez ochronę sklepu z ukradzionymi ciuchami z wyprzedaży. Wartość skradzionego towaru nie przekraczała 600 dolarów". Identyczna publikacja ukazała się w wydaniu internetowym (...) z dnia 4 listopada 2013 r. tytuł: „G. i D.. Przyznają się do winy ze strachu przed więzieniem?" / (...) z dnia 4 listopada 2013 r. nr 257, s. 1,2, k.177-178, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.408-514/ 37. (...) z dnia 5 listopada 2013 r., nr 258, s. 1 tytuł: „ Żona (...) pójdzie sprzątać ulice?" oraz wydanie internetowe z dnia 5 listopada 2013 r., tytuł: „ Żona (...) będzie sprzątać ulice za kradzież?". W podtytule artykułu napisano : „Za kradzież ubrań w (...) M. J. (39 l.) zostanie przykładnie ukarana" oraz opatrzony podpisem „Żona (...) i żona byłego (...) D., nie trafią na pięć lat do więzienia choć właśnie tyle grozi za zbrodnię trzeciego stopnia. Jak ustaliliśmy, sąd może ukarać obie kobiety pracami społecznymi'’. Na stronie 12 zamieszczono publikację pt . „Żona (...) będzie sprzątać ulice? Za kradzież ciuchów w (...) G. i D. do więzienia nie trafią...", w której treści przedstawiono : „M. J. (391.) i J. D. (1) (611.) mogą odetchnąć z ulgą. Za kradzież kilu ciuchów ze sklepu na F. za kraty nie pójdą. (...) jako że jest to ich pierwsza wpadka za oceanem, mogą zostać skazane na wykonywanie prac społecznie użytecznych - choćby sprzątanie ulic. W grudniu 2012 roku obie panie zostały przyłapane przez ochronę sklepu ze schowanymi w torbach ubraniami za niecałe 600 dolarów. (...)- nasze panie mają zarzut zbrodni fil stopnia, czyli kradzieży rzeczy od 300 do 20 tys. dolarów. Mimo iż grozi im 5 lat więzienia, raczej taka kara je nie spotka, gdyż to zrobiły pierwszy raz. Ogólnie więc będzie je to kosztować nawet po 5 tysięcy dolarów. Gdyby przyznały się do winy, byłoby taniej. (...) Jednak nawet sprzątanie ulic przeraża M. i J.. Po ostatniej rozprawie już wiadomo, że mają czas do początku stycznia, aby pójść na ugodę z sądem. Wtedy po przyznaniu się do winy dostałyby po 2,5 tys. dolarów (ok. 7,5 tys. zł ) grzywny i odzyskałyby święty spokój. Jeśli nie, to czeka je trwający nawet rok proces, który w sumie kosztowałby je ponad 100 tys. zł." / (...) z dnia 5 listopada 2013 r., nr 258, s. 1,12, k.179-180/ 38. (...) z dnia 23 - 24 listopada 2013 r., nr 273, s. 12 „Dla (...) porzuciła (...)" w treści: „M. razem z sąsiadką z M. J. D. (1) (62 1.), żoną byłego (...) sportu, została przyłapana z ukradzionymi ciuchami". / (...) z dnia 23 listopada 2013 r., nr 273, s. 12 k.181-182/ --- STRONA 16 --- 39. (...) z dnia 24 grudnia 2013 r., nr 299, s. 1, zapowiedź artykułu pt. „ (...) pilnuje żony w sklepie"; na stronie 13 został zamieszczony główny artykuł pt. „PILNUJE ŻONY w sklepie", który został opatrzony wizerunkiem M. J. z R. J. (1), a pod zdjęciami umieszczono następujące podpisy: „Upolowała kilka szmatek', „Żonie (...) wpadła w ręce wzorzysta spódnica", „R. nie spuszczał żony z oczu nawet w przymierzalni'’. W ramce został przedstawiony miniartykuł pt. „(...) wciąż pamiętają o kradzież”, a w jego treści napisano: „W sklepie (...) nie chcą komentować zachowania P., nie ma też mowy o puszczeniu ich zachowania w niepamięć. - Jak jest kradzież, to my się nie wypowiadamy, a tym bardziej nie wybaczamy." Do tekstu publikacji dołączono okładkę z numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra". Identyczna w treści i układzie publikacja ukazała się w wydaniu internetowym (...) z dnia 24 grudnia 2013 r. / (...) z dnia 24 grudnia 2013 r., nr 299, s. 1 i 13 k.183-185, kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.411-416/ 40. (...) z dnia 24 grudnia 2013 r., wydanie internetowe, artykuł pt. „(...) wciąż pamiętają o kradzieży. G. i D. mają kolejną rozprawę." W treści napisano: „Jej łupem miały paść dwie spódniczki, żakiecik, bluzeczka o wartości 575 dolarów i 40 centów(1700 zł)". Identyczna publikacja została zamieszczona w prasie drukowanej w dniu 24 grudnia 2014r., nr 299, s.13. / (...) z dnia 24 grudnia 2013 r., nr 299, s.13 k.185, kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.408-415/ 41. (...) z dnia 11 stycznia 2014 r., nr 8, s. 13, artykuł pt. „Najdroższe SZMATY w ich życiu" opatrzony dużym zdjęciem z kartoteki policyjnej. Pod zdjęciem umieszczono podpis: „W czwartek na F. odbyła się kolejna rozprawa, tym razem bez winowajczyń" W układzie graficznym publikacji przedstawiono również zdjęcie okładki numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra". W treści napisano: „Niecałe 576 dolarów (ponad 1,7 tys. zł) -tyle warte były ubrania ze sklepu na F., które wynieść próbowały M. J. (40 l.) i J. D. (1) (62 l.). Cały czas tamtejszy sąd próbuje postawić im zarzuty, ale przez grę na zwłokę P. proces cały czas jest w fazie przygotowawczej." oraz (...) z dnia 11 stycznia 2014 r. wydanie internetowe, tytuł: „Najdroższe szmaty w ich życiu. Afery M. J. ciąg dalszy" tekst identyczny z artykułem drukowanym. / (...) z dnia 11 stycznia 2014 r„ nr 8, s. 13 k.186-187, kopia aktu notarialnego Rep A (...) k.417-421/ 42. (...) z dnia 13 stycznia 2014 r. nr 9, s.13, artykuł pt. „Będą zrzucać WINĘ na siebie". Do artykułu dołączono zdjęcie z kartoteki policyjnej, zaś w jego treści zostało zawarte sformułowanie: „M. i J. łączy nie tylko wspólna kradzież szmat w podrzędnym sklepie na F., lecz także długoletnia przyjaźń." Identyczny artykuł ukazał się w wydaniu internetowym (...) z dnia 13 stycznia 2014 r. pod nieco zmienionym tytułem: „G. i D. mają dwóch adwokatów: będą zrzucać winę na siebie?!" / (...) z dnia 13 stycznia 2014 r. nr 9, s. 13 k.188-189, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.423-428/ 43. (...) z dnia 4 lutego 2014 r., nr. 28, s. 13, artykuł pt. „Sześciu sprawiedliwych osadzi złodziejki szmat. Ruszyły przygotowania do procesu M. J. (40 l.) i J. D. (2) (62 l.)". Do artykułu dołączono zdjęcie okładki z numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra" oraz dwa duże zdjęcia z kartoteki policyjnej. W tle zamieszczono zdjęcie ławy przysięgłych z podpisem: „Na F. ruszył proces wyłonienia odpowiednich ławników, którzy wydadzą wyrok na P.." W treści publikacji wskazano: „(...) zostały złapane w sklepie z wyprzedażami, gdzie znaleziono przy nich szmatki za niecałe 576 dolarów. (...) Sędzia może je skazać nawet na 5 lat więzienia, ale raczej taka kara P. nie spotka, bo pierwszy raz zostały przyłapane na kradzieży." Identyczny tekst ukazał się w wydaniu internetowym (...) z dnia 4 lutego 2014 r. pt. „Proces M. J. i J. D. (2). Sześciu sprawiedliwych osądzi złodziejki szmat" / (...) z dnia 4 lutego 2014 r. nr 28, s. 14 k.190-191, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.423-428/ 44. (...) z dnia 21 lutego 2014 r., nr 42, s. 13, tytuł: „D'A. R. (731.), drugi mąż trzeciej żony R. J. (1): Nie sądziłem, że mogła ukraść" oraz wydanie internetowe z dnia 21 lutego 2014 r., tytuł: „D'A. R. (731.), drugi mąż trzeciej żony R. J. (1): Nie sądziłem, że M. mogła ukraść". Oba artykuły zostały opatrzone zdjęciem okładki z numeru z dnia 1 marca 2013 r. „SZMATY KRADŁY a nie futra". Pod artykułem umieszczono podpis: „Jako że zdarzyło im się to po raz pierwszy na (...) ziemi, więzienie im raczej nie grozi." W treści publikacji napisano: „Nie sadziłem, że mogłaby ukraść... - tak na wieść o kłopotach z prawem zareagował były mąż M. J. (40 l.), (...)A. R. (73 l.). Trzecia żona R. J. (1) (53 l.) wraz z J. D. (1) (63 l.) już w najbliższy poniedziałek stanie przed obliczem sądu na F. za kradzież szmat wartych niecałe 600 dolarów". --- STRONA 17 --- / (...) z dnia 21 lutego 2014 r., nr 42, s.13 k.192-193, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.212-216/ Po wydaniu przez sąd (...) postanowienia zatwierdzającego wniosek prokuratorski o umorzenie postępowania z powodu odstąpienia od oskarżenia z braku dowodów, pozwana opublikowała jeszcze trzy artykuły dotyczące powyższego tematu: 1. W (...)'ie" z dnia 25 lutego 2014 r. nr 46, s. 14, w artykule pt. „Nie będzie procesu za kradzież szmat" napisano: „Złapanym z torba z niezapłaconymi ubraniami kobietom groziła grzywna 5 tys. dolarów. Mimo że (...) i D. zostały przyłapane w grudniu 2012 r., ich sprawa toczyła się do wczoraj." W wydaniu internetowym napisano: „M. J. (401.) i J. D. (1) (621.) nie będą sądzone za kradzież ciuchów w sklepie na F.. (...) Mimo że (...) i D. zostały przyłapane w grudniu 2012 r.", a do artykułu dołączono zdjęcie powódki z kartoteki policyjnej. / (...) z dnia 25 lutego 2014 r. nr 46, s. 14, k.194-195, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.435-440/ 2. (...) z dnia 26 lutego 2014 r., nr. 47, s.14 oraz wydanie internetowe z dnia 25 lutego 2014 r., ukazały się publikacje pt. „Prokuratura ma jeszcze 3 lata, aby doprowadzić do procesu P.. Sąd nie uniewinnił G. i D.', w którego treści poinformowano: „Sąd B. (...) na F. wycofał zarzuty wobec M. J. (401.) i J. D. (2) (62 l.). (...) były oskarżone o kradzież ciuchów za niecałe 600 dolarów. I mimo iż dochodzenie w tej sprawie trwało ponad rok, ciągle nie zostały skazane ani uniewinnione. Poniedziałkowa decyzja sądu oznacza jednak, że w ciągu 3 lat prokuratura może ponownie starać się o rozpoczęcie procesu. (...) Prokuratura na F. odmówiła nam w tej sprawie komentarza. Tak samo postąpił G. R. z biura prasowego sklepu (...), w którym doszło do kradzieży." / (...) z dnia 26 lutego 2014 r., nr. 47, s. 14 k.195-196, kopia aktu notarialnego Rep A nr (...) k.429-433/ 3. W (...)'ie" z dnia 5 kwietnia 2014 r., nr 80, na stronie 1 (zapowiedź) i 12 (tekst główny) oraz w wydaniu internetowym z dnia 5 kwietnia 2014 r. ukazał się artykuł pt. „Wolność, wolność i swoboda", tytuł publikacji w Internecie: „M. G. i J. D. (1) cieszą się wolnością?' plus zdjęcia z kartoteki policyjnej. Na stronie 12 zamieszczono nagłówek: „M. G. (40 l.) i J. D. (1) (611.) nie zostały ani skazane, ani uniewinnione podczas procesu w (...). Teraz świętują w W.." wraz z wytłuszczoną grubym drukiem informacją: „G. i D. w ciągu trzech lat znów mogą stanąć przed sądem." W treści publikacji wskazano: „M. G. (40 l.) i J. D. (1) (61 l.) w końcu mogą się zrelaksować. Ani jedna, ani druga nie trafią do więzienia. (...) G. i D. korzystają z uroków życia na wolności. Obie wróciły ze (...). Wolne. (...) Wszak przyjaciółki uniknęły kary. W grudniu 2012 roku w (...) zostały zatrzymane na gorącym uczynku podczas kradzieży w sklepie na F., trafiły do aresztu, policja zrobiła im zdjęcia i opublikowała w Internecie. W końcu zostały oskarżone o kradzież ciuszków, ale zarzuty wycofano. Świadkowie zasłaniali się niepamięcią i bałaganem w sklepie. Ostatecznego wyroku jednak panie nie usłyszały, bo (...) sąd go nie wydał. - To nie jest skazanie, ale nie jest to też w żaden sposób udowodnienie ich niewinności." / (...) z dnia 5 kwietnia 2014 r., nr 80, s.1 i 12 k.198-199/ Powyższe publikacje dotyczyły życia prywatnego, osobistego i rodzinnego powódki. Zawierały tezy, które w opinii publicznej naraziły powódkę na opinię „złodziejki”, osoby skazanej, która pójdzie do więzienia lub która unika odpowiedzialności karnej świadomie przeciągając proces tudzież zrzuca winę na swoją przyjaciółkę. Powódka przed publikacjami nie byłą osobą powszechnie znaną, nie udzielała wywiadów, nie wypowiadała się w prasie na temat swojego życia prywatnego, nie wyrażała także zgody na publikację informacji o jej życiu prywatnym. Jej obecność w mediach miała związek z zatrzymaniem w związku z rzekomą kradzieżą ubrań w jednym ze sklepów w (...). Natychmiast została powiązana z osobą R. J. (1), z którym była związana i z którym planowali ślub. Na skutek powyższych publikacji musieli się rozstać, dla dobra ich związku i dla dobra dzieci R. J. (1), które były szykanowane i wytykane w środowisku szkolnym. Była zaś żona R. J. (1) wykorzystała fakt związku jego z rzekomą „złodziejką” do sprawy dotyczącej ich dzieci. Powyższe publikacje spowodowały reperkusje w środowisku zawodowym, rodzinnym i towarzyskim powódki. Były też przyczyną jej problemów zdrowotnych. Problemy z podjęciem pracy wiązały się z tym, że miała w planach zostać współwłaścicielką agencji reklamowej dla dzieci. Skończyło się to fiaskiem, gdyż rodzice dzieci, którzy przychodzili do agencji i rozpoznawali powódkę, mówili, że nie życzą sobie, aby ich dzieci były pod opieką agencji złodziejek. Chciała też założyć fundację dla dzieci uzdolnionych artystycznie, które nie mają warunków żeby się kształcić. Współfundatorka zgodziła się na taką fundację, ale pod warunkiem, że będzie ona pod nazwiskiem jej męża, a nie powódki, z uwagi na zły PR powódki. Rodzina i znajomi się od niej odseparowali. Nie było osoby z jej otoczenia, która nie wiedziałaby o aferze futrzanej, nawet jeśli nie byli oni czytelnikami (...). Co więcej niektórzy z --- STRONA 18 --- nich wierzyli, że może to być prawdą. Powódka była wytykana na każdym kroku, wszędzie gdzie się pojawiła, od razu słyszała za plecami komentarze „to ta od futer”. Każde jej wyjście do sklepu, czy restauracji było komentowane, „czy tym razem zapłaciła” itp. Wielokrotnie powódka nie mogła wyjść spokojnie z domu. Paparazzi stali pod jej domem codziennie, wypytywali o nią ochroniarzy, a nawet ekspedientki ze sklepiku osiedlowego. Zdarzało się także, że musiała siedzieć z mężem w domu przy zamkniętych oknach i zasłoniętych żaluzjach, gdyż paparazzi próbowali robić zdjęcia z dachów i drzew. Zdarzyło się również, że z domu wyjeżdżała w bagażniku auta, aby nie narazić się na spotkanie z wysłannikami pozwanej. Powyższe okoliczności spowodowały, iż powódka doznała rozstroju zdrowia psychicznego. Została u niej rozpoznana silna nerwica. Miała i miewa do dziś stany lękowe i jest na granicy depresji. Leczy się farmakologicznie do chwili obecnej. Jest pod stałą opieką specjalistów w tym zakresie. /zeznania powódki M. J. k.660-transkrypcja k.756-764; zeznania świadków: R. J. (1) k.640,642-transkrypcja k.654-656 i J. D. (2) k.640,642-transkrypcja k.651-653/ Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o złożone do akt sprawy dokumenty, powołane wyżej, w szczególności kopie artykułów z prasy i wydruki z artykułami ze stron internetowych; dokumenty związane ze sprawą sądową w (...). Prawdziwość powyższych nie była kwestionowana przez żadną ze stron, Sąd zaś nie znalazł podstaw by czynić to z urzędu. Podstawą ustaleń faktycznych Sąd uczynił ponadto zeznania powódki M. J.; zeznania świadków: R. J. (1) i J. D. (2). Zeznania ich są pozbawione nieścisłości, spójne, szczere. Korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, zgromadzonym w aktach sprawy i jako takie - zasługują w ocenie Sądu na wiarę. Świadkowie J. D. (1) i R. J. (1) jako najbliżsi z otoczenia powódki, mieli największą wiedzę o stanie zdrowia psychicznego i fizycznego powódki w okresie publikacji szeregu artykułów na jej temat. Nadto zeznania wszystkich powyżej wykazały, że informacje zawarte w publikacjach były nieprawdziwe. Natomiast nie zasługują na wiarę zeznania świadków: S. K. /k.607-608/, M. R. /k.614-615/, E. F. /k.624-625-transkrypcja k.635-638/ i S. J. (1) /k.640-transkrypcja k.646-651/ w zakresie w jakim wskazywali na prawdziwość tez zawartych w publikacjach, a w szczególności na prawdziwość relacjonowanego procesu M. J. w (...). Okoliczności wskazane przez świadków nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, w szczególności potwierdzenia w dokumentach pochodzących ze (...) / vide k.61-67/. Ponadto przesłuchani w sprawie świadkowie, w tym powódka którym Sąd dał wiarę zaprzeczają, aby udzielali dziennikarzom informacji zamieszczonych w publikacji. Sąd oddalił wniosek pozwanej o przesłuchanie w charakterze świadka policjanta L. R. który uczestniczył w zatrzymaniu powódki, gdyż okoliczności sporne zostały dostatecznie wyjaśnione, a wskazany dowód niewątpliwie spowodowałby zwłokę w rozpoznaniu sprawy. Sąd oddalił wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego psychiatry na okoliczność stanu zdrowia psychicznego powódki oraz wpływu na ten stan publikacji na temat powódki, dotyczących kradzieży na terenie (...), albowiem okoliczność ta została udowodniona innymi środkami dowodowymi, w tym zeznaniami ww. świadków i samej powódki, którym Sąd dał wiarę. Nadto zauważyć należy, iż powódka prowadzi jeszcze kilka postępowań przeciwko wydawcom gazet, które również o niej pisały. Trudno by było w takiej sytuacji rozdzielić krzywdę, którą wywołały jedynie artykuły zamieszczane przez pozwaną, a będące przedmiotem niniejszego postępowania. Sąd zważył, co następuje: Powódka w przywołanych publikacjach była przedstawiana jako M. G., a następnie jako (...), gdyż w dniu 6 lutego 2014 roku wstąpiła w związek małżeński z R. J. (1) i przyjęła nazwisko męża. Legitymacja bierna pozwanej spółki wynikała z faktu, że jest wydawcą gazety (...) i jej odpowiednika internetowego na stronie www.(...) pl. Pozwana ponosi odpowiedzialność za publikację artykułów w wydaniu papierowym gazety i jej odpowiedniku internetowym na podstawie art.38 prawa prasowego. Legitymacja stron nie była kwestionowana w toku postępowania. Zgodnie z treścią art.23 k.c. dobra osobiste człowieka jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, wolność sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Wymieniony w cytowanym przepisie katalog dóbr osobistych nie jest wyczerpujący i pod ochroną prawa niewątpliwie mogą pozostawać i inne nie wymienione w nim dobra osobiste. W myśl art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, --- STRONA 19 --- a nadto zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, a jeżeli wskutek naruszenia dóbr osobistych wyrządzona została szkoda majątkowa jej naprawienia. Natomiast zgodnie z treścią art. 37 prawa prasowego do odpowiedzialności za naruszenie prawa prasowego spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, a art. 38 prawa prasowego precyzuje dyspozycję art.24 § 1 k.c. w odniesieniu do legitymacji materialnej biernej, przewidując m.in. odpowiedzialność wydawcy. Konstrukcja normy art.24 k.c. przewiduje ochronę jedynie przed bezprawnym naruszeniem dobra osobistego, wprowadzając w tym zakresie domniemanie owej bezprawności. Na tle powyższego przepisu powódki nie obciąża udowodnienie faktów wykazujących bezprawność działania pozwanego. Na powódce jako uprawnionym spoczywa obowiązek wykazania działań naruszających jej dobro osobiste lub zagrażających temu dobru, zaś pozwany w celu uwolnienia się od odpowiedzialności, musi wykazać przesłanki braku bezprawności swego działania. Bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawa oraz z zasadami współżycia społecznego. Za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających. Obalenie domniemania istnienia bezprawności spoczywa na pozwanym, który to może uczynić, poprzez wykazanie, iż działanie ma miejsce w ramach porządku prawnego, a więc dozwolone jest przez obowiązujące przepisy, stanowi wykonywanie prawa podmiotowego, czy też wskazując na zgodę pokrzywdzonego czy wreszcie na działanie w obronie uzasadnionego interesu. W doktrynie przeważa pogląd, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenia ma nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także to, jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie. Przy czym pod uwagę należy brać całokształt okoliczności. Przy ustalaniu faktu naruszenia dóbr osobistych należy stosować różnorodne kryteria, ale doniosłe znaczenie ma w tym zakresie opinia społeczna oraz racjonalne i rozsądne poglądy. Kryteria oceny naruszenia muszą zostać poddane obiektywizacji, a mianowicie uwzględniać trzeba odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, zasługujące na akceptacje normy postępowania. Nie jest przy tym bez znaczenia motywacja działań sprawcy naruszenia. Ponadto, wskazać należy także na to, ze oczywistym jest, że naruszenie każdego dobra osobistego z reguły wywołuje u pokrzywdzonego uczucie przykrości, czy poczucie krzywdy, pokrzywdzony czuje się urażony, zatem wywołuje to określony efekt subiektywny. Nie należy jednak badać indywidualnych odczuć czy intensywności przeżyć pokrzywdzonego. Gdyby o zasadności powództwa miały decydować subiektywne kryteria oznaczałoby to, że samo tylko wniesienie powództwa o ochronę dóbr osobistych stanowi już o jego zasadności (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 roku, sygn. III CKN 33/97 OSNCP 1997/67/93). W ocenie Sądu szereg publikacji dokonanych przez pozwaną niewątpliwie naruszył dobra osobiste powódki w postaci godności, zarówno w zakresie tzw. czci wewnętrznej – godności osobistej i prawa do poczucia własnej wartości, jak i w sensie zewnętrznym, tj. prawa do dobrego imienia oraz prawa do wizerunku. Konstrukcja artykułów, załączone fotografie z kartoteki policyjnej w zestawieniu z tytułami i podtytułami publikacji, a także wszelkiego rodzaju dopiskami, a wreszcie poszczególne stwierdzenia zamieszczonej w ich treści dają odbiorcy czytelną informację, że powódka, przedstawiona w artykule z imienia i nazwiska jest złodziejką. Początkowo złodziejką futer, później jak się okazało złodziejką szmat. Pomimo, że sprawa rzekomej kradzieży była cały czas w toku, pozwana nigdy nie użyła sformułowania „oskarżona’, czy „podejrzana”. Dokonała niejako publicznego skazania powódki przed wydaniem orzeczenia przez właściwy sąd. Całe publikacje utrzymane są w sarkastycznym tonie, zaś pojawiające się w nich sformułowania mają zdecydowanie negatywny, wręcz prześmiewczy charakter: „złodziejki”, „szmaty kradły”, „ten sędzia skaże złodziejki”, „sześciu sprawiedliwych osądzi złodziejki”, „Kradły, kradły”, „złapane na gorącym uczynku”, „zatrzymane za kradzież”. Każdy artykuł zawiera informacje, że powódka kradła lub że jest złodziejką. Podkreślić należy, że do naruszenia dóbr osobistych może dojść nie tylko na skutek pojedynczych zdań wplecionych w treść publikacji. Równie ważny jest wydźwięk artykułu jako całości, jego kontekst, temat, zawarte w nim sugestie. Jak podkreśla Sąd Najwyższy za naruszające dobra osobiste może być uznana kompozycja artykułu, tytuły, podtytuły, zdjęcia, o ile ich dobór i układ tworzy nieprawdziwy godzący w te dobra obraz osoby, której dotyczy /por. wyrok SN z 5 czerwca 2009 r. wydany w sprawie II CSK 326/09, LEX nr 574524; wyrok SN z 27 stycznia 2010 r. I CSK 465/08 LEX nr 510611/. Ton publikacji, jej tytuły i podtytuły, użyte w publikacjach sformułowania wręcz piętnują powódkę jako złodziejkę, która ukradła ubrania warte niewiele pieniędzy, a do tego próbuje uniknąć odpowiedzialności i celowo przedłuża postępowanie karne. Wykorzystując prawników gra na zwłokę (...) wymiaru sprawiedliwości. W rzeczywistości fakt przedłużającego się procesu związany był z tym, że to strona przeciwna - sklep (...) zwlekał z udzieleniem informacji niezbędnych do zakończenia postępowania. Chodziło tu o przedstawienie nagrania wideo z przebiegu całego zajścia w sklepie. Nadto na terminy sądowe nie stawiała się detektyw sklepowa, --- STRONA 20 --- na podstawie której zeznań toczył się cały proces. W tym czasie pozwana przez cały czas wprowadzała swoich czytelników w błąd, informując o przebiegu procesu, generując i powielając nieprawdziwe informacje o zamiarze przyznania się przez powódkę do winy, negocjowania kary, czy wyłaniania ławy przysięgłych. Nawet po zakończonym procesie, opinia publiczna została poinformowana o tym fakcie w sposób przeinaczony. Jak wynika z przyjętych przez Sąd ustaleń, sprawa karna została umorzona z powodu cofnięcia oskarżenia. Tymczasem pozwana w swoich publikacjach informowała, że proces M. J. nie zakończył się sukcesem, że Prokuratura ma jeszcze trzy lata na oskarżenie M. J. i że nie została uniewinniona. Nie może też ujść uwadze Sądu, że każdy z artykułów zilustrowany był fotografią i danymi osobowymi powódki. W większości publikacji było to zdjęcie z kartoteki policyjnej. Należy także zauważyć, że w chwili zatrzymania powódka nosiła jeszcze nazwisko G.. Szybko została jej osoba powiązana z osobą R. J. (1), z którym wówczas już była w związku i planowali ślub. Natychmiast po tym ukazał się szereg artykułów odnoszących się do jej życia osobistego, rodzinnego, informujących opinię publiczną o ich związku, relacjach przed ślubem, rozstaniu i wreszcie o ślubie. W kontekście tej serii publikacji powódka określana była także jako „złodziejka”, ta co „kradła”. Konkludując tę część rozważań stwierdzić należy, że wydźwięk artykułów jako całości oraz pojedyncze sformułowania użyte w artykułach, w tym język, w jakim napisano treść publikacji naruszają dobra osobiste powódki, jakimi są dobre imię, prywatność oraz prawo do wizerunku. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie zachodziły żadne przesłanki wyłączające bezprawność zachowania podmiotu dokonującego naruszeń. W treści odpowiedzi na pozew pozwani wskazywali, że ich działania uzasadnione są ważnym celem społecznym, którego upatrywali w fakcie, że kwestionowane materiały prasowe dotyczyły czynności sądowych, a opinia publiczna ma prawo by zostać o nich poinformowana. Brak naruszenia dobra osobistego powódki w postaci prawa do wizerunku - tu pozwana wskazuje w fakcie, iż w jej ocenie powódka jest osobą publiczną. A zatem, zamieszczenie w prasie jej wizerunku pozostaje w zgodzie z (...) porządkiem prawnym. Wreszcie, pozwana powołuje się na prawdziwość zamieszczonych w artykule informacji (k.461-473). Odnosząc się do powyższych twierdzeń należało podnieść, co następuje. W pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w niniejszej sprawie ponad wszelką wątpliwość wykazało, że w artykułach zamieszczono informacje, które pozbawione są przymiotu prawdy. O ile nie ma podstaw do podważania prawdziwości informacji dotyczących samego faktu zatrzymania i procesu toczącego się w (...), o tyle nieuprawnione i nieprawdziwe są okoliczności-fakty wysnuwane z tych informacji. Pozwana nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów, które potwierdzałyby postawioną tezę. Powódka nie ukradła żadnych ubrań, nie przewlekała procesu sądowego i nie wpływała na wymiar kary. Nie przyznała się też nigdy do winy. Z żadnego dokumentu przedstawionego przez pozwaną powyższe okoliczności nie wynikają. Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie ma fakt nie zachowania rygorów określonych w art.12 prawa prasowego. Jak wynika z cytowanego przepisu dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Działanie dziennikarza w ramach dozwolonej krytyki służącej interesowi publicznemu prowadzi do wyłączenia bezprawności działania jedynie wówczas, gdy krytyka ma charakter rzeczowy i jest rzetelna (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2005 roku, sygn. V CK 868/04). W tym miejscu podkreślić należy, że Prawo prasowe określa powinności dziennikarza, przypisując mu obowiązki zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu materiałów prasowych (art.12 ust. 1 pkt 1) oraz działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego (art.10 ust.1). Najistotniejsze znaczenie ma w tym zakresie rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji poprzez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienia osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 roku, sygn. III CZP 53/04, OSNC 2005/7-8/114). Granice wolności prasy oraz prawa obywateli do informacji zostały poddane szczegółowej analizie w wyroku Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2011 r., (sygn. akt I CSK 548/10). Sąd Najwyższy wskazał, że "wolność prasy nie może być rozumiana jako uprawnienie do przekazywania do publicznej wiadomości faktów niezgodnych z rzeczywistością, których następstwem jest przedstawianie --- STRONA 21 --- określonych osób w nieprawdziwym, godzącym w ich dobra osobiste świetle, bez wyraźnej potrzeby. Nie leży w interesie obywateli zapoznawanie się z publikacjami prasowymi, które przez nieprawdziwe fakty wypaczają rzeczywistość, wprowadzają w błąd, a tym samym podważają zaufanie również do prasowych przekazów. Zarówno wolność prasy, jak i prawo obywateli do informacji nie mają absolutnego charakteru, ponieważ powinny być odpowiednio ważone z prawem jednostki do rzetelnego przedstawiania jej działań, które są przedmiotem publicznego osądu." Sąd orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela powyższe stanowisko. Zdaniem Sądu przywołany powyżej przepis art.12 prawa prasowego nakłada na dziennikarza w każdym przypadku obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności w jego działaniach. W niniejszej sprawie przy opublikowaniu wszystkich artykułów nie dochowano wymienionych standardów. Z materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadka S. J. (2) wynika, iż pierwsza informację na temat zatrzymania powódki pozwana powzięła z artykułu, jaki ukazał się w Gazecie (...) (w czym nota bene widział jedyne przewinienie gazety, której był redaktorem naczelnym). Natychmiast zlecono korespondentom gazety w (...) zbadanie powyższych okoliczności i przesłanie informacji na ten temat. Jak się okazało polegało to tylko na ściągnięciu danych z kartoteki policyjnej (która w (...) jest dostępna dla informacji publicznej), z której wynikał fakt zatrzymania i pod jakim zarzutem. Cała natomiast seria publikacji polegała na nierzetelnym relacjonowaniu procesu i stygmatyzowaniu powódki jako „złodziejki”. W szczególności nie można uznać za wiarygodne i rzetelne źródło informacji, jak wskazywała pozwana, rozmowy z policjantem. Jak wynika bowiem z zeznań powódki, którym Sąd dał wiarę, policjanta nie było w chwili zatrzymania. Jego rola ograniczała się tylko do tego, że został wezwany aby zabrać powódkę i J. D. (1) i odwieść je do aresztu. Tak więc nie był obecny ani w sklepie w chwili rzekomej kradzieży, ani w areszcie. Powoływanie się w takiej sytuacji na wywiad z nim, w którym powiedział, że zostały przyłapane na gorącym uczynku czy płakały jak je aresztował, nie jest przymiotem należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Pozwana powoływała się również na fakt pozyskiwania informacji z Prokuratury. W żadnym natomiast artykule nie wskazuje nazwiska takiej osoby. Nie wskazała takich nazwisk także w toku procesu. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało ponadto, że artykuły dotyczące relacji z procesu w (...) były przygotowywane wcześniej – jeszcze przed rozprawą (trudno tu zatem mówić o ich prawdziwości), a w sądzie jedynie stawiał się przedstawiciel pozwanej tylko po to, by zrobić zdjęcie ilustrujące ów wcześniej napisany materiał. Zauważyć ponadto należy, iż autorzy publikacji nie kontaktowali się z powódką i nie próbowali tą drogą zweryfikować uzyskanych informacji. Pozwana w żaden sposób nie zdołała wykazać, aby uzyskała zgodę na pojawienie się spornych publikacji, zarówno w wydaniu papierowym gazety, jak w serwisie internetowym na stronie (...) – ani bezpośrednio, ani jednoznacznie, a tylko w takim przypadku można mówić o uchyleniu bezprawności. Zgody uprawnionego, ani jej zakresu nie należy bowiem domniemywać. Reasumując, wnioski formułowane w publikacjach są dowolne, nie zostały sprawdzone i poparte żadnymi dowodami. Powyższe niezbicie dowodzi braku nie tylko należytej, ale w ogóle jakiejkolwiek staranności autorów publikacji i autorów zdjęć oraz stanowi dowód daleko posuniętej niefrasobliwości tak dziennikarzy, jak i wydawcy dziennika. Należy również zauważyć, że prawo do informacji, na które powołuje się strona pozwana, które przecież jest ograniczone koniecznością ochrony dobrego imienia i praw innych osób, a także szeroko rozumiana wolność prasy nie oznaczają przyzwolenia na publikowanie informacji nieprawdziwych, nierzetelnych, zebranych pobieżnie, za to w formie mającej szokować odbiorcę, natomiast krzywdzącej i obraźliwej dla adresata. Nie można więc uznać też, aby jakikolwiek uzasadniony interes podlegał w tej sytuacji obronie. Za zasadny należy uznać zarzut naruszenia art.13 prawa prasowego. Przepis ten zakazuje publikowania w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych. Przepis zawiera także zakaz publikacji wizerunku. Na gruncie niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, iż pozwana nie przestrzegała reguł zawartych w powyższym przepisie. Relacjonowała przebieg procesu w sposób wypaczony, wprowadzając przy tym czytelników w błąd co do tego przebiegu. Pozwana bez wyroku skazującego, „skazała” powódkę na opinię złodziejki. Nietrafny, w ocenie Sądu, jest zarzut, iż powódka jest osobą publiczną, na co wskazywała pozwana. Do kategorii osób publicznych należą bowiem osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc takich funkcji, odgrywają istotną rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura i sztuka. Są to ludzie przejawiający na wymienionych wyżej płaszczyznach szczególną aktywność, cieszący się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 marca 2010r. , sygn. I ACa 13/10). W świetle powyższego nie można uznać powódki, jako osoby publicznej. Nie pełni ona funkcji publicznych i nie zajmuje się w szczególności działalnością polityczną. Trudno też uznać, aby znajomość z R. J. (1) pozwalała na przypisywanie jej statutu osoby publicznej. Brak było zatem jakichkolwiek podstaw, stosownie --- STRONA 22 --- do art.14 ust. 6 prawa pasowego do ujawniania faktów z jej życia prywatnego, bądź snucia rozważań w tym zakresie. Podsumowując ten wątek powódka stała się dopiero powszechnie znana na skutek publikacji będących przedmiotem postępowania. Za zasadny natomiast należało uznać również zarzut naruszenia dobra osobistego powódki w postaci prawa do wizerunku. Należy mieć tu na uwadze art.14 prawa prasowego, który w ust.1 stanowi, iż publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji, zaś stosownie do ust. 6 nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby. Wskazać zaś należy, że powódka nie pełniła żadnych funkcji publicznych lub społecznych. Powódka jest prywatnie związana z osoba powszechnie znaną – R. J. (1), co jednak nie stanowi przyzwolenia na wykorzystywanie bez wyraźniej zgody powódki - jej wizerunku. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie pozostaje fakt w postaci uprzedniego opublikowania (przez inne gazety) wizerunku powódki. Jednak należy odróżnić sytuację, w której powódka pojawiała się na oficjalnych galach, u boku R. J. (1) i niejako samym tym faktem wyrażała przyzwolenie na publikację jej wizerunku od sytuacji, w których przedstawiono powódkę w sytuacji prywatnej, robiąc jej zdjęcia z zaskoczenia i bez jej uprzedniej zgody (również w odpowiednim kontekście sugerującym, że mamy do czynienia ze ,,złodziejką’’). Odpowiedzialność wydawcy jak wskazano wyżej wynika z treści art. 38 Prawa prasowego, zgodnie z którym odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. Pozwana (...) S.A. W. jest wydawcą dziennika (...) i serwisu internetowego (...), w którym ukazały się przedmiotowe publikacje, a zatem jej odpowiedzialność jest bezsporna. Wobec uznania odpowiedzialności (...) S.A. w W. jako wydawcy gazety (...) i serwisu internetowego (...) za naruszenie dóbr osobistych powódki w postaci jego dobrego imienia, godności, prawa do prywatności i prawa do wizerunku, za zasadne należało uznać żądanie zamieszczenia przeprosin. Żądany przez powódkę zakres przeprosin nie był w jakimkolwiek elemencie kwestionowany przez pozwaną, która ograniczyła się do kwestionowania samego żądania dokonania sprostowania. Przedmiotowa publikacja niewątpliwie spowodowała krzywdę w sferze psychicznej powódki i negatywne odczucia w tym zakresie. Opublikowanie nieprawdziwych informacji skutkowało nieprzyjemnymi reakcjami otoczenia, kłopotliwymi pytaniami oraz koniecznością udzielania wyjaśnień i tłumaczeń zarówno w środowisku rodzinnym powódki, jak i w środowisku zawodowym. W skutek publikacji powódka doznała załamania nerwowego i leczy się z tego powodu do chwili obecnej. Pozwana nie wykazała, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 24 k.c. w zw. z art. 6 k.c., że działanie autorów spornych publikacji było bezprawne. Zdaniem Sądu, celem dokonanych publikacji, w szczególności dosadnych tytułów publikacji, było wywołanie sensacji poprzez zainteresowanie opinii publicznej życiem prywatnym głównie R. J. (1), jako osoby powszechnie znanej. M. J. nie została bowiem w tych publikacjach przedstawiona w nawiązaniu do wykonywanego zawodu, informacje na jej temat były uboczne i stanowiły tło dla głównego temu – zatrzymania w (...) i ślubu z R. J. (1). Mają na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, biorąc także pod uwagę okres ponad 13 miesięcy w jakich ukazywały się co tydzień lub półtora tygodnia publikacje na temat powódki – Sąd uznał, że skala naruszeń dóbr osobistych powódki była ogromna, wprost bezprecedensowa (okoliczność notoryjna). W związku z tym należy się jej też maksymalna ochrona i dlatego żądanie zamieszczenia przeprosin przez okres kolejnych 30 dni, w ocenie Sądu jest skutkiem adekwatnym do opisanej powyżej skali naruszeń. Celem pełnego usunięcia skutków naruszeń, z punktu widzenia restytucji, pozwana została zobowiązana do opublikowania oświadczeń w zarówno w wydaniu Gazety (...), jak i na stronie internetowej (...). Można by się zastanawiać, że zakres przeprosin itd. Jest do pogodzenia z wolnością prasy. Zdaniem Sądu odpowiedź na to pytanie jest twierdząca, biorąc pod uwagę okoliczności tej sprawy (m.in. czas trwania ,,kampanii’’ przeciw powódce). Swoboda wypowiedzi z jakiej korzysta prasa nie jest absolutna, nie może bowiem służyć do wykorzystywania jej w celu formułowania krzywdzących ocen odnoszących się konkretnych ludzi. Sąd zdaje sobie ze specyfiki pozwanej, a w szczególności tytułu prasowego (...). Nie może to jednak prowadzić do swoistej bezkarności gazety. Za zasadne należało uznać roszczenie M. J. o nakazanie pozwanej usunięcia z serwisu internetowego (...) artykułów opisanych w pkt. 1 c wyroku wraz z zamieszczeniem stosownego oświadczenia przepraszającego. W świetle poczynionych powyżej rozważań co do naruszenia przez pozwaną dóbr osobistych powódki, tj. prawa do prywatności, dobrego imienia, godności i wizerunku, oczywistym jest, że dalsze funkcjonowanie powyższych artykułów w internecie, a co za tym idzie przestrzeni publicznej, doprowadziłoby w --- STRONA 23 --- efekcie do iluzoryczności wydanego w sprawie orzeczenia, do dalszego naruszania dóbr osobistych powódki, co z oczywistych względów należy uznać za niedopuszczalne. Odnośnie zadośćuczynienia za krzywdę spowodowaną w/w naruszeniami najistotniejszą kwestią w sprawie było określenie kwoty ,,odpowiedniej" w rozumieniu art.448 k.c. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem przy rozważaniu tej kwestii wziąć należy pod uwagę dwie istotne okoliczności. Pierwsza z nich to uznanie czysto kompensacyjnego charakteru środków przewidzianych w art.448 k.c. i odejście od postrzegania ich w kategorii środków ,,represyjnych". Druga to przyjęcie, że oba rodzaje roszczeń (według wyboru poszkodowanego, przyznanie zadośćuczynienia na jego rzecz albo zasądzenie sumy pieniężnej na cel społeczny) mają taki sam, kompensacyjny, charakter oraz że takie same przesłanki będą istotne dla określenia ,,odpowiedniej" sumy, podlegającej zasądzeniu na podstawie tego przepisu. Przy wyborze kryteriów decydujących o ustaleniu sumy ,,odpowiedniej" możliwe jest skorzystanie z bogatego dorobku orzecznictwa i piśmiennictwa na tle art.445 k.c. Celowe jest także przypomnienie, że przy określaniu odpowiedniego zadośćuczynienia należy brać pod uwagę całokształt okoliczność sprawy. Uwzględniając kompensacyjną, a nie represyjną funkcję tego zadośćuczynienia oraz to, że zazwyczaj nie jest ono jedynym zastosowanym środkiem usunięcia skutków naruszenia, trzeba też przyjąć że zasądzona kwota powinna być umiarkowana, utrzymana w rozsądnych granicach. Konkretyzując okoliczności wpływające na ustalenie odpowiedniej sumy zadośćuczynienia, należy zaliczyć do nich rodzaj naruszonego dobra i rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia i natężenie winy sprawcy, a także sytuację majątkową zobowiązanego. Odnosząc się zatem do niniejszej sprawy, zdaniem Sądu, z zeznań powódki wynika, iż odczuwała ona niemałe skutki przedmiotowych publikacji, zarówno w otoczeniu rodzinnym, współpracowników jak i innych osób. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne w kontekście wyżej przeprowadzonej analizy, zarówno treści jak i formy zarzutów. Są one obraźliwe i upokarzające nie tylko w sensie subiektywnym, ale i obiektywnym, przy zastosowaniu mierników przeciętnej wrażliwości, z przyczyn szeroko omówionych wyżej. Niewątpliwie więc powódka odczuwała dyskomfort psychiczny. Zdiagnozowana nerwica, stany lękowe i pozostawanie na granicy depresji, a także przyjmowanie na stałe leków antydepresyjnych, niezbicie wskazują, że powódka poniosła szkodę niematerialną w postaci krzywdy. Działaniu pozwanej można przypisać, w świetle wyżej opisanego sposobu zbierania materiałów – przymiot niedbalstwa, a zatem winy. Dlatego też Sąd nie uwzględnił żądania powódki w całości tj. 300 000 złotych, uznając iż żądanie takiej kwoty jest zbyt wygórowane i nieadekwatne do krzywdy jakiej doznała M. J.. Sąd kierując się zasadami doświadczenia życiowego, a także mając na uwadze intensywność naruszeń - ilość artykułów opublikowanych o powódce (około 50) oraz natężenie winy sprawcy - okres czasu w jakim się ukazywały (13 miesięcy) zasądził na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 150 000 złotych, uznając, iż kwota ta w pełni zrekompensuje krzywdę jakiej doznała powódka. Sąd zasądził powyższą kwotę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, zgodnie żądaniem pozwu (art.481 k.c.). Żądanie zadośćuczynienie ponad wskazaną kwotę podlegało oddaleniu. Nadto w ocenie Sądu zasądzenie na rzecz powódki kwoty 150 000 złotych stanowi wymierną kompensatę, będzie dla niej odczuwalne, pozwoli przynajmniej w minimalnym zakresie zminimalizować skutki naruszeń. To z kolei implikuje wniosek, że zadośćuczynienie to nie będzie dla powódki formą wzbogacenia się. Na koniec wreszcie wskazać należy, że decydując o zadośćuczynieniu Sąd miał też na względzie również kwoty tego świadczenia zasądzane w ramach zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach, czy w wyniku utraty osób bliskich. Osób, które często na skutek nieszczęśliwych zdarzeń nie są w stanie powrócić do normalnego życia. Kwota, jakiej w pozwie domagała się powódka jest w obecnych realiach zasądzana często na rzecz osób, które doznały znacznego uszczerbku na zdrowiu i których cierpienie jest długotrwałe. Nie negując cierpienia doznanego przez powódkę, wskazać należy, że jej sytuacja jest zgoła odmienna od wskazanych powyżej przypadków. Dodatkowo krzywda powódki została zrekompensowana nie tylko poprzez zasądzone zadośćuczynienie, ale również poprzez nakazanie przeproszenia jej i nakazanie usunięcie opisanych w pkt. 1 c wyroku. Należy jeszcze raz podkreślić, że rozmiar krzywdy powódki wyrządzonej publikacjami był ogromny, rzekłbym bezprecedensowy, jeśli chodzi o skale w znaczeniu negatywnym. Był nim zarówno uszczerbek w życiu osobistym, rodzinnym oraz zdrowiu powódki. Nie ma podstaw do zaliczenia zadośćuczynienia zasądzonego na rzecz powódki od innych podmiotów, a związanych z podobnymi publikacjami jak te, które zamieściła pozwana (orzeczenia nieprawomocne). W zakresie kosztów postępowania dotyczącego roszczenia majątkowego, Sąd kierując się art.100 k.p.c. zniósł wzajemnie koszty postępowania pomiędzy stronami, uznając, iż każda ze stron w zakresie tego roszczenia w takim stopniu wygrała sprawę, co przegrała. Natomiast koszty postępowania w zakresie roszczenia niemajątkowego zostały zasądzone w oparciu o art.98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Warszawie#III C 324/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 sierpnia 2016r. Sąd Okręgowy w Warszaw#art.38 prawa#art.23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 37 prawa#art. 38 prawa#art.24 § 1 k.c.#art.24 k.c.#art.12 prawa#art.12 ust. 1 pkt#art.10 ust.#art.13 prawa#art.14 ust. 6 prawa#art.14 prawa#art. 38 Prawa#art. 6 k.c.#art.448 k.c.#art.445 k.c.#art.481 k.c.#art.100 k.p.c.#art.98 k.p.c.