§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok III C 1444/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w W

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt III C 1444/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie , Wydział III Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Agnieszka Rafałko Protokolant: sekretarz sądowy Justyna Kobylarczyk po rozpoznaniu w dniu 6 października 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa J. K. przeciwko B. G. o ochronę dóbr osobistych 1. powództwo oddala; 2. nieuiszczone koszty sądowe przejmuje na rachunek Skarbu Państwa. Sygn. akt III C 1444/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 23 października 2013 r. skierowanym przeciwko B. G., J. K. wniosła o: - zasądzenie 5 000 zł z tytułu zadośćuczynienia w związku z naruszeniem jej dóbr osobistych, - zasądzenie 5 000 zł na rzecz Ośrodka Hospicjum (...), Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (...), przy ul. (...) w W., - nakazanie Pozwanej zaprzestania nieuzasadnionych i nieuprawnionych działań wymierzonych w Zarząd Wspólnoty i szkodzących dobremu funkcjonowaniu Wspólnoty; - nakazanie Pozwanej przeproszenia Zarządu Wspólnoty oraz członków Wspólnoty przez podanie oświadczenia o treści: „Przepraszam za treść pism wywieszanych przeze mnie na klatkach schodowych, drzwiach wejściowych i wrzucanych do skrzynek mieszkańców bloku przy ul. (...). Moje wypowiedzi miały charakter pomówienia i naruszały zasady współżycia społecznego. Przepraszam członków Zarządu za fałszywe oskarżenia skierowane pod ich adresem, naruszenie ich spokoju oraz za narażanie na utratę dobrego imienia. Mieszkańców bloku przy ul. (...) przepraszam za nieuzasadnioną próbę wprowadzania ich w błąd przez kreowanie faktów i plotek mających oczernić członków zarządu w oczach mieszkańców, tworzenie atmosfery zagrożenia i próbę zdestabilizowania prac Zarządu na rzecz Wspólnoty. B. G.”. Powódka wniosła, aby przedmiotowe przeprosiny zostały podane poprzez: - zamieszczenie ogłoszenia we wskazanej przez Sąd prasie lokalnej; - poinformowanie mieszkańców budynku przy ul. (...) przez wrzucenie treści przeprosin do skrzynek pocztowych; --- STRONA 2 --- - wywieszenie przeprosin na wszystkich klatkach schodowych budynku przy ul. (...) w W.. Powódka wniosła również o zasądzenie od Pozwanej wszelkich kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów zamieszczenia stosownych ogłoszeń, a także innych kosztów związanych z wykonaniem wyroku. W uzasadnieniu swojego stanowiska J. K. wskazała, że pozwana od 25 maja 2013 r. do dnia wniesienia pozwu wywieszała na drzwiach wejściowych pisma, ogłoszenia oraz apele, a także wkładała do skrzynek mieszkańców pisma o treściach naruszających dobra osobiste oraz zniesławiające członków Zarządu. Powódka podniosła również, że Pozwana umieszcza pisma na drzwiach klatek schodowych od zewnętrznej strony. Pisma te, zdaniem powódki, dążą jedynie do skłócenia mieszkańców oraz są próbą zdyskredytowania osoby Powódki i pozostałych członków Zarządu. Podniosła również, że Pozwana oprócz kłamliwych, niepopartych żadnymi dowodami twierdzeń zarzuca jej niegospodarność, działanie na niekorzyść wspólnoty, brak kompetencji, nazywając Powódkę – jakąś pedagog, a wcześniej głupią nauczycielką. Z treści pism pozwanej wynika nadto, że Powódka para się procederem złodziejstwa i robi to w porozumieniu z administratorem budynku. Pisma Pozwanej otwierają przestrzeń do domysłów, spekulacji i przypuszczeń, co narusza jej dobra osobiste (pozew k. 1- 26). Odpowiedzią na pozew B. G. wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od na jej rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wskazała, że jej krytyka w stosunku do Powódki wynikała z uprawnień, jakie daje art. 29 pkt. 3 ustawy o własności lokali. W świetle powyższego Pozwana wywodziła, że jej działaniu nie można przypisać jakiejkolwiek bezprawności. Dodatkowo podniosła, że wszelkie zarzuty kierowane do Powódki jako członka zarządu wspólnoty są poparte wnikliwą analizą dokumentacji dotyczącej Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) (odpowiedź na pozew k. 48 i nast.). W piśmie z dnia 12 maja 2015 r. Pozwana podniosła, że roszczenia Powódki nie zasługują na uwzględnienie, albowiem nie dotyczą jej osoby, a zarządu. Zarząd wspólnoty jest wieloosobowy, a Powódka staje w imieniu wieloosobowego zarządu do czego nie jest uprawniona (pismo k. 128 – 135). Pismem z dnia 24 czerwca 2016 r. Powódka podtrzymała żądanie pozwu za wyjątkiem pkt. 7 i 8 pozwu (pismo k. 91). W kolejnych pisach procesowych wywodziła, że pisma Pozwanej, jej zachowanie, naruszają jej część, reputację, zdrowie i nazwisko. Ponadto argumentowała, że Pozwana insynuuje Powódce osobiste relacje z p. G., co narusza jej prawo do prywatności a nadto „zasiało niepokój w jej rodzinie”. W dniu 4 listopada 2015 r. Powódka zmodyfikowała powództwo w ten sposób, że wniosła o zasądzenie od Pozwanej na rzecz Ośrodka Hospicjum (...) Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) kwoty 10 000 zł. W zakresie zobowiązania Pozwanej do złożenia przeprosin wniosła o zastąpienie słów „Przepraszam członków zarządu” słowami „Przepraszam panią J. K.” – dalej bez zmian oraz wniosła o pominięcie pkt. 1 pozwu dotyczącego zasądzenia na rzecz Powódki kwoty 5 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych (pismo k. 161 -180). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Od 2002 r. J. K. była członkiem Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) w W.. Część członków wspólnoty nie była zadowolona ze sposobu wykonywania przez Powódkę swoich obowiązków. Zdarzało się bowiem, że w przypadku pytań kierowanych bezpośrednio do Powódki jako przewodniczącej Zarządu Wspólnoty nie udzielała odpowiedzi, a jedynie odsyłała do Administratora budynku, bądź też odpowiadała, że nie udziela żadnych informacji (zeznania R. K. k. 155 – 156, H. K. (1) k. 156-156 v, M. K. k. 155-156). B. G. uważała, że Zarząd Wspólnoty nie wykonuje swojej pracy w sposób prawidłowy, w związku z czym kontrolowała jego prace (zeznania Pozwanej k. 210 – 212, k. 223 - 224, 230 - 231). W związku z tym domagała się od Zarządu Wspólnoty przedstawienia dokumentacji (pisma k.6,65,66). Zajęła się również sprawą sprzedaży strychu, wymiany instalacji ciepłej wody (pismo k. 6). Dopytywała się Zarządu o to, kto pełni funkcje administratora budynku przy ul. (...) (pismo k. 63). Sprawdzała również, w jakiej wysokości są ustalane opłaty w innych wspólnotach i podnosiła, że stawki ustalone przez Zarząd Wspólnoty przy ul. (...) są znacznie zawyżone. Interesowała się sprawami sądowymi wytoczonymi przez Wspólnotę bądź Wspólnocie. Poddawała w wątpliwość część wydatków ponoszonych przez Wspólnotę (zeznania M. K. k. 156, H. K. (2) k. 156, zeznania Powódki k. 208-210). Kontrolując wydatki Wspólnoty Pozwana wskazywała, że zawyżone zostały kwoty w związku z malowaniem klatek schodowych (k. 74-76, zeznania Pozwanej k. 210 – 212, k. 223 - 224, 230 - 231). O tym co ustaliła informowała członków Wspólnoty w pismach wywieszanych na klatach schodowych, wrzucanych do skrzynek lokatorów bądź wywieszanych na drzwiach wejściowych do klatek, --- STRONA 3 --- zachęcała też członków Wspólnoty do uważniejszego oddawania głosów i zainteresowania się sprawami wspólnoty (okoliczność bezsporna, zdjęcia k. 18-21, zeznania D. C. k. 139, zeznania świadka H. K. (1) k. 156-156 v). Zdarzało się, że pisma wywieszała również na drzwiach mieszkania Powódki, a kiedy ta mówiła, że denerwuje ją takie postępowanie, Pozwana odpowiadała, że wie o tym (zeznania powódki k.209-210). W pismach jak wyżej zarzuciła Zarządowi Wspólnoty, że członkowie Wspólnoty co innego ustalają podpisując uchwały, „a na mocy absolutorium - sprawy załatwia się według własnego uznania Zarządu Wspólnoty”. Podnosiła, że „stali bywalcy zebrań w liczbie 3-4 osób, adorujący wręcz przedstawicieli Zarządu, mający jak się okazuje prywatny interes bojkotują wystąpienia innych współwłaścicieli. Im większy bałagan, tym lepiej dla Zarządu Wspólnoty”, „Uchwały podsuwa się do podpisu. Jeśli zebrani czegoś nie rozumieją, to p. K. wyjaśnia i przekonuje do podpisania”, „O co tak naprawdę chodzi w tych uchwałach, większość zebranych pojąć nie może i okazuje się dopiero w praktyce, kiedy z naszych kieszeni wyciąga się dodatkowe środki”. „Powierzchnie strychowe zostały lekką ręką odstąpione przez Zarząd Wspólnoty inwestorom – 100 m 2 powierzchni za cenę 20 tys. zł! Wtedy, w latach 90 – tych sprzedawano takie powierzchnie w cenie 1000 – 1 500 zł za 1 m2!. Dziwnym zbiegiem okoliczności, ci którzy oddali naszą własność za grosze dostali w tym samym czasie przydział na garaże w naszym budynku”, „Widocznie mieli interes, aby działać wbrew interesom wspólnoty”, „W konsekwencji działania Zarządu, czyli tych samych osób od ćwierć wieku podejmujących decyzje w naszym imieniu, należy tylko czekać na generowanie kolejnych kosztów z naszej kieszeni”, „Mało tego, spotkanie zakończyło się wezwaniem (na Pozwaną) policji przez p. K.? Tak się kończą nieprzewidziane przez zarząd sytuacje”, „Pamiętamy przecież jak p. K. na zebraniu w roku 2010 trzymała w ręku akt notarialny z taką kwotą, który miał być podpisany z p. K. i jak udowadniała, że zrobi wszystko aby kwota która tam widnieje sfinansowała remont dachu. Dach wprawdzie mamy zrobiony, za podwójne pieniądze, ale z naszych kieszeni”, „Jak tak dalej pójdzie to p. K. w swoim czasie przekona też wszystkich aby zrzekli się współwłasności strychu z uwagi na ogromne długi” – (pismo k.4- 4 verte). W kolejnym piśmie skierowanym do właścicieli nieruchomości przy ul. (...) pozwana napisała „niepojęte wręcz dla p. K. okazało się to, że z uwagi na to, że jestem osobą wierzącą – to mogę sobie pozwalać na uświadamianie innych. Jestem wierząca i wierzę w jednego Boga a nie w człowieka – jak p. J.. Ale to już prywatny temat i nie będą go rozwijać. Wspomnę tylko, że dlatego że wierze nie pozwolę aby szerzyło się draństwo – jak do tej pory”, „miałam nadzieję, ze jeśli chodzi o Zarząd – mam do czynienia z osobami na odpowiednim poziomie. Dla pewności podjęłam dodatkowe działania. Po tym, jak się upewniłam w 150 % czego można się spodziewać po p. J. K. – naszej Przewodniczącej Zarządu Wspólnoty S. 7, nie mam wątpliwości jakie działania dalej podejmować”, „Spowodowałam, że p. K. pokazała prawdziwe swoje oblicze”(pismo k. 5). W piśmie z dnia 22 sierpnia 2013 r. Pozwana napisała: „Przewodnicząca jest wręcz wniebowzięta, nie ukrywa euforii ze swojej władzy i osoby p. G., który notabene Zarządcą naszego budynku nie jest. O co tu chodzi?, czyżby tylko o sprawy osobiste?”, ”Brak komunikacji i niedostępność członków Zarządu Wspólnoty powoduje, że wszystko narzucane jest z góry, a decyzje podejmowane dowolnie według uznania p. Przewodniczącej”, „Nasz Zarząd od roku 1994 nie dopracował się cywilizowanych systemów zarządzania, bo najlepiej sprawdza się komuna.”, „Nadal nie wiadomo kto zajmuje się w naszej wspólnocie zarządzaniem naszym budynkiem?! Administrator wszechwiedzący też tego nie wie”, „To dziwne, że nie zauważacie jak niewidzialny złodziej w ten sposób pozbawia nas wartości naszego majątku” (pismo k. 7-7 verte). Kolejnym pismem Pozwana zarzuciła Zarządowi Wspólnoty, że sam podejmował decyzje związane z remontem dachu, „bez podjęcia odpowiedniej uchwały Zarząd zadecydował o zakupie kosztowanej dachówki”. Pozwana wskazała, że oszacowany koszt remontu dachu wzrósł z 350-360 tys. zł do 652 000 zł. Podniosła nadto, że remont dachu zakończył się w grudniu 2011 r. a zarząd po raz pierwszy wystąpił do wspólnoty o zatwierdzenie uchwały w sprawie remontu dachu odnośnie robót dodatkowych w dnu 24 lutego 2012 r.!”, „chociaż aneks do umowy o roboty dodatkowe Zarząd podpisał 30 września 2011 r. Było to więc działanie zaplanowane”. W piśmie tym Pozwana zarzuciła Zarządowi Wspólnoty, że „aby móc zadysponować dodatkową kwotą 130 000 zł, Zarząd zebrał głosy, aby mieć odp. podkładkę w postaci uchwały”. Ponadto Pozwana zarzuciła Powódce, że ta izoluje członków Wspólnoty od informacji, wskazała na braki w dokumentacji w postaci kosztorysu końcowego robót na dachu. Podniosła, że dokumenty zaksięgowane nie pokrywają się z dokumentacją wykonawczą. W pkt. 12 pisma w odniesieniu do Powódki wskazała „że brak kompetencji i rozeznania w zakresie zarządzania, które polega też na przewidywaniu, roztropności, uczciwości, poszanowaniu innych a nie tylko na opieraniu się na uroku prywatnego Zarządcy i Administratora” (pismo k. 7-10). --- STRONA 4 --- W piśmie z dnia 24 czerwca 2013 r. Pozwana zasugerowała, że „procesy sądowe są finansowane przez obecny zarząd z pieniędzy wspólnoty”, „Dlaczego natomiast tych, którzy oszukują i kradną duże pieniądze się szanuje?”, „Nie wszyscy są tak zaradni aby załatwić sobie po sąsiedzku drugie mieszkanko, wynająć je aby na niego pracowało” (pismo k. 14). W piśmie z dnia 7 lipca 2013 r. Pozwana zarzuciła Zarządowi że „Zarząd w obronie swojego „dobrego imienia” – demonstruje siłę i oddaje sprawę prawnikom opłacanym za nasze wspólne pieniądze i na nasz koszt” (pismo k. 15). Pismem z dnia 1 lipca 2013 r. Pozwana zarzuciła Zarządowi, że działa nieprofesjonalnie (pismo k. 22). W piśmie z dnia 26 czerwca 2013 r. zarzuciła Powódce, że nie zadbała odpowiednio o dokumentację i zrzuca winę na Pozwaną. Ponadto insynuowała, że może Powódka „gra na zwłokę, bo może uda się załatwić jeszcze niektóre dokumenty?”, że być może ta coś „ukrywa albo może teraz dopiero tworzy? czyli po czasie, jak niektóre uchwały” (pismo k. 23). Na skutek powyższych pism coraz więcej osób zaczęło interesować się zebraniami Wspólnoty, podejmowanymi uchwałami oraz planami gospodarczymi (zeznania świadka M. K. k. 155 v – 156). Na zebraniu członków Wspólnoty, podczas którego odwołano Powódkę z funkcji członka Zarządu Wspólnoty, Powódka była niegrzeczna w stosunku do pozostałych członków zebrania, miała podniesiony głos (zeznania M. K. k. 155 v -156). Na mocy uchwały właścicieli lokali Wspólnoty Mieszkaniowej ul. (...) w W. z dnia 13 marca 2014 r. nr (...), pozwana B. G. została powołana do składu Zarządu Wspólnoty (uchwala k. 60). Z kolei na mocy uchwały nr (...) z dnia 13 marca 2014 r. Powódka została odwołana ze składu Zarządu wspólnoty (uchwała k. 136). Pomiędzy stronami dochodziło również do przepychanek słownych. B. G. w obecności osób trzecich, na podwórku, mówiła do Powódki, żeby ta nie pokazywała się (zeznania świadka D. C. k. 139). Podczas jednego z zebrań członków Wspólnoty pomiędzy Powódką a Pozwaną doszło do przepychanki, wyrywania sobie dokumentów (zeznania świadka R. K. k. 155 v). Powódka wzywała policję (zeznania R. K. (k. 156 v). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zeznania wskazanych powyższej świadków, stron oraz dokumentację złożoną przez strony, której prawdziwości wzajemnie nie kwestionowały. Zdaniem Sądu zeznania słuchanych w sprawie świadków korespondowały ze sobą, a także z zeznaniami stron i dokumentami złożonymi w niniejszej sprawie. Sąd zważył, co następuje: Zgodnie z art. 321 k.p.c. Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Powyższe oznacza, że sąd jest związany żądaniem takim, jakie zostało sformułowane przez stronę powodową. W niniejszej sprawie Powódka pierwotnie domagała się od Pozwanej m.in. nakazania zaprzestania nieuzasadnionych i nieuprawnionych działań wymierzonych w Zarząd Wspólnoty i szkodzących dobremu funkcjonowaniu wspólnoty, a także nakazania Pozwanej przeproszenia Zarządu oraz członków Wspólnoty. Następnie powódka zmodyfikowała treść oświadczenia, które winna złożyć pozwana, w ten sposób, że w samej treści oświadczenia słowa „Przepraszam Członków Zarządu” zastąpiła słowami „Przepraszam J. K.”. Tak sformułowane roszczenie nie mogło zostać uwzględnione. Wskazać należy, że Powódka, nie będąc do tego legitymowaną, domagała się od pozwanej zaprzestania działań i złożenia przeprosin nie tylko we własnym imieniu, ale w imieniu Zarządu Wspólnoty i Członków Wspólnoty. Co prawda w momencie wnoszenia powództwa była członkiem Zarządu Wspólnoty, jednakże powyższe nie uprawniało jej do występowania z takim roszczeniem. Okoliczności powyższej nie zmieniła modyfikacja roszczenia, albowiem de facto dotyczyła ona li tylko treści samego oświadczenia, natomiast nadal Powódka domagała się jego złożenia w imieniu Zarządu Wspólnoty oraz jej członków. Podnoszone przez Powódkę w pozwie zarzuty należało ograniczyć tylko do jej osoby i rozpatrzyć w dwóch aspektach: zarzutów kierowanych w stosunku do Powódki jako przewodniczącej Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) i jako osoby prywatnej. Stosownie do treści art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza --- STRONA 5 --- i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do uchwały z dnia 16 lipca 1993 r. (I PZP 28/93) przyjął, że uznanie, czy mamy do czynienia z dobrem osobistym zależy od wielu czynników oraz, że pojęcie to należy odnosić do określonego poziomu rozwoju technologicznego i cywilizacyjnego, a także przyjętych w społeczeństwie zasad moralnych i prawnych, istniejącego rodzaju stosunków społecznych, gospodarczych czy nawet politycznych. Zgodnie z art. 24 k.c. poszkodowanemu przysługują stosowne roszczenia wymienione w przepisie. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Ochrona przewidziana w przytoczonym przepisie jest uzależniona od spełnienia dwóch przesłanek: zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego osoby fizycznej oraz bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobro. Pierwszą z tych przesłanek musi wykazać żądający ochrony, natomiast ciężar wykazania, że określone zachowanie nie może być uznane za bezprawne, spoczywa na osobie, która dopuściła się naruszenia. Przesłanka bezprawności ujmowana jest przy tym szeroko, za bezprawne bowiem uznaje się każde zachowanie sprzeczne z obowiązującymi przepisami oraz z zasadami współżycia społecznego. W wyroku z dnia 19 października 1989 r. (II CR 419/89) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna szczególna okoliczność usprawiedliwiająca je, oraz, że do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. W doktrynie i orzecznictwie przyjęto pogląd, iż przy ocenie, czy zostało naruszone dobro osobiste człowieka decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Kryteria obiektywne pozwalające stwierdzić, czy i w jakim ewentualnie zakresie zostały naruszone dobra osobiste, opierają się na tzw. opinii publicznej, będącej odzwierciedleniem poglądów powszechnie przyjętych i uznaniu, iż materiał przedstawiony przez pozwanego, a dotyczący spraw powoda nosi znamiona bezprawności. Powódka zasadność swoich twierdzeń co do naruszenia dóbr osobistych wywodziła z pism Pozwanej, w których ta kierowała pod adresem Zarządu Wspólnoty, w którym przewodniczącą była Powódka, zarzuty niegospodarności, błędnego prowadzenia spraw wspólnoty, nieprawidłowego sposobu prowadzenia dokumentacji, wadliwego sposobu podejmowania uchwał, odmiennych uzgodnień co do treści uchwały, z uchwałami podjętym. Ponadto sugerowała, że członkowie zarządu nie pokrywają części kosztów, załatwiają sobie mieszkania, czy sprzedali strych po ocenie niższej niż rynkowa, a nawet sugerowała, że dochodzi do kradzieży środków pobranych od członków wspólnoty. Zarzuty pozwanej co do błędnego prowadzenia spraw wspólnoty, zawyżania kosztów remontów, nieprawidłowego prowadzenia dokumentacji wspólnoty została potwierdzona zeznaniami słuchanych w sprawie świadków R. K., M. K., czy H. K. (1). Z treści załączonej do akt korespondencji wynika również, że pozwana wielokrotnie domagała się od zarządu wspólnoty przedstawienia jej dokumentacji dotyczącej wspólnoty, jednakże napotykała opór. W takiej sytuacji trudno uznać, że Pozwana nie miała podstaw do kierowania tego typu zarzutów. Krytyka poczynań ówczesnego zarządu, w tym Powódki, nie może być poczytana za działanie bezprawne. Zgodnie bowiem z art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali prawo kontroli działalności zarządu służy każdemu właścicielowi lokalu. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 lipca 2016 r. w sprawie I ACa 1396/15, osoba pełniąca funkcję członka organu i w związku z tym reprezentująca na zewnątrz inny podmiot musi liczyć się z tym, że jej działanie może być negatywnie odbierane i musi godzić się na ocenę swoich zachowań. Bezprawność wyłącza dozwolona krytyka - mieszcząca się w granicach wyznaczonych przede wszystkim przez zasady współżycia społecznego oraz społeczny cel krytyki. Granice te nie są jednoznacznie określone, ponieważ warunkują je również takie czynniki, jak rodzaj krytyki, warunki w jakich się odbywa, wartość celu, dla którego się ją podejmuje, a także zwyczaje środowiska i osobiste właściwości ludzi. Granice dozwolonej krytyki, nawet przy braniu pod uwagę wymienionych czynników, nie powinny być nadmiernie elastyczne. Krytyka jest dozwolona, jeśli zostaje podjęta w interesie społecznym, ogólnym, jest rzeczowa i rzetelna. Nie ma takiego charakteru krytyka w celu dokuczenia innej osobie i jej szykanowania”. Ustawa prawo o własności lokali nakłada na Zarząd Wspólnoty obowiązek udzielania przez zarząd właścicielowi lokalu informacji o sprawach dotyczących nieruchomości wspólnej oraz o bieżących poczynaniach zarządu związanych z taką nieruchomością. Tylko w oparciu o uzyskane informacje właściciel lokalu jest w stanie stwierdzić, czy zarząd dobrze wykonuje swoje obowiązki. Jak ustalono w niniejszej sprawie, Pozwana zwracała się ówczesnego zarządu o udzielenie informacji co do różnych kwestii, również inni członkowie --- STRONA 6 --- wspólnoty kierowali do Powódki zapytania, jednakże nie uzyskiwali odpowiedzi. Pozwana sama zapoznawała się z dokumentacją dotyczącą spraw wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) i swoje wnioski prezentowała członkom Wspólnoty. Poddawała w wątpliwość decyzje podejmowane przez Zarząd i argumentowała swoje stanowisko. Zdaniem Sądu Pozwana kwestionując prawidłowość działań zarządu podejmowała czynności zgodne z przysługującym jej prawem do kontrolowania zarządu. Tym samym skoro działanie Pozwanej nie było działaniem bezprawnym, nie można mówić, że doszło do naruszenia dóbr osobistych Powódki. Dotyczy to tych treści z pism Pozwanej, które miały charakter informacyjny, czy też krytyki merytorycznej, nieprzesadzonej. Podkreślić jednakże należy, że Pozwana swoim działaniem znacznie wykroczyła poza ramy określone w art. 29 ust. 3 ustawy prawo o własności lokali, dopuszczając się niedopuszczalnej krytyki Powódki nie jako przewodniczącej Zarządu Wspólnoty, ale jako osoby prywatnej. Insynuowanie zażyłych relacji z p. G., braków w wykształceniu, lekceważące wypowiadanie się o umiejętnościach Powódki w zarządzaniu, kradzieży środków wspólnoty, uzyskiwaniu przez Powódkę korzyści, czy wykształceniu Powódki, mówienie o niej „jakaś nauczycielka”, czy „głupia nauczycielka”, nie może być uznane za dopuszczalną krytykę. Stanowiło przejaw wyłącznie działania zmierzającego do dokuczenia Powódce, upokorzenia jej. Takie działanie nie znajduje uzasadnienia tak w przepisach ustawy jak i w utrwalonych zwyczajach. Słusznie wskazuje Powódka, że takie zachowanie Pozwanej nie służyło sprawom członków Wspólnoty, a miało na celu poniżenie jej. Takie działanie wynikało z faktu, że pomiędzy stronami istnieje poważny konflikt wywołany kwestionowaniem przez Pozwaną działań Zarządu, w tym Powódki. Powyższe jak zeznali słuchani w sprawie świadkowie uwidaczniało się nie tylko w trakcie zebrań członków Wspólnoty, ale również poza nimi. Jak zeznał świadek R. K., na jednym z zebrań pomiędzy stronami doszło do wyrywania sobie dokumentów i przepychanek. Z kolei wedle zeznań świadka D. C., Pozwana na podwórku mówiła w obecności osób trzecich, żeby Powódka się nie pokazywała. W ocenie Sądu zarzucanie Powódce braku kompetencji, umniejszanie jej wykształcenia, czy też sugerowanie innych niż służbowe relacji z administratorem budynku naruszyło wizerunek, cześć oraz dobre imię Powódki. Niewątpliwie takie osobiste, negatywne komentarze Pozwanej co do osoby Powódki nie były niczym uzasadnione. Pozwana w toku postępowania nie wykazała, aby zarzuty kierowane bezpośrednio do Powódki były prawdziwe. Oczywistym dla Sądu jest, że w tej sytuacji dobra osobiste Powódki zostały naruszone. Pomimo naruszenia przez Pozwaną dóbr osobistych Powódki, Sąd nie znalazł podstaw do uwzględniania roszczenia Powódki w zakresie zobowiązania Pozwanej do złożenia oświadczenia, zamieszczenia we wskazanej przez Sąd prasie lokalnej, poinformowania mieszkańców budynku przy ul. (...) przez wrzucenie treści przeprosin do skrzynek pocztowych oraz wywieszenie przeprosin na wszystkich klatkach schodowych budynku przy ul. (...) w W.. Środki ochrony naruszonego dobra muszą być adekwatne do samego naruszenia i wybrane z uwzględnieniem całokształtu okoliczności sprawy. Odpowiednia treść, forma i skala upowszechnienia oświadczenia z art. 24 § 1 k.c. powinna odpowiadać racjonalnie pojmowanym kryterium celowości. W ocenie Sądu zarówno treść oświadczenia, jakiego domagała się Powódka od Pozwanej, jak również sposób jego publikacji, nie były adekwatne do formy naruszeń, jakich dopuściła się Pozwana. Pomimo dokonanej przez Powódkę modyfikacji roszczenia w zakresie treści przeprosin, nadal odnosiło się ono do zarzutów kierowanych przez Pozwaną w stosunku do wszystkich członków Zarządu, nie zaś naruszenia poszczególnych dóbr osobistych Powódki jako osoby fizycznej, a nie Przewodniczącej Zarządu Wspólnoty. Zgodnie z orzecznictwem, sąd orzekający nie jest ściśle związany wskazaną przez Powoda treścią oświadczenia. Artykuł 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. Powyższe zezwala sądowi jedynie na dokonanie drobnych korekt w złożonym oświadczeniu. Tymczasem przy tak sformułowanym roszczeniu oświadczenie Powódki nie mogło być poddane takim korektom przez sąd z urzędu, co uniemożliwiło tym samym uwzględnienie roszczenia Powódki. Ponadto, zdaniem Sadu, nie było podstaw do przyjęcia, że istnieją podstawy do opublikowania przeprosin w prasie lokalnej, poinformowania mieszkańców przez wrzucenie treści przeprosin do skrzynek pocztowych oraz wywieszenie na wszystkich klatach schodowych. Po pierwsze wskazać należy, że adresatami złożonych przez Pozwaną przeprosin powinien być ten sam krąg podmiotów, który miał możliwość zapoznania się z pismami Pozwanej. W niniejszej sprawie nie było zatem podstaw do publikacji przeprosin w prasie lokalnej, w sytuacji, gdy zarzuty kierowane przez Pozwaną dotyczyły stosunkowo niewielkiego grona odbiorców, znacznie mniejszego niż ilość czytelników prasy lokalnej. Uwzględnienie tak sformułowanego roszczenia nosiłoby znamiona nieuzasadnionej retorsji i nie byłoby adekwatne do sposobu, w jaki sposób dobra osobiste Powoda zostały naruszone. Zdaniem Sądu z powyższych przyczyn nie było również podstaw do uwzględnienia roszczenia powódki w zakresie poinformowania mieszkańców o treści złożonych przeprosin poprzez wrzucenie ich do skrzynek --- STRONA 7 --- pocztowych jak i wywieszenie przeprosin na wszystkich klatkach należących do budynków wspólnoty mieszkaniowej przy ul. (...). Uwzględnienie roszczenia powódki w tym zakresie prowadziłoby do sytuacji, w której pozwana zobligowana byłaby do złożenia tych samych oświadczeń trzykrotnie, w trzech rożnych formach, co zdaniem Sądu było nieuzasadnione zakresem dokonanych przez pozwaną naruszeń. Sąd nie znalazł też podstaw do uwzględnienia roszczenia Powódki o zapłatę na rzecz Hospicjum, uznając to żądanie również za nieadekwatne do naruszenia dokonanego przez Pozwaną i skali tych naruszeń. W niniejszej sprawie represja finansowa nie jest sposobem prowadzącym do uzyskania przez Powódkę stosownej kompensaty doznanych krzywd. Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w pkt. 1 wyroku. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 lipca 2016 r. w sprawie#III C 1444/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2016 r. Sąd Okręgowy w W#art. 29 pkt.#art. 321 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 29 ust. 3 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 113 ust. 1 ustawy