Teza / krótkie omówienie
odszkodowanie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt III C 1225/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział III Cywilny w składzie następującym: przewodniczący: SSO Joanna Kruczkowska protokolant: sekretarz sądowy Aneta Pacewicz po rozpoznaniu w dniu 12 stycznia 2016 roku w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. w W. przeciwko C. Ł., S. L. i Agencji (...) w W. o ochronę dóbr osobistych powództwo oddala; ustala, że koszty postępowania ponosi powód w całości, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie przy przyjęciu stawki minimalnej za czynności adwokata. Sygn. akt III C 1225/13 UZASADNIENIE (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. pozwem z dnia 8 października 2013 r, zmodyfikowanym w pismach z dnia 17 czerwca 2014r /k165/ i 27 marca 2015r /k378/ wniosła o: 1. zobowiązanie pozwanego Agencję (...) jako wydawcę czasopisma (...) do zamieszczenia na okładce czasopisma (...), w górnym (żółtym) pasku okładki, w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 16 pkt. na żółtym tle, drukowanymi literami, o następującej treści: „AGENCJA (...), JAKO WYDAWCA CZASOPISMA (...), PRZEPRASZA SPÓŁKĘ (...) ZA ZAMIESZCZENIE NIEPRAWDZIWEJ INFORMACJI, JAKOBY (...) KOMPROMITOWAŁA MINISTRA". 2. zobowiązanie pozwanego C. Ł. do zamieszczenia, na 14 stronie czasopisma (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle, o następującej treści: „Przepraszam spółkę (...) za to, że w artykule pt.: „(...)" zamieszczonym w czasopiśmie (...) nr 38 z daty 16-22 września 2013 roku, kilkakrotnie bezpodstawnie pomówiłem ją o postępowanie niezgodne z etyką i prawem. Oświadczam, że: twierdzenia jakoby spółka (...) szukała lub zbierała haki na ministra M. B., jakoby spółka (...) rozpuszczała wśród dziennikarzy fałszywe pogłoski na temat ministra M. B. oraz jakoby spółka (...) rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o przetargu (...) są NIEPRAWDZIWE i nie znajdują potwierdzenia w stanie faktycznym. Przepraszam za naruszenie dóbr osobistych spółki w postaci dobrej sławy spółki
--- STRONA 2 ---
(...). Jednocześnie proszę o dalsze nie rozpowszechnianie informacji zawartych w moich publikacjach na temat firmy (...) przez inne media. C. Ł." 3. zobowiązanie pozwanego S. L. jako byłego redaktora naczelnego tygodnika (...) do złożenia na własny koszt, na 14 stronie czasopisma (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle o następującej treści: „Przepraszam spółkę (...) za to, że będąc redaktorem naczelnym tygodnika (...) dopuściłem do opublikowania w czasopiśmie (...) nr 38 z daty 16-22 września 2013 roku artykułu pt.: „(...)", w którym to artykule kilkakrotnie bezpodstawnie pomówiono spółkę o postępowanie niezgodne z etyką i prawem. Zamieszczając rzeczony artykuł w czasopiśmie, którego byłem redaktorem naczelnym, przyczyniłem się do stworzenia nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwych opinii o spółce, czym naruszone zostało dobro osobiste spółki w postaci dobrej sławy. S. L." 4. zobowiązanie pozwanego Agencję (...) z siedzibą w W. do złożenia na 15 stronie czasopisma (...), w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle, o następującej treści: „Przepraszamy spółkę (...) za to, że w czasopiśmie (...) nr 38 z daty 16-22 września 2013 roku, zamieszczony został artykuł pt.: „(...)", w którym kilkakrotnie bezpodstawnie pomówiono ją o postępowanie niezgodne i z etyką i prawem. Zamieszczając rzeczony artykuł w czasopiśmie, którego jesteśmy wydawcą, przyczyniliśmy się do stworzenia nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwych opinii o spółce, czym naruszone zostało dobro osobiste spółki w postaci dobrej sławy. Agencja (...) - wydawca czasopisma (...)." 5. zobowiązanie pozwanego Agencję (...) jako wydawcę czasopisma (...) do zamieszczenia na okładce czasopisma (...), w górnym (żółtym) pasku okładki, w terminie 21 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 16 pkt. na żółtym tle, drukowanymi literami o następującej treści: „AGENCJA (...), JAKO WYDAWCA CZASOPISMA (...), PRZEPRASZA SPÓŁKĘ (...) ZA ZAMIESZCZENIE NIEPRAWDZIWEJ INFORMACJI, JAKOBY (...) UŻYWAŁA SZANTAŻU". 6. zobowiązanie pozwanego C. Ł. do zamieszczenia, na 17 stronie czasopisma (...), w terminie 21 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle, o następującej treści: „Przepraszam spółkę (...) za to, że w artykule pt.: „(...)" zamieszczonym w czasopiśmie (...) nr 39 z daty 23-29 września 2013 roku, bezpodstawnie pomówiłem ją o postępowanie niezgodne z etyką i prawem. Oświadczam, że twierdzenia jakoby spółka (...) na każdego miała haczyk, a kto zacznie z nią współpracę, boi się ją zerwać, by o jej kulisach nie dowiedzieli się inni, są NIEPRAWDZIWE i nie znajdują potwierdzenia w stanie faktycznym. Przepraszam za naruszenie dóbr osobistych spółki w postaci dobrej sławy spółki (...). Jednocześnie proszę o dalsze nie rozpowszechnianie informacji zawartych w moich publikacjach na temat firmy (...) przez inne media. C. Ł."
--- STRONA 3 ---
7. zobowiązanie pozwanego S. L. jako byłego redaktora naczelnego tygodnika (...) do złożenia na własny koszt, na 17 stronie czasopisma (...), w terminie 21 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle, o następującej treści: „Przepraszam spółkę (...) za to, że będąc redaktorem naczelnym tygodnika (...) dopuściłem do opublikowania w czasopiśmie (...) nr 39 z daty 23-29 września 2013 roku artykułu pt.: „(...)", w którym bezpodstawnie pomówiono spółkę o postępowanie niezgodne z etyką i prawem. Zamieszczając rzeczony artykuł w czasopiśmie, którego byłem redaktorem naczelnym, przyczyniłem się do stworzenia nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwych opinii o spółce, czym naruszone zostało dobro osobiste spółki w postaci dobrej sławy. S. L." 8. zobowiązanie pozwanego Agencję (...) z siedzibą w W. do złożenia na 18 stronie czasopisma (...), w terminie 21 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia, zapisanego czcionką koloru czarnego typu ARIAL o rozmiarze 14 pkt. na białym tle, o następującej treści: „Przepraszamy spółkę (...) za to, że w czasopiśmie (...) nr 39 z daty 23-29 września 2013 roku, zamieszczony został artykuł pt.: „(...)", w którym bezpodstawnie pomówiono ją o postępowanie niezgodne z etyką i prawem. Zamieszczając rzeczony artykuł w czasopiśmie, którego jesteśmy wydawcą, i przyczyniliśmy się do stworzenia nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwych opinii o spółce, czym naruszone zostało dobro osobiste spółki w postaci dobrej sławy. Agencja (...) - wydawca czasopisma (...)." 9. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. usunięcia w ciągu 48 godzin od uprawomocnienia się wyroku z serwisu www.(...).pl nieprawdziwych informacji na temat spółki (...) sp. z o.o., a zawartych w artykule pt.: „(...)”, jakoby (...) postępowała niezgodnie z etyką i prawem, jakoby szukała lub zbierała haki na Ministra M. B., jakoby rozpuszczała wśród dziennikarzy fałszywe pogłoski na temat ministra M. B. oraz jakoby rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o przetargu (...), 10. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. do zaprzestania wykorzystywania i rozpowszechniania, w szczególności publikowania w serwisie www.(...).pl nieprawdziwych informacji na temat spółki (...) sp. z o.o., a zawartych w artykule pt.: „(...)”, jakoby (...) postępowała niezgodnie z etyką i prawem, jakoby szukała lub zbierała haki na Ministra M. B., jakoby rozpuszczała wśród dziennikarzy fałszywe pogłoski na temat ministra M. B. oraz jakoby rozpowszechniała nieprawdziwe informacje o przetargu (...), ewentualnie w razie nieuwzględnienia ww. roszczenia sprecyzowanego w pkt. 9 i 10, wnieśli o: 11. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. opublikowanie i utrzymanie w serwisie www.(...).pl bezpośrednio nad publikacją z dnia 21 września 2013 r. pt.: „(...) w całości i bezpośrednio (a nie poprzez odesłanie w formie linku lub zakładki), oświadczenia o treści określonej w pozwie wraz z podaniem informacji o dacie i sygnaturze wyroku wydanego w niniejszej sprawie, poprzez wpisanie tych danych w wykropkowane miejsca, tj.: „AGENCJA (...), JAKO WYDAWCA CZASOPISMA (...), PRZEPRASZA SPÓŁKĘ (...) ZA ZAMIESZCZENIE W NIENIEJSZYM ARTYKULE NIEPRAWDZIWYCH INFORMACJI NA TEMAT SPÓŁKI (...) SP Z O.O., JAKOBY SPÓŁKA (...) POSTĘPOWAŁA NIEZGODNIE Z ETYKĄ I PRAWEM, JAKOBY SZUKAŁA LUB ZBIERAŁA HAKI NA MINISTRA M. B., JAKOBY ROZPUSZCZAŁA WŚRÓD DZIENNIKARZY FAŁSZYWE POGŁOSKI NA TEMAT MINISTRA M. B. ORAZ JAKOBY ROZPOWSZECHNIAŁA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE O PRZETARGU (...) AGENCJA OŚWIADCZYŁA, IŻ
--- STRONA 4 ---
INFORMACJE TE SĄ NIEPRAWDZIWE I NIE ZNAJDUJĄ POTWIERDZENIA W STANIE FAKTYCZNYM, ZGODNIE Z WYROKIEM SĄDU OKRĘGOWEGO W WARSZAWIE Z DNIA…(SYGN.AKT…). 12. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. usunięcia w ciągu 48 godzin od uprawomocnienia się wyroku z serwisu www.(...).pl nieprawdziwych informacji na temat spółki (...) sp. z o.o., a zawartych w artykule pt. „(...)”, jakoby (...) postępowała niezgodnie z etyką i prawem, jakoby spółka (...) na każdego miała haczyk, a kto zacznie z nią współpracę, boi się ja zerwać, by o jej kulisach nie dowiedzieli się inni; 13. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. do zaprzestania wykorzystywania i rozpowszechniania w szczególności publikowania w serwisie www.(...).pl nieprawdziwych informacji na temat spółki (...) sp. z o.o., a zawartych w artykule pt. „(...)”, jakoby (...) postępowała niezgodnie z etyką i prawem, jakoby spółka (...) na każdego miała haczyk, a kto zacznie z nią współpracę, boi się ja zerwać, by o jej kulisach nie dowiedzieli się inni; ewentualnie w razie nieuwzględnienia ww. roszczenia sprecyzowanego w pkt. 12 i 13, wnieśli o: 14. nakazanie pozwanej Agencji (...) z siedzibą w W. opublikowanie i utrzymanie w serwisie www.(...).pl bezpośrednio nad publikacją z dnia 23-29 września 2013 r. pt.: „(...)” w całości i bezpośrednio (a nie poprzez odesłanie w formie linku lub zakładki), oświadczenia o treści określonej w pozwie wraz z podaniem informacji o dacie i sygnaturze wyroku wydanego w niniejszej sprawie, poprzez wpisanie tych danych w wykropkowane miejsca, tj.: „AGENCJA (...), JAKO WYDAWCA CZASOPISMA (...), PRZEPRASZA SPÓŁKĘ (...) ZA ZAMIESZCZENIE W NIENIEJSZYM ARTYKULE NIEPRAWDZIWYCH INFORMACJI NA TEMAT SPÓŁKI (...) SP Z O.O., JAKOBY SPÓŁKA (...) POSTĘPOWAŁA NIEZGODNIE Z ETYKĄ I PRAWEM, JAKOBY SPÓŁKA (...) NA KAŻDEGO MIAŁA HACZYK, A KTO ZACZNIE Z NIĄ WSPÓŁPRACĘ, BOI SIĘ JĄ ZERWAĆ, BY O JEJ KULISACH NIE DOWIEDZIELI SIĘ INNI. AGENCJA OŚWIADCZA, IŻ INFORMACJE TE SĄ NIEPRAWDZIWE I NIE ZNAJDUJĄ POTWIERDZENIA W STANIE FAKTYCZNYM, ZGODNIE Z WYROKIEM SĄDU OKRĘGOWEGO W WARSZAWIE Z DNIA…(SYGN.AKT…). 15. zasądzenia od pozwanych ad. 1, 2 i 3 kwoty 20.000,00 zł (dwadzieścia tysięcy) tytułem zapłaty sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, tj. na rzecz Fundacji (...)” KRS (...). 16. zasądzenie na rzecz powoda od pozwanych ad.1, 2 i 3 zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. W uzasadnieniu powodowa spółka wskazała, iż na łamach tygodnika (...) nr 38 oraz nr 39 ukazały się dwa artykuły pt. „(...)” oraz „(...)”. Pierwszy artykuł pt. „(...)” zapowiedziany był na stronie tytułowej tygodnika następującymi słowami „Ł. o (...): (...)”, ponadto pod tytułem głównym umieszczona została zapowiedź treści artykułu tj. „(...)”. Natomiast artykuł pt. „(...)” zapowiedziany został na stronie tytułowej tygodnika następującymi słowami „(...)”, ponadto pod tytułem głównym umieszczona została zapowiedź treści artykułu „W polskich mediach ukazało się w ubiegłym roku 128 tekstów i 12 programów telewizyjnych poświęconych (...). Wszystkie zostały „Wygenerowane” przez Agencję (...) – tak wynika z raportu spółki, w którym rozlicza się ona z opiewającego na blisko milion złotych kontraktu”. Powyższe artykuły zamieszczone na łamach tygodnika (...) zostały w ocenie powoda już na samym wstępie tak zapowiedziane, aby przeciętny czytelnik przystępując do ich czytania miał negatywne nastawienie do spółki (...). Według inicjującego proces, już od pierwszych słów obu artykułów czytelnik nie ma wątpliwości, iż opisana w nim spółka, działa niezgodnie z zasadami etyki i prawem, a ponadto jest firmą stosująca nieczyste metody.
--- STRONA 5 ---
W pozwie podniesiono, że w przedmiotowych publikacjach C. Ł. zawarł nieprawdziwe informacje, po to by zniszczyć wizerunek spółki. Wskazano, iż w artykułach podano szereg nieprawdziwych, nierzetelnych lub nieścisłych informacji pod adresem (...), naruszających dobra osobiste wyżej wymienionej w postaci dobrej sławy. Zdaniem powodowej spółki (...) celowo posłużył się manipulacją pewnych faktów, polegającą na podaniu nieprawdy na podstawie materiałów, z których nie wynika ciąg zdarzeń opisanych w tym artykule, po to aby zniszczyć wizerunek powodowej spółki. Agencja (...), S. L. i C. Ł. wnosili o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu wskazano, iż w żadnym zakresie przytoczone fragmenty nie naruszają dóbr osobistych powoda, a zacytowane podtytuły są informacjami prawdziwymi, których powód nie kwestionuje. Ponadto podniesiono, iż autor zamieścił w materiale prasowym informacje pochodzące z wiarygodnych źródeł osobowych oraz znajdujące podstawę w dokumentach. Zdaniem pozwanych publikowane artykuły stanowią konsekwencję wygrania przetargu na informatyzacje (...) SA przez (...) firmę i nie zawierają żadnych ukrytych zabiegów manipulacyjnych czy też podtekstów. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest firmą doradztwa strategicznego podmiotom gospodarczym, w tym w szczególności z sektora energetycznego, surowcowego i telekomunikacyjnego. Klientami Spółki były największe przedsiębiorstwa z kapitałem polskim, zagranicznym, a w tym również z udziałem Skarbu Państwa. Spółka została założona i jest kierowana przez M. G. i R. K.. C. Ł. współpracuje z tygodnikiem (...) od 2013 r, którego Redaktorem Naczelnym w czasie opracowywania i ukazania się artykułów był S. L., obecnie już nie związany z periodykiem. Pozwany autor zainteresował się działalnością spółki (...) w świetle informacji na temat ewentualnych manipulacji w sprawie przetargu na informatyzację (...) SA. W związku z tymi działaniami powodowa Spółka w dniu 5 lipca 2013 r. skierowała przeciwko C. Ł. prywatny akt oskarżenia zarzucając, że w dniu 3 lipca 2013 r. publicznie pomówił ją w wiadomości mailowej skierowanej do Działu Public Relations spółki (...) S.A., o to że (...) sp.zo.o. rozpowszechniała wśród dziennikarzy informacje dotyczące nieprawidłowości związanych z przetargiem dotyczącym systemu informatycznego w (...) S.A., a zatem, że podejmowała działania naruszające zasady etyczne, tj. o czyn z art. 212 § 1 k.k. Postanowieniem z dnia 16 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w W. IV Wydział Karny umorzył postępowanie karne wobec C. Ł. o czyn z art. 212 § 1 k.k. wobec braku znamion czynu zabronionego (postanowienie k. 265 - 268). (...) S.A. z siedzibą w W., spółka Skarbu Państwa organizowała przetarg na informatyzację (...) wart około 1 (jednego) miliarda złotych, co stanowiło jedną z największych transakcji na rynku ubezpieczeniowym ostatnich lat. C. Ł. powziął wiadomość i postanowił zająć się tematem firmy, która przegrała przetarg ((...)) i zwróciła się o pomoc do (...) sp. z o.o. przy próbie jego unieważnienia. Faktycznie M. G. i R. K. liczyli na taki kontrakt w ramach zlecenia i podjęli czynności wstępne w tej sprawie /przyznane/. Pracownik spółki (...), zgodnie z poleceniem służbowym, wysłał w dniu 4 lipca 2012 r. do firmy (...), która wygrała przetarg, e- mail z zapytaniami odnośnie statusu i osiągnięć firmy, czym spółka zainicjowała swoje zainteresowanie sprawą. Redaktor Naczelny tygodnika (...) i jego wydawca początkowo wstrzymali tekst, obawiając się reakcji odwetowej (...) sp. z o.o., niemniej jednak ostatecznie wyrażono zgodę C. Ł. na zajęcie się sprawą i opublikowania artykułów na łamach gazety w sytuacji, gdy autor zapowiedział publikację na łamach innych tytułów prasowych (zeznania C. Ł. k. 557-561 oraz J. L. k. 371-372, e-mail wysłany do firmy (...) k. 413).
--- STRONA 6 ---
C. Ł. wszedł w posiadanie anonimowych wiadomości rozdawanych dziennikarzom dotyczących nieprawidłowości związanych z przetargiem zorganizowanym przez (...) SA, a od M. P., publikującego w „(...)” m.in. na temat wątpliwości odnośnie jego przebiegu, dowiedział się, iż takie same informacje uzyskał bezpośrednio od przedstawicieli (...) sp. z o.o. M. P. wyjaśnił pozwanemu, że po publikacji swojego artykułu w „(...)”, został zaproszony do spółki (...) na spotkanie podczas, którego okazało się, że powód ma pewne informacje dotyczące przetargu w (...) S.A., zebrane w związku z protestami (...) i zaproponowano dziennikarzowi ich rozwinięcie. M. P. otrzymał na piśmie niesygnowany wykaz zarzutów pod względem przeprowadzenia przetargu w (...) S.A., jego transparentności i uczciwości łącznie z zastrzeżeniami do firmy, która wygrała przetarg. Dziennikarz, nie podejmując się pogłębienia tematu, wspomniał o tej rozmowie z przedstawicielami (...) rzecznikowi prasowemu (...) SA (...) i pokazał pozyskaną od nich informację. (...) S.A. oświadczył, iż zarzuty stawiane (...) S.A. nie mają żadnych podstaw prawnych oraz faktycznych, gdyż przetarg był wielokrotnie sprawdzany, jednocześnie zrobił kopię tej notatki, którą przedstawił prezesowi firmy ubezpieczeniowej A. K.. Ten z kolei przesłał list do Ministra Skarbu Państwa M. B. informując go o zgłaszanych wątpliwościach w związku z przeprowadzonym w (...) SA przetargiem, co ma podważać kompetencje i wiarygodność osób zarządzających spółką. W piśmie wskazano powoda, jako odpowiedzialnego za dystrybucję anonimowych, szkalujących materiałów na ten temat, co wiadomo z rynku medialnego (zeznania M. P. k. 490-493, informacja dotycząca nowego systemu informatycznego w (...) S.A. k. 510-514, oświadczenie M. P. 515, k. list do Ministra Skarbu k. 516,42). W wyniku zaistniałej sytuacji Minister Skarbu Państwa M. B. wysłał poufny dokument do spółek Skarbu Państwa, informujący o działalności (...) sp. z o.o. Takie działania organów państwa – zawiadomienie wszystkich spółek Skarbu Państwa oraz ABW- są przewidziane, jeżeli pojawiała się niejasna sytuacja dotycząca przetargów. O wszystkich tego rodzaju sprawach, które mogłyby być wrażliwe z punktu widzenia interesów Skarbu Państwa informowany również był Premier. Minister B. nie oceniał, czy informacje jemu przekazane były prawdziwe, uznał je jedynie za niepokojące, co spowodowało nadanie sprawie dalszego biegu i podjęcie stosownej procedury (zeznania M. B. k. 341-343). W dniu 4 października 2012 r. zarząd spółki (...), wysłał do Ministra Skarbu Państwa M. B. list, w którym wskazano, że nigdy w swojej działalności zawodowej spółka nie dopuściła się działań mogących stanowić przyczynę podjętych przez Ministra interwencji. Ponadto, zarzucono ówczesnemu ministrowi, iż członkowie rad nadzorczych giełdowych spółek rozwiązują umowy z (...) na polecenie urzędującego ministra Skarbu Państwa, który celowo dyskredytuje spółkę (pismo k. 40). W dniu 5 czerwca 2013 r. spółka (...) skierowała do A. K. prezesa (...) pismo, w którym poproszono o odniesienie się do informacji jakie zostały przekazane przez prezesa (...) S.A. ministrowi M. B.. Spółka wskazała, iż informacje zawarte w piśmie kierowanym do ministra były nieprawdziwe, a firma stała się przedmiotem intrygi, jednocześnie zaproponowano spotkanie celem wyjaśnienia zaistniałego stanu faktycznego (pismo k. 44). W dniu 6 czerwca 2013 r. M. L. (1), prezes pozwanego wydawcy, spotkał się z M. G. i rozmawiali na temat przygotowywanych przez C. Ł. publikacji, które według oceny zarządu (...), miały być negatywne w odbiorze dla Spółki. Na koniec rozmowy M. L. (1) usłyszał od M. G., że „jak materiał zostanie opublikowany, to „na ciebie też znajdą się materiały”. Następnie w dniach 4 i 18 lipca 2013r M. G. chciał ponownie spotkać się z M. L. (1) w celu przekazania mu dokumentów dotyczących przeszłości S. L., które miały uzasadniać konieczność zmiany redaktora naczelnego (...) (zeznania M. L. (1) k. 496-498). C. Ł. dowiedział się, że M. G. i R. K. deklarują posiadanie haka na Prezesa wydawnictwa /kwestie finansowe/ i zbierają dokumentację w sprawie S. L., co miało doprowadzić do uniemożliwienia publikacji artykułu, faktycznie redaktor naczelny zaczął sugerować autorowi, aby może powstrzymał się z publikacją. W końcu M. G. bezpośrednio skontaktował się telefonicznie z C. Ł., chcąc uzyskać informację, czy ten faktycznie zbiera informacje do napisania artykułów o (...) i zaproponował spotkanie, na które Pozwany wyraził zgodę.
--- STRONA 7 ---
Do spotkania doszło w dniu 16 lipca 2013 roku, a brali w nim udział C. Ł. i towarzyszący mu w roli świadka rozmowy M. L. (2) ( współpracujący z (...)k175) oraz ze strony (...) M. G., R. K. i przez chwilę J. L.-współpracownik (...). W czasie tej nagrywanej rozmowy poruszono kwestię informatyzacji (...) SA, spółki (...), spółki (...), kontraktów reklamowych pozwanego wydawnictwa, przeszłości S. L., aktu oskarżenia skierowanego przez powoda przeciwko C. Ł. i wysyłanych w tych sprawach e-maili w celu odstąpienia od publikacji. W trakcie spotkania członkowie zarządu (...) sp. z o.o. próbowali uzyskać bliższe informacje o przedmiocie publikacji przygotowywanej przez C. Ł., a w szczególności dowiedzieć się skąd dziennikarz dysponuje informacją dotyczącą nieprawidłowości w przetargu zorganizowanym przez (...) SA, przygotowaną wstępnie przez powoda dla (...). W trakcie rozmowy M. G. i R. K. pokazali pozwanemu autorowi e-maile kompromitujące Prezesa wydawnictwa (...) dotyczące kontraktów reklamowych, relacji ze spółkami Skarbu Państwa; sugerowali C. Ł., że jego zainteresowanie spółką (...) wynika wyłącznie z czarnego PR- u Spółki, za którym stoi S. L.. Przy czym zaproponowano udostępnienie autorowi dokumentów dotyczących S. L., które mogłyby posłużyć do napisania negatywnego artykułu o jego redaktorze naczelnym (zeznania M. L. (2) k. 175-177, nagranie na płycie i pisemne jego odtworzenie k262). W trakcie rozmowy M. G. i R. K. mówili o swoich relacjach z dziennikarzami, redaktorami naczelnymi oraz osobami w różnych redakcjach. Opowiadali, jak w ramach swojej działalności, przekazują dziennikarzom materiały do artykułów, gotowe teksty bądź same tezy do artykułów. Wskazywali również, że w wyniku ich sugestii, redaktorzy naczelni pozycjonują materiały, na których zależy (...). Rozmówcy ze strony powoda powoływali się na bardzo dobre relacje i obustronne kontakty, jakie mają z wydawcą (...), a w szczególności z M. L. (1), przy czym potwierdzili, że również dziennikarze (...) otrzymują od nich materiały do artykułów albo gotowe teksty. Na dowód swoich słów pokazano C. Ł. e-maila Prezesa Zarządu wydawcy (...) M. L. (1), przesłanego do (...), w którym ten dziękuje Spółce za załatwienie kontraktu dla wydawnictwa z (...), zawierającego sformułowanie „powinienem wam za to wymasować plecy” (nagrania rozmowy z dnia 16 lipca 2013 r. k 262). W rozmowie poinformowano dziennikarza, że jeżeli napisze i opublikuje artykuły, to zostanie mu wytoczona sprawa z żądaniem wysokiego odszkodowania, przy czym nie zostanie wycofany skierowany wcześniej akt oskarżenia. We wrześniu 2013 r. w nr 38 tygodnika (...) ukazał się artykuł pt. „(...)”, autorstwa C. Ł., w którym autor nawiązuje do rzekomych nieprawidłowości w przetargu zorganizowanym przez (...) S.A. oraz poszlak w sprawie działań agencji (...) Sp. z o.o., które miały na celu tą kwestię wykazać. Podtytuł artykułu brzmi: Minister Skarbu M. B. próbował się dowiedzieć, skąd się biorą wielkie wpływy firmy (...) (...) w spółkach Skarbu Państwa. O jej kontrowersyjnej działalności poinformował ABW i CBA. W materiale prasowym są także informacje na temat tych działań Ministra Skarbu, zmierzających do ograniczenia wpływów powoda w spółkach państwowych oraz odczuć zainteresowanego związanych z reakcją na te podejmowane próby. W treści artykułu zawarto stwierdzenie, iż do dziś nie udało się z całą pewnością dowieść, że to (...) stało za rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji wokół przetargu w (...). Następnie we wrześniu 2013 r. w nr 39 tygodnika (...) ukazał się artykuł pt. „(...)” z następującym podtytułem „w polskich mediach ukazało się w ubiegłym roku 128 tekstów i 12 programów telewizyjnych poświęconych (...). Wszystkie zostały wygenerowane przez agencję (...) – tak wynika z raportu spółki w którym rozlicza się ona z opiewającego na milion złotych kontraktu. Autor w treści artykułu napisał, m.in. że: „(...)”. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o załączone do akt sprawy publikacje, powołane dokumenty, nagrania i stenogramy z rozmowy z dnia 16 lipca 2013 r. (k. 191-228, 233-264, 276-322) zeznania świadka M. L. (2) (k. 175-177), M. B. (k. 341-343),
--- STRONA 8 ---
M. M. (k. 343-344), R. O. (k. 344-345), J. L. (k. 371-372), R. K. (k. 372-375), W. W. (1) (k. 414-416), M. P. (k491), C. Ł. (k. 557-561), a także dokumentów z akt sprawy o sygn. II C 626/12 (k. 463-481, 91-97, 103, 364-366, 443-451, 361-362). Sąd oddalił wnioski o zaliczenie do materiału dowodowego nagrania z rozmowy z 2014 r. oraz stenogramu z tejże rozmowy z 2014 r. pomiędzy C. Ł., S. L., W. (...) oraz wnioski o przesłuchanie świadków W. O., P. P. i M. W., uznając, iż rozmowa z 2014 r miała miejsce już po publikacji spornych artykułów, a więc pozostaje bez wpływu na ich treść. Ponadto zawnioskowane dowody na podstawie art. 207 § 6 k.p.c. należało uznać za spóźnione. Sąd pominął także dowód z zeznań świadka A. K., który pomimo kilkukrotnych wezwań zawsze usprawiedliwiał swoją nieobecność i biorąc pod uwagę jego działalność termin możliwości przesłuchania był w dużej mierze niepewny, co przedłużyłoby postępowanie. Ponadto okoliczności na które miał zostać przesłuchany powoływany świadek, Sąd ustalił w stopniu wystarczającym do oceny na podstawie pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Sąd zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie z art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonania naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się takich dzałań, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Ochrona przewidziana w przytoczonym przepisie jest uzależniona od spełnienia dwóch przesłanek, a mianowicie: zagrożenia lub naruszenia dobra osoby prawnej oraz bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobro. Pierwszą z tych przesłanek musi wykazać osoba żądająca ochrony, natomiast ciężar wykazania, że określone zachowanie nie może być uznane za bezprawne, spoczywa na osobie, która dopuściła się naruszenia. Przesłanka bezprawności ujmowana jest przy tym szeroko, za bezprawne bowiem uznaje się każde zachowanie sprzeczne z obowiązującymi przepisami oraz z zasadami współżycia społecznego. W wyroku z dnia 19 października 1989 r. (II CR 419/89), Sąd Najwyższy wyjaśnił, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna szczególna okoliczność usprawiedliwiająca takie działanie oraz że do okoliczności wyłączających bezprawność zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach) oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. W doktrynie i orzecznictwie przyjęto również pogląd, iż przy ocenie, czy zostało naruszone dobro osobiste decydują kryteria obiektywne, a nie subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony prawnej. Kryteria obiektywne pozwalające stwierdzić, czy i w jakim ewentualnie zakresie zostały naruszone dobra osobiste, opierają się na tzw. opinii publicznej będącej odzwierciedleniem poglądów powszechnie przyjętych i uznania, iż materiał przedstawiony przez pozwanego, a dotyczący spraw powoda nosi znamiona bezprawności. W świetle powyższych rozważań Sąd doszedł do wniosku, iż roszczenie powodowej Spółki nie zasługuje na uwzględnienie. (...) sp. z o.o. wskazywała w pozwie, że upatruje zasadności swojego roszczenia w naruszeniu przez Pozwanych dobra osobistego w postaci dobrego imienia. Dobre imię rozumiane jest jako pozytywny przekaz zewnętrzny, dobra opinia wśród innych osób, w określonym środowisku. Naruszenie dobrego imienia może nastąpić zarówno przez wypowiedzi o faktach, jak również przez wypowiedzi o charakterze oceniającym. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2015 r. wydanym w sprawie I CSK 16/14 wskazał, że za dobro osobiste osób prawnych - będące odpowiednikiem dobra osobistego osób fizycznych w postaci czci zewnętrznej (dobrego imienia) – uznaje się dobrą sławę, określaną też, tak jak w przypadku osób fizycznych, mianem dobrego imienia. Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Uwzględnia się tu nie tylko renomę wynikającą z dotychczasowej
--- STRONA 9 ---
działalności osoby prawnej, ale i niejako zakładaną (domniemaną) renomę osoby prawnej od chwili jej powstania. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 stycznia 2015 r. wydanym w sprawie VI ACa 499/14 podniósł, że w rozumieniu art. 23 w zw. z art. 43 k.c. dobre imię (dobra sława) jest jednym z najważniejszych dla osoby prawnej dóbr osobistych, gdyż ma ono decydujący wpływ na jej pozycję, a jego podważenie może doprowadzić do uniemożliwienia realizacji funkcji osoby prawnej i w konsekwencji zaprzestania jej istnienia. Do naruszenia dobrego imienia osoby prawnej dochodzi w przypadku rozpowszechniania dyskredytujących ją informacji. Cechą dóbr osobistych jest to, że prawa z nich wynikające (prawa osobiste) są prawami bezwzględnymi, skutecznymi erga omnes, to jest zarówno w stosunku do osób fizycznych jak i prawnych. (...) sp. zo.o. w uzasadnieniu pozwu wskazywała, że na skutek wypowiedzi C. Ł. zawartych w treści przedmiotowych artykułów, opublikowanych przy akceptacji pozostałych powanych, Spółka utraciła wiarygodność u kontrahentów, w wyniku czego zrezygnowali oni ze współpracy. Niewątpliwie znaczenie i wydźwięk przedmiotowego materiału dziennikarskiego jest krytyczny dla powoda, jednakże w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie może to prowadzić do wniosku, iż z tego powodu roszczenie Powódki winno podlegać uwzględnieniu. Nawet niepochlebne opinie o danym podmiocie, jeżeli odpowiadają rzeczywistości, nie prowadzą do uznania, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych. Nie może ujść uwadze Sądu, na co wskazywano powyżej, iż to, czy mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych winno podlegać obiektywnej ocenie. Bezsporna w sprawie była nagrywana treść rozmowy z dnia 16 lipca 2013 r., pokazywane w jej trakcie pozwanemu dokumenty, fakt rozmowy M. G. z M. L. (1), czy wreszcie rodzaj informacji, jakie były zbierane przez powodową Spółkę na temat przeszłości S. L., czy też wniesienie aktu oskarżenia przeciwko autorowi. W ocenie Sądu opisane działania członków Zarządu Spółki (...) uprawniały C. Ł. do uznania, iż zarządzający działalnością powoda stosują wobec niego groźby i szantaż, choćby w sposób pośredni, poprzez jego przełożonych w celu zaniechania publikacji. Groźba to nie tylko wypowiedź słowna, pisemna, gest, ale również każdy inny czytelny, intencjonalny sposób zachowania; może polegać na presji, nacisku, żądaniu, zapowiedzi zemsty, wymuszeniu, namowie. Z kolei o szantażu możemy mówić w sytuacji, gdy dochodzi do próby zmuszenia osoby do określonego działania lub zaniechania pod groźbą ujawnienia pewnych, częściowo lub w pełni prawdziwych informacji, których ujawnienie byłoby w opinii szantażującego dużą dolegliwością dla tej osoby bądź osoby jej bliskiej. W świetle powyższego, zdaniem Sądu, odczucia o których mówił w swoich zeznaniach Pozwany C. Ł. były uzasadnione. Powódka swoim zachowaniem, które można potraktować jako szeroko zakrojoną akcję, postawiła przygotowującego materiały, w sytuacji, w której musiał on dokonać wyboru: albo zdecyduje się na publikację niekorzystnych dla Spółki artykułów i tym samym narazi, redaktora naczelnego i wydawcę na ujawnienie informacji dla nich niekorzystnych, albo odstąpi od publikacji i wówczas żadne „haki”, którymi Powódka dysponowała, nie zostaną ujawnione. Ustalony w sprawie stan faktyczny nakazuje stwierdzić, że na różnych poziomach, powódka nie tylko chciała wywołać u C. Ł. określone wrażenie, ale faktycznie podejmowała działania, które miały skłonić go do rezygnacji ze zbierania materiałów o działalności (...). W pierwszej kolejności Spółka starała się wywrzeć wpływ na Pozwanego poprzez kontaktowanie się z Prezesem Zarządu wydawcy tygodnika (...), M. L. (1). Zgodnie z jego zeznaniami M. G. próbował doprowadzić do tego, że C. Ł. zaniechał interesowania się spółką (...). W rozmowie pomiędzy obydwoma nie obyło się bez próby nacisku, kiedy to M. G. zasygnalizował, że również na L. znajdą się „papiery”. Efektem tego była zmiana charakteru ich znajomości, polegająca na wycofaniu się z niej przez M. L. (1) do poziomu bardzo oficjalnego. Takie działanie przedstawicieli powodowej Spółki, w ocenie Sądu, stanowiło pośredni nacisk na C. Ł..
--- STRONA 10 ---
Jak wynika z zeznań Pozwanego, w środowisku dziennikarskim przedstawiciele Spółki rozpowszechniali informacje na temat tego, że są zdeterminowani, aby osiągnąć swój cel, tj. zniechęcić Pozwanego do zajmowania się tematem (...), co stanowiło również pewną formę chęci wpływu na autora o charakterze pośrednim. Zasadnicze, bezpośrednie naciski na C. Ł. były skierowane podczas rozmowy z dnia 16 lipca 2013 r. W jej trakcie przedstawiciele Spółki sugerowali pozwanemu, że zostanie wytoczony mu proces o ochronę dóbr osobistych, w trakcie którego Spółka nie pójdzie na żadne ustępstwa, tak jak to miało miejsce w procesie wytoczonym innemu dziennikarzowi, który „zadarł” ze Spółką, a żądane odszkodowanie będzie bardzo wysokie. Wbrew twierdzeniu M. G., nie można traktować tych słów, jako jedynie informacji skierowanej do pozwanego, o możliwości wytoczenia procesu, co przecież jest zgodne z prawem i co miałoby na celu ochronę dobrego imienia Spółki. Oczywiście nie jest to groźba karalna, ale kontekst sytuacyjny, atmosfera rozmowy, napięcie wyczuwalne w głosach rozmówców, które wyraźnie słychać przesłuchując jej nagranie, nakazuje przyjąć tożsamą interpretację. Sugestia o wytoczeniu procesu cywilnego o odszkodowanie w ramach porządku prawnego jest także dotkliwa i zmierza do wywarcia nacisku na autora. Wcześniej w dniu 5 lipca 2013r został już skierowany przez powodową Spółkę prywatny akt oskarżenia przeciwko pozwanemu związany z jego działaniami w tej sprawie /ostatecznie postępowanie umorzono- brak znamion czynu zagrożonego/, co oczywiście stanowiło nie tylko dolegliwość, rodzaj zagrożenia, ale także wywoływało domniemanie, że kierowane groźby mogą być spełnione. C. Ł. został poddany znacznej, bezpośredniej presji z perspektywą konieczności dokonania wyboru, a jego pozycja podczas rozmowy, została sprowadzona do osoby mającej wysłuchać argumentów nie do odparcia, w tym wskazujących na możliwość ujawnienia faktów, które mogą postawić go w trudnej sytuacji w redakcji (...). Nie można pominąć faktu, że podczas opisywanej rozmowy zarówno R. K. jak i M. G. opisywali działalność Spółki w taki sposób, który u rozmówcy miał wywołać wrażenie, że ma ona szerokie wpływy, powiązania nie tylko z dziennikarzami i redaktorami naczelnymi, ale również wydawcami. Dodatkowo rozmówcy powoływali się na bliską znajomość z Prezesem wydawcy (...), (częste kontakty telefoniczne z nim, pokazywanie e-maila, w którym ten okazuje wdzięczność za kontrakt, jaki wydawca zawarł przy pomocy (...) z (...)), co miało na celu wywołanie u C. Ł. przekonania, że jeżeli on sam nie zaprzestanie pracy nad artykułem dotyczącym Spółki, to i tak publikacja zostanie zablokowana. Tym samym odczucia pozwanego autora, co do stosowania wobec niego groźby i szantażu, były zdaniem Sądu uzasadnione. Nawet jeśli takie działanie przedstawicieli Spółki, określone przez pozwanego jako szantaż i groźba, nie odpowiadają definicji tych pojęć w znaczeniu określonym przez przepisy prawa, to można je przyjąć w rozumieniu potocznym. Mając na uwadze powyższe należy uznać, że C. Ł. zarzucając Powódce stosowanie wobec niego groźby i szantażu nie działał bezprawnie. Jak wskazuje się w orzecznictwie, nawet negatywne wypowiedzi pod adresem określonego podmiotu, czynione w obronie uzasadnionego interesu społecznego, nie mogą być uznane za bezprawne. Jeżeli są to wypowiedzi oceniające, mogą być one realizowane poprzez rzeczową krytykę, a treść artykułów, choć ma negatywny wydźwięk, to w sposób prawidłowy opisuje zachowania powodowej Spółki. W przedmiotowej sprawie, na uwagę zasługuje fakt, iż pozwani działali w uzasadnionym interesie publicznym. Sporne materiały prasowe ukazujące manipulacje w prasie odnośnie istotnych spraw państwa /spółek z udziałem Skarbu Państwa/, zwrócenie uwagi w ogóle na istnienie takiego zjawiska i ukazanie metod takich działań w ocenie Sądu, odgrywają istotną rolę w realizacji prawa obywateli do informacji oraz misji prasy, a tym samym powinny podlegać ochronie prawnej. Należy zwrócić uwagę, że dziennikarz ma prawo do prezentacji zjawisk ocenianych jako naganne, może też wyrażać związane z tym negatywne oceny /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17.04.2007r I ACa 1149/06/.
--- STRONA 11 ---
Naturalnym znaczeniem słowa krytyka jest m.in. ocena działalności, w tym również ujemna, co służy realizacji zadań prasy określonych w art.1 pr. prasowego i w związku z tym pozostaje pod ochroną prawa. Nie ulega wątpliwości, że treść informacji przekazanych w przedmiotowych artykułach mieści się w zakresie uzasadnionego zainteresowania społeczeństwa i służy ochronie jego interesów ponieważ zagadnienie czarnego PR, manipulacje przy tworzeniu tekstów niewątpliwie należy uznać za istotny problem, który zainteresuje opinię i powinien być przedmiotem szerszej debaty społecznej. Przepis art.10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantujący prawo do swobodnej wypowiedzi, jest w orzecznictwie ETPCZ traktowany jako dający swobodę wszelkim rodzajom wypowiedzi wyrażających opinie i idee lub informacje. Głównymi aspektami tej swobody jest wolność prasy, jako swobodny element skutecznej demokracji. W wyroku ETPCZ Z 24.06.2004r/59320/00/ Trybunał zauważył, że w odniesieniu do faktów, które mogą być przedmiotem zainteresowania społecznego, prasa pełni rolę stróża demokracji, przy czym społeczeństwo ma prawo do informacji, a prawo to jest podstawowym prawem w społeczeństwie demokratycznym. Tym samym dziennikarzom i wydawcom prasy nadaje się szczególną rolę w ramach powołanego art.10. „Wolność prasy wymaga , aby chroniąc dobre imię osoby brać pod uwagę interes dziennikarza w przekazywaniu informacji o sprawach publicznie ważnych” / sprawa T. v E., skarga 41205/98, wyrok ECHR 6.02.2001r/. Istotnym kryterium oceny prawidłowości działań prasy w świetle powyższego jest zatem okoliczność, czy opublikowane materiały prasowe przyczyniają się do ogólnej debaty społecznej. Trybunał w orzecznictwie podkreśla, że poważna publiczna debata na określony temat ma większe znaczenie niż ochrona reputacji jednostki, nawet gdy użyty w debacie język był raniący, napastliwy, przesadny /De H. i G. v B. z 29.11.1995r, RJD 1997-I/. Podobnie w innych orzeczeniach /C. v H., skarga nr 11798/85 wyrok 23.04.1992r, W. v A., skarga nr 13773/94 wyrok 21.03.2001r, T. v Islandia, skarga nr 13778/88 wyrok 25.06.1992r, O. v A., skarga nr 11662/88 wyrok 23.05.1991r/ podkreślono, że zamiar zwrócenia uwagi na sprawy budzące publiczne zainteresowanie dopuszcza nawet posłużenie się przez dziennikarza wypowiedzią o charakterze prowokacyjnym lub szokującym. Oczywiście w tym kontekście należy zważyć na proporcjonalność konieczności ingerencji w sferę prawnie chronioną rozumieniu art.10 ust.2 Konwencji, a tym samym należało wziąć pod uwagę sposób opisania problemu. Sąd Najwyższy za taki graniczny próg dla ochrony swobody wypowiedzi dziennikarskiej uznał staranność i rzetelność na etapie zbierania i wykorzystywania materiałów/ art.12ust.1pkt1pr.prasowego/ oraz zachowanie wymogów etyki zawodowej /art.10ust.1pr.prasowego/ przy czym „szczególna staranność” to staranność większa od tej, która jest normalnie przyjmowana w prawie cywilnym /OSNC 1989/4/66 z 8.10.1987r/. Granice ocen i krytyki prasowej zostały ujęte w ramy prawne zakreślone również przez art.41 pr. prasowego, gdzie rzetelność i zgodność z zasadami współżycia społecznego oraz realizacja zadań z art.1pr.pr wyznacza tą cezurę. Oceniając opublikowane teksty Sąd nie miał wątpliwości, że język dziennikarskiej wypowiedzi był prawidłowy i odzwierciedlał rzeczywisty stan faktyczny oraz działania powodowej Spółki. Należy zwrócić uwagę, iż powód głównie skupił się na wykazaniu rozbieżności w przytoczonych poszczególnych faktach i wykazaniu, że to on jest ofiarą sprawy związanej z przetargiem w (...) SA, bo zastał pomówiony przez jej Prezesa A. K.. Te słowa M. G. zostały zresztą zacytowane w artykule, tak samo jak oświadczenie autora, że do dziś nie udało się z całą pewnością dowieść, że to (...) stało za rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji wokół przetargu (...). Przy czym w artykule wskazuje się na wiele śladów prowadzących do powoda w kontekście przetargu, co zasługuje na uwagę opinii publicznej, ale ostatecznie czytelnikowi pozostawia ostateczną ocenę podanych informacji. C. Ł. zamieścił wypowiedzi R. K. i M. G., zaprzeczające sugestiom znajdującym się w artykule, starającym się wyjaśnić dlaczego to spółka (...) znalazła się w kręgu negatywnie postrzeganej działalności, co należy zakwalifikować, jako wyraz zachowania zasad obiektywizmu przy pisaniu materiałów. Przedmiotowe artykuły stanowiły realizację funkcji informacyjnej prasy w demokratycznym państwie, podawały informacje prawdziwe, uzyskane na skutek starannie i rzetelnie przeprowadzonego procesu ich zebrania, a zatem pozwani korzystają z ochrony przewidzianej w art.10 Konwencji.
--- STRONA 12 ---
Podstawą artykułu pt. „(...)”, jak już wspomniano, był jeden z największych przetargów ogłoszony przez spółkę Skarbu Państwa (...) S.A w branży ubezpieczeniowej w historii Polski o wartości ponad miliarda złotych, co powoduje większe społeczne zainteresowanie jego wynikami. Jakiekolwiek wątpliwości w zakresie prawidłowości przyjętej procedury oraz wyboru wygrywającego podmiotu powinny zostać wyjaśnione, aby nie było żadnych niedomówień w tym przedmiocie, a więc materiały prasowe na ten temat są pożądane i ważne. Istotne jest także informowanie o działaniach w zakresie oceny przetargu spółek, które bezpodstawnie kontestują jego wyniki. Jak wykazało przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, wynik przetargu nie był powszechnie akceptowany i podejmowano działania mające na celu jego unieważnienie. Czynności podjęte przez powoda zmierzające do uzyskania kontraktu z (...) (uczestnikiem przetargu nieakceptującego jego wyników), związane z tym przetargiem były na tyle istotne, że doprowadziły do tego, że prezes (...) SA poinformował o zaistniałej sytuacji Ministra Skarbu Państwa, a ten z kolei rozesłał poufne pismo do wszystkich spółek Skarbu Państwa z informacją o potencjalnym zagrożeniu ze strony autora tych działań. Jak w swoich zeznaniach wskazał świadek-ówczesny minister M. B., w sytuacji, gdy przedmiotem zainteresowania stają się ewentualne nieprawidłowości w przetargach, jest on zobowiązany zgodnie z procedurą zawiadomić także ABW, gdyż może dojść do zagrożenia interesów Skarbu Państwa. O zaistniałej sytuacji dowiedział się również Premier, który wyraził swoje zaniepokojenie, podejmowaniem anonimowo działań względem (...) SA oraz Ministra Skarbu Państwa. Zgromadzony w sprawie materiał dowody wskazał na powiązania spółki (...) ze sprawą ewentualnej weryfikacji przetargu w (...) S.A. Świadczą o tym zeznania dziennikarzy J. L., M. P., M. M., M. B., M. G., R. K., C. Ł. i pośrednio R. O.. Co więcej, to powodowej spółki dotyczyły listy, zawiadomienia, emaile oraz dokumentacja złożona w niniejszej sprawie. Sami przedstawiciele powoda przyznali, że podjęli wstępne działania informacyjne odnośnie przetargu i wygranego podmiotu m.in. zapytanie email J. L. /k412-3/, co w efekcie zaowocowało wstępnym raportem przygotowanym w związku z planowaną współpracą z (...). Powszechnie wiadomo, że najbardziej rozczarowanym uczestnikiem przetargu była ta spółka i interwencja Prezesa firmy w tej sprawie u Premiera tylko potwierdza ten stan rzeczy. Świadek W. W. (1) /k414/, będący w 2012r w Radzie Nadzorczej A. zeznał, że wraz z wice-prezesem spółki S. spotykał się z przedstawicielami (...), aby przygotowano strategię w związku z przetargiem w (...), ale po zapoznaniu z przygotowaną oceną i propozycją A. W. uznał, że sprawa nie będzie kontynuowana. Spotkania robocze pomiędzy przedstawicielami spółek miały miejsce w lipcu 2012r. Nie doszło do nawiązania współpracy pomiędzy (...), a (...) i w tej sytuacji uzasadnionym działaniem byłoby nie nadawanie biegu zebranym tezom i informacjom /raport k510/, które nie zostały zweryfikowane i pogłębione. Tymczasem anonimowy raport pojawił się na „rynku dziennikarskim”, a M. P., piszący w (...), dostał go bezpośrednio od M. G. i R. K. /k515,499/ na zakończenie rozmowy w sprawie ewentualnego podjęcia tematu przez tego dziennikarza. C. Ł. też dostał anonimowy dokument odnośnie nieprawidłowości przy przetargu od innego dziennikarza z sugestią, że jest on autorstwa (...), a także krążący dokument oczerniający Ministra B. zawierający zbieżność z krytycznymi uwagami na temat ministra sformułowanymi na portalu powoda m.in. dotyczącymi obsadzenia rady nadzorczej (...) swoimi ludźmi. W ocenie Sądu takie działania przedstawicieli (...) sp. zo.o. należy ocenić, jako celowe wprowadzenie w obieg niesprawdzonych materiałów, które rzucały cień na rzetelność przeprowadzonego przetargu w (...) SA. W tym miejscu można tylko przytoczyć kilka sformułowań raportu: „wątpliwości budzi już sama zasadność przetargu”, „nowy system trudno uzasadnić ekonomicznie”, „przygotowany przetarg był bardzo nietransparentny, a wiele wskazuje, że zwycięzca był znany jeszcze przed zakończeniem postępowania”, „oferta (...)została odrzucona z przyczyn nie znajdujących się w regulaminie przetargu”, tego rodzaje sugestie spisane na czterech stronach ewidentnie wskazują na sugerowanie zasadniczych nieprawidłowości w przetargu, które mogłyby prowadzić do jego unieważnienia.
--- STRONA 13 ---
Należy zwrócić uwagę, że M. G. i R. K. są profesjonalnymi, wieloletnimi dziennikarzami doskonale znającymi zasady tworzenia artykułów, zbierania do nich materiałów, wiarygodności, rzetelności i etyki dziennikarskiej zarówno kiedy sami byli piszącymi dziennikarzami, jak i z racji prowadzonej aktualnie działalności. Tym samym nie jest w żaden racjonalny sposób możliwe do wytłumaczenia, że puścili w obieg raport zawierający poważne zarzuty związane z przetargiem bez przyczyny. Tłumaczenia i wyjaśnienia w tym przedmiocie przedstawicieli Spółki nie są spójne i nie mogą być uznane za wiarygodne biorąc pod uwagę profesjonalizm zeznających. Oczywiście, gdyby M. P. nie ujawnił dokumentu rzecznikowi prasowemu (...) SA, a ten prezesowi firmy, to niewykluczone, że sprawa nie wyszłaby poza ramy domysłów na temat autorów kolportowanych materiałów. Spółka (...) dowiedziała się o poufnym liście wysłanym przez Ministra Skarbu do spółek Skarbu Państwa / na skutek zawiadomienia przez Prezesa (...)/ i w związku z nim skierowała pismo do ówczesnego Ministra krytykujące jego działania, bezskutecznie zabiegała o bezpośrednie spotkania w celu wyjaśnienia zaistniałego problemu. Później powódka weszła w posiadanie e-maila wysłanego przez C. Ł. do przedstawiciela (...), mimo że spółka ta zaprzeczyła jakoby współpracowała z (...) /zeznania W. W. (1)/. W ocenie Sądu, podważanie legalności i prawidłowości przeprowadzenia tak dużego przetargu, a następnie dyskredytowanie Ministra Skarbu Państwa w reakcji na podjęte przez niego działania przeciwko problemowi czarnego PR wobec przetargu, są zjawiskami niepokojącymi i uzasadniają poinformowanie o nich opinii publicznej, szczególnie gdy przybierają one postać zorganizowanego działania. M. G. przyznał w swoich zeznaniach, że (...) była krytycznie nastawiona do ministra B. z uwagi na reprezentowanie interesów (...), będącej w konflikcie z ministrem. Świadek M. B. zeznał, że dochodziły do niego informacje o szukaniu na niego haków i mówiono, że (...) działa na jego niekorzyść /k341/. Również świadek M. M. przyznał, iż wie o działaniach (...) mającej przygotowywać i kolportować wśród dziennikarzy dokumenty podważające przetarg (...) oraz potwierdził, że wraz z kolegą był zachęcany do opublikowania niekorzystnych materiałów na temat Ministra Skarbu Państwa w kontekście wpływu na zmiany w zarządzie (...) / k343/. Świadek R. O. potwierdził, że docierały do niego negatywne, anonimowe informacje o sobie, odnośnie zażyłości z M. B., które miały być przekazywane przez (...) / k344/. Tym samym należy uznać, iż opisane w nr 38 (...) w artykule autorstwa C. Ł. zdarzenia miały miejsce, a zeznania M. G. i R. K. nie są wiarygodne w tym zakresie. Początkowo zaprzeczali oni jakimkolwiek działaniom w związku z przetargiem w (...) i dopiero po zeznaniach świadków, przyznali, że przygotowali materiał roboczy na ten temat dla (...) i udostępnili go M. P.. Zeznania M. M. i C. Ł. również potwierdziły fakty opisane w artykule. Odnosząc się do artykułu „(...)” to tematem tego materiału były wpływy agencji (...) na treść przekazu medialnego. W ocenie Sądu czytelnicy mają prawo żądać, aby prasa wywiązywała się ze swoich zadań do rzetelnego informowania o zachodzących zjawiskach w sposób uczciwy i obiektywny. Dziennikarz winien w swoich artykułach prezentować treść opartą na zebranym, zweryfikowanym materiale dowodowym i przedstawiać własne wnioski z niego płynące. Tymczasem jak wskazano w przedmiotowym artykule, zdarza się, że dziennikarze tworzą swoje teksty w oparciu o informacje wygenerowane przez agencję (...) na zlecenie klientów bez zaznaczenia tego faktu. Według Sądu, temat poruszony w artykule „(...)” był na tyle istotny, że zasługiwał na jego rozwinięcie, a tym samym na przekazanie informacji o takich działaniach powoda opinii publicznej. Czytelnicy mają prawo wiedzieć jak silne są wpływy agencji (...) w mediach , a także jak te wpływy są wykorzystywane i na ile zniekształcają przekaz medialny. Mając na uwadze powyższe należy podkreślić, iż C. Ł. działał w obronie interesu społecznego publikując sporne materiały i opisał działalność powoda opierając się również na wyjaśnieniach odnośnie metod pracy pozyskanych w rozmowie z przedstawicielami spółki /k495 M. G./. Należy również podkreślić, że autor przygotowując materiały przejawił staranność i rzetelność dziennikarską. Obowiązkiem dziennikarza jest stosowanie uczciwych reguł postępowania, przedstawienie zdarzeń wszechstronnie, przy odpowiedzialności za słowo i bez wprowadzania odbiorców w błąd.
--- STRONA 14 ---
W fazie zbierania materiałów chodzi przede wszystkim o dostateczne sprawdzenie faktów, także przez sprawdzenie źródeł informacji, przy czym dziennikarz nie jest zobowiązany do wykazania, że fakty, które przytoczył miały miejsce. Wystarczy udowodnić, że osoby, które je relacjonowały istniały i że były one wiarygodne /SN z 5.03.2002r., sygn.. akt ICKN 535/00/. W sprawie niniejszej C. Ł. sprostał temu obowiązkowi, bo zwrócił się do przedstawicieli (...) sp.zo.o. o zajęcie własnego stanowiska, a także zamieścił w artykułach stanowisko strony powodowej. Ponadto należy zwrócić uwagę, że dziennikarz kontaktował się z licznymi i niezależnymi źródłami osobowymi, które wskazywały, że to (...) kolportowało informacje dotyczące przetargu (...) SA., próbował kontaktować się z (...)starając się uzyskać informacje / wysłał e-mail do firmy/. Uzyskane informacje zostały potwierdzone przez materiały z dokumentów, co razem stanowiło jedną, spójną całość, a tym samym potwierdzało sposób działania powoda. W ocenie Sądu należało stwierdzić, że C. Ł. uczynił na etapie przygotowania materiału prasowego wszystko co było możliwe, celowe i mogło przybliżyć do wyjaśnienia prawdy. Na uwagę w kontekście roszczeń zasługuje fakt, iż autor nie decydował o treści tytułów artykułów umieszczanych w prasie, wysyłając ich treść do kolegium redakcyjnego, które nadawało tytuł w ostatniej chwili. Nie odpowiadał też za śródtytuły czy pogrubienia, podlegające pracy redakcyjnej. W orzecznictwie przyjmuje się, że do nagłówków dopuszcza się szerszy margines przesady, który może się przejawić się w pewnym wyolbrzymieniu, które spełnia rolę swoistej zachęty do przeczytania /wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12.06.2013r I ACa 33/13/. W tym przypadku tytuły nie są mylące i pełnią rolę informacyjną mieszczącą się w wymogach prawa prasowego. Przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzi do wniosku, że sąd może kształtować treść oświadczenia także przez uściślenie sformułowań. To także sąd ostatecznie decyduje o miejscu, liczbie i sposobie publikacji oświadczeń o przeproszeniu stosownie do okoliczności konkretnego przypadku, równoważąc interesy pokrzywdzonego z jednej strony, aby zapewnić mu najszersze i najbardziej satysfakcjonujące zadośćuczynienie moralne oraz pozwanego z drugiej strony tak, aby z kolei nie stosować wobec niego nadmiernej i nieusprawiedliwionej okolicznościami danego przypadku represji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2013 r. sygn. akt I CSK 540/12). W niniejszej sprawie żądane oświadczenie sformułowane przez powoda nie zasługuje na uwzględnienie oraz ewentualną modyfikację w zakresie roszczeń. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego to Sąd decyduje o tym, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia. Powód winien był wskazać konkretnie treść, która w opublikowanym artykule naruszała jego dobra osobiste. Sformułowane żądania np. „Przepraszamy spółkę (...) za to, że w czasopiśmie (...) nr 38 z daty 16-22 września 2013 roku, zamieszczony został artykuł pt.: „(...)", w którym kilkakrotnie bezpodstawnie pomówiono ją o postępowanie niezgodne i z etyką i prawem. Zamieszczając rzeczony artykuł w czasopiśmie, którego jesteśmy wydawcą, przyczyniliśmy się do stworzenia nieprawdziwego wizerunku firmy (...) oraz rozpowszechniania nieprawdziwych opinii o spółce, czym naruszone zostało dobro osobiste spółki w postaci dobrej sławy”, są zbyt ogólne. (...) sp. z o.o. nie wskazuje w nich konkretnych sformułowań, które miałyby naruszać jej renomę lecz żąda ogólnego przeproszenia za wydźwięk jaki miały opublikowane artykuły. W subiektywnej ocenie powoda bezpodstawnie pomówiono spółkę o postępowanie niezgodne z etyką i prawem, za to więc powinno być wyrażone ubolewanie przez pozwanych. Tak sformułowane żądanie nie odpowiada faktom, a z roszczenia wynika, że pozwani mają się poddać samokrytyce i przyznać, że napisanie tych artykułów było błędem, a zawarte w nich sformułowania są w całości nieprawdziwe. Jak wykazano powyżej, nie tylko, że są prawdziwe, ale wypowiedziano je w interesie publicznym zgodnie z rolą prasy.
--- STRONA 15 ---
Rozszerzone powództwo w zakresie poszczególnych sformułowań nie mogło być również uwzględnione ponieważ dotyczyło wyrwanych z kontekstu zdań, a tym samym uwzględnienie roszczenia w tym wąskim zakresie wypaczałoby istotę sprawy i wymowę artykułów. Przedmiotowy materiał prasowy może być oceniany tylko w ujęciu kompleksowym, jako jednostka redakcyjna, a nie poprzez selektywnie wybrane przez powoda fragmenty. Należy podkreślić, że C. Ł. opisał cały problem powołując się na źródła informacji, które zostały zweryfikowane w niniejszym procesie, a w miejscach, w których nie był pewny szczegółów zaznaczył to w tekstach. Z tych też względów orzeczono jak w punkcie 1 wyroku. Sąd ustalił, że koszty procesu ponosi powód w całości, pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie na podstawie art. 108 k.p.c. referendarzowi sądowemu w Sądzie Okręgowym w Warszawie, przy przyjęciu stawki minimalnej za czynności zastępstwa prawnego – punkt 2 wyroku.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 stycznia 2015 r. wydanym w sprawie#III C 1225/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warsz#art. 212 § 1 k.k.#art. 207 § 6 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 43 k.c.#art.1 pr.#art.10 Europejskiej#art.10 ust.2 Konwencji#art.41 pr.#art.10 Konwencji.#art. 24 § 1 k.c.#art. 108 k.p.c.