Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Spełnienie zatem i tej przesłanki czyni roszczenie powoda wobec tego pozwanego usprawiedliwione co do zasady. Konkludując, skoro kwota 447.963,34 zł. ( która została wyliczona przez samego pozwanego w jego postanowieniu z dnia 21 stycznia 2009r.) stanowi szkodę powoda, wobec spełnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego Skarbu Państwa – , to należało ją od tego pozwanego na rzecz powoda zasądzić , w oparciu o powołaną powyżej podstawę prawną wynikającą z art. 77 Konstytucji oraz art. 417§1 k.c. Powód może bowiem zasadnie twierdzić, że poniesiona przez niego szkoda zamyka się kwotą należności które nie zostały wyegzekwowane . O odsetkach ustawowych Sąd orzekł na podstawie art. 359§ 1 i 2 k.c., art. 481§1 k.c. i art. 455 k.c. od dnia następnego po dacie doręczenia pozwanemu odpisu pozwu jako wezwania do zapłaty (doręczenie dla Prokuratorii Generalnej SP –k.157). Sygn. akt IIC 330/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia O2 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Katowicach Wydział II Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Małgorzata Turek Protokolant: st. sekretarz sądowy Teresa Szczypińska po rozpoznaniu w dniu 19 lipca 2012 r. w Katowicach
--- STRONA 2 ---
sprawy z powództwa WK przeciwko Skarbowi Państwa – o zapłatę 1. powództwo oddala; 2. zasądza od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 7 200 złotych ( siedem tysięcy dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt II C 330/11/7 UZASADNIENIE Powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 487.897,30 zł tytułem odszkodowania oraz kwoty 100.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia – z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, jak również zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu. Motywując swoje stanowisko powód podał, że prowadzone było przeciwko niemu postępowanie karne, zakończone prawomocnym wyrokiem uniewinniającym, które łącznie we wszystkich instancjach trwało ponad trzynaście lat. Zdaniem powoda niezgodne z prawem działania skutkujące odpowiedzialnością Skarbu Państwa polegały po pierwsze na przewlekłym prowadzeniu w/w postępowania (przy czym roszczenie odnosiło się do postępowania rozpoznawczego), po drugie na naruszeniu przez Sąd art. 410 k.p.k., co skutkowało koniecznością uchylenia wyroku i dalszym przedłużeniem postępowania, a po trzecie na nieprawidłowej wstępnej kontroli aktu oskarżenia, bowiem jeden z postawionych powodowi zarzutów był w sposób oczywisty bezzasadny. W okresie trwania postępowania karnego powód pozbawiony był możliwości pracy, przez co obecnie domaga się naprawienia szkody obejmującej utracone zarobki za okres od dnia 1 sierpnia 1999 roku (rozwiązanie z powodem umowy o pracę) do listopada 2010 roku (zakończenie postępowania prawomocnym wyrokiem). Od wartości tych zarobków odjął powód wypłacany mu zasiłek przedemerytalny oraz wynagrodzenie uzyskiwane z tytułu prac dorywczych. Jako podstawę prawną żądania zasądzenia odszkodowania powód wskazał art. 415, 416 i 417 k.c. W odniesieniu zaś do dochodzonego zadośćuczynienia powód podkreślił, że wynika ono z naruszenia jego dóbr osobistych – czci, godności i dobrego imienia – i opiera się na art. 448 k.c. w zw. z art. 24 k.c. W ocenie powoda nieuzasadnione postawienie go w stan oskarżenia i przewlekłość postępowania skutkowały dla niego krzywdą moralną, destabilizacją życia i stresem, a ponadto naruszyły jego wolność i poczucie bezpieczeństwa. Powód podniósł również, że na skutek uznania go przez opinię publiczną za winnego oraz spowodowanych trwającym procesem kłopotów finansowych zmuszony był sprzedać nieruchomość zabudowaną domem mieszkalnym (pozew – k. 2-17a akt; pismo procesowe – k. 99-100 akt). W odpowiedzi pozwany Skarb Państwa – zastępowany przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, wniósł o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Pozwany zarzucił, że strona powodowa nie przetoczyła i nie sprecyzowała, ani tym bardziej nie udowodniła okoliczności faktycznych wskazujących na aktualizację odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa (odpowiedź na pozew – k. 80-81 akt; pismo procesowe – k. 90-91 akt). Pozwany podniósł, iż postępowanie karne prowadzone przez Sąd Rejonowy oraz Sąd Okręgowy w nie cechowało się przewlekłością, jako że podejmowane były tylko te czynności, których nie można było pominąć bez szkody dla
--- STRONA 3 ---
rozpoznania sprawy, a przy czym działo się to bez zwłoki. Jak dalej zauważył pozwany, Skarb Państwa nigdy nie zachował się wobec powoda w sposób niezgodny z prawem. Pojęcie zaś niezgodności z prawem jest węższe od tradycyjnego ujęcia bezprawności. Pozwany zauważył również, że zdarzeniem, które miało zasadniczy wpływ na sytuację zawodową powoda była publikacja, jaka ukazała się na jego temat w prasie. W ocenie pozwanego wreszcie wątpliwości budzi możliwość naruszenia dóbr osobistych powoda na skutek przewlekłego rozpoznawania sprawy. Ponadto, do katalogu dóbr osobistych nie można zaliczyć prawa strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, czy też ogólnie prawa do sądu. Z ostrożności procesowej pozwany wskazał, że zasądzenie zadośćuczynienia uzależnione jest od winy osoby odpowiedzialnej. Podał również, że wyliczenie przez powoda szkody ma charakter spekulatywny. Niezasadne jest nadto żądanie odsetek od dochodzonych kwot za okres poprzedzający wyrokowanie, kiedy to świadczenie nie może być jeszcze precyzyjnie oznaczone (pismo procesowe – k. 125-135 akt). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego, w dniu 30 kwietnia 1998 roku sporządzony został przez Prokuratora Prokuratury Rejonowej akt oskarżenia przeciwko powodowi oraz innej osobie, którzy oskarżeni zostali o popełnienie wspólnie i w porozumieniu przestępstwa kwalifikowanego z art. 11 § 1 d.k.k. w zw. z art. 205 § 1 d.k.k. oraz przestępstwa z art. 206 d.k.k. (przestępstw skierowanych przeciwko mieniu). Pierwszy z czynów miał zostać popełniony w dniu 16 lutego 1996 roku, drugi zaś w okresie od czerwca 1995 roku do stycznia 1997 roku. Akt oskarżenia wniesiony został do Sądu Rejonowego (dowód: akt oskarżenia z dnia 30 kwietnia 1998 roku – k. 164-176 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) W toku postępowania, pismem procesowym z dnia 16 października 2002 roku powód wskazał, że wobec rozpoczęcia przez niego pracy w Powszechnej Spółdzielni Mieszkaniowej dopiero w dniu 1 lipca 1995 roku nie mógł on podpisywać umów w imieniu tego podmiotu w początku czerwca 1995 roku, co mu zarzucano. Do pisma tego powód dołączył kopię umowy o pracę. (dowód: pismo z dnia 16 października 2002 roku wraz z załącznikiem – k. 593-594 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) Postanowieniem z dnia 10 stycznia 2003 roku, Sąd Rejonowy w Katowicach dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa i wyceny nieruchomości na okoliczności związane z realizacją inwestycji w zakresie budowy domów jednorodzinnych. Opinia została sporządzona w dniu 27 lutego 2004 roku. W dniu 19 stycznia 2005 roku Sąd Rejonowy wydał postanowienie o prowadzeniu sprawy od początku z uwagi na zgon Sędziego ławnika. Wyrok – uniewinniający oskarżonych od popełnienia zarzucanych im czynów – zapadł w dniu 21 sierpnia 2006 roku. (dowód: postanowienie z dnia 10 stycznia 2003 roku – k. 606 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ; opinia z dnia 27 lutego 2004 roku – k. 623-629 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ; protokół rozprawy z dnia 19 stycznia 2005 roku – k. 691 verte akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ; wyrok Sądu Rejonowego z dnia 21 sierpnia 2006 roku – k. 971-972 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) Postanowieniem z dnia 23 sierpnia 2006 roku Sąd Okręgowy w oddalił skargę powoda na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. (dowód: postanowienie Sądu Okręgowego w z dnia 23 sierpnia 2006 roku – k. 973 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K )
--- STRONA 4 ---
Wyrokiem z dnia 2 października 2007 roku Sąd Okręgowy w uchylił wyrok Sądu Rejonowego w z dnia 21 sierpnia 2006 roku i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu (z uwagi na podział na dwa odrębne Sądy) do ponownego rozpoznania. W pisemnych motywach wyroku Sąd Okręgowy wskazał, że Sąd I instancji dokonał ustaleń faktycznych między innymi w oparciu o zeznania świadków, których nie przesłuchał, prowadząc sprawę od początku po śmierci Sędziego ławnika. Zeznań tych również Sąd Rejonowy nie odczytał, ani nie ujawnił. Podobnie nie odczytał, ani nie ujawnił Sąd części dokumentów, na których się oparł. Tym samym, jak wskazał Sąd II instancji, Sąd Rejonowy dopuścił się obrazy przepisu art. 410 k.p.k. (dowód: wyrok Sądu Okręgowego w z dnia 2 października 2007 roku wraz z uzasadnieniem – k. 1116 i k. 1119-1124 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) Postanowieniem z dnia 3 lipca 2008 roku Sąd Rejonowy umorzył wobec obu oskarżonych postępowanie karne o zarzucany im czyn z art. 206 d.k.k. – wobec przedawnienia karalności. (dowód: postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 3 lipca 2008 roku – k. 1156-1157 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) Wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2010 roku Sąd Rejonowy uniewinnił obu oskarżonych od popełnienia zarzucanego im czynu kwalifikowanego z art. 11 § 1 d.k.k. w zw. z art. 205 § 1 d.k.k. (dowód: wyrok Sądu Rejonowego z dnia 30 sierpnia 2010 roku – k. 1379 akt Sądu Rejonowego o sygn. III K ) Powód z wykształcenia jest inżynierem budownictwa ogólnego. W 1979 roku powołany został do pełnienia funkcji rzeczoznawcy do spraw budowlanych na terenie ówczesnego województwa katowickiego. W 1987 roku uzyskał urzędowe potwierdzenie przygotowania zawodowego do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Powód pracował zawodowo przez okres czterdziestu trzech lat, w większości na stanowiskach kierowniczych. Początkowo zatrudniony był w PKO jako główny specjalista do spraw budowlanych, równocześnie pełniąc funkcję dyrektora technicznego w Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów w . Następnie przez okres pięciu lat pracował w P -u w C i w G na stanowisku dyrektora, by później na tożsamym stanowisku pracować w przedsiębiorstwie działającym w sektorze rolnictwa. Kolejno powód zatrudniony został w PEC w charakterze dyrektora, by ostatecznie podjąć pracę w Spółdzielni Mieszkaniowej – na stanowisku prezesa oraz równolegle w PSM – na stanowisku prezesa do spraw technicznych. (dowód: powołanie do pełnienia funkcji rzeczoznawcy do spraw budowlanych – k. 24 akt; stwierdzenie przygotowania zawodowego do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie – k. 25 akt; zeznania powoda – k. 121 akt). W dniu 24 sierpnia 1998 roku PSM w B rozwiązała z powodem umowę o pracę w drodze porozumienia stron – z dniem 31 sierpnia 1998 roku. W pisemnym porozumieniu wskazano, że rozwiązanie umowy następuje w związku z podjęta w dniu 30 czerwca 1998 roku uchwałą o likwidacji Spółdzielni oraz brakiem środków na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników tejże Spółdzielni. Zaznaczono również, że powodowi należna jest odprawa w wysokości określonej ustawą z dnia 28 grudnia 1989 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw, która jednak z uwagi na sytuację finansową Spółdzielni wypłacona zostanie w dniu 31 grudnia 1999 roku. (dowód: porozumienie z dnia 24 sierpnia 1998 roku – 26 akt) Natomiast funkcję prezesa w Spółdzielni Mieszkaniowej „ ” powód pełnił do końca czerwca 1999 roku.
--- STRONA 5 ---
(dowód: zeznania powoda – k. 121-122 akt) W dniu 9 listopada 1999 roku PUP w Katowicach wydał decyzję przyznającą powodowi z dniem 5 listopada 1999 roku zasiłek przedemerytalny w wysokości 120% kwoty zasiłku. W dniu 27 października 2000 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał w stosunku do powoda decyzję o wysokości emerytury dla potrzeb świadczenia przedemerytalnego, ustalając jej wysokość na kwotę 2.022,36 zł. W okresie od dnia 9 grudnia 2000 roku do dnia 18 kwietnia 2002 roku na rachunek bakowy powoda wpływał zasiłek przedemerytalny w wysokości – początkowo – 1.607,07 zł miesięcznie, pod koniec zaś tego okresu w wysokości 1.868,55 zł miesięcznie. Następnie powód zaczął otrzymywać świadczenie emerytalne. (dowód: decyzja Powiatowego Urzędu Pracy w Katowicach z dnia 9 listopada 1999 roku – k. 39 akt; decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 października 2000 roku – 33-34 akt; wydruk wpłat dokonanych na rzecz powoda tytułem zasiłku przedemerytalnego – k. 40 akt; zeznania powoda – k. 122 akt) W okresie pobierania zasiłku przedemerytalnego powód wykonywał prace dorywcze w zakresie doradztwa technicznego. (dowód: zeznania powoda – k. 122 akt) Do roku 1998 powód realizował doraźne zlecenia w charakterze rzeczoznawcy. Liczba zleceń rocznie nie przekraczała pięciu, zaś dochody z tego tytułu w skali roku kształtowały się na poziomie 3 – 4 przeciętnych pensji. W późniejszych latach powód nie realizował już tego typu zleceń. (dowód: zeznania powoda – k. 122 akt) Sąd dał wiarę przeprowadzonym w sprawie dowodom z dokumentów, których zresztą autentyczności i treści żadna ze stron nie kwestionowała. Co się natomiast tyczy zeznań powoda, Sąd przyznał im walor wiarygodności w części, o czym szczegółowo będzie mowa niżej z uwagi na fakt, że okoliczności te powiązane są z oceną prawną dochodzonych roszczeń. Sąd zważył, co następuje: W niniejszej sprawie powód dochodził od Skarbu Państwa – zarówno odszkodowania, jak i zadośćuczynienia. Podstawa faktyczna żądania pozwu oparta była ogólnie rzecz biorąc na fakcie prowadzenia przeciwko powodowi postępowania karnego, które w jego ocenie cechowało się przewlekłością, a które ostatecznie zakończyło się prawomocnym uniewinnieniem powoda od popełnienia zarzucanego mu czynu (w odniesieniu do drugiego czynu postępowanie zostało wcześniej umorzone z uwagi na przedawnienie karalności). Jako podstawę prawną żądania zasądzenia odszkodowania powód wskazał art. 415, 416 i 417 k.c. Zauważyć jednak należy, że przy tak skontrowanej podstawie faktycznej roszczenia istotny dla jego oceny będzie art. 417 k.c. Przepis ten bowiem ustanawia regulację szczególną, odnoszącą się do szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Co więcej, odmiennie niż regulacja art. 415 i 416 k.c., analizowany przepis nie wymaga dla przypisania odpowiedzialności wykazania zawinienia. W niniejszej sprawie zaś nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z roszczeniem opartym na zarzucie wyrządzenia szkody w ramach realizacji władczych uprawnień Skarbu Państwa. Gdyby natomiast rozpatrywana była możliwość wyrządzenia przez opisane w w/w przepisie podmioty szkody przy wykonywaniu zadań innych niż należące do sfery imperium , podmioty te ponosiłyby odpowiedzialność na zasadach ogólnych (art. 416, 427, 430, 435-436 k.c. i inne).
--- STRONA 6 ---
Jednocześnie podkreślenia wymaga, że przepis art. 417 k.c. uległ zmianie mocą ustawy z dnia 17 czerwca 2004 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2004 roku, Nr 162, poz. 1692 z późn. zm.), która weszła w życie w dniu 1 września 2004 roku. Zgodnie z brzmieniem art. 5 tej ustaw do zdarzeń i stanów prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie stosuje się przepisy art. 417, art. 419, art. 420, art. 420 1 , art. 420 2 i art. 421 Kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie ustawy. Jednakże w orzecznictwie tak sądów powszechnych, jak i administracyjnych (w odniesieniu do kwestii związanych z wadliwością decyzji administracyjnych) zarysowało się stanowisko, wedle którego stany prawne złożone z kilku zdarzeń prawnych można uważać za zrealizowane dopiero wówczas, gdy zaistniało ostatnie zdarzenie należące do złożonego stanu prawnego (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 listopada 2010 roku, sygn. akt VII SA/Wa 1510/10, publ. LEX nr 760007). Do oceny zatem złożonego zdarzenia prawnego jako całości należy stosować ustawę, która obowiązywała w chwili, gdy zdarzył się ostatni fakt należący do złożonego stanu faktycznego danego zdarzenia (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 marca 2010 roku, sygn. akt I ACa 45/10, publ. LEX nr 736482). Wobec zatem faktu, iż – będące podstawą dochodzonego roszczenia – prowadzone przeciwko powodowi postępowanie karne (w jego fazie rozpoznawczej) trwało pod rządem zarówno art. 417 k.c. w jego poprzednim, jak i obecnym brzmieniu, w ocenie Sądu zastosować należy art. 417 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 września 2004 roku. Art. 417 k.c. stanowi, iż za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Przystępując do analizy wynikających z cytowanego uregulowania podstaw odpowiedzialności na wstępie zauważyć należy, że do wyrządzenia szkody niewątpliwie musi dojść „przy wykonywaniu” władzy publicznej. Pomiędzy wyrządzeniem szkody a wykonywaniem władzy publicznej musi więc istnieć związek funkcjonalny. Podstawową przesłanką odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu zadań z zakresu władzy publicznej jest niezgodność takiego zachowania z prawem. Konstrukcja ta tożsama jest z uregulowaniem art. 77 ust. 1 Konstytucji RP. Tutejszy Sąd aprobuje jednocześnie dominujący już obecnie pogląd, zgodnie z którym przesłankę niezgodności z prawem ujętą w omawianym przepisie należy ujmować ściśle, jako zaprzeczenie zachowania uwzględniającego nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej – z wyłączeniem norm moralnych, obyczajowych, zasad współżycia społecznego. Chodzi tu więc o niezgodność z konstytucyjnie rozumianymi źródłami prawa, czyli Konstytucją, ustawami, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, rozporządzeniami oraz prawem stanowionym przez Unię Europejską (Agnieszka Rzetecka – Gil, Komentarz do art. 417 Kodeksu cywilnego, LEX 2011). Podkreślenia wymaga, że niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie dotyczyć może oczywiście również sędziego przy wykonywaniu władzy sądowniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2005 roku, sygn. akt II CK 27/05, publ. LEX nr 311305). Ustawodawca zrezygnował natomiast, jak podkreślono już wyżej, z przesłanki zawinionego działania lub zaniechania, poprzestając na przesłance niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, co skutkuje obiektywizacją tej odpowiedzialności odszkodowawczej w kontekście ogólnych zasad odpowiedzialności deliktowej (Agnieszka Rzetecka – Gil, Komentarz do art. 417 Kodeksu cywilnego, LEX 2011). Aby jednak można było na podstawie cytowanego uregulowania dochodzić odszkodowania spełniona być musi kolejna przesłanka – istnienie szkody. Chodzi tu o szkodę w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. Obejmuje ona zatem zarówno straty, jak i utracone korzyści, które poszkodowany mógł osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Oczywiście w przypadkach wskazanych w art. 445 i 448 k.c. możliwe będzie również zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (o czym na gruncie niniejszej sprawy będzie mowa niżej). Generalnie rzecz biorąc zastosowanie znajdą ogólne reguły
--- STRONA 7 ---
dotyczące kompensaty szkody w mieniu (majątkowej) i na osobie (majątkowej i niemajątkowej) – wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 listopada 2010 roku, sygn. akt I ACa 841/10, publ. LEX nr 756729. Ostatnim koniecznym do wykazania przez poszkodowanego elementem będzie związek przyczynowy pomiędzy niezgodnym z prawem wykonywaniem władzy publicznej a powstaniem szkody. Nie każde bowiem bezprawne działanie władzy skutkuje odszkodowaniem. Niezbędny jest jeszcze normalny związek między bezprawnością a szkodą (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 lutego 2010 roku, sygn. akt I ACa 1094/2009, niepubl.). Pojęcie związku przyczynowego oceniać należy zatem w oparciu o art. 361 § 1 k.c. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że wskazanych przesłanek powód nie wykazał, choć to na nim w myśl. art. 6 k.c. ciążył taki obowiązek. Przypomnieć trzeba, że zdaniem powoda zdarzenie, z którym wiąże się odpowiedzialność Skarbu Państwa polegało po pierwsze na przewlekłym prowadzeniu wyżej opisanego postępowania karnego (przy czym roszczenie dotyczyło postępowania rozpoznawczego), po drugie na naruszeniu przez Sąd art. 410 k.p.k., co skutkowało koniecznością uchylenia wyroku i dalszym przedłużeniem postępowania, a po trzecie na nieprawidłowej wstępnej kontroli aktu oskarżenia, jako że jeden z postawionych powodowi zarzutów był w jego ocenie w sposób oczywisty bezzasadny. Odnosząc się zatem do czasu trwania prowadzonego przeciwko powodowi postępowania karnego zauważyć należy, że istotnie od momentu wniesienia do Sądu aktu oskarżenia do chwili prawomocnego zakończenia postępowania upłynął bardzo długi okres – postępowanie toczyło się bowiem przez około dwanaście lat. Nie można jednak zasadnie twierdzić, by działania Sądu (później Sądu ) były niezgodne z prawem. Wziąć w pierwszej kolejności trzeba pod uwagę charakter sprawy, w tym rodzaj zarzutów, obszerność materiału dowodowego, jak i liczne przeszkody skutkujące koniecznością odraczania rozprawy – niestawianie się na posiedzenia wezwanych osób, oczekiwanie na opinię biegłego, śmierć ławnika i związaną z tym konieczność prowadzenia sprawy od początku, itp., które to okoliczności były od Sądu niezależne. Sam zresztą powód w toku swych składanych obecnie zeznań przyznał, że Sąd prowadził postępowanie drobiazgowo i starannie („dochodząc do sedna” sprawy – k. 123 akt), co w efekcie doprowadziło do prawomocnego uniewinnienia powoda. Podkreślenia wymaga, że nie każde długotrwałe prowadzenie postępowania skutkuje automatycznie przyjęciem, że mamy do czynienia z przewlekłością (skarga zresztą powoda w tym zakresie została oddalona) i naruszeniem prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (art.45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k.). Istotne jest, czy tak długie procedowanie było w świetle okoliczności sprawy uzasadnione i czy nie doszło ze strony Sądu do zaniedbań. W świetle natomiast okoliczności analizowanego postępowania karnego nie można przyjąć, by działania Sądu były nieefektywne, bądź cechujące się brakiem należytej staranności. Nie były one w konsekwencji niezgodne z prawem, co jest przesłanką konieczną dla przyjęcia odpowiedzialności Skarbu Państwa za ewentualne skutki takich działań. Co więcej, nie można również twierdzić, by działania te były bezprawne nawet przy akceptacji szerokiej definicji tego pojęcia prezentowanej przez stronę powodową, a obejmującej między innymi niezgodność z zasadami współżycia społecznego. Wbrew bowiem opinii powoda sam fakt długotrwałości postępowania karnego, zakończonego uniewinnieniem oskarżonego, nie skutkuje automatycznie naruszeniem zasad współżycia społecznego. Co równie istotne, nie sposób podzielić stanowiska powoda, wedle którego długotrwałość postępowania karnego skutkowała dla niego szkodą majątkową. Szkody takiej powód bowiem w ogóle nie wykazał. Wyliczenia w tym zakresie, przedstawione w pozwie, mają charakter czysto hipotetyczny. W odniesieniu do ponoszonego przez powoda faktu utraty zatrudnienia zauważyć należy, że jego stosunek pracy z Powszechną Spółdzielnią Mieszkaniową w rozwiązany został w drodze porozumienia stron. W dokumencie obejmującym to porozumienie wyraźnie wskazano, że rozwiązanie umowy następuje
--- STRONA 8 ---
w związku z podjętą w dniu 30 czerwca 1998 roku uchwałą o likwidacji Spółdzielni oraz brakiem środków na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników tejże Spółdzielni. Zaznaczono również, że należna powodowi odprawa wypłacona zostanie dopiero z końcem 1999 roku uwagi na sytuację finansową Spółdzielni (k. 26 akt). Co się zaś tyczy ustania stosunku pracy powoda w Spółdzielni Mieszkaniowej „ ”, poza własnymi twierdzeniami powód nie zaoferował żadnych dowodów wskazujących na przyczynę wypowiedzenia mu umowy o pracę. W szczególności powód nie przedstawił nawet samego dokumentu obejmującego to wypowiedzenie. Z zeznań powoda wynika zaś jedynie, że „zakulisowo” dowiedział się o utracie przez pracodawcę zaufania do niego, co również nie zostało w żaden sposób potwierdzone. Wobec zaś stanowiska strony pozwanej same twierdzenia powoda to zbyt mało dla wykazania zasadności żądań. Nie można również pominąć w tym miejscu faktu, że w dniu 9 listopada 1999 roku Powiatowy Urząd Pracy w Katowicach wydał decyzję przyznającą powodowi z dniem 5 listopada 1999 roku zasiłek przedemerytalny. W okresie od dnia 9 grudnia 2000 roku do dnia 18 kwietnia 2002 roku powód pobierał zasiłek przedemerytalny w wysokości – początkowo – 1.607,07 zł miesięcznie, pod koniec zaś tego okresu w wysokości 1.868,55 zł miesięcznie. W okresie tym powód wykonywał również prace dorywcze w zakresie doradztwa technicznego. Później z kolei nabył uprawnienie do pobierania emerytury. Twierdzenia natomiast powoda, jakoby po roku 1998 nie mógł już realizować doraźnie zleceń w charakterze rzeczoznawcy nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym Powód bowiem zeznał, że nie mógł przynależeć do samorządu zawodowego inżynierów z uwagi na toczące się przeciwko niemu postępowanie karne. Na tę okoliczność przedłożył Kodeks zasad etyki zawodowej członków Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, z którego wynika jedynie zakaz podejmowania działań o charakterze korupcyjnym. Powód zapomina w tym miejscu, że w myśl art. 5 § 1 k.p.k. oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Powód zaś nie wykazał, dlaczego już sam fakt prowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego miałby skutkować dla niego niemożnością pracy w zawodzie. Nie przedstawił również (poza własnymi zeznaniami, którym Sąd w tej sytuacji nie dał wiary) dowodów na okoliczność, że toczące się postępowanie spowodowało, iż nie mógł zostać w tamtym okresie wpisany na listę członków izby samorządu zawodowego. W świetle powyższych okoliczności spekulowanie na temat tego, jakie powód mógłby otrzymywać wynagrodzenie, gdyby kontynuował zatrudnienie u dotychczasowego pracodawcy, a ponadto wykonywał w dalszym ciągu prace dorywcze, nie ma racji bytu. Co więcej, powód nie wyjaśnił dlaczego działania Sądu prowadzącego przeciwko niemu postępowanie karne miałyby stanowić przyczynę rozwiązania z powodem stosunku pracy, bądź późniejszych jego trudności w znalezieniu pracy dorywczej. Ze stanowiska powoda wynika bowiem, że przyczyną jego problemów zawodowych było wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego (zawiadamiającymi zaś były osoby fizyczne), upublicznienie tego faktu w gazecie oraz finalne skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia do Sądu (co uczynił z kolei Prokurator, który ponadto wypowiedział się w artykule prasowym). Powód zresztą wprost zeznał, że został zwolniony z jednego ze swoich miejsc pracy „na skutek działań Prokuratora i adnotacji w prasie” (k. 121 akt). Działania Sądu nie miały zatem wpływu, ani nawet związku z żadnym z tych zdarzeń. Nie wiadomo tym samym na jakiej podstawie Sąd miałby ponosić za nie odpowiedzialność. Druga podnoszona przez powoda okoliczność dotyczyła naruszenia przez Sąd prowadzący postępowanie art. 410 k.p.k. Przepis ten stanowi, iż podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. Istotnie, z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 2 października 2007 roku wnika, że Sąd I instancji naruszył cytowany przepis w toku rozpoznawania sprawy od początku po śmierci ławnika, co skutkować musiało uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy Sądowi do ponownego rozpoznania. Niewątpliwie zatem można w tej sytuacji
--- STRONA 9 ---
mówić o naruszeniu przez Sąd orzekający w I instancji przepisu prawa, co rodzić może odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie art. 417 k.c. Aby jednak do tego doszło, musi zaistnieć szkoda i związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem prawa a szkodą. Jak jednak szczegółowo opisano już wyżej, w niniejszej sprawie powód nie wykazał faktu zaistnienia po jego stronie szkody majątkowej. Brak jest również związku przyczynowego pomiędzy koniecznością prowadzenia sprawy od początku (po uchyleniu wyroku przez Sąd Okręgowy) a ewentualnymi następstwami finansowymi dla powoda. Wyrok Sądu Okręgowego wydany został w dniu 2 października 2007 roku, postępowanie zakończono zaś ostatecznie w dniu 30 sierpnia 2010 roku, kiedy to zapadł wyrok uniewinniający. Błąd Sądu skutkujący uchyleniem wyroku wpłynął zatem oczywiście na dalsze przedłużenie postępowania, ale powód nie wykazał, jakie konkretnie szkody majątkowe spowodowało to dla niego. Jak zaakcentowano już wyżej, działań Sądu (także tych obecnie analizowanych) nie sposób powiązać z utratą przez powoda pracy i niewykonywaniem przez niego doraźnych zleceń. Odnosząc się wreszcie do trzeciego z podniesionych przez stronę powodową zarzutów stwierdzić należy, iż Sąd nie podziela opinii powoda o nieprawidłowej wstępnej kontroli aktu oskarżenia przez Sąd Rejonowy, do którego akt ten wpłynął w 1998 roku. Dla analizowanej problematyki istotna jest treść art. 299 Kodeksu postępowania karnego z 1969 roku (obecnie obowiązujący Kodeks postępowania karnego wszedł w życie z dniem 1 września 1998 roku, a zatem już po wpłynięciu do Sądu aktu oskarżenia przeciwko powodowi). Wskazany przepis stanowił między innymi, że prezes sądu wnosi z urzędu lub na wniosek stron sprawę na posiedzenie, jeżeli uzna, że zachodzi potrzeba rozstrzygnięcia przekraczającego uprawnienia prezesa, takiego jak przykładowo zwrot sprawy w celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego, których usunięcie przez sąd powodowałoby znaczne trudności, bądź też umorzenie postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia. Podkreślić jednak należy, że polska procedura karna przewiduje co do zasady ustalanie kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego na rozprawie, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Analizowany przepis stanowi swego rodzaju wyjątek od tej reguły, umożliwiając na przykład umorzenie postępowania jeszcze przed rozprawą. Stąd też okoliczności, które uzasadniałyby skierowanie sprawy na posiedzenie w myśl cytowanego przepisu muszą być oczywiste. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie zachodziła i nie sposób czynić Sądowi zarzutu, że wskazanego przepisu nie zastosował. Zauważyć należy, że zarzut popełnienia przestępstwa kwalifikowanego z art. 206 d.k.k. obejmował okres od czerwca 1995 roku do stycznia 1997 roku. Sam zaś fakt pełnienia przez powoda funkcji prezesa Spółdzielni dopiero od dnia 1 lipca 1995 roku nie mógł w żaden sposób przesądzać o całkowitej bezzasadności tak sformułowanego zarzutu, a jedynie wskazywać ewentualnie na późniejszą konieczność ograniczenia ram czasowych czynu. Prezentowana obecnie przez powoda szczegółowa analiza, w której porównywane są faktyczne daty zawierania umów z tym, kto wówczas reprezentował Spółdzielnię – w celu wykazania, że zarzut był bezpodstawny – prowadzona była przez Sąd na etapie postępowania dowodowego na rozprawie (powód zresztą zwracał uwagę na tę okoliczność w piśmie procesowym z dnia 16 października 2002 roku, dołączając kopię umowy o pracę). W tym zatem zakresie w ogóle nie można mówić o niezgodnym z prawem podejmowaniu czynności przez Sąd Rejonowy tylko z tej przyczyny, że nie wykrył omawianego problemu na etapie badania aktu oskarżenia. Trudno zresztą przewidzieć, jaki wpływ na tok postępowania miałoby wychwycenie wówczas tej kwestii i ewentualne podjęcie czynności w trybie art. 299 d.k.p.k. Reasumując, żądanie zasądzenia na rzecz powoda odszkodowania nie było zasadne i jako takie nie mogło zostać uwzględnione. Odnosząc się z kolei do żądania zasądzenia na rzecz powoda zadośćuczynienia zauważyć należy, że stosownie do brzmienia art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa,
--- STRONA 10 ---
artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Art. 24 § 1 k.c. stanowi natomiast między innymi, iż w razie dokonanego naruszenia można żądać, na zasadach przewidzianych w Kodeksie cywilnym, zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Stosownie do treści art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Jak podkreśla się w piśmiennictwie, do bezspornych przesłanek odpowiedzialności na podstawie art. 448 k.c. zalicza się: naruszenie dobra osobistego, powodujące szkodę niemajątkową oraz związek przyczynowy między tym naruszeniem a szkodą niemajątkową, która spowodowana jest naruszeniem. Z kolei przesłanka zaistnienia winy sprawcy szkody jest sporna (Agnieszka Rzetecka – Gil, Komentarz do art. 448 Kodeksu cywilnego, LEX 2011). Orzecznictwo z kolei wskazuje, że na podstawie art. 448 k.c. kompensowana może być krzywda, a więc szkoda niemajątkowa wywołana naruszeniem dobra osobistego, polegająca na fizycznych dolegliwościach i psychicznych cierpieniach pokrzywdzonego. Sąd nie ma przy tym obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia w każdym przypadku wyrządzenia krzywdy naruszeniem dobra osobistego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 listopada 2010 roku, sygn. akt I ACa 841/10, publ. LEX nr 756729). Jak wywodził powód, na skutek nieuzasadnionego postawienia go w stan oskarżenia i przewlekłości postępowania miało miejsce naruszenie jego czci, godności i dobrego imienia. Zaistniała sytuacja powodowała u powoda krzywdę moralną, destabilizację życia i stres, a ponadto naruszała jego wolność i poczucie bezpieczeństwa. Powód podniósł również, że na skutek uznania go przez opinię publiczną za winnego oraz spowodowanych trwającym procesem kłopotów finansowych zmuszony był sprzedać nieruchomość zabudowaną domem mieszkalnym. Zdaniem Sądu jednak, Sądowi rozpoznającemu sprawę powoda nie można przypisać takich działań, które naruszałyby dobra osobiste powoda i spowodować mogły u niego opisane wyżej cierpienia psychiczne i krzywdę moralną. Przede wszystkim z zestawienia stanowiska powoda i zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że podstawowym problemem stało się dla powoda samo przedstawienie mu zarzutów i następnie wniesienie do Sądu aktu oskarżenia przeciwko niemu. Publikacja, jaka ukazała się na ten temat w prasie (w ocenie powoda przeinaczająca zresztą postawione mu zarzuty i nieobiektywna) spowodowała upublicznienie prowadzonego postępowania i swego rodzaju ostracyzm społeczny tak w środowisku zawodowym, jak i społecznym powoda ( vide wskazywana przez powoda konieczność sprzedaży domu). Jak zeznał powód, był osobą znaną w środowisku budowlanym, a „krzywdy doznał poprzez opublikowanie jego imienia i nazwiska w prasie”, przy czym na skutek publikacji artykułu rozpadła się również rodzina powoda (k. 122-124 akt). Powód dodał również, „pani prokurator poprzez wywiad prasowy spowodowała jego śmierć cywilną” (k. 123 akt), a ponadto „prześladowała jego i jego żonę”. W ramach przedmiotowych działań, gdy powód nie mógł uczestniczyć w czynnościach z uwagi na pobyt w szpitalu, wysłano biegłych, bo zweryfikować jego stan zdrowia. Biegli podali, że powód podejrzany jest o popełnienie przestępstwa, przez co później żona powoda straciła w owym szpitalu pracę (k. 123-124 akt). W niniejszej sprawie jednak powód nie dochodzi roszczeń wiążących się z działalnością Prokuratury, ani redakcji gazety, ale wywodzi je z czynności (i zaniechań) Sądu prowadzącego w sprawie postępowanie rozpoznawcze. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że Sąd nie prowadził sprawy „z urzędu”, a na skutek wniesionego przez Prokuratora aktu oskarżenia, który z kolei prowadził postępowanie w wyniku zawiadomienia złożonego przez osoby prywatne. Postępowanie rozpoznawcze z kolei, jakkolwiek długotrwałe i dotknięte uchybieniem w postaci naruszenia art. 410 k.p.k., w ocenie samego powoda prowadzone było drobiazgowo i ujawniło ostatecznie niemożność
--- STRONA 11 ---
przypisania powodowi jednego z zarzucanych mu czynów (w odniesieniu do drugiego czynu postępowanie zostało umorzone). Nie można zatem zasadnie twierdzić, by działania Sądu w rozpatrywanej sprawie naruszyły w jakikolwiek sposób dobra osobiste powoda, bądź w inny sposób mogły spowodować u niego szkodę moralną, czy psychiczną. Z pewnością przyjęcia takich naruszeń nie uzasadnia sama długotrwałość postępowania, bądź konieczność stawiania się powoda na wezwania Sądu (zaakcentowania wymaga, że w toku postępowania nie stosowano w stosunku do powoda środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania). Do zakończenia zresztą postępowania wobec powoda, służyło mu domniemanie niewinności i trudno przyjąć, by samo procedowanie Sądu w stosunku do jego osoby naruszyć mogło cześć, godność, czy dobre imię powoda. Zauważyć również należy, że pewna destabilizacja życia i stres niewątpliwie związane są z toczącym się postępowaniem karnym, które jednak nie zostało zainicjowane przez Sąd, i któremu nie można z tego powodu czynić zarzutu. Słusznie wywodził w niniejszej sprawie pozwany, iż sama sytuacja procesowa powoda w trakcie postępowania rozpoznawczego nie naruszała jego dóbr osobistych. Twierdzeń natomiast o „zrujnowaniu planów życiowych powoda” na skutek działania Sądu, powód nie udowodnił. Sąd nie podzielił również argumentacji powoda w kwestii naruszenia jego dobór osobistych (godności, wolności, swobody wyboru spędzania czasu) na skutek naruszenia prawa do sądu, co przejawiać się miało koniecznością uczestniczenia w postępowaniu karnym „z zarzutem popełnienia przestępstwa, którego nie zdołano udowodnić”. Prawo do sądu powoda było realizowane właśnie poprzez rozpatrywanie oskarżenia przeciwko niemu w postępowaniu sądowym, cechującym się jawnością i kontradyktoryjnością, choć istotnie bardzo długotrwałym. Nie można jednocześnie twierdzić, by w każdym przypadku uniewinnienia oskarżonego dochodziło do naruszenia jego dóbr osobistych na skutek uprzedniego prowadzenia postępowania karnego przeciwko tej osobie. Z tych względów roszczenie powoda w zakresie dochodzonego zadośćuczynienia również nie mogło zostać uwzględnione. Z uwagi na powyższe, na mocy powołanych przepisów, Sąd powództwo oddalił. O kosztach procesu orzeczono po myśli art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., stosując zasadę odpowiedzialności za wynik sporu. Na należne wygrywającemu proces pozwanemu koszty złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 7.200,00 zł – obliczone stosownie do wartości przedmiotu sporu. Sygn. akt: II C 645/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny w składzie następującym:
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Katowicach Wydział#IIC 330/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia O2 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Katowi#art. 77 Konstytucji#art. 417§1 k.c.#art. 481§1 k.c.#art. 455 k.c.#art. 410 k.p.k.#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 11 § 1 d.k.k.#art. 205 § 1 d.k.k.#art. 206 d.k.k.#art. 417 k.c.#art. 5 tej#art. 421 Kodeksu#Art. 417 k.c.#art. 77 ust. 1 Konstytucji#art. 417 Kodeksu#art. 361 § 2 k.c.#art. 361 § 1 k.c.#art. 6 k.c.#art.45 ust. 1 Konstytucji#art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k.#art. 5 § 1 k.p.k.#art. 299 Kodeksu#art. 299 d.k.p.k.#art. 23 k.c.#Art. 24 § 1 k.c.