Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Glosa do postanowienia SN z dnia 6 stycznia 1995 r., II KRN 240/94. W glosowanym postanowieniu Sąd Najwyższy wyraża pogląd, który jest sprzeczny z jednym z podstawowych kanonów prawa karnego, a mianowicie zakazu stosowania wykładni rozszerzającej na niekorzyść obwinionego. Zdaniem Sądu Najwyższego argument, iż rzemieślnicy oraz osoby prowadzące na własny rachunek działalność gospodarczą nie mogą odpowiadać karnie za nieopłacenie składek na ubezpieczenie społeczne, gdyż ustawa z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin (Dz.U. z 1989 r., Nr 46, poz. 250 z późn. zm.) nie zawiera przepisów o wykroczeniach jest oparty na błędzie. Wyjaśniając na czym ten błąd polega, Sąd Najwyższy podaje przykład, że w Polsce obowiązują ustawy o zbliżonym charakterze, które nie zawierają przepisów karnych np. ustawy podatkowe, prawo dewizowe, prawo celne i osoby uchylające się od wykonania ich postanowień, odpowiadają na podstawie przepisów karnych zamieszczonych w innym akcie prawnym, którym jest ustawa karna skarbowa z dnia 26 października 1971 r. (Dz.U. z 1984 r., Nr 22, poz. 103 z późn. zm.). Ten argument zdaniem Sądu Najwyższego pozwala na stosowanie przepisu o wykroczeniach z jednej ustawy, a więc z ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 1989 r., Nr 25, poz. 137 z późn. zm.) do sytuacji opisanych w innym akcie prawnym, obejmującym swoim zakresem inny krąg podmiotów, tj. w ustawie z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin (Dz.U. z 1989 r., Nr 46, poz. 250 z późn. zm.). Na pierwszy rzut oka podany przykład ustawy karnej skarbowej może robić wrażenie, że Sąd Najwyższy ma rację. Przy bliższym jednak spojrzeniu na wyżej wspomniane akty prawne sprawa nie jest wcale taka oczywista. Przykład podany przez Sąd Najwyższy nie może być uogólniany na sytuację, która jest przedmiotem niniejszej glosy. Po pierwsze. Sąd Najwyższy zdaje się nie dostrzegać, że z mocy samego ustawodawcy odpowiedzialność za wykroczenie z art. 41 cyt. ustawy z 1986 r. została ograniczona tylko do osób zatrudniających pracowników, za których zatrudniający ma obowiązek uiszczania składki na ich ubezpieczenie. Nie można nie dostrzegać faktu, iż przepis art. 41 cyt. ustawy z 1986 r. zawarty jest w ustawie, która wyraźnie określa jakiej kategorii osób dotyczy. Ustawodawca wskazał w art. 5 ust. 2 tej ustawy, że obowiązek ubezpieczenia społecznego osób nie będących pracownikami określają odrębne przepisy. Nie można zatem odczytywać art. 41 ustawy z 1986 r. przewidującego odpowiedzialność za wykroczenie, w oderwaniu od aktu prawnego, w którym jest ten przepis zawarty. Regulacja ustawy z 1986 r. przewiduje ograniczony jej zakres. Takiego ograniczenia nie znajdujemy w aktach prawnych powołanych przez Sad Najwyższy dla uzasadnienia szerokiego stosowania przepisów karnych z jednej ustawy do sytuacji opisanych w innej ustawie. Z drugiej strony pamiętać należy, iż w prawie karnym wyjątków nie wolno interpretować rozszerzająco. Co więcej Sąd Najwyższy nie zwrócił uwagi, że jego wykładnia prowadzi do pewnego paradoksu. Otóż, jeżeli Sąd Najwyższy uważa, że za wykroczenie z art. 41 ustawy z 1986 r. odpowiada również sam prowadzący działalność gospodarczą, to powstaje pytanie jak wygląda sytuacja właściciela warsztatu, gdy nie płaci składki na ubezpieczenie za członka swojej rodziny. Na mocy art. 4 ust 2 pkt. 3 ustawy z 1986 r. osoby te jako osoby współpracujące lub jako domownicy – nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu określonemu w tej ustawie. Chociaż ustawodawca użył w tym artykule sformułowania "nie podlegają ubezpieczeniu społecznemu określonemu w ustawie" – wiadomym jest, że chodzi tu tylko o ustawę z 1986 r., a więc nieopłacanie składki za takiego członka rodziny z mocy art. 4 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń społecznych nie stanowi wykroczenia, bo ta grupa osób została wyłączona spod zakresu tej ustawy, a więc też i jej art. 41. Wobec powyższego paradoksem jest twierdzenie, że sam właściciel zakładu, który nie opłaca składek na własne ubezpieczenie ponosi odpowiedzialność za wykroczenie, a nieopłacanie składek za małżonka takiej odpowiedzialności za sobą nie pociąga. Sąd Najwyższy zdaje się równo traktować wszystkich nieopłacających składek na ubezpieczenie, bowiem w uzasadnieniu wyraźnie pisze, że wyraz "Kto" dotyczy wszystkich, którzy są zobowiązani do płacenia składek. Dokonując przeglądu ustawowego obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne warto w tym miejscu przypomnieć, że ustawą z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. Nr 71, poz. 342) został wprowadzony obowiązek ubezpieczenia rolników. Czyżby zdaniem Sądu Najwyższego nieopłacenie składki na obowiązkowe ubezpieczenie społeczne rolnika stanowiło również wykroczenie z art. 41 ustawy z 1986 r.? Interpretacja Sądu Najwyższego zdaje się wskazywać, że tak, skoro chodzi nadal o ubezpieczenie społeczne. Wykładnia Sądu Najwyższego nie stawia żadnych ograniczeń przy stosowaniu przepisu z art. 41 ustawy z 1986 r. Sąd Najwyższy wyraźnie mówi o każdym, a więc chyba również o tych, którzy nie opłacają obowiązkowych składek za pojazdy mechaniczne, za budynki wchodzące w Autor: Bojarski Marek Rodzaj: glosa Notka bibliograficzna: Glosa krytyczna Glosa do postanowienia SN z dnia 6 stycznia 1995 r., II KRN 240/94. Opublikowano: Prok.i Pr. 1995/7-8/89-92
--- STRONA 2 ---
skład gospodarstwa rolnego, z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego czy składek wynikających z innych ubezpieczeń przewidzianych na mocy dotychczas obowiązujących ustaw lub ratyfikowanych umów międzynarodowych (art. 4 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, Dz.U. Nr 59 z 1990 r., poz. 344). Taka szeroka interpretacja przepisu art. 41 ustawy z 1986 r. prowadzi do niebezpieczeństwa rozszerzenia odpowiedzialności karnej poza granice wyznaczone zasadą nullum crimen sine lege. Uniknięcie tego niebezpieczeństwa możliwe jest, gdy akceptować będziemy wolę ustawodawcy, który sam wyznacza zakres stosowania poszczególnych ustaw, co w omawianym przypadku uczynił w art. 4. Drugi argument Sądu Najwyższego za przyjęciem szerokiej odpowiedzialności z art. 41 ustawy z 1986 r. jest zaskakujący. Sąd Najwyższy wyjaśnia, że żaden przepis ustawy z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą oraz ich rodzin, nie wyłącza odpowiedzialności karnej za niedopełnienie opłacania składek, lecz wskazuje tylko tryb w jakim podlegają one ściągnięciu. Oczywiście, że ustawa ta nie przewiduje żadnych wyjątków dotyczących wyłączenia odpowiedzialności, bo nie musi tego robić, skoro nie przewiduje w ogóle odpowiedzialności za wykroczenie. Skoro ustawa nie przewiduje odpowiedzialności za wykroczenie to absurdem jest wymagać od ustawodawcy, by opisał w ustawie zachowania dozwolone. Co więcej, trudno oczekiwać, by ustawodawca w ustawie z 1976 r. opisywał wyjątki od odpowiedzialności, którą przewiduje ustawa o 10 lat późniejsza. Ten argument można zatem rozpatrywać jedynie w kategoriach nieporozumienia, bowiem gdyby ustawodawca chciał wprowadzić szeroką odpowiedzialność za nieopłacenie składek za każdy rodzaj ubezpieczenia społecznego, uczyniłby to w precyzyjny sposób. Argument, iż w jednym i drugim przypadku mamy ten sam tryb ściągnięcia zaległych składek, w żaden sposób nie upoważnia do naruszenia zasady nullum crimen sine lege. Co więcej, o takim naruszeniu tej zasady zdają się wiedzieć zainteresowane oddziały ZUS. W jednym z pism Oddział ZUS we Wrocławiu do Kolegium ds. Wykroczeń przy Sądzie Rejonowym Wrocław Fabryczna (Dr 076– 32/95, NKP 40 12599) napisano: "... ustawa z 1986 r. reguluje zakres i tryb ubezpieczenia społecznego, jakim podlegają pracownicy. Do innych grup zawodowych, w zakresie ubezpieczenia społecznego mają natomiast zastosowanie odrębne przepisy. W związku z powyższym, że w odrębnych przepisach, które stanowią podstawę ubezpieczenia dla innej grupy zawodowej, brak jest podstaw do zastosowania art. 41 ustawy z 1986 r., to jest to brak legitymacji o możliwości kierowania wniosków do kolegium ds wykroczeń o ukaranie we wszystkich przypadkach nie uregulowania składek na ubezpieczenia społeczne. Natomiast skierowanie wniosków o ukaranie do kolegium, dotyczących osób prowadzących działalność gospodarczą na własny rachunek, znajduje oparcie w wykładni rozszerzającej znaczenie celowościowe art. 41 ustawy z 1986 r. oraz uzgodnienie ministerstw w zakresie jednolitego postępowania ze względu na społeczny charakter postępowania – jego skutek". Taka argumentacja zdaje się przekonała Sąd Najwyższy, że ze względu na ten skutek pogwałcić można naczelną zasadę prawa karnego – zakazu analogii na niekorzyść. W ten sposób Sąd Najwyższy wyszedł naprzeciw wspomnianym w piśmie ZUS uzgodnieniom ministerstw.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Sąd Najwyższy wyraża pogląd#II KRN 240/94#art. 41 cyt.#art. 5 ust. 2 tej#art. 41 ustawy#art. 4 ust#art. 4 ust. 2 pkt#art. 4 ustawy