§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie II K 71/12 1

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 23 lutego 2015 r. II AKa 175/14 Treść wyjaśnień a zastosowanie przepisu art. 60 § 3 k.k. TEZA aktualna Unormowania art. 60 § 3 k.k. nie pozostawiają wątpliwości, że wyjaśnienia podejrzanego, a potem oskarżonego, wobec którego ma być, obligatoryjnie, orzeczona kara z jej nadzwyczajnym złagodzeniem, musi przyznać się do sprawstwa i zawinienia, w wyjaśnieniach podać wszystkie znane mu informacje dotyczące własnego zachowania i zachowania osób "współdziałających" i to nie tylko wypełniających ustawowe znamiona popełnionych przez te osoby przestępstw, ale także inne "istotne okoliczności" ich popełnienia, a składane wyjaśnienia muszą być zgodne z rzeczywistością (prawdziwe), szczere i konsekwentne. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SA Krzysztof Eichstaedt (spr.). Sędziowie: SA Maria Wiatr, SO del. Barbara Augustyniak. Sentencja Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2015 r. sprawy 1) P. B. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 2) K. M. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 3) J. B. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 4) M. S. (1) oskarżonego z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zb. z art. 18 § 3kk w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z 271 § 3 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 5) J. M. (1) oskarżonego z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zb. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 6) M. Ż. (1) oskarżonego z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zb. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 w zw. z art. 12 k.k.; 7) Ł. B. (1) oskarżonego z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zb. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 8) T. R. (1) oskarżonego z art. 299 § 1 i 5 k.k. w zb. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 3 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 9) D. B. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 10) II AKa 175/14, Treść wyjaśnień a zastosowanie przepisu art. 60 § 3 k.k. - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi --- STRONA 2 --- G. G. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 11) R. L. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; 12) Z. P. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; art. 286 § 1 w zw. z 12 k.k.; 13) Z. K. (1) oskarżonego z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1kk w zw. z art. 12 k.k.; 14) M. W. (1) oskarżonego z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.; na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońców od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku z dnia 13 listopada 2013 r., sygn. akt II K 71/12 1) zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, iż: a) przyjmuje, że oskarżeni K. M. (1), J. B. (1) i M. S. (1) przypisanych im czynów dopuścili się w okresie od listopada 2002 r. do grudnia 2003 r., b) orzeczoną wobec oskarżonego K. M. (1) karę pozbawienia wolności łagodzi do 2 (dwóch) lat, c) orzeczoną wobec oskarżonego J. B. (1) karę pozbawienia wolności łagodzi do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy d) orzeczoną wobec oskarżonego M. S. (1) karę pozbawienia wolności łagodzi do 1 (jednego) roku i 10 (dziesięciu) miesięcy, zaś orzeczoną karę grzywny do 350 (trzystu pięćdziesięciu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 80 (osiemdziesięciu) złotych, e) przyjmuje, iż oskarżony J. M. (1) przypisanego mu czynu dopuścił się w okresie od kwietnia 2003 r. do 31 października 2003 r. i orzeczoną karę pozbawienia wolności łagodzi do 1 (jednego) roku i 9 (dziewięciu) miesięcy, zaś orzeczoną karę grzywny do 350 (trzystu pięćdziesięciu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 (stu) złotych, f) orzeczone wobec oskarżonych M. Ż. (1) i Ł. B. (1) kary grzywny łagodzi do 250 (dwustu pięćdziesięciu) stawek dziennych wobec każdego z nich, ustalając dla obu oskarżonych wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 (stu) złotych, g) orzeczoną wobec oskarżonego T. R. (1) karę grzywny łagodzi do 350 (trzystu pięćdziesięciu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 (stu) złotych, 2) utrzymuje w mocy w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok, uznając jednocześnie apelacje obrońców oskarżonych: P. B. (1), D. B. (1), G. G. (1), R. L. (1), Z. P. (1), Z. K. (1) i M. W. (1) za oczywiście bezzasadne, 3) zasądza na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty za obie instancje od oskarżonych: a) K. M. (1) kwotę 300 (trzysta) złotych, b) J. B. (1) kwotę 400 (czterysta) złotych, c) M. S. (1) kwotę 5.900 (pięć tysięcy dziewięćset złotych), d) J. M. (1) kwotę 7.300 (siedem tysięcy trzysta) złotych, e) M. Ż. (1) i Ł. B. (1) kwoty po 5.300 (pięć tysięcy trzysta) złotych, f) T. R. (1) kwotę 7.300 (siedem tysięcy trzysta) złotych, --- STRONA 3 --- 4) zasądza na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty za instancję odwoławczą od oskarżonych: a) P. B. (1) kwotę 400 (czterysta) złotych, b) D. B. (1) kwotę 300 (trzysta) złotych, c) G. G. (1),R. L. (1) i Z. P. (1) kwoty po 5.300 (pięć tysięcy trzysta) złotych, d) Z. K. (1) kwotę 4.300 (cztery tysiące trzysta) złotych, e) M. W. (1) kwotę 1.080 (jeden tysiąc osiemdziesiąt) złotych, 5) zwalnia oskarżonych od ponoszenia wydatków związanych z postępowaniem odwoławczym, zaś kosztami sądowymi związanymi z apelacją prokuratora obciąża Skarb Państwa. Uzasadnienie faktyczne Wyrokiem z dnia 13 listopada 2013 r. wydanym w sprawie II K 71/12 Sąd Okręgowy w Płocku uznał m.in.: 1) oskarżonego P. B. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności; 2) oskarżonego K. M. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności; 3) oskarżonego J. B. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 4 lat pozbawienia wolności; 4) oskarżonego M. S. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 5 lat oraz orzekł karę grzywny w wysokości 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 80 zł; 5) oskarżonego J. M. (1) za wiego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 1 rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 4 lat oraz orzekł karę grzywny w wysokości 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł; 6) oskarżonych M. Ż. (1) oraz Ł. B. (1) za winnych popełnienia przestępstw wyczerpujących dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to wymierzył im kary po 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, których wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 4 lat oraz orzekł karę grzywny w wysokości po 500 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł; 7) oskarżonego T. R. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 1 rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 4 lat oraz orzekł karę grzywny w wysokości 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł; 8) oskarżonego D. B. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. oraz w zw. z art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 4 lat; 9) oskarżonych G. G. (1), R. L. (1) oraz Z. P. (1) za winnych popełnienia dwóch przestępstw będących w zbiegu realnym, a wyczerpujących dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 w zw. z art. 12 k.k. (pierwszy czyn) oraz art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. (drugi czyn) i za to wymierzył każdemu z oskarżonym kary łączne po 1 roku i 2 miesiącach pozbawienia wolności, których wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 2 lat oraz orzekł łączne kary grzywny w wysokości po 250 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł; 10) oskarżonego Z. K. (1) za winnego popełnienia dwóch przestępstw będących w zbiegu realnym, a wyczerpujących dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 w zw. z art. 12 k.k. (dotyczy obu czynów) i za to wymierzył oskarżonemu karę łączną 1 rok i 8 miesiącach pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 5 lat oraz orzekł łączną karę grzywny w wysokości po 200 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 100 zł; 11) oskarżonego M. W. (1) za winnego popełnienia przestępstwa wyczerpującego dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i w zw. art. 12 k.k. i za to wymierzył mu karę 1 rok pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 2 lat oraz orzekł karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 30 zł. Apelacje od wyroku sądu okręgowego wnieśli obrońcy oskarżonych: P. B. (1), K. M. (1), J. B. (1), J. M. (1), M. Ż. (1), Ł. B. (1), T. R. (1), D. B. (1), G. G. (1), R. L. (1), Z. P. (1), Z. K. (2) i M. W. (1). Wyrok sądu okręgowego zaskarżył także prokurator, który wniósł apelację co do kary odnośnie oskarżonych: M. S., J. M., M. Ż., Ł. B. i T. R., --- STRONA 4 --- Uzasadnienie prawne Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Na wstępie odnotować należy, iż uzasadnienie niniejsze nie zawiera odniesienia się do apelacji obrońcy oskarżonego Z. K., albowiem sąd odwoławczy apelację obrońcy ww. oskarżonego uznał za oczywiście bezzasadną, a żaden uprawniony podmiot (oskarżony lub obrońca) nie złożył wniosku o sporządzenie uzasadnienia na piśmie (argument z art. 457 § 2 k.p.k.). Wniesione środki odwoławcze zasługiwały na częściowe uwzględnienie. Zważywszy na to, iż apelacje niejednokrotnie odnosiły się do tych samych kwestii, podnosząc ten sam lub w podobny sposób sformułowany zarzut apelacyjny, celowym jest omówienie tej problematyki w jednym miejscu, a nie ponawianie tej samej argumentacji przy omawianiu poszczególnych apelacji, w których pojawiał się ten sam zarzut. We wniesionych przez obrońców apelacjach, najczęściej powtarzały się zarzuty dotyczące naruszenia: 1) art. 442 § 2 k.p.k., poprzez niezastosowanie się przy ponownym rozpoznaniu przedmiotowej sprawy do zapatrywań i wskazań sądu odwoławczego; 2) art. 286 § 1 k.k. poprzez przyjęcie, iż w przypadku przestępstwa oszustwa nie jest konieczne ustalenie tożsamości osoby wprowadzonej w błąd i doprowadzonej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem; 3) art. 7 k.p.k. (zasady swobodnej oceny dowodów), art. 5 § 2 k.p.k. (zasady in dubio pro reo), art. 4 k.p.k. (zasady obiektywizmu) oraz art. 424 k.p.k.; Określona w art. 4 k.p.k. zasada obiektywizmu obejmuje zarówno dyrektywę bezstronności organów procesowych w odniesieniu do stron i innych uczestników postępowania, jak i zakaz kierunkowego nastawienia do określonej sprawy karnej. Zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie, zgodnie przyjmuje się, iż naruszenie art. 4 k.p.k. nie może w ogóle stanowić samodzielnej, autonomicznej podstawy apelacyjnej, jak ma to miejsce w niektórych środkach odwoławczych. Przepis ten określa bowiem ogólną dyrektywę postępowania i dopiero wskazanie tych przepisów ustawy procesowej, które miał sąd naruszyć, wbrew tej zasadzie obiektywizmu, o której ten przepis stanowi, czyni taki zarzut (chociażby) formalnie poprawnym (zobacz: postanowienie SN z dnia 21 listopada 2012 r., IV KK 244/12, Lex nr 1232843; postawienie SN z dnia 20 listopada 2012 r., V KK 92/12, Lex nr 1231665; postanowienie SN z dnia 3 kwietnia 2012 r., V KK 338/11, Lex nr 1163976; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 26 czerwca 2013 r., II AKa 181/13, Lex nr 1356730; B. Augustyniak, K. Eichstaedt, M. Kurowski, D. Świecki (red.), Kodeks postępowania karnego - komentarz, Warszawa 2013 r., Tom I, s. 45; T. Grzegorczyk, Kodeks postępowania karnego - komentarz, Warszawa 2014 r., Tom I, s. 60; P. Hofmanski, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego - komentarz, Warszawa 2011 r., Tom I, s. 58). Wynikająca z zasady domniemania niewinności zasada in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.) ma zastosowanie tylko wtedy, gdy pomimo przeprowadzenia wszystkich dostępnych dowodów, pozostają w dalszym ciągu niewyjaśnione okoliczności. W takiej sytuacji niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Wówczas wybiera się wersję, która dla oskarżonego jest najkorzystniejsza, choć nie wyklucza to tego, że mogło być inaczej, ale nie zdołano tego ustalić w sposób stanowczy. Skuteczne posłużenie się przez skarżącego zarzutem naruszenia przepisu art. 5 § 2 k.p.k. może przynieść skarżącemu oczekiwany efekt jedynie wówczas, gdy zostanie wykazane, że orzekający w sprawie sąd rzeczywiście miał wątpliwości o takim charakterze i rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Dla zasadności tego zarzutu nie wystarczy zaś zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości co do stanu dowodów. Dodać także należy, że przepis art. 5 § 2 k.p.k. wprost odnosi się do istnienia wątpliwości przy ustalaniu stanu faktycznego po stronie sądu orzekającego. O naruszeniu tego przepisu można zatem mówić wówczas, gdy sąd, ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, rozstrzygnie je na niekorzyść skazanego (podobnie wyrok SN z dnia 6 czerwca 2014 r., V KK 358/13, Prok. i Pr. - wkł. 2014 r., Nr 9, poz. 5). Taka zaś sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie, a zatem brak było podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia zasady in dubio pro reo. Uważna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż brak było także racjonalnych podstaw do skutecznego postawienia zarzutu naruszenia przepisu art. 7 k.p.k., skoro sąd meriti dokonał ustaleń faktycznych oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego w sposób zasługujący na ochronę przewidzianą przepisem art. 7 k.p.k., albowiem dokonana ocena: 1) jest poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.); 2) stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.); 3) jest wyczerpująco i logicznie, z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) - podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990 r., OSNKW 1991 r.z. 7-9, poz. 41 oraz wyrok Sąd Najwyższy z dnia 3 września 1998 r., Prok. i Pr. - wkł. 1999 r., Nr 2, poz. 6. Dokładna lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi nieodparcie do wniosku, iż sąd meriti w sposób bardzo dokładny wskazał, jakim dowodom dał wiarę, a jakim odmówił waloru wiarygodności i dlaczego, kierując się przy tym zasadami omówionymi powyżej, a zatem co do zasady dokonana przez sąd meriti ocena materiału dowodowego zasługuje na ochronę przewidzianą przepisem art. 7 k.p.k. --- STRONA 5 --- W ocenie sądu apelacyjnego brak jest także podstaw do podnoszenia zarzutu naruszenia art. 424 k.p.k. Sąd meriti nie tylko bowiem wskazał jakie fakty uznał za udowodnione lub nie udowodnione i na jakich oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, a także wyjaśnił podstawę prawną wyroku. Uczynił to ponadto w sposób, który całkowicie umożliwiał dokonanie rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 442 § 3 k.p.k. w pierwszej kolejności należy odnotować, iż przedmiotowy przepis skierowany jest do sądu pierwszej instancji, jako tego, dla którego zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego są wiążące w postępowaniu ponownym. W tym stanie rzeczy stwierdzić należy, iż tylko sąd pierwszej instancji, a nie sąd odwoławczy, ponownie rozpoznający sprawę na skutek wniesionego środka odwoławczego, jest związany zapatrywaniami i wskazaniami sądu odwoławczego. Innymi słowy sąd odwoławczy, który rozpoznaje ponownie wniesiony środek odwoławczy nie jest związany wskazaniami sądu II instancji, zwłaszcza gdy pochodzą one od innego sądu, niż ten który wcześniej rozpoznawał apelację. Niniejsza sprawa była poprzednio rozpoznawana w instancji odwoławczej przez Sąd Okręgowy w Płocku, który uchylając w części zaskarżone rozstrzygnięcie wskazał, m.in. na konieczność: a) ustalenia osób bezpośrednio pokrzywdzonych przestępstwem (nabywców paliwa); b) ustalenia jak wyglądał proces decyzyjny potencjalnego nabywcy takiego paliwa (kalkulacji ceny paliwa do jakości); c) ustalenia czy paliwo było mniejszej użyteczności. Nie ma co do tego wątpliwości, że ustalenie nabywców detalicznych benzyny na stacjach benzynowych nie jest możliwe. Wykonanie tego zadania nie było także możliwe, jak trafnie zauważył to sąd meriti zaraz po wykryciu przestępstw, których dotyczy niniejsze postępowanie, albowiem paliwo "podrobione", "zmieszane", czy też benzyna krakingowa, były sprzedawane na stacjach paliw poza oficjalnym obiegiem dokumentacyjnym. Konsekwencją tego był brak możliwości ustalenia w oparciu o zeznania osób pokrzywdzonych jak wyglądał proces decyzyjny potencjalnego nabywcy paliwa. Przechodząc już bezpośrednio na grunt przestępstwa oszustwa wskazać należy, iż Kodeks karny z 1969 r. w art. 225 przewidywał odpowiedzialność karną osoby, która przy sprzedaży towaru lub świadczeniu usługi oszukiwała nabywcę co do ilości, wagi, miary, gatunku lub ceny. Przepis ten stanowił lex specialis wobec przestępstwa oszustwa, o którym mowa była w art. 205 k.k. z 1969 r. Przepisy art. 205 k.k. z 1969 r. oraz art. 225 k.k. z 1969 r. straciły swą moc obowiązującą z chwilą wejścia w życie Kodeksu karnego z 1997 r. Dokonana zmiana stanu prawnego nie zniosła karalności zachowań będących w swej istocie oszustwem, a jedynie wprowadziła jedną generalną normę odpowiedzialności dla wszystkich rodzajów oszustwa. Jest nią obecnie art. 286 k.k. Sąd meriti przypisując oskarżonym popełnienie przestępstwa oszustwa w odniesieniu do mienia znacznej wartości, zarówno w formie współsprawstwa, jak i pomocnictwa, wyraził pogląd prawny, iż dla przypisania sprawcy odpowiedzialności karnej z art. 286 § 1 k.k. nie jest niezbędnym warunkiem ustalenie tożsamości podmiotowej osoby wprowadzonej w błąd i rozporządzającej mieniem. Pogląd ten spotkał się z bezpośrednią krytyką niektórych obrońców, którzy powołując się na wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 24 listopada 2009 r. w sprawie II AKa 188/09 (lex nr 560532), dowodzili, iż aby uznać oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa oszustwa niezbędne jest ustalenie osoby lub osób pokrzywdzonych tym przestępstwem. Przyjęcie takiej koncepcji, w przypadku gdy przestępstwo oszustwa dotyczyło wprowadzania nabywców detalicznych paliwa, którzy nie byli ewidencjonowani w błąd, co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa, skutkować musiałoby uniewinnieniem, mimo iż sprawca zachowaniem swoim działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziłby nie zindywidualizowanego pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia go w błąd. W realiach nieniejszej sprawy pogląd wyrażony przez sąd meriti należy uznać za trafny, zwłaszcza iż znajduje on oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także sądów powszechnych. Niewątpliwie w przedmiotowej sprawie pokrzywdzonymi w rozumieniu przepisu art. 49 § 1 k.p.k. byli nabywcy paliwa na stacjach benzynowych, na których do obrotu wprowadzane były zmieszane produkty ropopochodne o charakterze chemicznym i właściwościach zbliżonych do benzyny silnikowej. Jak trafnie dostrzegł to sąd meriti, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 kwietnia 2006 r. wydanym w sprawie IV KK 40/06 (OSNwSK 2006 r., poz. 847) wyraził pogląd, który w ocenie sądu odwoławczego zasługuje na aprobatę, a z którego jednoznacznie wynika, iż w przypadku przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k. sprawca nie musi działać na szkodę zindywidualizowanego pokrzywdzonego. Wystarczające jest, że działa z zamiarem doprowadzenia innej, nie znanej mu jeszcze osoby, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w następstwie wprowadzenia jej w błąd, w tym celu by samemu osiągnąć korzyść majątkową. Podobny pogląd wyraził również Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 30 kwietnia 2013 r., II AKa 26/13 (lex nr 1315706) oraz Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 9 stycznia 2014 r., II AKa 274/13 (legalis). Reasumując stwierdzić należy, iż dla przypisania oskarżonemu (oskarżonym) popełnienia przestępstwa oszustwa polegającego na wprowadzeniu w błąd detalicznych nabywców co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabytego paliwa na stacji benzynowej, nie jest niezbędne indywidualne wskazanie osób pokrzywdzonych działaniem oskarżonego (oskarżonych). To, iż nabywcy paliwa zostali wprowadzeniu w błąd w rozumieniu przepisu art. 286 § 1 k.k. w wyniku czego doszło do niekorzystnego rozporządzenia przez nich mieniem, a sprawcy działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w realiach nieniejszej sprawy nie ulega najmniejszej wątpliwości. Niezależnie od przytoczonej trafnej argumentacji przez sąd meriti, której nie ma potrzeby ponownie przytaczać w treści niniejszego uzasadnienia, skoro uczynił to w sposób zasługujący na akceptację sąd I instancji (zobacz argumenty przytoczone przez sąd meriti w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia k. 264-271), nadmienić należy, iż stosownie do art. 286 § 1 k.k. wprowadzenie w błąd może zostać osiągnięte także przez przemilczenie, zaniechania poinformowania o faktycznym stanie rzeczy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2007 r., III KK 20/07, OSNwSK 2007 r., poz. 1592). Chodzi tutaj przede wszystkim o zatajenie przed nabywcami podstawowej informacji, iż na stacjach benzynowych nie była sprzedawana oryginalna benzyna silnikowa, lecz zmieszane produkty ropopochodne, co do czego właściciele stacji benzynowych, jak wynika to jednoznacznie z ustaleń sądu meriti, mieli pełną --- STRONA 6 --- świadomość. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie wskazuje także na to, iż cena za jaką sprzedawane były na stacjach zmieszane produkty ropopochodne, była atrakcyjniejsza w stosunku do pełnowartościowej benzyny silnikowej. Zasady logiki i doświadczenia życiowego przemawiają jednoznacznie za tym, iż udając się na stację benzynową, czynimy to z zamiarem nabycia pełnowartościowej benzyny wyprodukowanej w rafinerii, a nie na skutek mieszania prymitywnymi metodami zakupionych komponentów. Wprowadzenie w błąd może nastąpić także za pomocą pewnych faktów konkludentnych, a więc takich zachowań sprawcy, które w określonych okolicznościach doprowadzą pokrzywdzonego do błędnych wniosków, mających znaczenie dla podjęcia przez niego wadliwej decyzji woli o rozporządzeniu mieniem (T. Oczkowski w: System prawa karnego, Tom 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, pod red. R. Zawłockiego, s. 131). Wśród przykładowych form tego rodzaju działania sprawcy można wskazać sprzedaż mieszanego paliwa na stacji benzynowej, na których co do zasady, sprzedawane jest oryginalne paliwo silnikowe. Obrońcy oskarżonych w pisemnych środkach odwoławczych podkreślali, iż brak jest dowodów na to, skoro nie ustalono pokrzywdzonych, iż zostali oni faktycznie wprowadzeni w błąd i na skutek wprowadzenia w błąd dokonali niekorzystnego rozporządzenia mieniem w rozumieniu art. 286 § 1 k.k. Ustalenia faktyczne nie zawsze jednak muszą bezpośrednio wynikać z konkretnych dowodów. Mogą one także wypływać z nieodpartej logiki sytuacji stwierdzonej konkretnymi dowodami, jeżeli owa sytuacja jest tego rodzaju, że stanowi oczywistą przesłankę, na której podstawie doświadczenie życiowe nasuwa jednoznaczny wniosek, iż dane okoliczności faktyczne istotnie wystąpiły (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1973 r., III KR 243/73, OSNKW 1974 r., z. 2, poz. 33). W kontekście niniejszych rozważań, a także rozważań sądu meriti w zakresie dotyczącym błędu (zobacz k. 264-268 uzasadnienia wyroku sądu meriti), należy niewątpliwie przyznać rację sądowi I instancji, iż uprawnione jest przekonanie, że na legalnie działającej stacji paliw, ogólnie dostępnej dla każdego, położonej przy drodze publicznej (w tym w szczególności na stacji działającej pod szyldem (...) - jak miało to miejsce w odniesieniu do stacji oskarżonego Z. K.), jako benzyna silnikowa jest sprzedawane "legalne" pełnowartościowe paliwo, wyprodukowane przez uprawniony podmiot, spełniające obowiązujące normy, wytworzone w profesjonalnym procesie produkcyjnym przez podmiot dysponujący niezbędną wiedzą technologiczną i odpowiednimi warunkami technicznymi. Na takim przekonaniu klientów bazowali właśnie oskarżeni, którzy dopuścili się przestępstwa oszustwa. Zasady logiki i doświadczenia życiowego jednoznacznie przemawiają za tym, iż gdyby nabywcy posiadali niezbędną wiedzę co do pochodzenia paliwa i sposobu jego produkcji, niewątpliwie nie dokonaliby jego zakupu, zwłaszcza iż materiał dowodowy nie wskazuje na to aby jego cena była atrakcyjna w zestawieniu z paliwem oryginalnym. Znamienne jest także to, iż oskarżeni G. G., R. L. i Z. P. w wyjaśnieniach swoich podali, iż klienci ich stacji nie byli informowani o tym, iż sprzedawane na stacji paliwo nie jest oryginalne, a sprzedawane było po cenach zbliżonych do cen jakie występowały na innych stacjach w okolicy, a nadto nie różnicowali ceny paliwa w zależności od źródła jego pochodzenia, a przecież mieli także paliwo pochodzące z legalnego źródła. W tym stanie rzeczy nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż detaliczni nabywcy "zmieszanego" paliwa zostali doprowadzeni do nieprawidłowej oceny stanu rzeczywistego, co w rezultacie było przyczyną podjęcia wadliwej decyzji o nabyciu paliwa nieoryginalnego. Na skutek błędu detaliczni nabywcy paliwa dokonali niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Znamieniem przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. jest doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, co nie jest równoznaczne z cywilistycznym pojęciem szkody. Niekorzystnym rozporządzeniem mieniem jest każda czynność o charakterze określonej dyspozycji majątkowej, odnosząca się do ogółu praw majątkowych, ale i zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, która skutkuje ogólnym pogorszeniem sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym zmniejszeniem szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2012 r., V KK 451/11, Legalis). W przypadku zatem oszustwa polegającego na sprzedaży zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszanych produktów ropopochodnych, dla ustalenia jakim łącznie mieniem niekorzystnie rozporządzono, decydująca jest ogólna wartość dokonanych przez pokrzywdzonych transakcji, a nie rzeczywista szkoda jaką doznali pokrzywdzeni kupując zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszane komponenty ropopochodne. Ustawowe znamię, stanowiące skutek przestępstwa oszustwa, określonego w art. 286 § 1 k.k., wypełnione zostaje wtedy, gdy sprawca, działając w sposób opisany w tym przepisie, doprowadza inną osobę do rozporządzenia mieniem, które jest niekorzystne z punktu widzenia interesów tej osoby lub innej osoby pokrzywdzonej. Podkreśla się, że powstanie szkody w mieniu nie jest koniecznym warunkiem do przyjęcia, że doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (podobnie postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2009 r., III KK 138/09, Prok. i Pr. 2010 r., Nr 6, poz. 4). Tak więc powstanie szkody w mieniu nie jest warunkiem koniecznym uznania rozporządzenia za niekorzystne. Ocena zaś, czy do takiego pogorszenia doszło, powinna być dokonywana na podstawie kryteriów obiektywnych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 267/00, OSNKW 2000, z. 9-10, poz. 85). Odnosząc się do kwestii jakości paliwa w pierwszej kolejności odnotować należy, iż z ustnej opinii biegłego A. K. wynika między innymi, iż benzyna produkowana w rafinerii (...) zawierała około dwunastu komponentów. Rafinerie takie jak np. (...), czy (...) produkują benzyny, które spełniają normy. Każda z tych rafinerii po wyprodukowaniu szarży, to jest około 5-6 tysięcy metrów sześciennych, bada jej jakość. W przypadku gdyby któryś z parametrów nie odpowiadał normie, to szarża była poprawiana, korygowana i zakład zawsze opuszczała benzyna, która odpowiadała specyfikacji. Z materiału dowodowego jaki został zgromadzony w niniejszej sprawie nie wynika natomiast aby tak przebiegał proces mieszania komponentów ropopochodnych, sprzedawanych następnie jako pełnowartościowa benzyna silnikowa. Wręcz odwrotnie oskarżony K. M. nie tylko nie prowadził badań laboratoryjnych, ale ponadto nie miał stosownego przygotowania zawodowego do profesjonalnej produkcji benzyny, albowiem jak sam podał ma wykształcenie zawodowe, z zawodu jest monterem. Mieszać paliwa nauczył się pracując wcześniej u J. O., który również ma wykształcenie zawodowe (zawód wyuczony ślusarz - mechanik). Znamienne jest także to, iż oskarżony K. M. "wytwarzał" paliwo w ten sposób, iż zlewał komponenty do podziemnych zbiorników bezpośrednio z cystern, gdzie były mieszane przy użyciu pomp. Sam K. M. (1) podał, że paliwo, które sprzedawane było, nie było pełnowartościowe. Nie ulega wątpliwości, iż wyprodukowanie paliwa silnikowego o jakości odpowiadającej obowiązującym specyfikacjom wymaga odpowiedniej wiedzy technologicznej i warunków technicznych, czego nie był w stanie zapewnić oskarżony K. M. --- STRONA 7 --- Wprawdzie ze sporządzonej opinii przez Instytut Technologii Nafty wynika, iż możliwym było wytworzenie paliwa o charakterze benzyny silnikowej dla silników z zapłonem iskrowym, to jednak stwierdzić należy, iż w realiach nieniejszej sprawy, zważywszy na sposób mieszania komponentów i brak przeprowadzania badań laboratoryjnych, wytworzonego na skutek mieszania produktu, wręcz nieprawdopodobnym było aby wytworzony na skutek mieszania produkt, odpowiadał specyfikacji benzyny wyprodukowanej przez rafinerię, zwłaszcza iż sam oskarżony M. M. w depozycjach swoich wskazywał, iż sprzedawane paliwo nie było pełnowartościowe (była o tym mowa już wcześniej). Mimo, iż w przedmiotowej sprawie nie poddano bezpośredniemu badaniu próbek benzyny "produkowanej" przez K. M., która następnie była sprzedawana na stacjach w C., M. i P., to jednak okoliczność ta w realiach nieniejszej sprawy nie może prowadzić do wniosku, iż wytworzone na skutek mieszania komponentów paliwo, odpowiadało standardom pełnowartościowej benzyny wytworzonej przez rafinerię. Niezależnie od prymitywnego sposobu mieszania produktów ropopochodnych, braku wiedzy technologicznej oraz odpowiedniego wykształcenia osób, które to czyniły, a także wspomnianych wcześniej wyjaśnień K. M., warto zwrócić uwagę na wynik badań próbek paliwa pobranych w firmie (...) w dniu 28 marca 2003 r., a także na badania paliwa przeprowadzone w 2003 r. przez Inspekcję Handlową na stacji benzynowej w C. Przeprowadzone badania próbek paliwa pobranych w dniu 28 marca 2003 r. wykazały, iż zabezpieczona próbka nie odpowiada wymaganiom dla benzyny silnikowej określonych w przepisach rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17 grudnia 2002 r. (Dz. U. Nr 229, poz. 1918) oraz polskiej normie, ze względu na nieprawidłowy skład frakcyjny oraz za dużą zawartość węglowodorów typu aromatycznego (k. 22359, t. CVII). W wyniku natomiast kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową w benzynie bezołowiowej Pb 95 zakwestionowano parametry w postaci motorowej liczby oktanowej MON oraz zawartości benzenu (k. 30.562-30.563, t.CXLIV). Charakterystyczne jest to, iż po przeprowadzeniu badań kontrolnych kwestionowanego paliwa, badania te potwierdziły wynik wcześniejszych badań. Warte podkreślenia jest, iż z opinii sporządzonej przez Instytut Nafty i Gazu (k. 38.806-38.853, t. CLXXXIII) jednoznacznie wynika, iż wyprodukowanie określonej partii benzyny silnikowej w warunkach techniczno-technologicznych producenta wiąże się z oceną jakości tej partii produktu, wymagającej badań w laboratorium. Wydawany jest wówczas dokument potwierdzający zgodność uzyskanych w wyniku badań wartości poszczególnych kilkunastu parametrów jakościowych z obowiązującą specyfikacją. Jednocześnie spełnienie przez produkt wymagań dotyczących wszystkich wymienionych w specyfikacji parametrów jest gwarancją dobrej jakości produktu. Nie ulega wątpliwości, a co podkreślają w opinii biegli z Instytutu Nafty i Gazu (k. 42.265, t. CXCIX), iż produkcja ciekłych paliw silnikowych jest procesem złożonym, który obejmuje kilka etapów: 1) dobór komponentów pod względem ilościowym i jakościowym, zgodnie z realizowanym wariantem technicznym procesu produkcji; 2) zmieszanie odpowiednich komponentów w zbiorniku produkcyjnym, zgodnie z wybraną formułą technologiczną; 3) kontrolę jakości wyprodukowanej partii paliwa silnikowego, w celu sprawdzenia czy jego parametry jakościowe są zgodne z obowiązującą specyfikacją dla tego gatunku paliwa silnikowego. Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego P. B. (1) Apelację obrońcy oskarżonego P. B. (1) należało uznać za oczywiście bezzasadną. Zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 1 § 1 k.k. oraz art. 20 k.k. nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie obrońcy sformułowanie przypisanego oskarżonemu czynu poprzez użycie w jego opisie liczby mnogiej (np. mieszali, sprzedawali) oznacza, iż sąd okręgowy musiał uznać odpowiedzialność tego oskarżonego - poza zakresem jego winy - za zachowania co najmniej jednej innej osoby. Odnosząc się do podniesionego zarzutu stwierdzić należy, iż użycie przez sąd meriti w opisie czynu przypisanego oskarżonemu liczby mnogiej ("nabywali", "mieszali", "sprzedawali"), jest całkowicie uzasadnione przyjęciem przez sąd meriti konstrukcji współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.). Zdaniem sądu apelacyjnego materiał jaki został zgromadzony w niniejszej sprawie, wbrew sugestii obrońcy, ponad wszelką wątpliwość wskazuje, iż oskarżony obejmował swoim zamiarem wprowadzenie w błąd potencjalnych odbiorców detalicznych paliwa co do cech sprzedawanego paliwa. Jak trafnie dostrzegł to sąd meriti w zakresie dotyczącym czynu przypisanego oskarżonemu P. B. obciążające tego oskarżonego wyjaśnienia złożyli przede wszystkim: K. M. (1), J. B. (1), M. S. (1), P. K. (1) i D. D. Z depozycji tych osób wprost wynika, iż oskarżony P. B. (1) nie tylko miał świadomość wprowadzania w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego przez detalicznych odbiorców paliwa, ale także działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, obejmował to swoim zamiarem (zobacz w tym zakresie zasługujące na aprobatę rozważania sądu meriti zamieszczone na k.137-145 uzasadnienia). Warto w tym miejscu przytoczyć chociażby wyjaśnienia oskarżonego K. M., który podał, iż transakcje dotyczące zakupu komponentów ropopochodnych pomiędzy nim a B. odbywały się bez rachunków. M. kupując towar od J. płacił osobiście gotówką B., którego niejednokrotnie informował, w sytuacji gdy nie płacił za dostarczony towar na bieżąco, iż odda pieniądze jak sprzeda zmieszany produkt, z czego wprost wynika, iż B. wiedział, że pieniądze, które mu przekazuje M. pochodzą ze zmieszanych komponentów, w tym również farbasolu, który sprzedawał. B. sprzedając M. komponenty bez faktury "rozbijał" sprzedaną ilość na kasie fiskalnej lub sprzedawał ją na swojego "słupa". Warto w tym miejscu odnotować, iż za współsprawcę na gruncie art. 18 § 1 k.k. może być uznany nie tylko ten, kto wykonuje całość lub część znamion wykonawczych, lecz także ten, którego zachowanie dopełniało zachowanie innych uczestników porozumienia. Jak czytamy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2001 r., III KKN 371/00 (KZS 2003 r., Nr 8, poz. 15) kodeks karny w art. 18 § 1 k.k. nie wprowadza żadnych dodatkowych warunków dotyczących formy porozumienia. Może do niego dojść nawet w sposób dorozumiany. Ważny jest zamiar współdziałania z drugą osobą w wykonaniu czynu zabronionego. Współdziałający nie muszą się --- STRONA 8 --- bezpośrednio kontaktować, natomiast muszą mieć świadomość wspólnego wykonania czynu zabronionego, a zatem przynajmniej wiedzieć o sobie i zdawać sobie sprawę, że podejmowana czynność składa się na realizację wspólnie wykonywanej całości przedsięwzięcia. Niewątpliwie sytuacja, o której mowa w powyżej cytowanym wyroku Sądu Najwyższego zachodzi również w niniejszej sprawie. Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż sąd okręgowy prawidłowo przyjął, iż m.in. oskarżani P. B., K. M. i J. B. przypisanych im czynów dopuścili się w ramach współsprawstwa, albowiem osoby te wspólnie i w porozumieniu zajmowały się wyszukiwaniem dostawców komponentów ropopochodnych, niezbędnych do produkcji paliw silnikowych, zapewnieniem transportu, produkcją i dystrybucją produktu wytworzonego na skutek mieszania komponentów, a także wyszukiwaniem podmiotów umożliwiających im dokumentarny, niezgodny z rzeczywistością, obrót produktami ropopochodnymi. Przy ustalaniu współsprawstwa znamienne są wyjaśnienia K. M. (1), z których m. in wynika, iż działania jego samego, a także P. B. (1) i J. B. (1) wzajemnie się dopełniały, co dopiero w całokształcie pozwalało na prowadzenie oraz sprawne funkcjonowanie przestępczego procederu. Sąd meriti prawidłowo ustalił, iż oskarżony P. B. nie był pomocnikiem, a działając w ramach współsprawstwa dopuścił się przestępstwa oszustwa, o którym mowa w przypisanym mu czynie. Ustalenia oraz rozważania sądu okręgowego w tym zakresie zasługują na pełną akceptację sądu odwoławczego, a zatem jako zbyteczne jawi się przytaczanie w treści niniejszego uzasadnienia tej samej argumentacji, skoro uczynił to prawidłowo sąd meriti. W przepisie art. 20 k.k. została wyrażona zasada niezależności kwalifikacji prawnej czynów zabronionych oraz zasada indywidualizacji odpowiedzialności karnej (druga z zasad jest także określana w literaturze zasadą indywidualizacji winy). Istota tych zasad sprowadza się do tego, że każdy ze współdziałających odpowiada w granicach swojej umyślności lub nieumyślności, zaś odpowiedzialność ta jest niezależna od odpowiedzialności pozostałych współdziałających. Każdemu ze współdziałających przypisuje się jego własny czyn zabroniony, który od strony podmiotowej, może różnić się od czynu zabronionego (M. Królikowski, R. Zawlocki, Kodeks karny. Część ogólna - komentarz, Tom I, Warszawa 2015 r., teza 3 do art. 20 k.k.). Art. 1 k.k. określa kompleks konstrukcyjnych zasad odpowiedzialności karnej. W § 1 przepis ten stanowi, iż odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Skoro sąd meriti prawidłowo ustalił, iż zachowanie oskarżonego stanowi czyn zabroniony pod groźbą kary i przypisał oskarżonemu popełnienie przedmiotowego czynu w ramach współsprawstwa, a nadto prawidłowo ustalił jego rolę w przestępczym procederze, na co wskazuje jednoznacznie lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku, to nie może być mowy o naruszeniu przez sąd meriti przepisów art. 20 k.k. i art. 1 § 1 k.k. Jako całkowicie niezasadny należy potraktować także zarzut naruszenia art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez przyjęcie, iż P. B. (1) samodzielnie wytwarzał paliwo z produktów ropopochodnych, a następnie sprzedawał je jako pełnowartościową benzynę silnikową, wprowadzając tym samym nabywców w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa, pomimo iż okoliczność ta nie wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego. Z art. 92 k.p.k. wynika, iż podstawę orzeczenia może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w postępowaniu, mających znaczenie dla rozstrzygnięcia. Innymi słowy nie mogą być podstawą rozstrzygnięcia okoliczności, które nie zostały ujawnione w toku postępowania, a organ wydający orzeczenie nie może pominąć żadnej z istotnej okoliczności ujawnionych w postępowaniu, gdyż wszystkie musi uwzględnić. Przepis art. 410 k.p.k. odnosi się natomiast wyłącznie do wyroku i stanowi, iż podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej. W orzecznictwie trafnie zauważa się, iż do naruszenia art. 410 k.p.k. może dojść w przypadku, gdyby sąd opierał się w sprawie na materiale dowodowym, który w sprawie nie został ujawniony, bądź orzekał w oparciu jedynie o część ujawnionego materiału dowodowego (postanowienie SN z dnia 29 października 2013 r., V KK 214/13, opubl. Legalis). Nie stanowi natomiast naruszenia przepisu art. 410 k.p.k. dokonanie oceny materiału dowodowego przeprowadzonego lub ujawnionego na rozprawie w sposób odmienny od subiektywnych oczekiwań stron procesowych (postanowienie SN z dnia 27 listopada 2013 r., IV KK 279/13, opubl. Legalis). Ocena określonego dowodu nie może stanowić podstawy zarzutu obrazy art. 410 k.p.k. Zarzut taki może być zasadny jedynie wówczas, gdy sąd w uzasadnieniu w ogóle nie odniesie się do pewnych dowodów przeprowadzonych w trakcie postępowania, a zatem gdy dowody te sąd przeoczy (wyrok SN z dnia 13 sierpnia 2014 r., III KK 71/14, opubl. Legalis). Obrońca oskarżonego podnosząc zarzut naruszenia art. 92 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k., nie podjął próby wykazania aby sąd meriti opierał się w sprawie na materiale dowodowym, który nie został ujawniony, bądź orzekał w oparciu o część ujawnionego materiału dowodowego, uzasadniając jedynie postawiony zarzut tym, iż treść opisu czynu wskazuje także, iż oskarżony działał również bez współdziałania z innymi osobami, a sąd mieiti nie uzasadnił w uzasadnieniu wydanego wyroku tej tezy. Wbrew sugestii autora pisemnego środka odwoławczego z opisu czynu przypisanego oskarżonemu jednoznacznie wynika, iż przestępstwa oszustwa oskarżony P. B. (1) dopuścił się działając w ramach współsprawstwa, którego istota polega na tym, że każdy ze współsprawców ponosi odpowiedzialność za całość popełnionego przestępstwa, a więc także i w tej części, w której znamiona czynu zabronionego zostały wypełnione zachowaniem innego (innych) współsprawcy (współsprawców) - postanowienie SN z dnia 1 marca 2005 r., III KK 249/04, OSNKW 2005 r., nr 7-8, poz. 63). Kwestia współsprawstwa oskarżonego została omówiona przez sąd I instancji w sposób, który zasługuje na akceptacje sądu odwoławczego, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji w treści niniejszego uzasadnienia (zobacz: k. 274 - 275 uzasadnienia wyroku sądu okręgowego), zwłaszcza iż sąd apelacyjny w tym zakresie poczynił już wcześniej niezbędne uwagi. Wbrew twierdzeniom obrońcy, zarówno z opisu czynu przypisanego oskarżonemu, jak i z uzasadnienia wyroku, nie wynika wcale jakoby P. B. (1) samodzielnie (podkreślenie SA) wytwarzał --- STRONA 9 --- paliwo z produktów ropopochodnych, a następnie sprzedawał je jako pełnowartościową benzynę silnikową, albowiem czynił to w ramach współsprawstwa, co jednoznacznie wynika zarówno z opisu przypisanego czynu oskarżonemu, jak i z uzasadnienia wydanego przez sąd I instancji wyroku. Podniesiony przez obrońcę oskarżonego zarzut naruszenia art. 442 § 3 k.p.k. dotyczący niezastosowania się przez sąd ponownie rozpoznający sprawę do zapatrywań i wskazań sądu odwoławczego, został omówiony przez sąd apelacyjny w części wstępnej rozważań, zatem za zbyteczne należy uznać ponowne przytaczanie tej samej argumentacji przy okazji omawiania już bezpośrednio apelacji obrońcy oskarżonego P. B. Zdaniem sądu apelacyjnego w realiach nieniejszej sprawy nie ma także podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia przepisu art. 7 k.p.k., albowiem ustalenia sądu meriti oraz dokonana ocena materiału dowodowego pozostaje pod ochroną wspomnianego wcześniej przepisu, albowiem dokonana ocena: a) jest poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.); b) stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.); c) jest wyczerpująco i logicznie, z jednoczesnym uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 k.p.k.). Obrońca oskarżonego podnosząc zarzut naruszenia przepisu art. 7 k.p.k. czyni to w sposób polemiczny, nie przedstawiając żadnych racjonalnych argumentów, które obiektywnie rzecz biorąc mogłyby podważyć zasadność przyjęcia, iż oskarżony P. B. zachowaniem swoim wyczerpał dyspozycję art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 w zw. z art. 12 k.k. Rolą obrony jest szerzenie wątpliwości mających skutkować wnikliwszą analizą materiału dowodowego i doprowadzenie do jak najpełniejszego wyeliminowania występujących w nim niezgodności. W razie braku możliwości ich usunięcia, zgodnie z zasadą in dubio pro reo oraz domniemaniem niewinności oskarżonego, wynikiem działania obrony będzie rozstrzygnięcie nieusuniętych sprzeczności na korzyść oskarżonego. W przedmiotowej sprawie jednakże wątpliwości podnoszone przez obrońcę w apelacji nie były takimi, które skutkowałyby wydaniem orzeczenia kasatoryjnego lub reformatoryjnego. To, iż oskarżony P. B. nie sprzedawał osobiście odbiorcom detalicznym jako pełnowartościowej benzyny silnikowej mieszaniny komponentów ropopochodnych, wcale nie wyklucza jego odpowiedzialności za przestępstwo oszustwa, albowiem jak już wielokrotnie podkreślał to sąd apelacyjny ww. przypisanego mu przestępstwa oszustwa dopuścił się w warunkach współsprawstwa, dla przyjęcia którego nie jest konieczne aby każdy ze współsprawców zachowaniem swoim wyczerpał wszystkie znamiona czynu zabronionego (była o tym mowa już wcześniej, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji). Jako całkowicie nietrafny należy ocenić także zarzut naruszenia zasady skargowości (art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 i art. 14 § 1 k.p.k.) oraz prawa do obrony (art. 6 k.p.k.), poprzez uznanie oskarżonego winnym wprowadzenia w błąd nieustalonych nabywców detalicznych co do pochodzenia paliwa, podczas gdy w akcie oskarżenia zarzut wprowadzenia nabywców w błąd co do pochodzenia paliwa nie został oskarżonemu postawiony. Wprowadzenie do opisu czynu zwrotu "co do pochodzenia nabywanego paliwa" nie stanowi zarówno naruszenia prawa do obrony, jak i naruszenia zasady skargowości, gdyż czyn zarzucany i przypisany stanowi tożsame zdarzenie historyczne. Nie można mówić o naruszeniu prawa do obrony w sytuacji gdy czyn zarzucany w znacznej części pokrywa się z czynem przypisanym, a zmiana opisu czynu poprzez wyeliminowanie z niego znamion dotyczących zorganizowanej grupy przestępczej, zostało dokonane na korzyść oskarżonego. Nadmienić należy również, iż przyjęcie w opisie czyny zwrotu, o którym mowa powyżej, nie powinien być dla oskarżonego zaskoczeniem, skoro został on użyty także w opisie czynu przypisanego oskarżonemu przez Sąd Rejonowy w Płocku, przy pierwszym rozpoznaniu przedmiotowej sprawy w pierwszej instancji. Ponadto warto podkreślić, iż w przepisie art. 399 § 1 k.p.k. mowa jest o zmianie kwalifikacji prawnej czynu, a nie zmianie opisu czynu. Jako niezasadny należy uznać także, z przyczyn wskazanych we wstępnej części rozważań sądu apelacyjnego, zarzut naruszenia art. 286 § 1 k.k., poprzez przyjęcie, iż norma zawarta w tym przepisie wymaga ustalenia tożsamości osoby wprowadzonej w błąd i doprowadzonej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem dla stwierdzenia, że wyczerpane zostały ustawowe znamiona czynu zabronionego. Sąd apelacyjny wyraża bowiem pogląd, o czym było dość szeroko mowa wcześniej, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji, iż dla przypisania oskarżonemu popełnienia przestępstwa oszustwa polegającego na wprowadzeniu w błąd detalicznych nabywców co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabytego paliwa na stacji benzynowej, nie jest niezbędne indywidualne wskazanie osób pokrzywdzonych działaniem oskarżonego (oskarżonych). Kolejne zarzuty dotyczące naruszenia art. 18 § 1 k.k. oraz art. 286 § 1 k.k., a także art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. w istocie sprowadzają się do powielenia wcześniej postawionych zarzutów. Autor apelacji podnosząc powyższe zarzuty argumentował, iż sąd okręgowy przypisał oskarżonemu P. B. współsprawstwo z K. M. i J. B. w zakresie produkcji paliwa oraz zamiaru wprowadzenia w błąd nabywców detalicznych, podnosząc iż oskarżony zapewniał bazę gdzie mieszane były komponenty oraz uczestniczył w tworzeniu lub wykorzystywaniu już istniejących firm, które pozorowały jedynie udział w obrocie komponentami, a nadto miał świadomość, że aby uzyskać oczekiwany zysk, odbiorca detaliczny musi zostać oszukany, a nadto miał wiedzę gdzie jest produkowane przez M. paliwo, w jakich warunkach i z jakich komponentów. --- STRONA 10 --- Odnosząc się do tego zarzutu odnotować należy, iż kwestia współsprawstwa, wprowadzenia w błąd nabywców detalicznych paliwa oraz doprowadzenia na skutek wprowadzenia w błąd nabywców paliwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, a także zamiaru oskarżonego, była bardzo szeroko omawiana zarówno przez sąd meriti w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, jak i przez sąd apelacyjny w treści niniejszego uzasadnienia. W sytuacji zatem, gdy ponownie zachodzi konieczność odniesienia się do tych samych kwestii, w ocenie sadu apelacyjnego względy ekonomiki uzasadniają odesłanie do wcześniejszych rozważań sądu apelacyjnego oraz sądu okręgowego, dotyczących przedmiotowych kwestii, aby zbytecznie nie powtarzać tej samej argumentacji. Dodać wypada jedynie, iż istniejące pomiędzy oskarżonymi współsprawstwo nakierowane było na osiągnięcie korzyści majątkowej poprzez wprowadzenie w efekcie w błąd detalicznych nabywców paliwa. Znamienne są tutaj wyjaśnienia K. M., z których wynika m.in., iż jeżeli ktoś kupował komponenty do produkcji paliw, to wiadomym było, że robił to po to aby mieszać je i wytwarzać w ten sposób paliwo. Nie bez znaczenia przy ustalaniu zamiaru oskarżonego P. B. są także wyjaśnienia oskarżonego J. B., który podał, iż B. zapytał go wprost, czy miałby możliwość załatwienia faktur na izopentan. J. B. polecił skontaktować mu się w tym zakresie z M. S., który następnie poinformował go, iż porozumiał się z B. w ten sposób, iż ten będzie przekazywał S. pieniądze, po to aby S. przekazał je "słupom", w celu dokonania przelewu na firmę, z której kupowany był izopentan (k. 22.857-22.861, t. CX). Okoliczność ta znalazła potwierdzenie w depozycjach M. S., który podał, iż jeździł do P. B. i brał od niego pieniądze, które następnie dawał do wpłaty na konta "słupów". Wyjaśnił również, iż bywało tak, że sam B. dzwonił do niego aby przyjechał i zabrał pieniądze do wpłaty na konta "słupów", bywało także tak, że B. przekazywał mu pieniądze, które następnie dawał K. M. (k. 23.143, t. CXI). Kolejny z zarzutów dotyczył naruszenia art. 92 k.p.k. i art. 410 k.p.k. poprzez przypisanie P. B. popełnienia przestępstwa oszustwa w okresie od sierpnia 2001 r. w związku z rozpoczęciem wówczas działalności firmy (...). Odnosząc się do tego zarzutu należy przede wszystkim nadmienić, iż uzasadnienie zarzutu jest nieadekwatne do wskazanych przez obrońcę jako naruszonych przepisów postępowania. Wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonego z wyjaśnień P. K. jednoznacznie wynika, iż zaproponowanie ww. przez P. B. założenie firmy w celu kupowania komponentów z (...) jednoznacznie wskazuje na zamiar produkowania paliwa, a w konsekwencji wprowadzenie w błąd detalicznych nabywców paliwa w rozumieniu przepisu art. 286 § 1 k.k. Wskazuje na to niewątpliwie logika następujących po sobie faktów. To P. B. mówił P. K. co ma robić po założeniu firmy. To P. B. przekazywał mu na zakup komponentów gotówkę, którą P. K. wpłacał na konto swojej formy, a następnie przelewał na konta firm jako zapłatę za komponenty i wreszcie to P. B. załatwiał transport i odbierał komponenty. Aby uwiarygodnić swoją działalność handlową B. polecił mu wynająć także zbiornik na paliwo. P. K. towar nabijał na kasie fiskalnej, a paragony niszczył. P. K. w złożonych wyjaśnieniach podał, iż B. powiedział mu, że tak należy robić aby była "podkładka" w przypadku kontroli. Wyjaśnił również, iż wynajęcie bazy w B. było fikcją (zobacz wyjaśnienia P. K. k. 25.177-25.179, t. CXX). Kolejny z zarzutów dotyczył naruszenia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 193 § 1 k.p.k. poprzez przyjęcie, iż produkowane paliwo z pewnością nie odpowiadało parametrom paliw silnikowych. Wprawdzie mieszane paliwo z komponentów ropopochodnych nie było poddane badaniom przez biegłych, a zatem sporządzone opinie przez Instytut Technologii Nafty oraz Instytut Nafty i Gazu K., miały charakter teoretyczny, to jednak sytuacja ta nie wyklucza całkowicie możliwości dokonania ustaleń co do jakości uzyskanego paliwa na skutek mieszania komponentów za pośrednictwem innych źródeł dowodowych. Kwestią jakości paliwa uzyskanego na skutek mieszania komponentów ropopochodnych sąd apelacyjny zajmował się we wstępnej części niniejszych rozważań, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji. Nadmienić należy jedynie, iż produkcja benzyny jest procesem złożonym, a benzyna produkowana w rafinerii (...) zawierała około dwunastu komponentów, podczas gdy nikt z oskarżonych nie posiadał stosownego przygotowania zawodowego, aby profesjonalnie zajmować się produkcją benzyny. Znamienny z punktu widzenia jakości zmieszanego paliwa jest także sposób jego produkcji, a mianowicie powstawało ono w ten sposób, iż zlewano komponenty do podziemnych zbiorników bezpośrednio z cystern, gdzie były mieszane przy użyciu pomp. Uzyskany w ten sposób produkt nie był poddawany badaniom laboratoryjnym. Reasumując niniejsze rozważania warto nadmienić, iż nawet gdyby teoretycznie założyć, co w realiach nieniejszej sprawie jest wręcz nieprawdopodobne, iż parametry uzyskanego na skutek mieszania paliwa zostały zachowane, to i tak jego detaliczni nabywcy na stacjach benzynowych byli wprowadzani w błąd co do pochodzenia paliwa, albowiem nikt nabywców nie informował w jaki sposób i przez kogo było ono wytworzone, podczas gdy zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, iż potencjalny nabywca udaje się na stację benzynową w celu zakupu oryginalnie wytworzonego paliwa, a nie w celu zakupu pod nazwą handlową np. Pb 95 zmieszanych "domowym" sposobem ropopochodnych komponentów i w dodatku za taką samą cenę jak oryginalne paliwo. Zarzuty, o których mowa w pkt 11, 12 i 13 apelacji obrońcy oskarżonego oparte są na założeniu, iż brak było podstaw dowodowych do przyjęcia, iż oskarżony P. B. nabywał produkty ropopochodne za pośrednictwem firm (...) osobowe Ł. R. (1), T. T. P. (1), M. D. i Aktom K. T. oraz ustalenia, że kwoty przyjęte na rachunki bankowe tych firm składały się na kwotę łącznego rozporządzenia mieniem nabywców detalicznych. Wbrew twierdzeniu obrońcy w nieniejszej sprawie nie tylko istnieją przekonywujące dowody na poparcie tezy, której przeczy autor apelacji (dotyczy zarzutów 11, 12 i 13 apelacji obrońcy oskarżonego), ale ponadto sąd meriti w wystarczający sposób, to jest umożliwiający dokonanie rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku, odniósł się do powyższej kwestii w pisemnych motywach wydanego orzeczenia (zobacz: k.137 - 145 uzasadnienia wyroku sądu okręgowego), a zatem nie można skutecznie podnosić zarzutu naruszenia przepisu art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Z wyjaśnień M. S. (1) jednoznacznie wynika, iż jeździł do oskarżonego B. i brał od niego pieniądze, które następnie dawał do wpłaty na konta "słupów". Wyjaśnił, iż bywało, że sam P. B. dzwonił do niego aby przyjechał i zabrał pieniądze do wpłaty na konta "słupów" (k. 23.143, t. CXI). Podał, iż kilkanaście razy otrzymywał pieniądze, m.in. od P. B. dla firm (...), które były wpłacane na konta tych firm i z nich realizowane były należności za "dostarczony" towar, który faktycznie do tych firm nie trafiał, lecz przeznaczony był dla K. M. (k. 20.040, t. XCV). Znamienne w tym zakresie były wyjaśnienia M. S. jakie złożył w trakcie konfrontacji z oskarżonym P. B. (k. --- STRONA 11 --- 23.818 odw. - 23.819, t. CXIV). Podał wówczas, iż żaden z prezesów firm (...) (N., Dago (...), M. i T.) nie wysyłał zamówień do J. faksem, tylko przekazywane były osobiście, a P. B. dobrze wiedział, że M. S. to nie P., bo gdy zapytał czy prezes ma przyjść, B. mówił żeby tylko podpisał, zaś przynieść może on sam. Aby wykazać, iż zarzuty obrońcy oskarżonego, o których mowa jest powyżej są niezasadne należy powiązać wyjaśnienia M. S. z wyjaśnieniami Ł. R., M. P., R. D. i T. P. Ł. R. (1) wyjaśnił, iż za namową i przy pomocy M. S. założył firmę (...), której celem był handel produktami ropopochodnymi. S. przekazywał mu pieniądze w gotówce, którą ten wpłacał na rachunek bankowy założonej firmy, a następnie dokonywał przelewów na rzecz wskazanych przez S. firm. Za każdą wpłatę otrzymywał od niego wynagrodzenie w kwotach 100-150 zł. Podał także, iż nie odbierał towarów, za które dokonywał na polecenie S. przelewów. Wyjaśnił także, iż M. S. mimo jego pytań nie chciał mu powiedzieć co dzieje się z produktami z faktur i kto je odbiera. M. S. podawał mu na kartach instrukcje na jakie ilości ma rozpisać towar za pomocą kasy fiskalnej. Miało to na celu uniemożliwienie ustalenia gdzie i komu konkretny produkt został sprzedany. O podobnej treści wyjaśnienia złożył także M. P. (2), który jak podał założył na polecenie i przy pomocy M. S. firmę (...), na konto której M. P. wpłacał pieniądze otrzymane od M. S., a następnie dokonywał przelewu tych pieniędzy na wskazane przez M. S. konta firm, za co otrzymywał stosowne wynagrodzenie. Również R. D. (2) oraz T. P. (1) M. S. (1) polecił założenie firm, których celem było rozpisywanie komponentów ropopochodnych na kasie fiskalnej zakupionej im przez M. S. (1), za co otrzymywali stosowne honorarium. Znamienne było to, iż żadna z ww. osób nie odbierała komponentów ropopochodnych, za które dokonywali przelewów na rzecz firm wskazanych przez M. S. z pieniędzy przekazanych im przez wcześniej wymienionego. W ocenie sądu apelacyjnego sąd I instancji, wbrew sugestii obrońcy oskarżonego, niewątpliwie z korzyścią dla oskarżonego P. B. (1) prawidłowo ustalił kwotę, co do której ww. doprowadził nabywców detalicznych paliwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Sposób w jaki uczył to sąd I instancji zdaniem sądu apelacyjnego zasługuje na akceptację, a zatem nie ma potrzeby przytaczać ponownie tej samej argumentacji, skoro uczył to właściwie sąd okręgowy (zobacz: k. 282 uzasadnienia sądu meriti). Okoliczności przytaczane odnośnie tej kwestii przez obrońcę oskarżonego w pisemnej apelacji są typową polemiką z prawidłowymi ustaleniami oraz oceną materiału dowodowego dokonaną przez sąd I instancji. Zważywszy z jednej strony na zagrożenie ustawowe, a z drugiej strony na charakter czynu, czas popełnienia czynu ciągłego oraz wysokość kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem, stwierdzić należy, iż niewątpliwie kara jaka został orzeczona wobec oskarżonego P. B. (1) za przypisane mu przestępstwo, nie nosi cech rażącej niewspółmierności w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k. Odnośnie apelacji obrońców oskarżonego K. M. (1) Apelacje obrońców oskarżonego K. M. zasługiwały na częściowe uwzględnienie, to jest w zakresie czasu popełnienia czynu przypisanego oskarżonemu oraz wysokości orzeczonej kary pozbawienia wolności. Odnosząc się bezpośrednio do zarzutów apelacyjnych w pierwszej kolejności odnotować należy, iż z przyczyn, o których mowa na wstępie rozważań sądu apelacyjnego, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 442 § 2 k.p.k. - polegający na niezastosowaniu się przy ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy do zapatrywań i wskazań sądu odwoławczego oraz zarzut naruszenia art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Nie zasługuje także na uwzględnienie z przyczyn, o których mowa przede wszystkim we wstępnej części rozważań sądu apelacyjnego, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych polegający na ustaleniu, iż K. M. wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami sprzedawał paliwo nie spełniające wszystkich wymagań jakościowych, pomimo iż nie przeprowadzono badań jakościowych paliwa, a nadto błędnym uznaniu, że oskarżony M. wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, wprowadził nieustalonych nabywców w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabytego paliwa i doprowadził ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości, pomimo iż w toku postępowania przed sądem okręgowym nie ustalono osób, które nabywały paliwo na stacjach benzynowych. W apelacji podnoszony był zarzut dokonania nazbyt swobodnego, nie uwzględniającego dowodów na korzyść oskarżonego, ustalenia czasookresów działania oskarżonego K. M. w aspekcie czasookresów działania innych oskarżonych, którzy jak wynika z wyroku działali wspólnie i w porozumieniu z K. M. Z zarzutem tym łączy się zarzut błędu w ustaleniach faktycznych (zobacz: zarzut V apelacji adw. J. P.). Odnosząc się do tego zarzutu przyznać należy rację skarżącym, iż zgromadzone w niniejszej sprawie dowody pozwalają jedynie na przyjęcie, iż oskarżony K. M. (1), a w konsekwencji także oskarżeni J. B. (1) i M. S. (1), przypisanych im w zaskarżonym wyroku czynów dopuścili się nie od października 2002 r. do grudnia 2003 r. - jak przyjął to sąd meriti, lecz od listopada 2002 r. do grudnia 2003 r. Ustaleń dotyczących przyjętego przez sąd okręgowy czasu popełnienia przestępstwa (od października 2002 r. do grudnia 2002 r.), sąd meriti dokonał w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego K. M. (1), który podał m.in., iż we wrześniu 2002 r. zakończył współpracę z R. S., G. K. i R. G. i rozpoczął następny etap przestępczej działalności, co miało dać podstawę do przyjęcia, iż oskarżeni: K. M., J. B. i M. S. przypisany im czyn popełnić mieli od października 2002 r., podczas gdy zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy daje podstawę do przyjęcia, iż ww. przypisane im przestępstwo popełnili od listopada 2002 r., co skutkować musiało zmianą zaskarżonego wyroku. Z wyjaśnień J. B. (1) wynika bowiem, iż do listopada 2002 r. M. nie przedstawił mu żadnej propozycji pracy i dopiero w listopadzie w bezpośredniej rozmowie powiedział mu, że potrzebny jest mu izopentan i n-pentan w każdej ilości i że substancje te są mu niezbędne do produkcji paliwa. Oskarżony K. M. w depozycjach swoich potwierdził, iż kupował izopentan od J. B. od listopada 2002 r., zaś z wyjaśnień T. R. wynika, iż sprzedawał M. towar bez rachunków i było to "w okresie od października bądź listopada 2002 r. do maja 2003 r." (k. 27.513 odw., t. 131). Okoliczności te uzasadniały dokonanie korekty czasu popełnienia przypisanego oskarżonym: K. M., J. B. i M. S. przestępstwa i przyjęcie, iż przypisanych im czynów dopuścili się w okresie od listopada 2002 r. Końcowy termin popełnienia przez ww. przypisanych im przestępstw został prawidłowo ustalony przez sąd meriti na grudzień 2003 r. Wprawdzie R. D. (3) wyjaśnił m.in., iż rozpisywanie faktur trwało do końca października (k. 23.180-23.181, t. 111), a T. P. (1) wyjaśnił, iż ostatnie beczki komponentów rozpisywał na początku października 2003 r. (k. 21.804, t. 104), zaś J. M. (1) podał, iż ostatnią fakturę na rzecz firmy (...) wystawił w październiku 2003 r., a na rzecz firmy (...) uczynił to we wrześniu 2003 r., to jednak za przyjęciem końcowego czasu popełnienia przestępstwa na grudzień 2003 r. przemawia to, iż z wyjaśnień T. P. (1) wynika, iż rozliczenia firmy (...) trwały do grudnia 2003 r. (k. 21.804, t. 104). W tym miejscu warto odnotować, iż firma (...) oraz (...) zostały utworzone na polecenie M. S. (1), których celem był fikcyjny obrót komponentami służącymi do produkcji --- STRONA 12 --- paliwa. Przyjęcie tej daty uzasadnione jest również czasem, w którym następował obrót faktur pomiędzy podmiotami gospodarczymi prowadzącymi obrót komponentów ropopochodnych, a także wyjaśnieniami K. T., z których m.in. wynika, iż pracę u oskarżonego M. zakończył na początku 2004 r. z powodu braku etatów (k. 30.372, t. 143). Podkreślić należy jednak, iż ograniczenie czasu popełnienia przestępstwa przez oskarżonych pozostaje bez wpływu na wartość mienia, którym rozporządzili wprowadzeni w błąd bezpośrednio pokrzywdzeni, którzy kupowali benzynę na stacjach benzynowych. W apelacji obrońca oskarżonego podnosił jako uchybienie sądu meriti, iż sąd rozpoznający przedmiotową sprawę czynił ustalenia dotyczące działania oskarżonych wspólnie i w porozumieniu we wskazanych w wyroku okresach czasu, które to okresy w niektórych sytuacjach nie pokrywały się. Przykładowo autor apelacji podał, iż sąd I instancji ustalił, iż oskarżeni P. B., K. M. i J. B. działali wspólnie i w porozumieniu, z tym iż P. B. z pozostałymi w okresie od sierpnia 2001 r. (zobacz czyn przypisany P. B.), a K. M. i J. B. z P. B. w okresie od października 2002 r. do grudnia 2003 r. Podnosząc ten zarzut autor apelacji nie dostrzegł jednak, iż sąd meriti w opisach czynów, przyjmując konstrukcję współsprawstwa, wskazał wyraźnie, iż wymienione w opisach czynów przepisanych poszczególnym oskarżonym osoby, działające z nimi wspólnie i w porozumieniu, czynili to w różnych okresach czasu (podkreślenie SA), a stwierdzenie to zostało zawarte w opisach czynów jakie zostały przypisane oskarżonym. W ocenie sądy apelacyjnego wskazanie w opisie czynu, iż poszczególne osoby wymienione w opisie czynu działały wspólnie i w porozumieniu w różnych okresach czasu z oskarżonym, którego czyn przypisany dotyczy, jest zabiegiem prawidłowym, gdyż unika się w ten sposób bardzo złożonej konstrukcji zarzutu, a jednocześnie czyn przypisany zawiera wszystkie niezbędne elementy i tym samym czyni zadość wymogom art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. W ocenie obrony sąd meriti dokonał nazbyt swobodnej oceny materiału dowodowego przyjmując, iż detaliczni nabywcy paliwa byli wprowadzani w błąd, gdyż nie jest wiadomym jak wyglądał proces decyzyjny potencjalnego klienta na stacjach paliw oraz czy rzeczywiście paliwo było mniejszej użyteczności. Obrona powyższym stwierdzeniem stara się odwrócić uwagę od faktu, iż potencjalni klienci stacji benzynowej, nie byli informowani, iż kupują nieoryginalne paliwo, a jego cena nie była niższa w stosunku do paliwa wytworzonego w rafineriach. Kwestia związana z wprowadzeniem w błąd nabywców paliwa i przypisania oskarżonym popełnienia przestępstwa oszustwa, a także ustalenia osób pokrzywdzonych, była przedmiotem rozważań sądu apelacyjnego w części wstępnej niniejszych rozważań, a zatem zbytecznym jest powtarzanie w tym miejscu ponownie tej samej argumentacji. Dodać należy jedynie, iż z poczynionych przez sąd meriti ustaleń w sposób jednoznaczny wynika, iż oskarżony K. M. (1) miał pełną wiedzę i świadomość całego przestępczego procederu, którego był istotnym ogniwem, a zatem jego wina w postaci zamiaru bezpośredniego w zakresie przypisanego mu czynu nie może budzić najmniejszej nawet wątpliwości. Wprawdzie podmioty, które nabywały mieszane paliwo od oskarżonego K. M. wiedziały o tym fakcie, lecz istota przestępstwa oszustwa w niniejszej sprawie, polegała na wprowadzaniu w błąd detalicznych nabywców paliwa na stacjach benzynowych, co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa, czego oskarżony, co wynika z jednoznacznych i zasługujących na ochronę przepisem art. 7 k.p.k. ustaleń sądu meriti miał pełną świadomość. Niewątpliwie wskazuje na to występująca w przedmiotowej sprawie logika następujących po sobie faktów, takich jak chociażby kupowanie za pośrednictwem firm (...) komponentów ropopochodnych, mieszanie ich, dostarczanie wyprodukowanego "domowym" sposobem paliwa do stacji benzynowych poza obrotem fakturowym. Zestawienie tych okoliczności, nawet przy braku werbalizacji przez oskarżonych istnienia zamiaru oszukania nabywców paliwa, pozwala na przyjęcie, iż oskarżony K. M. kierował się bezpośrednim zamiarem oszukania potencjalnych nabywców detalicznych paliwa na stacjach benzynowych. W tym stanie rzeczy podnoszenie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, czy też naruszenia przepisu art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., poprzez nie wyjaśnienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, dotyczących przede wszystkim zamiaru dokonania oszustwa, nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach nieniejszej sprawy, zwłaszcza iż obrona nie wskazuje na żadne istotne okoliczności (dowody), które nie byłyby dostrzeżone przez sąd meriti. Wbrew sugestii obrony sąd I instancji w prawidłowy sposób ustalił kwotę niekorzystnego rozporządzenia mieniem, którą jest każda czynność o charakterze określonej dyspozycji majątkowej, odnosząca się do ogółu praw majątkowych, ale i zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, skutkująca ogólnym pogorszeniem sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym zmniejszeniem szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2012 r., V KK 451/11, Legalis). W przypadku zatem oszustwa polegającego na sprzedaży zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszanych produktów ropopochodnych, dla ustalenia jakim łącznie mieniem niekorzystnie rozporządzono, decydująca jest ogólna wartość dokonanych przez pokrzywdzonych transakcji, a nie rzeczywista szkoda jaką doznali pokrzywdzeni kupując zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszane komponenty ropopochodne. Zarówno kwestia dotycząca niekorzystnego rozporządzenia mieniem, jak i "potrzeby" ustalenia indywidualnych pokrzywdzonych, była przedmiotem rozważań sądu w części wstępnej, a zatem brak jest racjonalnego uzasadnienia aby powtarzać w przy okazji omawiania apelacji obrońcy oskarżonego K. M. tą samą argumentację. Dodać należy tylko, iż podany przez obrońcę oskarżonego przykład, iż różnica klas węgla pociąga za sobą różnicę ceny, jest nieadekwatny do niniejszej sprawy, albowiem o ile cena węgla jest uzależniona od jego klasy, to na stacji paliw cena paliwa nie zależy od jego klasy (jakości), lecz od rodzaju paliwa (np. Pb 95, Pb 98). Jako prawidłowy należy uznać sposób ustalenia przez sąd okręgowy wysokości kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem do jakiej nabywców detalicznych doprowadził K. M. (k. 282-283 uzasadnienia), a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji skoro została ona zaakceptowana przez sąd odwoławczy. Stwierdzić należy, iż przyjęta przez sąd metoda obliczenia kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest najbardziej korzystna dla oskarżonego, albowiem kwota pieniędzy jaka wpłynęła na konta form "słupów" jest niewątpliwie mniejsza od kwoty za jaką sprzedano paliwo na stacjach benzynowych. W ocenie sądu apelacyjnego słusznie postąpił sąd I instancji nie stosując wobec oskarżonego K. M. dobrodziejstwa związanego z nadzwyczajnym złagodzeniem kary na podstawie przepisu art. 60 § 3 i 4 k.k., albowiem w realiach niniejszej sprawy brak było ku temu podstaw prawnych. --- STRONA 13 --- W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, iż składający wyjaśnienia, chcąc skorzystać z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 albo § 4 k.k., musi być lojalnym procesowym współpracownikiem organów ścigania oraz organów wymiaru sprawiedliwości i właśnie dlatego, trafnie, nazywany jest "małym świadkiem koronnym" we własnej i cudzej sprawie karnej. Unormowania art. 60 § 3 k.k. nie pozostawiają wątpliwości, że wyjaśnienia podejrzanego, a potem oskarżonego, wobec którego ma być, obligatoryjnie, orzeczona kara z jej nadzwyczajnym złagodzeniem, musi przyznać się do sprawstwa i zawinienia, w wyjaśnieniach podać wszystkie znane mu informacje dotyczące własnego zachowania i zachowania osób "współdziałających" i to nie tylko wypełniających ustawowe znamiona popełnionych przez te osoby przestępstw, ale także inne "istotne okoliczności" ich popełnienia, a składane wyjaśnienia muszą być zgodne z rzeczywistością (prawdziwe), szczere i konsekwentne. Sprawca chcący skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary ma obowiązek również złożyć prawdziwe wyjaśnienia dotyczące zamiaru. A zamiar zgodny z rzeczywistością to ten, który ustalą orzekające w sprawie sądy w prawomocnych wyrokach (postanowienie SN z dnia 20 listopada 2013 r., II KK 184/13, OSNKW 2014 r., Nr 3, poz. 28; zobacz także: postanowienie SN z dnia 10 czerwca 2014 r., III KK 159/14, opubl. Legalis). Jedynym punktem odniesienia dla oceny, czy oskarżony spełnił wymogi określone w art. 60 § 3 k.k., jest zgodność jego wyjaśnień z ustaleniami dokonanymi w prawomocnych wyrokach orzekających w sprawie sądów (tak: postanowienie SN z dnia 8 stycznia 2003 r., III KK 450/00, opubl. Legalis). Celem nadzwyczajnego złagodzenia kary, o którym mowa w art. 60 § 3 i 4 k.k. jest przełamanie solidarności przestępczej i pójście na współpracę z organami ścigania. Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż trafnie postąpił sąd meriti nie stosując wobec oskarżonego K. M. dobrodziejstwa związanego z nadzwyczajnym złagodzeniem kary, albowiem przede wszystkim ww. oskarżony ostatecznie nie poczuwał się do winy, czym wykazywał solidarność z pozostałymi oskarżonymi, a ponadto mimo, iż znaczna część ustaleń faktycznych w sprawie nastąpiła w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego K. M., to jednak ostatecznie nie wszystkie jego wyjaśnienia zostały uznane przez sąd I instancji za wiarygodne. Dla przykładu można wskazać chociażby, iż sąd meriti nie dał wiary K. M., że działalność przestępczą prowadził tylko do lutego lub marca 2003 r. (zobacz k. 155 uzasadnienia wyroku sądu I instancji). W zakresie dotyczącym braku podstaw do zastosowania wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary z art. 60 § 3 i 4 k.k. aktualne pozostają rozważania sądu meriti zawarte na k.291-295 uzasadnienia, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji w treści niniejszego uzasadnienia, skoro spotkała się ona z całkowitą aprobatą sądu apelacyjnego. Mając jednak na uwadze fakt, iż sąd apelacyjny dokonał na korzyść oskarżonego korekty czasu popełnienia przestępstwa ciągłego oraz to, iż poza wszelką wątpliwością wyjaśnienia oskarżonego K. M. (1) były w przedmiotowej sprawie istotnym dowodem w oparciu, o który został ustalony stan faktyczny, nie widząc podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia kary (była o tym mowa wcześniej), należało złagodzić orzeczoną karę pozbawienia wolności do 2 lat, uznając iż w realiach nieniejszej sprawy orzeczona wobec oskarżonego kara 4 lata pozbawienia wolności, była rażąco niewspółmiernie surowa. Ponadto zważywszy na czas działania K. M. oraz ustaloną kwotę mienia, którym niekorzystnie rozrządzono, należało orzeczoną wobec ww. karę utrzymać w odpowiednich proporcjach do kary wymierzonej innym oskarżonym (np. oskarżonemu P. B., co do którego został ustalony znacznie dłuższy czas popełnienia przestępstwa ciągłego oraz wyższa kwota mienia, którym niekorzystnie rozporządzono). Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego J. B. (1) Apelacja obrońcy oskarżonego J. B. (1) skutkować musiała częściową zmianą zaskarżonego wyroku w zakresie dotyczącym czasu popełnienia czynu przypisanego oskarżonemu oraz wysokości orzeczonej kary pozbawienia wolności. Zarzut naruszenia art. 442 § 2 k.p.k., polegający na niezastosowaniu się przy ponownym rozpoznaniu sprawy do zapatrywań i wskazań sądu odwoławczego nie zasługuje na uwzględnienie z przyczyn, o których mowa we wstępnej części rozważań sądu apelacyjnego. Z uwagi na to, iż zarzut ten podnoszony był przez większość obrońców sąd odniósł się do niego we wstępnej części rozważań aby nie ponawiać tej samej argumentacji w związku z omawianiem poszczególnych apelacji, w których zarzut ten został podniesiony. Zarzut zbyt swobodnego ustalenia czasu działania oskarżonego w aspekcie czasookresów działania innych oskarżonych wiązać należy z zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych (zarzut V) i w efekcie zasługuje on na częściowe uwzględnienie. Przyznać należy rację obrońcy oskarżonego, iż zgromadzone w nieniejszej sprawie dowody pozwalają jedynie na przyjęcie, iż oskarżeni J. B. (1), K. M. (1) i M. S. (1), przypisanych im w zaskarżonym wyroku czynów dopuścili się nie od października 2002 r. do grudnia 2003 r. - jak przyjął to sąd meriti, lecz od listopada 2002 r. do grudnia 2003 r. i w tym zakresie zaskarżony wyrok należało zmienić, co też zostało uczynione przez sąd apelacyjny. Aktualne w tym zakresie są rozważania sądu apelacyjnego zawarte przy okazji omawiania apelacji obrońców oskarżonego K. M. i w tym stanie rzeczy jako zbyteczne należy uznać ponowne przedstawianie tej samej argumentacji przy okazji omawiania apelacji obrońcy oskarżonego J. B. W apelacji obrońca oskarżonego J. B., podobnie jak obrońca oskarżonego K. M., podnosił jako uchybienie sądu meriti, iż sąd rozpoznający przedmiotową sprawę czynił ustalenia dotyczące działania oskarżonych wspólnie i w porozumieniu we wskazanych w wyroku okresach czasu, które to okresy w niektórych sytuacjach nie pokrywały się. Podnosząc ten zarzut autor apelacji nie dostrzegł jednak, iż sąd meriti w opisach czynów, przyjmując konstrukcję współsprawstwa, wskazał wyraźnie, iż wymienione w opisach czynów przepisanych poszczególnym oskarżonym osoby działające z nimi wspólnie i w porozumieniu, czyniły to w różnych okresach czasu (podkreślenie SA), a stwierdzenie to zostało zawarte w opisach czynów jakie zostały przypisane oskarżonym. W ocenie sądy apelacyjnego wskazanie w opisie czynu, iż poszczególne osoby wymienione w opisie czynu działały wspólnie i w porozumieniu w różnych okresach czasu z oskarżonym, którego czyn przypisany dotyczył, jest zabiegiem prawidłowym, gdyż unika się w ten sposób bardzo złożonej konstrukcji zarzutu, a jednocześnie czyn przypisany zawiera wszystkie niezbędne elementy i tym samym czyni zadość wymogom art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. --- STRONA 14 --- Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut jakoby nazbyt swobodne było ustalenie sądu, iż potencjalni nabywcy paliwa zostali wprowadzeni w błąd. Kwestia związana z wprowadzeniem w błąd potencjalnych nabywców detalicznych paliwa i ustalenia indywidualnych pokrzywdzonych, była przedmiotem rozważań sądu apelacyjnego w części wstępnej rozważań sądu odwoławczego, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji w związku z omawianiem apelacji obrońcy oskarżonego J. B. Trudno zgodzić się także z zarzutem jakoby sąd meriti nieprawidłowo ustalił kwotę niekorzystnego rozporządzenia mieniem do jakiej doprowadził oskarżony działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami nieustalonych nabywców detalicznych paliwa wprowadzając ich w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa. Przedstawiona w tym zakresie argumentacja sądu meriti zasługuje na całkowitą aprobatę i w związku z tym nie ma potrzeby przytaczać jej ponownie w treści niniejszego uzasadnienia, skoro zrobił to poprawnie sąd okręgowy (zobacz: k. 283 uzasadnienia sądu okręgowego). Zdaniem autora skargi apelacyjnej kwota niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez hipotetycznych pokrzywdzonych powinna stanowić różnice pomiędzy ceną produktu pełnowartościowego a produktu produkowanego przez K. M. Pogląd ten należy uznać za błędny (wspominał o tym sąd odwoławczy już we wcześniejszej fazie niniejszego uzasadnienia). W przypadku bowiem przestępstwa oszustwa polegającego na sprzedaży zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszanych produktów ropopochodnych, dla ustalenia jakim łącznie mieniem niekorzystnie rozporządzono, decydująca jest ogólna wartość dokonanych przez pokrzywdzonych transakcji, a nie rzeczywista szkoda jaką doznali pokrzywdzeni kupując zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszane komponenty ropopochodne. Zarówno kwestia dotycząca niekorzystnego rozporządzenia mieniem, jak i "potrzeby" ustalenia indywidualnych pokrzywdzonych, była przedmiotem rozważań sądu w części wstępnej, a zatem brak jest racjonalnego uzasadnienia aby powtarzać ponownie tą samą argumentację. Jako prawidłowy należy uznać sposób ustalenia przez sąd okręgowy wysokości kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem do jakiej nabywców detalicznych doprowadził J. B. (k. 2823 uzasadnienia sądu meriti), a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji skoro została ona zaakceptowana przez sąd odwoławczy. Podkreślić należy, iż przyjęta przez sąd I instancji metoda obliczenia kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest najbardziej korzystna dla oskarżonego, albowiem kwota pieniędzy jaka wpłynęła na konta firm "słupów" jest niewątpliwie mniejsza od kwoty za jaką sprzedano paliwo na stacjach benzynowych. Nie znajduje także uzasadnienia podnoszenie przez obrońcę oskarżonego zarzutu naruszenia przepisu art. 5 § 2 k.p.k. w kontekście jakości paliwa i opinii sporządzonej w tym zakresie przez biegłych z Instytutu Nafty i Gazu. Co do kwestii związanej z jakością paliwa uzyskiwanego na skutek mieszania komponentów ropopochodnych wypowiadał się już sąd apelacyjny we wstępnej części rozważań i argumentacja ta pozostaje nadal aktualna, co sprawia, iż nie ma potrzeby przytaczać jej ponownie. Skuteczne zaś posłużenie się przez skarżącego zarzutem naruszenia przepisu art. 5 § 2 k.p.k., jak to podnosił już wcześniej sąd odwoławczy, może przynieść skarżącemu oczekiwany efekt jedynie wówczas, gdy zostanie wykazane, że orzekający w sprawie sąd rzeczywiście miał wątpliwości o takim charakterze i rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Dla zasadności tego zarzutu nie wystarczy zaś zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości co do stanu dowodów. Dodać także należy, że przepis art. 5 § 2 k.p.k. wprost odnosi się do istnienia wątpliwości przy ustalaniu stanu faktycznego po stronie sądu orzekającego. O naruszeniu tego przepisu można zatem mówić wówczas, gdy sąd, ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, rozstrzygnie je na niekorzyść skazanego (podobnie wyrok SN z dnia 6 czerwca 2014 r., V KK 358/13, Prok. i Pr. - wkł. 2014 r., Nr 9, poz. 5). Taka zaś sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie. W ocenie autora apelacji brak jest podstaw do przyjęcia, iż J. B. brał czynny udział w mieszaniu paliwa i jego odsprzedaży potencjalnym pokrzywdzonym, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, iż był on osobą, od której K. M. kupował komponenty i to w dość krótkim okresie czasu. Stawiając powyższą tezę autor apelacji nie dostrzega jednak, iż oskarżonemu J. B. popełnienie przestępstwa oszustwa przypisane zostało w formie współsprawstwa. Popełnienie zaś przestępstwa w tej formie nie wymaga od każdego ze współsprawców realizacji wszystkich znamion czynu zabronionego. Sąd meriti prawidłowo przypisał m.in. P. B., K. M. i J. B. współsprawstwo w zakresie czynu z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Osoby te bowiem wspólnie i w porozumieniu zajmowały się wyszukiwaniem dostawców komponentów (produktów ropopochodnych) niezbędnych do produkcji paliw silnikowych, zapewnieniem transportu, produkcją i dystrybucją tak wytworzonego produktu, a także wyszukiwaniem podmiotów umożliwiających im dokumentarny (niezgodny z rzeczywistością) obrót produktami ropopochodnymi (zobacz szerzej zasługujące na aprobatę rozważania sądu meriti k. 274-275 uzasadnienia sądu okręgowego). Wbrew sugestii obrońcy oskarżonego, to iż detaliczni nabywcy paliwa zostali wprowadzeni w błąd w rozumieniu przepisu art. 286 § 1 k.k. w realiach nieniejszej sprawy nie ulega wątpliwości. Stosowne rozważania w tym zakresie zamieszczone zostały we wstępnej części przedmiotowych rozważań, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ich ponownie w związku z omawianiem apelacji obrońcy oskarżonego J. B. Nie ulega także wątpliwości, iż ww. oskarżony biorąc udział w całym przestępczym procederze miał nie tylko świadomość, ale także zamiar wprowadzenia w błąd detalicznych nabywców paliwa, albowiem od tego uzależniony był jego dochód. Konkludując niniejsze rozważania stwierdzić należy, iż oskarżony J. B. jako współsprawca przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. zachowaniem swoim realizował tylko część znamion czynu zabronionego, jednakże wszystkie znamiona obejmował zamiarem bezpośrednim, albowiem działał on w celu wprowadzenia w błąd nabywców paliwa, gdyż to było warunkiem uzyskania przez niego korzyści majątkowej. Orzeczoną wobec oskarżonego J. B. (1) karę pozbawienia wolności w ocenie sądu apelacyjnego należało złagodzić do 2 lat i 6 miesięcy. Przemawia za tym postawa oskarżonego, ograniczenie czasu popełnienia przypisanego przestępstwa ciągłego oraz konieczność zapewnienia wewnętrznej sprawiedliwości wyroku, co jest związane z czasookresem działania poszczególnych oskarżonych i wysokością ustalonej kwoty niekorzystnego rozrządzenia mieniem. Dla przykładu można podać, iż sąd meriti wymierzył zarówno oskarżonemu P. B. jak i oskarżonemu J. B. kary po 4 lata pozbawienia wolności, mimo iż czasookres działania był dłuższy, a ustalona kwota niekorzystnego rozporządzenia mieniem była znacznie większa w przypadku oskarżonego B. --- STRONA 15 --- Odnośnie apelacji Prokuratora Okręgowego w Płocku Apelacja oskarżyciela publicznego zasługiwała na uwzględnienie. Sąd okręgowy uznając oskarżonych: M. S., J. M., M. Ż., Ł. B. i T. R. za winnych przypisanych im czynów orzekł wobec nich obok kar pozbawienia wolności także kary grzywny, jednakże w wysokości przekraczającej górną granicę, czym dopuścił się obrazy prawa materialnego. Warto przypomnieć, iż sąd meriti orzekła następujące kary grzywny wobec: - oskarżonego M. S. (1) 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 80 zł.; - oskarżonego J. M. (1) 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - oskarżonego M. Ż. (1) 500 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - oskarżonego Ł. B. (1) 500 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - oskarżonego T. R. (1) 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł. Jest fundamentalną zasadą prawa karnego, że zmiana ustawodawstwa karnego nie może działać na niekorzyść sprawcy, to jest nie może zaostrzać jego odpowiedzialności w stosunku do tej, jaką by poniósł pod rządem ustawy obowiązującej w czasie, gdy popełnił czyn zabroniony (zasada lex severior retro non agit). Zgodnie z art. 4 § 1 k.k., ustawę obowiązującą w czasie orzekania (nową) stosuje się, jeżeli nie wprowadziła ona żadnych zmian w zakresie odpowiedzialności sprawcy, a także jeżeli jest "względniejsza", tzn. działa na jego korzyść. Natomiast w sytuacji gdy poprzednio obowiązująca ustawa była dla sprawcy korzystniejsza, należy zastosować tę ustawę. Użyty w ustawie zwrot "ustawa obowiązująca poprzednio" oznacza, że w grę wchodzi zastosowanie zarówno ustawy obowiązującej w czasie popełnienia przestępstwa, jak i nawet w okresie pomiędzy popełnieniem przestępstwa a orzekaniem, gdyby się zdarzyło, że w tym właśnie okresie istniał stan prawny najkorzystniejszy dla sprawcy. Wobec ww. oskarżonych grzywnę orzeczono na podstawie art. 33 k.k. Przepis ten uległ nowelizacji, w ten sposób, iż od 8 czerwca 2010 r. na jego podstawie można wymierzyć karę grzywny od 10 do 540 stawek dziennych. Odnotować należy jednak, iż w chwili popełnienia przez oskarżonych przypisanych im przestępstw istniała możliwość wymierzenia kary grzywny jedynie w wysokości od 10 do 360 stawek dziennych. W tym stanie rzeczy mając na uwadze treść przepisu art. 4 § 1 k.k. należało zmienić zaskarżony wyrok i proporcjonalnie obniżyć orzeczone kary grzywny. Mając powyższe rozważania na uwadze sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i orzekł następujące kary grzywny, kierując się przy ustalaniu zarówno ilości stawek dziennej, jak i wysokości jednej stawki dziennej, tymi samymi okolicznościami, co sąd meriti: - wobec oskarżonego M. S. (1) 350 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 80 zł.; - wobec oskarżonego J. M. (1) 350 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - wobec oskarżonego M. Ż. (1) 250 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - wobec oskarżonego Ł. B. (1) 250 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.; - wobec oskarżonego T. R. (1) 350 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł. Oskarżony M. S. (1) nie zaskarżył wyroku sądu I instancji w ogóle. Na jego korzyść apelację co do kary wniósł jedynie oskarżyciel publiczny (była o tym mowa powyżej). Ustawa procesowa w przepisie art. 435 k.p.k. przewiduje możliwość skorzystania przez współoskarżonego z dobrodziejstwa cudzego środka odwoławczego. Przepis art. 435 k.p.k. daje sądowi odwoławczemu nie tyle uprawnienie, co nakłada wręcz obowiązek orzeczenia na korzyść współoskarżonego, który nie wniósł środka zaskarżenia, jeżeli orzeczenie to zmienia lub uchyla z tych samych względów na korzyść pozostałych, którzy taki środek odwoławczy wnieśli. Innymi słowy podstawą uchylenia lub zmiany orzeczenia na korzyść współoskarżonych, którzy nie wnieśli środka odwoławczego, są "te same względy", które stały się podstawą uchylenia lub zmiany orzeczenia w stosunku do oskarżonego, do którego środek się odnosił (gravamen commune). Bez znaczenia dla możliwości skorzystania z art. 435 k.p.k. jest fakt, czy środek odwoławczy złożony był na korzyść czy na niekorzyść oskarżonego i czy powód uchylenia lub zmiany uwzględniony został z urzędu, czy podniósł go skarżący. Istotne jest, że sąd odwoławczy orzeka na korzyść oskarżonego, którego środek dotyczył. Przechodząc już bezpośrednio na grunt nieniejszej sprawy wskazać należy, iż mając na uwadze te same względy co w przypadku oskarżonych K. M. (1) i J. B. (1), których obrońcy wnieśli apelację, należało zmienić także na korzyść wyrok wobec oskarżonego M. S., przyjmując, podobnie jak w odniesieniu do oskarżonych M. i B., iż przypisanego mu czynu dopuścił się on w okresie od listopada 2002 r. do grudnia 2003 r. Skoro te same względy legły u podstaw zmiany wyroku w zakresie skrócenia czasookresu popełnienia czynu ciągłego przypisanego M. S., co oskarżonym K. M. oraz J. B., to nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji. Skrócenie czasokresu popełnienia czynu ciągłego przypisanego oskarżonemu M. S. pociągnęło za sobą złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności do 1 roku i 10 miesięcy, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone na okres próby 5 lat. Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego J. M. (1), M. Ż. (1) i Ł. B. (1) Apelacja obrońcy oskarżonych zasługiwała na częściowe uwzględnienie, to jest w zakresie ograniczenia czasookresu popełnienia czynu ciągłego przypisanego oskarżonemu J. M. oraz orzeczonej wobec wszystkich ww. oskarżonych kary grzywny. Obrońca oskarżonych podnosił, iż sąd okręgowy niezasadnie skazał oskarżonych za przestępstwo pomocnictwa do oszustwa dokonanego przez inne osoby, mimo braku wskazania w opisie czynów im przypisanych, niezbędnego dla pomocnictwa znamienia działania z zamiarem aby inne osoby dopuściły się przestępstwa, gdyż w ocenie obrońcy bez ustalenia, że oskarżeni działali z takim zamiarem, nie można im przypisać odpowiedzialności za pomocnictwo do przestępstwa dokonanego przez inne osoby. --- STRONA 16 --- Odnosząc się do powyższego zarzutu w pierwszej kolejności należy odnotować, iż przepis art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. nie wprowadza wymogu, aby w opisie czynu należało użyć słów ustawy nazywających poszczególne znamiona przestępstwa. Chodzi natomiast o to, aby opis ów odpowiadał znaczeniu wszystkich znamion ustawowych konkretnego przestępstwa (wyrok SN z dnia 24 czerwca 2013 r., V KK 435/12, Lex nr 1331400). W innym judykacie Sąd Najwyższy wyraził zaś pogląd, iż dla prawidłowego przypisania odpowiedzialności za pomocnictwo, spełniające procesowe wymogi określone w art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., konieczne jest określenie czynności wykonawczej podjętej przez pomocnika oraz wskazanie konkretnego przestępstwa określonego ustawą karną, którego popełnienie pomocnik miał ułatwić (wyrok SN z dnia 21 stycznia 2014 r., IV KK 251/13, OSNKW 2014 r., Nr 8, poz. 63). Przechodząc już bezpośrednio na grunt niniejszej sprawy sąd meriti przypisując oskarżonym: J. M. (1), M. Ż. oraz Ł. B. (1) przestępstwo pomocnictwa do oszustwa, nie tylko określił czynności wykonawcze podjęte przez poszczególnych pomocników, ale także konkretnie wskazał popełnienie jakiego przestępstwa pomocnik miał ułatwić. Użycie w opisach czynów przypisanych przez sąd zwrotu "w ten sposób pomógł", bez wyraźnego wskazania działania oskarżonych z zamiarem, co najmniej ewentualnym, aby inne osoby dopuściły się przestępstwa, wcale nie oznacza, iż sąd meriti dopuścił się naruszenia przepisu prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść wyroku (por. art. 438 pkt 2 k.p.k.), albowiem opisy czynów przypisanych oskarżonym całkowicie odpowiadają wymogom art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., którego naruszenia obrońca oskarżonych nawet nie zarzuca, formułując w ocenie sądu apelacyjnego, biorąc pod uwagę treść zarzutu, całkowicie niezasadnie zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. Nie znajduje także racjonalnego uzasadnienia podnoszony przez obrońcę oskarżonych zarzut rzekomo błędnego, nielogicznego uznania, iż czynnością wykonawczą polegającą wyłącznie na wystawianiu faktur poświadczających nieprawdę, można pomóc innym osobom w dokonywaniu przestępstwa oszustwa polegającego na wprowadzeniu nieustalonych nabywców w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanej przez nich jako pełnowartościowa benzyna silnikowa, mieszaniny o charakterze chemicznym. Autor apelacji podnosząc niniejszy zarzut nie dostrzega, iż jak wynika z zasługujących na ochronę przewidzianą przepisem art. 7 k.p.k. ustaleń sądu, oskarżeni J. M., M. Ż. i Ł. B. mieli pełną świadomość tego czemu ich działanie ma służyć, to jest wyprodukowaniu nielegalnego paliwa i wprowadzeniu ich nabywców w błąd co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości paliwa, a w konsekwencji doprowadzenie ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w rozumieniu przepisu art. 286 § 1 k.k. Okoliczności, o których mowa powyżej wbrew sugestii obrońcy całkowicie uzasadniają przyjętą przez sąd okręgowy kwalifikację prawną czynu. Wbrew temu co podnosi w zarzucie 1b pisemnej apelacji obrońca oskarżonych, w opisach czynów przypisanych oskarżonym wskazane zostały w wystarczający sposób jednostkowe zachowania składające się na przestępstwo ciągłe, a tym samym jako niezasadny należy uznać podnoszony przez obrońcę zarzut naruszenia przepisu art. 12 k.k. w zw. z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 i 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., zwłaszcza iż w opisach czynów użyto zwrotu "...działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru..." Mimo, iż obrońca podnosząc zarzut naruszenia przepisów postępowania wymienia cały szereg przepisów, to jednak brak jest jednoznacznego wskazania w czym autor apelacji upatruje naruszenia większości z przytoczonych przepisów k.p.k. Odnośnie niezasadności zarzutu naruszenia art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. i art. 442 § 3 k.p.k. sąd apelacyjny wypowiedział się we wstępnej części rozważań, a zatem nie ma potrzeby przytaczać ponownie tych samych argumentów. Zdaniem sądu apelacyjnego pisemne motywy wyroku zostały sporządzone w sposób, który umożliwia dokonanie rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku, a zatem w tym stanie rzeczy nie można skutecznie podnosić zarzutu naruszenia art. 424 § 1 i 2 k.p.k. Brak jest także racjonalnych powodów do zasadnego podnoszenia zarzutu naruszenia przepisu art. 2 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k., skoro uważana lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wskazuje na to, iż sąd meriti dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego zgodnie z dyrektywami zasady swobodnej oceny dowodów i w żadnym wypadku owej ocenie nie można zarzucić dowolności. Podniesienie zarzutu naruszenia art. 6 k.p.k. (prawa do obrony) należy wiązać z zarzutem naruszenia art. 167 k.p.k., to jest zaniechania przeprowadzenia dowodów dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Podnosząc ten zarzut obrońca oskarżonych w przekonywujący sposób nie wykazał jednak aby doszło faktycznie do naruszenia powyższych przepisów, a nadto iż mogło to mieć wpływ na treść wydanego wyroku w nieniejszej sprawie. W sytuacji gdyby obrońca oskarżonych spojrzał na przypisane im czyny poprzez pryzmat całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, jak to uczynił sąd meriti, nie stawiałby zarzutu, iż sąd I instancji rozumowanie swoje oparł na błędnym ustaleniu, iż oskarżeni wiedzieli, iż sprzedawany przez nich towar de facto trafia do innego nabywcy, niż ten, który widnieje na wystawionych przez oskarżonego fakturach. Tezie tej przeczą zgromadzone w sprawie dowody. O winie oskarżonego J. M. świadczą wyjaśnienia K. M., J. B., częściowo również wyjaśnienia M. S., a także dokumenty obrazujące rzekomą współpracę z firmami "słupami". Analiza tych dowodów, jak słusznie dostrzegł to sąd meriti, wskazuje że J. M. wiedział, że komponenty które sprzedaje za pośrednictwem J. B. trafiają m.in. do K. M., zaś faktury dokumentujące takie transakcje wystawiane były na inne firmy, które faktycznie towaru nie odbierały (zobacz szerzej rozważania sądu meriti zamieszczone na k. 174 uzasadnienia). Podobnie sytuacja przedstawia się w stosunku do oskarżonych M. Ż. oraz Ł. B., co do których z wyjaśnień M. S. jednoznacznie wynika, iż wiedzieli, że izopentan nie kupuje firma (...), tylko K. M. (1), a faktury wystawiane na N. są fikcyjne, a nadto, że K. M. sprzedawał "zmieszane" paliwo. W tym stanie rzeczy jako niezasadny jawi się co do zasady podnoszony zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Zasadnie obrońca kwestionuje jedynie czas popełnienia przestępstwa przypisanego oskarżonemu J. M. Prawidłowo w opisie czynu przypisanego oskarżonemu J. M. (1) przyjąć należało, iż przypisanego mu czynu dopuścił się w okresie od kwietnia 2003 r. do 31 października 2003 r., to jest do dnia, w którym nastąpiło wystawienie ostatniej faktury przez oskarżonego (faktura (...)). W tym stanie rzeczy należało dokonać zmiany opisu czynu przypisanego oskarżonego, co też sąd apelacyjny uczynił. --- STRONA 17 --- Autor apelacji podnosił, iż sąd błędnie dokonał ustalenia ewentualnej szkody jaką ponieśli nieustaleni detaliczni nabywcy paliwa. Dostrzec należy jednak, iż w przypadku przestępstwa pomocnictwa do oszustwa nie chodzi o wartość szkody, lecz wartość mienia, którym pokrzywdzeni niekorzystnie rozporządzili. Jak wynika jednak z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku, sąd meriti przyjął w tym zakresie kwoty minimalne (zobacz: k. 283-284 uzasadnienia wyroku sądu I instancji). Co do podnoszonego przez obrońcę oskarżonych braku (konieczności) ustalenia indywidualnych nabywców paliwa oraz wprowadzenia ich w błąd, aktualne pozostają rozważania sądu apelacyjnego zamieszczone we wstępnej części niniejszych rozważań, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ich ponownie. Wbrew temu co podnosi w pisemnej apelacji obrońca oskarżonych sąd meriti zasadnie zamieścił w ramach kwalifikacji kumulatywnej (art. 11 § 2 k.k.) przepis art. 271 § 1 i 3 k.k. Przekonywujące argumenty w tym zakresie zostały przytoczone w pisemnym uzasadnieniu wyroku sporządzonym przez sąd I instancji, a zatem brak jest racjonalnych powodów uzasadniających przywoływanie w niniejszym uzasadnieniu tej samej argumentacji (zobacz: k. 277-279 uzasadnienia sądu I instancji). Nie ma racji obrońca oskarżonych podnosząc, iż czyny oskarżonych polegające na poświadczaniu nieprawdziwych informacji w dokumentach - fakturach VAT powinny być ewentualnie zakwalifikowane z art. 62 k.k.s. będącego lex specialis wobec art. 272 § 1 i 3 k.k. Odnosząc się do tej kwestii warto przytoczyć postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2014 r. (IV KK 427/13), z którego wynika, iż wystawienie nierzetelnej faktury realizuje znamiona art. 62 § 2 k.k.s., gdy chodzi o uniknięcie lub zmniejszenie podatku, a więc gdy czyn godzi w obowiązek podatkowy. Jeśli natomiast działanie finguje (pozoruje) powstanie takiego obowiązku, to nie może być mowy o wystawieniu nierzetelnej faktury w rozumieniu art. 62 § 2 k.k.s., lecz jest to zachowanie wyczerpujące znamiona art. 271 § 1 k.k. (Lex nr 1441283). W przedmiotowej sprawie zamiarem oskarżonych było udzielenie pomocy do oszustwa, a zatem nie może być mowy o wystawieniu nierzetelnej faktury w rozumieniu art. 62 § 2 k.k.s. Podnoszony przez obrońcę zarzut w zakresie dotyczącym orzeczenia o karze jest o tyle tylko uzasadniony, iż w stosunku do oskarżonego J. M. (1) należało złagodzić karę pozbawienia wolności do 1 roku i 9 miesięcy, a to z uwagi na ograniczenie przez sąd apelacyjny czasu trwania przypisanego oskarżonemu przestępstwa ciągłego. Orzeczone natomiast wobec oskarżonych J. M. (1), M. Ż. (1) i Ł. B. (1) kary grzywny uległy złagodzeniu z przyczyn wskazanych przy okazji omawiania apelacji prokuratora. W pozostały zakresie podnoszony przez obrońcę oskarżonego zarzut rażącej niewspółmierności kary nie podlega uwzględnieniu, albowiem biorąc pod uwagę okoliczności czynu, orzeczoną wobec oskarżonych karę nie można uznać za rażąco niewspółmiernie surową w rozumieniu przepisu art. 438 pkt 4 k.p.k. Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego T. R. (1) Apelacja obrońcy oskarżonych co do zasady nie zasługiwała na uwzględnienie, lecz jej wniesienie, nawet gdyby nie było apelacji prokuratora na korzyść oskarżonych, to i tak musiałaby spowodować złagodzenie orzeczonej kary grzywny i dostosowanie jej wysokości do treści przepisu art. 33 k.k., obowiązującego w chwili popełnienia czynu (art. 4 § 1 k.k.). Podnoszony przez autora skargi apelacyjnej zarzut naruszenia art. 442 § 2 k.p.k. (z uzasadnienia zarzutu wynika, iż obrońcy oskarżonego chodziło o art. 442 § 3 k.p.k.), nie zasługuje na uwzględnienie z przyczyn wskazanych we wstępnej części niniejszego uzasadnienia, a zatem nie ma potrzeby przytaczania ponownie tej samej argumentacji. Brak jest także podstaw, z przyczyn wskazanych we wstępnej części uzasadnienia, do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego, to jest art. 4 k.p.k. (zasada obiektywizmu) i art. 5 § 2 k.p.k. (zasada in dubio pro reo). Wbrew temu co podnosi obrońca oskarżonego sąd meriti nie dopuścił się naruszenia art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k., gdyż sąd okręgowy dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego zgodnie z regułami zasady swobodnej oceny dowodów, a nadto obrońca oskarżonego podnosząc zarzut naruszenia art. 410 k.p.k. nie wykazał aby sąd I instancji wydając wyrok, brał pod uwagę nieujawnione okoliczności w trakcie rozprawy głównej (była o tym mowa już wcześniej i przedstawiona w tym zakresie argumentacja jest aktualna także odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego T. R.). Sąd meriti, wbrew temu co podnosi obrońca oskarżonego, prawidłowo ustalił czasokres przestępczego działania oskarżonego od marca 2002 r. do maja 2003 r. i stanowisko swoje w tym zakresie uzasadnił (zobacz k. 210 uzasadnienia sądu okręgowego). Argumentacja sądu meriti co do przyjętego czasu popełnienia przypisanego przestępstwa ciągłego spotkała się z akceptacja sądu apelacyjnego, a zatem i w tym wypadku nie ma potrzeby powoływania się w niniejszym uzasadnieniu na tą samą argumentację co sąd okręgowy, zwłaszcza iż autor apelacji nie przedstawia w tym względzie żadnej nowej argumentacji, która nie byłaby znana wcześniej sądowi meriti. Podnoszonymi przez obrońcę oskarżonego kwestiami dotyczącymi: a) rzekomo zbyt swobodnego ustalenia, iż potencjalni nabywcy paliwa byli wprowadzani w błąd; b) dokonania w ocenie obrońcy zbyt swobodnego ustalenia wysokości szkody; c) uznania, iż paliwo produkowane przez oskarżonych było złej jakości; d) braku dokładnego ustalenia osób pokrzywdzonych (bezpośrednich nabywców paliwa) - zajmował się sąd apelacyjny we wstępnych rozważaniach, albowiem okoliczności te podnoszone były przez większość obrońców. Dlatego też aby uniknąć ciągłego powtarzania tej samej argumentacji sąd odwoławczy zamieścił ją na wstępie rozważań. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie daje także podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia przepisu art. 424 k.p.k., albowiem sporządzone w dokładny sposób uzasadnienie umożliwia dokonanie pełnej i rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. W ocenie sądu apelacyjnego brak jest także podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia art. 366 k.p.k., poprzez nie wyjaśnienie kwestii jak wyglądał proces decyzyjny potencjalnego nabywcy paliwa, czy paliwo było mniejszej użyteczności, sposobu w jaki oskarżeni mieli mieszać komponenty w celu wytworzenia paliwa, w jakich proporcjach i konfiguracjach poszczególnych komponentów ze sobą. Zarzut ten wiąże się z zarzutem dotyczącym braku zastosowania się przy ponownym rozpoznaniu sprawy do --- STRONA 18 --- zapatrywań i wskazań sądu odwoławczego. Kwestia ta była przedmiotem szerokich rozważań sądu już na wstępie, a zatem nie ma racjonalnego powodu, który uzasadniały ponowienie tej argumentacji przy bezpośrednim omawianiu apelacji obrońcy oskarżonego T. R., skoro zostało to uczynione już wcześniej. Także podnoszenie przez obrońcę oskarżonego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych oraz błędnej kwalifikacji prawnej czynu, nie znajduje uzasadnienia w realiach niniejszej sprawy. Wbrew sugestii obrońcy sąd meriti prawidłowo ustalił zarówno stan faktyczny, w tym czasookres przestępczego działania, jak i kwotę niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez nabywców paliwa i to w sposób najbardziej korzystny dla oskarżonego, a także przyjął prawidłową kwalifikację prawną czynu przypisanego oskarżonemu (zobacz w tym zakresie trafną argumentację sądu I instancji zamieszczoną na k. 201-210, k. 276-282 i k. 284 uzasadnienia wyroku, która spotkała się z aprobatą sądu apelacyjnego, a zatem nie ma potrzeby przytaczania jej ponownie). Obrońca oskarżonego T. R., podobnie jak i obrońcy innych oskarżonych (np. J. B. i K. M.), podnosił jako uchybienie sądu meriti, iż sąd rozpoznający przedmiotową sprawę czynił ustalenia dotyczące działania oskarżonych wspólnie i w porozumieniu we wskazanych w wyroku okresach czasu, które to okresy w niektórych sytuacjach nie pokrywały się. W ocenie sądy apelacyjnego wskazanie w opisie czynu, iż poszczególne osoby wymienione w jego opisie działały wspólnie i w porozumieniu w różnych okresach czasu z oskarżonym, którego czyn przypisany dotyczył, jest zabiegiem prawidłowym, gdyż unika się w ten sposób bardzo złożonej konstrukcji zarzutu, a jednocześnie czyn przypisany zawiera wszystkie niezbędne elementy i tym samym czyni zadość wymogom art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia prawa materialnego, to jest art. 53 k.k. stwierdzić należy, iż podniesienie przedmiotowego zarzutu w realiach nieniejszej sprawy, nie może skutkować zmianą wyroku poprzez orzeczenie łagodniejszej kary. Uważna lektura uzasadnienia w zakresie dotyczącym rozstrzygnięcia o karze, nie prowadzi wcale do wniosku, aby sąd meriti jako okoliczności obciążające przy wymiarze kary brał pod uwagę znamiona czynu zabronionego. Nie ulega jednak wątpliwości, iż wielość zachowań przestępczych składających się na przestępstwo ciągle (art. 12 k.k.) oraz długi czas działania, ma niewątpliwie wpływ na wymiar kary i to właśnie tą okoliczność brał pod uwagę sąd I instancji wymierzając karę oskarżonemu. Wprawdzie sąd meriti w rozważaniach dotyczących rozstrzygnięcia o karze nadmienił, iż szkoda nie została naprawiona, ale co należy podkreślić nie wskazał, iż jest to okoliczność obciążająca. Jedynie orzeczona wobec oskarżonego T. R. (1) kara grzywny winna ulec korekcie, a to na skutek orzeczenia jej przez sąd meriti poza granicę ustawowego zagrożenia. W tym zakresie aktualna jest argumentacja zaprezentowana przez sąd apelacyjny przy okazji omawiania apelacji oskarżyciela publicznego, który wnosząc apelację na korzyść oskarżonych, we wniesionym środku odwoławczym podniósł tą kwestię. W pozostały zakresie orzeczona wobec oskarżonego kara nie podlega korekcie, albowiem biorąc pod uwagę okoliczności czynu w żadnym wypadku nie można uznać ją za rażąco niewspółmiernie surową w rozumieniu przepisu art. 438 pkt 4 k.p.k. Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego D. B. (1) Apelację obrońcy oskarżonego D. B. należało uznać za oczywiście bezzasadną. Zważywszy na to, iż zarzuty apelacyjne zawarte w poszczególnych środkach odwoławczych powtarzają się, nie ma potrzeby przytaczania tych samych argumentów w związku z omawianiem tożsamych zarzutów zawartych w kolejnych apelacjach. Nie podlega uwzględnieniu z przyczyn wskazanych we wstępnej części niniejszych rozważań zarzut obrazy prawa procesowego, to jest art. 442 § 3 k.p.k. (w zarzucie zapewnie omyłkowo wskazano na § 2 art. 442 k.p.k.). Nie zasługuje również na uwzględnienie, z przyczyn o których jest mowa we wstępnej części uzasadnienia, zarzut naruszenia art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Niezależnie od przedstawionej już argumentacji przez sąd apelacyjny w zakresie odnoszącym się do powyższego zarzutu, podnieść należy, iż wbrew sugestii obrońcy, sąd meriti dokonał swobodnej, a nie dowolnej oceny materiału dowodowego. Z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wynika, iż sąd meriti w oparciu o wyjaśnienia D. B. z 21 grudnia 2005 r. ustalił, że ww. oskarżony popełnił przypisany mu czyn w okresie od stycznia do czerwca 2003 r. Jak trafnie podkreślił to sąd okręgowy wyjaśnienia te korelowały z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, z których na uwagę przede wszystkim zasługują wyjaśnienia złożone przez oskarżonych K. M. oraz J. B. Zważywszy na to, iż argumentacja sądu meriti co do sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu oraz ustalonej przez sąd I instancji kwoty niekorzystnego rozporządzenia mieniem zasługuje na aprobatę sądu apelacyjnego, nie ma potrzeby ponownie przytaczać tej samej argumentacji w treści niniejszego uzasadnienia (zobacz: k. 210-217 i k. 285 uzasadnienia sądu meriti). Sąd meriti przyjął, iż oskarżony D. B. (1) mieszał nabyte produkty ropopochodne w ilości nie mniejszej niż 300.000 litrów, to jest 10 transportów - co wynika z wyjaśnień D. B. (k.31.303, tom CXLIV) - po 30.000 litów każdy transport (przeciętna pojemność cysterny samochodowej). Należy w tym miejscu odnotować, iż dokładne określenie pojemności 10 transportów produktów ropopochodnych jest bardzo trudne. Nie ulega jednak wątpliwości, iż przyjęta przez sąd meriti ilość jest ilością minimalną, a wartość niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez nieustalonych nabywców detalicznych paliwa całkowicie uzasadniało przyjęcie kwalifikacji z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Zgodnie z art. 115 § 5 k.k. mieniem znacznej wartości jest mienie, którego wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego przekracza 200.000 złotych. Odnosząc się do zasadności przypisanego oskarżonemu czynu zwrócić należy uwagę na wyjaśnienia K. M., w których podał on, iż będąc na terenie bazy widział jak D. B. (1) mieszał paliwo (k. 23.265 odw., tom CXII). Jak trafnie zauważa to sąd okręgowy, fakt dowożenia komponentów na bazę w Z., potwierdzają również zeznania kierowców cystern. W zakresie wprowadzenia natomiast w błąd nabywców detalicznych paliwa co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa aktualne pozostają argumenty sądu apelacyjnego przytoczone we wstępnej części niniejszych rozważań, a zatem nie ma potrzeby ich ponownie przytaczać. Aktualne pozostają także rozważania sądu apelacyjnego dotyczące braku potrzeby ustalania indywidualnych pokrzywdzonych, którzy nabywali na stacjach mieszane paliwo. --- STRONA 19 --- Wbrew twierdzeniu obrońcy oskarżonego nie ma także podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia art. 5 § 2 k.p.k., albowiem jak wskazał to już wcześniej sąd apelacyjny dla zasadności tego zarzutu nie wystarczy zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości co do stanu dowodów. O naruszeniu powyższego przepisu można mówić dopiero wówczas, gdy sąd ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, rozstrzygnie je na niekorzyść oskarżonego, a taka sytuacja nie miała miejsca w przedmiotowej sprawie. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 53 k.k. stwierdzić należy, iż podniesienie przedmiotowego zarzutu w realiach nieniejszej sprawy, nie może skutkować zmianą wyroku poprzez orzeczenie łagodniejszej kary. Aby nie powtarzać tej samej argumentacji, sąd odwoławczy odsyła w tym zakresie do argumentacji dotyczący przedmiotowej kwestii zamieszczonej w związku z omawianiem apelacji obrońcy oskarżonego T. R. (1). W ocenie sądu apelacyjnego orzeczonej wobec oskarżonego kary w żadnym wypadku nie można uznać jako rażąco niewspółmiernie surowej w rozumieniu przepisu art. 438 pkt 4 k.p.k., zwłaszcza gdy dostrzeże się, iż została ona orzeczona w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, a w dodatku wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności zostało wobec oskarżonego warunkowo zawieszone, a nadto nie została wobec oskarżonego orzeczona kara grzywny, chociaż istniała ku temu podstawa prawna. Odnośnie apelacji obrońcy oskarżonego M. W. (1) Apelację obrońcy oskarżonego M. W. należało uznać za oczywiście bezzasadną. Wbrew sugestii obrońcy, oskarżony M. W. (1) nie był jedynie wykonawcą usług transportowych, lecz zachowaniem swoim, jak trafnie ustalił to sąd okręgowy, udzielił pomocy K. M., P. B., J. B. i innym w popełnieniu przestępstwa oszustwa. Apelacji obrońcy oskarżonego w kontekście rozważań sądu meriti stanowi typową polemika z prawidłowo ustalonym stanem faktycznym oraz dokonaną zgodnie z dyrektywami wynikającymi z treści art. 7 k.p.k. oceną materiału dowodowego. Jak trafnie zauważył to sąd meriti, o tym, iż M. W. wiedział, iż woził "mieszane paliwo", wytworzone w nielegalny sposób przez oskarżonego K. M., z przeznaczeniem jako paliwo pełnowartościowe świadczą m.in. także wyjaśnienia M. W. W trakcie składania wyjaśnień oskarżony posługiwał się bowiem określeniami paliwo "podrobione", "zmieszane" (zobacz trafną argumentację sadu meriti co do przypisanego oskarżonemu czynu zamieszczoną na k. 244-247 pisemnych motywów wyroku). Wbrew twierdzeniu obrońcy oskarżonego sąd I instancji wcale nie zlekceważył dowodu z zeznań A. Ś., lecz jak jednoznacznie wskazuje uważana lektura zaskarżonego wyroku ww. depozycje wnikliwie - zgodnie z dyrektywami zasady swobodnej oceny dowodów - ocenił (zobacz: k. 249 uzasadnienia sądu meriti). Istnieją także podstawy do poczynienia ustalenia, iż oskarżony przewiózł łącznie 110.000 litrów nielegalnego paliwa (zobacz trafną argumentację sądu meriti zamieszczoną na k. 126-127 uzasadnienia wyroku sądu meriti). Z przyczyn, o których wspominał już sąd apelacyjny wielokrotnie przy omawianiu apelacji innych oskarżonych (np. oskarżonego D. B.), brak było także racjonalnych podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu naruszenia przez sąd I instancji przepisu art. 5 § 2 k.p.k. Reasumując stwierdzić należy, iż autor apelacji całkowicie niezasadnie podnosił zarzut obrazy przepisów postępowania (art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k.), skoro w przekonywujący sposób, przy użyciu rzeczowych argumentów, nie był w stanie wykazać, iż sąd merti dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego. W konsekwencji brak jest także racjonalnych podstaw do skutecznego podnoszenia zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Gdy zwróci się uwagę na to, iż sąd meriti orzekł wobec oskarżonego karę w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, a w dodatku wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na minimalny okres, to w żadnym wypadku orzeczonej wobec oskarżonego kary nie można uznać za rażąco niewspółmiernie surową w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k. Odnośnie apelacji obrońców oskarżonych G. G. (1) Apelację obrońcy oskarżonego G. G. należało uznać za oczywiście bezzasadną. Przemawiają za tym następujące argumenty. W pierwszej kolejności należy odnotować, iż nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia przepisu art. 442 § 3 k.p.k., a w konsekwencji także art. 366 k.p.k., albowiem w zasadniczej części zarzuty te dotyczą tej samej problematyki. Odnośnie przedmiotowych zarzutów aktualna pozostaje argumentacja sądu apelacyjnego zamieszczona we wstępnej części niniejszych rozważań. W tym stanie rzeczy względy ekonomiki przemawiają przeciwko jej ponownemu przytaczaniu i powielaniu tych samych argumentów, skoro uczynił to już wcześniej sąd odwoławczy. Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k., albowiem uważana lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi wprost do wniosku, iż dokonane przez sąd I instancji ustalenia oraz ocena materiału dowodowego jest poprzedzona ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności, przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.) i została uzasadniona w sposób umożliwiający dokonanie rzetelnej kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy (art. 424 § 1 k.p.k.). Tak dokonana ocena zgromadzonego materiału dowodowego sprawia, iż ma ona charakter swobodny, a nie dowolny i pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. Jak już wcześniej podkreślał to sąd apelacyjny skuteczne posłużenie się przez skarżącego zarzutem naruszenia przepisu art. 5 § 2 k.p.k. może przynieść skarżącemu oczekiwany efekt jedynie wówczas, gdy zostanie wykazane, że orzekający w sprawie sąd rzeczywiście miał wątpliwości o takim charakterze i rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Dla zasadności tego zarzutu nie wystarczy zaś zaprezentowanie przez stronę własnych wątpliwości co do stanu dowodów. Dodać także należy, że przepis art. 5 § 2 k.p.k. wprost odnosi się do istnienia wątpliwości przy ustalaniu stanu faktycznego po stronie sądu orzekającego. O naruszeniu tego --- STRONA 20 --- przepisu można zatem mówić wówczas, gdy sąd, ustalając, że zachodzą nie dające się usunąć wątpliwości, rozstrzygnie je na niekorzyść skazanego. W tym stanie rzeczy nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. Skoro zarzut błędu w ustaleniach faktycznych został postawiony przez autora apelacji jako konsekwencja rzekomego naruszenia przepisów postępowania, czego w nieniejszej sprawie sąd apelacyjny nie stwierdził, to brak jest podstaw do uwzględnienia również i tego zarzutu. Autor apelacji wywodził, iż po stronie oskarżonego zachodził całkowity brak realizacji strony podmiotowej, to jest, że oskarżony swą świadomością i zamiarem bezpośrednim wprowadzał w błąd inne osoby, ale także i to, że doprowadził je w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W ocenie obrońcy nie było możliwe przypisanie oskarżonemu G. G. jakichkolwiek działań w ramach prowadzenia działalności w spółce PHU (...), gdyż nie należał on do kręgu współwłaścicieli tej firmy, ani zarządzających ww. spółką. Odnosząc się do tej kwestii należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na wyjaśnienia złożone w postępowaniu przygotowawczym przez oskarżonego Z. P. (1), który podał wprost, iż G. G. wprawdzie na czas pełnienia funkcji wójta udziały swoje w spółce przekazał żonie, ale faktycznie nadal interesował się sprawami spółki. Natomiast K. M. podał, iż pamięta trzech mężczyzn, którzy byli współwłaścicielami stacji benzynowej w C. i nic mu nie było wiadome aby współwłaścicielem tej stacji benzynowej była kobieta, co razem z innymi dowodami omówionymi przez sąd meriti potwierdza okoliczność, iż oskarżony G. zajmował się sprawami spółki i miał pełną świadomość, iż sprzedawane na stacji w C. paliwo nie jest pełnowartościowe, a nadto obejmował świadomością oraz zamiarem kierunkowym wprowadzenia klientów stacji benzynowej w błąd co do rodzaju, jakości i wartości nabywanego paliwa, a w konsekwencji doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (zobacz: k. 222-241 oraz k. 286-287 uzasadnienia wyroku, gdzie znajduje się trafna i zasługującą na aprobatę argumentacja sądu meriti, a zatem nie ma potrzeby przytaczania jej ponownie w treści niniejszego uzasadnienia). Co do jakości sprzedawanego paliwa oraz wprowadzania w błąd jego detalicznych nabywców, aktualne pozostają rozważania sądu apelacyjnego zamieszczone we wstępnej części niniejszych rozważań, a zatem za zbyteczne należy uznać przytaczanie ich ponownie. W ocenie sądu apelacyjnego kara jaka została orzeczona za poszczególne czyny, jak i kara łączna, nie noszą cech kar rażąco niewspółmiernie surowych, zwłaszcza gdy dostrzeże się, iż kary jednostkowe zostały orzeczone w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, zaś kara łączna pozbawienia wolności przy zastosowaniu zasady pełnej absorpcji, natomiast łączna kara grzywny z zastosowaniem zasady częściowej absorpcji. Warto podkreślić także, iż wykonanie łącznej kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego zostało warunkowo zawieszone na okres próby 2 lat. Odnośnie apelacji obrońców oskarżonych R. L. (1) i Z. P. (1) Apelacje obrońców oskarżonego R. L. i Z. P. należało uznać za oczywiście bezzasadne. W pierwszej kolejności odnotować należy, iż z przyczyn, o których mowa jest we wstępnej części rozważań sądu apelacyjnego nie zasługują na uwzględnienie zarzuty dotyczące naruszenia art. 442 § 3 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. Zdaniem sądu apelacyjnego względy ekonomiki przemawiają przeciwko jej ponownemu przytaczaniu i powielaniu tych samych argumentów, skoro uczynił to już wcześniej sąd odwoławczy. Odnosząc się do zawartego w obu apelacjach zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przede wszystkim należy odnotować, iż ma on charakter typowej polemiki z prawidłowymi ustaleniami oraz oceną materiału dowodowego, jaka została dokonana przez sąd meriti. Z lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie wynika, iż zasadniczym dowodem jaki sąd meriti miał na względzie odnośnie odpowiedzialności ww. oskarżonych w zakresie sprzedaży benzyny krakingowej jako pełnowartościowej benzyny silnikowej oraz sprzedaży nielegalnie produkowanej mieszaniny produktów ropopochodnych jako pełnowartościowej benzyny silnikowej, były wyjaśnienia oskarżonego K. M. (1), które poddane zostały przez sąd okręgowy ocenie zgodnie z regułami zasady swobodnej oceny dowodów, a zatem tak dokonana ocena korzysta z ochrony przewidzianej przepisem art. 7 k.p.k. Rolą obrony jest szerzenie wątpliwości mających skutkować wnikliwszą analizą materiału dowodowego i doprowadzenie do jak najpełniejszego wyeliminowania występujących w nim niezgodności. W razie braku możliwości ich usunięcia, zgodnie z zasadą in dubio pro reo oraz domniemaniem niewinności oskarżonego, wynikiem działania obrony będzie rozstrzygnięcie nieusuniętych sprzeczności na korzyść oskarżonego. W przedmiotowej sprawie jednakże wątpliwości podnoszone przez obrońców w apelacjach w ocenie sądu apelacyjnego nie zdołały skutecznie podważyć ustalenia oraz ocenę materiału dowodowego dokonaną przez sąd I instancji. Obciążające oskarżonych R. L. oraz Z. P. wyjaśnienia oskarżonego K. M. (1), których treść jednoznacznie wskazuje na winę oskarżonych w zakresie przypisanych im czynów zostały dokładnie omówione przez sąd okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, a zatem nie ma potrzeby przytaczać w treści niniejszego uzasadnienia tej samej argumentacji, skoro uczynił to w prawidłowy sposób sąd I instancji (zobacz: k. 234-241 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Podkreślić należy jedynie to, iż K. M. w kategoryczny sposób wskazał na stację paliw w C., na którą była transportowana benzyna krakingowa oraz mieszanina produktów ropopochodnych, a jej właścicielami byli trzej mężczyźni, z których jeden był wójtem. Podał ponadto, iż nabywcy byli świadomi tego, iż nie jest to pełnowartościowe paliwo, co wynikało chociażby z niższej ceny. Ustalenia jakie zostały poczynione przez sąd meriti w sposób nie budzący najmniejszej wątpliwości wskazują na to, iż oskarżeni: G., P. i L. wiedzieli, że kupują paliwo bez faktury, że jest ono tańsze, a sami nie księgowali tych transakcji, płacąc za nie znaczne kwoty gotówka. Znamienne są tutaj wyjaśnienia G. G., który m.in. podał, iż J. zaproponował benzynę bez faktur, która była tańsza. Razem ze wspólnikami, to jest L. i P. podjęli decyzję, że będą kupować to paliwo i mieszać je z paliwem kupionym legalnie. Mimo, iż oskarżeni G., P. i L. przeczyli aby znali oskarżonego M., to jednak oskarżony K. M. (1) potwierdzał znajomość z właścicielami stacji w C., a okoliczność ta, co trafnie dostrzegł sąd meriti znalazła potwierdzenie w depozycjach oskarżonego J. --- STRONA 21 --- Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądów Powszechnych. W ocenie sądu apelacyjnego sąd okręgowy w prawidłowy sposób ustalił wartość niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez nabywców detalicznych paliwa na stacji w C. Wbrew twierdzeniu obrońcy w żadnym wypadku wartość niekorzystnego rozporządzenia mieniem nie mogła stanowić tylko różnicę pomiędzy ceną pełnowartościowego paliwa a ceną benzyny krakingowej, albowiem znamieniem przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. jest doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, co nie jest równoznaczne z cywilistycznym pojęciem szkody. Niekorzystnym rozporządzeniem mieniem jest każda czynność o charakterze określonej dyspozycji majątkowej, odnosząca się do ogółu praw majątkowych, ale i zobowiązań kształtujących sytuację majątkową, która skutkuje ogólnym pogorszeniem sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym zmniejszeniem szans na zaspokojenie roszczeń w przyszłości (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2012 r., V KK 451/11, Legalis). W przypadku zatem oszustwa polegającego na sprzedaży zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszanych produktów ropopochodnych lub benzyny krakingowej, dla ustalenia jakim łącznie mieniem niekorzystnie rozporządzono, decydująca jest ogólna wartość dokonanych przez pokrzywdzonych transakcji, a nie rzeczywista szkoda jaką doznali pokrzywdzeni kupując zamiast oryginalnej benzyny silnikowej zmieszane komponenty ropopochodne (była o tym już mowa we wstępnej części niniejszych rozważań i argumentacja tam przytoczona jest aktualna także w odniesieniu do apelacji obrońców oskarżonych L. oraz P.). Przedmiotem rozważań sądu apelacyjne we wstępnej części była również kwestia dotycząca wprowadzenia w błąd pokrzywdzonych nabywców paliwa, a także to, iż dla przypisania oskarżonemu (oskarżonym) popełnienia przestępstwa oszustwa polegającego na wprowadzeniu w błąd detalicznych nabywców co do pochodzenia, rodzaju, jakości i wartości nabytego paliwa na stacji benzynowej, nie jest niezbędne indywidualne wskazanie osób pokrzywdzonych działaniem oskarżonego (oskarżonych). W tym stanie rzeczy nie ma potrzeby przytaczać ponownie tej samej argumentacji skoro jest ona aktualna także w odniesieniu do apelacji ww. oskarżonych. Aktualne pozostają także uwagi sądu zamieszczone we wcześniejszej fazie nieniejszego uzasadnienia, a dotyczące rzekomego naruszenia przez sąd meriti przepisów postępowania, a mianowicie art. 4 k.p.k. (zasady obiektywizmu), art. 5 § 2 k.p.k. (zasady in dubio pro reo), art. 7 (zasady swobodnej oceny dowodów), art. 410 k.p.k. oraz art. 424 k.p.k. Zdaniem sądu apelacyjnego w żadnym wypadku nie można także skutecznie zarzucić sądowi meriti naruszenia przepisu art. 6 k.p.k. w zw. z art. 332 § 1 k.p.k. w zw. z art. 337 k.p.k. przez rozpoczęcie postępowania sądowego na podstawie przedłożonego przez oskarżyciela publicznego aktu oskarżenia. Zarzut ten należy uznać jako oczywiście bezzasadny, albowiem przepisy kodeksu postępowania karnego nie nakładają na oskarżyciela publicznego prawnego obowiązku złożenia nowego aktu oskarżenia w sytuacji, gdy sąd pierwszy raz rozpoznający sprawę uniewinni oskarżonych od działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, a następnie na skutek apelacji, wyrok zostanie uchylony jedynie w części skazującej oskarżonych. Nie ma także racji obrońca oskarżonego R. L. podnosząc w realiach nieniejszej sprawy zarzut naruszenia przepisu art. 41 § 1 k.p.k. w zw. z § 57 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2007 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych, albowiem okoliczność, iż sędzia, który orzekał w sprawie w sądzie okręgowym, był wcześniej przewodniczącym wydziału, w którym przedmiotowa sprawa była rozpoznawana pierwszy raz (przed uchyleniem wyroku), nie sprawia, iż zachodzą uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziego w rozumieniu przepisu art. 41 § 1 k.p.k. Tak szeroka interpretacja tego przepisu w ocenie sądu apelacyjnego nie jest uzasadniona żadnym racjonalnym powodem. W ocenie sądu apelacyjnego kara jaka została orzeczona za poszczególne czyny, jak i kara łączna, nie noszą cech kar rażąco niewspółmiernie surowych, zwłaszcza gdy dostrzeże się, iż kary jednostkowe zostały orzeczone w dolnych granicach ustawowego zagrożenia, zaś kara łączna pozbawienia wolności przy zastosowaniu zasady pełnej absorpcji, natomiast łączna kara grzywny z zastosowaniem zasady częściowej absorpcji. Warto podkreślić także, iż wykonanie łącznej kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego zostało warunkowo zawieszone na minimalny okres próby 2 lat. O opłatach orzeczono na podstawie art. 8 oraz art. 10 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (tekst jedn.: Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223), natomiast w oparciu o przepis art. 624 § 1 k.p.k. zwolniono oskarżonych od ponoszenia wydatków związanych z postępowaniem odwoławczym, uznając iż ich uiszczenie w sytuacji orzeczonych wobec oskarżonych kar grzywny i opłat byłoby obciążeniem nadmiernym. Kosztami sądowymi związanymi z apelacją prokuratora obciążono Skarb Państwa.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Łodzi#II K 71/12 1#art. 60 § 3 k.k.#art. 286 § 1 k.k.#art. 294 § 1 k.k.#art. 12 k.k.#art. 11 § 2 k.k.#art. 18 § 3 k.k.#art. 271 § 3 k.k.#art. 457 § 2 k.p.k.#art. 442 § 2 k.p.k.#art. 7 k.p.k.#art. 5 § 2 k.p.k.#art. 4 k.p.k.#art. 424 k.p.k.#art. 410 k.p.k.#art. 2 § 2 k.p.k.#art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.#art. 442 § 3 k.p.k.#art. 225 przewidywa#art. 205 k.k.#art. 225 k.k.#art. 286 k.k.#art. 49 § 1 k.p.k.#art. 1 § 1 k.k.#art. 20 k.k.#art. 18 § 1 k.k.#Art. 1 k.k.