Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
IV C 747/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny w składzie: SSO Magdalena Kubczak protokolant: Agnieszka Kozicka po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2016 r. w Warszawie sprawy z powództwa A. K. przeciwko S. P. o ochronę dóbr osobistych 1. nakazuje S. P. przekazanie A. K. pisemnego oświadczenia następującej treści: ,, W związku z zamieszczeniem w korespondencji mailowej z 8 maja 2015r. nieprawdziwych treści dotyczących powoda, niniejszym oświadczam, iż przepraszam pana A. K. za stwierdzenie, iż przekazał on łapówkę inspektorowi, ponieważ wedle mojej wiedzy fakt ten nigdy nie miał miejsca’’; 2. oddala powództwo w pozostałym zakresie; 3. zasądza od S. P. na rzecz A. K. kwotę 780 ( siedemset osiemdziesiąt ) złotych tytułem kosztów procesu. IV C 747/15 Transkrypcja ustnego uzasadnienia wyroku wygłoszonego w dniu 5 lipca 2016 r. W pozwie z 24 lipca 2015 r. A. K. reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika procesowego wniósł o zobowiązanie pozwanej do wystosowania do powoda pisemnego oświadczenia z przeprosinami oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz schroniska w K. kwoty 1500 złotych- na wskazany cel społeczny, oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu. W uzasadnieniu podano, że roszczenie jest wywodzone z ochrony dóbr osobistych, to jest naruszenie dobra osobistego powoda w postaci dobrego imienia przez insynuacje w korespondencji mailowej wysłanej przez pozwaną, w której to korespondencji pozwana zarzuciła powodowi wzięcie łapówki ( pozew znajduje się na k. 2). Jeśli chodzi o odpowiedź na pozew (która znajduje się na k. 50), to pozwana reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika procesowego wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu podano, że ta korespondencja mailowa była przekazywana do pełnomocnika pozwanej. I strona pozwana zakwestionowała legitymację bierną pozwanej, a niezależnie od tego, strona pozwana powołała się na zbiór zasad etyki adwokackiej, które to zasady wskazują, że pełnomocnicy mają obowiązek zachowania w tajemnicy informacji, które uzyskali od swoich klientów na etapie jakimś negocjacyjnym, albo na etapie prowadzenia
--- STRONA 2 ---
między stronami sporu. Pełnomocnik podawał, że ta wzmianka o tej łapówce pojawiła się w korespondencji mailowej, która została przekazana przez S. P. jej ówczesnemu pełnomocnikowi. Jeśli chodzi o stan faktyczny ustalony w tej sprawie, to sąd ustalił, że między S. P., oraz K. O., którzy byli wspólnikami spółki (...) toczyły się negocjacje w kwestii rozliczeń. S. P. była w tych negocjacjach reprezentowana przez pełnomocnika T., natomiast K. O. przez pełnomocnika P. T.. Prowadząc te negocjacje, S. P. przekazała swojemu pełnomocnikowi mail, w którym odnosi się do pewnego rodzaju rozliczeń między wspólnikami i w załączniku do tego maila, który stanowiło rozliczenie, była taka adnotacja przy pewnej kwocie do rozliczeń, że to jest łapówka wręczona przez pana K.. Ten mail został następnie przesłany przez jej pełnomocnika, czyli B. T. do radcy prawnego P. T., który reprezentował K. O.. K. O. przekazał tego maila, jeszcze ten pełnomocnik P. T., widząc takie sformułowanie odnośnie łapówki, poinformował o tym mailu także M. K., czyli córkę powoda w niniejszej sprawie, która też miała być pełnomocnikiem K. O. przy tych negocjacjach, a ostatecznie przez M. K. ta informacja dotarła do A. K.. W tym czasie M. K. i K. O. pozostawali w nieformalnym związku. A. K. P. T. ustanowił swoim pełnomocnikiem, w wyniku czego S. P. została wezwana do usunięcia naruszenia w postaci formułowania takich informacji pod adresem A. K.. A ponieważ takie wezwanie pozostało bez odzewu, to strona powodowa złożyła pozew w niniejszej sprawie. Te okoliczności zostały ustalone na podstawie wydruku korespondencji mailowej, która została dołączona do pozwu oraz wezwania do zaniechania naruszeń, które też zostało dołączone do pozwu oraz na podstawie oświadczenia strony powodowej złożonego na ostatnim terminie rozprawy, które to oświadczenie nie zostało zaprzeczone przez stronę pozwaną. Żadna ze stron nie zgłaszała żadnych innych wniosków dowodowych. Przechodząc do oceny prawnej żądania pozwu, należało co do zasady uznać je za uzasadnione, ponieważ zgodnie z art. 23 kc, dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa, a zgodnie z art. 24, ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem bądź narażone, może żądać zaniechania tego działania, chyba że to działanie nie jest bezprawne, a w razie dokonania naruszenia dobra osobistego może on także działać, aby osoba która dopuściła się naruszenia dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W świetle powołanych przepisów przesłankami roszczenia o ochronę dóbr osobistych są: istnienie dobra osobistego chronionego prawem, zagrożenie tego dobra lub naruszenie tego dobra oraz bezprawność działania sprawcy. Ciężar procesowy udowodnienia dwóch pierwszych przesłanek spoczywa na powodzie, natomiast na pozwanym spoczywa ciężar procesowy udowodnienia, iż naruszenie bądź zagrożenie dobra osobistego nie było bezprawne, albowiem art. 24 par. 1 kc wprowadza zasadę domniemania bezprawności. Zasadniczo, jak przyjmuje się w orzecznictwie, bezprawność jest uchylona, jeśli sprawca naruszenia działał w ramach porządku prawnego, jeśli sprawca realizuje przysługujące mu prawo podmiotowe, jeśli- z pewnymi wyjątkami- doszło do zgody pokrzywdzonego na naruszenie dobra, oraz jeśli sprawca działał w obronie interesu publicznego lub prywatnego, ale o szczególnej wadze. Takie stanowisko zawarł Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 1989 r. (sygn. II CR 419/89, opubl. w: OSP 1990/7-8/377) i pogląd ten podziela Sąd rozpoznający niniejszą sprawę. Odnosząc to stanowisko do niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dobra osobistego. Wskazać tutaj należy na to, że doszło w ten sposób do naruszenia dobra osobistego w postaci dobrego imienia. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 8 maja 2014 r. w sprawie V CSK 361/13, należy rozróżnić naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia oraz naruszenie dobra osobistego w postaci czci. Sąd, rozróżniając tego rodzaju dobra osobiste, przyrównuje naruszenie tego dobra osobistego z odpowiedzialnością na gruncie prawa karnego za zniesławienie bądź znieważenie i w ocenie Sądu Najwyższego do zniesławienia dochodzi w razie przypisania innej osobie takiego postępowania lub takiej właściwości, która może ją poniżyć w opinii publicznej, bądź narazić na utratę zaufania potrzebnego do zajmowania określonego stanowiska lub wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia określonej działalności. Zniesławienie godzi w opinię innych o danej osobie, podrywa ich zaufanie do niej. Nie dojdzie zatem do zniesławienia przez wypowiedź, której odbiorcą jest jedynie ta osoba. Zatem, aby nastąpiło zniesławienie, to wypowiedź zawierająca treści naruszające cześć, musi dotrzeć do jeszcze bodaj innej osoby. Natomiast o zniewadze można mówić wtedy, kiedy wypowiedzi godzą w godność danej osoby, są obelżywe lub ośmieszające i to są osoby, nie dające się zracjonalizować bądź oceniać w kategorii prawdy lub fałszu, przy czym znieważenie może nastąpić także wtedy, gdy odbiorcą wypowiedzi o treści naruszającej cześć jest wyłącznie ta osoba.
--- STRONA 3 ---
I biorąc pod uwagę ten pogląd wyrażony w tym orzeczeniu Sądu Najwyższego należało przyjąć, że wypowiedzenie się o innej osobie, że wzięła łapówkę to jest wypowiedź zniesławiająca, bo to jest wypowiedź, która da się ocenić w kategorii prawdy lub fałszu. W takim wypadku naruszyciel dobra osobistego jest zobowiązany do wykazania, że ta informacja o tej innej osobie jest informacją prawdziwą, czyli, że rzeczywiście ta osoba zniesławiona wzięła łapówkę, ponieważ dowód wykazania wyłączenia bezprawności spoczywa na stronie pozwanej. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dobra osobistego, mimo że miało to miejsce w korespondencji mailowej prowadzonej przez S. P. z jej pełnomocnikiem. Nie ma bowiem znaczenia, w jakiej formie i czy z naruszeniem jakichkolwiek przepisów pełnomocnik S. P. przekazał następnie treść tego maila razem z tym załącznikiem pełnomocnikowi K. O. i nie ma znaczenia, że pełnomocnik K. O. o tym mailu i tym stwierdzeniu o wzięciu łapówki następnie powiadomił powoda. Istotne jest bowiem to, że ta zniesławiająca wypowiedź dotarła do grona innych osób, to znaczy do tego adwokata, który reprezentował S. P., do tego adwokata, do którego został przekazany ten mail, do K. O., M. K.. Więc osoby trzecie dowiedziały się o takiej wypowiedzi zniesławiającej, aczkolwiek nie była ona sformułowana w ich obecności. To jest wypowiedź zniesławiająca dlatego, że obiektywnie oceniając, w oczach osób postronnych mogłoby być podważone zaufanie do powoda potrzebne do zajmowania właśnie określonego stanowiska, prowadzenia jakiejś działalności gospodarczej, dlatego że wypowiedź o tym, że ktoś bierze łapówki, bądź wziął łapówkę jest to wypowiedź obiektywnie oceniana jako podważająca autorytet innej osoby. Nie ma w niniejszej sprawie znaczenia to, czy ta wypowiedź do szerokiego kręgu osób dotarła, czy tylko do tego kręgu wąskiego. Istotne, że ona dotarła do tego kręgu i nie ma też znaczenia, jaki wydźwięk wywołała ta wypowiedź wśród tych osób, które się z nią zapoznały, dlatego że istotne jest dla stwierdzenia samego naruszenia, że to jest wypowiedź, która obiektywnie oceniana, może być potraktowana jako taka, która podważa zaufanie do osoby zniesławionej. Czym innym natomiast są skutki, a więc, czy rzeczywiście tego rodzaju wypowiedź spowodowała skutki w najbliższym otoczeniu powoda pojawiającym się w tym, że te osoby zaczęły wątpić w dobre imię powoda bądź podważać jakieś jego kompetencje, bądź czym innym jest to, czy następnie te informacje zostały przekazane gdzieś dalej. To jest kwestia jakby skutków naruszenia dobra osobistego. W konsekwencji Sąd uznał, że co do zasady powództwo znajduje podstawy do uwzględnienia, albowiem wobec tego, że S. P. w odpowiedzi na pozew nie przedstawiła żadnych dowodów wyłączających bezprawność jej działania, w tym nie przedstawiła dowodów, które miałyby potwierdzać, że to oświadczenie o tym, że powód wziął łapówkę, jest prawdziwe. Należało w konsekwencji uznać, że S. P. nie wskazała żadnych okoliczności, które wyłączałyby jej odpowiedzialność. Poza rozstrzygnięciem sądu jest kwestia odpowiedzialności jej pełnomocnika, który przekazał taką poufną korespondencję, której w ocenie sądu nie powinien przekazywać i kwestią zupełnie poza rozstrzygnięciem sądu jest to, czy adwokat pana K. O., który w niniejszym postępowaniu jest adwokatem powoda, miał prawo treść tej korespondencji poufnej prowadzonej między pełnomocnikami przekazać czy panu K. O., bądź pani M. K., bądź bezpośrednio A. K.. Te kwestie pozostają poza oceną Sądu, bo gdyby pozew został skierowany przeciwko tym osobom, to wtedy sąd rozstrzygałby, jak kształtuje się ewentualnie odpowiedzialność tych osób za upublicznienie tej informacji. Natomiast Sąd uznał, że S. P. ponosi odpowiedzialność za naruszenie dobra osobistego w związku z tym, że sformułowała taką wypowiedź do swojego pełnomocnika i w związku z tym, że ta wypowiedź dotarła właśnie do szerszego kręgu, aniżeli ona oraz A. K.. Natomiast biorąc pod uwagę skutki naruszenia tego dobra osobistego i to, że dalej ta informacja nie była nigdzie rozpowszechniana i tak naprawdę nie zaważyła na reputacji strony powodowej, Sąd uznał, że właściwym sposobem usunięcia skutków tego naruszenia dobra osobistego będzie nakazanie S. P. przeproszenia powoda w takim kształcie przeprosin, jakie zostały zaproponowane w pozwie i dlatego Sąd co do zasady uwzględnił powództwo, zobowiązując pozwana do złożenia takich przeprosin. Natomiast oddalił powództwo o zasądzenie kwoty pieniężnej na wskazany cel społeczny uznając, że zasądzenie zadośćuczynienia lub kwoty na wskazany cel społeczny ma charakter fakultatywny. Sąd uwzględnia wtedy rodzaj naruszonego dobra, stopień nasilenia tego dobra naruszenia, skutki jakie naruszenie tego dobra spowodowało w życiu. Biorąc pod uwagę, że tutaj nie mieliśmy do czynienia z jakimiś drastycznymi skutkami, Sąd uznał, że nie było podstaw, żeby zasądzić od pozwanej na wskazany cel społeczny kwotę pieniężną. W tej części powództwo zatem zostało oddalone.
--- STRONA 4 ---
Sąd rozstrzygnął co do kosztów zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów, przy czym co do roszczenia niemajątkowego, czyli nakazania przeprosin- uznając, że strona powodowa wygrała. Sąd uznał jednocześnie, że w tym zakresie koszty strony powodowej to jest 600 złotych tytułem opłaty od pozwu oraz 360 złotych tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Z kolei biorąc pod uwagę roszczenia majątkowe, w którym pozwana wygrała i w takiej sytuacji strona powodowa powinna zwrócić pozwanej koszty procesu, czyli kwotę 180 złotych, bo w zakresie drugiego z roszczeń kosztami procesu strony pozwanej były koszty zastępstwa procesowego, to sąd uznał, że skoro w zakresie pierwszego żądania powodowi należałby się zwrot kosztów procesu w zakresie 960 złotych, w zakresie żądania drugiego to pozwanej należałby się zwrot kosztów procesu w zakresie kwoty 180 złotych, to kompensując te dwie należności, czyli od kwoty 960 złotych odejmując kwotę 180 złotych Sąd uznał, że ostatecznie pozwana powinna zwrócić powodowi koszty procesu 780 złotych.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział#II CR 419/89#art. 23 kc#art. 24 par.