Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
WYROK Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2004 r II CK 531/03 Zadośćuczynienie należne osobie pokrzywdzonej deliktem ma na celu złagodzenie doznanych cierpień fizycznych i moralnych. Wysokość zadośćuczynienia musi zatem pozostawać w zależności od intensywności tych cierpień, czasu ich trwania, ujemnych skutków zdrowotnych, jakie osoba poszkodowana będzie musiała znosić w przyszłości. W dążeniu do określenia wysokości zadośćuczynienia nie da się natomiast uzasadnić stosowania takich kryteriów ocennych, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Nie można zatem mierzyć wysokości zadośćuczynienia potrzebą dostępności do określonych dóbr: samochodu, konta bankowego, mieszkania, itp. LEX nr 137577 137577 Dz.U.1964.16.93; art 445, Skład orzekający: Przewodniczący: Sędzia SN Gerard Bieniek Sędziowie SN: Tadeusz Domińczyk (spr), Marian Kocon, Protokolant: Anna Banasiuk Sentencja: Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Łukasza A. przeciwko P. Spółce Akcyjnej w W. - Inspektoratowi w N. o zapłatę i ustalenie, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 29 września 2004 r kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 kwietnia 2003r oddala kasację. Uzasadnienie faktyczne: W dniu 28 maja 1999 r powód Łukasz A. wówczas małoletni i uczeń ósmej klasy szkoły podstawowej, został poszkodowany w katastrofie komunikacyjnej. Powód doznałstłuczenia i obrzęku mózgu, ubytku kości czołowej, stłuczenia płuca oraz złamania przedniego odcinka żebra trzeciego po stronie lewej. Poddany został zabiegowi operacyjnemu trepanacji czaszki. W leczeniu szpitalnym pozostawał od 24 czerwca 1999r. Następnie przez dwa miesiące poddawany był zabiegom rehabilitacyjnym, a w późniejszym okresie pozostawał w leczeniu neurologicznym. Aktualnie jest pod opieką poradni neurologicznej Centrum Zdrowia w R. Według opinii lekarskiej sporządzonej w okresie likwidacji szkody przez ubezpieczyciela w następstwie doznanych urazów powód utracił zdrowie w zupełności. Późniejsze badanie neurologiczne z dnia 30 stycznia 2002r przeprowadzone przez biegłego, w ocenie tego biegłego uzasadnia przyjęcia u powoda – w dacie opiniowania- 55% uszczerbku na zdrowiu. Składają się na to stwierdzone u powoda następstwa uszkodzenia ciała w postaci: – encefalopatii po przebytym urazie czaszkowo – mózgowym ze złamaniem i wgłowieniem łuski kości czołowej lewej, stłuczenia mózgu, obrzęku mózgu, odmie śródmózgowej i obustronnej trepanacji, – szpecącej blizny okolicy czołowej lewej, blizny pourazowe okolicy potylicznej, blizny okolicy stawu kolanowego lewego oraz blizny potrepanacyjnej – stan po przebytym urazie kręgosłupa szyjnego z podwichnięciem przednim na poziomie kręgów C5-C6. Tak określony z punktu widzenia neurologicznego stan powoda w przyszłości może ulec
--- STRONA 2 ---
zmianie, zarówno na korzyść jak i niekorzyść. Ewentualne niekorzystne następstwa pourazowe to utrwalenie i nasilenie dolegliwości z dominującymi zaburzeniami nastroju i intelektu, aż do powstania pourazowego zespołu psychoorganicznego otępiennego. Wynik badania psychologicznego natomiast ujęty w opinii psychologa klinicznego, sprowadza się do stwierdzenia, że powód doznał obniżenia sprawności intelektualnej do poziomu z pogranicza upośledzenia (90, 78), z cechami organicznego upośledzenia centralnego układu nerwowego. Dalsze skutki urazu to męczliwość i spowolniałość, ograniczenie możliwości poznawczych, co jest równoznaczne z utratą możliwości kształcenia się na poziomie ponad średnim. Nie da się jednak w sposób pewny określić, czy zaburzenie funkcji intelektualnych powoda ulegnie w przyszłości zmniejszeniu, utrwaleniu czy też zwiększeniu. Przed wypadkiem powód nie miał trudności w nauce, a jego rozwój fizyczny nie odbiegał od normalnego. Po wypadku podjął wprawdzie naukę w technikum o kierunku mechanicznym, ale powodzenie w kontynuowaniu nauki zapewniają mu korepetycje i uwarunkowana jego sytuacją życiową względność ocen nauczycieli. Oszpecenia w postaci blizn pourazowych krępują powoda i wywołują u niego uczucie wstydu. Dolegliwości te mogłyby ulec złagodzeniu w wyniku poddania się operacjom plastycznym, ale powód jest temu przeciwny wobec cierpień, jakich doznał w wyniku przebytych zabiegów operacyjnych. Sytuacja materialna powoda, jak i pozostałych członków rodziny- rodziców i siostry- jest zależna od zarobków jego ojca. W dacie wyrokowania osiągał on wynagrodzenie w granicach 2000 zł. W czasie leczenia, zwłaszcza w pierwszym okresie po wypadku, powód nie miał wprawdzie potrzeby korzystania ze specjalnej diety, ale wskazane było, aby odżywiał się produktami o dużej zawartości białka, witamin i mikroelementów. Niezbędne też w tym czasie było udzielenie mu wsparcia psychicznego łącznie ze świadczeniem daleko idącej opieki, z czym wiążą się wydatki na dojazdy do szpitali. W wypadku zniszczeniu uległy rzeczy osobiste powoda: spodnie, bluza, buty, bielizna, zniszczony też został należący do niego aparat fotograficzny. Ubezpieczyciel, pozwany w sprawie, który zapewniał sprawcy wypadku ochrone ubezpieczeniową, wypłacił na rzecz powoda: – 50.000 zł tytułem wynagrodzenia krzywdy, – 1.092 zł stanowiące koszt dojazdów do szpitali członków rodziny powoda oraz – 382, 50 zł tytułem zwrotu wartości zniszczonych rzeczy Żądanie pozwu, po skorygowaniu, opiewało na sumy: – 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia, – 1.635,60 zł tytułem renty kosztów dojazdów oraz – 6000 zł tytułem kosztów lepszego odżywiania i opieki. Powód domagał się nadto objęcia wyrokiem obowiązku odpowiedzialności za dalsze mogące się w przyszłości ujawnić skutki wypadku. Wyrokiem z dnia 12 listopada 2002 r., umarzając w części postępowania w sprawie, Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda: – 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia – 3.528,80 zł tytułem kosztów dojazdów do szpitala i lepszego odżywiania oraz orzekł, że pozwany będzie ponosił odpowiedzialność za dalsze ewentualne skutki uszkodzenia ciała. W części cofniętego powództwa sąd postępowanie w sprawie umorzył oraz orzekł o kosztach. W wyniku rozpoznania apelacji pozwanego P. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w ten sposób, że zasądzoną tytułem zadośćuczynienia kwotę 120.000 zł zastąpił kwotą 70.000 zł, a w miejsce zasądzonej kwoty 3.528,80 zł zasądził 600zł, oddalając powództwo w pozostałej części oraz orzekając o kosztach za obie instancje. W ocenie Sądu Apelacyjnego, odpowiednią sumą zadośćuczynienia na rzecz powoda jest kwota 120.000 zł na poczet której strona pozwana wypłaciła już 50.000 zł. Zadośćuczynienie – jak zauważył Sąd Apelacyjny- nie służy
--- STRONA 3 ---
potrzebom urządzenia się w przyszłości. Tym celom służyć mogą natomiast świadczenia rentowe, których powód może dochodzić w przyszłości. Tymczasem w stanie zdrowia powoda w przeciągu półtora roku nastąpiła poprawa, co w przekonaniu Sądu Apelacyjnego czyni dowolnym założenie, że istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, iż powód zachowa zdolność do pracy, a tym samym nabędzie uprawnienia do renty zdrowotnej lub emerytury. Powód bez przerwy kontynuuje naukę, obecnie w zakresie szkoły średniej, a osiągane wyniki w niewielkim stopniu ustępują tym w szkole podstawowej. W kasacji, powołując się na pierwszą jej połowę, powód zarzucił, że w wyniku wadliwej wykładni art 445 § 1 kc, Sąd Apelacyjny bez uzasadnionej podstawy uznał, że zadośćuczynienie w kwocie 120.000 zł w okolicznościach stanu faktycznego sprawy jest wygórowane. Domagał się w związku z tym zmiany zaskarżonego wyroku w tej części i odpowiednio oddalenia apelacji strony pozwanej. Powód kwestionuje stanowisko Sądu Apelacyjnego jakoby w stanie jego zdrowia nastąpiła poprawa. Co się tyczy przeznaczenia sumy zadośćuczynienia, zwżywszy na rozmiary krzywdy i związane z wypadkiem ograniczenia życiowe, w przekonaniu powoda powinna ona obejmować, jako formę rekompensaty, także nabycie samochodu, wyjazd na atrakcyjną wycieczkę, możliwość uruchomienia lokaty bankowej. Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Na wstępie należy zauważyć, iż wskazany przez Sąd Apelacyjny aktualny stan zdrowia powoda, lepszy od stwierdzonego badaniem lekarskim na użytek czynności ubezpieczyciela w procesie likwidacji szkody, stanowi element ustalonego stanu faktycznego i jako taki9 nie może być kwestionowany w powołaniem się na zarzuty naruszenia prawa materialnego. Ponieważ skarżący odwołał się tylko do pierwszej podstawy kasacyjnej, przyjęte korzystne zmiany w zakresie jego sprawności życiowej w stosunku do tych sprzed półtora roku nie może nie być zauważone przy ocenie wysokości zadośćuczynienia. Rozmiar krzywd fizycznych i moralnych jest bowiem zależny także, a w wielu przypadkach przede wszystkim, od trwałości doznanego uszczerbku na zdrowiu. Tymczasem wskazana poprawa w stanie zdrowia powoda przekłada się w bezpośredni sposób na wypełnienie przez niego funkcji życiowych, skoro z powodzeniem kontynuuje on naukę zawodu i nic nie wskazuje na to, że zdobytych kwalifikacji nie będzie mógł w przyszłości wykorzystać. Gdyby natomiast było inaczej, czego w aktualnym stanie sprawy nie da się wykluczyć, to stałoby się to samodzielną podstawą żądania świadczeń rentowych na podstawie art 444 §2 kc. Brak natomiast podstaw ku temu, aby przyjąć, że w ocenie poczucia krzywdy powoda mieściły się także obawy co do zachowania sprawności zawodowej. Wbrew twierdzeniom powoda, także zmniejszenie się widoków powodzenia na przyszłość należy do kategorii okoliczności, od których zależy nabycie uprawnienia do świadczeń rentowych, na co wyraźnie wskazuje brzmienie art 444 § 2 kc. Zmniejszenie się widoków powodzenia na przyszłość wyraża się bowiem uszczerbkiem majątkowym, będącym następstwem utraty realnych możliwości poszkodowanego istniejących w chwili powstania zdarzenia wyrządzającego szkodę. Zadośćuczynienie należne osobie pokrzywdzonej deliktem ma na celu złagodzenie doznanych cierpień fizycznych i moralnych. Wysokość zadośćuczynienia musi zatem pozostawać w zależności od intensywności tych cierpień, czasu ich trwania, ujemnych skutków zdrowotnych, jakie osoba poszkodowana będzie zmuszona znosić w przyszłości. W dążeniu do określenia wysokości zadośćuczynienia nie da się natomiast uzasadnić stosowania takich kryteriów ocennych, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Powód nie może zatem mierzyć wysokości zadośćuczynienia potrzebą dostępności do określonych dóbr: samochodu, konta bankowego, mieszkania itp. Decydujące są okoliczności konkretnego przypadku i one pozwalają sądowi określić taką wysokość świadczenia, która okaże się ekonomicznie odczuwalna, ale będzie jednocześnie mogła być uznana za odpowiednią. W ocenie Sądu Apelacyjnego krzywda, która spotkała powoda, podlega naprawieniu kwotą 120.000 zł, z czego kwota 50.000 zł została mu już wypłacona. Taka ocena nie może być uznana za
--- STRONA 4 ---
wadliwą. Następstwa wypadku, jakiemu uległ powód, są wprawdzie bardzo poważne, ale i suma zadośćuczynienia nie może być uznana za zaniżoną, zważywszy zwłaszcza na przejsciowy stan intensywnych dolegliwości bólowych i oszpecenia, wprawdzie rozległe, ale możliwe do złagodzenia w wyniku zabiegów operacyjnych. Przyznanie poszkodowanemu zadośćuczynienia z art 445 § 1 kc, pozostawione zostało uznaniu sadu. Sąd bierze przy tym pod uwagę całokształt okoliczności spraw, nie stroniąc także od faktu wypłacenia poszkodowanemu kwoty pieniężnej z tytułu ubezpieczenia osoby zobowiązanej do odszkodowania. Suma świadczeń, wypłaconego przez ubezpieczyciela przed wszczęciem postępowania i przyznanego zaskarżonym wyrokiem, mieści się w granicach uwzględnianych w przypadkach porównywalnych, w związku z czym nie może być kwestionowana jako zaniżona. Tym samym za zawyżoną należy uznać sumę zadośćuczynienia określoną na kwotę 170.000 zł, a co za tym idzie, Sąd Apelacyjny zasadnie ją skorygował. Z tych wszystkich względów i na zasadzie art 393¹² kpc należało orzec jak wsentencji.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Poznaniu zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda: – 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia – 3.528#II CK 531/03