Teza / krótkie omówienie
rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zaskarżając pkt III. wyroku w zakresie przyznanej stronie pozwanej kwoty 2.400 zł, domagając się jego zmiany poprzez odstąpienie od obciążania powódki kosztami zastępstwa prawnego pozw
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt II Ca 439/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 sierpnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Adam Cąkała Sędziowie: SSO Grzegorz Kowolik (spr.) SSO Lucyna Baran Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Michocka po rozpoznaniu w dniu 2 sierpnia 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa K. K. przeciwko (...) S.A. w Ł. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu z dnia 15 grudnia 2016 roku sygn. akt I C 370/15 1. oddala apelację, 2. zmienia punkt III. zaskarżonego wyroku w ten sposób, że kwotę 2.400 zł zastępuje kwotą 400 zł (czterysta złotych), 3. zasądza od powódki K. K. na rzecz strony pozwanej (...) S.A. w Ł. kwotę 135 zł (sto trzydzieści pięć złotych) tytułem kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym. Na oryginale właściwe podpisy Sygn. akt II Ca 439/18
--- STRONA 2 ---
UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 15 grudnia 2016 r. Sąd Rejonowy w Kędzierzynie – Koźlu oddalił powództwo K. K. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w Ł. w zakresie żądania kwoty 5.000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 16 listopada 2014 r. do dnia zapłaty (pkt I.) oraz umorzył postępowanie w pozostałym zakresie (pkt II.). Nadto Sąd Rejonowy zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 2.400 zł tytułem kosztów procesu (pkt III.) i odstąpił od obciążania powódki kosztami sądowymi (pkt IV.). W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia wskazano w szczególności, że roszczenie powódki nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że bezspornym w sprawie była odpowiedzialność strony pozwanej za skutki wypadku z dnia 9 września 2014 r., rodzaj doznanych urazów, jak również wysokość przyznanego powódce przez stronę pozwaną zadośćuczynienia w wysokości 3.000 zł. Spór sprowadzał się natomiast, stosownie do art. 445 k.c., do ustalenia czy poszkodowanej przysługiwało zadośćuczynienie w kwocie wyższej od tej, która została wypłacona przez ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego. Zdaniem Sądu Rejonowego powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci dokumentacji lekarskiej, jak również opinii biegłych sądowych z zakresu neurologii i chirurgii ortopedycznej wynika jednoznacznie, że powódka na skutek zdarzenia (tj. wyrzucenia z siedzenia na przeciwległy bok autobusu na skutek manewru kierowcy autobusu (...) w K.) doznała niewielkiego urazu ortopedycznego w postaci wykręcenia odcinka szyjnego, stłuczenia głowy oraz wstrząśnienia mózgu, przy czym nie wywołały one jakichkolwiek dalszych skutków zdrowotnych. Sąd Rejonowy podkreślił, że również w aspekcie neurologicznym nie stwierdzono u K. K. żadnych pourazowych cech uszkodzenia układu nerwowego i na tej płaszczyźnie brak jest trwałych i długotrwałych skutków zdrowotnych. Reasumując Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że powódka nie doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu, gdyż biegli lekarze z zakresu specjalizacji neurologicznej i ortopedycznej stwierdzili brak trwałego procentowego uszczerbku. Za takim stanowiskiem przemawia również i to, że pomimo upływu czasu od zdarzenia nie doszło do pogorszenia jej stanu zdrowia. Jednocześnie z pola uwagi Sąd Rejonowy nie stracił faktu, że powódka jeszcze przed zdarzeniem kilkakrotnie przebywała w szpitalu z powodu różnych schorzeń, którymi jest obciążona, a które nie były zależne od przebytego wypadku i nie pozostawały z nim w związku. Badanie TK głowy nie wykazało zmian urazowych kości czaszki oraz (...), a po badaniu rtg kręgosłupa szyjnego nie stwierdzono cech świeżego urazu, a zatem Sąd Rejonowy nie dał wiary twierdzeniom powódki, która zeznała, że obecnie sygnalizowane zaniki pamięci stanowią skutek wstrząśnienia mózgu. Przy ocenie stopnia krzywdy Sąd pierwszej instancji nie tracił pola widzenia faktu, iż powódka w szpitalu spędziła jedynie kilka godzin (od godz. 13.00 do 16.41). Jako nieudowodnione Sąd uznał również twierdzenie powódki, iż wypadek spowodował pogłębienie depresji, gdyż jak wskazała powódka, nie leczyła się z tego powodu u psychiatry, lecz u neurologa, a biegły neurolog w opinii nie potwierdził występowania tego typu schorzeń u powódki, zaś w odniesieniu do ewentualnego dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry pełnomocnik powódki na rozprawie w dniu 1 grudnia 2016 r. wniósł o nieprzeprowadzenie takiego dowodu. Powódka zatem w ocenie Sądu Rejonowego nie udowodniła związku przyczynowego zespołu depresyjnego w wypadkiem. Co więcej na podstawie akt sprawy Sąd ustalił, że nie doszło do utrwalonych zmian urazowych w zakresie układu nerwowego, dlatego nie można dopatrywać się etiologii zgłaszanych przez powódkę dolegliwości z przebytym skręceniem kręgosłupa szyjnego i stłuczeniem głowy. W świetle powyższego Sąd Rejonowy stwierdził, że okoliczność doznania urazów wskutek wypadku nie przesądza jeszcze o tym, że należy poszkodowanej przyznać dodatkowe zadośćuczynienie w żądanej wysokości, za czym przemawiają okoliczności, że powódka, pomimo swojego wieku (76 lat), po zdarzeniu pojechała do domu, a do (...)u stawiła się dopiero na drugi dzień, a po przeprowadzeniu wszystkich specjalistycznych badań powódkę wypisano wyłącznie z zaleceniem oszczędzającego trybu życia, a ewentualne dalsze leczenie miała kontynuować tylko w poradni ortopedycznej. Powyższe fakty przesadzają w opinii Sądu pierwszej instancji nie tylko za tym, że uraz nie miał skomplikowanego i poważnego charakteru, ale też, że nie zachodzi jakikolwiek związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy obecnie ujawnionymi dolegliwościami, w tym sygnalizowanym pogłębieniem się depresji. To, że powódka zgodnie z zaleceniem przebywała w domu, Sąd uznał za typową konieczność przy tego rodzaju schorzeniach. Podobnie też ocenił uczestnictwo w zabiegach rehabilitacyjnych, oraz fakt, że powódka raz zgłosiła się do lekarza ortopedy. W finalnej konstatacji Sąd Rejonowy stwierdził, że obecnie brak jest obiektywnych przyczyn mogących przeszkadzać w aktywnościach życiowych powódki z powodu doznanego urazu, co powodowało oddalenie co do kwoty ograniczonego powództwa – jako nieuzasadnionego, zaś w pozostałym zakresie Sąd umorzył postępowanie wobec cofnięcia pozwu na podstawie przepisów art. 203 k.p.c. art. i 355 k.p.c. Orzeczenie o kosztach wydane w pkt III. wyroku Sąd Rejonowy uzasadnił przez pryzmat art. 98 k.p.c. statuującego zasadę odpowiedzialności za wynik procesu zaznaczając, że powódka jest stroną przegrywająca proces wskutek cofnięcia pozwu, a zatem powinna ponieść koszty zastępstwa procesowego strony pozwanej wysokości 2400 zł. Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku powódki o wzajemne zniesienie kosztów procesu, ponieważ to powódka była stroną inicjującą postępowanie, reprezentowaną przy tym w
--- STRONA 3 ---
sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika, zatem powinna zatem przy jego pomocy rozważnie i na podstawie przedstawionych przez siebie dowodów racjonalnie ocenić podstawę faktyczną kreującą zgłoszone roszczenie i ustalić pewną średnią kwotową. W tych okolicznościach Sąd pierwszej instancji nie znalazł uzasadnienia zastosowania także art. 102 k.p.c. co do kosztów należnych przeciwnikowi, gdyż K. K. nie wykazała szczególnych okoliczności uzasadniających odstąpienie przez Sąd w całości od obciążania jej kosztami postępowania. Mając na uwadze treść art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w pkt IV. Sąd Rejonowy odstąpił od obciążania powódki kosztami sądowymi, które nie zostały pokryte uiszczoną zaliczką na wydatki związane z opinią biegłego. Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją powódka K. K. w części, tj. w zakresie, w którym Sąd Rejonowy oddalił powództwo co do kwoty 1.000 zł (po skorygowaniu wartości przedmiotu zaskarżenia pismem z dnia 2 lutego 2017 r. – k. 140 akt). Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie art. 444 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c., poprzez przyjęcie, że wypłacona przez pozwanego kwota zadośćuczynienia: 3.000 zł. stanowi sumę „odpowiednią” należnego powódce w rozumieniu ww. przepisów o zadośćuczynieniu. W oparciu o powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kwoty 1.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wymagalności do dnia zapłaty oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów procesu w całym postępowaniu, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Równocześnie powódka wniosła zażalenie na postanowienie Sądu pierwszej instancji w przedmiocie rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zaskarżając pkt III. wyroku w zakresie przyznanej stronie pozwanej kwoty 2.400 zł, domagając się jego zmiany poprzez odstąpienie od obciążania powódki kosztami zastępstwa prawnego pozwanego ubezpieczyciela. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono: naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na jego treść, tj. art. 102 k.p.c., poprzez jego nieprawidłowe niezastosowanie. W pisemnej odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, iż Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd odwoławczy przyjmuje za własne, stosownie do art. 382 k.p.c. Odnosząc się do zarzutów apelacji należy wskazać, że powódka w istocie ograniczyła się do powtórzenia zarzutów podnoszonych w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, co do rozmiaru doznanych urazów, które wbrew temu co twierdzi apelująca zostały rozpoznane już przez Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy. Na wstępie należy zaznaczyć, iż zarzuty apelacji skupiały się na kwestionowaniu wyroku Sądu Rejonowego jedynie w części oddalającej powództwo o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 1.000 zł dodatkowego zadośćuczynienia ponad już wypłaconą na rzecz powódki w ramach postępowania likwidacyjnego kwotę 3.000 zł, za doznane przez apelującą skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 9 września 2014 r., W tej sytuacji istota postępowania apelacyjnego sprowadzała się zatem właściwie do zweryfikowania czy zadośćuczynienie w łącznej kwocie 4.000 zł, jakiego zapłaty domaga się obecnie poszkodowana od pozwanego zakładu ubezpieczeń, znajduje uzasadnienie w rozmiarze krzywdy jakiej doznała ona, na skutek ww. zdarzenia sprawczego. W ocenie Sądu odwoławczego, wbrew zarzutom skarżącej, wypłacona w postępowaniu likwidacyjnym kwota 3.000 z jest wystarczająca do zadośćuczynienia krzywdy doznanej przez powódkę, a oddalenie powództwa przez Sąd pierwszej instancji nie budzi zastrzeżeń. Zważyć bowiem należy, że Sąd Rejonowy dokonał w niniejszej sprawie bardzo szczegółowych ustaleń okoliczności mających wpływ na określenie wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, które następnie poddał równie dogłębnej analizie. Sąd Okręgowy zauważa, że ustawodawca w art. 445 § 1 k.c. zaniechał wskazania kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia i przez posłużenie się klauzulą generalną („suma odpowiednia”) pozostawił je uznaniu sądów. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2006 r. (sygn. IV CSK 99/05, LEX nr 198509) stwierdzono, iż kryteria istotne przy ustalaniu „odpowiedniej” sumy zadośćuczynienia to: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego,
--- STRONA 4 ---
intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c. ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (por. wyrok SN z 9 lutego 2000 r., sygn. III CKN 582/98). Przepis ten nie stanowi odstępstwa od ogólnych zasad określania związku przyczynowego (art. 361 k.c.), co oznacza, że pokrzywdzony może żądać tylko zadośćuczynienia za krzywdę, która stanowi normalne (adekwatne) następstwo oddziaływania czynnika sprawczego (por. M. Safjan, w: Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2015, s. 1501, Nb 3; A. Cisek, W. Dubis, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz, 2016, s. 902, Nb 5; K. Mularski, w: Gutowski, Komentarz, t. I, s. 1845, Nb 4; wyrok SN z dnia 28 lutego 2006 r., sygn. III CSK 135/05; wyrok SN z dnia 22 kwietnia 2015 r., sygn. II PK 170/14). Zdaniem Sądu Okręgowego, słusznie Sąd pierwszej instancji uznał, że w przedmiotowej sprawie krzywda K. K. obejmuje cierpienia fizyczne związane z krótkotrwałym bólem, którego doznała w wyniku odniesionych obrażeń, to jest wykręcenia odcinka szyjnego kręgosłupa, stłuczenia głowy oraz wstrząśnięcia mózgu. Okoliczność, że powódka doznała takich cierpień bezpośrednio po wypadku, wynika ze zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji medycznej (k. 7-8 akt) oraz opinii biegłych sądowych z dziedziny ortopedii i neurologii sporządzonych na potrzeby niniejszego postępowania (k. 86 – 88). Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy wskazać należy, że Sąd Rejonowy prawidłowo w oparciu o zebrany w toku postępowania materiał dowodowy ustalił, iż powódka w wyniku zdarzenia z dnia 9 września 2014 r. nie doznała długotrwałych następstw pourazowych. Jednocześnie wymaga podkreślenia, iż ustalenie krzywdy ma podstawowe znaczenie dla określenia odpowiedniej sumy, która miałaby stanowić jej pieniężną kompensatę. Znamiennym pozostaje, że w wyniku przebytego wypadku skarżąca nie doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu, a zgłaszane obecnie przez powódkę dolegliwości bólowe nie są związane z przebytym zdarzeniem. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że podstawą stwierdzenia trwałych następstw (a co za tym idzie trwałego uszczerbku na zdrowiu) jest obligatoryjne zaistnienie w organizmie badanego trwałych, nierokujących poprawy zmian będących następstwem danego zdarzenia – co w przypadku powódki nie miało miejsca. W art. 11 ust. 2-3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. 2002 Nr 199 poz. 1673 ze zm.) wprost wskazano, że trwały uszczerbek na zdrowiu jest ma charakter nieodwracalny, nierokujący poprawy, a uszczerbek długotrwały ma charakter przemijający, rokujący poprawę w niedługiej przyszłości i powodujący upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy. Skoro z przedstawionego przez biegłych sądowych opisu przebiegu leczenia powypadkowego powódki jednoznacznie wynika, iż nie tylko nie istnieją postawy do orzeczenia uszczerbku trwałego, ale również brak jest podstaw do orzeczenia uszczerbku o charakterze długotrwałym, to nie istnieją podstawy do wypłacenia dodatkowego zadośćuczynienia. Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego „przyczyną” ze zjawiskiem określonym jako „skutek”. Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej ograniczenie odpowiedzialności tylko za normalne (typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego w rozumieniu prawnym, odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylko odpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych (adekwatnych) następstw. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnienie związku przyczynowego bada się w okolicznościach faktycznych określonej sprawy (por. wyrok SN z dnia 8 grudnia 2005 r., sygn. III CK 298/05). Przy ocenianiu związku przyczynowego i jego rodzaju sąd powinien uzyskać w miarę potrzeby konieczne dla jej dokonania dane przy pomocy biegłego (por. wyrok SN z dnia 7 kwietnia 2005 r., sygn. II CK 572/04), co Sąd Rejonowy zasadnie uczynił. Biegli sądowi w sposób jednoznaczny i autorytatywny wskazali, że doznane urazy nie pozostawiły żadnych trwałych następstw w ocenie neurologicznej i ortopedycznej, a uwidocznione zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego nie są następstwem przebytego wypadku, ale pozostają w związku z licznymi schorzeniami, na które cierpi powódka (np. miażdżyca tętnic szyjnych i kręgowych, spondylaza szyjna z wielopoziomową dyskopatią, nadciśnienie tętnicze). Sąd pierwszej instancji adekwatnie zatem stwierdził brak związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy dolegliwościami ze strony wskazanych schorzeń, a wypadkiem. Biegli z zakresu ortopedii i neurologii byli zgodni co do tego, że w czasie wypadku nie doszło do utrwalonych zmian urazowych w zakresie układu ruchu i układu nerwowego, dlatego nie można doszukiwać się powiązania w zgłaszanych przez powódkę dolegliwościach w postaci zawrotów i bóli głowy, uczucia tętnienia w skroniach, bóli kręgosłupa szyjnego i piersiowego, promieniowania bólu do prawej kończyny górnej czy bóli prawego biodra – do przebytego skręcenia kręgosłupa szyjnego i stłuczenia głowy. Sąd Okręgowy wyraźnie podkreślił, że skutki w postaci uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia stanowić muszą bezpośrednie,
--- STRONA 5 ---
a nie pośrednie następstwa zdarzenia sprawczego, a skoro pozwana w nie zakwestionowała w żadnej mierze opinii biegłych, okoliczność braku związku sygnalizowanych dolegliwości z kolizyjnym razem należy uznać za bezsporną. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że wszelkie choroby skarżącej nie są następstwem wypadku komunikacyjnego, co determinowało oddalenie apelacji jako bezzasadnej. Uwadze Sądu drugiej instancji nie mogło umknąć to, że choć doznany uraz stłuczenia głowy połączony z wykręceniem odcinka szyjnego kręgosłupa z pewnością niósł ze sobą pewne dolegliwości bólowe, to jednak nie mogły być one znaczne, skoro z tego powodu K. K. zgłosiła się na Izbę Przyjęć w K. dopiero na drugi dzień zdarzenia. Konkluzji takiej dowodzi zresztą treść zaleceń lekarskich (ograniczenie aktywności, leki przeciwbólowe tylko w razie potrzeby oraz zalecenie kontroli w poradni ortopedycznej za tydzień) znajdujących się w karcie informacyjnej z I. Przyjęć z dnia 10 września 2014 r. Także przeprowadzone wówczas badanie fizykalne wykazało jedynie nieznaczną bolesność mięśni przykręgosłupowych odcinka szyjnego oraz nieznaczną bolesność w palpacji po stłuczeniu głowy w okolicy ciemieniowej. Poza tym urazem osoby udzielające porady ambulatoryjnej ani też później biegli sądowi nie stwierdzili u powódki żadnych innych obrażeń, które pozostawałyby w związku przyczynowym z przebytym urazem. Z kolei te, które skarżąca rzeczywiście odniosła w wyniku wypadku nie były na tyle groźny, żeby wymagały długiej lub wielokrotnej hospitalizacji w szpitalu, czy też ingerencji chirurgicznej w celu przywrócenia pełnej sprawności organizmu. W takim przypadku nie można mówić ani o znacznych ani o długotrwałych cierpieniach fizycznych. Oczywiście Sąd Okręgowy nie neguje, że krzywda powódki wyrażała się przede wszystkim cierpieniach psychicznych, których doznała on w wyniku wypadku, jednakże skoro nie podjęła specjalistycznej diagnostyki psychiatrycznej uznać należy je w postaci o nasileniu miernym, a ich intensyfikacja w toku leczenia ulega stopniowemu zmniejszeniu, co bezsprzecznie jest skutkiem również upływu czasu. Apelująca nie wykazała, że sygnalizowany okres leczenia połączony z powypadkową rekonwalescencją trwał 3 miesiące, co ponadto stoi we wzajemnej sprzeczności z jej zeznaniami z dnia 10 listopada 2016 r., gdzie na rozprawie K. K. wskazała, że po wypadku odpoczywała na poduszczę ortopedycznej przez około 2-3 tygodnie, a przez ten czas mąż powódki przejął zakres obowiązków domowych. Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy w niniejszym składzie w całej rozciągłości podziela wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym przy ocennym charakterze kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, uznanie, że Sąd pierwszej instancji przyznając odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę dopuścił się naruszenia art. 445 § 1 k.c., mogło by nastąpić jedynie w przypadku zawyżenia lub zaniżenia wysokości tego zadośćuczynienia w sposób rażący (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2004 r., sygn. akt V CK 282/03, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2001 r., sygn. akt II CKN 651/98). Zdaniem Sądu Okręgowego w analizowanej sprawie bezsprzecznie okoliczności takie nie zachodzą, a zatem również i z tej przyczyny żądanie powódki w przedmiocie zamiany wysokości zadośćuczynienia nie zasługiwało na uwzględnienie. Samo ustalenie wartości przedmiotu zaskarżenia na kwotę 1.000 zł powoduje, że żądanie apelacyjne wyroku Sądu meriti nie traktuje jako rażąco zaniżonego. Mając na względzie przytoczone powyższej okoliczności faktyczne, w tym w szczególności brak następstw w postaci uszczerbku na zdrowiu Sąd Okręgowy uznał, że przyznana powódce przez pozwanego ubezpieczyciela 3.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest niewątpliwie odpowiednia do zakresu doznanej przez nią krzywdy, stanowiąc adekwatną formę zadośćuczynienia pieniężnego za odczuwany ból i cierpienie psychiczne. W tym stanie rzeczy, skoro z przedstawionych względów zaskarżony wyrok jest merytorycznie poprawny, a powódka w apelacji bez wątpienia nie podniosła żadnego zasadnego zarzutu w tym zakresie, a przy tym postępowanie przed Sądem pierwszej instancji nie jest dotknięte nieważnością, Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w całości, a zatem brak którejkolwiek z podstaw proceduralnych uzasadniających ewentualne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi (art. 379 k.p.c., art. 386 § 2 -4 k.p.c. ), to apelacja skarżącej K. K., jako nieuzasadniona podlega oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. W doktrynie i judykaturze nie budzi wątpliwości, że na zawarte w wyroku postanowienie o kosztach procesu stronie nie przysługują dwa środki zaskarżenia: apelacja od całego wyroku i zażalenie na postanowienie o kosztach. Ma ona możliwość wniesienia albo apelacji od całego wyroku albo zażalenia na postanowienie o kosztach. Wniesienie apelacji niweczy dopuszczalność zażalenia na postanowienie o kosztach procesu zawarte w wyroku i to niezależnie od kolejności wniesienia każdego z tych środków odwoławczych
--- STRONA 6 ---
(por. postanowienie SN z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt III CZP 15/13), zatem apelacja, która pochłonęła procesowo zażalenie powinna być łącznie rozpoznana merytorycznie przez sąd drugiej instancji. Przechodząc merytorycznie do zażalenia powódki na postanowienie o kosztach procesu zawarte w punkcie III. wyroku, w którym Sąd Rejonowy w oparciu o art. 98 k.p.c. zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 2.400 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wskazać należy, że zdaniem Sądu odwoławczego zachodziły okoliczności uzasadniające odstąpienie od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów na rzecz zasady wynikającej z art. 102 k.p.c., który stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Zastosowanie przepisu art. 102 k.p.c. zależy od swobodnej decyzji sądu i związane jest z dyskrecjonalną władzą sędziowską (uznaniem sędziowskim), a zatem Sąd Okręgowy był uprawniony do jej zastosowania (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. V CZ 133/2012). Podstawę do zastosowania art. 102 k.p.c. stanowią okoliczności sprawy przekonujące o tym, że w danym przypadku obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika byłoby niesłuszne. Do kręgu „wypadków szczególnie uzasadnionych” należą okoliczności zarówno związane z samym przebiegiem procesu, jak i leżące na zewnątrz. Do pierwszych zaliczane są sytuacje wynikające z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczeń. Drugie natomiast wyznacza sytuacja majątkowa i życiowa strony. Całokształt okoliczności, które mogłyby uzasadniać zastosowanie tego wyjątku powinny być ocenione z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r., sygn. IV CZ 157/2012). Decydując się na skorzystanie z tej wyjątkowej możliwości Sąd Okręgowy miał na uwadze, że wbrew twierdzeniom pozwanego ubezpieczyciela K. K. przed wytoczeniem powództwa złożyła wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie pełnomocnika z urzędu, co w konsekwencji skutkowało wydaniem postanowienia z dnia 18 marca 2015 r., sygn. I Co 160/15 w którym Sąd Rejonowy w Kędzierzynie – Koźlu zwolnił apelującą od opłaty od pozwu ponad kwotę 500 zł, a zatem wykazała ona okoliczności braku stosownych funduszy, które predestynowały ją do odstąpienia od obciążania jej kosztami procesu – przynajmniej w części. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że powódka w trakcie postępowania przed Sądem pierwszej instancji po opinii biegłych ograniczyła żądanie, a zatem nie można traktować dochodzonej kwoty jako rażąco wygórowanej. Pomniejszony zakres żądania pozostawia Sąd drugiej instancji w przeświadczeniu, że powódka była subiektywnie przekonana o zasadności swojego roszczenia, tym bardziej, że doznane dolegliwości nałożyły się na uprzednio istniejące u powódki schorzenia w tożsamych częściach ciała (tj. głowa i szyja). Tak naprawdę dopiero opinia biegłych zweryfikowała, czy schorzenia, na które cierpi obecnie powódka mają związek z przedmiotowym wypadkiem. Ponadto skarżąca poniosła połowę kosztów opłaty sądowej od pierwotnego żądania, tj. w wysokości 500 zł, a zatem wytoczenie powództwa było dla niej priorytetowe i zasadne. Brak podstawy do zasądzenia zadośćuczynienia nie neguje doznanej krzywdy w ogóle, jednakże została już ona odpowiednio zrekompensowana. Z lektury akt sprawy nie wynika, aby powódka prowadziła postępowanie w sposób nielojalny i sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Przede wszystkim miejsce ma uzasadniona podstawa do przyjęcia, że podejmowane przez nią czynności w ramach postępowania nie cechował zamiar celowego zwiększenia jego kosztów. Zażalenie na orzeczenie o kosztach procesu w tym zakresie zasługuje na uwzględnienie w przeważającej mierze również z powodu kompensacyjnego charakteru zadośćuczynienia, którego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok SN z 28 września 2001 r., sygn. III CKN 427/00). Zasądzanie od K. K. kwoty 2.400 zł na rzecz ubezpieczyciela, z tytułu zwrotu kosztów procesu doprowadziłoby do znacznego zmniejszenia rzeczywistej kwoty zadośćuczynienia, która przedstawiałaby w takim momencie jedynie wartość symboliczną (800 zł). Ponadto swoista dysproporcja sił pomiędzy stronami postępowania, gdzie (...) S.A. z siedzibą w Ł. korzysta permanentnie z obsługi profesjonalnych pełnomocników nie może doprowadzić do sytuacji, że doświadczenie w materii spraw odszkodowawczych doprowadzi skarżącą automatycznie do wykorzystania słabszej jej pozycji, z uwagi chociażby na jej podeszły wiek. Jednocześnie chybione byłoby całkowite pozbawienie rekompensaty strony pozwanej należnych, poniesionych jej kosztów zastępstwa procesowego, dlatego Sąd drugiej instancji uznał, że istnieje sytuacja wyjątkowa, która pozwala na częściowe (nie całkowite) traktowanie powódki jako beneficjentki art. 102 k.p.c. Z tych zatem przyczyn Sąd Okręgowy, uznając zażalenie za częściowo zasadne na podstawie art. 386 § l k.p.c., w związku z art. 397 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie III. poprzez obciążanie powódki kwotą 400 zł w miejsce kwoty 2.400 zł tytułem kosztów sądowych, o czym orzeczono w punkcie 2 sentencji wyroku.
--- STRONA 7 ---
Rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym uzasadnia natomiast art. 108 § 1 k.p.c. oraz wynikająca z treści przepisu art. 98 § 1 k.p.c., mającego zastosowanie także w postępowaniu odwoławczym na podstawie art. 391 § 1 k.p.c., klasyczna zasada odpowiedzialności za wynik sprawy. Szczególnie uzasadnione przesłanki przemawiające za analogicznym zastosowaniem art. 102 k.p.c. nie istnieją w ocenie Sądu Okręgowego na etapie postępowania drugionstancyjnego, ponieważ Sąd Rejonowy wskazał w uzasadnieniu powódce, że jej roszczenie nie jest zasadne, a zatem forsowanie przeciwnego poglądu nie może spotkać się z aprobatą Sądu Okręgowego, nawet przy okrojonej wartości przedmiotu zaskarżenia. W konsekwencji wygrania postępowania apelacyjnego przez stronę pozwaną należało zasądzić od powódki na jej rzecz poniesione na tym etapie postępowania koszty zastępstwa prawnego w kwocie 135 zł – mieszczące się w granicach stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Opolu#II Ca 439/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 sierpnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu#art. 445 k.c.#art. 203 k.p.c.#art. 98 k.p.c.#art. 102 k.p.c.#art. 113 ustawy#art. 444 § 1 k.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 382 k.p.c.#art. 361 k.c.#art. 11 ust.#art. 361 § 1 k.c.#art. 379 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 397 § 2 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.#art. 98 § 1 k.p.c.#art. 391 § 1 k.p.c.