§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok II Ca 362/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lipca 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt II Ca 362/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lipca 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Wioletta Chorązka Sędziowie: SO Grzegorz Kowolik SO Adam Cąkała (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Violetta Szum po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa B. S. przeciwko (...) Publicznemu Zespołowi (...) w K. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu z dnia 18 grudnia 2017 roku sygn. akt I C 383/15 I. oddala apelację, II. zasądza od powódki B. S. na rzecz strony pozwanej (...) Publicznego Zespołu (...) w K. kwotę 900 (dziewięćset) zł tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt II Ca 362/18 Uzasadnienie do wyroku z dnia 3 lipca 2018 roku . --- STRONA 2 --- Apelacja powódki B. S. zmierzająca w pierwszej kolejności do zmiany zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od strony pozwanej (...) Publicznego Zespołu (...) w K. tytułem zadośćuczynienia kwoty 50.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia w tej sprawie pozwu nie znajduje uzasadnionych podstaw. Zdaniem Sądu Okręgowego w tej sprawie Sąd I instancji dokonał prawidłowych i wyczerpujących ustaleń oraz wyciągnął z nich trafne, przekonujące wnioski właściwie kwalifikując podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. Zebrany w sprawie materiał dowodowy został przy tym oceniony właściwie w granicach zastrzeżonej Sądowi swobodnej oceny dowodów, w tym w szczególności kluczowy dla wyniku procesu dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii. W tych okolicznościach Sąd Odwoławczy przyjął niewadliwe ustalenia faktyczne i poglądy prawne Sądu Rejonowego na podstawie artykułu 382 kpc, jako własne. Podzielając, zatem w całości argumentację przedstawioną już w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku bez potrzeby czynienia w tym zakresie zbędnych powtórzeń należy jedynie podkreślić podzielając pogląd wyrażony przez pełnomocnika strony pozwanej na posiedzeniu apelacyjnym, że najistotniejszą sprawą w świetle podstawy faktyczne zgłoszonego w pozwie roszczenia, którą Sąd orzekający ustalił na podstawie wspomnianego dowodu z opinii biegłego lekarza z zakresu chorób wewnętrznych i kardiologii była okoliczność, że podanie apelującej powódce przez dyżurującego lekarza pozwanego w dniu zdarzenia, a więc 18 lipca 2015 roku, kiedy zgłosiła się w szpitalnej izbie przyjęć strony pozwanej z powodu zaburzeń oddychania, lek o nazwie B. nie miał żadnego wpływu na jej późniejszą zapaść, która według biegłego nastąpiła z uwagi na zły stan zdrowia skarżącej. Jak wyczerpująco wyjaśnił w swojej opinii biegły, w tym również w ustnych wyjaśnieniach opinii złożonej na piśmie przedstawionych na rozprawie na żądanie pełnomocnika apelującej wobec zgłoszonych przez niego szeregu zastrzeżeń do opinii złożonej na piśmie podanie skarżącej przez personel medyczny pozwanego wspomnianego leku o nazwie B. nie wywołało żadnych negatywnych następstw dla powódki. Biegły wręcz podkreślił, że jest pewien, że podane tego leku nie miało negatywnych następstw dla powódki uzupełniając tę ocenę między innymi stwierdzeniem: moim zdaniem lek nie mógł pomóc, ale też z pewnością nie zaszkodził. Nieuprawniony w świetle takich, zatem ustaleń biegłego jest zarzut, że Sąd Rejonowy całkowicie pominął wyjaśnienia ustne złożone przez biegłego na rozprawie w dniu 6 grudnia 2017 roku, bo to przecież taka stanowcza ocena została wyrażona właśnie na tym posiedzeniu sądowym i fragmenty tych ustnych wyjaśnień biegłego zostały jednak wyczerpująco przywołane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W związku z tym należy, więc zaznaczyć, że wprawdzie biegły faktycznie przyznał również, co przywołuje w apelacji skarżąca, że powódka cierpiała w momencie przyjęcia na obrzęk płuc nie powinna dostać B., który podaje się w przypadku duszności obturacyjnej płuc na przykład przy astmie oskrzelowej, a błąd lekarza polegał na tym, że niewłaściwie rozpoznał źródło obturacji u powódki i gdyby rozpoznano u niej obrzęk płuc powinna dostać w pierwszej kolejności żądany przez nią F.. Jednak jednocześnie biegły uzupełnił tę część swojej opinii w stwierdzaniu, że lekarz badający powódkę słyszał charakterystyczne dla obturacji świsty i furczenia i zaordynował standardowy w takim przypadku lek, jakim jest B. i chociaż ten lek, jak przyznał biegły może powodować przyśpieszenie akcji serca i wystąpienia zaburzeń rytmu serca to jednak zdaniem biegłego fakt, że później podczas pobytu na oddziale intensywnej opieki medycznej powódce podawano regularnie B., który nie wywołał żadnych ujemnych następstwa, a wręcz zadział pozytywnie, świadczy o tym, że incydent na szpitalnym oddziale ratunkowym nie był wywołany B.. W ocenie biegłego powodem zdarzenia, które polegało na nagłym zatrzymaniu oddechu powodującego ostrą niewydolność oddechową, sinicę i utratę przytomności była niewydolność serca wywołana chorobą zasadniczą. Co więcej biegły wyraził przypuszczenie, cały czas przedstawiając tę argumentację na rozprawie w dniu 6 grudnia 2017 roku między innymi w odpowiedzi na pytania skarżącej, że stan kliniczny powódki związany z obrzękiem płuc był na tyle ciężki, że samo podanie F., czego oczekiwała powódka zarzucając stronie pozwanej niewłaściwe postępowanie, jej by nie pomogło. Celem uratowania życia skarżącej, a sytuacja była krytyczna, konieczne stało się zastosowanie natychmiastowej intubacji i podłączenia apelantki do respiratora. Jak podsumował biegły, powódka miała szczęście, że trafiła do szpitala, bo gdyby pojechała do przychodni to by umarła, mogłaby nie zdążyć. Biegły wyjaśnił też przekonująco, że w wypadku powódki występowała kardiomiopatia rozstrzeniowa, a lek B. jest przeciwskazany w zaporowej kardiomiopatii przerostowej. Jeżeli zatem w świetle ustaleń biegłego lekarza, którego opinii pod względem merytorycznym, zdaniem Sądu II instancji, skarżąca nie podważyła, powodem gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia powódki była niewydolność serca wywołana chorobą zasadniczą, a nie zaaplikowanie leku o nazwie B. i zaniechanie podania leku F. to brak jest podstaw do przyjęcia normalnego związku przyczynowo skutkowego pomiędzy zachowaniem lekarza pozwanego a zdarzeniem, jakiemu uległa powódka 18 lipca 2014 roku skutkującego podjęciem czynności ratującej jej życie i utratą przytomności oraz kilkunastodniowym pobytem w szpitalu. W tych okolicznościach wyklucza to przyjęcie poglądu skarżącej, że na skutek zawinionego działania lekarza dyżurującego w placówce medycznej pozwanego polegającego na zaniechaniu przeprowadzenia wywiadu ze skarżącą, jako pacjentką, postawieniu następnie nietrafnej diagnozy i w szczególności zaordynowanie niewłaściwego leku nastąpił błąd lekarski, który skutkował z tych względów rozstrojem zdrowia apelantki i zasadnością przyznania jej należnego zadośćuczynienia. Tymczasem jak wykazał zgromadzony w sprawie materiał dowodowy paradoksalnie to odwrotnie wskutek --- STRONA 3 --- właściwej akcji reanimacyjnej udzielonej powódce, która zgłosiła się w szpitalnym oddziale ratunkowym pozwanego w stanie ciężkim będąc osobą obciążoną kardiologiczne ze stwierdzoną niewydolnością serca już od 1983 roku i będąc zabezpieczona kardiowerterem- defibrylatorem nastąpiło ratowanie jej życia przez zespół ratunkowy pozwanego. Po prostu wskutek podjętej intubacji, podłączenia do respiratora, co jak już wykazano przywołując kluczowy dowód z opinii biegłego lekarza nie zostało wywołane podaniem leku o nazwie B. powódka została uratowana, a to prze personel medyczny pozwanego zostało wykonane. W takich okolicznościach powódka nie wykazała też, co zostało zresztą wyczerpująco przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że jej prawa, jako pacjenta zostały naruszone przez okresowe odłączenie elektrody monitora umocowanej na jej ciele, czy też uciążliwe odczuwanie wysokiej temperatury z powodu niedziałania urządzeń klimatyzacyjnych bądź też z powodu usytuowania jej w zbyt dalekiej odległości podczas pobytu w szpitalu od toalety. Sąd I instancji słusznie uznał, że takie zdarzenia nie wyczerpują znamion działań stanowiących naruszenie prawa pacjenta. Ostatecznie przecież na skutek interwencji córki powódki opisywana wadliwość związana z odczepioną elektrodą została usunięta przez personel medyczny. Faktycznie pielęgniarki mogły w tym czasie wykonywać czynności przy innych pacjentach. Z kolei stan techniczny szpitali, które wymagają w pierwszej kolejności odpowiedniego wyposażenia w sprzęt medyczny, obiektywnie ze względów na przykład finansowych nie zawsze pozwala na zabezpieczenie skutecznie funkcjonującą klimatyzacją i obciąża nie tylko pacjentów, ale również cały personel medyczny, który wykonuje swoje obowiązki w takiej placówce medycznej. Niezasadny jest również zarzut apelantki, że Sąd Rejonowy pominął zeznania świadków B. S., świadków U. B. [? 00:09:18.599] i A. P. [? 00:09:19.081] , A. S. i R. S. czy też zeznania samej powódki B. S. w zakresie relacji, co do przebiegu zdarzenia z dnia 18 lipca 2014 roku i kolejnych dni. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że częściowo te zeznania zostały poddane prawidłowej ocenie i w realiach tej sprawy słusznie ostatecznie Sąd Rejonowy uznał, że kluczowe znaczenie dowodowe miała przede wszystkim opinia biegłego lekarza z zakresu chorób medycznych wewnętrznych i kardiologicznych, który ustalił czy rzeczywiście leki, które zostały ostatecznie podane powódce, czy B. rzeczywiście mógł spowodować takie konsekwencje związane z utratą przytomności czy też przyczyny był innego rodzaju. Natomiast opis tych zeznań świadków został poddany ocenie w kontekście tych innych zarzutów, które tutaj na wstępie zostały wyszczególnione, czyli kwestia związana między innymi z wadliwie niedziałającą klimatyzacją w związku z tym wysoką temperaturą czy też odczepieniem się elektrody monitora umocowane na jej ciele. Tak samo zostały poddane szczegółowej analizie zeznania świadka syna powódki w kontekście okoliczność, które spowodowały przyjazd powódki do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego strony pozwanej. Z tych wszystkich względów zarzuty apelującej nie są zasadne, a wyrok Sądu Rejonowego oddalający powództwo skarżącej w całości należało uznać za prawidłowy. Konkludując Sąd Okręgowy na mocy artykułu 385 kpc oddalił apelację odwołującej powódki B. S.. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zawarte w punkcie drugim wyroku drugoinstancyjnego uzasadnia zasada odpowiedzialności za wynik sprawy wynikająca z artykułu 98 kpc, który znajduje odpowiednie zastosowanie także w postępowaniu odwoławczym po myśli artykułu 391 paragraf 1 kpc z jednej strony, zmodyfikowana jednak zastosowaną dodatkowo zasadą słuszności przewidzianą w artykule 102 kpc. W rezultacie na zasądzoną z tego tytułu kwotę wobec oddalenia w całości apelacji od przegrywającej także ten etap postępowania rozpoznawczego powódki B. S. na rzecz wygrywającej strony pozwanej (...) Publicznego Zespołu (...) w K. składają się koszty zastępstwa prawnego w kwocie 900 złotych tytułem częściowego zwrotu tych kosztów. Przy wartości przedmiotu zaskarżenia 50.000 złotych stawka minimalna wynikająca z paragrafu 2 punkt 5 w związku z paragrafem 10 ustęp 1 punkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie winna wynosić 1.800 złotych. Jednak stosując wspomnianą zasadę słuszności po myśli artykułu 102 kpc odstąpiono częściowo od obciążania powódki, która została już zwolniona częściowo w tej sprawie od ponoszenia kosztów sądowych zwrotem całej tej sumy na rzecz strony pozwanej uwzględniając jej trudną sytuację materialną i charakter sprawy związany z dochodzeniem roszczenia na skutek problemów zdrowotnych, jakie wystąpiły podczas udzielania jej pomocy medycznej. Powódka jest na emeryturze i z tego tytułu wraz z zasiłkiem, jak wykazywała dochodząc zwolnienia od kosztów sądowych, osiąga dochód w nieznacznym stopniu przekraczającym kwotę 1.000 złotych miesięcznie. Nawet, więc uwzględniając, że mąż z tytułu zatrudnienia powódki osiągał dochód wysokości 2.500 złotych to uwzględniając szereg wydatków, które były wykazywane właśnie w postępowaniu zmierzającym do zwolnienia jej od kosztów sądowych nie mogłaby ona bez uszczerbku dla własnego utrzymania i utrzymania wspólnego z mężem zapłacić kwotę wyższa niż 900 złotych, która to suma została ostatecznie przyjęta, jako obciążające ją, że na rzecz wygrywającej strony pozwanej stanowiąca równowartość 50 procent całej kwoty należnej tytułem stawki minimalnej na rzecz strony pozwanej. Z drugiej strony mając na uwadze te dochody osiągane wspólnie z mężem, czyli wspólnie łącznie około 3.600 złotych, Sąd Okręgowy uznał, biorąc pod uwagę czas trwania tego procesu, czyli około 3 lat --- STRONA 4 --- uwzględniając koszty, jakie zostały w trakcie postępowania poniesione przez Skarb Państwa z tytułu przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego należało przyjąć, że w związku z powyższym na tym etapie już postępowania odwoławczego powódka, jako strona apelująca, której środek odwoławczy został oddalony w całości powinna jednak je ponieść drobne konsekwencje ryzyko finansowe, skoro mimo niekorzystanego orzeczenia i argumentacji, jaka została przedstawiona głównie w oparciu o opinię biegłego w konsekwencji jednak wywiodła w tej sprawie apelację oczekując nadal konsekwentnie pewnej korzyści i przysporzenia majątkowego w związku z wszczętym postępowanie o zasądzenie tytułem zadośćuczynienia kwoty 50.000 złotych. W związku z powyższym niezależnie już od jej sytuacji finansowej biorąc jednak pod uwagę, że osiąga pewne dochody wspólnie z mężem w zasadniczo wyższej kwocie należało ją obciążyć właśnie sumą 900 złotych stanowiącą 50 procent wartości stawki minimalnej należnej wygrywającej to postępowanie drugoinstancyjne stronie pozwanej.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Opolu#II Ca 362/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lipca 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II