§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie II Ca 1313/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lutego 2019 roku Sąd Okręgowy w Opolu

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt II Ca 1313/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lutego 2019 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Adam Cąkała Sędziowie: SO Grzegorz Kowolik (spr.) SO Wioletta Chorązka Protokolant: st. sekr. sąd. Violetta Szum po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2019 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa E. P. i J. H. przeciwko Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. o zapłatę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich z dnia 29 maja 2018 roku sygn. akt I C 994/16 1. oddala apelację, 2. zasądza od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. na rzecz powódki E. P. kwotę 900 zł (dziewięćset złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, 3. zasądza od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. na rzecz powódki J. H. kwotę 450 zł (czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, Na oryginale właściwe podpisy --- STRONA 2 --- UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 29 maja 2018 r. Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich zasądził od strony pozwanej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. na rzecz powódki E. P. kwotę 25.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 3 marca 2016 r. do dnia zapłaty (pkt I), zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki J. H. kwotę 7.500 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 3 marca 2016 r. do dnia zapłaty (pkt II), oddalając powództwo w pozostałym zakresie (pkt III). Nadto Sąd Rejonowy zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki E. P. kwotę 1.260 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej od pozwu (pkt IV), zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki J. H. kwotę 375 zł tytułem zwrotu opłaty sądowej od pozwu (pkt V), a pozostałe koszty postepowania między stronami wzajemnie zniósł (pkt VI) oraz nakazał pobrać od powódek E. P. i J. H. oraz od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich kwoty po 244,18 zł tytułem wydatków pokrytych tymczasowo z Funduszu Skarbu Państwa (pkt VIII). Podstawę powyższego orzeczenia stanowiły następujące ustalenia faktyczne: W wyniku wypadku samochodowego dnia 19 sierpnia 2003 r. zmarł D. P. w wieku 21 lat. Zmarły był jednym z trójki dzieci E. P. i jednym z dwóch braci J. H. i miał on bardzo dobry kontakt z rodziną. Określenie w sposób jednoznaczny czy i w jakim stopniu zapięty pas bezpieczeństwa zmniejszyłby zakres obrażeń ciała, a zwłaszcza czy zapobiegłby śmierci przypadku jest niemożliwe. D. P. mógł doznać śmiertelnych w skutkach obrażeń ciała nawet w przypadku zapięcia pasa bezpieczeństwa. Strona pozwana wypłaciła E. P. tytułem zadośćuczynienia kwotę 15.000 zł, a J. K. kwotę 7.500 zł, uznając każdorazowo 25% przyczynienie się D. P. poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa do powstania lub zwiększenia szkody. Oceniając żądanie o zapłatę zadośćuczynienia, Sąd Rejonowy uznał, że zasługuje ono na uwzględnienie do kwoty 25.000 zł w stosunku do E. P.. Odnośnie siostry zmarłego – J. H. Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, iż odpowiednim do rozmiaru krzywdy będzie przyznanie zadośćuczynienia jej w wysokości 7.500 zł. Jako podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał przepis art. 448 k.c. w zw. z i 24 § 1 k.c. W sprawie poza sporem pozostawało, iż na postawie umowy ubezpieczenia sprawcy wypadku, strona pozwana ponosi odpowiedzialność cywilną za naruszenie dobra osobistego powódek, jakim była więź emocjonalna i rodzinna, zgodnie z art. 822 k.c. i przepisami ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Co do wartości dochodzonego przez powódki zadośćuczynienia Sąd Rejonowy podkreślił, że z natury rzeczy nie da się precyzyjnie ustalić jego wysokości. Według Sądu I instancji powódka E. P. wykazała, iż łączyła ją z synem więź bardzo mocna, o której świadczy także jej zachowanie bezpośrednio po dowiedzeniu się o jego śmierci – negatywne przeżycia psychiczne i społeczne. Sąd Rejonowy uwzględnił również zakres negatywnych konsekwencji śmierci D. P. dla powódki, w kontekście zasad związanych z funkcjonowaniem rodziny, świadczonej sobie wzajemnie pomocy, utrzymywanych kontaktów, wspólnych zajęć, poczuciem osamotnienia i pustki, co znalazło odzwierciedlenie w uznaniu roszczenia powódki E. P. do kwoty 25.000 zł. Biorąc pod uwagę zadośćuczynienie wypłacone w trakcie postępowania likwidacyjnego powódka otrzyma łącznie kwotę 40.000 zł. Kolejno Sąd Rejonowy wskazał, że zasądzając na rzecz powódki J. H. zadośćuczynienie w kwocie 7.500 zł kierował się następującymi motywami: powódka była siostrą zmarłego, w dacie wypadku miała 14 lat, zamieszkiwali razem i stanowili dla siebie wzajemnie ogromne wsparcie, mimo dzielącej ich różnicy wieku. Nie można jednak uznać w ocenie Sadu I instancji, że śmierć D. P. wywołała u niej, aż tak drastyczne przeżycia co u matki zmarłego, dlatego Sąd miarkował jej roszczenie. Sąd Rejonowy uznał, że dopiero kwota łączna 15.000 zł (kwotę 7.500 zł powódka otrzymała w drodze postępowania likwidacyjnego) odpowiada rzeczywistemu rozmiarowi poniesionej przez powódkę krzywdy, nie jest również kwotą zbyt wygórowaną. Sąd wziął pod uwagę stres jaki odczuwała, pogorszenie wyników w nauce oraz fakt, że przez 4 lata nauki w szkole średniej objęta była pomocą psychologa szkolnego. Rozstrzygnięcie o odsetkach uzasadniono treścią art. 481 k.c. Sąd Rejonowy analizując art. 362 k.p.c. nie znalazł podstaw do ustalenia, że zmarły D. P. swoim zachowaniem przyczynił się do powstania skutków zdarzenia z dnia 13 sierpnia 2003 r. Sąd I instancji uznał, że zarzut strony pozwanej, iż poszkodowany nie był w chwili zdarzenia przypięty pasami bezpieczeństwa, a tym samym miał się przyczynić do powstania szkody nie został jednoznacznie wykazany, tym bardziej, że ze sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania opinii biegłego lekarza medycyny sądowej H. S. wynika, że określenie w sposób jednoznaczny czy i w jakim stopniu zapięty pas bezpieczeństwa zmniejszyłby zakres obrażeń ciała, a zwłaszcza czy zapobiegłby śmierci w opiniowanym przypadku jest niemożliwe. Reasumując, w przedmiotowej sprawie zdaniem Sądu Rejonowego nie ma może być zatem mowy o jakimkolwiek przyczynieniu się zmarłego do powstania skutków wypadku w postaci jego śmierci. Ponadto Sąd wskazał, że materiał dowodowy jednoznacznie nie potwierdził, że D. P. nie miał --- STRONA 3 --- zapiętych pasów, lecz jedynie, że wypadł z samochodu. Orzeczenie o kosztach postępowania zostało zatem wydane w oparciu o art. 100 k.p.c. zd. 1, zgodnie z którym Sąd zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania związane z kosztami zastępstwa procesowego oraz uiszczonymi zaliczkami na poczet opinii biegłych. Sąd Rejonowy jednakże zasądził od strony pozwanej na rzecz powódek proporcjonalnie koszty poniesione przez nich w związku z wniesionymi opłatami od pozwu. Ponadto Sąd nakazał ściągnąć od powódek na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich kwotę 244,18 zł tytułem wydatków na opinie biegłych, które zostały tymczasowo wyłożone z Funduszu Skarbu Państwa. Apelację od powyższego orzeczenia złożyła strona pozwana Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. zaskarżając je w części, tj. w pkt I – co do kwoty 6.250 zł zasądzonej na rzecz powódki E. P. oraz w pkt II – co do kwoty 1.8750 zł zasadzonej na rzecz powódki J. K. – w zakresie obu kwot wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 3 marca 2016 r. i zasądzonych kosztów procesu. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła: – naruszenie art. 362 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie, – naruszenie art. 321 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie. W uzasadnieniu środka odwoławczego strona skarżąca podniosła m.in., że nie zapinając pasów bezpieczeństwa, (co wynika z akt postepowania karnego sygn. II K 64/04) poszkodowany pozbawił się realnej ochrony przed wypadnięciem z pojazdu i naraził na oczywiste ryzyko powstania śmiertelnych obrażeń ciała. Zdaniem strony apelującej wbrew dokonanej przez Sąd Rejonowy wykładni przepisu art. 362 k.p.c. takie zachowanie zmarłego D. P. stanowiło o jego 25% przyczynieniu się do szkody. W oparciu o tak sformułowane zarzuty strona apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I poprzez obniżenie zasądzonej na rzecz powódki E. P. kwoty 25.000 zł do kwoty 18.750 zł i oddalenie powództwa ponad tę kwotę, w pkt II poprzez obniżenie zasądzonej na rzecz powódki J. H. kwoty 7.500 zł do kwoty 5.625 zł i oddalenie powództwa ponad tę kwotę oraz w pkt IV i V poprzez rozstrzygnięcie o kosztach postępowania stosownie do wyniku sporu. Ponadto strona pozwana domagała się zasądzenia od powódek jej na rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, w postępowaniu przed Sądem II instancji. W odpowiedzi na apelację powódki wniosły o jej oddalenie w całości oraz od strony pozwanej na ich rzecz z kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za postępowanie przed Sądem II instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Rejonowy dokonał w całości prawidłowych i wyczerpujących ustaleń faktycznych, które korelują z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i mogły stanowić podstawę faktyczną dla wydanego ostatecznie wyroku, a które Sąd odwoławczy przyjął za własne na podstawie art. 382 k.p.c. Tym samym, Sąd Okręgowy uznał, że w postępowaniu apelacyjnym nie zachodziła potrzeba przeprowadzania uzupełniającego postępowania dowodowego. Na gruncie niniejszej sprawy nie budzi również wątpliwości, iż wyciągnięte przez Sąd I instancji na podstawie tych ustaleń wnioski są prawidłowe, a zatem zarzuty strony skarżącej wskazujące na naruszenie przez ten Sąd prawa materialnego przy rozstrzyganiu o wysokości należnego powódkom zadośćuczynienia, jak i kwestii braku przyczynienia się zmarłego D. P. do zajścia wypadku, podobnie jak wnioski apelacji wskazujące na istnienie podstaw do wydania przez Sąd odwoławczy orzeczenia reformatoryjnego w tym zakresie, pozbawione są uzasadnionych podstaw. Przechodząc do oceny rozstrzygnięcia Sądu I instancji, przede wszystkim wskazać trzeba, że strona skarżąca nie kwestionowała prawidłowości ustaleń Sądu Rejonowego w zakresie wystąpienia przesłanek z art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. i 24 § 1 k.c. Niewątpliwie bowiem wskutek zawinionego spowodowania śmierci osoby najbliższej doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych niematerialnych powódek – poprzez zerwanie więzi, jaka łączyła E. P. z synem i J. H. z bratem. Strona apelująca nie kwestionowała co do zasady też prawidłowości ustaleń Sądu I instancji dotyczących rozmiaru krzywdy jakiej doznały powódki, na skutek zdarzenia z dnia 19 sierpnia 2003 r. i określonej na podstawie tych ustaleń wysokości zadośćuczynienia pieniężnego na kwotę 40.000 zł dla E. P. (przy uwzględnieniu wypłaconej na etapie postępowania likwidacyjnego kwoty 15.000) oraz kwotę 15.000 zł dla J. H. (przy uwzględnieniu wypłaconej na etapie postepowania likwidacyjnego kwoty 7.500 zł). Strona skarżąca zarzucała --- STRONA 4 --- głownie naruszenie przez Sąd Rejonowy przepisu art. 362 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie na etapie zasądzania tego zadośćuczynienia przez nie przyjęcie w ogóle przyczynienia się zmarłego do powstania szkody, gdy tymczasem z okoliczności sprawy wynikało, iż D. P. przyczynił się do powstania szkody na poziomie 25 %, co z kolei czyniło zasadnym pomniejszenie ustalonego zadośćuczynienia. Odnosząc się do zarzutu wyrokowania przez Sąd Rejonowy ponad żądanie pozwu Sąd II instancji wskazuje, iż jest on chybiony. Zgodnie z art. 321 k.p.c. sąd nie może orzekać o tym, czego strona nie żądała ani wychodzić poza żądanie, a więc rozstrzygać o tym, czego pod osąd nie przedstawiła (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2008 r., sygn. r., III CZP 76/08). Wbrew twierdzeniom strony apelującej analiza pozwu doprowadziła Sąd Okręgowy do konstatacji, że powódki nie uznały przyczynienia się zmarłego do zaistniałej szkody w wysokości 25 %. Takie jednak rozumowanie ubezpieczyciela, jakoby wskazanie przez powódki na ewentualny 25% stopień przyczynienia się poszkodowanego do szkody, wiązało Sąd rozpoznając niniejszą sprawę w rozumieniu art. 321 k.p.c., jest błędne i nie znajduje żadnego uzasadnienia. Przede wszystkim w ogóle nie można przyjąć - jak tego chce strona skarżąca - by przyznanie faktów, o którym mowa w art. 229 k.p.c., było wyrażeniem przez stronę stanowiska co do żądania. Powódki jedynie z daleko idącej ostrożności procesowej wskazały, że żądanie uwzględnia ewentualne 25 % przyczynienie się poszkodowanego do powstałej szkody (k. 4 akt). Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że nie jest uznawane za wyjście ponad żądanie takie doprecyzowanie w wyroku treści żądania, które nie zmienia istoty roszczenia i pozostaje w zgodzie z intencjami powódek. Chodzi tu bowiem wyłącznie, jak słusznie wskazuje Sąd Najwyższy, o nadanie objawionej w treści pozwu woli powoda poprawnej jurydycznie formy (por. Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 23 maja 2013 r., sygn. I CSK 555/12; z dnia 28 czerwca 2007 r., sygn. IV CSK 115/07; z dnia 9 maja 2008 r., sygn. III CSK 17/08; z dnia 26 marca 2014 r., sygn. V CSK 284/13). E. P. i J. H. formułując swoje żądanie zasugerowały, że w przypadku jeżeli Sąd I instancji uznałby zasadne uwzględnienie przyczynienia się D. P., to powinno wynieść on 25 %. Jedynie wtedy powódki zgodziły się na przyjęcie takiej wysokości przyczynienia brata i syna do szkody. Nie można zatem interpretować ich roszczenia w ten sposób, że a priori założyły słuszność przyjęcia 25 % stopnia przyczynienia, co automatycznie spowodowałoby zmniejszenie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (z powodu tragicznej śmierci ich osoby najbliższej na skutek uszkodzeń ciała doznanych w wypadku drogowym). Strona pozwana błędnie uznała, że okoliczność co do niezapięcia pasów przez poszkodowanego jest okolicznością bezsporną pomiędzy stronami. Na podstawie sformułowania roszczenia nie ma ewidentnie możliwości jednoznacznego potwierdzenia przez powódki faktu niezapięcia pasów, a jedynie wysnuły one wniosek ewentualny, co do przyczynienia się przez poszkodowanego, jeśli takie byłoby uznanie Sądu Rejonowego. W ocenie Sądu odwoławczego nie można takiej hipotetyczności traktować jako kategoryczne potwierdzenie przez powódki okoliczności niezapięcia pasów bezpieczeństwa przez D. P. oraz braku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania. Nie można uznać, że powódki godziły się na etapie wyrokowania przed Sądem I instancji na zasądzenie obniżonej kwoty zadośćuczynienia właśnie ze względu na przyczynienie się przez poszkodowanego. Chybiony jest zatem zarzut strony pozwanej, iż w wyroku Sąd Rejonowy orzekał ponad żądanie, podczas gdy powinien uwzględnić 25% przyczynienia się do szkody i stosunkowo obniżyć zasądzone kwoty zadośćuczynienia. Uwadze Sądu Okręgowego nie uszło również, że powódka E. P. w trakcie postępowania przed Sądem Rejonowym domagała się zasądzenia od strony pozwanej kwoty 25.000 zł z tytułu dodatkowego zadośćuczynienia za śmierć jej syna na skutek, a powódka J. K. kwoty 15.00 zł tytułem dodatkowego zadośćuczynienia za śmierć jej ojca. Powyższe żądania opierały na fakcie przyznania im do tej pory przez ubezpieczyciela zadośćuczynień w wysokości nieadekwatnej do doznanej przez nich krzywd i zmian, jakie wystąpiły po śmierci D. P. w ich życiu.W tej sytuacji zasądzenie przez Sąd Rejonowy kwot niższych od tych, których domagano się w pozwie, nie było wyrokowaniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c., ponieważ nie stanowiło wykroczenia poza granice rozpoznania sprawy wyznaczone sformułowanymi przez powódki żądaniami i przytoczonymi przez nich okolicznościami faktycznymi uzasadniającymi te żądania. W świetle powyższego wskazywanie przez powódki w pozwie na wyłącznie potencjalny 25 % stopień przyczynienia się D. P. do wypadku, nie miało żadnego wpływu na granice rozpoznania niniejszej sprawy, gdyż stanowisko to nie determinowało treści i podstawy faktycznej żądania pozwu. W finalnej konstatacji Sąd odwoławczy nie podziela zatem zarzutu strony pozwanej co do orzekania przez Sąd I instancji ponad żądanie powódek. Abstrahując od powyższego wywodu uwzględnić należało w szczególności zasługujący na aprobatę pogląd wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym, przy ocennym charakterze kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia pieniężnego, zarzut naruszenia przepisu stanowiącego materialnoprawną podstawę roszczenia, w niniejszej sprawie art. 448 k.c. w związku z art. 23 k.c. i 24 § 1 k.c., może być uwzględniony przez Sąd II instancji tylko wskutek zawyżenia lub zaniżenia wysokości --- STRONA 5 --- tego zadośćuczynienia w sposób rażący (por. wyrok Sadu najwyższego z 27 lutego 2004 r., sygn. V CK 282/03). Zdaniem Sądu odwoławczego w analizowanej sprawie bezsprzecznie okoliczność taka nie zachodzi (nawet jeżeli zasadnym byłoby przyjęcie 25 % przyczynienia się zmarłego do szkody) skoro Sąd I instancji uznał za uzasadnione przyznania powódkom tytułem zadośćuczynień za krzywdy doznane wskutek tragicznej śmierci ich syna i brata – kwot 25.000 i 7.500 zł. Mając na uwadze wysokość tych świadczeń, przy uwzględnieniu obecnych realiów i samych skutków zdarzenia z dnia 19 sierpnia 2003 r., w sposób oczywisty nie można uznać kwot tych za rażąco zawyżone. Mając na względzie rodzaj i charakter więzi łączących E. P. i J. H. ze zmarłym dzieckiem i bratem, a także fakt, iż wiadomość o nagłej, tragicznej śmierci D. P. stanowiła dla powódek głębokie przeżycie i wywołała u nich poczucie rozpaczy, straty i pustki, stwierdzić należało, że przyznane powódką przez Sąd I instancji tytułem zadośćuczynień za krzywdę doznaną wskutek tragicznej śmierci ich syna i brata – nawet w przypadku przyjęcia jego przyczynienia się do wypadku w 25% – kwot 25.000 i 7.500 zł, stanowi wartość wymierną i adekwatną do szkody poniesionej przez powódki. Jednocześnie określone na takim poziomie, spełnia swoją kompensacyjną funkcję pozwalając powódkom w odpowiedni sposób złagodzić skutki negatywnych doznań, jakich doznały wskutek zerwania więzi rodzinnej z tragicznie zmarłym, a przy tym uwzględnia okoliczność upływu czasu pomiędzy datą śmierci D. P. – 19 sierpień 2003 r. – a datą wytoczenia powództwa w niniejszej sprawie i orzekania o zadośćuczynieniu. Ponadto wymaga podkreślenia, że „w przypadku ciężkiego uszkodzenia ciała i wielkiego rozmiaru związanych z tym cierpień nie można uzasadniać zmiarkowania zadośćuczynienia do symbolicznych rozmiarów, nawet jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania wypadku w znacznym stopniu.” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2013r., sygn. II PK 352/12). Przechodząc do zarzutu przyczynienia się D. P. do zajścia przedmiotowego wypadku, to należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że fakt ten nie został wykazany przez stronę pozwaną. Przepis art. 362 k.c. stanowi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Jak się podnosi w doktrynie (por. P. Sobolewski w pod red. dr hab. Konrada Osajdy Kodeks Cywilny. Komentarz., 2018), zgodnie z ogólnymi zasadami rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), osoba wywodząca skutki prawne z określonych okoliczności powinna udowodnić istnienie tych okoliczności. Na gruncie art. 362 k.c. oznacza to, że osoba zobowiązana do zapłaty odszkodowania, która uważa, iż jego wysokość powinna zostać zmniejszona ze względu na zachowanie poszkodowanego, powinna udowodnić, że zachowanie, które można zakwalifikować jako przyczynienie, miało miejsce. Jednocześnie racji stronie apelującej nie można było przyznać w kwestii zarzutu dotyczącego naruszenia przepisu art. 362 k.c. polegającego na jego nie zastosowaniu przez Sąd Rejonowy przy zasądzaniu na rzecz powódek tak określonych kwot zadośćuczynienia. W orzecznictwie podnosi się, że przesłanką stosowania art. 362 k.c. jest istnienie związku przyczynowego między zachowaniem się poszkodowanego a powstaniem szkody (por. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1960 r., sygn. I CO 44/59 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1971 r., sygn. I CR 465/71).Według Sądu II instancji w niniejszej sprawie brak jest przesłanek pozwalających przypisać fakt przyczynienia się do powstania szkody w związku z rzekomym nie zapięciem przez zmarłego pasów bezpieczeństwa. O ile rację ma strona pozwana, że całokształt okoliczności sprawy (w tym przede wszystkim fakt wypadnięcia powoda przez okno samochodu w chwili zdarzenia sprawczego) w powiązaniu ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym (np. eksponowanego w apelacji aktu oskarżenia w sprawie o sygn. K 64/04) może teoretycznie pozwolić na ustalenie, iż D. P. rzeczywiście nie miał w czasie wypadku zapiętych pasów bezpieczeństwa lub miał pasy te zapięte nieprawidłowo, o tyle jednak okoliczność ta, w świetle wniosków płynących z jasnej, rzetelnej i spójnej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej lek. H. S. z dnia 10 stycznia 2018 r. (k. 102-104akt) nie miała żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a ponadto nie została ona udowodniona. Jak bowiem podał ww. biegły nawet zapięcie pasów bezpieczeństwa przez poszkodowanego mogłoby spowodować obrażenia jakich doznał poszkodowany w czasie zdarzenia. Ponadto nie można jednoznacznie przyjąć, że obrażenia poszkodowanego wskazują na niezapięcie przez niego pasów, tym bardziej, że w opinii biegły powoływał się na zeznania świadków, w tym na zeznania Ż. P., która przyznała, że D. P. miał zajęte pasy. Biegły sądowy zaś w opinii nie potwierdził, że do wypadnięcia poszkodowanego z samochodu nie doszłoby, gdyby poszkodowany miał zapięte pasy bezpieczeństwa. Z przedłożonej opinii wynika, że nie ma możliwości obiektywnego ustalenia w sposób jednoznaczny jakich obrażeń doznałby D. P. przy zapięciu pasów bezpieczeństwa, a jakich obrażeń doznałby gdyby nie zapiął pasów. Biegły jednak podkreślił, że w zdarzeniu o tak dużych działających siłach bezwładności nawet zapięty pas bezpieczeństwa mógł powodować lub prowadzić do powstania ciężkich nawet śmiertelnych obrażeń. Posiłkując się wiedzą specjalną biegłego sądowego Sąd Okręgowy uznał, że dla obrażeń poszkodowanego nie ma znaczenia fakt czy miał on zapięte pasy --- STRONA 6 --- bezpieczeństwa. Biegły nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy poszkodowany w czasie zdarzenia miał zapięte pasy, ponieważ nie zostało to ustalone w czasie postępowania karnego, a biegły podczas przygotowania opinii posiłkował się aktami postępowania karnego toczącego się przeciwko sprawcy R. P.. Immanentnie doniosłym na gruncie niniejszej sprawy pozostaje finalny wniosek wyprowadzony przez biegłego sądowego, który uznał, że w tym konkretnym wypadku D. P. mógł doznać śmiertelnych w skutkach obrażeń ciała nawet w przypadku zapięcia pasów bezpieczeństwa. Znamiennym pozostaje również, że jak przyznał biegły sądowy zapięte i działające pasy bezpieczeństwa nie zawsze jedynie ograniczają zakres obrażeń ciała. W niektórych przypadkach mogą powodować powstanie innych. Przy dużych siłach działających na ciało człowieka w czasie zdarzenia zapięte pasy bezpieczeństwa mogą powodować np. obrażenia klatki piersiowej i brzucha, w wśród nich złamania żeber, mostka, kręgosłupa, stłuczenia i rozerwania płuc, rozerwania aorty, rozerwania narządów brzucha – jelit, wątroby. Tymczasem u D. P. w czasie oględzin i sekcji zwłok stwierdzono m.in. siniec oka prawego, otwarcia naskórka, sińce twarzy tułowia i kończyn, otwarte złamanie uda prawego, złamania wszystkich żeber po stornie lewej i pierwszego żebra po stronie prawej, złamanie mostka, podbiegnięcia krwawe powłok miękkich czaszki, a także podbiegnięcia krwawe wnęk płucnych i śródpiersia, rozerwanie płuca lewego i rozległe ogniska stłuczenia płuc, krwotok do lewej jamy płucnej, podbiegnięcia krwawe pod otrzewną i rozerwanie krezki jelita cienkiego. Charakter tych obrażeń wskazuje, że mogły one powstać również w przypadku zapięcia pasów przez D. P., co wyraźnie zaznaczył biegły sądowy. Przedmiotowa opinia jako sporządzona w sposób fachowy, rzetelny i kompletny przez biegłego o wysokich kwalifikacjach, zasługiwała w całości na przyznanie waloru wiarygodności. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. I CKN 1170/98) opinia biegłego podlega ocenie – przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Kierując się tymi wskazaniami przedmiotowa opinia została sporządzona w sposób rzetelny (tj. w oparciu o wnikliwą analizę materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy) przez osobę posiadającą odpowiednie kompetencje oraz doświadczenie zawodowe do jej przygotowania. Należy przy tym zauważyć, iż tok rozumowania biegłego został przez niego szczegółowo przedstawiony w sposób jasny, a wnioski swoje biegły należycie uzasadnił. Wymaga zaznaczenia, że strona pozwana w toku postępowania co prawda zgłosiła zastrzeżenia przeciwko jej trafności, ale nie wniosła o ustosunkowanie się przez biegłego do zastrzeżeń wskazanych w piśmie z dnia 12 marca 2018 r. (k. 112-113 akt). Sąd Okręgowy biorąc pod uwagę treść opinii biegłego nie dopatrzył się z urzędu żadnych uchybień w sporządzonej opinii, które mogłyby podważyć jej moc dowodową. Tym bardziej, że formułowane w apelacji zarzuty przeciwko merytorycznej przydatności stanowią jedynie gołosłowną polemikę z logicznymi wnioskami biegłego. Nie bez znaczenia pozostaje bowiem fakt, że pozwany ubezpieczyciel po przeprowadzeniu przedmiotowej opinii nie wnioskował już o przesłuchanie biegłego na rozprawie, jak też nie złożył wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego. W konsekwencji w braku podstaw do podważania wartości dowodowej ww. opinii biegłego sądowego, należało przyznać jej przymiot pełnej wiarygodności i uczynić ją podstawą ustaleń faktycznych w sprawie. Zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. to na stronie pozwanej ciążył obowiązek przedłożenia na etapie prowadzonego postępowania przed Sądem I instancji dowodu potwierdzającego przyczynienie się przez poszkodowanego do szkody. Strona skarżąca nie zdołała skutecznie obronić prezentowanego stanowiska procesowego poprzez podniesienie niezasadnych i niepodlegających uwzględnieniu zarzutów, a tym samym, że nie udowodniła zasadności swojego stanowiska w taki sposób, którego wynikiem mogłoby być miarkowanie zasądzonych kwot zadośćuczynienia. Fakty i dowody związane z konkretnymi okolicznościami, z którymi się ubezpieczyciel się nie zgadza powinien on wskazać, jeśli ma to służyć obronie jego racji, powinien się on ustosunkować do twierdzeń powódek. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu obciążają stronę, która nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lipca 1999 r., sygn. I CKN 415/99). W konsekwencji Sąd odwoławczy przyjął, że strona pozwana nie udowodniła w sposób wystarczający, iż poszkodowany nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, a ponadto nawet gdyby przyjąć, że nie miał zapiętych pasów, że ten fakt wpłynął na zakres doznanych obrażeń i że uchroniłby go od śmierci. Sąd odwoławczy akcentuje także, że konstrukcja wniosku strony apelującej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego lekarza medycyny sądowej na okoliczność ustalenia czy gdyby D. P. zapiął pasy bezpieczeństwa podróżując w dniu 19 sierpnia 2003 r. samochodem A., doszłoby do jego wypadnięcia z pojazdu w przebiegu zdarzenia i śmierci w następstwie doznanych obrażeń (k. 73 --- STRONA 7 --- akt) nie mogła definitywnie odpowiedzieć na pytanie czy poszkodowany przyczynił się do powstania skutków zdarzenia. Biegły H. S. wskazał, że w tak skomplikowanym i wieloetapowym przebiegu wypadku (doszło do uderzenia lewą stroną samochodu w drzewo, auto wykonało 2,5 obrotu wokół osi pionowej, bardzo silnie ryjąc po drodze, a w trakcie przemieszczenia pojazd uderzył tyłem w pień drugiego drzewa), i przy tak dużych siłach działających na osoby znajdujące się we wnętrzu samochodu (co wynika z prędkości, którą poruszał się kierujący pojazdem R. P. 140-145 km/h) można jedynie podjąć próbę ustalenia czy zapięty pas bezpieczeństwa mógł chronić przed doznaniem obrażeń ciała, takich jak w przypadku poszkodowanego. Zgodnie z powyższym, Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego co do braku przyczynienia się przez poszkodowanego. Takie ustalenia zgodne są z opinią biegłego sądowego, który wskazał, że fakt zapięcia pasów bezpieczeństwa przez poszkodowanego nie ma znaczenia dla poniesionych przez poszkodowanego obrażeń. Sąd odwoławczy uznał, że do obrażeń poszkodowanego mogło również dojść przy zapiętych pasach bezpieczeństwa. Wobec powyższego przyjąć należało, że skutek w postaci śmierci, jakiej doznał D. P. nie nastąpił w wyniku nie zapięcia przez niego pasa bezpieczeństwa. W związku z tym, niesłusznie zatem strona skarżący zarzuca Sądowi Rejonowemu brak zastosowania w sprawie art. 362 k.c. W ocenie Sądu Okręgowego powyższe jednoznacznie świadczy o tym, że w sprawie nie zachodziły podstawy do przyjęcia przyczynienia się zmarłego do zaistnienia szkody, a tym samym niezasadne byłoby obniżenie, na podstawie art. 362 k.c., o 25 % świadczenia należnego powódkom z tytułu zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Okręgowego, słuszny jest również pogląd, że rozważenie wszystkich okoliczności sprawy jest powinnością sądu, a decyzja o obniżeniu odszkodowania jest jego uprawnieniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 228/08). W sytuacji zaistnienia przyczynienia się poszkodowanego może więc dojść do obniżenia odszkodowania. Jednakże - jak przyjmuje się w aktualnym orzecznictwie sądów - stwierdzenie przyczynienia, pomimo że jest konieczne do obniżenia odszkodowania, nie jest do tego wystarczające, nie prowadzi bowiem do niego automatycznie. Konsekwencją stwierdzenia współprzyczynienia jest jedynie powinność badania przez sąd okoliczności decydujących o tym, czy zmniejszenie odszkodowania winno w ogóle nastąpić, tak więc obowiązkiem sądu, który stwierdził przyczynienie poszkodowanego, nie jest zmniejszenie odszkodowania, lecz dokonanie analizy pod kątem zbadania zasadności i skali ewentualnego obniżenia odszkodowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., sygn. IV CSK 228/08). Określenie stopnia przyczynienia się do powstania szkody w rozumieniu art. 362 k.c. w przypadku przyznania zadośćuczynienia w oparciu o przepis art. 448 k.c. ma niejako jedynie walor pomocniczy. Zgodnie z art. 448 k.c. tytułem zadośćuczynienia należy przyznać odpowiednią sumę, pod którym to pojęciem kryje się uwzględnienie wszystkich okoliczności, które w realiach konkretnej sprawy wpływają na przyjęcie wyższej lub niższej kwoty zadośćuczynienia w tym również przy uwzględnieniu stopnia przyczynienia się do powstania szkody w rozumieniu art. 362 k.c. i to w ujęciu niekoniecznie procentowym. Jak wskazuje w doktrynie (por. Z. Banaszczyk w pod red. prof. dr hab. Krzysztofa Pietrzykowskiego, Kodeks cywilny. T. I. Komentarz. Art. 1–449 10 ., 2018), gramatyczna wykładnia przepisu art. 362 k.p.c. prowadzić mogłaby do wniosku, iż zawiera on bezwarunkowy nakaz zmniejszenia odszkodowania w każdym przypadku ustalenia przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody (por. S. Garlicki, Czyny niedozwolone, Warszawa 1965–1966, s. 92–93). Przy wykładni komentowanego przepisu nie należy wszakże zapominać, że jest on wyrazem (ograniczonej co prawda) zasady sędziowskiego wymiaru odszkodowania, która w granicach w nim wyznaczonych daje sędziemu możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności sprawy, także w płaszczyźnie niezastosowania odstępstwa od zasady pełnego odszkodowania (por. Radwański, Olejniczak, Zobowiązania 2016, s. 101; odmiennie A. Koch, w: Gutowski, Komentarz KC 2016, I, art. 362, Nb 26). Liczne przykłady wskazują wyraźnie, że wykładnia gramatyczna prowadziłaby do ferowania niesłusznych wyroków. Wskazać tu można na sytuacje nikłego niezawinionego stopnia przyczynienia się poszkodowanego przy złym zamiarze osoby odpowiedzialnej, czy też przyczynienia się poszkodowanego wywołanego pobudką altruistyczną (por. T. Dybowski, w: System, t. III, cz. 1, s. 300; T. Wiśniewski, w: Komentarz 2009, I, s. 79; K. Zagrobelny, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz KC 2017, s. 690–691; A. Olejniczak, w: Kidyba, Komentarz KC 2010, III, s. 96). W powyższym ujęciu samo przyczynienie się poszkodowanego jest – jako kategoria kauzalna – jedynie warunkiem miarkowania odszkodowania i nie prowadzi do niego niejako automatycznie, a jego konsekwencją jest jedynie powinność badania przez sędziego okoliczności decydujących o tym, czy zmniejszenie odszkodowania powinno w ogóle nastąpić (por. Z. Masłowski, w: Komentarz 1972, t. 2, s. 877; T. Dybowski, W sprawie przyczynienia się, s. 838; B. Czech, w: H. Ciepła i in., Kodeks cywilny, s. 57; M. Kaliński, w: System PrPryw, t. 6, 2014, s 182 i nast.). --- STRONA 8 --- Powyższe stanowisko judykatury i doktryny wyraźnie zatem wskazuje, że gdyby więc nawet ustalono, że D. P. przyczynił się do powstania wypadku, to w okolicznościach niniejszej sprawy brak byłoby okoliczności przemawiających za zmniejszeniem zadośćuczynienia, gdyż ustalenie przyczynienia jest jedynie warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważenia zmniejszenia odszkodowania i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody, a ponadto stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak to w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje bowiem sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Przenosząc rozważania doktrynalne na grunt niniejszej sprawy Sąd odwoławczy uznał, że nawet stwierdzenie przyczynienia się poszkodowanego do powstania bądź zwiększenia szkody, nie powoduje automatycznego obowiązku obniżenia odszkodowania lub zadośćuczynienia. Niemniej jednak w ocenie Sądu Okręgowego, zmarły nie przyczynił się do zwiększenia szkody. Reasumując Sąd odwoławczy za trafny uznaje pogląd Sądu I instancji, iż opinia biegłego nie wskazuje jednoznacznie, że gdyby D. P. miał zapięte pasy bezpieczeństwa, to uniknąłby z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością śmierci, a wobec tego, strona pozwana nie udowodniła w sposób wystarczający przyczynienia się przez poszkodowanego D. P. do poniesienia śmierci w zdarzeniu z dnia 19 marca 2003 r. W tym stanie rzeczy, jako że strona pozwana w apelacji bez wątpienia nie podniosła żadnego zarzutu podważającego merytoryczną poprawność zaskarżonego wyroku, a przy tym postępowanie przed Sądem I instancji nie jest dotknięte nieważnością, Sąd ten rozpoznał istotę sprawy, nie zachodzi konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w całości, a zatem brak jest którejkolwiek z podstaw proceduralnych uzasadniających ewentualne uchylenie orzeczenia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi (art. 379 k.p.c., art. 386 § 2 – 4 k.p.c.), to apelacja Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. jako nieuzasadniona podlega oddaleniu po myśli art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego uzasadnia treść przepisu art. 98 k.p.c., który znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym po myśli art. 391 k.p.c. Mając na względzie postulat orzekania w sprawach, w których z uwagi na współuczestnictwo formalne dochodzi do podmiotowo-przedmiotowej kumulacji roszczeń, o kosztach procesu odrębnie w odniesieniu do wszystkich skumulowanych spraw i wszystkich podmiotów występujących w tych sprawach, a także to, że apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu przez Sąd odwoławczy w całości, w ocenie Sądu II instancji należało na podstawie art. 98 k.p.c.: - zasądzić od strony pozwanej na rzecz powódki E. P. koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym w kwocie 900 zł (według stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 4 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z uwzględnieniem zmian zawartych w rozporządzeniu z dnia 3 października 2016 r. (Dz. U. z 2016 r. poz. 1667), stosownie do wartości przedmiotu zaskarżania w wysokości 6.250 zł, co zostało wyrażone w pkt 2 sentencji, - zasądzić od strony pozwanej na rzecz powódki J. H. koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu odwoławczym w kwocie 450 zł (według stawki minimalnej wynikającej z § 2 pkt 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z uwzględnieniem zmian zawartych w rozporządzeniu z dnia 3 października 2016 r. (Dz. U. z 2016 r. poz. 1667), stosownie do wartości przedmiotu zaskarżania w wysokości 1.875 zł, jak w pkt 3 sentencji wyroku. Na oryginale właściwe podpisy Za zgodność:

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Opolu#II Ca 1313/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 lutego 2019 roku Sąd Okręgowy w Opolu#art. 448 k.c.#art. 822 k.c.#art. 481 k.c.#art. 362 k.p.c.#art. 100 k.p.c.#art. 362 k.c.#art. 321 k.p.c.#art. 382 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 229 k.p.c.#art. 321 § 1 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 232 k.p.c.#art. 379 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 98 k.p.c.#art. 391 k.p.c.