Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt II Ca 1169/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 stycznia 2019 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Adam Cąkała (spr.) Sędziowie: SSO Alicja Szwast SSO Grzegorz Kowolik Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Pazdan po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2019 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa M. M. przeciwko C. (...) Towarzystwu (...) w P. , L. J. i M. Z. o zapłatę na skutek apelacji pozwanych L. J. i M. Z. od wyroku Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu z dnia 2 lipca 2018 roku sygn. akt I C 534/15 1. oddala obie apelacje, 2. zasądza solidarnie od pozwanych L. J. i M. Z. na rzecz powódki M. M. kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym, Uzasadnienie do wyroku z dnia 23 stycznia 2019 roku Apelacje pozwanych L. J. i M. Z. zmierzające do zmiany zaskarżonej części wyroku i w konsekwencji oddalenia w całości powództwa M. M. wobec obu skarżących pozwanych nie znajdują uzasadnionych podstaw. W ocenie Sądu Okręgowego w tej sprawie Sąd I instancji dokonał prawidłowych i wyczerpujących ustaleń oraz wyciągnął z nich ostatecznie trafne i przekonujące wnioski właściwie kwalifikując podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. Zebrany w sprawie wystarczający materiał dowodowy został przy tym
--- STRONA 2 ---
oceniony właściwie w granicach zastrzeżonej sądowi swobodnej oceny dowodów. W tych okolicznościach Sąd Odwoławczy przyjął niewadliwe ustalenia faktyczne i poglądy prawne Sądu Rejonowego na podstawie art. 382 Kpc jako własne. Podzielając zatem w całości zasadniczą część argumentów przedstawionych już w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku bez potrzeby czynienia w tym zakresie zbędnych powtórzeń należy podkreślić odpierając w pierwszej kolejności zarzuty apelującej L. J., że jednak ustalone w niniejszej sprawie okoliczności faktyczne, które stanowią podstawę faktyczną żądania pozwu właśnie uwzględniając treść umowy zawartej 31 marca 2010 [? 00:01:07.568] roku przez tę skarżącą pozwaną ze Wspólnotą reprezentowaną zresztą przez drugą pozwaną potwierdziły, iż L. J. zobowiązana kontraktowo między innymi do codziennego odgarniania śniegu i usuwania gołoledzi w okresie zimowym nie wykonała w sposób prawidłowy tej umowy w dniu 6 stycznia 2015 roku, kiedy powódka upadła na chodnik pokryty lodem. Fakt, że w dacie i miejscu upadku powódki było bardzo ślisko i chodnik był jedynie posypany piaskiem bez skuwania lodu, co zostało zaniechane pod presją czasu, potwierdziła nie tylko zainteresowana wynikiem procesu poszkodowana M. M., ale również świadkowie A. N. i K. Ż. oraz zatrudnieni wówczas przez apelantkę jej mąż G. J. i A. H. [? 00:01:52.505] . Przedstawione zatem dowody pozwoliły na ustalenie winy pozwanej, która obsługując 30 wspólnot w zakresie zimowego utrzymania zatrudniała jedynie dwóch pracowników, podczas gdy należyta staranność profesjonalisty wymagała podjęcia takich działań jak na przykład, co najmniej okresowe zatrudnienie większej ilości pracowników żeby w warunkach zimowych przy obsłudze tak wielu wspólnot mieszkaniowych istniała realna możliwość wykonania wszystkich prac związanych z usuwaniem śliskości i w związku z tym, skoro taki zarzut również zgłasza, zażądanie odpowiednio wyższego wynagrodzenia lub odmowa zawarcia umowy z uwagi na jej nieopłacalność. Naturalnie określenie zawarte w umowie codziennie nie oznacza, że automatycznie takie wymagane kontraktem czynności odśnieżania należy wykonywać kilka razy dziennie. Z drugiej jednak strony nie sposób zaakceptować wersji, iż przy takiej konstrukcji umowy pozwana L. J. na wykonanie czynności związanych z zimowym utrzymaniem terenu wspólnoty miała czas wynoszący 24 godziny. Wprost przeciwnie, specyfika zawiązana z czynnością odśnieżania chodnika usytuowanego przy budynku mieszkalnym wymaga usunięcia stanu śliskości we wczesnych godzinach rannych a nie w godzinach nocnych, co umożliwia korzystanie z takich przejść dla pieszych w sposób jak najbardziej bezpieczny, pozwalający uniknąć upadku na skutek poślizgnięcia. Co więcej właśnie w realiach warunków zaistniałych 6 stycznia 2015 roku, kiedy powódka upadła, gdyby [? 00:03:17.204] nastąpiłoby skuteczne skucie lodu stwierdzonego na chodniku i dopiero następnie posypanie takiej powierzchni piaskiem, takie czynności związane z wykonaniem przez tę apelantkę umowy bez wątpienia byłyby skuteczne na całą dobę i w ten sposób nie powodowałyby konieczności zarzucanego w apelacji L. J. obowiązku wykonywania wymaganych przy odśnieżaniu czynności kilka razy dziennie. W rezultacie słusznie Sąd Rejonowy przyjął winę pozwanej L. J. za zaistnienie zdarzenia szkodowego, co skutkuje obciążeniem jej obowiązkiem odszkodowawczym względnym powódki. Trafnie również Sąd I instancji ustalił, że pozwana M. Z. była obok pozwanej L. J. drugim podmiotem zobowiązanym do zimowego utrzymania chodników i taki pogląd nie stoi w sprzeczności z zapisami umowy zawartej przez tę apelantkę jako zarządcę ze Wspólnotą Mieszkaniową 17 maja 2004 roku. Słusznie bowiem Sąd Rejonowy przyjął, że w realiach ustalonych okoliczności faktycznych tej sprawy zabrakło reakcji pozwanej M. Z. jako administratora, która przez wskazywane w apelacji zawarte w jej umowie ze Wspólnotą zobowiązanie zapewnienia utrzymania w należytym porządku i czystości terenu nieruchomości przez doprowadzenie do zawarcia umowy z pozwaną L. J. doprowadziła jedynie do uzyskania roli kontrolera. Powinna zatem szczególnie w okresie zimowym, kiedy występują opady śniegu i niska temperatura, co zazwyczaj w ostatnich latach ogranicza się w ciągu pory zimowej do najwyżej kilkunastu dni właśnie z uwzględnieniem zasad doświadczenia życiowego przywoływanego w uzasadnieniu jej apelacji w tych dnach na bieżąco kontrolować jakość wykonywanego przez drugą pozwaną obowiązku odśnieżania. Jak słusznie dostrzeżono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jeżeli nie usunięto lodu między godziną 6:00 i 7:00 rano do godziny 8:00 to powinna być reakcja ze strony pozwanej M. Z. jako administratora, kontrolera pozwanej L. J. i na tym właśnie polegało niezachowanie należytej staranności przez tą skarżącą i dlatego w stosunku do pozwanej M. Z. również prawidłowo zaskarżonym wyrokiem uwzględniono powództwo do wysokości 25.000 złotych. Błędna zatem jest wykładnia tej apelantki, że przez doprowadzenie do zawarcia umowy z L. J. wyłączyła swoją odpowiedzialność w zakresie obowiązku utrzymana chodników z punktu widzenia bezpieczeństwa. W tym kontekście zastosowanie mają ugruntowane poglądy doktryny oraz orzecznictwa i w związku z tym na przykład w wyroku z dnia 16 kwietnia 2003 roku w sprawie II CKN 1466/00 Sąd Najwyższy, a pogląd ten w całości podziela skład orzekający w tej sprawie, przekonująco stwierdził między innymi, że nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, która na podstawie art. 429 Kc zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności powierzającego
--- STRONA 3 ---
za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem. Najczęściej odpowiedzialność ta oparta będzie na art. 415 Kc. I na gruncie tej sprawy Sąd Rejonowy trafnie tę odpowiedzialność deliktową po stronie skarżącej pozwanej M. Z. stwierdził. W związku z tym bez znaczenia były te wnioski dowodowe właśnie, jakie przedstawiła pani M. Z. w ramach swojej apelacji w zakresie na przykład usług kominiarskich sugerując, że w związku z tym, że zostały powierzone właśnie te usługi profesjonaliście, czyli kominiarzowi, to ona nie jest zobowiązana do wykonania. Ale analogiczne jak w przypadku właśnie dbania o kontrolę wykonywania obowiązków w zakresie czystości na chodniku również jej obowiązkiem była kontrola czy rzeczywiście te czynności na przykład związane z usługami kominiarskimi są wykonywane i stąd ta odpowiedzialność deliktową właśnie również pani pozwanej M. Z.. Natomiast, jeżeli w paragrafie 6 ustęp 3 umowy z dnia 1 maja 2011 roku pozwana L. J. zobowiązana została do pokrycia wszelkich szkód, jakie poniosła osoba trzecia na skutek niedołożenia należytej staranności przy wykonywaniu umowy, co wskazywała skarżąca pozwana M. Z., to przy ustalonej jednak współodpowiedzialności pozwanej M. Z. jako administratora kontrolującego pracę drugiej pozwanej tak zapis umowy może jedynie stanowić podstawę do zgłoszenia stosownego roszczenia regresowego. Ponadto obie apelacje zgodnie zgłaszając naruszenie art. 445 paragraf 1 Kc zakwestionowały też wysokość zasądzonego zadośćuczynienia zarzucając, że zasądzona kwota 25.000 złotych jest nadmierna i rażąco wygórowana. Otóż zdaniem Sądu Okręgowego uwzględniona wysokość zadośćuczynienia w kwocie 25.000 złotych nie jest w realiach tej sprawy rażąco wygórowana tak, aby mogła ona zgodnie z wolą obu apelujących ulec jakiejkolwiek modyfikacji przez jej zmniejszenie. Wystarczy wskazać, że przy tym upadku na oblodzonym chodniku powódka doznała, co nie było kwestionowane przez obie apelantki, poważnych obrażeń, a mianowicie złamania głowy kości ramiennej prawej oraz złamania kości łonowej prawej i kulszowej prawej. A wszystko to w rezultacie jak ustalił wiążąco biegły sądowy lekarz ortopeda wywołało u poszkodowanej M. M. łączny trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości aż 15 procent. I mimo że wysokość trwałego uszczerbku nie jest jedynym kryterium, które decyduje o wysokości tego zadośćuczynienia to bez wątpienia ta wartość 15 procent nawet przy zastosowaniu niewygórowanych stawek w wysokości na przykład 2.000 złotych za 1 procent właśnie determinuje przyjęcie takiej kwoty oscylującej w granicach 25.000 złotych. Szczególnie, że ustalając wysokość tego zadośćuczynienia trzeba było brać jeszcze pod uwagę takie okoliczności, iż poszkodowana powódka przez kilka dni była hospitalizowana, przede wszystkim dopiero po około 6 tygodniach zaczęła wstawać z łóżka i po 8 tygodniach zaczęła się dopiero poruszać samodzielnie. Należy też brać pod uwagę, że no w tych okolicznościach poddając kontroli instancyjnej zaskarżony wyrok w zakresie spornej wysokości zadośćuczynienia Sąd Odwoławczy zawsze ma na uwadze utrwalony w orzecznictwie pogląd Sądu Najwyższego, między innymi na przykład w wyroku z 27 lutego 2004 roku w sprawie VCK 282/03, że przy ocennym charakterze kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia pieniężnego zarzut wskazujący na błędną wysokość przyznanego zadośćuczynienia może być uwzględniony przez Sąd II instancji tylko wskutek zawyżania lub zaniżania wysokości tego zadośćuczynienia w sposób rażący, co w tej sprawie zdaniem Sądu II instancji nie nastąpiło. Naturalnie w chwili zdarzenia powódka miała 84 lata i była osobą w podeszłym wieku, jak sugeruje przede wszystkim apelacja pozwanej M. Z. faktycznie nie musiała wychodzić w tym dniu na mszę z uwagi na Święto T.. Obiektywne były trudne warunki pogodowe i w tym zakresie też nie było potrzeby przeprowadzania tego wniosku dowodowego zawnioskowanego przez pozwaną M. Z., bo to była okoliczność niesporna. No, ale to nie może ograniczać wychodzeniu [? 00:10:26.794] jakiejkolwiek osoby, nie były to właśnie warunki jakieś nocne czy późno wieczorowe, tylko już była godzina 8:00 i każdy w tym również powódka mając nawet 84 lata miała w sposób bezpieczny prawo przejść do kościoła na wyznaczonym szlaku, bo nie poruszała się poza tą częścią chodnikową. Poza tym należy zwrócić uwagę, że te okoliczności też zostały jakby wzięte pod uwagę przez Sąd, jeżeli chodzi o wysokość tego zadośćuczynienia, bo przecież trzeba zaznaczyć, że pierwotnie powódka dochodziła kwoty w pozwie 45.000 złotych i aż 20.000 złotych w tej części zostało nieuwzględnione i tutaj powództwo było oddalone. A więc blisko 45 procent równowartości dochodzonego całego roszczenia nie zostało uwzględnione z tych właśnie między innymi okoliczności biorąc pod uwagę, że również ta długotrwała powiedzmy proces przywracania do pełnego stanu zdrowia no przebiegał na szczęście mimo podeszłego wieku powódki bez większych zakłóceń. W świetle powyższego należało uznać, że w okolicznościach niniejszej sprawy zasądzenie przez Sąd Okręgowy na rzecz powódki od apelujących pozwanych solidarnie zadośćuczynienia w kwocie 25.000 złotych nastąpiło z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na jego wysokość. Nie może być razie uznane za rażąco wygórowane, albowiem spełnia ono kryterium odpowiedzialności z art. 445 paragraf 1 Kc. Pozwana L. J. wnosiła jeszcze ewentualnie o rozłożenie na 25 miesięcznych rat zasądzonej kwoty, bo od 10 sierpnia 2017 roku według twierdzeń tej skarżącej jest osobą bezrobotną, a od 6 lutego 2018 roku bez prawa do zasiłku. Z dniem 1 lutego 2018 roku, jak twierdzi zawiesiła działalność gospodarczą z uwagi na problemy finansowe i zdrowotne, gdyż choruje na przewlekłą chorobę, jaką jest miastenia. Nie zostały jednak w ocenie Sądu II instancji spełnione przesłanki z art. 320 Kpc gdzie stwierdzono, że tylko w szczególnie uzasadnionych wypadkach Sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzenie [? 00:12:30.302]
--- STRONA 4 ---
świadczenia. W ocenie Sądu II instancji brak tutaj było przesłanek, dlatego że pozwana tak naprawdę nie wykazała, jaka jest obecna jej sytuacja, z czego właśnie zaspakaja swoje codzienne potrzeby życiowe. No i też należało brać pod uwagę, jakie jest świadczenie, jakiego charakteru zostało zasądzone na rzecz powódki z uwagi na właśnie wypadek, plus jeszcze okoliczność związana nie bez znaczenia, że jednak odpowiedzialność tutaj wnioskującej o rozłożenie tego świadczenia na raty pozwanej L. J. jest odpowiedzialnością solidarną z drugą pozwaną panią M. Z., co jakby może ułatwiać spełnienie tego świadczenia na rzecz powódki, z którą no też akurat pozwana ma możliwość podjęcia jakiś pertraktacji w sprawie ewentualnie spłaty ratalnej, czego nie można wykluczyć. Także w tych okolicznościach w tym aspekcie apelacja nie została uwzględniona. Z tych zatem wszystkich względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 Kpc oddalił obie apelacje skarżących pozwanych w całości jako bezzasadne, o czym orzeczono w punkcie pierwszym wyroku drugoinstancyjnego. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zawarte w punkcie drugim wyroku drugoinstancyjnego uzasadnia natomiast zasada odpowiedzialności za wynik sprawy wynikająca z art. 98 Kpc, który znajduje odpowiednie zastosowanie w postępowaniu odwoławczym po myśli art. 391 Kpc. A na zasądzoną z tego tytułu na rzecz wygrywającej w całości ten etap postępowania rozpoznawczego powódki M. M. kwotę składają się koszty zastępstwa prawnego dla pełnomocnika w postępowaniu apelacyjnym w kwocie 1.800 złotych zasądzone analogicznie i konsekwentnie solidarnie od obu apelujących pozwanych M. Z. i L. J. mieszczące się w granicach stawki minimalnej przy niespornej wartości przedmiotu zaskarżenia 25.000 złotych wynikającej z paragrafu 2 punkt 5 w związku paragrafem 10 ustęp 1 punkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat. [koniec części 00:14:28.988]
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Opolu#II Ca 1169/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 stycznia 2019 roku Sąd Okręgowy w Opo#art. 382 Kpc#art. 429 Kc#art. 415 Kc.#art. 445 paragraf#art. 320 Kpc#art. 385 Kpc#art. 98 Kpc#art. 391 Kpc.