§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie p

Postanowienie II C 92/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawi

ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w ta

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w ta

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 92/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie – II Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR del. Eliza Kurkowska Protokolant: Agnieszka Wojcieska po rozpoznaniu w dniu 7 stycznia 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. N. przeciwko S. J. oraz (...) SA z siedzibą w W. o ochronę dóbr osobistych I. zobowiązuje S. J. oraz (...) SA z siedzibą w W. do złożenia oświadczenia następującej treści: „Redaktor naczelny dziennika (...)- S. J. oraz wydawca dziennika (...) - (...) SA przepraszają M. N. za umieszczenie danych dotyczących jego osoby w publikacji prasowej, jaka ukazała się na łamach dziennika (...) w wydaniu z dnia 7-8 lipca 2012 r. pt. „To on napadł na bank”. Redaktor naczelny oraz wydawca dziennika (...) przeprasza za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w tym artykule, że M. N. (24 l.) w połowie czerwca wszedł do placówki przy ul. (...). Podszedł do okienka i zza pazuchy wyciągnął przedmiot, który wyglądał jak pistolet a potem celując nim w kasjerkę, zażądał 10 tyś. euro i 10 tyś. dolarów. W związku z powyższym redaktor naczelny i wydawca dziennika (...) wyrażają głębokie ubolewanie i przepraszają M. N. z powodu naruszenia jego dóbr osobistych” i opublikowania powyższego oświadczenia w dzienniku (...) w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku; II. zasądza od S. J. oraz (...) SA z siedzibą w W. solidarnie na rzecz M. N. kwotę 15 000 zł (piętnaście tysięcy złotych); III. oddala powództwo w pozostałym zakresie; IV. zasądza od S. J. oraz (...) SA z siedzibą w W. solidarnie na rzecz M. N. kwotę 1058,31 zł (jeden tysiąc pięćdziesiąt osiem złotych i 31/100) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt II C 92/14 UZASADNIENIE Pozwem złożonym w dniu 4 lutego 2014 r. (data prezentaty biura podawczego) M. N. wniósł o zobowiązanie pozwanych (...) S.A. z siedzibą w W. i S. J. do złożenia oświadczenia o następującej treści: „Redaktor naczelny (...) – S. J. oraz wydawca dziennika (...) – (...) S.A. przeprasza M. N. za zniesławienie jego osoby w publikacji prasowej, jaka ukazała się na łamach dziennika (...) w wydaniu z dnia 7-8 lipca 2012 r. pt: „(...)”. Redaktor naczelny oraz wydawca dziennika (...) przeprasza za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w tym artykule, że M. N. (24 l.) w połowie czerwca wszedł do placówki przy ul. (...). Podszedł do okienka i zza pazuchy wyciągnął przedmiot, który wyglądał jak pistolet, a potem celując nim w kasjerkę, zażądał 10 ty. euro i 10 tys. dolarów. W związku z powyższym redaktor naczelny i wydawca dziennika (...) wyrażają głębokie ubolewanie i przepraszają M. N. z powodu naruszenia --- STRONA 2 --- jego dóbr osobistych”. Powód wniósł również o zobowiązanie pozwanych do umieszczenia powyższego oświadczenia w dzienniku (...) w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia nakładającego ten obowiązek. Powód wniósł także o zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwoty 50 000 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę doznaną wskutek naruszenia dóbr osobistych. Zażądał również zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz wniósł o zwolnienie go z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych. W uzasadnieniu pozwu wskazał, że roszczenie swe wywodzi z faktu opublikowania w dzienniku (...) w wydaniu z dnia 7-8 lipca 2012 r. artykułu pt. „(...)”, w którym został bezprawnie wykorzystany wizerunek powoda oraz niezgodnie z prawdą została powodowi przypisana wina popełnienia ciężkiego przestępstwa. Autorzy artykułu jednoznacznie przesądzili o sprawstwie i winie powoda wbrew zasadzie domniemania niewinności. Wskazano, iż powód doznał krzywdy w następstwie ww. publikacji. Wskutek publikacji zostało bowiem naruszone dobre imię powoda i jego godność osobista, a powód po opuszczeniu aresztu nie mógł powrócić do normalnego życia, gdyż sąsiedzi z kamienicy, w której mieszka do obecnej chwili powołują się na treść publikacji oraz kierują pod adresem powoda gesty przypominające zakładanie kajdanek. Powód wskazał, iż publikacja pogorszyła stan jego zdrowia psychicznego i spotęgowała cierpienia związane z zatrzymaniem. Powód podniósł, iż nadal nie może poradzić sobie z obawami i lękami jakie mu towarzyszą od chwili opuszczenia aresztu śledczego, a także, że zatracił poczucie własnej wartości na skutek negatywnych zachowań ze strony sąsiadów i osób, które rozpoznały jego osobę w artykule prasowym, a także zamieszczonym do niego zdjęciu, z tego względu korzysta z pomocy psychologicznej. Podniesiono, iż powód był zmuszony zmienić pracę i dotychczasowe środowisko zawodowe, a także narażono na szwank życie osobiste powoda, gdyż rozstał się z osobą, z którą tworzył udany związek. Jako podstawę roszczenia wskazano art. 23 w zw. z art. 24 § 1 k.c. oraz art. 12 ust. 1 pkt 1, art. 13 ust. 2, art. 25 ust. 4 w zw. z art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 z późn. zm.) (pozew k. 1-9, pismo k. 36). Postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek powoda M. N. o zwolnienie od kosztów sądowych. Postanowienie zostało zaskarżone. Postanowieniem z dnia 27 maja 2014 r., I Acz 759/14, Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie (postanowienie SO w Warszawie k. 43-44, zażalenie k. 46-48, postanowienie SA w Warszawie k. 54-57). W odpowiedzi na pozew z dnia 14 sierpnia 2014 r. pozwani: (...) S.A. i S. J. wnieśli o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwani zakwestionowali by doszło do naruszenia dobra osobistego w postaci prawa do wizerunku. Fotografia powoda zamieszczona w dzienniku (...) została uprzednio zmieszczona na stronie internetowej Policji w takiej samej formie. Osoba uwieczniona na fotografii nie posiada cech charakterystycznych, nie podano nazwiska powoda, jego danych osobowych, nie wskazano adresu zamieszkania, zatem identyfikacja powoda na podstawie treści artykułu była niemożliwa. Podniesiono również, iż artykuł przygotowano z zachowaniem zasad staranności i rzetelności dziennikarskiej, bowiem informacje zostały pozyskane z wiarygodnego źródła (Komenda Stołeczna Policji). Autor artykułu nie dodał swojego komentarza, a tym samym publikacja stanowi jedynie powtórzenie informacji zawartych w oficjalnym komunikacie Policji. Zdaniem pozwanych, ewentualnie występująca po stronie powoda krzywda nie jest związana ze sporną publikacją a faktem „oczywiście niesłusznego tymczasowego aresztowania”, za które powód otrzymał już od Skarbu Państwa odpowiednie i należne mu odszkodowanie oraz zadośćuczynienie. Ponadto forma w jakiej miałyby zostać opublikowane oświadczenie jest nazbyt dotkliwą dla pozwanych, a powód dąży do poniżenia pozwanych o czym świadczą fragmenty oświadczenia: „przeprasza za nieprawdziwe stwierdzenia”, „wyrażamy głębokie ubolewanie”. Pozwani zarzucili również, że wysokość żądanego zadośćuczynienia jest rażąco wygórowana i nie została w sposób dostateczny uzasadniona (odpowiedź na pozew k. 80-88). W piśmie z dnia 9 czerwca 2015 r. pełnomocnik pozwanych wskazał, iż z dniem 21 października 2014 r. pozwana spółka (...) S.A. zmieniła nazwę na (...) S.A. (pismo pozwanych wraz z odpisem KRS k. 264, 265-275). Pismem z dnia 16 listopada 2015 r. powód zmodyfikował powództwo, wnosząc o zobowiązanie pozwanych do złożenia oświadczenia o następującej treści: „Redaktor naczelny (...) – S. J. oraz wydawca dziennika (...) – (...) S.A. przepraszają M. N. za zniesławienie jego osoby w publikacji prasowej, jaka ukazała się na łamach dziennika (...) w wydaniu z dnia 7-8 lipca 2012 r. pt: „(...)”. Redaktor naczelny oraz wydawca dziennika (...) przeprasza za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w tym artykule, że M. N. (24 l.) w połowie czerwca wszedł do placówki przy ul. (...). Podszedł do okienka i zza pazuchy wyciągnął przedmiot, który wyglądał jak pistolet, a potem celując nim w kasjerkę, zażądał 10 ty. euro i 10 tys. dolarów. W związku z powyższym redaktor naczelny i wydawca dziennika (...) wyrażają głębokie ubolewanie i przepraszają M. N. z powodu naruszenia jego dóbr osobistych” (pismo powoda k. 319-320). --- STRONA 3 --- Sąd Okręgowy ustalił, co następuje: M. N. prowadził działalność gospodarczą jako agent nieruchomości, współpracując na podstawie umowy o wspólnym prowadzeniu przedsięwzięć gospodarczych ze spółką (...) sp. z o. o. z siedzibą w W., zajmującą się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami. Był lubiany przez współpracowników. Od 2010 r. jego narzeczoną była A. M. (zeznania W. N. 00:31:11-00:57:12 k.145-146, zeznania A. M. k. 261-262, informacje zawarte w uzasadnieniu wyroku SO w Warszawie z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13 k. 26). W dniu 14 czerwca 2012 r. Komenda Rejonowa Policji W. I została powiadomiona o napadzie rabunkowym na terenie siedziby A. Banku przy ul. (...) w W.. Działania o charakterze operacyjnym doprowadziły do ustalenia, że sprawcą rozboju może być M. N.. W dniu 4 lipca 2012 r. o godz. 9:55 Policja zatrzymała M. N. przed kamienicą, w której mieszkał przy ul. (...). Matka powoda oraz część sąsiadów widziała moment jego zatrzymania. W dniu 5 lipca 2012 r. został on przesłuchany w charakterze podejrzanego, zarzucono mu popełnienie czynu z art. 280 § 1 k.k. (informacje zawarte w uzasadnieniu wyroku SO w Warszawie z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13 k. 26; zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144). W dniu 5 lipca 2012 r. na stronie internetowej Policji - www.(...).pl, została opublikowana informacja pt: „Sprawca napadu na bank zatrzymany”. W treści komunikatu wskazano, iż policjanci z (...) Ś. zatrzymali mężczyznę podejrzanego o napad na bank. Podano, że 24-letni M. N. usłyszał w prokuraturze zarzut rozboju. W komunikacie wskazano, że „w dniu 14 czerwca tuż przed 10:00 do jednego z banków przy ul. (...) wszedł mężczyzna. Grożąc jej przedmiotem przypominającym broń, sprawca zażądał od kasjerki 10 tys. euro i 10 tys. dolarów. Kobieta wystraszyła się i oddała zawartość kasetki z pieniędzmi- faktycznie poniżej żądań napastnika”. Po wykonaniu czynności operacyjnych kryminalni wytypowali potencjalnego sprawcę. Nad ranem policjanci pojechali do mieszkania, w którym mógł przebywać podejrzany mężczyzna. „Tuż przed godz. 10 z jednego z bloków budynku przy ul. (...) wyszedł młody mężczyzna. Funkcjonariusze już wiedzieli, że to podejrzewany M. N.” Policjanci zatrzymali go i przewieźli do komendy. „24-latek usłyszał zarzut rozboju. Za ten czyn grozi mu kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności”. Komunikat był opatrzony fotografiami, na jednej z nich widać postać M. N. od tyłu, na drugiej z twarzą częściowo przesłoniętą czarnym prostokątem w ten sposób, że prostokąt zakrywał oczy, nos i część prawego ucha (wydruk ze strony internetowej policja.pl k. 102-103). W dniu 6 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie postanowił o tymczasowym aresztowaniu M. N. od dnia 4 lipca 2012 r. do 4 października 2012 r. na podstawie art. 249 § 1 k.p.k., art. 250 § 2 k.p.k., art. 258 § 1 pkt 2 i § 2 k.p.k., wskazując na duże prawdopodobieństwo dokonania zarzucanego czynu oraz obawę matactwa i nakłaniania świadków do fałszywych zeznań i grożącą mu surową karę (informacje zawarte w: postanowieniu o umorzeniu śledztwa k. 21-22v, uzasadnienie wyroku SO w Warszawie z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13 k. 26-32). W wydaniu gazety (...) (dodatek (...)) z dnia 7-8 lipca 2012 r. został opublikowany artykuł pt. „(...)”. W artykule tym zamieszczono fotografię pochodzącą ze strony internetowej Policji, przedstawiającą M. N. z twarzą częściowo przesłoniętą czarnym prostokątem w ten sposób, że prostokąt ten zakrywał oczy, nos i część prawego ucha. Na zdjęciu znajdował się napis „M. N. (24 l.) trafił do aresztu”, zaś nad fotografią „24-latek ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości 3 tygodnie”. W treści artykułu stwierdzono, że „M. N. (24 l.) w połowie czerwca 2012 r. wszedł do placówki przy ul. (...). Podszedł do okienka i zza pazuchy wyciągnął przedmiot, który wyglądał jak pistolet, a potem celując nim w kasjerkę, zażądał 10 tys. euro i 10 tys. dolarów”. Podano, że kasjerka wydała mu całą zawartość kasetki z pieniędzmi. W artykule wskazano, iż mundurowi przez ponad 3 tygodnie szukali sprawcy i ostatecznie zatrzymano podejrzanego. „Wcześnie rano policjanci pojechali do jego mieszkania przy ul. (...) i zaczaili się przed blokiem. Przed godz. 10 zatrzymali mężczyznę, gdy wychodził z domu. 24-latek usłyszał zarzut rozboju. Grozi mu teraz kara 12 lat więzienia”. Artykuł o tej samej treści, opatrzony tą samą fotografią został opublikowany na stronie internetowej gazety (...) – www.(...).pl. Publikacja powstała w oparciu o komunikat zamieszczony na stronie internetowej Policji – policja.pl oraz zawierała zdjęcia z internetowej strony policji ( artykuł z dziennika (...) wydanie z dnia 7-8 lipca 2012 r. k. 23, wydruk ze strony internetowej se.pl k. 15-18, zeznania M. O. 00:08:43-00:20:33 k. 214-215, zeznania P. K. 00:23:51-00:33:21 k. 215, zeznania O. K. 00:06:10-00:18:13 k. 322). Informacje o napadzie na bank były zamieszczone również w gazecie (...) (zeznania W. N. 00:31:11-00:57:12 k.145-146, zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144). --- STRONA 4 --- Współpracownicy z firmy pośredniczącej w (...) sp. z o.o., zapoznając się z artykułem w gazecie (...) rozpoznali w opisywanym sprawcy napadu na bank (...). Jeden z pracowników stwierdził, iż „niewinnych ludzi w tym kraju się nie zatrzymuje", większość pracowników nie zaprotestowała słysząc tę interpretację. Informacje o napadzie na bank były czerpane również z gazety (...). Rodzice M. N. zostali poinformowani o publikacji gazety (...) przez znajomych i sąsiadów oraz klientów sklepu, który prowadzili na bazarku. Osoby te również rozpoznały w opisywanym sprawcy napadu M. N.. Większość znajomych i sąsiadów M. N. i jego rodziców oraz jego rodzina nie wierzyła, że powód dokonał napadu na bank (zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144, zeznania W. N. 00:31:11-00:57:12 k.145-146, przesłuchanie M. N. 00:19:50-00:36:21 k. 323-324). W dniu 31 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, rozpoznając zażalenie obrońcy M. N. na postanowienie z dnia 6 lipca 2012 r. o tymczasowym aresztowaniu, zmienił je w ten sposób, że uchylił tymczasowe aresztowanie wobec M. N., wskazując, że zebrane dowody nie pozwalają na ustalenie dużego prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanego mu czynu. M. N. został zwolniony z aresztu śledczego tego samego dnia (informacje zawarte w: postanowieniu o umorzeniu śledztwa k. 21-22v, uzasadnieniu wyroku SO w Warszawie z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13 k. 26-32). Po wyjściu z aresztu M. N. „był zmieniony (…) nerwowy, lękliwy, ciągle czegoś się bał”. Odbył dwie wizyty u psychologa, nie mogąc poradzić sobie z przeżyciami związanymi z pobytem w areszcie (zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144, przesłuchanie M. N. 00:19:50-00:36:21 k. 323-324, rachunki za konsultacje psychologiczne k. 33). Po opuszczeniu aresztu M. N. dowiedział się o publikacji gazety (...) pt. „(...)” od W. N., kolegi z pracy. Po trzytygodniowej przerwie wrócił do pracy w firmie (...). Atmosfera w pracy nie była jednak dobra, część współpracowników nie wierzyła, że jest niewinny, „po powrocie do pracy syn skarżył się, że mu dokuczano” /zeznania D. N. k. 144/. Odsuwano go od kontaktów z klientami, z obawy by nie został rozpoznany jako osoba opisywana w artykule gazety (...). M. N. zrezygnował z pracy nie mogąc znieść ograniczenia zakresu obowiązków i negatywnych komentarzy kolegów z pracy (m.in. określano go mianem „bankier”). Umowa o współpracy została rozwiązana za porozumieniem stron po dwóch miesiącach od opuszczenia aresztu. Również w nowej pracy ( firma (...)) powiązano powoda z napadem na bank, niektórzy zwracali się do niego „bankier”. M. N. obawiał się, że klienci agencji nieruchomości rozpoznają go w związku z przedmiotową publikacją. Na skutek nieprzychylnych komentarzy zrezygnował z nowej pracy (zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144, zeznania W. N. 00:31:11-00:57:12 k.145-146, przesłuchanie M. N. 00:19:50-00:36:21 k. 323-324). Po około 3-4 miesiącach po opuszczeniu aresztu M. N. rozstał się ze swoją narzeczoną – A. M.. Opublikowanie artykuł w gazecie (...) nie miało żadnego wpływu na rozstanie. Jeszcze przed aresztowaniem M. N. w ich związku były problemy, a pobyt M. N. je powiększył (zeznania A. M. k. 261-262, przesłuchanie M. N. 00:19:50-00:36:21 k. 323-324). Postanowieniem z dnia 21 grudnia 2012 r., sygn. akt 1 Ds. 711/12/UM, prokurator Prokuratury Rejonowej (...) w W. umorzył śledztwo prowadzone przeciwko M. N. podejrzanemu o czyn z art. 280 § 1 k.k. wobec nieustalenia sprawcy tego przestępstwa. Informacja o umorzeniu postępowania nie została opublikowana w gazecie (...) (postanowienie o umorzeniu śledztwa k. 21-22v, okoliczność niesporna). Wyrokiem z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13, Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od Skarbu Państwa na rzecz M. N. kwotę 8 800 zł tytułem odszkodowania oraz kwotę 4 000 zł tytułem zadośćuczynienia, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie w okresie od 4 lipca 2012 r. do 31 lipca 2012 r. w postępowaniu zakończonym postanowieniem prokuratora Prokuratury Rejonowej (...) w W. z dnia 21 grudnia 2012 r., sygn. akt 1 Ds. 711/12/UM. Na skutek wniesionego środka odwoławczego, wyrokiem z dnia 13 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, II Aka 407/13, zmienił rozstrzygnięcie sądu I instancji, podwyższając wysokość odszkodowania do kwoty 10 000 zł (wyrok SO w Warszawie z dnia 11 września 2013 r., XVIII Ko 85/13 wraz z uzasadnieniem k. 24-32, okoliczność niesporna). W dniu 17 listopada 2015 r. publikacja pt. „(...)” nadal była dostępna na stronie internetowej www.(...).pl ( wydruk z (...).pl z dnia 17 listopada 2015 r. k. 317, okoliczność niesporna) M. N. od urodzenia mieszkał wraz z rodzicami na ulicy (...) w W.. Ulica (...) jest niewielką, wąską ulicą, przy której znajdują się jedynie dwie kamienice. Mieszkańcy kamienicy w której mieszka powód znają się. Informacje zamieszczone w artykule dotyczące powoda: imię, pierwsza litera nazwiska, wiek, wskazanie ulicy, na której mieszka pozwalały na identyfikację jego osoby przez --- STRONA 5 --- sąsiadów i znajomych. Przez kilka miesięcy po opuszczeniu aresztu niektórzy ze znajomych i sąsiadów czynili aluzje wobec M. N. w związku z zatrzymaniem pokazując gest przypominający zakładanie kajdanek, niektórzy zwracali się do niego „bankier” (zeznania D. N. 00:06:54-00:31:02 k. 144, zeznania W. N. 00:31:11-00:57:12 k.145-146, zeznania A. M. k. 261-262, przesłuchanie M. N. 00:19:50-00:36:21 k. 323-324). Publikacja w gazecie (...) miała niewielki wpływ na stan psychiczny powoda, nie sparaliżowała jego życia i codziennego funkcjonowania. M. N. nadal prowadził życie zawodowe, od 2014 r. jest w stałym związku partnerskim. Publikacja wywołała u powoda poczucie niesprawiedliwości, chęć wyrównania krzywdy z powodu naruszenia jego dobrego imienia. Nie spowodowała jednak utraty przez niego dobrostanu psychicznego lub uszczerbku na zdrowiu. Wyraźnie większym uszczerbkiem psychicznym dla powoda było pozbawienie go wolności, a publikacja prasowa zwiększała negatywne emocje związane z tym zdarzeniem. M. N. korzystał z porad psychologa, wynikało to jednak z niepewności związanej z osadzeniem, nie było natomiast skutkiem publikacji. U M. N. nie ma wskazań do natychmiastowej interwencji psychologicznej, leczenie i psychoterapia powinny wynikać jedynie z jego subiektywnych odczuć i potrzeb (opinia biegłego psychologa J. B. wraz z opinią uzupełniającą k. 167-173, 00:05:15-00:19:55 k. 291). Stan faktyczny sąd ustalił na podstawie w/w zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Treść publikacji, której dotyczyło żądanie, nie była sporna – przedstawiono ją w formie wydruku ze strony internetowej oraz kserokopii. Podobnie treść pozostałych dokumentów nie budziła wątpliwości stron, a Sąd nie znalazł podstaw do uznania ich za niewiarygodne. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się także na zeznaniach świadków D. N., W. N., M. O., P. K., A. M., O. K. oraz na dowodzie z przesłuchania powoda M. N.. Zeznania świadków i powoda były co do zasady wiarygodne, w zakresie, w jakim były wzajemnie spójne i zostały potwierdzone przez pozostały materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy, w szczególności przez opinię biegłego J. B. bądź też przedłożone dokumenty. Podkreślić należy, że świadkowie M. O. i P. K. nie mieli wiedzy na temat powstania przedmiotowego artykułu, a jedynie zapoznali się z nim na potrzeby niniejszego postępowania. Zeznania D. N. i M. N. były niewiarygodne w zakresie w jakim ww. osoby wskazywały, że zmiana jaka nastąpiła w zachowaniu powoda i jego nastawieniu do życia po opuszczeniu aresztu była związana z publikacją artykułu. Zaprzeczyła temu treść opinii biegłego psychologa, z której jednoznacznie wynika w jaki sposób ta publikacja wpłynęła na powoda. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się na wnioskach zawartych w opinii pisemnej i ustnej opinii uzupełniającej biegłego J. B.. Opinie zostały sporządzone przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje, są logiczne, precyzyjne i rzeczowe oraz w sposób dokładny i wyczerpujący odpowiadają na zadane pytania. Ostatecznie strony postępowania nie zakwestionowały wniosków płynących z opinii. Sąd również nie znalazł podstaw by uczynić to z urzędu. Sąd pominął dowód z przesłuchania pozwanego S. J. albowiem prawidłowo wezwany na termin rozprawy nie stawił się i nie usprawiedliwił nieobecności /k. 329 pkt. 1/. Sąd oddalił wniosek o dołączenie akt prokuratury Rejonowej (...) w W., sygn. akt 1 Ds. 711/12/UM /k. 329 pkt. 2/. Dołączenie ww. akt nie było konieczne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Uwzględnienie tego wniosku powodowałoby niezasadne przedłużenie postępowania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Stan faktyczny istotny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, co do zasady, nie był sporny pomiędzy stronami. Bezsporne było, że w wydaniu gazety (...) z dnia 7-8 lipca 2012 r. (dodatek (...)) oraz na stronie internetowej www.se.pl ukazała się publikacja, opatrzona tytułem „To on napadł na bank”, artykuł dotyczył sprawcy napadu na bank. Bezsporne było również to, iż upubliczniono dane osobowe opisanego w artykule sprawcy napadu - imię, pierwszą literę jego nazwiska, wiek, fakt, iż zamieszkiwał na ul. (...). Do artykułu dołączono zdjęcie sprawcy z twarzą częściowo przesłoniętą czarnym prostokątem w ten sposób, że prostokąt ten zakrywał oczy, nos i część prawego ucha. Sporna między stronami była natomiast kwestia, czy w wyniku opublikowania wskazanego w pozwie artykułu wraz ze zdjęciem upubliczniono wizerunek powoda, ujawniając dane pozwalające na jego identyfikację, a także czy naruszono jego dobra osobiste w postaci wizerunku, dobrego imienia i godności. --- STRONA 6 --- Podstawę prawną żądań zgłoszonych przez powoda stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ochrony dóbr osobistych. Do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się bowiem zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej (art. 37 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe). Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy (art. 38 ust. 1 ustawy Prawo prasowe). Stąd podstawę tę stanowią przepisy art. 23, art. 24 i 448 k.c. oraz art. 12 ust. 1 pkt. 1, art. 13 ust. 1 i 2 w zw. z art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 z późn. zm.; dalej: pr. prasowe). Z tego też względu w oparciu o przepisy art. 6 k.c., 232 i 3 k.p.c. na powodzie ciążył obowiązek wykazania, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, a w przypadku żądania zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego – także, że miało ono charakter zawiniony (por. wyrok SN z dnia 12 grudnia 2007 roku, V CKN 1581/00, OSA/C 2004/4/53). Natomiast wobec domniemania bezprawności tego naruszenia wynikającego z treści art. 24 § 1 k.c., na pozwanych – w razie udowodnienia powyższej okoliczności – spoczywał ciężar jego obalenia. Za takim poglądem jednoznacznie opowiedział się Sąd Najwyższy, stwierdzając, że „rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w takiej sprawie, że dobro zostało w ogóle naruszone „ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne" (wyrok SN z dnia 17 czerwca 2004 r., V CK 609/03). Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie zaś do treści art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Kwestia zadośćuczynienia uregulowana została w art. 448 k.c., zgodnie z którym w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. W przedmiotowej sprawie, poza przepisami kodeksu cywilnego, zastosowanie będą miały także przepisy prawa prasowego. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. prasowego dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Ponadto do obowiązków dziennikarza, jak wynika z ust. 2 cytowanego artykułu, należy ochrona dóbr osobistych. Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 pr. prasowego, nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji. Nie wolno również publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę (ust. 2). Odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy (art. 38 ust. 1 pr. prasowego). W pierwszej kolejności podlegało rozważeniu czy poprzez sporną publikację doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Powód domagał się w niniejszym procesie ochrony dobrego imienia, godności i prawa do wizerunku. Dobre imię i godność wchodzą w zakres pojęciowy szeroko pojmowanej czci, która została wymieniona przez ustawodawcę wprost w otwartym katalogu w art. 23 k.c. W polskim prawie cywilnym przyjmuje się, że cześć stanowi moralną wartość, z której jednostka zdaje sobie sprawę (szacunek dla siebie, poczucie własnej wartości) i której poszanowania ma prawo wymagać od innych. Powszechny jest pogląd, że cześć człowieka przejawia się w dwóch aspektach: zewnętrznym i wewnętrznym. Cześć zewnętrzna to zasłużone dobre imię, dobra sława, opinia, jaką mają inni ludzie o wartości danego człowieka, jego obraz w oczach osób trzecich, przy czym dobre imię człowieka jest --- STRONA 7 --- pojęciem obejmującym wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie dobrego imienia polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności. Niejednokrotnie naruszanie czci przejawiać się będzie w obu aspektach (J. Wierciński, Niemajątkowa ochrona czci, Warszawa 2002, s. 60; por. wyrok SN z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, nr 4, poz. 77). Cześć wewnętrzna nazywana godnością osobistą, to natomiast „sfera osobowości, która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Poczucie to, które jest istotnym elementem psychiki człowieka, kształtowane jest przez szereg różnych okoliczności zewnętrznych. Nie jest niezmienne. Jako wytwór rozwoju natury ludzkiej jest uwarunkowane historycznie i kulturowo. Jego "postacie" czy "rozmiar" w istotny sposób zależą przy tym od innych cech psychiki człowieka i od całokształtu jego osobowości. Dlatego mogą być różne miary poczucia własnej "wartości" człowieka i naruszenia jego godności” (wyrok SN z dnia 25 kwietnia 1989 roku, I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Za zdecydowanie przeważającą w doktrynie i jednolicie przyjętą w orzecznictwie należy uznać koncepcję obiektywną, według której dobra osobiste są „wartościami o charakterze niemajątkowym, wiążącymi się z osobowością człowieka, uznanymi powszechnie w społeczeństwie" (tak np. A. Szpunar, Ochrona dóbr osobistych, Warszawa 1979, s. 106; M. Pazdan (w:) Kodeks cywilny..., red. K. Pietrzykowski, t. 1, 2002, Komentarz do art. 23; S. Rudnicki, Ochrona dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 k.c. w orzecznictwie Sądu Najwyższego w latach 1985–1991, PS 1992, nr 1, s. 34). Roszczenia związane z ochroną czci aktualizują się w chwili zagrożenia lub naruszenia prawa konkretnej osoby, której dotyczy określone działanie. Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, a także w wypowiedziach w formie ustnej lub pisemnej. Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 roku (II CR 692/75,OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Sąd ten wyjaśnił, że przy ocenie naruszenia czci należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. Nie można też przy tej ocenie ograniczać się do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy zwrot ten wykładać na tle całej wypowiedzi. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Niedopuszczalna jest natomiast interpretacja wypowiedzi abstrahująca od jej kontekstu (tak Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, OSP 1974/2/28). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd doszedł do przekonania, że pozwani – (...) S.A. i S. J. – dopuścili się naruszenia dobrego imienia i godności M. N.. Nastąpiło to poprzez użycie konkretnych sformułowań w treści artykułu w stosunku do powoda: „to on napadł na bank”, „24-latek ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości 3 tygodnie”, a także określenie go mianem „sprawcy” i bezpodstawne przedstawienie go jako osoby winnej popełnienia przestępstwa rozboju. W treści artykułu zamieszczono informacje, które pozwalały na identyfikację powoda - obok imienia, pierwszej litery nazwiska, wieku, wskazano również ulicę przy której mieszkał (ul. (...)). W chwili publikacji artykułu, przy ulicy (...) znajdowały się jedynie dwa budynki mieszkalne (w kamienicy, w której mieszkał powód było 26 lokali), których mieszkańcy znali się wzajemnie. Zamieszczenie w treści artykułu następujących sformułowań - „sprawca napadu”, „M. N. (24 l.)”, zamieszkały „przy ul. (...)” - pozwoliło sąsiadom i znajomym powoda na zidentyfikowanie go jako opisywanego w artykule przestępcy. Mimo, iż przedmiotowa publikacja zawiera relację z zatrzymania powoda, które rzeczywiście miało miejsce, to jednak pełna treść i forma artykułu nie pozwala przypisać mu cech przekazu neutralnego, rzetelnego, obiektywnego i w pełni zgodnego z rzeczywistością. W toku postępowania pozwani wskazywali, iż publikacja jest de facto powtórzeniem komunikatu Policji zamieszczonego na stronie internetowej. W wyroku z dnia 28 maja 1999 r. (I CKN 16/98, OSNC 2000, nr 2, poz. 25) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że powołanie się na publikację lub wypowiedź innej osoby może okazać się niewystarczające do odparcia zarzutu braku bezprawności naruszenia dóbr osobistych, a jeżeli ktoś powołuje się na cudzą wypowiedź zniesławiającą, uwolni się od odpowiedzialności, jeśli powołane źródło informacji rzeczywiście wypowiedziało się w danej sprawie i według rozsądnej oceny zasługiwało na zaufanie (por. --- STRONA 8 --- wyrok z dnia 5 marca 2002 r., I CKN 535/00, M. Praw. 2002, nr 7, s. 292). Wbrew stanowisku pozwanych artykuł, który ukazał się na łamach (...) nie jest tożsamy z komunikatem Policji. Na stronie www.(...).pl zamieszczono relację z zatrzymania „M. N.”, którego określono jako podejrzanego o popełnienie przestępstwa, nie została mu natomiast przypisana wina. Co istotne, w treści policyjnego komunikatu nie ma również informacji o tym, że podejrzany mieszka przy ul. (...), a jedynie, że do zatrzymania doszło przy jednym z bloków przy tej ulicy. Ponadto opisując przebieg samego napadu Policja używała słów „mężczyzna” bądź „podejrzany mężczyzna” podczas gdy w spornej publikacji wskazano, że to M. N. (24 l.) wszedł do placówki, wyciągnął przedmiot, który wyglądał jak pistolet i zażądał od kasjerki pieniędzy. Pozwani dopuścili się tym samym naruszenia zasady domniemania niewinności, statuowanej w art. 42 ust. 3 Konstytucji RP („Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”) i w art. 5 § 1 k.p.k. w zw. z art. 71 § 3 k.p.k. w stosunku do podejrzanego. Zasada ta, stanowiąca element prawa do sądu i podstawową gwarancję w postępowaniu karnym, wynika nadto z aktów prawa międzynarodowego, których Polska jest sygnatariuszem, tj. Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 roku (art. 6 pkt. 2 - Dz. U. z 1993 r., nr 61, poz. 284) i Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z dnia 16 grudnia 1966 roku (art. 14 – Dz. U. z 1977 r., nr 38, poz. 167). Adresatami zobowiązanymi do stosowania powyższej zasady nie są przy tym wyłącznie organy wymiaru sprawiedliwości, lecz również wszyscy obywatele, w tym dziennikarze. Przeciwko M. N. nie został wydany prawomocny wyrok skazujący, zaś zgodnie z powołanym art. 13 ust. 1 pr. prasowego nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji. W stanie faktycznym niniejszej sprawy zasadność skierowanego przeciwko niemu podejrzenia została nadto następnie skutecznie podważona, w konsekwencji czego w dniu 21 grudnia 2012 r. umorzono śledztwo prowadzone przeciwko M. N. podejrzanemu o czyn z art. 280 § 1 k.k. Pozwani w inkryminowanym artykule w kategoryczny sposób przypisali powodowi popełnienie ciężkiego przestępstwa. Okoliczność, że w dalszej części artykułu jest informacja o zatrzymaniu powoda i o postawieniu zarzutów nie uzasadnia twierdzenia, że nie doszło do naruszenia dobra osobistego. Czytelnik tego artykułu najpierw bowiem dowiedział się, że to 24-letni M. N. napadł na bank (tak nazwano artykuł i opisano przestępczy proceder), a następnie wskazano, że został zatrzymany przez policję. W ocenie Sądu, czytelnicy dziennika (...) po lekturze tego artykułu mogli wyprowadzić wniosek, że to M. N. jest winny przestępstwa rozboju, tym bardziej, że rzekomo ukrywał się przed organami wymiaru sprawiedliwości przez 3 tygodnie. Znamienne są słowa jednego z kolegów z pracy powoda „policja niewinnych w tym kraju nie zatrzymuje”. W konsekwencji, opublikowanie nieprawdziwej informacji o dopuszczeniu się przez niego przestępstwa rozboju spowodowało, iż po opuszczeniu aresztu spotykał się z nieprzychylnymi reakcjami i komentarzami kolegów z pracy, znajomych i sąsiadów. Podważone zostało zaufanie do powoda u niektórych z jego znajomych i sąsiadów. Przez kilka miesięcy po opuszczeniu aresztu niektórzy ze znajomych pokazywali w stosunku do niego gest zakładania kajdanek, niektórzy określali go mianem „bankier” /zeznania W. N. k. 145-146, przesłuchanie powoda k. 323-324/. Zmieniła się wokół niego atmosfera w pracy w firmie (...) sp. z o. o., do której wrócił po opuszczeniu aresztu. Odsuwano go od kontaktów z klientami, pracodawca obawiał się bowiem, iż zostanie rozpoznany jako osoba opisana w artykule, co podważy zaufanie do agencji pośrednictwa /przesłuchanie powoda k. 323-324/. Na skutek nieprzychylnych komentarzy z jakimi spotykał się w firmie (...) zrezygnował z dalszej współpracy. Z określeniem „bankier”, kierowanym w stosunku do swojej osoby, powód spotkał się również w kolejnej pracy, co również skłoniło go do rezygnacji z niej /zeznania W. N. k. 145-146/. Publikacja nieprawdziwych informacji wywołała u powoda silne poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, które występuje do obecnej chwili /zeznania D. N. k. 144, opinia biegłego psychologa wraz z opinią uzupełniającą k. 167-173, 291/. Przypisanie powodowi popełnienie przestępstwa, którego nie był sprawcą niewątpliwie naruszyło dobre imię powoda i jego godność. Powód zarzucił również, iż w publikacji naruszono jego wizerunek poprzez zamieszczenie fotografii. Z powyższym twierdzeniem nie można się zgodzić. Zgodnie z treścią art. 13 ust. 2 i 3 pr. prasowego nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę. Ograniczenie to nie narusza przepisów innych ustaw. Właściwy prokurator lub sąd może zezwolić, ze względu na ważny interes społeczny, na ujawnienie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe. W brzmieniu art. 13 ust. 2 pr. prasowego przez pojęcie wizerunku należy rozumieć wyłącznie podobiznę bez względu na technikę jej wykonania (wyrok SN z dnia 6 czerwca 2003 roku, sygn. akt IV CKN 191/01, LEX nr 424237). Fotografia powoda zamieszczona w gazecie (...) została uprzednio opublikowana na stronie internetowej Policji w takiej samej formie, tj. z prostokątnym pasem zakrywającym część jego twarzy. --- STRONA 9 --- Policja działała przy tym z zachowaniem ogólnie przyjętych, zgodnych z prawem reguł, według których ukazanie osoby podejrzanej na fotografii z przesłonięciem jej twarzy oraz z podaniem wyłącznie imienia i pierwszej litery nazwiska nie stanowi złamania zakazu podawania do publicznej wiadomości danych osobowych i wizerunku takiej osoby. Po stronie pozwanych także wobec tego nie można dopatrzyć się naruszenia art. 13 ust 2 pr. prasowego. Za przeciwnym wnioskiem nie przemawia fakt, iż znajomi powoda rozpoznali go na fotografii. Jak bowiem wynika z utrwalonego już stanowiska judykatury, rozpoznawalność (możliwość identyfikacji osoby fizycznej) na opublikowanej w prasie fotografii musi mieć charakter bardziej uniwersalny (powszechny) w dwojakim przynajmniej znaczeniu. Po pierwsze, nie może się ograniczać tylko do wąskiego kręgu osób najbliższych i znajomych rozpoznanej osoby. Po wtóre, źródłem takiego rozpoznania powinien być już sam sposób fotograficznego ujęcia, pozwalający na identyfikację (ustalenie tożsamości) osoby sfotografowanej. W pozostałych wypadkach należałoby przyjmować brak możliwości rozpoznania (identyfikacji) osoby sfotografowanej. Personalna anonimowość opublikowanej w prasie fotografii osoby fizycznej, wyrażająca się w niemożności jej identyfikacji, oznaczała zatem brak naruszenia dobra osobistego tejże osoby fizycznej w postaci jej wizerunku w rozumieniu przepisu art. 23 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2003 r. IV CKN 1819/00). W ocenie Sądu przyjąć należało, że koleżanka z pracy, która zgodnie z zeznaniami W. N. rozpoznała powoda na fotografii, była osobą pozostającą w bliskiej relacji z powodem. Sam fakt, iż ona rozpoznała powoda na fotografii, nie może przesądzać o tym, że powód jest na opublikowanej fotografii rozpoznawalny. Jeśli natomiast chodzi o inne osoby, w tym sąsiadów z osiedla, to z zeznań matki powoda wynika, że niektórzy sąsiedzi widzieli fakt zatrzymania powoda przez policję. Jak już wyżej zaznaczono, zwolnienie się pozwanych od odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych byłoby możliwe poprzez wykazanie przez nich, że ich działanie, polegające na publikacji artykułu, nie było bezprawne. W tym celu pozwani w niniejszym procesie powoływali się na kilka okoliczności wyłączających ich zdaniem bezprawność (tzw. kontratypów), jednak w ocenie Sądu przedstawione przez nich argumenty nie były w tej mierze wystarczające. Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. prasowego dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Niesporne było to, że publikując artykuł pt. „(...)”, skorzystano z fotografii i informacji na temat zatrzymania M. N. (określonego jako M. N.) opublikowanych 2 dni wcześniej na stronie internetowej Policji - www.(...).pl. Oparcie się na takim źródle co do zasady świadczy o dochowaniu przez dziennikarza stosownej staranności i rzetelności przy zbieraniu materiału. Należy jednak podkreślić, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy informacje podane przez Policję sprowadzały się jedynie do relacji z zatrzymania powoda ze wskazaniem, iż jest on podejrzany o popełnienie rozboju. W komunikacie policyjnym nie przesądzono winy opisywanej osoby, nie wskazano również danych ułatwiających identyfikację powoda (fakt zamieszkania przy ul. (...)). Oczywistym jest ponadto, iż informacja policyjna o zatrzymaniu konkretnej osoby, nie pozwala na wysuwanie na tej tylko podstawie daleko idących twierdzeń, że osoba ta popełniła zarzucane jej czyny. Naruszenie art. 13 ust. 1 pr. prasowego nie może być zniesione poprzez powołanie się przez dziennikarza na źródło policyjne, jeżeli w danym postępowaniu karnym nie zapadł wyrok skazujący w I instancji. Reasumując tę część rozważań należy zatem zaznaczyć, że pozwani przekroczyli swe uprawnienia w zakresie opublikowania informacji o popełnieniu przestępstwa rozboju przez M. N., wychodząc poza treść neutralnej i opartej na obiektywnych danych relacji policyjnej. W świetle powyższego nie można także uznać jakoby pozwani działali w ramach drugiego z powoływanych przez nich kontratypów, tj. interesu publicznego. Dążenie do realizacji celów prasy w postaci rzetelnego informowania i kontroli społecznej (art. 1 pr. prasowego) nie może bowiem łączyć się z bezpodstawnym szkalowaniem osób, których dotyczy artykuł. O ile bowiem zasadnym jest informowanie opinii publicznej (czytelników) o zagrożeniach związanych z przestępczością, co może mieć także działanie prewencyjne i wychowawcze, o tyle nie może to przybrać treści i formy skutkującej w istocie nieuzasadnionym napiętnowaniem jednostki mającej status podejrzanego. Artykuły prasowe nie oparte na rzetelnie zgromadzonych informacjach odpowiadających prawdzie nie mogą służyć misji wychowywania czy przestrzegania społeczeństwa przed popełnianiem przestępstw. W ocenie Sądu treść tak zredagowanego artykułu z krzykliwym tytułem „To on napadł na bank” i podaniem niezgodnie z prawdą, że powód „ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości przez 3 tygodnie” miała na celu wywołanie skandalu i uzyskanie tą drogą jak największej korzyści majątkowej dzięki ilości sprzedanych egzemplarzy gazety. Powszechnie wiadomym jest, że (...) należy do prasy tzw. „tabloidowej” opierającej się na poszukiwaniu sensacji za pomocą krzykliwych zdjęć, chwytliwych, rzucających się w oczy tytułów i nierzadko kontrowersyjnej treści artykułów. Zdaniem Sądu, dla realizacji celu określonego w art. 1 pr. prasowego wystarczające byłoby nazwanie publikacji np. „podejrzany o napad na bank został zatrzymany”. Niedopuszczalne jest zdaniem Sądu, wskazywanie w treści artykułu, że to M. N. dopuścił się napadu na bank (mimo braku wyroku skazującego) i jednocześnie podawanie przy jakiej --- STRONA 10 --- ulicy zamieszkuje. Wbrew twierdzeniu pozwanych przedmiotowy artykuł nie był jedynie opisem przebiegu zatrzymania powoda przez policję, gdyż cała początkowa treść artykułu, niezgodnie z prawdą, opisuje w jaki sposób M. N. popełnił przestępstwo. Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 pr. prasowego), niemniej jednak wolność prasy ma swoje granice, tam gdzie dochodzi do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych osób trzecich. Stąd w ocenie Sądu nie zasługują na uwzględnienie argumenty strony pozwanej, że przedmiotowy artykuł zawierał informacje uzyskane ze strony internetowej Policji, a pozwani działali zgodnie z interesem publicznym w celu poinformowania społeczeństwa. Działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego oraz dążenie do sensacyjności artykułów prasowych nie może odbywać się kosztem rozpowszechniania faktów nieprawdziwych (tak też: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2007 r., I CSK 211/07, LEX nr 306815). W konsekwencji Sąd uznał, że pozwani nie wykazali w toku postępowania, aby ich działanie polegające na opublikowaniu wskazanych w pozwie informacji nie było bezprawne. Z tego względu jako zasadne należało uznać żądanie zobowiązania pozwanych do złożenia oświadczenia w formie przeprosin. Pozwani naruszyli dobra osobiste powoda, tj. jego dobre imię i godność poprzez publikację artykułu w poczytnym dzienniku oraz na stronie internetowej. W ocenie Sądu, co do zasady treść oświadczenia, którego złożenia domagał się powód, była oświadczeniem o odpowiedniej treści i formie w rozumieniu art. 24 k.c. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem pozwanych, że treść oświadczenia poprzez użycie słów: „przeprasza za nieprawdziwe stwierdzenia” czy „wyrażamy głębokie ubolewanie” miałaby poniżyć czy upokorzyć pozwanych. Żadne z powyższych sformułowań nie poniża i nie upokarza w jakikolwiek sposób pozwanych. Za nieprawdziwe stwierdzenia zawarte w tym artykule naruszające dobra osobiste powoda winni oni przeprosić osobę pokrzywdzoną i wyrazić głębokie ubolewanie, za to, że do takiej sytuacji doszło. Zobowiązując pozwanych do złożenia oświadczenia o treści wskazanej w sentencji wyroku sprecyzowano, że w treści ma być wskazane „10 tyś euro”, a nie jak żądał powód „10 ty euro” /k.320/, uznając, że była to oczywista niedokładność. Jednocześnie zmieniono w treści oświadczenia słowa „za zniesławienie jego osoby” na „za umieszczenie danych dotyczących jego osoby”. W ocenie Sądu, dla zakwalifikowania sformułowania jako zniesławiającego (art. 212 k.k.) właściwy jest sąd karny, a pomówiony ma możliwość wystąpienia z oskarżeniem prywatnym. Co istotne, nie ma potrzeby składania w treści oświadczenia w/w słów, albowiem przeproszenie za naruszenie dóbr osobistych przesądza o tym, że publikacja była niezgodna z prawem. Odnośnie możliwości ingerencji przez sąd orzekający w treść oświadczenia powołać się należy na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach z dnia 19 października 2007 r. (II PK 76/07, LEX nr 448046) i z dnia 13 kwietnia 2007r. (I CSK 28/07, LEX nr 407143), zgodnie z którym żądanie dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych przez złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie powinno być przez powoda skonkretyzowane. Powód nie może pozostawić sformułowania treści oświadczenia sądowi, ponieważ dopiero konkretna treść postulowanego oświadczenia może być poddana osądowi. Nie oznacza to jednak, że sąd orzekający jest ściśle związany wskazaną przez powoda treścią oświadczenia. Przeciwnie, przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. Jednocześnie Sąd zobowiązał do umieszczenia treści tego oświadczenia w publikatorze, w którym doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, tj. w dzienniku (...), zakreślając termin 14 dni od uprawomocnienia się wyroku. Zdaniem Sądu powyższy termin jest odpowiedni dla zrealizowania obowiązku złożenia oświadczenia (pkt. I wyroku). Zgodnie z przepisem art. 24 § 1 zd. trzecie k.c. poszkodowany naruszeniem jego dóbr osobistych może dochodzić – na zasadzie art. 448 k.c. - zadośćuczynienia pieniężnego na swoją rzecz. Sąd uznał powództwo za usprawiedliwione co do samej zasady, stwierdzając jednocześnie, iż żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 50 000 zł jest wygórowane. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie przyjmuje się, że przyznanie przez Sąd odpowiedniego zadośćuczynienia osobie, której dobra osobiste zostały naruszone jest uzależnione od winy sprawcy. Zdaniem Sądu w sprawie niniejszej istnienie winy nie budzi wątpliwości. Użycie w spornym artykule sformułowań „to on napadł na bank”, „sprawca”, „ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości” tj. przypisanie sprawstwa osobie mającej status podejrzanego, w połączeniu z upublicznieniem informacji pozwalających na identyfikację powoda przez znajomych i sąsiadów („M. N. (24 l.)”, mieszka „przy ul. (...)”, jest w tym przypadku nie tylko bezprawne, ale również cechuje się winą umyślną albo co najmniej rażącym niedbalstwem. Pozwani mieli bowiem --- STRONA 11 --- świadomość co do obowiązujących przepisów prawa i naruszyli je w celu wywołania sensacji by zwiększyć sprzedaż gazety. Nie ograniczyli się do obiektywnego zrelacjonowania czynności Policji związanych z zatrzymaniem M. N.. Przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone, ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem (krzywda). Dla oceny tej nie jest też bez znaczenia stopień winy osoby naruszającej dobra osobiste, cel, który zamierzała ona osiągnąć podejmując działanie naruszające te dobra i korzyść majątkowa, jaką w związku z tym działaniem, uzyskała lub spodziewała się uzyskać” (wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2006 roku, sygn. akt I CSK 159/05, LEX nr 371773). W świetle powyższych kryteriów należy mieć na uwadze, że w przedmiotowej sprawie krzywda jest odczuwana przez powoda do dnia dzisiejszego /zeznania D. N. k. 144, opinia biegłego psychologa wraz z opinią uzupełniającą k. 167-173, 291/. Publikacja artykułu w gazecie (...) sprawiła, że informacje w nim zawarte trafiły do szerokiego kręgu odbiorców (w związku z ilością sprzedanych egzemplarzy gazety), którzy nie zostali następnie poinformowani o dalszych korzystnych decyzjach procesowych w sprawie M. N. (umorzenie śledztwa, wyroki sądów karnych zasądzające na jego rzecz odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie). Wśród niektórych sąsiadów i znajomych podważona została okoliczność, iż powód jest niewinny („niewinnych policja nie zatrzymuje”). Niewątpliwie ucierpiały na tym jego relacje towarzyskie. Został on niejako zmuszony do rezygnacji z pracy w firmie (...) ze względu na nieprzychylne mu komentarze i atmosferę wokół niego. Z drugiej jednak strony Sąd miał na względzie, że artykuł zamieszczony w gazecie (...) powstał na bazie informacji pochodzącej ze strony internetowej Policji (w zakresie samego poszukiwania i zatrzymania). Z zeznań A. M. (byłej narzeczonej powoda) wynika, że sama publikacja nie wpłynęła na decyzję o ich rozstaniu, ale wynikało to z problemów istniejących w tym związku jeszcze zanim doszło do zatrzymania powoda, a które to problemy pogłębiły się po wyjściu powoda z aresztu. Nie potwierdziło się zatem stanowisko powoda, że ta publikacja również miała wpływ na jego życie osobiste, tj. rozstanie z narzeczoną. W materiale dowodowym nie znalazło również potwierdzenia stanowisko powoda, iż publikacja prasowa spowodowała u powoda uszczerbek psychiczny. Jak stwierdził biegły psycholog głównym czynnikiem jaki wpływał na dobrostan psychiczny powoda było zatrzymanie i zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania, wskutek czego prawie miesiąc przebywał w areszcie. To ta okoliczność była kluczowa dla poczucia krzywdy powoda. Publikacja prasowa dodatkowo wywołała poczucie niesprawiedliwości, nie była jednak sama w sobie źródłem uszczerbku psychicznego. Nie spowodowała również konieczności konsultacji psychologicznej. Również zmiana jaka zaszła w powodzie po opuszczeniu aresztu (lękliwość, nerwowość), nie była skutkiem publikacji, lecz zatrzymania i niemal miesięcznego pobytu w areszcie. Powód otrzymał odszkodowanie w kwocie 10 000 zł oraz zadośćuczynienie w kwocie 4 000 zł za niesłuszne tymczasowe aresztowanie. Trauma związana z pobytem w areszcie jest w ocenie Sądu niewątpliwa, pozwani nie ponoszą jednak odpowiedzialności w tym zakresie. Pozwani upubliczniając informacje pozwalające na identyfikację powoda przez znajomych i sąsiadów a jednocześnie przesądzając jego winę naruszyli jego dobra osobiste. Wymaga również zaznaczenia, iż sam moment zatrzymania przez Policję, który miał miejsce pod domem powoda, był obserwowany przez część jego sąsiadów. Zatem o aresztowaniu dowiedzieli się jeszcze przed ukazaniem się artykułu. W konsekwencji Sąd uznał, że odpowiednim zadośćuczynieniem za krzywdę, jakiej doznał powód w związku z naruszeniem przez pozwanych jego dobrego imienia i godności, będzie kwota 15 000 zł, do której solidarnej zapłaty zobowiązał pozwanych. Przyznanie świadczenia opartego na art. 448 k.c. winno pełnić rolę prewencyjną, a także wiązać się dla pozwanych z odczuwalną sankcją majątkową (wyrok SA w Krakowie z dnia 5 listopada 2005 roku, sygn. alt I ACa 869/02, TPP 2003, nr 3, poz. 109). Biorąc pod uwagę poczytność wydawanej przez pozwane wydawnictwo gazety, przekładającą się na ich wysokie dochody, sankcja ta nie będzie dla nich nadmiernie dotkliwa, natomiast dla powoda kwota 15 000 zł będzie stanowić stosowny środek służący usunięciu skutków naruszenia jego dóbr osobistych (pkt. II wyroku). W pozostałym zakresie powództwo o zadośćuczynienie podlegało oddaleniu (pkt. III wyroku). O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów. W zakresie roszczenia niemajątkowego powód wygrał sprawę w całości i poniósł koszty opłaty od pozwu (600 zł), koszty zastępstwa prawnego (360 zł z § 11 ust 1 pkt. 2 w/w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości) oraz 8,50 zł (połowa uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa), łącznie 968,50 zł. W zakresie roszczeń majątkowych powód wygrał proces w 30%, a pozwany w 70%. Na koszty poniesione przez powoda składały się opłata od pozwu (2500 zł), koszty sporządzenia opinii wraz z opinią uzupełniającą (990,88 zł) koszty zastępstwa prawnego (2400 zł zgodnie z § 6 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z --- STRONA 12 --- urzędu (j.t.Dz.U.2013.461)) oraz 8,5 zł (opłata skarbowa od pełnomocnictwa), łącznie 5899,38 zł, z czego 30% daje kwotę 1769,81 zł. Stąd łącznie dla powoda należał się zwrot kosztów w kwocie 2 738,31 (968,50+1769,81). Na koszty poniesione przez pozwanych składały się koszty zastępstwa prawnego od roszczenia majątkowego w kwocie 2400 zł (nie wykazano poniesienia kosztu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa), z czego 70% daje kwotę 1680 zł. Po wzajemnym skompensowaniu kosztów [2738,31 – 1680] od pozwanych należało zasądzić solidarnie na rzecz powoda kwotę 1058,31 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Z/ (...).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie (postanowienie SO w Warszawie k. 43-44#II C 92/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawi#art. 24 § 1 k.c.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 13 ust.#art. 25 ust.#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 280 § 1 k.k.#art. 249 § 1 k.p.k.#art. 250 § 2 k.p.k.#art. 258 § 1 pkt#art. 37 ustawy#art. 12 ust. 1 pkt.#art. 6 k.c.#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 448 k.c.#art. 38 ust. 1 pr.#art. 42 ust. 3 Konstytucji#art. 5 § 1 k.p.k.#art. 71 § 3 k.p.k.#art. 6 pkt.#art. 13 ust. 1 pr.#art. 13 ust. 2 pr.#art. 13 ust#art. 1 pr.#art. 212 k.k.#art. 24 § 1 zd.