Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: II C 364/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 29 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny, w składzie: Przewodniczący: SSO Aneta Pieczyrak-Pisulińska Protokolant: st. sekr. sądowy Agata Grala po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18.04.2013 r. w Katowicach sprawy z powództwa J W przeciwko OŚ w B o ochronę dóbr osobistych i zapłatę 1) oddala powództwo; 2) zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 2777,00 zł (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt II C 364/12 Uzasadnienie. Powód domagał się w pozwie wniesionym przeciwko pozwanemu zobowiązania do usunięcia skutków istniejącego naruszenia swoich dóbr osobistych przez usunięcie imienia i nazwiska powoda z programu operowego spektaklu „(…)”, zobowiązanie do zaprzestania dalszego naruszania dóbr powoda na przyszłość przez umieszczanie jego imienia i nazwiska w programach operowych i na afiszach spektakli, w których powód nie bierze udziału, zobowiązanie do złożenia
--- STRONA 2 ---
na tablicy ogłoszeń (…), ogólnopolskiego wydania „Gazety Wyborczej” i lokalnego wydania „Dziennika Zachodniego” oświadczenia o treści: „(…)” przeprasza Pana J W za bezpodstawne i bezprawne naruszenia jego dóbr osobistych w postaci imienia, nazwiska oraz wizerunku, jak również jego godności i dobrego imienia, poprzez umieszczenie jego danych osobowych na afiszach spektaklu „(…)”, w roli „ (…)” oraz programach operowych mimo nie powierzenia tejże roli Panu J W oraz braku jego zgody na wykorzystanie danych osobowych”, zasądzenia kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu podał, iż pomiędzy nim a pozwaną toczyły się negocjacje dotyczące zawarcia umowy o wykonanie roli „starszego poety” w spektaklu „(…)”, w związku z czym brał udział we wszystkich próbach do spektaklu, a Dyrektor pozwanej wyraził wolę obsadzenia powoda, jeśli nie w premierze to którymś z kolejnych przedstawień. Ostatecznie do tego nie doszło z powodu sprzeciwu reżysera R S . Nie została także zawarta umowa o dzieło, jednakże decyzja ta miała miejsce po umieszczeniu danych osobowych powoda w programie operowym i na afiszu. Okoliczności te oraz dopuszczenie do prób i uszycie kostiumu utwierdziły J W w przekonaniu, że umowa o dzieło została zawarta w formie ustnej czy też dorozumianej. Powołując się właśnie na tę umowę powód wezwał pozwaną do jej wykonania przez umożliwienie występu i zapłatę wynagrodzenia. Wytoczył także powództwo o zapłatę, które zostało uprawomocnienie oddalone, a Sad stwierdził, że umowa nie została zawarta. Z tego względu wobec braku wyraźnej zgody powoda toczące się negocjacje nie mogły stanowić podstawy do wykorzystania danych osobowych w materiałach reklamujących spektakl. To zaś stanowiło bezpodstawne i bezprawne naruszenie dóbr osobistych w postaci imienia, nazwiska, wizerunku, godności i dobrego imienia. Pozwana zresztą co do zasady uznała zgłoszone żądanie w zakresie roszczenia niemajątkowego, wyrażając w piśmie z dn. 5.03.2012 r. ubolewanie za umieszczenie danych powoda w programie operowym i na afiszu, a także zobowiązała się do zamieszczenia stosownego sprostowania wraz z przeprosinami na łamach „Dziennika Zachodniego”, odmówiła natomiast zapłaty zadośćuczynienia (pozew k. 2-12). Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu na swoją rzecz. (odpowiedź na pozew k. 109-111). Przyznała, że w związku z wystawieniem spektaklu „(…)” w dniach 14 i 15.12.2008 r. w (…) i w (…) w afiszu ogłaszającym ten spektakl oraz w programie operowym umieszczono imię i nazwisko powoda jako jednego z trzech wykonawców roli „(…)”, jednakże było to wynikiem powszechnie panującego zwyczaju zastępstwa w obsadzie poszczególnych ról. Doboru występujących artystów dokonuje reżyser zgodnie ze swoją wizją artystyczną, choć kandydatów do roli wybiera się wcześniej dla zapewnienia możliwości przeprowadzenia prób. Powód brał udział przed premierą w trzech próbach, a po premierze w ogóle
--- STRONA 3 ---
udziału w próbach nie brał. Na afiszu obok powoda byli także wskazani jako wykonawcy tej roli Z K i J M , przy czym faktycznie występował tylko ten ostatni. Afisze i programy operowe przygotowywane są znacznie wcześniej zarówno ze względów technicznych (druk i rozprowadzenia) jak i konieczność podania informacji o przedstawieniu publiczności z odpowiednim wyprzedzeniem. W dniu konkretnego spektaklu dodawana jest tzw. wkładka z informacją obsadzie w tym dniu. Tak wiec nazwisko powoda znalazło się na afiszu i w programie, z tym, że w tym ostatnim z korygującą wkładką. Afisze były rozpowszechnianie na terenie K , B , Z , C , G i T , nie były natomiast w J . Wskazał także, że po zwróceniu się przez powoda pismem z dn. 24.02.2012 r. o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych przyznał, że omyłkowo dopuścił do umieszczenia na afiszu reklamującym premierę i w programie operowym imienia i nazwiska powoda jako jednego z wykonawców i zobowiązał się do umieszczenia w „Dzienniku Zachodnim” wyrazów ubolewania i przeprosin. Nie uznał natomiast za zasadny zarzutu naruszenia dóbr osobistych, podobnie jak odmówił zapłaty zadośćuczynienia. Niezależnie od tego w dn. 6.03.2012 r. Dyrektor pozwanej wydał polecenie usunięcia ze wszystkich materiałów reklamowych spektaklu „(…)” nazwiska i imienia powoda. Zdaniem pozwanej ze względu na renomę (…) nawet omyłkowe umieszczenie danych powoda nie mogło stanowić naruszenia dóbr osobistych, a już na pewno nie jego wizerunku. Zarzucił także, iż powód nie udowodnił aby jego niewystąpienie „odbiło się szerokim echem w środowisku artystycznym”. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd ustalił, iż: Jesienią (…) r. (…) zaczęła przygotowania do wystawienia spektaklu „(…)” w reżyserii R S . Ponieważ miało to być jego autorskie dzieło ze względu na sposób realizacji – reżyser miał mieć decydujący głos w obsadzie solistów, jak i w pewnym zakresie w sferze muzycznej. (zeznania dyrektora pozwanej T. S k. 307). Powód, który był znany dyrektorowi opery nie tylko ze względów zawodowej współpracy ale także prywatnie został zakwalifikowany do udziału w tym przedstawieniu po castingu i brał udział w trzech próbach scenicznych (8.11, 11.12, 12.12), a także w odrębnych próbach z orkiestrą. (zeznania powoda k. 303-304, raporty k. 145-158). W pierwszych próbach uczestniczył także Z K , który jednak ostatecznie się wycofał. Natomiast pod koniec listopada 2008 r. próby do tej samej roli rozpoczął J M . Powód zaniepokojony tym, że nie brał udziału w próbach zwrócił się z tym problemem do dyrektora, który poinformował go, iż reżyser dla dobra i jakości przedstawienia widzi w tej roli tylko drugiego z wykonawców i nawet jest skłonny wycofać swoje nazwisko o ile powód zostanie dopuszczony do występu. (zeznania powoda k. 304, T. S k. 307). Zdaniem reżysera J W nie spełniał oczekiwań i wymagań do realizacji roli, zwłaszcza w zakresie aktorskim i był najsłabszy z wyłonionych w drodze przesłuchania kandydatów (zeznania R. S k. 255, 256, 258, 260), choć istotnie dyrektor proponował aby
--- STRONA 4 ---
wyznaczony przez niego artysta czyli powód brał udział w próbach (zeznania świadka R. S k. 256, E. N k. 184). Reżyser po próbach, w tym generalnej poinformował o obsadzie premiery, ale także o wyłącznym składzie artystów, których zaakceptował, wskazując, że samowolne zmiany spowodują skutek zdjęcia jego nazwiska z afisza, odnosząc to nie tylko do osoby powoda ale do całego zespołu (zeznania świadka k. 257, informacja k. 112). Kwestia obsady była zresztą konsultowania z reżyserem i w późniejszych terminach, gdy spektakl był wznawiany. Zyskał on zresztą bardzo duże uznanie i zdobył szereg nagród, w tym całą pulę „(…)” (zeznania świadka R. S k. 259-260, dyrektora pozwanej T. S k. 307-308), co świadczyło, iż zastosowana polityka artystyczna była prawidłowa. O obsadzie spektaklu premierowego decyduje zazwyczaj reżyser w porozumieniu z dyrektorem teatru, z tym , że obsada wybierana jest na ogół po ostatniej próbie i może się zmienić. O tym kto występuje artyści dowiadują się z informacji na tablicy ogłoszeń, natomiast udział w próbach, w tym generalnej, czy nawet uszycie kostiumów nie jest gwarancją występu. (zeznania świadka R. S 255, B. S k. 186, za pozwaną T. S k. 308). Nie jest także regułą zawieranie z wykonawcami umowy już w czasie prób, a wprost przeciwnie najczęściej ma to miejsce bezpośrednio przed spektaklem, zwłaszcza jeśli istnieje potrzeba sprawdzenia czy dana osoba uzyska akceptację reżysera i kierownika muzycznego, bierze ona udział w próbach i po próbie generalnej podejmowana jest decyzja. (zeznania świadka E N k. 184). Pomiędzy powodem a pozwaną nie została zresztą zawarta żadna umowa, w szczególności umowa o dzieło (wyrok Sądu Rejonowego w z dn. 18.11.2009 r. sygn. akt (…), wraz z uzasadnieniem k. 91, 94-98, wyrok Sądu Okręgowego w K z dn. z 16.03.2010 r. z uzasadnieniem k. 118, 126-130 akt (…)). Materiały reklamowe spektaklu przygotowywane są wcześniej. Procedura wygląda w ten sposób, że kiedy przygotowywana jest premiera materiały źródłowe otrzymane z działu koordynacji pracy artystycznej przesyłane są grafikowi w celu przygotowania strony graficznej. Projekty przedstawiane są do akceptacji dyrekcji, często w porozumieniu z reżyserem spektaklu. podstawowym i obowiązkowym zestawem do spektaklu jest program, plakat i afisz. Na plakacie znajduje się tylko forma graficzna, tytuł i autor dzieła bez jakichkolwiek nazwisk wykonawców i dat, natomiast afisz powstaje na potrzeby premiery i zawiera datę takiej premiery lub premier, nazwiska osób, które spektakl przygotowywały oraz realizatorów (reżyser, scenograf, itp.). Często w stopce znajdują się także nazwiska pracowników technicznych, czyli kierowników poszczególnych pracowni. W afiszu wymieniane są nazwiska wszystkich osób, które brały udział w przygotowaniu spektaklu, ponieważ zwłaszcza jeśli przy roli pracowało kilka osób, nie wiadomo, kto będzie premierę śpiewał, a przyjmuje się, że jest to forma docenienia pracy przy przedstawieniu i to nawet dla osób o uznanym dorobku. Natomiast nawet w wypadku, gdy wiadomo, że ktoś na
--- STRONA 5 ---
pewno nie będzie śpiewał materiały nie są zmieniane, chyba, że jeszcze jest możliwość korekty. Afisz drukuje się dużo wcześniej i powinien być gotowy najpóźniej 2 tygodnie przed datą premiery, co pozwala na jego rozplakatowanie w (…). (zeznania świadków E. N k. 185, B. S k. 186, B. S k. 217, plakat k. 113). W programie operowym na ogół na pierwszej lub wewnętrznej stornie jest przedruk afisza lub nazwiska osób wymienionych w afiszu. Dodatkowo w programie zawsze jest tzw. wkładka programowa, która daje widzowi informację o konkretnym przedstawieniu, zawiera datę tego przedstawienia, miejscowość oraz listę wykonawców tego dnia. (zeznania świadka B. S k. 217- 218, wkładki programowe k. 137-143). Na afiszu spektaklu „(…)” byli wymienieni także Z K i D R , pomimo, iż także nie śpiewali w żadnym z przedstawień. Sytuacja taka zdarzała się i w innych spektaklach. (zeznania świadka B. S k. 218, E. N k. 185, B. S k. 187). Umowa o wykonanie usług poligraficznych związanych ze spektaklem „(…)” została zawarta w dn. 1.12.2008 r., faktury zaś wystawiono 8 i 13.12.2008 r. (k. 114-116). W programie umieszczono afisz premierowy oraz obsadę, gdzie w roli starego poety wymieniono imię i nazwisko J W (k. 118-119). Natomiast w zaproszeniu na premierę nie podano nazwisk żadnego z wykonawców (k. 144). J W zwrócił się do pozwanej pismem z dn. 24.02.2012 r. (k. 97-101) o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych przez usuniecie danych z programu operowego oraz afisza, zaniechania naruszenia na przyszłość przez umieszczanie jego imienia i nazwiska w programach spektakli, w których nie bierze udziału, złożenia przeprosin na łamach ogólnopolskiego wydania „Gazety Wyborczej” i lokalnego wydania „Dziennika Zachodniego” oraz zapłaty 50.000 zł. Pozwana w piśmie z dn. 5.03.2012 r. stwierdziła, że wyraża ubolewanie za omyłkowe umieszczenia imienia i nazwiska powoda w obsadzie spektakli w dn. 14 i 15.12.2008 r., natomista jej zdaniem nie ma podstaw do stwierdzenia, że naruszyło to dobra osobiste powoda, a tym samym także do zapłaty zadośćuczynienia (pismo k. 104). Nazwisko powoda z materiałów reklamowych ostatecznie usunięto – przez jego wyczernienie – na polecenie dyrektora z dn. 6.03.2012 r. (k. 159). Natomiast ogłoszenie o treści „(…) wyraża Panu J W ubolewanie i przeprasza za omyłkowe umieszczenie jego imienia i nazwiska w obsadzie wykonawców na afiszu ogłaszającym wystawienie w (…) w dn. 14.12.2008 r. i w (…) w dn. 15.12.2008 r. spektaklu „(…)” oraz w programie operowym tego spektaklu” ukazało się w „Dzienniku Zachodnim” w dn. 26.12.2012 r. (k. 160). Powód był solistą (…), dostał także angaż do (…). W wieku 50 lat przeszedł na artystyczną emeryturę i prowadził działalność impresaryjną, a także występował gościnie. (życiorys k. 68, 96, wycinki prasowe k. 70-95, zeznania powoda). Miał swoich wielbicieli wśród osób interesujących
--- STRONA 6 ---
się operą. Były one także zainteresowane jego występem w spektaklu „(…)” o czym dowiedziały się z afisza i przekazów od znajomych (zeznania świadków K. P k. 275-276, J. M k. 273-274). Powód źle się czuł ze świadomością, iż nie wystąpi w spektaklu (zeznania świadków K. P k. 276, J. W k. 276-277). Ustaleń tych dokonano na podstawie wskazanych dowodów, w szczególności dokumentów oraz zeznań świadków. Nie budzi przy tym wątpliwości przedstawiony sposób przygotowywania materiałów reklamowych, ich zawartość i rozpowszechnianie, dobór obsady do spektaklu, sposób ogłaszania nazwisk artystów występujących w przedstawieniu, czy zawierania z wykonawcami umów, ponieważ kwestie te były zgodnie relacjonowane przez świadków i dyrektora pozwanej. Zdaniem Sądu nie są natomiast prawdzie twierdzenia powoda, że istnieje konieczność zabezpieczenia co najmniej dwóch wykonawców, a także iż w wypadku dwóch premier - śpiewają dwie obsady, gdyż w niniejszym wypadku skład wykonawców w dn. 14 i 15.12.2008 r. różnił się tylko odnośnie jednej roli ((…) k. 112), a dodatkowo twierdzenia te pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadka R. S , który stwierdził, że czasem realizuje się przedstawienie nawet dla jednego wykonawcy (k. 259). Nie byłyby przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy także zeznania wskazanych przez powoda świadków Z K , J M , K M , J F i S P , w związku z czym wnioski dowodowe w tym zakresie zostały oddalone postanowieniem z dn. 31.01.2013 r. (k. 278), przy braku zastrzeżenia obecnego na Sali pełnomocnika powoda. Zastrzeżenie takie zostało zaś złożone dopiero po ponownym oddaleniu identycznego wniosku (protokół k. 309). Mając na uwadze powyższe ustalenia należy stwierdzić, iż: Powód domagał się ochrony dóbr osobistych dopatrując się ich naruszenia w ten sposób, że pozwany bezprawnie używał jego nazwiska nie tylko na afiszach i w programach spektaklu, ale w wywieszonych planach pracy, komunikatach oraz ustnie przez pracowników, którzy reprezentując Operę wzywali powoda do wykonywania na jej terenie czynności przez okres co najmniej półtora miesiąca, co w konsekwencji spowodowało jego poniżenie, deprecjację i wykluczenie z grona artystów. (zeznania k. 303). Do ochrony tej mają zastosowanie przepisy art. 23 i 24 k.c., a w szczególności ocena, czy doszło do naruszenia cudzego dobra osobistego i czy naruszenie to miało charakter bezprawny, to jest czy było sprzeczne z normami lub porządkiem prawnym albo zasadami współżycia społecznego. Bezprawność w rozumieniu art. 24 k.c musi polegać na sprzeczności z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a może być również działaniem mającym na celu szykanę danej osoby
--- STRONA 7 ---
przez nierzetelną, przekraczającą w danej sytuacji potrzebę podawania negatywnych informacji o jakiejś osobie (zob. wyr. SA w Poznaniu z dnia 4.03.1992 r., I ACr 83/92, z dnia 22.10.1991 r., I ACr 400/91). Cytowany przepis 24 § 1 k.c. rozkłada ciężar dowodu w ten sposób, że na powoda nakłada obowiązek udowodnienia, że pozwany naruszył jego dobra osobiste, a jednocześnie zawiera domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych, w związku z czym na pozwanym ciąży obowiązek udowodnienia, że jego działanie naruszające dobra osobiste powoda nie było bezprawne. Ocena, czy doszło do naruszenia dobra osobistego dokonywana jest na podstawie obiektywnej koncepcji czyli przy uwzględnieniu przeciętnej reakcji jakie wywołuje u innych ludzi, a nie na podstawie subiektywnego odczucia danej osoby. Nie jest przy tym konieczne ustalenie, że naruszenie spowodowało reakcję społeczną, gdyż wystarczające jest zastosowanie obiektywnej oceny danej wypowiedzi (por. wyr. SN z dn. 23.03.2005 r. I CK 639/04). Dodatkowym argumentem może być przywołanie poglądu SN wyrażonego w orzeczeniu z dn. 8.20.2008 r. I CSK 334/07, iż w wypadku poddania określonych faktów i ich oceny pod osąd sądu miarą stopnia dolegliwości rozpowszechniania tych faktów lub negatywnych ocen, pod kątem naruszenia dóbr osobistych jest sposób odczuwania przez większość rozsądnie myślących ludzi, których wyrazicielem jest sąd. Przed zastosowaniem tych ogólnych rozważań do niniejszego wypadku należy jeszcze wskazać, iż powód już w pozwie wytoczonym pozwanej przed Sądem rejonowym w B , a dotyczącym zapłaty z tytułu niewykonania umowy, także zgłosił żądanie zasądzenia zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, z tym, że jako podstawę wskazywał krzywdę polegającą na poczuciu lekceważenia z powodu niewykonania umowy. Obecnie zaś powołuje się na krzywdę związaną z nieuprawnionym wykorzystaniem jego nazwiska, co naruszyło jego godność i poczucie własnej wartości. Podniesiony przez pozwaną zarzut dotyczący odrzucenia pozwu został rozpoznany i oddalony postanowieniem z dn. 15.11.2012 r. (k. 229). Odrzucenie pozwu następuje bowiem w przypadku, jeżeli o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona (art. 199 § 1 pkt 2 kpc). Przepis ten powinien być wykładany i stosowany w powiązaniu z art. 366 kpc, który reguluje zakres powagi rzeczy osądzonej stanowiąc, że wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. Tożsamość roszczenia w rozumieniu cytowanego przepisu 2 zachodzi więc wówczas, gdy identyczne są nie tylko przedmiot, ale i podstawa sporu (por. postanowienie SN z dn. 9.06.1971 r., II CZ 59/71, OSNCP 1971, nr 12, poz. 226). Z kolei o tym, czy chodzi o tę samą, czy też o inną podstawę faktyczną sporu, decyduje stan faktyczny, jaki istniał w chwili zamknięcia rozprawy w poprzednim procesie, a więc zespół okoliczności faktycznych, które charakteryzują stosunek prawny pomiędzy stronami i z których powód wywodzi swe roszczenie w stosunku do pozwanego. Zdaniem Sądu
--- STRONA 8 ---
pomimo, iż w obydwu wypadkach chodziło o ochronę dóbr osobistych powoda, to w pierwszym procesie związane było to z niewykonaniem rzekomej umowy, a obecnie z naruszeniem wizerunku i godności przez nieuprawnione używanie danych osobowych. W tym miejscu należy również wskazać, że w języku prawnym „wizerunek” ma określone znaczenie i dotyczy dostrzegalnych, fizycznych cech człowieka, tworzących jego wygląd i pozwalających na identyfikację osoby wśród innych ludzi, a naruszenie wizerunku polega na jego utrwalaniu, przekształcaniu lub rozpowszechnianiu. Artykuł 81 ust. 1 prawa autorskiego stanowi, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawianej. W przypadku braku zezwolenia, bezprawność rozpowszechniania wyłączą okoliczności wymienione w ustępie drugim tego artykułu, gdyż zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych (pkt 1) oraz osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza (pkt 2). W tym znaczeniu pozwana nigdzie przy okazji spektaklu „(…)” nie posługiwała się „wizerunkiem” powoda, a nawet gdyby tak było nie byłoby to bezprawne ze względu na funkcje zawodowe. Jak można się domyślać jedynie z kontekstu J W chodziło w tym zakresie o występujące jego zdaniem niewłaściwe odbieranie jego osoby przez innych, a to nie jest naruszeniem wizerunku. Z tego też względu do naruszenia tak określonego przez pełnomocnika powoda w pozwie dobra osobistego dojść nie mogło. Z kolei jak wskazał sam powód już w pozwie - imię i nazwisko danej osoby jest jej znakiem rozpoznawczym i ujawnienie go w celu identyfikacji zasadniczo nie może być uznane za bezprawne, chyba, że łączy się z naruszeniem innego dobra osobistego na przykład czci, prywatności czy godności osobistej. Przyjmuje się także, że naruszenie dobra osobistego może stanowić wymienienie nazwiska w pewnym kontekście czy zaliczenie do pewnego zbioru, przy czym ten zbiór czy baza danych musi mieć negatywne konotacje (n.p. lista agentów, osób zamieszanych w działania niezgodne z prawem lub naganne moralnie). Imię i nazwisko powoda w żadnym z tych kontekstów nie zostało zamieszczone. Owszem można uznać, że obsada spektaklu jest zbiorem danych, jednakże wymienienie konkretnej osoby dla jej zidentyfikowania nie jest naruszeniem dobra osobistego. Tym bardziej, że spektakl był przygotowany przez uznany ośrodek operowy, a samo przedstawienie miało być wydarzeniem artystycznym i rzeczywiście się takim okazało. Przygotowanie materiałów w postaci afisza i programów operowych miało także miejsce w okresie znacznie poprzedzającym ostateczna decyzję odnośnie obsady spektakli premierowych. Zauważyć zresztą należy, że przewidziane były tylko 2 spektakle premierowe, a w niektórych partiach miały występować zgodnie z danymi na afiszu nawet trzy lub cztery osoby (n.p. rola Dziewczyny, aria łabędzia, czy młodego poety), co świadczy o prawdziwości twierdzeń pozwanego
--- STRONA 9 ---
i wskazanych przez niego świadków, iż umieszczenie tych nazwisk miało być formą promocji tych osób i podziękowania za pracę nad spektaklem, pomimo, iż faktycznie w żadnym z przedstawień nie wystąpiły. Zgodne jest także z praktyką teatralną i doświadczeniem życiowym, iż z różnych względów osoby pracujące nad konkretną rolą mogą nigdy jej nie przedstawić, co nie oznacza, że umieszczenie ich nazwiska w szeroko rozumianych materiałach reklamowych jest bezprawne. Nigdy nie doszło także do wprowadzenie w błąd publiczności, gdyż każdorazowo aktualna obsada wynikała z wkładki programowej. Trudno także sobie wyobrazić na już gotowych materiałach w postaci afisza i programu informacji o niewykonywaniu danej roli przez konkretnego artystę. W powszechnym odczuciu byłoby to co najmniej dziwne, a może nawet niestosowne, a w każdym razie nie jest stosowane w praktyce. Dlatego też co do zasady nie można było podzielić poglądu, iż umieszczenie danych osobowych powoda na afiszu i w programie operowym było bezprawne. W niniejszym wypadku, pomimo werbalnych twierdzeń powoda przytoczonych wyżej, w istocie naruszenia swojej godności J W upatrywał w fakcie, iż pomimo swoich osiągnięć scenicznych nie został ostatecznie dopuszczony do wykonywania roli starszego poety w spektaklu „(…)”, co miało spowodować w środowisku negatywną ocenę jego aktualnych możliwości wokalnych i scenicznych. Jak już wskazano wyżej w świecie teatralnym i operowym normalna praktyką jest wstępny wybór kandydatów do poszczególnych ról w drodze przesłuchań, a następnie weryfikacja tej decyzji w drodze procesu artystycznego, przy czym decydującą rolę o ostatecznym kształcie obsady ma na ogół reżyser, którego wizją artystyczną jest spektakl. Nie ma przy tym konkretnych i dających się zmierzyć kryteriów, jakimi twórca przedstawienia się kieruje, co oznacza, że w jednym wypadku ta sama osoba może zostać oceniona znakomicie, a w innym co najwyżej przeciętnie. Tak właśnie stało się z propozycją interpretacji roli w wykonaniu powoda. R S , którego było to dzieło autorskie uznał, że do jego wizji artystycznej pasuje wykonanie J M i nie chciał w tej roli żadnego innego wykonawcy. Subiektywnie – do czego w ramach wolności twórczej miał pełne prawo – stwierdził, że w tej konkretnej sytuacji wykonanie zadania przez powoda nie jest odpowiednie. Warto przy tym zauważyć, że sam dyrektor pozwanej nie miał zastrzeżeń co do warsztatu czy możliwości wokalnych J W , czego dowodem było powierzenie mu jednej z wiodących ról w spektaklu „(…)”co traktował zresztą jako swego rodzaju rekompensatę dla powoda za brak udziału w „(…)” (zeznania T. S. k. 307-308). Nie można również uznać – dokonując oceny z punktu widzenia rozsądnej osoby, iż obiektywnie rzecz biorąc doszło do naruszenia godności J W . Oczywistym jest, iż każda osoba chce być postrzegana i oceniana bardzo dobrze, a ewentualna krytyka umiejętności czy przydatności stanowi nieprzyjemne odczucia, co potęguje się u tak wrażliwych na zdanie innych osób wykonujących zawody artystyczne. Jednakże w takim wypadku decydujące znaczenie ma nie
--- STRONA 10 ---
to subiektywne poczucie krzywdy, ale obiektywna ocena. Niewątpliwie zaś wymienienie nazwiska artysty na afiszu przedsięwzięcia o wysokim poziomie i w tzw. „dobrym towarzystwie” osób o uznanej renomie nie może być potraktowane jako naruszenie dobra osobistego. Ewentualnie można byłoby się wskazywać na nieprawidłowości w działaniu pozwanej polegające na posługiwaniu się programami operowymi z niewykreślonym nazwiskiem powoda, w sytuacji gdy było już wiadomo, że nie weźmie udziału w żadnym z przedstawień. Jednakże i w tym wypadku można stwierdzić, że we wkładkach programowych na każdym z przedstawień wskazywana była aktualna obsada, a po wezwaniu powoda – pozwana usunęła z pozostałych jeszcze programów jego imię i nazwisko przez ich zaczernienie, a tym samym zrealizowała jego żądanie i to w okresie przed wniesieniem pozwu. Nie dotyczy to afiszy, gdyż te były rozklejane wyłącznie przed premierą, a w późniejszym okresie Opera się nimi już nie posługiwała, poza kilkoma egzemplarzami dla celów archiwalnych. Wbrew twierdzeniom J W nie można także podzielić jego argumentu, iż pozwana w piśmie z dnia 5.03.2012 r. uznała jego powództwo w zakresie roszczenia niematerialnego. Wyraziła wprawdzie ubolewanie z powodu umieszczenia imienia i nazwiska powoda na afiszach ogłaszających wystawienie spektaklu w dnia „(…)”oraz w programach operowych, ale stanowczo zaprzeczyła aby doszło do naruszenia tym działaniem dóbr osobistych powoda (k. 104), same zaś przeprosiny miały załagodzić sytuację i być aktem dobrej woli (zeznania T. S. k. 308). Zgodnie z przepisem art. 24 § 1 w razie dokonanego naruszenia, ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać, aby osoba która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Najpopularniejszym środkiem służącym usunięciu skutków naruszenia czci jest złożenie oświadczenia, czego właśnie domagał się powód w niniejszej sprawie. Jednakże żądanie to może zostać uwzględnione tylko w sytuacji gdy doszło do naruszenia dóbr osobistych, a jak już wskazano wyżej w niniejszej sprawie nie miało to miejsca. Nawet zaś w wypadku, gdyby uznać, że do takiego naruszenia doszło pozwana w „Dzienniku Zachodnim” zamieściła już przeproszenie. Zawierało ono wprawdzie twierdzenie, że do zamieszczenia danych powoda doszło „omyłkowo”, co może było pewną niezręcznością, ale ze względu na intencję, aby po tak długim czasie nie wracać do nieprzyjemnej dla powoda sprawy (odpowiedź na pozew) wydaje się zrozumiałe. Nie byłoby także podstaw do nakazanie opublikowania ewentualnego oświadczenia w gazecie o zasięgu ogólnopolskim. Odnośnie żądania zasądzenia kwoty pieniężnej tytułem zadośćuczynienia sąd stanął na stanowisku, iż usytuowanie przepisu art. 448 k.c. obrębie tytułu VI księgi trzeciej Kodeksu cywilnego oznacza, że związek ochrony dobra osobistego z naruszeniem przybiera postać czynu niedozwolonego i to związanego z zawinionym zachowaniem sprawcy. Konieczne także jest, aby
--- STRONA 11 ---
naruszenie dóbr osobistych spowodowało wystąpienie szkody niemajątkowej – krzywdy, przy czym nie istnieje żadne domniemanie szkody niemajątkowej. Powód musi udowodnić istnienie takiego uszczerbku oraz jego wysokość. Mając na uwadze wszystkie okoliczności sprawy sąd doszedł do przekonania, iż skoro nie miało miejsce naruszenia dóbr osobistych, a już na pewno nie było ono zawinione brak było podstaw do uwzględnienia żądania w tej części. Podobnie jak żądania zobowiązania pozwanej do zaniechania naruszania dóbr osobistych powoda w przyszłości, ponieważ pomimo obowiązku wynikającego z art. 6 kc J W nawet nie zaoferował dowodów na okoliczność, iż takie przyszłe naruszenie jego dóbr osobistych może mieć miejsce. O kosztach orzeczono na podstawie przepisu art. 98 k.p.c.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 364/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ dnia 29 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowic#art. 24 k.c#art. 199 § 1 pkt 2 kpc#art. 366 kpc#art. 448 k.c.#art. 6 kc#art. 98 k.p.c.