§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie p

Postanowienie II C 330/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 października 2016 r. Sąd Okręgowy w War

ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w ta

Teza / krótkie omówienie

ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w ta

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 330/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie – II Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSR del. Eliza Kurkowska Protokolant: Agata Szymańska po rozpoznaniu w dniu 20 października 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa K. M. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. o ochronę dóbr osobistych I. zobowiązuje (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. do zamieszczenia przeprosin na głównej stronie internetowej portalu (...).pl o treści: „ Wydawca oraz Redakcja serwisu (...).pl, (...) sp. z o.o. w W. przepraszają Panią K. M., za umieszczanie na stronie portalu wpisów obejmujących Jej osobę, w tym Jej wizerunek, Jej imię oraz nazwisko oraz informację o przykrym zdarzeniu z Jej pobytu w T. bez jej zgody” przez okres 7 dni w godzinach od godz. 6.00 do godz. 14.00; II. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz K. M. kwotę 30 000 zł (trzydzieści tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty; III. oddala powództwo w pozostałym zakresie; IV. zasądza od K. M. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. kwotę 1557,45 złotych (jeden tysiąc pięćset pięćdziesiąt siedem złotych i 45/100) tytułem zwrotu kosztów procesu; V. nakazuje pobrać od K. M. z zasądzonego na jej rzecz w punkcie I roszczenia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 8500 zł (osiem tysięcy pięćset złotych) tytułem części nieuiszczonej opłaty od pozwu, od uiszczenia której była zwolniona; VI. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 1500 zł (jeden tysiąc pięćset złotych) tytułem części opłaty od pozwu, od uiszczenia której powódka była zwolniona. Sygn. akt: II C 330/16 UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- Pozwem złożonym w dniu 29 maja 2015 r. /data prezentaty biura podawczego/ w Sądzie Okręgowym w Szczecinie K. M. wniosła o: (1) nakazanie pozwanemu (...) sp. z o.o. w W. zamieszczenia przeprosin na stronie głównej portalu (...).pl o treści: „ Wydawca oraz Redakcja serwisu (...).pl, (...) Sp. z o. o. w W., przepraszają Panią K. M., za umieszczenie na stronie portalu wpisów obejmujących Jej osobę, w tym Jej wizerunek, Jej imię oraz nazwisko oraz informację o przykrym zdarzeniu z Jej pobytu w T. bez Jej zgody” – codziennie przez okres tygodnia (7 dni) w godzinach od 6:00 do godziny 14:00; (2) nakazanie pozwanej (...) sp. z o.o. w W. zaniechania dalszych naruszeń dóbr osobistych powódki; (3) zasądzenie od pozwanej spółki na swoją rzecz kwoty 200 000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych wraz z ustawowymi odsetkami. Powódka wniosła również o obciążenie pozwanej kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego z uwzględnieniem trzykrotności stawki minimalnej przewidzianej w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej z urzędu. Powódka wniosła o zwolnienie jej od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w części obejmującej opłatę od pozwu ponad kwotę 600 zł. W uzasadnieniu swego stanowiska powódka wskazała, iż w dniu 22 marca 2015 r. na stronie serwisu (...).pl, którego wydawcą jest spółka (...) sp. z o. o. w W., bez wiedzy i zgody powódki został opublikowany artykuł pt.: „(...)”, w którym upubliczniono jej dane osobowe, wizerunek oraz informacje o pobycie powódki z osobami trzecimi poza granicami P.. Powódka podniosła, że nie jest osobą publiczną, a jej wizerunek został upubliczniony w sposób bezprawny. Opublikowano bowiem treść dotyczącą prywatnej sfery jej życia, jej sytuacji osobistej (powódka z zabandażowaną głową, zakrwawioną bluzką, w szpitalu), umożliwiając identyfikację powódki. Wykorzystano również zdjęcia powódki z portalu społecznościowego bez jej zgody. Wskazała, iż powódka nigdy nie wyrażała zgody na rozpowszechnianie jakichkolwiek informacji na jej temat. Podniosła, że do publikacji doszło na portalu o ogólnopolskim zasięgu, który jest odwiedzany średnio przez 2 311 413 osób, stąd też żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 200 000 zł jest adekwatne do naruszenia jakiego dopuścił się wydawca serwisu, jak również kwota ta jest wystarczająco dolegliwa by ewentualnie powstrzymać portal (...).pl od dalszych bezprawnych naruszeń. Publikacja została usunięta z portalu po wezwaniu do jej usunięcia. Zdaniem powódki, pozwany naruszył art. 12 ust. 1 pkt 2 oraz art. 14 ust. 6 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. z 1984 r. nr 5, poz.24) (pozew k. 2-4v). Postanowieniem z dnia 15 września 2015 r., Referendarz sądowy w Sądzie Okręgowym w Szczecinie zwolnił powódkę K. M. od kosztów sądowych w części, a mianowicie ponad uiszczoną kwotę 600 zł tytułem opłaty od pozwu (postanowienie ref. sąd. w SO w Szczecinie k. 58) Pismem z dnia 17 listopada 2015 r. pozwana (...) sp. z o. o. w W., przed wdaniem się w spór, wniosła o uznanie przez Sąd Okręgowy w Szczecinie swojej niewłaściwości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie (pismo pozwanego k. 65-66). Postanowieniem z dnia 9 grudnia 2015 r., Sąd Okręgowy w Szczecinie przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie jako właściwemu miejscowo. Postanowienie zostało zaskarżone. Postanowieniem z dnia 24 lutego 2016 r., Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił zażalenie (postanowienie SO w Szczecinie k. 78-78v, zażalenie k. 83-84, postanowienie SA w Szczecinie k. 91-92v). Pismem z dnia 18 maja 2016 r. powódka podtrzymując żądanie, wniosła o zasądzenie odsetek ustawowych od kwoty 200 000 zł z tytułu zadośćuczynienia od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty (pismo powódki k. 101-108). Na rozprawie z dnia 19 lipca 2016 r. pozwana spółka (...) sp. z o. o. w W. wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwana zaprzeczyła wszystkim twierdzeniom zawartym w pozwie. Podniosła, że nie wykazano naruszenia dobra osobistego, ani krzywdy jakiej miała doznać powódka wskutek publikacji. Pozwana zaznaczyła, że publikacja dotyczyła K. P. (1), nie zaś K. P. (2), co wynika z uzasadnienia pozwu (stanowisko pełnomocnika pozwanego 00:01:49-00:04:05, 00:05:24-00:07:09, 00:17:26-00:20:17 k. 113). Na rozprawie w dniu 20 października 2016 r. pełnomocnik pozwanej podniósł dodatkowo, że strona powodowa nie udowodniła, by faktycznie przedmiotowy artykuł ukazał się na stronach portalu (...).pl, a przedłożony przez powódkę wydruk mógł być przez nią przygotowany wyłącznie na potrzeby niniejszego procesu (stanowisko pełnomocnika pozwanego 00:29:38-00:41:17, k. 128). Sąd Okręgowy ustalił, co następuje: --- STRONA 3 --- K. M. jest handlowcem, sprzedaje (...) na terenie całej P.. K. M. nie jest osobą publiczną ( przesłuchanie K. M. 00:04:51-00:22:11 k. 126-128, okoliczność niesporna). (...) spółka z o.o. w W. jest administratorem strony internetowej (...).pl. Na stronie tej w dniu 22 marca 2015 r. opublikowano artykuł pod tytułem „(...)! (...)”. W publikacji zamieszczono informację, iż K. P. (2) przebywająca na wakacjach w T. wraz z mężem, została zaatakowana przez miejscową prostytutkę, będącą transwestytą. Transwestyta rzuciła w powódkę butem na szpilce, dotkliwie ją raniąc. Podano, że K. P. (2) upadła na chodnik i zaczęła krwawić. Z publikacji wynikało, iż prostytutka krzyczała, że powódka ją obraziła, a mężczyzna (mąż powódki) ma ją zostawić i „w końcu się zdecydować”. W artykule podano, że prostytutka przyznała się do ataku, ale odpowiedzialność zrzuciła na P.. Powódce miało nie spodobać się to, że jej mąż rozmawiał z prostytutką i obraziła transwestytkę, więc ta zaatakowała ją butem. Artykuł został opatrzony czterema zdjęciami powódki, na jednym powódka miała zabandażowaną głowę i zakrwawioną sukienkę, na kolejnym powódka leżała na łóżku szpitalnym. Dodatkowo na stronie www.(...).pl zamieszczono również dwa prywatne zdjęcia powódki (przedstawiające jej twarz), które wcześniej K. M. umieściła na swoim portalu F.. Obok zdjęć powódki zamieszczono zdjęcia zatrzymanego transwestyty. Publikacja była zamieszczona na stronie internetowej (...).pl co najmniej do 23 kwietnia 2015 r. Pod artykułem pojawiły się komentarze ( wydruk ze strony internetowej (...).pl z dnia 31 marca 2015 r. k. 14-18, wezwanie do usunięcia artykułu k. 12-13v, przesłuchanie K. M. 00:04:51-00:22:11 k. 126-128). K. M. przebywała wraz z mężem w T. na urlopie w marcu 2015 r. Mąż powódki korzystał z leczenia niekonwencjonalnego. W dniu 21 marca 2015 r. K. M. szła wraz z mężem i znajomymi deptakiem przez dzielnicę rozrywkową w miejscowości, w której przebywali. Zostali zaczepieni przez transwestytę - prostytutkę. Powódka, jej mąż i znajomi nie byli zainteresowani kontaktem z transwestytą, mimo jego nalegań. W pewnym momencie powódka została uderzona przez transwestytę obcasem buta w głowę. Z powstałej na głowie rany intensywnie zaczęła lać się krew. Powódka została przewieziona karetką do szpitala, założono jej 24 szwy. Transwestyta został zatrzymany przez policję. Przed opublikowaniem artykułu na portalu (...).pl ani jego autor, ani wydawca portalu nie kontaktowali się z K. M. w celu zweryfikowania informacji, które miały się ukazać. K. M. nie udzielała również nikomu zgody na publikowanie informacji dotyczących zdarzenia zaistniałego w T.. Powódka ma swój profil na portalu (...), na którym zamieszczone były jej zdjęcia prywatne. Jej profil ma ograniczoną dostępność do grona znajomych. Powódka nie wyrażała zgody na opublikowanie jej prywatnych zdjęć z (...) na stronie internetowej (...).pl. O przedmiotowej publikacji K. M. dowiedziała się w następnych dniach po opublikowaniu, poinformowała ją o tym jej przyjaciółka. Powódka przez okres około pół roku otrzymywała telefony od różnych ludzi (od znajomych oraz osób obcych), którzy dopytywali się o zdarzenie. Dla K. M. publikacja była dużym dyskomfortem, musiała wyjaśniać znajomym i klientom (jest handlowcem), że informacje zawarte w artykule dotyczące zachowania jej męża przed atakiem transwestyty nie były prawdziwe (sugestia dotycząca chęci kontaktu męża z transwestytą). W publikacji ukazano powódkę w sytuacji osobistej, naruszając jej prywatną sferę – w zakrwawionej sukience, z zabandażowaną głową oraz leżącą na szpitalnym łóżku. Powódka spotykała się z nieprzychylnymi komentarzami. Po publikacji powódka nie chciała wychodzić z domu, chodzić do pracy, czuła spojrzenia innych osób na sobie. Nieprzyjemności spotkały również jej dzieci, które zetknęły się z nieprzychylnymi komentarzami- „(...)” (przesłuchanie (...):04:51-00:22:11 P. - M. k. 126-128). Pismem z dnia 23 kwietnia 2015 r. K. M. wezwała (...) sp. z o.o. w W. do usunięcia z portalu (...).pl w/w publikacji, zaniechania dalszych naruszeń jej dóbr osobistych, zamieszczenia przeprosin na stronie głównej portalu (...).pl oraz zapłaty kwoty 200 000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych. Wydawca portalu (...).pl usunął artykuł ( wezwanie wraz z potwierdzeniem nadania k. 12-13v, przesłuchanie K. M. 00:04:51-00:22:11 k. 126-128, okoliczność niesporna). Powyżej opisany stan faktyczny wynikał ze zgromadzonego w sprawie materiału. Sąd oparł swe ustalenia na treści publikacji, której dotyczyło żądanie, przedstawionej w formie wydruku /k.14-18/, mimo, iż wydruk był kwestionowany przez stronę pozwaną. W ocenie Sądu przedstawiony wydruk był wiarygodny. Nie można podzielić stanowiska strony pozwanej, że powódka stworzyła ten wydruk wyłącznie na potrzeby niniejszego procesu. W ocenie Sądu, ten zarzut pozwanego nie został w żaden sposób udowodniony. Strona pozwana twierdząc, że powódka sama stworzyła taki wydruk, nie udowodniła tego twierdzenia. Zdaniem Sądu, to pozwana --- STRONA 4 --- winna wykazać, że w jej zasobach archiwalnych nie było takiego artykułu, bądź też, że przedmiotowa publikacja została sfałszowana przez powódkę. Pozwana nie zgłosiła żadnego wniosku dowodowego np. dowodu z opinii biegłego informatyka na okoliczność wykazania, że w zasobach pozwanego nigdy taka publikacja się nie ukazała. Tym samym w ocenie Sądu twierdzenia pozwanego, że to powódka sama stworzyła przedmiotową publikację są niewiarygodne i zostały zgłoszone jedynie na potrzeby niniejszego postępowania. Zdaniem Sądu, układ graficzny wydruku, oznaczenie strony (u góry wydruku) w sposób wystarczający wykazują, że rzeczywiście przedmiotowa publikacja ukazała się na stronie www.(...).pl. Ponadto potwierdziły to również wiarygodne zeznania powódki, która wskazała, że widziała przedmiotową publikację na wskazanych stronach. Podkreślić należy, że strona pozwana na skutek wezwania skierowanego przez pełnomocnika powódki do usunięcia artykułu, usunęła przedmiotowy artykuł. W ten sposób pozwany pośrednio przyznał, że rzeczywiście wcześniej opublikował tą publikację. Sąd uwzględnił również pismo pełnomocnika powódki z dnia 23 kwietnia 2015 r. obejmujące wezwanie do dobrowolnego spełnienia żądań. Dokument ten nie został zakwestionowany przez stronę pozwaną, a Sąd również nie znalazł podstaw by czynić to z urzędu. Ustalając stan faktyczny Sąd oparł się także na zeznaniach powódki. Zdaniem Sądu, jej zeznania należało ocenić jako wiarygodne. Zeznania powódki były spójne, logiczne, a tym samym zasługujące na uwzględnienie, w szczególności w zakresie w jakim wskazywała, iż treść publikacji i zamieszczone zdjęcia były dla niej krzywdzące, gdyż zawierały nieprawdziwe informacje. Za wiarygodne Sąd uznał również jej zeznania w zakresie, w jakim wskazała na reakcję otoczenia, znajomych oraz klientów. Zeznania powódki w kwestii ustalenia krzywdy miały decydujące znaczenie, bowiem relacjonowały poniesione przez nią konsekwencje upublicznienia informacji z jej prywatnej sfery życia, a ustalenie tej okoliczności w sprawie o ochronę dóbr osobistych jest szczególnie istotne. Z tego też względu Sąd zmienił swoje wcześniejsze postanowienie dowodowe i ostatecznie dopuścił dowód z przesłuchania powódki. W ocenie Sądu, w sprawach o naruszenie dóbr osobistych, w szczególności gdy publikacje dotyczą życia osobistego danej osoby, niezbędne jest przesłuchanie strony powodowej, gdyż tylko ona może wskazać, czy informacje zawarte w artykule są zgodne z prawdą oraz wykazać krzywdę, w tym swoje odczucia, jakich doznała w wyniku tej publikacji. Sąd pominął dowód z przesłuchania pozwanego /00:22:11-00:22:47, k.128/ albowiem prawidłowo wezwany na termin rozprawy nie stawił się i nie usprawiedliwił nieobecności. Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części. Sporne między stronami było zarówno to czy na portalu (...).pl, którego administratorem jest (...) spółka z o.o. w W., ukazała się publikacja dotycząca K. M. (artykuł pod tytułem: „(...)! (...)”) oraz czy treść wskazanego w pozwie artykułu naruszała dobra osobiste powódki w postaci dobrego imienia, prawa do wizerunku, prawa do prywatności. Z wydruku strony internetowej www.(...).pl z dnia 31 marca 2015 r. /k. 14-18/ wynika, iż artykuł pod tytułem „(...)! (...)” ukazał się w dniu 22 marca 2015 r., dotyczył K. P. (2). Artykuł został opatrzony m.in. zdjęciami powódki. Po wezwaniu z dnia 23 kwietnia 2015 r./k. 12-13v/ skierowanym do pozwanego przez pełnomocnika powódki publikacja została usunięta. W uzasadnieniu pozwu /k. 3/ błędnie zacytowano nazwisko powódki wskazując, iż dotyczy K. P. (1), w toku procesu omyłka została sprostowana /pismo z dnia 18 maja 2016 r. - k. 105/. Z tego też względu zarzuty strony pozwanej, że przedmiotowa publikacja nie dotyczyła powódki, zgłoszone na rozprawie w dniu 19 lipca 2016 r., nie były uzasadnione. Strona powodowa wyjaśniła bowiem, że pierwsza wersja pozwu była jedynie projektem, a w ostatecznej wersji (k.103-108) ten błąd w nazwisku powódki już się nie pojawił. Podkreślić należy, że nazwisko P. wskazane w uzasadnieniu pozwu (pierwotnej wersji) miało charakter omyłki. Zważyć trzeba, że żądanie pozwu zostało zgłoszone w imieniu K. M., a nadto w dalszej części uzasadnienia przywoływano już prawidłowe nazwisko powódki. Zaznaczyć również należy, że do pozwu dołączono wydruk przedmiotowej publikacji, gdzie jednoznacznie określono, że dotyczył K. P. (2), a nie P.. Pozwany kwestionował zarówno to, że artykuł pod tytułem: „(...)! (...)” ukazał się na portalu (...).pl jak i że dotyczył powódki. Jak wcześniej wskazano pozwany nie przedstawił materiału dowodowego, z którego wynikałoby, iż artykuł nie został w rzeczywistości nigdy opublikowany w serwisie, bądź też by załączony do akt wydruk ze strony www.(...).pl został wykreowany przez powódkę na potrzeby niniejszego procesu. Zdaniem Sądu, co już wcześniej podkreślono gołosłownie brzmią twierdzenia pozwanego, że to powódka stworzyła przedmiotową publikację. W ocenie Sądu, strona pozwana powołując się na powyższą okoliczność winna ją udowodnić. Nie było przeszkód by strona pozwana zgłosiła wniosek o dopuszczenie np. dowodu z opinii biegłego ds. --- STRONA 5 --- informatyki, który po przejrzeniu zasobów tego administratora mógłby ustalić czy faktycznie taki artykuł nie był opublikowany u pozwanego. Zdaniem Sądu, przedstawiony przez powódkę wydruk artykułu w sposób jednoznaczny wykazał, że rzeczywiście pozwany opublikował na stronie www.(...).pl przedmiotowy artykuł. Potwierdziły to również wiarygodne zeznania powódki. Samo zakwestionowanie twierdzeń zawartych w pozwie nie jest wystarczające dla podważenia wiarygodności materiału dowodowego zaoferowanego przez stronę powodową. Pozwany pośrednio potwierdził, iż artykuł dotyczył powódki, usuwając publikację z serwisu po wezwaniu wystosowanym przez pełnomocnika powódki na etapie przedprocesowym. Jednocześnie treść artykułu, mimo, iż jest w nim mowa o (...) dotyczy niewątpliwie powódki (K. M.). Potwierdzają to załączone do artykułu zdjęcia powódki, w tym jej prywatne zdjęcia z profilu na portalu (...). Umieszczenie w artykule danych powódki – imienia, pierwszego członu nazwiska oraz zdjęć powódki wystarczało do jej identyfikacji. Reasumując, zdaniem Sądu z zebranego materiału dowodowego wynika, że przedmiotowy artykuł został opublikowany na portalu (...).pl w dniu 22 marca 2015 r., był na nim umieszczony co najmniej do 23 kwietnia 2015 r. i dotyczył K. M.. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Stosownie zaś do treści art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Kwestia zadośćuczynienia uregulowana została w art. 448 k.c., zgodnie z którym w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Zgodnie z ogólną regułą rozkładu ciężaru dowodu wyrażoną w art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przytoczony wyżej art. 24 k.c. częściowo tę zasadę modyfikuje, gdyż wprowadza domniemanie bezprawności działania naruszającego dobro osobiste, przerzucając tym samym ciężar dowodu w tym zakresie z powoda na pozwanego. W kwestii ochrony dóbr osobistych ciężar udowodnienia, że do naruszenia danego dobra doszło, na zasadzie z art. 6 k.c., spoczywa zatem na stronie powodowej, natomiast w razie wykazania, że dobro zostało naruszone - to strona pozwana musi wykazać, że naruszenie to nie było bezprawne. Za takim poglądem jednoznacznie opowiedział się Sąd Najwyższy, stwierdzając, że „rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne", zaś dowód w takiej sprawie, że dobro zostało w ogóle naruszone „ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne" (wyrok SN z dnia 17 czerwca 2004 r., V CK 609/03, LEX nr 109404). W przedmiotowej sprawie, poza przepisami kodeksu cywilnego, zastosowanie będą miały także przepisy prawa prasowego, z uwagi na charakter portalu pozwanego oraz sposób naruszenia dóbr osobistych powódki. W wyroku z dnia 17 czerwca 2014 r., sygn. akt I ACa 74/14, Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że „przekaz za pośrednictwem internetu, jeżeli spełnia wymogi określone w treści art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy z 1984 r. - Prawo prasowe jest prasą”. Wskazać należy, że ustawodawca stwierdził, że „prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania". Tak więc dzienniki i czasopisma przez to, iż ukazują się w formie przekazu internetowego, nie tracą znamion tytułu prasowego, i to zarówno wówczas, gdy przekaz internetowy towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, drukowanemu, stanowiąc inną, elektroniczną jego postać w systemie on line, jak i wówczas, gdy przekaz istnieje tylko w formie elektronicznej w Internecie, ale ukazuje się periodycznie, spełniając wymogi, o których mowa w art. 7 ust. 2 pr. prasowego. Niewątpliwie artykuły na portalu pozwanego ukazują się periodycznie i nie ma znaczenia, czy są to artykuły przygotowane wyłącznie na potrzeby tego portalu, czy przedruki informacji, które ukazały się w innych publikatorach. Zgodnie z treścią art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 – dalej: prawo prasowe) dziennikarz jest obowiązany do zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Ponadto do obowiązków dziennikarza, jak wynika z ust. 2 cytowanego artykułu, należy ochrona dóbr osobistych. W --- STRONA 6 --- myśl art. 14 ust. 6 prawa prasowego, nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby. Zgodnie natomiast z art. 38 ust. 1 powołanej ustawy odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału; nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. W zakresie odpowiedzialności majątkowej odpowiedzialność tych osób jest solidarna. W pierwszej kolejności podlegało rozważeniu czy poprzez sporną publikację doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki w postaci dobrego imienia, prawa do prywatności, wizerunku. W przypadku zarzutu naruszenia dóbr osobistych za pośrednictwem środków masowego przekazu, najistotniejszą rzeczą jest dokładna analiza i interpretacja tekstu materiałów prasowych, których dotyczy powództwo pod kątem ewentualnego naruszenia tych dóbr i poprzez odwołanie się do takich kryteriów jak „przeciętny odbiorca” czy „rozsądny czytelnik". Dokonując oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych, należało więc odnieść się do obiektywnej reakcji społecznej, nie zaś do jednostkowych odczuć i ocen osób żądających ochrony. Z drugiej strony należało mieć też na względzie, iż w tego typu sprawie mamy do czynienia z konfliktem wartości o zasadniczym znaczeniu, z kolizją dóbr prawnych podlegających ochronie, zarówno w porządku konstytucyjnym, jak i międzynarodowym. Z jednej strony jest to wolność prasy, wolność wyrażania poglądów, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a z drugiej strony jest to konieczność ochrony praw innych osób, wśród których to praw poczesne miejsce zajmują prawa osobiste odnoszące się do takich wartości jak godność człowieka, dobre imię, cześć. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) może polegać na przypisaniu innej osobie cech lub właściwości, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 1971 roku, II CR 455/71, OSNC 1972/4/77). Elementy zniesławiające mogą być zawarte w gestach, znakach, utrwalonych obrazach, jednak najczęstszą formą komunikacji mogącą mieć charakter zniesławiający są wypowiedzi w formie ustnej lub pisemnej. Za naruszające dobra osobiste może też być uznana kompozycja artykułu, tytuły, podtytuły, zdjęcia, o ile ich dobór i układ tworzy nieprawdziwy godzący w te dobra obraz osoby, której dotyczy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 05 czerwca 2009 roku, I CSK 465/08, LEX nr 510611). Różne osoby mogą interpretować te same słowa na wiele różnych sposobów. Zagadnieniem wstępnym, poprzedzającym rozważanie, czy dany zwrot miał charakter zniesławiający, jest więc ustalenie jego rzeczywistego znaczenia. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 stycznia 1976 roku (II CR 692/75, OSNC 1976/11/251) wskazał, że wypowiedzi powinny podlegać wykładni. Znaczenie wypowiedzi nie może być ostatecznie zdeterminowane jej dosłownym brzmieniem. Współdecyduje o tym także kontekst jej rozpowszechnienia. Sens wypowiedzi jest zawsze wynikiem interpretacji. Ustalenie znaczenia wypowiedzi, a w końcu przyjęcie, że wypowiedź ma charakter zniesławiający musi się odwoływać do pojmowania przeciętnego odbiorcy – osoby zwykłej, rozsądnej, racjonalnie myślącej, o przeciętnej inteligencji, wykształceniu, wiedzy. Zastosowanie powinny mieć tu kryteria obiektywne, a nie subiektywne (tak A. Szpunar w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP 1990/9/330). Powinno się brać pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym m. in. kontekst sytuacyjny, grono odbiorców, do których wypowiedź była skierowana, sposób jej prezentacji. Przy ocenie naruszenia dobra osobistego należy zatem uwzględnić szerszy kontekst społeczny i pod tym kątem dopiero dokonać ustalenia, czy dane zachowanie w powszechnym odbiorze społecznym miało charakter naruszenia dobra osobistego (por. Bogusław Michalski w glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1972 roku, I CR 374/72, OSP 1974/2/28). Zatem przy ocenie czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego należy odnieść się do poglądów panujących w społeczeństwie i posługiwać się w tym celu wzorcem „przeciętnego obywatela”, nie zaś odwoływać się do jednostkowych ocen i odczuć. Zdaniem Sądu, w niniejszym stanie faktycznym należy uznać, że treść opublikowanego przez pozwanego artykułu naruszyła dobra osobiste wskazane przez powódkę. Sporna publikacja została przygotowana w taki sposób, aby wywołać sensację i przyciągnąć uwagę czytelników, na co wskazuje już jego tytuł „(...)! (...)”. Tytuł miał sprawiać wrażenie, że publikacja dotyczy skandalu obyczajowego. W samym artykule zawarto sugestię, iż mąż powódki miał zastanawiać się czy wybrać zamiast swojej żony towarzystwo transwestyty - prostytutki („świadkowie twierdzą, że słyszeli krzyki prostytutki, która twierdziła, że kobieta [powódka] zaczęła ją obrażać, a mężczyzna [mąż powódki] ma ją zostawić i „w końcu się zdecydować”). Sugerowany przebieg zdarzeń był dla powódki obraźliwy, godził w nią jako żonę i kobietę. Artykuł sugerował, że powódkę i jej męża łączyły jakieś relacje z transwestytą – prostytutką, byli zatem uczestnikami dwuznacznej obyczajowo sytuacji, nie mieszczącej się w normie społecznej. Powódka została przedstawiona w negatywnym świetle. Jednocześnie należy wskazać, iż opisane sugestie (wrażenie jakie u odbiorcy miała wywołać treść artykułu) były nieprawdziwe, mąż powódki nie był zainteresowany kontaktem z transwestytą. Dodatkowo powódkę odarto z prywatności. --- STRONA 7 --- W artykule zamieszczono zdjęcia, na których widać ją zakrwawioną, z zabandażowaną głową oraz leżącą na szpitalnym łóżku. Opisywane sytuacje same w sobie są co najmniej nieprzyjemne dla osoby, której dotyczą. Ich utrwalanie i rozpowszechnianie może sprawiać dodatkową krzywdę. Doświadczanie krzywdy nie należy do okoliczności, w których przeciętny człowiek chciałby być przedstawiany publicznie. Artykuł pozwalał na identyfikację powódki, wskazano jej imię, pierwszy człon nazwiska. Artykuł został opatrzony jej wyraźnymi zdjęciami, w tym zdjęciami z jej profilu na portalu (...). W ocenie Sądu, informacje (w tym sugestie) zawarte w artykule naruszają prawo powódki do prywatności. Publikacja została zamieszczona bez wiedzy i zgody powódki (o czym będzie jeszcze mowa w dalszej części uzasadnienia). Powódka została przedstawiona w sytuacji budzącej kontrowersje, mającej kojarzyć się ze skandalem i zachowaniem naruszającym normy społeczne. O negatywnym wydźwięku publikacji w stosunku do powódki świadczy negatywna reakcja otoczenia. Pod artykułem w serwisie (...).pl pojawiły się nieprzychylne komentarze. Powódka musiała tłumaczyć się z zaistniałej sytuacji znajomym i klientom. Przez około pół roku dzwoniono do niej z pytaniami dotyczącymi zaistniałego zdarzenia. Również dzieci powódki spotykały się z negatywnymi komentarzami ze strony kolegów ("(...)"). Informacje o powódce, nie będącej osobą publiczną, zostały zamieszczone na stronie internetowej portalu (...).pl - popularnego serwisu plotkarskiego o ogólnopolskim zasięgu. Powódka (jako osoba prywatna) nie mogła de facto choćby ustosunkować się do informacji zawartych w artykule, nie była bowiem w stanie wzbudzić zainteresowania tak jak osoba publiczna. Pozostawała bezsilna wobec skali oddziaływania portalu, nie chciała wychodzić z domu, chodzić do pracy, czuła spojrzenia innych osób na sobie. W ocenie Sądu przedmiotowa publikacja narusza prawo do dobrego imienia, prywatności i wizerunku powódki, przedstawiając ją w sytuacji prywatnej w negatywnym świetle, godząc w nią i jej relację z mężem. Mając powyższe na uwadze konieczne jest dokonanie oceny czy działanie pozwanego było bezprawne. W pierwszej kolejności należy rozważyć zakres konstytucyjnego prawa do informacji i wolności wypowiedzi oraz jego konkurencji z prawem do prywatności. Prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie. Zgodnie z art. 47 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Ochrona prywatności obejmuje także autonomię informacyjną (art. 51 Konstytucji), która oznacza prawo do decydowania o ujawnieniu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do kontroli nad takimi informacjami, jeżeli znajdują się one w posiadaniu innych podmiotów (wyroki TK z dnia 20 listopada 2002 r., K 41/02, OTK 2002, nr 6(A), poz. 83 oraz z dnia 19 lutego 2002 r., V 3/01, OTK ZU 2002, nr 1, poz. 3). Konstytucja zapewnia równocześnie każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1). Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne (art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji). Żadnemu z wymienionych praw normy konstytucyjne nie przyznają charakteru absolutnego i każde z nich może być ograniczone w ramach zasady proporcjonalności w oparciu o przesłanki określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji (wyroki SN z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68; z dnia 11 października 2001 r., II CKN 559/99, OSNC 2002, nr 6, poz. 82; postanowienie SN z dnia 12 listopada 2003 r., V KK 52/03, OSNKW 2004, nr 3, poz. 24). Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko w przypadkach, w których Konstytucja wyraźnie przewiduje możliwość dokonania takich ograniczeń w tym, gdy są one konieczne dla ochrony wolności i praw innych osób. Wynikające z art. 31 ust. 3 Konstytucji wskazanie sposobu rozstrzygania konfliktu między, pozostającymi w opozycji, prawem do prywatności, a wolnością prasy i prawem do informacji, poprzez rozważne wyważanie tych praw, nakierowane w pierwszej kolejności na proces tworzenia prawa, stanowi zarazem dyrektywę wykładni pozakonstytucyjnych przepisów chroniących prawo do prywatności, która powinna uwzględniać określony w Konstytucji system wartości. Postanowienia rozdziału drugiego Konstytucji (Wolności, Prawa i Obowiązki Człowieka i Obywatela) w omówionym zakresie pozostają w zgodzie z przepisami Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4 listopada 1950 r. (Dz.U. 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm. i uzup.) oraz Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz.U. 1977, Nr 38, poz. 167). Zgodnie z ich postanowieniami (odpowiednio art. 10 ust. 2 i art. 19 ust. 3) korzystanie z prawa do swobodnego wyrażania opinii (obejmujące swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, także pismem lub drukiem) może podlegać przewidzianym przez ustawę ograniczeniom, które są niezbędne między innymi w celu poszanowania praw i dobrego imienia innych osób. Możliwość ingerencji w korzystanie z prawa do życia prywatnego i rodzinnego, jako przewidzianego przez prawo środka niezbędnego między innymi dla bezpieczeństwa państwowego oraz dla ochrony praw i wolności osób trzecich, przewiduje art. 8 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. --- STRONA 8 --- Podzielić także należy stanowisko wyrażone w powoływanym już uprzednio wyroku z dnia 11 października 2001 r. w którym Sąd Najwyższy wskazał, iż poszukując odpowiednich relacji miedzy prawem do informacji i wolnością wypowiedzi, a prawem do prywatności osób publicznych nie można opierać się na rozwiązaniach anglosaskich wyraźnie przyznających pierwszeństwo tym pierwszym wartościom, gdyż zakres prawa do wolności wypowiedzi trzeba rozważać przy uwzględnieniu tradycji i poczucia tolerancji w danym społeczeństwie. Zgodnie z art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 666 tekst jedn. – dalej: prawo autorskie) i art. 14 ust. 6 prawa prasowego możliwość rozpowszechniania wizerunku oraz publikowania informacji dotyczących prywatnej sfery życia jest uzależnione od zgody osoby zainteresowanej. Zgoda uprawnionego stanowi przyczynę wyłączającą bezprawność naruszenia dobra osobistego w postaci prywatności na gruncie art. 23 i 24 k.c. Istnienia zgody uprawnionego, ani też jej zakresu nie domniemywa się. Pozwanego obciąża obowiązek wykazania, że uzyskał zgodę uprawnionego na rozpowszechnianie informacji dotyczącej jego życia prywatnego lub rozpowszechniania wizerunku na określonych warunkach (wyrok SN z dnia 20 maja 2004 r., II CK 330/03, LEX nr 686639). Powódka nie jest osobą publiczną, co oznacza, że sfera jej życia prywatnego powinna podlegać jeszcze ściślejszej ochronie. Z zebranego materiału dowodowego bezsprzecznie wynika, że pozwany nie uzyskał zgody powódki na opublikowanie przedmiotowego artykułu. Stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie powódka nie wyraziła zgody na publikowanie informacji należących do sfery jej życia prywatnego ani w sposób wyraźny, ani w sposób dorozumiany. Pozwany w żaden sposób nie wykazał, aby taką zgodę uzyskał. Powódka nie miała zamiaru upubliczniać okoliczności związanych ze zdarzeniem w T.. Nie opublikowała na swoim profilu na portalu (...) żadnych zdjęć związanych z tym zdarzeniem. Nie chciała zatem dzielić się tymi informacjami nawet z gronem osób, związanych z nią bliższymi relacjami (dostęp do jej profilu na portalu (...) ma ograniczoną dostępność). Tym bardziej nie chciała by informacje o zdarzeniu zostały upublicznione na portalu plotkarskim o ogólnopolskim zasięgu. W ocenie Sądu, opublikowanie informacji (wraz z danymi pozwalającymi na identyfikację powódki) należących do ściśle osobistej sfery powódki naraziło ją na negatywną reakcję otoczenia, naruszając spokój jej i jej rodziny. Treść i forma artykułu nie pozwala przypisać mu cech przekazu neutralnego, rzetelnego, obiektywnego i w pełni zgodnego z rzeczywistością. Publikacja nie miała informacyjnego charakteru, miała przykuć uwagę skandalizującą tematyką. Zamieszczenie danych osobowych powódki zwiększało nośność artykułu, historia dotyczyła bowiem konkretnej osoby, a nie kogoś anonimowego. Portal plotkarski wykorzystał traumatyczne zdarzenie, które przeżyła powódka, w celu zaspokojenia ciekawości swoich odbiorców. W sytuacji jaka miała miejsce w przedmiotowej sprawie nie można zatem uznać, aby ujawnienie wskazanych informacji miało na celu informowanie społeczeństwa o ważnych z jego punktu widzenia kwestiach i aby służyło ochronie konkretnego, uzasadnionego interesu społecznego. Istnienie takiego interesu społecznego nie może być utożsamiane z potrzebą zaspokojenia ciekawości określonego kręgu osób. Informacja o życiu prywatnym poszczególnych ludzi jedynie wyjątkowo może mieścić się w pojęciu tzw. interesu społecznego - generalnie jednak życie prywatne człowieka nie powinno być przedmiotem niczyjego zainteresowania. W niniejszej sprawie nie zachodzą żadne wyjątkowe okoliczności przemawiające za uznaniem, że ujawnienie informacji z życia prywatnego K. M. leży w publicznie uzasadnionym interesie. Należy podkreślić, iż prawo do informacji i związana z nim wolność słowa, mimo swego priorytetu społecznego, co do zasady kończy się tam, gdzie rozpoczyna się prawo do intymności i prywatnej sfery życia. W konsekwencji Sąd uznał, że pozwany nie wykazał w toku postępowania, aby jego działanie polegające na opublikowaniu wskazanych w pozwie informacji na temat życia prywatnego powódki nie było bezprawne. Przechodząc do poszczególnych żądań pozwu wskazać należy, że Sąd uznał za uzasadnione żądanie powódki dotyczące zobowiązania pozwanej do zamieszczenia przeprosin. W myśl art. 24 § 1 k.c. środkiem ochrony dóbr osobistych może być między innymi zobowiązanie naruszyciela do złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i formie. Sąd uznał, iż proponowany sposób złożenia i opublikowania oświadczenia przepraszającego powódkę za naruszenie jej dóbr osobistych jest adekwatny do sposobu naruszenia jej dóbr osobistych. Uwzględnia on okoliczności naruszenia dóbr osobistych powódki, a w szczególności formę naruszenia i krąg osób, względem których to nastąpiło. W ocenie Sądu, brak było podstaw by w jakikolwiek sposób ingerować w treść oświadczenia, którego domagała się powódka. Stwierdzić należy, że osobie, której --- STRONA 9 --- dobra osobiste naruszono przysługuje prawo do uzyskania przeprosin w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia (por. wyrok SN z dnia 8 lutego 2008 r., I CSK 345/07). W niniejszej sprawie naruszenie dóbr osobistych K. M. nastąpiło publicznie przez środki masowego przekazu – tj. przez Internet. Przedmiotowym artykułem upubliczniono informacje ściśle prywatne, podano przy tym informacje częściowo nieprawdziwe. Jest faktem powszechnie znanym, że portal (...).pl jest jednym z najbardziej popularnych serwisów plotkarskich. Zdaniem Sądu, powódka wykazała w toku postępowania, że pozwany poprzez opublikowanie artykułu naraził ją i jej najbliższych na negatywną reakcję otoczenia, znajomych i rodziny. Sytuacje te niewątpliwie były dla powódki przykre. Informacja została upubliczniona w dniu 22 marca 2015 r., z wydruku załączonego do akt sprawy wynika, że była nadal zamieszczona w dniu 31 marca 2015 r. Artykuł został usunięty po 23 kwietnia 2015 r. Oznacza to, że publikacja była zamieszczona w serwisie (...).pl przez ponad miesiąc. Tym samym zasadne, zdaniem Sądu, było żądanie by treść oświadczenia – przeprosin – widniała na stronie internetowej przez okres 7 dni, w godzinach wskazanych przez powódkę. Długość okresu publikacji oświadczenia jest adekwatna do czasu w jakim przedmiotowa publikacja była dostępna na stronach internetowych pozwanego. Stąd orzeczono jak w punkcie I sentencji wyroku. . Oddaleniu podlegało natomiast żądanie nakazania zaniechania dalszych naruszeń dóbr osobistych K. M.. Przyjmuje się, iż zgodnie z art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania oraz zaniechania dalszych naruszeń. W doktrynie wskazuje się jednakże, iż dodatkową przesłanką tego roszczenia jest istnienie uzasadnionej obawy dalszych naruszeń. Żądanie zaniechania musi dotyczyć dokładnie określonego działania (tak S. Dmowski (w:) S. Dmowski, S. Rudnicki, Komentarz, 2006, s. 90 oraz Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 26 lutego 1965 roku, II CR 13/65, OSNCP 1965, nr 10, poz. 174 i z dnia 9 lipca 1971 roku, II CR 220/71, OSNCP 1972, nr 1, poz. 19). Uwzględnienie tego żądania byłoby możliwe tylko w razie wykazania przez powódkę realnego zagrożenia ze strony pozwanego dokonywania dalszych naruszeń jej dóbr osobistych, a tej przesłanki powódka nie wykazała. Zarówno z uzasadnienia pozwu, jak i zeznań powódki wynikało, iż po wystosowaniu wezwania do usunięcia publikacji przez pełnomocnika powódki, artykuł został usunięty z serwisu. Po usunięciu przedmiotowej publikacji na temat powódki nie ukazały się kolejne artykuły, nie istniały zatem przesłanki do stwierdzenia dalszych naruszeń dóbr osobistych powódki. Stąd też żądanie pozwu w tym zakresie podlegało oddaleniu (pkt III wyroku). Zgodnie z przepisem art. 24 § 1 zd. trzecie k.c. poszkodowany naruszeniem jego dóbr osobistych może dochodzić – na zasadzie art. 448 k.c. - zadośćuczynienia pieniężnego na swoją rzecz. Zgłoszone przez powódkę żądanie zapłaty przez pozwanego tego świadczenia należało uwzględnić, jakkolwiek nie w rozmiarze określonym w pozwie. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie przyjmuje się, że przyznanie przez Sąd odpowiedniego zadośćuczynienia osobie, której dobra osobiste zostały naruszone jest uzależnione od winy sprawcy. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 3 kwietnia 1997 roku, sygn. I ACa148/97 (Wokanda 1998/4) „na opublikowanie informacji, chociażby obiektywnie prawdziwych, niezbędne jest uzyskanie wprost zgody zainteresowanej osoby. W jej braku zachowanie dziennikarza nie spełniło wymogu szczególnej staranności zawodowej. Ta wymagana staranność obejmuje nie tylko powinność uzyskania zgody dotyczącej publikacji faktów ze sfery życia prywatnego, ale także potrzebę rozważenia celowości ujawnienia informacji (…) oraz uwzględnienia niekorzystnych jej skutków”. Z powyższym stwierdzeniem należy się zgodzić i przenosząc to na grunt niniejszej sprawy podkreślić, że zamieszczenie publikacji odnoszących się do sfery życia prywatnego powódki, bez uzyskania wcześniejszej zgody jest działaniem umyślnym, nastawionym na osiągnięcie wyłącznie komercyjnego skutku i nie mającym nic wspólnego ani z rzetelnym dziennikarstwem, ani też z prawem do informacji. W każdym przypadku publikacji zawierającej informacje dotyczące sfery życia prywatnego, zasadniczym kryterium, którym winni kierować się przedstawiciele mediów powinien być określony interes publiczny przemawiający za ujawnieniem ogółowi danej informacji. Sam fakt ludzkiej ciekawości w odniesieniu do życia prywatnego innych ludzi nie przesądza o prawie mediów do zaznajamiania opinii publicznej z tego typu informacjami. Reasumując stwierdzić należy, iż treść publikacji dotyczącej powódki, ewidentnie naruszająca takie jej dobra osobiste, jak: prywatność, dobre imię, wizerunek, pozwala na przypisanie pozwanemu winy umyślnej i uzasadnia uwzględnienie żądania zasądzenia stosownego zadośćuczynienia. Pozwana spółka, jako profesjonalista powinna nie tylko posiadać wiedzę dotyczącą reguł chroniących dobra osobiste, do czego zobowiązują ją przepisy art. 12 ust. 1 pkt 2 i art. 14 ust. 6 prawa prasowego, ale również przy podejmowaniu decyzji o publikacji konkretnych materiałów prasowych wiedzę tę stosować i w sytuacji powstania wątpliwości czy osoba, której dana publikacja ma dotyczyć wyraziła na to zgodę, powstrzymać się od takiej publikacji aż do czasu uzyskania tej zgody. Publikując przedmiotowy artykuł pozwany kierował się bardzo niskimi pobudkami – chęcią wywołania sensacji i przyciągnięcia w ten sposób jak największej liczby czytelników. Działanie pozwanego – jak już była mowa – było przy tym bezprawne, --- STRONA 10 --- gdyż pozwany nie uzyskał zgody na publikowanie tych materiałów, nie sprawdził wiarygodności publikowanych informacji i nie można uznać aby działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zdaniem Sądu treść przedmiotowych publikacji świadczy o tym, że ingerencja pozwanego w dobra osobiste powódki była zupełnie świadoma i celowa. Odnośnie wysokości zadośćuczynienia orzecznictwo sądowe i doktryna zwracają uwagę na szereg czynników, które należy uwzględnić przy jego określaniu. Wskazuje się w szczególności na funkcję zadośćuczynienia, które dla pokrzywdzonego ma stanowić realną rekompensatę doznanego uszczerbku, a więc dawać mu satysfakcję proporcjonalną do wcześniejszych negatywnych odczuć. Z kolei dla odpowiedzialnego za szkodę - zadośćuczynienie ma stanowić swoistą sankcję, stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość i również oddziaływać prewencyjnie, zniechęcając do podobnych działań w przyszłości. Oczywiście poza tym kwota zadośćuczynienia musi uwzględniać charakter i sposób naruszenia, liczbę odbiorców naruszającego dobra przekazu, sytuację osobistą pokrzywdzonego oraz rozmiar doznanej przez niego krzywdy. Ustalając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia, Sąd miał na uwadze rozmiar krzywd, jakich doznała K. M. na skutek publikacji przedmiotowego artykułu. Sąd uznał za wygórowaną wysokość zadośćuczynienia żądanego przez powódkę w kwocie 200 000 zł. W tym względzie Sąd wziął pod uwagę fakt, iż treść artykułu niewątpliwie wiązała się z negatywnymi przeżyciami i stresem, niemniej jednak naruszone dobra osobiste powódki takie jak, prawo do prywatności i wizerunku, co do zasady są dobrami osobistymi mniej istotnymi niż zdrowie czy wolność człowieka. Podkreślić należy, że powódka „jedynie” przez pół roku była zmuszona do odbierania telefonów, by wyjaśnić faktyczny przebieg zdarzeń. Twierdzenia powódki, że obecnie gdy wyjeżdża to chodzi ze spuszczoną głową wiązały się, zdaniem Sądu, nie z faktem przedmiotowej publikacji, lecz z tym, że podczas urlopu przydarzył jej się niewątpliwe przykry incydent, a za to pozwany nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności. Jednocześnie ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę, że pozwany działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i niewątpliwie posiada środki pozwalające na uregulowanie kwoty zadośćuczynienia. Istotne jest również to, aby zapłacona przez pozwanego kwota była kwotą odczuwalną dla pozwanego. W ocenie Sądu, orzekając o wysokości zadośćuczynienia należało uwzględnić realia dzisiejszego rynku medialnego, a wiec to, że portale o charakterze plotkarskim, prowadzone są dla celów komercyjnych, żyją z reklam. Przy coraz większej ekspansji mediów, do głosu musi zatem dojść również represyjna i prewencyjna funkcja zadośćuczynienia. Zaznaczyć też wypada, że pozwany winien mieć na uwadze, iż wolność prasy jest przywilejem, z którego można i należy korzystać, ale pod pewnymi warunkami. Jednym z tych warunków jest ochrona prawa do prywatności i jej prymat nad wolnością słowa. Prawo jednostki do odosobnienia się od reszty społeczeństwa sięga najdalej jak to jest możliwe z uwagi na istniejące w tym zakresie okoliczności (możliwości faktyczne i prawne). Na koniec podkreślenia wymaga, iż ustawodawca w przepisie art. 448 k.c. pozostawił Sądowi rozstrzygającemu spór, którego przedmiotem jest zadośćuczynienie, tzw. luz decyzyjny – uznanie sędziowskie w kwestii rozstrzygania o wysokości tego roszczenia, ustalając zatem należną powódce kwotę zadośćuczynienia Sąd z tego uprawnienia skorzystał. Mając te wszystkie względy na uwadze Sąd uznał, że odpowiednie zadośćuczynienie dla powódki powinno wynieść 30.000 zł. Zasądzenie wyższej kwoty prowadziłoby zdaniem Sądu do nieuzasadnionego wzbogacenia się powódki. Od dochodzonej kwoty powódka domagała się zasądzenia odsetek ustawowych. Nawet po zmianie przepisu art. 481 § 2 k.c. (od 1 stycznia 2016 r.) powódka domagała się odsetek ustawowych, a nie np. odsetek ustawowych za opóźnienie, które aktualnie są wyższe niż „zwykłe” odsetki ustawowe. Na etapie przedprocesowym, pismem z dnia 23 kwietnia 2015 r./k. 12-13v/ pełnomocnik powódki wezwał pozwanego do zapłaty zadośćuczynienia, zatem roszczenie zostało zgłoszone pozwanemu przed wniesieniem pozwu. W toku procesu powódka zażądała odsetek ustawowych od dnia wniesienia pozwu, stąd też odsetki ustawowe zasądzono zgodnie z żądaniem, tj. od 29 maja 2015 r. do dnia zapłaty (pkt II wyroku). O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów. W zakresie roszczeń majątkowych powódka wygrała proces w 15%, a pozwany w 85%. W zakresie roszczenia niemajątkowego powódka wygrała proces w przeważającym zakresie. Na koszty poniesione przez powódkę (roszczenie niemajątkowe) składały się opłata od pozwu (600 zł), koszty zastępstwa prawnego (360 zł zgodnie z § 11 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (j.t.Dz.U.2013.461)) oraz 8,50 zł (połowa uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa), łącznie 968,50 zł. Na koszty poniesione przez powódkę w związku z roszczeniem majątkowym składały się: koszty zastępstwa prawnego (3600 zł zgodnie z § 6 pkt. 6 rozporządzenia) oraz połowa opłaty o pełnomocnictwa (8,50 zł), z czego 15% daje kwotę 541,28 zł (3608,50 zł x 15%). Z powyższego wynika, że pozwany winien zwrócić powódce kwotę 1509, 78 zł (968,50 zł + 541,28 zł). Na koszty poniesione przez pozwanego (roszczenie majątkowe) składały się koszty zastępstwa prawnego (3600 zł) oraz połowa opłaty o pełnomocnictwa (8,50 --- STRONA 11 --- zł), z czego 85% daje kwotę 3067,23 zł (3608,50 zł x 85%). Po wzajemnym skompensowaniu kosztów to K. M. jest zobowiązana do zapłaty na rzecz (...) sp. z o. o. w W. kwoty 1557,45 zł (3067,23 zł - 1509,78 zł) tytułem zwrotu kosztów procesu (pkt IV wyroku). W punkcie V i VI wyroku Sąd rozstrzygnął, zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów i art. 113 ustawy o kosztach sądowych, o kosztach nieuiszczonej opłaty od pozwu (10 000 zł z tytułu roszczenia majątkowego), od której powódka była zwolniona. Z tego też względu nakazano pobrać od powódki z zasądzonego na jej rzecz roszczenia na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 8500 zł (pkt V wyroku); zaś od (...) sp. z o. o. zasądzono na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 1500 zł (pkt VI wyroku). Z/ odpis wyroku i uzasadnienia proszę doręczyć pełnomocnikom stron.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił zażalenie (postanowienie SO w Szczecinie k. 78-78v#II C 330/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 października 2016 r. Sąd Okręgowy w War#art. 12 ust. 1 pkt#art. 14 ust. 6 ustawy#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 7 ust. 2 pkt#art. 7 ust. 2 pr.#art. 12 ust. 1 ustawy#art. 14 ust. 6 prawa#art. 38 ust. 1 powo#art. 47 Konstytucji#art. 51 Konstytucji#art. 54 ust.#art. 61 ust.#art. 31 ust. 3 Konstytucji#art. 10 ust.#art. 19 ust.#art. 8 ust. 2 Europejskiej#art. 81 ust. 1 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 § 1 zd.#art. 481 § 2 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 113 ustawy