§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok II C 322/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt: II C 322/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach II Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Joanna Kozera Protokolant: sekr. sądowy Agata Grala po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2013 r. w Katowicach sprawy z powództwa H. B. przeciwko Skarbowi Państwa (…) o zapłatę 1) zasądza od pozwanego Skarbu Państwa na rzecz powoda kwotę 120.000 zł ( sto dwadzieścia tysięcy złotych) płatnej w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku wraz z odsetkami ustawowymi w przypadku zwłoki w płatności; 2) pozostawia rozliczenie kosztów postępowania i kosztów sadowych referendarzowi sądowemu zgodnie a treścią art. 98 kpc. Sygn. akt II C 322/11 UZASADNIENIE Powód domagał się zasądzenia od Skarbu Państwa – kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu swego żądania powód podał, że w dniu 15 grudnia 1981r. stawił się w pracy w (…)i --- STRONA 2 --- został skierowany na plac kopalniany. Tam uzyskał informację o trwającym strajku górników. W czasie strajku doszło do interwencji Zmechanizowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej, które użyły wobec strajkujących górników broni palnej, petard i rakietnic. Podczas pacyfikacji kopalni, powód został postrzelony z rakietnicy w głowę – w lewą część twarzy, wskutek czego stracił przytomność i został przewieziony do szpitala. Po początkowym leczeniu trwającym około trzech tygodni, powód powrócił do pracy. W tym czasie kilkakrotnie tracił przytomność, znajdując się pod powierzchnią ziemi, był poddawany leczeniu i wracał do pracy. Na skutek postrzału, w chwili obecnej powód choruje na padaczkę pourazową. Początkowo choroba ta była ukrywana przez powoda z obawy przed utratą pracy, jednakże kolejny atak, który miał miejsce w 1986 roku – wskutek którego powód przebywał na leczeniu w Szpitalu Górniczym w J., na oddziale neurologicznym, zakończył się rozpoznaniem u niego epilepsji. Po wykorzystaniu sześciomiesięcznego okresu zasiłkowego pracodawca rozwiązał z powodem umowę o pracę w dniu 17 marca 1987r. Na podstawie decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 kwietnia 1987r. powodowi została przyznana górnicza renta inwalidzka od dnia 18 marca 1987 roku. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 1987 roku wydanym przez Sąd Rejonowy w J.wydanym w sprawie (…) wydarzenie z dnia 15 grudnia 1981 roku zostało uznane za wypadek przy pracy. Decyzją z dnia 27 sierpnia 1991 roku Prezes Rady Ministrów przyznał powodowi rentę specjalną z powodu doznania trwałego uszczerbku na zdrowiu powstałego podczas pacyfikacji strajkujących górników KWK „(…) w dniu 15 grudnia 1981 roku. Na skutek postrzału z rakietnicy w dniu 15 grudnia 1981 roku powód zachorował na epilepsję pourazową. Jego życie od tego momentu uległo radykalnej zmianie. Doznane na skutek postrzału obrażenia ciała stało się przyczyną niemożności kontynuowania przez niego dotychczasowej pracy i w konsekwencji przejścia na rentę inwalidzką. Ponadto zmianie uległo również życie osobiste powoda, ponieważ nie może on realizować swego hobby jakim było jeżdżenie samochodami. Konsekwencją choroby powoda są również utrudnienia związane z przemieszczaniem się, jak również pozbawienie możliwości wykonywania czynności, która sprawiała mu największą przyjemność. Ponadto powód musi regularnie przyjmować leki i pozostawać pod stałą opieką lekarza. W momencie zdarzenia powód miał 27 lat i gdyby nie zdarzenie z 15 grudnia 1981r. jego życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Powód podkreślił, że „obawa, że atak może nastąpić w najmniej oczekiwanym momencie potęgowała poczucie bezsilności, ale i wstydu z uwagi na brak tolerancji i zrozumienia ze strony ogółu.”. Od trzydziestu lat powód „skazany” jest na pomoc osób trzecich, co wiąże się dla niego również ze zwiększeniem kosztów jego utrzymania, a dla rodziny oznacza konieczność podporządkowania się warunkom, które spowodowała jego choroba. W chwili obecnej powód przy przemieszczaniu się korzysta z pomocy synów. Powód podał, że w wieku 27 lat z uwagi na chorobę, na jaką zapadł w wyniku zdarzenia z 15 grudnia 1981r. zmianie uległo całe jego życie. Choroba ta spowodowała, że powód musiał zaprzestać wykonywania dotychczasowej pracy, którą lubił i którą chętnie wykonywał. --- STRONA 3 --- Bezradność w obliczu objawów epilepsji potęgowała u powoda poczucie nieprzydatności społecznej. Żądane zadośćuczynienie ma stanowić natomiast odpłatę za doznaną krzywdę, a co za tym idzie, zdaniem powoda zbędnym było dokonywanie oceny rozmiaru szkody związanej z uszczerbkiem na zdrowiu, kosztami wynikłymi z uszkodzenia ciała czy utratą zdolności zarobkowej lub zwiększeniem potrzeb, albo zmniejszeniem widoków na przyszłość. Istotnymi natomiast były z punktu widzenia żądanego roszczenia okoliczności składające się na pojęcie krzywdy, które nie są tożsame z okolicznościami decydującymi o pogorszeniu sytuacji życiowej lub majątkowej poszkodowanego. Powód zaakcentował również, że wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 31 maja 2007 roku, sygn. akt (…), funkcjonariusze pozwanego uznani zostali za winnych użycia broni podczas pacyfikacji kopalń „(…)” w J.i „(…) w K.i narażenia strajkujących górników na utratę życia bądź zdrowia. W odpowiedzi na pozew Skarb Państwa reprezentowany przez (…), zastępowany przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa wniósł o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu swego stanowiska strona pozwana przede wszystkim wskazała, że w jej ocenie roszczenie powoda uległo już przedawnieniu. Zdarzenie z którym Henryk Bojda wiąże powstanie krzywdy i które stanowi faktyczną podstawę żądania pozwu zaistniało bowiem w dniu 15 grudnia 1981 roku, natomiast powództwo w niniejszej sprawie wytoczone zostało w dniu 5 lipca 2011r., a zatem niewątpliwie z naruszeniem terminów przewidzianych w art. 442 k.c., tj zarówno po upływie 3 letniego okresu liczonego od dnia, w którym powód dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia jak i po upływie dziesięcioletniego terminu liczonego od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (krzywdę). W ocenie pozwanego, fakt, że powód łączy powstanie szkody ze zdarzeniem z 15 grudnia 1981 roku oraz z rozstrojem zdrowia wywołanym postrzałem w głowę, pozwala przyjąć, że powód już w 1981 roku wiedział o szkodzie i o podmiocie, który w jego ocenie winien za nią odpowiadać. Stwierdzenie w dniu 3 października 1986 roku epilepsji jedynie potwierdziło wiedzę o rzekomym skutku w postaci padaczki pourazowej, której objawy powód odczuwał już 1981 roku i w związku z którą był już wówczas leczony. W dalszej części odpowiedzi na pozew strona pozwana podała, że powód nie wykazał spełnienia przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa przewidzianych w art. 417 § 1 k.c., w tym bezprawności działania (zaniechania) funkcjonariusza państwowego, szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy bezprawnym działaniem (zaniechaniem) a szkodą – zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu wynikającą z art.6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. Z ostrożności procesowej strona pozwana wskazała również, że w jej ocenie żądana przez stronę powodową wysokość zadośćuczynienia jest rażąco zawyżona i w kontekście przedstawionych w pozwie okoliczności faktycznych nie znajdowana uzasadnienia. Strona powodowa nie wykazała rozmiaru krzywdy, stopnia i rodzaju dolegliwości i ich intensywności, czasu trwania, ich negatywnych skutków dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Nie wskazał powód jakichkolwiek merytorycznych argumentów przemawiających --- STRONA 4 --- za przyznaniem mu zadośćuczynienia w tak znacznej kwocie. Dochodzona kwota nie znajduje uzasadnienia w obecnych uwarunkowaniach społeczno – ekonomicznych i zamożności społeczeństwa. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: H. B. był zatrudniony w Kopalni „(…)” w J.od 1975 roku w pełnym wymiarze czasu pracy. Pracował pod ziemią jako tokarz –ślusarz. W dniu 15 grudnia 1981 roku w czasie interwencji Zmechanizowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej w Kopalni „(…)” w J., przeprowadzonej w celu pacyfikacji strajku górników w tej kopalni, powód został postrzelony pociskiem z rakietnicy. Na skutek tego postrzału H. B. doznał uszkodzenia ciała w postaci rany szarpanej lewego policzka. W związku z tym zranieniem był hospitalizowany w szpitalu w J.. Okoliczności bezsporne, Przed zdarzeniem, które miało miejsce 15 grudnia 1981r powód nie miał jakichkolwiek dolegliwości w postaci omdleń, zawrotów, czy też bólów głowy. Po postarzale z rakietnicy wrócił do pracy w kopalni po niecałym miesiącu od chwili zdarzenia. Charakter jego pracy nie uległ zmianie. Po 15 grudnia 1981r. nie uległ jakiemukolwiek wypadkowi, nie doznał urazu i nie został przez nikogo uderzony. Po 15 grudnia miałem przypadki omdleń, zasłabnięć również w czasie pracy pod ziemią w związku z czym zmuszony był wyjeżdżać na powierzchnię. Wówczas zawożono powoda na Izbę Przyjęć gdzie otrzymywał skierowanie do lekarza. Powód lekceważył zalecenia lekarza, bo obawiał się, że kiedy ujawni swoje słabości dotyczące stanu zdrowia to zostanie zwolniony z pracy. Jego postawa była tym bardziej uzasadniona, ponieważ był obserwowany. Taka sytuacja utrzymała się do 1985 roku, kiedy powód stracił przytomność w czasie pracy pod powierzchnią ziemi i odwieziono go o szpitala, gdzie stwierdzono u niego padaczkę pourazową. Powód powiązał padaczkę z postrzałem z rakietnicy dlatego, że to był jedyny uraz jakiego doznał. Zdiagnozowano padaczkę pourazową lekooporną. Powód do 1985r miał ataki padaczki, ale najczęściej było to w porze nocnej. Powód o tych atakach nie informował innych osób z obawy przed zwolnieniem z pracy, a wiedziała o nich wyłącznie żona. Na początku 1987r. powodowi przyznano prawo do renty inwalidzkiej. Przed uzyskaniem prawa do świadczenia rentowego powód przez pół roku przebywał na zwolnieniu chorobowym. Po przyznaniu renty inwalidzkiej powód chciał pracować. Ubiegał się o zatrudnienie jako ślusarz na kopalni, w oczyszczalni ścieków, a także w innych zakładach pracy. Powód wiedział, że jako tokarz nie miał szans na zatrudnienie z powodu choroby. Żaden z pracodawców nie chciał go zatrudnić ze względu na rozpoznaną padaczkę. Powód podejmował pracę dorywczą. Nie posiadał samochodu w 1981r. W związku ze zdarzeniem z 15 grudnia 1981r występował do Sądu Pracy o uznanie zdarzenia jako wypadek przy pracy. Przeciwko Skarbowi Państwa nie występował. W rodzinie powoda nie było przypadków napadów padaczkowych. Jego rodzice, ani rodzeństwo nie cierpieli na tę chorobę. Powód był przesłuchiwany w Prokuraturze Wojewódzkiej odnośnie zdarzeń dot. pacyfikacji Kopalni „(…)” i „(…)”. Nie przyznano mu wówczas statusu pokrzywdzonego. Powód nie uczestniczył w dwóch pierwszych procesach karnych ze względu na chorobę. Zgłosił się dopiero do trzeciego procesu, ale wówczas --- STRONA 5 --- było już za późno, by zostać oskarżycielem posiłkowym. H. B. nie występował wcześniej z roszczeniami przeciwko Skarbowi Państwa, bo czekał na wynik procesu karnego. Dopiero po zakończonym procesie przed Sądem w K., gdzie winni pacyfikacji zostali skazani, około 2010 roku powód zdecydował się wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie na drogę sądową. Po zdarzeniu z 15 grudnia 1981r. życie osobiste powoda radykalnie się zmieniło, bo musiał, wraz z żoną, ukrywać swoją chorobę. Poczuł się wówczas jak człowiek drugiej kategorii. Przed postrzeleniem powód wraz z żoną należał do PTTK. W dni wolne chodzili po górach. Po wypadku nie mógł kontynuować tej aktywności, podobnie, jak swojego głównego hobby jakim było kolarstwo. W dacie wypadku powód miał prawo jazdy, w tym zawodowe od 1972 r. z uprawnieniami do prowadzenia samochodów ciężarowych. W chwili obecnej mimo zażywania lekarstw powód ma ataki padaczki mniej więcej dwa trzy razy w miesiącu. Ostatni atak miał wówczas gdy jechał do biegłego psychiatry. W 90% ataki mają miejsce w nocy. Dowód: zeznania powoda, k. 247 – 249, Napady padaczkowe występujące u powoda nie miały podłoża stresogennego, związane są one z przebytym przez Henryka Bojdę w dniu 15 grudnia 1981 roku urazem w postaci postrzelenia pociskiem z rakietnicy w głowę – twarz, co było związane z utratą przytomności. Wykonane w 1986r. u powoda badanie EEG wykazało zapis nieprawidłowy o patologii napadowej z prawdopodobnym ogniskiem w lewej skroni. Uraz dotyczył lewej części twarzy, co mogło skutkować np. wstrząśnieniem mózgu. Dowód: opinia biegłego psychiatry, k. 209 – 212. Sąd zważył, co następuje: Na wstępie rozważań podkreślić trzeba, że ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd dokonał przede wszystkim w oparciu o źródło osobowe, tj. w oparciu o zeznania samego powoda, który w sposób wiarygodny i wyczerpujący opisał zarówno okoliczności, w jakich doznał urazu, z którego powstaniem wiąże dochodzone roszczenie, jak i charakter oraz rozmiar krzywd jakie wywołane zostały wydarzeniem z 15 grudnia 1981r. W szczególności w zakresie utraty zdolności do pracy, trudności z podjęciem zatrudnienia, utratą możliwości dotychczasowego funkcjonowania, realizowania swych zainteresowań, koniecznością zmiany trybu życia, ograniczeniem aktywności fizycznej oraz rezygnacji z dotychczasowych form spędzania wolnego czasu. W zakresie ustalenia okoliczności związanych ze wskazywanym przez powoda schorzeniem w postaci padaczki pourazowej, Sąd dopuścił dowód z opinii biegłych neurologa oraz psychiatry. Pierwszy z powołany biegłych wprawdzie wykluczył, by choroba powoda miała podłoże stresogenne, a zatem by stanowiła somatyczną reakcję na uraz psychiczny jakiego powód doznał w wyniku postrzału w dniu 15 grudnia 1981r., jednakże jednocześnie biegły ten wskazał na zasadność dopuszczenia dowodu z opinii biegłego psychiatry, w celu ustalenia, czy rzeczony postrzał nie spowodował uszkodzenia układu nerwowego, którego skutkiem mogłoby być zachorowanie przez powoda na padaczkę pourazową. --- STRONA 6 --- Sąd na wniosek strony powodowej przeprowadził zatem również dowód z opinii biegłego psychiatry, we wskazanym powyżej zakresie. Opinia ta nie budziła wątpliwości Sądu co do swojej rzetelności, stanowczości wniosków oraz wyczerpującego i klarownego uzasadnienia. W związku z powyższym, Sąd dokonując ustaleń co do obecnego stanu zdrowia H. B. oraz związku pomiędzy zdarzeniem z 15 grudnia 1981r., z którego zaistnieniem powód wiąże powstanie dochodzonego roszczenia o zadośćuczynienie, a powstaniem u niego schorzenia w postaci padaczki pourazowej, w całości oparł się na wspomnianej opinii biegłego psychiatry. Niezależnie od powyższego podkreślić można, że w istocie strona pozwana nie kwestionowała, mających dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie zasadnicze znaczenie, okoliczności faktycznych, w tym przede wszystkim samego faktu zaistnienia w dniu 15 grudnia 1981r. zdarzenia, w wyniku którego powód doznał obrażeń ciała. Pozwany nie negował również tego, że wspomniane zdarzenie miało miejsce w ramach pacyfikacji strajku górników w KWK „(…)” w J., której pacyfikacji uczestnicy – członkowie Zmechanizowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej zostali prawomocnie skazani w 2008r. Przechodząc już do merytorycznej oceny zasadności zgłoszonego przez H. B. powództwa, w pierwszej kolejności odnieść się należy do zgłoszonego i konsekwentnie podtrzymywanego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia. Nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości, że powód dochodzone w niniejszej sprawie roszczenie wiązał bezpośrednio ze zdarzeniem, od którego w chwili wytoczenia powództwa (5 lipca 2011roku) upłynęło blisko 30 lat. Tym samym, jak zauważyła strona pozwana, wystąpienie przez powoda na drogę sądową w celu dochodzenia roszczenia nastąpiło niewątpliwie po znacznym upływie terminów przewidzianych w art. 442 k.c. w brzmieniu przed nowelizacją Kodeksu cywilnego, która weszła w życie w dniu 10 sierpnia 2007r. Zgodnie z tym przepisem roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulegało przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawniało się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Jeżeli szkoda wynikała ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W świetle powyższej regulacji, uznać należało, że roszczenie powoda przedawniło się najpóźniej w dniu 15 grudnia 1991r. Jednocześnie nawet gdyby przyjąć, że powód uzyskał możliwość dochodzenia roszczeń wynikających ze zdarzenia mającego miejsce w czasie stanu wojennego dopiero w wyniku przemian ustrojowych mających miejsce w latach 1989 – 1990r., to i tak najdłuższy termin przedawnienia, liczony najbardziej korzystnie dla Henryka Bojdy od 31 grudnia 1990r. upływał w dniu 31 grudnia 2000r. Bez znaczenia w tym zakresie pozostawał natomiast fakt późniejszego prawomocnego skazania (w roku 2008) osób bezpośrednio uczestniczących w pacyfikacji KWK „(…)”. W ocenie Sądu, zgłoszony przez stronę pozwaną, zarzut przedawnienia nie zasługiwał jednak na --- STRONA 7 --- uwzględnienie. Wprawdzie, zgodnie z dominującym stanowiskiem doktryny oraz judykatury, w tym utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, powoływanie się przez stronę na nadużycie prawa (art. 5 k.c.) jako sposób obrony przed zgłoszonym przez przeciwnika procesowego zarzutem przedawnienia roszczenia powinien mieć miejsce w wyjątkowych, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami konkretnego przypadku, sytuacjach, jednakże samo to stanowisko nie wyłącza całkowicie możliwości uchylenia się od skutków przedawnienia przy dochodzeniu przez powoda roszczeń. Jak wskazano, możliwość skutecznej obrony przed zarzutem przedawnienia roszczenia, musi zatem wynikać ze szczególnych okoliczności konkretnej sprawy, kiedy po dokonaniu oceny powództwa zgodnie z zasadą słuszności, elementarnego poczucia sprawiedliwości i wyważeniu czy zgłoszonemu przez powoda żądaniu – w kontekście przytoczonych przez niego okoliczności faktycznych, których zaistnienie spowodowało konieczność dochodzenia jego praw przed sądem dać należy pierwszeństwo przed zasadą pewności obrotu prawnego i zapewnienia stabilności sytuacji prawnej podmiotów, które z uwagi na upływ czasu mogą liczyć na to, że nie będą ponosiły już odpowiedzialności cywilnoprawnej, za zdarzenia, które od chwili obecnej dzieli znaczny już okres czasu. W ocenie Sądu, w niniejszym postępowaniu, dokonanie takiego porównania prowadzi do wniosku, że prymat w tym przypadku dać należy prawu powoda do dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę doznaną na skutek rażąco nagannych działań funkcjonariuszy państwa, kosztem zasady pewności obrotu prawnego. Zważyć bowiem trzeba, przede wszystkim na fakt, że powód dochodzi zadośćuczynienia za krzywdę w postaci utraty jednego z najwyższych dóbr, jakim jest zdrowie. Niewątpliwie zatem sam charakter dochodzonego roszczenia oraz jego bezpośrednia podstawa faktyczna, stanowią istotny element, który wraz z pozostałymi elementami, o których będzie mowa poniżej, pozwala na przyjęcie że zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia nie zasługiwał na uwzględnienie. Nie można również w niniejszej sprawie stracić z pola widzenia tej okoliczności, że powód występuje przeciwko Skarbowi Państwa, a więc niejako swoistej emanacji (w ramach stosunków cywilnoprawnych) samego państwa. Już zatem choćby pobieżne porównanie potencjału obu stron – z jednej strony osoba fizyczna – powód, z drugiej jednostka organizacyjna państwa, pozwala uznać, że istnieje pomiędzy nimi znacząca dysproporcja broni, ale też możliwości realizowania swych obowiązków, w tym także w sferze majątkowej. Tym samym, skoro za stroną pozwaną stoi aparat państwowy, który co istotne nie wykonywał w sposób właściwy swych obowiązków wobec obywateli, narażając ich na utratę życia bądź zdrowia (jak to miało miejsce w przypadku powoda), to nie może on w chwili obecnej powołując się na przedawnienie roszczeń, uchylać od odpowiedzialności za swe, niewątpliwie niezasługujące na aprobatę, działania. Zdaniem Sądu, gdyby w niniejszej sprawie podzielić zgłoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia, to poczucie krzywdy, lekceważenia ze strony organów państwowych, po stronie powoda byłoby wielokrotnie większe niż ewentualna strata majątkowa po stronie Skarbu Państwa w przypadku zasądzenia na rzecz H. B. żądanego przez niego zadośćuczynienia. --- STRONA 8 --- Konkludując tę część rozważań raz jeszcze zaakcentować trzeba, że zdaniem Sądu w rozpoznawanej sprawie zaistniały podstawy do nieuwzględnienia zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. Materialnoprawą podstawę dla dochodzenia roszczeń (zarówno bezprawnego zakresie odszkodowania jak bezprawnego zadośćuczynienia) z tytułu bezprawnego działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej stanowi przepis art. 417 k.c. Zgodnie z regulacją zawartą w § 1 tego artykułu za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Przesłankami tej odpowiedzialności są: bezprawne działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej; powstanie szkody (krzywdy); jak też zaistnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wspomnianym działaniem a szkodą (krzywdą). Zgodnie natomiast z normą art. 445 § 1 w zw. z art. 444 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jak wynika z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych, niewątpliwie w czasie pacyfikacji strajku górników w KWK „(…)” w J.członkowie plutonu Zmechanizowanego Oddziału Milicji Obywatelskiej Komendy Wojewódzkiej w Katowicach dopuścili się bezprawnych działań, noszących znamiona przestępstwa, które polegało na użyciu środków nieadekwatnych dla potrzeby powstrzymania akcji protestacyjnej, w szczególności w postaci broni palnej oraz rakietnic, za co zostali prawomocnie skazani wyrokiem Sądu Karnego – Sądu Apelacyjnego w K. w 2008r. Sąd na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalił ponadto, że powód wskutek wspomnianej interwencji ZOMO został postrzelony pociskiem z rakietnicy w lewą część twarzy, skutkiem czego, jak wynika z opinii biegłego doznał trwałego rozstroju zdrowia w postaci padaczki pourazowej. W świetle powyższego uznać należy, że H. B. wykazał spełnienie wszystkich trzech przesłanek odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 417 § 1 k.c., tym samym zgłoszone w pozwie roszczenie o zadośćuczynienie uznać należało co do istoty za uzasadnione. W konsekwencji ustalić również należało, czy zgłoszona w pozwie kwota żądanego zadośćuczynienia była adekwatna do rozmiaru krzywdy jakiej na skutek zdarzenia z 15 grudnia 1981 roku doznał powód. W ocenie Sądu żądanie przez H. B. kwoty 120.000 zł tytułem zadośćuczynienia nie było kwotą nadmiernie wygórowaną, czy też nieadekwatną do doznanych przez niego negatywnych przeżyć wywołanych wypadkiem z 15 grudnia 1981r. Przede wszystkim zaznaczyć należy, że wskutek postrzelenia, powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w postaci padaczki pourazowej, co już samo w sobie stanowi podstawę do domagania się zadośćuczynienia. Jednocześnie podkreślić trzeba, że w związku z chorobą wywołaną omawianym wypadkiem, powód zmuszony został znacznie ograniczyć swą aktywność życiową, zarówno w sferze zawodowej jak tej związanej z realizacją zainteresowań, hobby, możliwością aktywnego spędzania wolnego czasu itp. --- STRONA 9 --- Wprawdzie okoliczności te nie pozostają w bezpośrednim związku ze zdarzeniem z 15 grudnia 1981r., jednakże mając na względzie fakt, że spowodowane są chorobą, na którą H. B. zapadł niewątpliwie wskutek doznanego postrzału, przyjąć należy, że i one pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem. Jak wspomniano powyżej, na skutek rozwinięcia się u powoda choroby w postaci epilepsji, zmuszony on był do wycofania się w stosunkowo młodym wieku z aktywności zawodowej i zmuszony do pobierania świadczeń rentowych z tytułu niezdolności do pracy. Ponadto rozpoznana choroba uniemożliwia mu realizację wielu zamierzeń życiowych, praktycznie wyłącza możliwość wykonywania innych zawodów, do jakich posiada przygotowanie (np. kierowcy). Powód został znacznie ograniczony także w możliwości aktywnego spędzania wolnego czasu, jak to robił przed wypadkiem i przed rozwinięciem się u niego epilepsji. Podkreślić raz jeszcze trzeba, że uszczerbku na zdrowiu, który wywołał u niego tak szerokie skutki, powód doznał w wieku 27 lat, a więc w istocie wypadek z 15 grudnia 1981r. zaważył na niemalże całym jego życiu, w zasadniczy sposób wpływając na jego kształt. Powyższe okoliczności przemawiały zatem, w ocenie Sądu za przyznaniem powodowi zadośćuczynienia w pełnej, dochodzonej przez niego w pozwie kwocie, tj. sumy 120.000 zł. W związku z powyższym Sąd na podstawie art. 417 § 1 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. orzekł jak w sentencji. O kosztach Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1 k.c. szczegółowe ich wyliczenie pozostawiając referendarzowi sądowemu na podstawie art. 108 § 1 k.p.c.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Katowicach#II C 322/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach#art. 98 kpc.#art. 442 k.c.#art. 417 § 1 k.c.#art.6 k.c.#art. 232 k.p.c.#art. 5 k.c.#art. 417 k.c.#art. 444 k.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 98 § 1 k.c.#art. 108 § 1 k.p.c.